Dodaj do ulubionych

REFERENDUM ABORCYJNE? TAK!

20.01.03, 19:14
Edytor zaawansowany
  • Gość: demokrata IP: proxy / 213.25.179.* 20.01.03, 19:52
    Kto sie boi głosu ludu i dlaczego?
  • Gość: Q IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 10:44
    Gość portalu: demokrata napisał(a):

    > Kto sie boi głosu ludu i dlaczego?

    PRZYPOMNIJ SOBIE SŁOWA ARCYBISKUPA Z POZNANIA ...PRAWDY MOŻNA PRZEMILCZAĆ!!!
    PRAWDA BYWA BEZWZGLĘDNA - A KLER PRZEWIDUJE NAJGORSZY SCENARIUSZ
    EWENTUALNA PRZEGRANA - BARDZO PRAWDOPODOBNA - BYŁABY POCZĄTKIEM KOŃCA
    NIEOMYLNOŚCI KLERU... A TO JEST RUINA...
  • iznota33 21.01.03, 11:54
    Ale jakoś referendum w tej sprawie jakie przeprowadzono we Włoszech nie
    spowodowało końca świata.
    Może jednak nie jesteśmy krajem rządzonym przez talibów?
  • Gość: Pr.Oszołom z RM. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 11:59
    W czwartek będę w Warszawie to podejmę odpowiednie kroki !
  • Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 23:25
    Gość portalu: Pr.Oszołom z RM. napisał(a):

    My wam koorwqa damy REFERENDUM, bydlaki !
    Autor: Gość: Oszołom z RM. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Data: 21-01-2003 11:06

    -------------------------------------------------------------------------------
    Lepiej holoto przeczytaj co pisze Nasz Dziennik, najbardziej poczytana i
    miarodajna gazeta w III RP:


    > W czwartek będę w Warszawie to podejmę odpowiednie kroki !
  • Gość: abc IP: *.rdu.bellsouth.net 23.01.03, 03:24
    Slyszales o vox populi vox dei?
    Gość portalu: Pr.Oszołom z RM. napisał(a):

    > W czwartek będę w Warszawie to podejmę odpowiednie kroki !
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 23.01.03, 00:17
    Gość portalu: demokrata napisał(a):

    > Kto sie boi głosu ludu i dlaczego?
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 25.01.03, 05:41
    Gość portalu: Palnick napisał(a):

    > Gość portalu: demokrata napisał(a):
    >
    > > Kto sie boi głosu ludu i dlaczego?
    ..
    :::::
    Czesc Palnick,
    ta banda nygusow i pijawek absolutnie nie boi sie referendum ale pod warunkiem,
    ze wynik bedzie po linii kk.
    ..
    Pzdr.
    K.P.
  • indris 21.01.03, 13:05
    WSZELKIE referendum należałoby POPRZEDZIĆ zniesieniem obrzydliwego i
    antydemokratycznego zapisu w Konstytucji o 50% frekwencji jako warunku
    obowiązywania wyniku. W przeciwnym razie referendum będzie "niewiążące" i okaże
    się jedynie marnotrawstwem publicznych środków.
    A na pytanie Demokraty "kto się boi głosu ludu" odpowiedzią poprawną
    jest: "autorzy Konstytucji". Oni doskonale wiedzieli, że uczestnictwo w
    wyborach i referendach w III RP zz reguły nie osiąga 50% i DLATEGO właśnie taki
    zapis do Konstytucji wprowadzili. W ten sposób jednocześnie pokazali jak
    szanują wolę ludu a jednocześnie z góry ją obezwładnili. Jak to mawiano jeszcze
    za cara: i cnoty nie stracić i rubla zarobić...
  • iznota33 21.01.03, 13:20
    niestety - to wszystko to czysta,żywa prawda.
  • Gość: Pr.Oszołom z RM. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 13:22
    iznota33 napisał:

    > niestety - to wszystko to czysta,żywa prawda.

    Gówno prawda !!!
  • iznota33 21.01.03, 14:59
    oszołku,nie wyrażaj się.może jednak masz jakiś rzeczowy argument?
  • Gość: Mono. IP: *.lot.pl 21.01.03, 16:42
    Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    referendum w temacie: kraść, czy nie...
  • Gość: Stereo IP: *.stenaline.com 21.01.03, 22:07
    Gość portalu: Mono. napisał(a):

    > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    ------------------
    DEMAGOGIA!
    Nie można sankcjonować prawnie przekonań religijnych jednej z grup tworzących
    społeczeństwo ( nawet licznej) i narzucać tego poglądu reszcie obywateli pod
    groźbą sankcji karnych! To przyznanie się kleru do porazki w swoim dziele
    ewangelizacyjnym. Czyz dla wierzących nie jest straszna sankcja groźba grzechu
    smiertelnego?
    A co byś powiedział gdyby Świadkowie Jehowy wprowadzili prawny zakaz
    dokonywania transfuzji krwii?
  • Gość: Kolec w Stawie IP: *.stenaline.com 21.01.03, 22:43
    Gość portalu: Stereo napisał(a):

    > Gość portalu: Mono. napisał(a):
    >
    > > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    > ------------------
    > DEMAGOGIA!
    > Nie można sankcjonować prawnie przekonań religijnych jednej z grup tworzących
    > społeczeństwo ( nawet licznej) i narzucać tego poglądu reszcie obywateli pod
    > groźbą sankcji karnych! To przyznanie się kleru do porazki w swoim dziele
    > ewangelizacyjnym. Czyz dla wierzących nie jest straszna sankcja groźba
    grzechu
    > smiertelnego?
    > A co byś powiedział gdyby Świadkowie Jehowy wprowadzili prawny zakaz
    > dokonywania transfuzji krwii?
    ===============================
    Proponuje jednoczesnie ustawowo nakazać:
    - kobiety muszą chodzić z łbami owinietymi kocem - pod grozbą więzienia.
    - posty koscielne - obowiazkowe pod grozba więzienia.
    - usunąc z aptek srodki antykoncepcyjne!
    - krzyz obowiazkowo wisi w pomieszczeniu, gdzie mogą przebywac jednocześnie
    conajmniej 4 osoby.

  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 22.01.03, 03:23
    Gość portalu: Stereo napisał(a):

    > Gość portalu: Mono. napisał(a):
    >
    > > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    > ------------------
    > DEMAGOGIA!
    > Nie można sankcjonować prawnie przekonań religijnych jednej z grup tworzących
    > społeczeństwo ( nawet licznej) i narzucać tego poglądu reszcie obywateli pod
    > groźbą sankcji karnych! To przyznanie się kleru do porazki w swoim dziele
    > ewangelizacyjnym. Czyz dla wierzących nie jest straszna sankcja groźba
    grzechu
    > smiertelnego?
    > A co byś powiedział gdyby Świadkowie Jehowy wprowadzili prawny zakaz
    > dokonywania transfuzji krwii?
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 01:34
    Gość portalu: Mono. napisał(a):

    > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > referendum w temacie: kraść, czy nie...

    Zgadzam się z tobą. Ale ateiści wprowadzają retorykę, gdzie zabójstwo na
    bezbronnym człowieczku w łonie matki jest tylko 'zabiegiem'.

    Oto fragment z mojej dyskusji z Kaganem na wątku: Ateiści jako obrońcy życia:

    Kiedy zaczyna się mowa o obronie życia poczętego, Kagan zmienia poglądy na
    życie i wykonywanie wyroku śmierci. Tutaj retoryka Kagana jest następująca:

    „Kagan: Plód NIE jest dzieckiem! Mylisz, Jerzyku pojecia! Deska nie jest półką,
    choć moze nia byc. Podobnie plod NIE jest dzieckiem, choc moze nim byc… Plod
    nie mysli, czlowiek mysli. I tu jest cala roznica [...]
    o losie PLODU moze decydowac tylko jego nosicielka i karmicielka, czyli matka!”

    Dla Kagana nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem lecz tylko płodem, który
    można wyrzucić z organizmu kobiety jak śmieć do kosza. Oto stosunek obrońcy
    życia morderców do życia poczętego. Problem mordu na bezbronnych płodach
    rozwiązuje retoryką: dla niego płód nie jest człowiekiem, bo ‘nie myśli’.
    Ciekawa definicja człowieka i płodu. Czy Kagan może wyjaśnić, w którym momencie
    życia niemowlę staje się człowiekiem – według Kagana, ma to być istota, która
    myśli. Czy zaczyna mysleć w chwili urodzenia, czy wcześniej, czy kilka miesięcy
    później? Czy Kagan jest w stanie określić kiedy płód względnie niemowlę zaczyna
    myśleć i staje się człowiekiem? I co to znaczy myśleć? Jak Kagan definiuje
    myślenie, na podstawie którego uważa niemowlę / płód za człowieka? Jeśli
    niemowlę w chwili urodzenia jeszcze nie myśli, to można z nim na wysypisko
    śmieci?
    Kaganie, zabijasz ludzi swoją retoryką – deprecjonujesz poczętego człowieka do
    kategorii ‘tylko płodu’, który można zabić i wyrzucić.
    Podpowiem ci, jak takie morderstwo było nazywane przez ateistów w czasach PRLu –
    zabiegiem usunięcia ciąży. Takie morderstwo nazywało się ‘zabiegiem.’
    Nazywając poczętego człowieka ‘tylko płodem’ następnie mordowanie płodu ‘tylko
    zabiegiem’ ateistom udało się poprzez retorykę ominąć przykazanie ‘nie zabijaj’
    i granie roli aniołów sprawiedliwości, którzy w swoim miłosierdziu bronią
    innych morderców, którzy zabili z premedytacją.



  • iznota33 22.01.03, 09:09
    aborcja to jednak nie jest sprawa moralności.
    nie da się ukryć - jest to wyłącznie sprawa przekonań religijnych.
    i cały czas mam pytanie: DLACZEGO W TAKIM KATOLICKIM KRAJU JAK WŁOCHY MOŻNA
    BYŁO GŁOSOWAĆ W SPRAWIE "MORALNOŚCI" A W POLSCE NIE?
    Dlaczego nie odpowiecioe na to pytanie?
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 22.01.03, 09:56
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > Gość portalu: Mono. napisał(a):
    >
    > > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    >
    > Zgadzam się z tobą. Ale ateiści wprowadzają retorykę, gdzie zabójstwo na
    > bezbronnym człowieczku w łonie matki jest tylko 'zabiegiem'.
    >
    > Oto fragment z mojej dyskusji z Kaganem na wątku: Ateiści jako obrońcy życia:
    >
    > Kiedy zaczyna się mowa o obronie życia poczętego, Kagan zmienia poglądy na
    > życie i wykonywanie wyroku śmierci. Tutaj retoryka Kagana jest następująca:
    >
    > „Kagan: Plód NIE jest dzieckiem! Mylisz, Jerzyku pojecia! Deska nie jest
    > półką,
    > choć moze nia byc. Podobnie plod NIE jest dzieckiem, choc moze nim byc… P
    > lod
    > nie mysli, czlowiek mysli. I tu jest cala roznica [...]
    > o losie PLODU moze decydowac tylko jego nosicielka i karmicielka, czyli matka!
    &
    > #8221;
    >
    > Dla Kagana nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem lecz tylko płodem, który
    > można wyrzucić z organizmu kobiety jak śmieć do kosza. Oto stosunek obrońcy
    > życia morderców do życia poczętego. Problem mordu na bezbronnych płodach
    > rozwiązuje retoryką: dla niego płód nie jest człowiekiem, bo ‘nie myśli&
    > #8217;.
    > Ciekawa definicja człowieka i płodu. Czy Kagan może wyjaśnić, w którym
    momencie
    >
    > życia niemowlę staje się człowiekiem – według Kagana, ma to być istota, k
    > tóra
    > myśli. Czy zaczyna mysleć w chwili urodzenia, czy wcześniej, czy kilka
    miesięcy
    >
    > później? Czy Kagan jest w stanie określić kiedy płód względnie niemowlę
    zaczyna
    >
    > myśleć i staje się człowiekiem? I co to znaczy myśleć? Jak Kagan definiuje
    > myślenie, na podstawie którego uważa niemowlę / płód za człowieka? Jeśli
    > niemowlę w chwili urodzenia jeszcze nie myśli, to można z nim na wysypisko
    > śmieci?
    > Kaganie, zabijasz ludzi swoją retoryką – deprecjonujesz poczętego człowie
    > ka do
    > kategorii ‘tylko płodu’, który można zabić i wyrzucić.
    > Podpowiem ci, jak takie morderstwo było nazywane przez ateistów w czasach
    PRLu
    > –
    > zabiegiem usunięcia ciąży. Takie morderstwo nazywało się ‘zabiegiem.R
    > 17;
    > Nazywając poczętego człowieka ‘tylko płodem’ następnie mordowanie p
    > łodu ‘tylko
    > zabiegiem’ ateistom udało się poprzez retorykę ominąć przykazanie ‘
    > nie zabijaj’
    > i granie roli aniołów sprawiedliwości, którzy w swoim miłosierdziu bronią
    > innych morderców, którzy zabili z premedytacją.
    -----------------------------------
    Jerzy ty jednak jesteś ślepym i głuchym fundamentalistą. Możesz w referendum
    głosować przeciw. Mozesz nie pójść głosować. Możesz sam przestrzegać nakazów
    Twojej religii, ale na boga nie zmuszaj innych do podporządkowania sie twoim
    religianckim teoriom!
    Pomyśl, czy zgadzałbys się gdyby świadkowie Jechowy wprowadzili prawny zakaz
    przeprowadzania transfuzji? Zakaz obowiazujący wszystkich obywateli.
    Co byś powiedział na rozbudowane argumentowanie tej sprawy w podobnym do
    twojego stylu?
    >
    >
    >
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 12:39
    Gość portalu: Palnick napisał(a):

    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Mono. napisał(a):
    > >
    > > > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić t
    > eż
    > > > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    > >
    > > Zgadzam się z tobą. Ale ateiści wprowadzają retorykę, gdzie zabójstwo na
    > > bezbronnym człowieczku w łonie matki jest tylko 'zabiegiem'.
    > >
    >Oto fragment z mojej dyskusji z Kaganem na wątku: Ateiści jako obrońcy życia:
    > >
    > > Kiedy zaczyna się mowa o obronie życia poczętego, Kagan zmienia poglądy na
    życie i wykonywanie wyroku śmierci. Tutaj retoryka Kagana jest następująca:
    > >
    „Kagan: Plód NIE jest dzieckiem! Mylisz, Jerzyku pojecia! Deska nie jest półką,
    choć moze nia byc. Podobnie plod NIE jest dzieckiem, choc moze nim być; Płód
    nie mysli, czlowiek mysli. I tu jest cala roznica [...]
    o losie PLODU moze decydowac tylko jego nosicielka i karmicielka, czyli matka!

    > Dla Kagana nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem lecz tylko płodem, który
    można wyrzucić z organizmu kobiety jak śmieć do kosza. Oto stosunek obrońcy
    życia morderców do życia poczętego. Problem mordu na bezbronnych płodach
    rozwiązuje retoryką: dla niego płód nie jest człowiekiem, "bo nie myśli"
    Ciekawa definicja człowieka i płodu. Czy Kagan może wyjaśnić, w którym momencie
    życia niemowlę staje się człowiekiem – według Kagana, ma to być istota, która
    myśli. Czy zaczyna mysleć w chwili urodzenia, czy wcześniej, czy kilka miesięcy
    później? Czy Kagan jest w stanie określić kiedy płód względnie niemowlę zaczyna
    myśleć i staje się człowiekiem? I co to znaczy myśleć? Jak Kagan definiuje
    myślenie, na podstawie którego uważa niemowlę / płód za człowieka? Jeśli
    niemowlę w chwili urodzenia jeszcze nie myśli, to można z nim na wysypisko
    śmieci?
    Kaganie, zabijasz ludzi swoją retoryką – deprecjonujesz poczętego człowieka do
    kategorii ‘tylko płodu’, który można zabić i wyrzucić.
    Podpowiem ci, jak takie morderstwo było nazywane przez ateistów w czasach PRLu
    - zabiegiem usunięcia ciąży. Takie morderstwo nazywało się ‘zabiegiem
    Nazywając poczętego człowieka ‘tylko płodem’ następnie mordowanie
    płodu ‘tylko zabiegiem’ ateistom udało się poprzez retorykę ominąć przykazanie
    'nie zabijaj’ i granie roli aniołów sprawiedliwości, którzy w swoim
    miłosierdziu bronią innych morderców, którzy zabili z premedytacją.
    > -----------------------------------

    Palnick: Jerzy ty jednak jesteś ślepym i głuchym fundamentalistą. Możesz w
    referendum głosować przeciw. Mozesz nie pójść głosować. Możesz sam przestrzegać
    nakazów Twojej religii, ale na boga nie zmuszaj innych do podporządkowania sie
    twoim religianckim teoriom!

