Dodaj do ulubionych

Pierwsze podsumowanie - Kurski : Tusk

16.06.06, 20:10
Z informacji opublikowanych na roznych blogach juz wiadomo:

*** PO kupilo 280 billboardow po 4 pln netto za dzien ekspozycji. Jeszcze nie
wiadomo jaka byla wartosc cennikowa tej kampanii. Jesli byly to duze
billboardy (albo podswietlane) to jestesmy w domu.

*** Firma ktora robila kampanie billboardowa Tuska to Media Concept a dla PZU
- Just. Te firmy od zawsze byly powiazane, Media Concept to niegdysiejszy
dzial mediow Just. Trojka wlascicieli tez jest tych samych, z jednym wyjatkiem
- zamiast Jurka w MC wlascicielem jest jego zona.

*** Szefowa kampanii Tuska byla Natalia de Barbaro. Natomiast Doc. Bogdan de
Barbaro jest czlonkiem organow statutowych Polskiego Towarzystwa
Psychiatrycznego, ktore interweniowalo w sprawie kampani PZU "Stop wariatom
drogowym".

*** Fundacja Batorego w reakcji na doniesienia, ze niektore billboardy
wyborcze wisza na miejscach zarezerwowanych przez firmy trzecie nie uzyskala
zadnej odpowiedzi od 3 firm outdoorowych a jedna odpowiedziala, ze wiaze ja
tajemnica handlowa. Monitoring na ktory powoluje sie PO to fikcja.

To sa oczywiscie poszlaki, jednak swiadcza one na korzysc Kurskiego a nie Tuska.

Ponadto zastanawiajace sa jeszcze trzy inne kwestie:

*** Nigdzie nie widze komentarzy Rokity ani Komorowskiego w tej sprawie. A
zawsze bylo ich pelno. Wola nie umierac za Tuska?

*** Komorowski i Kaczynski nie wykluczyli popierania wspolnych kandydatow.
Czyzby oznaki zblizenia?

*** Kaczynski wydaje sie rzucac PO kolo ratunkowe, dajac do zrozumienia, ze
PiS nie musialby atakowac PO gdyby sam nie byl obiektem tak zmasowanych atakow.
Edytor zaawansowany
  • ubekubek 16.06.06, 20:25
    NA SLEDZTWO PROKURATURY.
  • palnick 16.06.06, 20:40
  • smok62 16.06.06, 20:41
    "charakterystyczna jest na przykład postać stefana kozłowskiego, który z jednej
    strony pobiera 50 tys złotych pensji jako dyrektor PZU z drugiej strony szefuje
    zespołowi gospodarczemu PO"
    Pytanie dziennika :
    czy ma Pan jakieś dowody?
    JK
    Nie mogę nic na ten temat powiedzieć
    DZ:
    to może nie należało się chwalić tylko przekazać sprawę do prokuratury jak się
    nie jest pewien?
    JK
    Jest się pewnym. :)
  • sierzant_nowak 16.06.06, 20:53
    gdyby ten dyrektor mial jakakolwiek mozliwosc dzialania na korzysc PO. Ale o tym kurski nic nie mowi - bo i po co?

    --
    hymn RP by J. Kaczynski: "co nam obca przemoc wzieła szablom ooodbierzemy. Marsz, marsz, Dombroski! Z ziemi polskiej do wolski!"
  • palnick 16.06.06, 20:47
    PO na łopatkach. Gabinet cieniasów na emigracji. Rokita, Komorowski i chory na
    głowę Stefek, zawsze z gebami pełnymi frazesów i komentarzy zniknęli.
    Co stoi na przeszkodzie, by PO nie ograniczyła się do trzech oświadczeń?
    Od dwóch dni PO milczy. Żadnej konferencji prasowej, żaden dziennikarz nie
    zadał podstawowych pyatań.
  • zirby 16.06.06, 20:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • homosovieticus 16.06.06, 20:47
    Docent zamieszany w korupcję. Aaa, fe.To nic,że psychiatra. Zawsze to jednak
    inteligient.
    Popychał Platformę i małżonke do szczytowego sukcesu tak jak umiał najlepiej.
  • sierzant_nowak 16.06.06, 20:52
    > *** PO kupilo 280 billboardow po 4 pln netto za dzien ekspozycji. Jeszcze nie
    > wiadomo jaka byla wartosc cennikowa tej kampanii. Jesli byly to duze
    > billboardy (albo podswietlane) to jestesmy w domu.

    pod warunkiem ze liczyl bedziesz jak Kurski :D Kurski powiedzial, ze PO kupilo powierzchnie warta 50 milionow za 3% wartosci. Gdyby mieli kupic warte 50 milionow 280 billboardow na dwa miesiace, to jeden miesiac ekspozycji powinien kosztowac
    50mln / 2 (m-ce) / 280 = prawie 90k zlotych :D

    --
    hymn RP by J. Kaczynski: "co nam obca przemoc wzieła szablom ooodbierzemy. Marsz, marsz, Dombroski! Z ziemi polskiej do wolski!"
  • zzzyziu 16.06.06, 23:39
    > pod warunkiem ze liczyl bedziesz jak Kurski :D Kurski powiedzial, ze PO kupilo
    > powierzchnie warta 50 milionow za 3% wartosci. Gdyby mieli kupic warte 50 milio
    > now 280 billboardow na dwa miesiace, to jeden miesiac ekspozycji powinien koszt
    > owac
    > 50mln / 2 (m-ce) / 280 = prawie 90k zlotych :D

    Niezupelnie. Czesc kampanii z 50M kampanii PZU zostala zrealizowana, tak wiec
    mozna dyskutowac tylko o tej pozostalej niezrealizowanej czesci.

    Ponadto w wartosci kampanii, wolne tablice to tylko czesc kosztow.

    Druk kosztuje conajmniej 50 pln za m2 czyli mamy tu extra conajmniej 200K pln
    dla najmniejszego z rozmiarow billboarda.

    I to tylko wowczas gdy mowimy o przestepstwie z art. 292, 294.

    Gdyby sie okazalo, ze to nie byla "przypadkowa koincydencja", tylko dzialanie
    celowe (operacja z zakupem mediow i odstapieniem ich na potrzeby kampanii Tuska
    "w promocji") to dochodzi nielegalne finansowanie kampanii oraz przestepstwa
    przeciwko dokumentom.

    Jeszcze dlaej idacym zarzut bylby wowczas gdyby tych billboardow bylo wiecej niz
    to ma odzwierciedlenie w dokumentach.

    Tusk gdyby to byla prawda raczej nie ponioslby odpowiedzialnosci karnej,
    poniewaz raczej go nie wiaza ze sprawa zadne dokumenty, ani zeznania swiadkow.
    Jednak kierownictwo kampanii moze miec bardzo przechlapane. Ktos musial sie
    podpisywac pod kwitami.
  • elfhelm 16.06.06, 20:58
    Akcja SWD zakończyła się dopiero w październiku i nie było wycofania się po
    proteście psychiatrów.
    media.pzu.pl/notatka_44003.html
    Firma Olechowskiego juniora DFF przegrała przetarg na billboardy dla PZU.

    "Ze sprawozdania PO z kampanii wynika, że Tusk wydał na kampanię billboardową
    7,7 mln zł - najwięcej ze wszystkich kandydatów." (około 10.000
    billboardomiesięcy dla stawki 800 zł na najpopularniejszy billboard 12 m2.
    Wielkich billboardów jest niewiele, zwłaszcza poza Warszawą)

    Natalia de Barbaro nie była szefem kampanii wyborczej Tuska, a członkiem jego
    sztabu jako zawodowy specjalista od marketingu politycznego.

    Fundacja Batorego nie uzyskała odpowiedzi od żadnej z firm, sprawdzając
    billboardy różnych kandydatów.
  • zzzyziu 16.06.06, 23:47
    > Firma Olechowskiego juniora DFF przegrała przetarg na billboardy dla PZU.

    A kto wygral, za ile i komu odsprzedal i za ile. Czy ten kto kupil jest
    powiazany kapitalowo badz osobowo, a moze towarzysko? Czy w zeznaniu podatkowym
    wykazal zysk, czy mial koszty, na co poszly te koszty i u kogo, jakie i z kim
    wiaza go relacje.

    > Wielkich billboardów jest niewiele, zwłaszcza poza Warszawą)

    W media planie powinny byc informacje gdzie te billboardy sa umieszczone. Teraz
    trzeba poszukac miejsc ktorych nie ma w dokumentach a na ktorych billboardy
    wisialy (w niektorych miejscach jeszcze wisza).

    > Natalia de Barbaro nie była szefem kampanii wyborczej Tuska, a członkiem jego
    > sztabu jako zawodowy specjalista od marketingu politycznego.

    Masz absolutna racje. Ale to niczego nie zmienia. Wiadomo, ze ta Pani byla
    jednym z mozgow (w kazdym razie oficjalnym) tej kampanii.

    > Fundacja Batorego nie uzyskała odpowiedzi od żadnej z firm, sprawdzając
    > billboardy różnych kandydatów.

    Ale zadna inna partia nie powolywala sie na ten monitoring.
  • marouder 16.06.06, 21:01
    Panstwo Bogdan i Maria de Brabaro (on psychiatra, ona psycholog; specjalizuja sie w terapii rodzin) pracuja w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellonskiego..jesli rzeczywiscie p. Bogdan de Barbaro interweniowal przeciwko kampanii "Stop wariatom drogowym", w sumie skladowej kampanii Natalii de Barbaro, to panstwo de Barbaro powinni sie chyba poddac terapii rodzinnej:))

    --
    Piosenka nadredaktora:
    "Bye, bye life. Bye, bye happiness. Hello loneliness. I know, I'gonna die"
  • homosovieticus 16.06.06, 21:09
    Na forumioe Pan docent ma wielu swoich pacjentów płci obojga. Chwalił sie tym
    Ploplemu.
  • marouder 16.06.06, 21:11
    ...wielce zasluzonego docenta:)


    homosovieticus napisał:

    > Na forumioe Pan docent ma wielu swoich pacjentów płci obojga. Chwalił sie tym
    > Ploplemu.


    --
    Piosenka nadredaktora:
    "Bye, bye life. Bye, bye happiness. Hello loneliness. I know, I'gonna die"
  • nurni 16.06.06, 22:51
    marouder napisał:

    > Panstwo Bogdan i Maria de Brabaro (on psychiatra, ona psycholog; specjalizuja
    s
    > ie w terapii rodzin) pracuja w Collegium Medicum Uniwersytetu
    Jagiellonskiego..
    > jesli rzeczywiscie p. Bogdan de Barbaro interweniowal przeciwko
    kampanii "Stop
    > wariatom drogowym", w sumie skladowej kampanii Natalii de Barbaro, to panstwo
    d
    > e Barbaro powinni sie chyba poddac terapii rodzinnej:))

    Wrecz przeciwnie.
    Jesli by okazalo sie ze racje ma Kurski to zadna terapia nie jest tu potrzebna.
    To budujacy przyklad zaradnosci bez ogladania sie na pomoc panstwa.
    A ze panstwo moglo dostalo na tym w d... to juz inna historia.

    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • redaktor-naczelny1 18.01.15, 14:36
    Nie od dziś wiadomo ze najbardziej zaburzeni(czyt. największymi wariatami) są psychiatrzy.Powodem ich wyboru były najczęściej własne problemy. Gdyby byli normalni to z cała pewnością wybrali by "normalna specjalizacje" . Od egzotycznie brzmiących Barbaro lepiej się trzymać z daleka. Podobnie jak od swego czasu "Tymińskiego" i innych oszołomów.
    Tylko WARIAT (człowiek zaburzony psychicznie) może zwalczać kampanie bezpieczeństwa na drogach.

    Jednoznacznie dowodzi to ze Bogdan de Barbaro cierpi na zaburzenia osobowości.
    Najprawdopodobniej należy też do wariatów drogowych i należy go unikać, tak w gabinecie jak i na drodze...
  • gregorak 16.06.06, 21:01
    Po co tak kombinować i zastanawiać sie kim jest dziadek szefa danej firmy
    reklamowej? Dla mnie wystarczajcy w tej sprwie jest jeden dowód: czy PZU
    wczesniej zrezygnowała z billboardów przed wygaśnięciem umowy czy nie (i pozbyla
    sie prawa do ich wykorzystyawania do swojej kampanii jak twierdzi Kurski). Jeśli
    prokuratura stwierdzi, że PZU nie zrezygnowała wcześniej z billboardów to wywody
    Kurskiego są guzik warte.
  • elfhelm 16.06.06, 21:35
    50 milionów to chyba nie koszt billboardów, a całej kampanii SWD

    Kampania zaczęła się 8 lipca
    media.pzu.pl/notatka_39413.html
    Od 16 sierpnia do 9 września trwały konkursy w Zetce
    www.stopwariatom.pl/konkursy.php
    Kampania zakończyła się na pocz. października
    media.pzu.pl/notatka_44003.html
    I jeszcze Pitera i profesor Jacek Wciurka, prezes Polskiego Towarzystwa
    Psychiatrycznego
    www.polskieradio.pl/jedynka/news.aspx?iID=6417&c=3
  • basia.basia 16.06.06, 23:45
    basia.basia napisała:

    > wiadomosci.wp.pl/kat,10011,wid,8350587,wiadomosc.html

    i fragment:

    Mirosław Drzewiecki: To jest wszystko nieprawda. Jedyną prawdziwą rzeczą jest
    to, że tekst "Stop wariatom" powinien dotyczyć pana Jacka Kurskiego. Syn pana
    Olechowskiego niczego w naszej kampanii nie robił, ani za żadne 3% wartości nie
    dostaliśmy żadnych billboardów, dlatego że ceny naszych billboardów były takie
    same, jak ceny billboardów PiS. Ceny są po prostu standardowe, takie jakie są na
    rynku. Jak billboard duży kosztował 6 tysięcy, to my płaciliśmy 6 tysięcy
    złotych, jak mały 800 złotych, to płaciliśmy 800 złotych. W związku z tym jeżeli
    3% wartości to 6 tysięcy złotych, to pełna cena by musiała wynosić 180 tysięcy
    złotych.

    Tomasz Sakiewicz: Tych billboardów było rzeczywiście strasznie dużo. Jeśli
    państwo zapłacili po 6 tysięcy za każdy z tych tysięcy billboardów, no to
    prawdopodobnie by to przekroczyło koszty wszystkich kampanii razem wziętych.

    Mirosław Drzewiecki: Nasze billboardy były monitorowane przez fundację Batorego
    i przez wszystkich innych. W pewnym momencie było ich 1200, a w najgorętszym
    okresie kampanii było ich 2000. Byliśmy obsługiwani przez dwie firmy, cały nasz
    atak był robiony przez News Outdoor. Ta firma nie robiła w ogóle żadnej kampanii
    dla PZU. Druga firma, Clear Channel też takiej kampanii nie robiła. Tę kampanię
    zrobiły firmy, które wystawiały billboardy Lecha Kaczyńskiego i PiS. W związku z
    tym, w tych firmach, gdzie my mieliśmy podpisane umowy akcja PZU w ogóle się nie
    odbywała.

    Michał Karnowski: Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo tak naprawdę powinniśmy pytać
    Jacka Kurskiego jakie ma dowody na swoją tezę. Ja rzeczywiście panu współczuję.
    Chciałem zapytać, ile było osób i kto mógł takie decyzje w PO podejmować? Kto za
    to odpowiadał? Kogo pytać i kto ma pełną wiedzę? Pan, czy może ktoś jeszcze?

    Mirosław Drzewiecki: Sztab wyborczy, ale pytać trzeba przede wszystkim ludzi,
    którzy tym się zajmują, a mianowicie firmy, ludzi, którzy to monitorowali, PKW.
  • nurni 16.06.06, 23:53
    Raportem fundacji Batorego zajal sie Rekontra. Poszukaj prosze tego watku.

    Poruszamy sie po omacku....

    Ja pamietam jak kilka miesiecy temu sprawa bilbordow gryzla Kurskiego ktory
    wskazywal na to ze ich ilosc jest posrednim dowodem na poparcie finansjery III
    RP dla Donalda.

    Czy znalazl wreszcie dowody na swoje tezy czy przeciwnie - czas pokaze.
    Podoba mi sie to co pisze Janke i Latkowski.


    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • basia.basia 17.06.06, 00:08
    nurni napisał:

    > Raportem fundacji Batorego zajal sie Rekontra. Poszukaj prosze tego watku.

    Czytałam, że firmy nie chciały udostępnić danych. Ale wszelkie dane finansowe
    posiada PKW.

    >
    > Poruszamy sie po omacku....
    >


    Ja jestem prawie pewna, że sprawa jest wyssana z palca i po to, by nam zamydlić
    oczy (sprawa Netzla). Przy okazji miło kopnąć Tuska, no nie?

    > Ja pamietam jak kilka miesiecy temu sprawa bilbordow gryzla Kurskiego ktory
    > wskazywal na to ze ich ilosc jest posrednim dowodem na poparcie finansjery III
    > RP dla Donalda.

    Jednakże nie gryzła go ilość bilbordów Lecha, które zastąpiły te z Tuskiem?
    I pamiętam, że co do kosztów kampanii PO i PiS są zbliżone a różnica niewielka.
    I nie rozumiem dlaczego PiS mogło sobie pozwolić na kosztowną kampanię za swoje
    własne pieniądze (czy się chwalił Jarosław - że PiS takie gospodarne) a jak PO
    stąc też to musi być jakiś szwindel czyli łże-elity pomagały!

    >
    > Czy znalazl wreszcie dowody na swoje tezy czy przeciwnie - czas pokaze.
    > Podoba mi sie to co pisze Janke i Latkowski.
    >

    A co twierdzi Latkowski?
  • qqazz 16.06.06, 22:17
    Bilboard po 4 PLN za dobę hie hie jakaś specjalna promocja chyba była dla p.
    Tuska każdy kto miał choć troche do czynienia z cenami w tej branzy wie ile to
    kosztuje. A tak na powaznie to p. Kurski rózne rzeczy mówił już na temat PO ale
    jak sprawa sie rozwijała to zawsze wychodziło na jego, teraz widać platformersi
    przyjęli inną strategię z nadzieją że sprawa jakoś przycichnie, ale PIS nie w
    ciemie bity na pewno wie że lezącego trzeba dobić bo jak sie podniesie to
    urośnie.

    pozdrawiam
  • nurni 16.06.06, 23:03
    Fragment:

    "Jeśli to, co opowiada Kurski jest prawdą, to jest to wielka afera i skandal,
    która może oznaczać gigantyczne problemy dla Platformy Obywatelskiej. Jeśli
    cokolwiek z tego, co mówił Kurski jest na rzeczy, to byłaby wielka
    kompromitacja partii Tuska. Dziennikarze powinni zająć się wyjaśnieniem tej
    sprawy do końca, nawet jeśli wygląda ona mało wiarygodnie.

    Jest też jednak bardzo możliwe, że Jacek Kurski nie ma zdanych dowodów na
    przedstawione przez siebie arcypoważne oskarżenia. Wtedy raz na zawsze powinien
    zostać wyrzucony z PiS i zniknąć ze sceny politycznej. Tak poważne oskarżenie,
    rzucone w programie ogólnopolskiej telewizji musi oznaczać czyjąś śmierć. Albo
    Platformy albo Kurskiego."


    igorjankepost.blog.onet.pl/2,ID104363992,index.html
    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • palnick 16.06.06, 23:16
    Tuskomania

    Boimy się otworzyć lodówkę, ba!,nawet konserwę, bo może z niej wyskoczyć
    Donald Tusk. "Człowiek zzasadami" patrzy na nas z tysięcy billboardów w całej
    Polsce. Sprawdziliśmy, kto płaci za tę gigantyczną kampanię reklamową.

    Finansowanie kampanii wyborczych wygląda modelowo tak: partia polityczna
    otrzymuje dotację z budżetu państwa. Jest to kwota zależna od kilku
    elementów. Trzeba zaznaczyć, że są de facto dwie kampanie: parlamentarna i
    prezydencka. Ta pierwsza, zgodnie z prawem, ma być finansowana głównie
    (teoretycznie) ze składek członków i dotacji budżetowej. Owa dotacja zależy
    od wyników wyborów. Innymi słowy, jeśli do sejmu weszła Liga Polskich Rodzin,
    to musisz sobie zdać z tego sprawę, Czytelniku, że w jakiejś części
    sfinansowałeś luksusowy obiad Romana Giertycha, nie mówiąc o jego wyjazdach,
    wiecach oraz plakatach i ulotkach LPR-u itp. Oprócz dotacji z budżetu, czyli
    z naszych kieszeni, każdy sympatyk danej partii może przekazywać jednorazowo
    i anonimowo darowiznę do kwoty 840 złotych. Jak chce dać więcej, to już nie
    może być anonimowy i powinien przelewu na konto partii dokonać oficjalnie ze
    swojego konta. Maksymalna wpłata to 10 tys. złotych. Po co ten limit? A po
    to, żeby (teoretycznie) rozmaici biznesmeni nie kupowali sobie przychylności
    przyszłych polityków. Oczywiście jest to prawo martwe, bowiem biznesmen
    Malinowski może wpłacić na konto kandydata Kowalskiego dowolną kwotę,
    rozpisując ją na poszczególnych członków swojej rodziny, znajomych,
    pracowników itd.
    Prawo zabrania przekazywania jakichkolwiek funduszy na kampanię wyborczą
    przez firmy czyli podmioty gospodarcze. Śmieszny to przepis, bowiem jeśli
    nasz biznesmen Malinowski chce wspomóc kandydata Kowalskiego kwotą
    znaczniejszą, to robi tak: wypłaca swoim pracownikom ekstrapremię, a oni
    muszą tę premię zanieść do banku i wpłacić na konto kampanii wyborczej.
    Proste, prawda? Jeśli nie do końca proste, to dodajmy, że jest jeszcze jeden
    sposób dotowania wyborów(praktykowany zwłaszcza przez prawicę, i to często).
    Otóż np. za druk ulotek, folderów czy innych wyborczych gadżetów firma X
    naszego Malinowskiego powinna wystawić fakturę na, powiedzmy, 100 tys. zł.
    Ale wystawia na 20 tysięcy. Owa różnica 80 tysięcy stanowi właśnie darowiznę.
    I to jest taka legalna nielegalność. Nielegalność w świetle prawa!

    To tak w skrócie w kwestii wyborów do parlamentu. Istnieją przecież jeszcze
    wybory prezydenckie. Kto i z jakiej kieszeni je finansuje?

    Skąd Donald Tusk szef partii, która w telewizji chwali się, że nie bierze z
    budżetu państwa ani grosza ma miliony złotych na tysiące billboardów isetki
    telewizyjnych spotów reklamowych? Zaraz to wyjaśnimy.

    Na razie sprawdźmy, o jaką kasę w czasie całych wyborów chodzi. Popatrzmy na
    przykładzie Platformy Obywatelskiej i policzmy, ile kampania Tuska może
    kosztować. Otóż samo miejsce na byle jakim billboardzie warte jest minimum
    600 zł miesięcznie. Droższe, podświetlone i w stolicy ? mogą kosztować ponad
    3 tys. zł na miesiąc.
    I tyle kosztują. Według naszych operacyjnych danych, owych luksusowych
    billboardów ma Tusk w całym kraju około 2,5 tys. To daje kwotę 7,5 mln zł
    miesięcznie (wariant bardzo ostrożny i zminimalizowany). Jak wiadomo ?
    kampania prezydencka trwa dwa i pół miesiąca, tak więc wychodzi nam ponad 18
    milionów złotych. Ale są przecież billboardy zwykłe. Na nich wisi około 10
    tys. Tusków (znów wariant zaniżony). Za wieszanie siebie na tych
    płaszczyznach Tusk musi zapłacić dalsze 6 milionów złotych razy dwa i pół
    miesiąca, co daje 15 mln zł. To razemi szacunkowo (możliwość rabatów) daje
    ok. 30 mln zł.

    12 mln zł to jest kwota graniczna, jaką według Państwowej Komisji Wyborczej
    jeden kandydat może wydać na całą swoją promocję. Ale przecież Donald Tusk
    reklamuje się także w telewizji. Przyjmijmy najtańszą cenę spotu w TV, w
    czasie niskiej oglądalności. Wynosi ona 800 zł za reklamę (30 sekund).
    Oczywiście jest to bzdet, bo w najlepszym czasie antenowym (np. przed
    Wiadomościami TVP 1) za 30 sekund zapłacić należy nawet 70 tys. zł. Ale niech
    tam... Nie bądźmy drobiazgowi. Z bardzo oszczędnych wyliczeń wynika, że Tusk
    za kampanię w telewizji (nie licząc radia) zapłacił co najmniej milion.
    Kwotę tę proponujemy pomnożyć co najmniej razy trzy, bowiem jeszcze raz
    mówimy, że przyjęliśmy wariant taki, jak gdyby Tusk reklamował się wyłącznie
    w nocy w... np. TV 4.
    Dodajmy do tych paru milionów koszty wieców wyborczych, spotów radiowych,
    druku ulotek itp., itd.). Jak by nie liczyć, wychodzi co najmniej 35 milionów
    złotych.
    Ogłaszamy zatem wszem wobec, że pan Donald Tusk łamie prawo,przekraczając ? i
    to znacznie, bo około trzech razy! - limit przyznany przez PKW na kampanię
    wyborczą. Czy w PKW jest jakiś jeden jedyny marny kalkulator!
    Wiemy, jakie macie pytanie: skąd Tusk i jego totumfaccy mają takie
    pieniądze?
    Już odpowiadamy. Po pierwsze Komitet Wyborczy Tuska wziął 6 milionów kredytu
    bankowego, który to kredyt poręczyła Platforma Obywatelska. Kto mu dał taką
    gigantyczna gotówkę? Tego nie da się ustalić w żaden sposób (tajemnica
    bankowa), ale według naszych ustaleń chodzi o PEKAO. Bank może mieć w tym
    wielki interes. Zależy mu bardzo, aby przyszły rząd nie zablokował fuzji
    banków PEKAO i BPH, fuzji zapowiadanej co najmniej od maja.

    Ale to jest wszystko betka. Dowcip polega bowiem na tym, że nawet jeśli Tusk
    zostanie prezydentem, to zwrotu za kampanię zgodnie z prawem nie dostanie.
    Dostanie zaś... jego Platforma za kampanię parlamentarną; dostanie z budżetu,
    czyli z naszych pieniędzy. Kto zatem finansuje kampanię Donalda Tuska? My,
    Kochani, my wszyscy! Nasz tajny informator z kręgu PO twierdzi, że umowa jest
    dokładnie taka: kasa z budżetu,po wejściu Platformy, zostanie przekazana na
    długi Tuska. Tylko że będzie to kolejny przekręt, bowiem zgodnie z prawem nie
    wolno finansować prezydenckich wyborów z funduszy przekazywanych przez budżet
    za partyjną kampanię wyborczą! Ale to nie cała kasa imć Tuska. Te superlatywy,
    które słyszymy w radiu i TV o "człowieku z zasadam", też są pokrywane z tak
    zwanych cegiełek. To - powiedzmy - wolne datki od obywateli.
    Owe cegiełki są najlepszą formą korumpowania polityków, ponieważ nie podlegają
    żadnej ewidencji. Państwowa Komisja Wyborcza nie może (nie ma nawet prawa)
    zapytać, kto dał kasę i ile jej dał.
    Tak więc niewykluczony jest taki scenariusz: przychodzi ktoś z Wołomina,
    jakiś "Masa" czy "Kiełbasa" i mówi:
    -Donald, masz tu dużą bańkę w gotówce, ale kiedyś poproszę o przysługę... - Nie
    ma sprawy - odpowiada Tusk. Ciekawe tylko, o jaką przysługę będzie szło...

    Oczywiście tak może być z każdym z kandydatów, ale zasada jest zawsze taka,
    że ten, który przewodzi stawce, ściąga niemal wszystkich sponsorów. Podstawa
    to kupa szmalu na starcie, później spirala sama się nakręca i kandydat
    wygrywa.
    Tusk zainwestował najwięcej i w chwili obecnej zdobył już taką przewagę, że jak
    mawiają polscy dziennikarze "tylko cud" może mu przeszkodzić w
    zwycięstwie. Wiedział, co robił, kiedy podpisał się na billboardach per
    "prezydent"...
    Podsumowując "człowieka z zasadami", powiedzmy tak: według najostrożniejszych
    wyliczeń pan Donald Tusk wyda na swoją kampanię prezydencką 35 mln zł.
    Przekracza to dopuszczalny limit, określony przez PKW o 23 miliony.

    Co tak naprawdę oznacza owe 35 milionów wydanych na to, byśmy uznali, że
    Donald Tusk jest prezydentem wszystkich Polaków. Tylko tyle, iż za taką kwotę
    950 tysięcy najbiedniejszych dzieci w Polsce dostałyby darmowe wyprawki
    szkolne.

    Marek SZENBORN, Karol KWIATEK
  • nurni 16.06.06, 23:38
    nurni napisał:

    > "Dziennikarze powinni zająć się wyjaśnieniem tej
    > sprawy do końca, nawet jeśli wygląda ona mało wiarygodnie. "


    Na to samo zwraca uwage w swoim blogu Latkowski:

    "Dużo teraz zależy od dziennikarzy, którzy będą chcieli, nie będą się bali,
    przestaną politykować, kierować się swoim sympatiami, i sprawdzą wszystkie
    tropy w tej sprawie. W co niezbyt wierzę. "

    www.latkowski.com/blog/komentarze/lista/id,645

    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • palnick 16.06.06, 23:41
    nurni napisał:

    > nurni napisał:
    >
    > > "Dziennikarze powinni zająć się wyjaśnieniem tej
    > > sprawy do końca, nawet jeśli wygląda ona mało wiarygodnie. "
    >
    >
    > Na to samo zwraca uwage w swoim blogu Latkowski:
    >
    > "Dużo teraz zależy od dziennikarzy, którzy będą chcieli, nie będą się bali,
    > przestaną politykować, kierować się swoim sympatiami, i sprawdzą wszystkie
    > tropy w tej sprawie. W co niezbyt wierzę. "
    -------
    Ja też nie wierzę.
    Wybór nalezy do pismaków. Na razie zdębieli :-)
  • nurni 16.06.06, 23:47
    palnick napisał:
    > Ja też nie wierzę.
    > Wybór nalezy do pismaków. Na razie zdębieli :-)


    Beda juz towarzyszu trzy miesiace od czasu jak :


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38748676&a=38924626

    Moze zechcialby towarzysz wreszcie porzucic mysl o zaprzyjaznieniu sie ze mna.
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 00:19
    pana janke. glowa kurskiego albo glowa po? chyba ma nadzieje na dobra posade
    panstwowa skoro konstruuje takie przeciwstawienie. zupelnie jakby glowa
    kurskiego miala jakiekolwiek znaczenie i jakby taki kurski mogl naprawde
    zniszczyc po. w zasiegu tego bulspaniela to moze jest protasiewicz choc i to
    watpliwe

    w dodatku podoba mi sie pisowski rys jankego `jesli cokolwiek z tego a o czym
    mowi kurski jest na rzeczy to...'. no cokolwiek jest - np tusk byl na
    bilboardach. w sumie zenada panie janke!





    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • nurni 17.06.06, 00:42
    bush_w_wodzie napisał:

    > pana janke. glowa kurskiego albo glowa po? chyba ma nadzieje na dobra posade
    > panstwowa skoro konstruuje takie przeciwstawienie.

    Niechybnie. Co ktorys felieton takie podejrenia dotykaja Ziemkiewicza a
    Rybinski pomawiany byl o slualczosc wobezc Kaczynskich juz tyle razy ze az dziw
    ze po tylu miesiacach nikt jego "staran" jakos nie dostrzegl.


    > zupelnie jakby glowa
    > kurskiego miala jakiekolwiek znaczenie i jakby taki kurski mogl naprawde
    > zniszczyc po. w zasiegu tego bulspaniela to moze jest protasiewicz choc i to
    > watpliwe
    >
    > w dodatku podoba mi sie pisowski rys jankego `jesli cokolwiek z tego a o czym
    > mowi kurski jest na rzeczy to...'. no cokolwiek jest - np tusk byl na
    > bilboardach. w sumie zenada panie janke!


    No dobra. To wezmy na tapete inna sytuacje i innego czlowieka.
    Powiedzmy ze Stefan Niesiolowski (zdolnosc honorowa chyba ok?) stwierdza ze
    sztab wyborczy Lecha Kaczynskiego dopuscil sie przestepstwa bo to czy tamto i
    na owa okolicznosc zawiadamia prokurature co staje sie newsem dnia.

    Scenariusze:

    Okazuje sie ze STefan mial racje - sztab Lecha dopuscil sie przestepstwa i
    nawet sam Lech o tym wiedzial. Jakies papiery na to, podpisy i tak dalej.
    Wynik : Lech jako przestepca jest juz bylym prezydentem. PIS blyskawicznie
    zmienia nazwe (wg metod sld) i tak dalej.

    Drugi scenariusz:

    Okazuje sie ze Stefan bredzil (a to niespodzianka!).
    Bo nic takiego nie mialo miejsca.

    Czy wtedy oznacza to smierc cywilna Niesiolowskiego czy moze smierc calej
    Platformy Obywatelskiej?

    Pytam, bo chcialbym rozszyfrowac perfidna sluzalczosc Igora Janke....


    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • kataryna.kataryna 17.06.06, 00:56
    nurni napisał:


    > No dobra. To wezmy na tapete inna sytuacje i innego czlowieka.
    > Powiedzmy ze Stefan Niesiolowski




    Twoje rozważania można poćwiczyć na Miodowiczu i kwicie Jaruckiej.
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 02:13
    kataryna.kataryna napisała:

    > nurni napisał:
    >
    >
    > > No dobra. To wezmy na tapete inna sytuacje i innego czlowieka.
    > > Powiedzmy ze Stefan Niesiolowski
    >
    >
    > Twoje rozważania można poćwiczyć na Miodowiczu i kwicie Jaruckiej.
    >


    he he. znalazla sie znana od dawna tropicielka podlosci podstepnej jaruckiej.

    juz prawie zapomnialem jak sie razem ekscytowalismy zawilosciami tej sprawy i
    razem pograzalismy cimoszewicza w oparciu m in o to co dzialo sie wokol
    jaruckiej. prawie....


    przypominam tez ze sledztwo w sprawie jaruckiej zostalo wszczete jeszcze za sld
    i trwa juz ponad 8 miesiecy




    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 02:22
    nurni napisał:

    > bush_w_wodzie napisał:
    >
    > > pana janke. glowa kurskiego albo glowa po? chyba ma nadzieje na dobra pos
    > ade
    > > panstwowa skoro konstruuje takie przeciwstawienie.
    >
    > Niechybnie. Co ktorys felieton takie podejrenia dotykaja Ziemkiewicza a
    > Rybinski pomawiany byl o slualczosc wobezc Kaczynskich juz tyle razy ze az
    > dziwze po tylu miesiacach nikt jego "staran" jakos nie dostrzegl.
    >


    no ale janke bije ich obydwu na glowe.

    >
    > > zupelnie jakby glowa
    > > kurskiego miala jakiekolwiek znaczenie i jakby taki kurski mogl naprawde
    > > zniszczyc po. w zasiegu tego bulspaniela to moze jest protasiewicz choc
    > i to
    > > watpliwe
    > >
    > > w dodatku podoba mi sie pisowski rys jankego `jesli cokolwiek z tego a o
    > czym
    > > mowi kurski jest na rzeczy to...'. no cokolwiek jest - np tusk byl na
    > > bilboardach. w sumie zenada panie janke!
    >
    >
    > No dobra. To wezmy na tapete inna sytuacje i innego czlowieka.
    > Powiedzmy ze Stefan Niesiolowski (zdolnosc honorowa chyba ok?) stwierdza ze
    > sztab wyborczy Lecha Kaczynskiego dopuscil sie przestepstwa bo to czy tamto i
    > na owa okolicznosc zawiadamia prokurature co staje sie newsem dnia.
    >
    >


    niesiolowski jest moze wariat ale nie podlec i cynik.

    Scenariusze:
    >
    > Okazuje sie ze STefan mial racje - sztab Lecha dopuscil sie przestepstwa i
    > nawet sam Lech o tym wiedzial. Jakies papiery na to, podpisy i tak dalej.
    > Wynik : Lech jako przestepca jest juz bylym prezydentem. PIS blyskawicznie
    > zmienia nazwe (wg metod sld) i tak dalej.
    >


    e tam. lech ma immunitet pis ma w reku prokurature a stefan w zyciu nie dostanie
    waznych kwitow do reki. przyklad do bani


    > Drugi scenariusz:
    >
    > Okazuje sie ze Stefan bredzil (a to niespodzianka!).
    > Bo nic takiego nie mialo miejsca.
    >
    > Czy wtedy oznacza to smierc cywilna Niesiolowskiego czy moze smierc calej
    > Platformy Obywatelskiej?


    sadzac po kurski i pis - to ani jedno ani drugie



    >
    > Pytam, bo chcialbym rozszyfrowac perfidna sluzalczosc Igora Janke....
    >


    a co tu jest do rozszyfrowania? janke dowartosciowuje - ba! przewartosciowuje
    straszliwie kurskiego kreujac sytuacje pojedynku kurski-po. janke wyolbrzymia
    skutki oskarzen kurskiego dla po. janke usiluje jest stronniczy `jesli cokolwiek
    jest na rzeczy' - a jesli 95% oskarzen kurskiego to wierutne bzdury a pozostale
    5% to mgliste poszlaki? to co? juz wystarczy jankemu by zadac glowy po
    (cokolwiek janke przez ten termin rozumie) i brac strone kurskiego? paradne


    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • nurni 17.06.06, 02:57
    bush_w_wodzie napisał:

    > > Niechybnie. Co ktorys felieton takie podejrenia dotykaja Ziemkiewicza a
    > > Rybinski pomawiany byl o slualczosc wobezc Kaczynskich juz tyle razy ze a
    > z
    > > dziwze po tylu miesiacach nikt jego "staran" jakos nie dostrzegl.
    > >
    >
    >
    > no ale janke bije ich obydwu na glowe.

    Akurat lubie go najmniej - przynajmniej z tych dwoch.
    Powod - mialkosc.

    Wiem ze trudno uwierzyc.


    > niesiolowski jest moze wariat ale nie podlec i cynik.

    No dobra :)

    > > Pytam, bo chcialbym rozszyfrowac perfidna sluzalczosc Igora Janke....
    > >
    >
    >
    > a co tu jest do rozszyfrowania? janke dowartosciowuje - ba! przewartosciowuje
    > straszliwie kurskiego kreujac sytuacje pojedynku kurski-po. janke wyolbrzymia
    > skutki oskarzen kurskiego dla po.

    Zdaje sie ze w demokracjach normalnych - takich na zachod od Odry a nie na
    wschod od Bugu - takie oskarzenie to nie jest jakies male miki. Taki Kohl w
    Niemczech jest dzis emerytem.

    >janke usiluje jest stronniczy `jesli cokolwie
    > k
    > jest na rzeczy' - a jesli 95% oskarzen kurskiego to wierutne bzdury a
    pozostal
    > e
    > 5% to mgliste poszlaki?

    Jakne nie pisze o mglistych poszlakach. Janke pisze b wyraznie (oczywista
    liczac na posade - coz innego mogloby nim kierowac?) o potwierdzeniu chocby
    jakiejs czesci faktow. To jest sprawa z gruntu inna niz jakies zle zawieszone
    choragiewki czy Jaroslaw Kaczynski w roli tenora.


    to co? juz wystarczy jankemu by zadac glowy po
    > (cokolwiek janke przez ten termin rozumie) i brac strone kurskiego? paradne

    Mialki ten felieton Janke. Pelen asekuracji wg mnie. Bardziej dopuszcza skuche
    KUrskiego niz Tuska. Naprawde tak trudno przeczytac?


    --
    Przedsięwzięcie: Wspólnie z Dep. IV spowodować zmianę miejsca pracy TW i jej
    charakteru, co spowoduje wzrost jego możliwości". Jesienią tegoż roku ks.
    Michał Czajkowski zaczyna prowadzić zajęcia na ATK.
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 15:29
    nurni napisał:
    >
    > Akurat lubie go najmniej - przynajmniej z tych dwoch.
    > Powod - mialkosc.
    >
    > Wiem ze trudno uwierzyc.
    >

    wcale nie bo podzielam te ocene

    >
    > Zdaje sie ze w demokracjach normalnych - takich na zachod od Odry a nie na
    > wschod od Bugu - takie oskarzenie to nie jest jakies male miki. Taki Kohl w
    > Niemczech jest dzis emerytem.
    >

    a jego protegowana merkel - kanclerzem federalnym


    > >janke usiluje jest stronniczy `jesli cokolwie
    > > k
    > > jest na rzeczy' - a jesli 95% oskarzen kurskiego to wierutne bzdury a
    > pozostal
    > > e
    > > 5% to mgliste poszlaki?
    >
    > Jakne nie pisze o mglistych poszlakach. Janke pisze b wyraznie (oczywista
    > liczac na posade - coz innego mogloby nim kierowac?) o potwierdzeniu chocby
    > jakiejs czesci faktow.

    moze i o tym chcial napisac - ale zwrot `jesli cos jest na rzeczy' stawia
    znacznie slabsze warunki


    > To jest sprawa z gruntu inna niz jakies zle zawieszone
    > choragiewki czy Jaroslaw Kaczynski w roli tenora.


    sprawa jest z gruntu inna tyle ze na razie istnieje glownie w wyobrazni
    kurskiego i nowaka



    >
    > to co? juz wystarczy jankemu by zadac glowy po
    > > (cokolwiek janke przez ten termin rozumie) i brac strone kurskiego? parad
    > ne
    >
    > Mialki ten felieton Janke. Pelen asekuracji wg mnie. Bardziej dopuszcza skuche
    > KUrskiego niz Tuska. Naprawde tak trudno przeczytac?
    >

    felieton mialki i slaby pod kazdym wzgledem. co do tego nie ma sporu


    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • kataryna.kataryna 16.06.06, 23:23
    zzzyziu napisał:

    > *** Szefowa kampanii Tuska byla Natalia de Barbaro. Natomiast Doc. Bogdan de
    > Barbaro jest czlonkiem organow statutowych Polskiego Towarzystwa
    > Psychiatrycznego, ktore interweniowalo w sprawie kampani PZU "Stop wariatom
    > drogowym".




    A PZU było sponsorem Fundacji Komunikacji Społecznej - organizacji, która razem
    z psychiatrami oprotestowała kampanię "wariatów".

    (tu akurat spisku nie więszę ale jak już robisz listę :))

    Dodajmy do tego jeszcze:
    - na długo przed Kurskim bo jeszcze pół roku temu doniesienie na Tuska złożył
    poseł Nowak,
    - w raporcie Batorego są wzmianki o możliwych interesach bilbordowych,
    - w Ozonie była informacja o tym, że jednemu z kandydatów udało się przekonać
    firmę oraz akcję charytatywną do odstąpienia bilbordów.
  • kataryna.kataryna 16.06.06, 23:31
    Nie wiem czy zaczynacie.
  • elfhelm 16.06.06, 23:34
    To chyba nie ja się powołuję na osoby prowadzące głodówkę przez 4 miesiące.
  • kataryna.kataryna 17.06.06, 01:01
    elfhelm napisał:

    > To chyba nie ja się powołuję na osoby prowadzące głodówkę przez 4 miesiące.




    Chyba się jednak powołujesz skoro linki wrzucasz.

    Ja merytorycznie Nowaka nie rozbieram, wspominam o nim bo to ciekawe, że aferę,
    którą podobno Kurski sobie przed chwilą wyssał z palca już w październiku
    zgłaszał do prokuratury Nowak.
  • elfhelm 17.06.06, 11:16
    > Ja merytorycznie Nowaka nie rozbieram, wspominam o nim bo to ciekawe, że aferę,
    > którą podobno Kurski sobie przed chwilą wyssał z palca już w październiku
    > zgłaszał do prokuratury Nowak.

    I prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.
  • palnick 17.06.06, 11:31
    elfhelm napisał:

    > > Ja merytorycznie Nowaka nie rozbieram, wspominam o nim bo to ciekawe, że
    > aferę,
    > > którą podobno Kurski sobie przed chwilą wyssał z palca już w październiku
    > > zgłaszał do prokuratury Nowak.
    -----
    > I prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.
    -----
    I co z tego?
  • elfhelm 17.06.06, 11:34
    > I co z tego?

    ano nic. Tylko czy teraz zajmie się wszystkimi aferami z "Raportu Nowaka"?
  • palnick 17.06.06, 15:33
    elfhelm napisał:

    > > I co z tego?
    >
    > ano nic. Tylko czy teraz zajmie się wszystkimi aferami z "Raportu Nowaka"?
    -----
    A dlaczego nie?
  • basia.basia 16.06.06, 23:47
    uprawia piractwo polityczne zwane kurszczyzną...
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 00:22
    basia.basia napisała:

    > uprawia piractwo polityczne zwane kurszczyzną...

    to nie jest piractwo polityczne. pirat kojarzy sie szlachetnie i romantycznie.

    a to co robi kur...ski sie nazywalo kiedys paszkwilanctwem i tacy ludzie nie
    mieli zdolnosci honorwej. znaczylo to ze takiemu komus nie podawalo sie reki i
    traktowalo jak powietrze. no ale w iv rp tacy ludzie ciesza sie sympatia i
    zaufaniem malych braci. takie to nastaly czasy rozpanoszonej miernoty


    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • basia.basia 17.06.06, 00:39
    bush_w_wodzie napisał:

    > basia.basia napisała:
    >
    > > uprawia piractwo polityczne zwane kurszczyzną...
    >
    > to nie jest piractwo polityczne. pirat kojarzy sie szlachetnie i romantycznie.

    Masz rację a ja nie zamierzałam komplementować tego typa.

    >
    > a to co robi kur...ski sie nazywalo kiedys paszkwilanctwem i tacy ludzie nie
    > mieli zdolnosci honorwej. znaczylo to ze takiemu komus nie podawalo sie reki i
    > traktowalo jak powietrze.

    Platforma traktuje tego typa tak jak na to zasługuje i on się mści na swój
    wredny, chamski sposób. Mam nadzieję, że to go pogrąży tym razem całkiem.

    no ale w iv rp tacy ludzie ciesza sie sympatia i
    > zaufaniem malych braci. takie to nastaly czasy rozpanoszonej miernoty
    >

    Niestety:(
  • leszek.sopot 17.06.06, 02:38
    bush_w_wodzie napisał:

    > a to co robi kur...ski sie nazywalo kiedys paszkwilanctwem i tacy ludzie nie
    > mieli zdolnosci honorwej. znaczylo to ze takiemu komus nie podawalo sie reki i
    > traktowalo jak powietrze. no ale w iv rp tacy ludzie ciesza sie sympatia i
    > zaufaniem malych braci. takie to nastaly czasy rozpanoszonej miernoty


    Za takimi czasami bushu tęskniłeś i walczyłeś o to ramię w ramię z pisowcami.
    Przecież najgorszymi indywiduami dla ciebie i np. basi zawsze byli uwole.


    --
    Minister Edukacji Roman Giertych: "przy okrągłym stole SB dogadała się z SB,
    żeby oddać władzę SB". Co na to bracia Kaczyńscy - byliście esbekami?
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 15:25
    leszek.sopot napisał:

    >
    > Za takimi czasami bushu tęskniłeś i walczyłeś o to ramię w ramię z pisowcami.
    >


    nieprawda a raczej polprawda. nie walczylem o selektywne uzywanie kwitow
    upartyjnianie panstwa i awans kreatur. styl i jakosc rzadow pis w niczym nie
    roznia sie od stylu i jakosci rzadow zarazy zwanej sld



    > Przecież najgorszymi indywiduami dla ciebie i np. basi zawsze byli uwole.


    nieprawda. ani nie uzywalem slowa `uwol' ani nie uwazalem ludzi uw za kreatury.
    do uw mam mnostwo powaznych zastrzezen ale innego rodzaju niz jestes laskawy mi
    przypisywac


    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • bush_w_wodzie 17.06.06, 00:27
    "Jeśli to by była prawda, to na pewno dokumenty są zniszczone"

    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • haen1950 17.06.06, 01:50
    Czepiły się córy rewolucji "rewelacji Kurskiego" jak pijany płotu. A tu płotek
    spróchnaiały, Jaruś go pracowicie wczesniej obsikiwał. Leżą pisiorki i płaczą
    razem z płotem.
    Sądzę, że to nie koniec, lojalki Jarusia to dopiero poczatek wiedzy o tym
    ciężkim przypadku rewolucjonisty co się zowie. Nie widać na horyzoncie drugiego
    Berii do pisania tej zasłużonej biografii. Tamten też latał z rewolwerem po
    bankach. O tempores, o mores!
  • palnick 17.06.06, 07:46
    można by ostro przepytać. W końcu to pełnomocnik finansowy sztabu Tuska.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.