Rywin "powołując się na swe wpływy w instytucjach państwowych, oferował
pośrednictwo w załatwieniu korzystnych przepisów w zamian za korzyść
majątkową". Lipiński "mętnie" obiecał być może coś, ale sam nie wie co, na
dodatek na własną ręke. Rywin oferował zmiany legislacyjne w kraju za kase,
Lipiński g..no obiecał. Taka jest polityka, czyz nie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.