Czytam,że W latach 70-80 do partii przyjmowano najlepsze jednostki, ludzi
nieskazitelnych pod względem moralnym. Ktoś tu zwariował. Najgorszą swołocz
przyjmowali głównie, a jak się trafił przypadkowy, to go zmieniano. Ludzie, czy
naprawdę już wszyscy powariowali.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.