Dodaj do ulubionych

Polska wieś hamulcowym gospodarki

19.06.06, 20:56
www.tvbiznes.wp.pl/kat,25205,wid,8356782,wiadomosc.html?rfbawp=1150742830.796&ticaid=11d0c

-i nie tylko gospodarki bo takze hamuje ona przemiany obyczajowe..jest
siedliskiem obskurantyzmu wsteczniactwa hołuje klerykałom populistom i
nacjonalistom i przekazuje swe zacofane wzorce swoim dzieciom i wnukom, te
jadą potem do miast i te zacofane poglądy lansują w miastach atakują przede
wszystkim swiat ludzi pracy najemnej co ma potem przełożenie np w wynikach
wyborów ale nie tylko czesto tez dochodzi z ich powodu do różnego rodez
konfliktów czy to sąsiedzkich czy szkolnych..jest to widoczne szcególnie w
miastach Polski wschodniej centrtalnej i południowej..nawet w Warszawie są
dzielice opanowane w jakiejś tam mierze przez ciemnogród (Praga Północ
Targówek, Wola )choć o Warszawę to ja akurat jestem spokojny wiem że da sobie
rade z migracją ciemnogrodzian ..to samo trójmiasto i miasta ziem odzyskanych
gorzej z innymi miastami dawnego zaboru rosyjskiego o kongresówce już nie
mówiąc...kluczem do sukcesu Polski postepowej i liberalnej lezy w zniszceniu
tradycyjnej struktury wsi polskiej i przede wszystkim w zmniejszeniu odsetka
ludności mieszkajacej na wsiach bo to jest jak już wspomniałem siedlisko
wylęgarbnia wstecznych idei co powoduje wstrzymaniem wszelkiego rozwoju na
terenach wiejskich a co tez sie przekłada na niekorzystny wynik gospodarczy
(i nie tylko)w skali ogólnopolskiej
Edytor zaawansowany
  • sierzant_nowak 19.06.06, 21:12
    rolnictwo zatrudnia 16% sily roboczej i wytwarza 3% PKB...

    --
    hymn RP by J. Kaczynski: "co nam obca przemoc wzieła szablom ooodbierzemy. Marsz, marsz, Dombroski! Z ziemi polskiej do wolski!"
  • gniewko_syn_ryba 19.06.06, 22:58
    Wsie zamienić na miasta, pola zalesić, a wsioków spalić w piecach chlebowych
    ;))))))))))))))))))))))))))))))))
  • sierzant_nowak 19.06.06, 23:14


    --
    hymn RP by J. Kaczynski: "co nam obca przemoc wzieła szablom ooodbierzemy. Marsz, marsz, Dombroski! Z ziemi polskiej do wolski!"
  • gniewko_syn_ryba 19.06.06, 23:40
    W tym przypadku, to była raczej speleologia, a nie wspinaczka... ;))) Tak durne
    teksty można czasem usłyszeć jak się ogląda stare kroniki filmowe z lat 50-ych
    na KinoPolska...
  • gniewko_syn_ryba 19.06.06, 23:01
    Przepisałeś to z jakiegoś referatu n.t. walki z kułactwem ?... ;)))
  • aron2004 19.06.06, 23:17
    Polska wieś produkuje normalne mięso a nie wymiociny z marketu. Pewnie żresz
    tylko mortadelę z Tesco a nie jadłeś kiełbasy z prawdziwej wiejskiej świni
    tuczonej naturalnie. To widać.

    I dlatego PKB jest mniejszy. Ale dzięki polskiej wsi nie muszę jeść wymiocin z
    marketów zwanych "wędlinami".
  • aron2004 19.06.06, 23:23
    nie wiem czy ten co twierdzi, że wieś ma mały PKB pił kiedykolwiek mleko od
    krowy wiejskiej która je normalnie trawę czy pije tylko wodę z jakimiś
    syfiastymi proszkami zwaną w markecie dumnie "mlekiem".

    Pewnie, lepiej żreć rzygowiny z marketu zwane "żywnością". Ale za to PKB będzie
    ŁOGROMNY!!!
  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:26
    Wolisz:
    1. Kraj z "prawdziwą" żywnością, ale 20% bezrobociem i średnią pensją na rękę 900 PLN (a więc mało kogo na tą żywność stać).
    2. Kraj z bezrobociem 3-5%, średnią pensją 3000 PLN na rękę i kiełbaskami z hipermarketu które jednak każdy może sobie kupić.

    Wybieraj.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:27
    Ponadto mały udział rolników (procentowo) w zatrudnieniu nie musi oznaczać słabej jakości pożywienia.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 19.06.06, 23:28
    wielki_czarownik napisał:

    > Ponadto mały udział rolników (procentowo) w zatrudnieniu nie musi oznaczać
    słab ej jakości pożywienia.

    czyli rozumiem, że wędliny np. w Wielkiej Brytanii są lepsze niż w Polsce?
  • aron2004 19.06.06, 23:31
    ja osobiście wolę zarabiać 3000 pln tak jak teraz i jeść normalną wędlinę, pić
    mleko od krowy która je trawę a nie jakieś syfne mieszanki. Przecież
    rozkułaczenie siłą polskiej wsi nie przyniosłoby od razu jakiegoś kosmicznego
    wzrostu płac w pozostałych sektorach gospodarki.

    Przykład : Czechy. Tam rolników jest o wiele mniej niż u nas, a średnia pensja
    jest wyższa dosłownie minimalnie od polskiej.

    W Czechach ( może poza przedmieściami Pragi) jest bardzo mało np. nowych domów.
    Widocznie im bardziej rolniczy kraj, tym więcej nowych domów.
  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:46
    aron2004 napisał:

    > ja osobiście wolę zarabiać 3000 pln tak jak teraz i jeść normalną wędlinę, pić
    > mleko od krowy która je trawę a nie jakieś syfne mieszanki.

    Ale niestety niewielu ludzi w Polsce zarabia 3000. Większość dostaje poniżej 1000. Jak przeciętna pensja będzie wynosić 3000 to Ty zarobisz 9000 i będziesz mógł kupować zdrową żywność z gospodarstwa biodynamicznego.

    Przecież
    > rozkułaczenie siłą polskiej wsi nie przyniosłoby od razu jakiegoś kosmicznego
    > wzrostu płac w pozostałych sektorach gospodarki.

    Nic na siłę i nic od razu.

    >
    > Przykład : Czechy. Tam rolników jest o wiele mniej niż u nas, a średnia pensja
    > jest wyższa dosłownie minimalnie od polskiej.

    Tak minimalnie to nie. Już przegonili pierwsze państwo starej UE. Płaca minimalna w Czechach to ~7700 Koron czyli prawie tyle co nasza realna średnia krajowa.

    >
    > W Czechach ( może poza przedmieściami Pragi) jest bardzo mało np. nowych domów.
    >
    > Widocznie im bardziej rolniczy kraj, tym więcej nowych domów.

    U nas jest więcej domów, bo nasze potrzeby mieszkaniowe nie są jeszcze zaspokojone.


    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 19.06.06, 23:53
    wielki_czarownik napisał:


    > Ale niestety niewielu ludzi w Polsce zarabia 3000. Większość dostaje poniżej
    10 00.

    Skąd wiesz?

    > Jak przeciętna pensja będzie wynosić 3000 to Ty zarobisz 9000 i będziesz mó
    gł kupować zdrową żywność z gospodarstwa biodynamicznego.

    tak na pewno. W markecie :-)))
    Przykre, ale czego jak czego to ja w markecie mięsa nie kupię, nawet jak będzie
    z gospodarstwa hipersuperduperbiodynamicznego.

    Weź mnie nie rozśmieszaj. Jak zlikwidujemy w Polsce 90% rolników to będę
    zarabiał 9000 zł? Czyli pewnie w Czechach, gdzie rolników jest bardzo mało to
    przeciętna pensja ile wynosi? 5000 zł? Albo na Słowacji? Węgrzech?



    > Nic na siłę i nic od razu.

    Ano właśnie. Czyli rozkułaczamy rolników, a pensje od razu nie rosną. Zarabiamy
    ile zarabialiśmy, za to możemy jeść "wędliny" z marketu po 10 zł za kg. Super,
    nie powiem.


    > Tak minimalnie to nie. Już przegonili pierwsze państwo starej UE. Płaca
    minimal na w Czechach to ~7700 Koron czyli prawie tyle co nasza realna średnia
    krajowa.

    Bzdura. Średnia pensja w Czechach to coś koło 2200 zł netto ( u nas około 1900
    zł netto).
    Skąd wiesz jaka jest REALNA średnia krajowa w Czechach? Może większość Czechów
    zarabia mniej niż 1000 zł netto?
    Sądząc po samochodach jakimi jeżdżą Czesi jest to dość prawdopodobne.



    > U nas jest więcej domów, bo nasze potrzeby mieszkaniowe nie są jeszcze
    zaspokojone.

    Tak też myślałem. Czyli np. w byłych PGRach potrzeby mieszkaniowe są
    zaspokojone i nowych domów nie ma. No po prostu super.
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:01
    aron2004 napisał:


    > Skąd wiesz?
    >

    Ponieważ mój wyuczony na studiach zawód zawód między innymi tego dotyczy.

    >
    > tak na pewno. W markecie :-)))

    A czemu w markecie? Masz 9000 to stać Cię na auto. Jedziesz do rolnika i kupujesz co chcesz - ja tak robię.

    > Przykre, ale czego jak czego to ja w markecie mięsa nie kupię, nawet jak będzie
    >
    > z gospodarstwa hipersuperduperbiodynamicznego.

    A czy jest przymus kupowania w hipermarkecie pod groźbą pistoletu?

    >
    > Weź mnie nie rozśmieszaj. Jak zlikwidujemy w Polsce 90% rolników to będę
    > zarabiał 9000 zł? Czyli pewnie w Czechach, gdzie rolników jest bardzo mało to
    > przeciętna pensja ile wynosi? 5000 zł? Albo na Słowacji? Węgrzech?
    >

    Nie. Ale jeżeli nie zmniejszymy zatrudnienia w rolnictwie i nie zwiększymy jego wydajności to nie będziesz zarabiał nawet nie tyle 9000 co 6000 PLN.


    > Ano właśnie. Czyli rozkułaczamy rolników, a pensje od razu nie rosną.

    Nie rozkułaczamy a modernizujemy i przenosimy do innych gałęzi gospodarki. Jak Ci się zegarek nie podoba, to nie musisz sobie ręki obcinać!

    Zarabiamy
    >
    > ile zarabialiśmy, za to możemy jeść "wędliny" z marketu po 10 zł za kg. Super,
    > nie powiem.
    >

    Zarabiamy tyle, żeby Polak nie musiał wydawać ~50-60% zarobków na jedzenie.

    >
    > Bzdura. Średnia pensja w Czechach to coś koło 2200 zł netto ( u nas około 1900
    > zł netto).

    Owszem, ale w 2003. Teraz dobija do 3000 netto, a obciążenia fiskalne są tam mniejsze niż u nas przez co na rękę mają więcej niż Polacy.

    > Skąd wiesz jaka jest REALNA średnia krajowa w Czechach? Może większość Czechów
    > zarabia mniej niż 1000 zł netto?

    Płaca minimalna w Czechach to ponad 800 PLN.

    > Sądząc po samochodach jakimi jeżdżą Czesi jest to dość prawdopodobne.
    >

    Czesi to oszczędny naród. Zresztą w porównaniu do 2004 czeskie drogi zmieniły się nie do poznania.

    >
    > Tak też myślałem. Czyli np. w byłych PGRach potrzeby mieszkaniowe są
    > zaspokojone i nowych domów nie ma. No po prostu super.

    Nie. Po prostu tych ludzi nie stać na lepsze domy.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • aron2004 20.06.06, 00:09
    wielki_czarownik napisał:


    > Ponieważ mój wyuczony na studiach zawód zawód między innymi tego dotyczy.

    I ten wyuczony na studiach zawód każe ci jeść "wędliny" z marketu? Współczuję.


    > A czemu w markecie? Masz 9000 to stać Cię na auto.

    Ciekawe? Nadal twierdzi, że po likwidacji 90% rolników w POlsce pensja
    wzrosłaby mi trzykrotnie?

    <> Jedziesz do rolnika i kupuje
    > sz co chcesz - ja tak robię.

    A dlaczego tak robisz? Przecież kupując u rolnika na wsi wspomagasz
    nieefektywne gospodarstwa rolne. Powinieneś kupować w markecie.



    > A czy jest przymus kupowania w hipermarkecie pod groźbą pistoletu?

    Jak zlikwidujemy małe gospoddarstwa rolne to będzie.


    > Nie. Ale jeżeli nie zmniejszymy zatrudnienia w rolnictwie i nie zwiększymy
    jego wydajności to nie będziesz zarabiał nawet nie tyle 9000 co 6000 PLN.

    Czyli ile będę zarabiał mniej od Czecha? 100 zł?



    > Nie rozkułaczamy a modernizujemy i przenosimy do innych gałęzi gospodarki.
    Jak Ci się zegarek nie podoba, to nie musisz sobie ręki obcinać!

    jak chcesz przenieść ludzi do innych dziedzin gospodarki, skoro masz bezrobocie?
    To właśnie moim zdaniem powinno się przenosić bezrobotnych na wieś, niech sadzą
    ziemniaki. Dobry był pomysł Leppera w tym temacie.


    > Zarabiamy tyle, żeby Polak nie musiał wydawać ~50-60% zarobków na jedzenie.

    Lepiej wydać na jedzenie, niż np. na narkotyki, "markowe" ciuchy, itp. jak to
    jest często w cywilizowanych krajach.

    > Owszem, ale w 2003. Teraz dobija do 3000 netto, a obciążenia fiskalne są tam
    mn iejsze niż u nas przez co na rękę mają więcej niż Polacy.

    Czyli jak mają średnią 3000 netto, to znaczy że większość Czechów zarabia mniej
    niż 1500 zł netto.
    Czy dla 500 zł miesięcznie warto pozbawiać się normalnej żywności i żreć
    świństwa z marketów?


    > Płaca minimalna w Czechach to ponad 800 PLN.

    A u nas 700. Niewielka różnica.


    > Czesi to oszczędny naród.

    Bez przesady. Ponoć lubią hazard.

    > Zresztą w porównaniu do 2004 czeskie drogi zmieniły s ię nie do poznania.

    Na lepsze czy gorsze?


    > Nie. Po prostu tych ludzi nie stać na lepsze domy.

    Czechów bogaczy nie stać na lepsze domy?
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:23
    aron2004 napisał:

    > I ten wyuczony na studiach zawód każe ci jeść "wędliny" z marketu? Współczuję.
    >

    Nie. To mój wybór, aczkolwiek czasami kupuję rzeczy prosto od rolnika.


    > Ciekawe? Nadal twierdzi, że po likwidacji 90% rolników w POlsce pensja
    > wzrosłaby mi trzykrotnie?

    Twierdzę, że BEZ zmniejszenia zatrudnienia w rolnictwie do 2-4% Twoja pensja nie wzrośnie do europejskiego poziomu. Zaś SAMO zmniejszenie zatrudnienia w rolnictwie nic nie da. To jest jeden z elementów całego systemu.

    >
    > A dlaczego tak robisz? Przecież kupując u rolnika na wsi wspomagasz
    > nieefektywne gospodarstwa rolne. Powinieneś kupować w markecie.
    >

    Ponieważ w przeciwieństwie do 90% ludzi siedzących w 1 progu podatkowym mnie stać na to, aby wybierać.

    > Jak zlikwidujemy małe gospoddarstwa rolne to będzie.
    >

    Czy mamy zlikwidować wszystkie, co do jednego?


    > Czyli ile będę zarabiał mniej od Czecha? 100 zł?
    >

    Nie wiem. Mam na kalkulatorze wyliczyć?


    >
    > jak chcesz przenieść ludzi do innych dziedzin gospodarki, skoro masz bezrobocie
    > ?

    A pomyślałeś skąd ono się bierze? Wysokie koszty pracy które są spowodowane koniecznością utrzymywania ogromnej administracji a także nierentownych gałęzi przemysłu (rolnictwo, górnictwo, PKP, hutnictwo...) oraz złe prawo.

    > To właśnie moim zdaniem powinno się przenosić bezrobotnych na wieś, niech sadzą
    >
    > ziemniaki. Dobry był pomysł Leppera w tym temacie.

    I cofnąć się do XIV wieku? Na zachodzie już w XV wieku ludzie zauważyli, że rolnictwo to przeżytek. Brakuje Ci podstawowej wiedzy ekonomicznej, którą zastępujesz uczuciową i irracjonalną ideologią.


    > Lepiej wydać na jedzenie, niż np. na narkotyki, "markowe" ciuchy, itp. jak to
    > jest często w cywilizowanych krajach.

    Według mnie tak. Nie na narkotyki, ale na ciuchy, auta, telewizory. Nie każdy uważa za najważniejszą rzecz w życiu dobrze zjeść.


    > Czyli jak mają średnią 3000 netto, to znaczy że większość Czechów zarabia mniej
    >
    > niż 1500 zł netto.

    Dlaczego uważasz, że ich obciążenia fiskalne są takie same jak nasze?

    > Czy dla 500 zł miesięcznie warto pozbawiać się normalnej żywności i żreć
    > świństwa z marketów?
    >

    Według mnie tak. Bo 500 PLN w kieszeni da mi możliwość wyboru - kupię kawior i pęto dobrej kiełbasy albo zatankuję do pełna i pojadę na wycieczkę.

    > A u nas 700. Niewielka różnica.
    >

    Przepraszam zerknąłem na kursy walut. 7760 Koron to ponad 1040 PLN. Różnica ponad 300 PLN. Mało?

    >
    > Bez przesady. Ponoć lubią hazard.
    >

    Więc już wiesz gdzie tracą auta.

    >
    > Na lepsze czy gorsze?
    >

    Jako miłośnik klasycznej motoryzacji powiem, że na gorsze. Nie widziałem już ani jednej starej Tatry za to same Golfy, Astry...


    > Czechów bogaczy nie stać na lepsze domy?

    Tych z PGR.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 20.06.06, 00:34
    wielki_czarownik napisał:


    > Nie. To mój wybór,

    czyli jednak masz wybór?

    > aczkolwiek czasami kupuję rzeczy prosto od rolnika.

    po co? wspomagasz w ten sposób Giertycha i Leppera.


    > Twierdzę, że BEZ zmniejszenia zatrudnienia w rolnictwie do 2-4% Twoja pensja
    ni e wzrośnie do europejskiego poziomu.

    I tak nie wzrośnie za mojego życia, podobnie jak pensja przeciętnego Czecha.
    Mogę z tym żyć, naprawdę.

    > Zaś SAMO zmniejszenie zatrudnienia w rolni
    > ctwie nic nie da. To jest jeden z elementów całego systemu.

    No to może najpierw wprowadż inne elementy systemu, a rozkułaczanie zostaw na
    później.

    > Ponieważ w przeciwieństwie do 90% ludzi siedzących w 1 progu podatkowym mnie
    st ać na to, aby wybierać.

    A oni nie mogą wybierać?
    Toż mają "wędlinę" w markecie po 6 zł/kg.


    > Czy mamy zlikwidować wszystkie, co do jednego?

    A nie? Zostawisz choć jednego kułaka, to ci zniszczy postęp i nowoczesność.


    > Nie wiem. Mam na kalkulatorze wyliczyć?

    To wiesz czy nie wiesz? Bo niedawno twierdziłeś, że pensja mi wzrośnie 3-
    krotnie.


    > A pomyślałeś skąd ono się bierze? Wysokie koszty pracy które są spowodowane
    kon iecznością utrzymywania ogromnej administracji a także nierentownych gałęzi
    prz emysłu (rolnictwo, górnictwo, PKP, hutnictwo...) oraz złe prawo.

    Rolnictwo jest w Polsce SUPERRENTOWNE w porównaniu np. z rolnictwem na
    Zachodzie Europy. Wystarczy porównać ilość dopłat. No i za mniejszą dopłatę
    mamy lepszą żywność.

    Górnictwo powoli wychodzi na prostą. PKP - zgadzam się - syf nieziemski i jak
    najbardziej do likwidacji. Hutnictwo chyba już w większości jest prywatne.


    > I cofnąć się do XIV wieku? Na zachodzie już w XV wieku ludzie zauważyli, że
    rol nictwo to przeżytek. Brakuje Ci podstawowej wiedzy ekonomicznej, którą
    zastępuj esz uczuciową i irracjonalną ideologią.

    Lepiej, żeby człowiek uprawiał ziemię niż ma siedzieć na bezrobociu w mieście.
    To się nazywa "Resocjalizacjia przez pracę".
    Skoro cywilizowane kraje uważają rolnictwo za przeżytek TO PO CO DO NIEGO
    DOPŁACAJĄ KILKAKROTNIE WIĘCEJ NIŻ POLSKA???


    > Według mnie tak. Nie na narkotyki, ale na ciuchy, auta, telewizory. Nie każdy
    u waża za najważniejszą rzecz w życiu dobrze zjeść.

    To niech producenci ciuchów, aut i telewizorów OBNIŻĄ CENY. Wtedy ludzie będą
    kupować ich produkty, bez konieczności rozkułaczania.


    > Dlaczego uważasz, że ich obciążenia fiskalne są takie same jak nasze?

    Są podobne.


    > Według mnie tak. Bo 500 PLN w kieszeni da mi możliwość wyboru - kupię kawior
    i pęto dobrej kiełbasy albo zatankuję do pełna i pojadę na wycieczkę.

    Zaapeluj o obniżenie cen kawioru i benzyny. Dlaczego chcesz obniżać ceny
    żywności?


    > Przepraszam zerknąłem na kursy walut. 7760 Koron to ponad 1040 PLN. Różnica
    pon ad 300 PLN. Mało?

    Ja za 300 zł nie zmusiłbym się do jedzenia "wędliny" z marketu


    > Jako miłośnik klasycznej motoryzacji powiem, że na gorsze. Nie widziałem już
    an i jednej starej Tatry za to same Golfy, Astry...

    Same nowe? Bo ja widziałem masę starych syfiastych Favoritek i tym podobnych
    wynalazków.


    > Tych z PGR.

    A może ich potrzeby mieszkaniowe są zaspokojone.

  • wielki_czarownik 20.06.06, 10:50
    aron2004 napisał:

    >
    > czyli jednak masz wybór?
    >

    Albowiem żyję na poziomie wyższym od większości społeczeństwa. 90% Polaków siedzi w pierwszym progu PIT!


    > po co? wspomagasz w ten sposób Giertycha i Leppera.
    >

    Albowiem są to moje pieniądze i robię z nimi co chcę.

    >
    > I tak nie wzrośnie za mojego życia, podobnie jak pensja przeciętnego Czecha.
    > Mogę z tym żyć, naprawdę.
    >

    Ale ja nie mogę, bo jestem młody i nie chcę żyć w średniowiecznym skansenie. Irlandia w ciągu 30 lat z jednego z najbiedniejszych stała się jednym z najbogatszych krajów świata. Polska też może. Czechy w ciągu 17 lat dogoniły UE. Polska też może.


    > No to może najpierw wprowadż inne elementy systemu, a rozkułaczanie zostaw na
    > później.
    >

    Nie da się. Bez likwidacji takiej kuli u nogi jaką jest rolnictwo nie obniżymy kosztów pracy a więc nie zmniejszymy bezrobocia i nie zwiększymy rentowności gospodarki.

    >
    > A oni nie mogą wybierać?
    > Toż mają "wędlinę" w markecie po 6 zł/kg.


    I tylko na to ich stać. Myślisz, że jak ktoś zarabia 900 PLN to kupuje kiełbaskę po 24 PLN za kilogram?


    > A nie? Zostawisz choć jednego kułaka, to ci zniszczy postęp i nowoczesność.
    >

    Oczywiście, że nie. Część małych gospodarstw zostanie (o ile będzie popyt na ich produkty). A jak nie zostanie, to będziemy importować żywność.
    >
    > To wiesz czy nie wiesz? Bo niedawno twierdziłeś, że pensja mi wzrośnie 3-
    > krotnie.
    >

    Pensja wzrośnie do europejskiego poziomu. Ale czy to będzie 279% czy 382% tego nie jestem w stanie powiedzieć.


    >
    > Rolnictwo jest w Polsce SUPERRENTOWNE w porównaniu np. z rolnictwem na
    > Zachodzie Europy. Wystarczy porównać ilość dopłat. No i za mniejszą dopłatę
    > mamy lepszą żywność.

    Jak sam napisałeś W PORÓWNANIU. Ale rolnictwo z definicji jest nierentowne - bo po co dopłaty, skoro niby jest zyskowne? Rolnictwo to gałąź gospodarki pracochłonna, czasochłonna, areochłonna i energochłonna.
    Co przynosi więcej zysków? 100 ha buraków czy fabryka komputerów o powierzchni 10 ha?

    >
    > Górnictwo powoli wychodzi na prostą.

    Nie wyjdzie. Wychodzi na prostą od 17 lat i ciągle jest g@wno do którego dokładamy milardy, bo górnicy przyjeżdżają do Warszawy i wywołują zamieszki.

    PKP - zgadzam się - syf nieziemski i jak
    > najbardziej do likwidacji.

    No widzisz.

    > Hutnictwo chyba już w większości jest prywatne.
    >

    Jeszcze nie. Do tego dołącz stocznie, zbrojeniówkę i niemal cały przemysł ciężki.

    >
    > Lepiej, żeby człowiek uprawiał ziemię niż ma siedzieć na bezrobociu w mieście.

    A nie rozumiesz, że bezrobocie to po części wynik dużego udziału rolnictwa w zatrudnieniu?

    > To się nazywa "Resocjalizacjia przez pracę".
    > Skoro cywilizowane kraje uważają rolnictwo za przeżytek TO PO CO DO NIEGO
    > DOPŁACAJĄ KILKAKROTNIE WIĘCEJ NIŻ POLSKA???

    No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. PO CO DOPŁACAJĄ, SKORO TO TAKA SUPER SPRAWA? Dopłacają, bo jest to gałąź nierentowna, która bez wsparcia publicznego by upadła.

    > To niech producenci ciuchów, aut i telewizorów OBNIŻĄ CENY. Wtedy ludzie będą
    > kupować ich produkty, bez konieczności rozkułaczania.

    Niestety nie za bardzo mogą obniżyć. Zauważ, że auta są banalnie tane np. w USA, ale tam rolników jest bodajże 0.5%. Nie trzeba tyle pompować w nierentowne gałęzie przemysłu (mimo, iż dopłaty też są) to i podatki są niższe, bezrobocie mniejsze i to się odbija na cenach.

    > Są podobne.
    >

    Niestety nie. Żyjemy w kraju o jednym z najwyższych procentowo obciążeń fiskalnych. Około 75-80% Twoich pieniędzy wraca do budżetu (PIT, ZUS, VAT, kacyza...)


    > Zaapeluj o obniżenie cen kawioru i benzyny. Dlaczego chcesz obniżać ceny
    > żywności?
    >

    Człowieku zrozum, że koszty benzyny są wysokie z powodu podatków. A te są wysokie, bo z czegoś trzeba dopłacać do górnictwa, rolnictwa, administracji, pomocy społecznej, etc.

    >
    > Ja za 300 zł nie zmusiłbym się do jedzenia "wędliny" z marketu
    >

    A ja taką jem i jestem szczęśliwy. Czemu myślisz, że każdy ma takie same potrzeby co Ty?

    >
    > Same nowe? Bo ja widziałem masę starych syfiastych Favoritek i tym podobnych
    > wynalazków.
    >

    Nie nowe. Tak ciut lepsze niż u nas. Favoritek tyle co u nas Polonezów.


    > A może ich potrzeby mieszkaniowe są zaspokojone.
    >

    7 osób w 2 pokojach to zaspokojone potrzeby?

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • aron2004 20.06.06, 16:06
    wielki_czarownik napisał:


    > Albowiem żyję na poziomie wyższym od większości społeczeństwa. 90% Polaków
    sied zi w pierwszym progu PIT!

    Czyli rozumiem, że ci co zarabiają poniżej średniej krajowej mają zakaz wstępu
    do marketów?


    > Albowiem są to moje pieniądze i robię z nimi co chcę.

    No to dobrze, że wspomagasz Giertycha.



    > Ale ja nie mogę, bo jestem młody i nie chcę żyć w średniowiecznym skansenie.

    To się wyprowadź.

    > Ir landia w ciągu 30 lat z jednego z najbiedniejszych stała się jednym z
    najbogats zych krajów świata. Polska też może.

    Irlandia rozwijała się w czasach, gdy gospodarki innych krajów UE były w
    lepszym stanie ( np. Francji czy Niemiec). Poza tym była tania ropa itp.


    >Czechy w ciągu 17 lat dogoniły UE. Polska
    > też może.

    Polska też już prawie dogoniła UE. Skoro Czechy, gdzie pensja minimalna to 1000
    zł dogoniły UE, to można powiedzieć, że Polska z pensją minimalną w okolicach
    700 zł dogoni UE za 2-3 lata.


    > Nie da się. Bez likwidacji takiej kuli u nogi jaką jest rolnictwo nie
    obniżymy kosztów pracy a więc nie zmniejszymy bezrobocia i nie zwiększymy
    rentowności go spodarki.

    Przecież mamy niższe koszty pracy niż w Czechach. W Czechach są wyższe pensje =
    wyższe koszty pracy.
    Kulą u nogi to jest moim zdaniem PKP a nie rolnictwo. Rolnictwo napędza polską
    gospodarkę.


    > I tylko na to ich stać. Myślisz, że jak ktoś zarabia 900 PLN to kupuje
    kiełbask ę po 24 PLN za kilogram?

    Jak nie pali i nie pije to go stać.


    > Oczywiście, że nie. Część małych gospodarstw zostanie (o ile będzie popyt na
    ic h produkty).

    Jaka część?

    >A jak nie zostanie, to będziemy importować żywność.

    Czyli będziemy kupować to czego świnie nie chciały jeść w innych krajach?


    > Pensja wzrośnie do europejskiego poziomu.

    Tak jak i w Czechach wzrosła. Minimalna pensja 1000 zł w Czechach to faktycznie
    europejski poziom.

    >Czy to będzie 279% czy 382% tego
    > nie jestem w stanie powiedzieć.

    Naprawdę? Ja myślałem że tak dobry ekonomista to wszystko przewidzi i
    przedstawisz mi dokładne wyliczenia, jak to strasznie wzrośnie mi pensja po
    likwidacji rolnictwa.



    > Jak sam napisałeś W PORÓWNANIU. Ale rolnictwo z definicji jest nierentowne -
    bo po co dopłaty, skoro niby jest zyskowne?

    W Nowej Zelandii rolnictwo jest zyskowne. U nas też by było, gdyby nie dopłaty
    w UE.


    >Rolnictwo to gałąź gospodarki pracoch
    > łonna, czasochłonna, areochłonna i energochłonna.

    za to produkcja samochodów czy prezerwatyw nie wymaga ani czasu, ani pracy, ani
    energii.

    > Co przynosi więcej zysków? 100 ha buraków czy fabryka komputerów o
    powierzchni 10 ha?

    To zależy od koniunktury na buraki i na komputery.



    > Nie wyjdzie. Wychodzi na prostą od 17 lat i ciągle jest g@wno do którego
    dokład amy milardy, bo górnicy przyjeżdżają do Warszawy i wywołują zamieszki.

    W tym roku kopalnie osiągęły zyski. A taka Bogdanka ma zyski od lat.


    > No widzisz.

    Widzę. Ale rolnictwo jest w o wiele lepszym stanie niż PKP i zapewnia dobre
    usługi. PKP za często dość wysokie ceny zapewnia śmierdzące pociągi. Rolnictwo
    zapewnia całkiem dobrą żywność w porównaniu z innymi krajami za niskie ceny.


    > Jeszcze nie. Do tego dołącz stocznie, zbrojeniówkę i niemal cały przemysł
    ciężk i.

    Zbrojeniówka i stocznie też mają zyski, z małymi wyjątkami.


    > A nie rozumiesz, że bezrobocie to po części wynik dużego udziału rolnictwa w
    zatrudnieniu?

    Bzdura. Właśnie dzięki rolnictwu jest niższe bezrobocie, bo człowiek zwolniony
    z pracy zajmuje się rolnictwem. Ono wchłania bezrobotnych, za co mu cześć i
    chwała.
    Lepiej niech człowiek uprawia ziemię, niż miałby siedzieć na zasiłku.



    > No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. PO CO DOPŁACAJĄ, SKORO TO TAKA
    SUPER SPRAWA? Dopłacają, bo jest to gałąź nierentowna, która bez wsparcia
    publicznego by upadła.

    Nie upadłaby. W Nowej Zelandii rolnictwo jest dochodowe. W Polsce też by było,
    gdyby nie nieuczciwa konkurencja dotowanej żywności z UE.
    Zresztą rząd np. niemiecki dotuje cichaczem też takie firmy jak Mercedes
    Volkswagen itp.



    > Niestety nie za bardzo mogą obniżyć.

    Dlaczego nie? Rolnicy mogą obniżyć ceny, a producenci innych towarów nie?
    Pewnie za czasów modemowych też twierdziłeś że wysokie ceny internetu to wina
    rolników.

    > Zauważ, że auta są banalnie tane np. w USA
    > , ale tam rolników jest bodajże 0.5%.

    Ale np. w Szwecji nowe auta są droższe niż w Polsce, a rolników tam też jest
    mało.

    > Nie trzeba tyle pompować w nierentowne ga
    > łęzie przemysłu (mimo, iż dopłaty też są) to i podatki są niższe, bezrobocie
    mn iejsze i to się odbija na cenach.

    Rolnictwo jest rentowne, przy uwzględnieniu ile daje państwu - choćby dlatego
    że na wsi jest niższa przestępczość.


    > Niestety nie. Żyjemy w kraju o jednym z najwyższych procentowo obciążeń
    fiskaln
    > ych. Około 75-80% Twoich pieniędzy wraca do budżetu (PIT, ZUS, VAT, kacyza...)

    A w Czechach powiedzmy 50%.
    Czyli :
    Polak zarabia 1000 zł plus 1000 zł koszty pracy daje 2000 zł.
    Czech zarabia 1500 zł plus 700 zł koszty pracy daje 2200 zł.
    No i gdzie są niższe koszty pracy?


    > Człowieku zrozum, że koszty benzyny są wysokie z powodu podatków.

    NIe tylko. Są też marże np. Orlenowskie. Zaapeluj do Orlenu, żeby obniżył sobie
    marżę.

    > A te są wysok
    > ie, bo z czegoś trzeba dopłacać do górnictwa, rolnictwa, administracji,
    pomocy społecznej, etc.

    Do rolnictwa dopłacamy tyle co nic. Wolę dopłacać do rolnika niż do
    pierdzistołka w urzędzie.
    A rolnicy dzięki temu że mają własną żywność ograniczają koszty pomocy
    społecznej. W mieście pomoc społeczna musi dać człowiekowi na jedzenie, dać mu
    mieszkanie itp. Rolnik jedzenie ma swoje, dom sobie sam buduje. I koszty są
    mniejsze.



    > A ja taką jem i jestem szczęśliwy. Czemu myślisz, że każdy ma takie same
    potrze by co Ty?

    to ty tak myślisz. Starałeś się mnie przekonać, że jak będę żarł wędlinę z
    marketu naszpikowaną hormonami i mytą ludwikiem to będę zarabiał 9000 zł.
    Jeżeli ktoś zamiast kupować żywność zdrową woli jeść syf z marketu to proszę
    bardzo. Jak na razie nie ma zakazu wstępu do marketów.


    > Nie nowe. Tak ciut lepsze niż u nas. Favoritek tyle co u nas Polonezów.

    Ciut lepsze? Moim zdaniem w Polsce są lepsze samochody niż w Czechach.
    U nich np. prawie wcale nie ma Toyot, a to moim zdaniem jedna z najlepszych
    marek.


    > 7 osób w 2 pokojach to zaspokojone potrzeby?

    A nie? Twierdziles, ze w Czechach nie ma nowych domow, wiec potrzeby
    mieszkaniowe sa zaspokojone.
  • wielki_czarownik 20.06.06, 18:54
    aron2004 napisał:


    > Czyli rozumiem, że ci co zarabiają poniżej średniej krajowej mają zakaz wstępu
    > do marketów?
    >

    Ależ skąd. Oni mają de facto nakaz kupowania tam, albowiem na inne towary ich nie stać.


    > No to dobrze, że wspomagasz Giertycha.
    >

    W tej chwili zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi.

    >
    > To się wyprowadź.
    >

    Dlaczego ja?

    > Irlandia rozwijała się w czasach, gdy gospodarki innych krajów UE były w
    > lepszym stanie ( np. Francji czy Niemiec). Poza tym była tania ropa itp.
    >

    Dlatego dzisiaj konkurencja ze strony Niemiec i Francji jest mniejsza a i mamy bodziec do rozwoju alternatywnych źródeł energii (biopaliwa).


    > Polska też już prawie dogoniła UE. Skoro Czechy, gdzie pensja minimalna to 1000
    >
    > zł dogoniły UE, to można powiedzieć, że Polska z pensją minimalną w okolicach
    > 700 zł dogoni UE za 2-3 lata.

    Prawie robi WIELKĄ różnicę. Nie liczy się sama pensja, ale też PKB, poziom bezrobocia, struktura gospodarki...

    >
    > Przecież mamy niższe koszty pracy niż w Czechach. W Czechach są wyższe pensje =
    >
    > wyższe koszty pracy.

    Miałem rację, że o ekonomii nie masz większego pojęcia. Koszty pracy to nie są same pensje. Wysoka pensja dobrze wpływa na gospodarkę (masz więcej pieniędzy, więc więcej kupujesz). Tu chodzi o koszty podatków, ubezpieczeń społecznych itp. Dzisiaj dostajesz na rękę 3000, ale pracodawcę kosztuje to około 6000 bo musi zapłacić podatki, ubezpieczenia społeczne, fundusz pracy...

    > Kulą u nogi to jest moim zdaniem PKP a nie rolnictwo. Rolnictwo napędza polską
    > gospodarkę.
    >

    HAHAHA!! Rolnictwo napędza gospodarkę? 16% zatrudnienia i 3% PKB? 3% PKB napędza gospodarkę? No nie bądź śmieszny!


    > Jak nie pali i nie pije to go stać.
    >

    Widać jakie masz pojęcie o życiu. Masz 900 PLN, żonę i dziecko. Za mieszkanie płącisz 400 złotych, zostaje Ci 500. Co za to kupisz? Suchą krakowską? A buty? A kurtkę?

    > Jaka część?
    >

    Rynek sam zdecyduje.

    >
    > Czyli będziemy kupować to czego świnie nie chciały jeść w innych krajach?
    >

    Uważasz, że importuje się tylko chłam?


    > Tak jak i w Czechach wzrosła. Minimalna pensja 1000 zł w Czechach to faktycznie
    >
    > europejski poziom.
    >

    Daj im jeszcze kilka lat. Oni wciąż się rozwijają. A Ty byś chciał wygrać wyścig po pierwszym okrążeniu.

    >
    > Naprawdę? Ja myślałem że tak dobry ekonomista to wszystko przewidzi i
    > przedstawisz mi dokładne wyliczenia, jak to strasznie wzrośnie mi pensja po
    > likwidacji rolnictwa.
    >
    >

    Gdzie przedstawiam dokładne wyliczenia?

    >
    > W Nowej Zelandii rolnictwo jest zyskowne. U nas też by było, gdyby nie dopłaty
    > w UE.
    >

    Rolnictwo w żadnym rozwiniętym kraju nie jest zyskowne i dlatego potrzebuje dopłat. A to dlatego, że rolnik na polu fizycznie nie jest w stanie wykopać tyle ziemniaków, aby zarobić równowartość tego, co wyprodukowałby w fabryce samochodów czy telewizorów przez analogiczny czas.


    > za to produkcja samochodów czy prezerwatyw nie wymaga ani czasu, ani pracy, ani
    >
    > energii.
    >

    Wymaga, ale przynosi o wiele więcej zysków w porównaniu do poniesionych nakładów. Co jest droższe? Kilogram buraków, czy kilogram komputerów (Mercedesów, prezerwatyw, długopisów czy czego tam chcesz)?

    > To zależy od koniunktury na buraki i na komputery.
    >

    A jaka jest koniunktura na buraki, a jaka na komputery? Koniunktura na żywność jest stała. Przeciętny człowiek nie zje więcej niż 1 bochenek chleba dziennie. I to niezależnie czy zarabia 1000 PLN czy 10000000 PLN. Myślisz, że Kulczyk je 100 bochenków chleba dziennie? Przecież może, bo go stać. Ale bogaci nie kupują dużo więcej żywności niż biedni. Oni pieniądze lokują w inne dobra. Np. mają po 50 samochodów, 4 komórki, 5 domów, 2 jachty i samolot.
    Ja mam w rodzinie dwa samochody, ale nie kupuję dwóch bochenków chleba. Bo po co mi?
    Tak więc koniunktura na buraki się nie zwiększy, a na komputery tak.


    > W tym roku kopalnie osiągęły zyski. A taka Bogdanka ma zyski od lat.
    >

    I co z tego? Ile było zysków, a ile dopłat z budżetu? To się nazywa wyjście na prostą?


    > Widzę. Ale rolnictwo jest w o wiele lepszym stanie niż PKP i zapewnia dobre
    > usługi. PKP za często dość wysokie ceny zapewnia śmierdzące pociągi. Rolnictwo
    > zapewnia całkiem dobrą żywność w porównaniu z innymi krajami za niskie ceny.
    >

    Ale jest mało wydajne.

    >
    > Zbrojeniówka i stocznie też mają zyski, z małymi wyjątkami.

    Ale nie liczą się same zyski!! Liczy się to jakie są te zyski. Możemy zatrudnić 1000 ludzi do budowy statków i zarabiać 100, ale jak przeniesiemy tych ludzi do produkcji gier komputerowych to zarobimy 1000. Jesteśmy 900 o przodu. Statek kupujemy u Chińczyków za 300 i mamy 600 na konsumpcję.

    >
    > Bzdura. Właśnie dzięki rolnictwu jest niższe bezrobocie, bo człowiek zwolniony
    > z pracy zajmuje się rolnictwem. Ono wchłania bezrobotnych, za co mu cześć i
    > chwała.
    > Lepiej niech człowiek uprawia ziemię, niż miałby siedzieć na zasiłku.

    Ale lepiej niech produkuje albo działa w usługach.

    >
    > Nie upadłaby. W Nowej Zelandii rolnictwo jest dochodowe. W Polsce też by było,
    > gdyby nie nieuczciwa konkurencja dotowanej żywności z UE.

    Nigdzie na świecie, o ile kraj jest wysoko rozwinięty rolnictwo nie jest dochodowe. Może być dochodowe, o ile zgodzimy się na średnio-niski poziom życia. Ale jeśli chcemy żyć jak Szwajcarzy albo Brytyjczycy to nie dzięki rolnictwu.

    > Zresztą rząd np. niemiecki dotuje cichaczem też takie firmy jak Mercedes
    > Volkswagen itp.
    >

    Bo ma za duże koszty pracy.

    >
    > Dlaczego nie? Rolnicy mogą obniżyć ceny, a producenci innych towarów nie?
    > Pewnie za czasów modemowych też twierdziłeś że wysokie ceny internetu to wina
    > rolników.
    >

    Nie mogą, bo muszą odpowiednio zarabiać. Wiesz ile kosztuje wprowadzenie na rynek nowego auta takiego jak np. Corsa? Około 1000000000 Euro! Skąd mają wziąć tyle kasy?


    > Ale np. w Szwecji nowe auta są droższe niż w Polsce, a rolników tam też jest
    > mało.

    A jakie są podatki w Szwecji? Nawet 87%!


    > Rolnictwo jest rentowne, przy uwzględnieniu ile daje państwu - choćby dlatego
    > że na wsi jest niższa przestępczość.
    >

    Albowiem jest niższe zaludnienie.

    >>
    > A w Czechach powiedzmy 50%.

    Dlaczego 50%?

    > Czyli :
    > Polak zarabia 1000 zł plus 1000 zł koszty pracy daje 2000 zł.
    > Czech zarabia 1500 zł plus 700 zł koszty pracy daje 2200 zł.
    > No i gdzie są niższe koszty pracy?

    Ale Czech ma 500 PLN w kieszeni więcej a więc te 500 złotych wróci do gospodarki w postaci zakupów.

    > NIe tylko. Są też marże np. Orlenowskie. Zaapeluj do Orlenu, żeby obniżył sobie
    >
    > marżę.

    Pisz do rządu.

    >
    > Do rolnictwa dopłacamy tyle co nic. Wolę dopłacać do rolnika niż do
    > pierdzistołka w urzędzie.
    > A rolnicy dzięki temu że mają własną żywność ograniczają koszty pomocy
    > społecznej. W mieście pomoc społeczna musi dać człowiekowi na jedzenie, dać mu
    > mieszkanie itp. Rolnik jedzenie ma swoje, dom sobie sam buduje. I koszty są
    > mniejsze.
    >
    >

    Aleś walnął :) Zajrzyj no w ustawę budżetową. Same dotacje do rent i emerytur rolniczych, to 4 pod względem wielkości wydatek budżetu wynoszący ponad 14.5 miliarda złotych złotych! Dla porównania administracja publiczna to niecałe 8.3 miliarda.



    > to ty tak myślisz. Starałeś się mnie przekonać, że jak będę żarł wędlinę z
    > marketu naszpikowaną hormonami i mytą ludwikiem to będę zarabiał 9000 zł.
    > Jeżeli ktoś zamiast kupować żywność zdrową woli jeść syf z marketu to proszę
    > bardzo. Jak na razie nie ma zakazu wstępu do ma
  • aron2004 20.06.06, 21:06
    wielki_czarownik napisał:


    > Ależ skąd. Oni mają de facto nakaz kupowania tam, albowiem na inne towary ich
    n ie stać.

    Czyli mogą sobie kupować europejską wędlinę z marketu produkowaną nowocześnie
    za pomocą hormonów itp. i konserwowaną ludwikiem. Nie muszą kupować od chłopa.
    Więc w czym ci ten chłop przeszkadza?


    > W tej chwili zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi.

    O to że wspomagasz Giertycha. Popieram.


    > Dlaczego ja?

    Bo ci się nie podoba w POlsce. Masz dowód osobisty, granice otwarte...


    > Dlatego dzisiaj konkurencja ze strony Niemiec i Francji jest mniejsza a i
    mamy bodziec do rozwoju alternatywnych źródeł energii (biopaliwa).

    Ale na biopaliwach zarobiłby wiejski kułak. I postęp szlag trafi.


    > Prawie robi WIELKĄ różnicę. Nie liczy się sama pensja, ale też PKB, poziom
    bezr obocia, struktura gospodarki...

    Czyli uważasz, że gdyby Polak miał pensji np. 500 zł, za to wysoki PKB ( wyższy
    niż w Czechach), niskie bezrobocie ( ok.10%), mało rolników to POlska byłaby
    rajem?



    > Miałem rację, że o ekonomii nie masz większego pojęcia. Koszty pracy to nie
    są same pensje. Wysoka pensja dobrze wpływa na gospodarkę (masz więcej
    pieniędzy, więc więcej kupujesz).

    Ano właśnie. A ty chcesz obciąć dochody rolnikom, żeby mieli mniej pieniędzy i
    żeby mniej kupowali. Jak to wpłynie na gospodarkę?

    > Tu chodzi o koszty podatków, ubezpieczeń społecznych itp

    Jakie są podatki w Czechach? Niewiele niższe niż w Polsce.

    > . Dzisiaj dostajesz na rękę 3000, ale pracodawcę kosztuje to około 6000 bo
    musi zapłacić podatki, ubezpieczenia społeczne, fundusz pracy...

    A w Czechach jak jest?
    Czech dostaje na rękę 4000 zł a ile to kosztuje pracodawcę? 4100 zł?



    > HAHAHA!! Rolnictwo napędza gospodarkę? 16% zatrudnienia i 3% PKB? 3% PKB
    napędz a gospodarkę? No nie bądź śmieszny!

    Dzięki rolnictwu mamy dobrą i zdrową żywność, mniej patologii społecznych,
    mniejszą przestępczość itp. W kazdej statystyce stoi, ze na wsi jest mniej
    przestępczości niż w mieście. Postaw otwarty samochód na wsi i w centrum
    Warszawy to się przekonasz.
    Przestępczość i patologia społeczna KOSZTUJE BUDŻET bardzo wiele.
    Na wsi np. jest bardzo mało policji - czasami jeden komisariat na kilka gmin.
    Mniej etatów dla policjantów, mniej benzyny do radiowozu itp. Dlatego że na
    wsi jest mniejsza przestępczość.
    Na wsi nie trzeba budować z naszych podatków mieszkań komunalnych - każdy sam
    sobie dom buduje.


    > Widać jakie masz pojęcie o życiu. Masz 900 PLN, żonę i dziecko. Za mieszkanie
    p łącisz 400 złotych, zostaje Ci 500. Co za to kupisz? Suchą krakowską? A buty?
    A kurtkę?

    Trzeba zbudować sobie dom na wsi - tam się nie płaci czynszu.

    A jak jest w Czechach? Masz 1400 PLN pensji, żonę i dziecko. Za mieszkanie
    płacisz 500 zł. Zostaje ci 900. Za te 900 zł żyjesz w Czechach na poziomie
    europejskim, bo masz wysoki PKB i jest tam mało rolników.



    > Uważasz, że importuje się tylko chłam?

    W przypadku żywności tak. Spróbuj wędliny z marketu.


    > Daj im jeszcze kilka lat. Oni wciąż się rozwijają.

    ty nie chcesz dać rolnikom kilku lat.

    > A Ty byś chciał wygrać wyści g po pierwszym okrążeniu.

    a ty nie chcesz dać szansy rolnikom na drugie okrążenie.


    > Gdzie przedstawiam dokładne wyliczenia?

    No właśnie chcę żebyś przedstawił. Likwidujemy rolnictwo, importujemy żywność,
    pensja minimalna skacze do 2100 zł netto, a ja zarabiam 9000 zł netto. Tak czy
    nie?


    >
    > Rolnictwo w żadnym rozwiniętym kraju nie jest zyskowne i dlatego potrzebuje
    dop łat.

    No to może zliwkidujemy rolnictwo we wszystkich rozwinietych krajach? Trzeba
    jeszcze tylko oduczyć ludzi jeść.



    >A to dlatego, że rolnik na polu fizycznie nie jest w stanie wykopać tyle z
    > iemniaków, aby zarobić równowartość tego, co wyprodukowałby w fabryce
    samochodó w czy telewizorów przez analogiczny czas.

    No to produkujmy samochody i je jedzmy. Na śniadanie oponę, na obiad
    kierunkowskaz w oleju Mobil, a na kolację dzwignię zmiany biegów.



    > Wymaga, ale przynosi o wiele więcej zysków w porównaniu do poniesionych
    nakładó w. Co jest droższe? Kilogram buraków, czy kilogram komputerów
    (Mercedesów, prez erwatyw, długopisów czy czego tam chcesz)?

    O widzę ekonomia jak za Gierka. Przemysłowi nie opłaci się produkowac tańszych
    rzeczy.
    Dlaczego Toyota produkuje Yarisa a nie same Lexusy? PRzecież Lexus jest
    droższy!!!


    > A jaka jest koniunktura na buraki, a jaka na komputery? Koniunktura na
    żywność jest stała. Przeciętny człowiek nie zje więcej niż 1 bochenek chleba
    dziennie. I to niezależnie czy zarabia 1000 PLN czy 10000000 PLN. Myślisz, że
    Kulczyk je
    > 100 bochenków chleba dziennie? Przecież może, bo go stać. Ale bogaci nie
    kupują
    > dużo więcej żywności niż biedni. Oni pieniądze lokują w inne dobra. Np. mają p
    > o 50 samochodów, 4 komórki, 5 domów, 2 jachty i samolot.
    > Ja mam w rodzinie dwa samochody, ale nie kupuję dwóch bochenków chleba. Bo po
    c o mi?
    > Tak więc koniunktura na buraki się nie zwiększy, a na komputery tak.

    Tylko ciekawe, czy wygrasz konkurencję z Chinami w produkcji komputerów. A w
    produkcji żywności ( zdrowej ) można walczyć. Choćby ze względu na odległość i
    psucie się żywności.
    Zauważ, że na przykład masz w mieszkaniu 5 okien. I żeby nie wiem co to
    przeciez nie wstawisz 10 okien jak masz tylko 5 dziur w ścianach. Wniosek =
    okna należy przestać produkować.


    > I co z tego? Ile było zysków, a ile dopłat z budżetu? To się nazywa wyjście
    na prostą?

    Tak. Wwalono w kopalnie miliardy, ale jest szansa, że się zwrócą. Poza tym ropa
    drożeje.


    > Ale jest mało wydajne.

    I dlatego nasza żywność jest ZDROWA.
    Rolnictwo mogłoby być bardziej wydajne, gdyby polski rolnik dawał krowie jakieś
    gó..ane mieszanki i szpikował hormonami. A on daje jej trawę i siano. I chwała
    mu za to.


    > Ale nie liczą się same zyski!! Liczy się to jakie są te zyski. Możemy
    zatrudnić 1000 ludzi do budowy statków i zarabiać 100, ale jak przeniesiemy
    tych ludzi d o produkcji gier komputerowych to zarobimy 1000. Jesteśmy 900 o
    przodu. Statek kupujemy u Chińczyków za 300 i mamy 600 na konsumpcję.

    Problem w tym, że niekoniecznie ci co produkują statki nauczą się produkcji
    gier komputerowych. I vice versa.
    A jak skończy się popyt na gry komputerowe?


    > Ale lepiej niech produkuje albo działa w usługach.

    Co ty będziesz komuś dyktował co jest dla niego lepsze.


    > Nigdzie na świecie, o ile kraj jest wysoko rozwinięty rolnictwo nie jest
    dochod owe. Może być dochodowe, o ile zgodzimy się na średnio-niski poziom
    życia. Ale jeśli chcemy żyć jak Szwajcarzy albo Brytyjczycy to nie dzięki
    rolnictwu.

    Tak. Zlikwiduj rolnictwo to ci pensje momentalnie skoczą do poziomu
    brytyjskiego. Ty w ogóle skończyłeś jakieś studia?
    W Rosji o wiele mniej procent osób pracuje w rolnictwie niż w Polsce. Czy
    pensje są tam wyższe niż u nas?


    > Bo ma za duże koszty pracy.

    A to wina rolnictwa.


    > Nie mogą, bo muszą odpowiednio zarabiać.

    A rolnik nie musi odpowiednio zarabiać?
    Dlaczego przyznajesz prawo do odpowiedniego zarabiania firmie produkującej
    samochody, a firmie uprawiającej kartofle nie?

    >ile kosztuje wprowadzenie na ryn
    > ek nowego auta takiego jak np. Corsa? Około 1000000000 Euro! Skąd mają wziąć
    ty le kasy?

    Co mnie to obchodzi. Ich problem. Jak nie umieją wprowadzić na rynek tanio auta
    to niech się zajmą czymś innym.


    > A jakie są podatki w Szwecji? Nawet 87%!

    To z winy polskich rolników.


    > Albowiem jest niższe zaludnienie.

    Bzdura. Na wsi jest o wiele mniej przestępstw NA MIESZKAŃCA niż w mieście.


    > Ale Czech ma 500 PLN w kieszeni więcej a więc te 500 złotych wróci do
    gospodark i w postaci zakupów.

    A jak rolnik ma w kieszeni 500 PLN więcej to te 500 złotych
  • wielki_czarownik 20.06.06, 21:27
    aron2004 napisał:

    > wielki_czarownik napisał:
    >

    >
    > Czyli mogą sobie kupować europejską wędlinę z marketu produkowaną nowocześnie
    > za pomocą hormonów itp. i konserwowaną ludwikiem. Nie muszą kupować od chłopa.
    > Więc w czym ci ten chłop przeszkadza?

    W tym, że jego utrzymanie za dużo kosztuje.

    >
    > O to że wspomagasz Giertycha. Popieram.
    >

    W jaki sposób?


    > Bo ci się nie podoba w POlsce. Masz dowód osobisty, granice otwarte...
    >

    A może ja chcę tą Polskę unowocześniać a nie utrzymywać tu skansen i pośmiewisko całego świata?


    > Ale na biopaliwach zarobiłby wiejski kułak. I postęp szlag trafi.
    >

    Ależ nie. Zarobiłby nie pan Wacek co ma 2 hektary, ale nowoczesny farmer z olbrzymim gospodarstwem.

    >
    > Czyli uważasz, że gdyby Polak miał pensji np. 500 zł, za to wysoki PKB ( wyższy
    >
    > niż w Czechach), niskie bezrobocie ( ok.10%), mało rolników to POlska byłaby
    > rajem?

    Pensja 500 PLN i wysoki PKB raczej się wykluczają. Chyba, że mielibyśmy modelowy socjalizm. Bezrobocie 10% jest wysokie.

    >
    > Ano właśnie. A ty chcesz obciąć dochody rolnikom, żeby mieli mniej pieniędzy i
    > żeby mniej kupowali. Jak to wpłynie na gospodarkę?
    >

    Najwyraźniej zupełnie nie rozumiesz tego co ja piszę. Ja nie chcę obciąć dochodów rolnikom! Ja chcę zmniejszyć zatrudnienie w rolnictwie i zwiększyć jego wydajność, co spowoduje wzrost dochodów na wsi.

    > Jakie są podatki w Czechach? Niewiele niższe niż w Polsce.
    >

    1% różnicy w skali makro to bardzo dużo. Vat w czechach to 19% a najwyższy PIT 32%.

    > Czech dostaje na rękę 4000 zł a ile to kosztuje pracodawcę? 4100 zł?
    >

    Z 5500-6000.

    >
    > Dzięki rolnictwu mamy dobrą i zdrową żywność, mniej patologii społecznych,
    > mniejszą przestępczość itp. W kazdej statystyce stoi, ze na wsi jest mniej
    > przestępczości niż w mieście. Postaw otwarty samochód na wsi i w centrum
    > Warszawy to się przekonasz.
    > Przestępczość i patologia społeczna KOSZTUJE BUDŻET bardzo wiele.
    > Na wsi np. jest bardzo mało policji - czasami jeden komisariat na kilka gmin.
    > Mniej etatów dla policjantów, mniej benzyny do radiowozu itp. Dlatego że na
    > wsi jest mniejsza przestępczość.

    Nadal nie rozumiesz, że na przestępczość ma wpływ gęstość zaludnienia? I skończ z tą żywnością. Większości ludzi wystarcza zupka z torebki!

    > Na wsi nie trzeba budować z naszych podatków mieszkań komunalnych - każdy sam
    > sobie dom buduje.
    >

    I w mieście też tak powinno być.

    >
    > Trzeba zbudować sobie dom na wsi - tam się nie płaci czynszu.
    >

    Ale płaci się podatek od nieruchomości, rolny etc.

    > A jak jest w Czechach? Masz 1400 PLN pensji, żonę i dziecko. Za mieszkanie
    > płacisz 500 zł. Zostaje ci 900. Za te 900 zł żyjesz w Czechach na poziomie
    > europejskim, bo masz wysoki PKB i jest tam mało rolników.
    >
    >

    Masz prawie 2 razy tyle co Polak.

    >
    > W przypadku żywności tak. Spróbuj wędliny z marketu.
    >
    >

    No cóż... kawior i trufle to też chłam?



    > ty nie chcesz dać rolnikom kilku lat.

    Po co?


    > a ty nie chcesz dać szansy rolnikom na drugie okrążenie.
    >

    Jak ktoś startuje w LeMans hulajnogą to nie ma po co dawać mu szansy na 2 okrążenie. I tak przegra.


    > No właśnie chcę żebyś przedstawił. Likwidujemy rolnictwo, importujemy żywność,
    > pensja minimalna skacze do 2100 zł netto, a ja zarabiam 9000 zł netto. Tak czy
    > nie?
    >

    To są dokładne wyliczenia? To są podane z grubsza liczby.

    >
    >
    > No to może zliwkidujemy rolnictwo we wszystkich rozwinietych krajach? Trzeba
    > jeszcze tylko oduczyć ludzi jeść.


    Żywność możemy kupować np. z Ukrainy albo Afryki.

    >
    > No to produkujmy samochody i je jedzmy. Na śniadanie oponę, na obiad
    > kierunkowskaz w oleju Mobil, a na kolację dzwignię zmiany biegów.
    >

    Sprzedajmy samochód za granicę i kupmy za to jedzenie. Tak robi np. Monaco (nie samochody akurat) i jakoś są bogaci jak cholera.


    > O widzę ekonomia jak za Gierka. Przemysłowi nie opłaci się produkowac tańszych
    > rzeczy.
    > Dlaczego Toyota produkuje Yarisa a nie same Lexusy? PRzecież Lexus jest
    > droższy!!!

    Ale na Lexusa nie wszystkich stać.


    > Tylko ciekawe, czy wygrasz konkurencję z Chinami w produkcji komputerów. A w
    > produkcji żywności ( zdrowej ) można walczyć. Choćby ze względu na odległość i
    > psucie się żywności.

    Jak nie zaczniemy Chińczykom dzisiaj uciekać, to nie wygramy. Na razie jesteśmy o ładne 10 lat do przodu.

    > Zauważ, że na przykład masz w mieszkaniu 5 okien. I żeby nie wiem co to
    > przeciez nie wstawisz 10 okien jak masz tylko 5 dziur w ścianach. Wniosek =
    > okna należy przestać produkować.
    >

    Wniosek - należy produkować ODPOWIEDNIĄ ilość okien.

    >
    > Tak. Wwalono w kopalnie miliardy, ale jest szansa, że się zwrócą. Poza tym ropa
    >
    > drożeje.
    >

    Nie zwrócą się. Za dużo wywalono.


    > I dlatego nasza żywność jest ZDROWA.
    > Rolnictwo mogłoby być bardziej wydajne, gdyby polski rolnik dawał krowie jakieś
    >
    > gó..ane mieszanki i szpikował hormonami. A on daje jej trawę i siano. I chwała
    > mu za to.
    >

    Czemu chwała?

    >
    > Problem w tym, że niekoniecznie ci co produkują statki nauczą się produkcji
    > gier komputerowych. I vice versa.

    Dlatego trzeba ludzi SZKOLIĆ.

    > A jak skończy się popyt na gry komputerowe?
    >

    To będziemy kręcić filmy porno. Na to zawsze jest popyt.

    >
    > Co ty będziesz komuś dyktował co jest dla niego lepsze.
    >

    Nie dyktował. Ale nie będę wspierał jakiejś średniowiecznej gospodarki polegającej na pasaniu świń.


    > Tak. Zlikwiduj rolnictwo to ci pensje momentalnie skoczą do poziomu
    > brytyjskiego. Ty w ogóle skończyłeś jakieś studia?

    Gdzie ja pisałem, że MOMENTALNIE? Nie wmawiaj mi rzeczy, których nie mówiłem.

    > W Rosji o wiele mniej procent osób pracuje w rolnictwie niż w Polsce. Czy
    > pensje są tam wyższe niż u nas?
    >

    A kiedy do Ciebie dotrze, że to nie zależy TYLKO od rolnictwa?

  • aron2004 20.06.06, 22:00
    wielki_czarownik napisał:



    > W tym, że jego utrzymanie za dużo kosztuje.

    więcej niż miastowego zawodowego bezrobotnego?


    > W jaki sposób?

    kupując żywność od chłopa.


    > A może ja chcę tą Polskę unowocześniać a nie utrzymywać tu skansen i
    pośmiewisko całego świata?

    Jeżeli większość Polaków nie chce się unowocześniać to nie ma powodu, żeby to
    robić. Mamy demokrację - rządy większości.
    Czy demokracja jest dobra tylko wtedy kiedy prowadzi do unowocześniania?


    > Ależ nie. Zarobiłby nie pan Wacek co ma 2 hektary, ale nowoczesny farmer z
    olbr zymim gospodarstwem.

    Nowocześni farmerzy na Zachodzie wymagają kilkakrotnie większych dotacji niz
    pan Wacek co ma 2 hektary.
    Czy uważasz, że należy też zlikwidować małe sklepy i zostawić tylko markety?
    Wszystko ma być duże?



    > Pensja 500 PLN i wysoki PKB raczej się wykluczają. Chyba, że mielibyśmy
    modelow y socjalizm. Bezrobocie 10% jest wysokie.

    Wcześniej twierdziłeś, że nawet jak jest niska pensja, to może być wysoki PKB.


    >
    > Najwyraźniej zupełnie nie rozumiesz tego co ja piszę. Ja nie chcę obciąć
    dochod ów rolnikom! Ja chcę zmniejszyć zatrudnienie w rolnictwie i zwiększyć
    jego wyda jność, co spowoduje wzrost dochodów na wsi.

    Jeżeli zmniejszysz zatrudnienie w rolnictwie, to musisz dać tym ludziom pracę w
    mieście. A w mieście nie ma pracy nawet dla wielu miastowych.
    Wydajność rolnictwa można zwiększyć metodą szpikowania krów hormonami i
    dawaniem im do jedzenia jakichś chemikaliów. Dziękuję postoję.


    > 1% różnicy w skali makro to bardzo dużo. Vat w czechach to 19% a najwyższy
    PIT 32%.

    Ano właśnie. To rolnicy w Polsce decydują, jaki jest VAT i PIT.
    Jaki jest CIT w Czechach?


    > Z 5500-6000.

    Czyli tyle co w POlsce. Wniosek - dla pracodawcy koszty pracy w Czechach i w
    POlsce są porównywalne.


    > Nadal nie rozumiesz, że na przestępczość ma wpływ gęstość zaludnienia?

    czyli trzeba dążyć do zmniejszenia gęstości zaludnienia. A ty wyganiając
    rolników do miast, chcesz zwiększyść gęstość zaludnienia, chcesz też zwiększyć
    przestępczość.


    > I skończ z tą żywnością. Większości ludzi wystarcza zupka z torebki!

    Nie sądzę. Może tobie wystarcza, ale ty nie jesteś większością.


    > I w mieście też tak powinno być.

    A nie jest. A szkoda.


    > Ale płaci się podatek od nieruchomości, rolny etc.

    A w mieście nie płaci się podatku od nieruchomości?


    > Masz prawie 2 razy tyle co Polak.

    Ale wciąż mało. Choć może dla Czecha to dużo, nie wiem.


    > No cóż... kawior i trufle to też chłam?

    A ile kosztuje kawior i trufle?


    > Po co?

    Po to żeby były równe szanse. Ty Czechom chcesz dać szansę, a rolnikom nie.
    Pewnie to się nazywa tolerancja.


    > Jak ktoś startuje w LeMans hulajnogą to nie ma po co dawać mu szansy na 2
    okrąż enie. I tak przegra.

    Może wygrać - jeżeli będzie karambol samochodów to hulajnoga dojedzie pierwsza.



    > To są dokładne wyliczenia? To są podane z grubsza liczby.

    Czyli twierdzisz, że pensja minimalna po likwidacji rolnictwa NIE WZROŚNIE?


    > Żywność możemy kupować np. z Ukrainy albo Afryki.

    Tylko ciekawe jakiej ona będzie jakości.


    > Sprzedajmy samochód za granicę i kupmy za to jedzenie. Tak robi np. Monaco
    (nie samochody akurat) i jakoś są bogaci jak cholera.

    przeprowadź się do Monako.


    > Ale na Lexusa nie wszystkich stać.

    To z winy rolników oczywiście. Gdyby nie rolnictwo, to bezrobotny zawodowy
    jeździłby Lexusem do urzędu po zasiłek.


    > Jak nie zaczniemy Chińczykom dzisiaj uciekać, to nie wygramy. Na razie
    jesteśmy o ładne 10 lat do przodu.

    Mimo tego ze mamy duzo rolnikow.


    > Wniosek - należy produkować ODPOWIEDNIĄ ilość okien.

    CZy my produkujemy NIEODPOWIEDNIA ILOSC ZYWNOSCI?


    > Nie zwrócą się. Za dużo wywalono.

    W kazdym razie przestana przynosic ciagle straty.



    > Czemu chwała?

    Bo ja nie lubie hormonow i chemikaliow w mleku. Taki jestem nieeuropejski i
    niepostepowy.


    > Dlatego trzeba ludzi SZKOLIĆ.

    Tylko moze byc tak ze zanim zdazysz ich wyszkolic w produkcji gier, to moda na
    gry przejdzie. A moda na jedzenie bedzie zawsze.


    > To będziemy kręcić filmy porno. Na to zawsze jest popyt.

    Cala Polska kreci pornosy. Ze tez nikt na to nie wpadl.


    > Nie dyktował. Ale nie będę wspierał jakiejś średniowiecznej gospodarki
    polegają cej na pasaniu świń.

    Wole sredniowieczna gospodarke polegajaca na pasaniu swin niz wedline z marketu
    naszpikowana hormonami i myta ludwikiem.


    >
    > Gdzie ja pisałem, że MOMENTALNIE? Nie wmawiaj mi rzeczy, których nie mówiłem.

    No to za ile lat dorownamy Anglii po likwidacji rolnictwa?
    Czy ja mam teraz jest wedline z marketu naszpikowana hormonami i myta ludwikiem
    w imie tego zeby moje prawnuki zarabialy tyle co Angole?


    > A kiedy do Ciebie dotrze, że to nie zależy TYLKO od rolnictwa?

    Przeciez sam pisales, ze to rolnictwo trzeba zlikwidowac.
  • wielki_czarownik 20.06.06, 22:41
    aron2004 napisał:

    >
    > więcej niż miastowego zawodowego bezrobotnego?
    >

    A czy nadal nie rozumiesz, że mamy takie wysokie bezrobocie także dzięki zbyt dużemu zatrudnieniu w rolnictwie?

    >
    > kupując żywność od chłopa.
    >

    To grzech?

    >
    > Jeżeli większość Polaków nie chce się unowocześniać to nie ma powodu, żeby to
    > robić. Mamy demokrację - rządy większości.
    > Czy demokracja jest dobra tylko wtedy kiedy prowadzi do unowocześniania?
    >

    Ależ pamiętaj, że większość chce. Nie chcą tego ludzie starzy, którzy i tak niedługo umrą, ale pozostawią po sobie skansen z którego i tak już milion zdolnych ludzi uciekło.


    > Nowocześni farmerzy na Zachodzie wymagają kilkakrotnie większych dotacji niz
    > pan Wacek co ma 2 hektary.

    Jak będzie produkował biopaliwa to nie będą konieczne dotacje.

    > Czy uważasz, że należy też zlikwidować małe sklepy i zostawić tylko markety?
    > Wszystko ma być duże?
    >

    O tym powinien zadecydować rynek.

    >
    > Wcześniej twierdziłeś, że nawet jak jest niska pensja, to może być wysoki PKB.
    >

    Gdzie?

    >
    > Jeżeli zmniejszysz zatrudnienie w rolnictwie, to musisz dać tym ludziom pracę w
    >
    > mieście.

    Oczywiście.

    > A w mieście nie ma pracy nawet dla wielu miastowych.

    Z powodu wysokich kosztów pracy, a te są spowodowane koniecznością utrzymywania między innymi rolnictwa itd.

    > Wydajność rolnictwa można zwiększyć metodą szpikowania krów hormonami i
    > dawaniem im do jedzenia jakichś chemikaliów. Dziękuję postoję.
    >

    Nie tylko. Także łączeniem gospodarstw w duże i mechanizacją. Gospodarstwo wielkości 3-4 ha nie ma racji bytu. Jest zbyt małe by mogło być efektywne. Zaś gospodarstwo 30-40 ha nie potrzebuje dużo więcej siły roboczej (maszyny), ale produkuje więcej i taniej.


    > Ano właśnie. To rolnicy w Polsce decydują, jaki jest VAT i PIT.
    > Jaki jest CIT w Czechach?
    >

    Nie. Ale pieniądze na dotoawnie rolnictwa (i nie tylko) trzeba gdzieś zdobyć. Jak nie będzie worka bez dna w postaci XIX wiecznego rolnictwa to i podatki będzie można mniejszyć.


    > Czyli tyle co w POlsce. Wniosek - dla pracodawcy koszty pracy w Czechach i w
    > POlsce są porównywalne.
    >

    Ale Czech ma o ładne 20-25% więcej w portfelu, a więc kupuje więcej - trzeba więcej wyprodukować - rośnie produkcja przemysłowa, spada bezrobocie - zmniejszają się koszty pracy i koło się zamyka.


    > czyli trzeba dążyć do zmniejszenia gęstości zaludnienia. A ty wyganiając
    > rolników do miast, chcesz zwiększyść gęstość zaludnienia, chcesz też zwiększyć
    > przestępczość.
    >

    Proponujesz odwrót od urbanizacji i powrót do średniowiecza?

    >
    > Nie sądzę. Może tobie wystarcza, ale ty nie jesteś większością.
    >

    Sądząc po ilości ludzi w hipermarkecie i osiedlowym sklepiku to jestem.

    >
    > A w mieście nie płaci się podatku od nieruchomości?
    >

    A płaci się rolny i leśny? Czynsz też na wsi płacisz, bo nie wszystkie domy są prywatne (np. baraki po byłych PGR).


    > Ale wciąż mało. Choć może dla Czecha to dużo, nie wiem.
    >

    Dla mnie podwyżka o 100% to bardzo dużo.

    >
    > A ile kosztuje kawior i trufle?
    >

    Dość sporo. Jak będziemy dobrze zarabiać to nas będzie stać.


    > Po to żeby były równe szanse. Ty Czechom chcesz dać szansę, a rolnikom nie.
    > Pewnie to się nazywa tolerancja.

    Po co utrzymywać coś, co jest przestarzałe?

    >
    > Może wygrać - jeżeli będzie karambol samochodów to hulajnoga dojedzie pierwsza.
    >

    Bądźmy poważni. OK?


    > Czyli twierdzisz, że pensja minimalna po likwidacji rolnictwa NIE WZROŚNIE?
    >

    Po samej likwidacji nie wzrośnie. Po zmniejszeniu zatrudnienia w rolnictwie i przeniesieniu tych ludzi do branży usługowej lub nowych technologii wzrośnie.

    >
    > Tylko ciekawe jakiej ona będzie jakości.
    >

    Popyt kształtuje podaż. Będzie taka za jaką zapłacimy.

    >
    > przeprowadź się do Monako.
    >

    I zostaw skansen w Polsce?

    > To z winy rolników oczywiście. Gdyby nie rolnictwo, to bezrobotny zawodowy
    > jeździłby Lexusem do urzędu po zasiłek.
    >

    Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Te tanie demagogiczne chwyty na mnie nie działają.

    >
    > Mimo tego ze mamy duzo rolnikow.
    >

    Dzięki temu, że mamy dużo rolników jesteśmy tylko 10 lat do przodu a nie 50 jak np. USA.

    > CZy my produkujemy NIEODPOWIEDNIA ILOSC ZYWNOSCI?
    >

    Tak. Mamy dużą nadprodukcję żywności - jak wszystkie kraje UE zresztą.

    > W kazdym razie przestana przynosic ciagle straty.
    >

    Nie przestaną. Kopalnie to przemysł XIX wieczny.

    >
    > Bo ja nie lubie hormonow i chemikaliow w mleku. Taki jestem nieeuropejski i
    > niepostepowy.
    >

    Zapraszam do gospodarstwa biodynamicznego.

    > Tylko moze byc tak ze zanim zdazysz ich wyszkolic w produkcji gier, to moda na
    > gry przejdzie. A moda na jedzenie bedzie zawsze.
    >

    Czy moda na kino minęła? A przecież ten wynalazek ma ponad 100 lat. A moda na samochody, samoloty, helikoptery, komputery etc.

    > Cala Polska kreci pornosy. Ze tez nikt na to nie wpadl.
    >

    Czesi wpadli i są pornopotęgą Europy.

    >
    > Wole sredniowieczna gospodarke polegajaca na pasaniu swin niz wedline z marketu
    >
    > naszpikowana hormonami i myta ludwikiem.
    >

    Kupię Ci świnię i wyprowadź się na Białoruś. Tam Twoje pomysły wcielają w życie.
    Na razie średnia pensja wynosi około 100 dolarów.

    >
    > No to za ile lat dorownamy Anglii po likwidacji rolnictwa?

    Przy zastosowaniu radykalnych i bolesnych reform jesteśmy w stanie dogonić Europę w ciągu 1 pokolenia (około 30 lat). To znaczy być na takim poziomie na jakim oni będą za 30 lat. A dojść do ich dzisiejszego poziomu możemy w jakieś 10 lat.

    > Czy ja mam teraz jest wedline z marketu naszpikowana hormonami i myta ludwikiem
    >
    > w imie tego zeby moje prawnuki zarabialy tyle co Angole?

    Nie. Możesz kupować droższą żywność, ale wtedy rezygnujesz np. z kina. Masz 3000 to Cię stać na suchą krakowską.

    > Przeciez sam pisales, ze to rolnictwo trzeba zlikwidowac.

    Nie zlikwidować, ale ZMODERNIZOWAĆ.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 21.06.06, 08:36
    wielki_czarownik napisał:


    > A czy nadal nie rozumiesz, że mamy takie wysokie bezrobocie także dzięki zbyt
    d użemu zatrudnieniu w rolnictwie?

    Bzdura. Rolnictwo właśnie wchłania część bezrobotnych. W województwach
    wschodnich jest niższe bezrobocie niż np. w zachodniopomorskim.
    Poza tym na wsi jeszcze bezrobocie jest zawyżone. Często jest tak : na wsi są
    starzy rodzice którzy już nie mają siły pracować, na gospodarstwie pracują
    dzieci. Oczywiście gospodarstwo stoi na rodziców czyli wnuki rejestrują się w
    Urzędzie Pracy.



    > To grzech?

    A nie? Kupując żywność od chłopa wspierasz polską wieś. A to właśnie rolnik
    jest przyczyną wszelkiego zła w POlsce.



    > Ależ pamiętaj, że większość chce.

    Co chce?

    >Nie chcą tego ludzie starzy, którzy i tak nie
    > długo umrą, ale pozostawią po sobie skansen z którego i tak już milion
    zdolnych ludzi uciekło.

    Jak młodzi nie chodzą na wybory, to nie ma się co dziwić, że wygrywa PiS i LPR.
    Czy za rządów nowoczesnego Belki zdolni ludzie z Polski nie uciekali?


    > Jak będzie produkował biopaliwa to nie będą konieczne dotacje.

    No to niech rząd wprowadzi te biopaliwa.


    > Gdzie?

    parę postów wcześniej.


    > Oczywiście.

    A skąd praca w mieście?


    > Z powodu wysokich kosztów pracy, a te są spowodowane koniecznością
    utrzymywania między innymi rolnictwa itd.

    Koszty pracy w Polsce są porównywalne do kosztów pracy np. w Czechach czy na
    Węgrzech. I tak są jedne z najniższych w UE.


    > Nie tylko. Także łączeniem gospodarstw w duże i mechanizacją. Gospodarstwo
    wiel kości 3-4 ha nie ma racji bytu.

    Ma. Z takiego gospodarstwa można się od bidy utrzymać, dzięki czemu państwo nie
    będzie musiało wypłacać takiemu gospodarzowi zasiłków dla bezrobotnych.

    > Jest zbyt małe by mogło być efektywne
    > Zaś gosp odarstwo 30-40 ha nie potrzebuje dużo więcej siły roboczej
    (maszyny), ale produ kuje więcej i taniej.

    To zależy co takie gospodarstwo produkuje. Jest możliwość utrzymania się z
    małego gospodarstwa, przy dobrym zarządzaniu i odpowiednim doborze produktu.


    > Nie. Ale pieniądze na dotoawnie rolnictwa (i nie tylko) trzeba gdzieś zdobyć.
    J ak nie będzie worka bez dna w postaci XIX wiecznego rolnictwa to i podatki
    będz ie można mniejszyć.

    Rolnictwo nie jest workiem bez dna. Za dotacje kilkakrotnie niższe niż średnie
    dotacje w UE zapewnia dobrą, tanią żywność i chroni masę ludzi przed
    bezrobociem i przestępczością.
    W sumie rolnictwo wychodzi na plus. Gdybyś zabrał tym ludziom ziemię, mogliby
    pójść np. kraść i mordować tak jak to jest w miastach.



    > Ale Czech ma o ładne 20-25% więcej w portfelu, a więc kupuje więcej - trzeba
    wi ęcej wyprodukować - rośnie produkcja przemysłowa, spada bezrobocie -
    zmniejszaj ą się koszty pracy i koło się zamyka.

    Polski rolnik ma 20-25% więcej w portfelu, ale więcej nie kupuje. On te
    pieniądze zjada.


    > Proponujesz odwrót od urbanizacji i powrót do średniowiecza?

    Oczywiście. Wolę mieszkać w swoim domu na wsi niż w blokowisku z hiphopowcami.


    > Sądząc po ilości ludzi w hipermarkecie i osiedlowym sklepiku to jestem.

    Jak na razie hipermarkety nie mają nawet 50% rynku w POlsce.


    > A płaci się rolny i leśny? Czynsz też na wsi płacisz, bo nie wszystkie domy
    są prywatne (np. baraki po byłych PGR).

    No to trzeba obniżyć podatki rolne i leśne. Taki z ciebie liberał, że chcesz
    podnosić podatki rolnikom?


    > Dla mnie podwyżka o 100% to bardzo dużo.

    O jakie 100%? Pensja minimalna w POlsce to 700 zł, w Czechach 1000 zł. Gdzie tu
    100 procent?



    > Dość sporo. Jak będziemy dobrze zarabiać to nas będzie stać.

    A może ktoś nie lubi kawioru? Ja wolę mleko i kiełbasę z polskiej wsi.


    > Po co utrzymywać coś, co jest przestarzałe?

    Rolnictwo polskie nie jest przestarzałe. Przestarzałe są wędliny z marketu
    szpikowane hormonami i myte ludwikiem.



    > Bądźmy poważni. OK?

    a ty jesteś? Twierdzisz, że jak dasz Czechowi 500 zł więcej to jest z korzyścią
    dla gospodarki. Natomiast jak dasz 500 zł więcej polskiem rolnikowi to jest to
    strata dla gospodarki, bo rolnik nie wydaje pieniędzy tylko je zjada.



    > Po samej likwidacji nie wzrośnie. Po zmniejszeniu zatrudnienia w rolnictwie i
    p rzeniesieniu tych ludzi do branży usługowej lub nowych technologii wzrośnie.

    Co będzie trwać kilkadziesiąt lat. CZyli nie ma to sensu.

    > Popyt kształtuje podaż. Będzie taka za jaką zapłacimy.

    A ponieważ nie będziemy mieć wyboru ( zlikwidujemy własne rolnictwo) to
    będziemy kupować g... za duże pieniądze.


    > I zostaw skansen w Polsce?

    Oczywiście. Jeżeli Polacy chcą mieszkać w skansenie, to ich wybór.


    > Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Te tanie demagogiczne chwyty na mnie nie
    dzia łają.

    Ty jesteś demagogiem. Wszystko co złe to wina rolników. Trudno o większego
    demagoga.


    > Dzięki temu, że mamy dużo rolników jesteśmy tylko 10 lat do przodu a nie 50
    jak np. USA.

    a ja myślałem, że to z powodu komuny.


    > Tak. Mamy dużą nadprodukcję żywności - jak wszystkie kraje UE zresztą.

    Czyli trzeba iść w kierunku małych gospodarstw, ponieważ one są mniej wydajne.
    Nadprodukcja zniknie.


    > Nie przestaną. Kopalnie to przemysł XIX wieczny.

    A z czego chcesz produkować prąd?



    > Zapraszam do gospodarstwa biodynamicznego.

    ile ma hektarów?



    > Czy moda na kino minęła? A przecież ten wynalazek ma ponad 100 lat. A moda na
    s amochody, samoloty, helikoptery, komputery etc.

    Czy moda na jedzenie minęła?


    > Czesi wpadli i są pornopotęgą Europy.

    ile % PKB dają im pornosy?



    > Kupię Ci świnię i wyprowadź się na Białoruś. Tam Twoje pomysły wcielają w
    życie Na razie średnia pensja wynosi około 100 dolarów.

    Bzdura. Na Białorusi są właśnie duże gospodarstwa.


    > Przy zastosowaniu radykalnych i bolesnych reform jesteśmy w stanie dogonić
    Euro pę w ciągu 1 pokolenia (około 30 lat). To znaczy być na takim poziomie na
    jakim oni będą za 30 lat.

    Ja nie zamierzam się poświęcać dla przyszłych pokoleń. Mam żreć wędlinę z
    marketu mytą ludwikiem żeby moje wnuki dogoniły Anglię? Dziękuję postoję.

    > A dojść do ich dzisiejszego poziomu możemy w jakieś 10 lat

    Nie sądzę.



    > Nie. Możesz kupować droższą żywność, ale wtedy rezygnujesz np. z kina. Masz
    300 0 to Cię stać na suchą krakowską.

    No i ja chcę kupować żywność od rolnika. A ty mi chcesz tego zabronić i
    proponujesz wędlinę z marketu.
    W markecie wędlina jest syfiasta niezależnie od ceny. MI nawet te drogie nie
    smakują. Podobnie mleko. Kot nie chce pić.


    > Nie zlikwidować, ale ZMODERNIZOWAĆ.

    Jeżeli zmodernizujesz rolnictwo, to będziesz miał jeszcze większą nadprodukcje
    żywności.
  • aron2004 21.06.06, 08:41
    WIelki Czarownik

    < Nie. Możesz kupować droższą żywność, ale wtedy rezygnujesz np. z kina.

    a nie sądzisz, że kina powinny obniżyć ceny biletów? Wtedy biedny człowiek
    bedzie mógł kupić droższą żywność i pójść też do kina.
  • wielki_czarownik 21.06.06, 19:17
    A z czego będą wtedy dopłaty do rolnictwa?

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • wielki_czarownik 21.06.06, 19:15
    aron2004 napisał:

    > Bzdura. Rolnictwo właśnie wchłania część bezrobotnych. W województwach
    > wschodnich jest niższe bezrobocie niż np. w zachodniopomorskim.
    > Poza tym na wsi jeszcze bezrobocie jest zawyżone. Często jest tak : na wsi są
    > starzy rodzice którzy już nie mają siły pracować, na gospodarstwie pracują
    > dzieci. Oczywiście gospodarstwo stoi na rodziców czyli wnuki rejestrują się w
    > Urzędzie Pracy.

    Rolnictwo wchłania ludzi, ale oni są sztucznie zatrudnieni, gdyż wydajność ich pracy jest niezwykle niska. Do tego trzeba im strasznie dużo dopłacać - szczególnie do KRUS (o czym już pisałem).

    > A nie? Kupując żywność od chłopa wspierasz polską wieś. A to właśnie rolnik
    > jest przyczyną wszelkiego zła w POlsce.

    To Ty tak twierdzisz.

    > Co chce?

    Żyć w nowoczesnym kraju.

    > Jak młodzi nie chodzą na wybory, to nie ma się co dziwić, że wygrywa PiS i LPR.
    >

    Ja chodzę.

    > Czy za rządów nowoczesnego Belki zdolni ludzie z Polski nie uciekali?

    Belka był nowoczesny?

    > No to niech rząd wprowadzi te biopaliwa.

    Parlament jeśli już.

    > parę postów wcześniej.

    Cytat proszę.

    > A skąd praca w mieście?

    Z gospodarki.

    > Koszty pracy w Polsce są porównywalne do kosztów pracy np. w Czechach czy na
    > Węgrzech. I tak są jedne z najniższych w UE.

    Widać, że całkowicie nie rozumiesz istoty kosztów pracy. Jak Kowalski kosztuje 10 ale produkuje 100, to koszt jego płacy wynosi 10%. Jak Nowak kosztuje 5, ale produkuje 25 to koszt jego pracy wynosi 20%. Rozumiesz, że nie wolno się patrzeć na same liczby bezwzględne?

    > Ma. Z takiego gospodarstwa można się od bidy utrzymać, dzięki czemu państwo nie będzie musiało wypłacać takiemu gospodarzowi zasiłków dla bezrobotnych.

    BZDURA!! Z takiego gospodarstwa można po otrzymaniu zasiłku z pomocy społecznej, dotacji z UE i dofinansowania KRUS co najwyżej WEGETOWAĆ. Ale jak widać nie rozumiesz, że człowiek ma większe potrzeby od zwierzęcia i nie wystarcza mu nażreć się. Człowiek chce obejrzeć film, kupić ubranie, pojechać na wczasy... Z 4 hektarów (i dodatków) co najwyżej nie umrzesz z głodu. Ale chyba nie o to nam chodzi w XXI wieku.

    > To zależy co takie gospodarstwo produkuje. Jest możliwość utrzymania się z
    > małego gospodarstwa, przy dobrym zarządzaniu i odpowiednim doborze produktu.

    Jest możliwość WEGETACJI niczym zwierzę, ale nie ŻYCIA na ludzkim poziomie.

    > Rolnictwo nie jest workiem bez dna. Za dotacje kilkakrotnie niższe niż średnie
    > dotacje w UE zapewnia dobrą, tanią żywność i chroni masę ludzi przed
    > bezrobociem i przestępczością.
    > W sumie rolnictwo wychodzi na plus. Gdybyś zabrał tym ludziom ziemię, mogliby
    > pójść np. kraść i mordować tak jak to jest w miastach.

    Bzdury! Bzdury! Ile możesz powtarzać wciąż te same dyrdymały ignorując argumenty jakie Ci przedstawiam? Zerową wiedzę społeczno-ekonomiczną zastępujesz maniakalnym powtarzaniem tych samych haseł i ignorowaniem rzeczywistości.

    > Polski rolnik ma 20-25% więcej w portfelu, ale więcej nie kupuje. On te
    > pieniądze zjada.

    1. Skąd ma te 20-25%?
    2. Im bogatsze społeczeństwo tym mniej wydaje na żywność. Elementarz ekonomiczny.

    > Oczywiście. Wolę mieszkać w swoim domu na wsi niż w blokowisku z hiphopowcami.

    Fizjokrata? Myślałem, że ostatni wymarli w początkach XIX wieku, kiedy dotarł do nich bezsens ich filozofii.

    > Jak na razie hipermarkety nie mają nawet 50% rynku w POlsce.

    A ile ich jest?

    > No to trzeba obniżyć podatki rolne i leśne. Taki z ciebie liberał, że chcesz
    > podnosić podatki rolnikom?

    Sęk w tym, że ich już się za bardzo nie da obniżyć. Nawiasem mówiąc ja jestem za zniesieniem podatków majątkowych.

    > 100 procent?

    A obciążenia fiskalne?

    > A może ktoś nie lubi kawioru? Ja wolę mleko i kiełbasę z polskiej wsi.

    Zapraszam na sąsiednie stoisko.

    > Rolnictwo polskie nie jest przestarzałe. Przestarzałe są wędliny z marketu
    > szpikowane hormonami i myte ludwikiem.

    One akurat są nowoczesne.

    > a ty jesteś? Twierdzisz, że jak dasz Czechowi 500 zł więcej to jest z korzyścią dla gospodarki. Natomiast jak dasz 500 zł więcej polskiem rolnikowi to jest to strata dla gospodarki, bo rolnik nie wydaje pieniędzy tylko je zjada.

    Bo Czech te pieniądze zarabia a rolnik dostaje (czyli wcześniej komuś się je odbiera). Widzisz różnicę?

    > Co będzie trwać kilkadziesiąt lat. CZyli nie ma to sensu.

    Jak się sprężymy to będzie to trwać może z 10 lat.

    > A ponieważ nie będziemy mieć wyboru ( zlikwidujemy własne rolnictwo) to
    > będziemy kupować g... za duże pieniądze.

    Nie zlikwidujemy tylko zmodernizujemy. A w kapitalizmie zawsze jest wybór.

    > Oczywiście. Jeżeli Polacy chcą mieszkać w skansenie, to ich wybór.

    Tak bardzo chcą, że aż 1000000 z nich uciekło. I to w ciągu ledwo dwóch lat.

    > Ty jesteś demagogiem. Wszystko co złe to wina rolników. Trudno o większego
    > demagoga.

    Ależ nie wszystko. I nie tylko rolników.

    > a ja myślałem, że to z powodu komuny.

    A komuna nie wspierała rolnictwa?

    > Czyli trzeba iść w kierunku małych gospodarstw, ponieważ one są mniej wydajne.
    > Nadprodukcja zniknie.

    I płaćmy 100 PLN za kilo kiełbasy przy dzisiejszych zarobkach.

    > A z czego chcesz produkować prąd?

    Energia odnawialna - słoneczna, wiatrowa, wodna, geotermalna...

    > ile ma hektarów?

    To co ja znam około 10. Ale ceny mają kosmiczne.

    > Czy moda na jedzenie minęła?

    A czy popyt na jedzenie wzrósł (w przeliczeniu na osobę)?

    > ile % PKB dają im pornosy?

    Nie mam pojęcia. Warto sprawdzić.

    > Bzdura. Na Białorusi są właśnie duże gospodarstwa.

    Równie nowoczesne co u nas.

    > Ja nie zamierzam się poświęcać dla przyszłych pokoleń. Mam żreć wędlinę z
    > marketu mytą ludwikiem żeby moje wnuki dogoniły Anglię? Dziękuję postoję.

    Czemu z uporem maniaka twierdzisz, że będzie tylko taka żywność? Byłeś kiedyś na zachodzie? W każdym mieście jest sklep, gdzie można kupić tradycyjne pożywienie bez hormonów itp.

    > Nie sądzę.

    Na czym opierasz swe sądzenia, skoro nie masz za grosz pojęcia o ekonomii?

    > No i ja chcę kupować żywność od rolnika. A ty mi chcesz tego zabronić i
    > proponujesz wędlinę z marketu.
    > W markecie wędlina jest syfiasta niezależnie od ceny. MI nawet te drogie nie
    > smakują. Podobnie mleko. Kot nie chce pić.

    Ja chcę zabronić? Gdzie? Jeździj sobie do rolnika i kupuj.

    > Jeżeli zmodernizujesz rolnictwo, to będziesz miał jeszcze większą nadprodukcje
    > żywności.

    Łomatko! Zmodernizować czyli zmniejszyć zatrudnienie, rozmiary i technologię a POWIĘKSZYĆ!
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • wielki_czarownik 21.06.06, 19:16
    aron2004 napisał:
    > Jeżeli zmodernizujesz rolnictwo, to będziesz miał jeszcze większą nadprodukcje
    > żywności.

    Łomatko! Zmodernizować czyli zmniejszyć zatrudnienie, rozmiary i technologię a POWIĘKSZYĆ!

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • ukos 19.06.06, 23:55
    aron2004 napisał:

    > (...)
    > czyli rozumiem, że wędliny np. w Wielkiej Brytanii są lepsze niż w Polsce?

    Są gorsze, więc nie zapomnij zabrać wałówki, jak będziesz zasuwać na saksy.
  • aron2004 19.06.06, 23:58
    ukos napisał:

    > Są gorsze, więc nie zapomnij zabrać wałówki, jak będziesz zasuwać na saksy.

    nie wybieram się.
  • aron2004 19.06.06, 23:27
    wielki_czarownik napisał:

    > Wolisz:
    > 1. Kraj z "prawdziwą" żywnością, ale 20% bezrobociem i średnią pensją na rękę
    9 00 PLN (a więc mało kogo na tą żywność stać).

    Mówisz o Białorusi? Tam chyba nawet średnia pensja nie osiąga 900 pln/rękę.

    > 2. Kraj z bezrobociem 3-5%, średnią pensją 3000 PLN na rękę i kiełbaskami z
    hip ermarketu które jednak każdy może sobie kupić.

    i mieć raka w wieku 40 lat od wcinania rzygowin zwanych "wędlinami"?

  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:40
    aron2004 napisał:

    >
    > Mówisz o Białorusi? Tam chyba nawet średnia pensja nie osiąga 900 pln/rękę.

    O Polsce.

    >
    > i mieć raka w wieku 40 lat od wcinania rzygowin zwanych "wędlinami"?
    >

    Więc czemu ludzie w Europie Zachodniej żyją średnio 5 lat dłużej niż Polacy?

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 19.06.06, 23:44
    wielki_czarownik napisał:


    > O Polsce.

    W Polsce średnia pensja to 900 pln/rękę? Ciekawe.
    Chyba w marketach.


    > Więc czemu ludzie w Europie Zachodniej żyją średnio 5 lat dłużej niż Polacy?

    Bo mają więcej kasy na służbę zdrowia. Ale np. w Rosji, gdzie o wiele mniej
    ludzi pracuje w rolnictwie niż w Polsce już długość życia jest krótsza.

    Natomiast np. w Czechach czy na Węgrzech długość życia jest podobna jak w
    Polsce, mimo małej ilości rolników.
  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:48
    aron2004 napisał:


    >
    > W Polsce średnia pensja to 900 pln/rękę? Ciekawe.
    > Chyba w marketach.

    Niestety nie. Nie mówimy tu o średniej arytmetycznej, ale wyliczamy płacę na podstawie mediany lub modalnej. Wtedy wychodzi, że przeciętny Polak zarabia poniżej 1000 PLN na rękę.


    >
    > Bo mają więcej kasy na służbę zdrowia.

    A skąd mają tą kasę? Widziałeś bogaty, rolniczy kraj?

    Ale np. w Rosji, gdzie o wiele mniej
    > ludzi pracuje w rolnictwie niż w Polsce już długość życia jest krótsza.

    Bo rolnictwo to nie wszystko.

    >
    > Natomiast np. w Czechach czy na Węgrzech długość życia jest podobna jak w
    > Polsce, mimo małej ilości rolników.

    Podobna to nie znaczy taka sama.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • aron2004 19.06.06, 23:58
    wielki_czarownik napisał:


    > Niestety nie. Nie mówimy tu o średniej arytmetycznej, ale wyliczamy płacę na
    po dstawie mediany lub modalnej. Wtedy wychodzi, że przeciętny Polak zarabia
    poniż ej 1000 PLN na rękę.

    A przeciętny Czech? Pewnie o 100 zł więcej. Czy dla 100 złotych miesięcznie
    warto przerzucić się z normalnej, polskiej wędliny na wyroby wędlinopodobne z
    marketów?


    > A skąd mają tą kasę? Widziałeś bogaty, rolniczy kraj?

    Nowa Zelandia?


    > Bo rolnictwo to nie wszystko.

    Pewnie że nie. Ale zdrowa żywność jest ważna. Może ktoś kto wychował się na
    wędlinach z marketu tego nie zrozumie, bo jemu wszystko jedno co je i co pije.
    Mógłby zjeść i g..., żeby tylko mieć wysoki PKB.


    > Podobna to nie znaczy taka sama.

    No to o ile dłużej żyje przeciętny Czech od przeciętnego Polaka?
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:08
    aron2004 napisał:

    >
    > A przeciętny Czech? Pewnie o 100 zł więcej. Czy dla 100 złotych miesięcznie
    > warto przerzucić się z normalnej, polskiej wędliny na wyroby wędlinopodobne z
    > marketów?

    A przeciętny Niemiec? O jakieś 2000-3000 więcej. Jak dla mnie warto. Wtedy masz wybór - wydajesz kasę na dobrą żywność albo na dobry samochód. U nas nie masz wyboru.

    >
    > Nowa Zelandia?
    >

    Rolnictwo - 4.6%. To jest kraj rolniczy?

    >
    > Pewnie że nie. Ale zdrowa żywność jest ważna. Może ktoś kto wychował się na
    > wędlinach z marketu tego nie zrozumie, bo jemu wszystko jedno co je i co pije.
    > Mógłby zjeść i g..., żeby tylko mieć wysoki PKB.
    >

    Daj ludziom wybór.


    > No to o ile dłużej żyje przeciętny Czech od przeciętnego Polaka?

    Na razie różnica jest coś około 1 roku. Ale poczekajmy jeszcze, bo komunizm się skończył ledwo 17 lat temu.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • aron2004 20.06.06, 00:12
    wielki_czarownik napisał:

    > A przeciętny Niemiec? O jakieś 2000-3000 więcej. Jak dla mnie warto. Wtedy
    masz wybór - wydajesz kasę na dobrą żywność albo na dobry samochód. U nas nie
    masz wyboru.

    Czy twierdzisz, żę po rozkułaczeniu rolników będziemy zarabiać tyle co Niemcy?
    Ciekawe.


    > Rolnictwo - 4.6%. To jest kraj rolniczy?

    Większość eksportu NZ stanowią płody rolne.


    > Daj ludziom wybór.

    JEst wybór. Obecnie w Polsce można kupować żywność od rolnika, jak i z marketu.


    > Na razie różnica jest coś około 1 roku. Ale poczekajmy jeszcze, bo komunizm
    się skończył ledwo 17 lat temu.

    No to super. Zliwkidujmy rolnictwo w Polsce, będziemy żyć rok dłużej. Po prostu
    rewelka.
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:26
    aron2004 napisał:


    >
    > Czy twierdzisz, żę po rozkułaczeniu rolników będziemy zarabiać tyle co Niemcy?
    > Ciekawe.
    >

    Czemu nie rozumiesz co do Ciebie piszę? Mówię, że bez zmiany struktury zatrudnienia nie będziemy dobrze zarabiać.


    > Większość eksportu NZ stanowią płody rolne.
    >

    Eksport to podstawa gospodarki?


    > JEst wybór. Obecnie w Polsce można kupować żywność od rolnika, jak i z marketu.
    >

    Z tym, że ludzi którzy zarabiają 900 na rękę nie stać na kiełbaskę od rolnika.

    >
    > No to super. Zliwkidujmy rolnictwo w Polsce, będziemy żyć rok dłużej. Po prostu
    >
    > rewelka.

    5 lat - ja w Niemczech.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • gniewko_syn_ryba 19.06.06, 23:53
    wielki_czarownik napisał:

    > Wolisz:
    > 1. Kraj z "prawdziwą" żywnością, ale 20% bezrobociem i średnią pensją na rękę 9
    > 00 PLN (a więc mało kogo na tą żywność stać).
    > 2. Kraj z bezrobociem 3-5%, średnią pensją 3000 PLN na rękę i kiełbaskami z
    hipermarketu które jednak każdy może sobie kupić.

    Co z tego, że może jak nie chce, a ty chcesz pozbawić go wyboru...

  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:10
    Zarabiając tyle co Niemiec masz wybór - nowe auto lub dobre żarcie. Zarabiając tyle co Polak nie masz wyboru. Wpierdzielasz salceson i jeździsz 20 letnim Golfem.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 20.06.06, 00:17
    wielki_czarownik napisał:

    > Zarabiając tyle co Niemiec masz wybór - nowe auto lub dobre żarcie.

    Czyli nadal twierdzisz, że po rozkułaczeniu polskich rolników będziemy zarabiać
    tyle co Niemcy? A już myślałem, że ci przeszło.

    >Zarabiając tyle co Polak nie masz wyboru. Wpierdzielasz salceson i jeździsz
    20 letnim Golf em.

    Lepszy wiejski salceson niż "wędlina" z marketu. A czym jeżdżą ci bogaci Czesi?
    same nówki mają? Albo Słowacy?
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:27
    aron2004 napisał:

    >
    > Czyli nadal twierdzisz, że po rozkułaczeniu polskich rolników będziemy zarabiać
    >
    > tyle co Niemcy? A już myślałem, że ci przeszło.

    Czy jesteś funkcjonalnym analfabetą? Ja mówię, że to konieczny element reform. Tylko element. Czy sama zmiana silnika zrobi ze zwykłego rodzinnego kombi rajdówkę?

    >
    > Lepszy wiejski salceson niż "wędlina" z marketu.

    Czy ja wiem? Mi smakują np. Berlinki z Morlin kupowane w markecie.

    A czym jeżdżą ci bogaci Czesi?
    >
    > same nówki mają? Albo Słowacy?

    A czym jeżdżą bogaci Niemcy?

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • gniewko_syn_ryba 20.06.06, 17:37
    ale gdybym zarabiał tyle co Niemiec, mógłbym sobie pozwolić i na nowe auto i na
    dobre żarcie. Przy polskich zarobkach (znacznie poniżej średniej) owszem,
    wpierdzielam salceson ale kupowany od chłopa, który przyjezdża spod Sandomierza
    i - choć jest niewiele tylko droższy od marketowego, różni się od niego jak
    Mercedes od Syreny. Natomiast 20-letni Golf jeździ tak samo jak nowe auto
    (oczywiście jak jest zadbany), a na pewno lepiej niż nowy Matiz... ;)))
  • gniewko_syn_ryba 20.06.06, 17:40
    Poza tym, wysuwając postulat likwidacji rolnictwa wcale nie dajesz mi wyboru:
    nowe auto albo dobre żarcie tylko: nowe auto i kiepskie żarcie - bo tego dobrego
    już nikt nie wyprodukuje...
  • wielki_czarownik 20.06.06, 19:22
    Nie chodzi o likwidację, ale o dostosowanie struktury zatrudnienia do wymogów nowoczesnej gospodarki.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • gniewko_syn_ryba 21.06.06, 09:41
    Czym się różni twoje "dostosowanie" od mojej "likwidacji" ?... ;)))
  • aron2004 19.06.06, 23:26
    z drugiej strony UE boryka się przecież z nadmiarem żywności.

    Małe gospodarstwa rolne są mniej wydajne niż duże.

    Czyli UE powinna popierać MAŁE gospodarstwa rolne.
  • wielki_czarownik 19.06.06, 23:49
    Zrozum, że rolnictwo to podstawa średniowiecznej gospodarki. Nowoczesne państwo opiera się na usługach i sektorze nowych technologii.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • aron2004 19.06.06, 23:54
    wielki_czarownik napisał:

    > Zrozum, że rolnictwo to podstawa średniowiecznej gospodarki. Nowoczesne
    państwo opiera się na usługach i sektorze nowych technologii.

    według jakiej techologii wytwarzane są wędliny z marketu?
    Mnie się po zjedzeniu tego "czegoś" chce rzygać. Przykro mi.

    Tak że nowe technologie tak, ale nie w produkcji żywności.
  • wielki_czarownik 20.06.06, 00:03
    To wyprowadź się na wieś i trzymaj własne krowy. Taka jest cena postępu. Rzygasz kiełbaską, ale masz telewizor LCD 32".

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • alistair-p 20.06.06, 00:21
    aron2004 napisał:

    > wielki_czarownik napisał:
    >
    > > Zrozum, że rolnictwo to podstawa średniowiecznej gospodarki. Nowoczesne
    > państwo opiera się na usługach i sektorze nowych technologii.
    >
    > według jakiej techologii wytwarzane są wędliny z marketu?
    > Mnie się po zjedzeniu tego "czegoś" chce rzygać. Przykro mi.
    >
    > Tak że nowe technologie tak, ale nie w produkcji żywności.
    =================================
    Kupuj kiełbasę po 25 zł a nie po 6 zł.

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 00:24
    alistair-p napisał:


    > Kupuj kiełbasę po 25 zł a nie po 6 zł.

    W markecie każda jest syfiasta ile by nie kosztowała. Dobra jest swojska ze
    świni nie szpikowanej hormonami.
    ale wy pewnie nigdy nie jedliście normalnej kiełbasy, to z wami gadać jak ze
    ślepym o kolorach.
  • alistair-p 20.06.06, 00:20
    wielki_czarownik napisał:

    > Zrozum, że rolnictwo to podstawa średniowiecznej gospodarki. Nowoczesne państwo
    > opiera się na usługach i sektorze nowych technologii.
    ==================================
    Opowiadasz Waść,przecież o to w tym planie PiS i LPR chodzi.Trzeba dopieszczać
    chłopów na 2 hektarowych gospodarstwach,gdzie istnieje 1 krowa,5 kur i świniak.
    Pomoc dla takich gospodarstw idzie na konsumpcję no bo w co niby inwestować?
    Ale to jest potężny elektorat więc mobilizuje sie plebana i jaczejkę
    faszystowską czyli młodzież weszpolską do opowiadania rolnikom głupot o unii
    (dzieki której część ze słuchaczy żyje). I tak sie to kolebie od wyborów do wyborów.


    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 00:23
    alistair-p napisał:

    > Opowiadasz Waść,przecież o to w tym planie PiS i LPR chodzi.Trzeba dopieszczać
    > chłopów na 2 hektarowych gospodarstwach,gdzie istnieje 1 krowa,5 kur i
    świniak.

    No właśnie, powinni dopieszczać miastowych, co im się nie chce robić tylko
    stoją pod sklepem i piją jabole. Miasto da mieszkanie, da zasiłek, pozwala
    jeździć na gapę autobusem. A głupie chamy na wsi niech pracują, bo przecież
    muszą sami wybudować sobie domy czy zapłacić za autobus.

    > Pomoc dla takich gospodarstw idzie na konsumpcję no bo w co niby inwestować?

    Jak to w co? W zasiłki dla miastowych.


    > Ale to jest potężny elektorat więc mobilizuje sie plebana i jaczejkę
    > faszystowską czyli młodzież weszpolską do opowiadania rolnikom głupot o unii
    > (dzieki której część ze słuchaczy żyje).

    Tuskowi wieś śmierdziała to przegrał wybory. I dobrze.
  • alistair-p 20.06.06, 00:51
    aron2004 napisał:

    > alistair-p napisał:
    >
    > > Opowiadasz Waść,przecież o to w tym planie PiS i LPR chodzi.Trzeba dopies
    > zczać
    > > chłopów na 2 hektarowych gospodarstwach,gdzie istnieje 1 krowa,5 kur i
    > świniak.
    >
    > No właśnie, powinni dopieszczać miastowych, co im się nie chce robić tylko
    > stoją pod sklepem i piją jabole. Miasto da mieszkanie, da zasiłek, pozwala
    > jeździć na gapę autobusem. A głupie chamy na wsi niech pracują, bo przecież
    > muszą sami wybudować sobie domy czy zapłacić za autobus.
    >
    > > Pomoc dla takich gospodarstw idzie na konsumpcję no bo w co niby inwestow
    > ać?
    >
    > Jak to w co? W zasiłki dla miastowych.
    >
    >
    > > Ale to jest potężny elektorat więc mobilizuje sie plebana i jaczejkę
    > > faszystowską czyli młodzież weszpolską do opowiadania rolnikom głupot o u
    > nii
    > > (dzieki której część ze słuchaczy żyje).
    >
    > Tuskowi wieś śmierdziała to przegrał wybory. I dobrze.
    ============================================
    Ostatni mój post do ciebie.Dom wybudowałem sobie sam.Na autobus mnie nie
    stać,kupiłem sobie zwykły osobowy samochód.A jak czasem jadę autobusem to kupuję
    bilet.
    Pracuję średnio 60 godzin tygodniowo i jeśli chcesz wiedzieć to takie winka o
    jakich piszesz sprzedaję w swoich sklepach(mam tylko dwa) takim wsiokom jak ty.
    Tęsknota za okradaniem właścicieli komunikacji autobusowej nie wystawia ci zbyt
    dobrej opinii.
    Wycofuję się.

    "Nie dyskutuj z idiotą.Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,a potem pokona
    doświadczeniem."

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 01:00
    musisz przyznać, że w mieście dają mieszkania, a na wsi trzeba sobie zbudować.
    Czyli : chłop buduje dom, płaci podatki ( np. VAT na materiały budowlane) a
    państwo z tych podatków buduje mieszkania komunalne dla miastowych.
  • aron2004 20.06.06, 01:00
    podobnie z komunikacją - np. cała polska wieś płaci na budowę metra w Warszawie.
  • ukos 19.06.06, 23:32
    gniewko_syn_ryba napisał:

    > Przepisałeś to z jakiegoś referatu n.t. walki z kułactwem ?... ;)))

    Dane statystyczne nie pasują do obrazu "znoju i potu tych co żywią y bronią",
    to trzeba ten kłopotliwy fakt zagulgotać?
  • gniewko_syn_ryba 20.06.06, 00:00
    Nie komentuję danych statystycznych tylko określenia użyte przez aferała...
    Obejrzyj sobie stare kroniki filmowe na KinoPolska ("lecą" takie bloki w soboty
    i niedziele o 20.00) i porównaj z jego wypocinami...
  • alistair-p 20.06.06, 00:37
    gniewko_syn_ryba napisał:

    > Nie komentuję danych statystycznych tylko określenia użyte przez aferała...
    > Obejrzyj sobie stare kroniki filmowe na KinoPolska ("lecą" takie bloki w soboty
    > i niedziele o 20.00) i porównaj z jego wypocinami...
    =========================================
    Wszystkie wypowiedzi aferała kręcą sie wokół niesmacznej kaszanki i skisłego
    mleka.To cała rolnicza wiedza.Przyjechał do miasta i juz zapomniał jak wyglądaja
    grabie a wiedzę o polskiej wsi czerpie ze specjalistycznych audycji Radia Maryja.

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • adalberto3 19.06.06, 23:22
    .. 1939-1944 opracowywali programy, które miały zwiększyć produktywność
    polskiej wsi ( oczywiście później miała być niemiecka ) i na całe szczęście do
    realizacji tych planów na większą skalę nie doszło.
    Teraz też różnym unijnym planistom marzy się "nowoczesna polska wieś" -
    eksperyment rodem z Brukseli ( jak rodem z piekła ).
  • la.paloma 19.06.06, 23:30
    mafie chca urzadzic nowy polski holokaust tym, ktorzy zywia Polakow. zapudlowac
    na dozywocie aferalow
  • marouder 19.06.06, 23:33
    ...bo piszesz, jak absolwent wielu szkol zawodowych..nawiedzony absolwent w/w
    placowek:)))
    Szczegolnie ten podzial na Kongresowke i zabor rosyjski mnie ujal za serce:)))


    aferal.z.partii.demokratycznej napisał:

    > <a
    href="www.tvbiznes.wp.pl/kat,25205,wid,8356782,wiadomosc.html?rfbawp=1150742830.796&ticaid=11d0c"
    target="_blank">www.tvbiznes.wp.pl/kat,25205,wid,8356782,wiadomosc.html?rfbawp=1150742830.796&ticaid=11d0c</a>
    >
    > -i nie tylko gospodarki bo takze hamuje ona przemiany obyczajowe..jest
    > siedliskiem obskurantyzmu wsteczniactwa hołuje klerykałom populistom i
    > nacjonalistom i przekazuje swe zacofane wzorce swoim dzieciom i wnukom, te
    > jadą potem do miast i te zacofane poglądy lansują w miastach atakują przede
    > wszystkim swiat ludzi pracy najemnej co ma potem przełożenie np w wynikach
    > wyborów ale nie tylko czesto tez dochodzi z ich powodu do różnego rodez
    > konfliktów czy to sąsiedzkich czy szkolnych..jest to widoczne szcególnie w
    > miastach Polski wschodniej centrtalnej i południowej..nawet w Warszawie są
    > dzielice opanowane w jakiejś tam mierze przez ciemnogród (Praga Północ
    > Targówek, Wola )choć o Warszawę to ja akurat jestem spokojny wiem że da sobie
    > rade z migracją ciemnogrodzian ..to samo trójmiasto i miasta ziem odzyskanych
    > gorzej z innymi miastami dawnego zaboru rosyjskiego o kongresówce już nie
    > mówiąc...kluczem do sukcesu Polski postepowej i liberalnej lezy w zniszceniu
    > tradycyjnej struktury wsi polskiej i przede wszystkim w zmniejszeniu odsetka
    > ludności mieszkajacej na wsiach bo to jest jak już wspomniałem siedlisko
    > wylęgarbnia wstecznych idei co powoduje wstrzymaniem wszelkiego rozwoju na
    > terenach wiejskich a co tez sie przekłada na niekorzystny wynik gospodarczy
    > (i nie tylko)w skali ogólnopolskiej


    --
    Piosenka nadredaktora:
    "Bye, bye life. Bye, bye happiness. Hello loneliness. I know, I'gonna die"
  • aron2004 19.06.06, 23:36
    Ludzie, kot na wsi je lepsze rzeczy ( jak zabiją swinię to okrawki dostaje) niż
    te wyśnione europejskie wędliny z marketu po 10 zł/kg.

    Proponuję też wylać mleko z marketu na beton - zobaczycie co będzie następnego
    dnia.
  • marouder 19.06.06, 23:38
    ...chociaz moze byc, ze nawet autem tatus kieruje, bo pan aferal mi na mloda
    osobe wyglada:))


    aron2004 napisał:

    > Ludzie, kot na wsi je lepsze rzeczy ( jak zabiją swinię to okrawki dostaje) niż
    >
    > te wyśnione europejskie wędliny z marketu po 10 zł/kg.
    >
    > Proponuję też wylać mleko z marketu na beton - zobaczycie co będzie następnego
    > dnia.


    --
    Piosenka nadredaktora:
    "Bye, bye life. Bye, bye happiness. Hello loneliness. I know, I'gonna die"
  • aron2004 19.06.06, 23:39
    jeszcze postępowcom przeszkadza to że na wsi jest mniejsza przestępczość, mniej
    nieślubnych dzieci, mniej rozwodów itp. Jakie to nieeuropejskie.

  • gniewko_syn_ryba 19.06.06, 23:45
    No i tych, jak im to, gejparadów ni mo !!! A jakze to tak !!! ;)))))))
  • alistair-p 20.06.06, 00:02
    aron2004 napisał:

    > jeszcze postępowcom przeszkadza to że na wsi jest mniejsza przestępczość, mniej
    >
    > nieślubnych dzieci, mniej rozwodów itp. Jakie to nieeuropejskie.
    ===========================================
    Jesli ilość nieślubnych dzieci jest miernikiem postępu to gratuluję tego punktu
    odniesienia.Ja widzę że co miesiąc odprowadzam podatki,opłacam ZUS w wysokości
    sporo większej niż KRUS.Pamietam hasła:"Jak nas zarejestrujecie bułki z szynką
    jeść będziecie" to o rejestracji rolniczej Solidarności.Pamiętam postulaty tejże
    o natychmiastowe wprowadzenie wolnego rynku na artykuły spożywcze.Spełniło
    się,mamy wolny rynek ale teraz to nazywa się w języku wsi oszustwo.W takiej
    np.Holandii jedzie sie przez wieś piękną równą drogą obok skromnych domków,u nas
    dziurawą obok murowanych drogich koszmarków.Przeżarliście rolnicy kredyty na
    inwestycje i tyle.A tak wogóle macie co chcieliście.Lepper wam juz więcej nie da
    !!!!!


    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 00:16
    alistair-p napisał:


    > Jesli ilość nieślubnych dzieci jest miernikiem postępu to gratuluję tego
    punktu
    > odniesienia.

    A nie jest? W Czechach jest o wiele więcej nieślubnych dzieci niż w Polsce.

    >Ja widzę że co miesiąc odprowadzam podatki,opłacam ZUS w wysokości
    > sporo większej niż KRUS.

    A ile zużywasz benzyny. Wiesz ile rolnik płaci podatków w ropie do traktora?

    <amietam hasła:"Jak nas zarejestrujecie bułki z szynką
    > jeść będziecie" to o rejestracji rolniczej Solidarności.Pamiętam postulaty
    tejż
    > e o natychmiastowe wprowadzenie wolnego rynku na artykuły spożywcze.Spełniło
    > się,mamy wolny rynek ale teraz to nazywa się w języku wsi oszustwo.

    Nie ma wolnego rynku.
    Są dopłaty unijne, gddzie rolnik z Francji dostaje kilkakrotnie więcej niz
    rolnik z POlski. To jest wolny RYNEK???


    >iej
    > np.Holandii jedzie sie przez wieś piękną równą drogą obok skromnych domków,u
    na
    > s dziurawą obok murowanych drogich koszmarków.

    W Polsce właśnie powstało ostatnio bardzo dużo dróg wiejskich i są one często
    lepszej jakości niż krajówki. Polecam wycieczkę np. do gminy Ułęż w woj.
    lubelskim.

    >Przeżarliście rolnicy kredyty na
    > inwestycje i tyle.

    rolnicy dopłacają do miastowych.
  • alistair-p 20.06.06, 00:31
    aron2004 napisał:

    >
    >
    > >Przeżarliście rolnicy kredyty na
    > > inwestycje i tyle.
    >
    > rolnicy dopłacają do miastowych.
    =============================
    Wyjątek potwierdza regułę.Teraz i z tymi wyjątkami PiS zrobi porządek.Po co
    drogi? W każdej gminie świątynia opatrzności będzie musiała być.
    A akcyzę w cenie paliwa też opłacam.Mam spory silnik w samochodzie 3.0 l więc
    zasilam kase państwową.Przyprowadż mi rolnika do którego dopłaciłem,chetnie mu
    oddam.Pewnie z tego rolniczego podatku dochodowego i VAT-u rolniczego do mnie
    dopłacił.

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 00:37
    alistair-p napisał:


    > Wyjątek potwierdza regułę.Teraz i z tymi wyjątkami PiS zrobi porządek.Po co
    > drogi? W każdej gminie świątynia opatrzności będzie musiała być.

    Za Belki i Pola to miliony kilomentrów nowych dróg zbudowano.

    > A akcyzę w cenie paliwa też opłacam.Mam spory silnik w samochodzie 3.0 l więc
    > zasilam kase państwową.Przyprowadż mi rolnika do którego dopłaciłem,chetnie mu
    > oddam.Pewnie z tego rolniczego podatku dochodowego i VAT-u rolniczego do mnie
    > dopłacił.

    Pewnie że dopłacił. Wiesz ile pali traktor albo kombajn?
    Rolnik polski zapewnia bardzo dobrą jakościowo żywność za bardzo niską cenę.
    Jest to żywność nie naszpikowana hormonami, różnychmi syfami, chemikaliami itp.
  • alistair-p 20.06.06, 00:41
    aron2004 napisał:

    > alistair-p napisał:
    >
    >
    > > Wyjątek potwierdza regułę.Teraz i z tymi wyjątkami PiS zrobi porządek.Po
    > co
    > > drogi? W każdej gminie świątynia opatrzności będzie musiała być.
    >
    > Za Belki i Pola to miliony kilomentrów nowych dróg zbudowano.
    >
    > > A akcyzę w cenie paliwa też opłacam.Mam spory silnik w samochodzie 3.0 l
    > więc
    > > zasilam kase państwową.Przyprowadż mi rolnika do którego dopłaciłem,chetn
    > ie mu
    > > oddam.Pewnie z tego rolniczego podatku dochodowego i VAT-u rolniczego do
    > mnie
    > > dopłacił.
    >
    > Pewnie że dopłacił. Wiesz ile pali traktor albo kombajn?
    > Rolnik polski zapewnia bardzo dobrą jakościowo żywność za bardzo niską cenę.
    > Jest to żywność nie naszpikowana hormonami, różnychmi syfami, chemikaliami itp.
    ========================================
    Jak produkuje tak tanio to o co chodzi? A kombajn na 5 hektarów sie nie
    opłaca.Niech 4 rolników sobie kupi jeden.Ale to będzie OK do momentu jak sie
    zepsuje,potem pójdą w ruch sztachety.Dalej proponuję zwrot tej dopłaty do
    mnie,tylko udokumentowanej.

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 00:48
    alistair-p napisał:

    > Jak produkuje tak tanio to o co chodzi?

    O to, że kraje zachodnie dopłacają do swojego rolnictwa kilkakrotnie więcej.

    >A kombajn na 5 hektarów sie nie
    > opłaca.Niech 4 rolników sobie kupi jeden.

    I tak jest. Nie każdy na wsi ma kombajn.

    >Ale to będzie OK do momentu jak sie
    > zepsuje,potem pójdą w ruch sztachety.Dalej proponuję zwrot tej dopłaty do
    > mnie,tylko udokumentowanej.

    Rolnik dopłaca o wiele więcej. Np. na wsi nie ma mieszkań komunalnych, każdy
    sobie sam musi dom zbudować. Rolnicy poprzez akcyzę i VAT dopłacają do
    miastowych.
  • alistair-p 20.06.06, 00:54
    aron2004 napisał:

    > alistair-p napisał:
    >
    > > Jak produkuje tak tanio to o co chodzi?
    >
    > O to, że kraje zachodnie dopłacają do swojego rolnictwa kilkakrotnie więcej.
    >
    > >A kombajn na 5 hektarów sie nie
    > > opłaca.Niech 4 rolników sobie kupi jeden.
    >
    > I tak jest. Nie każdy na wsi ma kombajn.
    >
    > >Ale to będzie OK do momentu jak sie
    > > zepsuje,potem pójdą w ruch sztachety.Dalej proponuję zwrot tej dopłaty do
    > > mnie,tylko udokumentowanej.
    >
    > Rolnik dopłaca o wiele więcej. Np. na wsi nie ma mieszkań komunalnych, każdy
    > sobie sam musi dom zbudować. Rolnicy poprzez akcyzę i VAT dopłacają do
    > miastowych.
    ==================================
    dobranoc.

    "Nie dyskutuj z idiotą.Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,a potem pokona
    doświadczeniem."

    więc nie dyskutuję,wystarczy.
    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • ukos 19.06.06, 23:48
    Jeszcze za następne 17 lat będzie więc prawdopodobnie nadal ponad 10%
    parohektarowych działkowiczów, tego dziewiętnastowiecznego skansenu, którego w
    żadnym wypadku nie należy mylić z producentami rolnymi - tych tak jak w każdym
    kraju europejskim jest jakieś 3-4%.
  • reakcjonista1 20.06.06, 11:19
    zakazesz dzialkownictwa lewacki tłuku???
    --
    "Do równości można zmierzać tylko przymusem i gwałtem, a to obniżając poziom u
    wszystkich i we wszystkim, i pod każdym względem. (...)Równość byłaby największą
    niesprawiedliwością. Sprawiedliwość polega na sprawiedliwym rozdziale nierówności."
    F.Koneczny
  • alistair-p 19.06.06, 23:50

    Panie Aferał!!Wlazłes mi na odcisk,odwal sie od rodaków z Targówka i z Pragi.
    Mieszkają tu rózni ludzie ale nigdzie nie ostał się taki odsetek prawdziwych
    Warszawiaków jak na Targówku,Szmulkach,Pradze,generalnie na prawej stronie
    Wisły.Generalizowanie i wypisywanie głupot o ciemnogrodzie w tych dzielnicach to
    nadużycie,do tego chamskie.Przypomina jako żywo wypowiedzi niejakiego Kurskiego.
    Nie wiem jakie miasto miało wątpliwy zaszczyt wydać takiego "godnego" obywatela
    jak Aferał.A może własnie jakaś zabita dechami wiocha pełna kołtunizmu i jak
    pisał Wańkowicz kundlizmu.Zgadzam się z jednym,polska wieś wysysa z budżetu
    niesamowitą ilość naszych pieniędzy.
  • sawa.com 20.06.06, 00:04
    Polska wieś jest biedna, ale nie glupia... I wybija sie juz na niepodleglość. W
    pewnych dziedzinach to postępowa taka... że ho ho! Bardziej niż Bruksela, że o
    wsi Warszawa nie wspomnę. Nawet biopaliwa potrafi sobie uwarzyć.
    Śmiejecie się z chłopków roztropków. A jeszcze nam z Polski Kuwejt zrobią... i
    to ekologiczny.

    A na ostatek tego postu dedykacja (historyczn) dla gołodupców z miasta:)))

    Gdy naród do boju
    Gdy naród do boju wystąpił z orężem,
    panowie o czynszach radzili.
    Gdy naród zawołał: "umrzem lub zwyciężym!"
    panowie w stolicy bawili.

    O, cześć wam panowie, magnaci,
    za naszą niewolę, kajdany,
    o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci,
    za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany.

    Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara
    rękami czarnymi od pługa,
    panowie w stolicach kurzyli cygara,
    radzili o braciach zza Buga.

    O, cześć wam panowie, magnaci...

    Wszak waszym był synem ów niecny kunktator
    co wzbudzał przed wrogiem obawę,
    i wódz ten naczelny, pobożny dyktator,
    i zdrajca, co sprzedał Warszawę.

    O, cześć wam panowie, magnaci...

    Lecz kiedy nadejdzie godzina powstania,
    magnatom lud ucztę zgotuje,
    muzykę piekielną zaprosi do grania,
    a szlachta niech wtedy tańcuje.

    O, cześć wam panowie, magnaci...



    --
    "Albo znajdziemy przejście, albo je wybudujemy" (Hannibal)
  • artsg 19.06.06, 23:56
    W tok fm mówili że na wsi to rolnicy mają tak dobrze że cho cho. Dopłaty i
    takie tam.
    A chyba nie wątpisz w prawdomówność tego agorowego medium?
    --
    rozpoczął się sezon polowań na tuski
  • box12 20.06.06, 06:22
    "Żeby zbudować, trzeba zburzyć

    Młody rolnik burzy swój dom i podlicza straty. Stracił około 15 tysięcy złotych
    i kilka miesięcy pracy

    To nie remont, to samowola budowlana - uznał nadzór budowlany i kazał rozebrać
    nowy budynek. Dopiero gdy mury znikną, urzędnicy wydadzą pozwolenie na budowę
    domu. Stanie on dokładnie w tym samym miejscu.

    O sprawie trzydziestoletniego mieszkańca wsi Kropiwki w gminie Sosnowica
    pisaliśmy kilkakrotnie. - Remont domu inspektor nadzoru budowlanego uznał za
    samowolę budowlaną - mówi Rafał Szabelski z Kropiwek.
    Nie pomogły starania o zalegalizowanie budynku, ani prośby o dobrowolne
    zapłacenie kary. Nic nie dało też odwołanie do prezydenta RP. Sprawę przejął
    prokurator, który skierował ją do sądu. Po ponadrocznej walce w urzędach
    gospodarz nie miał innego wyjścia jak zburzyć ściany świeżo wybudowanego
    budynku. Gdyby tego nie zrobił, musiałby zapłacić karę - 72 tysiące złotych.
    - Połowa materiałów się zmarnowała - Szabelski pokazuje pokruszone pustaki i
    cegły. - Nadproża, zbrojenia... to wszystko jest do wyrzucenia.
    Do ponownego użycia nie nadaje się też kilkaset cegieł najwyższej jakości, z
    których wybudowany był komin. Gospodarz ocenia, że zniszczone zostały materiały
    na kwotę około 15 tys. złotych. - Ale najgorszy jest żal, że muszę zburzyć to,
    co właśnie zbudowałem - mówi Szabelski. - Urzędnicy pokazali, że to oni są górą.
    Chcieli pokazać, że z paragrafami wygrać nie można. Szkoda że padło akurat na
    mnie. Mam nadzieję, że teraz dadzą mi spokój.
    Szabelski może ubiegać się o pozwolenie na budowę dopiero wtedy gdy budynek
    zostanie całkowicie rozebrany. Takie warunki postawił mu nadzór budowlany.
    - Pojedziemy na kontrolę i stwierdzimy, czy nasza decyzja została wykonana.
    Jeżeli tak, to wydamy pozwolenie - mówi Bożena Siatka, powiatowy inspektor
    nadzoru budowlanego w Parczewie.
    - To paranoja - denerwuje się gospodarz. - Dom rozebrałem tylko po to, żeby za
    kilkanaście dni zacząć stawiać te same mury w tym samym miejscu. Jak to możliwe,
    że urzędnicy nie widzą tego paradoksu?"
  • alistair-p 20.06.06, 10:52
    Duralex set lex.
    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • ab_extra 20.06.06, 10:54
  • alistair-p 20.06.06, 21:10
    Nie słyszałeś o takim języku jak łacina?Pytanie retoryczne.Po twojej odpowiedzi
    można sie domyslic że jesteś człowiekiem gminnym i jeszcze dodatkowo
    niedouczonym.Wybaczam ci.Nie jesteś w stanie mnie obrazić.
    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • aron2004 20.06.06, 21:26
    podsumujmy.

    Jeżeli miastowy będzie miał 500 złotych w kieszeni więcej, to napędza to
    gospodarkę, bo miastowy za te 500 zł coś kupi i firmy zarobią.

    Jeżeli rolnik będzie miał 500 złotych w kieszeni więcej, to nie napędza to
    gospodarki, bo rolnik te 500 zł zje. Bo na pewno rolnik za te 500 zł nic nie
    kupi.

    Jeżeli zlikwidujemy rolnictwo, to pensja minimalna skoczy do 2100 zł netto.

    Trzeba zlikwidować rolnictwo, bo buraki są tańsze niż komputery. Toyota powinna
    przestać produkować Yarisa, bo jest tańszy niż Lexus.


  • reakcjonista1 20.06.06, 11:15
    jest tam wielu podobnych tobie kretynów ktorzy chetnie cie wysluchają i wygloszą
    okolicznosciowe przemowienie za skromne 5 tyś zł.
    --
    "Do równości można zmierzać tylko przymusem i gwałtem, a to obniżając poziom u
    wszystkich i we wszystkim, i pod każdym względem. (...)Równość byłaby największą
    niesprawiedliwością. Sprawiedliwość polega na sprawiedliwym rozdziale nierówności."
    F.Koneczny
  • sawa.com 20.06.06, 22:04
    biopaliwa. Wprawdzie tylko na własny uzytek. Ale dobre i to. Moim zdaniem
    powinna być dozwolona sprzedaż. Wtedy w jednej wsi wystarczyłoby jedno
    urządzenie do produkcji biooleju. A obłożenie tego akcyza w wersji light dałoby
    i dochód państwu. Dlaczego tak nie można, kiedy to takie proste? Jakaś
    dyrektywa unijna tego zabrania.

    Co do przymusowej rozbiórki, to jest to rzeczywiście biurokratyczny horror. I
    nie jest tu chyba winna pedantyczna pania inspektor a poslowqie, którzy takie
    prawo uchwalili. Pokrzywdzony powinien sie zwrócić do posła ze swojego okręgu.
    Nowelizacja prawa budowlanego i prawa o zagospodarowaniu przestrzennym została
    na wniosek posłów samoobrony odlozona na półkę. A naprawa ustaw z obszaru
    budownictwa jest konieczna. to właśnie przepisy regulujące inwestycje budowlane
    sa głównym hamulcem naszej gospodarki.
    --
    "Albo znajdziemy przejście, albo je wybudujemy" (Hannibal)
  • alistair-p 20.06.06, 23:01
    Aferał wykazuje znaczne braki w wiedzy historyczneji.Socjolog tez z niego
    nietęgi.Jedno mu trzeba przyznać,w polską wies wpompowano niewyobrażlną masę
    pieniędzy bez żadnego pomysłu.W większości chłopi to zmarnowali,ale też trudno
    obciążać ich całą winą.Kasa płyneła na wieś głównie w okresach wyborczych a
    potem juz zapominano o tym na co miała być i co będzie za chwilę i tak do
    następnej kampanii.Jesli nie zmieni się mentalności polskiego rolnika nic się na
    wsi nie zmieni.Będzie czekanie na pieniądze do konsumpcji bo nic się już na tych
    spłachetkach gruntu nie opłaca robić.
    A jaka jest mentalność polskiego rolnika?Poczytaj posty arona
    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • s.k.i.n 20.06.06, 23:18
    widać że i ty nie wiesz nic więce o polskiej wsi od aferala...jesli chodzi o
    WZielkopolskę to tu rolnicy sa bardzo gospodarni nowocześni i innowacyjni
    średnia wielkośc gospodarstwa rolnego to jakieś 12 ha a w skali kraju jest to 7-
    8 ha a w podpoznańskich wsiach średnia wielkość gospodarstwa rolnego dobiega do
    20 ha!
  • sawa.com 21.06.06, 07:39
    s.k.i.n napisał:

    > widać że i ty nie wiesz nic więce o polskiej wsi od aferala...jesli chodzi o
    > WZielkopolskę to tu rolnicy sa bardzo gospodarni nowocześni i innowacyjni
    > średnia wielkośc gospodarstwa rolnego to jakieś 12 ha a w skali kraju jest to
    7
    > -
    > 8 ha a w podpoznańskich wsiach średnia wielkość gospodarstwa rolnego dobiega
    do
    >
    > 20 ha!

    Polska wieś nie jest jednorodna. Co innego obszary biedy w osiedlach po pgr, a
    co innego dobrze prosperujące gospodarstwa ogrodnicze czy mleczarskie, lub
    inne. W duzym stopniu część polskiej wsi funkcjonuje w konwencji dawnego
    ziemiaństwa. Domy sa czyste i dostanie. Estetyczne. Gospodarstwa dobrze
    prosperujące.


    --
    Żyje się raz... a potem się straszy:)))
    (zasłyszane)
  • alistair-p 21.06.06, 19:20
    s.k.i.n napisał:

    > widać że i ty nie wiesz nic więce o polskiej wsi od aferala...jesli chodzi o
    > WZielkopolskę to tu rolnicy sa bardzo gospodarni nowocześni i innowacyjni
    > średnia wielkośc gospodarstwa rolnego to jakieś 12 ha a w skali kraju jest to 7
    > -
    > 8 ha a w podpoznańskich wsiach średnia wielkość gospodarstwa rolnego dobiega do
    >
    > 20 ha!
    ====================================
    Bardzo się cieszę że tak jest.Aron pisał tu o jednej grupie rolników,tych
    nieprzystosowanych i tak wpadłem w ta koleinę.Wiadomo że są rolnicy traktujący
    swoje gospodarstwa jak normalny warsztat pracy który daje im przyzwoity dochód.
    Nie chciałem uogólniać.

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • sawa.com 21.06.06, 08:05
    Nie widzę nic złego kiedy część społeczeństwa polskiego demonstruje swoje
    przywiązanie do dekalogu i rygorów obyczajowych. A taka w dużej części jest
    polska prowinacja.
    --
    Żyje się raz... a potem się straszy:)))
    (zasłyszane)
  • s.k.i.n 21.06.06, 09:48
    i to się wlaśnie lewakom nie podoba
  • alistair-p 21.06.06, 19:22
    sawa.com napisała:

    > Nie widzę nic złego kiedy część społeczeństwa polskiego demonstruje swoje
    > przywiązanie do dekalogu i rygorów obyczajowych. A taka w dużej części jest
    > polska prowinacja.
    ================================
    A wiesz jaki jest odsetek praktykujących-niewierzących katolików? Przypuszczam
    że ok. 75% ?

    --
    "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby
    straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i
    były różami."
    Oscar Wilde
  • tees1 21.06.06, 09:34
    aferal.z.partii.demokratycznej napisał:

    > kluczem do sukcesu Polski postepowej i liberalnej lezy w zniszceniu
    > tradycyjnej struktury wsi polskiej i przede wszystkim w zmniejszeniu odsetka
    > ludności mieszkajacej na wsiach bo to jest jak już wspomniałem siedlisko
    > wylęgarbnia wstecznych idei co powoduje wstrzymaniem wszelkiego rozwoju na
    > terenach wiejskich a co tez sie przekłada na niekorzystny wynik gospodarczy
    > (i nie tylko)w skali ogólnopolskiej

    Czerwony Khmer zyje!
    System dobry, tylko ludzie przeszkadzaja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka