Dodaj do ulubionych

10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem ...

IP: *.chello.pl 23.09.01, 19:18
zagłosować na SLD aby mogli oczyścić kraj z mętów i kolesiów oraz złodziei
którzy rozkradli kraj.
Obserwuj wątek
      • Gość: Skrzypek Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: *.interklub.pl 24.09.01, 11:46
        Gość portalu: stach napisał(a):

        > ja do koscioła nie chodziłem.(nie chodzę od czasu kiedy ksiądz przy spowiedzi
        > wyznaczył kwote którą należy rzucac na tacę) reszta jak u ciebie.

        To wątek na nieco inny temat,ale jesli prawda jest to co piszesz to spróbuj isc
        do innego księdza(księza tez ludzie i zdarzają się rózni).Proponuje
        Dominikanów.Zajmie ci to niewiele czasu(ile?godzinę,dwie?),którego i tak mnóstwo
        tracisz ogłądając TV i jej głupawe z reguły programy.Postaraj się tez niezaleznie
        od "autorytetów medialnych"wyrobił sobie zdanie na temat Biblii(czy czytałes ją
        kiedykolwiek?) wiary katolickiej.Nawet jesli ją odrzucisz to niech to będą twoje
        przemyslane poglądy,a nie poglądy Gazety Wyborczej czy Polityki(które wydają ci
        się byc swoimi).Jezeli kosciół uwazasz za wroga to poznaj go dokładnie(nie
        tylkomod złej,ale i dobrej strony).Wtedy ocenisz i wybierzesz.
      • Gość: KTOS Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: *.almda1.sfba.home.com 29.09.01, 20:22
        Gość portalu: stach napisał(a):

        > ja do koscioła nie chodziłem.(nie chodzę od czasu kiedy ksiądz przy spowiedzi
        > wyznaczył kwote którą należy rzucac na tacę) reszta jak u ciebie.

        Takie bajki przyjmuja z zadowoleniem do swego wnetrza jako pokarm ludzie ciezko
        chorzy na nienawisc, skrzywieni moralnie i siedzacych na rowni pochylej...
        Ludzie wierzacy w Boga i zyjacy tak jak im przykazal sam Bog podajac nam do reki
        Dekalog, rozne tego typu diabelskie propagandy obserwuja z dystansem i ubolewaja
        nad zagubionymi jeszcze "owieczkami" miotajacymi sie w sztanskiej sieci.
        Isc do kosciola, przyjac Sakramenty Sw. i zaraz potem ustawic sie obok wrogow
        Kosciola Chrystusowego. Wsrod dwunastu Apostolow by jeden Judasz zdrajca i tak
        bedzie do skonczenia swiata. Niech kazdy z nas zapyta siebie czy ja nie jestem
        tym Judaszem zdrajca Chrystusa i Jego Czlonkow, wszystkich Chrzescijan.
    • samsaranathanal Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. 24.09.01, 00:28
      Adamie

      Wiem, że to nie moja sprawa i nie powiennienem się wtrącać, ale, popraw mnie
      jeśli się mylę, to się chyba nazywa świętokradztwo. Nie jestem katolikiem
      (chociaż byłem), ale wydaje mi się, że sakrament Eucharystii powinien zostać
      przyjęty w stanie łaski uświęcającej (po sakramencie pokuty w tym żalu za
      grzechy i silnym postanowieniu poprawy). Twój Kościół mówi, że głosowanie na
      SLD to grzech. A Ty z zamiarem popełnienia grzechu przyjmujesz sakramenty. Za
      moich czasów to się nazywało świętokradztwo...

      Jeśli mi nie odpowiedz, to oczywiście zrozumiem, ale skoro ogłosiłeś to jako
      główny wątek, to chyba nie masz nic przeciw temu?

      pozdrawiam
      • Gość: Sekciarz Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: 159.107.89.* 24.09.01, 10:20
        samsaranathanal napisał(a):

        > wydaje mi się, że sakrament Eucharystii powinien zostać
        > przyjęty w stanie łaski uświęcającej (po sakramencie pokuty w tym żalu za
        > grzechy i silnym postanowieniu poprawy). Twój Kościół mówi, że głosowanie na
        > SLD to grzech.

        Samsaranathanalu,

        Grzech to jest przestępstwo przeciwko niezmiennemu bożemu prawu, które zostało
        człowiekowi objawione przed tysiącami lat. Znał je już pierwszy Adam, chociaż nie
        było jeszcze kamiennych tablic. W bożym prawie (Ks.Wyjścia, rozdz.20) nie mogę
        się doszukać nic na temat głosowania na SLD. Kościół, który na temat głosowania
        na SLD wypowiada się choćby w formie aluzji, popełnia więc nadużycie wobec samego
        Boga. Adam i wielu innych katolików traktują sprawę wyraźnie zdroworozsądkowo i
        podobnych nakazów/zakazów nie uważają za wiążące w jakikolwiek sposób. A zdrowy
        rozsądek jest ważniejszym darem bożym niż kościół mieszający się do polityki.

        Pozdrawiam. Sekciarz.
        • Gość: prm Sekciarz, węź ty idź po rozum do łowy!!! IP: *.proszynski.pl 24.09.01, 13:02
          Gość portalu: Sekciarz napisał(a):

          > W bożym prawie (Ks.Wyjścia, rozdz.20) nie mogę
          > się doszukać nic na temat głosowania na SLD. Kościół, który na temat głosowania
          >
          > na SLD wypowiada się choćby w formie aluzji, popełnia więc nadużycie wobec same
          > go Boga.

          Tak, tak. W bożym prawie nie ma także nic o rozbijaniu się samolotami o World
          Trade Center. To pewnie dlatego to nie był żaden grzech, a Kościół, który na
          temat wbijania się samolotami pasażerskimi w WTC wypowiada się choćby w formie
          aluzji, popełnia nadużycie wobec samego Boga.
          Czyż Sekciarzu nie wynika to z Twojego rozumowania?
          Palnij się więc w łepetynkę, a potem spróbuj coś napisać - byle z sensem!!!
          • Gość: Sekciarz Prm - co mam zrobić, bo nie rozumiem ? IP: *.wise.edt.ericsson.se 24.09.01, 14:47
            Gość portalu: prm napisał(a):

            > Tak, tak. W bożym prawie nie ma także nic o rozbijaniu się samolotami o World
            > Trade Center. To pewnie dlatego to nie był żaden grzech, a Kościół, który na
            > temat wbijania się samolotami pasażerskimi w WTC wypowiada się choćby w formie
            > aluzji, popełnia nadużycie wobec samego Boga.
            > Czyż Sekciarzu nie wynika to z Twojego rozumowania?

            Drogi prm-ie !
            Niestety przytoczony przez Ciebie nonsens absolutnie nie wynika z mojego
            rozumowania.
            Czy dla Ciebie głosowanie na SLD jest przestępstwem równorzędnym do ataku
            terrorystycznego na WTC i zabójstwa tysięcy ludzi ? Pewnie odpowiesz, że nie -
            więc wówczas łaskawie przyjmij do wiadomości, że w analogiczny sposób wyborcy
            mieli do głosowania na SLD pełne prawo, w tym również i katolicy - i nie
            popełniali przy tym grzechu ! Grzechem natomiast było nawoływanie kościoła do
            niegłosowania na jedną konkretną partię (SLD) i oczywiście wyjdzie to temu
            kościołowi wyłącznie na niekorzyść, ponieważ jego wiarygodność znowu spadła.
            Nietrudno obliczyć, ile milionów dorosłych katolików głosowało na SLD pomimo
            sprzeciwu kościoła i przestrzegającego listu "apostolskiego" biskupów.

            > Palnij się więc w łepetynkę, a potem spróbuj coś napisać - byle z sensem!!!

            Powyższą perełkę kultury wypowiedzi powinienem zadedykować ...(domyśl się komu).
            Mam jednak lepszy pomysł: pisz co myślisz, ale nie wysyłaj od razu. Wróć do
            swojego napisanego ale niewysłanego "postu" po 15 minutach i jeszcze raz zastanów
            się, czy wysyłać. Sam zobaczysz, jaki będzie efekt.

            Pozdrawiam. Sekciarz.
            • Gość: prm do Sekciarza - co by jednak wyruszył po rozum do głowy. IP: *.proszynski.pl 24.09.01, 16:10
              Widzę, że nie rozumiesz...
              Sekciarzu, jeśli się palnąłeś, to bez wyraźniejszego skutku, więc nie rób tego
              więcej. W Twoim przypadku to nie pomaga.

              Teraz się skup, to może Ci się przejaśni!!!

              Piszesz, że "grzech to przestępstwo przeciwko niezmiennemu bożemu prawu" i
              dalej, że "W bożym prawie nie możesz się doszukać nic na temat głosowania na
              SLD". Twój Sekciarzu wniosek: "Kościół, który na temat głosowania
              na SLD wypowiada się choćby w formie aluzji, popełnia więc nadużycie wobec
              samego Boga".

              Pomijam fakt, że to Twoje rozumowanie funta kłaków nie jest warte, ale
              spróbujmy Cię zrozumieć. Otóż wg ciebie Kościół nie ma prawa wypowiadać sie na
              temat głosowania na SLD, bo "W bożym prawie nie możesz się doszukać nic na
              temat głosowania na SLD". Czyż nie taka była Twoja intencja???

              Więc przyjmij do wiadomości, że w wielu przypadkach - np. w przypadku ataku na
              WTC, czy choćby głosowania na SLD - konkretne wydarzenia NIE OPISANE W - jak to
              piszesz - "PRAWIE BOŻYM" są jednak możliwe do oceny typu "dobry postępek"
              lub "zły postępek" lub też "przestępstwo przeciw prawu bożemu".
              Czyż nie?

              Nie porównuję tu głosowania na SLD do ataku na WTC, a jedynie udowadniam na
              dosadnym przykłazie (którego - jak widzę - i tak nie pojąłeś), że pod niebem są
              takie rzeczy/wydarzenia, które można, a nawet trzeba jednoznacznie ocenić
              chociaż w "prawie bożym" o niCH nic nie napisano.
              W Piśmie Świętym (ani na kamiennych tablicach) nie ma mowy o tramwajach, ale to
              jeszcze nie znaczy że one nie istnieją, no, ale już chyba to jest dla Ciebie
              przykład za bardzo abstrakcyjny, więc nie zdziwi mnie to, jeśli nie zrozumiesz.

              Wypada mi na koniec powtórzyć, bo najwyraźniej nie miałeś dotąd odwagi zmierzyć
              się z tym zadaniem: najpierw - tym razem bez walenia się w łepetynkę - się
              zastanów, a potem pisz. Byle z sensem!!!
              • Gość: Sekciarz Re: do Sekciarza - co by jednak wyruszył po rozum do głowy. IP: 159.107.89.* 24.09.01, 16:53
                Drogi Prm-ie, nie lepiej było odczekać 15 minut od skończenia do wysłania
                następnego listu ?

                Ponieważ posługujesz się w stosunku do mnie inwektywami - mniemam, iż za to, że
                ośmieliłem się skrytykować Twój nieomylny kościół za mieszanie się do polityki i
                dowiodłem, że i tak go mają "gdzieś" nawet właśni członkowie - trudno mi z Tobą
                polemizować. W paru rzeczach muszę Ci przyznać ewidentną rację - faktycznie w 10
                przykazaniach nie ma nic ani o SLD, ani o WTC ani o tramwajach. Cieszysz się ?

                Pozdrawiam. Sekciarz.
                • Gość: prm a może już zaczynasz rozumieć IP: *.proszynski.pl 25.09.01, 15:52
                  Gość portalu: Sekciarz napisał(a):

                  W paru rzeczach muszę Ci przyznać ewidentną rację - faktycznie w 10
                  > przykazaniach nie ma nic ani o SLD, ani o WTC ani o tramwajach. Cieszysz się ?

                  Nie mam się z czego cieszyć.
                  Dla mnie ważne jest, zeby nie pisać takich bzdetów jak te Twoje, że jeżeli
                  Kościół krytycznie ocenia SLD, to tym samym łamie - jak to sobie napisałeś -
                  prawo boże.
                  Jeśli widzisz fałsz w tym, co wcześniej pisałeś - cieszę się, jeśli nie -
                  zrozumiem. I tyle.
                  • Gość: Sekciarz nie bzdety ale meritum IP: 159.107.89.* 25.09.01, 18:06
                    Gość portalu: prm napisał(a):

                    > Dla mnie ważne jest, zeby nie pisać takich bzdetów jak te Twoje, że jeżeli
                    > Kościół krytycznie ocenia SLD, to tym samym łamie - jak to sobie napisałeś -
                    > prawo boże.

                    Przyjacielu, widzę że z cepów przechodzimy na broń lżejszą - to i lepiej. Kościół
                    nie dość, że krytycznie ocenia SLD - można by polemizować, czy powinien się na
                    temat takich krytycznych ocen wypowiadać, ale byłaby to dyskusja jałowa, ponieważ
                    KK nie ograniczył się jedynie do "krytycznej oceny". Kościół oficjalnym listem do
                    wszystkich wiernych w czasie oficjalnej kampanii wyborczej wezwał, żeby na SLD
                    nie głosować i poniósł z resztą swoim wezwaniem porażkę.

                    Nadal utrzymuję, że kościół przez to wezwanie popełnił grzech.

                    W celu pogłębienia tematu proponuję studium Ewangelii, a w niej historii, która
                    zakończyła się nakazem Jezusa, aby Bogu oddawać to co boskie, a cesarzowi to co
                    cesarskie - tzn. nie mieszać jednego do drugiego. Wybory, kampania, partie
                    polityczne znajdują się ewidentnie w domenie "cesarskiej", tzn. aby być wiernym
                    Jezusowi, kościół nie powinien się do tej domeny w ogóle mieszać. Na moje
                    pocieszenie wielu duchownych zdystansowało się od tego listu i nie odczytało go
                    wiernym, więc moją interpretację podziela nawet część Waszej hierarchii.
                    Takie jest moje zdanie, ale rozumiem, że nie jesteś jedynym, który pragnie
                    wykorzystać autorytet religijny kościoła w polityce. Pewnie Cię nie przekonam,
                    ale wierze i kościołowi przyniesie to uszczerbek, taki np. jak ewidentny brak
                    posłuszeństwa dużej części członków, a również i etatowych duszpasterzy.

                    Chętnie z Tobą dalej podyskutuję, jeżeli ten temat leży Ci na sercu - byle nie
                    takim tonem jak niejaki "radca" - chyba absolwent cepologii stosowanej :-)

                    Pozdrawiam. Sekciarz
                    • Gość: radca Re: nie meritum ale bzdety IP: 172.24.41.* / *.nokia.com 26.09.01, 13:21
                      Koles, skoro to jest meritum , to nie ma co z taba dyskutowac. Jak sam to
                      okresliles - dyskusja jest jalowa. Obawiam sie, ze nalezysz do grona wielce
                      zadufanych zarozumialcow, ktorzy to posiedli wylacznosc na wiedze.
                      Zapewne zrobiles doktorat z prawa kanonicznego zatem wiesz lepiej co jest
                      grzechem a co nie. Stad mozesz podtrzymywac (betonem,zeby nie upadly) swoje
                      opinie nt kosciola. Chyle czolo przed "swiatylym umyslem".
                      Kolega prm logicznie i krotko pokazal ci gdzie tkwi blad w podstawach twego
                      "rozumowania". Odpowiedzia twa byly slowa : "... nie rozumiem...". Tak, kolego,
                      wlasnie. Zatem cwicz umysl nie tylko grajac w bierki elektryczne, ale moze tez
                      poczytujac ksiazki. A srodek dydaktyczny jakim jest niewatpliwie cep w twoim
                      przypadku jest akurat najbardziej odpowiedni. Pozwoli na przesuniecie sie
                      klepek w mozgowiu na wlasciwe pozycje - wtedy zapewne bedziesz rozumial. <Juz
                      spiesze z odpowiedzia: nie potrzebuje takiego srodka zeby cwiczyc umysl, bo
                      rozumiem co do mnie mowia>.
                      Jesli masz problemy ze zrozumieniem glebi Kosciola Katolickiego to zwroc sie do
                      fachowcow o porade. Mozesz dowiedziec sie czegos o zyciu Kosciola np.: od
                      www.pijarzy.pl - celowo podaje adres www zebys nie zaskwierczal przy kontakcie
                      bezposrednim ze swiecona woda. Mozesz zadac pytanie anonimowo (jak AA) o
                      najblizsza sekcje ratunkowa dusz w okolicach swojej wioski. Choc nie sadze
                      zebys to uczynil, bo twoj mozg wyglada mi na calkowicie zindoktrynowany przez
                      takich guru jak "swiadkowie jehowy", czy inne temu podobne bzdurne formacje
                      parareligijne. [oczywiscie to ostatnie zdanie to tylko czysta zlosliwosc -
                      wierze w Ciebie, Czlowieku Malej Wiary]
                      • Gość: Sekciarz Znowu cepologia ? IP: 159.107.89.* 26.09.01, 15:37
                        Gość portalu: radca napisał(a):

                        > Obawiam sie, ze nalezysz do grona wielce
                        > zadufanych zarozumialcow, ktorzy to posiedli wylacznosc na wiedze.

                        Skąd ta obawa ? Stąd, że zachęcałem do sprawdzenia postawionej tezy z Pismem Św.
                        w ręku i do ewentualnej dyskusji na tej podstawie ?

                        > Zapewne zrobiles doktorat z prawa kanonicznego zatem wiesz lepiej co jest
                        > grzechem a co nie.

                        Przyjacielu, aby rozpoznać grzech doprawdy nie trzeba robić doktoratu z prawa
                        kanonicznego.

                        > Chyle czolo przed "swiatylym umyslem".

                        Dzięki, dzięki, nie trzeba.

                        > Kolega prm logicznie i krotko pokazal ci gdzie tkwi blad w podstawach twego
                        > "rozumowania". Odpowiedzia twa byly slowa : "... nie rozumiem...". Tak, kolego,
                        > wlasnie.

                        "Nie rozumiem" dotyczyło niezrozumiałego tytułu jaki nadał swojej wypowiedzi, a
                        przyczyna była w tym, że przed wysłaniem nie sprawdził co napisał i przeoczył
                        literówkę: "łowy" zamiast "głowy". Mała rzecz, ale naprawdę wyglądało to bardzo
                        śmiesznie.

                        > Jesli masz problemy ze zrozumieniem glebi Kosciola Katolickiego to zwroc sie do
                        > fachowcow o porade.

                        Przyjacielu, ze zrozumieniem tej "głębi" mam zero problemów. Tylko się z nią nie
                        zgadzam. Czy wg Ciebie oprócz papieża również i ta "głębia" jest nieomylna ?

                        > wierze w Ciebie, Czlowieku Malej Wiary

                        I ja w Ciebie, człowieku Wielkiej Wiedzy, Wiary, Znawco Pisma, Mistrzu Rzeczowej
                        Argumentacji. Wybacz dozę ironii, ale zmusiłeś mnie do niej przez to, że nie
                        przytoczyłeś w tak długim poscie ani jednego argumentu do dyskusji, a ponownie
                        upajałeś się cepologią.

                        Pozdrawiam. Sekciarz.
                        • Gość: stern Re: Znowu cepologia ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 13:02
                          Gość portalu: Sekciarz napisał(a):

                          > Skąd ta obawa ? Stąd, że zachęcałem do sprawdzenia postawionej tezy z Pismem Św
                          > .
                          > w ręku i do ewentualnej dyskusji na tej podstawie ?

                          jak sobie zyczysz.
                          jedno pytanie:

                          W jakim kontekście padły słowa Jezusa?
                          Czy mi się wydaje, czy paru "cwaniaczków' chciało go wsadzićdo więzienia za
                          sprzeciwianie się cesarzowi, ewentualnie ukamienować rękoma tłumu za nawoływanie
                          do posłuszeństwa cesarzowi.

                          > Przyjacielu, aby rozpoznać grzech doprawdy nie trzeba robić doktoratu z prawa
                          > kanonicznego.

                          Z Twoich wcześniejszych postów wynika, że nie jesteś członkiem Kościoła (nie
                          uważasz się za takiego). Możesz mi zatem powiedzieć, po co wtrącasz się w nasze
                          wewnętrzne sprawy.
                          Grzech to kategoria ściśle religijna - odstąpienie od wskazówek Boga co do życia.
                          Tylko nie rozumiem, co Cię to obchodzi???

                          w kwestii formalnej:

                          mówienie o grzechu kościoła jest błędne. możesz mówić ewentualnie o grzechu jego
                          członków, ale nie o całości.
                          > Przyjacielu, ze zrozumieniem tej "głębi" mam zero problemów. Tylko się z nią ni
                          > e
                          > zgadzam. Czy wg Ciebie oprócz papieża również i ta "głębia" jest nieomylna ?

                          jeśli rozumiesz dlaczego popełniasz błędy rzeczowe (kilka linijek wyżej)????
                          • Gość: Sekciarz Koniec cepologii = początek dyskusji IP: 159.107.89.* 01.10.01, 15:08
                            Gość portalu: stern napisał(a):

                            > W jakim kontekście padły słowa Jezusa?
                            > Czy mi się wydaje, czy paru "cwaniaczków' chciało go wsadzićdo więzienia za
                            > sprzeciwianie się cesarzowi, ewentualnie ukamienować rękoma tłumu za
                            nawoływanie
                            > do posłuszeństwa cesarzowi.

                            Dokładnie tak jak napisałeś. I jakie było wyjście Jezusa, żeby wierzący nie
                            wpadali w takie pułapki ? Rozdział Kościoła od państwa, boskiego od cesarskiego.
                            Wydaje mi się to bardzo proste. Przecież Jezus nie był cwaniaczkiem, który tanią
                            sztuczką wyplątał się z zasadzki. Oddzielenie boskiego od cesarskiego jest Jego
                            nakazem ważnym i aktualnym dziś tak samo jak wówczas.

                            > > Przyjacielu, aby rozpoznać grzech doprawdy nie trzeba robić doktoratu z pr
                            > awa
                            > > kanonicznego.
                            >
                            > Z Twoich wcześniejszych postów wynika, że nie jesteś członkiem Kościoła (nie
                            > uważasz się za takiego). Możesz mi zatem powiedzieć, po co wtrącasz się w nasze
                            > wewnętrzne sprawy.
                            > Grzech to kategoria ściśle religijna - odstąpienie od wskazówek Boga co do
                            życia.
                            > Tylko nie rozumiem, co Cię to obchodzi???

                            Drogi Sternie, obchodzi mnie to o tyle, że naturalnie jestem członkiem Kościoła.
                            Tyle, że nie-katolickiego, czyli wg katolickiej propagandy jestem "sekciarzem".
                            Włączyłem się do polemiki dlatego, iż któryś z katolickich dyskutantów tego forum
                            zarzucił grzech założycielowi tej dyskusji za to, że ów głosował na SLD po
                            spożyciu komunii. A wg mnie grzechem nie było głosowanie na tą partię, a coś
                            przeciwnego: oficjalny apel pewnej dominującej organizacji religijnej o
                            niegłosowanie na konkretną partię - bardzo wyrafinowany, bo bez wymieniania nazwy
                            partii, ale tak aby nikt nie miał wątpliwości, o którą partię chodzi.

                            Przyznaję Ci rację, że grzech jest "kategorią religijną", ale odmawiam Kościołowi
                            Katolickiemu prawa do monopolu w wyrokowaniu o grzechu, zwłaszcza wtedy, gdy
                            kościół ten odwraca się od czystej nauki ewangelicznej i daje pierwszeństwo
                            pragmatyzmowi politycznemu.

                            > w kwestii formalnej:
                            > mówienie o grzechu kościoła jest błędne. możesz mówić ewentualnie o grzechu
                            jego
                            > członków, ale nie o całości.

                            To jest myśl warta zastanowienia. Zwróć jednak uwagę, że list "pasterski" był
                            oficjalnym przesłaniem ciała zarządzającego kościołem do swoich członków, czyli
                            obowiązujacym stanowiskiem tego kościoła. O ile się ze mną zgodzisz, że fakt
                            zaistnienia takiego listu jest sprzeczny z nakazem Jezusa o rozdziale boskiego od
                            cesarskiego, czyli że popełniony został grzech, to został on popełniony w imieniu
                            kościoła, a nie tylko przez pojedyńczych członków (autorów apelu).

                            > jeśli rozumiesz dlaczego popełniasz błędy rzeczowe (kilka linijek wyżej)????

                            Proszę rozwiń, ponieważ nie widzę błędów rzeczowych. Może rozumiemy pewne kwestie
                            w sposób odmienny ?

                            Pozdrawiam. Sekciarz.
                    • Gość: stern Re: nie bzdety ale meritum IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 12:50
                      Gość portalu: Sekciarz napisał(a):

                      > Przyjacielu, widzę że z cepów przechodzimy na broń lżejszą - to i lepiej. Kości
                      > ół
                      > nie dość, że krytycznie ocenia SLD - można by polemizować, czy powinien się na
                      > temat takich krytycznych ocen wypowiadać, ale byłaby to dyskusja jałowa, poniew
                      > aż
                      > KK nie ograniczył się jedynie do "krytycznej oceny". Kościół oficjalnym listem
                      > do
                      > wszystkich wiernych w czasie oficjalnej kampanii wyborczej wezwał, żeby na SLD
                      > nie głosować i poniósł z resztą swoim wezwaniem porażkę.

                      rotfl,
                      czytałeś w ogóle ten list?
                      tam nie było żadnej nazwy partii ani ugrupowania,
                      biskupi wskazali (cytuję z pamięci), iż katolicy nie powinni głosować na ludzi
                      wątpliwej moralności, popierających aborcję, eutanazję itp.

                      Widzisz różnicę???
                      Kościół wypowiedział się nt. ugrupowań których programy są sprzeczne z jego nauką.

                      Zresztą muszę przyznać, iż bardzo mi się spodobało, iż po tym gdy napisano, iż
                      nie należy głosowac na ludzi wątpliwej moralności, natychmiast podniósł się
                      wrzask, iż chodzi o SLD.
                      Aż szkoda,że ten naród w większości nie rozumie tego co się do niego mówi.



                      >
                      > Nadal utrzymuję, że kościół przez to wezwanie popełnił grzech.
                      >
                      > W celu pogłębienia tematu proponuję studium Ewangelii, a w niej historii, która
                      >
                      > zakończyła się nakazem Jezusa, aby Bogu oddawać to co boskie, a cesarzowi to co
                      >
                      > cesarskie - tzn. nie mieszać jednego do drugiego. Wybory, kampania, partie
                      > polityczne znajdują się ewidentnie w domenie "cesarskiej", tzn. aby być wiernym
                      >
                      > Jezusowi, kościół nie powinien się do tej domeny w ogóle mieszać. Na moje
                      > pocieszenie wielu duchownych zdystansowało się od tego listu i nie odczytało go
                      >
                      > wiernym, więc moją interpretację podziela nawet część Waszej hierarchii.
                      > Takie jest moje zdanie, ale rozumiem, że nie jesteś jedynym, który pragnie
                      > wykorzystać autorytet religijny kościoła w polityce. Pewnie Cię nie przekonam,
                      > ale wierze i kościołowi przyniesie to uszczerbek, taki np. jak ewidentny brak
                      > posłuszeństwa dużej części członków, a również i etatowych duszpasterzy.
                      >
                      > Chętnie z Tobą dalej podyskutuję, jeżeli ten temat leży Ci na sercu - byle nie
                      > takim tonem jak niejaki "radca" - chyba absolwent cepologii stosowanej :-)
                      >
                      > Pozdrawiam. Sekciarz

        • samsaranathanal Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. 24.09.01, 13:45
          Drogi Sekciarzu

          Ja się nie wypowiedziałem w kwestii czy głosowanie na SLD jest grzechem.
          Powiedziałem jedynie, że organizacja do której należy Adam, tak właśnie uważa.
          Spotkałem się już z taką tezą, że jeśli ktoś ma inne zdanie w kwesti tak
          fundamentalnej jak świętokradztwo, bluźnierstwo i zbawienie niż jego instytucja
          religijna, to powinien: albo przemyśleć swoje poglądy jeszcze raz, albo wypisać
          się z organizacji. Może ta teza jest fałszywa oczekuję na sprostowania. Bo
          jeśli jest prawdziwa (a wolałbym żeby nie była - z czystej sympatii do np
          Adama), to pozostawanie w tej organizacji z takimi poglądami może być przez
          niektórych ludzi wzięte za objaw hipokryzji i "dwójmyślenia" opisanego przez
          Orwella. ("rok 1984"). I jak mógłby bronić wtedy np Adama przed tymi
          oczywistymi pomówieniami?

          pozdrawiam
            • samsaranathanal Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. 24.09.01, 15:22
              Witaj polo

              odnalazłem Twój post - bardzo interesujący, dzięki. Pozwoliłem go sobie
              skopiować do tego podwątku, żeby nie trzeba było skakać po podwątkach.
              Napisałeś:

              > Zaraz,zaraz..wkradł sie w ta rozmowe głupi błąd. Jestem katolikiem. Nie
              głosuje
              >
              > na skrajna prawicę, która w rzadach sie skompromitowała.

              Tu uwaga techniczna: kiedy w Polsce rządziła skrajna prawica. W moim rozumieniu
              lewica, to np. socjaldemokracja - programy socjalne, przymus
              ubezpieczeń,własność państwowa, interwencjonizm państwa w gospodarkę,
              redystrybucja dochodu itd. Czy zgodzisz się, że te idee są lewicowe? czy
              zgodzisz się, że socjalzm jest lewicowy? Bo jeśli tak, to co jest zaprzeczeniem
              lewicy i socjalizmu? Jeśli chcesz, nazywać prawicą socjalistów, którzy
              nakładają coraz większe podatki, tworzą i wdrażają programy socjalne (np
              dodatki rodzinne, restrukturyzacja górnictwa), utrzymują przymus ubezpieczeń,
              własność państwową (maskują się jako prywatyzatorzy - a oni sprzedają majątek
              państwowym bankom, lub bezpośrednio innym państwom - i to już jest wg nich
              prywatyzacja! wszystko w takiej spółce jest nadal państwowe, a oni mówią, że
              już po prywatyzacji), utrzymują interwencjonizm państwa w gospodarkę (np
              koncesje, akcyzy, dotacje, zwolnienia podatkowe..) i redystrybucję dochodu
              narodowego (sojal już przekroczył 50% budżetu - więc chyba możemy się nazywać
              państwem socjalnym) Powtarzam, jeśli chcesz nadal nazywać promotorów socjalizmu
              w Polsce prawicą, to proszę bardzo - tyle, że może to nie mieć nic wspólnego z
              rzeczywistością

              > Jednak nigdzie Kościól nie mówil ,że glosowanie na SLD jest grzechem.
              Odradzał
              > glosowanie na postkomunistów z ww. przeze mnie powodów, ale nie ujął to w
              >ramach grzechu.

              Hmmm. Rzeczywiście nie powiedział tego wprost(gdyby powiedział to wprost, to:
              1. niechęć do KK by wzrosła. 2. Na SLD zagłosowałoby prawdopodobnie więcej
              osób - bo SLD jest postrzegana przez antyklerykałów jako jedyna nadzieja).
              Jednocześnie, moim zdaniem list biskupów nie pozostawia tu dużo miejsca do
              wyboru:

              "(...)oznacza to zapowiedź przywrócenia prawa zabijania poczętych dzieci z tak
              zwanych względów społecznych. Katolickie społeczeństwo nie może popierać
              ugrupowania politycznego, które wprost deklaruje zamiar wprowadzania ustaw
              godzących w podstawowe prawo do życia (...)"


              Uzasadnienie. KK uważa, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia,
              prawda? I jest to tak samo człowiek jak Ty i ja i przysługują mu wszystkie
              prawa człowieka, w tym prawo do życia, prawda? A to oznacza, że zabicie
              nienarodzonego dziecka nie różni się (w kategorii grzechu właśnie) od zabicia
              ciebie, mnie, albo np Żyda, prawda? I tu pada pytanie: czy Niemcy popierający
              Hitlera (dla uproszczenia chodzi tu o tych, którzy wiedzieli co Hitler zrobi w
              przyszłości z m.in. Żydami) grzeszyli, czy nie? Według KK tak. Byli
              współodpowiedzialni za wszystkie zbrodnie, Adolfa. W tym aspekcie głosowanie na
              SLD jest grzechem - albo nie jest nim głosowanie na Adolfa Hitlera.

              Nie jestem katolikiem (chociaż byłem) i nic mi do doktryny katolickiej. Ale
              właśnie dlatego proszę was, katolików, o wyjaśnienie tej sprzeczności. Gdzie
              popełniłem błąd?

              >Rada a dogmat to zupelnie coś innego. Tak więc nie dziwi mnie postawa
              > Adama i wielu takich jak on i wcale ich nie krytykuję za to.

              Ja też nie krytykuję. Chcę się dowiedzieć, gdzie popełniam błąd w rozumowaniu.

              > I wcale nie
              > zgrzeszył bo kierował sie swoim tak czy inaczej ukształtowanym sumieniem i
              > doświadczeniami.

              Musiałem przeoczyć jakąś zmianę, w nauczaniu KK, doskonale pamiętam jak
              katechetka, siotra Bańka (jeśli siostra czyta tego posta, to serdecznie
              pozdrawiam) wbijała mi do głowy: "sumienie nie jest ostateczną instancją!
              sumienie może być wypaczone, żle ukształtowane, może słuchać szatana." A teraz
              się dowiaduję się, że nie jest grzechem uczynek popełniony w zgodzie z własnym
              sumieniem. Ciekawe... Czy możesz mi służyć jakimś źródłem, w którym znajdę
              dokumenty kościelne potwierdzjące tę rewolucyjną zmianę doktryny?

              >Grzechem natomiast (choć raczej lekkim) jest nie pójście na
              > wybory, bo to brak odpowiedzialności za losy państwa.Pzdr.

              W tej kwestii KK faktycznie wypowiedział się jednoznacznie

              Pozdrawiam

              • Gość: polo Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: 212.244.77.* 26.09.01, 14:07
                samsaranathanal napisał(a):

                > Witaj polo
                >
                > odnalazłem Twój post - bardzo interesujący, dzięki. Pozwoliłem go sobie
                > skopiować do tego podwątku, żeby nie trzeba było skakać po podwątkach.
                > Napisałeś:
                >
                > > Zaraz,zaraz..wkradł sie w ta rozmowe głupi błąd. Jestem katolikiem. Nie
                > głosuje
                > >
                > > na skrajna prawicę, która w rzadach sie skompromitowała.
                >
                > Tu uwaga techniczna: kiedy w Polsce rządziła skrajna prawica. W moim rozumieniu
                >
                > lewica, to np. socjaldemokracja - programy socjalne, przymus
                > ubezpieczeń,własność państwowa, interwencjonizm państwa w gospodarkę,
                > redystrybucja dochodu itd. Czy zgodzisz się, że te idee są lewicowe? czy
                > zgodzisz się, że socjalzm jest lewicowy? Bo jeśli tak, to co jest zaprzeczeniem
                >
                > lewicy i socjalizmu? Jeśli chcesz, nazywać prawicą socjalistów, którzy
                > nakładają coraz większe podatki, tworzą i wdrażają programy socjalne (np
                > dodatki rodzinne, restrukturyzacja górnictwa), utrzymują przymus ubezpieczeń,
                > własność państwową (maskują się jako prywatyzatorzy - a oni sprzedają majątek
                > państwowym bankom, lub bezpośrednio innym państwom - i to już jest wg nich
                > prywatyzacja! wszystko w takiej spółce jest nadal państwowe, a oni mówią, że
                > już po prywatyzacji), utrzymują interwencjonizm państwa w gospodarkę (np
                > koncesje, akcyzy, dotacje, zwolnienia podatkowe..) i redystrybucję dochodu
                > narodowego (sojal już przekroczył 50% budżetu - więc chyba możemy się nazywać
                > państwem socjalnym) Powtarzam, jeśli chcesz nadal nazywać promotorów socjalizmu
                >
                > w Polsce prawicą, to proszę bardzo - tyle, że może to nie mieć nic wspólnego z
                > rzeczywistością
                >
                > > Jednak nigdzie Kościól nie mówil ,że glosowanie na SLD jest grzechem.
                > Odradzał
                > > glosowanie na postkomunistów z ww. przeze mnie powodów, ale nie ujął to w
                > >ramach grzechu.
                >
                > Hmmm. Rzeczywiście nie powiedział tego wprost(gdyby powiedział to wprost, to:
                > 1. niechęć do KK by wzrosła. 2. Na SLD zagłosowałoby prawdopodobnie więcej
                > osób - bo SLD jest postrzegana przez antyklerykałów jako jedyna nadzieja).
                > Jednocześnie, moim zdaniem list biskupów nie pozostawia tu dużo miejsca do
                > wyboru:
                >
                > "(...)oznacza to zapowiedź przywrócenia prawa zabijania poczętych dzieci z tak
                > zwanych względów społecznych. Katolickie społeczeństwo nie może popierać
                > ugrupowania politycznego, które wprost deklaruje zamiar wprowadzania ustaw
                > godzących w podstawowe prawo do życia (...)"
                >
                >
                > Uzasadnienie. KK uważa, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia,
                > prawda? I jest to tak samo człowiek jak Ty i ja i przysługują mu wszystkie
                > prawa człowieka, w tym prawo do życia, prawda? A to oznacza, że zabicie
                > nienarodzonego dziecka nie różni się (w kategorii grzechu właśnie) od zabicia
                > ciebie, mnie, albo np Żyda, prawda? I tu pada pytanie: czy Niemcy popierający
                > Hitlera (dla uproszczenia chodzi tu o tych, którzy wiedzieli co Hitler zrobi w
                > przyszłości z m.in. Żydami) grzeszyli, czy nie? Według KK tak. Byli
                > współodpowiedzialni za wszystkie zbrodnie, Adolfa. W tym aspekcie głosowanie na
                >
                > SLD jest grzechem - albo nie jest nim głosowanie na Adolfa Hitlera.
                >
                > Nie jestem katolikiem (chociaż byłem) i nic mi do doktryny katolickiej. Ale
                > właśnie dlatego proszę was, katolików, o wyjaśnienie tej sprzeczności. Gdzie
                > popełniłem błąd?
                >
                > >Rada a dogmat to zupelnie coś innego. Tak więc nie dziwi mnie postawa
                > > Adama i wielu takich jak on i wcale ich nie krytykuję za to.
                >
                > Ja też nie krytykuję. Chcę się dowiedzieć, gdzie popełniam błąd w rozumowaniu.
                >
                > > I wcale nie
                > > zgrzeszył bo kierował sie swoim tak czy inaczej ukształtowanym sumieniem i
                >
                > > doświadczeniami.
                >
                > Musiałem przeoczyć jakąś zmianę, w nauczaniu KK, doskonale pamiętam jak
                > katechetka, siotra Bańka (jeśli siostra czyta tego posta, to serdecznie
                > pozdrawiam) wbijała mi do głowy: "sumienie nie jest ostateczną instancją!
                > sumienie może być wypaczone, żle ukształtowane, może słuchać szatana." A teraz
                > się dowiaduję się, że nie jest grzechem uczynek popełniony w zgodzie z własnym
                > sumieniem. Ciekawe... Czy możesz mi służyć jakimś źródłem, w którym znajdę
                > dokumenty kościelne potwierdzjące tę rewolucyjną zmianę doktryny?
                >
                > >Grzechem natomiast (choć raczej lekkim) jest nie pójście na
                > > wybory, bo to brak odpowiedzialności za losy państwa.Pzdr.
                >
                > W tej kwestii KK faktycznie wypowiedział się jednoznacznie
                >
                > Pozdrawiam

                Drogi Sam...(nie myslałes ,aby skrócic nick?).Zdaje sie,ze poglady mamy podobne,
                tylko zrozumienie inne.
                Co do skrajnej prawicy- pisałem o tzw. "prawicy",tak nazywaja obozy
                postsolidarnosciowe media. Co do jej lewicowych przekonań-no cóz kłóc sie z tv,
                radiem, prasa ,w końcu samymi zainteresowanymi.
                Co do grzechu-KK nie nazwał nigdzie głosowania na SLD grzechem-to fakt, tyle
                tylko napisałem i chyba nie ma co tu szukać dziury w całym.
                Nic dziwnego ,że jesteś "byłym" katolikiem(podejrzewam ,że nigdy tak naprawde nim
                nie byłeś),skoro siostra Bańka(tez ja pozdrawiam serdecznie) tak spłaszczyła
                temat, a własciwie duzo nie dopowiedziała( albo nie słuchałes leniuszku).
                Grzech popełniony bez swiadomości jego popełnienia nie jest grzechem, tzn.
                ten ,kto nie wie ,że cos jest niezgodne z nauka ewangeliczna nie grzeszy (choc z
                pewnościa robi sobie krzywde nieswiadomie).
                Z wypowiedzi Adama wywnioskowałem, że nie miał świadonmości ,ze robi cos nie
                tak,że to było zgodne z aktualnie wykształconym w nim sumieniem. Tak myślę i to
                napisałem, nie wiem jak jest naprawdę.
                Ja sam spowiadam sie czasem z rzeczy , które popełniłem dość dawno ale dopiero
                teraz sumienie mówi mi ,że nie było to dobre.
                Proponuje poczytac nowy katechizm KK-ciekawa lektura. Pozdrawiam także.


                • samsaranathanal Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. 26.09.01, 17:38
                  Gość portalu: polo napisał(a):

                  Witaj polo

                  To forum jest jak narkotyk - ledwie zdążyłem napisać elaborat do niejakiego
                  orange a tu następny ciekawy post. Stracę pracę, jak nic stracę pracę...

                  > Drogi Sam...(nie myslałes ,aby skrócic nick?).

                  Od początku chciałem wpisać nick "Sam" - takiego używałem na Onecie. Ale "Sam"
                  jest już zarejestrowany w portalu Gazety. No to wpisałem pełny tekst. A co!

                  > Co do skrajnej prawicy- pisałem o tzw. "prawicy",tak nazywaja obozy
                  > postsolidarnosciowe media. Co do jej lewicowych przekonań-no cóz kłóc sie z
                  tv,
                  > radiem, prasa ,w końcu samymi zainteresowanymi.

                  Za każdym razem gdy mam okazję prostuję tę nieprawdę. Może powinienem mieć nick
                  don? albo La Mancha?

                  > Co do grzechu-KK nie nazwał nigdzie głosowania na SLD grzechem-to fakt, tyle
                  > tylko napisałem i chyba nie ma co tu szukać dziury w całym.

                  ok. sprawa zamknięta

                  Nic dziwnego ,że jesteś "byłym" katolikiem(podejrzewam ,że nigdy tak naprawde n
                  > im nie byłeś)

                  Nie ładnie, tak przysrywać, oj nieładnie...:))))) Bardzo poważnie podchodzę do
                  katolicyzmu i swojej wiary (a właściwie jej braku). I jeśli katolicyzm =
                  (kolejność losowa)chrzest + wiara w dogmaty KK + uznawanie hierarhii KK + wiara
                  w prawdy zawarte w Biblii(interpretowanej przez KK) + odprawianie wskazanych
                  obrządków religijnych (w tym sakramentów) + usiłowanie przestrzegania przykazań
                  boskich i kościelnych + próbowanie dawania świadectwu życiem + wzbudzanie w
                  sobie miłość do Boga + wzbudzanie w sobie miłość bliżniego... to przez jakiś
                  czas, dość krótki przyznaję, katolikiem byłem. Na pewno złym katolikiem, ale
                  jednak katolikiem. Później nie mogłem się dogadać z KK w kilku istotnych
                  kwestiach - no i wzięliśmy rozwód (To znaczy ja tak uważam, bo KK uważa, że to
                  tylko separacja).
                  Jeśli podejrzewasz, że nie byłem katolikiem, to oczekuję jakichś dowodów, lub
                  chociaż poszlak...

                  > skoro siostra Bańka(tez ja pozdrawiam serdecznie) tak spłaszczyła
                  > temat, a własciwie duzo nie dopowiedziała( albo nie słuchałes leniuszku).
                  > Grzech popełniony bez swiadomości jego popełnienia nie jest grzechem, tzn.
                  > ten ,kto nie wie ,że cos jest niezgodne z nauka ewangeliczna nie grzeszy
                  (choc
                  > z pewnościa robi sobie krzywde nieswiadomie).
                  Z wypowiedzi Adama wywnioskowałem, że nie miał świadonmości ,ze robi cos nie
                  > tak,że to było zgodne z aktualnie wykształconym w nim sumieniem. Tak myślę i
                  to
                  > napisałem, nie wiem jak jest naprawdę.
                  > Ja sam spowiadam sie czasem z rzeczy , które popełniłem dość dawno ale
                  dopiero
                  > teraz sumienie mówi mi ,że nie było to dobre. >

                  Polo, znowu mi przy... gadujesz :))), a ja na prawdę nie zapomniałem jeszcze
                  wszystkich nauk, a s.Bańka odwaliła kawał dobrej roboty i zapewniam, że o tym
                  szczególe też wspomniała. Tylko powiedz, jak to możliwe, żeby katolik w Polsce
                  nie wiedział dlaczego KK potępia aborcję? No nawet nie mogę sobie tego
                  wyobrazić... Ale tylko wtedy można mówić o nieświadomości. Bo człowiek
                  napominany przez następców apostołów nie może się tłumaczyć: a.... robiłem źle,
                  no bo wyście byli mało przekonujący...:))

                  pozdrawiam serdecznie
              • Gość: stern Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 13:15
                samsaranathanal napisał(a):

                > Uzasadnienie. KK uważa, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia,
                > prawda?

                prawda

                > I jest to tak samo człowiek jak Ty i ja i przysługują mu wszystkie
                > prawa człowieka, w tym prawo do życia, prawda?

                prawda

                > A to oznacza, że zabicie
                > nienarodzonego dziecka nie różni się (w kategorii grzechu właśnie) od zabicia
                > ciebie, mnie, albo np Żyda, prawda?

                prawda (czy Żyd to ktoś inny niż Ty i ja???)

                > I tu pada pytanie: czy Niemcy popierający
                > Hitlera (dla uproszczenia chodzi tu o tych, którzy wiedzieli co Hitler zrobi w
                > przyszłości z m.in. Żydami) grzeszyli, czy nie?

                Katolicy?
                bo jak już mówiłem wyżej mówienie o grzechu w stosunku do osób innych wyzwań
                jest nieporozumieniem.

                > Według KK tak. Byli
                > współodpowiedzialni za wszystkie zbrodnie, Adolfa.

                ????
                albo jestem za głupi żeby zrozumieć,
                albo mówisz o wróżbitach???

                co znaczy: wiedzieli co hitler zrobi w przyszłości???


                > W tym aspekcie głosowanie na
                > SLD jest grzechem - albo nie jest nim głosowanie na Adolfa Hitlera.

                żeby to było takie proste.
                inna propozycja:

                nie wiem właściwie co rozumiesz przez grzech.

                Może tak:
                Bóg zostawił nam wskazówki, jak mamy żyć (my=katolicy, żeby nie było że Cię
                nawracam).
                Te wskazówki nie są po to, żeby życie utrudnić, ale żeby je uprościć.

                Grzech to postępowanie niezgodne z tymi wskazówkami. (takie utrudnianie sobie
                życia na własne życzenie)
                Złe nie dlatego, że ktoś tak powiedział, ale dlatego, że popełnienie grzechu w
                efekcie obraca się przeciwko temu kto go popełnia.

                NIe do końca rozumiem, dlaczego nie-katolików tak podnieca zastanawianie się co
                jest grzechem a co nie i rozpatrywanie mnóstwa okoliczności pod tym względem.
                Biskupom nie chodziło - jak rozumiem - o straszenie kogokolwiek, ale o wskazanie,
                że zgodnie z danymi nam przez Boga wskazówkami popieranie kogoś sprzeciwiającemu
                się prawu Bożemu doprowadzi do tragedii.

                I to by było na tyle, więc daj spokój z tym doszukiwaniem się grzechu bo Ciebie i
                tak to nie dotyczy.

                • samsaranathanal Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. 01.10.01, 15:07
                  Witaj

                  Dzięki za list. Przeczytałem uważnie. Odpowiadam szybko, bo czas mnie goni.

                  > Katolicy?
                  > bo jak już mówiłem wyżej mówienie o grzechu w stosunku do osób innych wyzwań
                  > jest nieporozumieniem.

                  Tak, chodziło o katolików
                  >
                  > > Według KK tak. Byli
                  > > współodpowiedzialni za wszystkie zbrodnie, Adolfa.
                  >
                  > ????
                  > albo jestem za głupi żeby zrozumieć,
                  > albo mówisz o wróżbitach???

                  Nie, nie mówię o wróżbitach. Chyba, że tylko wróżbici umieli w Rzeszy czytać ze
                  zrozumieniem (nie, to jednak też nie wystarczy - analfabeci mogli jeszcze słuchać
                  wystąpień Fuhrera). Adolf Hitler nie krył się specjalnie ani co do celów, ani co
                  do środków jakie zamierza użyć (jedyny wyjątek: Holocaust - tu nie ma dowodów, że
                  Hitler wydał polecenie "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"). Biegające
                  po ulicach miast bojówki nie zostawiały chyba wątpliwości? Noc Długich Noży?

                  >
                  > co znaczy: wiedzieli co hitler zrobi w przyszłości???
                  >

                  To znaczy: czytali i słuchali ze zrozumieniem. A także słuchali głowy KK, który
                  otwarcie mówił (póki ryzyko nie było za wielkie), że nie da się pogodzić
                  moralności chrześcijańskiej z narodowym socjalizmem (identyko jak dziś mówią
                  biskupi o głosowaniu na SLD).

                  > > W tym aspekcie głosowanie na
                  > > SLD jest grzechem - albo nie jest nim głosowanie na Adolfa Hitlera.
                  >
                  > żeby to było takie proste.

                  Nadal uważam, że jest to proste.

                  > inna propozycja:
                  >
                  > nie wiem właściwie co rozumiesz przez grzech.

                  Dla mnie definicja nie jest istotna (jestem niewierzący - grzechu w wymiarze
                  religijnym nie uznaję). Moje wątpliwości dotyczyły jedynie zgodności logicznej
                  czynów z deklaracjami. Jeśli ktoś ma inny pogląd na sprawy kanoniczne (np. co
                  jest grzechem) niż jego organizacja religijna, to coś tu jest nie tak. Albo
                  zbłądził - a wtedy są odpowiednie procedury, albo uważa, że jego organizacja myli
                  się w podstawowej sprawie: a wtedy może warto przemyśleć swoje w niej miejsce.

                  > NIe do końca rozumiem, dlaczego nie-katolików tak podnieca zastanawianie się co
                  > jest grzechem a co nie i rozpatrywanie mnóstwa okoliczności pod tym względem.

                  Po czym poznałeś, że jestem/byłem podniecony?

                  > Biskupom nie chodziło - jak rozumiem - o straszenie kogokolwiek, ale o wskazani
                  > e,
                  > że zgodnie z danymi nam przez Boga wskazówkami popieranie kogoś sprzeciwiającem
                  > u
                  > się prawu Bożemu doprowadzi do tragedii.

                  I o to chodzi! Jeśli wiesz, że jakiś koleś zamierza podłożyć bombę w przedszkolu
                  a ty go podwozisz na miejsce i życzysz powodzenia, to chyba KK uznaje to za
                  grzech? Przykład jest celowo skrajny - jednak różnica, dla katolika, nie powinna
                  być aż tak duża.

                  > I to by było na tyle, więc daj spokój z tym doszukiwaniem się grzechu bo Ciebie
                  > i
                  > tak to nie dotyczy.

                  Jeszcze raz: ja się nie doszukuję grzechu. Tylko sensu.

                  Dzięki za list, czekam na odpowiedź.

                  pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: AB Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: 194.181.74.* 24.09.01, 08:46
      Panie Adamie zważywszy, że mają to zrobić byli arcyzłodzieje wywodzący się z
      PZPR i ich sługusy to będzie bardzo trudne jeśli wogóle możliwe. Natomiast co
      do złodzieji w AWS i UW to ma Pan rację - w tej chwili właśnie za to zapłacili
      niesłychaną kompromitacją. Choć z drugiej strony to skąd Komuniści i Zaprzańcy
      mają takie duże poparcie. Czyżby tylu Komunistów i zaprzańców było w Polsce. A
      może tak jak Pan mówi - do kościułka i głos na komunistów. No tak ale
      wykolejeńców w Polsce było zawsze pod dostatkiem.
    • Gość: AB Re: 10.15 - poszedłem na Mszę Św.,przyjąłem Komunię Św. i poszedłem .. IP: 195.27.162.* 24.09.01, 09:59
      Brawo Adasiu - udalo Ci sie sprowokowac wiele osob. Ludzie czy wy naprawde nie
      znacie sie na zartach ...???

      PS. Moja tesciowa i kilka innych rencistek tez poszly na Msze Sw, przyjely
      Komunie Sw. i zaglosowaly na ... SLD. Zapytalem ja dlaczego popelnila ten
      grzech ciezki, przeciez ksiadz w kosciele sugerowal zupelnie cos innego.
      Odpowiedziala mi, ze wybrala czerwonych, bo za komuny kazdy mial prace i
      kazdego bylo stac na podstawowe artykuly codziennego uzytku ...
      I to dalo mi duzo do myslenia ...
    • Gość: eres Re: 10.15 - Poszedłem ze świeczkąi i z ogarkiem... IP: 212.244.106.* 24.09.01, 10:12
      Czyli zgodnie z porzekadłem "...świeczkę i diabłu ogarek". A jeżeli sądzisz, że
      komuniści to socjalistyczne świętoszki, to poczytaj gazety. Od lat prześcigają
      się styropianowcy z komuchami w rozkradaniu społecznego dobra. A sitwy
      polityków z gangsterami nie są wcale obce komuchom, choćby niedawne przypadki w
      wojew. pomorsko-kujawskim. Za niedługo rozpleni się to zjawisko w jeszcze
      większej mierze. A o rychłych fajerwerkach nepotymu i kolesiostwa już nie
      wspomnę.
      • Gość: polo Re: 10.15 - Poszedłem... IP: 212.244.77.* 24.09.01, 12:49
        Zaraz,zaraz..wkradł sie w ta rozmowe głupi błąd. Jestem katolikiem. Nie głosuje
        na skrajna prawicę, która w rzadach sie skompromitowała. Ale równiez na SlD,
        gdzie pełno jest jeszcze ludzi zwalczajacych Kosciół (pozostałości po PRL), a
        więc i mnie. Przykładem takiego reliktu przeszłości jest Urban. tak wiec wole
        centrum, choc trudno w tych czasach o dobrych polityków w Polsce i
        trzeba "strzelać".
        Jednak nigdzie Kościól nie mówil ,że glosowanie na SLD jest grzechem. Odradzał
        glosowanie na postkomunistów z ww. przeze mnie powodów, ale ujął to w ramach
        grzechu. Rada a dogmat to zupelnie coś innego. Tak więc nie dziwi mnie postawa
        Adama i wielu takich jak on i wcale ich nie krytykuję za to. I wcale nie
        zgrzeszył bo kierował sie swoim tak czy inaczej ukształtowanym sumieniem i
        doświadczeniami. Grzechem natomiast (choć raczej lekkim) jest nie pójście na
        wybory, bo to brak odpowiedzialności za losy państwa.Pzdr.
        • Gość: polo Re: 10.15 - Poszedłem... IP: 212.244.77.* 24.09.01, 12:52
          Gość portalu: polo napisał(a):

          > Zaraz,zaraz..wkradł sie w ta rozmowe głupi błąd. Jestem katolikiem. Nie głosuje
          >
          > na skrajna prawicę, która w rzadach sie skompromitowała. Ale równiez na SLD,
          > gdzie pełno jest jeszcze ludzi zwalczajacych Kosciół (pozostałości po PRL), a
          > więc i mnie. Przykładem takiego reliktu przeszłości jest Urban. tak wiec wole
          > centrum, choc trudno w tych czasach o dobrych polityków w Polsce i
          > trzeba "strzelać".
          > Jednak nigdzie Kościól nie mówil ,że glosowanie na SLD jest grzechem. Odradzał
          > glosowanie na postkomunistów z ww. przeze mnie powodów, ale nie ujął to w
          ramach
          > grzechu. Rada a dogmat to zupelnie coś innego. Tak więc nie dziwi mnie postawa
          > Adama i wielu takich jak on i wcale ich nie krytykuję za to. I wcale nie
          > zgrzeszył bo kierował sie swoim tak czy inaczej ukształtowanym sumieniem i
          > doświadczeniami. Grzechem natomiast (choć raczej lekkim) jest nie pójście na
          > wybory, bo to brak odpowiedzialności za losy państwa.Pzdr.

          sam narobiłem błędów: w drugim akapicie ma być:"nie ujął to w ramach grzechu"

    • Gość: prm Głupota to kalectwo, a z kalectwem trudno polemizować. IP: *.proszynski.pl 24.09.01, 13:10
      Gość portalu: Adam napisał(a):

      > zagłosować na SLD aby mogli oczyścić kraj z mętów i kolesiów oraz złodziei
      > którzy rozkradli kraj.

      To żeś się stary trochę pomylił, bo trudno oczekiwać od SLD żeby oczyścił kraj ze
      swoich członków.
      A jak chodzi o Mszę Św. itd. - Pan Bóg wybaczy ci i tę lekkomyślność, choć - w
      perspektywie skutków ubocznych dojścia byłej PZPR do władzy - to żeś się nie
      popisał. Cóż, głupota to kalectwo, a z kalectwem trudno polemizować. Ryczę Ci
      więcej rozsądku za cztery lata - oczywiście po Mszy Św.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka