Tak, pomyśl trochę...
Może dla Ciebie nie ma różnicy pomiędzy uzgadnianiem zasad obsady stanowisk
pomiędzy partiami tworzącymi rząd, a wyrywaniem posłów z innych klubów.
Cóż, każdy ma prawo do swojego punktu widzenia.
Natomiast postawię sprawę tak:
Wraz z żoną przychodzisz do pracodawcy, a on proponuje wam obojgu stanowiska,
bo jesteście fachowcami... po jakimś czasie rozwiązujecie umowy z tymże
pracodawcą, a on przychodzi do twojej żony i proponuje jej lepsze stanowisko z
lepszą kasą niż miała, ale musi się z tobą rozwieść.
Wnioskuję, że będziesz szczęśliwy i zrozumiesz taką postawę zarówno żony jak i
tego pana...
Próbujesz relatywizować rzeczywistość, człowieku...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.