Dodaj do ulubionych

"FAZ": Klerykalna lewica kontra liberalna prawica

05.10.05, 12:31
Po klęsce postkomunistycznej lewicy w wyborach parlamentarnych główna linia podziału politycznego w Polsce przebiega obecnie pomiędzy siłami lewicowo-klerykalnymi a prawicowo-liberalnymi - napisał niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Warszawski korespondent gazety Konrad Schuller zwraca uwagę, że na kilka dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Lech Kaczyński, kandydat PiS reprezentujący postawę - jak to określa Schuller - "patriotyczno-autorytarną", uwypuklił swój nowy "lewicowy" kurs. Kaczyński równocześnie przedstawia swego liberalnego i podkreślającego rolę rynku konkurenta, Donalda Tuska z PO, jako "pozbawionego serca sługę kapitalizmu".

Zdaniem "FAZ", Tusk miał kłopoty ze znalezieniem odpowiedzi na "zaskakujący lewicowy zwrot" Kaczyńskiego, co spowodowało spadek poparcia dla niego w sondażach. PO nie udało się szybko odejść od liberalnych postulatów gospodarczych, które stały się przedmiotem ataków, m.in. żądania wprowadzenia podatku liniowego. Korespondent uważa, że właśnie ten punkt programu PO uważany jest za przyczynę słabego wyniku we wrześniowych wyborach parlamentarnych.

Lech Kaczyński nie ogranicza się do mocniejszego akcentowania lewicowych wartości, lecz podkreśla także katolickie korzenie swojej partii - napisał "FAZ". Świadczy o tym - zdaniem gazety - przypominanie podczas wieców, że to on zakazał parady homoseksualistów w Warszawie. "Do końca życia będę kimś, kto chce pomagać innym. Do śmierci pozostanę katolikiem" - cytuje "FAZ" jedną z jego wypowiedzi. Dzięki takim wypowiedziom Lech Kaczyński pozyskał wsparcie "narodowokatolickiej" stacji radiowej Radio Maryja, słuchanej przez kilka milionów ludzi - czytamy w "FAZ".

Korespondent uważa, że otwarte poparcie "nacjonalistyczno- religijnej" prawicy dla Lecha Kaczyńskiego może stać się dla Tuska dogodną okazją do kontrataku. Tłumaczy, że Tuskowi trudno było dotychczas atakować "solidarnościowe" stanowisko Kaczyńskiego, gdyż do zwycięstwa potrzebuje głosów lewicowego centrum. Dlatego Tusk bardzo ostrożnie forsował swój liberalny program.

Coraz bardziej widoczny sojusz Kaczyńskiego z fundamentalistyczną prawicą stwarza Tuskowi możliwość rozpoczęcia ataku, za pomocą którego może dotrzeć on do "osieroconego" elektoratu lewicy. Po wyborach parlamentarnych Tusk zaczął mocniej podkreślać tę kwestię w swej kampanii. "FAZ" przypomina w tym kontekście wypowiedź kandydata PO - "Polsce potrzebne jest kierownictwo, które nikogo nie wyklucza" oraz stanowisko, że prawa ludzi, którzy mają inny pogląd na świat, muszą być tam samo chronione jak prawa wierzących.

--
My sygnaturka is my castle ;)
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka