> tandetną prowokacje prasową, wykorzystującą ową grę słów. Szkoda, że nie ma
> <kataryny> - zaraz by to zdemaskowała i dała stosowny odpór antymichnic
> zy:-))).
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Moim zdaniem to nie jest żadna
prowokacja, tylko bezmyślność (choć rzeczywiście trochę prowokacyjna i
wyzywająca). A jeśli chodzi o Katarynę, to jestem pewien, że ona doskonale
zdaje sobie sprawę z wieloznaczności (polskiej) słowa "président".
> W sumie to dosyć oczywiste, że dyplomatyczny wyjadacz raczej nie pozwoliłby
> sobie na jawne poparcie kandydata w obcym państwie, co zresztą później
> podkreślił otwartym tekstem - to tylko naszym czeresniaczkom to się kiedyś
> zdarzyło, bodajże przy Bushu :-)).
> Pozdrawiam :-))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.