Dodaj do ulubionych

Leviatan vs. górnicy

17.12.05, 11:30
Nie wiem, jak wy, ale ja co do tego, czy należy im się wcześniejsza emerytura
nie mam cienia wątpliwości...
Osobiście uprzejmie dziękuję za taką emeryturę, o której wiem, że żaden
człowiek, który ją dla mnie efektywnie w produkcji (a tylko tam się tak
naprawdę tworzy majątek narodowy do podziału) wypracował, sam nie miał szans
na jej pobieranie.

Czy nie uważacie też, że nagonka pracodawców i mediów na górników jest
głęboko niemoralna i pozostaje w jaskrawej sprzeczności z naukami Jana Pawła
II,którymi do niedawna te same media i my wszyscy dosłownie się
zachłystywaliśmy?

Edytor zaawansowany
  • elfhelm 17.12.05, 11:32
    Wcześniejsza emerytura dla górnika - jak najbardziej. 25 lat pracy - można
    przyjąć. Tyle, że niech z tego 15 lat będzie pod ziemią, a nie że zdarzają się
    przypadki, że pod ziemia był jakieś 5 lat. Bo to już patologia.
  • bonobo44 17.12.05, 11:51
    elfhelm napisał:

    > Wcześniejsza emerytura dla górnika - jak najbardziej. 25 lat pracy - można
    > przyjąć. Tyle, że niech z tego 15 lat będzie pod ziemią, a nie że zdarzają
    > się przypadki, że pod ziemia był jakieś 5 lat. Bo to już patologia.

    na www.zzg.org.pl/prawo1.htm może Pan wyczytać, że
    o emeryturę na podstawie art. 39 w związku z art. 184
    tzn. poprzez obniżanie wieku emerytalnego (65 lat dla mężczyzn)
    o 6 miesięcy za każdy rok pracy górniczej
    wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pod ziemią...
    Zatem przypadki, o których Pan pisze, że się rzekomo "Zdarzają" można moim
    zdaniem spokojnie między bajki włożyć...
    jeśli bowiem miałyby m-ce, to stanowić by musiały wynik zwyczajnego oszustwa
    ściganego na mocy prawa... a o przestępstwach tu nie dyskutujemy, tylko o
    praktyce społecznej, prawda?

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • elfhelm 17.12.05, 11:54
    zależy co się uznaje za "pracę górniczą pod ziemią" i jak to się interpretuje.
  • bonobo44 17.12.05, 12:21
    elfhelm napisał:

    > zależy co się uznaje za "pracę górniczą pod ziemią" i jak to się interpretuje.

    rozumiem, że coś podobnego miał też na myśli kum.z.antałówki...
    czy chodzi o dozór górniczy najniższego szczebla (sztygarów zmianowych)?
    czy może o "leserów", którzy wyręczają się pracą kolegów?
    to drugie jest w gestii nadzoru tych pierwszych, a dziś już raczej nikt sobie
    nie może pozwolic na "olewanie" roboty, więc raczej nie o to...

    wszelkie inne nadużycia w tym względzie stanowią zwykle naruszenie prawa i
    powinny być z całą surowością tego prawa ścigane (w szczególności zjazdy dołowe
    podlegają przecież kontrolom, jako objęte ścisłą ewidencją)...

    wszystkie przypadki takich nadużyć powinny też być zgłaszane przez
    współpracowników i pracowników w ich własnym najlepiej pojętym interesie
    społecznym... najwyższy czas, zebyśmy wyzbyli się fałszywego wstydu w tym
    względzie... w takiej Skandynawii, np., to jest norma społeczna i dlatego
    właśnie, a nie z jakichkolwiek innych względów korupcja jest tam najniższa na
    świecie... inaczej nigdy nie pozbędziemy się patologii, w skrajnych przypadkach
    nawet takich, jak te znane z łódzkiego pogotowia... o których ponoć "wszyscy
    wiedzieli"

    8(44

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • bonobo44 17.12.05, 18:47
    emari napisała:

    > Bonobo to Jan Paweł II uczył, że mamy utrzymyć górników? W czasie, której
    > pielgrzymki o tym mówił? Pytam - bo mi umknęło...

    Górnicy utrzymują się sami i utrzymują na dodatek zapewne jeszcze i Ciebie, jak
    dobitnie pokazałem Ci to poniżej...

    A co do właściwych słów naszego Papieża najbardziej do Twojego "pytania" pasują
    chyba te o znaczeniu prawdy w życiu publicznym (04:25 1,9MB)
    bi.gazeta.pl/im/9/2639/m2639429.mp3
    a - co musze stwierdzić ze smutkiem - w najmniejszym stopniu
    słowa wypowiedziane przez Jana Pawła Wielkiego podczas jego pamiętnego
    wystąpienia w Gdańsku: "W imię przyszłości człowieka i ludzkości trzeba było
    wypowiedzieć to słowo: Solidarność" (01:21 1,86MB)
    bi.gazeta.pl/im/7/2633/m2633897.mp3
  • bonobo44 17.12.05, 21:47
    A czy pamiętacie, gdy powtórzył te słowa na progu nowego milenium
    mówiąć o "Obliczach Ojczyzny" i pytając o "Przyszły kształt Rzeczypospolitej" ?
    (07:06 3,1MB)
    ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/4/2639/m2639434.mp3
    Jaką odpowiedź da Polska ?
  • kum.z.antalowki 17.12.05, 11:40
    Gdyby to chodziło o tych, którzy faktycznie ciężko pracują, a nie o tych, którzy
    się na nich "wiozą" - sprawa byłaby o wiele prostsza i bardziej jednoznaczna
    moralnie...
  • bonobo44 17.12.05, 11:53
    kum.z.antalowki napisał:

    > którzy się na nich "wiozą"

    możesz nam tu przybliżyć, co masz na myśli?
  • dziejas 17.12.05, 11:57
    Oczywiscie nie mam nic przeciwko wczesniejszym emeryturom dla gornikow - pod
    warunkiem jednak, ze wysokosc wyplacanego swiadczenia bedzie proporcjonalna do
    wysokosci odprowadzonych w tym czasie skladek. nie orientuje sie dokladnie czy
    tak ta sprawa ma wygladac - jezeli tak to ok.

    pozdr.
    --
    Katalog Stron
  • bonobo44 17.12.05, 13:07
    dziejas napisał:

    > Oczywiscie nie mam nic przeciwko wczesniejszym emeryturom dla gornikow - pod
    > warunkiem jednak, ze wysokosc wyplacanego swiadczenia bedzie proporcjonalna
    > do wysokosci odprowadzonych w tym czasie skladek. nie orientuje sie dokladnie
    > czy tak ta sprawa ma wygladac - jezeli tak to ok.
    >
    > pozdr.


