niestety tak
zaczynaja kwestionowac znaczenie slow? czy tak po prostu zmieniaja temat
projektu?
to troche tak jak by kto sprzedawal kole z czyms innym w butelce.
niebezpieczne...
no idziesz do sklepu prosisz o duze platki snidaniowe, zapakowane, bardzo milo.
przychodzisz do domu rozpakunek.... i
patrzysz a tam szczotka do mycia klopa
ekspedientki/ci po prostu inaczej rozumieli >platki sniadaniowe<, oni miske
klozetowa myli platkami, a na sniadanie jedli szczotke do mycia klopa
aby uniknac tego typu problemu komunikacyjnego doradzam ministrowi stale
zagladanie do slownika jezyka polskiego i odrobine zdrowego rozsadku. nie
zaszkodzi...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.