Hmmm, po totalnym rozczarowaniu rzadami AWS (glosowalem wowczas za koalicyjna
UW), doszedlem do pragmatycznego wniosku: glosuje na zlodziei, ktorzy umieja
cos zrobic dla kraju.
Piskorski - kombinator pierwszej wody - ale sporo inwestycji po nim jest. A
niech go pozniej lapia i sadza - to co zrobil - zostalo.
Chociaz i tu mozna sie pomylic... w pewnym sensie ;) Ale prawdopodobienstwo, ze
bedzie kompletna klapa - znacznie mniejsze.
A tak na boku rozwazam swoja pomylke in plus - jest nia Kropiwnicki z "mojej"
Lodzi. Nie glosowalem na niego i po jego wyborze zalamalem rece, a pierwszy rok
jego rzadow - jak najbardziej dowodzil, ze to jedna wielka kleska, czyli
kolejny "dzialacz" bez pojecia o zarzadzaniu. Ale... o dziwo, Kropiwnicki nagle
doszedl do wniosku, ze czystki moralne itp. pierdoly ludzi ani nie wykarmia,
ani nie sa czyms czym mozna sobie zaskarbic wdziecznosc potomnych i zabral sie
za gospodarke! W Lodzi cos sie za rzadow Kropy zmienia in plus! Doszlo nawet do
tego, ze jesli spotyka fachowca po drugiejj stronie sceny politycznej, to
rzeczowo go chwali - vide - byly juz wojewoda.
Szkoda, ze Kropiwnicki to niestety tylko wyjatek, tak smutno potwierdzajacy
regule o "dzialaczach"... Szkoda podwojna, bo wlasnymi rekoma zabijaja pewien
mit Solidarnosci, mit, ktory w pierwszej polowie lad 90tych wyzwolil w ludziach
zapal pozwalajacy ten kraj poddzwignac z totalnej ruiny...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.