Dodaj do ulubionych

Zamarzli?! Skandal!

01.02.06, 09:46
Wczoraj w tv był reportaż i okazuje się, że jednak niektórzy pozamarzali.
Dramatyczna wypowiedż w Ex. Reporterów. kto widział, wie. Dlaczego wszyscy to
przemilczają?
Edytor zaawansowany
  • rp4 01.02.06, 09:51
    i służby, i media
  • absurdello 01.02.06, 13:41
    nie mają latarek albo baterii do nich, akcję przerywa się, bo jakoby nie ma
    śiatła, nie ma dźwigów samobieżnych, by podciągnąć niektóre elementy
    konstrukcji, a w zakładach pogrzebowych nie są w stanie policzyć do 63 i mają
    burdel ...
  • 2paco 01.02.06, 22:02
    człowiek ranny, przysypany gruzem i niezdolny do ruszania się w temperaturze -15C (często jeszcze bez kurtki - sam tak po targach chodzę) niewiele wytrzyma, a nie można gruzu ot tak po prostu odgarniać, bo nie wiadomo czy to nie wykończy tych co jeszcze żyją pod całą ta plątaniną stali, kabli i czegokolwiek dusza zapragnie. jak zwykle niektórzy świetnie się czują w roli wybitnych ekspertów od akcji ratunkowych.
  • kamad20 01.02.06, 22:30
    Ten cienki PR Skulicha i całej PSP nadaje się co najwyżej na gazetki ścienne w
    powiatowych komendach PSP.
    Całe ich "bohaterstwo" ma się opierać na tym , że oni wiedzą lepiej a rząd ich
    popiera.
    Te kilka słów Skulicha na spotkaniu z premierem dało świetny obraz człowieka bez
    szczególnej wrażliwości i niewątpliwie zadowolonego z siebie jakby tam kilka
    istnień przybyło a nie zamarzli ludzie już po katastrofie.
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:49
    Tjaa, jasne - Skulich ma w brygadach samych Herkulesów, co gołymi łapami
    podniosą kilkutonowe konstrukcje...
    Fajnie sie bzdury plecie, leżąc przed TV :P

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • 2paco 02.02.06, 08:17
    nic do dodania poza tym co napisane :)
  • kontonaspam 02.02.06, 19:49
    Zaraz się okaże, że to przez ratowników ludzi zginęli.
    Szlak mnie trafia, jak czytam niektóre opinie, jak oglądam niektóre
    dzienniki (szczególnie tvn). Zaczęło się wielkie polowanie na czarownice.
    Ustalono już, że ludzie zginęli z powodu czyjegoś zamierzonego złego działania.
    Teraz trzeba kogoś dopasować i przykładnie ukarać. Konstruktor jest zły,
    bo nie zbudował schronu, właściciel jest snny, bo nie usunął śniegu
    (z tego co do tej pory powiedziano śniegu nie było wiele, trochę lodu,
    na tym trochę śniegu, a zgodnie z przytoczonymi przez różne telewizje
    i gazety informacjami o normach i gęstości śniegu, nie było na dachu więcej
    kilogramów, niż normy przewidują). Nikt jakoś nie przyjmuje do wiadomości,
    że był to nieszczęśliwy wypadek, którego przyczyną była niezwykle sroga zima.
    Ale zimę ciężko zlinczować, więc szuka się kożła ofiarnego, którego można
    by gawiedzi rzucić na pożarcie. Opamiętania, ludzie. Ale do kogo ja to pisze?
    DO ludzi, którzy nawet braciom K. byli w stanie uwierzyć.
    Jednocześnie, chciałbym zauważyć, że mimo wielu rannych i zabitych,
    w Katowicach (Chorzowie) wcale nie było ogromnej tragedii.
    Tej zimy zamarzło już jakieś 150 osób, kilkaset zginęło w wypadkach
    drogowych, itd. Tym ludziom nikt nie organizował "narodowych żałob",
    nie był "spontanicznej pomocy" dla ich rodzin. Czy nawet po śmierci
    ludzi dzielimy na tych, co lepiej umarli i gorzej, nawet jeśli chodzi
    o wypadki? Cóż, w telewizorze zawsze lepiej wyglądają 63 trupy w jednym
    miejscu, z jednej chwili, niż zamarznięty bezdomny ("dziad").
    Moim zdaniem, to jest dopiero tragedia.

    PS: Skoro jesteśmy tacy wrażliwi, wysyłamy SMSy o treści pomoc, oddajemy
    krew na "ofiary katowic", to czemu na codzień ludzie zamarzają na ulicach,
    brakuje krwi w szpitalach, nie ma dawców szpiku (mimo że to w sumie tylko
    niegroźne pobranie krwii) i wogóle jest kiepsko?
  • 2paco 02.02.06, 21:26
    jeśli chodzi o Katowice, to najwyraźniej wiele osób całkiem niechcący przyczyniło się do tej tragedii, ale na pewno nie było wśród nich ratowników. Ludzie ci wykonali kawał dobrej roboty, co nie przeszkadza niektórym wszechwiedzącym wystawiać druzgocących wyroków. nie przejmuj się, kontonaspam, taką już mamy rzeczywistość.. :/
  • kamad20 11.02.06, 14:04
    Jest różnica między obiektywną oceną sytuacji a histerycznym biciem piany.
    Nikt tu ratowników nie oskarża. Nie uprawiaj taniej demagogii.
    Chodzi o właściwą a więc też uczciwą mairę do tej całej sprawy.
    Demonstrowanie zadowolenia w sytuacji takiej tragedii jest żenujące.
    Wykorzystywanie do poprawy swojej sytuacji to już ...
  • obserwatorek44 02.02.06, 09:46
    Byc moze inaczej bym pisal, gdybym byl dotkniety bezposrednio przez ta tragedie.
    Ale chyba czas jaki plynal i temperatura byly na niekorzysc uwiezionych. Nikt
    nie da gwarancji, czy gdyby dopuszczono na to zwalowisko wiekszej ilosci
    ratownikow, nawet tych z Niemiec, cos co sie jakos, gdzies oparlo, pod ciezarem
    ratujacych nie obsuneloby sie i nie przygniotlo kogos kto moze tam by byl. Nie
    ma zlotego rozwiazania. Moze rzeczywiscie trzeba bylo zaryzykowac i wpuscic
    wszystkich... ale...
  • bzychnur 02.02.06, 10:11
    Wszystko to co napisales to prawda ale dotyczaca nie tylko Polakow ale
    wszystkich narodowosci. Niemcy mieli niedawno bardzo podobny wypadek i szukali
    swoich ludzi bez przerwy 48 godzin. U nas z tego co slyszalem w nocy dali sobie
    spokoj i poczekali do rana. Do dyspozyzcji byly raptem 3 psy do szukania ludzi,
    ale Niemcow ktorzy przywiezli ze soba latarki i cala sfore psow poslano nie
    wpuszczono na plac i poslano do szpitala, zaby potrzymali za reke kilku swoich
    ocalalych rodakow.
  • jaruzel2 02.02.06, 19:07
    no cóż, powtarzasz brednie prasy niemieckiej.
    Widziałem na TVN, że z busa polskiego wyskakiwało dużo psów, więcej niż 3, ile
    to dokładnie nie wiem, bo nie liczyłem, ale przecież byłyu psy z Nowego Targu
    (?), GOPR i JOPR, czyli zapewne więcej ich było od sfory Niemców.
  • sulineczka 02.02.06, 02:10
    A niby skad maja miec, skoro przez ostatnie lata inkt, absolutnie nikt nie
    zwracal na te sprawy uwagi. Byl skok na stanowiska, na kase. a ludzie ? No,
    przeciez to sa tylko wyborcy, nieswiadomi,glupi i tanczacy na rozwinietych
    przez pokomunistycznych " nadludzi " linie... A po co wydawac pieniadze na
    latarki, na baterie , na sprawdzanie wyrokow sadowych ????? Kolesie zarabiaja,
    a wiec i my zarabiamy. A teraz - huzia na PiS !!!!! Ktos jest bardzo, bardzo
    chory !!!! I nie jest to nasze spoleczenstwo !!!!
  • obserwatorek44 02.02.06, 09:48
    Mile sie rozczaruje, jak za jakis czas rzadzenia przez PiS a nie postkomunistow,
    okaze sie ze moze bedziemy sie czepiac ich za podobne sprawy....
  • darek2000 02.02.06, 08:34
    POMYLKA ,Zgadzam sie z porzedmowca, co to za kraj w ktorym nie mozna przygotowac akcji ratunkowej,zeby ludzie zamarzli - nie do pomyslenia. nie pierwszy raz tak jest ze , wola przeznaczyc kase na wymiane samochodow, starych 1 rocznych niz dac kase na "bateria do latarek" albo jakies agregatory ktory sa potrzebne do swiatla, to jest taka polska mentalnosc w rzadzie pod siebie pod siebie i jeszcze raz pod siebie , a inni niech zdychaja wazne ze ja mam w d... dobrze
    z kraju wyjechalem 3 lata temu i sie ciesze ogromnie - bo co tam jest - NIC, kazdy kloci sie o koryto a na akcje ratunkowa nie sprzetu, a z zakladami pogrzebowymi to juz te rodzialy byly przerabiane w polsce,

    a co powiedzie na zdjecie "presytenda" POLSKI w kasku strazackim - zdjecie roku
  • wredna_jedza 02.02.06, 11:26
    Czy do ciebie nie dociera, że akcje przerwali w momencie, gdy do wydobywania
    rannych i trupów potrzebny był dźwig?
    Podnieś kilkutonową konstrukcje hali gołymi łapami, jasne...
    Polak potrafi...
    Pisać brednie w necie :/
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • absurdello 02.02.06, 11:35
    nie było dźwigów ? Aha, bo my Kraj rolniczy a chłop wszystko na plecach
    dźwiga ...
  • wredna_jedza 02.02.06, 12:51
    Czy ta hala była przy samej kopalni, żeby były suwnice?
    Czy to teren budowy, żeby stał tam wielki dźwig budowlany?
    Niby czym to chcesz podnieść?

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • 2paco 02.02.06, 17:26
    podejrzewasz, czy WIESZ? wyobraź sobie, że oglądałem niejeden program o zurawiach, bo mnie to akurat trochę ciekawi, i takich dźwigów co by mogły szybciutko dojechać na teren katastrofy i rozstawiły się (same, bo przecież ludzi do tego nie potrzeba ;D) w przeciągu kilku godzin.
    ktoś napisał że ratownicy mieli 3 psy, chyba nawet nieprzeszkolone (nie gwarantuję że dokładnie zapamiętałem) - otóż tych psów było KILKANAŚCIE!!! i wszystkie przeszkolone, nie jakieś tam Maksy z pobliskiego osiedla.
  • ulanbator 02.02.06, 17:31
    Popatrz sobie uwaznie na tą tabelke, jest zależność: możliwość podniesienia
    ciężaru od długości wysięgnika. Skoro zapadło się 10 000m^2 to nie da się
    podnieść środka hali, trzeba zaczynać z brzegu, a z brzegu są ściany, które nie
    runęły! Poza tym rozbiórka hali może potrwać nawet kilkanaści dni, więc tym
    dźwigiem to co najwyżej mogli by więcej szkody niż dobrego zroić PANIE MĄDRY.
  • absurdello 02.02.06, 17:35
    ale fragmenty lub przynajmniej je poblokować, by się nie obsuwały gdy coś się
    przy nich robi !

    Czego się wszyscy uparli udowadniać ogólną niemożność, niewykonalność i brak
    mozliwości kontynuacji prac przez całą dobę (już nawet odśnieżania, by odsłonić
    poszycie dachu) ?
  • absurdello 02.02.06, 11:33
    Pan Prezydent się załapał ! I cieszmy się, że sklepy posiadające baterie były
    otwarte !
  • darek3eciak 02.02.06, 18:14
    Tak ogolnie do dyskusji szczegolnie tych piszacych slowo skandal? Czy ktos z
    was potrafi wylaczyc 20sto stopniowy mroz? Proste pytanie! Albo w kilka minut
    zmienic klimat w katowicach na podzwrotnikowy?................. To tyle a
    akcja? coz ? jak w kazdej takiej sytuacji napewno popelniono bledy ale niestety
    nikt nie jest Bogiem a cuda zdazaja sie raczej rzadko.... szkoda kazdego
    ludzkiego istnienia ale mysle ze zrobiono tyle ile mozna bylo zrobic, kto wie
    czy nie wiecej - zastanowcie sie "skandalisci" i nie osadzajcie bo nie
    zrobilibyscie wiecej- ta akcja to nie klikanie w guziczki na klawiaturze...!!!
  • asienka32 01.02.06, 09:51
    Skandal, że ratownicy gołymi rękami nie byli w stanie podniesć w kilka godzin
    kilkunastotonowych elementów konstrukcji.
    No i wyrazy uznania dla dziennikarzy, którzy sa niezmordowani w szukaniu
    sensacji.
  • risza 01.02.06, 09:58
    Dzisiejsze dywagacje są paskudne ale potrzebne. Może w końcu się dowiemy dlaczego przerwano akcję i dlaczego nie dopuszczono niemców z lepiej wyszkolonymi psami
  • pan.nikt 01.02.06, 10:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • asienka32 01.02.06, 10:08
    wygórowane i abstrakcyjne europejskie normy ratownictwa. A to kosztuje przecież.
  • ab_extra 01.02.06, 10:14
    A skąd to wiesz? Od nich samych? To dlaczego niemiecki MSZ za nich przeprasza?
  • asienka32 01.02.06, 10:19
    Ja się dziwię, ze jeszcze parlament europejski nie wyraził zaniepokojenia
    łamaniem praw ratownika w Polsce.
  • ayran 01.02.06, 12:47
    A ktoś poza Dornem widział tę depeszę? 29 stycznia minister Steinmeier złożył
    kondolencje na ręce Mellera. I tyle w tej sprawie.
  • echo_o 01.02.06, 10:24
    asienka32 napisała:

    > wygórowane i abstrakcyjne europejskie normy ratownictwa.


    Mocno szokujące stwierdzenie, Asiu.
    W przypadku ratowania ludzkiego życia nie sposób używać pojęć 'wygórowane i
    abstrakcyjne'... 'Normy' ? Jest tylko jedna - zrobić wszystko co możliwe i mieć
    potem świadomość niedosytu. To ciężar, z którym ci ludzie (ratownicy) muszą żyć
    nacodzień. Najłatwiej jest ferować wyroki z pozycji widza (to nie do Ciebie).


    > A to kosztuje przecież


    To żaden najgorszy z możliwych argumentów, warunkujących decyzje podejmowane w
    czasie akcji. I nie ten argument z całą pewnością zdecydował o tym, że
    niemieckim, jak się okazuje nie do końca ochotnikom - podziękowano za ich
    usługi.



    --
    ```````````````````````````````
  • asienka32 01.02.06, 10:36
    W przypadku ratowania ludzkiego życia ważne jest praktyczne
    przygotowanie /również w zakresie sprzętowym/ i rozsądek ratowników, połączony
    z odwagą oraz determinacją, a nie normy długości linki wymyślone przez
    urzędnika zza biurka.
    Stąd moja złośliwośc w stosunku do "znormalizowanych" ratowników z Niemiec.
  • pro.filutek1 01.02.06, 11:59
    Jednak nie wiem czemu ich niedopuszczono, choćby po zakończeniu akcji.
  • asienka32 01.02.06, 12:01
    pro.filutek1 napisał:

    > Jednak nie wiem czemu ich niedopuszczono, choćby po zakończeniu akcji.

    Myślę, że organizacja akcji ratowniczej polega rownież na niewpuszczaniu
    wszystkich tych, którzy bardzo chcieliby wejść na teren zagrożony i pomagać.
  • pro.filutek1 01.02.06, 12:05
    Dlatego piszę, chociażby po zakończeniu akcji. Ci ratownicy mieli doświadczenia
    z tragedii w swoim kraju. Ja myślę, że nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie.
  • asienka32 01.02.06, 12:11
    A jeśli któremus z owych ratowników stało się coś na gruzowisku?
    Kto odpowiadałby za wypadek? Zapewne dowodzący akcją. A jeśli odpowiada on za
    akcję, to on powinien mieć możliwośc decydowania kogo wpuścic a kogo nie na
    gruzowisko. Elementarna sprawa.
    Poza tym uważasz, ze powinno się wpuszczac na gruzowisko każdego kto ma
    labradora i twierdzi, że jest ratownikiem /nawet jeśli ma kwity/? Do tego mówi
    po niemiecku, a pewnie większosć polskich ratowników niemieckiego nie znała.
    Myśle, że w niedzielę rano nie bylo już szans na znalezienie żywych ludzi pod
    gruzowiskiem, a problem dotyczył nie braku ludzi do pomocy tylko braku
    możliwości dotarcia do zawalonych cięzką konstrukcją ludzi.
    I tutaj dwóch najlepszych specjalistów z niemiec z najlepszymi psami zapewnie
    nie pomogłaby.
  • ppppp7 01.02.06, 13:05
    Asienka, nie trzeba szukać wyjaśnień. Na miejscu byli ratownicy górniczy, TOPR
    i psy z GOPRu. W sumie ekstraklasa ratownicza. Kierujący akcją uznał, że nie
    potrzebuje dodatkowej pomocy. I tyle.
  • jack20 01.02.06, 13:17
    Zawsze tak mowiono w Polsce "nie trzeba szukac wyjasnien". Zmienilo sie cos?
    Polskie pataogie trwaja i trwac beda.
    Miast abstrakcyjnego czy logicznego myslenia wynikajacego z ujawnianych faktow
    wystarczy podawana papka ideologiczna i medialna.
  • ppppp7 01.02.06, 13:29
    Jakich faktów?
    Dlaczego zakładasz na podstawie "podanej papki medialnej", że polskich
    ratowników było za mało lub byli gorzej wyszkoleni niż Niemcy? Podasz jakiś
    link do ekspertyzy na ten temat?
  • ppppp7 01.02.06, 15:04
    Zaraz, zaraz. Mieliśmy mysleć i wysnuwać wnioski samodzielnie, a nie polegać na
    medialnej papce
  • jack20 01.02.06, 15:24
    Wnioski mozemy wyciagac na podstawie faktow a tych moga dostarczac nam tylko
    relacje swiadkow. Znane mi mowia, ze:
    -do udzialu w akcji nie dopuszczono tez zawodowych firm polskich i czeskich
    mimo ich wczesniego zaalarmowania
    -Niemcy w wyposazeniu podczas przyjazdu dysponowaly oprocz secjalnie
    wyszkolonych psow m.inn. kamerami na podczerwien i reagujacymi na cieplo,
    ktorych w polscy ratownicy nie posiadali.
    -akcja ratownicza praktycznie przerwana zostala o 2° a udzielenie innym firmom
    (oczywiscie prywatnym, poniewaz zadne zgloszenie o pomoc miedzynarodowa ze
    strony polskiej nie wyszlo) dalszych poszukiwan nie udzielone
    - trzydniowa(!!!) przerwa w poszukiwaniu ofiar
    - zakup na poczatek tony latarek w pobliskim markiecie,
    - niemoznosc wystarczajacego oswietlenia miejsca wypadku,
    - brak decyzji ogrzewania miejsca
    Nie swiadczy to wszystko o wielkim profesjonalizmie i wystarczajacym
    wyposazeniu technicznym grup ratowniczych
  • ppppp7 01.02.06, 19:57
    Jesteś prokuratorem. który przesłuchał świadków?
    Czy znasz relacje świadków z mediów?
    Co do szczegółów (moim zdaniem, na podstawie relacji mediów :)
    Nie dopuszczono innych ratowników - nie byli potrzebni. Było 1300 polskich, w
    tym GOPR i górnicy. Cała akcja trwała tylko 5 godzin!!!!!
    Kamery na podczerwień (ciepło to podczerwień!!!) + kamery wziernikowe to
    standard, szczególnie dla ratownictwa górniczego także w Polsce
    Nie wiem czym psy ratownicze z Polski są gorsze od niemieckich? Inny węch?
    Akcję przerwano o 2. Dziewięć godzin po zawaleniu. Eksperci stwerdzili, że
    ranny nie ma szans na przeżycie w -17 st przez 9 godzin.
    Trzy dni przerwy - to brutalne, ale trochę czasu potrzeba, żeby psy wykrywające
    zwłoki mogły zacząć pracować.
    Oświetlenie - w TV było wszystko oświetlone jak choinka
    Ogrzewanie - tu bym ufał fachowcom. Te 4000 m3 śniegu i lodu po roztopieniu
    utopiło by tych co przeżyli, poza tym w hałasie sprężarek ratowanie byłoby
    utrudnione (to moja hipotezy)
    Od zawalenia 17 do wydobycia ostatniego żywego 22 minęło 5 godzin.
    ŚWIADCZY TO O WIELKIM PROFESJONALIZMIE POLSKICH RATOWNIKÓW.
    Latarki to faktycznie obciach. Pytanie kto kupował i dla kogo. Ratownicy mają
    przecież czołówki. Widziałeś górnika, toprowca czy strażaka, który na akcję
    idzie bez latarki/czołówki?
  • 2paco 01.02.06, 22:09
    nie przejmuj się, pppp - takich ekspertów sa w polsce i wszędzie indziej zresztą też masa - każdy się zna dosłownie na wszystkim, tylko dziwnym trafem w życiu zawodowym nie ma z tak doskonale opanowanymi umiejętnościami wiele wspólnego.
    w najnowszym numerze Men's Health własnie pokazali, jak łatwo jest jechac po Małyszu, a jak wiele trzeba, żeby się prawidłowo wybić z progu.
    Lać sikiem prostym na quasi-specjalistów. niektórzy w końcu uważają, i mają na to dowody (!!!), że nie było komór gazowych, a obozy śmierci były "polskie".. ech, pożałowania godne, i niezłego specjalisty od dyńki..
    pzdr dla wszystkich trzeźwo myślących!

    2paco.
  • kamad20 01.02.06, 22:49
    Takie prymitywne porównania to już nawet nie demagogia ale zwykłe warcholstwo.
    Walisz po oczach bo ktoś próbuje sensownie argumentować.
    Założę się , że tych argumentów(?) o obozach używasz częściej i na co najmniej
    dwie strony.
  • 2paco 02.02.06, 06:37
    wyobraź sobie że argumentu o obozach użyłem pierwszy raz w życiu, i nikogo nie nazywam warchołem, w przeciwieństwie do Ciebie. ratowałeś kiedyś człowieka z zawalonego budynku? ja nie, i nie będę krytykował tych którzy się tym zajmują jeśli nie ma ewidentnych dowodów na to że położyli sprawę, a takich dowodów teraz nie ma.
  • jaruzel2 02.02.06, 19:11
    to są te starodawne polskie kompleksy.
    Jak widzi jeden z drugim zakompleksiony niemca to od razu klęka i prosi o to,
    żeby mu po mordzie dał.
  • kamad20 11.02.06, 13:59
    Ja mam niesmak kiedy ratownicy zrobili to co mogli z tego co do nich należy ale
    dla tępej propagandy robi się z nich bohaterów.
    jak myślisz czyim kosztem?
  • jack20 01.02.06, 22:39
    Nie chce dalej gdybania i domniemywan.
    Po prostu zaczalem dyskusje, bo cos mi nie gra w relacjach i delikatnie mowiac
    ktos tu mija sie z prawda. Kto, trudno ocenic.
    Przerwanie jednak poszukiwan po tak krotkim czasie i kontynuowanie go po 3
    dniach uwazam za skandal.
  • 2paco 02.02.06, 06:40
    nikt nie szuka po trzech dniach ocalałych, bo ich już nie było po kilku godzinach. spróbuj zrozumieć, że zanim się ekipa zabierze do rozbierania budynku, to trzeba opracować taki schemat działan, żeby nie wystawić robotnikó na niebezpieczeństwo, albo przynajmniej zminimalizować ryzyko. na prędce to mozna bombę podłożyć pod budynek do rozbiórki i nie widzę szans by takie podejście mogło się udać. jeśli pod gruzami nadal ktoś jest, to: 1. nie ucieknie; 2. temu komuś naprawdę już jest wszystko jedno, jak by to brutalnie nie brzmiało.
  • absurdello 02.02.06, 12:06
    ich tam nie było ? Masz 120% pewności, że nikt nie przeżył początkowej zapaści
    w jakiejś niszy gdzie mróz bezpośrednio nie dochodził ?

    I nie wierz tak bezkrytycznie ekspertom: ostatnio jeden ekspert z karetki
    stwierdził, że klient w rozbitym samochodzie nie żyje a nawet jak się poruszył
    to stwierdził, że to niemożliwe, inny ekspert dopuścił tę halę do użytku.
    Mamy tych "ekspertów" pewnych siebie na pęczki.
  • 2paco 02.02.06, 12:51
    nie mogę przysiąc, że nie dało się nikogo więcej w nocy uratować - wszystko odnoszę do niedzielnego ranka.
    a co by się stało, gdyby ratownicy za wszelką cenę, bez ogladania się na bezpieczeństwo kogokolwiek, rozpaczliwie grzebali w gruzie i przysypałoby kolejne osoby? wtedy podniosłoby się larum, że akcja była prowadzona nieprofesjonalnie i zginęli kolejni ludzie.
    szlag mni epo prostu trafia, że najlepiej sie wymądrzają Ci, którzy w sobotni wieczór siedzieli w ciepłych mieszkanach przed telewizorem, podczas gdy 1300 (!!) osób ratowało ofiary katastrofy.
  • absurdello 02.02.06, 17:06
    Z tego co mówiono to były podwójne płaty blachy rozdzielone 10 cm styropianu
    (lub też styropian obustronnie kryty blachą), pokryte papą oparte na
    konstrukcji wsporczej ?

    Takie coś powinno dać się wycinać płatami, by uzyskać dostęp do ludzi pod spodem

  • 2paco 02.02.06, 17:20
    słusznie, tam nie było gruzu - tym bardziej jak miały się potworzyć nisze, w których ludzie mieliby odpowiednią ilośc ciepła do rana, hę? a jeśli uważnie się oglądało relacje, to wyraźnie było widać, że cały teren został własnie w zasugerowany przez Ciebie sposób pocięty w poszukiwaniu rannych.
    a to ile i jak dokładnie można wyciąć w takiej sytuacji tych płatów, to już racz zostawić ludziom, którzy byli na miejscu i mogli sami ocenić co mozna, a czego nie można robić.
  • wredna_jedza 02.02.06, 13:02
    Tjaa, "nisza" przy 17 stopniowym mrozie :)))))))))) Zwłaszcza, jak są to blachy
    i kątowniki...
    Opublikuj, Nobel gwarantowany :)))))))))
    Ponadto ta twoja "nisza" była przywalona kilkutonową konstrukcją i nie było sie
    tam jak dostać...
    Zapytaj jakiegoś budowlańca, ile trwa sprowadzenie i stabilne ustawienie dźwigu,
    anie produkuj pierdooł w necie :P
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • 2paco 02.02.06, 17:22
    hmmm.. a niby w jakim czasie powinni byli ściągnąć i rozstawić te żurawie, żeby Cię zadowolić? albo inaczej - dlaczego sam nie jesteś ratownikiem, hę? przecież Ty wszystko wiesz na temat ratowania ludzi, i warunków tylko i wyłącznie na podstawie tego, co widzisz w tv i czytasz w gazetach. tylko pozazdrościć!
  • absurdello 02.02.06, 17:32
    Gdyby go wezwać w obrębie godziny od katastrofy ? Nie dojechał(y) by ?
  • 2paco 02.02.06, 18:35
    na to pytanie to już prędzej Ty znasz odpowiedź, bo ja nie jestem specem od organizowania akcji ratunkowych.
  • ab_extra 02.02.06, 10:21
    To był pomysł jakiegoś gapia, który zaczepił niezbyt rozgarniętego dziennikarza
    i razem pojechali po te nieszczęsne latarki, wygłupiwszy sie mocno, bo do
    niczego nie było potrzebne.
  • krychola 01.02.06, 20:55
    Ogrzewać to można pomieszczenie a nie wolną przestrzeń o powierzchni hektara.
    Chyba że założono by jakiś namiot wtedy miało by to sens, może nawet mniej osób
    by zamarzło?
  • 9111951u 02.02.06, 08:50
    krychola nie masz racji, ogrzewanie mozna było założyć, z uwagi na to, iż
    istniała konstrukcja nad całą halą mogąca służyć plandece za oparcie i pod
    plandekę mozna było puszczać ciepło z dumchaw.
  • radek-kirschbaum 02.02.06, 09:03
    hej, człowieku o której konstrukcji mówisz? o tej która właśnie w ramach
    katastrofy się zawaliła czy? plandeka o powierzchni hektara i dmuchawy? ile sie
    montuje taki sprzęt? i jest taki na świecie żeby ogrzac powierzchnię hektara?
    Na mój gust gdyby nawet jakakolwiek słuzba ratownicza w promieniu 200 km taki
    sprzet miała to jego instalacja potrawałaby ponad 6 godzin.
    Pytanie jak bardzo by pomogło to ludziom rannym lezacym na ziemi pod blachą w
    mrozie minus 17 po 6 godiznach?
  • absurdello 02.02.06, 11:56
    wrzucić kilka granatów, by się nie męczyli a nie akcję rozpoczynać.
  • wredna_jedza 02.02.06, 12:58
    Podnieś sam kilkutonową konstrukcje, a nie chlap ozorem po próżnicy :P
    Ratowali, dopóki nie okazało sie, że potrzebny jest duży dźwig :P
    Ktoś ma problem z myśleniem :P
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • ab_extra 02.02.06, 10:24
    Zrobilibyście tam wielka slizgawkę
  • unguey 01.02.06, 21:19
    jack20 napisał:

    > Wnioski mozemy wyciagac na podstawie faktow a tych moga dostarczac nam tylko
    > relacje swiadkow. Znane mi mowia, ze:
    > -do udzialu w akcji nie dopuszczono tez zawodowych firm polskich i czeskich
    > mimo ich wczesniego zaalarmowania

    Polskich _ochotników_ z Rzeszowa, którzy przyjechali o 22:30 w sobotę. Ale od
    22:00 nie było na rumowisku ani jednego ochotnika, wyłacznie profesjonaliści.

    > -Niemcy w wyposazeniu podczas przyjazdu dysponowaly oprocz secjalnie
    > wyszkolonych psow

    Dwoma marnie wyszkolonymi psami, Polacy mieli 21 świetnie wyszkolonych.

    > m.inn. kamerami na podczerwien i reagujacymi na cieplo,
    > ktorych w polscy ratownicy nie posiadali.

    Wręcz przeciwnie, polscy ratownicy mieli najnowszy sprzęt, który im niedawno w
    przetargach kupiło MSWiA. Podczas gdy ci Niemcy, to byli amatorzy bez sponsora i
    mieli sprzęt przestarzały, ponad dwudziestoletni. Nie wspominając o tym, że
    Niemcy na miejsce dotarli w niedzielę późnym popołudniem.

  • hummer 01.02.06, 13:32
    asienka32 napisała:

    > A jeśli któremus z owych ratowników stało się coś na gruzowisku?

    CO by było to już Bareja rozważał w "Misiu". "Sprawdzić czy nie ksiądz"

    > Poza tym uważasz, ze powinno się wpuszczac na gruzowisko każdego kto ma
    > labradora i twierdzi, że jest ratownikiem /nawet jeśli ma kwity/? Do tego mówi
    > po niemiecku, a pewnie większosć polskich ratowników niemieckiego nie znała.

    Ślązacy nie znają niemieckiego :-)


    --
    IV = II + PRL = PIS tiny.pl/xzgd
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • malaszaramysz 01.02.06, 13:57
    Asieńko - zwróć uwagę,że to nie były dzieci z podwórka z labradorem tylko
    grupy ratownicze o statusie międzynarodowym i wieloletnim doświadczeniu. Jak
    się dogadali w Turcji, Iranie i Pakistanie to i w Katowicach by dali radę
    :-) To tyle.Z polskimi ratownikami też współpracowali. Bez problemów, do tej
    pory utrzymują kontakty. :-))))))))))))))
    --
    Złoto dla Wrocławia - napisz do Ujazdowskiego
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=35595220
  • mamablues 01.02.06, 13:34
    asienka32 napisała:

    > Do tego mówi
    > po niemiecku, a pewnie większosć polskich ratowników niemieckiego nie znała.

    W tym konkretnym przypadku nie byłabym taka pewna. Pamiętaj, że to Śląsk.
    Bardzo dużo ludzi mówi tam po niemiecku.

    --
    "być sobie jednym
    taki traf mi się"
    Mistrz Miron
  • asienka32 01.02.06, 13:35
    starych Ślązaków tak, ale służby ratunkowe to przede wszystkim pokolenie 30-
    tatków.
  • hummer 01.02.06, 13:41
    asienka32 napisała:

    > starych Ślązaków tak, ale służby ratunkowe to przede wszystkim pokolenie 30-
    > tatków.

    Ty bardziej by się dogadali. Wszystkie profesjonalne grupy ratownicze (a mam nadzieję, że takich użyto) mówią po angielsku. Z komunikacją nie byłoby więc problemu. Część po niemiecku, cześć po angielsku.

    --
    IV = II + PRL = PIS tiny.pl/xzgd
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • hummer 01.02.06, 13:46
    asienka32 napisała:

    > starych Ślązaków tak, ale służby ratunkowe to przede wszystkim pokolenie 30-
    > tatków.

    Tusk np. nie jest stary a rozmawia w domu po niemiecku. Sami politycy PiS tak twierdzą. Kiedy Ci zaś to nie wygodne mówisz pogadamy potem, po sprawdzeniu faktów . Zobacz swoją odpowiedź na forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35992470


    --
    IV = II + PRL = PIS tiny.pl/xzgd
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • asienka32 01.02.06, 13:55
    > Tusk np. nie jest stary a rozmawia w domu po niemiecku. Sami politycy PiS tak
    twierdzą.

    A mozesz powiedzieć jaki związek mają moje wypowiedzi z tą bzdurą?
  • hummer 01.02.06, 13:59
    asienka32 napisała:

    > > Tusk np. nie jest stary a rozmawia w domu po niemiecku. Sami politycy PiS
    > tak
    > twierdzą.
    >
    > A mozesz powiedzieć jaki związek mają moje wypowiedzi z tą bzdurą?

    No właśnie sama napisałaś bzdurę, że w obcych językach na Śląsku to tylko starcy rozmawiają. Niemiecki to tradycyjna norma. Młodzi znają więcej języków.
    --
    IV = II + PRL = PIS tiny.pl/xzgd
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • rydzyk_fizyk 01.02.06, 15:00
    podobno wszedł bez problemu.

    asienka32 napisała:

    > A jeśli któremus z owych ratowników stało się coś na gruzowisku?
    > Kto odpowiadałby za wypadek? Zapewne dowodzący akcją. A jeśli odpowiada on za
    > akcję, to on powinien mieć możliwośc decydowania kogo wpuścic a kogo nie na
    > gruzowisko. Elementarna sprawa.
    > Poza tym uważasz, ze powinno się wpuszczac na gruzowisko każdego kto ma
    > labradora i twierdzi, że jest ratownikiem /nawet jeśli ma kwity/? Do tego
    mówi
    > po niemiecku, a pewnie większosć polskich ratowników niemieckiego nie znała.
    > Myśle, że w niedzielę rano nie bylo już szans na znalezienie żywych ludzi pod
    > gruzowiskiem, a problem dotyczył nie braku ludzi do pomocy tylko braku
    > możliwości dotarcia do zawalonych cięzką konstrukcją ludzi.
    > I tutaj dwóch najlepszych specjalistów z niemiec z najlepszymi psami zapewnie
    > nie pomogłaby.

    --
    ____________________________________
    www.tusk.com
    www.tusk.org
  • 1111a16 01.02.06, 23:56
    asienko masz świętą racje. Jak czytam tych oszołomów. którzy chcą w ciągu
    godziny podniść kilkaset ton stali, śniegu itp to nie dziwię się, że w Polsce
    żądzi cimnogród.
  • mamablues 01.02.06, 13:33
    pro.filutek1 napisał:

    > Dlatego piszę, chociażby po zakończeniu akcji. Ci ratownicy mieli
    doświadczenia
    >
    > z tragedii w swoim kraju. Ja myślę, że nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie.

    I weszliby tylko po to, żeby później wystawić rachunek, jak wystawili za hotel
    i taksówki?
    To dopiero, kurczę blade, hieny:(

    --
    "być sobie jednym
    taki traf mi się"
    Mistrz Miron
  • jack20 01.02.06, 14:37
    Sa roznice interpretacyjne strony polskiej i niemieckiej:
    "...Bereits knapp 24 Stunden nach der Katastrophe wurde die
    Einsatzstelle “militärisches Sperrgebiet”... - Suchmöglichkeiten, wie
    Rettungshunde, Wärmebildkameras und Suchkameras kamen nicht zum Einsatz, obwohl
    sie zumindest von den deutschen Kräften mitgeführt wurden. Ebenso wurden die
    professionellen, polnischen und tschechischen Sucheinheiten (trotz Voralarms)
    nicht zum Einsatz zugelassen.
    Erst 3 Tage nach der Katastrophe wurden polnische Bergungsfirmen mit
    der “Nachsuche” beauftragt. Sie fanden im Laufe des Tages bereits zwei weitere
    Leichen. Zum Einsatz kamen u.a. “Wärmebildkameras” und “Suchkameras”...

    Unverständlich sind, vor allen Dingen, zwei Tatsachen: Während deutsche,
    private Staffeln angefordert wurden, wurde der Einsatz für die polnischen
    Profis zurückgenommen - auch ein “internationales Hilfeersuchen” fand nicht
    statt!
    Nach knapp 24 Stunden wurde die Einsatzstelle zum “militärischen Sperrgebiet” -
    weitere ca. 30 Stunden später wurden polnische Spezialfirmen mit “Nachsuche”
    und “Räumung” beauftragt. In der Zwischenzeit geschah NICHTS!.."
    Do udzialu w akcji nie dopuszczono tez zawodowych firm polskich i czeskich mimo
    ich wczesniego zaalarmowania.
    Wynika z tego, ze niemcy w wyposazeniu podczas przyjazdu dysponowaly oprocz
    psow m.inn. kamerami na podczerwien i reagujacymi na cieplo, ktorych w
    pierwszej dobie polscy ratownicy nie posiadali.

  • unguey 01.02.06, 21:24
    jack20 napisał:
    > Wynika z tego, ze niemcy w wyposazeniu podczas przyjazdu dysponowaly oprocz
    > psow m.inn. kamerami na podczerwien i reagujacymi na cieplo, ktorych w
    > pierwszej dobie polscy ratownicy nie posiadali.

    Bzdura. Niemcy mieli stary złom, to byli prywatni amatorzy. Polacy mieli
    profesjonalny i najnowszy sprzęt. Ile ci płacą szwaby za oczernianie Polaków?
  • radek-kirschbaum 02.02.06, 09:08
    a kto tak twierdzi obiektywnie i w sposób nie budzący wątpliwości?
    dziennikarze którzy siedzą gdzie?
  • asienka32 01.02.06, 13:31
    Stał na środku gruzowiska pomiędzy ratownikami?
  • asienka32 01.02.06, 14:00
    > Kask sugeruje, że był w strefie 0.

    A gdzie zaczynała się strefa 0?
  • kropek_oxford 01.02.06, 14:02

    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • absurdello 02.02.06, 11:40
    wyczerpał się 3 lata temu, podobnie jak limity na specjalistów na ten rok
    skończyły się w zeszłym roku - takie miejscowe świeckie tradycje za to będziemy
    mieli świątynię Opaczności oraz dofinansowane Sejm i Senat.
  • absurdello 01.02.06, 13:54
    Przecież tam się wszystko zawaliło do poziomu podłogi, więc ci co tam wchodzi
    chodzili de facto po dachu, więc co im mogło grozić, a już szczególnie
    ratownikom, którzy niejedno widzieli i w niejednym "kotle" byli ?

    Ja to się dziwię, że nie ściągnieto paru zwykłych wysięgników i nie podwieszono
    oświetlaczy by można tam pracować całą noc i paru dźwigów ot chociażby do
    podwieszenia resztek konstrukcji by się dalej nie obsuwała.
  • zezowaty_cyklop 01.02.06, 22:45
    Do podwieszenie hektara blachy to chyba kilka wysięgników nie wystarczy.
    I jeszcze jedno: grałeś kiedyś w bierki? Podnosząc jeden kawałek konstrukcji
    możesz zawalić drugi. A pod nim może być człowiek!
  • absurdello 02.02.06, 11:44
    rzuca ciekawe światło na nowoczesne konstrukcje stalowe (luźno powrzucane na
    siebie elementy stalowe stojące na słowo honoru dziadka kłamczucha)
  • zezowaty_cyklop 08.02.06, 14:18
    Czyli uważasz, że po zawaleniu nie były to "luźno powrzucane na siebie elementy
    stalowe stojące na słowo honoru dziadka kłamczucha"? Ja uważam że były i z
    punktu widzenia stabilności konstrukcji i przewidywalności co się stanie po
    usunięciu wybranego elementu porównania do bierek będę bronił.
  • emerytka13 02.02.06, 01:07
    A po co podwieszać oświetlenie i pracować całą noc skoro łatwiej
    lamentować ,histeryzować, szczuć jedni na drugich ,palić świece w oknach i
    klepać paciorki. Miało być ponoć lepiej a jest jak zawsze czyli po polsku.
    Premier się wdzięczył do kamery, Prezydent jechał i dojechać nie mógł,
    Dziennikarze plątali się pod nogami szczując na kogo się da ,tak na wszelki
    wypadek,a ratownicy robili co się dało w warunkach ,jakie im stworzono. Brak
    latarek podnośników itp... za to tłum kamer to było ćoś ,co pomagało jak
    cholera.Może można było więcej i lepiej ,ale nie wierzę ,że ci co walczyli o
    ludzkie życie nie robili wszystkiego a może jeszcze więcej. A potem mi
    dziennikarskie hieny pokażą hienę pogrzebową , która się użalała
    i "posprzątała "leżących nieżywych nikogo o zdanie nie pytając. Skąd ten
    pogrzebowy potwór tam się wziął? Zarobić przyjechal?
  • wredna_jedza 02.02.06, 11:31
    Sprowadzenie dźwigu to ile czasu by zajęło?
    10 sekund?
    Zastanów sie co piszesz :/
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • absurdello 02.02.06, 11:52
    w tej pięciolatce ? Zdążyli, czyli można też pościągać dźwigi z odległości
    mniejszej niż 1200 km, no ale pewnie znaczna część zabezpieczała teren na
    przyjazd oficjeli a dziennikarza zajmowali miejsca dla dźwigów.
  • wredna_jedza 02.02.06, 13:00
    Hahahaha, wrzucić paru ludzi do samochodu porównujesz z transportem i
    ustawianiem wielkiego dźwigu przemysłowego [lub budowlanego] - hahahaha
    Który sam waży tyle co konstrukcje tej hali :))))))))))
    Twój nick jest adekwatny do twoich produkcji - piszesz absurdy!

    PS - sprawdź poza tym, kiedy ci Niemcy przyjechali :D
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wredna_jedza 02.02.06, 11:29
    A ściągnięcie tych "paru wysięgników i dźwigów" to ile czasu? Hę?
    Bo na pewno nie stały obok hali...

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • dalila33 02.02.06, 11:04
    Droga Asienko co daje Ci prawo krytykowania czegokolwiek w przebiegu tej akcji?
    Nie masz zielonego pojęcia co tam sie działo!! Jesli sie na czyms nie znasz to
    zachowaj te kretyńskie komentarze dla siebie. Każdy ratownik, strażak będzie do
    końca żył ze świadomością, że może można było zrobic więcej choc zrobili
    wszystko co było w ich mocy. To tylko ludzie. Więcej własnego rozumku życzę Ci
    Asieńko i wiecej dystansu do tego co mówia w tv. Nie zawsze mówia prawdę,
    sensacja i plotka jest ważniejsza od faktów.A co Niemieccy ratownicy potrafili
    więcej zrobic od Polaków? To nadludzie? Taki jeden co tak sądził źle skończył.
    Czego miały szukac psy po przelocie samolotem pasażerskim i podróży taksówką?
    Ochotnicy ratownicy najpierw odpowiadaja na zapotrzebowanie zgłaszane przez
    organizatorów akcji a nie wpie... sie z kamerą bez proszenia i wystawiając
    rachunek za pożal sie Boże pomoc.
    a poza tym mój mąż tam był, nie ma praktycznie skóry na dłoniach bo tak sobie
    odpoczywał podczas tej akcji... Więcej szacunku dla tych co na mrozie 18 godzin
    walczyli o każde życie. Z mrozem nie wygrasz. Z takimi ograniczonymi ludźmi jak
    TY i Tobie podobnymi niestety tez. Pisać i krytykować każdy potrafi ale działać
    to dopiero sztuka.
  • sulineczka 02.02.06, 02:28
    Oczywiscie ze kosztuje !!! Ciekawe... kto wepchnal Polske na poziom 3ego
    swiata - a moze 4ego swiata ??? Gdybysmy nie calowali stop Brezniewa, rak
    Gierka, i nie uznawali priorytetu " jedynego slusznego systemu" ponad prawem,
    moze i do tej tragedii by nie doszlo, moze " UCZCIWOSC" i pojecie - nie do
    pojecia- " Polska obywatelska" bylo kultywowane, ten katowicki koszmar nie
    zdarzylby sie !!!
  • radek-kirschbaum 02.02.06, 09:11
    poucz się historii dziewczynko to znajdziesz winnych i nie gadaj co ci slina na
    język przyniesie. chyba młoda jeszcze jesteś, więc do nauki. Na to nigdy nie
    jest za późno, pogadamy po maturze.
  • titta 02.02.06, 14:38
    Bylas kiedys w tym "trzecim swiecie"? Nie w kurorcie ale wsrod zwyklych ludzi?
    Przestan piepszyc wiec. I ucz sie histori.
  • unguey 01.02.06, 21:13
    Niemcy z lepiej wyszkolonymi psami? Chyba w Auschwitz. Ci którzy przyjechali do
    Katowic, to byli amatorzy, którzy szukali sponsora i przyjechali z ekipą
    telewizyjną. Bo nakręcenie reklamówki jacy to oni są wspaniali, było dla niech
    jedynym, co się liczyło. Przyjechali na rumowisko w niedzielę po południu, bo
    wcześniej musieli odpoczywać w hotelu Silesia. No i jeszcze bezczelnie domagali
    się zwrotu kosztów za hotel, kiedy się okazało, że tej reklamówki jednak nie
    nakręcą.
  • kum.z.antalowki 02.02.06, 01:18
    Oni mieli za sobą doświadczenia z niedawnej akcji ratowniczej w bawarskim Bad
    Reichenhall ze sobą wyszkolone psy, podnośniki (w tym pneumatyczne), oraz kamery
    TERMOWIZYJNE! A Dornowi przetłumaczono to na "telewizyjne", i teraz jego
    funkcjonariusze z pionu propagandy w kółko tę zmyłkę za szefem powtarzają...
  • unguey 02.02.06, 04:50
    kamery termowizyje to mieli ci z ratownictwa górniczego. niemcy mieli złom
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:58
    Potrzebny był dźwig, bo wyszkolone psy, podnosniki i kamery termowizyjne to nasi
    też mają.
    Ale tobie sie wydaje, że Niemiaszków powinniśmy całowac po nogach, bo z jakim to
    sprzęciorem przyjechali :P

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • 2paco 01.02.06, 22:03
    Chwała Niemcom, że się tak szybko zjawili, ale po nocy nieruszania się w takim mrozie NIKT nie jest w stanie przezyć. NIKT.
  • jack20 01.02.06, 22:54
    Jak to milo i budujaco sluchac takich ludzi pewnych i autorytatywnych
    twierdzacych: "NIKT nie jest w stanie.
    I historia i medycyna uczy nas, ze takie przypadki sa mozliwe i wcale nie leza
    na pograniczu cudow.
    (Np. dla medycyny dawka 4 promili alkoholu we krwi jest smiertelna, a znane sa
    przypadki przezywania z dawka 8 lub 9 promyli. Medycyna "kladzie krzyzyk" na
    delikwencie a ten w spokoju przezywa nastepne lata. Ale NIKT nie jest w stanie)
  • 2paco 02.02.06, 09:19
    spróbuj wprowadzić do organizmu w ciągu jednej doby tyle alkoholu, żeby osiągnąc te 4 promile - zobaczymy czy się uda (nad tym trzeba popracować).
    lepiej byś podał przykład kogoś, kto na tak siarczystym mrozie przetrwał noc pod gruzami - wtedy przyznam się do błędu.
  • miriale 02.02.06, 10:36
    a masz pewność, że one były lepiej wyszkolone??bo co?wszystko, co zagraniczne
    to lepsze??nie przesadzajmy...
  • alex9991 01.02.06, 21:13
    A wiesz, "asieńko", to nie sensacja, tak było... Ludzie dopisali, organizacja
    zawiodła...Nikt nie wiedział od czego zacząć... Ocaleli tylko Ci, którzy
    uciekli w kierunku ścian. A Pan Religa duby smalone plecie...Byłem tam... Ocena
    sprawności akcji to sterta pobożnych życzeń... Ale cóż, to pierwsza taka
    katastrofa, miejmy nadzieję, że ostatnia...Londyńskie metro jest pod ziemią,
    więc może u nich też był bajzel, tylko nie było go spod tej ziemi widać. Nasz
    było...
  • marc1951 02.02.06, 15:19
    Wuwaga TVN zaprezentowali Bylego prezesa ktory wiedzial o zagrozeniach ale nie
    powiedzial ,pytane dlaczego?MozeTVN odpowie za niego,jak potraficie szukac to
    obiektywnie ,a Siekielski moze podniesie swoja dupe ze studia,a nie siedzi w
    cieplych gaciach.
  • b-beagle 01.02.06, 10:07
    Zawsze wszystko można zrobić lepiej i mądrzej i zawsze można miec zastrzeżenia.
    Trzeba jednak pamietać, że zrobili bardzo dużo dobrego choć na pewno nie
    ustrzegli się od błedów. Łatwo jest teraz na zimno krytykować myślę, ze zrobili
    co mogli i dajmy już im spokój.
    --
    beagle
  • jck.x 01.02.06, 23:05
    nie ! nie można dać spokoju ! następnym razem od nieudolności urzędników i slużb może zależeć TWOJE życie !
  • 9111951u 02.02.06, 08:55
    Trafne, choć nalezy wyciągnąć wnioski z mankamentów, aby uniknąć ich w
    przyszłości, a nie je całkowicie ignorować.
  • piort 01.02.06, 10:32
    Nie ulega wątpliwości, że ludzie unieruchomieni lub uwięzieni pod zawalonym
    dachem zamarzli na śmierć po pięciu godzinach przebywania bez ruchu w 17-sto
    stopniowym mrozie, dla tego przerwano akcję ratunkowa. A to, że teraz jest
    opóźniana akcja rozbórki ruin, wynika z obawy odnalezienia dziesiątków ciał
    nieuszkodzonych, zamarzniętych na śmierć. Prosta operacja ponoszenia dźwigami
    odcinanych kolejno fragmentów zwalonego dachu budzi najwieksze obawy tych,
    którzy zdecydowali o przerwaniu akcji. Raczej zdecydują się na zwalenie
    wszystkiego na kupę i dopiero będą rozbierać. Wtedy nie będzie tak oczywiste,
    ze ci ludzie pozamarzali zdrowi.
  • wartburg4 01.02.06, 11:35
    W Bad Reichenhall w Bawarii miesiąc temu ta sama ekipa, którą odprawiono z
    Katowic do domu, ratowała ludzi przed zamarznięciem 48 godzin po zawaleniu się
    dachu. Ekipie z Kolonii udawało się ratować ludzi w Pakistanie przy podobnych
    temperaturach jeszcze w pięć dni po trzęsieniu ziemi.

    Jak gen. Skulich zamierza teraz uzasadnić swoją decyzję o przerwaniu akcji
    ratowniczej o 2. w nocy? Jasnowidzeniem? Wszyscy, co mieli zamarznąć, już
    zamarzli?
  • kropek_oxford 01.02.06, 11:59

    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:59
    Przecież PO chciało jeszcze tańszego państwa!

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wartburg4 01.02.06, 12:31
    Teraz dopiero dowiedziałem się z Rzepy, że decyzję o niewpuszczniu Niemców na
    teren hali w Katowicach podjął osobiście minister Dorn.

    Hm. Zawsze robił na mnie wrażenie, jakby tu powiedzieć...? - kogoś niezanadto
    rozgarniętego? Teraz wiem już, że było to nie tylko wrażenie.
  • hummer 01.02.06, 14:04
    wartburg4 napisał:

    > Teraz dopiero dowiedziałem się z Rzepy, że decyzję o niewpuszczniu Niemców na
    > teren hali w Katowicach podjął osobiście minister Dorn.

    Ale gdyby było mniej trupów i obraz tragedii byłby mniejszy, to PiS nie mógłby organizować tak udanych konferencji. Co więcej, Caritas mniej by zebrał.

    > Hm. Zawsze robił na mnie wrażenie, jakby tu powiedzieć...? - kogoś niezanadto
    > rozgarniętego? Teraz wiem już, że było to nie tylko wrażenie.

    On jest bardzo rozgranięty. Bardzo dobrze wie jak trzeba działać by realizować politykę partii. A ludzie cóż, traktowani są jak trofea, by nie powiedzieć mięso armatnie, na tle których można zwiększyć oglądalność konferencji i pokazać zatroskaną minę.

    --
    IV = II + PRL = PIS tiny.pl/xzgd
    pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:55
    Tjaa, jasne, Dorn miał podnieść tę konstrukcje gołymi rękami, a nie czekać na dźwig.

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • mamablues 01.02.06, 13:36
    wartburg4 napisał:

    > W Bad Reichenhall w Bawarii miesiąc temu ta sama ekipa, którą odprawiono z
    > Katowic do domu, ratowała ludzi przed zamarznięciem 48 godzin po zawaleniu
    się
    > dachu. Ekipie z Kolonii udawało się ratować ludzi w Pakistanie przy
    podobnych
    > temperaturach jeszcze w pięć dni po trzęsieniu ziemi.
    >
    > Jak gen. Skulich zamierza teraz uzasadnić swoją decyzję o przerwaniu akcji
    > ratowniczej o 2. w nocy? Jasnowidzeniem? Wszyscy, co mieli zamarznąć, już
    > zamarzli?

    Minęło już tyle czasu, że mógłbyś mieć bardziej aktualne informacje. I na temat
    ekipy, która przyjechała z Niemiec na własną rękę i powystawiała rachunki
    organizatorom akcji za hotel i taksówki, i w/s terminu przerwania akcji
    ratunkowej.
    Dla własnej wiarygodności - sprawdzaj częściej informacje.

    --
    "być sobie jednym
    taki traf mi się"
    Mistrz Miron
  • kropek_oxford 01.02.06, 13:48
    wierze tyle, ile jego...trzecia zona i kolejna kochanka:)
    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:56
    kropek, Niemcy mieli dźwig?

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • absurdello 02.02.06, 12:12
    Ani jednego ?
  • wredna_jedza 02.02.06, 12:53
    A jak myślisz ile trwa sprowadzenie dużego dźwigu "przemysłowego" [lub
    budowlanego]? I jego stabilne ustawienie...
    W pobliżu był gdzieś plac budowy?

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:54
    W Pakistanie w nocy jest minus 17 stopni???
    Odesłali ekipe z Niemiec, bo do wyciągania kolejnych potrzebny był dźwig!!
    Nasi nie dali rady, ale wg niektórych forumowych geniuszy niemcy dźwigneliby
    kilkutonowe konstrukcje gołymi rękami!
    Popukajcie sie w łepetyny!!!

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • the_dzidka 02.02.06, 14:06
    > Nie ulega wątpliwości, że ludzie unieruchomieni lub uwięzieni pod zawalonym
    > dachem zamarzli na śmierć po pięciu godzinach przebywania bez ruchu w 17-sto
    > stopniowym mrozie, dla tego przerwano akcję ratunkowa. (...)
    > Raczej zdecydują się na zwalenie
    > wszystkiego na kupę i dopiero będą rozbierać. Wtedy nie będzie tak oczywiste,
    > ze ci ludzie pozamarzali zdrowi.

    Jacy zdrowi?! Ci, co byli w stanie, albo wyleźli sami, albo krzykami
    sprowadzili pomoc, nie zauwazyłeś tego?
    Poza tym, najpierw piszesz, że nie ma wątpliwości, że nie mogli przeżyć dłużej
    niż 5 godzin na takim mrozie, a potem, że trzeba będzie ukryć fakt, że
    pozamarzali?


    --
    Dzidka
  • kropek_oxford 01.02.06, 11:57
    Nie bylo tez samobieznych podnosnikow hydraulicznych-robotow, ktore "od
    wewnatrz" mogly konstrukcje "wsparta na sniegu" podpierac w przypadku jego
    topnienia z powodu nawiewu cieplego powietrza (ale usprawiedliwienie!). Nie
    bylo wielu innych rodzajow specjalistycznego sprzetu, ze o braku zwyklych
    latarek juz nie wspomne. Ratownicy nie mieli tez indywidualnego sprzetu do
    lokalizacji zasypanych, skoro uratowani mowia, ze PO NICH CHODZILI. Amen.
    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • mariner4 01.02.06, 12:06
    ks. Prymas powiedział dlaczego to się stało, no nie? Nie wolno się
    przeciwstawiać Bogu, więc po co te dmuchawy spalinowe?
    M.
  • sulineczka 02.02.06, 02:16
    Idiota - no nie !!!!
    Kolego, od urodzenia pewnie starasz sie przeciwstawiac Bogu , no i popatrz, co
    z ciebie wyroslo !!! To smutne, bardzo smutne. Mieszanie pojec., mieszanie
    emocji i na tym wlasnie wygrywa glupota, bezmyslnosc, bezideowosc... Nawet
    podyskutowac z toba nie ma sensu, bo plaszczyzny nie ma.
  • wredna_jedza 02.02.06, 11:24
    A do czego byś podłączył te dmuchawy nie-spalinowe?
    I niby po czym miałby przejechać ten robot-podnośnik? Po gruzach hali, pod
    którymi leżeli ranni?
    Puknij sie człowieku w baniak, a potem pisz!
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wisnia 01.02.06, 12:14
    dmuchawą to se możecie dmuchać balony
    ciekawe niby jak ogrzać takie rumowisko i ludzi zgniecionych pod tonami stali
  • kropek_oxford 01.02.06, 13:09
    Nawiewem cieplego powietrza mozna ogrzac i cale miasto (znasz projekt Eden w
    Anglii?), ale do tego trzeba miec specjalistyczny sprzet, nie zas ...wentylator.
    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • wredna_jedza 02.02.06, 11:28
    Projekt Eden działa?
    Poza tym - musieliby użyć dmuchaw spalinowych - czyli nie dość że ranni, to
    jeszcze byś ich przytruł spalinami :D
    I nie chrzań o dmuchawach nie spalinowycyh - do czego byś je podłączył
    [napisałabym ci, ale nie chce łamac regulaminu forum]?

