Re: Nauka zajmuje sie zjawiskami niezrozumianymi Dodaj do ulubionych


Ta dyskusja to sprzeczka o slowa a nie o substancje w tresci i bym sobie ja
odpuscil, gdyby nie personifikowanie argumentow po Twojej stronie.
Ag: Wiec jakimi zjawiskami zajmowal sie Einstein kiedy tworzyl teorie
wzglednosci. Te zjawiska potwierdzajace jego teorie zaobserwowano znacznie po
jego pelnym opisie mechaniki, ktora obalila wszystkie Newtonowskie zalozenia.
K: Einstein budowal teorie, opierajac sie glownie na matematycznej analizie
danych, zebranych przez jego poprzednikow. Czyli postawil hipoteze,
wyjasniajaca np. czemu nie mozna przekroczyc predkosci swiatla, po czym ja
udowodnil. Dowod NIE musi byc konieczne doswiadczalny, czesto wystarczy dowod
"na papierze", czyli np. matematyczny...
A: A wiec nie bylo zadnych wspolczesnych mu "powtarzalnych zjawisk", ktore
pomogly by mu w skonstrulowaniu jego teorii.
K: BYLY! Znow NIC nie rozumiesz! Einstein bazowal na wynikach eksperymentow
jego poprzednikow, ktorzy np. poszukiwali owego "kosmicznego eteru" (ktorego
zreszta wowczas NIE znalezli; dopiero teraz powracamy do tej idei w swietle
tzw. czastek wirtualnych, obecnych nawet w tzw. absolutnej prozni).
Ag: Co ma poszukiwanie eteru do zasady, ze obiekt wedrujacy z predkoscia
zblizona do predkosci swiatla zwieksza swa mase. O ile mi wiadomo w 1905 roku
(poczatek teorii wzglednosci) nie bylo zadnych doswiadczalnych eksperymentow
wskazujacych na to zjawisko. K: Swa teoriewzglednosci (OTW) zas wielokrotnie
weryfikowal matematycznie, zanim mogla byc ona zweryfikowana doswiadczalnie.
Podobnie bylo z Maxwellem, ktory sformulowal
teorie fal elektromagnetycznych na podstawie doswiadczen wlasnych i swych
poprzednikow, ale owe fale wykryl doswiadczalnie dopiero Hertz. Poczytaj cos o
metodologii nauki, NIE opieraj swej wiedzy tylko na opracowaniach
popularnonaukowych!
Ag: Metedologie nauki wkuwalem na dwoch semestrach na Politechnice
Warszawskiej. Profesor wykladajacy ten temat byl doskonalym historykiem.
Praktycznie kazdy interesujacy sie historia nauki wie o przytoczonych przez
Ciebie faktach. Powyzej wlasnie udowodniles moja teze, ze teoria moze
wyprzedzac praktyczne doswiadczenie.
K: BYLY! Nic znow NIE rozumiesz! Einstein NIE obalil teorii Newtona, a ja
tylko uogolnil! Mechanika Newtona WCIAZ obowiazuje, to ona, a nie np. teoria
wzglednosci (OTW) wyjasnia czemu sie ten prom kosmiczny z zydkiem na pokladzie
rozpadl. Teoria Einsteina "dziala" dopiero przy szybkosciach okolo
300 tys. km na sek., a NIE ok. 20 tys. km na godz.! Masz b. powazne braki w
wyksztalceniu, podobnie jak Jerzy...:(
A: Wybacz ale nie umniejszajac wiekosci Newtonowi ten Zydek Einstein obalil
jednak teorie Newtona. Teoria Einsteina dziala rownie dobrze w wypadku
poruszajacego sie zolwia jak i czastek elementarnych lecacych blisko predkosci
swiatla.
K: NIE! Oto wlasnie chodzi, ze w przypadku zolwia efekt relatywistyczny jest
tak znikomy, ze sie go pomija! To tak, jakby badac w tunelu aerodynamicznym
lokomotywe przetokowa, co nigdy nie przekracza szybkosci 40km/h...
Ag: Oczywiscie w praktycznym zastosowaniu nauki. Ale naukowa teoria nie
akceptuje uproszczen. Ruch zolwia dokladnie okresla tylko teoria
wzglednosci.Mechanika Newtona opisuje ten ruch w przyblizeniu.
A: Gdyby bryla wielkosci ziemi uderzyla z predkoscia 2 metrow na sekunde w
drugi obiekt rownej wielkosci to zauwazyc mozna by bylo wymierny efekt (nie
chce mi sie liczyc ile miligramow) zamiany materii na energie. Tyle co do
brakow w wyksztalceniu.
K: To, ze znasz niektore metody rachunkowe, NIE swiadczy, ze znasz metodologie
nauki! Bawisz sie, jak kiedys moi przeciwnicy w fomalne zabawki typu
wlasnie wyliczania ile mg materii zamieni sie na materie przy uderzeniu dwoch
planet. NIE masz pojecia o inzynierii i ekonomii: licza sie bowiem tylko
wydajne i ekonomiczne zrodla energii!
Ag:. A mowimy na tym watku o prawdziwosci teorii a nie o ekonomicznych zrodlach
energii. Musze Ci przypomniec co zapoczatkowalo ta wymiane zdan. Uzywajac Twoja
metodologie wgledem "zjawisk supernaturalnych" nigdy bysmy nie zaakceptowali
teorii wzglednosci. Zbywasz kwestie hipnozy na przyklad jako sprawe
niekontrowersyjna i w pelni wyjasniona przez nauke. Chcialby wiedziec jaki
jest "materialny" efekt slow hipnotyzera na przebudzenie sie osoby znajdujacej
sie pod jego wplywem? Przeciez wyjasnienie tej kwestii moze stanowic nie
banalny przyczynek do leczenia narkomanii czy zaburzen psychicznych. Ja wciaz
kwalifikuje hipnoze do zjawisk "niewyjasnionych" czy w pewnej
termionologii "nadprzyrodzonych" podobnych do "cudownych" uzdrowien. Nie
watpie, ze te zjawiska bedzie mozna w przyszlosci (oby wkrotce) wyjasnic przy
pomocy "szkielka i oka".Mysle tez, ze znajdziemy tez most laczacy nasza
cielesna powloke z DUSZA.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.