Dodaj do ulubionych

Ks. Zaleski: Ujawnię kto donosił na ks. Tischnera

19.05.06, 21:31
Kto donosił na księdza Józefa Tischnera

Nazwiska duchownych agentów jawne po pielgrzymce papieża

W czerwcu ujawnię materiały dotyczące duchownych donoszących m.in. na księży
Tischnera i Blachnickiego oraz rodzinę Pyjasów – zdradza nam ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski, były kapelan nowohuckiej Solidarności.

– Przypadek ks. Czajkowskiego i szok, jaki wywołała informacja o jego
współpracy z SB, dowodzi, że nie można zwlekać z ujawnieniem prawdy.
Zebraliśmy informacje o bardzo wielu księżach donoszących służbie
bezpieczeństwa i chcemy je opublikować po pielgrzymce papieża do Polski.
Zależy nam na prawdzie ­ mówi ŻW ks. Isakowicz-Zaleski, znany zwolennik
lustracji w Kościele.
Szok i niedowierzanie

Według naszych informacji, nazwiska duchownych agentów porażają. Są wśród
nich nadal czynni kapłani, często pojawiający się w mediach. Udało nam się
dowiedzieć, że ks. Zaleski dotarł do raportów duchownych na temat ks. Józefa
Tischnera, ks. Franciszka Blachnickiego i rodziny Stanisława Pyjasa. Za
sprawą m.in. jednego z proboszczów, bliskiego znajomego, esbecy wiedzieli
wszystko o tym, co ks. Tischner robił, mówił i jakie miał plany. ­ Profesor
nie miał pojęcia, że przez kilkanaście lat SB dostawało niemal codziennie
raporty na jego temat. Były tam informacje zasłyszane od samego ks.
Tischnera, ale także jego matki czy znajomych. Proboszcz donosiciel pisał
wszystko, co usłyszał ­ opowiada nam ks. Isakowicz-Zaleski.

Równie szokujące są raporty pisane przez duchownych na ks. Franiszka
Blachnickiego, założyciela ruchu oazowego. Jeden z donosicieli, hołubiony
przez SB, raportował nieustannie w latach 70. i 80. To tym bardziej
tragiczne, bo wiele wskazuje na to, że ks. Blachnicki został otruty w
Niemczech przez agentów peerelowskiej bezpieki. Niewykluczone, że do zamachu
przyczyniły się informacje od duchownych. Równie ohydne były donosy na
rodzinę Pyjasów, już po zamordowaniu przez SB Staszka Pyjasa w 1977 r. ­ Wiele
z tych donosów zawierało krytyczne i często obraźliwe oceny ofiar tajnych
współpracowników. Lektura tych akt jest bardzo ciężka ­ dodaje ks. Zaleski.

Do dokumentów ksiądz dotarł razem z innymi osobami pokrzywdzonymi przez SB. –
Zdecydowaliśmy, że ujawniamy tylko te teczki, które nie pozostawiają żadnych
wątpliwości co do współpracy danej osoby z SB – mówi.

Komisja nie chciała

Zaleski podkreśla, że dokumenty chciał przekazać działającej przy krakowskiej
kurii komisji, która miała zbadaćsprawę współpracy duchownych. – Dostałem
jednozdaniową odpowiedź, że komisja nie będzie się tym zajmowała. Dlatego sam
ujawnię prawdę – tłumaczy.

Zespół księdza natrafił na dokumenty wskazujące, że wśród donosicieli są
księża, którzy współpracowali z SB przez kilkadziesiąt lat. Niektórzy zostali
agentami bezpieki jako klerycy i donosili aż do upadku komuny


tiny.pl/gnw6
------

Tego juz nie da sie zatrzymac. I dobrze ze wreszcie..





--
"Pojednanie nie może się dokonać bez uderzenia we własne piersi. Nie ma
pojednania bez uznania własnych win, bez autentycznej skruchy". ks Michał
Czajkowski TW "Jankowski"
Obserwuj wątek
    • nurni nieswiadomie obrazliwe raporty dla SB. 19.05.06, 21:33
      "Równie ohydne były donosy na
      rodzinę Pyjasów, już po zamordowaniu przez SB Staszka Pyjasa w 1977 r. ­ Wiele
      z tych donosów zawierało krytyczne i często obraźliwe oceny ofiar tajnych
      współpracowników."

      Ciekawe co powiedza donosiciele.
      Znow dowiemy sie ze mogli nieswiadomie cos powiedziec o rodzinie Pyjasa?
      Nieswiadomie obrazliwego.....?????


      --
      "Pojednanie nie może się dokonać bez uderzenia we własne piersi. Nie ma
      pojednania bez uznania własnych win, bez autentycznej skruchy". ks Michał
      Czajkowski TW "Jankowski"
          • nurni Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 19.05.06, 22:21
            basia.basia napisała:

            > Pieronek jest w porządku! Niedawno TVP3 transmitowało konferencję prasową
            > krakowskiego IPNu i on na niej był oraz odpowiadał na pytania dziennikarzy
            > związane z wywiadem w Ozonie. Powiedział, że te parę słów zostało
            wykorzystane,
            >
            > by go pomawiać o współpracę z SB!


            A co konkretnie?

            Interesujace. Pieronek powiada: "Zostalo wykorzystane".
            Parszywych czasow doczekal biskup. Kiedys rozmawial s oficerami SB
            i "wykorzystania" jakos sie nie obawial. Przynajmniej takich obaw nie podnosil
            w wywiadzie w "ozonie". Przeciwnie - bagatelizowal.


            --
            "Pojednanie nie może się dokonać bez uderzenia we własne piersi. Nie ma
            pojednania bez uznania własnych win, bez autentycznej skruchy". ks Michał
            Czajkowski TW "Jankowski"
            • pandada niszczyć człowieka, który ma inne poglądy 20.05.06, 00:20
              który ci zawadza. Kłamać, opluwać go i cieszyć się , że to skutkuje, że staje się zerem.

              Nadajesz się na esbeka, ale te czasy chyba już nie wrócą.

              --
              tschas pjeschtschenja schje khontschi
              wiadomosci.wp.pl/gid,8314350,statp,Zm90b3RlbWF0TGlzdGFHYWxlcmlp,galeriazdjecie.html?ticaid=11a22
            • basia.basia Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 20.05.06, 01:39
              nurni napisał:

              >
              > Interesujace. Pieronek powiada: "Zostalo wykorzystane".

              Pieronek został zaproszony przez Terleckiego a okazją była promocja jakiejś
              książki wydanej przez IPN. Dziennikarz zapytał Pieronka wprost o artykuł w
              jakimś tabloidzie i Pieronek opowiedział w jaki sposób dokonano manipulacji.
              Nie rób tego samego. Z esbekami rozmawiał także Karol Wojtyła i nic z tego
              nie wynika!

              > Parszywych czasow doczekal biskup. Kiedys rozmawial s oficerami SB
              > i "wykorzystania" jakos sie nie obawial.

              Jego obowiązkiem było obierać paszport Wojtyły za każdym razem gdy ten
              wyjeżdżał, rozmowa była nieunikniona. Z pewnością za każdym razem zdawał
              z niej relację.

              Przynajmniej takich obaw nie podnosil
              > w wywiadzie w "ozonie". Przeciwnie - bagatelizowal.
              >

              • nurni Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 20.05.06, 01:52
                basia.basia napisała:

                > Pieronek został zaproszony przez Terleckiego a okazją była promocja jakiejś
                > książki wydanej przez IPN. Dziennikarz zapytał Pieronka wprost o artykuł w
                > jakimś tabloidzie i Pieronek opowiedział w jaki sposób dokonano manipulacji.
                > Nie rób tego samego. Z esbekami rozmawiał także Karol Wojtyła i nic z tego
                > nie wynika!

                Dobrze ze wspominasz Wojtyle:


                INTERIA.PL Biskup Tadeusz Pieronek przyznał w rozmowie opublikowanej w
                tygodniku "Ozon", że spotykał się z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa.
                Czy, zdaniem księdza, w tych kontaktach posunął się za daleko?

                Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Kardynał Karol Wojtyła w 1973 roku wyraźnie
                zabronił wszystkim księżom zarówno oficjalnych jak i nieoficjalnych kontaktów z
                pracownikami SB. Jeśli do takiego kontaktu dochodziło, mieli obowiązek na
                piśmie powiadomić Kurię Metropolitalną. Chcę wierzyć, że ksiądz biskup tak
                właśnie postępował. Mimo to jestem załamany jego dziecinnym tłumaczeniem o
                kontaktach z SB. Ja osobiście, podobnie jak wielu innych księży, wyznawałem
                zasadę, że takie spotkania nie powinny pod żadnym pozorem mieć miejsca.
                -------





                > > Parszywych czasow doczekal biskup. Kiedys rozmawial s oficerami SB
                > > i "wykorzystania" jakos sie nie obawial.
                >
                > Jego obowiązkiem było obierać paszport Wojtyły za każdym razem gdy ten
                > wyjeżdżał, rozmowa była nieunikniona. Z pewnością za każdym razem zdawał
                > z niej relację.

                Odbieral paszporty "w roznych miejscach" ?
                Sam przyznaje w wywiadzie dla Ozonu ze spotykal sie w roznych miejscach.

                Jesli zdawal relacje kardynalowi Wojtyle to wszystko w porzadku. Tym bardziej
                ze Wojtyla zyczyl sobie takich w formie pisemnej.

                Jesli ich nie ma to co najmniej dziwne. Moze Pieronek byl po prostu madrzejszy
                od Wojtyly i wiedzial lepeiej od niego ze rozmowy z sb-kami sa niewinne.

                Jeszcze Lasota przypominajacy komunikat Wojtyly z 29 listopada 1973 roku:

                "O przebiegu rozmowy po wezwaniu przez organa administracyjnej władzy winni
                księża złożyć szczegółowe sprawozdanie kurii metropolitalnej"


                Co bedzie jesli zawiadomien Pieronka nie odnajdzie krakowska komisja
                koscielna "Pamiec i troska" za to odnajda sie jakies dokumenty W IPN?

                Oczywiscie mozemy wierzyc Zaleskiemu - zdumionemu wywiadem Pieronka dla Ozonu,
                mozemy wierzyc Pieronkowi - ale najlepiej bedzie jednak wierzyc dokumentom.


                --
                Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
                charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
                Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
                • nurni Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 20.05.06, 02:06
                  nurni napisał:

                  > Jeszcze Lasota przypominajacy komunikat Wojtyly z 29 listopada 1973 roku:
                  >
                  > "O przebiegu rozmowy po wezwaniu przez organa administracyjnej władzy winni
                  > księża złożyć szczegółowe sprawozdanie kurii metropolitalnej"

                  To bardzo wazne.
                  Powiadomienie przelozonych o tresci i charakterze rozmowy implikowalo zarazem
                  stosunek SB do takiego informatora. Przestawal byc cenny, tracil wiarygodnosc,
                  mogl tak naprawde sprzedawac SB "falszywe informacje".

                  Jeszcze raz Lasota:
                  "zgodnie z instrukcją o pracy operacyjnej SB, w przypadku ujawnienia takich
                  kontaktów osobom niepowołanym (np. kościelnym przełożonym) współpracę z tajnym
                  współpracownikiem rozwiązywano."

                  Pytanie.
                  Czy Pieronek informowal Wojtyle o swoich wszystkich kontaktach z SB w czasie
                  gdy byl jego zaufanym wspolpracownikiem?
                  Zakladamy ze kardynal Wojtyla nie polecal swoich spraw do zalatwienia z SB -
                  jakiemus akurat pierwszemu pod reka ksiedzu nieroztropkowi.





                  --
                  Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
                  charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
                  Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
                  • basia.basia Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 20.05.06, 14:12
                    nurni napisał:

                    >
                    > Pytanie.
                    > Czy Pieronek informowal Wojtyle o swoich wszystkich kontaktach z SB w czasie
                    > gdy byl jego zaufanym wspolpracownikiem?
                    > Zakladamy ze kardynal Wojtyla nie polecal swoich spraw do zalatwienia z SB -
                    > jakiemus akurat pierwszemu pod reka ksiedzu nieroztropkowi.
                    >

                    Znalazłam wzmiankę (na stronach IPN) o tej konferencji, na której był Pieronek.
                    Chodziło o prezentację "Donosu na Wojtyłę". Transmisja była w telwizji
                    regionalnej. Biskupi Pieronek i Szkodoń zostali na nią zaproszeni przez
                    Terleckiego (szef krakowskiego IPN) i ten fakt (zaproszenia) uważam za certyfikat.

                    "- Kardynał Karol Wojtyła był nie do ogarnięcia przez bezpiekę. Donosy okazały
                    się świadectwem, ze zło jest bezsilne – mówił Marek Lasota podczas promocji
                    książki „Donos na Wojtyłę”. Szef krakowskiego IPN prof. Ryszard Terlecki ocenił
                    w czwartek, że książka Marka Lasoty „Donos na Wojtyłę”, to oparte na dokumentach
                    bezpieki, a wystawione wbrew jej intencjom „świadectwo świętości” Karola
                    Wojtyły. Obecny na promocji książki bp Tadeusz Pieronek pytany, po co czytać
                    dokumenty służb specjalnych PRL i czy można im ufać, odparł, że czytać należy,
                    „by poznać prawdę". „Z dużym dystansem, ale jednak – tak” - dodał. Bp Jan
                    Szkodoń, przewodniczący komisji teologiczno-duszpasterskiej „Pamięć i Troska” w
                    archidiecezji krakowskiej, odpowiadając na to samo pytanie, zacytował Pismo
                    Święte: "poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". „Z pewną ostrożnością, ale i na
                    tej drodze można dojść do prawdy” - mówił. Autor książki Marek Lasota
                    ustosunkowując się do tej samej kwestii mówił, że dokumenty SB to tylko "jedno
                    ze źródeł, wymagające weryfikacji". Dodał zarazem, że bez tych dokumentów trudno
                    dziś napisać cokolwiek o historii współczesnej Polski. Serwis PAP 16.03.2006 r."


                    Przy okazji inna notatka:

                    "Książka "Donos na Wojtyłę" już w księgarniach. Z jej lektury wynika, że mimo
                    wielkich starań, inwigilacji i donosów SB nie mogła znaleźć nic, co by obciążało
                    przyszłego papieża. Książka "Donos na Wojtyłę" nie jest jedyną publikacja, jaką
                    na temat inwigilacji Kościoła przygotowują historycy krakowskiego oddziału IPN.
                    Jesienią ukaże się kolejna praca Marka Lasoty o inwigilacji Karola Wojtyły,
                    znacznie rozszerzona i ujawniająca nazwiska agentów. - Planujemy też wydać
                    publikację o działaniach SB wobec "Tygodnika Powszechnego", przygotowywany jest
                    artykuł na temat pracującego w środowisku krakowskiego Kościoła agenta o ps.
                    Delta, o którym zebraliśmy dużo materiałów - powiedział "Rz" prof. Ryszard
                    Terlecki. Jego zdaniem nieznane jeszcze badaczom dokumenty o inwigilacji
                    zmarłego przed rokiem papieża mogą znajdować się w archiwach tajnych służb
                    dawnych państw komunistycznych, zwłaszcza w Rosji, do których nasi historycy nie
                    mają dostępu. „Bezpieka nie dała rady Wojtyle” Rzeczpospolita 17.03.2006 r."
                    • nurni Re: Pieronek się tylko "przechadzał z UBecją". 20.05.06, 14:31
                      basia.basia napisała:

                      > nurni napisał:
                      >
                      > >
                      > > Pytanie.
                      > > Czy Pieronek informowal Wojtyle o swoich wszystkich kontaktach z SB w cza
                      > sie
                      > > gdy byl jego zaufanym wspolpracownikiem?
                      > > Zakladamy ze kardynal Wojtyla nie polecal swoich spraw do zalatwienia z S
                      > B -
                      > > jakiemus akurat pierwszemu pod reka ksiedzu nieroztropkowi.
                      > >
                      >
                      > Znalazłam wzmiankę (na stronach IPN) o tej konferencji, na której był
                      Pieronek.


                      Dziekuje.
                      Jednak nie znalazlem tam zadnej odpowiedzi na pytania ktore postawilem.

                      Zaryn w jednej ze swych publikacji opisuje przypadek pewnego biskupa. Nie
                      chodzi tu na pewno o Pieronka z powodow o ktorych innym razem.
                      Zaryn pisze tak:

                      "Funkcjonariusze zdecydowali, że nie będą formalizować współpracy z biskupem,
                      bo wystarczy utrzymywać z nim tzw. dialog operacyjny. Ten kontakt SB uznawała
                      za niezwykle pożyteczny. Prowadzący sprawę major J. Maj odnotował, że w czasie
                      jednej z rozmów biskup wyraził pretensje: „Ja jestem wobec was szczery i
                      lojalny, przyjmuję w swoim gabinecie. A wy nie dajecie mi nawet zgody na budowę
                      kościoła! Biskup Tokarczuk wybudował tyle świątyń, a ja na ile dostałem zgodę w
                      swojej diecezji? Zero”. Ostatnie raporty z uzyskanych od hierarchy informacji
                      pochodzą z 1985 roku. Biskup wciąż żyje. Dotąd nie ujawnił kulisów swoich
                      kontaktów z SB."

                      www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_1_1194_2006_7_1.html

                      Tu motywem dzialania owego biskupa byla wyraznie chec podniesienia swojej
                      pozycji z hierarchi. Wiecej kosciolow - wiekszy biskup. Przedziwne...



                      W tymze wywiadzie jeszcze o TW Delta:

                      "Zdarzało się, że księża dorabiali sobie ideologię, by wytłumaczyć własne
                      postępowanie. Tak było z ks. Mieczysławem Malińskim z krakowskiej kurii
                      biskupiej, dawnym przyjacielem Karola Wojtyły. Miał jako TW „Delta”
                      współpracować z SB, jego oficerem prowadzącym miał być kpt. Bogdan Podolski.
                      Ks. Maliński tłumaczył w maju zeszłego roku, że owszem, rozmawiał z esbekami,
                      ale traktował spotkania z nimi jak działalność ewangelizacyjną. "


                      Czajkowski tez mial w koncu dobre powody dla wspolpracy z SB. Reform w Kosciele
                      chcial....

                      Gina w tych tlumaczeniach ofiary donosow.
                      A tylko ich optyka powinna sie liczyc.




                      > Chodziło o prezentację "Donosu na Wojtyłę". Transmisja była w telwizji
                      > regionalnej. Biskupi Pieronek i Szkodoń zostali na nią zaproszeni przez
                      > Terleckiego (szef krakowskiego IPN) i ten fakt (zaproszenia) uważam za
                      certyfik
                      > at.
                      >
                      > "- Kardynał Karol Wojtyła był nie do ogarnięcia przez bezpiekę. Donosy okazały
                      > się świadectwem, ze zło jest bezsilne – mówił Marek Lasota podczas promoc
                      > ji
                      > książki „Donos na Wojtyłę”. Szef krakowskiego IPN prof. Ryszard Ter
                      > lecki ocenił
                      > w czwartek, że książka Marka Lasoty „Donos na Wojtyłę”, to oparte n
                      > a dokumentach
                      > bezpieki, a wystawione wbrew jej intencjom „świadectwo świętości” K
                      > arola
                      > Wojtyły. Obecny na promocji książki bp Tadeusz Pieronek pytany, po co czytać
                      > dokumenty służb specjalnych PRL i czy można im ufać, odparł, że czytać należy,
                      > „by poznać prawdę". „Z dużym dystansem, ale jednak – tak̶
                      > 1; - dodał. Bp Jan
                      > Szkodoń, przewodniczący komisji teologiczno-duszpasterskiej „Pamięć i Tro
                      > ska” w
                      > archidiecezji krakowskiej, odpowiadając na to samo pytanie, zacytował Pismo
                      > Święte: "poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". „Z pewną ostrożnością, a
                      > le i na
                      > tej drodze można dojść do prawdy” - mówił. Autor książki Marek Lasota
                      > ustosunkowując się do tej samej kwestii mówił, że dokumenty SB to tylko "jedno
                      > ze źródeł, wymagające weryfikacji". Dodał zarazem, że bez tych dokumentów
                      trudn
                      > o
                      > dziś napisać cokolwiek o historii współczesnej Polski. Serwis PAP 16.03.2006
                      r.
                      > "
                      >
                      >
                      > Przy okazji inna notatka:
                      >
                      > "Książka "Donos na Wojtyłę" już w księgarniach. Z jej lektury wynika, że mimo
                      > wielkich starań, inwigilacji i donosów SB nie mogła znaleźć nic, co by
                      obciążał
                      > o
                      > przyszłego papieża. Książka "Donos na Wojtyłę" nie jest jedyną publikacja,
                      jaką
                      > na temat inwigilacji Kościoła przygotowują historycy krakowskiego oddziału
                      IPN.
                      > Jesienią ukaże się kolejna praca Marka Lasoty o inwigilacji Karola Wojtyły,
                      > znacznie rozszerzona i ujawniająca nazwiska agentów. - Planujemy też wydać
                      > publikację o działaniach SB wobec "Tygodnika Powszechnego", przygotowywany
                      jest
                      > artykuł na temat pracującego w środowisku krakowskiego Kościoła agenta o ps.
                      > Delta, o którym zebraliśmy dużo materiałów - powiedział "Rz" prof. Ryszard
                      > Terlecki. Jego zdaniem nieznane jeszcze badaczom dokumenty o inwigilacji
                      > zmarłego przed rokiem papieża mogą znajdować się w archiwach tajnych służb
                      > dawnych państw komunistycznych, zwłaszcza w Rosji, do których nasi historycy
                      ni
                      > e
                      > mają dostępu. „Bezpieka nie dała rady Wojtyle” Rzeczpospolita 17.03
                      > .2006 r."
                      >


                      --
                      Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
                      charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
                      Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
      • sanitarny Przeklnac ich . 20.05.06, 16:15

        "Mocą Najwyższego Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, mocą Świętych kanonów,
        Niepokalanej Dziewicy Marii, Matki i piastunki Zbawiciela, mocą potęg
        niebieskich, Aniołów, Archaniołów, Tronów, Cherubinów i Serafinów, mocą
        wszystkich świętych patriarchów i proroków, apostołów i ewangelistów, mocą
        świętych Młodzianków, śpiewających przed barankiem pieśń nieustanną, mocą
        świętych męczenników i wyznawców, świętych panien i wszystkich wybranych
        bożych, ekskomunikujemy, przeklinamy i wyłączamy go (króla Włoch, J. K.) z
        świętego kościoła Boga najwyższego, ażeby był męczony strasznymi mękami wraz z
        Dadanem i Abironem i z tymi, którzy mówią do Pana Boga: "Odstąp od nas, nie
        chcemy żadnej z dróg Twoich!". A tak jak ogień jest tłumiony przez wodę, tak
        światło jego niech zgaśnie na wieki. Niech Ojciec, Syn i Duch Święty przeklnie
        go. Niech będzie potępiony gdziekolwiek się znajdzie: w domu, lub na polu, na
        wzgórzu, lub w dolinie, w wodzie, lub w powietrzu. Niech Maria Panna, święty
        Michał, św. Jan, święci Piotr i Paweł przeklną go.
        Niech będzie przeklęty jako żyjący i jako umierający, jako jedzący i jako
        pijący, jako łaknący i jako pragnący, jako śpiący i jako drzemiący, jako
        czuwający i jako odpoczywający, jako stojący i jako siedzący, jako chodzący i
        jako siedzący i jako broczący we krwi. Niech będzie przeklęty w mózgu swoim.
        Niech będzie przeklęty we wszystkich swoich zdolnościach. Niech będzie
        przeklęty we włosach swoich. Niech będzie przeklęty w koronie na głowie swojej.
        Niech będzie przeklęty w skroniach swoich, w czole swoim, w uszach swoich, w
        brwiach swoich, w szczękach swoich, w siekaczach i zębach trzonowych swoich, w
        ustach i w gardle swoim, w barkach i napiąstkach swoich, w ramionach, i w
        rękach i w palcach swoich. Niech będzie potępiony w ustach, w swojej piersi, w
        swoim sercu i we wszystkich wnętrznościach swoich. Niech będzie potępiony w
        udach, biodrach, w kolanach swoich. Niech będzie potępiony w goleniach, w
        stopach i w palcach swoich. Niech będzie przeklęty we wszystkich połączeniach
        ciała swojego, od wierzchu głowy, aż do spodu stóp. Niech nie zostanie szelest
        po nim.
        Niech Syn żyjącego Boga, ze wszystką chwałą majestatu swego przeklnie go. Niech
        niebiosa, ze wszystką mocą, jaka się w nich porusza, powstaną przeciw niemu,
        przeklną go i potępią go. Tak niech się stanie. Amen."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka