Zgadzam sie z diagnozą a załuge za stan rzeczy przypisuje reformatorskiemu
majstrowaniu przy maturze przez Ministerstwo Edukacji (czy czego tam innego) i
zabiegom Związku Nauczycielstwa Polskiego (członkowie to głownie nauczyciele
zajec technicznych, zawodowych i przysposobienia obronnego) aby łatwiej,
gorzej, bezstresowo - wtedy wyniki nauczania sa wspaniałe i mozna sie nimi
chwalić na lewo i prawo. A to, ze wiedza i umiejetności naszych maturzystów ma
sie do wiedzy i umiejetnosci rówieśników z Zachodu i Wschodu jak pięść do nosa
to już problem tej młodzieży a nauczycieli. Co byście powiedzieli aby tak
przykładowo kuć gębę "profesorom" licealnym jeśli ich byli uczniowie nie
dostaną się gremialnie na studia?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.