Przypomniałem sobie, dlaczego te oczy p.Maciarewicza (sławna Komisja) tak mnie
wystraszyły. Przed wielu laty, wezwał mnie dyrektor na rozmowę, a w jego
gabinecie, siedział pewien tajemniczy pan. I właśnie miał takie oczy. Takie
spojrzenie świdrujące! Nieprzyjemna była rozmowa, no i uczulenie na oczęta
chyba mi pozostało. Wniosek: Predyspozycje odczytywane via oczęta, nie zależą
od wyznawanej (ściślej - uprawianej)ideologii, przez właściciela ocząt!
Autor opinii:
Przed laty ciężko wystraszony, dzisiaj mniej, dalej kto to wie? Brrr!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.