    Również pozdrawiam i mam nadzieję, że obiecane ostatnio posunięcia rządu
    wreszcie położą definitywnie kres odkładaniu tej trudnej sprawy ad infinitum:


    << PAP, pi 15-12-2005 , ostatnia aktualizacja 15-12-2005 17:09

    PRZEGLĄD PRASY. "Rzeczpospolita" pisze, że rząd zmierza do likwidacji
    kosztownego systemu emerytalnego dla górników. Według dziennika rząd chce, by
    górnicy podlegali tak zwanej ustawie pomostowej, która ma zastąpić przyznawane
    dziś wcześniejsze emerytury

    Dziennik przypomina, że niedawno rząd Marcinkiewicza wycofał z Trybunału
    Konstytucyjnego skargę na ustawę, dającą odrębne emerytalne przywileje
    górnikom. Teraz, jak powiedział "Rzeczpospolitej" rzecznik rządu Konrad
    Ciesiołkiewicz, w Komisji Trójstronnej trwają prace nad projektem ustawy
    pomostowej, która będzie dotyczyć także górników. Rządowi chce pomóc Aleksander
    Kwaśniewski. "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że w najbliższych dniach wręczy
    Kazimierzowi Marcinkiewiczowi gotowy projekt ustawy pomostowej. Emerytury
    pomostowe mają znacznie ograniczyć możliwość wcześniejszego przechodzenia na
    emeryturę - mogliby to robić tylko pracownicy zatrudnieni w szkodliwych
    warunkach - i zmniejszyć wydatki państwa. Więcej na ten temat
    w "Rzeczpospolitej">>
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3068716.html

    Przypominam też, ze górnicy swego czasu sami przedstawili projekt stosownej
    ustawy (a nie ograniczyli się li tylko do wyeksponowanej przez media "zadymy"):

    <<Obecnie górnicy, pracujący pod ziemią, mogą ubiegać się o emeryturę już po
    ukończeniu 45 lat. Nowe przepisy przesuwają tę granicę aż o 20 lat. Górnicy nie
    chcą się na takie rozwiązanie zgodzić. Argumentują, że wielu z nich – głównie
    ze względu na pracę w bardzo trudnych warunkach – nie dożyje 65. roku życia.
    Potwierdzają to statystyki – średnia długość życia górnika wynosi 64 lata.

    Górnicy opracowali własny projekt ustawy, gwarantujący im wcześniejszą
    emeryturę. Podpisało się pod nim 130 tysięcy osób. >>
    www.rmf.fm/fakty/?id=84229

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • dziejas 17.12.05, 13:53
    hmmm... no nie wiem czy o to mi chodzilo. generalnie jest mi wszystko jedno
    kiedy ktos przechodzi na emeryture. jak dla mnie moga isc nawet po 1 miesiacu.
    najwazniejsze aby kwota swiadczenia byla wprost proporcjonalna do wielkosci
    wplaconych skladek.

    pozdr.
    --
    A gdzie na wakacje?
  • bonobo44 17.12.05, 15:00
    dziejas napisał:

    > hmmm... no nie wiem czy o to mi chodzilo. generalnie jest mi wszystko jedno
    > kiedy ktos przechodzi na emeryture. jak dla mnie moga isc nawet po 1
    > miesiacu.
    > najwazniejsze aby kwota swiadczenia byla wprost proporcjonalna do wielkosci
    > wplaconych skladek.

    nie znam bliższych szczegółów ostatnich propozycji strony rządowej (może ktoś
    okaże się w tym miejscu bardziej pomocny?); wierzę jednak, że wszystko zmierza
    we właściwym kierunku, o który przecież wielu z nas, w tym także i Tobie
    chodzi, co mnie cieszy, bo zawsze miałem wysokie mniemanie o instynkcie
    samozachowawczym i poczuciu solidarności, nie wspominając o elementarnmej
    przyzwoitości, zwykłych ludzi w naszym kraju (w odróżnieniu od - zdawać by się
    mogło - zupełnego braku takowego u naszych elit, niestety 8(


    Dlatego zresztą uważam, że byłoby niewybaczalne, gdyby takie stare bonobo, jak
    ja, pozwalało sobie na jakieś szczególnie emocjonalne podejście do tego
    kreowanego przez media i grupy nacisku pracodawców tematu zastępczego, jakim w
    mojej opinii jest niniejszy temat emerytur górniczych, a który to temat
    powinien obecnie rzeczywiście stanowić pole do POPiSu dla rządzących, a nie do
    przepychania się z furią tu na dole i na własne nasze życzenie... nie naszą
    rolą jest dzielić polską biedę, ani wskazywać drogi wychodzenia z niej...

    po to wybraliśmy swoich reprezentantów, aby oni mogli się wykazać tak, żeby i
    wilk był syty i przynajmniej niektóre owce ocalały, zanim całe stado zostanie
    pożarte ze szczętem z oczywsitą szkodą dla oślepłych od wielu lat pasterzy i
    gospodarzy, mając przy tym na uwadze, że ten ostatni gatunek może
    zawsze wystawić dotkliwą - bardziej niestety dla nich niż dla samych wilków -
    reprezentację "baranów"...


    A tymczasem, Ty...
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • dziejas 18.12.05, 19:38
    bonobo44 napisał:
    > nie znam bliższych szczegółów ostatnich propozycji strony rządowej (może ktoś
    > okaże się w tym miejscu bardziej pomocny?); wierzę jednak, że wszystko
    > zmierza we właściwym kierunku, o który przecież wielu z nas, w tym także i
    > Tobie chodzi, co mnie cieszy, bo zawsze miałem wysokie mniemanie o instynkcie
    > samozachowawczym i poczuciu solidarności, nie wspominając o elementarnmej
    > przyzwoitości, zwykłych ludzi w naszym kraju (w odróżnieniu od - zdawać by
    > się mogło - zupełnego braku takowego u naszych elit, niestety)

    hmmm... chyba zbyt pochopnie mnie posadzasz o poczucie solidarnosci. gornicze
    emerytury nie interesuja mnie tak dlugo jak dlugo nie musze do nich doplacac.
    jezeli bede musial oddawac jakas czesc (nawet bardzo znikoma) na ten cel -
    jestem przeciwny. nie ma mowy o zadnej solidarnosci, przyzwoitosci (ktore to
    slowo uwazam za mocno naciagane) i inne tego typu zagrywki.
    podsumowujac - nie intersuja mnie sprawy innych jezeli nie ida na nie moje
    pieniadze.

    a tak na marginesie... nalezy mnozyc bogactwo a nie dzielic biede.

    pozdr.

    --
    A gdzie na wakacje?
  • frank_drebin 17.12.05, 12:03
    Umowmy sie gornicy nie goruja zapewne inteligencja. Zaznacze jedno prawa nabyte
    powinne byc szanowane gornikow tez. Ale od teraz jak idziesz do kopalni bo
    umiesz tylko machac lopata to robisz to na wlasne ryzyko i zadnych przywilejow.
  • elfhelm 17.12.05, 12:16
    W sumie racja. Ale generalnie trudno wymagać, by ktoś do 65 r. przez 45 lat
    łopatą machał?
  • bonobo44 17.12.05, 12:29
    elfhelm napisał:

    > W sumie racja. Ale generalnie trudno wymagać, by ktoś do 65 r. przez 45 lat
    > łopatą machał?


    zwłaszcza, ze średni czas życia górnika sięga... 64 lat vs. 70,5 w całej
    populacji mężczyzn w Polsce (wliczając w to także tych górników)

    ponadto... praca w górnictwie, to dziś bynajmniej nie wyłącznie "machanie
    łopatą" i kilofem, jak wielu je kojarzy (zapewne jeszcze w zestawieniu z
    pracownikami zieleni miejskiej lub pracownikami wspomagającymi koparki przy
    kopaniu rowów na trawnikach... może jeszcze ptaszki, świeże powietrze i
    słoneczko?)

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • bonobo44 17.12.05, 12:45
    frank_drebin napisał:

    > Umowmy sie gornicy nie goruja zapewne inteligencja.


    Dobrze, ze dodałeś to "zapewne"...

    Swego czasu sam przepracowałem jako pracownik fizyczny
    miesiąc w hucie na jednym ze stanowisk na wylocie walcarki
    bruzdowej przy rozpalonym metalu. Doskonale też wiem, co to znaczy, gdy trzeba
    przepuścić przez siebie na dniówke średnio nawet 10 butelek mineralnej...
    wiem też, że bez "okien", które w tym zawodzie sięgają nawet połowy
    czasu pracy, praca w tych warunkach zabiłaby niemal każdego w przeciągu takiego
    miesiąca... po to one jednak zostały wprowadzone, żeby była znośna.

    Zapamiętałem tych ludzi (w większości pracowników fizycznych w końcu) jako
    osoby obdarzone bez wyjątku niezwykłą (zaskakującą przynajmniej dla mnie)
    inteligencją i - moze nieco szorstką - ale wysoką kulturą osobistą, której
    niejeden "inteligencik" z dyplomem nie dopracuje się przez całe swoje życie...
    Radykalnie wpłynęło to na moje wcześniejsze wyobrażenia o ludziach pracy
    fizycznej...
    Nabrałem do nich szacunku i wiem, że jeśli decydują się grupowo na jakiś krok,
    wynika to z ich osobistego wewnętrznego przekonania (nikt nimi nie posteruje,
    nie w naszym kraju)...
    Potwierdziły to później w całej rozciągłości wydarzenia sierpniowe (które nota
    bonobo antycypowałem właśnie ze względu na to moje pamiętne doświadczenie pracy
    z tym zespołem ludzi)...

    Dokładnie tacy sami są górnicy... są tam oczywiście różni ludzie, jednak
    przykład "hajera przodowego" ze znanego polskiego serialu to przykład dobry
    jedynie do leciuchnej burleski z mocnym przymrużeniem oka (przy której sami
    górnicy doskonale się bawią, jak przypuszczam)...
    do pracy pod ziemią (podobnie, jak przy roztopionym metalu) konieczna jest
    wrodzona inteligencja praktyczna poparta rozległą wiedzą... nie ma tam miejsca
    dla "tępych ryli", jak to sobie tu wielu wyobraża...

    Skąd wiem? Ano zdarzało mi się zjeżdżać i w podziemia kopalń. Wiem, że samo
    dotarcie (często parę kilometrów) do miejsca pracy (np. do przodka) zajmuje w
    tych warunkach w sumie w te i we wte często parę godzin napiętej uwagi i
    niemałego wysiłku, po których (nawet nic nie robiąc fizycznie) człowiek już
    miewa zwyczajnie dość. Co dopiero, gdy parę godzin musisz jeszcze w tych
    warunkach zasuwać jak mały samochodzik... ciężarowy. Wszystkie te stalowe
    elementy, które wędrują przy pomocy rolek i przenośników w hucie, teraz - co
    prawda już nie białe ani czerwone, jak w hucie w momencie ich wytwarzania,
    górnik przodowy targa na przodku na własnych barkach często w pojedynkę, niczym
    jakiś heros (mam taki obrazek wciąż przed oczami) - biegiem,
    żeby w ogóle poradzić sobie z ciężarem. To nie jest li tylko "knefologia", jak
    na wielu hutniczych stanowiskach i naprawdę niewielu górniczych.
    Przypomina raczej ten wielogodzinny "zapieprz", jaki związany jest z okresowym
    comiesięcznym przeglądem hali produkcyjnej (pracujesz w tym zawodzie, więc
    wiesz, co mam na myśli) lub związany w hutnictwie z sytuacjami awaryjnymi, gdy
    trzeba wyręczać maszyny w tym, czego nie udało się zrealizować w normalnym
    trybie przy ich udziale.

    Byłem też na przodku w momencie niewielkiego wyrzutu skał. Odpadł spod stropu
    od strony urabianej ściany kęs calizny węglowej wielkości szafy. Każdy, kto
    przechodziłby w tym miejscu (a sam przechodziłem tamtędy wielokrotnie w ciągu
    tych paru godzin pracy) już by nie żył.
    To jednak małe piwo. Najgorsze trwało kilka minut po wyrzucie, po którym w
    mgnieniu oka zrobiło się zupełnie carno od pyłu węglowego, a wszyscy zamarli w
    oczekiwaniu możliwego wybuchu tego pyłu, który zabiłby nas wszystkich, lub o
    wiele większego tąpnięcia, jakie mogło pójść w ślad za pierwszym. Skończyło się
    na strachu, więc żyję. Po tym zdarzeniu wyczuwało się szczególnie napiętą
    atmosferę między tymi ludźmi (skończyły się nawet te nieliczne zwykłe żarty
    słowne, które gdzie indziej zwykle potrafią rozładować podobnie napięte
    sytuacje - nie tam, nie w takim miejscu). Oni są w pełni świadomi czyhających
    na nich zagrożeń. A to tam codzienność...
    Na "Zofiówce" ostatnio w podobnej sytuacji nastąpił wyrzut skał i metanu, który
    niemal w jednej chwili który zabił 3-ch pracujących w tym miejscu górników.
    Natura nie dała im żadnych szans... [']['][']
    W Jastrzębiu zapanowała żałoba, której reszta kraju raczyła nawet nie zauważyć
    (rodziny górników też wiedzą, że ich mężowie idą codziennie na śmierć, niemal
    jak współcześni gladiatorzy, tyle, że te ich tragedie rozgrywają sie w
    samotności zwykle niewielkich grup uwięzionych, czy to w pożarze czy pod
    zawałem stropu, czy atakowanych przez niewidzialnego wroga, który zabija bez
    litości często po jednym hauście - pozornie niczym nie różniącego się od
    zwykłego - powietrza).

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • jacekm22 17.12.05, 12:50
    A czy normalne jest ze WSZYSCY pracujacy polacy beda sie musieli zrzucac na te
    emerytury ???
  • bonobo44 17.12.05, 13:24
    jacekm22 napisał:

    > A czy normalne jest ze WSZYSCY pracujacy Polacy beda sie musieli zrzucac na te
    > emerytury ???


    A kto Ci to powiedział?

    • 3.616.800.000 zł to podatek z pracy górników węgla
    kamiennego (suma podatku dochodowego od osób fizycznych, prawnych oraz od
    towarów i usług) opłacony w 100% za rok 2004
    (niemal nic z tego do nich nie wróci !!!)


    • 2.855.000.000 zł to składki górników na ZUS
    z samego tylko górnictwa węgla kamiennego
    zapłacone w 100% w samym tylko 2004 roku
    (kto chce niech wyliczy, jaki procent z tego pójdzie na emerytury górnicze)
    wielu z nas mogłoby się zdziwić...

    • Zatem pytanie brzmi raczej "ILE to górnicy dopłacają do NASZYCH emerytur?",
    a nie, ile my im dopłacimy...

    W 2004 roku:
    - srednia cena produkcji wegla: 157 zl/t
    - srednia cena zbytu wegla: 188 zl/t
    - roznica: ponad +30 zl/t !
    - srednia cena zbytu wegla na eksport (w tym 20 mln t do UE): 205 zł
    (- roznica: blisko +50 zl/t !)
    - produkcja: 99 mln t

    zaokraglajac do 100 mln t, uzyskuje sie wynik netto gornictwa polskiego w 2004
    r: + 3 miliardy zl (dokladniej + 2 706,9 mln zl netto)

    Tego samego rzędu - jak widać - są wpłaty do budżetu z tytułu podatków i drugie
    tyle z tytułu opłat na ubezpieczenia społeczne. Z powyższej nadwyżki spłacane
    sa m.in. zaległe zobowiązania na ZUS!

    • Bynajmniej niczego im nie darowano!!!

    Wynik finansowy netto górnictwa wegla kamiennego w 2004 r. wyniósł 2,7 miliarda
    złotych, przy pełnej realizacji naleznych bieżących płatnosci wobec ZUS, FP,
    FGSP, budżetu państwea oraz NFOŚ i WFOŚ.
    Notowane od ub. roku zyski idą w częsci (poza inwestycjami) na stopniowe
    pokrycie dotychczasowych zobowiązań górnictwa węgla kamiennego (saldo
    zobowiazania-naleznosci na poziomie 6,3 mlr zł na koniec 2003 r.). Widzimy, ze
    przy zarzuceniu inwestycji górnictwo byłoby w stanie splacic calosc swoich
    zobowiazan z własnego zysku w ciagu zaledwie 2 lat i paru m-cy!!! W
    zobowiazaniach długoterminowych (na k.2004 wyniosły 2,5 mlr zł) kwota 2,1 mlr
    zł to ODROCZONE zobowiązania wobec ZUS z tytulu składek emerytalnych, na
    ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

    Zapytasz pewnie o źrodło - proszę bardzo: punktowany przez były KBN jako naukowy
    miesięcznik "Wiadomosci Górnicze" 5/2005


    Zatem Ty tam kilometr pod ziemią w 45-stopniowym upale i 100% wilgotnosci, w
    pyle kamiennym wyżerającym Ci płuca...
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264

    podczas, gdy Twoi rodacy będą Cię w zamian (rozkoszując się w lecie ciepłym
    słoneczkiem, a zimą rzeźkim zimowym powietrzem tu na górze) gromadnie opluwać,
    poduszczani przez mające pełnić rolę informacyjną, a nie dezinformacyjną
    (prostowanie ich kłamstw nie powinno być tu moją rolą tylko zadaniem rzetelnej
    pracy dziennikarskiej) naszych mediów 8(
  • snajper55 17.12.05, 13:28
    bonobo44 napisał:

    > • 3.616.800.000 zł to podatek z pracy górników węgla
    > kamiennego (suma podatku dochodowego od osób fizycznych, prawnych oraz od
    > towarów i usług) opłacony w 100% za rok 2004
    > (niemal nic z tego do nich nie wróci !!!)

    To emerytury są finansowane z podatków ??? To może jeszcze VAT dolicz.

    > • 2.855.000.000 zł to składki górników na ZUS
    > z samego tylko górnictwa węgla kamiennego
    > zapłacone w 100% w samym tylko 2004 roku
    > (kto chce niech wyliczy, jaki procent z tego pójdzie na emerytury górnicze)
    > wielu z nas mogłoby się zdziwić...

    ZUS to nie tylko emerytury.

    > • Zatem pytanie brzmi raczej "ILE to górnicy dopłacają do NASZYCH emerytur?",
    > a nie, ile my im dopłacimy...

    Pytanie oczywiście brzmi, ile będziemy musieli dopłacać do górniczych emerytur.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 13:54
    snajper55 napisał:

    > To emerytury są finansowane z podatków ??? To może jeszcze VAT dolicz.

    oczywiście - a myslisz, ze z czego się biorą emerytury (i pensje) urzędników
    administracji państwowej i służb państwowych (wojska, policji, strażaków,
    celników, pracowników więziennictwa, prawników i prokuratorów, pracowników
    pogotowia, pielęgniarek i lekarzy, nauczycieli i pracowników naukowych wyższych
    uczelni)? z powietrza?

    > ZUS to nie tylko emerytury.

    czytaj proszę ze zrozumieniem
    "Wynik finansowy netto górnictwa wegla kamiennego w 2004 r. wyniósł 2,7
    miliarda złotych, przy PEŁNEJ realizacji należnych bieżących płatnosci wobec
    ZUS, FP, FGSP, budżetu państwea oraz NFOŚ i WFOŚ."
    obejmuje to także wszelkie "zobowiązania wobec ZUS z tytulu składek
    emerytalnych" jak rownież "na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne"

    > Pytanie oczywiście brzmi, ile będziemy musieli dopłacać do górniczych
    > emerytur.

    Mylisz się i to diametralnie! A jeśli uważasz, że jest inaczej, przedstaw
    proszę własne dane na poparcie swojej tezy, a nie podpieraj się proszę
    obiegowymi, wyssanymi z palca opiniami.

    To na tej podstawie własnie - i bazując na twojej i naszej niewiedzy - Lewiatan
    zaskarżył ostatni "przywilej" tej grupy społecznej - "przywilej" do wyzwolenia
    od niewolniczej pracy jeszcze przed smiercia 8(
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,3056769.html

    Ludzie nie dajmy sie zwariowac...
    Pracodawcy, to ci, ktorzy rządzą tym panstwem, a chca tej władzy coraz wiecej.

    Oni chcą neoliberalnego kapitalizmu i gleboko maja wasze i górników emerytury.

    Widać z powyższego, że gdyby im dać taką pełnię władzy,
    żaden statystyczny górnik nie dociągnie do emerytury.

    A później pójdzie kolej na resztę.

    W supermarketach i w bankach już żaden pracodawca nie liczy się z ISTNIEJĄCYM
    ZRÓZNICOWANYM PRAWEM PRACOWNICZYM, siłą rzeczy zróżnicowanym, bo biorącym z
    koniecznosci pod uwagę charakter prac wykonywanych przez daną grupe pracowników
    najemnych... to samo dotyka innych sprywatyzowanych sfer gospodarki.

    Stąd ich presja na zmianę prawa po ich mysli. Uciekną się w tym celu do kazdej
    niegodziwości, nie wyłączając nagonki jednych grup pracowniczych przeciwko
    innym, a w taką daliśmy się ostatnio wszyscy wmanewrować.

    Wszystko po to, by zwiększyć swoje zyski. Górnictwo jeszcze nie upadło mimo
    podobnych wysiłków z ich strony (centralne sztuczne wykreowanie przepasci
    między sektorem górniczym i energetycznym). To szuka się teraz sposobów jego
    zniszczenia poprzez biologiczne wyniszczenie przedstawicieli tego zawodu
    (obecnie nie kształci się już młodych górników - pozamykano zawodowe szkoły
    górnicze; zawód górnika dogorywa).

    Podupadły sektor łatwo będzie przejąć w ręce prywatne, a wówczas ci sami
    pracodawcy zapewne sami wystąpią o zwolnienia ze składki emerytalnej dla swoich
    pracowników, pod pretekstem, że przecież ŻADEN GÓRNIK NIE DOŻYJE U NICH WIEKU
    EMERYTALNEGO!

    A po górnictwie przyjdzie kolej na resztę. Czy takie ma być to wasze państwo, o
    które walczyliscie w Sierpniu?
    Ono przestaje być wasze - ono w coraz większym stopniu WRAZ Z WAMI staje się
    własnoscią waszych pracodawców.

    Oni ze swej strony od was będą teraz jedynie żądali, żebyscie nauczyli się
    pokornie ten fakt akceptować. Tak jednak nie musi być, jeśli przypomnicie sobie
    o co w tym wszystkim chodziło... a chodziło przecież o SOLIDARNOŚĆ SPOŁECZNĄ !

    Ni mniej, ni więcej - o zwykłą ludzką solidarnosc na dobre i na złe!
    O solidarnosć wolnych, a nie niewolących się nawzajem ludzi, którzy
    dziś zdają sie cieszyć, ilekroć mogą dokopać bliźniemu, chociażby
    niesprawiedliwym, podyktowanym głęboko zaindoktrynowaną zawiscią...
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • snajper55 17.12.05, 14:00
    bonobo44 napisał:

    > oczywiście - a myslisz, ze z czego się biorą emerytury (i pensje) urzędników
    > administracji państwowej i służb państwowych (wojska, policji, strażaków,
    > celników, pracowników więziennictwa, prawników i prokuratorów, pracowników
    > pogotowia, pielęgniarek i lekarzy,nauczycieli i pracowników naukowych wyższych
    > uczelni)? z powietrza?

    Ze składek emerytanych, a nie z podatków.