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • absurdello 02.02.06, 12:18
    Hale nie było oświetlane świeczkami !
  • wredna_jedza 02.02.06, 12:55
    Jestes pewny że tam był transformator?
    Poza tym, nawet jeśli nawet był, to dla bezpieczeństwa nalezało wyłączyć na nim
    całe zasilanie hali. Inaczej to wszystkich rannych byś podłączył do 220 V -
    przecież pozrywało wszystkie kable oświetlenia :P
    Podszkol sie z fizyki, dziubek :P

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • leslaw_m 02.02.06, 14:30
    a jesteś pewna obrazając wszystkich dookoła,ze elektryczną dmuchawę mozna
    podłączyć jedynie do transformatora?
    słyszalas kiedyś o agregacie prądotwórczym pani specjalistko z fizyki?
    jesli nie to tylko ci powiem,ze to zaden supernowoczesny wynalazek,ze nie
    problem byłoby je poustawiać nawet w liczbie stu w okolicy gruzowiska i
    podłączyć do elektrycznych dmuchaw-tylko,ze tych dmuchaw nie było,a nikt nie
    miał odwagi zwrócić sie do kogoś o pomoc,zeby dostarczyć specjalistyczny sprzęt
    na miejsce akcji.
    więc jesli ktos wypisuje tu ktetynizmy,to ty wredna blondyneczko.
    nie osmieszaj się.
    --
    --------------
  • wredna_jedza 02.02.06, 15:03
    Przelicz sobie jaką powierzchnię [około 1 hektara!] musieliby ogrzać :D Fizyczny
    geniuszu :D
    Więc jak potężny agregat prądotwórczy musieliby podłączyć :D
    Mieli agregaty prądotwórcze - do oświetlenia :P

    Oczywiście twoim zdaniem mądralo każda ekipa PSP powinna mieć na wyposażeniu
    generator prądu, zdolny zasilać tak potężną dmuchawę [dmuchawy] :D
    I odróżniaj zasilanie prądem tylko do celów oświetleniowych, od zasilania dla
    celów grzewczych :P

    100 agregatów prądotwórczych - buahahahah Ile ty masz lat człowieku, że tak
    dziecinnie myślisz???? Obstawiłbyś po prostu gruzowisko agregatami i dmuchawami,
    a na ratowników nie byłoby miejsca :D
    Byłes tam i widziałeś? Chyba nie...
    Ponadto - przy mrozie -17 poniżej zera to bez przykrycia całości namiotem
    mógłbyś sobie dmuchac - do końca świata i o jeden dzien dłużej. Na pewno by
    pomogło, jak umarłemu kadzidło :D
    Czym przykryłbyś taką powierzchnię?
    Myśl dziecino, to nie boli!
    Ale najłatwiej wyzywac drugich od blondynek!

    PS - nie jestem blondynką, blondasku :P
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wredna_jedza 02.02.06, 15:09
    A teraz - noblisto - jedno pytanie - czym jest zasilany agregat prądotwórczy?
    Jakikolwiek?
    Więc dalej masz spaliny :P A jak postawisz 100 agregatów [jak genialnie
    wymyśliłeś], to jakie masz stężenie spalin?

    No i co blondasku?
    Myślenie nie boli :D
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • wredna_jedza 02.02.06, 15:10
    > słyszalas kiedyś o agregacie prądotwórczym pani specjalistko z fizyki?
    A czym sie go zasila geniuszu?
    Wodą????
    W ten sposób wracasz do punktu wyjścia - bo dalej masz spaliny :P
    Kombinuj dalej :D


    > jesli nie to tylko ci powiem,ze to zaden supernowoczesny wynalazek,ze nie
    > problem byłoby je poustawiać nawet w liczbie stu w okolicy gruzowiska i
    > podłączyć do elektrycznych dmuchaw-tylko,ze tych dmuchaw nie było,a nikt nie
    > miał odwagi zwrócić sie do kogoś o pomoc,zeby dostarczyć specjalistyczny sprzęt
    >
    > na miejsce akcji.
    > więc jesli ktos wypisuje tu ktetynizmy,to ty wredna blondyneczko.
    > nie osmieszaj się.


    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • absurdello 02.02.06, 17:43
    prądotwórczego nakazuje go umieszczać wewnątrz obiektu zasilanego lub w
    ostateczności odprowadzać spaliny z niego do wnętrza zasilanego pomieszczenia,
    a nic takiego jak kable przedłuzające jeszczenie wymyślono, może przy następnej
    katastrofie, gratuluję jasnego odcienia włosów.
  • absurdello 02.02.06, 17:47
    transformatorowych zasilanych z 15 kV, ze względu na oszczędności na stratach w
    dosyle energii elektrycznej.

    Po drugie w rozdzielni można odłączyć zasilanie hal i pobierać prąd do urządzeń
    bezpośrednio z rozdzielni NN przy pomocy kabli podłączonych bezpośrednio.
  • idiotyzmy-kacze 01.02.06, 15:13
    robili sobie konferencje prasowe. To skandal żeby przerwać akcję ratunkową juz po 8 godzinach

    --
    Czernienko --> Łukaszenko --> Cimoszenko --> Kaczynienko

    Blazen
  • asienka32 01.02.06, 15:25
    kolega komuchów, który zresztą miał być niebawem odwołany właśnie za powiązania
    z SLD.
  • alterpars 01.02.06, 19:59
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:48
    Czy taki sam sprzęt jak nasi?
    Więc daruj sobie pisanie durnych farmazonów!!!!!!!!

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • kropek_oxford 01.02.06, 19:59
    POLITYCZNE CZYSTKI, asiu? Coz, ta wasza bolszewia przestaje sie maskowac...
    --
    "Ponieważ niespodziany widok jasno śmiejącego się Polaka budzi gwałtowne
    podejrzenie, że dzielny Polak ma chyba kiełbie we łbie, przezornie oddzieliłem
    się od niego barykadą stołu."
    Kornel Makuszynski
  • asienka32 02.02.06, 10:19
    Kazdy kto obejmuje takie stanowisko jak szef strazy pożarnej z góry wie, że to
    robota do najbliższych wyborów.
    Temu akurat się udało, bo nikt dziś nie odważy się go zwolnić, ale jestem
    dziwnie spokojna, że pan Skulich zająl stanowisko po czystce jaką dokonało SLD
    po przejeciu rzadow w 2001 roku.

    I nie pisz wasza bo to nie moja i nie bolszewia.
  • dalila33 02.02.06, 11:18
    Przepraszam oficjalnie Asieńke bo źle dopisałam odpowiedź, nie do Ciebie
    kierowana była moja wczesniejsza wypowiedź ALE WSZYSTKIM KRETYNOM
    PSEUDORATOWNIKOM RATOWNIKOM TELEWIZYJNYM MóWIę ZAMILCZCIE. NIE ZNACIE SIę ALE
    BęDZIECIE KRYTYKOWAć I SIę WYPOWIADAć. GłUPI JESTEśCIE, A TELEWIZJA TEż CZASEM
    KłAMIE. NIEMCY TO NIE SUPERBOHATEROWIE TO GRUPA OSZOłOMóW Z KAMERą, PRZYJECHALI
    ZAROBIć NIE POMAGAć. OCHOTNICY Z INNYCH KRAJóW NIE CHCA ZAPłATY ZA UDZIELONą
    POMOC. TAK JAK POLACY RATUJąCY NAWET TE DURNE NIEMIECKIE GęBY.
  • ppppp7 01.02.06, 20:12
    Wojewódzkich szefów straży pożarnej też wymieniacie ze względu na przynależność
    partyjną? A co z szefami gminnych Ochotniczych Straży Pożarnych? Tak pytam, z
    czystej ciekawości
  • czerwonymsmierc 01.02.06, 22:12
    OSP
    podlega chyba jeszcze Pawlakowi
    a PSL jeszcze się może przydać
    --
    PO na dno
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:50
    Przerwali, bo nie mieli dźwigu!!!!!!!!!!!
    Sam idiotyzmy piszesz!!!

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • annamaria26 01.02.06, 22:23
    ja juz nie mam sily sledzic wszystkich szczegolow tragedii

    "katem ucha" wpadl fr historii ze uwieziona pod gruzami dachu matka byla
    rozebrana do pasa bo wszystko co miala na sobie (bluzka/sweter) oddala dziecku

    oboje zgineli

    mysle ze pomodc nie dotarla
    pytanie czy nie dotarla na czas bo sie nie dalo?

    nie moge juz wiecej nawet myslec o tej tragedii, z kazdym slowem wiecej widze
    wyrazniej co przechodzili ci do ktorych ratownicy nie zdarzyli dotrzec

    poraza mnie brak latarek, nie skorzystanie z pomocy niemieckich ratownikow,
    zakonczenie akcji (Niemcy twierdza ze kiedy u nich zawalil dach lodowiska nawet
    po 48godzinach zdarzaly sie cudowne ocalenia), brak takiego podstawowego
    odruchu jak wylaczenie pradu po tragedii, rozmowa z nr 112 odtwarzana przez TVN

    za duzy wiatr na moja welne
    nie mnie rozsadzic kto winien
    chyba jestem w punkcie: ani slowa wiecej, dosc, dosc
  • ivrp 01.02.06, 22:25
    To oczywiste, że przy katastrofie tej skali część osób była uwięziona w
    zgliszczach. Wypowiedzi, że wszyscy, którzy nie żyją zginęli natychmiast to
    drwina ze zdrowego rozsądku. Faktem jest, że psów dobrze wyszkolonych było za
    mało na rozmiary tej tragedii, biorąc pod uwagę niską temperaturę, hałas i
    powierzchnię.
  • lewap.a 02.02.06, 10:01
    Kattowitz (AP) Bei den Rettungsarbeiten nach dem Halleneinsturz in Polen am
    Samstag hat es anscheinend Probleme in der Zusammenarbeit zwischen polnischen
    Stellen und ausländischen Helfern gegeben. Ein Mitarbeiter eines Rettungsteams
    aus Merzenich in Nordrhein-Westfalen, Frank Schultes, beklagte sich, dass seinem
    Team nach der Ankunft am Unglücksort bei Kattowitz gesagt worden sei, die Hilfe
    werde nicht benötigt.
    Es gebe immer noch Hohlräume in den Trümmern der eingestürzten Halle, sagte
    Schultes am Sonntag der Nachrichtenagentur AP in einem Krisenzentrum nahe des
    Unglücksortes. Und dennoch sei es dem Team nicht erlaubt worden, mit den
    mitgebrachten Spürhunden und der Ausrüstung die Trümmer zu durchsuchen. Die
    Chancen stünden 50 zu 50, dass in den Hohlräumen noch Überlebende sein könnten.
    Polizeisprecher Grzegorz Rudek sagte dazu, der Feuerwehrchef habe die Hilfe
    abgelehnt, weil schon polnische Spürhunde dort im Einsatz seien. Schultes'
    Rettungsteam war im vergangenen Jahr an den Bergungsarbeiten nach dem Erdbeben
    in Pakistan beteiligt und hatte geholfen, Überlebende auszuspüren. Das Team aus
    Merzenich war mit 22 Helfern, sechs Spürhunden und 3,5 Tonnen Spezialausrüstung
    nach Polen gefahren. Die Helfer wollten im Laufe des Sonntags wieder nach
    Deutschland zurückkehren.
    Bei dem Einsturz der Messehalle, in dem eine internationale Veranstaltung von
    Taubenzüchtern stattfand, kamen mindestens 66 Menschen ums Leben.

    I mozna jeszcze dodac,ze byly to psy,ktore juz min.w poszukiwaniu ofiar tsunami
    sprawdzily sie.A ludzie,ktorzy przyjechali, to zawodowcy.
  • stpaul 01.02.06, 22:54
    " Dlaczego wszyscy to przemilczają?"

    No bo chodzi o to, żeby nie marudzić. Winni są ci co nie odśnieżyli hali, a
    służby działały FANTASTYCZNIE. Gazeta napisała nawet, że akcja ratunkowa była
    taka świetna, bo tylko na Śląsku są tak doskonale przygotowane służby. Że to
    jest wszystko wielka blaga można się przekonać z prasy zagranicznej, która już
    w poniedziałek pisała o tym, że wiele z ofiar poniosło śmierć nie wskutek
    zmiażdżenia konstrukcją, ale wskutek zamarźnięcia pod nią.
  • kum.z.antalowki 02.02.06, 01:42
    odśnieżajace przy użyciu ciężkich wojewodów i starostów! Chcecie mi wmówić, że
    wysłanie pisma nie odśnieżyło? Albo, że ktoś z urzędników olał złocistą cieczą
    pisemko, razem z jego "8 punktem" i autorem? A zarozumiały pan oberminister tak
    głeboko wierzył w moc sprawczą swej sztuki epistolernej, ze nie polecił
    sprawdzić? Czyżby autorytet wicepremiera wojewodom wisiał i powiewał? To by, co
    prawda, tłumaczyło, czemu w 2 dni PO KATASTROFIE odśnieżono, a przez cały
    tydzień PO WYDANIU OKóLNIKA PRZEZ TAKIEGO SUPERVIPA - zawalił sie nieodśnieżony
    dach...
    Ale przecież to niemożliwe. Przecież, gdyby go podwładni aż tak lekceważyli - to
    by sie poskarżył Premierowi, albo - wziął za telefon i op..dolił łajzów, i
    postraszył, jak to on potrafi, ze ich wyśle w kamasze...
    NIE! Tam śniegu być nie mogło!
    Bardziej wierzę w autorytet Dorna, niż w ten śnieg i lód co go pokazywał Ziobro.
    ----
    Chyba mi odbija, ma kto deklaracje do PiSu?
  • wredna_jedza 02.02.06, 08:02
    Chyba ci odbija - jak masz w sygnaturce :P
    Człowieku, wczoraj w krakowskich gazetach przeczytałam, że teraz - po takiej
    tragedii - są buracy, którzy nie chca odśnieżac, i wpuszczać inspektorów z
    nadzoru budowlanego.
    Więc łaskawie zejdź z Dorna!
    Poza tym - o wyroku sądowym sprzed paru lat w sprawie hali w Katowicach było
    wczoraj baaaaardzo głośno...
    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • kum.z.antalowki 02.02.06, 22:32

    Odpowiadasz na :

    wredna_jedza napisała:

    > ...Więc łaskawie zejdź z Dorna!
    > Poza tym - o wyroku sądowym sprzed paru lat w sprawie hali w Katowicach było
    > wczoraj baaaaardzo głośno...

    No to ja się zapytywuję:

    Co ma wczorajsze "głośno" do olanego dwa tygodnie temu (przez podległych mu
    urzędników) okólnika Twojego Ukochanego Pana Ministra?
    Problem nie w tym, że oni są, jak piszesz "buracy", tylko w tym, że albo ON nie
    wie o tym, ze oni są "buracy", albo nawet się domyśla, że oni są "buracy", ale
    kompletnie nie ma pojęcia jak takich "buraków" zmusić do wykonywania poleceń.
    Biurokracja z Polsce, odkąd pamiętam, rozsadek, przepisy prawne i rutynowe
    polecenia ma gdzieś (dokładnie tam, gdzie se wetkła olane pismo sympatycznego
    wierszoklety Dorna). Innymi słowy - każdy w Polsce (poza Dornem?)wie, że "gołe"
    pisemko biurokratów nie rusza. Rusza ich albo strach przed karą, albo chęć zysku.
    Czyli - Dorn się samorozgrzesza wspomnieniem, że wydał dyspozycję, co do której
    powinien mieć uzasadnione watpliwosci, czy w ogóle zostanie dostrzeżona i
    przeczytana. Czyli - niby wykonał jakiś ruch, ale ponieważ nie dopilnował, żeby
    podwładni potraktowali to serio - z góry godził się z tym, ze W PRAKTYCE będzie
    to jedynie tzw RUCH POZORNY.
    I w istocie tak sie stało! Dyspozycja zawarta w pismie nie wywołała
    "efektu decyzyjnego": Dorn-> wojewoda-> starosta-> nadzór
    budowlany+policja+straznicy-> administratorzy-> ludzie z łopatami-> zwalenie
    śniegu z dachu.
    Czy dość jasno Ci "wredna_jędzo" tłumaczę? (Pewnie jestes miła, a ten nick to
    tak dla niepoznaki...:-)
    Mnie nie obchodzi dziecinne tłumaczenie ministra SWiA, w randze wicepremiera "że
    wysłał pisemko, które w punkcie nr 8..."(watpie, czy ktoś doczytał do punktu 4).
    Ja chcę wiedzieć gdzie ta słuszna decyzja utknęła. Czemu jej z ministerstawa nie
    "popchnięto" i kto (personalnie) nie dopilnował, by poszły za nią konkretne
    środki, polecenia wykonawcze i działania kontrolne.
    Poeta może wydawać z siebie westchnienia kierowane bezosobowo i zwierzać sie
    lirycznie ze swych marzeń. Minister - ma wydawać poolecenia i sprawdzać, czy
    zostały wykonane. A nie potrafi - to przestać "sie sprawdzać w administracji
    państwowej" i wrócic do poezji...

    --

    "Dość ustępstw, trzeba uświadomić narodowi, że za złą sytuację w Polsce
    odpowiada opozycja!"
    (gdy sobie przypomnicie - kto to powiedział w sierpniu 1981, a kto w styczniu
    2006 - to jedni się uśmieją, a drudzy - narobią krzyku, że się obraża ich idola...)
  • sorella1 02.02.06, 19:40
    Widać i mi odbija, bo zgadzam się z kumem ;)

    A talent, który posiadł mój przedmówca, to niezwykle rzadka i niekultywowana na tym forum umiejętność obnażania absurdów przy użyciu błyskotliwego sarkazmu...

    S.

  • sorella1 02.02.06, 20:01
  • m824 01.02.06, 22:55
    czy Wy wszyscy jesteście normalni? najeżdżacie na wszystkich po kolei. Na
    ratowników, na polityków, na wszystkich którzy tam byli i ryzykowali swoje
    własne zdrowie i życie żeby uratować każdą kolejną osobę, najeżdżacie na
    polityków, którzy jakieś decyzje muszą podjąć, muszą coś powiedzieć a pewnie na
    to ochoty w takiej sytuacji nie mają, bo w takiej sytuacji lepiej już nie
    mówić...

    możecie się opamiętać... proszę! nie wylewajcie kubłów gnoju na ludzi którzy
    musieli wejśc na te pogięte blachy, którzy pewnie widzieli ludzi z
    pogruchotanymi kręgosłupami i zmasakrowanymi twarzami!

    ja myślę, że ratownicy, strażacy w swoim gronie usiądą, przeanalizują całą
    akcję i wyciągną wnioski. jedyną rzeczą jaką my powinniśmy zrobić to może
    wyciągnąć wnoski dla siebie - sprawdzić apteczki w swoich samochodach, datę
    ważności gaśnic, wrzucić do bagażnika latarkę i komplet baterii! może warto
    zapisać się na kurs pierwszej pomocy? zrobić cokolwiek - ale mają to być czyny,
    a nie puste słowa które mogą ranić innych!
  • jck.x 01.02.06, 23:08
    o nie ! nie na wszystkich ! ale może nie pasuje nam ta nachalna propaganda sukcesu . Wszystko to zaczyna mi przypominać Rotundę (już niedługo 27-ma rocznica)
  • tobia76 02.02.06, 09:12
    Czytam te wasze wypowiedzi i ogarnia mnie przerażenie.Tam zgineli
    ludzie ,zabici przez stal i mróz.Ale oni nie zgineli dlatego ze akcja była taka
    czy inna .Ratownicy zrobili wszystko co w ich mocy by ich uratować ,nieraz
    zaplaczą nad tymi ktorym nie zdołali pomóc ,niejeden z nich długo nie bedzie
    mógł zapomniec tego koszmaru.Łatwo jest nam oceniac bedac obok calej tej
    tragedii.Ci ludzie musieli by miec skrzydla by nikomu nie zaszkodzic chodzac po
    tej górze stali .Gdyby bylo ich tam wiecej to kto wie ilu by pomiażdzyli .Ja
    mysle ze nie ma co oceniac ratownikow lekarzy oni zrobili co mogli a nam
    pozostaje tylko pomodlic sie za tych co zmarli i za ich rodziny ktore musza po
    tej tragedii zyc.A na przyszlosc powinnismy wyciagnac wnioski i lepiej zadbawc
    o nasze i naszych bliskich bezpieczenstwo.Bo obawiam sie za zaden z was nawet
    ja sama nie zastanawiam sie wchodzac do marketu czy na dachu jest snieg i czy
    konstrukcja to wytrzyma.Moze gdybysmy my zainteresowali sie tak podstawowymi
    sprawami zasad bezpieczenstwa to mniej byloby śmierci.
    A tym co zgineli-wieczny odpoczynek u boku tego co jest Miłością.
  • perceptio 01.02.06, 23:27
    Cała paranoja tej sytuacji polega na zupełnie czymś innym, moim zdaniem.
    Gdyby ktoś w sobotę w południe zapytał PSP na Śląsku, Szpitale na Śląsku,
    Policję, Straż Miejską, Pogotowie, jakiekolwiek służby czy są zorganizowani,
    mają środki, możliwości, itp. do przeprowadzenia takiej akcji to odpowiedź ze
    strony wszystkich naczelników-dyrektorów Mieczysławów byłaby jedna: NIE! Nie ma
    pieniędzy, możliwości, bieda, ustawa 102, rozpacz, pusta kasa, brak szans.
    W niedzielę słyszymy peany ze strony zapisiałych ministrów i świty całej, z Herr
    Religą na czele. I cóż rzecze ów Religa:
    - że jest zdumiony jak wspaniale zorganizowana jest służba zdrowia na Śląsku
    (jeśli mię pamięć nie myli Religa ów, minister obecny, ze Śląska pochodzi
    właśnie, ale widać - rzadko bywa, do konstańcińskiej kasy przywykły);
    - że tym co są w szpitalu nie grozi żadne niebezpieczeństwo dla życia (z
    informacji, które czytałem/słyszałem chyba do dnia dzisiejszego już się pomylił
    o dwa istnienia, a czterem kolejnym zagraża niebezpieczeństwo);
    - że wszystko jest super i on to super zaniesie w kraj cały.
    Podpunkt ostatni ustalił chyba Pan Urbański jako obowiązujący dla wszystkich z
    czterdziestki samochodów, które ruszyły z wyborczą kampanią na Śląsk w
    niedzielę, bo paple go każdy - ten ze straży dawolien nieprawdopodobnie, ów
    Policją się zachwyca.

    Przyjmijcie więc do wiadomości, ludkowie mili, że jeśli faktycznie na Śląsku
    było wszystko tak SUPER to tylko dzięki ludziom, a nie dzięki sprzętowi czy
    pieniądzom, które im daliście. Więc nie macie co przenosić w inne regiony kraju,
    bo tak w Polsce by było wszędzie. To ułańska fantazja i chęć pomocy naturalna,
    nie zabita kasą i zobojętnieniem.

    Jak oglądam relacje telewizyjne to powiem tak: ludzie to może byli super, ale
    sprzęt mieli jak za Mieszka...w każdym razie na pewno przed Kaziem Wielkim.

    Jeśli faktycznie ludzie tam zamarzli to być może nie jest to skandal, nie
    osądzajcie przez media, spokojnie.

    Kazimierzowi Marcinkiewiczowi gratuluję sformułowania, traktującego o tym, że
    ludzie na Śląsku tak wspaniale zareagowali, bo są wychowani na śmierci. Ludzie w
    Gorzowie wychowani byli na fabryce traktorów i Stilonie. Oznacza to, że jadą
    wolno, po łbach, ale taśmowo do celu...przynajmniej póki im się ta taśma nie wkręci.
  • artau 01.02.06, 23:54
    No właśnie, jak by nie można było ustawić dmuchaw przemysłowych i zakryć
    gruzowisko namiotem!
    GŁOSOWANIE W WYBORACH POCZTĄ I INTERNETEM NATYCHMIAST!
  • wartburg4 02.02.06, 00:33
    Znowu ten Spiegel bruździ. Ciekawe, że szczegółów na temat tego, co się dzieje
    w Katowicach, więcej dowiedzieć się można za pośrednictwem Hamburga niż z
    polskich mediów. Kierownictwo akcji ratowniczej dochodzi teraz do wniosku, że
    na terenie katastrofy znajduje się jeszcze około 15 ofiar śmiertelnych, mimo że
    jeszcze w niedzielę, a więc bez mała cztery dni temu, idące w tym kierunku
    sugestie ekipy ratowniczej z Niemiec były stanowczo odrzucane.


    Behörden vermuten noch mehr Leichen

    Bislang wurden 63 Leichen aus der eingestürzten Messehalle in Kattowitz
    geborgen. Aber die Behörden rechnen damit, dass noch etwa 15 Tote unter den
    Trümmern liegen.

    Kattowitz - Die Suche nach weiteren Opfern solle noch mehrere Tage fortgesetzt
    werden, kündigte Staatsanwalt Leszek Golawski an. Die offizielle Totenzahl
    wurde heute erneut korrigiert, die Behörden gaben sie nun mit 63 an. Die
    Verwirrung sei durch schlechte Zusammenarbeit mit Leichenhallen und Bestattern
    verursacht, sagte Golawski.

    Unter den Überresten der Messehalle lägen vermutlich noch etwa 15 Leichen,
    teilte ein Sprecher der regionalen Präfektur mit. Gestern hatten Bergungskräfte
    weitere drei Leichen entdeckt.


  • radek-kirschbaum 02.02.06, 09:24
    a skąd niemcy maja takie świetne informacje?
    Abwehrę reaktywowali?
  • wartburg4 02.02.06, 10:35
    Informacje mają z Polski. Der Spiegel cytuje wypowiedź rzecznika komendanta
    policji.
  • wredna_jedza 02.02.06, 08:02
    I zatruć ludzi pod gruzem spalinami :P
    Znaffco od siedmiu boleści...

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • radek-kirschbaum 02.02.06, 09:22
    masz taki namiot (1 hektar powierzachni, wysokosc powyżej 11 metrów na całej
    powierzchni)?
    i na czym by c roztawił maszty takiego namiotu?
    ile by to trwało?
    ile wytrzyma czlowiek na minus 17?
    duzo by taki namiot pomógł?
  • rydzyk_fizyk 02.02.06, 02:27
    Dzisiejszy obszerny wywiad telewizyjny z lekarką z pogotowia, przeplatany zdjęciami z akcji. Kobieta mówi, że już pierwszy uratowany wyciągnięty z gruzowiska był niesamowicie wychłodzony. Wspominała też o chaosie na początkowym etapie akcji, dopiero potem pojawił się koordynator ratownictwa med. który przydzielał pracę zespołom ratowniczym na miejscu.

    Kiedy dowiemy się o przyczynach śmierci ofiar zamiast zaklinania że zgineli na miejscu?
    --
    ____________________________________
    www.tusk.com
    www.tusk.org
  • wredna_jedza 02.02.06, 07:51
    Czy do niektórych zakutych łbów nie dociera, że żeby powyciągać niektórych
    potrzebny był dźwig???

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • alter50 02.02.06, 08:35
    jakie to jest sku..syńsko polskie.........a może by tak zamknąć buzie,żeby
    troche ciszej było nad tymi trumnami............i zając sie robotą........
  • izabella68 02.02.06, 08:42
    gdyby taka tragedia stała sie np w Krakowie. Z prostego powodu ze w Katowicach
    jest ratownictwo górnicze, przygotowane do tego typu akcji. W Krakowie wydział
    zarzadzania kryzysowego to kpina. Nie ma przeszkolonych ludzi i przede
    wszystkiom sprzetu do ratowania. Gdyby np zawalił sie dach Tesko w Krakowie to
    mało kto by przezył.
  • labilis 02.02.06, 10:29
    Opamiętajcie Sie ludzie!
    Gdybacie, oceniacie a ile razy sami z czegoś zrezygnowaliście, poddaliście, Sie
    bo nie mieliście wiary w to, że jeszcze coś da się zrobić i chyba większość wie
    jak to trudna decyzja.
    Z wychłodzenia czy nie te ofiary są skutkiem katastrofy a nie czyjejś niechęci
    do ratowania. Jestem pewien, że Ci, którzy tam byli i ratowali szczególnie będą
    przeżywać informacje o odnalezieniu każdej osoby, do której nie zdołali na czas
    dotrzeć i wydobyć spod tego rumowiska.
    Kwestia namiotu, czy ktoś sobie zdaje sprawę ile taki namiot czy inne podobne
    rozwiązanie by ważyło??! Totalne SF, czegoś takiego nie da się od tak zbudować w
    kilka godzin, a jeśli nawet to dochodzi do tego śnieg i lód (tony a może nawet
    setki ton), który momentalnie zacząłby się topić, a ratując trzeba najważniejsze
    jest by nie szkodzić a nie topić!
    To samo tyczy się dźwigu, pochopne działanie jest zgubne w takiej sytuacji.
    Kwestia latarek jest nieco gorsząca, ale i tutaj trudno mówić o nie
    przygotowaniu tych, co dotarli na miejsce jako pierwsi, bo czy ktokolwiek mógł
    być przygotowany na taką tragedie?? Jeżeli brakowało ich później to już większe
    zaniedbanie, za które ktoś powinien odpowiedzieć, ale należy również pamiętać,
    że temperatura szkodzi nie tylko ludziom, ale i sprzętowi. Na pewno nie, a przy
    nawet najlepszej organizacji na początku może pojawić się chaos związany
    emocjami, nie można być przygotowanym na wszystko, a w pierwszej chwili
    zazwyczaj sprawdza się, co się stało i nie koniecznie bierze się wszystko, co
    może się później przydać!
    Myślę, że ta akcja będzie nie raz analizowana, oceniana i prawie na pewno stanie
    się przykładem dla ratowników podczas szkoleń czy ćwiczeń jak należy postępować
    a jak nie.
    Niestety zawsze można zrobić coś lepiej, ale właśnie, dlatego mówi się, że
    uczymy się całe życie. Ci, którzy tam byli na pewno zrobili, co mogli i chwała
    im za to! Oby wnioski z tej tragedii pomogły przygotować odpowiednie służby na
    kolejne podobne zdarzenia a najlepiej gdyby im zapobiegły.
    I jeszcze media, jak zwykle w poszukiwaniu sensacji im więcej łez, krwi tym
    lepiej szkoda słów. Ale cóż końcu chodzi o oglądalność, skoczy o ileś procent to
    łatwiej będzie czas reklamowy sprzedać ot cała prawda. Jak dla mnie to była
    sensacja nie informacja, rzeczowa i może nawet chłodna, bezstronna? Współczuje
    ofiarą tej katastrofy i ich rodzinom, którzy oglądają, słuchają i czytają tych
    wyścigów po tanią sensacje kosztem ludzkiej tragedii! Ja po pięciu dniach mam
    dość, właściwie to po dwóch wyłączyłem TV, czekam na raporty ze śledztwa, fakty
    ustalenia a nie ten bełkot. I jeszcze jedno państwo dziennikarze, jeżeli ktoś po
    pełni samobójstwo jak próbował tego jeden z projektantów, nie ważne czy jest
    winny czy nie, według mnie wy będziecie za to współ odpowiedzialni właśnie
    dzięki tej pogoni za sensacją. Niestety bardzo łatwo zapominacie w tej gonitwie
    o ludzkich uczuciach.
    Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, bo nie taki miałem zamiar ale mimo wszystko
    trudno jest wypowiadać się o tej tragedii bez emocji.
    Pozdrawiam wszystkich!

    --
  • miriale 02.02.06, 10:27
    Byłaś tam?Widziałaś akcję ratunkową??Niee??To jakim prawem kogoś krytykujesz i
    piszesz,że to skandal??Sztuką jest milczeć, gdy ktoś umiera!!!!ZAMILCZ
  • karbat 02.02.06, 11:35
    Jego excelencja Glemp stwierdzil, ta tragiczna katastrofa budowlana
    to .... Boskie ostrzezenie .
    Bog ukaral ludzi kochajacych ptaki ,....katolicy macie z tym problemy ?
  • alter50 02.02.06, 12:56
    Jego ex Glemp nie takie dyrdymały plecie..............ale tutaj rzeczywiście
    utwierdził mnie w przekonaniu,że polski kościół i jego hierarchowie tak sie
    maja do wiary jak wół do karety...............
  • wredna_jedza 02.02.06, 13:04
    Zależy dla kogo "boskie ostrzeżenie" :)
    Ostrzeżenie, że nie igra sie z naturą, należało wziąć łopaty w garść i
    odśniezyć, a nie czekac na to, aż sie samo roztopi :P

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • mamisio 02.02.06, 13:48
    A jednak był żywy i nie zamarzł jak sugeruja wszyscy szybko, inni też pewnie
    nie zamarzli ale zakończono akcję ratunkową! A mogli szukać dalej, ciekawe czy
    gdyby Sulicha bliski tam gdzieś leżał przywalony też by podjął decyzję o
    zakończeniu akcji? Akcja ratunkowa trwająca 5 godz???!!! Sorry ale dla nie to
    nie pojęte, tam ludzie czekali na pomoc, ta babcia która się rozebrała żeby
    wnuk ocalał.. nie zginęła od uderzenia jak sugerowano i poweidziano, że na
    pewno nie żyją.. Ku..wa ŻYLI.
    Gdyby bez wytchnienia ratownicy pracowali 10 - 12 godzin, ale po 5 godzinach
    zrezygnowali..
  • wredna_jedza 02.02.06, 15:05
    Takie bzdety sie pisze, jak sie niedokładnie słucha komunikatów :P
    Kaczuch ogłosił żałobe po tym, jak wyciągnięto ostatnią ofiare do której byli w
    stanie dotrzeć...

    --
    -----***---***-----
    W tym sęk...
    A w sęku dziura... :(
  • macio25 02.02.06, 13:53
    To, że wydarzyła się tragedia, chyba nie trzeba nikomu udowadniać. Moim zdaniem
    akcja ratownicza była przeprowadzona bardzo dobrze, to że istnieje możliwość
    zamarznięcia przy takiej temperaturze też nikogo nie dziwi. Ale proszę nie
    obwniać ratowników, że nie zdąrzyli dotrzeć do wszystkich poszkodowanych!!
    Działali bardzo sprawnie!! A do przeszukania mieli cału hektar "metalowej"
    powierzchni!!! Działali z dużym poświęceniem. A wydaje mi się, że co niektórzy
    obwiniają właśnie ratowników o śmierć tych, którzy mogli zamarznąć!! Ja jestem
    pełen podziwu dla służb ratowniczych!!!!!!!!!!!
  • kaka16 02.02.06, 14:44
    Przecież to było oczywiste, że niektóre osoby umrą w wyniku wykrwawienia lub zamarznięcia. Wszystkich krytykujących działanie służb ratowniczych prosze o wskazanie metody błyskawicznej, skutecznej pomocy (wydobycia ofiar z ruin). Przecież uczestniczący w akcji ratownicy to nie są czarodzieje czy Supermeni...czary-mary, przenoszenie budynków itp. to co niektórym przypominam, że takie rzeczy dzieja się tylko w bajkach... Jeśli ktoś nie zgadza się z moją opinią to proszę o argumenty (niepodważalne), że sie mylę!
  • tersta 02.02.06, 16:48
    rp4 napisała:

    > Wczoraj w tv był reportaż i okazuje się, że jednak niektórzy pozamarzali.
    > Dramatyczna wypowiedż w Ex. Reporterów. kto widział, wie. Dlaczego wszyscy to
    > przemilczają?
    tak, znam ten program (wnuczek z babcią). no straszne, ale przecież ratownicy
    nie byli w stanie dotrzec do wszystkich w tym samym czasie - choć tylu ich
    było:-(
    Ludzie, troche wyrozumiałości dla tych,którzy przezcież najwięcej dali z siebie
    na tym pobojowisku.
  • osborne4 02.02.06, 19:07
    przecież to był wypadek, tragedia która spadła na wszyskich jak grom z jasnego
    nieba. Nikt nie przewidywał nie przygotowywał akcji ratunkowej działania były
    spontaniczne prowadzone na potrzebe chwili i kazdego poszkodowanego. Ogrom
    powierzchni i ogrom zniszczeń, specyfika rumowiska i liczba osób potrzebujących
    pomocy do tego warunki pogodowe. Mnie też się wydaje, ze akcje ratowniczą
    powinno prowadzić się do skutku , przeszukać cm po cm i zakończyć wtedy kiedy
    jest 100% pewności, że wszyscy żywi i zmarli zostali odnalezieni ale czy to
    było możliwe w tych warunkach, nie wiem.
    Dziekuję za to co zrobiły ekipy ratownicze nie potępiam za to czego zrobic nie
    mogły
  • substance 02.02.06, 19:29
    mozecie mówic co chcecie ale straż pozarna stoi u nas na naprwde wyokim
    poziomie - najwyzszym ze wszystkich służb mundurowych
    natomiast podnoszenie parudziesieciu ton to oczywiscie mozna zrobic gołymi
    raczkami, tak?? a dzwigi to nie tratują ludzi ...a zrreszta co tu tłumaczyć
    skoro polska ma takich obywateli ze 90 % z nich wysłałbym na syberie do
    cięzkich robót bo tylko do tego sie nadają
  • alice76 03.02.06, 21:20
    relacja z akcji ratunkowej wroclawskiej grupy ratownictwa medycznego:
    www.grm.wroclaw.pck.org.pl/start.php?str=r2006katowice
    osobiste "zeznania" osoby bedacej w Katowicach potwierdzaja, ze przyjechali i
    zostali od razu skierowani do akcji. pracowali cala noc. nie wyciagneli nikogo
    zywego...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.