Dodaj do ulubionych

Zabić elektryka czyli historia pewnego puczu.

04.10.06, 17:16
ząd pozostawał w ostrym konflikcie z
prezydentem Lechem Wałęsą. Upadł, kiedy Macierewicz przekazał Sejmowi listę
rzekomych agentów SB. Kilka miesięcy wcześniej przedstawiciele rządu
rozmawiali z generałami WP, sondując ich, po czyjej stronie wojsko opowie się
w razie konfliktu. Te rozmowy przechwycił kontrwywiad WSI i z pominięciem
swojego szefa Mariana Sobolewskiego ostrzegł Wałęsę, który przeprowadził
kontrakcję - opowiada wysoki oficer WSI. Ludzie Macierewicza chcą udowodnić
tezę, że w 1992 r. Wałęsę od upadku uratowały wojskowe specsłużby.”
Wygląda na to, że zwolennicy rządu Jana Olszewskiego nie mają instynktu
samozachowawczego, skoro chcą takie dokumenty ujawniać. Cała ta historia nie
tyle kompromituje Lecha Wałęsę, co raczej Jana Olszewskiego i Antoniego
Macierewicza. Jeżeli te nieoficjalnie doniesienia by się potwierdziły to
oznaczałoby, że ci politycy rozważali wariant siłowy zakładający wciągnięcie
wojska do konfliktu. To przerażająca informacja. Już wcześniej – w PRL -
Macierewicz snuł takie rozważania, jak by tu zawrzeć sojusz z wojskiem
przeciwko PZPR. Teraz widać to rozwiązanie chciał zastosować w nowej szacie
przeciwko nowemu wrogowi czyli Lechowi Wałęsie.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka