Dodaj do ulubionych

Mit żydokomuny

17.09.06, 18:55
Polecam, choć to artykuł raczej dla "wykształciuchów":
www.wprost.pl/ar/?O=10109
--
"A fołk, a Rejch, cwej kaczkes!"

(piosenka z przedwojennych Nalewek)
Edytor zaawansowany
  • emerytka2006 17.09.06, 18:56
    "Kilka miesięcy przed wkroczeniem Armii Czerwonej, w marcu 1939 r., oficjalna
    propagandowa nagonka na polskich Żydów, kierowana przez aktyw Związku Młodej
    Polski i kierownictwo rządzącego Obozu Zjednoczenia Narodowego, zaowocowała
    m.in. zamordowaniem w gmachu Politechniki Lwowskiej trzech studentów Żydów
    przez bojówkarzy Młodzieży Wszechpolskiej. Oto relacja, jaką o tym zajściu
    złożył na plenarnym posiedzeniu Senatu 13 marca 1939 r. naoczny świadek,
    trzykrotnie premier rządu w latach 1926-1930, senator, prof. Kazimierz
    Bartel: "Widziałem na korytarzach uczelni w kałuży krwi leżących pobitych
    studentów Żydów i przechodzących obok nich z cynicznym uśmiechem studentów
    Aryjczyków, nazajutrz po ich powrocie z Częstochowy. Nie darowano nawet trupom:
    pogrzeb odznaczonego orderem wojennym Virtuti Militari oficera żydowskiego, w
    którym wzięła udział reprezentacja armii, został zbezczeszczony, obrzucony
    spluwaczkami z okien Domu Akademickiego" (za dziennikiem "Polska Zachodnia" z
    15 marca 1939r."

    i:

    "Większość Żydów Sowietów jednak nie witała. Docenił to gen. Władysław
    Sikorski. W przemówieniu w listopadzie 1939 r. stwierdził: "Trzeba podkreślić,
    że kraj nasz został głęboko poruszony dowodami lojalności, złożonymi Polsce
    przez mniejszości słowiańskie i żydowską" ("Monitor Polski" z 19 grudnia 1939
    r.). Za te dowody lojalności wobec Polski przywódcy Bundu - Henryk Erlich i
    Wiktor Alter - zapłacili życiem (rozstrzelano ich z rozkazu Stalina). Fakt
    udzia-łu części społeczności żydowskiej w witaniu najeźdźcy został rozdęty do
    ogromnych rozmiarów i wystarczył do stworzenia mitu o niewdzięczności i
    nielojalności Żydów."
    --
    "A fołk, a Rejch, cwej kaczkes!"

    (piosenka z przedwojennych Nalewek)
  • ossey 17.09.06, 19:04
    Roznica miedzy mna a toba -wyksztalcuchem jest taka ze ja rozumiem co czytam a
    ty nie.
  • emerytka2006 17.09.06, 19:11

    --
    Większość Żydów Sowietów jednak nie witała. Docenił to gen. Władysław Sikorski.
    W przemówieniu w listopadzie 1939 r. stwierdził: "Trzeba podkreślić, że kraj
    nasz został głęboko poruszony dowodami lojalności, złożonymi Polsce przez
    mniejszości słowiańskie i żydowską" ("Monitor Polski" z 19 grudnia 1939 r.). Za
    te dowody lojalności wobec Polski przywódcy Bundu - Henryk Erlich i Wiktor
    Alter - zapłacili życiem (rozstrzelano ich z rozkazu Stalina). Fakt udzia-łu
    części społeczności żydowskiej w witaniu najeźdźcy został rozdęty do ogromnych
    rozmiarów i wystarczył do stworzenia mitu o niewdzięczności i nielojalności
    Żydów.
  • ossey 17.09.06, 19:25
    polityczna i nie ma charakteru oceny postaw Zydow czy innych mniejszosci. Takie
    wypowiedzi politykow maja raczej niskie znaczenie historyczne maja natomiast
    wydzwiek polityczny sugerujacy ze spoleczenstwo polskie jest monolitem i wszyscy
    obywatele wypelnili swoje zadanie broniac Ojczyzny...Sienkiewicz by napisal " ku
    pokrzepieniu serc"
    Natomiast wyciagac wniosek z tej wypowiedzi ze Zydzi nie witali sowietow jest
    ...z grubsza biorac smieszne.
  • gauche 17.09.06, 19:13
    autor ma własciwe i adekwatne do wymowy swego tekstu nazwisko.
    --
    "jestem magister, czytam „Wyborczą”, oglądam TVN, drwię z tradycyjnego myślenia
    o moralności, irytują mnie ci z LPR, tacy zacofańcy, sympatyzuję ze wszystkimi
    mniejszościami,nie lubie Koscioła. To wszystko znaczy, że jestem mądry"
  • swantevit 17.09.06, 19:27
    moze zamiast sikorskiego nadworny zacytowalby raporty Grota-Roweckiego o
    MASOWYM kolaborowaniu Zydow z sowietami.




    --
    Aby Polska rosła w siłę, a księżom się żyło dostatniej!
  • nowytor3 17.09.06, 19:42
    no taka to już lojalność tego narodu.
    Nie chciało im się z Hitlerem walczyć, woleli dokonywać rzezi na Palestyńczykach
    pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Deir_Jassin
    O terroryzmie np. Irgun, Lehi, też w podręcznikach historii nikt nie napisze.

    Lojalny Żyd - to chyba jakiś kawał
    --
    коммунизм - Катынь - ПЗПР - СЛД
    moderacja FK: emerytka2006, tornson <a
    href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=48747366"
    target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=48747366</a>
  • rydzyk_smigly 17.09.06, 20:08
    jak mawiał jakiś działacz PiSiaków. (Poseł Rzygolo albo min. "wanna" Wasserman"?)

    Kurier Warszawski - 23 IV 1925

    "O zmianę szyldu

    Pinkus Pracowity, posiadający sklep pod nazwą "magazyn bławatny", zapragnął do
    firmy swej dodać słowo "polski". Zwrócił się w tej sprawie do sędziego
    rejestrowego i do podania dołączył dowód osobisty, jaki otrzymał z komisarjatu,
    w którym oczywiście powiedziano, że jest on obywatelem Rzeczypospolitej
    Polskiej. Sędzią temu dodatkowi się sprzeciwił.

    Decyzję Sędziego P. Pracowity zaskarżył do sadu apelacyjnego. Sąd drugiej
    instancji ze względu na konieczność przestrzegania prawdziwości firmy, zakazał
    dołączenia słowa "polski"."
    ======

    Marek Wierzbicki (uczeń Strzembosza) – „Polacy i Żydzi w zaborze Sowieckim- stosunki polsko-żydowskie na ziemiach pólnocno-wschodnich II RP pod okupacją sowiecką 1939-1941”. Wyd. Fronda, 2001.

    (...) Zmianę w stosunkach polsko-żydowskich przyniosło dopiero zagrożenie ze strony hitlerowskich Niemiec. Na kilka miesięcy przed wybuchem wojny ustały przypadki napadów na żydowskie sklepy, zlikwidowano bojkot ekonomiczny, ucichły głosy nawołujące do „numerus clausus” na wyższych uczelniach i w adwokaturze. Nad podziałami zaczęła dominować polsko-żydowska solidarność w obliczu zewnętrznego zagrożenia, przejawiająca się m.in. wzorowym stawiennictwem ponad 100tys Żydów zmobilizowanych do armii polskiej, włączeniem się ludności żydowskiej do przygotowań obronnych w miastach, fabrykach i węzłach kolejowych. Prasa żydowska zachęcała społeczność żydowską do solidarnego wystąpienia w przewidywanej wojnie z Niemcami. Był to jednak okres zbyt krótki, by wymazać z pamięci polskich Żydów lata niechęci i dyskryminacji. (..) Były i takie posunięcia władz wobec mniejszości żydowskiej (i innych), które miały charakter dyskryminacyjny (..) Na przykład, w 1931 roku na 16.840 urzędników zatrudnionych w łączności (poczta, telegraf telefon) pracowało 21 Żydów. Spośród 28.895 urzędników PKP jedynie 44 było narodowości żydowskiej. Natomiast w urzędach państwowych i sądach na 41.905 osób pracowało jedynie 534 Żydów (dane nie obejmują Galicji) Z 72.721 nauczycieli Żydzi stanowili 2,2 procent, zaś spośród 4.429 nauczycieli szkół średnich – jedynie 2,8 procent. W polskiej armii wyodrębniono rodzaje broni, gdzie mogli służyć jedynie Polacy – lotnictwo, marynarka wojenna, łączność. (..) Gdy do tego dodamy „getta ławkowe” (...), agresywną propagandę antyżydowską środowisk narodowych, bojkot ekonomiczny, pogromy, awantury i napaści, antysemicką retorykę OZN-u i dyskryminacyjne projekty ustaw, to nietrudno jest zrozumieć rozgoryczenie wielu Żydów i narastające przekonanie, że państwo i społeczeństwo polskie miały antysemicki charakter. (..) Niewątpliwie istniał związek między tym, co działo się w stosunkach polsko-żydowskich przed wojną i po 17 września 1939 roku. Na pewno ujawniły się wówczas w społeczności żydowskiej wszystkie skrywane żale, poczucie krzywdy, dyskryminacji. I na pewno ten czynnik wpływał na stosunek Żydów do władzy sowieckie. Dotyczyło to zwłaszcza miejscowości, gdzie miały miejsca antyżydowskie wystąpienia Polaków, np. w Radziłłowie, Brześciu, Ciechanowcu, Wiźnie, Grodnie (...) Do największych wystąpień dywersyjnych doszło w Grodnie. 18 września rozpoczęli je miejscowi komuniści i ich sympatycy, w większości rekrutujący się z prosowiecko nastawionego odłamu społeczności żydowskiej.
    (...) O tym jak zróżnicowane były postawy ludności żydowskiej na Kresach państwa polskiego świadczą przykłady jej głębokiego patriotyzmu. Na przykład Grażyna Lipińska w czasie obrony spotkała lekarza - Żyda, który z płaczem obdarowywał polskich żołnierzy jabłkami i papierosami, nie zwracając zbytnio uwagi na przyniesionego rannego czerwonowarmistę. Innym przykładem był bohaterski wyczyn jednego z obrońców Grodna, gimnazjalisty Chaima Margolisa, który razem z kpr. Pchor. Woźniakiem osłaniał odwrót kolegów ze swego oddziału – obaj zginęli.(..)

    Więcej, również z inych źródeł - na życzenie.

    --
    Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi.
    SLDowcy nie wybili, ale PiS wydusi.
  • rydzyk_smigly 17.09.06, 20:29
    rydzyk_smigly napisała:

    ...Na przykład Grażyna Lipińska w czasie obrony ..... spotkała lekarza - Żyda,..
    --
    Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi.
    SLDowcy nie wybili, ale PiS wydusi.
  • zio29 18.09.06, 05:16
    emerytka2006 napisała:

    > Polecam, choć to artykuł raczej dla "wykształciuchów":

    takich jak prof. Wiatr ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.