Re: Davidmors ; sredni4 i inne takie
Muszę przyznać, od dłuższego czasu z uwagą i uśmiechem na ustach czytam wasze
posty. Muszę przyznać, że nie wiem, czy wasze opinie brać na poważnie, czy
święcie wierzycie w ten skrajnie subiektywny obraz rzeczywistości, który cechuje
radiomaryjne poczucie oblężenia i zaszczucia sb-kami, żydomasonami, hydrami
rozmaitego rodzaju otaczającymi zewsząd, czy to tylko prowokacja nadająca
kolorytu tej dyskusji. Jakkolwiek, bez was było by tutaj trochę nudno, a na
pewno mniej zabawnie.
Współczuję, jeśli bierzecie te wszystkie paranoiczne teorie na poważnie. I nie
chodzi o skrzywiony światopogląd, tylko o emocjonalne odbieranie rzeczywistości
politycznej. Wyobrażam sobie takich dwóch bidnych typków siedzących przed
tefałką i pieniących się co 5 minut. Żyd tu, esbek tam, komuch puka do drzwi,
liberałowie, libertyni na ulicach, a to wszystko to jedna, wielka komunistyczna
międzynarodówka, która wraz z masonami czycha na każde wasze potknięcie, nastaje
na świętości wszelkie, epatuje zgniłą tolerancją, fałszywym dobrem, manipulując
masami. Więc jesteście sami walcząc z wielogłową hydrą. Smutne, heh.
Współczuję też braku dystansu do polityki, do rzeczywistości, w końcu do samych
siebie. Polecałbym wizytę u psychologa, ale jak wieść niesie, większość to
żydzi, robiący pranie mózgu porządnym katolikom, tak że żydami stać się mogą.
Na zakończenie - czytaliście Don Kichota? Bo te wiatraki, z którymi walczycie
moi drodzy przyjaciele, mimo iż wydają się wam wielkie, złowieszcze, czy groźne,
one zwyczajnie nie istnieją. Tyle, że bez urojonych wrogów - wasze postrzeganie
świata by się zwyczajnie załamało, nie mielibyście gdzie skanalizować goryczy i
złości...
Powodzenia w walce towarzysze ;)
laaazy
-----
"Spieprzaj dziadu!" - Lech Kaczyński, Prezydent IV RP