    > > ZUS to nie tylko emerytury.
    >
    > czytaj proszę ze zrozumieniem
    > "Wynik finansowy netto górnictwa wegla kamiennego w 2004 r. wyniósł 2,7
    > miliarda złotych, przy PEŁNEJ realizacji należnych bieżących płatnosci wobec
    > ZUS, FP, FGSP, budżetu państwea oraz NFOŚ i WFOŚ."
    > obejmuje to także wszelkie "zobowiązania wobec ZUS z tytulu składek
    > emerytalnych" jak rownież "na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne"

    No rzeczywiście, to mamy górnikom podziękować, że łaskawie płacą obowiązkowe
    składki, tak jak wszyscy inni pracownicy ???

    > Pytanie oczywiście brzmi, ile będziemy musieli dopłacać do górniczych
    > > emerytur.
    >
    > Mylisz się i to diametralnie! A jeśli uważasz, że jest inaczej, przedstaw
    > proszę własne dane na poparcie swojej tezy, a nie podpieraj się proszę
    > obiegowymi, wyssanymi z palca opiniami.

    System enerytalny polega na tym, że wpłacane składki zużywane są na emerytury.
    Jeśli ktoś chce mieć emeryturę wcześniejszą lub wyższą, ktoś to musi mu
    sfinansować. Niech płacą górnicy odpowiednio wyższe składki, to będą mogli
    sobie przechodzić na emeryturę wcześniej. Ale oni chcą płacić składki zwykłe,
    uzyskując jednocześnie specjane przywileje.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 14:14
    na moje:

    > a myslisz, ze z czego się biorą emerytury (i pensje) urzędników
    > administracji państwowej i służb państwowych (wojska, policji, strażaków,
    > celników, pracowników więziennictwa, prawników i prokuratorów, pracowników
    > pogotowia, pielęgniarek i lekarzy,nauczycieli i pracowników naukowych wyższych
    > uczelni)? z powietrza?


    snajper55 odpisał:

    > Ze składek emerytanych, a nie z podatków.


    nie ośmieszaj się albo przynajmniej nie udawaj głupiego:
    a skąd oni niby czerpią na te SWOJE składki emerytalne?
  • snajper55 17.12.05, 14:34
    bonobo44 napisał:

    > nie ośmieszaj się albo przynajmniej nie udawaj głupiego:
    > a skąd oni niby czerpią na te SWOJE składki emerytalne?

    Płacą ze swoich pensji. Podobnie jak podatki, które też nie idą na emerytury.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 15:05
    snajper55 napisał:

    > Płacą ze swoich pensji. Podobnie jak podatki, które też nie idą na emerytury.


    no dobrze, baco... powiedz nam jeszcze tylko, skąd niby twoim zdaniem biorą się
    środki na te ich pensje?

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • snajper55 17.12.05, 15:57
    bonobo44 napisał:

    > no dobrze, baco... powiedz nam jeszcze tylko, skąd niby twoim zdaniem biorą
    > się środki na te ich pensje?

    Nie wiesz ? Z budżetu.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • dziejas 17.12.05, 14:23
    bonobo44 napisał:
    > • 2.855.000.000 zł to składki górników na ZUS
    > z samego tylko górnictwa węgla kamiennego
    > zapłacone w 100% w samym tylko 2004 roku
    > (kto chce niech wyliczy, jaki procent z tego pójdzie na emerytury górnicze)
    > wielu z nas mogłoby się zdziwić...

    masz moze wyliczenia ile to jest na jednego zatrudnionego w gornictwie?
    wtedy mozna dyskutowac. w takiej formie jak to podales - to jest po prostu
    manipulacja.
  • bonobo44 17.12.05, 15:46
    dziejas napisał:

    > masz moze wyliczenia ile to jest na jednego zatrudnionego w gornictwie?
    > wtedy mozna dyskutowac. w takiej formie jak to podales - to jest po prostu
    > manipulacja.

    w oczywisty sposób nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania...
    jednak prosze nie zarzucaj mi manipulacji, bo to ja m.in. staję tu w obronie
    ludzi, których losem inni manipulują wg własnego uznania...
    a robię to jedynie w imię własnego długofalowo postrzeganego interesu, bo
    zwyczajnie odechciewa mi się żyć w kraju, który zaczynam postrzegać - wbrew
    wasnym oczekiwaniom - jako w coraz większym stopniu barbarzyński...

    postaram się odpowiedzieć Ci w następujący sposób:

    <<rzeczywistość emerytur górniczych jest nieco inna, niż starał się to wmówić
    społeczeństwu rząd Belki, jego ministrowie i środowiska liberalne. Co roku w
    największym górniczym przedsiębiorstwie Kompanii Węglowej uprawnienia
    emerytalne nabywa nie więcej niż 2 tysiące górników. Do roku 2010, a więc w
    ciągu najbliższych 6 lat, w całej Kompanii Węglowej uprawnienia do emerytur
    górniczych nabędzie mniej niż 12 tysięcy osób. Kompania Węglowa jest
    największym górniczym przedsiębiorstwem skupiającym obecnie 17 kopalń. 12
    tysięcy uprawnionych na 17 kopalń w ciągu najbliższych 6 lat, to chyba nie jest
    liczba, która rozłoży budżet państwa. W całej branży po dodaniu KHW i JSW oraz
    dwóch samodzielnych kopalń, liczba ta jest niewiele większa.

    Mówimy więc o tym, że uprawnienia do wcześniejszych emerytur nabędzie rocznie
    od 3 do 4 tysięcy osób. Nie jest to liczba dająca podstawę do rozpętania takiej
    histerii, jak robiły to kolejne rządy i środowiska liberalne. Tym bardziej, że
    mówimy o osobach uprawnionych, z których nie wszyscy od razu, z tego
    uprawnienia będą chcieli i mogli skorzystać. Już dziś wiadomo bowiem, że w
    górnictwie brakuje rąk do pracy, a uruchomione dopiero co szkoły górnicze, nie
    są w stanie zaspokoić potrzeb kopalń i uzupełnić braków w zatrudnieniu,
    wynikających z naturalnych odejść.

    I nie chodzi tu wyłącznie o poziom zatrudnienia zapewniający wydobycie, ale o
    rzecz o wiele poważniejszą, a mianowicie gwarancje bezpieczeństwa ruchu
    zakładów. Z opracowanej przez Kompanię Węglową strategii polityki zatrudnienia
    na lata 2005 - 2010 wynika, że przy odejściu z przyczyn naturalnych około 12
    tysięcy górników zatrudnionych pod ziemią, niedobory zatrudnienia pracujących
    pod ziemią, wyniosą około 4 tysięcy górników. W tym samym czasie to jest w
    latach 2005 " 2010 planowane jest przyjęcie do pracy absolwentów szkół
    górniczych: w roku 2007 " 164 osoby, w roku 2008 " 561 osób, w roku 2009 " 649
    osób i w roku 2010 " 720 absolwentów.

    Warto porównać te liczby. Z przyczyn naturalnych z Kompanii Węglowej w latach
    2005 -2010 z pracy pod ziemią może odejść około 12 tysięcy uprawnionych. W tym
    czasie uzupełnienie zatrudnienia o absolwentów szkół górniczych wyniesie, co
    najwyżej 2094 osoby. Można oczywiście opowiadać sobie o tym, że do pracy pod
    ziemią przenoszeni będą pracownicy powierzchni, ale to pomysł w sposób
    oczywisty mało realny. Może więc zamiast straszyć społeczeństwo tym, że
    wcześniejsze emerytury górnicze wywrócą budżet i odbiorą pieniądze innym grupom
    zawodowym, warto zostawić górnicze emerytury w spokoju i poważnie pomyśleć o
    tym, kto już wkrótce będzie wydobywał węgiel. Już dziś kolejki po węgiel
    ustawiają się pod bramami kopalń od początku listopada, a zima dopiero przed
    nami.

    Warto więc pomyśleć o tym, jak uniknąć braku węgla i braku rąk do pracy w
    górnictwie, zamiast wywoływać kolejne wojny o prawa do emerytur górniczych,
    które skończą się kolejny raz krwawymi zamieszkami na ulicach.

    Czas skończyć z głupotą wobec górnictwa. Głupotą, która likwiduje kolejne
    kopalnie, moce produkcyjne branży, każe ograniczać zatrudnienie i uprawnienia
    górników. Głupotą, która wywołuje kolejne wojny i konflikty, o wcześniejsze
    emerytury dla górników, które im się w sposób oczywisty należą. W tym
    kontekście Wolny Związek Zawodowy, , Sierpień 80" z uznaniem przyjmuje
    zapowiedź premiera Kazimierza Marcinkiewicza, o wycofaniu wniosku do Trybunału
    Konstytucyjnego, w sprawie zbadania zgodności z Konstytucją ustawy
    przywracającej wcześniejsze emerytury dla górników. Górnicy, którzy w wyniku
    reformy emerytalnej, przeprowadzonej przez rząd AWS-UW, stracili uprawnienia do
    wcześniejszych emerytur, oczekiwali takiej właśnie decyzji. Już od wielu lat
    nie mogą oni doczekać się rozwiązania, które likwidowało by swoistą "dziurę
    prawną" w obecnym systemie emerytalnym, która w praktyce dla nich oznaczała
    konieczność pracy aż do śmierci. >>


    z braku bliższych danych (może ktoś nam ich tu jeszcze dostarczy?
    proszę wówczas o źródło) oszacujmy teraz na podstawie powyższego tekstu:

    25 tys. na 6 lat uprawnionych
    dla ulatwienia przyjmijmy srednio 51 lata (+/-6) wiek emerytalny
    co czyni okrągłą liczbę 50 tys. uprawnionych (reszta wymrze przed 64)
    50.000x2000zł(może być?)=100.000.000 zł (100 milionów złotych (sic!) rocznie
    wobec rocznych składek 2855 milionów!). Niemal 30 razy mniej niż wpłacają!

    Jeśli "strzeliłem się" nawet o rząd wielkości (tzn. 10 razy!), co wydaje mi się
    najzupełniej nieprawdopodobne, to i tak będzie to niemal 3 razy mniej niż
    wpłacają. A uwzględniając fakt, że są w to wliczone składki także "hajerów"
    powierzchniowych od 2 - 15 razy mniej niż sami wpłacają.

    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • dziejas 18.12.05, 19:25
    chyba nadal sie nie rozumiemy. jak juz mowilem - niech przechodza na emeryture
    kiedy chca. nawet po 1 miesiacu pracy. ale wysokosc swiadczenia emerytalnego
    powinna byc wprost proporcjonalna do wysokosci odprowadzonych skladek. bez
    wzgledu na to ile osob rocznie uzyska uprawnienia do takiej emerytury. nie
    interesuje mnie czy oni pracuja w bardziej czy mniej szkodliwych warunkach, czy
    ich praca jest bardziej mniej niebezpieczna itp. bzdury. interesuje mnie
    wylacznie to jak bedzie ustalana wysokosc takiego swiadczenia emerytalnego.
    jezeli ja mam dokladac sie chocby 1 grosz rocznie do tego calego interesu -
    jestem przeciwny. jezeli swiadczenia beda im wyplacane tylko z pieniedzy, ktore
    sami zgromadzili na kontach emerytalnych - niech ida na te emerytury.
    mam nadzieje, ze wyrazilem swoje zdanie dosc jasno.

    pozdr.

    --
    A gdzie na wakacje?
  • snajper55 17.12.05, 13:30
    bonobo44 napisał:

    > Czy nie uważacie też, że nagonka pracodawców i mediów na górników jest
    > głęboko niemoralna i pozostaje w jaskrawej sprzeczności z naukami Jana Pawła
    > II,którymi do niedawna te same media i my wszyscy dosłownie się
    > zachłystywaliśmy?

    Nie, nie jest niemoralna. Niemoralne jest wymuszanie za pomocą burd i
    bandytyzmu specjalnych rozwiązań dla swojej branży. Niemoralne jest oczekiwanie
    specjalnego traktowania, gdy wielu ludzi ledwie wiąże koniec z końcem nie mając
    szans choćby na taką emeryturę, jaką dostają górnicy.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 13:42
    snajper55 napisał:

    > Nie, nie jest niemoralna. Niemoralne jest wymuszanie za pomocą burd i
    > bandytyzmu specjalnych rozwiązań dla swojej branży.

    A zastanowiłeś sie chociaż przez chwilę, skąd się wzięłą taka desperacja?
    Czy przypadkiem nie z twojej także obojetności, na los całej grupy społecznej,
    którą chciano zmusić do opłacania wyłącznie TWOICH, MOICH i najogólniej NASZYCH
    składek emerytalnych, w zamian gwarantując im pracę aż do śmierci, zgodnie z
    zasadą:
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • snajper55 17.12.05, 14:04
    bonobo44 napisał:

    > A zastanowiłeś sie chociaż przez chwilę, skąd się wzięłą taka desperacja?
    > Czy przypadkiem nie z twojej także obojetności,na los całej grupy społecznej,
    > którą chciano zmusić do opłacania wyłącznie TWOICH,MOICH i najogólniej NASZYCH
    > składek emerytalnych, w zamian gwarantując im pracę aż do śmierci, zgodnie z
    > zasadą:

    Nie interesuje mnie dlaczego bandyci robią zadymę. Niech górnicy przynajmniej
    swoje składki opłacają, a nie tak jak przez lata było, gdy nie płacili żadnego
    ZUSu i wszystkie świadczenia były finansowane z naszych kieszeni. Dość życia na
    cudzy rachunek. Dość przywilei dla branży silnej jedynie burdami.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 14:30
    snajper55 napisał:

    > Nie interesuje mnie dlaczego bandyci robią zadymę.


    > Niech górnicy przynajmniej swoje składki opłacają, a nie tak jak przez lata
    > było, gdy nie płacili żadnego ZUSu i wszystkie świadczenia były finansowane z
    > naszych kieszeni. Dość życia na cudzy rachunek.

    A ty? Co mianowicie wytwarzasz?

    Powtarzam: "W zobowiazaniach długoterminowych (na k.2004 wyniosły 2,5 mlr zł)
    kwota 2,1 mlr zł to ODROCZONE zobowiązania wobec ZUS z tytulu składek
    emerytalnych, na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne."
    ODROCZONE, a NIE DAROWANE!

    I ciesz się, ze mogłes je skredytować, bo dzisiaj wpływy netto do budżetu i ZUS
    sięgają 32 miliardów złotych co olimpiadę.
    I martw się tym, że połowę tej fortuny, rządzący dziś właściciele tego kraju
    (byc może w tej liczbie i tobie podobni, a na pewno podpierajacy się podobnymi
    tobie, a kierujacymi się taką jak twoja zapiekłą nienawiścią, wbrew także
    własnemu długofalowemu interesowu społecznemu)
    już bezpowrotnie zaprzepaścili, niszcząc 50% naszego górnictwa węgla
    kamiennego, które także i w tej nowej naszej rzeczywistości unijnej jest kurą
    wciąż znoszącą prawdziwe złote jaja. A chcą najwyraźniej zniszczyć do reszty,
    żeby rozdrapać resztki między siebie.