    Jerzy: No tak, kiedy obłuda argumentów ateistów zostaje obnażona, wtedy nie
    pozostaje nic innego jak tylko zaklasyfikować adwersarza do fundamentalistów.
    Musiałbyś przy tym zdefiniować, co rozumiesz przez fundamentalizm. Ateiści
    chcieliby wrzucić zwolenników obrony życia poczętego do fundamentalistycznego
    worka, razem z fundamentalistami islamskimi, a raczej z terrorystami.
    Piszesz, 'na boga' - na jakiego 'boga' się tutaj zaklinasz?
    Moje pogląddy nazywasz 'religiancką teorią.' A jak nazwiesz poglądy Kagana? Czy
    zdefiniujesz, w którym momencie od chwili poczęcia, poczęte życia można nazwać
    człowiekiem? Dla Kagana płód nie jest człowiekiem, jest "tylkopłodem", 'bo nie
    myśli.' Zatem można go wyrzucić na śmietnik.
    A czy ktoś, kto jest nieprzytomny (i nie myśli) jest jeszcze człowiekiem? Czy
    też można z nim na śmietnik? Dzisiaj płód klasyfikujecie jako 'tylkopłód' i
    domagacie się możliwości mordowania go w imieniu prawa. Po jakimś czasie
    stwierdzicie, że człowiek nieprzytomny nie jest człowiekiem (bo nie myśli) i
    też zaczniecie eliminowac go zze społeczeństwa. Potem przez człowieka
    zdefinujecie kogoś, kto reprezentuje odpowiednie poglądy - oczywiście
    ateistyczne - i nie ateistów bedziecie eliminować. Taka jest wasza
    ekwilibrystyka semantyczna - przez 'naukowe definicje' będziecie definiować
    człowieka skrojonego na waszą modłę; kto nie zmieści się w waszej definicji ,
    będzie eliminowany jako 'tylko cos tam.' Na przykład według Kagana, katolicy
    są 'tylko podzwierzętami.' Oto przykład kolejnej 'naukowej definicji' obrońcy
    morderców. Według innej definicji Kagana z tej dyskusji, płód nien jest
    człowiekiem, jest 'tylko płodem'. Ja być może jestem 'tylko religiantem' i nie
    wiem, czy to dla niego jeszcze człowiek, czy już nie, bo wielokrotnie zarzucał
    mi, że nie myślę, a więc, podobnie jak płód, nie jestem człowiekiem.

    Jeśli moje teorie są religianckie, to jak nazwiesz teorie ateisty Kagana, który
    z jednej strony domaga się prawa do mordowania 'tylkopłodów' natomiast z
    drugiej, staje w obronie zbrodniarzy aby uchronic ich od KS.

    > Pomyśl, czy zgadzałbys się gdyby świadkowie Jechowy wprowadzili prawny zakaz
    > przeprowadzania transfuzji? Zakaz obowiazujący wszystkich obywateli.
    > Co byś powiedział na rozbudowane argumentowanie tej sprawy w podobnym do
    > twojego stylu?

    Poglądy świadków Jehowy w tej sprawie nie są biblijne, podobnie jak poglądy
    ateistów w sprawie aborcji czy nie karania zbrodniarzy. I tak jak nie zgadzam
    się na poglądy Kagana, tak samo nie zgodziłbym się na legalizację pogladów ŚJ.
    Sądzę jednak, że ŚJ staną w obronie życia poczętego.

    Jerzy
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 26.01.03, 05:52
    Gość portalu: Mono. napisał(a):
    Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    referendum w temacie: kraść, czy nie...
    J: Zgadzam się z tobą. Ale ateiści wprowadzają retorykę, gdzie zabójstwo
    na bezbronnym człowieczku w łonie matki jest tylko 'zabiegiem'.
    K: Plod czyli embrion NIE jest czlowiekiem Jerzy! Podobnie, jak nie sa ludzmi
    ani jajeczka kobiece, ani plemniki meskie! Czlowiek musi miec przynajmniej
    jedna z ponizszych cech, aby byc czlowiekiem:
    - myslec
    - byc zdolnym do samodzielnego zycia, to jest poza cudzym organizmem
    Plod czyli embrion NIE spelna zadnego z powyzszych warunkow, wiec NIE
    jest czlowiekiem...
    Co bynajmniej nie znaczy, ze mozna z nim robic, co sie chce. Ale kryminalizacja
    aborcji prowadzi przeciez, podobnie jak prohibicja doprowadzila w USA, do
    powstania podziemnego "przemyslu" aborcyjnego, a NIE do zmniejszenia ilosci
    sztucznych poronien... Oraz do zwiekszenia ilosci komplikacji po pokatnych
    zabiegach prerywania ciazy, czyli do piekla kobiet w jakze katolickiej, a wiec
    podobno milosiernej Polsce...
    A najciekawsze jest to, ze kler, z definicji bezplciowy, wciaz sie miesza co
    cudzego zycia seksualnego. Jak sie takie zboczenie nazywa? Dla mnie
    "podgladactwem", czyli czyms bardzo podobnym jak ogladania czy czytania
    ponografii, ale o wiele bardziej szkodliwym spolecznie. :(

    Palnick: Jerzy ty jednak jesteś ślepym i głuchym fundamentalistą. Możesz w
    referendum głosować przeciw. Mozesz nie pójść głosować. Możesz sam przestrzegać
    nakazów Twojej religii, ale na boga nie zmuszaj innych do podporządkowania sie
    twoim religianckim teoriom!
    Jerzy: No tak, kiedy obłuda argumentów ateistów zostaje obnażona, wtedy nie
    pozostaje nic innego jak tylko zaklasyfikować adwersarza do fundamentalistów.
    Musiałbyś przy tym zdefiniować, co rozumiesz przez fundamentalizm. Ateiści
    chcieliby wrzucić zwolenników obrony życia poczętego do fundamentalistycznego
    worka, razem z fundamentalistami islamskimi, a raczej z terrorystami.
    K: Bo tak jest. W Australii fundamentalisci chrzescijanscy atakuja np. kliniki
    aborcyjne, i zabijaja tam zywych, doroslych ludzi...:(
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 26.01.03, 06:03
    Palnick: Pomyśl Jerzy, czy zgadzałbys się gdyby świadkowie Jechowy wprowadzili
    prawny zakaz przeprowadzania transfuzji? Zakaz obowiazujący wszystkich
    obywateli. Co byś powiedział na rozbudowane argumentowanie tej sprawy w
    podobnym do twojego stylu?

    J: Poglądy świadków Jehowy w tej sprawie nie są biblijne,
    K: Sa!
    Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia. (Ks.Rodzaju 9:4)
    To jest ustawa wieczysta na wszystkie czasy i na wszystkie pokolenia, we
    wszystkich waszych siedzibach. Ani tłuszczu, ani krwi jeść nie będziecie!
    (Ks.Kapłańska 3:17)
    Dlatego dałem nakaz Izraelitom: Nikt z was nie będzie spożywał krwi. Także i
    przybysz, który się osiedlił wśród was, nie będzie spożywał krwi.
    (Ks.Kapłańska 17:12)
    Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego dałem nakaz synom
    Izraela: nie będziecie spożywać krwi żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała
    jest w jego krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony.
    (Ks.Kapłańska 17:14)
    Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest życie, i nie będziesz
    spożywał życia razem z ciałem.
    (Ks.Powt.Prawa 12:23)
    lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od
    nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi.
    (Dzieje Apost. 15:20)
    Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i
    od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. (Dzieje Apost.
    15:29)
    STARCZY?
  • Gość: BK IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 11:01
    Gość portalu: Mono. napisał(a):

    > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > referendum w temacie: kraść, czy nie...

    Przedstawiony przez Ciebie argument jest często używany przez przeciwników
    referendum w sprawie aborcji, lecz jest on, uważam, demagogiczny. Referendum w
    sprawie dopuszczalności aborcji byłoby bowiem metodą ustalenia tego, czy - i w
    jakim zakresie aborcja powinna być dozwolona, a w jakim zakazana - a nie tego,
    czy aborcja jest moralna czy niemoralna. Nie można przez głosowanie ustalić,
    czy coś jest moralne czy nie. Gdyby zresztą wysuwany już podczas prac nad
    obowiązującą tzw. "ustawą antyaborcyjną" argument pt. "nie głosuje się nad
    sprawami dotyczącymi moralności" potraktować w sposób poważny i konsekwentny,
    to należałoby uznać, że Sejm, który w 1993 r. wspomnianą ustawę uchwalił nie
    miał prawa nad nią głosować - bo "nie głosuje się w sprawach moralności". Lecz
    jeśli, jak mówi obowiązująca konstytucja "Władza zwierzchnia należy do narodu"
    (art. 4. 1.), który "sprawuje ją poprzez swoich przedstawicieli lub
    bezpośrednio" (art. 4. 2.) to nie widzę powodu, dla którego Naród miałby mieć
    mniejsze prawo do głosowania w kwestii aborcji, niż ci, których ten naród
    wybrał.

    Jedynym poważnym argumentem moralnym (nie mówię tu o argumentach taktycznych -
    np. że referendum w sprawie aborcji skłóciło by społeczeństwo) przeciwko
    referendum w sprawie aborcji mógłby być - moim zdaniem - wysuwany przez
    przeciwników dopuszcalności aborcji argument, że embrion już od stadium zygoty
    jest takim samym - tylko mniejszym i słabszym, człowiekiem, jak człowiek już
    urodzony. I jeśli, dalej, przyjmujemy (a z tym chyba, co do zasady, wszyscy
    się zapewne zgodzą) że wszyscy ludzie powinni być w równym stopniu chronieni
    przez prawo, to rzeczywiście robienie referendum (czy w ogóle jakiekolwiek
    głosowanie) w kwestii dopuszczalności aborcji byłoby niedopuszczalne - z tego
    samego powodu, dla którego niedopuszczalne (tzn. przede wszystkim sprzeczne
    konstytucją) byłoby głosowanie nad tym, czy np. wolno zabijać dzieci
    (urodzone), Murzynów, kapitalistów, itd. Uchwalenie bowiem prawa, mówiącego,
    że wolno zabijać np. kapitalistów, czy Żydów (albo, że za zabicie człowieka
    należącego do którejś z tych kategorii grozi mniejsza kara, niż za zabicie
    kogokolwiek innego) byłoby niczym innym, jak czystej wody dyskryminacją. Lecz
    powyższy argument w logiczny sposób prowadziłby także do unieważnienia
    obecnej "ustawy antyaborcyjnej". Jeżeli bowiem w poważny sposób uznaje się, ze
    płód co do istoty jest takim samym człowiekiem, jak człowiek już urodzony. to -
    logicznie rozumując - aborcja powinna być po prostu podciągnięta pod przepis
    kodeksu karnego o morderstwie (art. 148). Oczywiście - kobieta w sposób
    świadomy poddająca się aborcji powinna być ścigana jako podżegacz, pomocnik,a
    może nawet współsprawca zbrodni morderstwa. Wszelkie inne rozwiązania - przy
    założeniu - że embrion od samego poczęcia jest takim samym człowiekiem, jak
    człowiek już urodzony byłyby bowiem niedopuszczalną dyskryminacją tej
    kategorii ludzi. Lecz chyba nikt ze zwolenników zakazu aborcji nie proponował
    nigdy, by aborcja była traktowana przez prawo jako morderstwo. Świadczy to o
    tym, że również tzw. "obrońcy życia poczętego" mają w istocie rzeczy poważne
    wątpliwości, co do tego, czy płód jest - przynajmniej dla potrzeb prawa, takim
    samym człowiekiem, jak człowiek już urodzony. I, jak mi się wydaje, w milczący
    sposób przyznają, ze nie jest. I w takie sytuacji rozpatrzony powyżej argument
    dotyczący ochrony praw płodu (tzn. przede wszystkim prawa do równego z innymi
    ludźmi traktowania przez prawo) musi upaść.

    Nie jest to oczywiście, koniec dyskusji na temat aborcji. Można by tu
    dyskutować na temat praw kobiet (chciałbym przy okazji dodać, że np. w USA
    ustawodawstwo antyaborcyjne podobne do polskiego zostało unieważnione przez
    amerykański Sąd Najwyższy jako naruszjące wynikające z Konstytucji USA prawo
    do prywatności), na temat tego, czy, z jakiego powodu, i w jakim zakresie
    aborcja może być zakazana nawet wówczas, gdy przyjmuje się, że płód nie jest
    człowiekiem, itd. Dyskusję taką można by ciągnąć długo - lecz tu wystarczy
    powiedzieć tyle, że argument pt. "nie głosuje się nad sprawami moralnymi" jest
    w całej tej dyskusji argumentem kiepskim.

    Na koniec dodam, że choć w kwestii dopuszczalności aborcji mam poglądy
    liberalne, to do aborcji jako takiej mam nastawienie zdecydowanie negatywne, a
    kobieta, (nie mówiąc o lekarzu) która chciałaby dokonać aborcji z innych
    powodów, jak zagrożenie życia, czy bardzo poważne zagrożenie zdowia - lub
    przynajmniej groźba znalezienia się autentycznie rozpaczliwej sytuacji
    życiowej wydaje mi się osobą pozbawioną sumienia. Lecz decyzji będących
    kwestią sumienia nie można wymuszać prawem. I choć osobiście nie lubię aborcji
    i - jako wierzący katolik uważam ją za rzecz głęboko niemoralną, to oczywiste
    jest dla mnie, że w szanującym wolnośc jednostki społeczeństwie nie można
    ludziom czegoś zabronić z tego jedynie powodu, że część ludzi unaje to za
    niemoralne.
  • iznota33 22.01.03, 11:10
    okazuje się,że można spokojnie,bez agresji przedstawiać swoje racje.czyli można
    mądrze.jak szkoda,że tak rzadko.
    generalnie popieram.
  • Gość: Mono. IP: *.lot.pl 23.01.03, 03:09
    Nie jest kiepskim argumentem to, że nad moralnością nie głosuje się. Nie jest -
    zwłaszcza w naszej polskiej rzeczywistości. Tu nie o dzieci by chodziło, tylko
    o załatwienie paru innych spraw i zbicie kapitału politycznego. Nie wolno w
    kraju rodzącej się w bólach demokracji poddawać głosowaniu spraw i prawd
    ogólnoludzkich. Nasze rozchwianie i kołtuństwo nie może być traktowane jako
    głos narodu. Konstytucja ma człowiekowi przede wszystkim gwarantować, że będzie
    traktowany jak człowiek. Mamy codziennie przykłady, że daleko nam do
    społeczeństwa obywatelskiego. A co będzie, jak do referendum przystąpi 30%
    społeczeństwa i z tej liczby większość będzie za aborcją? Albo przeciw? Co
    wtedy? Jakie gierki polityczne zdecydują o losie małego człowieka? Mamy tysiące
    przykładów na to, że nasze prawa i ustawy - nawet te najlepsze - nie są
    egzekwowane. Więc teraz - nie. Nie głosujmy. Przykłady państw zachodnich i USA
    nie są dla mnie osobiście budujące. Bo cóż nam oferują rozwinięte cywilizacje
    Zachodu? Aborcje, eutanazje, klonowanie, małżeństwa jednej płci... Piękna
    perspektywa. Super. Wow. A u nas ten, kto sprzeciwia się temu "postępowi" jest
    oczywiście klerykałem, wstecznikiem, dewotą, itp., chodźby nawet nie był
    chrzczony. Są tacy w naszym nowoczesnym kraju, którzy mierzą stopień rozwoju
    ilością aborcji. Moralność to nie tylko religia. To tradycja, wychowanie,
    szacunek. To co przekazali nam ojcowie. Nie możemy głosować nad naszą 1000-
    letnią historią, bo właśnie teraz komuś przyszło do głowy, że przy tej opcji
    politycznej można by złagodzić to i owo. A po następnych wyborach być może da
    się coś zaostrzyć. Nie wolno nam manewrować ponadczasowymi prawdami i
    wartościami i namawiać do tego ludzi. Bo potem możemy z przykrością
    skonstatować, że już nie wiadomo co jest dobre, a co złe. Demokracja ma 1000
    pułapek. Na razie wchodzimy we wszystkie. A jak mówi Pielgrzym z Wadowic:
    Demokracja wynaturzona jest gorsza od totalitaryzmu. Więzi człowieka bez
    więzienia i wmawia mu, że jest wolny... Wielu w Polsce przekłada demokracje i
    wolność bardzo prosto: WOLNOŚĆ...? TO ZNACZY, ŻE MI WSZYSTKO WOLNO...
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 25.01.03, 19:03
    Gość portalu: BK napisał(a):


    Na koniec dodam, że choć w kwestii dopuszczalności aborcji mam poglądy
    liberalne, to do aborcji jako takiej mam nastawienie zdecydowanie negatywne, a
    kobieta, (nie mówiąc o lekarzu) która chciałaby dokonać aborcji z innych
    powodów, jak zagrożenie życia, czy bardzo poważne zagrożenie zdowia - lub
    przynajmniej groźba znalezienia się autentycznie rozpaczliwej sytuacji
    życiowej wydaje mi się osobą pozbawioną sumienia. Lecz decyzji będących
    kwestią sumienia nie można wymuszać prawem. I choć osobiście nie lubię aborcji
    i - jako wierzący katolik uważam ją za rzecz głęboko niemoralną, to oczywiste
    jest dla mnie, że w szanującym wolnośc jednostki społeczeństwie nie można
    ludziom czegoś zabronić z tego jedynie powodu, że część ludzi unaje to za
    niemoralne.
    ..
    ::::
    B.K.,
    aborcja "jako taka" znajduje sie wylacznie na obszarze terminologii. A Tobie
    nie chodzi przeciez o jakies neoplatonskie rozwazania nad kolejna Forma, lecz o
    aborcje w praktyce.
    W zyciu nie jest to juz aborcja "jako taka" lecz niezliczona ilosc
    indywidualnych przypadkow kobiety podejmujacej odnosna decyzje. Jedne z tych
    decyzji spotkaja sie z Twoim zrozumieniem, a inne - nie. Tylko jak odroznisz
    jedne od drugich(?) A przeciez prawo tym bardziej nie bierze pod uwage
    wystepujacej roznorodnosci indywidualnych przeslanek. Prawo traktuje wszystkie
    przypadki jednakowo: teraz jest to zakaz, z kilkoma wyjatkami - alogicznymi,
    zreszta, do wlasnych aksjologicznych podstaw.
    Zatem swymi stwierdzeniami o osobach "pozbawionych sumienia", w konkretnych
    przypadkach, faktycznie popierasz zwolennikow prawnych zakazow. Dla nich bowiem
    sama mozliwosc wystepowania takich przypadkow jest wystarczajacym powodem dla
    wprowadzenia odpowiednich zakazow. Inne przypadki dla nich nie istnieja.
    ..
    Pzdr.
    K.P.
  • Gość: BK IP: *.acn.waw.pl 26.01.03, 19:01
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > Gość portalu: BK napisał(a):
    >
    >
    > Na koniec dodam, że choć w kwestii dopuszczalności aborcji mam poglądy
    > liberalne, to do aborcji jako takiej mam nastawienie zdecydowanie negatywne,
    a
    > kobieta, (nie mówiąc o lekarzu) która chciałaby dokonać aborcji z innych
    > powodów, jak zagrożenie życia, czy bardzo poważne zagrożenie zdowia - lub
    > przynajmniej groźba znalezienia się autentycznie rozpaczliwej sytuacji
    > życiowej wydaje mi się osobą pozbawioną sumienia. Lecz decyzji będących
    > kwestią sumienia nie można wymuszać prawem. I choć osobiście nie lubię
    aborcji
    > i - jako wierzący katolik uważam ją za rzecz głęboko niemoralną, to
    oczywiste
    > jest dla mnie, że w szanującym wolnośc jednostki społeczeństwie nie można
    > ludziom czegoś zabronić z tego jedynie powodu, że część ludzi unaje to za
    > niemoralne.
    > ..
    > ::::
    > B.K.,
    > aborcja "jako taka" znajduje sie wylacznie na obszarze terminologii. A Tobie
    > nie chodzi przeciez o jakies neoplatonskie rozwazania nad kolejna Forma,
    lecz o
    >
    > aborcje w praktyce.
    > W zyciu nie jest to juz aborcja "jako taka" lecz niezliczona ilosc
    > indywidualnych przypadkow kobiety podejmujacej odnosna decyzje. Jedne z tych
    > decyzji spotkaja sie z Twoim zrozumieniem, a inne - nie. Tylko jak odroznisz
    > jedne od drugich(?) A przeciez prawo tym bardziej nie bierze pod uwage
    > wystepujacej roznorodnosci indywidualnych przeslanek. Prawo traktuje
    wszystkie
    > przypadki jednakowo: teraz jest to zakaz, z kilkoma wyjatkami - alogicznymi,
    > zreszta, do wlasnych aksjologicznych podstaw.
    > Zatem swymi stwierdzeniami o osobach "pozbawionych sumienia", w konkretnych
    > przypadkach, faktycznie popierasz zwolennikow prawnych zakazow. Dla nich
    bowiem
    >
    > sama mozliwosc wystepowania takich przypadkow jest wystarczajacym powodem
    dla
    > wprowadzenia odpowiednich zakazow. Inne przypadki dla nich nie istnieja.
    > ..
    > Pzdr.
    > K.P.

    Nie popieram zwolenników zakazu aborcji – choć, z drugiej strony nie uważam,
    że każda aborcja powinna być prawnie dozwolona (z pewnością np. nie powinna
    być dopuszczalna aborcja w tym przypadku, gdy płód jest już zdolny do życia
    poza organizmem matki – chyba, że zabieg taki jest niezbędny, w ocenie
    lekarza, dla ratowania życia lub zdrowia kobiety. Lecz z drugiej strony, nie
    uważam, by aborcja była czymś moralnie obojętnym – i to właśnie chciałem
    podkreślić w swoim komentarzu. Oczywiście zgadzam się, że przypadki, w których
    kobiety decydują się na przerwanie ciąży są, czy mogą być różne – i nie
    wszystkie takie decyzje można z moralnego punktu widzenia ocenić tak samo.
    Inaczej oceniam przypadek kobiety, która decyduje się na aborcję z tego
    powodu, że urodzenie dziecka wpędziłoby ją w autentycznie rozpaczliwą sytuację
    życiową, inaczej zaś przypadek, w którym kobieta decyduje się przerwać ciążę z
    tego np. powodu, że urodzenie dziecka byłoby, jej zdaniem, przeszkodą w
    zawodowej karierze. Czy jednak również ta druga kobieta – której moralną
    postawę oceniam zdecydowanie negatywnie powinna mieć prawo do aborcji? –
    uważam, że tak. Powód jest właśnie taki, jak napisałeś w swoim komentarzu:
    jeden przykład może być w praktyce bardzo trudno odróżnialny od drugiego.
    Inaczej mówiąc, zakaz aborcji w drugim przypadku zagraża prawu do aborcji w
    drugim.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 23.01.03, 03:27
    Gość portalu: Mono. napisał(a):

    > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    ..
    ::::
    W latach siedemdziesiatych przeprowadzono takie referendum we Wloszech. Pozniej
    podobne mialo miejsce w Hiszpanii a nastepnie dwukrotnie przeprowadzano
    referenda antyaborcyjne w Irlandii. Czyli, okazuje sie, jednak mozna glosowac
    nad moralnoscia. Z tym tylko, ze w przypadku aborcji jest to glosowanie nad
    moralnoscia ubezwlasnowalniajaca kobiete - nad moralnoscia czyniaca z niej
    przedmiot.
    ..
    K.P.
    ..
    PS....Jesli moja corka zadecydowalaby kiedys na rzecz aborcji to przekonany
    jestem, ze bedzie to uzasadniona decyzja. Zatem zarowno ona jak i ja odmawiamy
    tzw. "autorytetom moralnym" (Tobie Mono oraz Tobie podobnym) prawa do
    wkraczania z buciorami na intymny obszar zarezerwowany wylacznie dla
    suwerennych decyzji mojej corki.
    ..
    Aktualne polskie prawo antyaborcyjne ogranicza przyrodzone a wiec naturalne
    prawo kobiety do decydowania w kwestiach rozrodczosci.
  • Gość: Mono. IP: *.lot.pl 23.01.03, 05:43
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > Gość portalu: Mono. napisał(a):
    >
    > > Jak można robić referendum w sprawach moralności!!?? To może zrobić też
    > > referendum w temacie: kraść, czy nie...
    > ..
    > ::::
    > W latach siedemdziesiatych przeprowadzono takie referendum we Wloszech.
    Pozniej
    >
    > podobne mialo miejsce w Hiszpanii a nastepnie dwukrotnie przeprowadzano
    > referenda antyaborcyjne w Irlandii. Czyli, okazuje sie, jednak mozna glosowac
    > nad moralnoscia. Z tym tylko, ze w przypadku aborcji jest to glosowanie nad
    > moralnoscia ubezwlasnowalniajaca kobiete - nad moralnoscia czyniaca z niej
    > przedmiot.
    > ..
    > K.P.
    > ..
    > PS....Jesli moja corka zadecydowalaby kiedys na rzecz aborcji to przekonany
    > jestem, ze bedzie to uzasadniona decyzja. Zatem zarowno ona jak i ja
    odmawiamy
    > tzw. "autorytetom moralnym" (Tobie Mono oraz Tobie podobnym) prawa do
    > wkraczania z buciorami na intymny obszar zarezerwowany wylacznie dla
    > suwerennych decyzji mojej corki.
    > ..
    > Aktualne polskie prawo antyaborcyjne ogranicza przyrodzone a wiec naturalne
    > prawo kobiety do decydowania w kwestiach rozrodczosci.


    Nie jestem "autorytetem moralnym"(!). Nie jestem za bezwzględnym zakazem
    aborcji. Nie wkraczam z buciorami w niczyj obszar. Nie jestem wielbłądem.
    Aborcja dla ratowania życia jest uzasadniona. Życie za życie.
    Ale nie wiem co to może znaczyć, że aborcji może dokonać kobieta znajdująca się
    w trudnym położeniu społeczno - ekonomicznym. A Ty wiesz? Tak właśnie ma być
    złagodzona ustawa. A pod te określenie można podciągnąć wszystko. Czy taka
    kobieta to taka, co nie ma za co się utrzymać, bo np. narzeczony się rozmyślił?
    A może po prostu bezrobotna? W Polsce dzisiaj 80% kobiet jest w trudnej
    sytuacji ekonomicznej, bo jest duże bezrobocie i one najczęściej padają ofiarą
    zwolnień i nie mają wiele szans na pracę. A może "pani do towarzystwa", która
    miała wpadkę i nie ma co zrobić z dzieciakiem? Albo taka, co jest jedyną we wsi
    panną z dzieckiem? A może taka, co po prostu lubi "ten sport"? Niektórzy
    twierdzą, że restrykcyjna ustawa pognębi tylko niezamożne kobiety, bo bogate i
    tak zrobią, co zechacą. Tak, zgoda. Ale kogo ma chronić łagodna ustawa? Komu i
    w czym ma pomóc? Jeżeli dzisiaj kobiety twierdzą, że aktualna ustawa je
    ubezwłasnowalnia, to ja pytam o te dzieci... Nowa ustawa ubezwłasnowolni
    wszystkich. I matkę i dzieci. Dlaczego? Dlatego, że zwolni z myślenia. Po co
    się zastanawiać co będzie, skoro nie przekroczy się prawa? Powiesz teraz, że
    jak ktoś nie ma etyki i moralności, to żadna ustawa go tego nie nauczy. Jasne
    ale takie przyzwolenie społeczne przeradza się szybko w odpuszczanie sobie na
    full. Każda aborcja stanie się głęboko uzasadniona. Dzisiaj jest jeszcze jako
    taka presja środowiska, opinia, skrupuły. Jest to dla wielu osób ważniejsze,
    niż kara. Każdy normalny człowiek, który ma np. kłopoty z prawem, gotów jest
    ponieść wszelkie konsekwencje, zapłacić grzywne, oddać pół majątku, żeby tylko
    środowisko się nie dowiedziało o jego wpadce. Bo to jest największa kara.
    Utrata pozycji, twarzy, separacja. A czego będzie się obawiał, gdy za jego czyn
    nie będzie kary i środowisko go nie odrzuci, bo w referendum poparło łagodną
    ustawę? Czego wtedy będzie obawiała się Twoja córka i czy będzie wysilać się na
    przemyślane i głębokie uzasadnienie? Jestem pewien, że wychowałeś ją jak należy
    ale czy jej prywatna moralność nie podda się ogólnemu liberalizmowi? Piszesz o
    podobnych problemach w krajach zachodnich. Określiłem już swoje stanowisko w
    tym temacie w poprzednim liście i tylko powtarzam, że dla mnie Zachód nie jest
    akurat w tej sprawie autorytetem. Nie jestem zagorzałym katolikiem ale widzę,
    że laicyzacja życia w zachodniej Europie szybko pociągnęła za sobą legalizacje
    aborcji, eutanazji, małżeństw homo i adopcji przez nie dzieci. Teraz już w
    kolejce czeka klonowanie. Dla mnie jest to obce kulturowo. Myślę, że dla Ciebie
    też. Wartości moralne nie koniecznie muszą być związane z religią ale - czy się
    to komuś podoba czy nie - cywilizacja europejska wywodzi sie z kultury
    chrześcijańskiej. Różnie to bywało na przestrzeni wieków ale można przyjąć, że
    byliśmy krajem słynącym z toleracji. Tu znajdowali schronienie ci, których
    gdzie indziej ścinano, palono, wieszano. Wiele burz przetrwaliśmy dzięki
    przywiązaniu do tradycji i kultury. Dzisiaj - przynajmniej w tej swerze -
    możemy Zachodowi zaoferować więcej niż oni nam. Dlatego referendum w sprawie
    liberalizacji ustawy o usuwaniu ciąży może tylko nas oddalić od naszych
    korzeni, a przybliżyć do "postępowego" Zachodu.
    Życie nie jest zabawką. Nie będzie potrzebna suwerenna decyzji Twojej córki,
    jeżeli zastanowi się odpowiednio wcześniej. Przed zabawą w tatę i mamę. Bo
    jeśli nie, to sama siebie ubezwłasnowolni. Nawet gdy ustawę zniosą całkiem.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 24.01.03, 05:26
    Mono,
    najpierw uzyles argumentu, ze nie glosuje sie nad moralnoscia. Gdy wykazalem Ci
    ze jednak sie glosuje przeskoczyles na zupelnie inna plaszczyzne dyskusji, na
    ktorej – wobec wczesniejszego niepowodzenia – probujesz wykazac wyzszosc swoich
    racji. Czyzbys czynil propagandowe przygotowania do “referendum nad
    moraloscia”? W ktorym zreszta nie wezmiesz udzialu gdyz naruszylbys tym wlasne
    zasady... :O) Przejdzmy do Twojej wypowiedzi.
    ...
    Nie jestem "autorytetem moralnym"(!). Nie jestem za bezwzględnym zakazem
    aborcji. Nie wkraczam z buciorami w niczyj obszar. Nie jestem wielbłądem.
    Aborcja dla ratowania życia jest uzasadniona. Życie za życie.
    :::::
    K.P.) Jakie zycie za zycie. Czy stawiasz znak rownosci pomiedzy zyciem
    dojrzalej kobiety, ktora znalazla sie w paskudnej sytuacji, a zyciem 4-
    tygodniowego embrionu? Czy Ty aby nie przesadzasz “odrobinke”?
    ::::
    Ale nie wiem co to może znaczyć, że aborcji może dokonać kobieta znajdująca się
    w trudnym położeniu społeczno - ekonomicznym. A Ty wiesz?
    :::::
    K.P.) Tak, wiem. To kobieta ktora ma juz trojke dzieci i meza bydlaka, od
    ktorego nie moze odejsc zarowno z powodu strachu o wlasna osobe, psychicznego
    uzaleznienia, jak i obaw o przyszle zrodlo utrzymania wspomnianej trojki. Byc
    moze stac ja byloby przy tym na kolejna trojke dzieci, tyle ze absolutnie nie z
    tym mezczyzna.
    :::::
    Tak właśnie ma być złagodzona ustawa. A pod te określenie można podciągnąć
    wszystko. Czy taka kobieta to taka, co nie ma za co się utrzymać, bo np.
    narzeczony się rozmyślił? A może po prostu bezrobotna?
    :::::
    K.P.) A Ty co, przyzwoitka jakas jestes? Deklarujesz na wstepie, ze nie wlazisz
    z buciorami w cudze zycie ale caly czas robisz dokladnie to. Wlazisz z
    buciorami. Co za roznica z jakiego powodu: “moze po prostu bezrobotna”, a moze
    to jednak ta ktora opisalem powyzej. Ty tego nie wiesz a jednak wybierasz
    przypadek “latwiejszy” dla uzasadnienia zamkniecia dostepu do aborcji wszystkim
    kobietom. Takze tej ktora opisalem wczesniej. Czy moglbys podac cos na poparcie
    swego przeswiadczenia o przynaleznym Ci prawie do wtracania sie w zycie innych?
    Czy jestes madrzejszy od innych? Czy bardziej moralny jestes? Czy na wszystkim
    znasz sie najlepiej i wszystko juz w zyciu widziales, a wiec Twoje opinie sa
    niepodwazalne? Czy....(?) Gdybys na wszystkie pytania udzielil sobie pozytywnej
    odpowiedzi to i tak jest to jeszcze duzo za malo by dyrygowac innymi wedlug
    wlasnego “widzi mi sie”. Czy moze jestes do tego wladca absolutnym i mozesz
    sila narzucac swoja wole i wedle wlasnego uznania?
    :::::
    W Polsce dzisiaj 80% kobiet jest w trudnej sytuacji ekonomicznej, bo jest duże
    bezrobocie i one najczęściej padają ofiarą zwolnień i nie mają wiele szans na
    pracę. A może "pani do towarzystwa", która miała wpadkę i nie ma co zrobić z
    dzieciakiem? Albo taka, co jest jedyną we wsi panną z dzieckiem? A może taka,
    co po prostu lubi "ten sport"? Niektórzy twierdzą, że restrykcyjna ustawa
    pognębi tylko niezamożne kobiety, bo bogate i tak zrobią, co zech Ale kogo ma
    chronić łagodna ustawa? Komu i w czym ma pomóc? Jeżeli dzisiaj kobiety
    twierdzą, że aktualna ustawa je ubezwłasnowalnia, to ja pytam o te dzieci...
    ::::
    K.P.) Jakie dzieci!!?? Miesieczny embrion to nie dziecko. A juz zwlaszcza dla
    kobiety opisanej powyzej. Dziecko bowiem nie tylko w brzuchu sie nosi, wyobraz
    sobie, ale takze w sercu. Dla niej jest to obce cialo, intruz nieszczescie i
    przeklenstwo. Dziecko – nigdy! A Ty chcesz uraczyc ja obowiazkiem donoszenia
    przeklenstwa poczetego w malzenskim gwalcie gdyz wydaje Ci sie ze musisz
    troszczyc sie o ludzkosc. Tymczasem zarowno intelektualnie jak i emocjonalnie
    nie jestes w stanie wykonac ruchu na rzecz zrozumienia i wczucia sie w sytuacje
    owej kobiety. Te starasz sie nadrabiac pozorowana empatia z embrionem. A
    dlaczego nie z zygota? Dlaczego nie z jedna komorka w fazie pierwszego
    podzialu? W odnosnej sytuacji ich interes takze jest bezprzedmiotowy.
    Niewatpliwie o wiele latwiej glosic empatie z komorka (embrionem) niz sprobowac
    wejsc w buty owej kobiety. Zwlaszcza gdy ewentualnie nie grozi posmakowanie
    rozkoszy noszenia w brzuchu, przez 9 dlugich miesiecy, niechcianego owocu i tak
    pokracznego a nieszczesliwego zycia. A tak – co Ciebie kosztuje idealizm na
    rzecz zygoty...
    ..
    Pozwol, ze (przynajmniej na razie) daruje sobie zbawianie swiata i troske o
    spoleczna harmonie, w dalszym ciagu Twojej wypowiedzi. Znow wydaje Ci sie, ze
    wiesz wszystko a jeszcze wiecej potrafisz przewidziec. Ponadto jestes juz o
    krok od stwierdzenia, ze aborcja to swego rodzaju frajda i sport dla wielu
    kobiet. Ktore zachodza w ciaze wylacznie w celu przezycia skorobanki.
    Problem w tym, ze tzw. “aborcja” to caly wszechswiat indywidualnych przypadkow
    i nieszczesc kobiecych, z ktorych przynajmniej czesc spotkalaby sie i z Twoja
    wyrozumialoscia. A jesli nie, bo jest i taka mozliwosc, to raczej nie
    powinienes zabierac glosu w sprawach miedzyludzkich (kiedys w Angli obowiazywal
    zakaz naboru do lawy sedziow przysieglych rzeznikow i lekarzy chirurgow –
    zmniejszona wrazliwosc). Na zbawianie swiata przyjsc moze czas dopiero po
    zyczliwym podejsciu do przynajmniej czesci owych indywidualnych. A to oznacza
    poparcie dla zliberalizowania aktalnej ustawy antyaborcyjnej.
    ..
    A o moja corke absolutnie nie musisz sie martwic. Nie po to o niej wspomnialem
    bys zaczal sie nia zajmowac (czy Ty doprawdy musisz ciagle kims sie zajmowac?)
    lecz w celu dotarcia do Ciebie z tym oto prostym oswiadczeniem, ze MY ODMAWIAMY
    TOBIE PRAWA DO WTRACANIA SIE W NASZE ZYCIE, przy czym takich jak my jest
    znacznie wiecej niz mogloby sie Tobie wydawac. Ba, my wrecz Zabraniamy Tobie (i
    podobnym) wtykania nosa w nasze sprawy. Zajmujcie sie wlasnym zyciem i wlasnymi
    sprawami. Bez wzgledu na to co macie do zaoferowania na poparcie wlasnego
    stanowiska. My tego po prostu nie kupujemy. To nie sa nasze prawdy. To nie sa
    nasze najwyzsze wartosci. Sprobuj to zrozumiec...a spotkasz sie z nasza
    wdziecznoscia.
    ..
    Spoleczna harmonia, natomiast, cieszy nas niezmiernie – pod warunkiem
    nienaruszalnosci naszych przyrodzonych praw. Takze gdy u podstaw ograniczen
    lezy tzw. “dobra wiara”.
    ..
    Pzdr.
    K.P.
  • Gość: Mono. IP: *.lot.pl 27.01.03, 02:24
    Szkoda, że uważasz moje dywagacje za ucieczkę od tematu. Gdybym tak chciał, to
    poprzestałbym na pierwszym liście. Myślę, że to Ty omijasz trochę temat
    referendum, a zajmujesz się przypisywaniem mi różnych - czasem sprzecznych -
    cech, za które zaraz potem mnie rozliczasz. Nie jest moją ucieczką od tematu
    powiązywanie go z polityką. Czyżby umknęło Ci, że politycy - od prawa do lewa -
    bawią się tym tematem od lat? To oni, a nie ja wchodzą z butami w Twoje życie.
    W moje zresztą też.
    Musisz chyba trochę niepewnie czuć się w swoich poglądach, bo negujesz nawet
    moje argumenty przemawiające za Twoją opcją. Przecież gdy napisałem, że
    popieram życie za życie, to podobnie jak Ty stwierdziłem, że wyżej cenię
    zagrożone życie kobiety niż embrionu.
    Tu znowu powinienem napisać, czym nie jestem ( przyzwoitką, mądrzejszym, władcą
    absolutnym, itp) ale to nic nie wnosi do dyskusji.
    Podobnie jak Ty ZGADZAM się z wyższą koniecznością tragicznych sytuacji
    życiowych kobiety. A to nie jest idealizm i nierealizm. Ale jeśli piszesz o
    frajdzie ze skrobanki, to muszę Ci przypomnieć, że nie tak dawno i nie tak
    daleko miało to miejsce. Otóż w byłej NRD sportsmenki zachodziły w ciążę
    odpowiednio wcześniej przed ważnymi zawodami, bo organizm kobiety był wtedy
    wytrzymalszy i wydolniejszy. Po zawodach - oczywiście kubeł. Ale można było bić
    rekordy świata. Pewnie mieli liberalną ustawę. No i zręcznych polityków.
    Powtarzam: ja chcę tylko przedstawić swoje poglądy. Niczego sobie nie uzurpuję
    i nikogo do niczego nie zmuszam. Ale widzę, że jeśli prezentuję chociaż trochę
    inny od Twojego punkt widzenia, to odmawiasz mi prawa uczestnictwa w dyskusji.
    A przecież przy jednakowych poglądach nie było by żadnej dyskusji...
    Pewnie, że każdy ma swoje wartości, ale są też wartości ponadczasowe i
    uniwersalne.
    Nie chcę, żeby tak jak np. w Holandii dopuszczano aborcje, eutanazje, miękkie
    narkotyki i inne chore zachowania. Mam gdzieś taki "postęp cywilizacyjny" i mam
    prawo do takich poglądów, tak jak Ty do swoich.
    Nie chcę też, żeby referendum o aborcji było traktowane jak dyskusja o
    biopaliwach czy winietach. A "elity" doprowadządo tego. I zrobią z tego
    jarmark. A co powiesz, gdy w referendum weźmie udział 30%, a z tego 60% będzie
    za złagodzeniem ustawy? Czy stwierdzisz, że kilka milionów ludzi to wystarczy
    do narzucenia swojej woli całemu narodowi? To nie będzie dyrygowanie? To nie
    będzie wchodzenie z buciorami?
    Złagodzona ustawa zrobi z furtki bramę. To będzie prawo z gumy. No i skłóci
    znowu społeczeństwo, odwracają uwagę od innych spraw. Natomiast nie zmieni
    sytuacji kobiet stojących przed życiowym dylematem.
    Na koniec - czy naprawdę tak diametralnie różnimy się w poglądach ??????
    Pzdr.
    Mono.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.01.03, 11:38
  • Gość: abp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 11:54
  • Gość: Śmiewca IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.01.03, 20:27
    .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZMEM.
    hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
  • Gość: z. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.03, 22:45
    Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

    > .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    > wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    > myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZMEM.
    > hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Czyli totalitaryzm czerwony zastąpiliśmy totalitaryzmem CZARNYM !!!
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 04:16
    Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

    > .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    > wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    > myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZMEM.
    > hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
    ..
    ::::
    Smiewco,
    wiadomo, ze jest to ten sam typ umyslowosci ktory skrotowo daje sie zmiescic w
    okresleniu "totalitarny leb". Jak te czubki religijne, po podszprycowaniu przez
    czarownika, poczuja w sobie wole boza odegrania historycznej roli, to w pobozny
    uniesieniu stac jest ich wylacznie na narzucanie wlasnego punktu widzenia. Gdy
    mozna, tzn. gdy okolicznosci sprzyjaja - takze przy uzyciu sily. Tak sa uczeni
    od malego. Przy pomocy indoktrynacji i pasa.
    Z drugiej strony, jeszcze teraz, po przeszlo dekadzie, gdy zwrocisz uwage na
    czesc bylych towarzyszy to nie bedziesz mial trudnosci z wylowieniem ichnich
    totalitarnych lbow. Oni uznaja paternalizm za calkowicie uzasadniony, tzn. nie
    maja nic przeciwko temu by narzucac komus wlasny model zycia i postepowania.
    ..
    Pozdrawiam,
    K.P.
    ..
    PS....Czy przypadla Ci do gustu moje podejscie zaprezentowane w wymianie z Mono?
    ..
    Na F. Aktualnosci ten pajac Septyk jest albo prowokatorem, i dlatego podbija mi
    bebenka, albo jest skonczonym glupcem. Bo ja naprawde potrafie wziac pod but te
    jego wartosci. Lepiej niz do tej pory. :O)
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 26.01.03, 06:10
    Gość portalu: Śmiewca napisał(a):
    .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZMEM.
    hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
    K: Niedluga zakaza w Polsce tez transfuzji krwi, za "jehowymi":
    Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.
    (Ks.Rodzaju 9:4)
    To jest ustawa wieczysta na wszystkie czasy i na
    wszystkie pokolenia, we wszystkich waszych siedzibach.
    Ani tłuszczu, ani krwi jeść nie będziecie!
    (Ks.Kapłańska 3:17)
    Dlatego dałem nakaz Izraelitom: Nikt z was nie będzie
    spożywał krwi. Także i przybysz, który się osiedlił
    wśród was, nie będzie spożywał krwi.
    (Ks.Kapłańska 17:12)
    Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego
    dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi
    żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego
    krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony.
    (Ks.Kapłańska 17:14)
    Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest
    życie, i nie będziesz spożywał życia razem z ciałem.
    (Ks.Powt.Prawa 12:23)
    lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów
    ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone,
    i od krwi.
    (Dzieje Apost. 15:20)
    Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi,
    od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie,
    jeżeli powstrzymacie się od tego. (Dzieje Apost. 15:29)
    Kagan
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 17:53
    Czesc Kagan,
    za spozywanie kaszanki powinno sie zatem wlepiac siedem batow na dupe, a za
    czerwony salceson zamykac na tydzien w dyby. Ciezkie jest zycie katola :((
    ..
    Pzdr.
    K.P.
    ..
    ..

    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Śmiewca napisał(a):
    > .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    > wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    > myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZMEM.
    > hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
    > K: Niedluga zakaza w Polsce tez transfuzji krwi, za "jehowymi":
    > Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.
    > (Ks.Rodzaju 9:4)
    > To jest ustawa wieczysta na wszystkie czasy i na
    > wszystkie pokolenia, we wszystkich waszych siedzibach.
    > Ani tłuszczu, ani krwi jeść nie będziecie!
    > (Ks.Kapłańska 3:17)
    > Dlatego dałem nakaz Izraelitom: Nikt z was nie będzie
    > spożywał krwi. Także i przybysz, który się osiedlił
    > wśród was, nie będzie spożywał krwi.
    > (Ks.Kapłańska 17:12)
    > Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego
    > dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi
    > żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego
    > krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony.
    > (Ks.Kapłańska 17:14)
    > Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest
    > życie, i nie będziesz spożywał życia razem z ciałem.
    > (Ks.Powt.Prawa 12:23)
    > lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów
    > ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone,
    > i od krwi.
    > (Dzieje Apost. 15:20)
    > Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi,
    > od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie,
    > jeżeli powstrzymacie się od tego. (Dzieje Apost. 15:29)
    > Kagan
  • Gość: PABLO IP: *.kamir.com.pl 26.01.03, 18:22
    Panowie i Panie zwolennicy aborcji uważaja że czlowiek
    zaczyna się od:
    a)3 miesiaca życia
    b) 6 miesiaca życia
    c) w momencie narodzin
    d) po pierwszym roku życia
    e) po 18 roku życia

    Rozumiem iz zaleznie od tych opcji wolno bekarnie
    mordować kogoś kto nie ukonczył:
    a)3 miesiaca życia
    b) 6 miesiaca życia
    c)przed momentem narodzin
    d)pierwszego roku życia
    e) 18-ego roku życia

    Rozumiem też iz w jeżeli w refrendum wygra opcja e) to
    mordowanie osób które nie ukończyły 18tego roku życia
    bedzie etyczne i moralne.

    Dla otumanionych demokracja idiotów przypominam iz w
    latach 30 w Niemczech w demokratyczny sposób wprowadzono
    Ustawy Norymberskie. Rozumiem iz jako bezwzgledni
    zwolennicy zasady "vox populi vox dei" uznajecie je za
    słuszne i moralne. Co tylko na to wasz duchowy patron
    Adam Michnik?
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.01.03, 01:00
    Gość portalu: PABLO napisał(a):
    Panowie i Panie zwolennicy aborcji uważaja że czlowiek
    zaczyna się od:
    a)3 miesiaca życia
    b) 6 miesiaca życia
    c) w momencie narodzin
    d) po pierwszym roku życia
    e) po 18 roku życia
    K: Mylisz pojecia! Nikt NIE jest za aborcja, a tylko PRZECIWKO jej
    kryminalizacji! A czlowiek biologicznie zaczyna sie w momencie urodzin
    (kto obchodzi rocznice poczecia?), a psychicznie jak ma ok. pol roku
    samodzielnego (tj. poza cudzym organizmem) zycia.

    Rozumiem iz zaleznie od tych opcji wolno bekarnie
    mordować kogoś kto nie ukonczył:
    a)3 miesiaca życia
    b) 6 miesiaca życia
    c)przed momentem narodzin
    d)pierwszego roku życia
    e) 18-ego roku życia
    K: Tania demagogia! Juz ci pisalem, ze NIKT nie jest za baorcja, a tylko
    przeciwko jej kryminalizacji! Czlowiek biologicznie zaczyna sie w momencie
    urodzin. Takze plod (embrion) oponad polroczny, jako majacy pewne szanse
    przezycia poza cudzym organizmem zasluguje na pewna ochrone prawna, ale na
    pweno nie plod 6 sekundowy czy nawet 6 tygodniowy, ktory w ogole nie przypomina
    czlowieka...

    Rozumiem też iz w jeżeli w refrendum wygra opcja e) to mordowanie osób które
    nie ukończyły 18tego roku życia bedzie etyczne i moralne.
    K: Znow tania i nieuczciwa demagogia! Poczytaj, co napisalem wyzej!

    Dla otumanionych demokracja idiotów przypominam iz w
    latach 30 w Niemczech w demokratyczny sposób wprowadzono
    Ustawy Norymberskie. Rozumiem iz jako bezwzgledni
    zwolennicy zasady "vox populi vox dei" uznajecie je za
    słuszne i moralne. Co tylko na to wasz duchowy patron
    Adam Michnik?
    K: W USA "demokratycznie" wybrano na prezydenta zbrodniarza
    Busha, odpowiedzialnego za smierc wielu Texanczykow. Demokracja
    nie jest idealem, jednakze dyktatura jest jeszcze gorsza...
    I dla mnie Michnik to zaden "duchowy patron"...


  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.01.03, 01:01
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
    Czesc Kagan,
    za spozywanie kaszanki powinno sie zatem wlepiac siedem batow na dupe, a za
    czerwony salceson zamykac na tydzien w dyby. Ciezkie jest zycie katola :((
    Pzdr. K.P.
    K: A jeszcze ciezsze zycie ortodoksyjnego zyda... :(

    > ..
    > ..
    >
    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Śmiewca napisał(a):
    > > .... wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre i chcą zmusić mnie -
    > > wolnego człowieka - bym postępował tak jak mnie nakażą. Również w sposobie
    >
    > > myślenia - zasad etycznych. Nie można tego nazwać inaczej jak TOTALITARYZM
    > EM.
    > > hmhm, zastananawiające podobieństwo między komuną a krk.
    > > K: Niedluga zakaza w Polsce tez transfuzji krwi, za "jehowymi":
    > > Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.
    > > (Ks.Rodzaju 9:4)
    > > To jest ustawa wieczysta na wszystkie czasy i na
    > > wszystkie pokolenia, we wszystkich waszych siedzibach.
    > > Ani tłuszczu, ani krwi jeść nie będziecie!
    > > (Ks.Kapłańska 3:17)
    > > Dlatego dałem nakaz Izraelitom: Nikt z was nie będzie
    > > spożywał krwi. Także i przybysz, który się osiedlił
    > > wśród was, nie będzie spożywał krwi.
    > > (Ks.Kapłańska 17:12)
    > > Bo życie wszelkiego ciała jest we krwi jego - dlatego
    > > dałem nakaz synom Izraela: nie będziecie spożywać krwi
    > > żadnego ciała, bo życie wszelkiego ciała jest w jego
    > > krwi. Ktokolwiek by ją spożywał, zostanie wyłączony.
    > > (Ks.Kapłańska 17:14)
    > > Ale się wystrzegaj spożywania krwi, bo we krwi jest
    > > życie, i nie będziesz spożywał życia razem z ciałem.
    > > (Ks.Powt.Prawa 12:23)
    > > lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów
    > > ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone,
    > > i od krwi.
    > > (Dzieje Apost. 15:20)
    > > Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi,
    > > od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie,
    > > jeżeli powstrzymacie się od tego. (Dzieje Apost. 15:29)
    > > Kagan
  • Gość: Kiras Jerzy IP: *.stenaline.com 26.01.03, 23:07
    I kręcic swój wspaniały pomysł na dojenie zastraszonych, pełnych poczucia winy
    baranów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka