Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Kraj   Sondaże - zaprzeczenie demokracji. aj

Komentarze do artykułu

Sondaże - zaprzeczenie demokracji. aj

Autor: niestaly_czytelnik 13.09.05, 23:44
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Na początek: czy to wieczne określanie kto będzie premierem, a kto prezydentem
nie nazywa się w języku polskim "dzieleniem skóry na żywym niedźwiedziu"? Bo
czasami mam wrażenie, że już powyborach... A teraz do rzeczy.
Sondaże przedwyborcze produkowane i publikowane ostatnio na masową skalę,
oficjalnie pełnia funkcję informacyjną. Jednak coraz częściej daje się słyszeć
głosy, że to nie do końca tak. Obserwując przez ostatnie lata sondaże i ich
wyniki można odnieść wrażenie, że działają one na zasadzie tzw.
samosprawdzającej się prognozy. Na wiele miesięcy przed wyborami wypuszcza się
sondaże z całkowicie zmyślonymi wynikami, korzystnymi dla establishmentu -
można to porównać do zarodka krystalizacji. Kolejne sondaże dla niepoznaki
nieznacznie różnią się od poprzednich, lecz tak naprawdę trendy pozostają takie
same. I tak jest do samych wyborów. Jest to bardzo skuteczna metoda wpływu na
osoby nie mające swoich faworytów w wyborach i nie znające się na polityce - a
takich jest przeważająca ilość. Działają tu bardzo proste i łatwe do
uświadomienia mechanizmy socjologiczne. Nie trzeba być przecież socjologicznym
geniuszem, żeby zauważyć, że ludzie na ogół stawiają się po stronie
większości: "Jeżeli tylu chce na niego głosować - to ja też" albo "Nie znam się
na polityce, więc zagłosuje na tego co ma najwięcej w sondażach". Można więc
powiedzieć, że pierwsze sondaże kreują trendy poparcia, a następne rankingi te
trendy jedynie uwypuklają. W rezultacie powstaje wykładniczo malejący rozkład
poparcia dla poszczególnych podmiotów startujących w wyborach - pierwsi mają b.
wysokie poparcie, a następni dużo mniejsze. Można przypuszczać, że gdyby nie
wpływ tzw. sondaży, rzeczywiste poparcie dla poszczególnych podmiotów byłoby
mniej więcej równe, za wyjątkiem naprawdę skompromitowanych (obecnie np. sld
czy pd). Dopiero wtedy można by mówić o prawdziwej demokracji (wyborze z woli
ludu). Natomiast obecna, fasadowa demokracja sprowadza się do zasady "twoja -
moja" i wybierania wciąż tych samych twarzy przez wąski krąg dziennikarzy i
socjologów posługujących się ludźmi jak marionetkami - i to pozornie bez
naruszania ich wolnej woli. Za utrzymywaniem obecnego stanu rzeczy są potężne
lobbies, które na każdą próbę jakichkolwiek zmian reagują z niespotykaną
wściekłością - wystarczy przewertować numery GW z ost. kilku miesięcy, aby
znaleźć dosłownie tysiące brutalnych ataków na polską prawicę. Ten silny,
duszący umysły uścisk można rozluźnić własnie poprzez zakaz jakichkolwiek
sondaży, albo przynajmniej powołanie jednego, narodowego ośrodka badania
opinii, kontrolowanego przez reprezentantów wszystkich nurtów.
Reasumując, obecnie produkowane "sondaże" są brutalną formą wpływu na decyzje
społeczeństwa, która stanowi gwałt na demokracji i w państwie prawa powinna być
zakazana - nie widzę jakichkolwiek powodów, dla których są one publikowane -
jeżeli ktoś może takie podać to bardzo proszę.
Uważam, że każdy wyborca powinien się kierować własnym sumieniem i samodzielnie
zdobytą wiedzą - jeżeli stwierdzi, że nie ma dla siebie faworyta, to lepiej
jest nie uczestniczyć w wyborach, niż później żałować swojej decyzji. aj


--
Nagroda w kategorii "Złota czcionka" za tekst:
"sorki za pisownie ale nie posiadam polskiej trzcionki"
Oryginał treści
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-122)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-122

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się


Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.