    Zatem, wsłuchaj się uważnie w ten głos "bandyto" i...
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • snajper55 17.12.05, 14:39
    bonobo44 napisał:

    > A ty? Co mianowicie wytwarzasz?

    Programy komuterowe.

    > Powtarzam: "W zobowiazaniach długoterminowych (na k.2004 wyniosły 2,5 mlr zł)
    > kwota 2,1 mlr zł to ODROCZONE zobowiązania wobec ZUS z tytulu składek
    > emerytalnych, na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne."
    > ODROCZONE, a NIE DAROWANE!

    Ale emerytury odroczone nie zostały. Leczenie górników też odroczone nie
    zostało. Wszystko było płacone z naszych pieniędzy. Cały czas żyli na nasz
    koszt.

    > I ciesz się, ze mogłes je skredytować,bo dzisiaj wpływy netto do budżetu i ZUS
    > sięgają 32 miliardów złotych co olimpiadę.

    A co ja niby z tych wpłat górników do ZUS mam ???

    > I martw się tym, że połowę tej fortuny, rządzący dziś właściciele tego kraju
    > (byc może w tej liczbie i tobie podobni, a na pewno podpierajacy się podobnymi
    > tobie, a kierujacymi się taką jak twoja zapiekłą nienawiścią, wbrew także
    > własnemu długofalowemu interesowu społecznemu)
    > już bezpowrotnie zaprzepaścili, niszcząc 50% naszego górnictwa węgla
    > kamiennego, które także i w tej nowej naszej rzeczywistości unijnej jest kurą
    > wciąż znoszącą prawdziwe złote jaja.

    Szkoda, że nie 100%, tak jak w Niemczech. Te jaja są nieco śmierdzące.

    > A chcą najwyraźniej zniszczyć do reszty,
    > żeby rozdrapać resztki między siebie.

    Tak, aby znów nie musieć "zawieszać" obowiązku opłacania obowiązkowych składek,
    dopłacać do górnictwa gdy koniunktura się skończy i trzymać na garnuszku bandę
    roboli, którym wydaje się jeszcze, że są siłą przewodnia narodu i im się NALEŻY.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 17.12.05, 15:21
    snajper55 napisał:

    > Programy komuterowe.

    To, jako człowiek pracujący być może w sferze produkcji, powinieneś wiedzieć,
    że środki które ściąga się od ciebie na podatki idą na obsługę m.in.
    pracowników nieprodukcyjnych.


    > A co ja niby z tych wpłat górników do ZUS mam ???

    Chociażby - w dużej mierze - i to, że masz dla kogo pisać swoje programy...

    > Ale emerytury odroczone nie zostały. Leczenie górników też odroczone nie
    > zostało. Wszystko było płacone z naszych pieniędzy. Cały czas żyli na nasz
    > koszt.

    A teraz m.in. ty będziesz żył na ich. Zastanów się mianowicie,
    czy twoje składki wsytarczą na utrzymanie 2 emerytów (w tym i ciebie)
    w niedalekiej przyszłosci? Przypominam, że problem składek emerytalnych, to
    obecnie problem starzejacego się społeczeństwa. Poniekąd dobrze się składa, że
    ktoś jest nam winien zaległe składki i co najważniejsze - w tej nadchodzącej,
    krytycznej sytuacji - jest w stanie z tych swoich zaległych zobowiązań się
    wywiązać, nie sądzisz?
    Problemem nie jest zatem to, ile górnictwo węgla kamiennego jest nam winne,
    tylko to, ile stracilismy lekkomyslnie likwidując połowę tej branży! I ile
    stracimy jeszcze na podobnie "rozsądnych" inaczej posunięciach!

    8(44

    PS. Wciąż czekam w imieniu tych ludzi, że odszczekasz nagłówek tego postu 8(
    dopóki tego nie uczynisz, zwyczajnie się do ciebie więcej nie odezwę)

    A póki co, Ty człowieku pracy najemnej, o którym mowa, określony przez
    informatyka mianem "bandyty"....
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=33553006&a=33629264
  • snajper55 17.12.05, 16:05
    bonobo44 napisał:

    > To, jako człowiek pracujący być może w sferze produkcji, powinieneś wiedzieć,
    > że środki które ściąga się od ciebie na podatki idą na obsługę m.in.
    > pracowników nieprodukcyjnych.

    Ale nie na emerytury. Składkę płaci pracownik i pracodawca.

    > Chociażby - w dużej mierze - i to, że masz dla kogo pisać swoje programy...

    Nie. Jeśli bym napisał program dla kopalni, moje wynagrodzenie za wykonaną
    robotę zostałoby prawdopodobnie zawieszone z powodu trudności płatniczych.

    > A teraz m.in. ty będziesz żył na ich.

    Co to znaczy "żył na ich" ???

    > Zastanów się mianowicie,
    > czy twoje składki wsytarczą na utrzymanie 2 emerytów (w tym i ciebie)
    > w niedalekiej przyszłosci?

    Na pewno nie starczą na utrzymanie mnie i jakiegoś górnika. I o to właśnie
    chdzi.

    > Przypominam, że problem składek emerytalnych, to
    > obecnie problem starzejacego się społeczeństwa. Poniekąd dobrze się składa, że
    > ktoś jest nam winien zaległe składki i co najważniejsze - w tej nadchodzącej,
    > krytycznej sytuacji - jest w stanie z tych swoich zaległych zobowiązań się
    > wywiązać, nie sądzisz?

    A jak tych składek nie płacili, to kto im świadczenia fundował ? Pieprzysz
    człowieku. Żyli na kredyt, a teraz być może ten kredyt będą spłacać, a może
    nie. Ileż zaległych składek kopalniom UMORZONO ! Rzeczywiście świetny interes.
    To może Ty mnie teraz utrzymuj, a ja Ci kiedyś to być może zwrócę.

    > Problemem nie jest zatem to, ile górnictwo węgla kamiennego jest nam winne,
    > tylko to, ile stracilismy lekkomyslnie likwidując połowę tej branży! I ile
    > stracimy jeszcze na podobnie "rozsądnych" inaczej posunięciach!

    Problem jest w tym, że górnictwo latami było przez innych finansowane,
    większość zaległych składek została kopalniom umorzona, a teraz za zwykłą
    składkę chcą górnicy nmieć super przywileje. Oczywiście na nasz koszt.

    > PS. Wciąż czekam w imieniu tych ludzi, że odszczekasz nagłówek tego postu 8(
    > dopóki tego nie uczynisz, zwyczajnie się do ciebie więcej nie odezwę)

    Który nagłówe ?

    > A póki co, Ty człowieku pracy najemnej, o którym mowa, określony przez
    > informatyka mianem "bandyty"....

    A jakie określenie pasuje doi ludzi zwożonych autokarami do stolicy, którzy po
    pijanemu demolują miasto ?

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • hopp 17.12.05, 13:49
    To dobrze, że Lewiatan to zrobił. Teraz już nikt nie może mieć wątpliwości,
    że w Polsce są dwa narody. I że dla narodu klasy B(pracowników najemnych)
    największym wrogiem i oprawcą (niestety, to nie jest przesada) nie są żadni
    Rosjanie czy Niemcy, ale właśnie polskie elity.

    Lewiatan, któremu tak leżą na sercu warunki prowadzenia działalności
    gospodarczej nie zaskarżył takich wykwitów polskiej myśli legislacyjej
    jak kary za WCZEŚNIEJSZĄ zapłatę podatku Vat(to skończyło się dopiero po
    wejściu do UE), czy odpowiedzialność podatnika za uregulowanie podatków przez
    jego kontrahentów. Nie mogą natomiast pogodzić się z tym, że chociaż jedna
    grupa pracowników zdołała wywalczyć to co mają ich koledzy w cywilizowanych
    krajach .

  • zirby 17.12.05, 14:48
    Wskażcie no towarzyszu choc JEDEN "cywilizwany kraj", gdzie jakaś grupa
    zawodowa ma wyższe emerytury finansowane nie ze swoich wypracowanych składek,
    tylko z pieniedzy innych pracujących. I wywalczone za pomocą bandytyzmu i
    chamstwa prezentowanego na ulicach????

    --
    "Carat gnębił to i upadł, Niemca wymroziła zima, partia także się poddała, PiS
    też długo nie wytrzyma."
  • hopp 17.12.05, 15:00
    Tak jest we WSZYSTKICH cywilizowanych krajach, ale jak chcesz jeden to niech
    będą Niemcy, na których wzorują się polskie "przywileje" górnicze. To, że tam
    ludzie nie muszą w tak oczywistych sprawach wychodzić na ulice świadczy
    o nieporównalnie wyższym poziomie intelektualnym i moralnym nemieckich elit.

    Jeśli dla ciebie każdy zwolennik solidaryzmu społecznego jest TOWARZYSZEM, to
    nazywaj tak też K.Wojtyłę i angielskich torysów.
  • snajper55 17.12.05, 16:09
    hopp napisał:

    > Tak jest we WSZYSTKICH cywilizowanych krajach, ale jak chcesz jeden to niech
    > będą Niemcy, na których wzorują się polskie "przywileje" górnicze.

    Niemcy zamykają swoje kopalnie jako nieopłacalne.

    "Górnictwo węglowe w Niemczech ma mniej pieniędzy, mniej też inwestuje. Obecnie
    wydobywa około 26 mln ton węgla rocznie, zatrudniając 47 tysięcy górników. W
    2012 roku wydobycie ma być ograniczone do 16 mln ton."
    www.ineuro.pl/iestrona.php?idtekst=416

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bonobo44 18.12.05, 12:25
    hopp napisał:

    > To dobrze, że Lewiatan to zrobił. Teraz już nikt nie może mieć wątpliwości,
    > że w Polsce są dwa narody. I że dla narodu klasy B(pracowników najemnych)
    > największym wrogiem i oprawcą (niestety, to nie jest przesada) nie są żadni
    > Rosjanie czy Niemcy, ale właśnie polskie elity.

    Niestety, pracodawcy, a właściwie - powiedzmy sobie to otwarcie - właściciele
    naszego kraju chcą dla siebie zawłaszczyć ostatnie fragmenty dobra wspólnego,
    a wcześniej nie cofną się przed niczym - nie wyłączając znisczenia tych gałęzi
    gospodarki, które chcą potem przejąć za bezcen. Naszym kosztem, kosztem tych
    wszystkich, którzy w odróżnieniu od nich poważnie traktują etykę
    chrześcijaństwa w tym naukę naszego wielkiego Papieża:

    JPII o pracy, sprawiedliwości i życiu społecznym:

    "Wiara nie może być przeżywana tylko we wnętrzu ludzkiego ducha. Ona musi być
    znajdować swój wyraz zewnętrzny w życiu społecznym" (07:04 3,1MB)
    ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/1/2639/m2639431.mp3

    O instrumentalnym "używaniu" człowieka przez współczesnych pracodawców, ale
    także o naszym przedmiotowym podejściu do pracy jedynie poprzez pryzmat źródła
    pieniędzy (01:37 2,23MB)
    ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/2/2633/m2633932.mp3

    <<Bardziej być do więcej mieć>>
    <<To jest nasza ojczyzna! To jest nasze "być" i nasze "mieć"!>> (01:11 1,64MB)
    bi.gazeta.pl/im/7/2633/m2633997.mp3

    <<Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu
    na imię Polska, raz jeszcze przyjęli...>>
    bi.gazeta.pl/im/1/2633/m2633911.mp3
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33630789
  • dr.szfajcner 17.12.05, 15:16

    Nawet po roku pracy, tyle tylko ze jej wysosc, stosowna
    do wplaconych skaldek.
  • snajper55 17.12.05, 16:11
    dr.szfajcner napisał:

    > Nawet po roku pracy, tyle tylko ze jej wysosc, stosowna
    > do wplaconych skaldek.

    Nie z nami te numery, Bruner. ;)) Nasi górnicy przyzwyczajeni są do wysokiego
    poziomu życia, do niepracującej żonki, kilku dzieci i nie mają zamiaru z tego
    zrezygnować. Emerytura po roku - owszem, czemu nie, ale w pełnej wysokości. A
    jak nie, to wam, ku.., znów do stolicy przyjedziemy.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • rolotomasi 18.12.05, 18:51
    beło>>‘nie uważacie, że wspólna nagonka pracodawców i mediów na górników jest
    głęboko niemoralna i pozostaje w jaskrawej sprzeczności z naukami Jana 2 Pe’
    Nie wiem jak tam z górnikami i ich emeryckami, ale widzę, że ktoś znów sobie
    żarty robi z papierza,
    - a to przecież był ostatecznie całkiem miły starszy pan.

    Czas na reklamę>>
    Media Markt < > nie tylko dla idiotów

    KrajowyWajchowyForumowy

    Czas na reklamę>>
    Media Markt < > tam kupisz Gazettę
  • p.atryk 18.12.05, 22:39
    ...zarliwego obroncy emerytur gorniczych.O ile dobrze zrozumialem,powolujac sie
    na srednia dlugosc zycia gornika (64 lata) uwazasz za sluszne pobieranie przez
    niego emerytury przez lat 19 (od przecietnie 45 roku zycia).
    Pozostale "niegornicze" zawody pobieraja emeryture lat 5,5 (od 65 do
    przewidywanej smierci w wieku 70,5).Ciekawa logika...
    Na marginesie,skoro srednia dlugoscia zycia mierzymy szkodliwosc pracy-to
    wysylajmy lekarzy na emeryture w wieku 44 lat.W tej grupie zawodowej przecietna
    dlugosc zycia jest o rok krotsza,niz gornika (63 lata)
  • bonobo44 19.12.05, 17:45
    p.atryk napisał:

    > Pozostale "niegornicze" zawody pobieraja emeryture lat 5,5 (od 65 do
    > przewidywanej smierci w wieku 70,5).Ciekawa logika...


    o wiele ciekawsza niż logika zanegowania praw do nabycia takowej, nie sądzisz?

    > Na marginesie,skoro srednia dlugoscia zycia mierzymy szkodliwosc pracy-to
    > wysylajmy lekarzy na emeryture w wieku 44 lat.W tej grupie zawodowej
    > przecietna dlugosc zycia jest o rok krotsza,niz gornika (63 lata)


    Jesli to prawda (mógłbys uprzejmie "sypnąć" źródłem?), to mioże się powtórzę,
    ale osobiście uprzejmie dziękuję za taką emeryturę, o której wiem, że żaden
    człowiek, który dla mnie także efektywnie dbał o to, zeby było ją (być może)
    komu pobierać i który na dodatek do niej się dorzucał, sam nie miał szans
    na jej pobieranie.

    Z tego, co widzimy, rozwiązania obecnie proponowane zmierzają w tym kierunku,
    aby uwzględnić także wszystkie inne podobne "krzyczące" niesprawiedliwosci
    w tej materii. Chodzi o to, by znowu nie skończyło się na pustym gadaniu bez
    ich sfinalizowania i by żadna wiecej grupa pracownicza nie mogła w tym naszym
    kraju powiedzieć o sobie:
    --
    "Rób bracie rób! Co? - To, co trzeba rób bracie i kwita!
    Rób bracie rób! Rób, aż wyciągniesz kopyta."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33630789

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka