Dodaj do ulubionych

Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ...

12.03.06, 09:42
...drugi potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc ,ze
wszyscy wkoło wiedzieli o dziadku a on nie wiedział . Ale cóz zwolennikom
platfusów chyba to nie przeszkadza ... .
Edytor zaawansowany
  • abstrakt2003 12.03.06, 09:44
    iek może tylko splunąć!
    --
    "MOHEROWE BERETY"
  • remekk 12.03.06, 09:45
  • abstrakt2003 12.03.06, 09:50
    treści twoich postów!
    ============================
    Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
    --
    "MOHEROWE BERETY"
  • remekk 12.03.06, 09:52
    abstrakt2003 napisał:

    > treści twoich postów!
    > ============================
    > Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
    Kiedy to w/g ciebie skłamałem ?
  • abstrakt2003 12.03.06, 09:54
    remekk napisał:

    > abstrakt2003 napisał:
    >
    > > treści twoich postów!
    > > ============================
    > > Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
    > Kiedy to w/g ciebie skłamałem ?
    =====================================
    Wypierasz sie tylko kłamstwa! Mogę ci to odpuścic ANTYSEMITO I MANIPULATORZE!

    --
    "MOHEROWE BERETY"
  • remekk 12.03.06, 10:02
    ...jako ,ze "antysemityzmem" jast dla was kazda postawa odmienna od klęczenia
    przed wami to podaj przykład "manipulacji" ... .
  • remekk 12.03.06, 10:25
  • ra_v2 12.03.06, 22:35
    Przyłaczam się do opinii o Ku..kim. Ktoś kto go broni jest wart dokłądnie tego
    samego.
  • remekk 13.03.06, 07:14
    ra_v2 napisała:

    > Przyłaczam się do opinii o Ku..kim. Ktoś kto go broni jest wart dokłądnie
    tego
    > samego.
    "Styl" krytyki PiS jest poniżej wszelkiego poziomu - tak jak newrowe ruchy
    sfrustrowanych platfusów ... .
  • ra_v2 13.03.06, 17:36
    Kurski, naczelnym jamnikiem IV PRL.
  • remekk 14.03.06, 14:25
    ra_v2 napisała:

    > Kurski, naczelnym jamnikiem IV PRL.
    Ależ to "głębokie" ... .
  • jaa_ga 12.03.06, 09:45
    Tak z samego rana atak nerwicy natręctw???
    A może to swoista forma porannej modlitwy?
  • remekk 12.03.06, 09:47
    jaa_ga napisała:

    > Tak z samego rana atak nerwicy natręctw???
    > A może to swoista forma porannej modlitwy?
    Złosliwa "diagnoza" połączona z nasmiewaniem sie z praktyk religijnych - to
    niestety dosyć typowe dla wielu zwolenników sfrustrowanych platfusów ... .
  • jaa_ga 12.03.06, 09:55
    A może by tak szanowny wyszedł wreszcie z lasu?
    Już dawno po wyborach, gdyby szanowny wielebny nie wiedział
  • pink.freud 12.03.06, 10:01
    Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:)))))))))
  • remekk 12.03.06, 10:09
    pink.freud napisał:

    > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i
    tolerancyjni:))))))
    > )))
    Taaa - szczególnie wyraziście widac to na przykładzie "poziomu" ich postów w
    tym wątku ... .
  • krystian71 12.03.06, 10:46
    rzeczywiscie remek, nie wiadomo smiac sie czy plakac z tego poziomu.
    A moze zwyczajnie trzeba sie cieszyc,ze juz nikt, potrafiacy myslec i
    inteligentnie ripostowac nie staje w obronie Tuska.
    Watek jest nie o tobie, a tymczasem jeden nazwal cie antysemita (sic), drugiej
    cos sie w katolicyzmie nie podoba, he,he
    ubaw po pachy.
    --
    _____________
    "łapać żebraka"! dla niepoznaki
    glośno krzyczały inne żebraki
  • remekk 12.03.06, 10:58
    To jeszcze nie koniec ich "pomysłowosci" - jeden z nich nazwał mnie "Arabem"-
    - z małej litery .
    Rzeczywiście ubaw po pachy ... .
  • krystian71 12.03.06, 11:10
    widze,czytam, he,he :)
    milo to obserwowac,jak sie wija jak glizdy,bo ich klamstwa swiatlo dzienne
    ujrzaly.I chyba czuja wechem,ze ich koniec, tzn koniec takiej klamliwej
    propagandy jestjuz bliski.
    Sam bylem kiedys wsciekly na Kurskiego, uwazalem,ze podajac niesprawdzona
    wiadomosc zaszkodzil kampanii Kaczora.
    Tamtym bylo wolno kazdych argumentow uzyc,bo staly za nimi media a innych
    mediow , ktore dotarlyby do szerszego wyborcy nie bylo.
    A tu taka niespodzianka,Kurski jednak powiedzial prawde, to Tusk sklamal i mogl
    sie tylko tlumaczyc, malo wiarygodnie ,ze nie wiedzial.
    Wiec co robia teraz obroncy tego, ktory zlapany zostal na klamstwie.
    Gdyby byli normalni,spusciliby jak najszybciej zaslone milczenia.
    Ale niestety, dla nich samych, to przeciez tylko cwiercinteligentny elektorat
    PO ,ktoremu nie wystarczy 117 lat, a co dopiero 17 ,by zauwazyc w jak ciezkiej
    opresji znalazla sie Polska przez te aferalne rzady i pomysly...
    Wiec najlatwiej, cala swoja nienawisc zwracaja przeciw temu, ktory pokazal,ze
    ich krol jest nagi.
    --
    _____________
    "łapać żebraka"! dla niepoznaki
    glośno krzyczały inne żebraki
  • remekk 12.03.06, 11:20
    Niestety nie tylko platfusy swoja złość często koncentruja nie na winnym tylko
    na tym , który obwieszcza zła nowinę . Aczkolwiek "inteligenci" a la platforma
    nie potrafią zrozumieć ,ze tym razem lepiej "zbastować" ... .
    A jeszcze apropos złych nowin - często ci , którzy z początku psy wieszaja na
    głosicielach parwdy potem sami przyjmuja prawde do wiadomości - jednak nie
    wyciągaja wniosków na przyszłość ... .
  • 1normalnyczlowiek 12.03.06, 21:56
    pink.freud napisał:
    > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:))))))

    ----> Oni w ostatnim geście rozpaczy (zaraz po wyborach) ogłosili się jedynymi
    inteligentnymi i nieomylnymi...
  • remekk 12.03.06, 22:08
    1normalnyczlowiek napisał:

    > pink.freud napisał:
    > > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:
    > ))))))
    >
    > ----> Oni w ostatnim geście rozpaczy (zaraz po wyborach) ogłosili się jedyn
    > ymi
    > inteligentnymi i nieomylnymi...
    I chyba dalej tkwia po uszy w tym przekonaniu ... .
  • ra_v2 12.03.06, 22:36
    Nie ma tolerancji dla takich ludzi jak Kurski.
  • remekk 13.03.06, 07:28
    ra_v2 napisała:

    > Nie ma tolerancji dla takich ludzi jak Kurski.
    Jest tolerancja - ale jest równeiż jednoznaczna ocena przeciwników PiSu
    uzywających tak "przebogatej" - "argumentacji" ... .
  • www.nasznocnik.pl 15.03.06, 09:28
    Ten typ tak ma - np. blada się "modli" Koniuchami ;-)
  • maaac 12.03.06, 09:51
    Nie tylko zwolennikom platfusów - mnie też nie przeszkadza to, że Kurski
    potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc, że wszyscy wokoło
    wiedzieli o dziadku Tuska. Zresztą samemu Kurskiemu to też nie przeszkadza -
    sam się przyznał.
  • remekk 12.03.06, 09:55
    maaac napisał:

    > Nie tylko zwolennikom platfusów - mnie też nie przeszkadza to, że Kurski
    > potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc, że wszyscy wokoło
    > wiedzieli o dziadku Tuska. Zresztą samemu Kurskiemu to też nie przeszkadza -
    > sam się przyznał.
    Tak się skałda , ze nie tylko Kurski twierdził iz wszyscy wkoło wiedzieli o
    dziadku Tuska - podobnie tuskowa kuzynka , która chciała to oswiadzcyc na
    antenie , któreś z polskojęzyzcnych telewizji ... .
  • maaac 12.03.06, 09:57
    O jeden kłamczuch broni drugiego kłamczucha wyciągając trzecią kłamczuszkę.
  • remekk 12.03.06, 10:08
    maaac napisał:

    > O jeden kłamczuch broni drugiego kłamczucha wyciągając trzecią kłamczuszkę.
    Kurski powiedział prawdę - jeszcze to do ciebie nie dotarło ?
    Dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie o czy wiedziału wielu Gdańszczan - naprawde
    wierzysz w to iz otoczenie Tuska i przede wszytskim on sam - nie wiedział ?
    Doprawdy poziom naiwności czasem zadziwia ... .
  • maaac 12.03.06, 10:28
    O a teraz na świadków powołujesz jakiś mitycznych "wielu Gdańszczan". ;P

    Cóż do kłamstwa o "ochotniczym wstąpieniu dziadka Tuska" Kurski sam się
    przyznał. Ale "doprawdy poziom naiwności czasem zadziwia" u zwolenników PiS.
  • remekk 12.03.06, 10:38
    Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie materiały
    potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
    Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na ten
    temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - ale tak
    naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
    Tusk po dzis dzień nie przeprosił i nie pzryzanł się do okłamamnia swoich
    zwolenników - ale cóz oni chyba lubia kiedy ich ktoś tak traktuje (przynajmniej
    ci , którzy zamiescili swoje "dzieła" w tym watku... )
  • maaac 12.03.06, 11:17
    > Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie materiały
    > potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
    Są mityczni - bo już zamiast nich wyciągasz dowody potwierdzające fakt bycia
    dziadka Tuska w wojsku niemieckim. Zresztą dokumenty te nie wypowiadają się na
    temat wiedzy lub jej braku u Tuska a tylko o wcieleniu jego dziadka. Czyli nic
    nie dowodzisz poza tym że kłamiesz.
    > Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na ten
    > temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - ale
    tak
    > naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
    Kurski mówił o ochotniczym wstąpieniu - kłamał - nie miał na to najmniejszych
    dowodów i przyznał się przy świadkach że kłamał.
    Ty teraz kłamiesz, że nie zostało to uwodnione że było to lub nie było
    ochotnicze wstąpienie.
    > Tusk po dzis dzień nie przeprosił i nie pzryzanł się do okłamamnia swoich
    > zwolenników - ale cóz oni chyba lubia kiedy ich ktoś tak traktuje
    (przynajmniej
    >
    > ci , którzy zamiescili swoje "dzieła" w tym watku... )
    Kaczyńscy po dziś dzień nie przeprosili swoich zwolenników, że tolerują w swej
    partii notorycznego kłamcę i oszczercę. No ale cóż jak widać po twoich wpisach
    należysz do tych co lubią jak się kłamcę toleruję w szeregach swojej partii.
  • remekk 12.03.06, 11:42
    maaac napisał:

    > > Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie mater
    > iały
    > > potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
    > Są mityczni - bo już zamiast nich wyciągasz dowody potwierdzające fakt bycia
    > dziadka Tuska w wojsku niemieckim. Zresztą dokumenty te nie wypowiadają się
    na
    Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
    > temat wiedzy lub jej braku u Tuska a tylko o wcieleniu jego dziadka. Czyli
    nic
    > nie dowodzisz poza tym że kłamiesz.
    Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tusk
    wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak kosmicznej
    "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków wierzacych
    świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w Wehrmachcie ,
    natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo .
    > > Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na
    > ten
    > > temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - al
    > e
    > tak
    > > naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
    > Kurski mówił o ochotniczym wstąpieniu - kłamał - nie miał na to najmniejszych
    > dowodów i przyznał się przy świadkach że kłamał.
    > Ty teraz kłamiesz, że nie zostało to uwodnione że było to lub nie było
    > ochotnicze wstąpienie.
    W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
    zaprzeczenie Kurskiego ?
    Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
    wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
    A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
    ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc ta
    sprawe dalej ?
    Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jednak nie
    upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
    potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
    Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
    - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
    Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie do tego
    iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
    wyborców ... .
    Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan od
    dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy , ze
    Tusk "nie wiedział" ... .

  • maaac 12.03.06, 11:54
    remekk napisał:

    > Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
    Zamiast - bo nic poza twym głebokim przekonaniem o istnieniu tych "mitycznych
    Gdańszczan" nie świadczy. Żeby ten fakt zamazać wyciągnąłeś "dokomenty", które
    nie mają nic do sprawy.

    > Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tusk
    > wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak
    kosmicznej
    > "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków
    wierzacych
    >
    > świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w
    Wehrmachcie ,
    > natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo .

    No i znów kłamiesz - a czymż jest wyciąganie sprawy tych dokumentów? Zdaje się,
    że omawiamy kłamstwo Kurskiego o tym że stary Tusk był ochotniczo w niemieckiej
    armii, a potem kłamstwo że Tusk wnuk o tym wiedział. Ani jednego ani drugiego
    nie potrafił nikt udowodnić.

    > W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
    > zaprzeczenie Kurskiego ?
    > Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
    > wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
    > A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
    > ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc ta
    > sprawe dalej ?
    > Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jednak
    nie
    >
    > upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
    > potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
    > Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
    > - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
    > Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie do
    tego
    >
    > iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
    > wyborców ... .
    > Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan od
    > dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy , ze
    > Tusk "nie wiedział" ... .
    >
    Dalej brniesz w swych kłamstwach - to że wcielano przymusowo Ślązaków,
    Poznaniaków i Gdańszczan powszechnie wiadomo - nie trzeba udawadniać, że ten
    czy tamten był wcielony. Tak samo jak nie muszę udowadniać że będąc obywatelem
    RP podlegsz jej prawodawstwu. Tak samo nie ma żadnego dowodu na to że Tusk
    wiedział. Opowiadanie jakiejś "kuzynki" - pewnie siostry tej osoby co podała
    się za wnuka starego Tuska by wyłudzić materiały z niemieckich archiwów lub
    jakiś "Gdańszczan" - to pewnie koło sympatyków PiS - jest równie wiarygodne jak
    zapewnienie Kurskiego, że nie mówił o "ciemnym ludzie".
  • remekk 12.03.06, 12:21
    maaac napisał:

    > remekk napisał:
    >
    > > Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
    > Zamiast - bo nic poza twym głebokim przekonaniem o istnieniu tych "mitycznych
    > Gdańszczan" nie świadczy. Żeby ten fakt zamazać wyciągnąłeś "dokomenty",
    które
    > nie mają nic do sprawy.
    Dokumenty potwierzdające to iz dziadek Tuska był w Wehrmachcie neimaja nic do
    sprawy ?
    Dobre . Przecież gdyby nie one - wszyscy - nie tylko platfusy przekonani byliby
    o tym iz Kurski skłamał ujawniając PRAWDĘ o przynaleznosci tuskowego dziadka do
    Wehrmachtu . Zanim ujawniono te dokumnety nwet większośc zwolenników PiS u była
    pzrekonana ,ze to "kłamswto" ... .
    Jesli znajdą sie dokumenty potwierzdające przymusowe wcielenie - wtedy na pewno
    zwolennicy PiS u nie będą bronić tezy o wstapieniu ochotniczym .Ja sie przy tym
    nie upieram - twierzdę jedynie iz kwestia nie została ponad wszelka wątpliwość
    wyjasniona - to chyba nie tak trudno zrozumieć ... .
    A Gdańszczanie doskonale wiedzący o słuzbie dziadka w niemieckeij armii
    to najlepsze potwierzdenie o tym iz Tusk wiedział o tym fakcie tylko rżnął
    głupa . Gdyby ktokolwiek - a juz szczególnmie kandydat na polityka a tym
    bardziej poseł a tym bardziej kandydat na prezia zetknął się z takimi poltkami
    na pewno sam by je - chocby dla własnej wiedzy wyjasnił .
    Noi chyba , ze Tusk od razu zakładał iz jego wyborcom nie przeszkodzi zarówno
    słuzba dziadka w niemieckiej armii jak i również bajeczka dla naiwnych iz "nie
    wiedział" ... .
    > > Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tu
    > sk
    > > wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak
    > kosmicznej
    > > "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków
    > wierzacych
    > >
    > > świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w
    > Wehrmachcie ,
    > > natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo
    > .
    >
    > No i znów kłamiesz - a czymż jest wyciąganie sprawy tych dokumentów? Zdaje
    się,
    >
    > że omawiamy kłamstwo Kurskiego o tym że stary Tusk był ochotniczo w
    niemieckiej
    >
    > armii, a potem kłamstwo że Tusk wnuk o tym wiedział. Ani jednego ani drugiego
    > nie potrafił nikt udowodnić.
    Znowu zarzucasz "kłamswto" nie mając ku temu żadnych podstaw - ale cóż w
    dyskusji ze zwolennikiem Tuska to własciwie nie powinno dziwić ... .
    Nie ma dowodów na to iż dziadek Tuska słuzył ochotniczo - nigdy tak nie
    twierdziłem . Twierdziłem i twierdze dalej , ze nie zostało to ponad wszelką
    watplwość wyjasnione .
    Podobnie twierdze iż naiwnościa jest wierzyć iz Tusk nie wiedział o słuzbie
    dziadka w armii niemieckiej - POSZLAKI typu relacja kuzynki czy opinia
    Gdańszczan nie są dowodem - potwierdzaja tylko w pewnym stopniu tezę o
    kłamstwie Tuska , która opieram na przesłanakach logicznych .
    A kwestie dokumentów wyjasniłem juz wcześniej ... .
    > > W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
    > > zaprzeczenie Kurskiego ?
    > > Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
    > > wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
    > > A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
    > > ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc t
    > a
    > > sprawe dalej ?
    > > Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jedn
    > ak
    > nie
    > >
    > > upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
    > > potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
    > > Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
    > > - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
    > > Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie d
    > o
    > tego
    > >
    > > iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
    > > wyborców ... .
    > > Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan o
    > d
    > > dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy ,
    > ze
    > > Tusk "nie wiedział" ... .
    > >
    > Dalej brniesz w swych kłamstwach - to że wcielano przymusowo Ślązaków,
    > Poznaniaków i Gdańszczan powszechnie wiadomo - nie trzeba udawadniać, że ten
    > czy tamten był wcielony. Tak samo jak nie muszę udowadniać że będąc
    obywatelem
    > RP podlegsz jej prawodawstwu. Tak samo nie ma żadnego dowodu na to że Tusk
    > wiedział. Opowiadanie jakiejś "kuzynki" - pewnie siostry tej osoby co podała
    > się za wnuka starego Tuska by wyłudzić materiały z niemieckich archiwów lub
    > jakiś "Gdańszczan" - to pewnie koło sympatyków PiS - jest równie wiarygodne
    jak
    >
    > zapewnienie Kurskiego, że nie mówił o "ciemnym ludzie".
    Dalej brniesz w swych kłamliwych "oskarżeniach".
    To , ze wcielano przymusowo Polaków z terenów przyłączonych do Rzeszy wcale nie
    wyklucza faktu iz zdarzali sie pojedynczy renegaci wstepujący ochotniczo .
    Ciekawe czy ktokolwiek ze zwolenników PiSu z podobna determinacją broniłby
    powyzszego stwierzdenia Kurskiego czy Lecha Kaczyńskiego "spieprzaj ..."
    Myślę iz zwolennicy PiSu cechują sie noeco większym rozsądkiem ... .
  • maaac 12.03.06, 12:26
    Dobra - z mojej strony koniec - widać że jak inni polskojęzyczni i zwolennicy
    PiS jesteś odporny na argumenty. Kłamstwo zawsze będziesz nazywał prawdą, a
    prawdę kłamstwem. Smutne to...
  • remekk 12.03.06, 12:36
    maaac napisał:

    > Dobra - z mojej strony koniec - widać że jak inni polskojęzyczni i
    zwolennicy
    > PiS jesteś odporny na argumenty. Kłamstwo zawsze będziesz nazywał prawdą, a
    > prawdę kłamstwem. Smutne to...
    >
    Kłamstwo zawsze nazywałem i będę nazywał kłamstwem .
    Fakty zawsze będę nazywał faktami .
    Poszlaki - poszlakami .
    Moje twierdzenia oparte na logicznych przesłankach - moimi twierdzeniami .
    Argumenty zawsze będę przyjmował - zwykle będę przedstawiał kontrargumenty ,
    czasem będe sie zgadzał .
    Pomówienia o kłamstwo nie mające żadnych podstaw także nazwyać będę po
    imieniu ... .
  • maaac 12.03.06, 12:38
    :)
    buhahahahahahahaha
  • remekk 12.03.06, 12:40
    maaac napisał:

    > :)
    > buhahahahahahahaha
    "Argument" godny Twoich poprzednio użytych ... .
  • maaac 12.03.06, 12:55
    buhahahahahahahahahaha

    :)
  • remekk 12.03.06, 12:57
    Powtarzasz się - pewnie to także uznasz za "kłamstwo" ... .
  • maaac 12.03.06, 12:58
    :)
    buhahahahahahahahahahahaha
  • remekk 12.03.06, 14:04
    Dzięki za "podbicie" wątku ... .
  • maaac 12.03.06, 14:57
    buhahahahahahahahahahahahahaha
    :))))))))))))))))))))
  • remekk 12.03.06, 15:06
    Jeszcze raz dzieki - wartośc "merytoryczna" taka sama jak porzednich "dzieł"
    a podbija to watek tak samo ... .
  • maaac 12.03.06, 15:10
    Będe tak robił ciągle - niech więcej osób przeczyta twoje "prawdy".

    :)
    buhahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
  • remekk 12.03.06, 15:19
    Trzymam za słowo - niech jak najwięcej osób pozna "argumentację" zwolenników
    Tuska - wtedy zrozumieja dlaczego Tusk robił w konia swoich zwolenników -
    - po prostu wiedział z kim ma do czynienia ... .
  • maaac 12.03.06, 15:38
    :))))))))))))))))))))))

    Proszę bardzo - drodzy foumowicze - o to jak według remkka Tusk "robił w konia"
    swoich zwolenników ustami Kurskiego opowiadającego o "ochotniczym wstąpieniu".
    Poczytajcie też o "kuzynce" i "Gdańszczanach". Wnioski proszę wysnuwać przy
    najbliższych głosowaniach. Aha proszę używać wyłącznie słów kulturalnych w
    odniesieniu do tego co robi PiS i jego "bulteriery".
  • remekk 12.03.06, 15:58
    Tusk robił w konia - takich jak ty wypierając się tego iż jego dziadek wogóle
    był w Wehrmachcie a nie jego tam ochotniczego czy na przymus - wstapienia .
    No Ty to chyba wniosku żadnego nie wyciągniesz i to nie tylko przy głosowaniu .
    Kurski przeprosił za swoja PRADWOPODOBNĄ (sprawa nie został wyjasniona ponad
    wszelka watpliowość) pomyłkę , Tusk za swoje robienioe w konia nie przeprosił
    chocby swoich wyborców - ale cóz widocznie wiedział z kim ma do czynienia ...
  • maaac 12.03.06, 16:44
    No i co myślisz że kłamstwo powtórzone 1000razy stanie się prawdą?

    No to jeszcze raz - myślę ostatni wolno i wyraźnie:

    Tusk opowiadał o swoim dziadku jakim był patriotą. Kurski w celach
    dyskredytacji oponenta opowiadał że dziadek Tuska sam ochotniczo zgłosił się do
    Wehrmachtu. Tusk temu zaprzeczył twierdząc, że dziadek w wojsku niemieckim
    nigdy nie był. Tak też twierdziły łatwo dostępne dokumenty.

    Dalsze grzebanie pozwoliło dojść do dokumentów potwierdzających fakt pobytu
    starego Tuska w niemieckim wojsku. Nie było żadnych dokumentów potwierdzających
    wiedzę Tuska wnuka o tym fakcie. Dalej okazało się, że Tusk dziadek zachował
    się tak jak każdy przyzwoity Polak zaciągnięty do wrogiej armii - zwiał po 6
    tyg służby i przeszedł do wojska polskiego w służbie alianckiej.

    Zarówno udział w armii niemieckiej jak i w armii polskiej na zachodzie po
    wojnie nie był sprawą, którą rozsądny człowiek by się chwalił - nawet przed
    własną rodziną. Wie o tym każdy kto pochodzi z terenów gdzie Niemcy brali do
    wojska "tubylców".

    Także Tusk nawet będąc historykiem miał pełne prawo o tym nie wiedzieć.
    Przeciwnego zdania są tylko jacyś mityczni "Gdańszczanie" i "kuzynka" - jeśli
    nawet prawdziwa to wiadomo, że z niektórymi krewnymi najlepiej wychodzi się
    wyłącznie na zdjęciu.

    Jednym słowem - Tusk wyszedł jedynie na całej sprawie na głupka - bo wiedząc z
    jakimi "kur**skimi" będzie miał doczynienia (i jaką bronią załatwili jego
    koledzy Cimoszkę) powinien się przygotować i prześwietlić swoją rodzinę do 5
    pokolenia wstecz. Jednak wyszedł również na człowieka uczciwszego niż
    Kaczyńscy. Mimo wszystko prócz forumowych działaczy żaden człowiek z PO nie
    grał oficjalnie rodzicami Kaczyńskich czy też miejscem ich wakacji (ciekaw
    jestem ile w tych sprawach prawdy :).

    Czyli podsumowując jeszcze raz:
    Dziadek Tuska wstąpił ochotniczo do Wehrmachtu(w domyśle bo był zdrajcą)
    - kłamstwo, nie ma na to dowodów
    Dziadek Tuska był w niemieckim wojsku
    - prawda
    Pobyt w niemieckim wojsku źle świadczy o dziadku Tuska
    - kłamstwo
    Tusk wiedział że jego dziadek był w niemieckim wojsku
    - kłamstwo, nie ma na to dowodów
    Kurski opowiadał historię o ochotniku Tuska w celu okłamania wyborców
    - prawda, sam się przyznał i są na to świadkowie

    Stąd prosty wniosek, że osoby wyciągające Tuskowi kłamstwo - to albo głupcy,
    albo tacy sami kłamcy jak Kurski. QED
  • remekk 12.03.06, 17:44
    Tobie gdyby powtorzyc oczywisyta parwde 1001 razy i tak by do ciebie nie
    dotarło - Tusk dobrze iwedział jakich ma wyborócw dlatego rżnął was na stojaka
    i bez mydła ... .
    Spróbujmy jeszcze raz - jesli znowu nie dotrze to może uruchomi jakiś pocżatki
    procesów myslowych .
    Nie mażadnych dowodów na to ,ze Tusk wiedział o tym iz jego dziadek był w
    Wehrmachcie .
    Każdy myślący człowiek zestawia po prostu kilka faktów - Tusk znający historie
    Gdańska bardzo dobrze pomimo "ohydnych plotek" strasznych , nienawistnych ,
    mitycznych Gdańszczan twierdzących juz od dawna iż jego dziadek służył w
    niemieckiej armii
    nie zdał sobie trudu sprawdzenia (biorąc za dobrą monete iż nie wyniósł tego z
    domu) tej kwestii . Naiwnośc jest tutaj najdelikatniejszym sformułowaniem na
    okreslenie kwalifikacji "intelektualnych" obrońców donaldzika - kłamczuszka ...
    Gdyby od razu przeyznał , ze to fakt i zaatakował Kurskiego - zdobył by w ten
    sposób sporo punkcików , które pewnie zadecydowały by o zwycięstwie .
    Ale i tak znalazło sie sporo naiwniaków , którzy głosowali na niego pomimo
    oczywistego drwienia z nich ... .
    Nie ma żdnych dodowódw na to ,z ę dziadek Tuska wstąpił do Wehrmachtu
    ochotniczo - jesli znajdą się dowodoy na to , ze go tam siłą wcielono - czego
    nie wykluczam - wtedy ja róeniż to przyznam- nie jestem taktepy i zapiekły jak
    zwolennicy sfrustrowanego donaldzika .
    Oosby wierzące w ten monstrualny kit , ze jakoby Tusk nie wiedział o sowim
    dziadku to najdelikatniej rzecz ujmujac - naiwniacy niczym dzieciatko we
    mgle , zapiekle i rozpaczliwie trzymający sie tezy ,ze napewno nie wiedział
    to niereformowalni fanatycy .
    Byc może iz Tusk nie przyznając się do tak oczywistej kwestii popełnił błąd
    wobec niezdecydoawnych - wobec swoich fanów zachowął się tka jka na owi fani
    zasłuzyli ... .
  • maaac 12.03.06, 21:29
    No własnie i powtórzyłeś po raz 1001 kłamstwa - i jaki ma sens dyskutowanie o
    czymkolwiek z tobą?

    Ręce dosłownie opadają - nie ma dowodów na wcielenie siła.... no tak prócz
    tego że wcielano tak tysiące innych mieszkańców terenów włączonych do III
    Rzeszy...

    Wiesz - pogadaj sobie np ze smokiem - może i on PO nienawidzi ale jednak coś o
    tym terenie wie. Myśle że będzie na tyle ucziwy żeby ci powiedzieć jak to z
    Ślązakami i Wermachtem było. Ilu było wcielonych na siłę, a ilu poszło
    ochotniczo i z czego "ochotniczość" ta najczęściej wynikała. Po za tym jaką
    sznsę na ochotnicze wstąpienie miał ktoś kto działał w Powstania Śl. tak jak
    stary Tusk w organizacji Polaków Gdańskich. Zapytaj się ilu po wojnie się
    chwaliło swoim pobytem w wojsku niemieckim i w wojsku na zachodzie. No i jak
    przyjemnie było u Morela tym, których za to w obozie zamknięto.

    Myślę, że prócz totalnej niechęci do Tuska - większość twojego stanowiska
    wynika z tego, że za przeproszeniem g*** wiesz o tych terenach i o tym jak byli
    traktowani ludzie o takich życiorysach jak stary Tusk. Pewnie nigdy się nie
    spodziewali że zarówno po wojnie w Polsce jak i po wygnaniu Ruskich tak będzie
    się ich traktować.
  • remekk 12.03.06, 21:52
    Tępy jesteś kolezko - nie rozumiesz nic a nic najprostszego chocby przekazu .
    Stwierdziłem ,ze nie ma dowodów na to , ze dziadka Tuska wcielono siła - bo
    takowych rzeczywiscie nie ma . Nie dotarło to do ciebie - ale powtórze jeszcze
    raz - wcale nie upieram się iż tuskowy dziadek poszed do armii niemieckiej
    ochotniczo tak jak to się (bardzo rzadko) ale zdarzało .
    A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie na
    Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslisty toś
    sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to cie
    Adolf na front wschodni posle "
    W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu może
    liczyć na zrozumienie . Ten kto rabie swoich sympatyków na stojaka - może
    liczyc na "zrozumienie" tylko i wyłącznie u swych zapiekłych w swej głupocie i
    naiwnosci - fanów .
    To iz dziadek Tuska mógł trzymac fakt swojej słuzby w Wehrmachcie za czasów
    komuny przed własnym wnukiem wydaje się mało prawdopodobne - ale możliwe .
    To ,ze ten wnuk zanjąc doskonale historię Gdańska tego nie wiedział -
    szczególnie szykując się do piastowania wysokich stanowisk - to bajeczka dla
    takich drobnych oszczerców jak ty ... .
  • maaac 12.03.06, 22:10
    Aha - miałem nadzieję że jesteś tylko głupcem teraz wpadłeś do kategorii drani.

    > A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie na
    > Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslisty
    toś
    > sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to cie
    > Adolf na front wschodni posle "

    Fajne "przysłowie" Śląskie tyle, że nie prawdziwe... nikt niczego nie musiał
    podpisywać - volkslistę miało się z urzędu, podpisywać to sobie mogli ci z GG.

    > W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu może
    > liczyć na zrozumienie .

    Tak na zrozumienie w Świętochłowicach - tam bardzo dobrze takich co
    mieli "zakręty" rozumieli. Sytuacji w Gdańsku tak dobrze nie znam, ale pewnie
    też mieli swojego Samuela od "zakrętów".

    No i 1002 raz te same bzdury powiedziałeś i myślisz że mnie przekonasz do
    czegoś innego prócz ugruntowania opinii jakim osobnikiem jesteś?
  • remekk 12.03.06, 22:19
    maaac napisał:

    > Aha - miałem nadzieję że jesteś tylko głupcem teraz wpadłeś do kategorii
    drani.
    tyle to twoje "oskarżenie warte co twoje rojenia o moich
    rzekomych "kłamstwach" ... .
    > > A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie n
    > a
    > > Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslist
    > y
    > toś
    > > sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to ci
    > e
    > > Adolf na front wschodni posle "
    >
    > Fajne "przysłowie" Śląskie tyle, że nie prawdziwe... nikt niczego nie musiał
    > podpisywać - volkslistę miało się z urzędu, podpisywać to sobie mogli ci z GG.
    Wszyscy mieli "z urzędu" - nawet ci wykończeni przez hitlerowców zaraz po
    wkroczeniu na ziemie poslkie ?
    > > W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu mo
    > że
    > > liczyć na zrozumienie .
    >
    > Tak na zrozumienie w Świętochłowicach - tam bardzo dobrze takich co
    > mieli "zakręty" rozumieli. Sytuacji w Gdańsku tak dobrze nie znam, ale pewnie
    > też mieli swojego Samuela od "zakrętów".
    Nie dotarło do Ciebie ,ze chodzi i dzisiejsze czasy ?
    To oczywiste - niestety nie dla zwolenników twierdzenia ,ze Tusk nie
    wiedział ... .
    > No i 1002 raz te same bzdury powiedziałeś i myślisz że mnie przekonasz do
    > czegoś innego prócz ugruntowania opinii jakim osobnikiem jesteś?
    Pzrekonywac ciebie ?
    Do ciemnego interlokutora nie trafia najprostszy chocny pzrekaz - to co tu
    mówic o pzrekonywaniu .
    A feruj sobie swoje absurdalne wyroki - tyle one warte co pzrekonanie iż Tusk
    nie wiedział o swoim dziadku ... .
  • maaac 12.03.06, 22:26
    OK dzięki za liczne ciepłe słowa...
  • remekk 12.03.06, 22:27
    maaac napisał:

    > OK dzięki za liczne ciepłe słowa...
    "Pięknym" za "nadobne" ... .
  • maaac 12.03.06, 22:29
    Jeszcze raz dzięki.

    W prezencie masz też podbity wątek.
  • remekk 12.03.06, 22:33
    maaac napisał:

    > Jeszcze raz dzięki.
    >
    > W prezencie masz też podbity wątek.
    Dzięki za "prezent" jak i również za całe "bogactwo" - "argumentacji" oraz
    poziom "zrozumienia" jakże typowy dla "swiatłych" zwolenników Platformy ... .
  • maaac 13.03.06, 04:03
    Ależ proszę bardzo.
  • ra_v2 12.03.06, 22:43
    Jakie to ma znaczenie czy dziadka wcielili siła czy nie?! Jesteś pewien, że
    wiesz z kim .. się Twoja Babka i czy w Twojej krwi nie ma niemieckiej, albo (o
    mój Boże;-), żydowskiej krwi?
  • remekk 13.03.06, 06:47
    Cosik Ci sie pomyliło - to nie ta cywilizacja .To bynajmnije nie w cywilizacji
    łacińskiej obsesyjnie sprawdza sie kilka pokoleń wstecz czy iby na pewno matka
    była "własciwego" pochodzenia i nastepnie na tej podstawie ocenia się człowieka
    Moja babka "prowadzała się" z dziadkiem natomiast to , ze np Traugutt miał
    pochodzenie niemieckie ani troche mi nie pzreszkadza ... .
    W tym wypadku rozpatrujemy robienie przez tuska w konia - swoich wyborców oraz
    naiwność części jego elelktoratu (na tym forum zaobserwowalismy równiez
    zapiekłą obronę pzregranej tezy przez fanów sfrustrowanego donaldzika) ... .
  • ra_v2 12.03.06, 22:40
    Facet jakie bulteliery. W bulterierach jest szlachetnosć i dusze wojowników.
    Nazywanie ich psami to uwłaczanie tym z reguły sympatycznym zwierzętom.
    Karaluchy PiS-Orków, to jest wg mnie adekwatne określenie.
  • remekk 13.03.06, 07:34
    ra_v2 napisała:

    > Facet jakie bulteliery. W bulterierach jest szlachetnosć i dusze wojowników.
    > Nazywanie ich psami to uwłaczanie tym z reguły sympatycznym zwierzętom.
    > Karaluchy PiS-Orków, to jest wg mnie adekwatne określenie.
    "Argumentacja" przeciwników PiS śiwadczy o ich "szlaechtności" ... .
  • sierzant_nowak 14.03.06, 14:51
    > Kurski powiedział prawdę - jeszcze to do ciebie nie dotarło ?
    > Dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie

    Kurski powiedział "dziadek Tuska NA OCHOTNIKA wstapil do wehrmachtu" - i a propos tej wypowiedzi zaprzeczyl - zgodnie z prawda - Tusk. jezeli nie rozumiesz roznicy, to podam Ci przyklad:

    Gdyby twoja siostra zostala zgwalcona, a ja bym powiedzial "Twoja siostra chetnie oddala sie temu facetowi", to mialbys wszelkie prawo zaprzeczyc i nazwac mnie klamca. Widzisz roznice, geniuszu rustykalny?

    --
    ----------
    Kaczusiu: PiS OFF!! Oszustwo Kaczynskich:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31183671
  • remekk 14.03.06, 14:57
    ...jakoby dziadek wogóle był w Wehrmachcie ?
    Kurski nie mając dowodów na ochotnicza służbę - przeprosił pomimo tego iż ta
    kawestia nie została ponad wszelka wątpliwość wyjasniona - po prostu Kurski
    szanuje swoich wyborców i nie tylko .
    Twój idol wyładował cię twierdząc iz dziadek nie był w Wehrmachcie a potem kiedy
    pzredstawiono niezbite dowody - dalej się ze swoich kłamstewek nie wytłumaczył
    ani tym bardziej nie przeprosił - widocznie wiedział jakimi "geniuszami" są jego
    wyborcy ... .
  • sierzant_nowak 14.03.06, 15:00
    Tusk zaprzeczyl calosci wypowiedzi Kurskiego. Nie powiedzial nigdy "Moj ojciec nigdy nie byl w wehrmachcie". Ponadto widac bylo, ze wypuscili Kurskiego :D i sztab platformy byl przygotowany na ten atak, bo mieli odpowiednie dokumenty pare dni po wystapieniu sKurrrskiego

    --
    ----------
    Kaczusiu: PiS OFF!! Oszustwo Kaczynskich:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31183671
  • remekk 14.03.06, 15:03
    ...jako dowód na to pokazywał dokumenty swiadczące o tym iz dziadek był w obozie
    Wiele osób - nie tylko typowych wyborcó Tuska stwierdziło wtedy iz rzeczywiście
    nie mógł byc w Wehrmachcie bo pzrzeciez Niemcy nie byli tak głupi żeby brać do
    armii tych , których najpier męczyli ... .
  • sierzant_nowak 14.03.06, 15:10
    ze nie bylo mozliwosci, zeby byl w wehrmahcie NA OCHOTNIKA. Gdzie i kiedy (jaki wywiad/konferencja prasowa), w jakiej formie (cytat) Tusk zaprzeczyl, zeby jego ojciec W OGOLE byl w wehrmachcie? Mowil tylko "Jacek Kurski lze (czyli nieprawda jest ze ojciec Tuska zaciagnal sie na ochotnika) i na dowod pokazuje te dokumenty". Tusk zaprzeczal CALOSCI wypowiedzi Kurskiego, ktora jako calosc byla falszywa (tak samo jak w przykladzie, ktory podalem ci wczesniej).

    --
    ----------
    Kaczusiu: PiS OFF!! Oszustwo Kaczynskich:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31183671
  • remekk 15.03.06, 07:41
    ,że ojciec będąc w obozie nie mógł być wogóle w niemieckiej armii w co wielu
    uwierzyło . Potem wciskał kit , ze o tym "nie wiedział" w co wielu do dzis
    wierzy i broni tej tezy łąpiąc się podrzuconego przez sztabowców Tuska
    tandetnego chwytu erystycznego plegajacego na pokrętnym chwytaniu sie
    fragmenciku tezy i na podstawie owego fragmenciku próbowaniu podważania całej
    tezy oraz konsekwencji jakie głoszenie tej tezy za soba pociagało ... .
  • sierzant_nowak 15.03.06, 09:51
    to ze ludzie tak pomysleli (ze nie mogl w ogole byc w wojsku) to nie wina Tuska :D - ja nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek wprost powiedzial cos w stylu "moj ojciec nigdy nie byl w wehrmahcie". Jezeli sie myle, to podaj cytat i miejsce wystapienia.

    A co do erystyki. Jezeli czesc tezy jest klamstwem, to cala teza jest klamstwem, mimo, ze jakies jej fragmenty moga byc prawdziwe. Mam Ci powtorzyc przyklad?

    --
    ----------
    Kaczusiu: PiS OFF!! Oszustwo Kaczynskich:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31183671
  • remekk 15.03.06, 15:21
    Nie przypominam sobie żeby mówił cokolwiek o ojcu - w kontekście dziadak
    twierdził iż dziadek nie był w Wehrmachcie bo był w obozie - z oczywistych
    powodów nie pamiętami daty ani godziny wypowiedzenia tych "mądrości"
    Twierzdenie dot służby tsukowego dziadka w Wehrmachcie jest prawda - kwestia
    wstapienia ochotniczego czy tez z naboru na siłę pozostaje nierozstrzygnieta .
    Ale postepując podobnie jak ty powtórze jeszce raz - jesli ktoś przytoczy na
    forum linki do dokumentów potwierzdajacych pobór na siłę - ja wtedy na pewno
    nie będe bronił zapiekle tezy iż był ochotnikiem ... .
  • idiotyzmy-kacze 12.03.06, 10:24
    z Gdańska. Tak przynajmniej twierdzi pani Gertruda Szumska z LPR, ma zresztą dowody na poparcie swojej tezy. Może więc Kurski zająłby się swoimi dziadkami ?

    --
    Pokolenie TKM
  • remekk 12.03.06, 10:31
    ...godnym nastepcą w jego zboznym dziele demaskowania zamieszanych w dzieło
    wspierania reżimu hitlerowskiego .
    Ale ciekawe jest porównanie zaanagażowania Wiesenthala w kłamliwa nagonke na
    Walusia w wyniku , której nieszczęsnik został okaleczony , starcił pieniądze ,
    zdrowie i dobre imię ze sparwa Tuska ... .
  • idiotyzmy-kacze 12.03.06, 10:48
    O ile się orientuję to Wiesenthal zajmował się ściganiem zbrodniarzy hitlerowskich a nie wcielonych na siłę żołnierzy Werhmachtu, arabie.

    --
    Pokolenie TKM
  • remekk 12.03.06, 10:49
    idiotyzmy-kacze napisał:

    > O ile się orientuję to Wiesenthal zajmował się ściganiem zbrodniarzy
    hitlerowsk
    > ich a nie wcielonych na siłę żołnierzy Werhmachtu, arabie.
    >
    Taaa - szczególnie w przypadku Walusia to był dopiero "zbrodniarz" ... .
  • idiotyzmy-kacze 12.03.06, 11:05
    chodzi ci o tego Walusia co zastrzelił komunistę Chrisa Hani ? Nie bardzo rozumiem co ma z nim wspólnego Wiesenthal

    --
    Pokolenie TKM
  • remekk 12.03.06, 11:11
    idiotyzmy-kacze napisał:

    > chodzi ci o tego Walusia co zastrzelił komunistę Chrisa Hani ? Nie bardzo
    rozum
    > iem co ma z nim wspólnego Wiesenthal
    >
    Mało wiesz ... .
    Franciszek Waluś (przypadkowa zbieżnośc nazwisk z wymienionym przez Ciebie)
    został oskarżony o to iz podczas wojny był starznikiem w getcie częstochowskim
    Wiesenthal "wystarał się" o kilkunastu "świadków" , którzy w bardzo łzawy
    sposób , epatując sąd dokładnymi opisami cierpień jakich rzekomo zazanli od
    Walusia potwierzdili to absurdalne oskarżenie .
    Kiedy okazało się iz Walus ajko nastolatek był w tym czasie "na robotach" w
    Niemczech- został uniewiniony ale opisane wyżej skutki tego "procesu" pozostały
    Gdyby nie dokumenty z Niemiec - pewnei nawet problemy byłyby z uniewinieniem...
  • krystian71 12.03.06, 11:12
    zrozumiesz,to by bylo duze zaskoczenie
    --
    _____________
    "łapać żebraka"! dla niepoznaki
    glośno krzyczały inne żebraki
  • remekk 12.03.06, 14:56
    Dowiadują sie co nieco na tym forum - ciekawe czy wyciągna jakies wnioski ... .
  • a.adas 12.03.06, 11:37
    1 Dziadek Tuska NA OCHOTNIKA zgłosił się do Werhmachtu (+ retoryka: "przychodzi
    do mnie wielu ludzi i się mnie pyta czy to prawda i kiedy to wyciągnięcie")
    2 TVN cenzuruje materiały! Istnieje materiał w którym "najbliższa kuzynka Tuska"
    poświadcza, że Tusk WIEDZIAŁ. (O dziwo nie słyszałem Kur...skiego komentującego
    wyemitowany materiał, w którym "najbliższa kuzynka Tuska" jak coś potwierdza, to
    WERSJĘ TUSKA)

    Moim zdaniem Tusk nie ma w tej sprawie czystego sumienia. Co jednak nie oznacza,
    że wiedział. Mógł NIE CHCIEĆ wiedzieć. W kaszubskich i śląskich rodzinach nie
    byłby wyjątkiem. W końcu polski etos dziadka w Werhmachcie nie przewiduje, prawda?
    --
    Słodko-gorzko już było. Za to teraz będzie śmieszniej.
  • remekk 12.03.06, 11:51
    a.adas napisał:

    > 1 Dziadek Tuska NA OCHOTNIKA zgłosił się do Werhmachtu (+
    retoryka: "przychodzi
    > do mnie wielu ludzi i się mnie pyta czy to prawda i kiedy to wyciągnięcie")
    To nie zostało wyjasnione . Podaj link do materiałów potwierzdających iż
    dziadek Tuska został wcielony siłą a przyznam Ci rację .
    > 2 TVN cenzuruje materiały! Istnieje materiał w którym "najbliższa kuzynka
    Tuska
    > "
    > poświadcza, że Tusk WIEDZIAŁ. (O dziwo nie słyszałem Kur...skiego
    komentującego
    > wyemitowany materiał, w którym "najbliższa kuzynka Tuska" jak coś potwierdza,
    t
    > o
    > WERSJĘ TUSKA)
    O tym materiale słyszałem nie tylko do Kurskiego i to dużo wczesniej .
    > Moim zdaniem Tusk nie ma w tej sprawie czystego sumienia. Co jednak nie
    oznacza
    > ,
    > że wiedział. Mógł NIE CHCIEĆ wiedzieć. W kaszubskich i śląskich rodzinach nie
    > byłby wyjątkiem. W końcu polski etos dziadka w Werhmachcie nie przewiduje,
    praw
    > da?
    Gdyby Tusk tylko nie chiał wiedzieć to chyba raczej nie powinien był z tka
    napstliwością negowac samej tezy o służbie swojego dziadka w Wehrmachcie -
    - no chyba, ze ma jakies problemy emocjonalne ... .
  • a.adas 12.03.06, 12:01
    1 To ja bym chciał ten materiał zobaczyć. Jak rozumiem PiS go ma w swoich
    szafach, bo tyle o nim opowiada? Albo przynajmniej usłyszeć Kur...skiego
    komentującego emisję w TVN.

    2 Obstawiam że wiedział, w stosunku 70:30. Dowodów na to nie ma. Jeśli wiedział,
    to zrobił błąd nie ujawniając tego od razu. Można to bardzo ładnie sprzedać:
    "dziadek siedział za Polske w obozie, cudem go wyciągnięto, pod koniec wojny
    hitlerowcy porwali go do niemieckiego wojska, ale on do razu zdezerterował do
    Andersa".

    3 Skąd się wzieła napastliwość? Może z tego, ze PO i PiS miały wspólnie rządzić
    i wydawałoby się, ze panuje tu pakt o nieagresji? Ba, a może nawet Pan Donald
    Tusk umówił się z Panem Lechem Kaczyńskim (w końcu są przyjaciółmi od lat), ze
    nie bedzie żadnych dzikich ataków i wyciagania haków???
    --
    Słodko-gorzko już było. Za to teraz będzie śmieszniej.
  • remekk 12.03.06, 12:30
    a.adas napisał:

    > 1 To ja bym chciał ten materiał zobaczyć. Jak rozumiem PiS go ma w swoich
    > szafach, bo tyle o nim opowiada? Albo przynajmniej usłyszeć Kur...skiego
    > komentującego emisję w TVN.
    Ja także chciałbym - a moze kiedy wreszcie ta stajnioa Augiasza jaką sa
    polskojęzyczne media zostanie oczyszczcona - tego typu materiały - poodbnie
    jak "Nocna Zmiana" ujrza swiatło dzienne na forum telewizji publicznej ... .

    > 2 Obstawiam że wiedział, w stosunku 70:30. Dowodów na to nie ma. Jeśli
    wiedział
    > ,
    > to zrobił błąd nie ujawniając tego od razu. Można to bardzo ładnie sprzedać:
    > "dziadek siedział za Polske w obozie, cudem go wyciągnięto, pod koniec wojny
    > hitlerowcy porwali go do niemieckiego wojska, ale on do razu zdezerterował do
    > Andersa".
    Ja bym raczej obstawiał jak 90 do 10 .
    A sprzedac można było nawet ochotniczą służbę .
    "Dziadek służył a wnuk chce zmazać winy dziadka" ... .
    > 3 Skąd się wzieła napastliwość? Może z tego, ze PO i PiS miały wspólnie
    rządzić
    > i wydawałoby się, ze panuje tu pakt o nieagresji? Ba, a może nawet Pan Donald
    > Tusk umówił się z Panem Lechem Kaczyńskim (w końcu są przyjaciółmi od lat), ze
    > nie bedzie żadnych dzikich ataków i wyciagania haków???
    A to ciekawe - czy Kurski nie uzgodnił tego z Kaczyńskim ... .
  • a.adas 12.03.06, 12:41
    1 To niech ten materiał ujrzy światło dzienne! Jedna, mała konferencja prasowa
    PiS, i sprawa jasna... nawet za cenę złamania prawa autorskiego, czy czegoś
    innego, tutaj przecie idzie o PRAWO i SPRAWIEDLIWOSĆ oraz MORALNOŚĆ. Bo na razie
    Kur...ski kolportuje jedynie kłamliwe plotki... a potem czerwieni sie jak
    panienka i "nia miałem tego na myśli"

    2 Ochotnicza służba w 44, człowieka który siedział w kacecie, a po miesiącu był
    u Andersa... to by było możliwe chyba tylko na rozkaz... AK:)))

    Wie ktoś jaki numer listy miała rodzina dziadka Tuska? Bo jak wojaków Niemcom
    zabrakło, to masowo zmieniali IV na III i brali wszystko co się jeszcze ruszało.

    3 Ewentualne uzgodnienie by było ciekawsze dla Kur...skiego czy Kaczynskiego?
    --
    Słodko-gorzko już było. Za to teraz będzie śmieszniej.
  • remekk 12.03.06, 12:48
    a.adas napisał:

    > 1 To niech ten materiał ujrzy światło dzienne! Jedna, mała konferencja prasowa
    > PiS, i sprawa jasna... nawet za cenę złamania prawa autorskiego, czy czegoś
    > innego, tutaj przecie idzie o PRAWO i SPRAWIEDLIWOSĆ oraz MORALNOŚĆ. Bo na
    razi
    > e
    > Kur...ski kolportuje jedynie kłamliwe plotki... a potem czerwieni sie jak
    > panienka i "nia miałem tego na myśli"
    Jesli rezczywiscie maja ten materiał - powinni go upowszechic - choćby przy
    okazji konferencji prasowej - prawda jest wazniejsza od partyjniackiej
    startegii oraz porad speców od PR ... .
    > 2 Ochotnicza służba w 44, człowieka który siedział w kacecie, a po miesiącu
    był
    > u Andersa... to by było możliwe chyba tylko na rozkaz... AK:)))
    Może "zmotywowali" go w opdoweidni sposób .
    A rozkaz AK wbrew pozorom wcale nie jest taki niedorzecny - bywały takie
    przypadki ... .
    > Wie ktoś jaki numer listy miała rodzina dziadka Tuska? Bo jak wojaków Niemcom
    > zabrakło, to masowo zmieniali IV na III i brali wszystko co się jeszcze
    ruszało
    > .
    Gdyby tak było - potwierzdało by to tezę o przymusowym wcieleniu .
    > 3 Ewentualne uzgodnienie by było ciekawsze dla Kur...skiego czy Kaczynskiego?
    Chyba dla obydwu ... .
  • asienka32 12.03.06, 12:28
    Jacy wyborcy - taki kandydat.
    Skoro wyborcom Tuska nie przeszkadzało i uwierzyli, że historyk-badacz historii
    Gdańska nie zna losów własnego dziadka... Tak samo zresztą jak większosci
    Polakom nie przeszkadzaly i nei przeszkadzają kłamstwa Kwaśniewskiego na temat
    magistra, jgo pijaństwo w Charkowie czy miłość do ziemi kaliskiej.
    Widocznie kłamstwa mieszcza się w standardach i kodeksie etyki polityka.
  • remekk 12.03.06, 12:54
    Mam nadziej iz będzie się to zmieniać choc trochę w miarę rugowania z naszej
    rzeczywistości "spadku" okrągłego stołu i grubej krechy ... .
  • tadeuszx 12.03.06, 13:17
    W polityce "aniołów" nie ma. Pewnie i po stronie PiSu znalazłoby się sporo
    "grzeszków".
    Ale jeśli chodzi o PO, zgoda. Całą resztę "klasy" (poza nielicznymi wyjątkami,
    żadnej klasy tam nie widzę - u tych ludzi - polityków) politycznej bije na
    głowe! "Konkurenta" z czerwonych liberałów wykończyli w przedbiegach (ciekawe,
    jaka w tym była rola Kwaśniewskiego), aby przejąć liberalny elektorat
    czerwonych. I nic, przegrali! Tyyyle pracy...na marne.
    --
    Nie uczmy myślenia, przekażmy wiedzę.
    Samodzielnie myślący, są mniej sterowalni.
  • remekk 12.03.06, 13:55
    Sporo tam gorszych niz "grzesznicy" - ale w porównaniu z polatfusami to istne
    aniołki .
    Nie wuem jak Kaczory zachowaja się kiedy wypłynie sprawa roszczeń zydowskich .
    Jak na razie robia rzeczy wielkie i ważne ... .
  • piaf.e 13.03.06, 17:11
    tadeuszx napisał:

    > W polityce "aniołów" nie ma. Pewnie i po stronie PiSu znalazłoby się sporo
    > "grzeszków".
    > Ale jeśli chodzi o PO, zgoda. Całą resztę "klasy" (poza nielicznymi wyjątkami,
    > żadnej klasy tam nie widzę - u tych ludzi - polityków) politycznej bije na
    > głowe! "Konkurenta" z czerwonych liberałów wykończyli w przedbiegach (ciekawe,
    > jaka w tym była rola Kwaśniewskiego), aby przejąć liberalny elektorat
    > czerwonych. I nic, przegrali! Tyyyle pracy...na marne.

    jestes zwyklym platnym klamca i mącicielem.Wy wasz Kurski i cała wasza "odnowa
    moralna" to dno.Nie szkaluj uczciwych ludzi .cAŁY PIS TO PPEWNIWE SZUBRAWCY
    TOBIEPODOBNI , AL;E ODPIE...L SIE OD PO. (NIE DORASTASZ IM DO PIET TUSKOWI TEŻ)
  • humbak 12.03.06, 15:23
    Czarno-biały świat remekka:) Ech... nabierzże trochę dystansu do polityki bo zapadniesz na jką chorobę ukł. krążenia.

    --
    Jeślio w tym zasmakujesz, nie będzie odwrotu:).
  • remekk 12.03.06, 15:37
    Ojej - co za "troska" ... .
    Dystans to mam i owszem wobec zrobionych w konia zwolenników Tuska .
    A nazywanie pewnych spraw po imieniu to po prostu prawda .
    Świat nie jest czarno-biały - ale niektóre sprawy i owszem - jak najbardziej...
  • humbak 12.03.06, 15:54
    Owszem troska. Nie wierz politykom. W tej sprawie nie wiadomo kto mówi prawdę. Tusk twierdzi że nie wiedział, Kurski wiedział że wstąpił na ochotnika... po co tracić nerwy?

    --
    Jeślio w tym zasmakujesz, nie będzie odwrotu:).
  • remekk 12.03.06, 16:02
    Spoko - nerwów nie tracę - udział w tym forum jest raczej rozrywką .
    Po prostu twierzdenie Tuska iż nie wiedział wydaje mi się permanentnym
    robieniem w konia sowich wyborców .
    To co robią Kaczyńscy jest szarawe z dominacją białości , to co moga zrobić w
    przyszłosci może być duzo ciemniejsze , to co robi juz dziś frustrat - Tusk
    jest juz dzis całkiem ciemne a jego zwolennicy uparcie twierdzący iż donaldzik
    naprawde nie wiedział są ciemni niczym kwit na węgiel ... .
  • maaac 12.03.06, 16:50
    To co robił Tusk i PO było szarawe to co już teraz robią Kaczyńscy i PiS to
    się o czarną dziurę ociera (SLD w tej skali to tylko czerń).
    Ile razy w końcu dzwonił Marcinkiewicz do Balecerowicza? Trzeba będzie
    billingi znów wyciągać? Ładnie by premier RP mijał się z prawdą? Jakoś
    Balcerowicz po tylu latach polityki nie mógł się zrobić pospolitym kłamcą
    (nigdy mu tego nie zarzucano). PiS (rząd, posłowie) nie pierwszy raz jest
    oskarżany o to że fakty i ich twierdzenia nie całkiem są z sobą zgodne
  • remekk 12.03.06, 18:03
    Jeśli okaże się , ze Marcinkiwicz kłamie - zwolennicy PiSu nie będa go tak
    rozpaczliwie i zpiekle bronić jak fani sfrustrowanego donaldzika bronią swego
    idola pomimo tego iż ten potraktował ich jak ostatnich idiotów ... .
  • maaac 12.03.06, 21:36
    Taaak nie będą - okazało się Kurski kłamał - to już dowodzisz, że kłamstwo nie
    było kłamstem bo mówił co innego niż mówił. Jak byli świadkowie przy których
    się przyznał do kłamstwa, to świadkowie okazali się nie świadkami mimo, że
    przynajmniej jeden z nich kiedyś był wiarygodny.
    No i tak w kółko.
    A jak prawda bedzie już będzie nie do zamazania to się dowiemy że PO też
    obrzuciło Cimoszkę kłamliwymi oskarżeniami, a Prezio Kwachu to był pijany i
    kłamał co do swojego wykształcenia... :( cóż moralność IVRP
  • remekk 12.03.06, 21:57
    Kurski nie kłamał twierdząc , ze tuskowy dziadek był w Wehrmachcie - nie miał
    żadnych dowodów na ochotnicza służbe w/w - dlatego szanując nie tylko swych
    wyborców - wycofał się z tego twierdzenia .
    Tusk twierdził ,ze nie wiedział wogóle o słuzbie swojego dziadka w Wehrmachcie
    ponieważ zdawał sobie sprawe ,ze ma takich fanów jak ty - na szczęście ci
    potencjalni wyborcy Tuska - potrafiący myslec w pzreciwieństwie do ciebie -
    odwdzięczyli mu się w ten sposób iż pomimo tego iz miał prawie cąły czas
    pzrewage - koniec końcó - przegrał ... .
  • maaac 12.03.06, 22:14
    O właśnie!!! O takie przeinaczanie faktów mi chodziło - Brawo. Fajnie że je
    ponownie przytoczyłeś. :)

    Powiedział ale nie powiedział. Niby się wycofał ale nie wycofał. Itd... byle
    zagmatwać. :)
  • remekk 12.03.06, 22:23
    maaac napisał:

    > O właśnie!!! O takie przeinaczanie faktów mi chodziło - Brawo. Fajnie że je
    > ponownie przytoczyłeś. :)
    >
    > Powiedział ale nie powiedział. Niby się wycofał ale nie wycofał. Itd... byle
    > zagmatwać. :)
    Wycofał się z twierdzenia o ochotniczym wstąpieniu do Wehrmachtu - nie
    wycofywał sie z oczywistej prawdy iż dziadek Tuska w owym Wehrmachcie był -
    - to az tak zagmatwane ?
    No cóż dla zwolennika twierdzienia o "prawdomównosci" Tuska - pewnie tak ... .
  • maaac 12.03.06, 22:28
    Gmatwaj, gmatwaj - o premierze też pewnie powiesz że dzwonił ale na inny numer,
    że mówił, że sektetarka ma zadwonić ale nie zadzwoniła itp.
  • remekk 12.03.06, 22:30
    maaac napisał:

    > Gmatwaj, gmatwaj - o premierze też pewnie powiesz że dzwonił ale na inny
    numer,
    >
    > że mówił, że sektetarka ma zadwonić ale nie zadzwoniła itp.
    Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaże się
    że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w przeciwieństwie
    do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza mi w
    racjonalnej ocenie faktów ... .
  • maaac 13.03.06, 04:02
    > Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaże
    się
    > że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w
    przeciwieństwie
    >
    > do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza mi w
    > racjonalnej ocenie faktów ... .

    Nie masz dystansu i bronisz wbrew faktom.
  • remekk 13.03.06, 07:03
    maaac napisał:

    > > Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaż
    > e
    > się
    > > że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w
    > przeciwieństwie
    > >
    > > do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza
    > mi w
    > > racjonalnej ocenie faktów ... .
    >
    > Nie masz dystansu i bronisz wbrew faktom.
    To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział , ze
    jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o ...
    "kłamstwo" ... .
  • maaac 13.03.06, 07:39
    > To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział , ze
    > jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o ...
    > "kłamstwo" ... .

    :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w przeciwieństwie do twych tez.
  • remekk 13.03.06, 08:01
    maaac napisał:

    > > To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział
    > , ze
    > > jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o .
    > ..
    > > "kłamstwo" ... .
    >
    > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
    Do tego miejsca - pełna zgoda ... .

    przeciwieństwie do twych tez.
  • maaac 13.03.06, 09:22
    > > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
    > Do tego miejsca - pełna zgoda ... .
    >
    > przeciwieństwie do twych tez.

    Własnie tak napisałem "w przeciwieństwie do Twych tez" Remkku :). Widzę że
    nareszcie się zgadzamy. A jednak po jakimś czasie może do ciebie dotrzeć jak
    bardzo się myliłeś. :)
  • remekk 13.03.06, 16:55
    maaac napisał:

    > > > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
    > > Do tego miejsca - pełna zgoda ... .
    > >
    > > przeciwieństwie do twych tez.
    >
    > Własnie tak napisałem "w przeciwieństwie do Twych tez" Remkku :). Widzę że
    > nareszcie się zgadzamy. A jednak po jakimś czasie może do ciebie dotrzeć jak
    > bardzo się myliłeś. :)
    Jak zwykle - "zrozumiałeś" jak przystało na typowego - "imteligentnego' inaczej
    zwolennika tuskowego - napisałem "do tego miejsca" - rozumiem , zę poprzedni
    przekaz do ciebie nie dotarł - ale tym razem to dziwne nawet jak na tuskowego
    fana ... .
  • maaac 13.03.06, 16:58
    Nie remkku - zrozumiałem, że przez przypadek udało ci się prawdę napisać. Nie
    chciałeś tego, ale cóż tak ci wyszło. Widać podświadomość Cię zaczyna
    zdradzać. :)
  • remekk 13.03.06, 17:02
    maaac napisał:

    > Nie remkku - zrozumiałem, że przez przypadek udało ci się prawdę napisać. Nie
    > chciałeś tego, ale cóż tak ci wyszło. Widać podświadomość Cię zaczyna
    > zdradzać. :)
    Sądząc po twoich postach w tej dyskusji - ty nawet nie jesteś w stanie ocenić co
    jest prawdą a co fałszem ... .
  • maaac 13.03.06, 17:04
    Tak nie potrafię. Cóż dla mnie róznica pomiędzy "prawdą" PiSową, a fałszem jest
    nie do rozpoznania.
  • remekk 13.03.06, 17:07
    maaac napisał:

    > Tak nie potrafię. Cóż dla mnie róznica pomiędzy "prawdą" PiSową, a fałszem jest
    >
    > nie do rozpoznania.
    Nie do rozpoznania to dla ciebie są piramidalne tuskowe kłamstwo - jego wersja
    dla debili za których uważa swoich wyborców ,a w którą ty święcie wierzysz czym
    potwierdzasz tezę iż fani tuskowi sami zasłuzyli na takie a nie inne traktowanie
    przez swego idola ... .
  • zhureck 12.03.06, 16:14
    i tylko dzięki temu Tusk mógł dostać aż 46%. Śmieszą mnie te platformerskie
    cnotki oburzone na prześwietlanie rodziny kandydata. Przecież w takich Stanach
    to normalka, a każdy sztab, zarówno Dems jak i Reps, ma po całym pułku takich
    bulterierów. I nikt z tego problemu nie robi :)
  • remekk 12.03.06, 18:22
    zhureck napisał:

    > i tylko dzięki temu Tusk mógł dostać aż 46%. Śmieszą mnie te platformerskie
    > cnotki oburzone na prześwietlanie rodziny kandydata. Przecież w takich
    Stanach
    > to normalka, a każdy sztab, zarówno Dems jak i Reps, ma po całym pułku takich
    > bulterierów. I nikt z tego problemu nie robi :)
    Na szczęście trochę zaczynają wietrzyć ten zatęchły pokoik - jakim stały się
    media polskojęzyczne ... .
  • kwaczka11 12.03.06, 16:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • remekk 12.03.06, 18:53
    Wartosci poznawcze tej grupy to największa zaleta tego forum ... .
  • kwaczka11 12.03.06, 16:15
  • remekk 13.03.06, 17:50
    No tym razem to się kwaczka nie wysiliła nadzwyczajnie ... .
  • remekk 12.03.06, 22:26
    Gdyby ów zegar mierzył naiwnośc fanów Tuska oarz ich zapiekły fanatyzm musiał
    by chyba obracac się z prędkością samolotowego smigła ... .
  • remekk 12.03.06, 22:36
    remekk napisał:

    > Gdyby ów zegar mierzył naiwnośc fanów Tuska oarz ich zapiekły fanatyzm musiał
    > by chyba obracac się z prędkością samolotowego smigła ... .
    Post palnicka , do którego odnosiła się moja odpowiedź jakby zniknął bez
    śladu ... .
  • kwaczka11 13.03.06, 04:32
    twoj antysemityzm i tepota powoduje ze nie moge sie oprzec mysli czytajac twoje
    plwociny ze Polak jak ty brzmi durnie.
  • remekk 13.03.06, 07:05
    kwaczka11 napisała:

    > twoj antysemityzm i tepota powoduje ze nie moge sie oprzec mysli czytajac
    twoje
    >
    > plwociny ze Polak jak ty brzmi durnie.
    Twoje "dzieła" - zarówno ich treść "merytoryczna" jak i ohydny "styl" są
    iestety typowe dla ciebie i twoich rodaków .
    To jest właśnie główna zaleta tego forum - poznajemy was co nieco ... .

  • zirby 13.03.06, 17:26
    remciu, to ilu was tam jest? Twojego niewidzialnego kolegi Zygmunta nie licz,
    bo on pojawia sie tylko jak przedawkujesz psychotrop... :)

    --
    "Carat gnębił to i upadł, Niemca wymroziła zima, partia także się poddała, PiS
    też długo nie wytrzyma."
  • remekk 13.03.06, 17:30
    zirby napisał:

    > remciu, to ilu was tam jest? Twojego niewidzialnego kolegi Zygmunta nie licz,
    > bo on pojawia sie tylko jak przedawkujesz psychotrop... :)
    Wydruki z tego forum upowszechniam wśród innych . Bywalcy tego forum takze co
    nieco zaobserwowali - moze dotrze to do ciebie kiedy łykniesz codzienną dawke
    psychotropów ... .
    >
  • zirby 13.03.06, 17:35
    remekk napisał:


    > Wydruki z tego forum upowszechniam wśród innych. Bywalcy tego forum takze co
    > nieco zaobserwowali - moze dotrze to do ciebie kiedy łykniesz codzienną dawke
    > psychotropów ... .

    Biedactwa. Macie tylko jeden komputer na kilka osób?? :))) I musicie sobie
    udostępniać wydruki... Gdzie jest taka bieda i zacofanie cywilizacyjne?
    Najbliżej chyba byłoby na Białoruś, ale Burkina Faso albo interior Czadu tez by
    chyba pasował :) Remciu, po co ty sie tak meczysz - wroć do kraju, tu sa
    kafejki internetowa, 3 zlote za godzine surfowania po sieci i nie edziecie
    musieli sie przepychac przy jednym kompie
    I doucz sie o skutkach działania psychtropów - zwłaszcza o ich wpływie na
    percepcję rzeczywistości i procesy kojarzenia. Albo w ostatecznosci popros zeby
    ktos ci to wytłumaczył, bo z ta kwestia jest zwiazena dużo trudnych słow,
    których nawet twoj niewidzialny kolega Zygmunt ci nie wytłumaczy :)
    > >


    --
    "Carat gnębił to i upadł, Niemca wymroziła zima, partia także się poddała, PiS
    też długo nie wytrzyma."
  • remekk 13.03.06, 17:40
    Cieszę się iż tak dobrze znasz działanie psychotropów - zapewne z autospji .
    Szkoda tylko iz rzeczywiście nie wpływaja na twoje mozliwości percepcji .
    Nie wszyscy mają ochote ślęczec przed kompem - czytając piramidalne bzudry o
    ohydach nie wpsomnę . Analizowanie tego materiału badawczego tym bardziej nie
    wszystkich pasjonuje - takim ludziom -szcególnie będacym pod wpływem gazetki
    szechterkowej warto zaserwować owe wydruki - zapewniam cię iż efekt jest
    piorunujący ... .
  • piaf.e 13.03.06, 17:07
    IV rzeczpospolitej.
  • remekk 13.03.06, 17:21
    Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie wiedział"
    o swoim dziadku ... .
  • piaf.e 14.03.06, 14:29
    remekk napisał:

    > Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie
    wiedział"
    > o swoim dziadku ... .


    Mam TO GDZIES CZY WIEDZIAL CZY NIE WIEDZIAL.Rozumiesz , a pisanie i mówienie o
    tym w kółko swiadczy o waszej głupocie .To by bylo na tyle.
  • remekk 14.03.06, 14:45
    piaf.e napisała:

    > remekk napisał:
    >
    > > Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie
    > wiedział"
    > > o swoim dziadku ... .
    >
    >
    > Mam TO GDZIES CZY WIEDZIAL CZY NIE WIEDZIAL.Rozumiesz , a pisanie i mówienie o
    > tym w kółko swiadczy o waszej głupocie .To by bylo na tyle.

    A to ,ze wciskał kit sowim wyborcom , ze "nie wie" - też masz gdzieś ?
    Bo tego włąśnie dotyczy ten wątek - jesli nie zauważyłaś ... .
  • cimoszenka 15.03.06, 07:55
    czy czekasz na nowy seans?
    --
    Szczyt perswazji: Wmówić kobiecie, że miękki jest lepszy bo nie uwiera.Pewien
    kurdupel ma problem ze wzrostem bo kiedy ma wzwód to przewraca się do przodu.
    nonsensopedia.wikicities.com/wiki/Bereciary
  • remekk 15.03.06, 08:32
    ...walki o okrągłostołowe "dokonania" ... .
  • monikaannaj 15.03.06, 10:21
    Słuchaj - tym sie własnie różnia wyborcy kaczora i tuska. Ci drudzy maja w
    dupie kim byli dziadkowie kandydata i co kandydat wie o swojej rodzinie oraz
    jak bardzo go wyprowadza z równowagi kwestia dziadka. maja w dupie kwestię czy
    ma on napletek, itp itd.

    Gospodarka głupcze!

  • remekk 15.03.06, 13:29
    Słuchaj - w tym wątku (jesli jeszcze nie zauważyełeś) chodzi o to jak Tusk
    potraktował swoich wyborców wciskając im kit otym jakoby nie wiedział iż jego
    włąśny dziadek był w Wehrmachcie .
    Wyborcy PiS u (do których ja się ie zaliczam- nie głosowałem na PiS) jakos
    nadzywczajnie nie czepiają sie o "o dziadka" - Wassermana , Dorna itp
    A co do gospodarki to widac gołym okiem jakich to wspaniałych "cudów"
    gospodarczych dopracowali się lumpenliberałowie pod róznymi szyldami ... .
  • inquisition 15.03.06, 08:43
    W myśl zasady: nieważne czy zarzuty są prawdziwe - smród zostanie! Szkoda, że
    nie zarzucił Tuskowi, że pochodzi od małpy - wszyscy wiedzieli a Tusk nie...

    pozdrawiam

    ***
    wasza znienawidzona POkraka
  • remekk 15.03.06, 09:19
    To była typowa zagrywka - ale ciekawsza jest reakcja fanów tuskowych , którzy
    dalej są przekonani iz Tusk "nie wiedział" i gotowi sa tego zapiekle bronić ...
  • misio1980 15.03.06, 14:12
    Próba wmawiania komukolwiek, że o czymś wiedział lub nie jest jałowe i do
    niczego nie prowadzi. Pięknie dziękujemy za troskę o naszą inteligencję
    psychikę i rozsądek, ale nie potrzebujemy Twojej sofistycznej kanonady, tym
    bardziej, że jest ona obraźliwa i nieprzekonująca. Ta obrona Kurskiego, który
    raczył powiedzieć "ciemna masa, wszystko kupi" przypomina dowcip, w którego
    konkluzji tkwi: "a u was biją murzynów".

    Tusk nie musi udowadniać, że jego dziadek nie był wcielony siłą. To ludzie,
    którzy rzucają w twarz słowa, że nie był, muszą znaleźć na to dowód, inaczej
    dojdziemy do paranoi by udowadniać przykładowo, że czarne nie jest białe. A to,
    czy wiedział, czy nie wiedział, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, bo
    główną siłą sprawczą, która popchnęła mnie do głosowania na Tuska był program
    jego ugrupowania i polityczne umiarkowanie, a nie to, czy jego dziadek był
    cyklistą lub bikiniarzem.
  • misio1980 15.03.06, 14:14
    Oczywiście miało być: Tusk nie musi udowadniać, że jego dziadek BYŁ wcielony
    siłą.
  • remekk 15.03.06, 15:08
    Nie tyle bronię Kurskiego co porównuję postawe obydwu panów .
    Gdyby np Kaczyńskie stwierdził iz mówiąc "spieprzaj dziadu" nie wiedział co
    czyni i uległ pomrocznosci jasnej - nawet najciemniejszy wyborca z Koziej Wólki
    wiedział by co o tym mysleć .
    Dlatego własnie na zasadzie porównań nie tyle troszczę się o "inteligencję"
    wyborców Tuska co raczej daje wyraz swemu bezgranicznemu zdziwieniu jak to
    ludzi pozornie wykształconych i oczytanych , potrafiących wyrażac sie jakby
    nieco sprawniej niż wspomniany wyżej hipotetyczny wyborca z Koziej Wólki
    - jak łatwo jest mało , ze oszukiwac w żywe oczy ale wręcz zmotywować ich do
    zapiekłej obrony tak śmiesznej tezy iz Tusk nie wiedział o służbie swego
    dziadka w niemieckiej armii ... .
    A polityczne "umiarkowanie" PO to kolejny bajer , który wam wcisneli -ich
    zachowanie się w Sejmie przypomina atak histerii frustratów - PiS im nie
    ustepuje - ale ci przynajmniej nie wciskali swoim wyborcom kitu o
    politycznym "umiarkowaniu" ... .
  • trevik 15.03.06, 16:15
    Czy zdanie "Dziadek Tuska wstapil na ochotnika do Wehrmachtu" jest w swietle
    dzisiejszych danych prawdziwe?

    Ja wiem, ze niektorzy maja spore problemy z logika nawet w przypadku
    najprostrzych zdan i niestety musimy sie z takimi "inteligentami" borykac na
    codzien, ale do stwierdzenia po tych wszystkich dyskusjach na forum, ze to
    zdanie bylo prawdziwe trzeba albo cepa, albo Goebbelsa,

    T.
  • remekk 15.03.06, 17:22
    Prawdą jest iż dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie , prawda jest iz Tusk rąbał
    swoich wyborców twierdząc iż nie był .
    Co niewiarudgodne - teza o dobrej woli Tuska znajduje swoich zwolenników wsród
    tuskowych fanów co świadzcy o tym iz Tusk zachowując sie tak a nie inaczej -
    doskonale wiedział na jakim "poziomie" są jego fani ... .
    Kwestia wstąpienia - ochotniczego czy tez z naboru nie została ponad wszelką
    wątpliwośc wyjaśniona . Kiedy tak się stanie na korzyśc dziadka Tuska - na
    pewno nie będe sie tak rozpaczliwie upierał jak tuskowi fani - przekonani
    o "prawdomówności" sfrustrowanego donaldzika ... .
  • trevik 17.03.06, 13:46
    Ja nie pisalem o Tusku a o Kurskim. Opinie o Tusku zostawie dyplomatycznie dla
    siebie - takie moje prawo. Moj dziadek byl w Wehrmachcie i ja o tym dobrze wiem
    i nie zaprzeczam, choc nie daje rekojmii, ze gdybym kandydowal w demokratycznych
    wyborach w Polsce to nie chwalilbym sie tym, choc gdyby ktos zapytal to
    odpowiedzialbym na ten temat prawde.

    Sednem sprawy jest to, ze Kurski sklamal i to sklamal wyjatkowo parszywie:
    wystarczy odrobina znajomosci historii, aby miec swiadomosc, ze tak naprawde
    zbrodnia Gdanszczanina nie byla sluzba w Wehrmachcie (w Wehrmachcie nie pytali,
    kogo biora a jesli upierasz sie dalej to zapytaj sam siebie, czy masz o to
    pretensje do Ratzingera, bo obecny Papiez tez sluzyl i to jako nieletni w
    Wehrmachcie), podobnie jak nie bylo to zbrodnia Slazaka. W Wehrmachcie sluzyli i
    synowie powstancow slaskich (i zapewne i niektorzy powstancy) i jak to
    wytlumaczysz? Zwlaszcza, ze Jozef Tusk konczyl sluzbe w armii alianckiej, wiec
    to juz wogole czyni cala kwestie jego winy bardzo sliska.

    Moze bedziesz mial pretensje do D.Tuska o to, ze zyje? Gdyby jego dziadek
    odmowil rodzina trafilaby do obozu koncentracyjnego, bo z "polniemcami" Rzesza
    sie nie patyczkowala (Slazacy i Gdanszczanie nie mieli automatem 1 grupy
    narodowosciowej, ktora byla minimalnym, bo minimalnym ale parasolem przeciwko
    wladzy).

    Tak naprawde sednem sprawy jest pojscie na ochotnika do tej formacji - to mozna
    tylko rozpatrywac w kategoriach moralnych a wlasnie w tym jedynym czulym punkcie
    Kurski naklamal (juz pomijam kwestie odpowiedzialnosci wnuka za dziadka, czy tez
    motywy dziadka takiej sluzby, bo te tez jeszcze moga odpowiedzialnosc mocno
    rozmyc). Zreszta samo uzycie takiego argumentu i to klamliwie kwalifikuje
    Kurskiego a posrednio i Kaczynskiego jako prawdziwe kanalie,

    T.
  • remekk 20.03.06, 18:55
    Głownym tematem tego watku nie jest sama słuzba w Wehrmachcie tylko zachowanie
    Tuska , który swoich wyborcó potraktował jak ostatnich iditów wciskając im kit
    o tym jakoby "nie wiedział" .
    Pzry okazji dyskusji "wyszło" , ze tuskowi fani skłonni sa bronić tej
    absurdalnej tezy z zapiekłą głupotą budzącą zdziwienie nawet wśród przeciwników
  • dziewica.konsystorska 15.03.06, 18:46

    --
    ***telefon do RM:
    - Jak to dobrze, że jesteś ojcze Rydzyku, jak to dobrze, że Ciebie ta mama
    urodziła, niepokalana***
  • remekk 15.03.06, 18:50
    Byc moze , ze kłamią obydwaj .
    Ale to nie jest meritum tego watku . chodziło o to jak Tusk potraktował swoich
    wyborców . W trakcie dyskusji "wyszło" jak dalece posunieta jest - dleikatnie
    rzecz ujmujac naiwnosc owych wyborców ... .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka