Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia Ad...

IP: *.acn.pl 21.03.03, 22:49
Czarzasty w swoich zeznaniach stwierdził, że jest za
interwencjonizmem państwa w media. Z jednej strony jest więc
współwłaścicielem firmy prywatnej, a z drugiej jako przedłużenie
interwencjonistycznej ręki państwa wykańcza inne firmy prywatne
(radio), ogranicza dostęp do telewizji (Agora), marzy mu sie
WSIP, a na dodatek prawie jednoosobowo opracowuje i zmienia
ustawy pod potrzeby swoich interesów. Krótko mówiąc wyrósł nam w
Polsce mały no chyba już średni Husajn. Jeżeli jeszcze weźmiemy
pod uwagę, że stoi za nim Ordynacka (dlaczego tego tworu jeszcze
nie zdelegalizowano), to jak poczekamy trochę dłużej będziemy
mieli problem jak w Iraku. No ale może Amerykanie pomogą nam go
rozwiązać w końcu jesteśmy ich sojusznikiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hannibal Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 23:32
      Gość portalu: Antyczarzasty napisał(a):

      > Czarzasty w swoich zeznaniach stwierdził, że jest za
      > interwencjonizmem państwa w media. Z jednej strony jest więc
      > współwłaścicielem firmy prywatnej, a z drugiej jako
      przedłużenie
      > interwencjonistycznej ręki państwa wykańcza inne firmy
      prywatne
      > (radio), ogranicza dostęp do telewizji (Agora), marzy mu sie
      > WSIP, a na dodatek prawie jednoosobowo opracowuje i zmienia
      > ustawy pod potrzeby swoich interesów. Krótko mówiąc wyrósł nam
      w
      > Polsce mały no chyba już średni Husajn. Jeżeli jeszcze
      weźmiemy
      > pod uwagę, że stoi za nim Ordynacka (dlaczego tego tworu
      jeszcze
      > nie zdelegalizowano), to jak poczekamy trochę dłużej będziemy
      > mieli problem jak w Iraku. No ale może Amerykanie pomogą nam
      go
      > rozwiązać w końcu jesteśmy ich sojusznikiem.
      Diagnoza trafna, optymizm zupelnie nieuzasadniony, Czarzasci sa
      u wrot!
      • Gość: marynat Re: Sprawa Czarzastego - co ujawniło przesłuchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.03, 01:34
        Biurokrata ze skłonnością do uzurpacji władzy; tupeciarz
        narzucający swe pomysły innym członkom KRRiT, funkcjonariuszom
        rządowym i posłom; prominentny członek stowarzyszenika byłych
        działaczy studenckich przekształcającego się w neomasonerię;
        kombinator łączący pracę "na posadzie ministerialnej" z
        prywatnymi biznesikami na samej krawędzi prawa. Słowem p.
        Włodzimierz Czarzasty okazał się wytworem starego systemu,
        wtopionym w zmutowane partyjno-mafijne struktury obecnej władzy;
        niszczącym wszystko i wszystkich, których jego osobisty system
        rozróżniania "swoich" od "obcych" zaklasyfikuje jako "obcych".
        Olewającym normy moralne cywilizowanego świata - ale
        skrupulatnie przestrzegającym zasad przestępczego półświatka:
        lojalności wobec kolesiów, omerty, pogardy dla "frajerskiego"
        wymiaru sprawiedliwości.To produkt starego cenzorsko-nakazowego
        myślenia - gotowy do budowania na swą modłę "cywilizacji
        przyszłości". I bardzo możliwe, że handel zapisami ustawy mieści
        się w jego postmodernistycznych normach etycznych. Ale w jednej
        sprawie miał rację: KILKUMIESIĘCZNE ZATAJENIE PRZEZ p. MICHNIKA
        PRZED OPINIĄ PUBLICZNĄ WIADOMOŚCI, ŻE JEST DOWÓD KORUPCJI NA
        NAJWYŻSZYCH SZCZEBLACH POSTKOMUNISTYCZNEJ WŁADZY BYŁO CIĘŻKIM
        NARUSZENIEM POWSZECHNEGO PRAWA DO INFORMACJI. Być może intencje
        były szlachetne, ale bojownik praw człowieka, od tylu lat
        kojarzony z bezkompromisową walką o wolność słowa, nie powinien
        ulegać pokusie cenzurowania informacji, tylko dlatego, że
        mogłaby dla kogoś być kłopotliwa.
        Przepraszam, że jako gość Wszego portalu wygłaszam pogląd
        naruszający dobre samopoczucie p. Adama i jego fanklubu.
        Dopuszczam taką myśl, że jako prawdziwi demokraci zbluzgacie
        mnie za głoszenie takiej opinii. Choć byłoby mi jakoś tak
        rażniej na duszy, gdyby mnie ktoś przekonał, że jakieś wyjątkowe
        okoliczności sprawiły, że był to postępek słuszny. Tylko na
        Boga - ani słowa o Kopenhadze. Naszych europejskich sąsiadów
        trudno czymś zachwycić albo zgorszyć. A taka drobna aferka to
        małe piwo w porównaniu z draką o odmienne podejście do wojny
        irackiej.
        • Gość: barneus Re: Sprawa Czarzastego - co ujawniło przesłuchani IP: *.router.media-com.com.pl 22.03.03, 09:50
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > Ale w jednej
          > sprawie miał rację: KILKUMIESIĘCZNE ZATAJENIE PRZEZ p. MICHNIKA
          > PRZED OPINIĄ PUBLICZNĄ WIADOMOŚCI, ŻE JEST DOWÓD KORUPCJI NA
          > NAJWYŻSZYCH SZCZEBLACH POSTKOMUNISTYCZNEJ WŁADZY BYŁO CIĘŻKIM
          > NARUSZENIEM POWSZECHNEGO PRAWA DO INFORMACJI. Być może intencje
          > były szlachetne, ale bojownik praw człowieka, od tylu lat
          > kojarzony z bezkompromisową walką o wolność słowa, nie powinien
          > ulegać pokusie cenzurowania informacji, tylko dlatego, że
          > mogłaby dla kogoś być kłopotliwa.
          > Przepraszam, że jako gość Wszego portalu wygłaszam pogląd
          > naruszający dobre samopoczucie p. Adama i jego fanklubu.
          > Dopuszczam taką myśl, że jako prawdziwi demokraci zbluzgacie
          > mnie za głoszenie takiej opinii. Choć byłoby mi jakoś tak
          > rażniej na duszy, gdyby mnie ktoś przekonał, że jakieś wyjątkowe
          > okoliczności sprawiły, że był to postępek słuszny. Tylko na
          > Boga - ani słowa o Kopenhadze. Naszych europejskich sąsiadów
          > trudno czymś zachwycić albo zgorszyć. A taka drobna aferka to
          > małe piwo w porównaniu z draką o odmienne podejście do wojny
          > irackiej.

          Postępek słuszny? W obliczu tego co wyrabia prokuratura, powoli przekonuje sie,
          ze chyba wątpliowści Michnika były wtedy uzasadnione... Tak czy siak zrobił
          dużo, po poszedł do Millera,urzędnika państwowego, który miał obowiązek
          powiadomienia odpowiednich organów o przestępstwie. Więc od conajmniej 23 lipca
          2002 roku sprawa powinna być w toku. I dobrze mówi Michnik, ze jesli Czarzasty
          zarzuca mu 'zatajanie' informacji przed opinią publiczną to de facto jest to
          zarzut wymierzony w Millera. W tamtym okresie Michnik wykazał ogrom
          odpowiedzialności - miast zamieść sprawe pod dywan, poszedl z Rywinem do
          premiera. Ze zdecydował sie na prowadzenie śledztwa dziennikarskiego? Jego
          wola. Miller mógł w każdym czasie powiadomic prokurature.
          I w tym kontekscie jest mi, przyznam, obojętne, że opublikowanie 27 grudnia
          artykułu dziwnym trafem zbiegło sie z wygraniem przetargu przez MUZE.
          • Gość: Taktoja Re: Sprawa Czarzastego - co ujawniło przesłuchani IP: *.proxy.aol.com 23.03.03, 08:04
            Gość portalu: barneus napisał(a):

            > Gość portalu: marynat napisał(a):
            >
            > > Ale w jednej
            > > sprawie miał rację: KILKUMIESIĘCZNE ZATAJENIE PRZEZ p.
            MICHNIKA
            > > PRZED OPINIĄ PUBLICZNĄ WIADOMOŚCI, ŻE JEST DOWÓD KORUPCJI NA
            > > NAJWYŻSZYCH SZCZEBLACH POSTKOMUNISTYCZNEJ WŁADZY BYŁO
            CIĘŻKIM
            > > NARUSZENIEM POWSZECHNEGO PRAWA DO INFORMACJI. Być może
            intencje
            > > były szlachetne, ale bojownik praw człowieka, od tylu lat
            > > kojarzony z bezkompromisową walką o wolność słowa, nie
            powinien
            > > ulegać pokusie cenzurowania informacji, tylko dlatego, że
            > > mogłaby dla kogoś być kłopotliwa.
            > > Przepraszam, że jako gość Wszego portalu wygłaszam pogląd
            > > naruszający dobre samopoczucie p. Adama i jego fanklubu.
            > > Dopuszczam taką myśl, że jako prawdziwi demokraci zbluzgacie
            > > mnie za głoszenie takiej opinii. Choć byłoby mi jakoś tak
            > > rażniej na duszy, gdyby mnie ktoś przekonał, że jakieś
            wyjątkowe
            > > okoliczności sprawiły, że był to postępek słuszny. Tylko na
            > > Boga - ani słowa o Kopenhadze. Naszych europejskich sąsiadów
            > > trudno czymś zachwycić albo zgorszyć. A taka drobna aferka
            to
            > > małe piwo w porównaniu z draką o odmienne podejście do wojny
            > > irackiej.
            >
            > Postępek słuszny? W obliczu tego co wyrabia prokuratura,
            powoli przekonuje sie,
            >
            > ze chyba wątpliowści Michnika były wtedy uzasadnione... Tak
            czy siak zrobił
            > dużo, po poszedł do Millera,urzędnika państwowego, który miał
            obowiązek
            > powiadomienia odpowiednich organów o przestępstwie. Więc od
            conajmniej 23 lipca
            >
            > 2002 roku sprawa powinna być w toku. I dobrze mówi Michnik, ze
            jesli Czarzasty
            > zarzuca mu 'zatajanie' informacji przed opinią publiczną to de
            facto jest to
            > zarzut wymierzony w Millera. W tamtym okresie Michnik wykazał
            ogrom
            > odpowiedzialności - miast zamieść sprawe pod dywan, poszedl z
            Rywinem do
            > premiera. Ze zdecydował sie na prowadzenie śledztwa
            dziennikarskiego? Jego
            > wola. Miller mógł w każdym czasie powiadomic prokurature.
            > I w tym kontekscie jest mi, przyznam, obojętne, że
            opublikowanie 27 grudnia
            > artykułu dziwnym trafem zbiegło sie z wygraniem przetargu
            przez MUZE.

            T.
            Wspaniala rezyseria. Moze Adasiowi postawimy pomnik aby
            upamietnic jego duchowa rozterke, poswiecenie i "wirogodnosc"?
        • Gość: HaHa Czarzasty - tfuj! .... ale, czy On jeden? IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 10:06
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > Biurokrata ze skłonnością do uzurpacji władzy; tupeciarz
          > narzucający swe pomysły innym członkom KRRiT, funkcjonariuszom
          > rządowym i posłom; prominentny członek stowarzyszenika byłych
          > działaczy studenckich przekształcającego się w neomasonerię;
          > kombinator łączący pracę "na posadzie ministerialnej" z
          > prywatnymi biznesikami na samej krawędzi prawa. Słowem p.
          > Włodzimierz Czarzasty okazał się wytworem starego systemu,
          > wtopionym w zmutowane partyjno-mafijne struktury obecnej
          władzy;
          > niszczącym wszystko i wszystkich, których jego osobisty system
          > rozróżniania "swoich" od "obcych" zaklasyfikuje jako "obcych".
          > Olewającym normy moralne cywilizowanego świata - ale
          > skrupulatnie przestrzegającym zasad przestępczego półświatka:
          > lojalności wobec kolesiów, omerty, pogardy dla "frajerskiego"
          > wymiaru sprawiedliwości.

          Konstrukcja moralna tego typa, hipokryzja jego racji i
          argumentow - faktycznie - odrazajace.
          Tylko... KTOS Go mianowal na to stanowisko - powinien
          kontrolowac i temperowac zapedy p.Czarzastago.
          - Czarzasty w KRRiTV - jest jednym z 9-ciu czlonkow! i jak sie
          okazuje "tylko On", w pocie czola, realizowal swoja pokretna,
          korupcjogenna i dwuznaczna moralnie - wizje Mediow w panstwie!.
          Gdzie inni czlonkowie tej Rady? - czyzby swoja aktywnosc
          ograniczali wylacznie do zadowolenia z wysokiego stanowiska i
          zwiazanych z tym apanazy?.

          Beszczelny typ rodzaju Czarzastego WYBIORCZO, w zaleznosci od
          wlasnych potrzeb, traktujacy wole i intencje Wladzy - jak w
          przypadku woli p.Prezydenta - ktorego Czarzasty "b.szanuje" -
          ale "gdzies ma" - gdy p.Prezydent wzywa Czlonkow KRRiTV do
          rezygnacji ze staowisk - bo to NIE PASUJE Czarzastemu do
          prywatnej "koncepcji"!.

          Tacy "obroncy interesow spolecznych" - rozumieja tylko jedno -
          kopniak w d....., a i tak beda starali sie, w oparciu o ten
          fakt, zbic polityczny i osobisty kapital!.

          W sytuacji gdy p.Prezydent reprezentuje podobna opcje polityczna
          jak Czarzasty i tenze stoi PONAD wola Prezydenta - strach
          pomyslec co by bylo, gdyby kto inny byl Prezydentem!.

          Chyba nie ma "alternatywy"!. Mamy do wyboru: Czarzasty for
          President... albo znow musi jakas fabryka, stocznia czy kopalnia
          rozpoczac spoleczny ferment i kijami od lopat
          przepedzic "Czarzastych"!
          Dziwicie sie jeszcze relatywnie wysokiej popularnosci "idei"
          Leppera, Rydzyka i im podobnych?.
          Skoro "inteligentniejsza" czesc Spoleczenstwa nie zna "metody"
          na typow rodzaju Czarzastego - to wladze w rece probuje wziasc
          MOTLOCH!.
          Sama juz nie wiem co lepsze: motloch "demonstrantow" -
          rzucajacych kamienie i wybijajacych szyby w Urzedach , czy
          Polska "Czarzastych"-:(.
          Wiem tylko,- ktorzy sa bardziej dla demokracji szkodliwi!.

