• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

miejsce dla zdrajcy?

  • IP: 213.25.179.* 26.08.02, 19:23
    Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
    wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
    Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
    Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
    Co z jego potomkiem?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 27.08.02, 00:32
      Gość portalu: komodor napisał(a):

      > Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
      > wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
      > Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
      > Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
      > Co z jego potomkiem?


      -Kr. Widzisz komodorze-tutaj najlepiej widac "prawdziwie"polska podwojna
      moralnosc-uwaza sie bowiem,ze kuklinski(nie zasluguje skurwiel aby go pisac z
      duzej litery)byl czyms w rodzaju Wallenroda-przeciez on zdradzal "komune",nie
      przychodzi durniom do lebow,ze ZDRADA JEST ZDRADA-i nalezy sie chujowi KULA W
      LEB-dla wszechobecnej sklerykalizowanej i skretynialej prawicy jest on "cacy"
      boc przecie pomagal w "zmiekczeniu" systemu-ale kazdemu zdrowo myslacemu nasuwa
      sie porownanie do plk. Chwastka,ktory pokazal tylko cale PLUGASTWO i moralna
      zgnilizne panujaca w armii-aby obwolac go niemalze zdrajca narodowym-Chwastek
      jednak nie sprzeniewierzyl sie przysiedze,nikomu zadnych tajemnic nie
      sprzedal,za dzwieczaca mamone-ale,ze byly to "dulary"amerykanskie wybaczono
      skurwysynowi,bo przecie "kablowal" dla odwiecznych przyjaciol i sojusznikow
      Polski!!Swoja droga tak sie ten plugawiec boi,ze do dzis nie wiadomo gdzie
      mieszka-widac co ma wlasciwa opinie o sprawnosci sluzb specjalnych
      ludzi,ktorych zdradzil,i wcale nie po zolniersku trzesie dupa z przerazenia!!!

      A tak na marginesie -HISTORYCZNY KMICIC(ten prawdziwy,nie od Sienkiewicza)-
      rowniez byl ZDRAJCA!!!Bioracym udzial w rebelii Lubomirskiego przeciw krolowi
      • 27.08.02, 03:04
        Tak, to chyba wszystko tlumaczy o tobie Kraken:


        Siedzi Kraken i grzebie sobie w dupie. Wygrzebał coś i zaczyna w palcach
        kręcić kuleczkę. kręci, kręci. Podstawia pod nos:
        -gówno?
        czy może plastelina??
        próbuje:
        -gówno...
        wącha, ugniata:
        -nie, plastelina..
        -plastelina!
        tylko co robi plastelina w mojej dupie...
    • 27.08.02, 03:53
      Komodora nalezy spytac:
      - kto zdegradowal Kuklinskiego do rangi szeregowca, czyz nie "komuchy"?
      - jakiego to wojska Kuklinski byl oficerem, czyz nie tzw "Ludowego"?
      - czyjegoz to wywiadu byl agentem, czyz nie naszego pierwszego obecnie
      sojusznika?
      - kogo zdradzil Kuklinski, Polske w ogole, czy Polske "Ludowa"?

      Kuklinski poniekad wyprzedzil czasy, Komodor zda sie nadal popierac
      Polske "socjalistyczna", podlegla Moskwie.


      Gość portalu: komodor napisał(a):

      > Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
      > wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
      > Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
      > Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
      > Co z jego potomkiem?
    • Gość: pol IP: 12.31.53.* 27.08.02, 04:58


      Miejsce zdrajcy jest na cmentarzu.

      pozdr
      • 27.08.02, 05:22
        • ___Kuklinski jako Zdrajca i Anty-Bohater___ adres: *.proxy.aol.com
        Gość: krzys52 27-08-2002 04:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Zatem jest Kuklinski zdrajca gdyz: zdradzil Zwiazek Radziecki, Armie
        Czerwona, Komunizm, Towarzyszy Radzieckich, Towarzyszy Polskich-pacholkow
        Moskwy. Zaden porzadny komunista i postkomunista reki nie powinien zdrajcy
        podac.
        ..
        Oczywiscie nie moze Kuklinski byc nawet rozwazany jako (mozliwy) bohater
        poniewaz... zdrajca nie moze byc bohaterem. A on przeciez zdradzil zarowno
        Imperium zla jak i jego polskich slugusow. Ponadto bohater daje sie zlapac,
        torturowac, oraz zaszlachtowac - Kuklinski uciekl, przez co zdradzil
        podwojnie.
        ..
        K.P.



        I co ty na to Kraken. Wyglada ze wedlug Krzysia52 jestes pacholkiem Moskwy.
        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 08:04
          debilek napisał:

          > • ___Kuklinski jako Zdrajca i Anty-Bohater___ adres: *.proxy.aol.com
          > Gość: krzys52 27-08-2002 04:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          >
          > Zatem jest Kuklinski zdrajca gdyz: zdradzil Zwiazek Radziecki, Armie
          > Czerwona, Komunizm, Towarzyszy Radzieckich, Towarzyszy Polskich-pacholkow
          > Moskwy. Zaden porzadny komunista i postkomunista reki nie powinien zdrajcy
          > podac.
          > ..
          > Oczywiscie nie moze Kuklinski byc nawet rozwazany jako (mozliwy) bohater
          > poniewaz... zdrajca nie moze byc bohaterem. A on przeciez zdradzil zarowno
          > Imperium zla jak i jego polskich slugusow. Ponadto bohater daje sie
          zlapac,
          > torturowac, oraz zaszlachtowac - Kuklinski uciekl, przez co zdradzil
          > podwojnie.
          > ..
          > K.P.
          >
          >
          >
          > I co ty na to Kraken. Wyglada ze wedlug Krzysia52 jestes pacholkiem Moskwy.

          Pełno tutaj pachołków Moskwy, ubeków i ormowców i donosicieli.
      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 08:02
        Gość portalu: pol napisał(a):

        >
        >
        > Miejsce zdrajcy jest na cmentarzu.
        >
        > pozdr

        Proponuje przystąpić do likwidacji wszystkich współpracowników i członków
        PZPR, LWP, administracji państwowej, ZSL i innych wszystkich zdrajców
        Polski, którzy codziennie trudnili sie wygłaszaniem przemówień o nieskończonej
        przyjazni i braterstwie ze Związkiem RAdzieckim.
        • 27.08.02, 08:19
          Jak znam historie to w objecia Moskwy popchnely nas USA w Jalcie ,pozniej zas
          sie na nas obrazily za to,ze nalezymy do obozu komunistycznego.

          Nie wiem czy wiecie,ze w polskie miasta byly wycelowane rakiety naszych
          obecnych przyjaciol.

          Co do pana Kuklinskiego.Poszedl do Amerykanow i bral od nich pieniadze.Gdyby
          przyszlo co do czego pare polskich miast mogloby zniknac z powierzchni ziemi.

          Dla niektorych jest on bohaterem dla mnie malym pazernym czlowieczkiem.
          • Gość: Piorun IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 08:55
            Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi forumowiczów
            wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmiotów, którymi
            można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wybrany chyba
            najlepiej...
            Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rządy komunistów
            za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwałceniem
            obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbieranie rdzennych
            ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do łagrów, to był
            jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska, nie oznacza, że
            było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Polskim w XIX
            wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a powstańców
            styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w '56 byli po
            prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w '68 dokonali
            zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te same świnie
            dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamiast tego
            publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskiego, on jeden
            wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunistycznym państwem
            polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywacie tak tych,
            którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu,
            przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazywacie tak tych,
            którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawców...
            Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać się do poziomu
            gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej budują pojęcia takie
            jak honor, zdrada, nie będę.
            • 27.08.02, 09:05
              Gość portalu: Piorun napisał(a):

              > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi forumowiczów
              > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmiotów, którymi
              > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wybrany chyba
              > najlepiej...
              > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rządy komunistów
              > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwałceniem
              > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbieranie
              rdzennych
              > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do łagrów, to był
              > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska, nie oznacza,
              że
              >
              > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Polskim w XIX
              > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a powstańców
              > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w '56 byli po
              > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w '68 dokonali
              > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te same świnie
              > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamiast tego
              > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskiego, on jeden
              > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunistycznym
              państwem
              >
              > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywacie tak tych,
              > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu,
              > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazywacie tak
              tych,
              > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawców...
              > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać się do
              poziomu
              >
              > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej budują pojęcia
              takie
              >
              > jak honor, zdrada, nie będę.


              No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce?kto
              podpisywal uklady w Jalcie?

              Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.Dla idei mogl
              zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dularow.
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 10:17
                gini napisała:

                > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                >
                > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi forumowic
                > zów
                > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmiotów, któr
                > ymi
                > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wybrany chyba
                >
                > > najlepiej...
                > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rządy komunis
                > tów
                > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwałceniem
                > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbieranie
                > rdzennych
                > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do łagrów, to
                > był
                > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska, nie oznacz
                > a,
                > że
                > >
                > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Polskim w XIX
                >
                > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a powstańcó
                > w
                > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w '56 byli p
                > o
                > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w '68 dokona
                > li
                > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te same świnie
                >
                > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamiast tego
                > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskiego, on jede
                > n
                > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunistycznym
                > państwem
                > >
                > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywacie tak tyc
                > h,
                > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu,
                > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazywacie tak
                > tych,
                > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawców...
                > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać się do
                > poziomu
                > >
                > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej budują pojęcia
                > takie
                > >
                > > jak honor, zdrada, nie będę.
                >
                >
                > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce?kto
                > podpisywal uklady w Jalcie?
                >
                > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.

                Skąd Pan o tym wie ?
                Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?



                Dla idei mogl
                >
                > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dularow.
                • 27.08.02, 10:23
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                  > >
                  > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi foru
                  > mowic
                  > > zów
                  > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmiotów,
                  > któr
                  > > ymi
                  > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wybrany
                  > chyba
                  > >
                  > > > najlepiej...
                  > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rządy ko
                  > munis
                  > > tów
                  > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwałceni
                  > em
                  > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbieranie
                  > > rdzennych
                  > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do łagrów,
                  > to
                  > > był
                  > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska, nie o
                  > znacz
                  > > a,
                  > > że
                  > > >
                  > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Polskim
                  > w XIX
                  > >
                  > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a pows
                  > tańcó
                  > > w
                  > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w '56 b
                  > yli p
                  > > o
                  > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w '68 d
                  > okona
                  > > li
                  > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te same ś
                  > winie
                  > >
                  > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamiast te
                  > go
                  > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskiego, on
                  > jede
                  > > n
                  > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunistyczny
                  > m
                  > > państwem
                  > > >
                  > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywacie ta
                  > k tyc
                  > > h,
                  > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu,
                  > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazywacie
                  > tak
                  > > tych,
                  > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawców...
                  > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać się
                  > do
                  > > poziomu
                  > > >
                  > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej budują poj
                  > ęcia
                  > > takie
                  > > >
                  > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                  > >
                  > >
                  > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce?kto
                  > > podpisywal uklady w Jalcie?
                  > >
                  > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.
                  >
                  > Skąd Pan o tym wie ?
                  > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                  > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                  >
                  > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                  >
                  > Dla idei mogl
                  > >
                  > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dularow.


                  Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.

                  I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:07
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbier
                    > anie
                    > > > rdzennych
                    > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do ła
                    > grów,
                    > > to
                    > > > był
                    > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska,
                    > nie o
                    > > znacz
                    > > > a,
                    > > > że
                    > > > >
                    > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Pol
                    > skim
                    > > w XIX
                    > > >
                    > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a
                    > pows
                    > > tańcó
                    > > > w
                    > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w
                    > '56 b
                    > > yli p
                    > > > o
                    > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w
                    > '68 d
                    > > okona
                    > > > li
                    > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te s
                    > ame ś
                    > > winie
                    > > >
                    > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamia
                    > st te
                    > > go
                    > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskieg
                    > o, on
                    > > jede
                    > > > n
                    > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunist
                    > yczny
                    > > m
                    > > > państwem
                    > > > >
                    > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywac
                    > ie ta
                    > > k tyc
                    > > > h,
                    > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Rado
                    > miu,
                    > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazyw
                    > acie
                    > > tak
                    > > > tych,
                    > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawc
                    > ów...
                    > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać
                    > się
                    > > do
                    > > > poziomu
                    > > > >
                    > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej buduj
                    > ą poj
                    > > ęcia
                    > > > takie
                    > > > >
                    > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                    > > >
                    > > >
                    > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce
                    > ?kto
                    > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                    > > >
                    > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.
                    > >
                    > > Skąd Pan o tym wie ?
                    > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                    > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                    > >
                    > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                    > >
                    > > Dla idei mogl
                    > > >
                    > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dular
                    > ow.
                    >
                    >
                    > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.
                    >
                    > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.

                    Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                    Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                    wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                    Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                    O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                    Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy ?
                    PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
                    • 27.08.02, 16:16


                      > gini napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                      > >
                      > > > gini napisała:
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypow
                      > iedzi
                      > > foru
                      > > > mowic
                      > > > > zów
                      > > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości band
                      > a kmi
                      > > otów,
                      > > > któr
                      > > > > ymi
                      > > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naró
                      > d wyb
                      > > rany
                      > > > chyba
                      > > > >
                      > > > > > najlepiej...
                      > > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie
                      > rzą
                      > > dy ko
                      > > > munis
                      > > > > tów
                      > > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z
                      > pogwa
                      > > łceni
                      > > > em
                      > > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na o
                      > dbier
                      > > anie
                      > > > > rdzennych
                      > > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków
                      > do ła
                      > > grów,
                      > > > to
                      > > > > był
                      > > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Pol
                      > ska,
                      > > nie o
                      > > > znacz
                      > > > > a,
                      > > > > że
                      > > > > >
                      > > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwi
                      > e Pol
                      > > skim
                      > > > w XIX
                      > > > >
                      > > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państw
                      > ie, a
                      > > pows
                      > > > tańcó
                      > > > > w
                      > > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegr
                      > zy w
                      > > '56 b
                      > > > yli p
                      > > > > o
                      > > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Cze
                      > si w
                      > > '68 d
                      > > > okona
                      > > > > li
                      > > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle
                      > te s
                      > > ame ś
                      > > > winie
                      > > > >
                      > > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a
                      > zamia
                      > > st te
                      > > > go
                      > > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kukliń
                      > skieg
                      > > o, on
                      > > > jede
                      > > > > n
                      > > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z kom
                      > unist
                      > > yczny
                      > > > m
                      > > > > państwem
                      > > > > >
                      > > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie na
                      > zywac
                      > > ie ta
                      > > > k tyc
                      > > > > h,
                      > > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu,
                      > Rado
                      > > miu,
                      > > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien...
                      > Nazyw
                      > > acie
                      > > > tak
                      > > > > tych,
                      > > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk o
                      > prawc
                      > > ów...
                      > > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a z
                      > niżać
                      > > się
                      > > > do
                      > > > > poziomu
                      > > > > >
                      > > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej
                      > buduj
                      > > ą poj
                      > > > ęcia
                      > > > > takie
                      > > > > >
                      > > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w P
                      > olsce
                      > > ?kto
                      > > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                      > > > >
                      > > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla ide
                      > i.
                      > > >
                      > > > Skąd Pan o tym wie ?
                      > > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pan
                      > a za
                      > > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                      > > >
                      > > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                      > > >
                      > > > Dla idei mogl
                      > > > >
                      > > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby
                      > dular
                      > > ow.
                      > >
                      > >
                      > > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.
                      > >
                      > > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.
                      >
                      > Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                      > Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                      > wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                      > Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                      > O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                      > Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy ?
                      > PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
                      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:34
                        niestety moj post wysłał sie 5 razy (byłem pewien , ze się cos zawiesiło) , a
                        Pani odpowiedz się rozleciała i niezmieściła. Diabeł.




                        gini napisała:

                        >
                        >
                        > > gini napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                        > > >
                        > > > > gini napisała:
                        > > > >
                        > > > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                        > > > > >
                        > > > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom
                        > wypow
                        > > iedzi
                        > > > foru
                        > > > > mowic
                        > > > > > zów
                        > > > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości
                        > band
                        > > a kmi
                        > > > otów,
                        > > > > któr
                        > > > > > ymi
                        > > > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz
                        > naró
                        > > d wyb
                        > > > rany
                        > > > > chyba
                        > > > > >
                        > > > > > > najlepiej...
                        > > > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uzna
                        > jecie
                        > > rzą
                        > > > dy ko
                        > > > > munis
                        > > > > > tów
                        > > > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie wład
                        > zy z
                        > > pogwa
                        > > > łceni
                        > > > > em
                        > > > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem
                        > na o
                        > > dbier
                        > > > anie
                        > > > > > rdzennych
                        > > > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłop
                        > aków
                        > > do ła
                        > > > grów,
                        > > > > to
                        > > > > > był
                        > > > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państw
                        > a Pol
                        > > ska,
                        > > > nie o
                        > > > > znacz
                        > > > > > a,
                        > > > > > że
                        > > > > > >
                        > > > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Król
                        > estwi
                        > > e Pol
                        > > > skim
                        > > > > w XIX
                        > > > > >
                        > > > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym p
                        > aństw
                        > > ie, a
                        > > > pows
                        > > > > tańcó
                        > > > > > w
                        > > > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze
                        > Wegr
                        > > zy w
                        > > > '56 b
                        > > > > yli p
                        > > > > > o
                        > > > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, moż
                        > e Cze
                        > > si w
                        > > > '68 d
                        > > > > okona
                        > > > > > li
                        > > > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są c
                        > iągle
                        > > te s
                        > > > ame ś
                        > > > > winie
                        > > > > >
                        > > > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ histori
                        > i, a
                        > > zamia
                        > > > st te
                        > > > > go
                        > > > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam K
                        > ukliń
                        > > skieg
                        > > > o, on
                        > > > > jede
                        > > > > > n
                        > > > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć
                        > z kom
                        > > unist
                        > > > yczny
                        > > > > m
                        > > > > > państwem
                        > > > > > >
                        > > > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześn
                        > ie na
                        > > zywac
                        > > > ie ta
                        > > > > k tyc
                        > > > > > h,
                        > > > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Pozn
                        > aniu,
                        > > Rado
                        > > > miu,
                        > > > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okie
                        > n...
                        > > Nazyw
                        > > > acie
                        > > > > tak
                        > > > > > tych,
                        > > > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z
                        > rąk o
                        > > prawc
                        > > > ów...
                        > > > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden
                        > , a z
                        > > niżać
                        > > > się
                        > > > > do
                        > > > > > poziomu
                        > > > > > >
                        > > > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół
                        > niej
                        > > buduj
                        > > > ą poj
                        > > > > ęcia
                        > > > > > takie
                        > > > > > >
                        > > > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                        > > > > >
                        > > > > >
                        > > > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizm
                        > u w P
                        > > olsce
                        > > > ?kto
                        > > > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                        > > > > >
                        > > > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dl
                        > a ide
                        > > i.
                        > > > >
                        > > > > Skąd Pan o tym wie ?
                        > > > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uzna
                        > c Pan
                        > > a za
                        > > > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                        > > > >
                        > > > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                        > > > >
                        > > > > Dla idei mogl
                        > > > > >
                        > > > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie by
                        > loby
                        > > dular
                        > > > ow.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemi
                        > u.
                        > > >
                        > > > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.
                        > >
                        > > Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                        > > Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                        > > wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                        > > Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                        > > O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                        > > Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy
                        > ?
                        > > PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:08
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwi
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:08
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbier
                    > anie
                    > > > rdzennych
                    > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do ła
                    > grów,
                    > > to
                    > > > był
                    > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska,
                    > nie o
                    > > znacz
                    > > > a,
                    > > > że
                    > > > >
                    > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Pol
                    > skim
                    > > w XIX
                    > > >
                    > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a
                    > pows
                    > > tańcó
                    > > > w
                    > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w
                    > '56 b
                    > > yli p
                    > > > o
                    > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w
                    > '68 d
                    > > okona
                    > > > li
                    > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te s
                    > ame ś
                    > > winie
                    > > >
                    > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamia
                    > st te
                    > > go
                    > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskieg
                    > o, on
                    > > jede
                    > > > n
                    > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunist
                    > yczny
                    > > m
                    > > > państwem
                    > > > >
                    > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywac
                    > ie ta
                    > > k tyc
                    > > > h,
                    > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Rado
                    > miu,
                    > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazyw
                    > acie
                    > > tak
                    > > > tych,
                    > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawc
                    > ów...
                    > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać
                    > się
                    > > do
                    > > > poziomu
                    > > > >
                    > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej buduj
                    > ą poj
                    > > ęcia
                    > > > takie
                    > > > >
                    > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                    > > >
                    > > >
                    > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce
                    > ?kto
                    > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                    > > >
                    > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.
                    > >
                    > > Skąd Pan o tym wie ?
                    > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                    > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                    > >
                    > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                    > >
                    > > Dla idei mogl
                    > > >
                    > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dular
                    > ow.
                    >
                    >
                    > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.
                    >
                    > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.

                    Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                    Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                    wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                    Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                    O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                    Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy ?
                    PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:08
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwi
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:08
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbier
                    > anie
                    > > > rdzennych
                    > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do ła
                    > grów,
                    > > to
                    > > > był
                    > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska,
                    > nie o
                    > > znacz
                    > > > a,
                    > > > że
                    > > > >
                    > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Pol
                    > skim
                    > > w XIX
                    > > >
                    > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a
                    > pows
                    > > tańcó
                    > > > w
                    > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w
                    > '56 b
                    > > yli p
                    > > > o
                    > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w
                    > '68 d
                    > > okona
                    > > > li
                    > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te s
                    > ame ś
                    > > winie
                    > > >
                    > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamia
                    > st te
                    > > go
                    > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskieg
                    > o, on
                    > > jede
                    > > > n
                    > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunist
                    > yczny
                    > > m
                    > > > państwem
                    > > > >
                    > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywac
                    > ie ta
                    > > k tyc
                    > > > h,
                    > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Rado
                    > miu,
                    > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazyw
                    > acie
                    > > tak
                    > > > tych,
                    > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawc
                    > ów...
                    > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać
                    > się
                    > > do
                    > > > poziomu
                    > > > >
                    > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej buduj
                    > ą poj
                    > > ęcia
                    > > > takie
                    > > > >
                    > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                    > > >
                    > > >
                    > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce
                    > ?kto
                    > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                    > > >
                    > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.
                    > >
                    > > Skąd Pan o tym wie ?
                    > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                    > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                    > >
                    > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                    > >
                    > > Dla idei mogl
                    > > >
                    > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dular
                    > ow.
                    >
                    >
                    > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.
                    >
                    > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.

                    Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                    Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                    wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                    Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                    O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                    Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy ?
                    PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:11
                    gini napisała:

                    > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    >
                    > > gini napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Piorun napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Powiem tylko tyle, że Forum Gazety Wyborczej i poziom wypowiedzi
                    > foru
                    > > mowic
                    > > > zów
                    > > > > wskazuja niezbicie, że Polska i Polacy to w większości banda kmi
                    > otów,
                    > > któr
                    > > > ymi
                    > > > > można bez trudu manipulować, a kłócić się potrafi nasz naród wyb
                    > rany
                    > > chyba
                    > > >
                    > > > > najlepiej...
                    > > > > Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rzą
                    > dy ko
                    > > munis
                    > > > tów
                    > > > > za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwa
                    > łceni
                    > > em
                    > > > > obowiązującej konstytucji kwietniowej, z przyzwoleniem na odbier
                    > anie
                    > > > rdzennych
                    > > > > ziem polskich na wschodzie, z wysyłaniem naszych chłopaków do ła
                    > grów,
                    > > to
                    > > > był
                    > > > > jakiś patriotyzm? To, że był orzełek,a w nazwie państwa Polska,
                    > nie o
                    > > znacz
                    > > > a,
                    > > > że
                    > > > >
                    > > > > było to niepodległe państwo. Jakoś nie mówi się o Królestwie Pol
                    > skim
                    > > w XIX
                    > > >
                    > > > > wieku w ramach zaboru rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a
                    > pows
                    > > tańcó
                    > > > w
                    > > > > styczniowych nie nazywa się zdrajcami. To może jeszcze Wegrzy w
                    > '56 b
                    > > yli p
                    > > > o
                    > > > > prostu buntownikami walczącym przeciw sojusznikom, może Czesi w
                    > '68 d
                    > > okona
                    > > > li
                    > > > > zdrady stanu??? Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te s
                    > ame ś
                    > > winie
                    > > >
                    > > > > dlatego wciąż prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamia
                    > st te
                    > > go
                    > > > > publikowac mogą takie świnie ja Urban... Nie oceniam Kuklińskieg
                    > o, on
                    > > jede
                    > > > n
                    > > > > wie, że jakie były motywy jego działania, ale walczyć z komunist
                    > yczny
                    > > m
                    > > > państwem
                    > > > >
                    > > > > polskim to zaszczyt. Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywac
                    > ie ta
                    > > k tyc
                    > > > h,
                    > > > > którzy nie nosili munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Rado
                    > miu,
                    > > > > przechodzili ścieżki zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazyw
                    > acie
                    > > tak
                    > > > tych,
                    > > > > którzy do lat '50 walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawc
                    > ów...
                    > > > > Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać
                    > się
                    > > do
                    > > > poziomu
                    > > > >
                    > > > > gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej buduj
                    > ą poj
                    > > ęcia
                    > > > takie
                    > > > >
                    > > > > jak honor, zdrada, nie będę.
                    > > >
                    > > >
                    > > > No to odpowiedz mi panie Piorun kto doprowadzil do komunizmu w Polsce
                    > ?kto
                    > > > podpisywal uklady w Jalcie?
                    > > >
                    > > > Pan Kuklinski pracowal za pieniadze dla Amerykanow a nie dla idei.
                    > >
                    > > Skąd Pan o tym wie ?
                    > > Jeśli nie poda Pan wiarygodnego zrodla tej teorii to nalezy uznac Pana za
                    > > prymitywnego kłamce. Co Pan zrobił żeby zniszczyć komunizm ?
                    > >
                    > > Ach wiec pracowal za darmo bez pobierania zadnych pieniedzy.
                    > >
                    > > Dla idei mogl
                    > > >
                    > > > zostac w kraju i dzielac w podziemiu.Tylko,ze z tego nie byloby dular
                    > ow.
                    >
                    >
                    > Pytam raz jeszcze dlaczego nie zostalw kraju i nie walczyl w podziemiu.
                    >
                    > I ani slowrm nie zajaknal sie pan na temat Jalty dziwne.

                    Nikt w POlsce nie walczył w podziemiu. Nie wiem wogóle o czym Pani pisze?
                    Opozycji walczącej w podziemiu nie było na poczatku lat 70'tych może za
                    wyjatkiem dwoch mało znaczacych organizacji !
                    Kukliński zrobił więcej dla Polski niż cała opozycja demokratyczna !
                    O jakiej walce w podziemiu Pani pisze ?
                    Nie rozumiem po co sie brac za dyskusje, jak sie nie posiada żadnej wiedzy ?
                    PS" Co ma JAłta wspólnego z Kuklińskim ???!!!
            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:14
              Gość portalu: Piorun napisał(a):
              (...)
              Zdrada??? Przepraszam, ale kto kogo zdradził? Czy uznajecie rządy komunistów
              za legalne i nie zdradzieckie??? Czy przejmowanie władzy z pogwałceniem
              obowiązującej konstytucji kwietniowej,
              K: STOP! Konstytucja kwietniowa byla nielegalna, uchwalona sila przez sejm
              pochodzacy z nominacji sanacji, a nie z wolnych, demokratycznych wyborow.
              I przypominam, ze to wlasnie USA uznawalo wszystkie kiolejne rzady PRLu!

              ... z przyzwoleniem na odbieranie rdzennych ziem polskich na wschodzie,
              K: Jakie to byly "rdzennie polskie" ziemie, gdzie Polacy stanowili mniej niz 10%
              ludnosci? I to przeciez USA w Jalcie zgodzily sie na odebranie Polsce ziem na
              wschod od Buga!

              ...z wysyłaniem naszych chłopaków do łagrów, to był jakiś patriotyzm? To, że
              był orzełek,a w nazwie państwa Polska, nie oznacza, że było to niepodległe
              państwo.
              K: A teraz to jest niepodlegle? Wone zarty... :(

              Jakoś nie mówi się o Królestwie Polskim w XIX wieku w ramach zaboru
              rosyjskiego jak o niepodległym państwie, a powstańców styczniowych nie nazywa
              się zdrajcami.
              K: Krolestwo Polskie od Kongersu Wiedenskiego do tzw. powstania listopadowego
              bylo de facto niepodlegle. Powstancom zawdzieczamy, ze stracilo te niepodleglosc
              w roku 1931... :(

              ... To może jeszcze Wegrzy w '56 byli po prostu buntownikami walczącym przeciw
              sojusznikom, może Czesi w '68 dokonali zdrady stanu???
              K: Wegrzy byli sojusznikami Hitlera, Czesi i Slowacy chcieli tylko reformy
              socjalizmu. Nie myl tych obu wydarzen!

              ... Prawda jest taka, że przy korycie są ciągle te same świnie dlatego wciąż
              prawie się nie mówi o PRAWDZIWEJ historii, a zamiast tego publikowac mogą takie
              świnie ja Urban...
              K: Przy korycie sa zawsze swinie! A historie pisza zawsze zwyciezcy!

              ... Nie oceniam Kuklińskiego, on jeden wie, że jakie były motywy jego
              działania, ale walczyć z komunistycznym państwem polskim to zaszczyt.
              K: Motywy jego byly wylacznie finansowe. A wtedy jedyne panstwo polskie, to
              byla PRL!

              ... Uważając go za zdrajcę jednocześnie nazywacie tak tych, którzy nie nosili
              munduru, ale polegli w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu, przechodzili ścieżki
              zdrowia i uczyli się latać z okien... Nazywacie tak tych, którzy do lat '50
              walczyli z bronią w ręku i ginęli z rąk oprawców...
              K: Policja zawsze i wszedzie bije i zabija ludzi, w USA tez, i w UE tez.
              A ci, co którzy do lat 1950tych "walczyli z bronią w ręku" to byli zwykli
              terrorysci! Walczyli przeciw legalnemu rzadowi polskiemu, rzadowi uznanemu
              przez USA i ONZ!

              .... Nie bede polemizował, bo niestety poziom jest tu żaden, a zniżać się do
              poziomu gówniarzy, którzy widzą tylko oficjalną linię i wokół niej budują
              pojęcia takie jak honor, zdrada, nie będę.
              K: Przeciez dyskutujesz... :(
          • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 10:13
            gini napisała:

            > Jak znam historie to w objecia Moskwy popchnely nas USA w Jalcie ,pozniej
            zas
            > sie na nas obrazily za to,ze nalezymy do obozu komunistycznego.
            >
            > Nie wiem czy wiecie,ze w polskie miasta byly wycelowane rakiety naszych
            > obecnych przyjaciol.
            >
            > Co do pana Kuklinskiego.Poszedl do Amerykanow i bral od nich pieniadze.

            Kukliński sam nawiazał kontakty z Amerykanami i oni sami nigdy nie uwazali go
            za szpiega poniewaz własnie nie musieli mu płacic, za informacje o planach
            ZSRR ataku na Europe itp. Uważają go i słusznie, za człowieka , który
            najbardziej zaszkodził komunizmowi . Dlatego Ci co go atakuja to zwykli tchórze
            i ormowcy chorzy umysłowo. Powinni dobrowolnie udac sie go Gułagu ( swojego
            własnego). Diabeł.


            Gdyby
            > przyszlo co do czego pare polskich miast mogloby zniknac z powierzchni ziemi.
            >
            > Dla niektorych jest on bohaterem dla mnie malym pazernym czlowieczkiem.
            • 27.08.02, 10:31
              Gość portalu: diabeł napisał(a):

              > gini napisała:
              >
              > > Jak znam historie to w objecia Moskwy popchnely nas USA w Jalcie ,pozniej
              >
              > zas
              > > sie na nas obrazily za to,ze nalezymy do obozu komunistycznego.
              > >
              > > Nie wiem czy wiecie,ze w polskie miasta byly wycelowane rakiety naszych
              > > obecnych przyjaciol.
              > >
              > > Co do pana Kuklinskiego.Poszedl do Amerykanow i bral od nich pieniadze.
              >
              > Kukliński sam nawiazał kontakty z Amerykanami i oni sami nigdy nie uwazali go
              > za szpiega poniewaz własnie nie musieli mu płacic, za informacje o planach
              > ZSRR ataku na Europe itp. Uważają go i słusznie, za człowieka , który
              > najbardziej zaszkodził komunizmowi . Dlatego Ci co go atakuja to zwykli
              tchórze
              > i ormowcy chorzy umysłowo. Powinni dobrowolnie udac sie go Gułagu ( swojego
              > własnego). Diabeł.
              >


              No tak jak sie nie ma argumentow to sie przechodzi do inwektyw.A czym on tak
              zaszkodzil temu komunizmowi?Przekazal jakies plany ,ktore i tak pewnie
              Amerykanie juz znali bo nie on jeden przekazywal Amerykanom wiadomosci.
              >
              > Gdyby
              > > przyszlo co do czego pare polskich miast mogloby zniknac z powierzchni zie
              > mi.
              >

              A na temat ewentualnego konfliktu ,w ktorym zgineloby troche polskiej ludnosci
              to juz sie pan Diabel nie wypowie ,tak samo jak i na temat Jalty.


              Pytal pan czy walczylam z komuna.Nie nie mialam okazji ale walczyli moi bliscy .

              >
              > > Dla niektorych jest on bohaterem dla mnie malym pazernym czlowieczkiem.
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:14
                gini napisała:

                > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                >
                > > gini napisała:
                > >
                > > > Jak znam historie to w objecia Moskwy popchnely nas USA w Jalcie ,po
                > zniej
                > >
                > > zas
                > > > sie na nas obrazily za to,ze nalezymy do obozu komunistycznego.
                > > >
                > > > Nie wiem czy wiecie,ze w polskie miasta byly wycelowane rakiety naszy
                > ch
                > > > obecnych przyjaciol.
                > > >
                > > > Co do pana Kuklinskiego.Poszedl do Amerykanow i bral od nich pieniadz
                > e.
                > >
                > > Kukliński sam nawiazał kontakty z Amerykanami i oni sami nigdy nie uwazali
                > go
                > > za szpiega poniewaz własnie nie musieli mu płacic, za informacje o planach
                > > ZSRR ataku na Europe itp. Uważają go i słusznie, za człowieka , który
                > > najbardziej zaszkodził komunizmowi . Dlatego Ci co go atakuja to zwykli
                > tchórze
                > > i ormowcy chorzy umysłowo. Powinni dobrowolnie udac sie go Gułagu ( swojeg
                > o
                > > własnego). Diabeł.
                > >
                >
                >
                > No tak jak sie nie ma argumentow to sie przechodzi do inwektyw.A czym on tak
                > zaszkodzil temu komunizmowi?Przekazal jakies plany ,ktore i tak pewnie
                > Amerykanie juz znali bo nie on jeden przekazywal Amerykanom wiadomosci.

                Prosze podac zródło prezentowanych wymysłow !

                oto cytat z RZeczypospolitej wyd z dnia 24-25.08.02
                /.../Sprawa pułkownika Kuklińskiego podzieliła opinię publiczną w Polsce nie
                zawsze zgodnie z prezentowanymi przez konkretne osoby poglądami politycznymi.
                Dla mnie taką niespodzianką było stanowisko zajęte przez premiera Millera.

                Leszek Miller spotkał się z Ryszardem Kuklińskim dwukrotnie, za każdym razem w
                Stanach Zjednoczonych, ostatnio w styczniu tego roku. Nie mogę, oczywiście,
                mówić za premiera, pewnych spraw się jednak domyślam. Jako jedyny polski
                polityk Miller był w siedzibie CIA, spotykał się nie tylko z prezydentem
                Bushem, ale także z obecnym szefem CIA Georgem Tenetem. Amerykanie musieli go
                przekonać, że Kukliński był patriotą polskim. Amerykanów zresztą polska armia
                nie interesowała, zagrożeniem dla nich była armia sowiecka i sowiecka broń
                atomowa. A to, co Kukliński zrobił, uczynił dla Polski i dla Ameryki, a przeciw
                ZSRR. Z punktu widzenia wywiadu misja polskiego pułkownika była absolutnie
                bezprecedensowa, co podkreślali kolejni szefowie CIA: Tenet, Casey i Gates.
                Mówili, że Kukliński był ich agentem numer 1 w bloku sowieckim od Władywostoku
                do Berlina Wschodniego w całym okresie zimnej wojny. W dodatku przyznają, że
                nie zwerbowali go, on się sam zgłosił. Pułkownik Kukliński powiada, że to nie
                Ameryka jego zwerbowała, ale on zwerbował Amerykę do działań na rzecz Polski,
                bo to między innymi w wyniku jego raportów na przełomie lat 70. i 80. prezydent
                Carter zmienił amerykańską doktrynę obronną w Europie. To Kukliński ujawnił
                słabe punkty armii sowieckiej, na skutek czego Amerykanie zrezygnowali z
                atomowego uderzenia odwetowego w przypadku wojny. Gdyby było inaczej, Polska -
                w razie najgorszego - stałaby się atomowym pogorzeliskiem, tymczasem Kukliński
                pokazał, że lawinę sowieckich czołgów powstrzymać można metodami
                konwencjonalnymi.

                Pułkownik zresztą zaczął współpracę z Amerykanami od napisania 500-stronicowego
                memoriału analityczno-strategicznego o słabych punktach armii amerykańskiej i
                wojsk NATO w Europie. Dla nich ten dokument był wstrząsający. Generał William
                E. Odom stwierdził, że właśnie ta analiza - niezależnie od jej wartości
                wywiadowczej - wywołała w najwyższych gremiach kierowniczych Stanów
                Zjednoczonych dyskusję, która doprowadziła do zmiany amerykańskiej koncepcji
                obrony Europy. Odom mówił wyraźnie: "Kukliński nie był żadnym szpiegiem, bo
                szpieg prowadzi swą działalność dla pieniędzy, a on czynił to z pobudek
                patriotycznych, a nie materialnych"./.../







                > >
                > > Gdyby
                > > > przyszlo co do czego pare polskich miast mogloby zniknac z powierzchn
                > i zie
                > > mi.
                > >
                >
                > A na temat ewentualnego konfliktu ,w ktorym zgineloby troche polskiej
                ludnosci
                > to juz sie pan Diabel nie wypowie ,tak samo jak i na temat Jalty.
                >
                >
                > Pytal pan czy walczylam z komuna.Nie nie mialam okazji ale walczyli moi
                bliscy


                Prosze mi wybaczyc ton moich wypowiedzi, ale drazni mnie gdy ktoś się wypowiada
                a nie posiada żadnej na ten temat wiedzy.I pisze nieprawde.
                >
                > >
                > > > Dla niektorych jest on bohaterem dla mnie malym pazernym czlowieczki
                > em.

          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:00
            gini napisała:
            Jak znam historie to w objecia Moskwy popchnely nas USA w Jalcie ,pozniej zas
            sie na nas obrazily za to,ze nalezymy do obozu komunistycznego.
            K: Typowe zaklamanie amerykanow...

            G: Nie wiem czy wiecie,ze w polskie miasta byly wycelowane rakiety naszych
            obecnych przyjaciol.
            K: Dzieki Kuklinskiemu mialy one wieksze szanse trafienia i wybicia wiekszej
            ilosci Polakow...

            G: Co do pana Kuklinskiego.Poszedl do Amerykanow i bral od nich pieniadze.Gdyby
            przyszlo co do czego pare polskich miast mogloby zniknac z powierzchni ziemi.
            Dla niektorych jest on bohaterem dla mnie malym pazernym czlowieczkiem.
            K: Bohaterem moze byc tylko dla kolejnych zdrajcow: tym razem tych, co
            sprzedali Polske (i to tanio) Ameryce... :(
        • Gość: Rob IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 27.08.02, 16:59
          >Proponuje przystąpić do likwidacji wszystkich współpracowników i członków
          PZPR, LWP, administracji państwowej, ZSL i innych wszystkich zdrajców
          Polski, którzy codziennie trudnili sie wygłaszaniem przemówień o nieskończonej
          przyjazni i braterstwie ze Związkiem RAdzieckim>

          I takim sposobem KK straci 85 procent wiernych!
    • 27.08.02, 10:42
      Kukliński to zdrajca, który splamił honor oficera Wojska Polskiego. Nie można
      tłumaczyć zdrady tym, że to była PRL. To była Polska i już, innej wtedy nie
      było. Przysięgał wierność tej Polsce i powinien się z tego wywiązać.

      Warto pamiętać, że to nie my wybieraliśmy sobie ustrój w jakim będziemy żyć po
      wojnie - Jałata!!!

      Poza tym naprawdę wątpię w to, że kukliński był pierwszym źródłem informacji o
      stanie wojennym.
      • Gość: Piorun IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 11:36
        No to jak? Nie wybraliśmy sobie tego ustroju (Jałta),, ale jednocześnie mamy
        być wierni narzuconej nam formule rządów i Rzeczpospolitej. Przysięga
        wymuszona, gdy stoi się z poboru w szeregu nie ma znaczenia. Przysięgać trzeba
        z przekonaniem. Czy to znaczy, że mój tato, który służbę odbył na początku lat
        70-tych i złożył przysięge na iwrnośc socjalizmowi i braterstwu z ZSRR
        powinien w '89 atakować lokale wyborcze by nie dopuscic do zmiany kierunku
        rządzenia lub rozwalać członków "Solidarności", której notabene był członkiem???
        A ja w 1988 pojechałem jako dzieciak na obóz harcerski i złożyłem to czerwone
        przyrzeczenie na wierność socjalistycznej ojczyźnie. To znaczy, że jestem
        zdrajcą głosując na prawą stronę? A co do Jałty, bo brak mojego komentarza
        niektórych oburza, to owszem zostaliśmy sprzedani. Jednak nie tylko przez
        USA... Równie winni, a może nawet bardziej są Anglicy, Francuzi itp. I jeśli
        chodzi o sojusze, przyjaźnie, to jestem przekonany, że tak naprawde nikt nam
        nie jest przyjacielem. Ani USA, ani Zachodnia Europa, ni wschód. Jednak już
        wolę być członkiem struktur zachodnich z USA, niż wschodnich sojuszy z
        przewodnią rolą ZSRR. Jak było Ci tak dobrze, wyjedź do Rosji, na wschodnią
        Ukrainę. Poznaj wolność, dobrobyt, demokrację. Dużo krzyczycie, ale jestem
        pewien, że jeszcze tam nie byliście. Wyjedźcie na miesiąc, a może po powrocie
        docenicie to, co macie i zrozumiecie, że dzięki tym którzy sprzeniewierzali się
        tej "Niepodległej Polsce ludowej" macie teraz trochę inny standard życia...
        • 27.08.02, 11:56
          Gość portalu: Piorun napisał(a):

          > No to jak? Nie wybraliśmy sobie tego ustroju (Jałta),, ale jednocześnie mamy
          > być wierni narzuconej nam formule rządów i Rzeczpospolitej. Przysięga
          > wymuszona, gdy stoi się z poboru w szeregu nie ma znaczenia. Przysięgać
          trzeba
          >
          > z przekonaniem. Czy to znaczy, że mój tato, który służbę odbył na początku
          lat
          > 70-tych i złożył przysięge na iwrnośc socjalizmowi i braterstwu z ZSRR
          > powinien w '89 atakować lokale wyborcze by nie dopuscic do zmiany kierunku
          > rządzenia lub rozwalać członków "Solidarności", której notabene był
          członkiem??
          > ?
          > A ja w 1988 pojechałem jako dzieciak na obóz harcerski i złożyłem to czerwone
          > przyrzeczenie na wierność socjalistycznej ojczyźnie. To znaczy, że jestem
          > zdrajcą głosując na prawą stronę? A co do Jałty, bo brak mojego komentarza
          > niektórych oburza, to owszem zostaliśmy sprzedani. Jednak nie tylko przez
          > USA... Równie winni, a może nawet bardziej są Anglicy, Francuzi itp. I jeśli
          > chodzi o sojusze, przyjaźnie, to jestem przekonany, że tak naprawde nikt nam
          > nie jest przyjacielem. Ani USA, ani Zachodnia Europa, ni wschód. Jednak już
          > wolę być członkiem struktur zachodnich z USA, niż wschodnich sojuszy z
          > przewodnią rolą ZSRR. Jak było Ci tak dobrze, wyjedź do Rosji, na wschodnią
          > Ukrainę. Poznaj wolność, dobrobyt, demokrację. Dużo krzyczycie, ale jestem
          > pewien, że jeszcze tam nie byliście. Wyjedźcie na miesiąc, a może po powrocie
          > docenicie to, co macie i zrozumiecie, że dzięki tym którzy sprzeniewierzali
          się
          >
          > tej "Niepodległej Polsce ludowej" macie teraz trochę inny standard życia...


          Panie Piorun .Nikt nie pochwala komuny.A co do wojska to nikt pana Kuklinskiego
          na sile tam nie ciagnal.Sam wstapil.I musial sie wykazac dochodzac do
          stanowiska pulkownika .Nie powie mi pan,ze planowal walke z komuna w chwili
          wstapienia do Armii.

          Co do Jalty to niestety ale nie da sie ukryc,ze USA mialy tam duzo do
          powiedzenia.

          Co do standartu zycia to nie bylabym taka pewna.Owszem czesci obywatli zyje sie
          bardzo dobrze jadnak wielu zyje na pograniczu minimum i tego nie da sie ukryc.

          Nasz nowy wielki brat nawet nie mysli o skasowaniu wiz dla Polakow a wprost
          przeciwnie szykanuje ich na granicy.

          Negatywna opinia o Kuklinskim wcale nie swiadczy o milosci do komuny.

          Drazni mnie robienie z niego bohatera.
          • Gość: Piorun IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 12:27
            OK. Przyznaję rację i z wielką radością odnotowuję fakt, ze możemy porozmawiać
            kulturalnie, co jest tu dość rzadko spotykane. Racja, robienie bohatera może
            jest nie na miejscu, bo tak naprawdę nie wiemy w jakim stopniu przyczynił się
            do walki z komunizmem. Co do wojska i stopnia pułkownika, przyznaję racje.
            Czytałem o nim książkę, był wojskowym obecnym na różnych zjazdach armii
            zaprzyjaźnionych, więc chyba dobrze się rozumiał z towarzyszami. Może
            faktycznie znalazł coś co go przestraszyło i przekonało do zmiany opcji, ale
            zgadzam się. Był wybijającą się jednostką wśród czerwonych, że doszedł tak
            daleko. A robienie bohatera... Cóż, tak to jest w tym kraju, że Ci którzy
            zasługują na to miano pozostają anonimowi, a szkoły, ulice nazwane są
            nazwiskami tych, którzy raczej na to nie zasłużyli. ale to już zupełnie inny
            temat...
            • 27.08.02, 12:33
              Gość portalu: Piorun napisał(a):

              > OK. Przyznaję rację i z wielką radością odnotowuję fakt, ze możemy
              porozmawiać
              > kulturalnie, co jest tu dość rzadko spotykane. Racja, robienie bohatera może
              > jest nie na miejscu, bo tak naprawdę nie wiemy w jakim stopniu przyczynił się
              > do walki z komunizmem. Co do wojska i stopnia pułkownika, przyznaję racje.
              > Czytałem o nim książkę, był wojskowym obecnym na różnych zjazdach armii
              > zaprzyjaźnionych, więc chyba dobrze się rozumiał z towarzyszami. Może
              > faktycznie znalazł coś co go przestraszyło i przekonało do zmiany opcji, ale
              > zgadzam się. Był wybijającą się jednostką wśród czerwonych, że doszedł tak
              > daleko. A robienie bohatera... Cóż, tak to jest w tym kraju, że Ci którzy
              > zasługują na to miano pozostają anonimowi, a szkoły, ulice nazwane są
              > nazwiskami tych, którzy raczej na to nie zasłużyli. ale to już zupełnie inny
              > temat...


              Mnie tez jest bardzo milo pogadac z kims normalnym.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: Piorun IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 12:49
                A korzystając z przyjemnej atmosfery i faktu, że to już nasza wewnętrzna
                dysputa, zapytam się o ocene pielgrzymki Ojca św. Jednak nie o slowa samego
                papieża, ale o globalne spojrzenie na naród, media itp. Temat luźno związany,
                ale choć to też pewnego rodzaju bohater.... Ciekawy jestem opinii...
                • 27.08.02, 13:02
                  Gość portalu: Piorun napisał(a):

                  > A korzystając z przyjemnej atmosfery i faktu, że to już nasza wewnętrzna
                  > dysputa, zapytam się o ocene pielgrzymki Ojca św. Jednak nie o slowa samego
                  > papieża, ale o globalne spojrzenie na naród, media itp. Temat luźno związany,
                  > ale choć to też pewnego rodzaju bohater.... Ciekawy jestem opinii...



                  Chyba Cie rozczaruje.Jestem osoba niewierzaca.Coz narod ma papieza Polaka jest
                  z niego dumny.Pare osob przede mna skrytykowalo juz okreslanie papieza
                  imieniem "ojciec swiety" .Pisze sie duzo o wzorcu moralnym jakim jest Jan Pawel
                  II ale to nie przeklada sie ani na uczciwosc Polakow ani na zahamowanie
                  przestepczosci.
                  Nie ma dnia w bez informacji w gazecie o strzelaninie czy aferze korupcyjnej.
                  Poza tym postawy polskich ksiezy...
                  Nie wszystkich bo nie mozna uogolniac ale w wiekszej czesci oddalaja sie oni
                  coraz bardziej od wiernych.

                  No i te RM,ktore podlega bezposrednio Watykanowi lecz czesto mozna uslyszec,ze
                  nie reprezentuje kosciola bo nie ma asystenta koscielnego.Ale przeciez pracuja
                  w nim osby duchowne...
                  • Gość: Adam IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 13:18
                    Widzisz, ze mną jest tak, że powoli przechodze w stronę ateizmu, choć nie moge
                    powiedziec ze jestem ateistą. Tylko denerwuje mnie show urządzany przez
                    polskich księży w czasie mszy, te krzyki, które nie pozwalają mi słuchac...
                    Koniec kazania na Błoniach, papież dwa razy chce coś powoedzieć, w pół słowa
                    przerywają mu krzyki. poddaje sie, ja z nim...
                    Podobno w '79 ludzie słuchali, a jak przejezdzał po prostu przyklękali... Teraz
                    chce słuchac, ale z 15-minutowej relacji spod okna, 12 minut to krzyki... poza
                    tym wspominam tu o nim, bo pomimo mojego szacunku, denerwuje mnie mówienie, że
                    Papa obalił komunizm... Kiedy byłem młodszy (mam 25 lat) wierzyłem, że tak
                    było, bo w 79 miałem 2 latka, musiałem wierzyć Ale dd iluś tam pielgrzymek
                    czekam, kiedy znowu będzie obalał... Tym razem złodziejstwo, mafijne układy...
                    Jak bardzo bym chciał zobaczyć jak wstaje i grzmi do tego durnego
                    narodu: "Przestać kraść!!! Do roboty!!! Przestać się kłócić!!! Te oszustwa małe
                    i duże: stop! Te budowy pomników - stop! RAdio Maryja i seanse nienawiści -
                    stop, ale widzi i nie grzmi Dla tego denerwuje mnie to wyolbrzymianie zasług,
                    bo wtedy było może takk samo...
                    • 27.08.02, 13:34
                      Gość portalu: Adam napisał(a):

                      > Widzisz, ze mną jest tak, że powoli przechodze w stronę ateizmu, choć nie
                      moge
                      > powiedziec ze jestem ateistą. Tylko denerwuje mnie show urządzany przez
                      > polskich księży w czasie mszy, te krzyki, które nie pozwalają mi słuchac...
                      > Koniec kazania na Błoniach, papież dwa razy chce coś powoedzieć, w pół słowa
                      > przerywają mu krzyki. poddaje sie, ja z nim...
                      > Podobno w '79 ludzie słuchali, a jak przejezdzał po prostu przyklękali...
                      Teraz
                      >
                      > chce słuchac, ale z 15-minutowej relacji spod okna, 12 minut to krzyki...
                      poza
                      > tym wspominam tu o nim, bo pomimo mojego szacunku, denerwuje mnie mówienie,
                      że
                      >
                      > Papa obalił komunizm... Kiedy byłem młodszy (mam 25 lat) wierzyłem, że tak
                      > było, bo w 79 miałem 2 latka, musiałem wierzyć Ale dd iluś tam pielgrzymek
                      > czekam, kiedy znowu będzie obalał... Tym razem złodziejstwo, mafijne
                      układy...
                      > Jak bardzo bym chciał zobaczyć jak wstaje i grzmi do tego durnego
                      > narodu: "Przestać kraść!!! Do roboty!!! Przestać się kłócić!!! Te oszustwa
                      małe
                      >
                      > i duże: stop! Te budowy pomników - stop! RAdio Maryja i seanse nienawiści -
                      > stop, ale widzi i nie grzmi Dla tego denerwuje mnie to wyolbrzymianie
                      zasług,
                      > bo wtedy było może takk samo...


                      Czyli,ze sie zgadzamy.Ludzie czesto operuja sloganami typu:"papiez duzo zrobil
                      dla Polski,papiez duzo zrobil dla swiata ,jednak gdy spytasz co zrobil?Zapada
                      cisza albo Ci mowia,ze obalil komune.

                      a pomniki ulice i place co druga szkola imienia papieza to juz istny horror.

                      • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 27.08.02, 14:47
                        gini napisała:


                        > > Jak bardzo bym chciał zobaczyć jak wstaje i grzmi do tego durnego
                        > > narodu: "Przestać kraść!!! Do roboty!!! Przestać się kłócić!!! Te oszustwa
                        >
                        > małe
                        > >
                        > > i duże: stop! Te budowy pomników - stop! RAdio Maryja i seanse nienawiści
                        > -
                        > > stop, ale widzi i nie grzmi Dla tego denerwuje mnie to wyolbrzymianie
                        > zasług,
                        > > bo wtedy było może takk samo...
                        >
                        >
                        > Czyli,ze sie zgadzamy.Ludzie czesto operuja sloganami typu:"papiez duzo
                        zrobil
                        > dla Polski,papiez duzo zrobil dla swiata ,jednak gdy spytasz co zrobil?Zapada
                        > cisza albo Ci mowia,ze obalil komune.
                        >
                        > a pomniki ulice i place co druga szkola imienia papieza to juz istny horror.
                        >


                        -Kr. Wprawdzie rozpoczeliscie dyskusje na zupelnie inny temat anizeli
                        zalozyciel tego watku,ale jako "stary zasluzony w bojach komuch",do
                        tego "ortodoksyjny Zyd",ktorego zona"puszcza sie z ksiedzem katolickim"(to
                        wszystko opinie polskich katoli)-mam taki wicie-rozumicie prublem z tym
                        wojtylom-przypadkowo w niedzielem wlonczylem polski kanal ,gdzie byla obszerna
                        relacyja z tygo nawidzenia Polski przez biskupa Rzymu-kurde blade-tyle luda,a
                        wszystko wyje w uniesieniu i z pianom(od piwa) na ustach jak to uni teguz
                        wotylem kuchajom,jakiz to "wielki"(1,6m w kapeluszu)czlek z tygu byskupa
                        rzymskiego,jakiz to ten,no,jak mu tam wzorzec ud muralnosci-co bylo robic
                        trzasnalem "lufem"=potem drugom(za wicie zawsze pijem tylko dwie-najsampirw
                        pirwszom-potem kilka drugich)-i tak mnie napadnela takowa mysl-czy polskie
                        katoliki toz samo by mowili i takoz samo milowali biskupa ze Rzyma gdyby to byl
                        powiedzmy jakis Francuz,Wloch,czy nie daj bog- murzyn ????Czy takoz samusko
                        robiliby ze siebie nawidzonych wyjcow???Czy Polaki kochajom papiza bo jest ci
                        un Polokiem,czy kochajom wojtyle bo jest papizem??Kurde-sam nie wim co myslec o
                        tem polskiem katolicyzmie-dlaczego nie ma np. ZADNEJ ulicy JanaPawla I-wszak
                        wojtyla jest tylko kontynuatorem linii politycznej tegoz pierwszego(tak
                        przynajmniej sam twierdzi-stad zreszta ta "ksywa")-dlaczegoz nie ma Zadnej
                        szkoly (nawet katolskiej) im, PawlaVI(czy ktory tam byl z rzeda tyn
                        przedustatni)-kurcze-ciemnotem ludu wg ktorego Maryja nie byla zadnum Zydowkom
                        (slyszane to rzeczy) tylko kasztelenkom lowickom,jeszczy mogem zrozumic-ale
                        wyglondnylo na to,ze podlug Polokow-przed wojtylom nie bylo chyba ZADNEGO
                        innygo papizoka-dlaczego nie nazwneli zadnygo przedszkula np. imieniem
                        Sylwestra II??Czy jakiegus Grzecha IV,V,czy VI??-Moze mi ktos udzielic
                        odpowiedzenia ???
                        • Gość: Piorun vel Adam IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 15:18
                          Nie przepadam za twoim stylem, ale... nie wypada się nie zgodzić... Na
                          pielgrzymkę Pawła VII przyjedzie tak z 10.000 mieszkańców miasta gdzie bedzie
                          msza i wszystko
                          • 27.08.02, 16:29
                            Po pierwsze to niech pan nie krzyczy i bez inwektyw prosze.Krzyczec to prosze
                            na zone a nie na mnie.

                            a skad pan czerpie wiadomosci i Kuklinskim?Od niego samego i od Amerykanow.
                            Ani jedna ani druga strona nie powie panu prawdy.

                            Zadalam nizej pewne pytania.Po co pan Kuklinski wstepowal do tej Armii
                            komunistycznej i jak to sie stalo,ze doszedl w niej tak wysoko?
                            Co on takiego zrobil?bo ja nie wiem,To,ze on cos twierdzi i ,ze przytakuja mu
                            Amerykanie to zaden dowod.Przeciez nie powiedza,ze nic nie zrobil bo w
                            przyszlosci nikt by dla nich nie chcial pracowac to chyba jasne.

                            Co do Jalty .Oczywiscie,ze Jalta ma duzo.Widzi pan ja nie mam za grosz zaufania
                            do Amerykanow.Jezeli pan ma to zdrowia zycze.

                            Ja tam nie widze,zeby odniosl az tak wielkie zaslugi i mam watpliwosci co do
                            jego bezinteresownosci.Wyjezdzajac z Polski zostawil piekna wille i jacht .Nie
                            wiem czy to wszystko z wojskowej pensji.A jechal do kraju gdzie przyszlosc mial
                            zapewniona.

                            Pan ma swoje zdanie ja swoje .Z
                            • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:49
                              gini napisała:

                              > Po pierwsze to niech pan nie krzyczy i bez inwektyw prosze.Krzyczec to prosze
                              > na zone a nie na mnie.

                              Nie krzycze tylko stwierdzam niewiedze i ignorancje , a to nie są inwektywy.


                              >
                              > a skad pan czerpie wiadomosci i Kuklinskim?Od niego samego i od Amerykanow.
                              > Ani jedna ani druga strona nie powie panu prawdy.

                              Mam rozumiec , ze JAruzelski i Breżniew mówią prawde ?
                              Ja się powołuje na zrodło wiarygodne : Józefa Szaniawskiego

                              > Józef Szaniawski - historyk, politolog, publicysta. Ostatni więzień
                              polityczny PRL. Będąc dziennikarzem PAP w latach 70. i 80. współpracował z
                              Radiem Wolna Europa, za co w czerwcu 1985 r. został aresztowany i oskarżony
                              przez prokuraturę o szpiegostwo na rzecz wywiadu USA. Skazany na 10 lat
                              więzienia, na wolność wyszedł dopiero w grudniu 1989 r. Zrehabilitowany przez
                              Sąd Najwyższy w roku 1990. Wkrótce nakładem wydawnictwa "Ex Libris" ukaże się
                              nowa książka Józefa Szaniawskiego o pułkowniku Kuklińskim

                              A NA KOGO POWOŁUJE SIĘ PANI ?
                              Poza tym, nie musi Pani sie przeciez ze mną zgadzac.

                              > Zadalam nizej pewne pytania.Po co pan Kuklinski wstepowal do tej Armii
                              > komunistycznej i jak to sie stalo,ze doszedl w niej tak wysoko?

                              Nie znam odpowiedzi na to pytanie, moze co nieco na ten temat wyjaśnia ten
                              artykuł. Ważniejsze jest to co zrobił potem, przynajmniej dla mnie. Czesław
                              Miłosz był ambasadorem polskiego rzadu stalinowskiego (w Paryżu bodaj) i nie
                              przeszkadza mu to dzisiaj mieszkac w Krakowie, a wczesniej napisac np.
                              ksiązki "Zniewolony umysł"

                              > Co on takiego zrobil?bo ja nie wiem,To,ze on cos twierdzi i ,ze przytakuja mu
                              > Amerykanie to zaden dowod.Przeciez nie powiedza,ze nic nie zrobil bo w
                              > przyszlosci nikt by dla nich nie chcial pracowac to chyba jasne.

                              To co zrobił jest opisane w skopiowanym artykule. Oczywiście , można uważac, że
                              to wszystko oszustwa i mistyfikacja.
                              >
                              > Co do Jalty .Oczywiscie,ze Jalta ma duzo.Widzi pan ja nie mam za grosz
                              zaufania
                              >
                              > do Amerykanow.Jezeli pan ma to zdrowia zycze.

                              Ja mam jeszcze mniej zaufania do Amerykanów, ale w latach 70-tych była zupełnie
                              inna sytuacja. Nikt nie przewidział, że przestanie istnieć Związek RAdziecki
                              i że sprawy potoczą sie w takim kierunku.Po co mieliby fabrykować zasługi
                              Kuklińskiego to już zupełnie nie rozumiem ? A jeszcze mniej rozumiem dlaczego
                              on wywołuje takie negatywne emocje.
                              W okresie komunizmu Amerykanie byli bardziej autentycznym , jedynym sojusznikiem
                              Polski.Dzisiaj to jakiś koszmarny kraj zamieniajacy sie powoli w replike
                              Związku RAdzieckiego.


                              >
                              > Ja tam nie widze,zeby odniosl az tak wielkie zaslugi i mam watpliwosci co do
                              > jego bezinteresownosci.Wyjezdzajac z Polski zostawil piekna wille i
                              jacht .Nie
                              > wiem czy to wszystko z wojskowej pensji.A jechal do kraju gdzie przyszlosc
                              mial
                              >
                              > zapewniona.

                              Musiał uciec, poniewaz zostałby lada moment zidentyfikowany i aresztowany.
                              Przekazał bardzo ważne dokumenty i Rosjanie wiedzieli, ze w Polsce jest bardzo
                              wysoko u góry przeciek.

                              Pozdrawiam i przepraszam za "inwektywy". Diabeł.


                              >
                              > Pan ma swoje zdanie ja swoje .Z
                              • 27.08.02, 16:55
                                Gość portalu: diabeł napisał(a):

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Po pierwsze to niech pan nie krzyczy i bez inwektyw prosze.Krzyczec to pro
                                > sze
                                > > na zone a nie na mnie.
                                >
                                > Nie krzycze tylko stwierdzam niewiedze i ignorancje , a to nie są inwektywy.
                                >
                                >
                                > >
                                > > a skad pan czerpie wiadomosci i Kuklinskim?Od niego samego i od Amerykanow
                                > .
                                > > Ani jedna ani druga strona nie powie panu prawdy.
                                >
                                > Mam rozumiec , ze JAruzelski i Breżniew mówią prawde ?
                                > Ja się powołuje na zrodło wiarygodne : Józefa Szaniawskiego
                                >


                                Nie slucham nikogo moj panie mysle samodzielnie.





                                > > Józef Szaniawski - historyk, politolog, publicysta. Ostatni więzień
                                > polityczny PRL. Będąc dziennikarzem PAP w latach 70. i 80. współpracował z
                                > Radiem Wolna Europa, za co w czerwcu 1985 r. został aresztowany i oskarżony
                                > przez prokuraturę o szpiegostwo na rzecz wywiadu USA. Skazany na 10 lat
                                > więzienia, na wolność wyszedł dopiero w grudniu 1989 r. Zrehabilitowany przez
                                > Sąd Najwyższy w roku 1990. Wkrótce nakładem wydawnictwa "Ex Libris" ukaże się
                                > nowa książka Józefa Szaniawskiego o pułkowniku Kuklińskim
                                >
                                Dodam,ze byl mezem Halinki Frackowiak,ktora bardzo lubie.


                                > A NA KOGO POWOŁUJE SIĘ PANI ?
                                > Poza tym, nie musi Pani sie przeciez ze mną zgadzac.
                                >
                                > > Zadalam nizej pewne pytania.Po co pan Kuklinski wstepowal do tej Armii
                                > > komunistycznej i jak to sie stalo,ze doszedl w niej tak wysoko?
                                >
                                > Nie znam odpowiedzi na to pytanie, moze co nieco na ten temat wyjaśnia ten
                                > artykuł. Ważniejsze jest to co zrobił potem, przynajmniej dla mnie. Czesław
                                > Miłosz był ambasadorem polskiego rzadu stalinowskiego (w Paryżu bodaj) i nie
                                > przeszkadza mu to dzisiaj mieszkac w Krakowie, a wczesniej napisac np.
                                > ksiązki "Zniewolony umysł"
                                >
                                > > Co on takiego zrobil?bo ja nie wiem,To,ze on cos twierdzi i ,ze przytakuja
                                > mu
                                > > Amerykanie to zaden dowod.Przeciez nie powiedza,ze nic nie zrobil bo w
                                > > przyszlosci nikt by dla nich nie chcial pracowac to chyba jasne.
                                >
                                > To co zrobił jest opisane w skopiowanym artykule. Oczywiście , można uważac,
                                że
                                >
                                > to wszystko oszustwa i mistyfikacja.
                                > >
                                > > Co do Jalty .Oczywiscie,ze Jalta ma duzo.Widzi pan ja nie mam za grosz
                                > zaufania
                                > >
                                > > do Amerykanow.Jezeli pan ma to zdrowia zycze.
                                >
                                > Ja mam jeszcze mniej zaufania do Amerykanów, ale w latach 70-tych była
                                zupełnie
                                >
                                > inna sytuacja. Nikt nie przewidział, że przestanie istnieć Związek RAdziecki
                                > i że sprawy potoczą sie w takim kierunku.Po co mieliby fabrykować zasługi
                                > Kuklińskiego to już zupełnie nie rozumiem ? A jeszcze mniej rozumiem dlaczego
                                > on wywołuje takie negatywne emocje.
                                > W okresie komunizmu Amerykanie byli bardziej autentycznym , jedynym
                                sojusznikie
                                > m
                                > Polski.Dzisiaj to jakiś koszmarny kraj zamieniajacy sie powoli w replike
                                > Związku RAdzieckiego.
                                >
                                > Ciesze sie,ze mamy takie samo zdanie.
                                > >
                                > > Ja tam nie widze,zeby odniosl az tak wielkie zaslugi i mam watpliwosci co
                                > do
                                > > jego bezinteresownosci.Wyjezdzajac z Polski zostawil piekna wille i
                                > jacht .Nie
                                > > wiem czy to wszystko z wojskowej pensji.A jechal do kraju gdzie przyszlosc
                                >
                                > mial
                                > >
                                > > zapewniona.
                                >
                                > Musiał uciec, poniewaz zostałby lada moment zidentyfikowany i aresztowany.
                                > Przekazał bardzo ważne dokumenty i Rosjanie wiedzieli, ze w Polsce jest
                                bardzo
                                > wysoko u góry przeciek.
                                >
                                > Pozdrawiam i przepraszam za "inwektywy". Diabeł.
                                >
                                >
                                > >
                                > > Pan ma swoje zdanie ja swoje .Z


                                Ja tez pozdrawiam i w ogole to pana lubie panie Diabel.
                                Nie musimy sie we wszystkim zgadzac.
                                • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 18:03
                                  gini napisała:

                                  > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                                  >
                                  > > gini napisała:
                                  > >
                                  > > > Po pierwsze to niech pan nie krzyczy i bez inwektyw prosze.Krzyczec t
                                  > o pro
                                  > > sze
                                  > > > na zone a nie na mnie.
                                  > >
                                  > > Nie krzycze tylko stwierdzam niewiedze i ignorancje , a to nie są inwektyw
                                  > y.
                                  > >
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > a skad pan czerpie wiadomosci i Kuklinskim?Od niego samego i od Amery
                                  > kanow
                                  > > .
                                  > > > Ani jedna ani druga strona nie powie panu prawdy.
                                  > >
                                  > > Mam rozumiec , ze JAruzelski i Breżniew mówią prawde ?
                                  > > Ja się powołuje na zrodło wiarygodne : Józefa Szaniawskiego
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > Nie slucham nikogo moj panie mysle samodzielnie.

                                  D : Myslenie samodzielne jest niemozliwe. Wszyscy jesteśmy bombardowani
                                  informacjami ze wszystkich stron i je bez przerwy przetwarzamy.
                                  Można nato miast samodzielnie przetwarzać informacje....
                                  Najlepiej jednak samodzielnie wytwarzać informacje.

                                  >
                                  > > > Józef Szaniawski - historyk, politolog, publicysta. Ostatni więzień
                                  > > polityczny PRL. Będąc dziennikarzem PAP w latach 70. i 80. współpracował z
                                  >
                                  > > Radiem Wolna Europa, za co w czerwcu 1985 r. został aresztowany i oskarżon
                                  > y
                                  > > przez prokuraturę o szpiegostwo na rzecz wywiadu USA. Skazany na 10 lat
                                  > > więzienia, na wolność wyszedł dopiero w grudniu 1989 r. Zrehabilitowany pr
                                  > zez
                                  > > Sąd Najwyższy w roku 1990. Wkrótce nakładem wydawnictwa "Ex Libris" ukaże
                                  > się
                                  > > nowa książka Józefa Szaniawskiego o pułkowniku Kuklińskim
                                  > >
                                  > Dodam,ze byl mezem Halinki Frackowiak,ktora bardzo lubie.
                                  >
                                  >
                                  > > A NA KOGO POWOŁUJE SIĘ PANI ?
                                  > > Poza tym, nie musi Pani sie przeciez ze mną zgadzac.
                                  > >
                                  > > > Zadalam nizej pewne pytania.Po co pan Kuklinski wstepowal do tej Armi
                                  > i
                                  > > > komunistycznej i jak to sie stalo,ze doszedl w niej tak wysoko?
                                  > >
                                  > > Nie znam odpowiedzi na to pytanie, moze co nieco na ten temat wyjaśnia ten
                                  >
                                  > > artykuł. Ważniejsze jest to co zrobił potem, przynajmniej dla mnie. Czesła
                                  > w
                                  > > Miłosz był ambasadorem polskiego rzadu stalinowskiego (w Paryżu bodaj) i n
                                  > ie
                                  > > przeszkadza mu to dzisiaj mieszkac w Krakowie, a wczesniej napisac np.
                                  > > ksiązki "Zniewolony umysł"
                                  > >
                                  > > > Co on takiego zrobil?bo ja nie wiem,To,ze on cos twierdzi i ,ze przyt
                                  > akuja
                                  > > mu
                                  > > > Amerykanie to zaden dowod.Przeciez nie powiedza,ze nic nie zrobil bo
                                  > w
                                  > > > przyszlosci nikt by dla nich nie chcial pracowac to chyba jasne.
                                  > >
                                  > > To co zrobił jest opisane w skopiowanym artykule. Oczywiście , można uważa
                                  > c,
                                  > że to wszystko oszustwa i mistyfikacja.
                                  > > > Co do Jalty .Oczywiscie,ze Jalta ma duzo.Widzi pan ja nie mam za gros
                                  > z zaufania do Amerykanow.Jezeli pan ma to zdrowia zycze.
                                  > >
                                  > > Ja mam jeszcze mniej zaufania do Amerykanów, ale w latach 70-tych była
                                  > zupełnie
                                  > >
                                  > > inna sytuacja. Nikt nie przewidział, że przestanie istnieć Związek RAdziec
                                  > ki
                                  > > i że sprawy potoczą sie w takim kierunku.Po co mieliby fabrykować zasługi
                                  > > Kuklińskiego to już zupełnie nie rozumiem ? A jeszcze mniej rozumiem dlacz
                                  > ego
                                  > > on wywołuje takie negatywne emocje.
                                  > > W okresie komunizmu Amerykanie byli bardziej autentycznym , jedynym
                                  > sojusznikie
                                  > > m
                                  > > Polski.Dzisiaj to jakiś koszmarny kraj zamieniajacy sie powoli w replike
                                  > > Związku RAdzieckiego.
                                  > >
                                  > > Ciesze sie,ze mamy takie samo zdanie.
                                  > > >
                                  > > > Ja tam nie widze,zeby odniosl az tak wielkie zaslugi i mam watpliwosc
                                  > i co
                                  > > do
                                  > > > jego bezinteresownosci.Wyjezdzajac z Polski zostawil piekna wille i
                                  > > jacht .Nie
                                  > > > wiem czy to wszystko z wojskowej pensji.A jechal do kraju gdzie przys
                                  > zlosc
                                  > >
                                  > > mial
                                  > > >
                                  > > > zapewniona.
                                  > >
                                  > > Musiał uciec, poniewaz zostałby lada moment zidentyfikowany i aresztowany.
                                  >
                                  > > Przekazał bardzo ważne dokumenty i Rosjanie wiedzieli, ze w Polsce jest
                                  > bardzo
                                  > > wysoko u góry przeciek.
                                  > >
                                  > > Pozdrawiam i przepraszam za "inwektywy". Diabeł.
                                  > >
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > Pan ma swoje zdanie ja swoje .Z
                                  >
                                  >
                                  > Ja tez pozdrawiam i w ogole to pana lubie panie Diabel.
                                  > Nie musimy sie we wszystkim zgadzac.

                                  W tym, że nie musimy się ze soba zgadzac paradoksalnie się zgadzamy.....
                                  Najgorsi są tacy, którzy chca kogoś do czegoś przekonywać....
            • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:21
              Gość portalu: Piorun napisał(a):

              > OK. Przyznaję rację i z wielką radością odnotowuję fakt, ze możemy
              porozmawiać
              > kulturalnie, co jest tu dość rzadko spotykane. Racja, robienie bohatera może
              > jest nie na miejscu, bo tak naprawdę nie wiemy w jakim stopniu przyczynił się
              > do walki z komunizmem. Co do wojska i stopnia pułkownika, przyznaję racje.
              > Czytałem o nim książkę, był wojskowym obecnym na różnych zjazdach armii
              > zaprzyjaźnionych, więc chyba dobrze się rozumiał z towarzyszami. Może
              > faktycznie znalazł coś co go przestraszyło i przekonało do zmiany opcji, ale
              > zgadzam się. Był wybijającą się jednostką wśród czerwonych, że doszedł tak
              > daleko. A robienie bohatera... Cóż, tak to jest w tym kraju, że Ci którzy
              > zasługują na to miano pozostają anonimowi, a szkoły, ulice nazwane są
              > nazwiskami tych, którzy raczej na to nie zasłużyli. ale to już zupełnie inny
              > temat...

              artykuł z Rzeczypospolitej :

              Agent wolności
              Czy zetknął się pan kiedykolwiek z generałem Wojciechem Jaruzelskim?

              Józef Szaniawski: Nigdy nie miałem z nim bezpośredniego kontaktu. Ale w 1985
              r., kiedy zostałem aresztowany, moje akta leżały na jego biurku i to on
              decydował o moim losie. Dziesięć lat później polemizowałem z nim w sprawie
              Ryszarda Kuklińskiego. Jaruzelski kilka razy odnosił się do tego, co mówiłem o
              pułkowniku w telewizji. Dla niego, oczywiście, Kukliński był zdrajcą, szpiegiem
              i - użył takiego określenia - dezerterem. Ja z kolei zwracałem uwagę na fakt,
              że skoro w takiej sprawie jak moja decydował I sekretarz KC PZPR, premier i
              dyktator czterdziestomilionowego państwa, to co dopiero w wypadku Kuklińskiego,
              który był jednym z najbliższych współpracowników generała. Twierdziłem, że
              znamiennym dowodem na to, iż Polska jako PRL nie miała suwerenności, był
              kapturowy proces Kuklińskiego, w którym polski sąd skazał Polaka na karę
              śmierci za przekazywanie tajemnic nie polskich, tylko sowieckich, nie państwa
              polskiego, tylko obcego, wrogiego nam mocarstwa.

              W sprawie pułkownika Kuklińskiego ta właśnie kwestia była fundamentalną.
              Ważniejsze od tego, czy jest on bohaterem, czy zdrajcą, wydaje się udzielenie
              odpowiedzi na pytanie, czym była Polska przez ponad połowę XX wieku.

              Proszę zwrócić uwagę: nie ma sporu o Najdera, o Spasowskiego, Rurarza. Nie ma
              sporu o Wałęsę. A w swoich zbiorach mam ponad osiem i pół tysiąca wypowiedzi na
              temat Kuklińskiego. Pochodzą one z okresu mniej więcej 15 lat, od końca lat 80.
              do dzisiaj: najwięcej w języku polskim, ale i angielskim, francuskim,
              niemieckim, czeskim. Nie było drugiego takiego sporu, pewnie dlatego, że z całą
              ostrością przeciwstawiał on białe - czarnemu, dobro - złu. Albo pułkownik
              działał na rzecz Polski, albo przeciwko Polsce. W jego sprawie wypowiadali się
              kolejni premierzy: Jan Olszewski, Jerzy Buzek, ale także wielokrotnie Leszek
              Miller. Zabierali głos kolejni prezydenci: Jaruzelski, Wałęsa, Kwaśniewski.
              Wypowiadał się kardynał Macharski, arcybiskupi Życiński i Gocłowski, biskup
              Pieronek, ksiądz Tischner napisał w "Tygodniku Powszechnym" piękny esej pod
              tytułem "Sumienie". Żadna osoba w Polsce ostatniego półwiecza nie budziła
              takich kontrowersji i takich emocji.
              ------

              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:24
                Jednak na przykład dla Amerykanów nie ma o co i o kogo się spierać.

                Bo też Ryszard Kukliński jest dla nich bohaterem. Przekazał Stanom Zjednoczonym
                najważniejsze elementy planu agresji Związku Sowieckiego na Europę Zachodnią.
                Niedawno zarzucano prezydentowi Bushowi i administracji waszyngtońskiej, że
                choć wiedzieli o tym, iż bin Laden i al-Qaida zamierzają zaatakować Stany
                Zjednoczone, nie zrobili nic, by uchronić nowojorczyków przed zamachem na World
                Trade Center. Otóż rzeczywiście wiedziano o tym, ale nie znano szczegółów, nie
                potrafiono odpowiedzieć na pytania: gdzie, kiedy, jak. W latach 70. i 80.,
                jeszcze w okresie zimnej wojny, Zachód też był świadomy tego, że Związek
                Sowiecki przygotowuje agresję na państwa NATO, nie znano jednak szczegółów. I
                oto Kukliński położył Amerykanom na biurku szczegółowe elementy tego planu. I
                kiedy w 1986 roku doszło w Reykjaviku do spotkania Gorbaczow - Reagan, to
                amerykański prezydent mógł część tych dokumentów pokazać sowieckiemu przywódcy.
                Marszałek Archomiejew, ówczesny szef sztabu generalnego, był zdruzgotany tym,
                że na wypadek wojny Amerykanie mają namierzone trzy najważniejsze punkty
                sowieckiego dowodzenia: nie tylko sowieckiej armii, ale całego państwa. Kilka
                lat temu, na konferencji w Jachrance, profesor Zbigniew Brzeziński w polemice z
                marszałkiem Wiktorem Kulikowem, dowódcą Układu Warszawskiego, przewidywanym na
                dowódcę sowieckiej agresji na Zachód, niedoszłym dowodzącym interwencją
                sowiecką w Polsce w grudniu 1980 roku - podkreślam, w 1980, a nie w 1981 - otóż
                jemu właśnie Brzeziński rzucił w twarz: "Bez względu na to, gdzie by pan
                marszałek się znajdował, najdalej w trzeciej godzinie operacji pan i pańscy
                ludzie by nie żyli".

                Kto kogo zwerbował?

                W sporze o Kuklińskiego nie mniej ważne i ciekawe od jego osobistej
                działalności jest to, co działo się wokół niego.

                - Piszę o tym w swojej książce. W pierwszej części przedstawiam to, co zrobił
                Kukliński, a w drugiej to, jak był oceniany: z jednej strony przez
                Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kulikowa i innych Rosjan, którzy znali go osobiście,
                a z drugiej między innymi przez głównodowodzącego NATO, generała Johna Galvina
                czy dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej, Williama Caseya. Ten ostatni,
                jeden z najbliższych ludzi Reagana, w raporcie dla prezydenta z lutego 1982 r.
                napisał: "Nikt na świecie w ciągu ostatnich czterdziestu lat nie zaszkodził
                komunizmowi tak jak ten Polak". Tak Casey uzasadniał wniosek o nadanie
                Kuklińskiemu amerykańskiego obywatelstwa - z pominięciem zwyczajowej procedury -
                i nadanie mu stopnia pułkownika armii amerykańskiej oraz najwyższego
                odznaczenia przyznawanego w wywiadzie USA. Notabene, może dosyć ważne jest to -
                choćby ze względów pedagogicznych, dla młodego pokolenia - że od czasów
                Kościuszki i Pułaskiego pierwszy raz zdarzyło się, iż Polak stał się
                jednocześnie wysokim oficerem wojska polskiego i amerykańskiego. Kukliński był
                co prawda zdegradowany w stanie wojennym przez Sąd Warszawskiego Okręgu
                Wojskowego, ale w 1997 r. Sąd Najwyższy przywrócił mu stopień pułkownika Wojska
                Polskiego.

                W zarzutach formułowanych przeciw Kuklińskiemu w kraju powtarza się, że złamał
                przysięgę wojskową.




                • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:26
                  Spór o Kuklińskiego - podkreślam - jest sporem o Polskę. Czym była Polska od
                  1944 do 1993 roku ze stacjonującymi w naszym kraju wojskami sowieckimi? Czy
                  były to wojska sojusznicze, czy może okupacyjne? Kukliński rzeczywiście złamał
                  przysięgę, tylko proszę sobie przypomnieć, jaka to była przysięga: na wierność
                  sojuszniczej armii sowieckiej i innym bratnim armiom Układu - tylko z nazwy -
                  Warszawskiego, bo naprawdę był to układ moskiewski, z dowództwem mieszczącym
                  się w Moskwie, z sowieckimi marszałkami i generałami. W tej przysiędze nie
                  było "narodu polskiego", był za to "lud pracujący". No więc taką przysięgę -
                  expresis verbis na wierność Związkowi Sowieckiemu, a nie Polsce - pułkownik
                  Kukliński złamał. A szkodząc, jak mało kto, Związkowi Sowieckiemu, działał na
                  rzecz niepodległości Polski.

                  Sprawa pułkownika Kuklińskiego podzieliła opinię publiczną w Polsce nie zawsze
                  zgodnie z prezentowanymi przez konkretne osoby poglądami politycznymi. Dla mnie
                  taką niespodzianką było stanowisko zajęte przez premiera Millera.

                  Leszek Miller spotkał się z Ryszardem Kuklińskim dwukrotnie, za każdym razem w
                  Stanach Zjednoczonych, ostatnio w styczniu tego roku. Nie mogę, oczywiście,
                  mówić za premiera, pewnych spraw się jednak domyślam. Jako jedyny polski
                  polityk Miller był w siedzibie CIA, spotykał się nie tylko z prezydentem
                  Bushem, ale także z obecnym szefem CIA Georgem Tenetem. Amerykanie musieli go
                  przekonać, że Kukliński był patriotą polskim. Amerykanów zresztą polska armia
                  nie interesowała, zagrożeniem dla nich była armia sowiecka i sowiecka broń
                  atomowa. A to, co Kukliński zrobił, uczynił dla Polski i dla Ameryki, a przeciw
                  ZSRR. Z punktu widzenia wywiadu misja polskiego pułkownika była absolutnie
                  bezprecedensowa, co podkreślali kolejni szefowie CIA: Tenet, Casey i Gates.
                  Mówili, że Kukliński był ich agentem numer 1 w bloku sowieckim od Władywostoku
                  do Berlina Wschodniego w całym okresie zimnej wojny. W dodatku przyznają, że
                  nie zwerbowali go, on się sam zgłosił. Pułkownik Kukliński powiada, że to nie
                  Ameryka jego zwerbowała, ale on zwerbował Amerykę do działań na rzecz Polski,
                  bo to między innymi w wyniku jego raportów na przełomie lat 70. i 80. prezydent
                  Carter zmienił amerykańską doktrynę obronną w Europie. To Kukliński ujawnił
                  słabe punkty armii sowieckiej, na skutek czego Amerykanie zrezygnowali z
                  atomowego uderzenia odwetowego w przypadku wojny. Gdyby było inaczej, Polska -
                  w razie najgorszego - stałaby się atomowym pogorzeliskiem, tymczasem Kukliński
                  pokazał, że lawinę sowieckich czołgów powstrzymać można metodami
                  konwencjonalnymi.

                  Pułkownik zresztą zaczął współpracę z Amerykanami od napisania 500-stronicowego
                  memoriału analityczno-strategicznego o słabych punktach armii amerykańskiej i
                  wojsk NATO w Europie. Dla nich ten dokument był wstrząsający. Generał William
                  E. Odom stwierdził, że właśnie ta analiza - niezależnie od jej wartości
                  wywiadowczej - wywołała w najwyższych gremiach kierowniczych Stanów
                  Zjednoczonych dyskusję, która doprowadziła do zmiany amerykańskiej koncepcji
                  obrony Europy. Odom mówił wyraźnie: "Kukliński nie był żadnym szpiegiem, bo
                  szpieg prowadzi swą działalność dla pieniędzy, a on czynił to z pobudek
                  patriotycznych, a nie materialnych".

                  Wiedział więcej od Jaruzelskiego

                  Dlaczego tak fatalną rolę w sprawie Kuklińskiego, a ściślej - jego
                  rehabilitacji - odegrał Lech Wałęsa?

                  - W swoich zbiorach mam kilka jego wypowiedzi w tej sprawie, a także wypowiedzi
                  ludzi z nim związanych, między innymi Wachowskiego, Goryszewskiego, admirała
                  Kołodziejczyka. Oni nienawidzili Kuklińskiego, Wałęsa nazwał go kilkakrotnie
                  publicznie zdrajcą. Myślę, że po części wynikało to z kompleksów. Wałęsa zawsze
                  uważał, że to on jednoosobowo doprowadził do 1980 roku, a potem do
                  zwycięstwa "Solidarności". To nieprawda, w "Solidarności" było 10 milionów
                  ludzi, a jeśli chodzi o czyn jednostki, to takim samotnikiem podejmującym na
                  własną rękę walkę z komunizmem był w Polsce tylko Kukliński, ryzykujący życiem
                  swoim i swojej rodziny. Do Wałęsy w sprawie Kuklińskiego zwracali się wybitni
                  politycy amerykańscy. W grudniu 1990 r. przyjechał do Warszawy Zbigniew
                  Brzeziński i w Belwederze powiedział prezydentowi, że powinien Kuklińskiego
                  przywrócić do czynnej służby wojskowej, mianować generałem i nadać mu Order
                  Orła Białego. To było 12 lat temu, Kukliński był dwanaście lat młodszy.

                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:28
                    Ile dziś ma lat?

                    72. Wałęsa, niestety, na podobne sugestie odpowiadał negatywnie lub też nie
                    odpowiadał wcale, jak na słynny list Zbigniewa Herberta. List drukowany w
                    Polsce, Francji i USA, gdzie "New York Times" przyrównał go do listu Emila Zoli
                    w sprawie Dreyfusa. Lech Wałęsa list Herberta skwitował milczeniem. Myślę, że
                    dziś tego żałuje.

                    Na ile sprawa pułkownika Kuklińskiego znana jest w świecie, poza Stanami
                    Zjednoczonymi?

                    W 1999 r. "Reader's Digest" opublikował - w 39 językach - artykuł o Kuklińskim
                    z jego fotografią na okładce. Zatytułowany był różnie: po polsku - "Zasługa dla
                    Polski", po szwedzku - "Szpieg dla wolności", po hiszpańsku - "Tajny żołnierz",
                    po włosku - "Polski kret". Artykuł ten ukazał się nawet po japońsku, zabrakło
                    go tylko w jednej wersji językowej "Reader's Digest" - rosyjskiej. Pisał także
                    o Kuklińskim "Washington Post" w wydaniu weekendowym, pisał "Newsweek". Nie
                    było dotąd natomiast wyczerpującej książki o nim i jego sprawie - teraz będzie.

                    Czyn pułkownika Kuklińskiego bywał bagatelizowany. Słyszało się na przykład
                    takie wątpliwości, że stosunkowo niskiej rangi oficer polski nie mógł wiele
                    wiedzieć o najskrytszych tajemnicach Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego.

                    I stąd właśnie bierze się nienawiść Jaruzelskiego do pułkownika - bo nie tylko
                    zdradził go osobiście, ale i dowiódł, że generał wiedział o armii sowieckiej
                    mniej niż jego sztabowiec. Pułkownik o wiele częściej jeździł do Moskwy i
                    bywało, że rano wylatywał z Warszawy, wracał wieczorem i znowu leciał do ZSRR -
                    jako oficer łącznikowy. Jaruzelski - kawaler złoto-platynowego Orderu Lenina,
                    wręczonego mu w 1984 roku przez Konstantina Czernienkę za spacyfikowanie
                    Polaków w stanie wojennym - ma z pewnością pewien kompleks, że oto on - I
                    sekretarz KC PZPR, premier i dyktator, o potędze militarnej Związku Sowieckiego
                    wiedział mniej niż Kukliński. A Kukliński nie był zwyczajnym pułkownikiem,
                    szefował Oddziałowi Planowania Obronno-Strategicznego Sztabu Generalnego Wojska
                    Polskiego. Była to newralgiczna funkcja - to on, a nie Jaruzelski wiedział,
                    gdzie planowane są główne punkty dowodzenia armii sowieckiej na wypadek III
                    wojny światowej.

                    W skarpetach na mapie

                    Jak pułkownik Kukliński wkradł się w łaski sowieckich generałów, jak zdobył ich
                    zaufanie?

                    To niemal filmowa scena. W czasie wielkich manewrów Układu Warszawskiego na
                    przełomie sierpnia i września 1973 r. w rejonie Magdeburga w NRD znajdowała się
                    kwatera polowa marszałka Dmitrija Ustinowa, ministra obrony ZSRR, prawej ręki
                    Breżniewa. Ćwiczono właśnie pozorowany atak na Europę Zachodnią z użyciem
                    między innymi taktycznych rakiet atomowych, takich, które może nie zniszczyłyby
                    na przykład całego Hamburga, ale czwartą jego część. Podobnych uderzeń
                    atomowych miało być ponad 40, od granicy NRD z RFN po Portugalię. Polskie
                    wojsko zdobywać miało Danię, Holandię i Niemcy. I oto na tym akurat skrzydle
                    zaczęło się dziać coś niedobrego. Marszałek Ustinow - na tle rozpostartej na
                    ziemi wielkiej mapy sztabowej, upstrzonej strzałkami i chorągiewkami - grubym
                    głosem dał reprymendę stojącym przed nim na baczność marszałkom i generałom,
                    którzy nie bardzo mogli pojąć, o co mu chodzi. Nagle na tę mapę wszedł, w
                    skarpetkach, mały człowieczek, poprzestawiał parę chorągiewek i wrócił na swoje
                    miejsce, trzymając buty w rękach. Niedźwiedziowaty Ustinow podszedł do niego,
                    ucałował i klepiąc po ramionach, powiedział: "Wot, mołodiec". Działo się to na
                    oczach całego sztabu Układu Warszawskiego, wszystkich wyższych dowódców. Od tej
                    pory Kukliński był poza wszelkimi podejrzeniami, jako zaufany oficer samego
                    marszałka Ustinowa. Zaraz potem wysłany został zresztą do elitarnej Akademii
                    Sowieckich Sił Zbrojnych im. marszałka Woroszyłowa. Wtedy, w 1973 roku,
                    Kukliński współpracował z Amerykanami już od dwóch lat.

                    Co skłoniło go do tej współpracy?

                    Ostateczną decyzję podjął po Grudniu '70, po tym, jak w Szczecinie, Gdańsku,
                    Gdyni i Elblągu regularne, bojowe jednostki LWP strzelały do ludzi. Ale o
                    współpracy z Amerykanami myślał już wcześniej: w trakcie interwencji wojsk
                    Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, a jeszcze wcześniej, gdy w lasach na
                    Mazurach zobaczył sowieckie rakiety atomowe, te same, które Rosjanie wysłali na
                    Kubę. Po kryzysie kubańskim rozmieszczono je w NRD, Bułgarii i Polsce. Jedną z
                    takich właśnie rakiet Kukliński - jeszcze major - dotknął własną ręką w 1963
                    czy 1964 roku, gdzieś między Węgorzewem a Orzyszem.

                    Kiedy poznał pan pułkownika?

                    W 1991 r., w Ameryce. Zdziwił mnie jego wygląd i rozmowa z nim. Nasze
                    wyobrażenie o agentach wywiadu kształtują filmy o Bondzie czy obrazy z
                    Harrisonem Fordem. Taki agent powinien być superprzystojny, w obszernej
                    marynarce, z jednym rewolwerem pod pachą, a drugim za paskiem. Tymczasem
                    Kukliński jest drobny, ma 160 centymetrów wzrostu, a gdy się z nim rozmawia,
                    można odnieść wrażenie, że to nie oficer, tylko intelektualista. Zna literaturę
                    i lubi o niej rozprawiać, wysoko ceni m.in. Hemingwaya, którego śladami jeździł
                    po Florydzie.

                    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:30
                      Maj 1998 rok: - Nie stawiajcie moich działań wyżej niż dokonań "Solidarności" -
                      apelował do związkowców pułkownik Kukliński podczas wizyty w Polsce

                      Prowadzenie przez tak wiele lat działalności wywiadowczej dowodzić może albo
                      niezwykłej odwagi, albo... braku wyobraźni.

                      W życiorysie Ryszarda Kuklińskiego nie sposób pominąć okresu okupacyjnego. Miał
                      13 lat, gdy na oczach jego i jego matki, gestapowcy aresztowali i okrutnie
                      pobili jego ojca - członka Armii Krajowej. Skatowanego ojca wywleczono z domu,
                      a potem wywieziono do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie zmarł. Tak
                      się składało, że Kuklińscy mieszkali na styku warszawskiego getta i dzielnicy
                      aryjskiej, na Tłomackiem i Długiej. Chłopiec chodził do szkoły przy ulicy
                      Freta. Miał żydowskich kolegów, z którymi do września 1939 roku grał w piłkę.
                      Kiedy stanął mur, razem ze swoim przyjacielem Romanem Barszczem, dziś znanym
                      inżynierem, przerzucali żywność do getta. Robili to prawie dwa lata, prowadząc
                      swoją prywatną wojnę z Niemcami, w której było też coś z okrutnej zabawy: czy
                      wartownik ich zobaczy, czy nie, a jeśli tak, to czy będzie mu się chciało
                      strzelić.

                      Publicyści, przychylni zresztą Kuklińskiemu, porównywali go do Konrada
                      Wallenroda.

                      Ja też jeden z artykułów o nim zatytułowałem "Konrad Wallenrod XX wieku", ale
                      nie jest to najszczęśliwsze porównanie. W końcu Wallenrod poprowadził na zgubę
                      całe wojsko, a Kukliński nie działał na szkodę armii, tylko jej marszałków,
                      zbierając i przekazując informacje po to, żeby nie doszło do żadnej wojny.
                      Jeśli już dokonywać jakichkolwiek porównań, to - pozostając przy Mickiewiczu -
                      wskazałbym na Jacka Soplicę, było, nie było agenta obcego wywiadu, w tym akurat
                      wypadku - francuskiego, zbierającego informacje o armii rosyjskiej na Litwie.
                      Traktując "Pana Tadeusza" jako utwór sensacyjno-szpiegowski, księdza Robaka
                      trzeba byłoby nazwać szefem siatki wywiadowczej, w której na pewno byli Maciej
                      Dobrzyński i Jankiel. No, ale wallenrodyzm ma w Polsce bogate tradycje. A
                      problem złamania przysięgi na wierność Rosji dotykał choćby większości
                      przywódców powstania styczniowego: Traugutta, Dąbrowskiego, Sierakowskiego. Oni
                      wszyscy byli oficerami armii rosyjskiej. Podobnie było z porucznikiem Wysockim
                      i spiskowcami nocy listopadowej.

                      Dziś zrobiłby to samo

                      Czy ma pan osobisty pogląd na tajemniczą śmierć obu synów pułkownika?

                      Kukliński nie chce o tym mówić. Nie ma jednoznacznych dowodów w tych sprawach,
                      tak jak ich nie ma w wielu wypadkach zabójstw politycznych, które miały miejsce
                      w Polsce w dekadzie lat 80. Synowie Kuklińskiego - Waldemar i Bogdan - zginęli
                      w odstępie niecałego roku. Zwłok Bogdana nie znaleziono do dziś. Dowodów, jak
                      powiedziałem, nie ma, pewne poszlaki prowadzą jednak do Moskwy. Zwrócę uwagę na
                      to, że niemal wszyscy są przekonani, iż Kukliński skazany został na karę
                      śmierci w stanie wojennym. Otóż nie, skazano go dopiero w trzy lata po
                      wprowadzeniu stanu wojennego, w 1984 r. Wcześniej sprawa była utajniona,
                      nieznana nawet generałom LWP, którzy zauważyli wprawdzie zniknięcie
                      Kuklińskiego, ale nie wiedzieli, co się z nim stało. Tymczasem przed 1984
                      rokiem co najmniej dwukrotnie usiłowano uprowadzić pułkownika z terytorium
                      Stanów Zjednoczonych - i to nie do Warszawy, lecz do Moskwy - a jeden raz
                      próbowano go zabić.

                      Dlaczego Kukliński nie zdecydował się na napisanie pamiętników?

                      Pytałem go o to. Stwierdził, że to, co miał zrobić, już zrobił. O tym człowieku
                      niesłychanej skromności profesor Richard Pipes, doradca prezydenta Reagana,
                      powiedział, że był fenomenem w historii wywiadu. A jego życie układało się jak
                      scenariusz filmowy. Nie wszystkim wiadomo, że Sztab Generalny Wojska Polskiego
                      znajduje się przy ulicy Rakowieckiej, dokładnie vis a vis więzienia
                      mokotowskiego. Opowiadał mi Kukliński, że jeszcze w latach 70. z okna swojego
                      gabinetu widział więzienny spacerniak. Doskonale wiedział, że gdyby wpadł, to
                      znajdzie się właśnie tam i nigdy stamtąd nie wyjdzie, chyba że przewiozą go na
                      Łubiankę do Moskwy.

                      Od pamiętnego przyjazdu pułkownika Kuklińskiego do Polski minęły cztery lata.
                      Czemu nie wraca na stałe?

                      Od tamtej pory był w Polsce dwa razy - prywatnie. On chce wrócić do Polski, ale
                      kiedy to zrobi, zależy tylko od niego. Zbigniew Brzeziński też nie wraca,
                      Ryszard Kaczorowski mieszka w Londynie, Jan Nowak-Jeziorański powrócił dopiero
                      niedawno.

                      Czy ze strony pułkownika nie jest to jednak lęk, obawa przed konfrontacją z
                      krajową rzeczywistością, spotkaniami z dawnymi znajomymi, z obu stron
                      politycznej barykady?

                      Nie, on się nie boi. Powiedziałbym nawet, że po śmierci synów własne życie nie
                      stanowi dla niego wielkiej wartości. Przypomina mi się spotkanie w konsulacie
                      RP w Nowym Jorku, gdy w obecności pół tysiąca ludzi dziennikarka amerykańskiego
                      radia zapytała go, czy gdyby mógł powtórzyć swoje życie raz jeszcze - ze
                      wszystkim, także z ceną, jaką za swą działalność zapłacił - zrobiłby to samo? W
                      kompletnej ciszy, która trwała niemiłosiernie długo, może z minutę, pułkownik
                      odpowiedział krótko: "Tak".

                      Najmniej podejrzany

                      To nowojorskie spotkanie odbyło się z okazji trzeciej rocznicy przyjęcia Polski
                      do NATO.

                      A ja zaciągnąłem wtedy pułkownika pod pomnik Prometeusza przy Rockefeller
                      Center. Nie był tam nigdy wcześniej, słabiej zna zresztą Nowy Jork niż
                      Waszyngton, gdzie mieszka. Dał się sfotografować pod tym pomnikiem, stojącym od
                      80 lat na Manhattanie i stanowiącym - oczywiście, za Statuą Wolności - jeden z
                      nowojorskich symboli. Co to za postać Prometeusz - wiedzieć powinien każdy, a
                      jeśli nie wie, powinien sięgnąć do "Mitologii" Parandowskiego czy Kubiaka. Ale
                      tu powiedzmy, że był to pierwszy znany nam agent wywiadu. Jego misja była misją
                      szpiegowską. Działał na rzecz słabych, sponiewieranych, trzęsących się z zimna
                      ludzi - to dla nich skradł ogień bogom. Najpierw musiał zaskarbić sobie boską
                      przychylność i dzięki zaufaniu, jakim go obdarzono, dostać się na Olimp. Tam
                      zorientował się, jaką bogowie posiedli tajemnicę, wykradł ogień i musiał go
                      jeszcze przekazać ludziom. Przez cały czas działał w przekonaniu, że zostanie
                      schwytany i okrutnie ukarany, a jednak przeświadczenie o słuszności swej misji
                      było w nim silniejsze niż strach.

                      Pułkownik Kukliński działał przez 11 lat w warunkach maksymalnego zagrożenia. Z
                      Polski wyjechał niemal w ostatniej chwili, gdyż kontrwywiad sowiecki deptał mu
                      po piętach.

                      To znów scena filmowa. Ryszard Kukliński wyjechał z Polski dokładnie 7
                      listopada 1981 r., w rocznicę bolszewickiej rewolucji, niedługo przed stanem
                      wojennym. Amerykanie powiedzieli mu, by jeszcze przed wyjazdem wkręcił się do
                      ambasady sowieckiej na bankiet z okazji komunistycznego święta, co Kukliński
                      uczynił. Z bankietu nie wrócił już do swego domu na Nowym Mieście, tylko do
                      zakonspirowanego lokalu w Warszawie, skąd wywieziono go na lotnisko i -
                      posługując się polskim paszportem na inne nazwisko - poleciał do Londynu. Jego
                      żona Hanka i obaj synowie przejechali przez Świecko samochodem ambasady
                      amerykańskiej. W operację tę - prowadzoną za osobistą zgodą prezydenta Reagana -
                      zaangażowanych było kilkudziesięciu ludzi z amerykańskiego wywiadu. Kukliński
                      wyjechał w momencie, gdy KGB i polskie WSW wiedziało już, że w polskim sztabie
                      generalnym ulokowany jest agent Stanów Zjednoczonych. Po uznaniu Jaruzelskiego
                      i Siwickiego za stojących poza podejrzeniem, pozostawało sześciu pułkowników i
                      generałów. Po latach Kiszczak przyznał, że najmniej podejrzanym był Ryszard
                      Kukliński.

                      Rozmawiał Krzysztof Masłoń
                      • 27.08.02, 16:40
                        Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie gdy to zrodlo
                        przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie predko ujrzy
                        swiatlo dzienne.Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i jego
                        przyjaciele ,napewno nie bede.


                        Takze moze pan go sobie uwazac za bohatera a ja pozostane przy swoim zdaniu.
                        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 16:54
                          gini napisała:

                          > Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie gdy to zrodlo
                          > przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie predko ujrzy
                          > swiatlo dzienne.

                          Skąd PAni wie ?


                          Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i jego
                          > przyjaciele ,napewno nie bede.

                          Ale w takim razie po czym Pani ocenia ? Po swoich fantazjach ?
                          >
                          >
                          > Takze moze pan go sobie uwazac za bohatera a ja pozostane przy swoim zdaniu.

                          To dobrze, kazdy powinien miec moje zdanie. Zakres znaczeniowy pojecia bohater
                          jest ogólnie znany. Ja nie potrzebuje uważac go za bohatera, ale wypisywanie
                          że to zdrajca itp itd uważam za haniebne.
                          ( chyba, ze ktoś identyfikuje sie z wiecznie żywymi : Leninem i Breżniewem )

                          Diabeł.
                          • 27.08.02, 17:06
                            Gość portalu: diabeł napisał(a):

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie gdy to zro
                            > dlo
                            > > przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie predko ujrz
                            > y
                            > > swiatlo dzienne.
                            >
                            > Skąd PAni wie ?
                            >
                            > Tak to juz jest,ze archiwa raczej niechetnie udostepniaja.Ale napewno sa
                            ciekawe.




                            > Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i jego
                            > > przyjaciele ,napewno nie bede.
                            >
                            > Ale w takim razie po czym Pani ocenia ? Po swoich fantazjach ?

                            Nie po fantazjach.Nie moge ufac komus kto sobie sam wystawia laurke oraz
                            potwierdzaja to jego pracodowcy Amerykanie ,ktorym nie ufam tez.


                            > > Takze moze pan go sobie uwazac za bohatera a ja pozostane przy swoim zdani
                            > u.
                            >
                            > To dobrze, kazdy powinien miec moje zdanie. Zakres znaczeniowy pojecia bohater
                            > jest ogólnie znany. Ja nie potrzebuje uważac go za bohatera, ale wypisywanie
                            > że to zdrajca itp itd uważam za haniebne.
                            > ( chyba, ze ktoś identyfikuje sie z wiecznie żywymi : Leninem i Breżniewem )
                            >
                            > Diabeł.


                            Wcale nie trzeba identyfikowac sie z Leninem i Brezniewem by oceniac czyjas
                            postawe negatywnie.

                            Powtarzam raz jeszcze to co wiemy o Kuklinskim wiemy od niego samego no i od
                            pana Szaniawskiego i od Amerykanow to dla mnie za malo.



                            Z tekstu Szaniawskiego wylapalam jedno zdanie przytaczam z pamieci takze
                            niezbyt dokladnie.
                            Otoz pan Szaniawski napisal,"ze Jaruzelski byl zazdrosny bo jego oficer
                            wiedzial wiecej od niego"

                            a skad wie pan Szaniawski co wiedzial Jaruzelski?To juz sa przypuszczenia i



                            domysly to nie sa fakty.


                            Pozdrawiam
                        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:54
                          gini napisała:
                          > Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie gdy to zrodlo
                          > przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie predko ujrzy
                          > swiatlo dzienne.Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i jego
                          > przyjaciele ,napewno nie bede.
                          K: Oczywiscie! Ta hahiografia Kuklinskego jest bezwartosciwa. Nie mowi o tym,
                          jak Kuklinski zostal wysokim oficerm komunistycznego LWP, jak sie zorientowal,
                          ze materialnie nic wiecej w PRL nie osiagnie, i jak sie zdecydowal zglosic do
                          amerykanow, ktorzy mogli zaoferowac mu o wiele wiecej niz biedna Polska... :(
                          Nie przewidzial tylko, ze sowieci (polski wywiad?) maja dlugie rece. Specjalnie
                          zamordowali mu synow, a jego oszczedzili, aby mogl dlugo cierpiec za swa
                          zdrade! Nie zawsze smierc jest najgorsza kara dla zdrajcy!
                          • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 20:57
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > gini napisała:
                            > > Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie gdy to zro
                            > dlo
                            > > przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie predko ujrz
                            > y
                            > > swiatlo dzienne.Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i jego
                            > > przyjaciele ,napewno nie bede.
                            > K: Oczywiscie! Ta hahiografia Kuklinskego jest bezwartosciwa. Nie mowi o tym,
                            > jak Kuklinski zostal wysokim oficerm komunistycznego LWP, jak sie
                            zorientowal,
                            > ze materialnie nic wiecej w PRL nie osiagnie, i jak sie zdecydowal zglosic do
                            > amerykanow, ktorzy mogli zaoferowac mu o wiele wiecej niz biedna Polska... :(
                            > Nie przewidzial tylko, ze sowieci (polski wywiad?) maja dlugie rece.
                            Specjalnie
                            >
                            > zamordowali mu synow, a jego oszczedzili, aby mogl dlugo cierpiec za swa
                            > zdrade! Nie zawsze smierc jest najgorsza kara dla zdrajcy!

                            nie wiem jaka jest kara dla kolaborantów? może zjadanie żywcem przez
                            wygłodniałe szczury ?
                            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.09.02, 03:48
                              gini napisała: Wiedza z jednego zrodla to zadna wiedza ,mily panie.Szczegolnie
                              gdy to zrodlo przychylne jest zainteresowanemu.Prawda jest w archiwach i nie
                              predko ujrzy swiatlo dzienne.Oceniac kogos po tym co mowi o sobie on sam i
                              jego przyjaciele ,napewno nie bede.
                              Kagan: Oczywiscie! Ta hahiografia Kuklinskiego jest bezwartosciwa. Nie mowi o
                              tym, jak Kuklinski zostal wysokim oficerem komunistycznego LWP, jak sie
                              zorientowal, ze materialnie nic wiecej w PRL nie osiagnie, i jak sie zdecydowal
                              zglosic do amerykanow, ktorzy mogli zaoferowac mu o wiele wiecej niz biedna
                              Polska... :( Nie przewidzial tylko, ze sowieci (polski wywiad?) maja dlugie
                              rece... ;) Specjalnie zamordowali mu synow, a jego oszczedzili, aby mogl dlugo
                              cierpiec za swa zdrade! Nie zawsze smierc jest najgorsza kara dla zdrajcy!
                              D: nie wiem jaka jest kara dla kolaborantów? może zjadanie żywcem przez
                              wygłodniałe szczury ?
                              K: Znow nieuczciwa argumentacja "diabla". Kuklinski byl zdrajca, i nalezy mu
                              sie za to infamia,. a nie robienie z niego "bohatera"... :(
                  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:46
                    Gość portalu: diabeł napisał(a):
                    Spór o Kuklińskiego - podkreślam - jest sporem o Polskę. Czym była Polska od
                    1944 do 1993 roku ze stacjonującymi w naszym kraju wojskami sowieckimi? Czy
                    były to wojska sojusznicze, czy może okupacyjne?
                    K: Przebywaly tam na mozy Jatlty, za zgoda USA!


                    > Kukliński rzeczywiście złamał przysięgę, tylko proszę sobie przypomnieć, jaka
                    to była przysięga: na wierność sojuszniczej armii sowieckiej i innym bratnim
                    armiom Układu - tylko z nazwy - Warszawskiego, bo naprawdę był to układ
                    moskiewski, z dowództwem mieszczącym się w Moskwie, z sowieckimi marszałkami i
                    generałami.
                    K: A jak jest dzisiaj? Dowodztwo NATO miesci sie niby w Brukseli, ale de facto
                    pod Waszyngtonem (w Pentagonie). WP dowodza de facto niemieccy generalowie
                    ze sztabow NATO, niemiecki general dowodzi np. de facto polskim lotnictwem (lub
                    raczej jego resztkami). NIC sie NIE zmienilo poza zamiana Rosjan na Amerykanow
                    i Niemcow!

                    > W tej przysiędze nie było "narodu polskiego", był za to "lud pracujący". No
                    więc taką przysięgę - expresis verbis na wierność Związkowi Sowieckiemu, a nie
                    Polsce - pułkownik Kukliński złamał.
                    K: Lud pracujacy to kwintesencja narodu! Wolalbys przysiege na "kapitalistow
                    i obszarnikow"? I jak jest teraz z przynaleznoscia do NATO? Tez nie jestesmy
                    niepodlegli nalezac do tego paktu jako "junior member"... :(

                    > A szkodząc, jak mało kto, Związkowi Sowieckiemu, działał na
                    > rzecz niepodległości Polski.
                    K: NIE! Na rzecz przejscia Polski z pozycji wasala ZSRR na pozycje wasala
                    USA, UE i NATO!

                    > Sprawa pułkownika Kuklińskiego podzieliła opinię publiczną w Polsce nie
                    zawsze zgodnie z prezentowanymi przez konkretne osoby poglądami politycznymi.
                    Dla mnie taką niespodzianką było stanowisko zajęte przez premiera Millera.
                    K: Miller to tez zdrajca. On zawsze wyznaje ideologie tych, co sa silniejsi!
                    Typowy zawodowy polityk: szmata bez honoru i pogladow, zawsze przy zlobie!

                    > Leszek Miller spotkał się z Ryszardem Kuklińskim dwukrotnie, za każdym razem
                    w Stanach Zjednoczonych, ostatnio w styczniu tego roku. Nie mogę, oczywiście,
                    > mówić za premiera, pewnych spraw się jednak domyślam. Jako jedyny polski
                    > polityk Miller był w siedzibie CIA, spotykał się nie tylko z prezydentem
                    > Bushem, ale także z obecnym szefem CIA Georgem Tenetem. Amerykanie musieli go
                    > przekonać, że Kukliński był patriotą polskim. Amerykanów zresztą polska armia
                    > nie interesowała, zagrożeniem dla nich była armia sowiecka i sowiecka broń
                    > atomowa. A to, co Kukliński zrobił, uczynił dla Polski i dla Ameryki, a
                    przeciw ZSRR. Z punktu widzenia wywiadu misja polskiego pułkownika była
                    absolutnie bezprecedensowa, co podkreślali kolejni szefowie CIA: Tenet, Casey
                    i Gates. Mówili, że Kukliński był ich agentem numer 1 w bloku sowieckim od
                    Władywostoku do Berlina Wschodniego w całym okresie zimnej wojny. W dodatku
                    przyznają, że nie zwerbowali go, on się sam zgłosił.
                    K: Tak mu sie chcialo do tych "dularow"... :(

                    > Pułkownik Kukliński powiada, że to nie Ameryka jego zwerbowała, ale on
                    zwerbował Amerykę do działań na rzecz Polski, bo to między innymi w wyniku jego
                    raportów na przełomie lat 70. i 80. prezydent Carter zmienił amerykańską
                    doktrynę obronną w Europie. To Kukliński ujawnił słabe punkty armii sowieckiej,
                    na skutek czego Amerykanie zrezygnowali z atomowego uderzenia odwetowego w
                    przypadku wojny. Gdyby było inaczej, Polska - w razie najgorszego - stałaby
                    się atomowym pogorzeliskiem, tymczasem Kukliński pokazał, że lawinę sowieckich
                    czołgów powstrzymać można metodami konwencjonalnymi.
                    K: Czyzby? NATO nie mialo na to srodkow, zawsze opieralo swa doktryna na
                    uderzeniu nuklearnym!

                    > Pułkownik zresztą zaczął współpracę z Amerykanami od napisania 500-
                    stronicowego memoriału analityczno-strategicznego o słabych punktach armii
                    amerykańskiej i wojsk NATO w Europie. Dla nich ten dokument był wstrząsający.
                    Generał William E. Odom stwierdził, że właśnie ta analiza - niezależnie od jej
                    wartości wywiadowczej - wywołała w najwyższych gremiach kierowniczych Stanów
                    Zjednoczonych dyskusję, która doprowadziła do zmiany amerykańskiej koncepcji
                    obrony Europy. Odom mówił wyraźnie: "Kukliński nie był żadnym szpiegiem, bo
                    szpieg prowadzi swą działalność dla pieniędzy, a on czynił to z pobudek
                    patriotycznych, a nie materialnych".
                    K: To z czego on teraz zyje? Gdzie on pracuje? W jakiej prywatnej firmie?

                    > Wiedział więcej od Jaruzelskiego Dlaczego tak fatalną rolę w sprawie
                    Kuklińskiego, a ściślej - jego rehabilitacji - odegrał Lech Wałęsa?
                    K: Bal sie, ze wyjda jego powiazania z CIA!
                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:35
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):
                  Jednak na przykład dla Amerykanów nie ma o co i o kogo się spierać.
                  Bo też Ryszard Kukliński jest dla nich bohaterem.
                  K: OK! Ale nie dla nas!

                  Przekazał Stanom Zjednoczonym najważniejsze elementy planu agresji Związku
                  Sowieckiego na Europę Zachodnią.
                  K: Nie myl planow z rzeczywista agresja! Teraz zreszta, po upadku ZSRR i Ukladu
                  Warszawskiego agresorem jest USA i NATO! Swiat wcale nie jest bezpieczniejszy!
                  A Polska spod protektoratu sowieckiego przeszla pod amerykanski!

                  > Niedawno zarzucano prezydentowi Bushowi i administracji waszyngtońskiej, że
                  > choć wiedzieli o tym, iż bin Laden i al-Qaida zamierzają zaatakować Stany
                  > Zjednoczone, nie zrobili nic, by uchronić nowojorczyków przed zamachem na
                  World Trade Center. Otóż rzeczywiście wiedziano o tym, ale nie znano
                  szczegółów, nie potrafiono odpowiedzieć na pytania: gdzie, kiedy, jak. W latach
                  70. i 80., jeszcze w okresie zimnej wojny, Zachód też był świadomy tego, że
                  Związek Sowiecki przygotowuje agresję na państwa NATO, nie znano jednak
                  szczegółów.
                  K: Tak samo NATO przygotowywalo plany agresji na blok sowiecki, a takze np.
                  plany rozbicia Jugoslawii (wykonane po roku 1990tym)...

                  I oto Kukliński położył Amerykanom na biurku szczegółowe elementy tego planu. I
                  > kiedy w 1986 roku doszło w Reykjaviku do spotkania Gorbaczow - Reagan, to
                  > amerykański prezydent mógł część tych dokumentów pokazać sowieckiemu
                  przywódcy. Marszałek Archomiejew, ówczesny szef sztabu generalnego, był
                  zdruzgotany tym, że na wypadek wojny Amerykanie mają namierzone trzy
                  najważniejsze punkty sowieckiego dowodzenia: nie tylko sowieckiej armii, ale
                  całego państwa. Kilka lat temu, na konferencji w Jachrance, profesor Zbigniew
                  Brzeziński w polemice z marszałkiem Wiktorem Kulikowem, dowódcą Układu
                  Warszawskiego, przewidywanym na dowódcę sowieckiej agresji na Zachód,
                  niedoszłym dowodzącym interwencją sowiecką w Polsce w grudniu 1980 roku -
                  podkreślam, w 1980, a nie w 1981 - otóż jemu właśnie Brzeziński rzucił w twarz:
                  "Bez względu na to, gdzie by pan marszałek się znajdował, najdalej w trzeciej
                  godzinie operacji pan i pańscy ludzie by nie żyli".
                  K: Tyle, ze jakby doszlo co do czego, to nie zyl by tez i Brzezinski, i
                  nakprawdopodobniej my wszyscy, bo w konflikcie nuklearnym superpoteg nie moze
                  byc zwyciezcy. Sowieci, jak amerykanie rozproszyli swe centra dowodzenia i
                  umiewscili je w powietrzu i pod woda, a nie w bunkrach, ktore wiadomo gdzie
                  sa... :( A polozenia tych samolotow czy okretow podwodnych Kuklinski nie mogl
                  znac!
                  (...)

                  Notabene, może dosyć ważne jest to - choćby ze względów pedagogicznych, dla
                  młodego pokolenia - że od czasów Kościuszki i Pułaskiego pierwszy raz zdarzyło
                  się, iż Polak stał się jednocześnie wysokim oficerem wojska polskiego i
                  amerykańskiego. Kukliński był co prawda zdegradowany w stanie wojennym przez
                  Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego, ale w 1997 r. Sąd Najwyższy przywrócił mu
                  stopień pułkownika Wojska Polskiego.
                  K: Nie smiej porownywac Kościuszki i Pułaskiego ze zdrajca Kuklinskim!
                  W XVIII wieku Polska nie byla wrogiem USA, jak w czasie zdrady Kuklinskiego.
                  A ow "Sad Najwyzszy" Polski w roku 1997 skladal sie z pacholkow USA, i hanba za
                  to tym pseudosedziom!

                  > W zarzutach formułowanych przeciw Kuklińskiemu w kraju powtarza się, że
                  złamał przysięgę wojskową.
                  K: Bo to FAKT!
        • 27.08.02, 21:22
          Po pierwsze pułkownikiem nie zostaje się z poboru!

          Po drugie cała ta szopka z kuklińskim to gesty wasalstawa wobec WEielkiego
          Brata za morza!

          Po trzecie w PRL było mi znacznie gorzej niż teraz. Przy czym nasza dyskusja
          dotyczy kwestii zdrady państwa przez oficera a nie plusów i minusów PRL!
          • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 00:35
            pierzaczek napisał:

            > Po pierwsze pułkownikiem nie zostaje się z poboru!
            >
            > Po drugie cała ta szopka z kuklińskim to gesty wasalstawa wobec WEielkiego
            > Brata za morza!

            Gdyby nie on nie wiadomo gdzie bys dzisiaj przebywał.
            W czasach związku radzieckiego tak !
            Wasalstwo wobec ZSRR już całkowicie odeszło w przeszłość!


            >
            > Po trzecie w PRL było mi znacznie gorzej niż teraz. Przy czym nasza dyskusja
            > dotyczy kwestii zdrady państwa przez oficera a nie plusów i minusów PRL!

            Państwo oparte na stalinowskiej konstytucji kazdy normalny człowiek zdradza.
            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 01:57
              Gość portalu: diabeł napisał(a):
              Państwo oparte na stalinowskiej konstytucji kazdy normalny człowiek zdradza.
              K: A oparte na niedemokratycznej konstytucji kwietniowej?
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 07:57
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                > Państwo oparte na stalinowskiej konstytucji kazdy normalny człowiek zdradza.
                > K: A oparte na niedemokratycznej konstytucji kwietniowej?

                Nie jestem fanatykiem demokracji. Jak sejm zaczną okupywać lepperowcy i
                rydzykowcy to też sie musi na nich znalezć jakas metoda.
                Konstytucja kwietniowa była made in Poland, a nie towarzyszy z Moskwy lub
                Waszyngtonu !
                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 13:41
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):

                  > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                  > > Państwo oparte na stalinowskiej konstytucji kazdy normalny człowiek zdradz
                  > a.
                  > > K: A oparte na niedemokratycznej konstytucji kwietniowej?
                  >
                  > Nie jestem fanatykiem demokracji. Jak sejm zaczną okupywać lepperowcy i
                  > rydzykowcy to też sie musi na nich znalezć jakas metoda.
                  > Konstytucja kwietniowa była made in Poland, a nie towarzyszy z Moskwy lub
                  > Waszyngtonu !
                  K: Nie wazne skad pochodzila, ale ze byla niedemokratyczna!
    • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 00:55
      Gość portalu: komodor napisał(a):

      > Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
      > wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
      > Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
      > Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
      > Co z jego potomkiem?
      K: Polska to teraz wygodne miejsce dla agentow amerykanskiego wywiadu.
      Squrviel Kuklinski dolaczy do squrviela Nowaka-Jezioranskiego.
      Obaj beda zyli lepiej z emeryturek CIA niz w USA, bo sila nabywcza USD ($ USA)
      jest wciaz wieksza w Polsce niz w Ameryce! Tymi zdrajcami kieruja bowiem
      wylacznie motywy finasowe: obaj zdradzili Ojczyzne dla pieniedzy...:(
      Kagan
      • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.09.02, 01:21
        a co z innymi szpiegami. chyba wyszli juz z pierdla. im sie rechabilitacja,
        emerytura i pare orderow nie nalezy.co z rechabilitacja pawlowskiego. a ci
        pomniejsi sprzedawczykowie lape liza. po wsiem, po wsiem.
        bedziemy mieli wielu "pierwsych oficerow, podoficerow i zwyklych ludkow w nato.
        i kuklinowski nie bedzie taki gwiazdor pierwszy. honor powinien mu nakazac
        upomniec sie o wspolnikow niedoli,malo mozna zalozyc nszz solidarnosc szpiegow.
        cos tam kiedys w glebokich latach matenki komuny chlapnalem w pociagu, wtedy
        kiedy szpieg podsluchiwal na kazdym kroku. moze i ja sie na ten miodek zalapie.
        pa.pa.
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 02:00
          Gość portalu: czyzunia napisał(a):
          > a co z innymi szpiegami. chyba wyszli juz z pierdla. im sie rechabilitacja,
          > emerytura i pare orderow nie nalezy.co z rechabilitacja pawlowskiego. a ci
          > pomniejsi sprzedawczykowie lape liza. po wsiem, po wsiem.
          > bedziemy mieli wielu "pierwsych oficerow, podoficerow i zwyklych ludkow w
          nato. i kuklinowski nie bedzie taki gwiazdor pierwszy. honor powinien mu
          nakazac upomniec sie o wspolnikow niedoli,malo mozna zalozyc nszz solidarnosc
          szpiegow.
          K: Dobry pomysl! Moze znow CIA sypnie groszem, jak na NSZZ Solidarnosc!

          > cos tam kiedys w glebokich latach matenki komuny chlapnalem w pociagu, wtedy
          > kiedy szpieg podsluchiwal na kazdym kroku. moze i ja sie na ten miodek
          zalapie. pa.pa.
          K: :)
      • 17.09.02, 02:20
        Dlaczego ty zdradzasz Ojczyzne ?
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 13:39
          jojo.tulacz napisał:
          > Dlaczego ty zdradzasz Ojczyzne ?
          K: Ja? Nigdy! Jak sie staralem o azyl polityczny na zachodzie i bylem
          przesluchowany w pewnej miejscowosci w Bawarii przez oficerow wywiadu
          zachodnioniemieckiego i amerykanskiego, to im dawalem tylko ogolnie znane
          informacje z oficjalnej polskiej prasy. Musialem im cos powiedziec, bo inaczej
          nie dostalbym tego azylu, a z drugiej strony byla conajmniej 50% szansa, ze ci
          zachodni agenci sa tez agentami polskiego albo sowieckiego wywiadu. Najpewniej
          byli, bo tak dziwnie na siebie patrzeli i sztucznie sie zachowywali. Nie mogli
          mi zarzucic klamstwa czy dezinformacji, a ja bylem spokojny, ze nikogo i nic
          nie zdradzilem... Stad moge dzis spokojnie odwiedzac Polske i inne kraje bylego
          sowietbloku. Nie musze sie bac wlasnego cienia, jak zdrajca Kuklinski... ;)
          Kagan
      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 07:59
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: komodor napisał(a):
        >
        > > Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
        > > wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
        > > Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
        > > Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
        > > Co z jego potomkiem?
        > K: Polska to teraz wygodne miejsce dla agentow amerykanskiego wywiadu.
        > Squrviel Kuklinski dolaczy do squrviela Nowaka-Jezioranskiego.
        > Obaj beda zyli lepiej z emeryturek CIA niz w USA, bo sila nabywcza USD ($ USA)
        > jest wciaz wieksza w Polsce niz w Ameryce! Tymi zdrajcami kieruja bowiem
        > wylacznie motywy finasowe: obaj zdradzili Ojczyzne dla pieniedzy...:(
        > Kagan


        prosze podać zródło informacji. może być Sowieckaja Rassija. Diabeł.
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.02, 13:32
          Gość portalu: diabeł napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: komodor napisał(a):
          Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
          wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
          Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
          Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
          Co z jego potomkiem?
          > > K: Polska to teraz wygodne miejsce dla agentow amerykanskiego wywiadu.
          > > Squrviel Kuklinski dolaczy do squrviela Nowaka-Jezioranskiego.
          > > Obaj beda zyli lepiej z emeryturek CIA niz w USA, bo sila nabywcza USD ($
          > USA) jest wciaz wieksza w Polsce niz w Ameryce! Tymi zdrajcami kieruja bowiem
          > > wylacznie motywy finasowe: obaj zdradzili Ojczyzne dla pieniedzy...:(
          > > Kagan
          >
          > prosze podać zródło informacji. może być Sowieckaja Rassija. Diabeł.
          K: Jakich informacji? O RWE jako agenturze CIA pisala nawet paryska "Kultura"...
          • Gość: diaBEŁ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 20:54
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: diabeł napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: komodor napisał(a):
            > Kukliński - były oficer WP,zdegradowany do szeregowca,płatny agent obcego
            > wywiadu,zdrajca - zapowiada swój ewentualny powrót do kraju.
            > Kmicic ,na znak pogardy kopnął płk Kuklinowskiego (Kukliński -
            > Kuklinowski,jakie podobieństwo) w dupę.
            > Co z jego potomkiem?
            > > > K: Polska to teraz wygodne miejsce dla agentow amerykanskiego wywiadu
            > .
            > > > Squrviel Kuklinski dolaczy do squrviela Nowaka-Jezioranskiego.
            > > > Obaj beda zyli lepiej z emeryturek CIA niz w USA, bo sila nabywcza US
            > D ($
            > > USA) jest wciaz wieksza w Polsce niz w Ameryce! Tymi zdrajcami kieruja bow
            > iem
            > > > wylacznie motywy finasowe: obaj zdradzili Ojczyzne dla pieniedzy...:(
            > > > Kagan
            > >
            > > prosze podać zródło informacji. może być Sowieckaja Rassija. Diabeł.
            > K: Jakich informacji? O RWE jako agenturze CIA pisala nawet
            paryska "Kultura"..
            > .

            OCZYWIŚCIE TEGO, że Kukliński kierował sie wyłącznie motywami finansowymi.
            Diabeł. .
            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 18.09.02, 13:13
              Gość portalu: diaBEŁ napisał(a):
              OCZYWIŚCIE TEGO, że Kukliński kierował sie wyłącznie motywami finansowymi.
              Diabeł.
              K: patrz moje posty o Kuklinskim i Hermaszewskim.
    • Gość: pol IP: 68.22.180.* 17.09.02, 04:58
      • Gość: pol IP: 68.22.180.* 17.09.02, 05:04
        Gość portalu: pol napisał(a):

        > Poczytajcie:
        >
        >
        > <a href="www.angora.com.pl/teksty/mikke/skeleton.ihtml?file=_38-
        02"tar
        > get="_blank">www.angora.com.pl/teksty/mikke/skeleton.ihtml?file=_38-02</a>
        >
        >
        > pozdr
        pol
        Gdyby byly klopoty z tym linkiem. to kliknijcie na "sojusznik-czy slugus".

        pozdr
        • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 17.09.02, 15:56
          Przeczytalem-niezle-dorzucilbym jeszcze w tym miejscu Napoleona Buonaparte-mial
          ci ten cysorz od Francuzow szpiona wszechczasow-niejakiego Karola Schumastera
          (czy Schumachera-nie pomne ci dokladnie nazwiska-ale Karol ci mu bylo na
          pirwsze)-dosc wspomnac,ze dzieki temuz Karolowi odniosl "maly kapral" niejedna
          wielka wiktoryje-placil ci mu rzetelnie brzeczaca mamona-coz,kiedy Karol mial
          wrecz obsesje na pukcie jednej malej zlotej blaszki-"Legii Honorowej",no
          slowem ,za chuja nie chcial Napolion mu jej dac-nie szkodzilo,ze
          niejednokrotnie dawal Karol dowody mestwa na polu bitwy(taki ci uparty bel)-
          Napoleon ciegiem swoje-ze "Legia"jest DLA ZOLNIERZY-a dla szpiegow -zloto.

          A oto co pisze w "tym tymacie" uszasty Juras

          www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=831
          Zapewne niejeden zarzeknie siem,ze "teguz plugastwa" do swy rynki nie wezmnie)
          ale nieumytego "Freda" branie mu nie wadzi)-jednakoz radze przeczytac-a prawda-
          jak to zazwyczaj z nia bywa w takowych okolicznosciach-LEZY NIECZYM KURWA-PO
          SRODKU!!!
          • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.09.02, 00:34
            krakenku. nie namawiaj ludzi do ciezkiego grzech. siegna do urbanka a co na
            grzybmek powie. opierdoli ich jak swiety michal dibla, a to bedzie i twoj
            grzech.
            korwinek napisal cos niecos ale to troszke za malo na szubrawcow co kupcza swa
            najjasniejksza matenka.
    • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 18.09.02, 13:04
      ...czyli tzw. bohaterach. Jednym z nich jest pulkownik Ryszard Kuklinski,
      drugim general Miroslaw Hermaszewski. Znajac obecne nastroje w Polsce nie bylem
      specjalnie zaskoczony, ze z pierwszego robi sie bohatera, niemalze zbawce
      ludzkosci, a z drugiego `skompromitowanego komucha'. Na poczatku chcialbym
      tylko przypomniec, ze Kuklinski klkanascie lat temu zostal skazany na kare
      smierci za swiadoma zdrade ojczyzny, zas Hermaszewski byl oficjalnie
      gloryfikowany przez PRLowska propagande jako pierwszy (i jak dotad jedyny)
      Polak w kosmosie.

      Sprawa Kuklinskiego jest wlasciwie prosta. Jako wysoki oficer, pracujacy w
      sztabie generalnym, mial on dostep do najwazniejszych tajemnic wojskowych
      Ukladu Warszawskiego, dostep do praktycznie wszystkich sekretow znanych poza
      kwatera glowna Armii Czerwonej. Z powodow, ktore zapewne zna w pelni tylko sam
      Kuklinski, zdecydowal sie on na swiadoma zdrade, na zlamanie przysiegi
      wojskowej, na sluzbe nieprzyjacielowi. Zaczal on przekazywac NATO plany
      operacyjne Ukladu Warszawskiego, w tym Wojska Polskiego. Byla to, jak juz
      pisalem, zdrada swiadoma, tak wiec kara smierci nie wydaje sie w tej sytuacji
      zawyzona; tak zreszta postepuja w podobnej sytuacji praktycznie wszystkie
      liczace sie potegi militarne, z USA na czele. Podobny agent sowiecki, wykryty
      np. w Pentagonie, zostalby najprawdopodbniej tez skazany na kare smierci
      (wykonanie wyroku to inna sprawa, jako ze szpiedzy sa czesto wymieniani). Jako
      ze tzw. Polska Ludowa byla de jure, a w znacznej czesci tez de facto
      niepodleglym panstwem, uznanym za takowe przez ONZ i praktycznie wszystkie
      rzady (w tym przez USA, Wielka Brytanie czy Australie), to nic nie jest w
      stanie przyslonic faktu, ze plk Kuklinski byl zdrajca, czlowiekiem dwulicowym.
      Jako taki zasluguje on tylko na pogarde prawdziwych polskich patriotow, jako ze
      zdradzajac tajemnice panstwowe (wojskowe) nieprzyjacielowi, narazal on zycie i
      zdrowie zolnierzy Wojska Polskiego, w tym zolnierzy z poboru, ktorzy nie mieli
      wyboru, musieli sluzyc w tymze wojsku.

      Nie dajmy sie tez zwiezc na manowce takim pozonym argumentom, ze plk Kuklinski
      nie byl zwyczajnym zdrajca, bo rzekomo nie bral wynagrodzenia za swoje uslugi,
      jak to sugeruja jego zwoloennicy. Plk Kuklinski byl po prostu czlowiekiem
      inteligentnym, wiedzial wiec, ze nagly wzrost jego zamoznosci musi zostac
      zauwazony przez polski kontrwywiad, i ze wtedy, jako podejrzany, bedzie on
      odsuniety od tajemnic, albo beda mu dostarczane falszywe informacje (wiec
      nieswiadomie zacznie on dzialac przeciwko interesom jego nowych pracodawcow).
      Kuklinski wiedzial tez dobrze, jak zreszta kazdy zawodowy szpieg czy oficer
      kontrwywiadu, ze jego kariera nie moze potrwac dlugo, i ze w kazdym momencie
      moze byc on zdemaskowany, wiec predzej czy pozniej bedzie musial on uciekac z
      Polski. Tak wiec Kuklinski wybral tzw. `salary sacrifice', to znaczy, ze cale
      jego honorarium bylo wplacane przez jego amerykanskich przelozonych na fundusz
      `emerytalny'; ktory to fundusz zostal dostepny Kuklinskiemu dopiero po
      zakonczeniu jego szpiegowskiej `kariery'. I tak sie zreszta stalo. Po ucieczce
      z Polski, Kuklinski wraz z rodzina przebywal w tzw. `safe houses&', potrzebowal
      stalej ochrony i oczywiscie pieniedzy na biezace wydatki. I wtedy tenze fundusz
      emerytalny okazal sie jak znalazl. Od ponad 10 lat plk Kuklinski wraz z rodzina
      jest utrzymywany przez amerykanskich podatnikow . W tym momencie musze sie
      przyznac, ze ja mam tez swoj maly udzial w utrzymywaniu plk Kuklinskiego, jako
      byly platnik podatkow w USA. Tak wiec argument o rzekomej bezinteresownosci plk
      Kuklinskiego jest po prostu smieszny, jako ze liczyl on zawsze na pomoc
      finasowa swych amerykanskich zleceniodawcow. Z drugiej strony przyznaje, ze
      zycie Kuklinskiego po jego ucieczce bylo niezbyt wesole. Jego synowie znikneli
      (zostali najprawdopodobbniej zgladzeni) w podejrzanych okolicznosciach, a on
      sam i jego zona musieli sie stale ukrywac i nie mogli poruszac sie bez
      ochroniarzy. Dla przykladu: pod koniec lat 1990tych zalatwialem wize do Polski
      w Waszyngtonie, DC. Bylem zdziwiony, ze dookola ambasady RP (wydzialu wizowego)
      jest tylu agentow, i ze nie chca mnie wpuscic nawet do przedsionka ambasady (po
      dokladnym sprawdzeniu mojego australijskiego paszportu i kilku telefonach do
      ambasady australijskiej zostalem w koncu wpuszczony do przedpokoju, gdzie
      zostaly mi wyjasnione powody tychze nadzwyczajnych srodkow ostroznosci; bylem
      po prostu podejrzany, jako byly oficer rezerwy LWP, o probe zamachu na zycie
      plk Kuklinskiego).

      Smieszne sa tez argumenty, ze plk Kuklinski rzekomo zbawil ludzkosc od wojny
      nuklearnej, poprzez przekazanie NATO planow strategicznych Ukladu
      Warszawskiego. Zwolennicy pulkownika zapewne nigdy nie sluzyli w wojsku, ani
      tez nie uczesczczali do akademii wojskowej. To tlumaczy fakt, ze nie odrozniaja
      oni planow od aktualnej decyzji wprowadzenia tychze planow w zycie. Kazda
      wieksza armia, a szczegolnie pakt wojskowy, ma zarowno plany obrony jak i plany
      ataku. Uklad Warszawski mial wiec plany zaatakowania Europy Zachodniej, zas
      NATO plany zaatakowania Europy Wschodniej, w tym Polski. Jest np. rzecza
      oczywista, ze w planach ataku na tzw. Blok Sowiecki, armia niemiecka
      (Bundeswehra) miala zajac Polske, a szczegolnie byle niemieckie terytoria na
      Pomorzu, Mazurach, Slasku czy Wielkopolsce. Ale o tym oni `taktownie' nie
      pisza, aby przypadkiem nie obrazic naszych nowych `przyjaciol' z RFNu.
      Posumowujac czesc pierwsza: panstwa zmieniaja przyjaciol na wrogow i wrogow na
      przyjaciol, ale na kazdy fakt trzeba patrzec z perspektywy historycznej,
      analizujac go tak, jak byl on widziany w momencie zajscia. Tak wiec, pomimo
      wysilkow obecnej polskiej propagandy, kazdy myslacy Polak musi przyznac ze pkl
      Kuklinski byl i pozostaje zdrajca, mial on tylko to szczescie, ze byli wrogowie
      (NATO z USA na czele) stali sie nagle sojusznikami Polski, a byli sojusznicy
      (np. Rosja czy Bialorus), stali sie potencjalnymi wrogami. Jednakze kazde
      przestepstwo sadzi sie na podstawie jego konsekwencji w momencie jego
      popelnienia, tak wiec zadne desperackie wysilki zwolennikow pulkownika nie sa w
      stanie zmienic faktu, ze plk Kuklinski zdradzil swoja ojczyzne, kolegow i
      zlamal uroczysta przysiege, i ze za to nalezy mu sie dozgonna pogarda i
      potepienie przez wszystkich prawdziwych (t.j. nie koniunkturalnych) patriotow
      polskich.
      (cdn)
      • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 18.09.02, 13:10
        Przejdzmy teraz do nastepnego trematu, czyli sprawy gen. M. Hermaszewskiego,
        nazwanego czesto `skompromitowanym komuchem'. Nie jestem absolutnie przekonany,
        ze gen. Hermaszewski asluzyl na az taka wrogosc. Jest on przeciez, przede
        wszystkim, pierwszym (i zreszta, jak dotad, jedynym) Polakiem w kosmosie. Dla
        scislosci: w kosmosie byli tez obywatele amerykanscy pochodzenia polskiego, ale
        z racji ich obywatelstwa i przede wszystkim przywiazania do USA, a nie Polski,
        nie sposob nazwac ich Polakami. Gen. Hermaszewski jest n.p. upamietniony na
        wielkiej tablicy w muzeum lotnictwa i podboju kosmosu w Waszyngtponie (DC) jako
        pierwszy polski kosmonauta. Wlasciwie jedyny zarzut, ktory mozna postawic gen.
        Hermaszewskiemu, to jego udzial w tzw. Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego
        (WRON). Ale musimy pamietac, ze gen. Hermaszewski byl pilotem, a nie
        politykiem, ze do tej rady zostal dokoopotowany przez gen. Jaruzelskiego z
        przyczyn czysto polityczno-propagandowych, bez pytania sie o zgode, i ze ow de
        facto zmach stanu Jaruzelskiego w grudniu roku 1981 zapobiegl bardzo
        prawdopodobnej bezposredniej interwencji ZSRR.

        Co wazniejsze, caly tzw. podboj kosmosu odbywal sie wylacznie z pobudek
        militarno-propoagandowych. Dla przykladu: projekt Apollo (ladowanie Amerykanow
        na Ksiezycu) zostal zaakceptowany przez prezydenta Kennedy'ego tylko dla tego,
        aby uprzedzic Rosjan (na Ksiezyc, poza jednym jedynym wyjatkiem, latali
        wylacznie wojskowi, tak wiec wartosc naukowa tychze ekspedycji byla znikoma);
        liczyla sie tylko olbrzymia wartosc propoagandowa tegoz przedsiewziecia, ktore
        zostalo zreszta przedwczesnie przerwane, jak Amerykanie upewnili sie, ze ZSRR
        nie jest w stanie wyslac tam swoich ludzi). Pierwszy sowiecki sputnik, czy
        pierwszy kosmonauta, byli zas ubocznym produktem programu, ktory mial na celu
        wyprodukowanie rakiety, zdolnej przeniesc potezny ladunek jadrowy (bombe
        wodorowa) na dowolne miejsce w Ameryce. Zreszta nawet obecnie produkowane
        rakiety nie roznia sie wlasciwie niczym specjalnym od rakiet V-2 produkowanych
        w latach 40-tych ubieglego stulecia w Niemczech hitlerowskich pod kierunkiem
        oficera SS, Wernhera von Brauna (pozniej `ojca' amerykanskiego programu podboju
        kosmosu). Mozna wrecz zaryzykowac twierdzenie, ze wspolczesna astronautyka ma
        bardzo niechlubny rodowod, niezaleznie czy mowa o USA czy ZSRR, jako ze oba te
        kraje zaczely swoj program kosmiczny od sprowadzania hitlerowskich rakiet i
        hitlerowskich ekspertow.

        Rozumiem tez, ze zarzuca sie gen. Hermaszewskiemu przynaleznosc do partii
        koministycznej (PZPR). W tym miejscu wrogowie generala zaprzeczaja sami sobie.
        Jako byly zolnierz tegoz LWP dobrze wiem, ze praktycznie cala kadra oficerska
        tegoz wojska byla partyjna, ze przynaleznosc do PZPRu byla najwazniejszym
        warunkiem zostania wyzszym oficerem, jesli nie zawodowym oficerem w ogolnosci.
        Ja tez przezylem prawie 30 lat w bylym PRLu, chodzilem tam do szkol, ukonczylem
        wyzsza uczelnie (SGPiS), pracowalem i sluzylem w wojsku, wiec nie widze nic
        dziwnego w fakcie, ze czlonek PZPRu polecial w kosmos jako pierwszy polski
        kosmonauta. Czy wrogowie genrala sa az tak naiwni, ze sadza iz komunista (albo
        nawet socjaldemokrata) moglby zostac amerykanskim astronauta? I przede
        wszystkim: do jakiej partii nalezal plk Kuklinski? Czy przypadkiem nie do PZPR?
        Kagan
        • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 18.09.02, 14:13
          Moze ten list otwarty rzuci pewne 'swiatlo" na dzialalnosc tego pozal sie
          voze "szpiona"

          Konfabulacje i niedorzeczności

          Kukliński niech mieszka, gdzie chce, natomiast nie możemy się pogodzić z tak
          tendencyjnym, fałszywym eksponowaniem jego roli - piszą władze pięciu związków
          żołnierzy

          W ostatnich dniach media poinformowały o pobycie w Polsce Ryszarda
          Kuklińskiego. Swoistą i chyba nieprzypadkową przygrywkę do tej wizyty stanowił
          wywiad, jakiego Józef Szaniawski udzielił gazecie "Rzeczpospolita"
          (zamieszczony 24-25 sierpnia br.). Znany jest on od lat jako
          swoisty "konferansjer" R. Kuklińskiego, spotyka się z nim, prowadzi długie
          rozmowy, przekazuje jego wersje wydarzeń, informacje, opinie. Stąd też to, co
          mówi w tym wywiadzie, niewątpliwie opiera się na relacjach Kuklińskiego, który
          jak dotychczas ich nie sprostował. (...) Na temat poruszanych przez p.
          Szaniawskiego wątków, oczywistych konfabulacji i niedorzeczności można by
          napisać cały obszerny tekst. W tym momencie ograniczymy się tylko do niektórych
          uwag:
          Bez komentarza zostawiamy megalomańską opinię, iż "Minister Obrony Narodowej
          wiedział mniej o potędze militarnej Związku Sowieckiego niż Ryszard Kukliński".
          Uporczywie powtarzane jest też stwierdzenie, iż znał on plany operacyjno-
          strategiczne ZSRR-Układu Warszawskiego. Plany ewentualnych działań wojennych są
          najbardziej strzeżoną tajemnicą wojskową i państwową. W Polsce znany był
          wąskiemu gronu osób tylko plan operacyjny Wojska Polskiego. Plany działań
          przewidzianych dla innych armii Układu Warszawskiego, w tym dla Armii
          Radzieckiej, nie były znane Szefowi Sztabu Generalnego, a nawet Ministrowi ON,
          więc tym bardziej nie mógł ich znać Kukliński. Uczestnicząc w ćwiczeniach
          koalicyjnych, znał ich tło i przebieg. Nie mogły one jednak - jako żelazna
          zasada - ujawniać, zdradzać rzeczywistych zadań. Groteskowo brzmią wywody
          Józefa Szaniawskiego na temat ćwiczeń w rejonie Magdeburga w 1973 r. i tego, co
          działo się w "kwaterze polowej" marsz. Ustinowa: strofowanie stojących na
          baczność otępiałych radzieckich marszałków i generałów, chodzenie Kuklińskiego
          w skarpetkach z butami w ręku po mapie, przestawienie na niej paru chorągiewek
          i w nagrodę "całusy" Ustinowa. Szaniawski komentuje ten wyczyn skarpetkowy w
          następujący sposób: "Od tej pory Kukliński był poza wszelkimi podejrzeniami". W
          ćwiczeniach tych uczestniczyło wielu polskich oficerów, generałów i nikt z nich
          nie potwierdza takiego faktu. Do tego warto dodać najbardziej pikantną
          okoliczność. Otóż marsz. Ustinow - jak określił p. Szaniawski, "prawa ręka
          Breżniewa" - Ministrem Obrony ZSRR został dopiero w 1976 r. - trzy lata po
          śmierci marszałka Greczki. Jak więc mógł kierować wspomnianymi ćwiczeniami?
          Zmiany w doktrynach wojennych obu przeciwstawnych sojuszy następowały w wyniku
          postępującego przeświadczenia, że wojna z zastosowaniem broni jądrowej równa
          jest obopólnemu samobójstwu. Użycie tej broni zakładano więc jako ostateczność.
          Istniała przewaga Układu Warszawskiego zwłaszcza w czołgach, a jednocześnie
          przewaga NATO w innych kategoriach uzbrojenia, w technologicznej nowoczesności,
          w uzawodowieniu armii itd. Było to powszechnie znane, a nawet demonstrowane w
          rozmachu, skali różnych ćwiczeń, w masowości użycia wojsk, w pokazach nowych
          rodzajów i środków sprzętu bojowego. Doprawdy trudno uwierzyć, ażeby znakomite,
          wysoce kompetentne dowództwa i sztaby armii amerykańskiej oraz innych armii
          NATO uzyskały rzeczywistą wiedzę o siłach zbrojnych Układu Warszawskiego, w tym
          o 300-tysięcznym awangardowym zgrupowaniu radzieckim na terenie NRD, dopiero od
          Ryszarda Kuklińskiego. (...)
          Interesujące, dlaczego Józef Szaniawski pominął wątek stanu wojennego. Przecież
          Kukliński był jednym z opracowujących technologię jego wprowadzenia. Można z
          ironią powiedzieć, iż tak sprawny przebieg tej operacji to również jego
          zasługa. Natomiast wciąż brakuje logicznej odpowiedzi, dlaczego przebywając już
          bezpiecznie w USA i mając rzekomo tak mocną pozycję, nie żądał, nie spowodował
          ostrzeżenia "Solidarności", Kościoła, Papieża Polaka, a przede wszystkim
          dlaczego nie zostały uprzedzone polskie władze, iż wprowadzenie stanu wojennego
          spotka się z ostrą reakcją Zachodu. To wszystko jakoś koliduje z wynoszeniem go
          na piedestał bohaterstwa.
          Wreszcie podkreślana przez Józefa Szaniawskiego "bezinteresowność" Ryszarda
          Kuklińskiego. To kolejny mit. Dobitnie to wykazał jego bliski sąsiad z ul.
          Rajców, generał Władysław Hermaszewski, w liście otwartym, jaki opublikowało w
          numerze styczniowym 1998 r. czasopismo "Kontrasty". (...)
          Nie występowalibyśmy z tym oświadczeniem, gdyby nie kolejny nawrót próby
          eksponowania, gloryfikacji Ryszarda Kuklińskiego. Zawsze staliśmy na
          stanowisku, iż jego sprawę - w nowej historycznej i międzynarodowej sytuacji -
          należy zamknąć w sposób humanitarny. Niech mieszka, gdzie chce, i niech żyje w
          spokoju. Natomiast nie możemy się pogodzić z tak tendencyjnym, fałszywym
          eksponowaniem jego roli.
          Prezydium Rady Klubu
          Generałów WP
          Prezydium Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP
          i Byłych Więźniów Politycznych
          Prezydium Zarządu Głównego Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów
          Rezerwy WP
          Prezydium Zarządu Związku
          Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego

          Tak to "nadmuchiwane" wielkosci traca powierze!!!Dziwi mnie tylko postawa
          polskiego rzadu-wszak WSZEDZIE na swiecie korzysta sie z dzialnosci szpiegow-
          ale na salony juz sie ich nie zaprasza,nie mowiac o obwieszaniu ich
          orderami.Kazdy UCZCIWY czlowiek nawet reki stara sie takowym nie podawac,a
          kiedy juz okolicznosci do tego zmusza-NATYCHMIAST PRZELICZA SWOJE PALCE!!
          Zdrajca pozostanie bowiem ZAWSZE tylko plugawym zdrajca-bez wzgledu na
          pobvudki,jaki nim kierowaly!
          • Gość: Kagan IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 19.09.02, 06:31
            Gos´c´ portalu: Kraken napisa?(a):
            Moze ten list otwarty rzuci pewne 'swiatlo" na dzialalnosc tego pozal sie
            boze "szpiona"
            Konfabulacje i niedorzecznos´ci
            Kuklin´ski niech mieszka, gdzie chce, natomiast nie moz˙emy sie˛
            pogodzic´ z tak tendencyjnym, fa?szywym eksponowaniem jego roli -
            pisza˛ w?adze pie˛ciu zwia˛zków z˙o?nierzy

            W ostatnich dniach media poinformowa?y o pobycie w Polsce Ryszarda
            Kuklin´skiego. Swoista˛ i chyba nieprzypadkowa˛ przygrywke˛ do tej wizyty
            stanowi wywiad, jakiego Józef Szaniawski udzieli? gazecie
            "Rzeczpospolita" (zamieszczony 24-25 sierpnia br.). Znany jest on od lat
            jako swoisty "konferansjer" R. Kuklin´skiego, spotyka sie˛ z nim, prowadzi
            d?ugie rozmowy, przekazuje jego wersje wydarzen´, informacje, opinie.
            Sta˛d tez˙ to, co mówi w tym wywiadzie, niewa˛tpliwie opiera sie˛ na
            relacjach Kuklin´skiego, który jak dotychczas ich nie sprostowa?. (...) Na
            temat poruszanych przez p. Szaniawskiego wa˛tków, oczywistych
            konfabulacji i niedorzecznos´ci moz˙na by
            napisac´ ca?y obszerny tekst. W tym momencie ograniczymy sie˛ tylko do
            niektórych uwag:
            Bez komentarza zostawiamy megaloman´ska˛ opinie˛, iz˙ "Minister Obrony
            Narodowej wiedzia? mniej o pote˛dze militarnej Zwia˛zku Sowieckiego
            niz˙ Ryszard Kuklin´ski". Uporczywie powtarzane jest tez˙ stwierdzenie, iz˙
            zna? on plany operacyjno- strategiczne ZSRR-Uk?adu Warszawskiego.
            Plany ewentualnych dzia?an´ wojennych sa˛ najbardziej strzez˙ona˛
            tajemnica˛ wojskowa˛ i pan´stwowa˛. W Polsce znany by? wa˛skiemu
            gronu osób tylko plan operacyjny Wojska Polskiego. Plany dzia?an´
            przewidzianych dla innych armii Uk?adu Warszawskiego, w tym dla Armii
            Radzieckiej, nie by?y znane Szefowi Sztabu Generalnego, a nawet
            Ministrowi ON, wie˛c tym bardziej nie móg? ich znac´ Kuklin´ski.
            Uczestnicza˛c w c´wiczeniach
            koalicyjnych, zna? ich t?o i przebieg. Nie mog?y one jednak - jako z˙elazna
            zasada - ujawniac´, zdradzac´ rzeczywistych zadan´. Groteskowo brzmia˛
            wywody Józefa Szaniawskiego na temat c´wiczen´ w rejonie Magdeburga
            w 1973 r. i tego, co dzia?o sie˛ w "kwaterze polowej" marsz. Ustinowa:
            strofowanie stoja˛cych na bacznos´c´ ote˛pia?ych radzieckich
            marsza?ków i genera?ów, chodzenie Kuklin´skiego w skarpetkach z
            butami w re˛ku po mapie, przestawienie na niej paru chora˛giewek
            i w nagrode˛ "ca?usy" Ustinowa. Szaniawski komentuje ten wyczyn
            skarpetkowy w naste˛puja˛cy sposób: "Od tej pory Kuklin´ski by? poza
            wszelkimi podejrzeniami". W
            c´wiczeniach tych uczestniczy?o wielu polskich oficerów, genera?ów i nikt
            z nich nie potwierdza takiego faktu. Do tego warto dodac´ najbardziej
            pikantna˛ okolicznos´c´. Otóz˙ marsz. Ustinow - jak okres´li? p.
            Szaniawski, "prawa re˛ka
            > Brez˙niewa" - Ministrem Obrony ZSRR zosta? dopiero w 1976 r. - trzy
            lata po s´mierci marsza?ka Greczki. Jak wie˛c móg? kierowac´
            wspomnianymi c´wiczeniami? Zmiany w doktrynach wojennych obu
            przeciwstawnych sojuszy naste˛powa?y w wyniku poste˛puja˛cego
            przes´wiadczenia, z˙e wojna z zastosowaniem broni ja˛drowej równa
            jest obopólnemu samobójstwu. Uz˙ycie tej broni zak?adano wie˛c jako
            ostatecznos´c´.
            Istnia?a przewaga Uk?adu Warszawskiego zw?aszcza w czo?gach, a
            jednoczes´nie przewaga NATO w innych kategoriach uzbrojenia, w
            technologicznej nowoczesnos´ci,
            w uzawodowieniu armii itd. By?o to powszechnie znane, a nawet
            demonstrowane w rozmachu, skali róz˙nych c´wiczen´, w masowos´ci
            uz˙ycia wojsk, w pokazach nowych rodzajów i s´rodków sprze˛tu
            bojowego. Doprawdy trudno uwierzyc´, az˙eby znakomite,
            wysoce kompetentne dowództwa i sztaby armii amerykan´skiej oraz
            innych armii NATO uzyska?y rzeczywista˛ wiedze˛ o si?ach zbrojnych
            Uk?adu Warszawskiego, w tym o 300-tysie˛cznym awangardowym
            zgrupowaniu radzieckim na terenie NRD, dopiero od Ryszarda
            Kuklin´skiego. (...) nteresuja˛ce, dlaczego Józef Szaniawski pomina˛?
            wa˛tek stanu wojennego. Przeciez˙
            Kuklin´ski by? jednym z opracowuja˛cych technologie˛ jego
            wprowadzenia. Moz˙na z ironia˛ powiedziec´, iz˙ tak sprawny przebieg tej
            operacji to równiez˙ jego zas?uga. Natomiast wcia˛z˙ brakuje logicznej
            odpowiedzi, dlaczego przebywaja˛c juz bezpiecznie w USA i maja˛c
            rzekomo tak mocna˛ pozycje˛, nie z˙a˛da?, nie spowodowa?
            ostrzez˙enia "Solidarnos´ci", Kos´cio?a, Papiez˙a Polaka, a przede
            wszystkim dlaczego nie zosta?y uprzedzone polskie w?adze, iz˙
            wprowadzenie stanu wojennego spotka sie˛ z ostra˛ reakcja˛ Zachodu.
            To wszystko jakos´ koliduje z wynoszeniem go na piedesta? bohaterstwa.
            Wreszcie podkres´lana przez Józefa Szaniawskiego "bezinteresownos´c´"
            Ryszarda Kuklin´skiego. To kolejny mit. Dobitnie to wykaza? jego bliski
            sa˛siad z ul. Rajców, genera? W?adys?aw Hermaszewski, w lis´cie
            otwartym, jaki opublikowa?o w numerze styczniowym 1998 r. czasopismo
            "Kontrasty". (...) Nie wyste˛powalibys´my z tym os´wiadczeniem, gdyby nie
            kolejny nawrót próby eksponowania, gloryfikacji Ryszarda Kuklin´skiego.
            Zawsze stalis´my na stanowisku, iz˙ jego sprawe˛ - w nowej historycznej i
            mie˛dzynarodowej sytuacji - nalez˙y zamkna˛c´ w sposób humanitarny.
            Niech mieszka, gdzie chce, i niech z˙yje w
            spokoju. Natomiast nie moz˙emy sie˛ pogodzic´ z tak tendencyjnym,
            fa?szywym eksponowaniem jego roli.
            Prezydium Rady Klubu Genera?ów WP
            Prezydium Zarza˛du G?ównego Zwia˛zku Kombatantów RP i By?ych
            Wie˛z´niów Politycznych
            Prezydium Zarza˛du G?ównego Zwia˛zku By?ych Z˙o?nierzy Zawodowych i
            Oficerów Rezerwy WP Prezydium Zarza˛du Zwia˛zku
            Z˙o?nierzy Ludowego Wojska Polskieg
            Tak to "nadmuchiwane" wielkosci traca powierze!!!Dziwi mnie tylko
            postawa polskiego rzadu-wszak WSZEDZIE na swiecie korzysta sie z
            dzialnosci szpiegow-ale na salony juz sie ich nie zaprasza,nie mowiac o
            obwieszaniu ich orderami.Kazdy UCZCIWY czlowiek nawet reki stara sie
            takowym nie podawac,a kiedy juz okolicznosci do tego zmusza-
            NATYCHMIAST PRZELICZA SWOJE PALCE!!
            Zdrajca pozostanie bowiem ZAWSZE tylko plugawym zdrajca-bez
            wzgledu na pobudki,jaki nim kierowaly!
            K: Nic dodac, nic ujac!
    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 00:01
      Raport Kuklinskiego 1 grudzien 1980




      VERY URGENT!

      At a meeting with the General Staff of the USSR Armed Forces, in accordance
      with orders from Gen. Jaruzelski's Defense Ministry, Gen. Hupalowski and Col.
      Puchala endorsed a plan to admit into Poland (under the pretext of maneuvers)
      the Soviet Army (SA), the National People's Army of the GDR (NVA), and the
      Czechoslovak People's Army (CLA). Documents and reproduced portions of the
      plans [for joint intervention] were presented to show that the following forces
      are to be sent into Poland: three armies comprising 15 SA divisions, one army
      comprising two CLA divisions, and the staff of one army and one division from
      the NVA. In total, the intervening group initially will consist of 18 divisions.
      (A state of readiness to cross the Polish borders was set for 8 December.) At
      present, representatives from the "fraternal armies," dressed in civilian
      clothing, are undertaking reconnaissance of invasion routes as well as the
      distances and terrain for future operations. The scenario of operations for the
      intervening armies envisages a regrouping of armies to all major Polish Army
      bases
      to conduct maneuvers with live ammunition. Then, depending on how things
      develop, all major Polish cities, especially industrial cities, are to be
      sealed off.
      According to the plan of the USSR Armed Forces According to the plan of the
      USSR Armed Forces General Staff, the Polish Army will remain within its
      permanent units while its "allies" are regrouping on Polish territory. The only
      exceptions will be supervisory officers and military traffic control units,
      which will ensure a collision-free regrouping of the SA, CLA, and NVA armies
      from the border to the territories of future operations. Four Polish divisions
      (the 5th and 2nd Tank Divisions and the 4th and 12th Mechanized Divisions) will
      be called into operation at a later point.
      Finally, I very much regret to say that although everyone who has seen the
      plans (a very restricted group of people) is very depressed and crestfallen, no
      one is even contemplating putting up active resistance against the Warsaw Pact
      action. There are even those (Jasinski, Puchala) who say that the very presence
      of such enormous military forces on the territory of Poland may calm the nation.

      JACK STRONG



    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 00:03
      Raport Kuklinskiego 15 wrzesien 1981




      WARSAW
      2030, 15 September 1981

      At an extraordinary session of the KOK on Sunday, which Kania attended for the
      first time, no final decision was made about the imposition of martial law.
      Almost all of the participants supported it. It seems that the tenor of the
      meeting surprised Kania. Although he did not question that such a development
      was inevitable, he reportedly said, in these precise words, that "a
      confrontation with the class enemy is unavoidable. This involves first a
      struggle using political means, but if that should fail, repression may be
      adopted." Note-taking was forbidden at the session. During the KOK's meeting,
      Kiszczak declared that Solidarity knew the details of our plans, including
      Operation "Wiosna" and its secret codename. I should emphasize that this is a
      codename— the secret title of the operation—and not the codeword needed to put
      it into effect. The officials responsible for implementing the plans don't know
      the codename; hence, it will be easy to compile a group of suspects. (The MSW
      was given urgent orders to find the source.) The first steps have already been
      taken. Except for Szklarski and me, everyone was excluded in operational
      directives from the planning. A counterintelligence officer visited Szklarski
      and me yesterday. He spoke about ways of preventing future leaks. At present,
      Jasinski has taken command of planning at the national level. Szklarski has
      temporarily withdrawn. Since this morning we have been working, under
      Jasinski's supervision and in cooperation with a PUWP CC official, with the KOK
      Secretariat, with the KPPRM, and with Pawlikowski from MSW, on a unified plan
      of command for the surprise introduction of martial law. The document is still
      being put together, so I am unable to give a detailed account of it. (I
      proposed a break so that I could send this telegram.) In brief, martial law
      will be introduced at night, either between Friday and a work-free Saturday or
      between Saturday and Sunday, when industrial plants will be closed. Arrests
      will begin around midnight, six hours before an announcement of martial law is
      broadcast over the radio and television. Roughly 600 people will be arrested in
      Warsaw, which will require the use of around 1,000 police in unmarked cars.
      That same night, the army will seal off the most important areas of Warsaw and
      other major cities. Initially, only the MSW's forces will take part. A separate
      political decision will be made about "improving the deployment of armies,"
      that is, redeploying entire divisions to major cities. This will be done only
      if reports come in about larger pockets of unrest. One cannot rule out,
      however, that redeployments of divisions based far away from the areas of
      future operations will commence with the introduction of martial law or even
      earlier. For example, it would take roughly 54 hours to redeploy the 4th
      Mechanized Division to the vicinity of Warsaw.
      Because the investigation is proceeding, I will have to forgo my daily reports
      about current developments. Please treat with caution the information I am
      conveying to you, since it appears that my mission is coming to an end. The
      nature of the information makes it quite easy to detect the source. I do not
      object to, and indeed welcome, having the information I have conveyed serve
      those who fight for the freedom of Poland with their heads raised high. I am
      prepared to make the ultimate sacrifice, but the best way to achieve something
      is with our actions and not with our sacrifices.

      Long live free Poland!
      Long live Solidarity, which brings freedom to all oppressed nations!

      JACK STRONG

      • Gość: Kagan IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 19.09.02, 06:18
        Jaka "wolna"? Wasal USA i Niemiec, zamiast ZSRR...:(
        I jaka wolnosc, jak miliony Polakow sa bez pracy w tym rzekomo wolnym
        kraju? Na Solidarnosci dobrze wyszli Walesa, Michnik czy Kuron, ale nie
        miliony szeregowych czlonkow, ktorzy obecnie klepia nedze i sa na
        kazdym kroku ponizani w tej rzekomo wolnej Polsce... :(
        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 11:16
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Jaka "wolna"? Wasal USA i Niemiec, zamiast ZSRR...:(

          Twoje poglądy są wewnętrznie sprzeczne : krytykujesz konstytucje kwietniową
          jako nielegalną bo noe demokratyczną , ale uznajesz konstytucje stalinowską.
          Wolisz zależność Polski od ZSRR niż USA, ale polska przedwrześniowa jest
          wogóle najgorsza dla ciebie? Trudno doszukać sie w tym logiki.
          Będe chyba musiał przeczytac Historie Wszechzwiązkowej PArtii Bolszewików (WKPB)
          żeby cie lepiej zrozumieć.


          > I jaka wolnosc, jak miliony Polakow sa bez pracy w tym rzekomo wolnym
          > kraju?

          CZyli jednak PRL z octem na pólkach, zerowym bezrobociem i stalinowską
          konstytucją to twój ideał.

          Na Solidarnosci dobrze wyszli Walesa, Michnik czy Kuron, ale nie
          > miliony szeregowych czlonkow, ktorzy obecnie klepia nedze i sa na
          > kazdym kroku ponizani w tej rzekomo wolnej Polsce... :(

          Ciekawe jak by wyszli jakby wtedy nie zaczeli rozwalać radzieckiego imperium?
          Ale rozumiem, są tacy którzy chcieli by żyć w takim skansenie jak KoreaPółnocna.
          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.09.02, 03:45
            Gość portalu: Kagan napisał(a): Jaka "wolna"? Wasal USA i Niemiec, zamiast
            ZSRR...:(
            D: Twoje poglądy są wewnętrznie sprzeczne : krytykujesz konstytucje kwietniową
            jako nielegalną bo nie demokratyczną , ale uznajesz konstytucje stalinowską.
            K: Stalinowska byla demokratyczna w tressci, tyle ze nie byla przestrzegana, i
            byla niedemokrtycznie wprowadzona. A kwietniowa byl i niedemokrtyczna w tresci,
            i niedemokratycznie wprowadzona!

            D: Wolisz zależność Polski od ZSRR niż USA, ale polska przedwrześniowa jest
            w ogóle najgorsza dla ciebie? Trudno doszukać sie w tym logiki.
            K: Bo nie rozumiesz calosci mych pogladow! Jestem za Polska niepodlegla, i od
            ZSRR i od USA, oraz za Polska demokratyczna. Ani I, ani II, a ni III RP, ani
            tez PRL nie spelnialy kryteriow niezaleznosci i demokracji jednoczesnie!
            Nie bronie bynajmniej PRLu, ale pokazuje, ze ani II ani III RP nie sa wcale
            lepsze niz PRL!

            D: Będe chyba musiał przeczytac Historie Wszechzwiązkowej PArtii Bolszewików
            (WKPB) żeby cie lepiej zrozumieć.
            K: Pisze sie WKP(b)! ;)
            I jaka wolnosc, jak miliony Polakow sa bez pracy w tym rzekomo wolnym kraju?

            D: CZyli jednak PRL z octem na pólkach, zerowym bezrobociem i stalinowską
            konstytucją to twój ideał.
            K: Bledne wnioskowanie! Z faktu, z krytykuje II i III RP bynajmniej nie wynika,
            ze idealizuje PRL. A skrajne klopoty z zaopatrzeniem to tylko kilka lat z
            kilkudziesiecioletniej historii PRL! Badz uczciwy!
            Na Solidarnosci dobrze wyszli Walesa, Michnik czy Kuron, ale nie miliony
            szeregowych czlonkow, ktorzy obecnie klepia nedze i sa na kazdym kroku ponizani
            w tej rzekomo wolnej Polsce... :(
            D: Ciekawe jak by wyszli jakby wtedy nie zaczeli rozwalać radzieckiego imperium?
            Ale rozumiem, są tacy którzy chcieli by żyć w takim skansenie jak Korea Północna
            .
            K: Znow demagogia! Albo skrajny komunizm, albo skrajny liberalizm, bez stadiow
            posrednich... Rozwalenie ZSRR nic dobrego nie dalo, bo doprowadzilo do
            supremacji USA, ktore teraz zastrzega sobie prawo zatakowania KAZDEGO kraju
            pod pretekstem prewencji ataku na Ameryke... Juz lepiej bylo, jak USA i ZSRR
            trzymaly sie nawzajem w szachu. Cala nadzieja w ChRL!
    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 00:07
      Rakcja plk. Kuklinskiego komantrz Michnika





      "Do matactw i inwektyw Adama Michnika nie bede sie ustosunkowywal, bo one nic o
      mnie nie mowia. Swiadcza jedynie o tym, ze dusza tego moralisty blizsza jest
      porucznikowi Stefanowi Michnikowi, ktory jako sedzia sadu wojewodzkiego w
      pazdzierniku 1953 r. w mokotwoskim wiezieniu, nadzowrowal wykonanie
      politycznego morderstwa na Andrzeju Czaykowskim, bohareskim dowodcy AK z czasow
      Powstania Warszawskiego, niz Maurycemu Mochnackiemu, na ktorego sili sie
      pozowac."
      9 grudzien 1994 r.

      ---------------------------------------------
      • Gość: czyzunie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.09.02, 01:37
        tak poza nawiasem.
        znalem kilka osob ktore zginely w wypadkach drogowych, utonely badz stracily
        zycie w podobnych okolicznosciach.nikt ich rodzicom nie przypisywal
        szpiegostwa. czynienie z kuklinowskiego meczennika z tytulu smierci jego synow
        jest smieszne. nigdzie nie spotkalem sie z wyrokiem sadowym sadu usa,
        satwierdzeniem fbi ,cia czy innej amerykankiej firmy w tym temacie. jesli sie
        myle prosze mnie sprostowac.kaziu deyna tez zginal w usa.czy winic o to kgb lub
        sb.
        kaganku milyw porzadku. ale nie uzywa tego hasla"prawdziwy" nie wiem jak innym,
        ale mnie i moim przjaciolom noz sie w kieszeni otwiera gdy slysze :prawdziwy
        polak, prawdziwy patriota itp.
        pa,paa.
    • Gość: pol IP: 12.31.53.* 19.09.02, 01:55
      Nie chce byc posadzony o szerzenie spiskowej teorii dziejow, ale faktem
      jest ,ze nigdy nie znaleziono ich cial.A moze nie bylo zadnego morderstwa,
      tylko zmieniono im twarze i zyciorys by mogli spokojnie gdzies zyc?


      pozdr
      • 19.09.02, 02:04
        • ___Kuklinski jako Zdrajca i Anty-Bohater___ adres: *.proxy.aol.com
        Gość: krzys52 27-08-2002 04:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Zatem jest Kuklinski zdrajca gdyz: zdradzil Zwiazek Radziecki,
        Armie
        Czerwona, Komunizm, Towarzyszy Radzieckich, Towarzyszy Polskich-
        pacholkow
        Moskwy. Zaden porzadny komunista i postkomunista reki nie powinien
        zdrajcy
        podac.
        ..
        Oczywiscie nie moze Kuklinski byc nawet rozwazany jako (mozliwy)
        bohater
        poniewaz... zdrajca nie moze byc bohaterem. A on przeciez zdradzil
        zarowno
        Imperium zla jak i jego polskich slugusow. Ponadto bohater daje
        sie zlapac,
        torturowac, oraz zaszlachtowac - Kuklinski uciekl, przez co
        zdradzil
        podwojnie.
        ..
        K.P.



        I co ty na to Kraken. Wyglada ze wedlug Krzysia52 jestes pacholkiem
        Moskwy.

        • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.09.02, 01:02
          pasazer typu kulklinowski ani mnie ziebi ani grzeje. to nie jest nasza sprawa.
          wybrancy, przepraszam za wyrazenie, ojczyzny przyjma go , pardon juz przyjeli,
          uhonoruja , dadza kase i ordery. tym innym szpiegom h w d.
          ale jest jeszcze inny aspekt tego drobiazgu. to ze kuklinowski byl podwojnym
          agentem, jest tajemnica poliszynela. ruskie dawali mu co chcieli przekazac cia.
          cia wiedzialo co jest grane. maly gnojek-agent sam nie wie dla kogo wykonuje
          swoja rbote. jest tylko trybikiem w maszynie kgb, mosadu, cia itp.
          tylko w filmach szpieg wygrywa i przegrywa batalie.
          kuklinowski i jedgo wykreowany obraz moze nawet sam uwaza ze dokonal czynu
          zmieniajacy bieg tego padolu, a byl tylko malym trybikiem w rozgrywce tych
          wielkich.pa.pa
          • Gość: bolek IP: *.kat.forthnet.gr 22.09.02, 09:47
            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.09.02, 11:14
              Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic szergowca Kuklinsiego w klatce po
              kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji
              gawiedz moze na nim wyladowac swe frustracje, zamiast na spokojnych
              obywatelach... ;)
              • 22.09.02, 13:17
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic szergowca Kuklinsiego w klatce po
                > kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji
                > gawiedz moze na nim wyladowac swe frustracje, zamiast na spokojnych
                > obywatelach... ;)

                ====================== Pewien generał carski, któremu zaproponowano przyjęcie
                na salonach jakiegoś szpiega, powiedział - donosy lubię, donosicieli nie.
                Amerykanie chętnie pozbędą sie bezwartościowego śmiecia, za jakąś tam sume
                dolarów miesięcznie. Zdrada jest zawsze zdradą, bez względu kogo się zdradziło,
                i jakie idee temu przyświecały. Podobnie jak dziwka zawsze pozostanie dziwką,
                bez wzgledu czy stoi na A-4, czy rezyduje w super hotelu. Po prostu chodzi o
                fakt zdrady. Ten człowiek nigdy nie wzbudzi niczyjego zaufania. Zdradził raz
                może zrobic to drugi raz.

                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.09.02, 14:13
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic szergowca Kuklinskiego w klatce po
                  kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji
                  gawiedz moze na nim wyladowac swe frustracje, zamiast na spokojnych
                  obywatelach... ;)
                  Jowit: Pewien generał carski, któremu zaproponowano przyjęcie na salonach
                  jakiegoś szpiega, powiedział - donosy lubię, donosicieli nie.
                  Amerykanie chętnie pozbędą sie bezwartościowego śmiecia, za jakąś tam sume
                  dolarów miesięcznie. Zdrada jest zawsze zdradą, bez względu kogo się zdradziło,
                  i jakie idee temu przyświecały. Podobnie jak dziwka zawsze pozostanie dziwką,
                  bez wzgledu czy stoi na A-4, czy rezyduje w super hotelu. Po prostu chodzi o
                  fakt zdrady. Ten człowiek nigdy nie wzbudzi niczyjego zaufania. Zdradził raz
                  może zrobic to drugi raz.
                  K: Trzeba tez odroznic szpiegow (zawod, jak kazdy inny) od zdrajcow. Nie
                  byloby nic zlego, jakby Kuklinski, bedac Polakiem, szpiegowal Amerykanow czy
                  Rosjan (Sowietow). Ale jak Polak szpieguje Polske dla USA, to jest to po
                  prostu zdrada, ergo Kuklinski to zdrajca, a nie szpieg.
                  Kagan

                  >
                  • 22.09.02, 14:47
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                    > Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic szergowca Kuklinskiego w klatce po
                    > kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji
                    > gawiedz moze na nim wyladowac swe frustracje, zamiast na spokojnych
                    > obywatelach... ;)
                    > Jowit: Pewien generał carski, któremu zaproponowano przyjęcie na salonach
                    > jakiegoś szpiega, powiedział - donosy lubię, donosicieli nie.
                    > Amerykanie chętnie pozbędą sie bezwartościowego śmiecia, za jakąś tam sume
                    > dolarów miesięcznie. Zdrada jest zawsze zdradą, bez względu kogo się
                    zdradziło,
                    > i jakie idee temu przyświecały. Podobnie jak dziwka zawsze pozostanie
                    dziwką,
                    > bez wzgledu czy stoi na A-4, czy rezyduje w super hotelu. Po prostu chodzi o
                    > fakt zdrady. Ten człowiek nigdy nie wzbudzi niczyjego zaufania. Zdradził raz
                    > może zrobic to drugi raz.
                    > K: Trzeba tez odroznic szpiegow (zawod, jak kazdy inny) od zdrajcow. Nie
                    > byloby nic zlego, jakby Kuklinski, bedac Polakiem, szpiegowal Amerykanow czy
                    > Rosjan (Sowietow). Ale jak Polak szpieguje Polske dla USA, to jest to po
                    > prostu zdrada, ergo Kuklinski to zdrajca, a nie szpieg.
                    > Kagan
                    > =========================== i zdrajca i szpieg. dziwka po prostu.
                    > >
                    • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.09.02, 14:58
                      Gość portalu: Kagan napisał(a): Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic
                      szeregowca Kuklinskiego w klatce po kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem
                      przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji gawiedz mogla by na nim wyladowac swe
                      frustracje, zamiast na spokojnych obywatelach... ;)
                      Jowit: Pewien generał carski, któremu zaproponowano przyjęcie na salonach
                      jakiegoś szpiega, powiedział - donosy lubię, donosicieli nie.
                      Amerykanie chętnie pozbędą sie bezwartościowego śmiecia, za jakąś tam sume
                      dolarów miesięcznie. Zdrada jest zawsze zdradą, bez względu kogo się
                      zdradziło, i jakie idee temu przyświecały. Podobnie jak dziwka zawsze
                      pozostanie dziwką, bez wzgledu czy stoi na A-4, czy rezyduje w super hotelu.
                      Po prostu chodzi o fakt zdrady. Ten człowiek nigdy nie wzbudzi niczyjego
                      zaufania. Zdradził raz, może zrobic to drugi raz.
                      K: Trzeba tez odroznic szpiegow (zawod, jak kazdy inny) od zdrajcow. Nie
                      byloby nic zlego, jakby Kuklinski, bedac Polakiem, szpiegowal Amerykanow
                      czy Rosjan (Sowietow). Ale jak Polak szpieguje Polske dla USA, to jest to
                      po prostu zdrada, ergo Kuklinski to zdrajca, a nie szpieg.
                      J: I zdrajca i szpieg. dziwka po prostu.
                      K: Niech bedzie, ze moralnie jest on meska qurva...
                      Pozdr.
                      • 22.09.02, 15:13
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Gość portalu: Kagan napisał(a): Po co od razu szafot? Nie lepiej obwozic
                        > szeregowca Kuklinskiego w klatce po kraju, aby byl on zywym ostrzezeniem
                        > przed zdrada Ojczyzny? Przy okazji gawiedz mogla by na nim wyladowac swe
                        > frustracje, zamiast na spokojnych obywatelach... ;)
                        > Jowit: Pewien generał carski, któremu zaproponowano przyjęcie na salonach
                        > jakiegoś szpiega, powiedział - donosy lubię, donosicieli nie.
                        > Amerykanie chętnie pozbędą sie bezwartościowego śmiecia, za jakąś tam sume
                        > dolarów miesięcznie. Zdrada jest zawsze zdradą, bez względu kogo się
                        > zdradziło, i jakie idee temu przyświecały. Podobnie jak dziwka zawsze
                        > pozostanie dziwką, bez wzgledu czy stoi na A-4, czy rezyduje w super hotelu.
                        > Po prostu chodzi o fakt zdrady. Ten człowiek nigdy nie wzbudzi niczyjego
                        > zaufania. Zdradził raz, może zrobic to drugi raz.
                        > K: Trzeba tez odroznic szpiegow (zawod, jak kazdy inny) od zdrajcow. Nie
                        > byloby nic zlego, jakby Kuklinski, bedac Polakiem, szpiegowal Amerykanow
                        > czy Rosjan (Sowietow). Ale jak Polak szpieguje Polske dla USA, to jest to
                        > po prostu zdrada, ergo Kuklinski to zdrajca, a nie szpieg.
                        > J: I zdrajca i szpieg. dziwka po prostu.
                        > K: Niech bedzie, ze moralnie jest on meska qurva...
                        > Pozdr.

                        =============== w ten sposób, uzyskaliśmy consensus. pozdrawiam

                        • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 22.09.02, 16:01
                          Panowie,panowie-bardzo prosze NIE ORAZAC UCZCIWYCH KUREW przez porownywanie ich
                          z takim smieciem jak kuklinski.Zakladacie a priori,ze KAZDA dziwka ma zdrade
                          wpisana w "zawod"-otoz ja mam nieco inny punkt widzenia-KURWA nigdy nie wypiera
                          sie swego sposobu zarabiania na zycie(szczegolnie w Polsce prosta KONIECZNOSC
                          zmusila wiele niewiast do "sprzedazy" tego,co ma zbyt na "rynku"-czyli swojej
                          dupy)-co natomiast sklonilo tego padalca???Przeciez nie warunki
                          materialne,ktore mial wszak WSPANIALE(nawet w czasach komuny jego majatek mogl
                          byc smialo porownywany z zachodnimi milionerami-willa,jacht itd-mnie jednak
                          zastanawia co innego-przeciez te jego skurwysynskie dobra nawet na szczeblu
                          ministerstwa NIE BYLY CZYMS CODZIENNYM-jak doszlo do tego,ze NIKT nie
                          zainteresowal sie pochodzeniem tychze???Mnie wydaja sie bowiem,ze to Ruscy
                          roztoczyli nad nim "krysze",aby za wczesnie nie wpadl,dopuki nie "przeflancuja"
                          Jankesom za posrednictwem tego szpiegunia wszystkiego co bylo dla nich wygodne.
                          A glupie "Polaczki" natychmiast zrobily z tego plugawca drugiego "Bonda"
                          ratujacego swiat przed zaglada atomowa-przeciez ze smiechu mozna "zajadow"
                          dostac!!Wracajac jednak do pan nie najciezszych obyczajow-nie zaprzeczycie,ze
                          ich rola w KAZDYM spoleczentwie jest wrecz doniodla-pomagaja rozladowywac
                          frustracje meskie,niejednemu sluza jako "spowiedniczki"(czego facet
                          nikomu,nawet psychanalitykowi nie powiedzialby-to powie kurwie)-smialo mozna
                          ich role porownac do roli "kaplana" religijnego-ba moim zdaniem jest nawet
                          znacznie wazniejsza-A WY PANIE DZIEJU PO PROSTU OBRAZACIE TE ZACNE NIEWIASTY
                          POROWNUJAC JE Z TAKIM HIENO-SZAKALEM JAK kuklinski.
                          • 22.09.02, 17:23
                            Gość portalu: Kraken napisał(a):

                            > Panowie,panowie-bardzo prosze NIE ORAZAC UCZCIWYCH KUREW przez porownywanie
                            ich
                            >
                            > z takim smieciem jak kuklinski.Zakladacie a priori,ze KAZDA dziwka ma zdrade
                            > wpisana w "zawod"-otoz ja mam nieco inny punkt widzenia-KURWA nigdy nie
                            wypiera
                            >
                            > sie swego sposobu zarabiania na zycie(szczegolnie w Polsce prosta KONIECZNOSC
                            > zmusila wiele niewiast do "sprzedazy" tego,co ma zbyt na "rynku"-czyli swojej
                            > dupy)-co natomiast sklonilo tego padalca???Przeciez nie warunki
                            > materialne,ktore mial wszak WSPANIALE(nawet w czasach komuny jego majatek
                            mogl
                            > byc smialo porownywany z zachodnimi milionerami-willa,jacht itd-mnie jednak
                            > zastanawia co innego-przeciez te jego skurwysynskie dobra nawet na szczeblu
                            > ministerstwa NIE BYLY CZYMS CODZIENNYM-jak doszlo do tego,ze NIKT nie
                            > zainteresowal sie pochodzeniem tychze???Mnie wydaja sie bowiem,ze to Ruscy
                            > roztoczyli nad nim "krysze",aby za wczesnie nie wpadl,dopuki
                            nie "przeflancuja"
                            >
                            > Jankesom za posrednictwem tego szpiegunia wszystkiego co bylo dla nich
                            wygodne.
                            > A glupie "Polaczki" natychmiast zrobily z tego plugawca drugiego "Bonda"
                            > ratujacego swiat przed zaglada atomowa-przeciez ze smiechu mozna "zajadow"
                            > dostac!!Wracajac jednak do pan nie najciezszych obyczajow-nie zaprzeczycie,ze
                            > ich rola w KAZDYM spoleczentwie jest wrecz doniodla-pomagaja rozladowywac
                            > frustracje meskie,niejednemu sluza jako "spowiedniczki"(czego facet
                            > nikomu,nawet psychanalitykowi nie powiedzialby-to powie kurwie)-smialo mozna
                            > ich role porownac do roli "kaplana" religijnego-ba moim zdaniem jest nawet
                            > znacznie wazniejsza-A WY PANIE DZIEJU PO PROSTU OBRAZACIE TE ZACNE NIEWIASTY
                            > POROWNUJAC JE Z TAKIM HIENO-SZAKALEM JAK kuklinski.

                            ==============Ta tyrada nie zmienia faktu, że dziwka pozostanie dziwką.
                            pozdrawiam

                            • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 22.09.02, 19:07
                              jowit napisał:

                              .
                              >
                              > ==============Ta tyrada nie zmienia faktu, że dziwka pozostanie dziwką.
                              > pozdrawiam
                              >
                              *************************
                              -Kr. Twoja lakonicznosc wypowiedzi rowniez nie zmienia faktu,ze obrazacie
                              dziwki porownujac te szmate z tak pozytecznym "zajeciem" jakie one wykonuja
                              • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.09.02, 22:14
                                i putana i szpieg wykonuja najstarsze zawody swiata, wiec z szacunkiem prosze
                                do obojga.tylko lalunie nie robia za zbawcow swiata, tak jak koledz
                                kuklinowscy, wobec tego dla nich ociupinke wiecej szacunku.
                                ale bez zartow. napisalem uprzednio ze pasazer ten byl podwojnym agentem.j
                                jeden maly agnt moze przekazac informacje bedace drobniutkim wycinkiem calosci.
                                to nie czasy mata hari.
                                instytucje wywiadowcze czytajac takie opinie jak powyzej tarzaja sie ze
                                smiechu. i znow dochodzimy do tego ze sluzby specjalne moga manipulowac opinia
                                kreujac takich "bohaterow". w tym przypadku cia w stosunku do naszej rz-plitej.
                                zbawca sswiata. ha,ha,ha na pewno przekazal amerykanom ze ruskie maja rakiety.
                                to bardzo powazna informacja. w temacie zbawienia swita kuklinowski dysponowal
                                wiedza jaka podsunely mu sluzby ruskich. i o co to cale zamieszanie z
                                "pierwszym oficerem w nato". natomiast wyskoa ocena jegoi dzialan przez cia cia
                                wynika raczej z jego usytuowania w bliskosci gornych sfer wojkowych polski.
                                pa.pa.
                                • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.09.02, 11:49
                                  zapmnialem o jednym kliencie.
                                  jozek swiatlo gdyby zyl wyprzedzil kuklinowskiego o klilkadziesiat dlugosci. i
                                  gdzie jego pomniki.pierwszym oficerem w nato-to tytul jemu prznalezny a nie
                                  jakiemus tam kuklinowskiemu. to byl dopiero bohater.on siedzial przy samym
                                  zlobie a nie jak ten gowniarz k. ktory dawal informacje z trzeciej kgb-owskiej
                                  reki. pa.pa
    • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 13:06

      Zacznę od tego, że pułkownik nie jest postacią jednoznaczną. Zasłużył się
      Amerykanom, zaszkodził Związkowi Radzieckiemu – to fakt. Jednak czynienie z
      niego bohatera narodowego jest dla mnie mocną przesadą. Jeśli pułkownik chce to
      niech przyjeżdża do Polski, ale jako zwykły obywatel a nie święty.
      Wydaje mi się, że w sprawie Kuklińskiego powinien wypowiedzieć się niezawisły
      sąd a tak się nie stało. Sąd, który skazał go na karę śmierci nie był
      niezależny (przecież gen. Jaruzelskiemu osobiście zależało na najwyższym wyroku
      a sędziowie wojskowi zależeli od niego całkowicie), ale jego oczyszczenie z
      zarzutów jest jeszcze bardziej wątpliwe. Umorzenia tego dokonała prokuratura
      wojskowa, organ całkowicie zależny od rządu, w dodatku obywatele nawet nie
      mieli możliwości poznać motywów takiego rozstrzygnięcia. Uzasadnienie zostało
      utajnione, wiadomo jedynie, że powodem był tzw. stan wyższej konieczności i tu
      mam wątpliwości. Otóż na pułkowniku jako zawodowym wojskowym ciążył szczególny
      obowiązek ochrony bezpieczeństwa państwa(a III RP jest przecież prawną
      kontynuacją PRL) i zachowania tajemnicy państwowej nawet z narażeniem się na
      niebezpieczeństwo osobiste. Wprawdzie zapis nowego kodeksu karnego jest dla
      pułkownika korzystniejszy –uwalnia go od zarzutu dezercji(chronił życie własne
      i rodziny) a i kwestię szpiegostwa przedstawia w innym świetle. Mimo wszystko
      wolałbym aby zostało to wyjaśnione w jawnym procesie z udziałem samego
      pułkownika. Podobno funkcjonariusze amerykańskiej armii wprost mówili, że
      przyjęcie Polski do NATO będzie możliwe, kiedy Kukliński przestanie w Polsce
      uchodzić za zdrajcę. Jeżeli to prawda oznaczałoby to ingerencję w wewnętrzne
      sprawy Polski, nie jedyną zresztą(wystarczy przypomnieć sprawę nominacji
      Mariana Zacharskiego na szefa wywiadu). Co gorsza w tej chwili w teksańskim
      więzieniu przebywa obywatel polski niesłusznie skazany za molestowanie
      seksualne dziecka(reportaż z „GW” z 05.—06.08,.200o pt. „Zły dotyk”) i nasze
      władze nic nie zrobiły w jego sprawie w obawie przed Wielkim Bratem z Zachodu.
      Chyba jego sytuacja jest dużo gorsza niż Kuklińskiego.
      Nie uważam Kuklińskiego za zdrajcę jednak jest faktem, że dopuścił się czynów
      zabronionych – szpiegostwa i dezercji. Ci, którzy twierdzą, że nie był
      szpiegiem ,bo nie pobierał wynagrodzenia, najwyraźniej nie rozumieją na czym
      polega szpiegostwo. Otóż ważne jest przekazywanie informacji, które mogą
      wyrządzić szkodę państwu i obojętne jest, czy bierze się za to kasę. Czy
      Kukliński zaszkodził PRL? Nie wiem i nie wie też społeczeństwo, któremu od 20
      lat narzuca się „jedynie słuszną” wersję, najpierw proradziecką teraz
      proamerykańską. Taki pan Szaniawski – niegdyś działacz TPPR, ostatni więzień
      polityczny PRL(z akcentem na „ostatni”), dla mnie autorytetem nie jest. Dla
      mnie autorytetami są ludzie pierwszej Solidarności a ich ocena działalności
      pułkownika nie jest tak jednoznaczna. Jego lekceważące wypowiedzi
      o „Solidarności” czy o Lechu Wałęsie są dla mnie żenujące, a porównywanie Adama
      Michnika z bratem przekracza wszelkie granice.
      Nie tak dawno TV Polonia pokazała wizytę pułkownika w Polsce z 1998 roku i
      jeśli miałem trochę szacunku dla niego ze względu na niewątpliwą odwagę, to po
      tym widowisku straciłem nawet te resztki szacunku. Zachowywał się niczym
      przysłany przez Amerykanów inspektor, krytykował ministra obrony,
      bezceremonialnie przyjął ofiarowany mu jacht(jego tłumaczenie w jaki sposób
      dorobił się majątku pozostawiam bez komentarza). Cieszę się, iż zarówno były
      jak i obecny prezydent nie wzieli udziału w tej żałosnej szopce.
      I jeszcze jedna sprawa. Otóż Jan Nowak Jeziorański, którego szanuję,
      wielokrotnie usprawiedliwał Kuklińskiego, twierdząc, że nie złamał on żadnej
      przysięgi a PRL była tylko satelitą Związku Radzieckiego. Dlaczego więc w
      ostatnich wyborach prezydenckich Jeziorański poparł Andrzeja Olechowskiego,
      który pracował dla SB? Może mi ktoś to wytłumaczy.
    • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 13:08
      Do Kagana!

      Szanowny Panie Kagan!

      Zwracam się tak, gdyż jak sądzę jest Pan wiekowym człowiekiem. Rozumiem, że
      jako oficer LWP ma Pan prawo czuć się rozżalony. Kukliński, który złamał
      przysięgę chodzi w glorii bohatera a Pan i Pana koledzy noszą dziś piętno
      kolaborantów. Ale proszę o zachowanie proporcji. PRL nie była państwem
      niepodległym, w końcu stacjonowały tu radzieckie wojska. Porównywanie USA i
      dawnego ZSRR wydaje mi się niestosowne. Stany nie są państwem w pełni
      demokratycznym, ich stosunek do swobód obywatelskich jest mocno wątpliwy(kara
      śmierci) ale nie ma porównania z radzieckim totalitaryzmem. A że w okresie
      współpracy z CIA, ta sama CIA wspierała reżimy totalitarne w Ameryce
      Południowej, to już zupełnie inna sprawa.
      • 23.09.02, 18:26
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Do Kagana!
        >
        > Szanowny Panie Kagan!
        >
        > Zwracam się tak, gdyż jak sądzę jest Pan wiekowym człowiekiem. Rozumiem, że
        > jako oficer LWP ma Pan prawo czuć się rozżalony. Kukliński, który złamał
        > przysięgę chodzi w glorii bohatera a Pan i Pana koledzy noszą dziś piętno
        > kolaborantów. Ale proszę o zachowanie proporcji. PRL nie była państwem
        > niepodległym, w końcu stacjonowały tu radzieckie wojska.
        ======= W Niemczech również stacjonują wojska amerykańskie, nie podważa Pan
        jednak jak mniemam suwerenności niemieckiej
        ===============================

        Porównywanie USA i
        > dawnego ZSRR wydaje mi się niestosowne. Stany nie są państwem w pełni
        > demokratycznym,
        ======================Co oznacza termin "nie w pełni demokratyczne"? Ni esposób
        być trochę w ciąży. Albo, albo
        ===========================
        ich stosunek do swobód obywatelskich jest mocno wątpliwy(kara
        > śmierci) ale nie ma porównania z radzieckim totalitaryzmem. A że w okresie
        > współpracy z CIA, ta sama CIA wspierała reżimy totalitarne w Ameryce
        > Południowej, to już zupełnie inna sprawa.
        ============================ A dlaczego "to inna sprawa"? Nie pasuje Panu do
        schematu myślowego jaki Pan sobie stworzył?
        ======================================
    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 15:55
      www.polandnet.com/kraj/or980501.htm
      Czy pulkownik Kuklinski byl zdrajca, czy bohaterem? Odpowiedz moja jest
      odpowiedzia prywatna i tak ja prosze przyjaæ.

      Najpierw uscisle pojecia, na które mam udzieliæ odpowiedzi.

      1). Zdrajca - to ktos, kto nie dotrzymal danej komus obietnicy (przysiegi) i
      potencjalnie spowodowal dla drugiej strony straty lub zagrozenia.

      Czy w swietle tej definicji pulkownik Kuklinski jest zdrajca? - ODPOWIEDZ -
      Jest ! - Ale dla strony, która go takim oglosila i wydala wyrok. - KTO TO
      BYL ? - Prokuratura Wojskowa, Sad Wojskowy, wreszcie wladze partyjne i
      panstwowe PRL (te instytucje maja na swym sumieniu setki tysiecy ofiar,
      Polaków, patriotów).

      Tak, pulkownik Kuklinski zdradzil sojusz Polski z ZSRR, z okupantem, z
      panstwem, które dokonalo wraz z hitlerowskimi Niemcami czwartego rozbioru
      Polski, zdradzil nie uznawany do 1989 roku rzad w Warszawie, zdradzil wojsko
      nazywane polskim, a bedace na uslugach obcego mocarstwa (zgodnie ze slowami
      przysiegi wojskowej).

      Paradne slowa wypowiedzial gen. Jaruzelski, zadajac pytanie: "jezeli Kuklinski
      jest bahaterem, to kim ja jestem i reszta kadry wojskowej....".

      Odpowiedz jest prosta, ale uzyje tu innej metody:

      2). Jak nazywano osobników, wyslugujacych sie okupantom Polski w latach 1939-
      1945r ?? ODPOWIEDZ - Zdrajcy lub delikatniej, kolaboranci.

      3). Czy sa podstawy aby ta nomenklatura nie obowiazywala po 1945 roku. -
      ODPOWIEDZ - Nie.

      4). Kto jest bahaterem? - ODPOWIEDZ - Ten, kto dla dla celów wyzszych, np. z
      pobudek patriotycznych, naraza sie na utrate zdrowia lub zycia.

      Na podstawie tych czterech punktów mozna daæ gen. Jaruzelskiemu jednoznaczna
      odpowiedz. On i jemu podobni byli kolaborantami, lub jak kto woli zdrajcami,
      pulkownik Kuklinski, bohaterem.

      • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.09.02, 18:36
        diabelku mily.bladzenie jest rzecza ludzka. wybaczam ci to.
        rz-plita niestety jest pod okupacja od ok.300lat.wydarzenia 39,45,89lat nic nie
        zmienily deczko zmienila sie postac okupacji.
        a polsce nie bylo,nie ma, i nie bedzie kapitalu. tak wiec kapitalizm budowac
        bedziemy tzn nie my tylko ci ktorzy przyjada z kapitalem tzn finansjera
        przedewszystkinm usa. i okupacja ta bedzie bardziej bezwzgledna, niz wojskowa
        komunistyczna, ktora notabene w ostatnim okresie byla operetka.
        jakos tak to jest w tym kapitalizmie ze 5 proc ma fortuny, 20 proc ma duzo-ale
        to ci ktorzy paracuja ne te 5 proc, a pozostalosc jest mieskiem fabrycznym-do
        produkcji, miesem armatnim do wojenek, i miesem handlowym-ktos musi te
        produkcje kupowac ale bez przesady.
        tak jest w polsce, w niemczech, w usa.
        w krajach rozwinietych jest t o w innej skali ale to to samo.pa.pa
        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 18:56
          Gość portalu: czyzunia napisał(a):

          > diabelku mily.bladzenie jest rzecza ludzka. wybaczam ci to.
          > rz-plita niestety jest pod okupacja od ok.300lat.wydarzenia 39,45,89lat nic
          nie
          >
          > zmienily deczko zmienila sie postac okupacji.
          > a polsce nie bylo,nie ma, i nie bedzie kapitalu. tak wiec kapitalizm budowac
          > bedziemy tzn nie my tylko ci ktorzy przyjada z kapitalem tzn finansjera
          > przedewszystkinm usa. i okupacja ta bedzie bardziej bezwzgledna, niz wojskowa
          > komunistyczna, ktora notabene w ostatnim okresie byla operetka.
          > jakos tak to jest w tym kapitalizmie ze 5 proc ma fortuny, 20 proc ma duzo-
          ale
          > to ci ktorzy paracuja ne te 5 proc, a pozostalosc jest mieskiem fabrycznym-do
          > produkcji, miesem armatnim do wojenek, i miesem handlowym-ktos musi te
          > produkcje kupowac ale bez przesady.
          > tak jest w polsce, w niemczech, w usa.
          > w krajach rozwinietych jest t o w innej skali ale to to samo.pa.pa

          Diabeł : Przyjmując Twój punkt widzenia : Chyba lepiej być okupywanym przez
          kraj bogaty (USA) niż przez wybryk natury typu ZSRR? Jeśli tak to Kukliński
          jest bohaterem, wyrwał nas z kasznki do Mc Donalda ! Zreszta to wszystko żarty,
          tak naprawde się z Toba nie zgadzam. Niemcy i Francja nie są koloniami
          Amerykańskimi więc my też nie musimy, nawet jeśli jesteśmy gospodarczo zależni
          od całego świata....
          W każdym razie USA nas nie okrada jak ZSRR tylko finansuje raczej.....
      • Gość: komodor IP: 213.25.179.* 23.09.02, 18:41
        bełkociku - co chciałeś powiedzieć?
        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 18:58
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > bełkociku - co chciałeś powiedzieć?

          Chciałem powiedzieć, że członkowie PZPR są zdrowi i czują sie swietnie.
          A humor im dopisuje !
          Na zdrowie!
          • Gość: komodor IP: 213.25.179.* 23.09.02, 19:17
            jest taka nauka-nazywa się logiką,która ułatwia precyzyjne wysławianie sie i
            pozwala na unikanie głupot.
            Zdrajcą jest ktoś kto nie dotrzymał przysiegi.Świete slowa.Kukliński nie
            dotrzymał złożonej przysiegi.Złożonej dobrowolnie.Nikt go nie zmuszał do
            kariery wojskowej (bardzo szybkiej i w przypadku akurat tego człowieka bardzo
            korzystnej materialnie).
            A cała reszta to już bełkot.Co to znaczy "nieuznawany do 1989 r rząd"?
            Przez kogo nieuznawany? Jeżeli jest to tylko próba kłamstwa to nieudolna,jeżeli
            wynik nieuctwa to żenujący.
            Akurat tamten rząd uznawany był przez większość krajów z 4 mocarstwami na
            czele.Wiec po co pieprzysz kłamczuchu.
            WP było twoim zdaniem kiedyś na usługach.A dzisiaj?Co się zmieniło (oprócz
            kierunku geograficznego)?
            Jeżeli zacietrzewienie odbiera rozum to w rezultacie mamy właśnie
            bełkocik.Zdarza sie.Teraz się popraw młody człowieku.Jeszcze masz szanse.
            • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 20:36
              Gość portalu: komodor napisał(a):

              > jest taka nauka-nazywa się logiką,która ułatwia precyzyjne wysławianie sie i
              > pozwala na unikanie głupot.
              > Zdrajcą jest ktoś kto nie dotrzymał przysiegi.

              D : Przysięgi na wierność dozgonną Związkowi Radzieckiemu.
              Związek Radziecki charakteryzował sie tym, że nie dotrzymał WSZYSTKICH
              PAKTÓW i UKŁADÓW czyli był to KRAJ ZDRAJCÓW!
              Nie przeczę, że przysieganie wierności zdrajcom to hańba, ale niektórym
              udało się zrehabilitować.

              Świete slowa.Kukliński nie
              > dotrzymał złożonej przysiegi.Złożonej dobrowolnie.Nikt go nie zmuszał do
              > kariery wojskowej (bardzo szybkiej i w przypadku akurat tego człowieka bardzo
              > korzystnej materialnie).
              > A cała reszta to już bełkot.Co to znaczy "nieuznawany do 1989 r rząd"?
              > Przez kogo nieuznawany? Jeżeli jest to tylko próba kłamstwa to
              nieudolna,jeżeli wynik nieuctwa to żenujący.

              D : Może jeszcze był demokratyczny ???? Czy ktoś im kazał być w tym rzadzie czy
              sami zdecydowali się pozostać do końca zdrajcami?


              > Akurat tamten rząd uznawany był przez większość krajów z 4 mocarstwami na
              > czele.Wiec po co pieprzysz kłamczuchu.

              Lepiej podaj swój stopień wojskowy trepie, a nie używaj inwektyw.

              > WP było twoim zdaniem kiedyś na usługach.A dzisiaj?Co się zmieniło (oprócz
              > kierunku geograficznego)?

              Diabeł : narazie jeszcze nie udzielilismy pomocy "nowej bratniej Czechosłowacji"


              > Jeżeli zacietrzewienie odbiera rozum to w rezultacie mamy właśnie
              > bełkocik.Zdarza sie.Teraz się popraw młody człowieku.Jeszcze masz szanse.

              Inwektywy mnie nie interesują. Ile lat byłeż w PZPR? I czy do wyniesienia
              sztandaru?
              • Gość: komodor IP: 213.25.179.* 24.09.02, 07:18
                Jak sie nie ma argumentów to wychodzi właśnie bełkocik.No wiec jak nieuku rząd
                był nieuznawany czy nie był demokratyczny?Zdecydowałeś się o co ci chodzi?
                KGB zmusiło kuklińskiego do robienia kariery wojskowej?Dorobił sie na niej jak
                żaden z pułkowników?Brał forsę od Amerykanów?Złamał przysiege?
                Mój zyciorys moją sprawą cos ty taki dociekliwy?Po stażu w NKWD?
    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 19:17
      http://www.dnai.com/~salski/No07Folder/PRLversusKuklinski.htm

      KOMPLEKS MILITARNO-WYWIADOWCZY BYLEGO PRL VERSUS PLK KUKLINSKI
      13 grudnia 1994 roku, w trzynasta rocznice wprowadzenia stanu wojennego w
      Polsce, w prasie ukazal sie apel Adama Michnika o ulaskawienie plk. Ryszarda
      Kuklinskiego. Jednak, jeszcze niedawno Michnik okreslal plk. Kuklinskiego m.in.
      slowami: "Taki pracowity szpieg". Poniewaz plk Kuklinski juz w kwietniu
      ubieglego roku w rozmowie z owczesnym ambasadorem RP w USA Kazimierzem
      Dziewanowskim, odmowil wyrazenia zgody na ulaskawienie - apel ten jest jedynie
      kolejna proba wprowadzenia w blad opinii publicznej w Polsce i na Zachodzie, co
      do wlasciwych zamiarow obecnej elity rzadzacej krajem.
      Podobne proby byly podejmowane juz wczesniej. Pomine tutaj dlugotrwala kampanie
      w prasie i innych srodkach masowego przekazu w Polsce, zmierzajaca do
      przedstawienia gen. Wojciecha Jaruzelskiego jako bohatera oraz kogos w rodzaju
      wspolczesnego Konrada Wallenroda, a przemilczenia czynow lub przedstawiania
      plk. Kuklinskiego jako zdrajcy sluzacego obcemu panstwu. Doprowadzono do tego,
      ze w pazdzierniku 1992 roku na ankiete "Demoskopu" 56% ankietowanych
      odpowiedzialo, ze plk. Kuklinski jest zdrajca (16%, ze jest patriota), a 15%,
      ze gen. Jaruzelski jest zdrajca (59%, ze patriota).

      Plk Ryszard Kuklinski wspolpracowal z wywiadem amerykanskim od pierwszej polowy
      lat siedemdziesiatych. W tym czasie przekazal CIA okolo 35 tysiecy stron
      tajnych dokumentow dotyczacych m.in.: planow inwazji sowieckiej na Polske i
      wprowadzenia stanu wojennego (ktorego pierwszy szkic zostal przekazany gen.
      Jaruzelskiemu juz w pazdzierniku 1980 r.), planow agresji armii sowieckiej oraz
      armii innych panstw Ukladu Warszawskiego (podporzadkowanych najwyzszemu
      dowodztwu sowieckiemu tzw. STAWCE) na Zachodnia Europe, informacji na temat
      rozmieszczenia bunkrow dowodzenia w panstwach Ukladu Warszawskiego czy
      dokumentacji czolgu T-72.

      Przekazanie tych dokumentow na Zachod w duzym stopniu zmniejszylo zagrozenie
      Europy Zachodniej zaskakujacym atakiem sowieckim i pomagalo w utrzymywaniu
      pokoju w Europie, poniewaz znajomosc planow sowieckich umozliwiala Zachodowi
      podejmowanie decyzji strategicznych mogacych zmniejszyc skutki ewentualnego
      ataku. Znajomosc planow sowieckich oznaczala takze zmniejszenie zagrozenia
      atakiem jadrowym terytorium polskiego, ktore w razie wojny automatycznie
      staloby sie zapleczem dla atakujacych wojsk sowieckich.

      W ksiazce na temat dzialalnosci KGB za granica Zwiazku Sowieckiego1 autorzy
      poruszaja m.in. sprawe scislej kontroli oraz uzaleznienia polskich sluzb
      bezpieczenstwa od sowieckiego NKWD, juz od samego poczatku rzadow
      komunistycznych w Polsce. Podaja oni, ze dopiero w 1949 roku doradcy sowieccy
      zostali wycofani z terenowych (district) urzedow SB, a dopiero po smierci
      Stalina w 1953 roku liczbe sowieckich doradcow w poszczegolnych wojewodztwach
      (provincial) ograniczono do dwoch w kazdym. Cytuja oni takze opinie pierwszego
      ambasadora USA w Polsce w okresie powojennym, ktory stwierdzil, ze: "NKWD i UB
      trzymaly wszystkie nici wladzy tak mocno, ze zadna demokracja w takim sensie
      jak my rozumiemy to slowo, nie bedzie mozliwa w Polsce przez wiele lat"2. Ten
      scisly nadzor nad poczynaniami sluzb specjalnych i partii komunistycznej w
      Polsce byl utrzymywany przez nastepczynie NKWD - KGB, za pomoca tabunow tajnych
      agentow sowieckich i ich polskich pomocnikow, az do konca bezposrednich rzadow
      komunistycznych w Polsce w 1989 roku.

      W wydanych we wrzesniu 1994 roku w Stanach wspomnieniach3, gen. KGB Oleg
      Kalugin, ktorego przyjaciele z polskiego wywiadu goscili m.in. w Magdalence,
      przytacza swoja bezposrednia opinie na temat polskiego wywiadu: "Zarobili na
      nasz respekt przez agresywna penetracje duzych polskich kol emigracyjnych oraz
      przez wykorzystywanie swoich zagranicznych agentow do kradziezy sekretow
      militarnych, handlowych i technicznych na Zachodzie. (...) Nasi polscy koledzy
      zawsze spotykali nas w swoich wielkich mercedesach i wozili nas do roznych
      osrodkow wypoczynkowych. Nawet wtedy, gdy Polska gospodarka byla w stanie
      krytycznym, polskim sluzbom wywiadowczym nigdy nie brakowalo dewiz. Jednak
      wielu moich polskich kolegow bylo slepych na warunki zycia spoleczenstwa w ich
      wlasnym kraju."

      Przez caly okres powojenny, zarowno polska gospodarka jak i polska armia
      podporzadkowane byly agresywnej strategii sowieckiej opracowanej w celu
      opanowania swiata przez komunizm, a wszystkie dzialania dowodztwa polskiego w
      tym czasie podporzadkowane byly przygotowaniom do wspomagania armii sowieckich
      zmierzajacych do zaatakowania w najblizszym sprzyjajacym momencie celow w
      Europie Zachodniej. W sytuacji, kiedy panstwo polskie znajdowalo sie pod
      kontrola obcego mocarstwa realizujacego polityke calkowicie sprzeczna z polska
      racja stanu - plk Kuklinski podejmuje decyzje o wspolpracy z wywiadem
      amerykanskim majac na celu ratowanie chociaz minimum tego co bylo mozliwe w
      takich warunkach. Nie mozna bowiem zapominac, ze jako wyzszy oficer i zawodowy
      wojskowy zdawal on sobie doskonale sprawe z olbrzymiego zagrozenia atakiem
      jadrowych terenow polskich, ktore byly traktowane jedynie jako zaplecze
      techniczno-logistyczne z latami przygotowywana infrastruktura, dostosowana do
      szybkiego przerzutu przez ziemie polskie duzych ilosci sprzetu i pojazdow
      bojowych oraz drugiego rzutu atakujacych Zachod hord sowieckich.

      Sowieckie plany podboju Zachodu nie byly specjalnie ukrywane przez kolejnych
      wladcow imperium sowieckiego poczawszy od Lenina i byly stosunkowo dobrze znane
      zainteresowanym na Zachodzie. Jednakze wladcy Kremla podkreslali niemal przy
      kazdej nadarzajacej sie okazji swoja determinacje do podporzadkowania sobie
      zachodnich demokracji. Nikita Chruszczow dyskutujac z Riczardem Nixonem w
      czasie wizyty Nixona w Moskwie w 1959 roku oznajmil mu z arogancja: "Twoje
      wnuki beda zyly w komunizmie" (Your grandchildren will live under communism.)4.
      Pozniej, przebywajac we wrzesniu 1959 roku z oficjalna wizyta w USA, Chruszczow
      powiedzial: "Pogrzebiemy was" (We will bury you.)5. Potwierdzil w ten sposob
      niemal oficjalnie sowieckie plany podboju i Europy i Ameryki.

      Trzeba pamietac, ze zagrozenie terytorium polskiego atakiem jadrowym nie jest
      czczym wymyslem, majacym bronic postepowania plk. Kuklinskiego. Otoz w
      pazdzierniku 1962 roku niemiecki tygodnik "Der Spiegel" opublikowal tajne plany
      NATO, w ktorych zakladano, ze w przypadku agresji wojsk sowieckich i armii
      Ukladu Warszawskiego przeciwko krajom nalezacym do NATO - bron atomowa zostanie
      uzyta przeciwko celom na terenie Polski. ”wczesny prezes Kongresu Polonii
      Amerykanskiej, Karol Rozmarek, w liscie do prezydenta Johna F. Kennedy'ego
      wyslanym w styczniu 1963 roku, zaprotestowal przeciwko uczynieniu Polski jednym
      z mozliwych celow amerykanskiej broni atomowej. Jednak list nie odniosl
      zamierzonego skutku i nastepny prezes KPA Aloysius Mazewski, ponad dziesiec lat
      pozniej musial ponownie protestowac przeciwko podobnym planom.6

      Warto takze przesledzic oficjalne informacje dotyczace sprawy plk.
      Kuklinskiego, skazanego przez wladze komunistyczne na kare smierci za dezercje
      i zdrade - wyrok ten pÝzniej zamieniono na 25 lat wiezienia. Otoz we wrzesniu
      1992 roku, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwosci Andrzej Cubala potwierdzil
      krazace juz od jakiegos czasu informacje, ze rzad T. Mazowieckiego dwukrotnie
      odrzucil prosby plk. Kuklinskiego o rehabilitacje. Motywowane to bylo przez
      owczesnego ministra sprawiedliwosci Aleksandra Bentkowskiego tym, ze cel i
      pobudki dzialania plk. Kuklinskiego mialy charakter inny niz patriotyczny. W
      pazdzierniku tegoz roku Sejm nie zgodzil sie na przyjecie do porzadku obrad
      projektu uchwaly majacej zobowiazac ministra sprawiedliwosci do wniesienia
      rewizji nadzwyczajnej w sprawie plk. Kuklinskiego. Czyli nawet w
      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 19:19
        Czyli nawet w tym okresie, dla wielu ministrow i wiekszosci poslow patriotami
        byli posluszni sludzy kremlowskich wladcow i szpiegujacy zlecenie KGB
        pracownicy polskiego wywiadu, a nie ludzie walczacy z sowieckim zagrozeniem dla
        swiata.

        W listopadzie 1992 roku, kolejny minister sprawiedliwosci Zbigniew Dyka
        stwierdza, ze plk Kuklinski powinien sam podjac ponownie inicjatywe w sprawie
        ewentualnej zmiany wyroku. Oswiadczenie to zostaje podtrzymane w kwietniu 1993
        roku przez przebywajacego w USA owczesnego podsekretarza stanu w Kancelarii
        Prezydenta RP Andrzeja Zakrzewskiego, ktory prezentujac stanowisko prezydenta
        Walesy mowi w Waszyngtonie: "Sprawa plk. Kuklinskiego ma trzy aspekty: moralny,
        polityczny i prawny. Bede mowil o aspekcie prawnym, bo jestesmy panstwem prawa
        i tylko na tej drodze moze byc ta sprawa zalatwiona. Sa trzy sciezki prawa:
        rewizja nadzwyczajna, wznowienie postepowania, akt laski (...) Akt laski nie
        wchodzi w rachube ze wzgledu na to, ze nie odpowiada plk. Kuklinskiemu. Z kolei
        przy pozostalych dwoch sciezkach prawnych, inicjatywa musi wyjsc od osoby
        zainteresowanej."7 Tak wiec zarowno kolejne rzady, jak i prezydent RP udaja, ze
        plk. Kuklinski nie skladal wniosku o rewizje wyroku i kaza mu ponownie skladac
        prosby, na ktore juz wczesniej odpowiedzialy odmownie podobno niezalezne rzady
        RP. Niestety quasi politycy RP szukajacy poklasku tlumow w nieistotnych dla
        kraju rozgrywkach personalnych, nie maja zrozumienia dla bohaterow majacych za
        soba rzeczywiste zaslugi dla wolnosci i niezawislosci Polski.

        W sierpniu 1993 roku plk. Kuklinski powiedzial, ze pojedzie do Polski
        korzystajac z zaproszenia przeslanego mu przez RdR. ”wczesny minister obrony
        Janusz Onyszkiewicz stwierdzil, ze to nie jego sprawa. Natomiast szef Strazy
        Granicznej zapowiedzial, ze plk Kuklinski zostanie aresztowany juz na granicy.
        Oczywiscie, iz plk Kuklinski nie pojechal. Nikt nie zechce dobrowolnie zamienic
        wolnosci na 25 lat zycia w komunistycznym, przepraszam, postkomunistycznym
        wiezieniu!

        Stosunek kolejnych rzadow w Polsce do plk. Kuklinskiego jest swego rodzaju
        papierkiem lakmusowym swiadczacym o praktycznej niemozliwosci sprawowania przez
        cywilne wladze RP kontroli nad przejetym przez nie kompleksem militarno-
        wywiadowczym PRL, scisle zwiazanym ze Zwiazkiem Sowieckim oraz jego planami
        ekspansji i agresji na Zachod. Pomimo pewnych kosmetycznych zabiegow, swego
        rodzaju drobnego upiekszenia tzw. "image", nadal kompleksem tym rzadzi ta sama
        grupa, dla ktorej Zachod byl ideologicznym przeciwnikiem, a Zwiazek Sowiecki
        wiernym przyjacielem. W armii polskiej oficerowie nie majacy ideologicznych
        powiazan czy nawet znacznie scislejszych zwiazkow z lewica sa nieliczni.
        Niestety znaczna czesc kadry oficerskiej ciagle jeszcze znajduje sie pod
        wplywem indoktrynacji marksistowskiej, nie mogac zdobyc sie na niezaleznosc w
        mysleniu - ulegaja bowiem stale wplywom lewicujacych mass mediow, w tym takze
        gazety kierowanej przez Michnika, uwazajac plk. Kuklinskiego za zdrajce.

        A przeciez byl on jednym z niewielu tych Polakow czy Rosjan, ktorzy dobrze
        zrozumieli istote i podstawowe cele komunizmu oraz mieli dosc odwagi, aby w
        pore czynnie przeciwstawic sie sowieckim planom ataku na kraje europejskie. Tym
        samym ocalil on Zachod przed tym, przed czym ostrzegal niegdys w
        paryskiej "Kulturze" zdaje sie, ze Gustaw Herling-Grudzinski - sowieckimi
        czolgami w Paryzu.

        O tym, ze zagrozenie bylo bardzo realne swiadcza fragmenty ksiazki Harry
        Rositzke, szefa oddzialu CIA ds. operacji przeciwko Sowietom w koncu lat
        czterdziestych. Otoz przytacza on w swojej ksiazce8 dokument o zagrozeniu USA
        przedstawiony latem 1946 roku prezydentowi Harry S. Trumanowi. Rositzke
        opisujac ten dokument stwierdza, ze: "Memorandum przedstawialo Stalina i jego
        towarzyszy jako zdolnych, przewidujacych ludzi zdeterminowanych wola
        zniszczenia kapitalizmu." I dalej cytuje fragment wnioskow zawartych w
        memorandum: "Zwiazek Sowiecki w kazdej chwili moze uderzyc i bedzie walczyl z
        dwoch przyczyn; pierwsza z nich to rozszerzenie terytorium kontrolowanego przez
        komunistow, druga jest oslabienie jego kapitalistycznych przeciwnikow. (...)
        Jezyk sily militarnej jest jedynym jezykiem zrozumialym przez ludzi oddanych
        przede wszystkim sile militarnej."

        Podobny scenariusz prezentuje inna ksiazka: "Obok biblioteki stal w plytkim
        wykopie, niski, zielony czolg T-72, ten sam rodzaj, o ktorym przedstawiciele
        Pentagonu mowili, ze moze przetoczyc sie przez Europe Zachodnia. Jego dluga
        armata byla wymierzona w kierunku wzgorza polozonego juz po przeciwnej stronie
        granicy, w Armenii". Tak pisal o swoich doswiadczeniach z rozpadu imperium
        sowieckiego, byly moskiewski korespondent "Newsweeka" Robert Cullen9. A
        przeciez gdyby nie odwaga plk. Kuklinskiego i niewielu jemu podobnych - czolgi
        te moglyby teraz stac z lufami wymierzonymi w Warszawe, Bonn, Paryz czy
        Londyn...

        W jednym ze swoich wystapien dla partyjnej kadry w 1948 roku, czlonek KC PPR
        Mieczyslaw Moczar stwierdzil: "Zwiazek Radziecki nie jest tylko naszym
        sojusznikiem, to jest powiedzenie dla narodu. Dla nas, dla partyjniakÝw,
        Zwiazek Radziecki jest nasza Ojczyzna, a granic naszych nie jestem w stanie
        dzis okreslic, dzis sa za Berlinem, a jutro na Gibraltarze"10. Jakze ironiczne,
        zwlaszcza dla tych co zgineli lub cierpieli w walce z moskiewskimi siepaczami i
        ich polskimi sluzalcami jest to, ze nastepcy Moczara szkoleni latami przez
        swoich moskiewskich mocodawcow - sa dzisiaj postawieni na strazy niepodleglosci
        i niezaleznosci nowej Rzeczpospolitej Polskiej.

        W koncu ubieglego roku plk Kuklinski udzielil wywiadu red. Marcie
        Miklaszewskiej z tygodnika "Solidarnosc" (wywiad opublikowano takze na
        lamach "Nowego Dziennika" w Nowym Jorku), w zakonczeniu ktorego stwierdzil, ze
        od polskich wladz nie oczekuje juz niczego. I ma racje. Bowiem od 1989 roku
        kolejne rzady w Polsce dobitnie udowodnily, ze bohaterowie, ktorzy przez wiele
        lat samotnie walczyli przeciwko okupacji sowieckiej w Polsce i jej ewentualnym
        tragicznym nastepstwom dla Polski i Zachodu - ciagle nie maja czego szukac w
        tym ponoc postkomunistycznym kraju.

        Andrzej M. Salski
        _______________________
        Zrodla cytatow w tekscie:

        1. Christopher Andrew and Oleg Gordievski, "KGB: the Inside Story of Its
        Foreign Operations from Lenin to Gorbachew." HarperCollins Publishers, New
        York, 1990, s. 351.

        2. Arthur Bliss Lane, "Freedom Betrayed." S. 111.

        3. Oleg Kalugin, "The First Directorate". St. Martin's Press, New York, 1994,
        s.189.

        4. Richard Nixon, "Seize the Moment: America's Challenge in a One-Superpower
        World." Simon and Schuster, New York, 1992, s. 111.

        5. Fawn M. Brodie, "Richard Nixon: The Shaping of His Character." W.W. Norton
        and Company, New York, 1981, s. 389.

        6. Donald F. Pienkos, "For Your Freedom Through Ours: Polish American Efforts
        On Poland's Behalf, 1863-1991." East European Monographs, Boulder. Distributed
        by Colombia Press, New York, 1991, s. 148.

        7. "Sprawa plk. Kuklinskiego nie roztrzygnieta". "Nowy Dziennik", Nowy Jork, 26
        kwietnia 1993.

        8. Harry Rositzke, "Managing Moscow: Guns or Goods". William Morrow and
        Company, Inc., New York, 1984, s. 79.

        9. Robert Cullen, "Twilight of Empire; Inside the Crumbling Soviet Bloc". The
        Atlantic Monthly Press, New York, 1991, s. 177.

        10. Leszek Zebrowski, "Komentarz do wspomnien Humera". "Gazeta Polska",
        Warszawa, nr 51-52 (75-76). 22 grudnia 1994 - 4 stycznia 1995.

        • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.09.02, 20:59
          diabelku, powolujesz sie caly czas na kola zblizone do cia.
          nie dociera do ciebie to ze ruskie na jego temat wypowiadali sie kilkakrotnie
          [zrodel nie pamietam i nie jest to tak wazne zebym szukal]
          mozna sie tam bylo doczytac ze kuklinowski byl im znany i prowadzony bez jego
          wiedzy na paseczku. zrobil im dopiero hopsztos gdy czknal aza nasza zachdnia
          rubiez. w temacuie wywiady jak zwykle sa rozne kolory.
          a kartagina i tak musi byc zburzona.
          • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 22:01
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > diabelku, powolujesz sie caly czas na kola zblizone do cia.
            > nie dociera do ciebie to ze ruskie na jego temat wypowiadali sie kilkakrotnie
            > [zrodel nie pamietam i nie jest to tak wazne zebym szukal]

            no wiesz, zarzucasz mi, że powołuje sie na koła zbliżone do CIA, a sama
            powołujesz sie na koła zbliżone do KGB i STASi.......

            > mozna sie tam bylo doczytac ze kuklinowski byl im znany i prowadzony bez jego
            > wiedzy na paseczku. zrobil im dopiero hopsztos gdy czknal aza nasza zachdnia
            > rubiez. w temacuie wywiady jak zwykle sa rozne kolory.
            > a kartagina i tak musi byc zburzona.

            ja uważam , ze słusznie postąpił, popieram jego zdrade....

            Czesław Miłosz też uciekł na Zachód, a był ambasadorem w czasach stalinowskich
            bodaj w Paryżu... Zdrajca ????
            Stanisław Mikołajczyk nielegalnie przekroczył granice PRL uciekajac na zachód.
            Zdrajca ???// Tchórz???
            • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.09.02, 22:16
              poeta, polityk itp.
              wiedze w temacie wywiadow, jesli one chca jest powszechna. jesli nie my nic o
              tym nie wiemy.
              wyobraz sobie ze dzisiejsza wiedza o kuklinowskim w polsce jest tylko od niegoi
              od cia.inna jest niedostepna. te zrodla o ktorych piszesz tylko na niej moga
              sie opierac.
              cia korzysta z tysiecy,jesli nawet nie z milionow agentow na calym swiecie, i
              nagle jednego w rz-plitej zrobila bohaterem. widac takie bylo zapotrzebowanie.
              a w czasach matenki komuny bezpieka i kgb przygladaly sie jak ten pacjent
              wyprowadzal im tajnosci. ha.ha.wiadomo ze wietnam byl kopalnia dla wszystkich
              wywiadow. wyobrazasz sobie ze taki pasazer wracal do ojczyzny bez ostrego
              obejrebnia przez sluzby. bno jesli tak to rozbropiles mnie zupelnie.
              a kartagina musi i tak byc zniszczona.
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 23:27
                Gość portalu: czyzunia napisał(a):

                > poeta, polityk itp.
                > wiedze w temacie wywiadow, jesli one chca jest powszechna. jesli nie my nic o
                > tym nie wiemy.
                > wyobraz sobie ze dzisiejsza wiedza o kuklinowskim w polsce jest tylko od
                niegoi
                >
                > od cia.inna jest niedostepna. te zrodla o ktorych piszesz tylko na niej moga
                > sie opierac.
                > cia korzysta z tysiecy,jesli nawet nie z milionow agentow na calym swiecie, i
                > nagle jednego w rz-plitej zrobila bohaterem.

                nieprawda! bohaterów szpiegów, którzy uciekli z ZSRR jest wielu !!!!!!!
                na poczatek jeden OLEG KALUGIN :

                -----------------
                www.spub.ksu.edu/issues/v102/fa/n023/news/cam-kgb-nachtrab.html
                Retired KGB general speaks about his life in secret police.
                Leslie Nachtrab

                A retired KGB general recalled the most dramatic moments of his life for an
                audience of nearly 100 people Wednesday as he told of discovering imperfections
                during his rise and fall within the Soviet secret police.

                "When I entered this organization, I was fully aware of the Soviet regime, but
                not of all of its criminal activity," Oleg Kalugin said.

                He said throughout his education, he was taught communism was the future of
                humanity.

                Kalugin spoke at a joint presentation by the Department of Political Science
                and the Union Program Council Issues and Ideas Committee at 2 p.m. Wednesday in
                the Union Little Theatre.

                After an introduction and applause, Kalugin thanked the audience.

                "I hope when I leave, it will be the same," he said.


                Kalugin was the head of foreign counterintelligence in the KGB and directed
                Soviet spy operations in the United States during the Cold War.

                "At that time, I was truly loyal and dedicated to the cause," he said.

                Kalugin was born in Leningrad in 1934. He had family ties to the secret police:
                His father was an officer in the NKVD, the precursor of the KGB.

                After graduating from Leningrad State University, Kalugin attended the
                Intelligence School in Moscow after being recruited by the KGB. From there he
                was sent to the United States, where he began his career conducting
                intelligence operations.

                He first went to Columbia University in New York where he posed as a journalism
                student.

                "I was not supposed to spy then," Kalugin said. "I was supposed to perfect my
                language and make friends, and then one day return to conduct my activities."

                However, Kalugin said he did recruit people. His job was to penetrate America
                for the benefit of the Soviet society, he said.

                After spending a year in New York, he worked as a correspondent for Moscow
                radio, and then he worked as a press officer at the Soviet Embassy in
                Washington.

                It was here when Kalugin said he began to speak out against the KGB.

                When Russia invaded Czechoslovakia, Kalugin was told he needed to inform the
                ambassador of the embassy so he could prepare for the American protesters.

                "That was the first time I blurted out, 'What a foolish thing to do.' That was
                the first time I deviated from the line," Kalugin said.

                In 1979, he said he learned that an agent he had recruited in his early career
                had been arrested by the KGB in suspicion of being part of the CIA. Kalugin
                said he knew this was not true but was asked by the KGB to confront the man and
                force a confession.

                "When I went to see if I could get a confession, he looked at me with tears and
                cried, 'You ruined my life,'" Kalugin said. "I went back to the KGB and
                said 'No, he's not with the CIA.' That was too much for a general to challenge
                the system. I was relieved of my duties and exiled to my hometown, St.
                Petersburg."

                After retiring, Kalugin publicly denounced the KGB at an important gathering of
                Soviet reformers. After that, then-president of the former Soviet Union Mikhail
                Gorbachev issued a decree, stripping Kalugin of his rank and honors.

                Kalugin continues to speak out against the KGB.

                ---------------------------------------



                • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 10:38
                  czy mozesz pisac w ludzkim a nie jakims psim jezyku.
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 12:14
                    Gość portalu: czyzunia napisał(a):

                    > czy mozesz pisac w ludzkim a nie jakims psim jezyku.

                    D : narazie w kocim :

                    Zaochnyi prigovor
                    V IYuLE 1990 g. Glavnaya voennaya prokuratura uzhe vozbuzhdala protiv
                    otstavnogo generala KGB Olega Kalugina ugolovnoe delo po stat'e o razglashenii
                    gosudarstvennoi tainy.

                    Deputat Gosdumy Viktor ILYuHIN:

                    - Delo snova vsplylo, potomu chto u nas daleko ne vse blagopoluchno v organah
                    razvedki i gosbezopasnosti, potencial'nym perebezhchikam nado pokazat', chto
                    mery budut zhestkimi.

                    I vtoroe: novyi UPK, kotoryi vstupit v deistvie s 1 iyulya, ne pozvolyaet bolee
                    sudit' zaochno. Nedostatok vremeni uskoril process nad Kaluginym.

                    Boris SOLOMATIN, general-maior KGB v otstavke:

                    - V nachale 90-h gg. odin iz amerikanskih izdatelei, sotrudnichavshii so
                    specsluzhbami SShA, predlozhil Kaluginu napisat' knigu. Emu obeshali ogromnyi
                    po tem vremenam avans - 50 tys. doll. On nachal pisat', otpravlyaya kuski
                    budushei knigi na recenziyu amerikancam. V rezul'tate pered specsluzhbami SShA
                    predstala set' deistvuyushih agentov, kotoryh znal Kalugin.





                    foto ITAR-TASSZatem vstal vopros i o teh, kto davno uzhe ushel na pokoi. Odnim
                    iz nih byl polkovnik armii SShA Trofimoff. Za reshetku ego mogli posadit'
                    tol'ko svidetel'skie pokazaniya. Nuzhno bylo zastavit' Kalugina otkryto dat'
                    eti pokazaniya.
                    P. S. V Amerike zhena Kalugina Lyudmila zabolela rakom, i ego postavili pered
                    dilemmoi: specsluzhby oplatyat lechenie zheny, esli on vystupit na processe
                    Trofimoffa v kachestve oficial'nogo svidetelya. Kalugin soglasilsya...
                    Nesmotrya na provedennuyu operaciyu, v dekabre 2001 goda Lyudmila skonchalas'.

                    Sudya po nekotorym svedeniyam, generala prigovoryat k 10-12 godam. Zaochno.




                    Dmitrii MAKAROV

                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 12:26
                    Gość portalu: czyzunia napisał(a):

                    > czy mozesz pisac w ludzkim a nie jakims psim jezyku.

                     

                    英文名: THE ULTIMATE SPY BOOK
                    作者: H.Keith Melton
                    出版社: 万里机构.万里书店
                    ISBN: 962-14-1254-4
                    初版: 1997年7月
                    精装本 全书共171页
                    全彩色印刷
                    价格: 人民币180元
                    邮费: 平邮:人民币10元
                    快递:人民币30元

                     

                     
                    由洞悉内幕权威人士带你认识间谍的迷离世界。

                    - 历史上的著名间谍
                    揭示最秘密的间谍内幕:他们是谁?他们干过什么?他们是怎样干的?

                    - 来自秘密世界的真人真事
                    详细描述秘密行动:重现美国内战、两次世界大战直到冷战期间的间谍行动,当今情报机构的初始,冷
                    战的阴谋,以及今日国际情报搜集。

                    - 间谍装备
                    600多幅彩图,包括专门拍摄的神秘莫测而又巧夺天工的间谍随身装备:匿藏在钢笔内的手枪、能发射毒
                    弹的手杖、隐蔽于毛刷内的地图和指南针,以及只有邮票大小的录象照相机。

                    - 作者
                    Keith Melton是著名的军事历史学家和秘密装置及设备专家。在国际上,他被公认为间谍装备权威,收
                    集的间谍装备、书籍和著名间谍的资料无人能出其右。他出版了3本受到高度重视的著作:《中央情报局
                    特殊武器及装备》、《OSS特殊武器及装备》和《秘密战争》。Keith Melton不仅是美国国家历史情
                    报博物馆顾问团成员,也是其他一些与情报有关的机构的积极分子。他同时还担任美国情报机构间谍装备
                    历史顾问。

                    - 序文
                    序文由前美国中央情报局局长William E.Colby与前苏联克格勃第一总局少将Oleg Kalugin撰写

                    “Keith Melton为情报事业作出了许多卓越的贡献,他的这本书在这方面享有很高的声誉。...正因如
                    此,今天的读者能领略到为隐蔽情报的秘密传送及保持对间谍活动和情报工作至关重要的秘密联络而发挥
                    的创造、天才和想象而得到的成果。...非常感谢Melton先生如此详细全面地介绍我们的事业” ——
                    William E.Colby 前美国中央情报局局长

                    “...整个冷战期间,中央情报局是我主要对手之一。现在美国和俄罗斯已经不再是敌人,而本人深感荣
                    幸得此机会,与William E.Colby先生一同执笔为序。”—— Oleg Kalugin 前苏联克格勃第一总局
                    少将

                    • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 12:52
                      ten poprzedni jaki niezrozumialy. jesli mozesz to prsze cyrylica. ale ze tez ci
                      sie chce.
    • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 17:24
      Diabełku drogi!

      Nie rozumiem twojego zastrzeżenia, wszystkie poglądy na forum mają charakter
      prywatny.
      Twoje definicje są aż zanadto proste i niestety pełno w nich dziur.
      Jeśli przyjąć twoją definicję zdrady, to trudno uznać członków PZPR za
      zdrajców, w końcu żadnej obietnicy nie składali a nawet przeciwnie – tow.
      Gomułka obiecał „Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. Już prędzej za zdrajcę
      można by uznać marszałka Rydza Śmigłego, który we wrześniu 1939 zostawił
      walczących żołnierzy na pastwę losu i uciekł do Rumunii. Pod twoją definicję
      pasuje jak znalazł.
      Rząd PRL nie uznawany? A przepraszam przez kogo? Rząd PRL uznawany był przez
      całą społeczność międzynarodową. PRL była syfem, ale było to jedyne państwo
      polskie. Innego nie było. Rząd londyński był tak samo zależny od Wielkiej
      Brytanii jak PKWN od ZSRR a w czasach komuny nikt – nawet opozycja – nie
      traktował go poważnie. Po wojnie uznawały go tylko frankistowska Hiszpania,
      muzułmańska Turcja i Watykan.
      Sam napisałem, że Kukliński nie był zdrajcą, ale przyjąłem prawną definicję
      zdrady z kodeksu karnego. Kukliński nie zmierzał do pozbawienia Polski
      niepodległości, pozbawienia obszaru ani zmiany konstytucyjnego ustroju i w tym
      sensie nie popełnił zbrodni zdrady. Działał jednak na rzecz obcego państwa, a
      władze amerykańskie miały(i mają) nasz kraj w „głębokim poważaniu”. CIA
      wspierała generała Pinocheta, który był dużo większym zbrodniarzem niż
      Jaruzelski, a w każdym razie ma na koncie więcej ofiar. Gdyby dla interesów
      Ameryki trzeba było poświęcić Polskę, prawdopodobnie władze amerykańskie nie
      miałyby żadnych skrupułów.
      Różnica między okupacją hitlerowską a Polską Ludową jest oczywista – tam
      okupant był obcy, tu rządzili polscy komuniści. Władza mówiła tym samym
      językiem co społeczeństwo, państwo nazywało się Polska a nie „Generalne
      Gubernatorstwo”. Dlatego współdziałanie z hitlerowcami było przeciwko Polsce i
      narodowi polskiemu, natomiast udział w rządach po 1945 roku często był służbą
      na rzecz Polski. Na Śląsku gdzie mieszkam więcej dobrego zrobił „kolaborant”
      generał Ziętek niż szczery patriota Marek Kempski.
      Kukliński w swoim mniemaniu działał na rzecz Polski, ale to jego słowa i jego
      zwolenników. Są one tak samo bezwartościowe jak słowa gen. Jaruzelskiego.
      Zauważ, że ci, którzy z racji sprawowanych urzędów mają większą wiedzę o tej
      sprawie – prezydenci Wałęsa i Kwaśiewski, kolejni ministrowie obrony z różnych
      opcji – nie wydają tak jednostronnych opini.
      A Twoja definicja bohaterstwa to już mnie całkiem poraża. Rozumiem, ze uważasz
      za bohaterów wojowników z Al.-kaidy, który dla celów wyższych(z pobudek
      religijnych) poświęcają własne życie. A coś takiego jak ocena moralna?
      Kukliński byłby dla mnie bohaterem gdyby włączył się w struktury demokratycznej
      opozycji. Być może zostałby wtedy zwolniony z armii, ale po 1989 roku nikt nie
      wątpiłby w jego bohaterstwo(poza Kaganem i jemu podobnymi). Jednak wybrał
      służbę na rzecz obcego państwa. Kim więc są ci, którzy służyli Polsce Ludowej,
      uważając ją za swoją ojczyznę, np. Oskar Lange, Aleksander Gieysztor czy choćby
      Andrzej Olechowski? Taki superszpieg Marian Zacharski jest dla mnie moralnie
      dużo czystszy niż Kukliński.
      Ale teraz obowiązuje nas nowa wersja hagiograficznej historii zgodnie z którą
      Solidarność to była banda nieodpowiedzialnych gówniarzy, w dodatku naszpikowana
      szpiegami, a komunizm w pojedynkę obalił dzielny pułkownik(Ludowego Wojska
      Polskiego) Ryszard Kukliński. A na straży tej interpretacji stoi dziennikarz
      PRL-owski Józef Szaniawski. Nóż się w kieszeni otwiera...

      • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 18:35
        jesli juz biega o to "obalanie komunizmu".
        komunizm sam sie obalil.narzucony przez reagana i poprzednikow wyscig zostal
        przez komune przegrane. kiedy konie kuja, zabki noge podsatawiaja.
        a to komune obali lechu.
        ato glowna zasluga wojtyly.
        no przep[rasazsam za wyrazenie"plulkownik" kulklinowski. jesli mjuz pulkownik
        to byl to stopien nadany przez polske jaruzelska. nie syszalem aby rz-plita
        dzisiejsza nada jakis stopien wojskowy kuklinowskiemu. jesli stopien to
        odpowiednik colonel.
        i chyba od ruskich tez mu sie bedzie nalezalo palkownik.
        a kartagina i tak musi byc zburzona.
      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 20:26
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        ) Diabełku drogi!
        )
        ) Nie rozumiem twojego zastrzeżenia, wszystkie poglądy na forum mają charakter
        ) prywatny.
        ) Twoje definicje są aż zanadto proste i niestety pełno w nich dziur.

        Diabeł : nieporozumienie ! to nie mój tekst i nie moje definicje.
        zamieściłem link na poczatku na strone autora.
        tekst zamieściłem dla prezentacji czyjejś opinii i wywołania o niej
        dyskusji, co nie znaczy, że sie z kązdą tezą tego tekstu zgadzam, bardziej z
        ogólna wymową.....


        ) Jeśli przyjąć twoją definicję zdrady, to trudno uznać członków PZPR za
        ) zdrajców, w końcu żadnej obietnicy nie składali a nawet przeciwnie – tow.
        ) Gomułka obiecał „Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”.

        PZPR nie miał ślubowania o dozgonnej słuzbie Związkowi Radzieckiemu ?
        A LWP ? A płomienne przemówienia o braterskiej przyjazni nieskończonej z
        bratnim narodem radzieckim? A pieniadze w walizkach całkiem niedawno pozyczane
        od KPZR....
        Gomułka obiecał też, że obetnie bodaj ręce tym, którzy ją podniosą na
        władze "ludową"........

        Już prędzej za zdrajcę można by uznać marszałka Rydza Śmigłego, który we
        wrześniu 1939 zostawił walczących żołnierzy na pastwę losu i uciekł do Rumunii.
        Pod twoją definicję pasuje jak znalazł.

        D: A co by to zmieniło, że dalby sie zabic lub uwięzić Niemcom ?

        ) Rząd PRL nie uznawany? A przepraszam przez kogo?

        D : DAlej polemizujesz nie z moimi poglądami. Widzę, że rzeczywiście
        wywołałem nieporozumienie....
        Rzad PRL był uznawany, ale był niedemokratyczny, czyli narzucony siłą.
        A to, że Zachód z nimi kolaborował i sie przyjaznił to normalne, w końcu to
        architekci JAłty (ty ich uwazasz za mocodawców i twórców rzadu londyńskiego...)


        Rząd PRL uznawany był przez
        ) całą społeczność międzynarodową. PRL była syfem, ale było to jedyne państwo
        ) polskie. Innego nie było. Rząd londyński był tak samo zależny od Wielkiej
        ) Brytanii jak PKWN od ZSRR

        D : widze, ze liczba uczniów KAgana wzrasta. Rzad londyński przszkadzał Anglikom
        zwłaszcza ze względu na konflikt ze Stalinem w sprawie KAtynia. Jeśli takie
        rzeczy wypisujesz to nie ma żadnego sensu dyskusja z Tobą. I Anglicy i
        Amerykanie ledwo ten rzad tolerowali. Poczytaj sobie jakąs ksiazke historyczna
        bo ja nie zamierzam wdawać sie w takie analizy....


        a w czasach komuny nikt – nawet opozycja –
        ) ; nie
        ) traktował go poważnie. Po wojnie uznawały go tylko frankistowska Hiszpania,
        ) muzułmańska Turcja i Watykan.
        ) Sam napisałem, że Kukliński nie był zdrajcą, ale przyjąłem prawną definicję
        ) zdrady z kodeksu karnego. Kukliński nie zmierzał do pozbawienia Polski
        ) niepodległości, pozbawienia obszaru ani zmiany konstytucyjnego ustroju i w
        tym
        ) sensie nie popełnił zbrodni zdrady. Działał jednak na rzecz obcego państwa, a
        ) władze amerykańskie miały(i mają) nasz kraj w „głębokim poważaniu”.

        D : To prawda. Ale w rezultacie jego działalnośc zakończyła sie sukcesem.
        Działał przeciwko ZSRR i dla Polski i jej odzyskania niepodległości było
        to wówczas korzystne. Dzisiaj sytuacja jest inna, kto mogł sie spodziewać , że
        na scenie pozostanie jedna potęga USA... Chiny i Rosja w cieniu zajmuja sie
        swoimi interesami....

        )CIA wspierała generała Pinocheta, który był dużo większym zbrodniarzem niż
        ) Jaruzelski, a w każdym razie ma na koncie więcej ofiar.

        D : oto dobry dowód na to, że historia nie jest czarno-biała :
        -------------------------------------------------------------
        Chile Debata Pinochetówny z młodym Allende
        Błędy obu dziadków
        Podczas bezprecedensowej debaty telewizyjnej Maria José Martinez Pinochet i
        Gonzalo Meza Allende dyskutowali o błędach i sukcesach dziadków - podała w
        piątek AFP.


        Debatę nadano z okazji 29. rocznicy wrześniowego puczu wojskowego w Chile.
        Wnuczka Augusto Pinocheta przyznała, że jej dziadek ponosi "polityczną
        odpowiedzialność" za naruszanie praw człowieka podczas jego dyktatury (1973 -
        90). Jej zdaniem, był tak zapracowany, że mogły mu umknąć ekscesy, jakich
        dopuszczali się wojskowi i służba bezpieczeństwa. Podziwiała talent oratorski
        Salvadora Allende i jego idealizm.

        Adwersarz Marii José Martinez Pinochet przyznał, że za rządów jego dziadka
        również popełniono "wiele błędów" - Salvador Allende uległ niebezpiecznemu
        wpływowi swoich współpracowników. Młody Allende przyznał, że rząd Pinocheta
        odniósł wiele sukcesów, zwłaszcza gospodarczych. Negowanie tego faktu porównał
        z próbą "zasłaniania słońca palcem".

        Wnukowie słynnych dziadków wezwali Chilijczyków, by przestali obsesyjnie myśleć
        o ranach i krzywdach, a zaczęli dostrzegać pozytywne strony doświadczeń z
        przeszłości.
        ------------------------------------------------------------------------------

        Gdyby dla interesów
        ) Ameryki trzeba było poświęcić Polskę, prawdopodobnie władze amerykańskie nie
        ) miałyby żadnych skrupułów.

        Diabeł : Tak. Ale geopolityczna sytuacja raczej tym nie grozi z USA czym
        groziła z ZSRR.

        ) Różnica między okupacją hitlerowską a Polską Ludową jest oczywista – tam
        ) okupant był obcy, tu rządzili polscy komuniści.

        Diabeł : Przez pierwsze 10 lat właściewie rzadzili Żydzi w imieniu ZSRR....


        Władza mówiła tym samym
        ) językiem co społeczeństwo, państwo nazywało się Polska a nie „Generalne
        ) Gubernatorstwo”. Dlatego współdziałanie z hitlerowcami było przeciwko Pol
        ) sce i narodowi polskiemu, natomiast udział w rządach po 1945 roku często był
        służbą na rzecz Polski.

        D : Z róznych punktów widzenia mozna na to spojrzeć. Nie wiem czy czołgi
        jeżdżące po ulicach w 1968 i 1970 to słuzba na rzecz Polski. Tak samo jak
        uczestnictwo w agresji na Czechosłowacje. Nie chce mi sie mnozyc przykładów....

        Na Śląsku gdzie mieszkam więcej dobrego zrobił „kolabora
        ) nt” generał Ziętek niż szczery patriota Marek Kempski.
        ) Kukliński w swoim mniemaniu działał na rzecz Polski, ale to jego słowa i jego
        ) zwolenników. Są one tak samo bezwartościowe jak słowa gen. Jaruzelskiego.

        D : To czyje słowa sa wartościowe ?

        ) Zauważ, że ci, którzy z racji sprawowanych urzędów mają większą wiedzę o tej
        ) sprawie – prezydenci Wałęsa i Kwaśiewski, kolejni ministrowie obrony z ró
        ) żnych opcji – nie wydają tak jednostronnych opini.

        D : Na tej podstawie nie mozna wyciagać żadnych wniosków. Z Kuklinskim spotyka
        sie Miller.....

        ) A Twoja definicja bohaterstwa to już mnie całkiem poraża. Rozumiem, ze
        uważasz za bohaterów wojowników z Al.-kaidy, który dla celów wyższych(z pobudek
        ) religijnych) poświęcają własne życie.

        D : Masz na myśli nie moja definicje. A co do Kuklińskiego to to co zrobił
        można by paradoksalnie nazwać "bohaterską zdradą", trzeba było miec odwage na
        taki krok...

        A coś takiego jak ocena moralna?
        ) Kukliński byłby dla mnie bohaterem gdyby włączył się w struktury
        demokratycznej opozycji.

        D : A cóz by w niej zdziałał, zresztą wtedy jej nie było, na poczatku lat 70-
        tych... Nic by nie zrobił, tylko by siedział w wiezieniu latami jak Moczulski
        przykładowo... To co zrobił było najskuteczniejszym z możliwych działań.

        Być może zostałby wtedy zwolniony z armii, ale po 1989 roku nikt nie
        ) wątpiłby w jego bohaterstwo(poza Kaganem i jemu podobnymi). Jednak wybrał
        ) służbę na rzecz obcego państwa.

        D : Czyli jednak uważasz, że działał przeciwko Polsce ?

        Kim więc są ci, którzy służyli Polsce Ludowej, uważając ją za swoją ojczyznę,
        np. Oskar Lange, Aleksander Gieysztor czy choćby Andrzej Olechowski? Taki
        superszpieg Marian Zacharski jest dla mnie moralnie dużo czystszy niż Kukliński.
        ) Ale teraz obowiązuje nas nowa wersja hagiograficznej historii zgodnie z którą
        ) Solidarność to była banda nieodpowiedzialnych gówniarzy, w dodatku
        naszpikowana szpiegami, a komunizm w pojedynkę obalił dzielny pułkownik
        (Ludowego Wojska Polskiego) Ryszard Kukliński. A na straży tej interpre
        • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 21:42
          diabelku niech ci bedzie. uznam kulkinowskiego za gieroja, jeasli zgodzisz aby
          postawic pomnik jozkowi swiatle, byl taki bohater, odwazniejszy niz kuklinowski
          b w czasach towarzysza soso.
          a kartagina i tak musi byc zburzona.
          • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:07
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > diabelku niech ci bedzie. uznam kulkinowskiego za gieroja, jeasli zgodzisz
            aby
            > postawic pomnik jozkowi swiatle, byl taki bohater, odwazniejszy niz
            kuklinowski
            >
            > b w czasach towarzysza soso.
            > a kartagina i tak musi byc zburzona.

            ja nie walcze o uznanie go za gieroja, poczytaj mój spór z gini....
            uważam, że dobrze zrobił i, że było to korzystne dla Polski.
            książke Józefa Światły czytałem dawno temu, to była niezła pozycja...
            stawianie pomników ludziom to wogóle przesada....
            • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 22:16
              diabelku. caly czas biega mi o to zo to byl podwojny agent. naprawde nie
              mozliwym jest zeby amerykance w wietamie nagrali go bez mozliwosci kotry od
              ruskich wez to pod uwage. tam kotlowalo sie od pracopwnikow wszystkich wywiadow
              swiata, chyba byli i agenci trynidadu tobago.
              a kartagina i tak musi byc zburzona.
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 23:30
                Gość portalu: czyzunia napisał(a):

                > diabelku. caly czas biega mi o to zo to byl podwojny agent. naprawde nie
                > mozliwym jest zeby amerykance w wietamie nagrali go bez mozliwosci kotry od
                > ruskich wez to pod uwage. tam kotlowalo sie od pracopwnikow wszystkich
                wywiadow
                >
                > swiata, chyba byli i agenci trynidadu tobago.
                > a kartagina i tak musi byc zburzona.

                agentem trynidadu napewno był jak kazdy porzadny szpieg.
                czytałaś "Pamietnik znaleziony w Wannie" ?
                • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.09.02, 23:37
                  no nie chcesz tego przyjac ze ten pasazer byl podwojnym agentem. zmeczyles mnie
                  i zaczynam wierzyc ze zbawil swiat.
                  a kartagina....
                  • Gość: diabe IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 08:58
                    a jakie tajemnice amerykanskie przekazal ZSRR i skad je znal?

                    uwierzy moge w cokolwiek,tylko po co ?
      • 25.09.02, 10:05
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Diabełku drogi!
        >
        > Nie rozumiem twojego zastrzeżenia, wszystkie poglądy na forum mają charakter
        > prywatny.
        > Twoje definicje są aż zanadto proste i niestety pełno w nich dziur.
        > Jeśli przyjąć twoją definicję zdrady, to trudno uznać członków PZPR za
        > zdrajców, w końcu żadnej obietnicy nie składali a nawet przeciwnie – tow.
        >
        > Gomułka obiecał „Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. Już prędzej
        > za zdrajcę
        > można by uznać marszałka Rydza Śmigłego, który we wrześniu 1939 zostawił
        > walczących żołnierzy na pastwę losu i uciekł do Rumunii. Pod twoją definicję
        > pasuje jak znalazł.
        > Rząd PRL nie uznawany? A przepraszam przez kogo? Rząd PRL uznawany był przez
        > całą społeczność międzynarodową. PRL była syfem, ale było to jedyne państwo
        > polskie. Innego nie było. Rząd londyński był tak samo zależny od Wielkiej
        > Brytanii jak PKWN od ZSRR a w czasach komuny nikt – nawet opozycja –
        > ; nie
        > traktował go poważnie. Po wojnie uznawały go tylko frankistowska Hiszpania,
        > muzułmańska Turcja i Watykan.
        > Sam napisałem, że Kukliński nie był zdrajcą, ale przyjąłem prawną definicję
        > zdrady z kodeksu karnego. Kukliński nie zmierzał do pozbawienia Polski
        > niepodległości, pozbawienia obszaru ani zmiany konstytucyjnego ustroju i w
        tym
        > sensie nie popełnił zbrodni zdrady. Działał jednak na rzecz obcego państwa, a
        > władze amerykańskie miały(i mają) nasz kraj w „głębokim poważaniu”.
        > CIA
        > wspierała generała Pinocheta, który był dużo większym zbrodniarzem niż
        > Jaruzelski, a w każdym razie ma na koncie więcej ofiar. Gdyby dla interesów
        > Ameryki trzeba było poświęcić Polskę, prawdopodobnie władze amerykańskie nie
        > miałyby żadnych skrupułów.
        > Różnica między okupacją hitlerowską a Polską Ludową jest oczywista – tam
        > okupant był obcy, tu rządzili polscy komuniści. Władza mówiła tym samym
        > językiem co społeczeństwo, państwo nazywało się Polska a nie „Generalne
        > Gubernatorstwo”. Dlatego współdziałanie z hitlerowcami było przeciwko Pol
        > sce i
        > narodowi polskiemu, natomiast udział w rządach po 1945 roku często był służbą
        > na rzecz Polski. Na Śląsku gdzie mieszkam więcej dobrego zrobił „kolabora
        > nt”
        > generał Ziętek niż szczery patriota Marek Kempski.
        > Kukliński w swoim mniemaniu działał na rzecz Polski, ale to jego słowa i jego
        > zwolenników. Są one tak samo bezwartościowe jak słowa gen. Jaruzelskiego.
        > Zauważ, że ci, którzy z racji sprawowanych urzędów mają większą wiedzę o tej
        > sprawie – prezydenci Wałęsa i Kwaśiewski, kolejni ministrowie obrony z ró
        > żnych
        > opcji – nie wydają tak jednostronnych opini.
        > A Twoja definicja bohaterstwa to już mnie całkiem poraża. Rozumiem, ze
        uważasz
        > za bohaterów wojowników z Al.-kaidy, który dla celów wyższych(z pobudek
        > religijnych) poświęcają własne życie. A coś takiego jak ocena moralna?
        > Kukliński byłby dla mnie bohaterem gdyby włączył się w struktury
        demokratycznej
        >
        > opozycji. Być może zostałby wtedy zwolniony z armii, ale po 1989 roku nikt
        nie
        > wątpiłby w jego bohaterstwo(poza Kaganem i jemu podobnymi). Jednak wybrał
        > służbę na rzecz obcego państwa. Kim więc są ci, którzy służyli Polsce
        Ludowej,
        > uważając ją za swoją ojczyznę, np. Oskar Lange, Aleksander Gieysztor czy
        choćby
        >
        > Andrzej Olechowski? Taki superszpieg Marian Zacharski jest dla mnie moralnie
        > dużo czystszy niż Kukliński.
        > Ale teraz obowiązuje nas nowa wersja hagiograficznej historii zgodnie z którą
        > Solidarność to była banda nieodpowiedzialnych gówniarzy, w dodatku
        naszpikowana
        >
        > szpiegami, a komunizm w pojedynkę obalił dzielny pułkownik(Ludowego Wojska
        > Polskiego) Ryszard Kukliński. A na straży tej interpretacji stoi dziennikarz
        > PRL-owski Józef Szaniawski. Nóż się w kieszeni otwiera...

        I tenże Szaniawski, pisał wiernopoddańcze listy do generała Jaruzelskiego,
        proponując mu swoje usługi, w ramach ekspiacji za grzechy.

        >
        • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 15:37
          jowit napisał:

          > Gość portalu: P-77 napisał(a):
          >
          > > Diabełku drogi!
          > >
          > > Nie rozumiem twojego zastrzeżenia, wszystkie poglądy na forum mają charakt
          > er
          > > prywatny.
          > > Twoje definicje są aż zanadto proste i niestety pełno w nich dziur.
          > > Jeśli przyjąć twoją definicję zdrady, to trudno uznać członków PZPR za
          > > zdrajców, w końcu żadnej obietnicy nie składali a nawet przeciwnie –
          > tow.
          > >
          > > Gomułka obiecał „Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. Już pr
          > ędzej
          > > za zdrajcę
          > > można by uznać marszałka Rydza Śmigłego, który we wrześniu 1939 zostawił
          > > walczących żołnierzy na pastwę losu i uciekł do Rumunii. Pod twoją definic
          > ję
          > > pasuje jak znalazł.
          > > Rząd PRL nie uznawany? A przepraszam przez kogo? Rząd PRL uznawany był pr
          > zez
          > > całą społeczność międzynarodową. PRL była syfem, ale było to jedyne państw
          > o
          > > polskie. Innego nie było. Rząd londyński był tak samo zależny od Wielkiej
          > > Brytanii jak PKWN od ZSRR a w czasach komuny nikt – nawet opozycja &
          > #8211;
          > > ; nie
          > > traktował go poważnie. Po wojnie uznawały go tylko frankistowska Hiszpania
          > ,
          > > muzułmańska Turcja i Watykan.
          > > Sam napisałem, że Kukliński nie był zdrajcą, ale przyjąłem prawną definic
          > ję
          > > zdrady z kodeksu karnego. Kukliński nie zmierzał do pozbawienia Polski
          > > niepodległości, pozbawienia obszaru ani zmiany konstytucyjnego ustroju i w
          >
          > tym
          > > sensie nie popełnił zbrodni zdrady. Działał jednak na rzecz obcego państwa
          > , a
          > > władze amerykańskie miały(i mają) nasz kraj w „głębokim poważaniu
          > 221;.
          > > CIA
          > > wspierała generała Pinocheta, który był dużo większym zbrodniarzem niż
          > > Jaruzelski, a w każdym razie ma na koncie więcej ofiar. Gdyby dla interesó
          > w
          > > Ameryki trzeba było poświęcić Polskę, prawdopodobnie władze amerykańskie n
          > ie
          > > miałyby żadnych skrupułów.
          > > Różnica między okupacją hitlerowską a Polską Ludową jest oczywista –
          > tam
          > > okupant był obcy, tu rządzili polscy komuniści. Władza mówiła tym samym
          > > językiem co społeczeństwo, państwo nazywało się Polska a nie „Genera
          > lne
          > > Gubernatorstwo”. Dlatego współdziałanie z hitlerowcami było przeciwk
          > o Pol
          > > sce i
          > > narodowi polskiemu, natomiast udział w rządach po 1945 roku często był słu
          > żbą
          > > na rzecz Polski. Na Śląsku gdzie mieszkam więcej dobrego zrobił „kol
          > abora
          > > nt”
          > > generał Ziętek niż szczery patriota Marek Kempski.
          > > Kukliński w swoim mniemaniu działał na rzecz Polski, ale to jego słowa i j
          > ego
          > > zwolenników. Są one tak samo bezwartościowe jak słowa gen. Jaruzelskiego.
          > > Zauważ, że ci, którzy z racji sprawowanych urzędów mają większą wiedzę o t
          > ej
          > > sprawie – prezydenci Wałęsa i Kwaśiewski, kolejni ministrowie obrony
          > z ró
          > > żnych
          > > opcji – nie wydają tak jednostronnych opini.
          > > A Twoja definicja bohaterstwa to już mnie całkiem poraża. Rozumiem, ze
          > uważasz
          > > za bohaterów wojowników z Al.-kaidy, który dla celów wyższych(z pobudek
          > > religijnych) poświęcają własne życie. A coś takiego jak ocena moralna?
          > > Kukliński byłby dla mnie bohaterem gdyby włączył się w struktury
          > demokratycznej
          > >
          > > opozycji. Być może zostałby wtedy zwolniony z armii, ale po 1989 roku nikt
          >
          > nie
          > > wątpiłby w jego bohaterstwo(poza Kaganem i jemu podobnymi). Jednak wybrał
          > > służbę na rzecz obcego państwa. Kim więc są ci, którzy służyli Polsce
          > Ludowej,
          > > uważając ją za swoją ojczyznę, np. Oskar Lange, Aleksander Gieysztor czy
          > choćby
          > >
          > > Andrzej Olechowski? Taki superszpieg Marian Zacharski jest dla mnie moraln
          > ie
          > > dużo czystszy niż Kukliński.
          > > Ale teraz obowiązuje nas nowa wersja hagiograficznej historii zgodnie z kt
          > órą
          > > Solidarność to była banda nieodpowiedzialnych gówniarzy, w dodatku
          > naszpikowana
          > >
          > > szpiegami, a komunizm w pojedynkę obalił dzielny pułkownik(Ludowego Wojska
          >
          > > Polskiego) Ryszard Kukliński. A na straży tej interpretacji stoi dziennika
          > rz
          > > PRL-owski Józef Szaniawski. Nóż się w kieszeni otwiera...
          >
          > I tenże Szaniawski, pisał wiernopoddańcze listy do generała Jaruzelskiego,
          > proponując mu swoje usługi, w ramach ekspiacji za grzechy.
          >
          na szczęście bohaterski generał wsadził go na kilka lat do " kurortu"
          żeby się zresocjalizował

          z reguły bohaterscy generałowie trzemaja w wiezieniach tych co chca im
          świadczyć wiernopoddańcze usługi.
          • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.09.02, 19:40
            diabelku czego s nie rozumiesz.
            podwojny agent oznacza rowniez czlowieka ktory dziala, moze sam o tym nie
            wiedzac pod kontrola tego ktorego ma wlasnie kapowac to chyba dosc proste, nie?
            i dlaczegi i skad ten "pulkownik". obsmialem sie oficer wp niezbyt podobno
            zamozny z domu: jacht pelnomorski, willa i chyba jhakie takie konto. nie
            budzilo zaiteresowania ruskich, to wprost rozbrajajace. bno jestem wzruszony
            jakie one glupie. cz mozesz sie do tego jakos ustosunkowac bo do tych innych
            tematow, po przeczytaniu jakichs wspomnie bohaterow cia juz powiedziales
            wszystko. wyweiad to wielokierunkowa, wielobarwna i co bys tylko chciel
            dzialalnosc a nie bohaterstwo kuklinowski8ego a zreszta nudzisz juz mnie.

            a kartagina musi byc i tak znisczona.
            • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:36

              Do diabła o rządzie londyńskim

              No tak, raz coś napisałem „pod prąd” i od razu „uczeń Kagana”. O Kaganie mam
              taką samą opinię jak ty. A co do rządu londyńskiego, to nie napisałem, że
              stworzyli go alianci zachodni, ale że był od nich faktycznie zależny a to nie
              to samo. Może porównanie trochę szokujące, ale jest faktem – rząd londyński był
              całkowicie zdany na aliantów zachodnich.
              Dowody? 30.09.39 ustępujący prezydent Mościcki wskazał na swego następcę
              Bolesława Wieniawę Długoszewskiego. Wlk. Brytania i Francja na to się nie
              zgodziły(jakim prawem?) Kiedy prezydent Raczkiewucz chciał odwołać gen.
              Sikorskiego z funkcji premiera Churchill zagroził, że w takim razie przestanie
              uznawać władze emigracyjne. Generał Sikorski był warunkiem sine qua non
              działania władz na uchodźstwie. Oczywiście, póki żył, rząd londyński miał
              jeszcze jakieś znaczenie. Po jego śmierci i konferencji teherańskiej był już
              całkowicie ubezwłasnowolniony. Premier Mikołajczyk musiał się miotać między
              żyjącymi w innej rzeczywistości politykami emigracyjnymi( wierzącymi w kolejną
              wojnę światową przeciwko komunizmowi) a aliantami zachodnimi. Churchill
              wielokrotnie groził, że jeśli w rozmowach za Stalinem będzie prowadził własną
              politykę, Wielka Brytania nie bierze odpowiedzialności za to, co się stanie.
              Zaś już po wojnie władze brytyjskie zażądały dokumentów wywiadu władz RP na
              emigracji.
              Dla porównania komunistyczna KRN(samozwańczy parlament) powstała samoistnie w
              wyniku decyzji komunistów polskich w momencie kiedy wskutek aresztowania
              łączników kontakt z Moskwą został przerwany. Czyli była wynikiem samodzielnej
              decyzji komunistów polskich(Gomułka i jego ludzie). A propos Gomułki, to zdanie
              o ręce wyciągniętej na władzę ludową wypowiedział nie on a premier
              Cyrankiewicz. Gomułka w czerwcu 1956 był jak wiadomo politycznym outsiderem.
            • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:37

              Do diabła o Rydzu Śmigłym

              Czy gdyby Rydz zdecydował się zostać w Polsce coś by to zmieniło? Politycznie i
              militarnie pewnie niewiele. Ale moralnie na pewno. Taki cywilny komisarz
              Warszawy Stefan Starzyński też mógł opuścić wraz z władzami centralnymi
              Warszawę przed wkroczeniem wojsk hitlerowskich, ale zdecydował się zostać, choć
              nie musiał. Niewątpliwie jego obecność podniosła morale broniącej się stolicy.
              Natomiast co do Rydza Śmigłego to wiesz zapewne, że przed wojną istniało coś
              takiego jak etos wojskowy. Sam marszałek wielokrotnie powtarzał „nie oddamy ani
              guzika” i zagrzewał do walki. Dowódca może być kiepskim strategiem i przegrać
              wojnę, ale wódz, który opuszcza swoją armię w czasie walki jest zwykłym
              tchórzem. W myśl tego jak przed wojną rozumiano posłanie wojska i jakie
              stawiano wymogi wojskowym w czynnej służbie Rydz Śmigły zachował się w sposób
              całkowicie niegodny żołnierza. „Najważniejszą rzeczą jest honor” – powiedział
              Józef Beck 05.05.39 roku w Sejmie. Jak to się ma do rejterady Rydza? Wielu
              dowódców we wrześniu wybrało honorowe rozwiązanie – samobójstwo. Rydz wolał
              przeżyć i co mu to dało? Dwa lata życia, w dodatku pełne wielu wątpliwości.
              A co do Kuklińskiego nikt(nawet jego wrogowie) nie kwestionuję jego odwagi.
              Ale sama odwaga to nie to samo co bohaterstwo. O nim samym w następnym poście.
            • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:38
              Do diabła o Kuklińskim i Zacharskim

              Nikt nie jest wiarygodny w swojej sprawie. Wiarygodne byłyby dla mnie akta
              sprawy pułkownika Kuklińskiego, w szczególności uzasadnienie do orzeczenia
              prokuratury wojskowej z września 1997 umarzającego postępowanie w jego sprawie.
              Jednak zostało ono utajnione, właściwie nie wiadomo czemu, przecież nie ma już
              Związku Radzieckiego i obawy przed naruszeniem tajemnicy państwowej są
              bezpodstawne. Zgodzisz się, że owa tajemniczość jest mocno podejrzana. Nie mam
              własnej opinii, ale nie mogę polegać na świadectwach ani jednej ani drugiej
              strony, gdyż i Kukliński i ekipa Jaruzelskiego są zainteresowane w sprawie.
              Gdyby wyszła na przykład jakaś Biała Księga wszystko byłoby jasne.
              Miller popchnął sprawę Kuklińskiego do przodu, bo jak sam przyznał było to
              korzystne dla Polski i naszego przyjęci do NATO. Zresztą naciski amerykańskie w
              tej sprawie są smutnym dowodem zależności naszego kraju od USA
              Odpowiadam na twoje pytanie – tak, uważam, że Kukliński wybierając służbę na
              rzecz obcego państwa zachował się w sposób niegodny Polaka. Czy zdradził? W
              sensie prawnym raczej nie, w znaczeniu potocznym zależy co rozumiemy przez
              zdradę. Wspomniany przeze mnie Marian Zacharski jest bardziej jednoznaczny bo
              działał na rzecz wywiadu swojego państwa. Pośrednio oczywiście jego informacje
              docierały do KGB ale to wynikało z takiej a nie innej geopolityki. Po
              aresztowaniu przez Amerykanów był przez nich sądzony jako POLSKI(a nie
              radziecki) szpieg. Godzi się zresztą dodać, że był przez amerykański
              kontrwywiad bardzo szanowany jako profesjonalista a w 1985 wymieniono na niego
              kilkunastu amerykańskich szpiegów, chyba powinniśmy być dumni, że Polak tak
              zaszkodził kapitalizmowi. Po odzyskaniu niepodległości nie skorzystano z jego
              usług, powołując się na względy moralne, co jest kompletną bzdurą w pracy
              wywiadu nie ma miejsca na moralność. Najlepszymi funkcjonariuszami UOP okazali
              się, niestety byli SB-ecy, niektórzy z nich zaszkodzili nawet dawnym
              mocodawcom politycznym(vide sprawa Oleksego)
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 22:10
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                > Do diabła o Kuklińskim i Zacharskim
                >
                > Nikt nie jest wiarygodny w swojej sprawie. Wiarygodne byłyby dla mnie akta
                > sprawy pułkownika Kuklińskiego, w szczególności uzasadnienie do orzeczenia
                > prokuratury wojskowej z września 1997 umarzającego postępowanie w jego
                sprawie.
                >
                > Jednak zostało ono utajnione, właściwie nie wiadomo czemu, przecież nie ma
                już
                > Związku Radzieckiego i obawy przed naruszeniem tajemnicy państwowej są
                > bezpodstawne. Zgodzisz się, że owa tajemniczość jest mocno podejrzana.

                D : Niezupełnie, wiekszośc ludzi zwiazanych z tymi wydarzeniami nadal żyje, a
                niektórzy byc może są nadal aktywni.. jak to w słuzbach specjalnych....



                Nie mam
                > własnej opinii, ale nie mogę polegać na świadectwach ani jednej ani drugiej
                > strony, gdyż i Kukliński i ekipa Jaruzelskiego są zainteresowane w sprawie.
                > Gdyby wyszła na przykład jakaś Biała Księga wszystko byłoby jasne.
                > Miller popchnął sprawę Kuklińskiego do przodu, bo jak sam przyznał było to
                > korzystne dla Polski i naszego przyjęci do NATO. Zresztą naciski amerykańskie
                w tej sprawie są smutnym dowodem zależności naszego kraju od USA
                > Odpowiadam na twoje pytanie – tak, uważam, że Kukliński wybierając służbę
                > na rzecz obcego państwa zachował się w sposób niegodny Polaka.

                D : Ale dlaczego ? Wcześniej piszesz, że nie masz własnej opinii w tej sprawie,
                bo niewiele wiesz. I czy godnie zachował sie sztab Wojska Polskiego udzielając
                bratniej pomocy Czechosłowacji? ( dla przykładu)


                Czy zdradził? W
                > sensie prawnym raczej nie, w znaczeniu potocznym zależy co rozumiemy przez
                > zdradę. Wspomniany przeze mnie Marian Zacharski jest bardziej jednoznaczny bo
                > działał na rzecz wywiadu swojego państwa. Pośrednio oczywiście jego
                informacje
                > docierały do KGB ale to wynikało z takiej a nie innej geopolityki. Po
                > aresztowaniu przez Amerykanów był przez nich sądzony jako POLSKI(a nie
                > radziecki) szpieg. Godzi się zresztą dodać, że był przez amerykański
                > kontrwywiad bardzo szanowany jako profesjonalista a w 1985 wymieniono na
                niego
                > kilkunastu amerykańskich szpiegów, chyba powinniśmy być dumni, że Polak tak
                > zaszkodził kapitalizmowi.

                Diabeł : Jeśli z tego mozemy być dumni , dlaczego nie możemy też być dumni, że
                Polak (Kukliński)zaszkodził ZSRR i komunizmowi?????


                Po odzyskaniu niepodległości nie skorzystano z jego
                > usług, powołując się na względy moralne, co jest kompletną bzdurą w pracy
                > wywiadu nie ma miejsca na moralność. Najlepszymi funkcjonariuszami UOP
                okazali się, niestety byli SB-ecy, niektórzy z nich zaszkodzili nawet dawnym
                > mocodawcom politycznym(vide sprawa Oleksego)
            • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:39

              Do diabła o PRL

              Nie zamierzam bronić ani gloryfikować PRL, ale fakt jest faktem – innego
              państwa polskiego nie było. Wśród ludzi władzy były różne jednostki –
              zbrodniarze i tacy ludzie jak choćby gen. Ziętek. Poza tym i z kolaboracji z
              władzą mogło wyniknąć coś dobrego – np. wartościowe filmy, sztuki teatralne czy
              choćby „Lista przebojów Programu III”. Dla przykładu – czy Kawalerowicz
              nakręciłby „Faraona” gdyby nie należał do PZPR? Na pewno związki z władzą
              bardzo mu pomogły.
              Nie wiem czemu przytaczasz mi artykuł o chilijskiej debacie. Nie neguję, że
              Pinochet miał gospodarcze sukcesy, nie twierdzę też, że Allende był święty. Ale
              zbrodnia zawsze jest zbrodnią i twierdzeń wnuczki generała o dobrym,
              zapracowanym dziadku i wrednych funkcjonariuszach z litości nie skomentuje.
              Ciekawe, co byś powiedział gdyby tak samo mówiła o gen. Jaruzelskim jego córka?
              Masz rację, historia nie jest czarno – biała a USA nie zawsze stały na straży
              demokracji. Dla władz amerykańskich liczy się interes ich kraju i trudno się
              dziwić.
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 22:02
                Gość portalu: P-77 napisał(a):

                >
                > Do diabła o PRL
                >
                > Nie zamierzam bronić ani gloryfikować PRL, ale fakt jest faktem – innego
                > państwa polskiego nie było. Wśród ludzi władzy były różne jednostki –
                > zbrodniarze i tacy ludzie jak choćby gen. Ziętek. Poza tym i z kolaboracji z
                > władzą mogło wyniknąć coś dobrego – np. wartościowe filmy, sztuki teatral
                > ne czy choćby „Lista przebojów Programu III”. Dla przykładu – czy Ka
                > walerowicz nakręciłby „Faraona” gdyby nie należał do PZPR?

                D : Nie byłbym taki pewien... Z "Austerią" miał duże problemy.
                sama przynależność do PZPR nie zawalniała z cenzury....
                Wiadomo : w PRL byly rzeczy wartościowe, trudno negować osiągnięcia ludzi
                w tym okresie. Natomiast osiagnięcia Panstwa zwłaszcza w dziedzinie gospodarki,
                ciągłe egzekutywy PZPR, propaganda sukcesu, stagnacja, wieczna przyjazn ze
                Zwiazkiem Radzieckim... ten PRL w końcu swojego istnienia był już nie do
                zniesienia....

                Na pewno związki z władzą bardzo mu pomogły.
                > Nie wiem czemu przytaczasz mi artykuł o chilijskiej debacie. Nie neguję, że
                > Pinochet miał gospodarcze sukcesy, nie twierdzę też, że Allende był święty.
                Ale zbrodnia zawsze jest zbrodnią i twierdzeń wnuczki generała o dobrym,
                > zapracowanym dziadku i wrednych funkcjonariuszach z litości nie skomentuje.
                > Ciekawe, co byś powiedział gdyby tak samo mówiła o gen. Jaruzelskim jego
                córka?

                D : Wcale bym sie nie zdziwił, bardziej strona samokrytyczna jest interesująca
                w tym zdarzeniu.......


                > Masz rację, historia nie jest czarno – biała a USA nie zawsze stały na st
                > raży demokracji. Dla władz amerykańskich liczy się interes ich kraju i trudno
                się dziwić.

                D : Trudno sie dziwić, że The Guardian, to co po zamachach z ubiegłego roku
                dzieje sie w USA porównuje sie do epoki Breżniewa w ZSRR....
                Ale to co robia dzisiaj to już nie jest Salvador ani Panama......
            • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:40
              Gość portalu: czyzunia napisał(a):

              > diabelku czego s nie rozumiesz.
              > podwojny agent oznacza rowniez czlowieka ktory dziala, moze sam o tym nie
              > wiedzac pod kontrola tego ktorego ma wlasnie kapowac to chyba dosc proste,
              nie?
              > i dlaczegi i skad ten "pulkownik". obsmialem sie oficer wp niezbyt podobno
              > zamozny z domu: jacht pelnomorski, willa i chyba jhakie takie konto. nie
              > budzilo zaiteresowania ruskich, to wprost rozbrajajace. bno jestem wzruszony
              > jakie one glupie. cz mozesz sie do tego jakos ustosunkowac bo do tych innych
              > tematow, po przeczytaniu jakichs wspomnie bohaterow cia juz powiedziales
              > wszystko. wyweiad to wielokierunkowa, wielobarwna i co bys tylko chciel
              > dzialalnosc a nie bohaterstwo kuklinowski8ego a zreszta nudzisz juz mnie.
              >
              > a kartagina musi byc i tak znisczona.

              D: znalazłem Twoje sowieckie zródełko....

              www.trybuna.com.pl/30072001/07.html
              Niektóre fragmenty:

              Jak już pisaliśmy, w wywiadzie dla „Niezawisimoje Wojennoje
              Obozrienie” Jurij Ryliew ujawnił zaskakującą wiadomość – Ryszard
              Kukliński był agentem GRU. Jego ucieczka na Zachód miała być
              kluczowym elementem zaplanowanej przez tą instytucję operacji
              „Kukłod”. (...)

              Gen. Wojciech Jaruzelski w wywiadzie tym widzi wiele niespójności.
              (...)

              Był człowiek o podobnym nazwisku do Ryliewa, który według relacji
              Czesława Kiszczaka zawartej w książce W. Jaruzelskiego „Stan
              wojenny. Dlaczego...” przeciwstawiał się stanowisku marszałka
              Kulikowa, w sprawie wydarzeń w Polsce. Został za to odwołany
              jesienią 1981 r. z Warszawy. Ale czy był to rezydent wywiadu? Gen.
              Jaruzelski nie chce wydawać stanowczych opinii.
              (...)

              Bliski obecnie współpracownik Kuklińskiego, Józef Szaniawski
              twierdzi, że wywiad Ryliewa to efekt sezonu ogórkowego. (...)

              „TRYBUNA” zwróciła się do b. prezydenta RP Lecha Wałęsy, który miał
              wgląd w tajne dokumenty, ale odmawiał ułaskawienia Kuklińskiego, czy
              znane mu były fakty, o których w wywiadzie mówił Ryliew. –
              Informacje takie miałem, ale nie mogłem ich sprawdzić. (...)
              --------------------------------------------------------------------------------
          • 25.09.02, 19:45
            Gość portalu: diabeł napisał(a):

            > jowit napisał:
            >
            > > Gość portalu: P-77 napisał(a):
            > >
            > > > Diabełku drogi!
            > > >
            > > > Nie rozumiem twojego zastrzeżenia, wszystkie poglądy na forum mają ch
            > arakt
            > > er
            > > > prywatny.
            > > > Twoje definicje są aż zanadto proste i niestety pełno w nich dziur.
            > > > Jeśli przyjąć twoją definicję zdrady, to trudno uznać członków PZPR z
            > a
            > > > zdrajców, w końcu żadnej obietnicy nie składali a nawet przeciwnie &#
            > 8211;
            > > tow.
            > > >
            > > > Gomułka obiecał „Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. J
            > uż pr
            > > ędzej
            > > > za zdrajcę
            > > > można by uznać marszałka Rydza Śmigłego, który we wrześniu 1939 zosta
            > wił
            > > > walczących żołnierzy na pastwę losu i uciekł do Rumunii. Pod twoją de
            > finic
            > > ję
            > > > pasuje jak znalazł.
            > > > Rząd PRL nie uznawany? A przepraszam przez kogo? Rząd PRL uznawany by
            > ł pr
            > > zez
            > > > całą społeczność międzynarodową. PRL była syfem, ale było to jedyne p
            > aństw
            > > o
            > > > polskie. Innego nie było. Rząd londyński był tak samo zależny od Wiel
            > kiej
            > > > Brytanii jak PKWN od ZSRR a w czasach komuny nikt – nawet opozy
            > cja &
            > > #8211;
            > > > ; nie
            > > > traktował go poważnie. Po wojnie uznawały go tylko frankistowska Hisz
            > pania
            > > ,
            > > > muzułmańska Turcja i Watykan.
            > > > Sam napisałem, że Kukliński nie był zdrajcą, ale przyjąłem prawną de
            > finic
            > > ję
            > > > zdrady z kodeksu karnego. Kukliński nie zmierzał do pozbawienia Polsk
            > i
            > > > niepodległości, pozbawienia obszaru ani zmiany konstytucyjnego ustroj
            > u i w
            > >
            > > tym
            > > > sensie nie popełnił zbrodni zdrady. Działał jednak na rzecz obcego pa
            > ństwa
            > > , a
            > > > władze amerykańskie miały(i mają) nasz kraj w „głębokim poważan
            > iu
            > > 221;.
            > > > CIA
            > > > wspierała generała Pinocheta, który był dużo większym zbrodniarzem ni
            > ż
            > > > Jaruzelski, a w każdym razie ma na koncie więcej ofiar. Gdyby dla int
            > eresó
            > > w
            > > > Ameryki trzeba było poświęcić Polskę, prawdopodobnie władze amerykańs
            > kie n
            > > ie
            > > > miałyby żadnych skrupułów.
            > > > Różnica między okupacją hitlerowską a Polską Ludową jest oczywista &#
            > 8211;
            > > tam
            > > > okupant był obcy, tu rządzili polscy komuniści. Władza mówiła tym sam
            > ym
            > > > językiem co społeczeństwo, państwo nazywało się Polska a nie „G
            > enera
            > > lne
            > > > Gubernatorstwo”. Dlatego współdziałanie z hitlerowcami było prz
            > eciwk
            > > o Pol
            > > > sce i
            > > > narodowi polskiemu, natomiast udział w rządach po 1945 roku często by
            > ł słu
            > > żbą
            > > > na rzecz Polski. Na Śląsku gdzie mieszkam więcej dobrego zrobił ̶
            > 2;kol
            > > abora
            > > > nt”
            > > > generał Ziętek niż szczery patriota Marek Kempski.
            > > > Kukliński w swoim mniemaniu działał na rzecz Polski, ale to jego słow
            > a i j
            > > ego
            > > > zwolenników. Są one tak samo bezwartościowe jak słowa gen. Jaruzelski
            > ego.
            > > > Zauważ, że ci, którzy z racji sprawowanych urzędów mają większą wiedz
            > ę o t
            > > ej
            > > > sprawie – prezydenci Wałęsa i Kwaśiewski, kolejni ministrowie o
            > brony
            > > z ró
            > > > żnych
            > > > opcji – nie wydają tak jednostronnych opini.
            > > > A Twoja definicja bohaterstwa to już mnie całkiem poraża. Rozumiem, z
            > e
            > > uważasz
            > > > za bohaterów wojowników z Al.-kaidy, który dla celów wyższych(z pobud
            > ek
            > > > religijnych) poświęcają własne życie. A coś takiego jak ocena moraln
            > a?
            > > > Kukliński byłby dla mnie bohaterem gdyby włączył się w struktury
            > > demokratycznej
            > > >
            > > > opozycji. Być może zostałby wtedy zwolniony z armii, ale po 1989 roku
            > nikt
            > >
            > > nie
            > > > wątpiłby w jego bohaterstwo(poza Kaganem i jemu podobnymi). Jednak wy
            > brał
            > > > służbę na rzecz obcego państwa. Kim więc są ci, którzy służyli Polsce
            >
            > > Ludowej,
            > > > uważając ją za swoją ojczyznę, np. Oskar Lange, Aleksander Gieysztor
            > czy
            > > choćby
            > > >
            > > > Andrzej Olechowski? Taki superszpieg Marian Zacharski jest dla mnie m
            > oraln
            > > ie
            > > > dużo czystszy niż Kukliński.
            > > > Ale teraz obowiązuje nas nowa wersja hagiograficznej historii zgodnie
            > z kt
            > > órą
            > > > Solidarność to była banda nieodpowiedzialnych gówniarzy, w dodatku
            > > naszpikowana
            > > >
            > > > szpiegami, a komunizm w pojedynkę obalił dzielny pułkownik(Ludowego W
            > ojska
            > >
            > > > Polskiego) Ryszard Kukliński. A na straży tej interpretacji stoi dzie
            > nnika
            > > rz
            > > > PRL-owski Józef Szaniawski. Nóż się w kieszeni otwiera...
            > >
            > > I tenże Szaniawski, pisał wiernopoddańcze listy do generała Jaruzelskiego,
            >
            > > proponując mu swoje usługi, w ramach ekspiacji za grzechy.
            > >
            > na szczęście bohaterski generał wsadził go na kilka lat do " kurortu"
            > żeby się zresocjalizował
            >
            > z reguły bohaterscy generałowie trzemaja w wiezieniach tych co chca im
            > świadczyć wiernopoddańcze usługi.

            ======================================= Przyznam, że nie rozumiem twojego toku
            rozumowania. Napewno podasz mi kilka przykładów kiedy zamyka się sługi, a
            wypuszcza wrogów. Staraj się argumentować, a nie pisać dla samej radości
            stukania w klawisze
            • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:46
              Diabeł : dla mnie Szaniawski jest wiarygodny. Jęsli tyle o nim wiesz to jak to
              sie stało, że był ostatnim więzniem PRL ????????


              Nieznany zyciorys
              Czego dokonal pulkownik Kuklinski

              13 lipiec 1930

              W Warszawie urodzil sie Ryszard Jerzy Kuklinski. Jego ojciec Stanislaw
              Kuklinski byl robotnikiem i majstrem w zakladach metalowych w Pruszkowie i
              w Ursusie pod Warszawa. Byl tez dzialaczem PPS, zwiazanym z tradycjami
              marszalka Pilsudskiego.

              1930-1939
              Dziecinstwo Ryszard Kuklinski spedza w Warszawie. Mieszka m.in. przy
              ul.Dzielnej na Tlomackiem, Dlugiej, do szkoly chodzi przy ul. Freta.

              1939-43.
              Jako paronastoletni chlopak Ryszard Kuklinski dostarcza zywnosc pod murem
              getta warszawskiego umierajacym i skazanym na zaglade Zydom. Ryzykujac
              wlasnym zyciem w obliczu hitlerowskich wartownikow czyni to wielokrotnie.

              1943
              Gestapo aresztuje Stanislawa Kuklinskiego. Torturowany jako zolnierz
              podziemia AK na Szucha i Pawiaku, zostaje osadzony przez hitlerowcow w
              obozie koncentracyjnym s Sachsenhausen, gdzie go zamordowano.

              1945
              Po zakonczeniu wojny rodzina Kuklinskich wyjezdza do Wroclawia. Ryszard
              Kuklinski pracuje jako urzednik, a jednoczesnie konczy gimnazjum.

              1947
              Poczatek sluzby w Wojsku Polskim. 17 - letni Ryszard Kuklinski rozpoczyna
              studia w Oficerskiej Szkole Piechoty im. Tadeusza Kosciuszki. Skladajac
              przysiege wojskowa, w ktorej nie ma jeszcze wzmianki o sojuszu z Armia
              Radziecka, ani o Polsce Ludowej.

              1947-50
              Studia w Szkole Oficerskiej. Juz wowczas, jako najmlodszy podchorazy, jest
              uwazany za wybitnie uzdolnionego. Jego bezposrednim zwierzchnikiem
              jest poZniejszy szef Sztabu Generalnego i minister obrony narodowej, wtedy
              major Florian Siwicki.

              1950-60
              Stopniowa droga awansu mlodego oficera na stanowiskach liniowych i
              sztabowych m.in. w Pile i Kolobrzegu, gdzie Kuklinski zostaje dowodca
              batalionu w brygadzie przeciwdesantowej. W Kolobrzegu zaczela sie wielka
              zyciowa pasja Kuklinskiego - zeglarstwo (do dzisiaj jest znakomitym
              aktywnym zeglarzem).

              1960-63
              Rozpoczyna prace w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego w Warszawie, zajmuje
              sie planowaniem szkolenia operacyjnego oraz opracowaniem wielkich
              manewrow wojskowych z udzialem kilku dywizji i roznych rodzajow wojsk. W
              powszechnej opinii kolegow i zwierzchnikow, Ryszard Kuklinski juz wtedy
              uchodzi za najmlodszego, a zarazem najzdolniejszego sztabowca, a takze
              intelektualiste i wizjonera. Slynie z fenomenalnej pamieci i pracowitosci
              (wg. Cz. Kiszczaka). Zaczyna byc niezbedny do wspolpracy kolejnym szefom
              Sztabu Generalnego (gen. Chocha, gen. Jaruzelski)

              1968
              Zostaje oddelegowany przez ministra obrony narodowej gen. Jaruzelskiego do
              dowodztwa Polnocnej Grupy Armii Sowieckiej w Legnicy. Mimo mlodego wieku,
              zostaje przedstawicielem polskiego Sztabu Generalnego przy planowaniu
              agresji Armii Sowieckiej i wojsk Ukladu Warszawskiego na
              Czechoslowacje.

              1968 - 70
              Stopniowo podejmuje decyzje o koniecznosci wspolpracy z wywiadem Stanow
              Zjednoczonych. Motywacja jest agresja Ludowego Wojska Polskiego na
              Czechoslowacje w imie imperialnych interesow Kremla, indoktrynacja
              komunistyczna i calkowita zaleznosc sil zbrojnych PRL od sowieckich
              marszalkow.

              1970 - grudzien
              Uzycie regularnych jednostek bojowych Wojska Polskiego do masakrowania
              bezbronnego spoleczenstwa, strzelanie z czolgow i broni maszynowej do
              niewinnych ludzi na Wybrzezu na rozkaz wladz PRL, w tym generalow LWP -
              determinuje Ryszarda Kuklinskiego do podjecia wspolpracy z wywiadem
              amerykanskim

              1971
              Z wlasnej inicjatywy podejmuje wspolprace z Centralna Agencja Wywiadowcza
              Stanow Zjednoczonych. Czyni to w momencie, kiedy Zwiazek Sowiecki jest u
              szczytu swej potegi politycznej i militarnej, a USA ponosza kleske w
              Wietnamie. Nikt nie wyobraza sobie, ze komunizm upadnie, caly swiat liczy
              sie z mozliwoscia konfliktu atomowego rozpetanego przez Moskwe.

              1971 - 81
              Pulkownik Ryszard Kuklinski przez 11 lata wspolpracuje z wywiadem
              amerykanskim, a takze wywiadem NATO. Przekazuje w tym czasie na Zachod
              okolo 35 tysiecy stron najtajniejszych dokumentow dowodztwa Armii Sowieckiej
              i Ukladu Warszawskiego. Co najmniej 34 tysiace stron bylo w jezyku
              rosyjskim! Pomimo kontrwywiadowczej dzialalnosci sowieckich sluzb
              specjalnych w Polsce (KGB i GRU) oraz polskich SB i WSW - Kuklinski pozostal
              nie wykryty przez 11 lat. Jest to fenomen w historii wywiadu i juz tylko z
              tego powodu jego dzialalnosc byla bezprecedensowa.

              1971- 72
              Plk Kuklinski rozpoczyna wspolprace z Amerykanami od ukazania im ich
              wlasnych slabosci i mozliwosci w obliczu narastajacej agresji Zwiazku
              Sowieckiego wobec Zachodu. Przekazuje biezace informacje operacyjne o
              jednostkach Armii Sowieckiej okupujacych Polske, Czechoslowacje oraz inne
              panstwa Europy Wschodniej

              1973- 81
              Zajmuje coraz wazniejsze, newralgiczne stanowiska w Sztabie Generalnym
              Wojska Polskiego, m.in. zostaje mianowany zastepca szefa Zarzadu
              Operacyjnego oraz szefem Oddzialu Planowania Obronno-Strategicznego.

              1974-75
              Jako wybitnie zdolny oficer, posiadajacy specjalne zaufanie polskich i
              sowieckich generalow, zostaje oddelegowany na elitarny kurs dowodczy do
              Akademii Radzieckich Sil Zbrojnych im. Marszalka Woroszylowa w Moskwie.
              Poddany jest specjalnej weryfikacji sowieckiego wywiadu wojskowego GRU i
              KGB, ktore nie wykrywaja jego wspolpracy z CIA. Pobyt w Moskwie: Kuklinski
              nawiazuje kontakty z licznymi generalami sowieckimi. Przyjazn z generalem
              Kiszczakiem, ktoremu Kuklinski pomaga ukonczyc studia w Akademii
              Woroszylowa.

              1976-81
              Po powrocie z Moskwy do Warszawy plk Kuklinski zostaje jednym z najblizszych
              wspolpracownikow ministra obrony narodowej gen. Jaruzelskiego, bierze udzial
              w tajnych naradach dowodczych Armii
              Sowieckiej i Ukladu Warszawskiego. Poznaje osobiscie najwyzszych dowodcow
              sowieckim, m.in. marszalka Ogarkowa, marszalka Kulikowa, marszalka
              Achromiejewa, generala Gribkowa oraz ministra obrony, czlonka Biura
              Politycznego KC KPZR i przyjaciela Brezniewa - marszalka Ustinowa.
              Uzyskuje dostep do najtajniejszych militarno-strategicznych planow Zwiazku
              Sowieckiego. Pelni faktyczna funkcje oficera lacznikowego pomiedzy
              najwyzszym dowodztwem Armii Sowieckiej a Ludowym Wojskiem Polskim. Wsrod
              polskiej o sowieckiej generalicji plk Kuklinski uchodzi za wielki
              autorytet w kwestiach rozwiazywania sztabowych problemow operacyjnych na
              szeroka skale. Kontrwywiad polski WSW i sowieckie KGB nie wykrywaja jego
              systematycznej (codziennej!) wspolpracy z amerykanska Centralna Agencja
              Wywiadowcza.

              1975 - 76
              Kuklinski pisze dzielo swego zycia: tajny memorial
              analityczno-strategiczny na temat mozliwosci wybuchu III wojny swiatowej w
              konsekwencji agresji Zwiazku Sowieckiego na panstwa NATO. Liczace kilkaset
              stron dzielo zawiera szczegolowe warianty rozwoju sytuacji militarnej, dane
              ilosciowe i jakosciowe wojsk Ukladu Warszawskiego. Memorial polskiego
              pulkownika jest dokladnie analizowany i dyskutowany w najwyzszych kregach
              dowodczych USA i NATO. Kuklinski uswiadamia Amerykanom ich wlasne mozliwosci
              oraz slabe punkty potegi militarnej Zwiazku
              Sowieckiego. Polski oficer inspiruje swym tajnym memorialem Amerykanow.
              Memorial Kuklinskiego staje sie jednym z zasadniczych elementow zmiany
              doktryny obronno-strategicznej USA w Europie: USA sa zdecydowane powstrzymac
              sowiecko-komunistyczna inwazje jedynie przy pomocy broni
              konwencjonalnej, a bez uzycia broni atomowej na terenie Europy. W tym samym
              czasie plk Kuklinski na polecenie generalow Jaruzelskiego i Siwickiego pisze
              oficjalna doktryne obronna PRL.

              1973-80
              Poza biezacymi informacjami o tajnych naradach, decyzjach, rozkazach i
              translokacjach jednostek sowieckich i Ukladu Warszawskiego - Kuklinski
              przekazuje do Stanow Zjednoczonych supertajne dane sowieckie o decydujacym
              znaczeniu strategicznym m.in.:
              -- dane techniczne szeregu najnowszych konstrukcji sowieckiego przemyslu
              zbrojeniowego, w tym dane techniczne do modernizacji czolgu T-72, kt
              • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 21:48
                1973-80
                Poza biezacymi informacjami o tajnych naradach, decyzjach, rozkazach i
                translokacjach jednostek sowieckich i Ukladu Warszawskiego - Kuklinski
                przekazuje do Stanow Zjednoczonych supertajne dane sowieckie o decydujacym
                znaczeniu strategicznym m.in.:
                -- dane techniczne szeregu najnowszych konstrukcji sowieckiego przemyslu
                zbrojeniowego, w tym dane techniczne do modernizacji czolgu T-72, ktory
                stanowil glowna sile uderzeniowa wojsk pancernych Ukladu Warszawskiego;
                - 5-letnie plany strategiczne Ukladu Warszawskiego na lata 1971-1975,
                1976-1980 i 1981-1986 (szczegolowe zadania i rozkazy, jakie na polecenie
                Moskwy musialy byc wykonywane w Polsce, NRD, Czechoslowacji, na Wegrzech, w
                Bulgarii);
                -- podrecznik wojny elektronicznej (tajny material szkoleniowy sowieckiego
                Sztabu Generalnego)
                -- warianty planow ataku Armii Sowieckiej i wojsk Ukladu Warszawskiego na
                panstwa NATO w Europie Zachodniej, w tym udzial jednostek Ludowego
                Wojska Polskiego w agresji na RFN i Danie;
                -- plany do realizacji podboju i okupacji panstw Europy Zachodniej przez
                Armie Sowiecka oraz wojska Ukladu Warszawskiego;
                -- dane strategiczne o jednostkach Polnocnej Grupy Wojsk Armii Sowieckiej
                okupujacych Polske, a takze dane o jednostkach sowieckich stacjonujacych w
                NRD, na Wegrzech, w Czechoslowacji;
                -- lokalizacje i dane techniczne najwazniejszych punktow dowodzenia Armii
                Sowieckiej (podziemne sztaby), skad marszalkowie rosyjscy wydaja rozkazy o
                znaczeniu strategicznym, w tym zaatakowania USA i panstw Europy. (Gorbaczow
                i jego doradcy byli zaszokowani w czasie spotkania z prezydentem Reaganem w
                Reykiawiku w 1985 r., gdy Amerykanie pokazali im, ze najwazniejsze bunkry
                sztabowe dowodztwa sowieckiego maja dokladnie "namierzone"!).

                1980
                Kuklinski przekazuje informacje o dramatycznym rozwoju sytuacji politycznej
                w Polsce, a w szczegolnosci o tajnych wizytach I wiceministra
                obrony ZSRR marszalka Kulikowa w Warszawie.

                1980, grudzien
                Kuklinski przekazuje do USA plany interwencji zbrojnej Armii Sowieckiej w
                Polsce w celu zdlawienia niepodleglosciowych antykomunistycznych dazen
                "Solidarnosci". W konsekwencji prezydent USA Carter podejmuje globalne
                decyzje, ktore powstrzymuja wydane juz rozkazy Brezniewa dla sowieckiej
                machiny wojennej.

                1980-81
                Jaruzelski powoluje Kuklinskiego do waskiej grupy kilku generalow
                przygotowujacych operacyjne warianty wprowadzenia stanu wojennego w Polsce
                na rozkaz z Kremla. Kuklinski niemal codziennie w glebokiej konspiracji
                przesyla swoje raporty o rozwoju sytuacji w Polsce do USA.

                1981, luty
                Ponowna mozliwosc zbrojnej interwencji sowieckiej w PRL zostaje i tym razem
                zablokowana przez USA dzieki informacjom uzyskanym od Kuklinskiego.

                1981, wrzesien- listopad
                Plk Kuklinski systematycznie przekazuje dane o
                przygotowaniach komunistow do wprowadzenia stanu wojennego przeciw narodowi
                polskiemu, podaje dokladne daty, rozlokowanie jednostek bojowych
                wojska, ZOMO, milicji. Podaje ostateczna date wprowadzenia stanu wojennego.

                1981, 2 listopad
                Odprawa w Sztabie Generalnym, Kuklinski zdaje sobie sprawe, ze jego
                wieloletnia dzialalnosc zostala wykryta na skutek "przecieku". Niszczy w
                domu i przy ul. Rajcow 11 wszystkie dokumenty i notatki.

                1981, 2-7 listopad
                W obliczu dekonspiracji i zagrozenia ze strony KGB, Amerykanie podejmuja
                dramatyczna decyzje ewakuacji swego najlepszego na swiecie i
                najgrozniejszego dla Moskwy agenta. W nocy z 7 na 8 listopada (w rocznice
                bolszewickiej Rewolucji Pazdziernikowej) nastepuje brawurowa akcja
                amerykanskich sluzb specjalnych w Warszawie: plk Kuklinski oraz jego zona i
                dwaj synowie zostaja ewakuowani niemal "pod nosem" SB i KGB.

                Przez ponad 11 lat bezprecedensowej wspolpracy pulkownika Kuklinskiego z
                wywiadem USA w centrali CIA istnialo przekonanie, iz w Polsce dziala
                znakomicie zorganizowana siatka wywiadu amerykanskiego - nie mniej niz 20
                ludzi. Analitycy i sowietolodzy CIA oceniali raporty przesylane z Warszawy
                jako wspolna prace ponad 20 ludzi!. O fakcie, ze jest to tylko jeden plk
                Kuklinski, wiedzieli jedynie kolejni prezydenci USA, wiceprezydenci,
                szefowie CIA, sekretarze stanu i sekretarze obrony USA. Nazwisko
                Kuklinskiego bylo tajne i scisle strzezone. Osobiscie pulkownik Kuklinski
                wspolpracowal m.in. z prof. Zbigniewem Brzezinskim, prof. Henry Kissingerem,
                dyrektorem CIA Williamem Caseyem, ambasadorem USA w Warszawie
                Richardem Daviesem.

                1981-84
                KGB, GRU i polska bezpieka podejmuja proby uprowadzenia Kuklinskiego juz z
                terytorium USA do Moskwy. Co najmniej dwie proby zamordowania
                Kuklinskiego w USA.

                1984
                Dopiero wtedy, gdy likwidacja Kuklinskiego przez agentow KGB w Ameryce nie
                udala sie - Sad Warszawskiego Okregu Wojskowego w tajnym kapturowym procesie
                skazuje go na kare smierci, pozbawienie praw publicznych oraz konfiskate
                calosci mienia jego rodziny w ramach komunistycznej
                odpowiedzialnosci zbiorowej. Chociaz wyrok zostal ogloszony formalnie w
                Warszawie, faktycznie wydano go w Moskwie. Nawet w tym wyroku Sad nie
                dopatrzyl sie, aby plk Kuklinskiego dzialal z pobudek materialnych i odniosl
                jakiekolwiek korzysci.


                Jozef Szaniawski
                (Gazeta Polska, 5 wrzesnia 1996)


                --------------------------------------------------------------------------------

              • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.09.02, 22:28
                no q gwiazda, nie przypuszczalem ze tyle dobrego zrobil dla mnie ten
                kuklinowski.
                w zyciorysie brak tylko ze kochal dzieci i staruszki przeprowadzal przezx ulice.
                2 lata w moskwie, i tam tez caly czas przekazywal. kochal sie wprost z
                generalami ruskimi i ci na piuekne oczy dawali mu kwity o swoich rakietach.
                o naiwnosci.
                nie ma tylko za jakie pieniadze ten jach pelnomorski.gupie te gru, kgb i te
                inne.
                takiego pasazera jak pawlowski na ten przyklad w trymiga rozkodowali, a
                gwiazdor kuklinowski za nos ich wodzil.
                a pawlowski w temacie kontaktu z cia mial o wiele szersze mozliwosci.
                zlituj sie nie obrazaj mojej inteligencji.
                a kartagina....
                • Gość: bolek IP: *.kat.forthnet.gr 25.09.02, 23:31
                  ludzie o czym wy caly czas nawijacie ?
                  o tym chuju ?
                  przeciez samo to ze jego wspomonacie dajecie mu jakas wartosc.
                  olac chuja i nie gadac o nim ................
                  przejsc obojetnie kolo tego nazwiska pojebanego.
                • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 23:41
                  Gość portalu: czyzunia napisał(a):

                  > no q gwiazda, nie przypuszczalem ze tyle dobrego zrobil dla mnie ten
                  > kuklinowski.
                  > w zyciorysie brak tylko ze kochal dzieci i staruszki przeprowadzal przezx
                  ulice
                  > .
                  > 2 lata w moskwie, i tam tez caly czas przekazywal. kochal sie wprost z
                  > generalami ruskimi i ci na piuekne oczy dawali mu kwity o swoich rakietach.
                  > o naiwnosci.
                  > nie ma tylko za jakie pieniadze ten jach pelnomorski.gupie te gru, kgb i te
                  > inne.
                  > takiego pasazera jak pawlowski na ten przyklad w trymiga rozkodowali, a
                  > gwiazdor kuklinowski za nos ich wodzil.
                  > a pawlowski w temacie kontaktu z cia mial o wiele szersze mozliwosci.
                  > zlituj sie nie obrazaj mojej inteligencji.
                  > a kartagina....

                  zlituj się ! jeśli nie zaszkodził nic a nic komunistom, tylko po jaka cholere
                  ta cała z nim szpiegowska afera !
                  jestem zadeklarowanym antykomunistą i wszystkie działania antykomunistyczne
                  popieram o ile nie przypominaja z wygladu wietnamu.
                  uważam , że kukliński zaszkodził ZSRR, a jęsli ty uważasz , że zaszkodził
                  USA .. to już na to nic nie poradze. Diabeł.
                  --------------------------------------------------
                  MORDERCY SA WSROD NAS

                  (...)W latach totalitaryzmu komunistycznego PRL na ulicach polskich miast m.in.
                  Poznania, Gdanska, Szczecina, Gdyni, N.Huty, Lubina gineli calkowicie bezbronni
                  ludzie. Byly wsrod ofiar takze kobiety i dzieci! Strzelano do nich z broni
                  maszynowej, strzelano z czolgow, samochodow pancernych, strzelano nawet z
                  bojowych helikopterow. Uzbrojone po zeby formacje regularnego wojska strzelaly
                  do calkowicie bezbronnej ludnosci cywilnej.
                  (...)Kazda z kolejnych ekip rzadzacych przez 45 lat PRL ma na rekach krew
                  niewinnie pomordowanych ludzi.
                  (...)Mielismy najpierw dramatyczny opor wojny domowej 1944-48, a potem rok
                  1956, marzec 1968, grudzien 1970 na Wybrzezu, sierpien 1980, walke
                  spoleczenstwa ze stanem wojennym w latach 80-tych az do czerwca 1989 r.
                  I PO TYM WSZYSTKIM OKAZUJE SIE, IZ SILY POSTKOMUNISTYCZNE I POWIAZANIA Z MOSKWA
                  SA W NASZYM KRAJU SILNIEJSZE NIZ GDZIE INDZIEJ.
                  Ale nalezy tez pamietac, ze nigdzie poza PRL, wojsko i bezpieka nie tlumily
                  dazen wolnosciowych tak jak u nas.
                  (...)Nigdzie poza PRL nie uzyto wlasnych sil zbrojnych przeciwko wlasnemu
                  narodowi.

                  Jozef Szaniawski (fragmenty)
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 23:44
                    http://www.iyp.org/wzp/0301.html

                    Rozmawialam z Ryszardem Kuklinskim


                    Czy dzieki Pulkownikowi uniknelismy wojny nuklearnej?

                    Pulkownika Ryszarda Kuklinskiego zobaczylam po raz pierwszy w kwietniu 1998 r.,
                    kiedy przyjechal z oficjalna wizyta do Polski po 17 latach nieobecnosci. Az do
                    wrzesnia 1997 r. ciazyl na nim wyrok smierci wydany przez rezimowy sad wojskowy
                    w PRL. Podczas swego pobytu w ojczyznie odwiedzil on Kraków, Katowice,
                    Zakopane, Trójmiasto i Warszawe. Z okazji jego przyjazdu odbylo sie wtedy wiele
                    interesujacych spotkan i uroczystosci. Widzialam go wówczas w Warszawie, ale
                    nie mialam mozliwosci bezposredniego z nim kontaktu. Los zrzadzil, ze 13
                    grudnia ub. roku, wlasnie w pamietna rocznice stanu wojennego - spotkalam
                    osobiscie Pulkownika w domu moich przyjaciól Marty i Wojciecha Kolaczkowskich w
                    USA. Mialam wówczas mozliwosc porozmawiania z nim dluzej. Bylo to dla mnie
                    szczególne przezycie%
                  • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 23:44
                    http://www.iyp.org/wzp/0301.html

                    Rozmawialam z Ryszardem Kuklinskim


                    Czy dzieki Pulkownikowi uniknelismy wojny nuklearnej?

                    Pulkownika Ryszarda Kuklinskiego zobaczylam po raz pierwszy w kwietniu 1998 r.,
                    kiedy przyjechal z oficjalna wizyta do Polski po 17 latach nieobecnosci. Az do
                    wrzesnia 1997 r. ciazyl na nim wyrok smierci wydany przez rezimowy sad wojskowy
                    w PRL. Podczas swego pobytu w ojczyznie odwiedzil on Kraków, Katowice,
                    Zakopane, Trójmiasto i Warszawe. Z okazji jego przyjazdu odbylo sie wtedy wiele
                    interesujacych spotkan i uroczystosci. Widzialam go wówczas w Warszawie, ale
                    nie mialam mozliwosci bezposredniego z nim kontaktu. Los zrzadzil, ze 13
                    grudnia ub. roku, wlasnie w pamietna rocznice stanu wojennego - spotkalam
                    osobiscie Pulkownika w domu moich przyjaciól Marty i Wojciecha Kolaczkowskich w
                    USA. Mialam wówczas mozliwosc porozmawiania z nim dluzej. Bylo to dla mnie
                    szczególne przezycie, bo plk Ryszard Kuklinski jest wyjatkowym czlowiekiem. Dal
                    on liczne dowody ogromnego poswiecenia i wrecz niepospolitej odwagi osobistej.
                    A ludzi odwaznych i uczciwe dokonujacych trudnego wyboru jest zawsze niewielu.
                    Do heroizmu zdolne sa tylko nieliczne, wyjatkowe wprost jednostki.
                    Niestety przecietny Polak nadal nie wie, co plk Ryszard Kuklinski uczynil dla
                    swojej ojczyzny, dla Europy, a moze nawet dla calego swiata. W okresie PRL
                    spoleczenstwo bylo indoktrynowane przez komunistyczna propagande i nie zdawalo
                    sobie sprawy, ze podczas zimnej wojny, w róznych fazach kryzysu, Polska stala w
                    obliczu totalnej, biologicznej zaglady - najwiekszej w calej swej tysiacletniej
                    historii, bo zaglady nuklearnej. Scenariusz trzeciej wojny swiatowej byl
                    intensywnie i szczególowo przygotowywany przez rzadzacych z Kremla komunistów.
                    W ideologii marksizmu tkwilo ogromne zagrozenie. Bylo nim przemozne,
                    doktrynerskie dazenie do zwyciestwa komunizmu w skali globalnej. Sowieci
                    przygotowywali sie do wojny napastniczej, która miala doprowadzic do obalenia
                    kapitalizmu. Kuklinski ujawnil sowieckie strategiczne plany wojny, które za cel
                    mialy blyskawiczne opanowanie europejskich panstw NATO. Przez polskie
                    terytorium mialo przejsc ok. 3 milionów zolnierzy radzieckich, ok. miliona
                    ciezkich pojazdów oraz 3200 pociagów z wojskowym sprzetem i ladunkami, aby
                    dokonac agresji na Europe Zachodnia. Sowieci wyznaczyli tez naszej armii
                    okreslone zadania: dwie z trzech polskich armii mialy przejsc terytorium RFN w
                    kierunku Holandii, Belgii i Francji, podczas gdy trzecia miala zdobyc i
                    okupowac Danie. Kuklinski bedac wysokim oficerem sztabowym mial pelna
                    swiadomosc, ze w obliczu decydujacej przewagi w broni konwencjonalnej bloku
                    wschodniego Zachód nie bedzie mial wyboru. Zmuszony wiec bedzie skierowac na
                    przeciwnika bron nuklearna. Pulkownik ujawniajac sowieckie plany strategiczne
                    czynil to z mysla, by wojska NATO mogly skutecznie zapobiec sowieckiemu atakom
                    bez koniecznosci uciekania sie do ekstremalnych rozwiazan nuklearnego ataku na
                    szlaki komunikacyjne biegnace przez Polske.

                    Dzis wiemy tez, ze argumenty generalów strony komunistycznej, iz planowali
                    jedynie wojne konwencjonalna w Europie byly blefem. W archiwach NRD znaleziono
                    dokumenty o tym, ze ZSRR planowal w okreslonej sytuacji uzycie broni
                    nuklearnej. Zamierzano wystrzelic 60 rakiet z glowicami nuklearnymi. A kazda z
                    nich mialaby 10-krotnie wieksza sile razenia od bomby, która zrzucili
                    Amerykanie na Hiroszime.

                    Znawcy zagadnienia twierdza, iz nie ulega watpliwosci, ze pulkownik równiez
                    dwukrotnie ocalil Polske przed inwazja wojsk sowieckich. A bylo to w grudniu
                    1980 r. i w marcu 1981, gdy wokól Polski i w samej Polsce odbywaly sie manewry
                    Paktu Warszawskiego "Sojuz 81". Wówczas to jeden krótki rozkaz z Kremla mógl te
                    manewry w kazdej chwili zmienic w wojskowa interwencje. W koncu listopada 1980
                    r. w naszym kraju napiecie spoleczne siegnelo zenitu. Jednoczesnie wokól granic
                    Polski stalo w pogotowiu pól miliona zolnierzy Ukladu Warszawskiego. Pulkownik
                    Kuklinski majac dostep do planów operacyjnych wiedzial, ze 8 grudnia mialo
                    wkroczyc do Polski 15 dywizji sowieckich, dwie czechoslowackie i jedna z NRD.
                    Ich celem bylo opanowanie sytuacji politycznej w Polsce i szybkie
                    spacyfikowanie "Solidarnosci": liczne aresztowania, dorazne sady, wyroki
                    smierci dla przywódców zwiazkowych.

                    W obliczu tak dramatycznego zagrozenia przekazal blyskawicznie informacje. Ta
                    wiadomosc znalazla sie na biurku doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczenstwa
                    narodowego prof. Zbigniewa Brzezinskiego juz na kilka dni przed zaplanowana
                    interwencja zbrojna. Brzezinski, goracy rzecznik suwerennosci Polski, doradzal
                    prezydentowi Jimmy Carterowi, by energicznie wkroczyl do akcji. I tak 3 grudnia
                    prez. Carter przeslal pilna depesze do Brezniewa, w której m.in. zwrócil sie z
                    zadaniem, aby umozliwiono narodowi polskiemu samodzielne rozwiazywanie jego
                    wlasnych problemów. Ostrzegal tez, ze w razie uzycia sily wojskowej przeciwko
                    Polsce - Zwiazek Radziecki musi sie liczyc z powaznymi sankcjami. Wsród których
                    zapowiadal: bardziej rygorystyczna blokade Kuby oraz wzmozona dostawe
                    uzbrojenia dla Chinczyków wobec narastajacego konfliktu ZSRR - Chiny.
                    Zapowiadal równiez zdecydowany koniec polityki odprezenia. Rzad sowiecki
                    oficjalnie zaniechal swoich poprzednich planów. Ale Brezniew nie zamierzal
                    latwo ustapic pod presja zagranicznej dyplomacji. To wówczas general Jaruzelski
                    otrzymal polecenie biura politycznego KPZR zostania premierem i zdlawienie
                    Solidarnosci silami ludowego wojska polskiego. Trzeba pamietac wiec, ze bez
                    raportów Kuklinskiego nie byloby szybkiej interwencji USA jak równiez listu
                    Jana Pawla II do Leonida Brezniewa zarliwie apelujacego o nieingerowanie w
                    sprawy polskie. W Watykanie rozeszla sie nawet pogloska, ze papiez Wojtyla, by
                    zapobiec sowieckiej interwencji zbrojnej, zdecyduje sie powrócic do Polski.

                    Decyzja wspólpracy

                    Od 1964 r. Kuklinski byl cenionym pracownikiem Oddzialu Planowania Strategiczno-
                    Obronnego Sztabu Generalnego w Warszawie. Przydzielony byl do planowania
                    manewrów wojskowych. Im bardziej wnikal, pelniac swe codzienne zadania, w tajny
                    swiat sowieckiej strategii, tym bardziej porazajacy jawil mu sie obraz, co moze
                    stac sie, gdyby doszlo do wojny. Kuklinski zdawal sobie w pelni sprawe, ze
                    jedyne, co mogloby powstrzymac Sowietów przed ich agresywnymi planami, to
                    presja najsilniejszego mocarstwa - USA. Dlatego zdecydowal sie na wspólprace ze
                    Stanami.

                    Pierwsze kontakty z Amerykanami nawiazal z wlasnej inicjatywy po r. 1970, a
                    wiec juz po napasci na Czechoslowacje, w której zolnierze LWP uczestniczyli
                    wbrew patriotycznym interesom naszego narodu. Udzial w operacji
                    czechoslowackiej stanowil precedens wlaczania polskiej armii w agresywne plany
                    Moskwy i ewidentnie potwierdzal brak suwerennosci decyzji polskich dowódców.
                    Decydujac sie na wspóldzialanie ze Stanami Zjednoczonymi plk Kuklinski nie
                    podpisal nigdy zadnej deklaracji laczacej sie zazwyczaj przy podejmowaniu tego
                    rodzaju wspólpracy. Nie pobieral tez od Amerykanów zadnego wynagrodzenia, co
                    zostalo wielokrotnie potwierdzane z wielu zródel. M. in. rezimowa prokuratura
                    wojskowa PRL, która trudno posadzic o przychylnosc wobec Kuklinskiego, nie
                    wysuwala tego zarzutu. Ambasador USA w Warszawie Richard T. Davies zapewnial
                    równiez, ze ani razu, podczas wielu lat wspólpracy ze Stanami pulkownik nie
                    zwrócil sie o pieniadze. To nie CIA werbowalo Ryszarda Kuklinskiego, jak to
                    zazwyczaj dzieje sie w swiecie wywiadu. To on uczynil pierwszy krok z wlasnej
                    inicjatywy, swiadomy, ze tylko ta droga móglby zapobiegac najczarniejszym
                    scenariuszom wojennym. Powiedzial mi: Postawilem wszystko na jedna karte -
                    wlasne zycie, los mojej rodziny i wojskowa kariere zawodowa. Oczywiscie,
                    zdawalem sobie sprawe, ze konspiracja w PRL-owskiej armii byla smiertelnie
                    niebezpieczna.

                    To, czego podjal sie plk Kuklinski
                    • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 23:46
                      To, czego podjal sie plk Kuklinski bylo niewatpliwie bohaterskim czynem. Jego
                      codzienne zycie przypominalo stapanie po polu minowym - nigdy nie mozna bylo
                      przewidziec, czy nastepny krok nie skonczy sie katastrofa. A dzialac musial w
                      totalnym osamotnieniu, na wlasne ryzyko i odpowiedzialnosc. Plk. Kuklinki
                      dzieki swej wybitnej inteligencji i ogromnej pracowitosci, zdobywal krok po
                      kroku coraz wyzsza pozycje w Sztabie Generalnym. Im wyzsze uzyskiwal
                      stanowisko, tym cenniejsze informacje mógl przekazywac. Nikt z otoczenia nie
                      wiedzial, ze ten oddany swoim obowiazkom, ciezko pracujacy oficer prowadzi
                      niebezpieczne, podwójne zycie, a w kieszeni nosi miniaturowy aparat
                      fotograficzny. Kazdego niemal wieczoru, gdy inni dawno wyszli juz z pracy, on
                      wciaz siedzial w swoim biurze analizujac i kopiujac dokumenty. Ryszard
                      Kuklinski przekazal w okresie ok. dziesieciu lat swej dzialalnosci ok. 35 tys.
                      stron najtajniejszych, strategicznych dokumentów wojskowych. Trudno wprost
                      uwierzyc, ze jeden czlowiek mógl wykonac tak gigantyczna prace. Wsród
                      przekazanych materialów byly m.in. plany ataku armii sowieckiej i wojsk ukladu
                      warszawskiego na zachodnie panstwa NATO w Europie, szczególowy opis ich systemu
                      dowodzenia i kierowania, lokalizacja rakiet, magazynów broni jadrowej i
                      podziemnych osrodków dowodzenia. Byly równiez szczególowe dane o trzech
                      najwazniejszych i najbardziej tajnych osrodkach dowodzenia Armii sowieckiej na
                      wypadek trzeciej wojny swiatowej.

                      Kiedy latem 1981 r. napiecia miedzy "Solidarnoscia" a rzadem PRL nie ustawaly i
                      rosla eskalacja, a niezalezny Zwiazek stawal sie coraz liczniejszy, silniejszy
                      i coraz lepiej zorganizowany, Kuklinski wiedzial, ze katastrofa zbliza sie
                      nieuchronnie. Na spotkaniu w scislym gronie, we wrzesniu 1981 r. minister spraw
                      wewnetrznych PRL Kiszczak poinformowal zebranych, ze dostal piorunujaca
                      wiadomosc: - w Polsce nastepuje systematyczny przeciek tajnych dokumentów.
                      Ostrzegli o tym Kreml szpiedzy KGB rezydujacy w Polsce. Zdenerwowany Minister
                      oswiadczyl, iz Biuro Polityczne w Moskwie jest rozwscieczone. Ustalono, ze
                      istotne informacje omawiane na posiedzeniach Biura Politycznego PZPR w
                      Warszawie juz po kilkunastu godzinach docieraja do "Solidarnosci" i na Zachód.
                      Nie bylo juz zadnej watpliwosci, ze w polskim Sztabie Generalnym dziala obcy
                      wywiad. Rozpoczelo sie pilne poszukiwanie przecieków oraz energiczne
                      dochodzenia i przesluchania. Ryszard Kuklinski zdal sobie sprawe, ze jego
                      wieloletnia dzialalnosc wywiadowcza zostala odkryta i moze byc lada moment
                      zdekonspirowana. Informuje o tym swego lacznika i Amerykanie podejmuja szybka
                      decyzje ewakuacji. W nocy z 7 na 8 listopada nastepuje brawurowa akcja
                      amerykanskich sluzb specjalnych w Warszawie - plk Kuklinski oraz jego zona i
                      dwaj synowie zostaja przewiezieni zagranice. W Stanach znalezli sie 11
                      listopada 1981 r. Miesiac pózniej 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski oglaszajac
                      stan wojenny przy pomocy SB i armii dokonuje pacyfikacji "Solidarnosci".

                      Zona pulkownika o konspiracyjnej pracy swego meza dowiedziala sie dopiero,
                      kiedy zmuszeni byli opuscic pospiesznie Polske. Byl to szok dla niej, ale
                      wszystko zniosla bardzo dzielnie. Pani Joanna Kuklinska, nazywana Hania, jest
                      niewatpliwie cicha bohaterka. Rodzinny dramat przyplacila jednak swoim
                      zdrowiem. Rozmawialam z nia równiez i musze stwierdzic, ze zachowuje nadal hart
                      ducha oraz jest ciepla i serdeczna dla ludzi.

                      Stan Wojenny

                      Jak juz wspominalam, spotkalam sie z plk Ryszardem Kuklinskim dokladnie 13
                      grudnia ub. roku. Ciekawa bylam jego spojrzenia na tamte tragiczne dni z
                      perspektywy czasu i odleglosci. Postawilam pulkownikowi pytanie: dlaczego po
                      jego wydostaniu sie z Polski nie ostrzezono "Solidarnosci", ze wkrótce zostanie
                      wprowadzony stan wojenny z licznymi represjami. Ten problem interesowal w swoim
                      czasie juz wielu innych ludzi, zarówno wrogów, jak i przyjaciól. Stanowil
                      zarzut nie tylko wobec USA i prez. Reagana, ale i samego Kuklinskiego.
                      Pulkownik na moje pytanie odpowiedzial spokojnie i z glebokim przekonaniem: -
                      Gdybym kierowal sie tylko emocjami, a nie rozsadkiem, to rzeczywiscie
                      nalezaloby ostrzec "Solidarnosc" i polskie spoleczenstwo. Ale moim zdaniem
                      decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego nie mozna juz bylo zatrzymac.

                      Pulkownik mówil mi, ze zdawal sobie doskonale sprawe, ze ujawnienie przez niego
                      planów calej akcji, nie mogloby jej udaremnic lub chocby ja opóznic. Moglo ja
                      tylko przyspieszyc. Mozna bylo realistycznie przewidywac, ze "Solidarnosc"
                      obwiescilaby wówczas okupacyjny strajk generalny we wszystkich zakladach pracy.
                      A gdyby PRL-wscy zolnierze nie poradzili sobie ze zdlawieniem strajków, lub
                      gdyby odmawiali wykonywania rozkazów, z pewnoscia do akcji wkroczylyby,
                      pozostajace na strategicznych manewrach, dywizje radzieckie, czeskie i
                      niemieckie. Nie ulega watpliwosci, ze przy takim rozwoju wydarzen wszystko
                      musialoby sie skonczyc nieprawdopodobna krwawa masakra ludnosci, a zwlaszcza
                      tej czesci, która trwalaby w oporze. Mogly wiec powtórzyc sie, tylko jeszcze w
                      duzo wiekszym stopniu, krwawe wydarzenia z Wegier z 1956 r. Zginelo tam wówczas
                      ponad 20 tysiecy osób. W Polsce udalo sie na szczescie uniknac dramatycznego
                      rozlewu krwi. Równiez dzieki apelowi Prymasa Polski do spoleczenstwa. Stawka
                      wiec byla bardzo wysoka. Nie moglem poddac sie emocjom, powiedzial pulkownik.
                      Dzieki nieujawnieniu planu o wprowadzeniu stanu wojennego uniknelismy wielu
                      jeszcze gorszych wydarzen w Polsce.

                      Podczas tej calej rozmowy patrzac na Pulkownika widzialam jego spokojne oczy,
                      powsciagliwy usmiech, opanowane ruchy i odczuwalam bezwzgledna szczerosc jego
                      wypowiedzi. W tym, co mówil nie bylo zadnej pozy ani kreowania sie na czlowieka
                      wyjatkowego. Az trudno bylo mi uwierzyc, ze tak wygladaja bohaterowie.
                      Uswiadomilam sobie, ze rozmawiam z niezwykle skromnym czlowiekiem, pelnym
                      ciepla i uroku osobistego.

                      Kuklinski opowiedzial tez szczególowo, dlaczego prez. Ronald Reagan majac
                      wiedze na ten temat nie ujawnil planu wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
                      Powzial on bowiem decyzje madrzejsze i korzystniejsze, niz bezposrednie
                      ostrzezenie "Solidarnosci". Reagan rozpoczyna znacznie szersza gre. Zagrozil
                      Sowietom tzw. "horyzontalna konfrontacja". Co to mialo znaczyc? Oczywiscie tego
                      nikt nie wiedzial i na tym wlasnie polegala skutecznosc tego zabiegu. To byl
                      zamysl konfrontacji globalnej - militarnej i ekonomicznej. Dla prez. Reagana
                      bylo oczywiste, ze Polska stala sie najslabszym ogniwem wsród europejskich
                      panstw komunistycznych, a przywódcy utracili orientacje, jak walczyc z narodem
                      polskim. Dzieki plk Kuklinskiemu Amerykanie mieli wglad w najtajniejsze
                      wojskowe dokumenty sowieckie i dlatego mogli skuteczniej trzymac w szachu
                      przeciwnika. Prez. Reagan mógl wiec powiedziec Gorbaczowowi w Reykjaviku w 1985
                      r., ze od kilku lat znal plany strategiczne ZSRR wywolania wojny swiatowej.
                      Przekonal równiez rosyjskiego interlokutora, ze Zwiazek Radziecki nie sprosta
                      pod wzgledem ekonomicznym w dogonieniu USA w strategii tzw. wojen gwiezdnych. W
                      tym kontekscie rodzi sie pytanie - czy Pulkownik ujawniajac tajne plany
                      zapobiegl w ten sposób III wojnie swiatowej? Nalezy przypuszczac, ze tak, a
                      wielu politologów i historyków potwierdza to przeswiadczenie. Mysle, ze wkrótce
                      o wielu nie wyjasnionych dotad kwestiach bedzie mozna dowiedziec sie z ksiazki
                      Benjamina Weizera, amerykanskiego publicysty, która ukaze sie juz w tym roku -
                      jak powiedzial mi plk Kuklinski. Wspólnie z Weizerem spedzil on wiele czasu nad
                      autoryzacja opisywanych zdarzen tej ponad 600 stronicowej ksiazki. Jest ona,
                      wedlug zdania Pulkownika, rzetelna i w pelni wiarygodna. Ksiazka ta powinna byc
                      jak najszybciej przetlumaczona równiez na jezyk polski. W rozmowie, której
                      konwencja sklania do wiekszej bezposredniosci i wyostrzenia opinii znajdowaly
                      sie równiez jego nadzieje, ze bedz
                      • Gość: diabeł IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 23:49
                        Ksiazka ta powinna byc jak najszybciej przetlumaczona równiez na jezyk polski.
                        W rozmowie, której konwencja sklania do wiekszej bezposredniosci i wyostrzenia
                        opinii znajdowaly sie równiez jego nadzieje, ze bedzie w koncu wieksza
                        mozliwosc przeciwstawienia sie wielu oszczerstwom.

                        Nikt nie zaszkodzil komunizmowi jak ten Polak...

                        Jak juz bylo wspomniane, w 1984 roku rezimowy sad wojskowy skazal plk
                        Kuklinskiego zaocznie na kare smierci, zdegradowal go i skonfiskowal cale
                        mienie. Wyglada na to, ze proces w Warszawie tak dlugo byl odkladany, poniewaz
                        planowano brawurowe porwanie Kuklinskiego, by rozprawie sadowej nadac
                        spektakularny charakter. Gdy to sie nie powiodlo, chociaz byly próby, proces
                        przed sadem wojskowym odbyl sie w PRL dopiero po trzech latach. A prowadzony
                        byl w glebokiej tajemnicy. Nie informowano o nim w mediach. W oskarzeniu
                        zarzucano m.in. Kuklinskiemu, ze nie dochowal wojskowej przysiegi. Mozna by mu
                        postawic zarzut zdrady tylko w jednym przypadku - przy przyjeciu zalozenia, ze
                        PRL i LWP byly instytucjami w pelni suwerennymi, niepodleglymi i niezaleznymi
                        od wplywów zewnetrznych. Tymczasem nasz kraj i wojsko byly calkowicie
                        podporzadkowane Moskwie, czego m. in. dowodem moze byc np. to, ze premier,
                        minister obrony narodowej i sekretarz KC PZPR byli zatwierdzani na stanowiska
                        przez Moskwe. Tak wiec próba stawiania znaku równosci miedzy patriotyzmem a
                        serwilizmem wobec Kremla - jest nie do przyjecia. Kogo Kuklinski faktycznie
                        zdradzil? Zdradzil niesuwerenny aparat PZPR, który w porozumieniu z ZSRR
                        przygotowywal podbój Zachodu. Ale nie zdradzil niepodleglosci Polski. W ksiazce
                        pt.: "Pulkownik Kuklinski - wywiady, opinie, dokumenty" Józef Szaniawski
                        napisal: "Wyrok wydany na plk Ryszarda Kuklinskiego byl jednym z najbardziej
                        haniebnych w calej historii sadownictwa. Polski sad skazal Polaka na kare
                        smierci za przekazywanie tajemnic nie polskich, tylko sowieckich : nie panstwa
                        polskiego, tylko obcego - wrogiego Polsce mocarstwa. W dodatku te tajne
                        dokumenty napisane byly nie po polsku, tylko w jezyku rosyjskim, a mimo to,
                        albo wlasnie dlatego sedziowie w mundurach Wojska Polskiego skazali Ryszarda
                        Kuklinskiego na smierc". Dokumenty i dowody, które swiadcza o niewinnosci
                        oskarzonego sa wciaz utajnione przed opinia publiczna. Jest to procedura
                        uragajaca praworzadnemu wymiarowi sprawiedliwosci. Pulkownik Kuklinski
                        powiedzial mi, ze nie ma zadnych obaw przed odtajnieniem calej dokumentacji i
                        ujawnieniem prawdy.

                        Wiliam Casey dyrektor CIA, w liscie do prez. Ronalda Reagana stwierdzil: "Nikt
                        na swiecie w ciagu ostatnich 40 lat nie zaszkodzil komunizmowi tak jak ten
                        Polak". Casey wreczyl plk Kuklinskiemu medal za jego zaslugi. Takich medali CIA
                        przyznala zaledwie osiem razy i polski pulkownik byl pierwszym cudzoziemcem.
                        Jako uzasadnienie podano: "przez 9 lat, w obliczu ogromnego osobistego
                        niebezpieczenstwa, plk Ryszard Kuklinski konsekwentnie udzielal wyjatkowej
                        wartosci informacji o silach zbrojnych, planach operacyjnych i zamiarach
                        Zwiazku Sowieckiego i panstw Ukladu Warszawskiego. Dokonujac tego wniósl
                        niezrównany wklad do sprawy zachowania pokoju, szczególnie w okolicznosciach
                        kryzysowych".

                        Dobrze zasluzyl sie Polsce

                        Po przyjezdzie do Stanów Kuklinski rozpoczal nowy rozdzial swego zycia. W
                        Waszyngtonie zostal powitany przez prof. Zbigniewa Brzezinskiego, doradce
                        prezydenta Cartera do spraw bezpieczenstwa, który sciskajac go serdecznie
                        przywital go slowami: - "Pan sie dobrze Polsce zasluzyl". Wkrótce Kuklinski
                        zostal analitykiem zagadnien obronnych i wykladowca prowadzacym seminaria dla
                        wyzszych ranga oficerów NATO. Rodzina ze wzgledów bezpieczenstwa uzyskala inne
                        nazwiska i dokumenty, zastrzezony numer telefonu oraz dom w nieznanym nikomu
                        miejscu. Mimo ze znajdowali sie pod ochrona wladz USA zdawali sobie sprawe, ze
                        moze grozic im niebezpieczenstwo. Pulkownik mial swiadomosc, ze sowiecki wywiad
                        nie wybaczy mu ani nie zapomni jego dzialalnosci. Panstwo Kuklinscy
                        przeprowadzali sie wiele razy, aby uniknac niebezpieczenstwa. Do dzisiaj tylko
                        niewielka grupa przyjaciól zna jego nazwisko, którym sie posluguje i miejsce
                        jego zamieszkania.

                        Przez pewien czas Kuklinski musial poprzestac na statusie bezpanstwowca.
                        Dopiero po pieciu latach on, jego zona i obydwaj synowie otrzymali obywatelstwo
                        amerykanskie pod zmienionymi nazwiskami. Dzien przyznania mu obywatelstwa USA -
                        jak mi powiedzial - byl dla niego z jednej strony dniem ulgi, ale jednoczesnie
                        i goryczy. Choc bylo to uznanie za jego bohaterska dzialalnosc, to jednak
                        ubolewal, ze musial rozstac sie ze swoja ojczyzna. Wówczas bowiem nic nie
                        wskazywalo, ze bedzie mógl kiedykolwiek przyjechac do Polski i odzyskac polskie
                        obywatelstwo. Podkreslal jednak Amerykanom, ze chociaz ceni obywatelstwo USA,
                        to w duszy i sercu pozostanie zawsze Polakiem.

                        Zycie na ziemi amerykanskiej nie oszczedzilo mu jednak dramatycznych wydarzen.
                        Los okazal sie bardziej tragiczny niz mozna bylo przewidziec. Pierwszy cios
                        zadano mu w styczniu 1994 roku, kiedy jego mlodszy syn Bogdan zaginal u
                        wybrzezy Florydy podczas morskiej wyprawy pletwonurków. Przez pewien czas
                        pulkownik podejrzewal, ze jego syn zostal porwany przez komandosów kubanskich i
                        ze bedzie proponowana wymiana za niego. Byl zdecydowany i przygotowany na to.
                        Po pewnym czasie stracil jednak nadzieje na odzyskanie syna. Dramat pozostal
                        dotad niewyjasniony. Nigdy nie odnaleziono ciala Bogdana. Zaledwie pól roku po
                        pierwszej tragedii starszy syn panstwa Kuklinskich, Waldemar, zginal umyslnie
                        przejechany przez samochód, którego kierowca zbiegl z miejsca wypadku. Samochód
                        zostal porzucony, ale oczyszczony dokladnie z linii papilarnych zbrodniarzy.
                        Obaj synowie pulkownika poniesli smierc ze strony nieznanych sprawców w
                        tajemniczych, ciagle dotad niewyjasnionych okolicznosciach. Styl tej zbrodni
                        zdaje sie wskazywac niedwuznacznie, kim mogli byc mocodawcy i wykonawcy
                        morderstw.

                        Kiedy poznamy zawartosc archiwów?

                        Rozmawialam równiez z Pulkownikiem o koniecznosci odtajnienia wielu materialów
                        i akt dla kompetentnych badaczy okresu zimnej wojny. Skoro Polska jest juz
                        czlonkiem NATO, nie powinno byc zadnego tytulu do utrzymywania tajemnic z
                        okresu Ukladu Warszawskiego. To utajnianie jest przyczyna, ze przecietny Polak
                        jest ciagle niedoinformowany w sprawie plk Ryszarda Kuklinskiego i nie zna jego
                        donioslej roli, jaka odegral dla utrzymania pokoju w Europie i na swiecie. W
                        Polsce ciagle istnieje spora czesc spoleczenstwa, która nie umie wyzwolic sie
                        od komunistycznej mentalnosci. Ludzie potepiajacy Ryszarda Kuklinskiego albo
                        nie znaja podstawowych faktów calej sprawy, albo nalezy ich podejrzewac, ze
                        traktuja PRL ciagle jako panstwo suwerenne wbrew oczywistym faktom. Niektórzy
                        atakujac Kuklinskiego bronia po prostu swych zyciorysów, a takze swych
                        zyciowych osiagniec w PRL. Wazne wiec jest, aby Polacy wreszcie potrafili jasno
                        okreslic, kto bronil swego kraju, a kto go zdradzal. Aby poznac pelna prawde i
                        zakonczyc manipulowanie róznymi faktami powinno sie udostepnic opinii
                        publicznej rzeczywisty przebieg zdarzen w oparciu o istniejace w archiwach
                        dokumenty. Bez tego kroku nie wszystkie motywy dzialan plk Kuklinskiego sa w
                        pelni czytelne. Chodzi bowiem o rozliczenie sie z wlasna dramatyczna
                        przeszloscia, z okresem zimnej wojny i o sprawiedliwa ocene plk Kuklinskiego.

                        Nalezy przypuszczac, ze wsród tych archiwaliów znajduja sie dokumenty rzucajace
                        niekorzystne swiatlo na gen. Wojciecha Jaruzelskiego i jego bliskich
                        wspólpracowników. Dosc ewidentna jest bowiem nadmierna lojalnosc Jaruzelskiego
                        wobec Moskwy, przejawiajaca sie m.in. w calkowitym podporzadkowaniem polskiej
                        armii planom sowieckim. General powinien miec pelna swiadomosc, ze w wyniku
                        planu inwazji na Zachód, Polska stanie sie pierwszym obiektem nuklearnego
                        odwetu panstw NATO po wywolaniu trzeciej wojny swiat
                        • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.09.02, 00:10
                          no z kims kto antykomunizm z mlekiem matki itd nie pogada.
                          ja pytalem skad wtedy ten jach ktory nawet dzisiaj jest wart majatek, s kad ta
                          kasa,niwe on byl kurwa zdrajca za darmo, tylko dka dobra rz-plitej.
                          jak gop wywiezly i doszly co do do czego to musza go jakos pokazac tak jak u
                          nas s walese ktory nawet nie wie w ktorym miejscu przeskoczyl plotek.
                          poptrzebny taki skurwysyn pokazany jako zbawca, no przeciez kosciuszko dawno
                          sie skonczyl, trz \y strony napisales po co zadajesz sobie tyle trudu, a nawet
                          nie napisales czyje to wypociny. no nie powoluj sie na gamonia brzezinskiego
                          ktory u cartera czego sie dotknal to spierdolil, chyba dzieki niemu po opreacji
                          w iranie-spierdolonejk notabene carter przerznal wybory.
                          i skad ten kurwa stopien pulkownika-komunistyczny, chyba ze kazdego skurwysyna
                          zdrajce bedziemy tytulowac pulkownikiem. jesli potrafisz odpowiedziec na te
                          pytania no moze jeszcze dlaczego te ruskie byly takie glupie i przez 11 lat
                          nie rozkodowaly klienta ktory furmankami calymi wywozil im tajnosci to chetnie
                          przeczytam a jak nie potrafisz, a tylko zapodasz co tam kiedys wydumal
                          szaniawski, to nie zawracaj sobie gitary. szkoda mojego cennego czasu.
                          a kartagina i tak musi byc zburzona.
                          • Gość: diabelek IP: *.netcom.ca 26.09.02, 05:31
                            Majac w kieszeni rozne tajne dokumenty nie ma wlasciwie gdzie z nimi uciec.
                            Moznaby na przyklad do Korei polnocnej,albo do Iraku, albo na Kube.
                            Sa chetni? Teraz to juz lepiej pojechac tam na wycieczke i szybko wracac do
                            domu. Tylko kto turyscie pomnik postawi?
                        • 26.09.02, 08:27
                          Gość portalu: diabeł napisał(a):

                          ) Ksiazka ta powinna byc jak najszybciej przetlumaczona równiez na jezyk
                          polski.
                          ) W rozmowie, której konwencja sklania do wiekszej bezposredniosci i
                          wyostrzenia
                          ) opinii znajdowaly sie równiez jego nadzieje, ze bedzie w koncu wieksza
                          ) mozliwosc przeciwstawienia sie wielu oszczerstwom.
                          )
                          ) Nikt nie zaszkodzil komunizmowi jak ten Polak...
                          )
                          ) Jak juz bylo wspomniane, w 1984 roku rezimowy sad wojskowy skazal plk
                          ) Kuklinskiego zaocznie na kare smierci, zdegradowal go i skonfiskowal cale
                          ) mienie. Wyglada na to, ze proces w Warszawie tak dlugo byl odkladany,
                          poniewaz
                          ) planowano brawurowe porwanie Kuklinskiego, by rozprawie sadowej nadac
                          ) spektakularny charakter. Gdy to sie nie powiodlo, chociaz byly próby, proces
                          ) przed sadem wojskowym odbyl sie w PRL dopiero po trzech latach. A prowadzony
                          ) byl w glebokiej tajemnicy. Nie informowano o nim w mediach. W oskarzeniu
                          ) zarzucano m.in. Kuklinskiemu, ze nie dochowal wojskowej przysiegi. Mozna by
                          mu
                          ) postawic zarzut zdrady tylko w jednym przypadku - przy przyjeciu zalozenia,
                          ze
                          ) PRL i LWP byly instytucjami w pelni suwerennymi, niepodleglymi i niezaleznymi
                          ) od wplywów zewnetrznych. Tymczasem nasz kraj i wojsko byly calkowicie
                          ) podporzadkowane Moskwie, czego m. in. dowodem moze byc np. to, ze premier,
                          ) minister obrony narodowej i sekretarz KC PZPR byli zatwierdzani na stanowiska
                          ) przez Moskwe. Tak wiec próba stawiania znaku równosci miedzy patriotyzmem a
                          ) serwilizmem wobec Kremla - jest nie do przyjecia. Kogo Kuklinski faktycznie
                          ) zdradzil? Zdradzil niesuwerenny aparat PZPR, który w porozumieniu z ZSRR
                          ) przygotowywal podbój Zachodu. Ale nie zdradzil niepodleglosci Polski. W
                          ksiazce
                          )
                          ) pt.: "Pulkownik Kuklinski - wywiady, opinie, dokumenty" Józef Szaniawski
                          ) napisal: "Wyrok wydany na plk Ryszarda Kuklinskiego byl jednym z najbardziej
                          ) haniebnych w calej historii sadownictwa. Polski sad skazal Polaka na kare
                          ) smierci za przekazywanie tajemnic nie polskich, tylko sowieckich : nie
                          panstwa
                          ) polskiego, tylko obcego - wrogiego Polsce mocarstwa. W dodatku te tajne
                          ) dokumenty napisane byly nie po polsku, tylko w jezyku rosyjskim, a mimo to,
                          ) albo wlasnie dlatego sedziowie w mundurach Wojska Polskiego skazali Ryszarda
                          ) Kuklinskiego na smierc". Dokumenty i dowody, które swiadcza o niewinnosci
                          ) oskarzonego sa wciaz utajnione przed opinia publiczna. Jest to procedura
                          ) uragajaca praworzadnemu wymiarowi sprawiedliwosci. Pulkownik Kuklinski
                          ) powiedzial mi, ze nie ma zadnych obaw przed odtajnieniem calej dokumentacji i
                          ) ujawnieniem prawdy.
                          )
                          ) Wiliam Casey dyrektor CIA, w liscie do prez. Ronalda Reagana
                          stwierdzil: "Nikt
                          ) na swiecie w ciagu ostatnich 40 lat nie zaszkodzil komunizmowi tak jak ten
                          ) Polak". Casey wreczyl plk Kuklinskiemu medal za jego zaslugi. Takich medali
                          CIA
                          )
                          ) przyznala zaledwie osiem razy i polski pulkownik byl pierwszym cudzoziemcem.
                          ) Jako uzasadnienie podano: "przez 9 lat, w obliczu ogromnego osobistego
                          ) niebezpieczenstwa, plk Ryszard Kuklinski konsekwentnie udzielal wyjatkowej
                          ) wartosci informacji o silach zbrojnych, planach operacyjnych i zamiarach
                          ) Zwiazku Sowieckiego i panstw Ukladu Warszawskiego. Dokonujac tego wniósl
                          ) niezrównany wklad do sprawy zachowania pokoju, szczególnie w okolicznosciach
                          ) kryzysowych".
                          )
                          ) Dobrze zasluzyl sie Polsce
                          )
                          ) Po przyjezdzie do Stanów Kuklinski rozpoczal nowy rozdzial swego zycia. W
                          ) Waszyngtonie zostal powitany przez prof. Zbigniewa Brzezinskiego, doradce
                          ) prezydenta Cartera do spraw bezpieczenstwa, który sciskajac go serdecznie
                          ) przywital go slowami: - "Pan sie dobrze Polsce zasluzyl". Wkrótce Kuklinski
                          ) zostal analitykiem zagadnien obronnych i wykladowca prowadzacym seminaria dla
                          ) wyzszych ranga oficerów NATO. Rodzina ze wzgledów bezpieczenstwa uzyskala
                          inne
                          ) nazwiska i dokumenty, zastrzezony numer telefonu oraz dom w nieznanym nikomu
                          ) miejscu. Mimo ze znajdowali sie pod ochrona wladz USA zdawali sobie sprawe,
                          ze
                          ) moze grozic im niebezpieczenstwo. Pulkownik mial swiadomosc, ze sowiecki
                          wywiad
                          )
                          ) nie wybaczy mu ani nie zapomni jego dzialalnosci. Panstwo Kuklinscy
                          ) przeprowadzali sie wiele razy, aby uniknac niebezpieczenstwa. Do dzisiaj
                          tylko
                          ) niewielka grupa przyjaciól zna jego nazwisko, którym sie posluguje i miejsce
                          ) jego zamieszkania.
                          )
                          ) Przez pewien czas Kuklinski musial poprzestac na statusie bezpanstwowca.
                          ) Dopiero po pieciu latach on, jego zona i obydwaj synowie otrzymali
                          obywatelstwo
                          )
                          ) amerykanskie pod zmienionymi nazwiskami. Dzien przyznania mu obywatelstwa
                          USA -
                          )
                          ) jak mi powiedzial - byl dla niego z jednej strony dniem ulgi, ale
                          jednoczesnie
                          ) i goryczy. Choc bylo to uznanie za jego bohaterska dzialalnosc, to jednak
                          ) ubolewal, ze musial rozstac sie ze swoja ojczyzna. Wówczas bowiem nic nie
                          ) wskazywalo, ze bedzie mógl kiedykolwiek przyjechac do Polski i odzyskac
                          polskie
                          )
                          ) obywatelstwo. Podkreslal jednak Amerykanom, ze chociaz ceni obywatelstwo USA,
                          ) to w duszy i sercu pozostanie zawsze Polakiem.
                          )
                          ) Zycie na ziemi amerykanskiej nie oszczedzilo mu jednak dramatycznych
                          wydarzen.
                          ) Los okazal sie bardziej tragiczny niz mozna bylo przewidziec. Pierwszy cios
                          ) zadano mu w styczniu 1994 roku, kiedy jego mlodszy syn Bogdan zaginal u
                          ) wybrzezy Florydy podczas morskiej wyprawy pletwonurków. Przez pewien czas
                          ) pulkownik podejrzewal, ze jego syn zostal porwany przez komandosów kubanskich
                          i
                          )
                          ) ze bedzie proponowana wymiana za niego. Byl zdecydowany i przygotowany na to.
                          ) Po pewnym czasie stracil jednak nadzieje na odzyskanie syna. Dramat pozostal
                          ) dotad niewyjasniony. Nigdy nie odnaleziono ciala Bogdana. Zaledwie pól roku
                          po
                          ) pierwszej tragedii starszy syn panstwa Kuklinskich, Waldemar, zginal umyslnie
                          ) przejechany przez samochód, którego kierowca zbiegl z miejsca wypadku.
                          Samochód
                          )
                          ) zostal porzucony, ale oczyszczony dokladnie z linii papilarnych zbrodniarzy.
                          ) Obaj synowie pulkownika poniesli smierc ze strony nieznanych sprawców w
                          ) tajemniczych, ciagle dotad niewyjasnionych okolicznosciach. Styl tej zbrodni
                          ) zdaje sie wskazywac niedwuznacznie, kim mogli byc mocodawcy i wykonawcy
                          ) morderstw.
                          )
                          ) Kiedy poznamy zawartosc archiwów?
                          )
                          ) Rozmawialam równiez z Pulkownikiem o koniecznosci odtajnienia wielu
                          materialów
                          ) i akt dla kompetentnych badaczy okresu zimnej wojny. Skoro Polska jest juz
                          ) czlonkiem NATO, nie powinno byc zadnego tytulu do utrzymywania tajemnic z
                          ) okresu Ukladu Warszawskiego. To utajnianie jest przyczyna, ze przecietny
                          Polak
                          ) jest ciagle niedoinformowany w sprawie plk Ryszarda Kuklinskiego i nie zna
                          jego
                          )
                          ) donioslej roli, jaka odegral dla utrzymania pokoju w Europie i na swiecie. W
                          ) Polsce ciagle istnieje spora czesc spoleczenstwa, która nie umie wyzwolic sie
                          ) od komunistycznej mentalnosci. Ludzie potepiajacy Ryszarda Kuklinskiego albo
                          ) nie znaja podstawowych faktów calej sprawy, albo nalezy ich podejrzewac, ze
                          ) traktuja PRL ciagle jako panstwo suwerenne wbrew oczywistym faktom. Niektórzy
                          ) atakujac Kuklinskiego bronia po prostu swych zyciorysów, a takze swych
                          ) zyciowych osiagniec w PRL. Wazne wiec jest, aby Polacy wreszcie potrafili
                          jasno
                          )
                          ) okreslic, kto bronil swego kraju, a kto go zdradzal. Aby poznac pelna prawde
                          i
                          ) zakonczyc manipulowanie róznymi faktami powinno sie udostepnic opinii
                          ) publicznej rzeczywisty przebieg zdarzen w oparciu o istniejace w archiwach
                          ) dokumenty. Bez tego kroku nie wszystkie motywy dzialan plk Kuklinskiego sa w
                          ) pelni czytelne. Chodzi bowiem o rozliczenie sie z wlasna dramatyczna
                          ) przeszloscia, z okresem zimnej wojny i o sprawiedliwa ocene plk Kuklinskiego.
                          )
                          ) Nalezy przypuszczac, ze wsród tych archiwaliów znajduja sie dokumenty
                          rzucajace
                          )
                          ) niekorzystne swiatlo na gen. Wojciecha Jaruzelskiego i jego bliskich
                          ) wsp
    • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 13:12
      Jest jeszcze jedna sprawa, której nie rozumiem.
      Otóż toczy się spór o stan wojenny. Gen. Jaruzelski od 20 lat mówi to samo, ale
      ciekawi mnie co mówią jego przeciwnicy.
      Otóż według wszystkich antykomunistów Polska Ludowa była całkowicie zależna od
      ZSRR a władze nad Wisłą były tylko posłusznymi wykonawcami dyrektyw z Kremla.
      Tylko, że jeśli to prawda również taka kluczowa decyzja jak wprowadzenie stanu
      wojennego nie mogła być podjęta bez udziału Breżniewa. A skoro tak to gen.
      Jaruzelski faktycznie nie miał wyjścia, gdyby nie wykonał polecenia doszłoby do
      interwencji radzieckiej.
      Można jednak przyjąć jak twierdzi Kukliński i jego protagoniści, że decyzja o
      wprowadzeniu stanu wojennego była podjęta z własnej inicjatywy a zagrożenia
      radziecką interwencją nie było. Tyle, że obala to tezę o pełnej zależności
      naszych władz od ZSRR, wynika z tego, że mieli duży stopień swobody. Oczywiście
      to wystawia złe świadectwo Jaruzelskiemu ale Kuklińskiemu także.
      Otóż jeśli nie było groźby interwencji radzieckiej to dlaczego Kukliński nie
      zrobił nic, aby zapobiec jego wprowadzeniu? Dlaczego nie poinformował o tym
      władz Solidarności czy Kościoła. Odpowiedź jest prosta – najwyraźniej nie ufał
      demokratycznej opozycji, myślał bowiem w tych samych kategoriach co generał
      Jaruzelski i inni ludzie władzy. Podczas wizyty w Polsce mówił, że obawiał się,
      iż Solidarność mogła by wywołać w kraju rozruchy, gdyby informacje o stanie
      wojennym dotarły do opozycji. Czyli w pełni podzielał zdanie gen.
      Jaruzelskiego.
      To zresztą nic dziwnego, wszak należał do grona ludzi władzy, mógł w pewnym
      momencie przejrzeć na oczy i dostrzec zło systemu, ale mentalność pozostała.
      Jest dla mnie czymś dziwnym, że dziś występuje jako jedyny sprawiedliwy, ale
      wciąż używa stopnia wojskowego, który zawdzięcza komunizmowi i chętnie
      przyjmuje jacht, którego by nie miał, gdyby nie był członkiem PZPR i oficerem
      LWP.
      Oczywiście można by ogólnie bilans działalności Kuklińskiego ocenić pozytywnie,
      ale to samo można by powiedzieć o takim pułkowniku Światle, a przecież nikt nie
      zaprzeczy, że był zbrodniarzem( żeby było jasne – Kukliński nie był). Na
      początku lat 70 jakieś formy opozycji były(choćby Ruch, jednym z jego działaczy
      był Stefan Niesiołowski). Słyszałm o ludziach władzy, którzy nawiązali
      współpracę z Solidarnością. Choćby major SB Hodysz z Gdańska albo
      grupa „alpinistów’ w milicji, badająca sprawę masakry w kopalni „Wujek”. Tylko,
      że im nikt pomnika nie stawia.
      Jest takie stwierdzenie – „są dwie formy walki, można być lwem lub lisem”.
      Jedni walczą z otwartą przyłbicą, inni potajemnie. Tylko że z lisa nie da się
      zrobić lwa a z konfidenta bohatera.
    • Gość: P--77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 09:00

      Do diabła o Szaniawskim

      Józef Szaniawski w latach PRL był dziennikarzem i uczył historii w centrum
      kształcenia ustawicznego a jego słuchaczami byli funkcjonariusze MSW. Nie
      należał do PZPR, ale miał wielu przyjaciół wśród kręgów władzy. Był za to
      członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko – Radzieckiej, złożył m.in. wniosek o
      uhonorowanie marszałka Rokossowskiego przez nadanie jednej z warszawskich ulic
      jego imienia. Było to na początku lat 80, kiedy postać marszałka od dawna nie
      była przedmiotem kultu. W okresie pierwszej Solidarności często atakował
      opozycję, uchodził za najbardziej „proradzieckiego” publicystę. Równolegle
      współpracował z Radiem Wolna Europa, ale jak utrzymywał podczas procesu
      zależało mu na przekonaniu emigracji do PRL. Więźniem politycznym został w 1985
      roku wyniku tragicznego nieporozumienia, oskarżono go bowiem o szpiegostwo,
      choć nigdy nie współpracował z obcym wywiadem. Podczas procesu przyjął postawę
      służalczą, pisał z więzienia do generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka, że
      wprawdzie nie wie za co siedzi, ale jeśli zostanie wypuszczony, powie wszystko
      co wie i odkupi winy współpracując z SB. Niewykluczone, że dzięki takiej
      postawie jego żona Halina Frąckowiak mogła występować w państwowych mediach.
      Wyszedł w 1989 roku i niemal natychmiast zmienił postawę o 180 stopni stając
      się antykomunistą. Jednak pierwsze co zrobił to wystąpił o odszkodowanie za
      niesłuszne skazanie. Miał do tego prawo, ale było to niezgodne z postawą
      większości więźniów politycznych(na ogół wcześniejszych), którzy uznali tego
      typu roszczenia za podwójnie niemoralne. Po pierwsze dlatego, bo działalność
      opozycyjna była służbą na rzecz kraju, na czym nie powinno się bogacić, po
      drugie ponieważ wolna Polska nie powinna płacić za winy funkcjonariuszy
      komunistycznych. Trzeba oddać Szaniawskiemu sprawiedliwość, zdawał sobie sprawę
      z niestosowności swego roszczenia, dlatego zaznaczył, iż chce aby płacili mu ci
      funkcjonariusze SB,. którzy spowodowali jego aresztowanie.
      Kiedy PRL atakuje np. Stefan Niesiołowski, traktuję to co mówi poważnie
      ponieważ znam jego życiorys i uważam za człowieka godnego szacunku. Kiedy robią
      to tacy ludzie jak Szaniawski mam jakieś dziwne wątpliwości.
      • Gość: pol IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.09.02, 09:12
        Gość portalu: P--77 napisał(a):

        >
        > Do diabła o Szaniawskim
        >
        > Józef Szaniawski w latach PRL był dziennikarzem i uczył historii w centrum
        > kształcenia ustawicznego a jego słuchaczami byli funkcjonariusze MSW. Nie
        > należał do PZPR, ale miał wielu przyjaciół wśród kręgów władzy. Był za to
        > członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko – Radzieckiej, złożył m.in. wniose
        > k o
        > uhonorowanie marszałka Rokossowskiego przez nadanie jednej z warszawskich
        ulic
        > jego imienia. Było to na początku lat 80, kiedy postać marszałka od dawna nie
        > była przedmiotem kultu. W okresie pierwszej Solidarności często atakował
        > opozycję, uchodził za najbardziej „proradzieckiego” publicystę. Ró
        > wnolegle
        > współpracował z Radiem Wolna Europa, ale jak utrzymywał podczas procesu
        > zależało mu na przekonaniu emigracji do PRL. Więźniem politycznym został w
        1985
        >
        > roku wyniku tragicznego nieporozumienia, oskarżono go bowiem o szpiegostwo,
        > choć nigdy nie współpracował z obcym wywiadem. Podczas procesu przyjął
        postawę
        > służalczą, pisał z więzienia do generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka, że
        > wprawdzie nie wie za co siedzi, ale jeśli zostanie wypuszczony, powie
        wszystko
        > co wie i odkupi winy współpracując z SB. Niewykluczone, że dzięki takiej
        > postawie jego żona Halina Frąckowiak mogła występować w państwowych mediach.
        > Wyszedł w 1989 roku i niemal natychmiast zmienił postawę o 180 stopni stając
        > się antykomunistą. Jednak pierwsze co zrobił to wystąpił o odszkodowanie za
        > niesłuszne skazanie. Miał do tego prawo, ale było to niezgodne z postawą
        > większości więźniów politycznych(na ogół wcześniejszych), którzy uznali tego
        > typu roszczenia za podwójnie niemoralne. Po pierwsze dlatego, bo działalność
        > opozycyjna była służbą na rzecz kraju, na czym nie powinno się bogacić, po
        > drugie ponieważ wolna Polska nie powinna płacić za winy funkcjonariuszy
        > komunistycznych. Trzeba oddać Szaniawskiemu sprawiedliwość, zdawał sobie
        sprawę
        >
        > z niestosowności swego roszczenia, dlatego zaznaczył, iż chce aby płacili mu
        ci
        >
        > funkcjonariusze SB,. którzy spowodowali jego aresztowanie.
        > Kiedy PRL atakuje np. Stefan Niesiołowski, traktuję to co mówi poważnie
        > ponieważ znam jego życiorys i uważam za człowieka godnego szacunku. Kiedy
        robią
        >
        > to tacy ludzie jak Szaniawski mam jakieś dziwne wątpliwości.

        pol
        Nie powinienes miec watpliwosci.W Polsce to regula, ze im wieksza
        szuja ,to i stanowisko wyzsze, to i gratyfikacje, a nawet swietym mozna zostac.

        pozdr
    • Gość: P-77 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 09:03

      Do diabła o różnych sprawach

      Tak, uważam, że agresja na Czechosłowację była hańbą, ale też już Sejm
      kontraktowy w 1989 roku przeprosił za nią ówczesne władze czechosłowackie.
      Przeczytałem przytoczoną przez ciebie hagiografię pułkownika pióra Józefa
      Szaniawskiego i interesuje mnie kilka spraw.
      Dlaczego nie ma ani słowa o przynależności Kuklińskiego do PZPR? Nie powiesz mi
      chyba, że bezpartyjny wojskowy doszedł by tak wysoko?
      Czy jesteś w stanie podać całą przysięgę, którą składał Kukliński? Taką sama
      składał zresztą też gen. Jaruzelski, który czynną służbę rozpoczął wcześniej.
      Dopiero na podstawie tekstu przysięgi można stwierdzić, kto ją złamał, kto
      zachował.
      Nie rozumiem, co w tym takiego, że większość dokumentów Układu Warszawskiego
      pisana była po rosyjsku. W końcu był to powszechnie znany język w obozie
      socjalistycznym. Dokumenty NATO są po angielsku i nikt o to sprawy nie robi.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.