Dodaj do ulubionych

Wolność zgromadzeń kontra "moralność publiczna"

27.11.05, 15:10
Wolność zgromadzeń, obok wolności zrzeszania się, jest fundamentem społecznej
samoorganizacji i społeczeństwa obywatelskiego. Zamachy na tę wolność w
związku z wywołującymi silne emocje społeczne manifestacjami czy marszami pod
pozorem "moralności", "porządku" i "chrześcijańskich wartości" pokazują, że
nie wypracowano dotąd w III RP klarownego zakresu tej wolności - niewątpliwie
niebezwzględnej.Rzecznicy moralności coraz częściej jednak odwołują się do
prawa i do argumentacji wypowiadanej w języku prawniczym. Najczęściej są to
zresztą osoby, które uważają, że ponad prawem państwowym jest prawo wyższe
mające moc uchylania norm prawa państwowego, czyli przyjmują
prawnonaturalistyczną filozofię prawa w jej konfesyjnej wersji. [_1_]. Czy
jednak należy przyjąć, że wolność organizowania "marszów równości" czy innych
parad są z punktu widzenia polskiego prawa kontrowersyjne, sporne, wątpliwe a
może i jawnie z nim sprzeczne, jak uważają niektórzy?
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4487
W jaki sposób marsz domagający się równych praw może wywoływać zgorszenie -
pozostaje niedocieczoną tajemnicą dla mnie, co mogę włożyć na karb mojej
niezdolności do empatii z fanatykami obyczajowymi. Zrozumiałbym te wywody,
gdyby plan imprezy przewidywał publiczne uprawianie seksu, ale tutaj nie
miałoby wielkiego znaczenia czy miałby to być seks homo czy heteroseksualny -
oba przypadki byłyby wykroczeniem z art. 51 KW. Jeśli jednak pokojowy marsz
homoseksualistów może być zgorszeniem dla niektórych ludzi, to znaczy, że
idzie tutaj w istocie o to, że samo istnienie homoseksualistów jest dla nich
gorszące. Z tego co się orientuję, katolicki system moralny nie uważa już
homoseksualizmu za obrazę Pana Boga, lecz same praktyki homoseksualne, a w
czasie Marszu o żadnych "praktykach" mowy nie było.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka