Polacy mordercami w Jedwabnem, swiadek opowiada Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • zarchiwizowany
    Byc moze ten artykul zrobi wylom w tej istnej tamie milczenia
    ktora otacza mord w Jedwabnem. Mowi to bowiem Jedwabienczyk,
    ktory nie ma zadnych watpliwosci, co do prawdziwego toku
    wydarzen owego feralnego dnia/czy dni/ w miasteczku Roku
    Panskiego 1941, i tej swoistej spuscizny, czy nastepstw
    tego dla atmosfery tam panujacej do dzis. Odwazny czlowiek.

    http://www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=213188&dzial=01018005

    GW 2001-04-04 20:08

    JEDWABNE - PUBLICYSTYKA

    Szatan wstapil do Jedwabnego

    Rozmawia Anna Bikont

    W Jedwabnem panuje atmosfera zastraszenia. To powoduje,
    ze czesc swiadkow nie przekazuje informacji do Instytutu
    Pamieci Narodowej albo zeznaje falszywie. Minelo 60 lat,
    a zastraszenie trwa. To dopiero pokazuje skale zbrodni
    - mowi Stanislaw Przechodzki*

    * Stanislaw Przechodzki jest dyrektorem
    Oddzialu Podlaskiego Centrum Zdrowia
    Publicznego w Lomzy, poprzednio byl
    wieloletnim dyrektorem Urzedu
    Wojewodzkiego w Lomzy



    Anna Bikont: Po moim tekscie "Prosze tu wiecej nie
    przychodzic" ("Gazeta Swiateczna", 31.03-1.04.2001 r.)
    o zastraszonym Jedwabnem zdecydowal sie Pan pod nazwiskiem
    opowiedziec o tym, co stalo sie tam 10 lipca 1941 roku?

    Stanislaw Przechodzki: Jezeli teraz staje sie w obronie
    mordercow, falszujac fakty, jest sie wspolwinnym.
    Uczestniczac w klamstwie, czulbym sie tak, jakbym bral
    udzial w tamtej zbrodni, bo pomordowani nie wstana, by
    opowiedziec nam, jak gineli.

    Mieszkalem w Jedwabnem od urodzenia w 1955 roku do roku
    1984.

    Dyskusje, ile osob miesci sie w stodole, sa bez sensu.

    Morderstwa mialy miejsce niemal na kazdej ulicy, na kazdym
    podworku w Jedwabnem. Zrobila to czesc mieszkancow, moze
    kilkadziesiat osob. Wielu przyjechalo z okolicznych wsi,
    z Kossak, z Janczewa, z Kubrzan. A co sie dzialo 10 lipca nad
    stawem? Tam roslo geste zboze, ludzie przeszukiwali je,
    a jak znalezli Zyda - topili. Po studniach tez topiono
    Zydow.

    Zamordowano Zydow, ktorzy niesli pomnik Lenina. To nie byl
    jeden zbiorowy mord, to byly mordy imienne, wiadomo, kto
    kogo zabil. To nie byly ciche mordy, to sie odbywalo
    w bialy dzien. "Jak Zydziaka na polu zlapali, to juz go
    tam zakopali na miejscu" - przeciez tak opowiadaja sami
    mieszkancy Jedwabnego.

    Jeszcze dopalala sie stodola, kiedy czesc mieszkancow
    rzucila sie na mienie pozydowskie. Jakie jest sumienie
    kobiety, ktora kradla jeszcze ciepla pierzyne albo wyciagala
    nedzne ubrania sasiada? Mowia teraz, ze to Niemcy wzieli
    i wywiezli. Te szmaty, te troche skorup? Niemcy wywozili
    antyki i futra z domow warszawskich adwokatow
    i przemyslowcow.

    Rodzice Panu o tym wszystkim opowiadali?

    - Mam zdjecie mojej matki z siodmej klasy. Pokazywala mi
    na nim swoje zydowskie kolezanki i mowila: "Ta spalona,
    ta spalona, a ta skonczyla z poderznietym gardlem". Kiedy
    widziala pochod smierci, ktory szedl Sadowa, to wziela
    siostre i uciekla w kierunku Lomzy. Matka jeszcze dwa dni
    przed smiercia wspominala tamten krzyk, a przeciez kiedy to
    sie dzialo, byly z moja siostra dwa kilometry od stodoly.

    Moja rodzina zawsze dobrze zyla z Zydami. Matka wspominala
    z niesmakiem czas przed wojna, kiedy to grupy polskiej
    mlodziezy w szabat chodzily z harmonia pod zydowskie domy
    zaklocac im swieto, jak zabierano Zydom jarmulki i zadano za
    nie po zlotowce. To robili miedzy innymi Laudanscy.

    W dzien mordu zachodzili do polskich domow, mowiac: "Chodz
    z nami. Albo jestes z nami, albo przeciwko nam". O ich roli
    w wydarzeniach 10 lipca wiedzialo cale miasto.


    Gdzie byli Pana rodzice w dniu mordu?

    - Mieszkalismy przez lata w domu przy Rynku, w tym miejscu
    Przechodzcy mieszkali od polowy XIX wieku. Rodzice mieli
    tam restauracje i sklep. Ojciec schowal sie do ogrodu,
    a potem na strychu u babci na ulicy 11 Listopada (dzis
    Sadowej). Schowal sie, podkresle to jeszcze raz, przed
    Polakami, zeby go nie zagnali do zabijania Zydow. Rodzice
    nie wiedzieli, ze Zydzi beda tamtedy gnani.

    Jezeli moi rodzice, ktorzy mieszkali w oku cyklonu, mogli
    bez przeszkod wycofac sie z Rynku, to znaczy, ze mozna bylo
    bez trudu nie wziac udzialu w zbrodni. Potem widzieli ten
    pochod.

    To nieprawda, ze Polacy szli pod pistoletem Niemcow. Nikt
    nikogo nie zmuszal. Moze z boku stal jakis Niemiec, ale
    matka zadnego nie widziala. Przeszla swobodnie z dzieckiem,
    z moja siostra, przez cale Jedwabne, z ulicy 11 Listopada
    w kierunku Lomzy. Bylo moze wtedy kilkunastu zandarmow
    w Jedwabnem, ktorzy obserwowali, co sie dzieje, zadne
    wielkie sily tam wtedy nie przyjechaly.

    Profesor Jan Gross podaje, ze dzien wczesniej, 9 lipca,
    to jest w dzien targowy, ludzie zostali powiadomieni, ze
    nazajutrz bedzie akcja przeciwko Zydom. To jest niescisle.

    Z tego, co slyszalem, 9 nie odbyl sie juz targ, bo juz
    drugi dzien Rynek byl zajety przez Zydow, ktorym nakazano
    uporzadkowac plac. Moi rodzice, mieszkajac przy Rynku,
    widzieli to dokladnie.

    Mama opowiadala mi przed smiercia, ze oni byli tak trzy
    dni trzymani, wyrywali trawe i jedli ja, strasznie im sie
    chcialo pic, a nie wolno bylo podawac im wody. Zostali
    zagonieni 8 lipca, po spaleniu Zydow w Radzilowie. Nie
    wiem, czy na noc byli puszczani do domu. Te dwa dni nie
    wiadomo dlaczego umknely z opisow wydarzen, ta ich meczarnia
    nie zostala jeszcze ujawniona.

    Jak mozna zyc z taka wiedza o swoich sasiadach?

    Ja do tej wiedzy dochodzilem powoli, o wielu zdarzeniach
    dowiedzialem sie dopiero w latach 70., kiedy sam zaczalem
    dopytywac swiadkow. Rozmawialem m.in. z owczesnym zastepca
    burmistrza Karolaka z czasow wojny Eugeniuszem Sliweckim.

    On potwierdzal, ze Karolak zawarl umowe z Niemcami, ze
    miasto samo zalatwi sprawe Zydow.

    Mialem zawsze nadzieje, ze zbrodnia zostanie ujawniona.
    Ale nie podejrzewalem, jakie ta sprawa przyjmie rozmiary,
    ze stanie sie rozgrywka polityczna, kolem napedowym dla
    ugrupowan nacjonalistycznych. Zniknal gdzies problem ofiar.

    Leon Dziedzic, ktorego zmuszono do zakopywania cial,
    opowiadal, ze oni byli tak spleceni ze soba jak korzenie,
    ze nie dawalo sie cial rozdzielic. To przeciez ginely matki
    z dziecmi, przytulone do siebie. O tym sie nie mowi. To nie
    obciaza sumienia, bo tam gineli nie ludzie, ale Zydzi. I to
    Zydzi zdrajcy, ktorzy donosili do NKWD. Ja sie nigdy nie
    zetknalem z tym, zeby wywozki na Sybir odbyly sie tu z winy
    Zydow. W Jedwabnem czesciej Polacy wydawali.

    Drastycznych scen rodzina mi nie opowiadala. Ale pozniej,
    w 1980 roku, rozpoczalem pierwsza prace w Urzedzie Wojewodzkim
    w Lomzy i zetknalem sie z jednym z pracownikow, ktory byl
    wczesniej w Jedwabnem nauczycielem. Opowiadal mi
    o Kubrzenieckim, ze wybieral ofiary wsrod prowadzonych do
    stodoly Zydow i podrzynal im gardla. Inny znajomy mi
    opowiadal, jak 10 lipca chcial wejsc do swojej slawojki,
    a tam byl Zyd z poderznietym gardlem, jeszcze zyl i charczal.

    Slawojki byly wtedy wszystkie na zewnatrz. Podstawowym
    narzedziem mordu byl bagnet.


    W procesie z 1949 roku swiadkowie najpierw opowiadaja
    precyzyjnie, co zdarzylo sie w miasteczku 10 lipca, by na
    sprawie odwolac zeznania.

    - Wspominano mi o procesie, o tym, jak swiadkowie byli
    zastraszeni. Grozono im, ze jak nie odwolaja zeznan, beda
    mogli ogladac swoje ciala w trumnie. UB bylo w Lomzy -
    daleko, a sasiedzi - blisko. Oni sie nikogo tak nie bali
    jak sasiadow.

    Przeciez taki swiadek po zlozeniu zeznan wracal do domu
    i chcial sie jeszcze rano obudzic. A co bylo po wojnie?

    Mnostwo skrytobojczych mordow, rozrachunki miedzy rodzinami,
    czesc zreszta dotyczyla mienia pozydowskiego. Dzisiaj tez
    panuje w Jedwabnem atmosfera zastraszenia. Przeciez to
    dopiero pokazuje skale zbrodni, jezeli zastraszenie jes
  • zarchiwizowany
    Gość: E-mail IP: *.chello.pl 13.04.01, 23:20
    E-mil, czy ty umiesz czytać?
    Jaki świadek i czego, który urodził się w 1955 roku.
    Ja się urodziłem wcześniej i takich bzdur nie opowiadam.
    To co on mówi, pasuje pani B. do jej obrazu rzeczywistości
    namalowanej przez zidiociałego historyka, Grossa.
    To wszystko ta sama banda. A ten chłoptyś jest tylko narzędziem.
    Dlaczego nie zadała mu np. pytania: Czy pańska rodzina mieszkała w domu
    odziedziczonym po zamordowanych Żydach?
    Ciekawe, co by odpowiedział?
    E-milu, poczytaj sobie inne wypowiedzi świadków czy głosy w dyskusji.
    E-mail
  • zarchiwizowany
    Gość: Realista IP: *.sympatico.ca 13.04.01, 23:54
    E-Mil
    Skoncz z ta swoja kampania.
    Zbyt niedolnie ci to idzie.
  • zarchiwizowany
    Gość: A-social IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 14.04.01, 00:03
    Emilku, po pierwsze:
    - przyzwoici ludzie nie powoluja sie na informacje podawane w GW (srednio 50%
    jest dementowane w sprostowaniach)
    po drugie:
    - przy calym szacunku, p. Bikont jest moze dobrym dziennikarzem, ale absolutnie
    pozbawionym obiektywizmu, czego dala dowod wielokrotnie na lamach wspomnianego
    dziennika o charakterze sensacyjno / informacyjnym, gdzie z kazdej podanej w
    sposob selektywny informacji (szczegolnie na tematy zydowskie) wprost tryskaja
    emocje, opinie, sugestie

    antisocial
  • zarchiwizowany
    Gość: Berg IP: *.proxy.aol.com 14.04.01, 00:06
    Powszechnie wiadomo, ze GW z Michnikiem (wlasc. Szechter) swoj sad na Polakow
    juz wydala. Nie jest ona wszakze jedynym zrodlem relacji, tym bardziej ze
    publikuje tylko te zeznania, ktore zgadzaja sie z jej punktem widzenia. Polecam
    inne zrodla dla wiekszego obiektywizmu.
    Wspolczuje panu i wszystkim uchodzcom z Marca '68 , panie Dajczgewand. Ale nie
    wszystko stracone, moze tylko to, ze Kwasniewski nie przeprosil za Marzec w
    imieniu swojej partii....(zamiast wszystkich Polakow, ktorzy nie mieli na to
    zadnego wplywu)

    Wyrazy szacunku

    Berg
  • zarchiwizowany
    Gość: E-mil IP: *.200.185.10.cm-upc.chello.se 14.04.01, 01:16
    "Powszechnie wiadomo, ze GW z Michnikiem (wlasc. Szechter) swoj sad na Polakow
    juz wydala. Nie jest ona wszakze jedynym zrodlem relacji, tym bardziej ze
    publikuje tylko te zeznania, ktore zgadzaja sie z jej punktem widzenia."
    .....................
    Nie ma znaczenia w jakiej gazecie prawda jest publikowana.
    Tyle faktow naocznych swiadkow, morderstw z reki Polakow jest w tym artykule, ze
    inna gazeta musialaby klamac, zeby cos innego napisac.

    Powszechnie wiadomo jest, ze polskie pogromy na Zydach odbywaly sie w czasie
    wojny i PO WOJNIE, GDY JUZ NIEMCOW W POLSCE NIE BYLO, dlatego tez Jedwabne jest
    jednym z kolejnych polskich morderstw na niewinnych dzieciach, kobietach i
    mezczyznach, tylko dlatego, ze byli to Zydzi.

    Dlaczego Polacy nie chca sie przyznac do gleboko zakorzenionego antysemityzmu u
    siebie, ktory odziedziczaja z pokolenia na pokolenie?
    Antysemityzm polski zionie z tych artykolow na Forum Internetowym.
    Czy wy wiecie co to jest samokrytyka?

    Nienawisc miljonow Polakow do Zydow istnieje juz dawna i pogromy, m in w
    Jedwabnie, nie ma co zaprzeczac.
    Gdyby Polacy byli prawdziwymi demokratami, to nie wyrzucaliby Zydow z Polski, za
    to tylko ze sa Zydami.
    Dzisiaj nie ma juz w Polsce Zydow (moze jednostki), a antysemityzm kwitnie. Jak
    to mozliwe?
  • zarchiwizowany
    Gość: E-mil IP: *.200.185.10.cm-upc.chello.se 14.04.01, 01:16
    "Powszechnie wiadomo, ze GW z Michnikiem (wlasc. Szechter) swoj sad na Polakow
    juz wydala. Nie jest ona wszakze jedynym zrodlem relacji, tym bardziej ze
    publikuje tylko te zeznania, ktore zgadzaja sie z jej punktem widzenia."
    .....................
    Nie ma znaczenia w jakiej gazecie prawda jest publikowana.
    Tyle faktow naocznych swiadkow, morderstw z reki Polakow jest w tym artykule, ze
    inna gazeta musialaby klamac, zeby cos innego napisac.

    Powszechnie wiadomo jest, ze polskie pogromy na Zydach odbywaly sie w czasie
    wojny i PO WOJNIE, GDY JUZ NIEMCOW W POLSCE NIE BYLO, dlatego tez Jedwabne jest
    jednym z kolejnych polskich morderstw na niewinnych dzieciach, kobietach i
    mezczyznach, tylko dlatego, ze byli to Zydzi.

    Dlaczego Polacy nie chca sie przyznac do gleboko zakorzenionego antysemityzmu u
    siebie, ktory odziedziczaja z pokolenia na pokolenie?
    Antysemityzm polski zionie z tych artykolow na Forum Internetowym.
    Czy wy wiecie co to jest samokrytyka?

    Nienawisc miljonow Polakow do Zydow istnieje juz dawna i pogromy, m in w
    Jedwabnie, nie ma co zaprzeczac.
    Gdyby Polacy byli prawdziwymi demokratami, to nie wyrzucaliby Zydow z Polski, za
    to tylko ze sa Zydami.
    Dzisiaj nie ma juz w Polsce Zydow (moze jednostki), a antysemityzm kwitnie. Jak
    to mozliwe?
  • To straszne i przerazajäce,az trudno pojäc do czego moze posunäc sie czlowiek.

    Ubolewam i läcze sie w bölu z rodzinami pomordowanych Zydöw.
    Läcze sie röwniez modlitwä za dusze zmarlych-tak bestialsko zamordowanych.

    Zastanawiam sie...dlaczego nie bylo ludzi,ktörzy by sie temu przeciwstaili.
    Moze w tamtych latach panowal strach ? Lecz dlaczego po wojnie milczano ?

    Czy jest tak malo ODWAGI I CZLOWIECZENSTWA w narodzie polskim.

    Wstydze sie za swoich rodaköw- TO NIE SÄ LUDZIE -TO ZWIERZETA.

    radca

    Andrzej Kaniecki

    ps. widac po panu pralacie Jankowskim-co wyrabia.Co by bylo gdyby on wtedy tam
    byl ?

    pan Jankowski napisal,ze "Zydzi zabili Jezusa " ? -to zadam mu pytanie:
    czy Polacy zabili ksiedza JERZEGO POPIELUSZKE ???

    -no wlasnie .....chyba nie.
  • zarchiwizowany
    Gość: Realista IP: *.sympatico.ca 14.04.01, 01:46
    Nie ma zydow w Polsce????
    Kto rzadzi w Polsce , Kwasniewski, Buzek i inni.
    Zydow przepedzano od wiekow z wielu krajow
    nie dlatego,ze byli zydami ale dlatego ze
    swa strategiczna zimna chciwoscia
    niszczyl i wpedzali w nedze, wydziedziczali
    obywateli krajow,w ktorych byli goscmi.
    Zawsze byli wampirami.
    Wysil swoja pale i podaj troche historycznych
    faktow podtrzymujacych twoja teorie.


  • zarchiwizowany
    Gość: Gienio IP: 209.187.169.* 14.04.01, 07:51
    w książce Chaima Lazara "Destruction and Resistance", wydanej w Nowym Jorku w
    1985 r., znalazła się następująca relacja:



    "Sztab brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym.
    Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych
    w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów,
    którymi dowodził Jaakow (Jakub) Prenner. O północy dotarli w okolicę wioski i
    zajęli pozycje wyjściowe. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet
    bydło i nierogacizna miały być wybite. (...) Sygnał dano tuż przed wschodem
    słońca. W ciągu kilku minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej strony
    była rzeka, a jedyny most był w rękach partyzantów. Przygotowanymi zawczasu
    pochodniami partyzanci palili domy, stajnie, magazyny, gęsto ostrzeliwując
    siedliska ludzkie (...) Słychać było huk eksplozji z wielu domów (...) Półnadzy
    chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali uciekać. Ale zewsząd czekały ich
    śmiertelne pociski. Wielu z nich wskoczyło do rzeki, aby przepłynąć na drugą
    stronę, ale tam też spotkał ich taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim
    czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300
    osób, zniszczono. Nie uratował się nikt".

    relacja Israela Weissa, opublikowana w książce "Memorial to a Jewish Community
    in Poland", wydanej w Tel Awiwie w 1962 r.:
    "Jednakże na zdobywanie aprowizacji składało się więcej niż tylko przekonanie
    niechętnych chłopów. Stoi mi wyjątkowo jasno przed oczyma jedna taka akcja.
    Oddział w sile kompanii pod dowództwem Szlomo Branda wyruszył o zmroku tego
    zimowego dnia, aby zaopatrzyć się w aprowizację w +bogatej+ wiosce niedaleko
    miasteczka Ejszyszki. Do celu dotarliśmy około północy. Wystawiliśmy czujki po
    obu stronach wioski, a ja wraz ze swymi ludźmi wszedłem do pierwszego
    gospodarstwa. (...) Pracowaliśmy jak w gorączce przez całą noc zbierając
    jedzenie i byliśmy gotowi do odwrotu, gdy zaświtał ranek. Szlomo i 20 jego
    ludzi zostało z tyłu, aby osłaniać nasz odwrót. My odjechaliśmy na saniach.
    (...) W żadnym wypadku nie był to jakiś wyjątek. (...) Udało nam się wymusić
    duże ilości broni i amunicji od wiosek, które kolaborowały z Niemcami i były
    przez nich uzbrojone. Przedsięwzięto karne kroki wobec kolaborantów, a jedną z
    wiosek, która była notoryczna w swej wrogości do Żydów została całkowicie
    spalona".

  • zarchiwizowany
    Gość: Gienio IP: 209.187.169.* 14.04.01, 07:59
    relacja z ksiazki Richa Cohena "The Avengers" ("Msciciele"), wydanej w Nowym
    Jorku w 2000 r.:
    "Koniuchy byly wioska o zakurzonych drogach i osiadlych w ziemi,
    niepomalowanych domach. (...) Partyzanci - Rosjanie, Litwini i Zydzi -
    zaatakowali Koniuchy od strony pól, a slonce swiecilo im w plecy. Odezwal sie
    ogien z wiez strazniczych. Partyzanci odpowiedzieli ogniem. Chlopi uciekli do
    swych domów. Partyzanci wrzucili granaty na dachy, a w domach wystrzelily
    plomienie. Chlopi wybiegali drzwiami i biegli droga. Partyzanci ich gonili,
    strzelajac do mezczyzn, kobiet i dzieci. Wiekszosc chlopów bieglo w strone
    niemieckiego garnizonu, a wiec przez cmentarz na skraju miasta. Komandir
    partyzantów przewidzial to i dlatego nakazal kilku swoim ludziom schowac sie
    przy grobach. Gdy ci partyzanci otworzyli ogien, chlopi zawrócili i wpadli w
    rece zolnierzy, którzy scigali ich z drugiej strony. Setki chlopów zginelo
    zlapanych w ogien krzyzowy".
  • zarchiwizowany
    Gość: N-murder IP: *.chello.pl 14.04.01, 13:50
    Widzisz, oni mogą a my NIE!
    Taka jest między nami różnica.
    Kiedy to się skończy???
  • zarchiwizowany
    Gość: Arafat IP: 169.207.85.* 16.04.01, 06:10

    Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.