Człowiek z zasadami zaprotestowałby i grzecznie wyjaśnił, że taki tytuł mu nie
przysługuje.
Ale zasady i "zasady" to nie zawsze to samo.
Człowiek z "zasadami" pozwala własnym dzieciom mijać się z prawdą w reklamówce
wyborczej, człowiek z "zasadami" pozwala niszczyć ludzi we własnej partii (jak
to było choćby z posłanką Fogler), człowiek z "zasadami" pozwala
współpracownikom upiększać własny życiorys, człowiek z "zasadami" pozwala swoim
pretorianom w stopniu pułkowników urządzać prowokacje przeciwko
kontrkandydatowi, człowiek z "zasadami" pozwala zagranicznym podmiotom
finansowac swoją kampanie - ale sam pozostaje czysty - przepraszam, "czysty".
Z innej beczki - nieźle się przejadą chłopaki jak wybory w Niemczech wygra SPD
i trzeba będzie się układać ze Schroderem. A jak jeszcze Francuzi wybiorą
Chiraca albo kogoś w tym stylu. Jak zawsze nia mają wariantu "B".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.