Oczywiście, że w Polsce nie ma równości, od wieków obowiązuje zasada "co wolno
wojewodzie..." stosowana z upodobaniem przez rządzących tak z prawa, jak i z
lewa. Tyle tylko, że obecna władza zamiast przynajmniej starać się zachować
pozory traktowania równości obywateli jako jednej z fundamentalnych zasad
demokracji (równości - to słowo brzmi jednoznacznie), robi wszystko, żeby
zantagonizować społeczeństwo, podpierając się przy tym wieloznacznym frazesem o
solidarności. Sorki, ale kto tu z kim ma się solidaryzować? Ja z Giertychem,
czy np. Lepper ze mną??? Argument o tym, że "równość" kojarzy się z paradą
gejów, jest po prostu niesmaczny. Tym ćwokom chyba wszystko kojarzy się
analnie...
--
posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
-------------------------------
Naumachia - (2006.02.10) "Domek dzidzi"