O czym rozmawial Tusk z Lepperem?
O kwiatkach, ptaszkach i stabilnosci waluty?
Wiec jezeli Tusk mialby zostac szefem "rzadu zgody narodowej", to moze od ratu
ustapic, bo skompromitowany jest juz.
Roznica jest taka, ze nie ma tasm, tzn. teraz antypisowcy byli bardziej cyniczni
i sprytni. I tyle.
Poza tym rozmawiali z tymze PiSem o oops... stanowiskach, nie dostali dosc,
zaczeli destruktywna opozycje, koncentrujac sie na udupieniu Kaczynskich,
zapominajac, ze za oknami gabinetow jest jeszcze jakis kraj i jego mieszkancy.
Niestety, liczba partii, na ktore mozna glosowac, redukuje sie do zera.
Bo PO nie pojdzie z PiSem, wiec kazdy musi paktowac z jakas partia, z ktora
rozmowy sa kompromitujace: albo narodowe palarstwo, albo wiechcie w butach, albo
exdyktatura.
Nowe wybory nic nie zmienia, bo wyjdzie taki sam pat. I to jest q... smutne.