          Agora - to firma - kierowana przez wybitnych fachowcow,
          specjalistow od dzialan na wolnym rynku biznesu (pp.Rapaczynski,
          Niemczycki i Luczywo).
          Poza umiejetnosciami w prowadzeniu Koncernu - maja do dyspozycji
          wszelkie srodki propagandowe: Gazete Wyborcza, autorytet i
          pozycje polityczno-towarzyska p.Redaktora Naczelnego.
          Akurat ICH mi nie "zal", bo p.Michnik - z glodu nie zginie, a
          moja "rozpacz" co do spadku wartosci pakietu akcji posiadanej
          przez p.Rapaczynski - tez utrzymuje sie w granicach "znosnych do
          wytrzymania" -:)).
          Zal mi tych, ktorzy nie majac sily i mozliwosci finansowo-
          polityczno-towarzyskich w/w - spotykaja jako oponentow "ustroj-
          Czarzastych" a do obrony maja tylko JEDEN glos w nastepnych
          Wyborach.
      • Gość: Ranigast Kwas : Michnik ze mną rozmawiał . Czyli kłamie!!! IP: *.tsi.tychy.pl / 10.15.104.* 22.03.03, 23:16
        Gość portalu: les napisał(a):

        > brawo marynat wielu jest twojego zdania. jezeli ktos nie zna
        > arogancji kom. wladzy to niech poslucha czazastego.adas sie
        > jednak w koncu okazal ok.

        Dla kogo ? Przed komisją zeznawał, że z "Kwasem" o Rywinie nie
        rozmawiał. Niestety w dziesiejszej "Rz" Kwas go sypie.
        Rozmawiali kilkakrotnie o tym razem, Kwaśniewski namawiał
        go ,żeby poszedł z tym (nagraniem) do prokuratury.Trzeba się
        zdecydować albo "Nasz Adaś" jest prawdomówny i wtedy w
        poniedziałkowym wydaniu GW sprostuje Kwaśniewskiego albo wrednie
        kłamie i jeszcze innym zarzuca kłamstwo. Jeden z nich napewno
        kłamie!!! Który ? Czy to ważne i tak to zostanie w jednej nacji.
    • Gość: samsob Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 09:27
      Myślę, że sami damy sobie radę z "Ordynacką" i p. Czarzastym. Zabrnęli oni na
      taką ścieszkę, z której trzeba spaść w demokratycznym państwie prawa. Z tym, iż
      nikt, nawet Amerykanie za nas tego nie uczynią. Uczynią to posłowie Ziobro i
      Rokita, którzy mają wsparcie w rozumnych Polakach. Tego jestem pewien, a
      utwierdziła mnie w tym przekonaniu sprawa związana z aferą Rywina. Wypowiedzi
      np. p. Niemczyckiego, o skali wolnych mediów w Polsce oraz konieczności
      ustalenia standardów państwa prawa przez redaktora Urbana, są tego gwarancją.
      Tego przekonania nie jest w stanie zmienić uroda posłanek, którym życzę
      sukcesów, ale w dziedzinie właściwej ich wiekowi. Pozdrawiam.
    • Gość: kirf Re: POPIERAM W CAŁEJ ROZCIĄGŁOSCI WŁODKA IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 14:59
      Panie Adamie Michnik, wcale Pańska argumentacja mnie nie
      przekonuje.
      Sprawę Rywina odbieram jako walkę o dusze, o dużą kasę o
      zdominowanie mediów przez strony określone dość precyzyjnie
      przez pana Czarzastego.
      Gdyby Pan natychmiast powiadomił prokuraturę, sprawa byłaby
      czysta. A tak należy domniemywać, że Pan trzymał haka na
      określone osoby. Nie poszło po Pana myśli, to Pan zaczł działać.
      I wcale nie jest łatwo uwierzyć w Pańskie mącenie.
      Natomiast przyzna Pan, że Pan Czarzsty błysnął intelektem,
      błysnął jako mąż stanu. Małe świństewka parę akcji Włodka to jet
      pryszcz w zestawieniu co inni mają i rozdają karty, kreując się
      na męczenników za naród, itd.
      • Gość: zgroza Re: POPIERAM W CAŁEJ ROZCIĄGŁOSCI WŁODKA IP: *.acn.pl / 10.67.5.* 22.03.03, 15:39
        Jeżeli dla kogoś "Małe świństewka parę akcji Włodka"
        to "pryszcz" to trudno z takim argumentem polemizować. Jednak te
        świństewka moim zdaniem nie są małe, w dodatku bierze w nich
        udział wysoki urzędnik państwowy, dla którego to co robi jest
        sprawą nienaganną moralnie. Jeśli rządzą i decydują tacy ludzie
        jak Czarzasty, to lepiej chyba zginąć na wojnie z Irakiem, bo
        lepsza przyszłość w Polsce jest całkowicie nierealna.
      • Gość: marynat Re: CO TO JEST "ROZCIĄGŁOŚĆ WŁODKA"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.03, 17:02
        Gość portalu: kirf napisał(a):
        (...)
        > Gdyby Pan natychmiast powiadomił prokuraturę, sprawa byłaby
        > czysta.
        (...)
        --------------
        Otóż moim zdaniem, OBYWATEL Adam Michnik zrobił więcej:
        powiadomił PREMIERA. I co? Dokładnie to o czym wszyscy wiemy.
        Władza okazała się mało zainteresowana informacją, że w
        podległym jej bałaganie kwitnie matactwo i korupcja. Pod
        względem prawnym postępowanie p. Adama Michnika jest czyste.
        Jako POLITYK - p. Adam Michnik trafnie zlokalizował opcję
        polityczną, której pazerność, brak hamulców moralnych oraz
        mafijne powiązania stworzyły podglebie, na którym możliwy (i
        prawdopodobny) okazał się handel zapisami ustawowymi. Moim
        zdaniem jednak p. Adam Michnik nie popisał się jako REDAKTOR.
        Tak jakby na kilka miesięcy zwątpił w siłę i znaczenie opinii
        publicznej. Jakby sobie odpuścił powinności dziennikarskie i
        moralne wobec czytelników Gazety. Obaj - i PREMIER i REDAKTOR
        popełnili grzech zaniechania. Jeden w kategoriach polityczno-
        prawnych, drugi - etyczno-zawodowych. Pies trącał p. Millera,
        nikt rozsądnie myślący nie miał podstaw, żeby się spodziewać, iż
        ten raptem wzniesie się ponad swe uwarunkowania partyjne i
        zachowa się uczciwie. Ale czemu p. Michnik przez pół roku
        sprzedawał ufającym mu czytelnikom Gazetę bez jednej z
        najważniejszych wiadomości? Tego nie mogę pojąć...
        Całe szczęście, że powołano tę komisję śledczą, która działa
        jawnie i odsłania przed opinią publiczną wycinek skrywanej
        zazwyczaj działalności władz państwowych i koszmarne typy
        wysokiej rangi urzędasów manipulujących przy stanowieniu i
        wykonywaniu prawa. Ale to wszystko wisi na wątłych siłach dwóch
        posłów opozycyjnych. A tzw "wolne media" dały się zepchnąć do
        roli "strony w sporze". I to jest chyba bumerangowy efekt
        wstępnego zaniedbania obowiązków wobec opinii publicznej. Spora
        jej część się po prostu wzięła i obraziła. Teraz trzeba odrabiać
        straty, a siły establishmentu dostały czas na przegrupowanie się
        i kontratak.
    • kataryna.kataryna Czarzasty kontra Agora 22.03.03, 19:51
      Michnik kontra Czarzasty, dwie wizje ładu medialnego,
      czym się różnią? Obaj panowie w czym innym dostrzegają
      zagrożenie dla wolności słowa. Pan Czarzasty uważa, że
      niebezpieczne będzie kupienie prywatnej telewizji -
      jednej z wielu - przez opiniotwórczą gazetę
      ogólnopolską, która dzięki temu zdobędzie rząd dusz i
      będzie mogła narzucać obywatelom swoje poglądy. Pan
      Michnik zagrożenia upatruje w sztucznym wzmacnianiu
      telewizji publicznej kosztem mediów prywatnych. Dla
      czarzastego zagrożeniem jest Michnik, dla Michnika
      Czarzasty. Dochodzimy do pytania co jest groźniejsze
      dla demokracji - słowo czy knebel, bo moim zdaniem o to
      tak naprawdę chodzi. Czy jakiekolwiek opinie, poglądy
      mogą być większym zagrożeniem dla demokracji niż
      narzucanie ograniczeń w ich głoszeniu? Śmiem wątpić.
      Dla kogo słowo - nawet jeśli jest głoszone jednocześnie
      przez gazetę, radio i telewizję będące własnością
      jednej firmy jest groźne? Dla tego, który się słowa,
      krytyki, prawdy boi lub ma coś do ukrycia. Dla kogo
      groźne jest kneblowanie mediów? Dla nas wszystkich,
      zakneblowane media niewiele nam będą mogły powiedzieć.
      Konflikt Czarzasty-Michnik obrósł wieloma wątkami
      pobocznymi, warto jednak pamiętać, że państwowy monopol
      na informację już przerabialiśmy i to dość dokładnie,
      warto pamiętać co kilkanaście lat temu robił Michnik a
      co Czarzasty, jakimi metodami każdy z nich pracował na
      swoje wpływy, co zawdzięczamy jednemu a co drugiemu,
      warto też zastanowić się który z nich może być
      prawdziwym zagrożeniem dla wolności słowa, posłuchać co
      każdy na ten temat mówi i odpowiedzieć sobie na pytanie
      kogo się bardziej boimy. Ja się Michnika nie boję, mogę
      się z jego poglądami nie zgadzać, jak mnie Gazeta
      zacznie brzydzić mogę ją przestać kupować i przerzucić
      się na Trybunę lub Nasz Dziennik, chciałabym jednak
      sama móc o tym decydować. Podobnie jak sama chciałabym
      decydować co i w jakich stacjach telewizyjnych obejrzę.
      A jak mam ochotę słuchać radia, które nadaje wyłącznie
      muzykę, nie chcę, żeby Czarzasty odgórnie decydował, że
      między piosenkami ma być słowo. Wizja ładu medialnego
      pana Czarzastego jest dla nas - odbiorców - obraźliwa
      bo zakłada, że głupiemu społeczeństwu trzeba dawkować
      poglądy i kulturę bo samo nie jest w stanie dokonać
      dobrego wyboru. Czarzasty ma nas za baranów, które on -
      przewodnik stada - z troską musi prowadzić w słusznym
      kierunku. A ja o troskę nad sobą pana Czarzastego nie
      prosiłam i za nią serdecznie dziękuję.

      • Gość: VBC Re: Czarzasty kontra Agora IP: 64.180.3.* 22.03.03, 22:33
        IMPONUJACE!! porownajcie dyskusyjne komentarze n.t innych
        artykulow i zobaczcie jak gwardia p. Michnika atakuje w obronie
        jego tylka. Jak dlugie sa te wypowiedzi i patriotyczne.
        A ja mam tylko jedno pytanie czy panu Michnikowi nie wystarczy
        gazeta? Nie! bo businessmans from New York musza miec
        wszystkie "nie zakneblowane" media(media w jednych wiadomo
        jakich rekach to wiecej jak knebel).
      • Gość: marle Re: Czarzasty kontra Agora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.03, 23:59
        kataryna.kataryna napisała:

        > Michnik kontra Czarzasty, dwie wizje ładu medialnego,
        > czym się różnią? Obaj panowie w czym innym dostrzegają
        > zagrożenie dla wolności słowa. Pan Czarzasty uważa, że
        > niebezpieczne będzie kupienie prywatnej telewizji -
        > jednej z wielu - przez opiniotwórczą gazetę
        > ogólnopolską, która dzięki temu zdobędzie rząd dusz i
        > będzie mogła narzucać obywatelom swoje poglądy. Pan
        > Michnik zagrożenia upatruje w sztucznym wzmacnianiu
        > telewizji publicznej kosztem mediów prywatnych. Dla
        > czarzastego zagrożeniem jest Michnik, dla Michnika
        > Czarzasty. Dochodzimy do pytania co jest groźniejsze
        > dla demokracji - słowo czy knebel, bo moim zdaniem o to
        > tak naprawdę chodzi. Czy jakiekolwiek opinie, poglądy
        > mogą być większym zagrożeniem dla demokracji niż
        > narzucanie ograniczeń w ich głoszeniu? Śmiem wątpić.
        > Dla kogo słowo - nawet jeśli jest głoszone jednocześnie
        > przez gazetę, radio i telewizję będące własnością
        > jednej firmy jest groźne? Dla tego, który się słowa,
        > krytyki, prawdy boi lub ma coś do ukrycia. Dla kogo
        > groźne jest kneblowanie mediów? Dla nas wszystkich,
        > zakneblowane media niewiele nam będą mogły powiedzieć.
        > Konflikt Czarzasty-Michnik obrósł wieloma wątkami
        > pobocznymi, warto jednak pamiętać, że państwowy monopol
        > na informację już przerabialiśmy i to dość dokładnie,
        > warto pamiętać co kilkanaście lat temu robił Michnik a
        > co Czarzasty, jakimi metodami każdy z nich pracował na
        > swoje wpływy, co zawdzięczamy jednemu a co drugiemu,
        > warto też zastanowić się który z nich może być
        > prawdziwym zagrożeniem dla wolności słowa, posłuchać co
        > każdy na ten temat mówi i odpowiedzieć sobie na pytanie
        > kogo się bardziej boimy. Ja się Michnika nie boję, mogę
        > się z jego poglądami nie zgadzać, jak mnie Gazeta
        > zacznie brzydzić mogę ją przestać kupować i przerzucić
        > się na Trybunę lub Nasz Dziennik, chciałabym jednak
        > sama móc o tym decydować. Podobnie jak sama chciałabym
        > decydować co i w jakich stacjach telewizyjnych obejrzę.
        > A jak mam ochotę słuchać radia, które nadaje wyłącznie
        > muzykę, nie chcę, żeby Czarzasty odgórnie decydował, że
        > między piosenkami ma być słowo. Wizja ładu medialnego
        > pana Czarzastego jest dla nas - odbiorców - obraźliwa
        > bo zakłada, że głupiemu społeczeństwu trzeba dawkować
        > poglądy i kulturę bo samo nie jest w stanie dokonać
        > dobrego wyboru. Czarzasty ma nas za baranów, które on -
        > przewodnik stada - z troską musi prowadzić w słusznym
        > kierunku. A ja o troskę nad sobą pana Czarzastego nie
        > prosiłam i za nią serdecznie dziękuję.
        >
        Coś mi się wydaje, kataryno, że Twoje opowieści o walce
        o "wolność słowa", o rywalizacji przeciwstawnych koncepcji "ładu
        medialnego" odwołują się do mocno już zbanalizowanych
        stereotypów. I straszliwie zawężają problem. Oczywiście, są to
        fundamentalne pojęcia etyczno-polityczne, ale przywołują je dziś
        wszyscy, niezależnie od rzeczywistych przekonań. Po to by sobie,
        swoim poglądom oraz interesom przydać aureoli wyższego rzędu:
        autorytetu moralnego, który zaprzątnięty jest czymś więcej niż
        wyłącznie biznesem i dorażnymi sprawami politycznymi. Gotów
        jestem problem przedyskutować, ale bez kitu i znacznie szerzej.
        W tej konkretnej sprawie - nie ma obiektywnej sprzeczności
        między telewizją i radiem publicznymi a nadawcami komercyjnymi.
        Tak jak na szachownicy nie ma sprzeczności między polami białymi
        i czarnymi. Konflikty są między ludźmi i ich sprzecznymi
        interesami. Podsyca je żądza władzy i głupota. Różne uprzedzenia
        itd. Główne pole sporu waszego sporu z autorami niewydarzonych
        poprawek do idiotycznej ustawy o RTV dotyczy źródeł
        finansowania. Apetyty są duże, a pieniędzy w systemie za mało.
        Generalnie - media publiczne powinny żyć z abonamentu.
        Komercyjne - z reklam. Drugie pole waszego sporu - to koncesje i
        balans między stabilnością a otwartością systemu. Ustawa waszych
        problemów nie rozwiąże. Bo najtrudniejsza sprawa - to ludzie.
        Nie da się zbudować systemu, który by się w pełni sam
        regulował. Zawsze może się trafić kilka gnid na kluczowych
        stanowiskach, tak jak teraz i system zacznie działać "po
        uważaniu", i domagać się łapówek. Bo to z czym przyszło się wam
        dziś zmierzyć to nie jest tylko problem p. Czarzastego. Ani
        tylko trzech muszkieterów z Ordynackiej i milady Aleksandry.
        Teraz mamy do czynienia z trądem , który przeżera całą
        tzw "klasę polityczną", całą administrację wszystkich szczebli,
        biznes, resorty siłowe, aparat wymiaru sprawiedliwości, kościół
        i stuktury mafijne. To jest jeden skorumpowany syf. Żrący równo
        lewicę, centrum i prawicę. Problem Agory, która trafiła na mur w
        KRRiT, rządzie i sejmie - jest takim samym problemem
        upokorzenia, jaki codziennie przeżywają miliony zwykłych ludzi
        chcących normalnie załatwić jakąś swoją sprawę. Chwała
        Michnikowi, że sprawę wyciągnął na światło dzienne, chwała tym,
        którzy zdecydowali się powołać sejmową komisję specjalną.
        Wszystkim, którzy odważyli się przełamać zmowę milczenia. Nie
        zawężajcie problemu do antynomii wizji "ładu medialnego" i
        konfliktu Michnik - Czarzasty. Ta lawina urosła już znacznie
        bardziej. I nadal się toczy!!! I to jest fantastyczne !!!
        • Gość: Iza Re: Czarzasty kontra Agora IP: *.chello.pl 23.03.03, 00:12
          Marle! Ty też masz rację i zgadzam się z tobą. Myślę też, że oba wątki (Twój I
          Katary) należy rozpatrywać łącznie. Mafijny styl rządzenia kreuje takich typów
          jak Czarzasty, a przecież żaden ganster nie chce, żeby mu opinia społeczna
          informowana przez wolne media patrzyła na ręce.
        • kataryna.kataryna Marle 23.03.03, 01:17
          Ależ oczywiście, że zawęziłam problem do jednego wątku
          - wizji ładu medialnego, co wcale nie znaczy, że nie
          zdaję sobie sprawy z całej reszty. Problem jest tak
          złożony, że nie sposób naraz omawiać wszystkie jego
          aspekty, a że wątek jest o komentarzu Michnika do słów
          Czarzastego, na nich dwóch się skupiłam.

          Masz oczywiście absolutną rację we wszystkim co
          napisałeś, nie wydaje mi się aby Twój komentarz stał w
          jakiejkolwiek sprzeczności z moim, dotknęliśmy różnych
          aspektów tej samej sprawy. W aferze Rywina chodzi o
          wizję ładu medialnego, duże pieniądze, rozwiązania
          systemowe, czynnik ludzki i kilka innych rzeczy. Żeby
          nie przeciągać, podpisuję się pod tym co piszesz.
          Jednego tylko zupełnie nie rozumiem, dlaczego w
          dyskusji ze mną używasz słowa "wy" (w domyśle chyba,
          "wy, Agora")?
        • Gość: Diagnosta Re: Czarzasty kontra Agora IP: *.chello.pl 23.03.03, 01:00
          Gość portalu: alextop napisał(a):

          > To ze KATARYNO wolisz sluchac muzyki a nie slowa widac
          czytajac
          > to co napisalas.Belkot Michnika bez jednego powaznego
          argumentu-
          > jakos smutno to soe czyta.Nie wiem czy Wlosi nie pragneliby
          miec
          > takich przepisow jak proponowane obecnie.A tak w ogole to
          > klotnia jast tylko o kase.Wirzysz ze ktos mial na mysli Twoj
          > interes??
          Biedny jesteś alextop - niestety na głupotę nie ma lekarstwa i
          będziesz musiał w niej trwać do końca życia.
        • kataryna.kataryna Re: Czarzasty kontra Agora 23.03.03, 01:35
          Gość portalu: alextop napisał(a):

          > To ze KATARYNO wolisz sluchac muzyki a nie slowa
          widac czytajac
          > to co napisalas.

          Zupełnie nie rozumiem co chciałeś powiedzieć. Nie chce
          mi się wyjaśniać, że sformułowanie "a jak wolę słuchać
          muzyki to coś tam coś tam" nie jest tożsame z
          deklaracją "wolę słuchać muzyki niż słowa", ot,
          chciałeś uszczypnąć, niech Ci będzie.


          Belkot Michnika bez jednego powaznego argumentu-
          > jakos smutno to soe czyta.

          Pochlebiasz mi porównując moją pisaninę z wywodami
          Michnika, musisz natomiast mieć wielkie mniemanie o
          sobie jeśli tak łatwo przychodzi Ci nazywanie tego co
          ma do powiedzenia Michnik "bełkotem". Brakuje Ci w
          mojej wypowiedzi poważnych argumentów, bądź łaskaw
          podać swoje, bo jakoś za takowe nie mogę uznać tego co
          piszesz. I też mi się smutno czyta, więc jesteśmy
          kwita.


          Nie wiem czy Wlosi nie
          pragneliby miec
          > takich przepisow jak proponowane obecnie.

          Ja też nie wiem i mało mnie to obchodzi, szczerze
          mówiąc.


          A tak w
          ogole to
          > klotnia jast tylko o kase.

          To Twoja opinia. Moim zdaniem kłótnia jest o kasę i
          kilka innych rzeczy.

          Wirzysz ze ktos mial na
          mysli Twoj
          > interes??

          Nie wiem, wiem natomiast, że ja mam na myśli swój
          interes. I w moim interesie jest odsunięcie osób
          pokroju Czarzastego od podejmowania ważnych decyzji, w
          moim interesie jest przejrzystość procesów
          legislacyjnych, w moim interesie jest walka z korupcja.
          Czy mam tłumaczyć dlaczego?
        • Gość: mirek Re: Czarzasty kontra Agora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 01:59
          Gość portalu: alextop napisał(a):

          > To ze KATARYNO wolisz sluchac muzyki a nie slowa widac
          czytajac
          > to co napisalas.Belkot Michnika bez jednego powaznego
          argumentu-
          > jakos smutno to soe czyta.Nie wiem czy Wlosi nie pragneliby
          miec
          > takich przepisow jak proponowane obecnie.A tak w ogole to
          > klotnia jast tylko o kase.Wirzysz ze ktos mial na mysli Twoj
          > interes??
          -------------
          ALEXTOP czepiasz się słów. Wiadomo, że jak muzyka to i reklama.
          Ja też wolę słuchać o zaletach pasty do zębów niż o "sukcesach"
          rządu i SLD, które są raczej do dupy. Jeśli masz jakieś
          informacje, że Włochom z dobrobytu odbija palma i reflektują na
          ustawkę za 17 baniek euro - to zarekomenduj tamtejszej mafii
          Czarzastego i Jakubowską. A Rywinowi niech zlecą windykację
          należności. Jaki problem? Zgadzam się z tobą, że kłótnia jest
          głównie o kasę. A nawet o dwie. Pierwsza, to takie uczciwe
          pieniądze, które się zarabia dobrze prowadząc firmę. Druga to
          konkretna stawka 17,5 mln $ łapówki za odpowiednie
          zmanipulowanie ustawy o RTV. To się nazywa u marksistów "baza".
          A do tego jeszcze jest "nadbudowa", żeby krytyką nie zakłócać
          samozadowolenia rządu. I żeby atakować "z trzeciej linii" osoby,
          przeciwko którym SLD organizuje nagonkę. A ponadto - obiecać
          koledze Rywinowi dobrą posadę w Polsacie. Ale ty ALEXTOP masz
          łeb, że tak to wszystko umiesz połączyć
          • Gość: ### Re: Czarzasty kontra Agora IP: *.sims.nrc.ca 23.03.03, 05:13
            wiesie co? ja to juz wole jak sie na gorze kloca o kase i o zasady rozdzialu
            tej kasy

            w innym scenariuszu mogli by po prostu nie klocic sie tylko nasylac na siebie
            odzdzialy wojska (jak w 1956, 1970, 1981) albo platnych mordercow...
            to ja juz wole zeby sie klocili o kase. w koncu to normalne ze ludzie sie kloca
            o kase.

            i nie rozumiem postow ktore piszac o klotni o kase usiluja wmowic ze tak
            naprawde to walka o wolnosc mediow i walka o wolnosc slowa to sie tutaj nie
            liczy, bo chodzi o kase.
            jedno drugiemu nie przeszkadza, a moze nawet pomoc.

            i na koniec.... Czarzastemu rzeczywiscie chodzi TYLKO o kase. To taka
            oczywistosc, ze nie ma co o tym nawet pisac.

            Co do Adama Michnika, to jednak zalecalbym wiecej szacunku do tego czlowieka.
            Udowodnil swoim zyciem, ze kasa nie jest najwazniejsza.

            PS. jesli chodzi o rydzyka, to wolalbym nawet, zeby mu chodzilo tylko o kase.
            niestety, z fanatykami to inny problem...
    • Gość: maniuś Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia IP: 195.245.213.* 23.03.03, 07:12
      Bardzo mi przykro ala tak na mój gust to pan Michnik nic
      konkretnego nie powiedział. Albo nie pamiętał,albo wiedział-ale
      niedokładnie, albo jak wszyscy pamiętają zasłonił się tajemnicą
      dziennikarską. Czarzasty natomiast dysponował perfekcyjną wiedzą
      na temat mediów i sprawy. Powiedziałbym nawet perfekcyjną"do
      bólu" . Drażliwe miejsca zapisał na kartce aby przy 13-tym
      identycznym pytaniu nie przekręcić znaczenia. To było być może
      nawet drażniące ale przy jednostronnych /oraz ewid.
      stronniczych/ pytaniach Ziobry i Rokity dla mnie zrozumiałe.Nie
      wybaczę Gazecie uwłaczającej dla mnie sprawy t.j. organizowania
      zagranicznej nagonki na rząd Rzeczypospolitej. Dla prywaty
      zrobiłby pan wszystko. I dlatego jest pan niewiarygodny.
    • Gość: sajmon Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia IP: 195.245.213.* 23.03.03, 07:36
      Ja także sądzę ,że Gazeta kłamie jak pies. Dla własnych
      interesów skrzyknęli innych bogaczy-którym tak bardzo w polsce
      żle- aby budować polskę po swojemu. Jak wielkie to są naciski
      już teraz wiem. I będę pamiętał przy kolejnych wyborach. Za mało
      jest tej lewicy w sejmie. Nie przejmowaliby się szczekaniem.
      Może bezrobocie by spadło. Niech Gazeta sprzedaje swój majątek a
      nie namawia do sprzedawania państwowego i sama dokupuje.
    • agnieszka233 Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 17:23
      Czarzasty uchylil fragment prawdy o GW i slynnym murze chinskim.
      A mur ten, jak kazdy mur obronny, ma swoje wieze strategiczne....
      Ciekawe, ze przez taki mur przeszly stronami ogolnopolskimi
      informacje dotyczace lokalnego radia - prawie codziennie, przez
      tydzien. Co bylo takiego bulwersujacego w tej sprawie? To, ze
      udzialowiec Mariusz H. byl posadzany o malwersacje? (zreszta
      zarzuty te sad wyjasnil wczesniej - przed pierwsza publikacja;
      zatem najdelikatniejszy zarzut w tych publikacjach to brak
      starannosci dziennikarskiej, chyba, ze wlasnie ten brak
      starannosci stanowil cel pracy niezaleznego:) dziennikarza). A
      moze istotne bylo to, ze tak wiele razy opisywany p.Mariusz byl
      udzialowcem firmy-konkurenta Agory?

      Zastanawia mnie ta obfitosc artykulow na ten temat i porownuje z
      zachowaniem gazety w sprawie o wiele bardziej znaczacej.
      Otoz w roku 1997 uczen jednej z warszawskich szkol, w akcie
      desperacji, z powodu agresji psychicznej nauczyciela, popelnil
      samobojstwo. Jego koledzy wystosowali na rece owczesnego
      wicemarszalka sejmu p. Z.Kuratowskiej pismo z prosba o
      zainteresowanie sie ta tragedia. Gazeta opublikowala notatke na
      ten temat. Czy wdrozono jakies sledztwo dziennikarskie w tej
      sprawie? Byly jakies urzedowe rozstrzygniecia? Oczywiscie - ta
      afera dotyczyla nie finansow a aktow przemocy psychicznej w
      szkole. Nie spotykacie sie z nia? W szkolach, na uczelniach? W
      krajach dem. bez czekania na tak tragiczne wydarzenia
      obligatoryjnie, na mocy prawa, uczen jest monitorowany i pytany
      (ankiety) o takie rzeczy.
      Niedawno glosna byla sprawa studenta z Gdanska. Ciekawe, ze i tym
      razem (znowu tragedia - zginal wykladowca) zainteresowanie bylo
      mizerne. Coz, na tym sie nie zarobi....
      Acha, prosba uczniow utknela gdzies w biurku. Pamietam, iz w
      naszej szkole dyr. otrzymal pismo z Ministerstwa (z dolaczona
      kopia listu uczniow do p. Kuratowskiej). Czy pani Kuratowska
      (obecnie śp.) interesowala sie dalej sprawa - nie mam pojecia.
      Przewodniczacą komisji sejmowej ds edukacji byla wtedy takze
      przedstawicielka UW.
      Jesli ma sie wladze ustawodawcza (a wtedy i wykonawcza), prase -
      tzw. opiniotworczy dziennik ogolnokrajowy to dlaczego odpuszczono
      tak wazny temat? Moze dlatego, ze UW to po prostu partia
      nieudacznikow (z p.Braunem na czele) a GW w rzeczywistosci jest
      odgrodzona murem chinskim ale nie od Agory - a od wlasnego
      spoleczenstwa? Na czele z p.Michnikiem - mial doskonala okazje
      slowo zamienic w czyn (troska z jaka Gazeta pochylala sie nad
      losem studentow, zwlaszcza tych z prowincji) i coz sie stalo?
      Przestraszyl sie ludzkiego gdadania (jak wynika z wywiadu w
      Przekroju z 2 marca) i majatek przeznaczyl, "wyrzucil do kosza",
      poswiecil swoim kolegom. Czy wsrod nich byl tez posel RP? Hm,
      gdybyz w takiej sytuacji byl jakis inny rednacz.... Ciekawe jakie
      wtedy moraly slychac by bylo ze strony p. Michnika. I jakos nie
      potrafie uwierzyc, ze dla ratowania innych mozna sie przestraszyc
      zwyklego gadania.... Byly sytuacje, ze ludzi ratowano narazajac
      wlasne zycie. Od dawna GW nie jest dla mnie ani opiniotworcza,
      ani nawet miarodajna. Teraz, po akcie poswiecenia (i wcale
      Redaktorze nie byl Pan pierwszy jako "poswiecajacy sie" -
      przypomne tu zapytanie p. Michnika z zeznan przed komisja
      sledcza: "Pokazcie mi drugiego takiego w Polsce?" Przed Panem
      bylo wielu innych.....
      Dalej szukajcie brudu u innych - sami jestescie czysci?
      W sprawie afery Rywina - znowu p.Michnik jest i policjantem
      (nagrywa dowod),i prokuratorem, a nawet sedzia. Nie mowiac o tym,
      ze jest niezaleznym (hm) dziennikarzem, czlowiekiem wplywu (byly
      posel, doskonale uklady w dawnych i obecnych kregach wladzy)i na
      szczescie bylym juz biznesmenem (dzieki wyrzuceniu majatku do
      kosza swych kolegow). Gdyby nie to ostatnie - moglby, nie daj
      Bog, nie daj Bog, sam siebie jeszcze skorumpowac gdzies na styku.
      I ta zwloka w trosce o stan:))))))
      Panie Michnik, szkoda sliny
        • agnieszka233 Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 18:59
          Gość portalu: Wanda napisał(a):


          > Dziwne, ze entuzjastke Czarzastego - Agnieszke nie zastanawia
          ilosc artykulow
          > na temat zmuszania rozglosni radiowych przez Czarzastego do
          przyjecia
          > proponowanych przez niego "rozwiazan"....

          Dobra kobieto, faktycznie zastanawia mnie ta ilosc artykulow...
          Dzieki, ze zwrocilas na to uwage. Ich obfitosc (i jednostronnosc
          )swiadcza o poziomie, niezaleznosci, profesjonalizmie mediow w
          Polsce.
          A propos radia: uwazam, ze radio, ktore (wbrew wlasnemu
          programowi)ogranicza sie do nadawania muzyki i reklam jest zlym
          radiem. Takie jest moje zdanie. Okazuje sie, ze podobne ma tez
          p. Czarzasty. Widocznie jest moim entuzjasta:))
          Milych snow zycze ( w tym o potedze mediow w Polsce., bo na jawie
          jakos z tym niezbyt dobrze...)
      • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 18:11
        agnieszka233 napisała:

        > Czarzasty uchylil fragment prawdy o GW i slynnym
        murze chinskim.
        > A mur ten, jak kazdy mur obronny, ma swoje wieze
        strategiczne....

        Czarzasty podzielił się swoją opinią na ten temat,
        nazwanie akurat jego opinii "prawdą" uważam za spore
        nadużycie, szczególnie w kontekście stawianych mu
        publicznie - z wielu stron, zresztą - zarzutów.

        > Ciekawe, ze przez taki mur przeszly stronami
        ogolnopolskimi
        > informacje dotyczace lokalnego radia - prawie
        codziennie, przez
        > tydzien. Co bylo takiego bulwersujacego w tej
        sprawie? To, ze
        > udzialowiec Mariusz H. byl posadzany o malwersacje?
        (zreszta
        > zarzuty te sad wyjasnil wczesniej - przed pierwsza
        publikacja;
        > zatem najdelikatniejszy zarzut w tych publikacjach to
        brak
        > starannosci dziennikarskiej, chyba, ze wlasnie ten
        brak
        > starannosci stanowil cel pracy niezaleznego:)
        dziennikarza). A
        > moze istotne bylo to, ze tak wiele razy opisywany
        p.Mariusz byl
        > udzialowcem firmy-konkurenta Agory?

        Co było bulwersującego w tej sprawie? Może to w jaki
        sposób i na podstawie jakich kryteriów podejmowane są
        bardzo poważne decyzje rzutujące na rynek mediów
        lokalnych? Mniej ważne kogo dotyczy jest to w jaki
        sposób i za czyją przyczyną się to odbyło. Tu nie
        chodzi o Agorę czy kontr-Agorę ale o to kto i na jakiej
        podstawie podejmował określone decyzje.

        > Zastanawia mnie ta obfitosc artykulow na ten temat i
        porownuje z
        > zachowaniem gazety w sprawie o wiele bardziej
        znaczacej.
        > Otoz w roku 1997 uczen jednej z warszawskich szkol, w
        akcie
        > desperacji, z powodu agresji psychicznej nauczyciela,
        popelnil
        > samobojstwo. Jego koledzy wystosowali na rece
        owczesnego
        > wicemarszalka sejmu p. Z.Kuratowskiej pismo z prosba
        o
        > zainteresowanie sie ta tragedia. Gazeta opublikowala
        notatke na
        > ten temat. Czy wdrozono jakies sledztwo
        dziennikarskie w tej
        > sprawie? Byly jakies urzedowe rozstrzygniecia?
        Oczywiscie - ta
        > afera dotyczyla nie finansow a aktow przemocy
        psychicznej w
        > szkole. Nie spotykacie sie z nia? W szkolach, na
        uczelniach? W
        > krajach dem. bez czekania na tak tragiczne wydarzenia
        > obligatoryjnie, na mocy prawa, uczen jest
        monitorowany i pytany
        > (ankiety) o takie rzeczy.
        > Niedawno glosna byla sprawa studenta z Gdanska.
        Ciekawe, ze i tym
        > razem (znowu tragedia - zginal wykladowca)
        zainteresowanie bylo
        > mizerne. Coz, na tym sie nie zarobi....
        > Acha, prosba uczniow utknela gdzies w biurku.
        Pamietam, iz w
        > naszej szkole dyr. otrzymal pismo z Ministerstwa (z
        dolaczona
        > kopia listu uczniow do p. Kuratowskiej). Czy pani
        Kuratowska
        > (obecnie śp.) interesowala sie dalej sprawa - nie mam
        pojecia.
        > Przewodniczacą komisji sejmowej ds edukacji byla
        wtedy takze
        > przedstawicielka UW.
        > Jesli ma sie wladze ustawodawcza (a wtedy i
        wykonawcza), prase -
        > tzw. opiniotworczy dziennik ogolnokrajowy to dlaczego
        odpuszczono
        > tak wazny temat? Moze dlatego, ze UW to po prostu
        partia
        > nieudacznikow (z p.Braunem na czele) a GW w
        rzeczywistosci jest
        > odgrodzona murem chinskim ale nie od Agory - a od
        wlasnego
        > spoleczenstwa? Na czele z p.Michnikiem - mial
        doskonala okazje
        > slowo zamienic w czyn (troska z jaka Gazeta pochylala
        sie nad
        > losem studentow, zwlaszcza tych z prowincji) i coz
        sie stalo?
        > Przestraszyl sie ludzkiego gdadania (jak wynika z
        wywiadu w
        > Przekroju z 2 marca) i majatek przeznaczyl, "wyrzucil
        do kosza",
        > poswiecil swoim kolegom. Czy wsrod nich byl tez posel
        RP? Hm,
        > gdybyz w takiej sytuacji byl jakis inny rednacz....
        Ciekawe jakie
        > wtedy moraly slychac by bylo ze strony p. Michnika. I
        jakos nie
        > potrafie uwierzyc, ze dla ratowania innych mozna sie
        przestraszyc
        > zwyklego gadania.... Byly sytuacje, ze ludzi ratowano
        narazajac
        > wlasne zycie.

        Sprawa samobójstwa ucznia oczywiście bardzo przykra ale
        zupełnie nieprzystająca do afery Rywina. Mnie akurat
        nie dziwi, że podejrzane decyzje konstytucyjnego organu
        zajmują w ogólnopolskiej gazecie więcej miejsca niż
        nawet najbardziej tragiczne jednostkowe sytuacje.


        Od dawna GW nie jest dla mnie ani opiniotworcza,
        > ani nawet miarodajna. Teraz, po akcie poswiecenia (i
        wcale
        > Redaktorze nie byl Pan pierwszy jako "poswiecajacy
        sie" -
        > przypomne tu zapytanie p. Michnika z zeznan przed
        komisja
        > sledcza: "Pokazcie mi drugiego takiego w Polsce?"
        Przed Panem
        > bylo wielu innych.....
        > Dalej szukajcie brudu u innych - sami jestescie
        czysci?
        > W sprawie afery Rywina - znowu p.Michnik jest i
        policjantem
        > (nagrywa dowod),i prokuratorem, a nawet sedzia. Nie
        mowiac o tym,
        > ze jest niezaleznym (hm) dziennikarzem, czlowiekiem
        wplywu (byly
        > posel, doskonale uklady w dawnych i obecnych kregach
        wladzy)i na
        > szczescie bylym juz biznesmenem (dzieki wyrzuceniu
        majatku do
        > kosza swych kolegow). Gdyby nie to ostatnie - moglby,
        nie daj
        > Bog, nie daj Bog, sam siebie jeszcze skorumpowac
        gdzies na styku.
        > I ta zwloka w trosce o stan:))))))
        > Panie Michnik, szkoda sliny

        Tego nie podejmuję sie skomentować. Rzucasz mimochodem
        różnego rodzaju oskarżenia, jeśli chcesz o nich
        podyskutować może powinnaś być bardziej konkretna?
        Bardzo chętnie poznam zarzuty dotyczące pana Michnika
        bo rola jego obrończyni już mi mocno ciąży i chętnie
        zmienię zdanie jeśli będą ku temu podstawy. Jakieś
        szczegóły?
        • agnieszka233 Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 21:21
          kataryna.kataryna napisała:

          > Czarzasty podzielił się swoją opinią na ten temat,
          > nazwanie akurat jego opinii "prawdą" uważam za spore
          > nadużycie, szczególnie w kontekście stawianych mu
          > publicznie - z wielu stron, zresztą - zarzutów.


          OK, niech bedzie:) Podzielil sie opinia poparta faktami
          (publikacjami z samej Gazety). A kontekst dotyczyl muru
          chinskiego odgradzajacego GW od Agory. Nie chce relatywizowac
          faktow w zaleznosci od tego kto te fakty przedstawia. Wiec jakos
          do naduzycia (ze sojej strony) sie nie poczuwam.


          > Sprawa samobójstwa ucznia oczywiście bardzo przykra ale
          > zupełnie nieprzystająca do afery Rywina. Mnie akurat
          > nie dziwi, że podejrzane decyzje konstytucyjnego organu
          > zajmują w ogólnopolskiej gazecie więcej miejsca niż
          > nawet najbardziej tragiczne jednostkowe sytuacje.
          >
          Przepraszam, wspomnienie (bolesne) o uczniu dotyczylo zagadnienia
          w jaki sposob GW traktuje bulwersujace opinie spoleczna
          wydarzenia. Do takich nalezy tez wg mnie sprawa zwiazana z tym, z
          czym codziennie mozna sie spotkac w szkolach (sprawdz statystyki
          smierci mlodocianych z powodu problemow szkolnych). To, ze nie
          bylo w tym fragmencie potepienia dla afery Rywina - wynika z
          tematu. A tym jest dla mnie wiarygodnosc (mur chinski) Gazety.
          Plus skutecznosc (a wiec i wiarygodnosc) UW jako sily spolecznej
          - sprawa zostala zgloszona przez rodzicow i uczniow do sejmu!!!
          Jesli sejm ignoruje taka sprawe (a nie jest jednostkowa, wrecz
          przeciwnie, na dodatek wskazuje na wazkosc problemu), gazeta
          wspierajaca owczesny uklad rzadzacy nie docieka z rownym
          zaangazowaniem jak w przypadku radia lokalnego, to wybacz, ja to
          bede oceniac.
          Przepraszam wiec za te moja wielostronnosc widzenia Gazety ...
          Zreszta, sam fakt dlugiego (polrocznego!) zwlekania z ujawnieniem
          tej afery (pomijajac plotkowanie p.Michnika) , jesli nie jest
          bledem, to na pewno nie przydaje wiarygodnosci gazecie. Jezeli
          Kopenhaga miala byc przeszkoda dla upublicznienia artykulu - to,
          poslugujac sie podobnym argumentem (racja stanu), przeszkoda tej
          samej miary moze byc tez majowe referendum unijne. To ostatnie
          zalezy (w duzym stopniu) od emocji wyborcow. Do przeciwnikow UE
          dolaczyc moga wiec wrogowie rzadu (dziedziczni i nabyci). Wobec
          tego rownie zasadnym moglby tez byc majowy (po referendum) termin
          publikacji. Jakby nie patrzec, nie wszystko tak pieknie,niestety,
          wyglada jakby chciala gazeta.
          Nie wyrokujac wiec (sledztwo trwa) nie potrafie w takiej
          konkretnej sytuacji zajac zdecydowanego stanowiska. Oprocz
          jednego, ze afery sa zle i trzeba je tepic. Zwlaszcza te, ktore
          siegaja organow ustawodawczych.

          > Tego nie podejmuję sie skomentować. Rzucasz mimochodem
          > różnego rodzaju oskarżenia, jeśli chcesz o nich
          > podyskutować może powinnaś być bardziej konkretna?
          > Bardzo chętnie poznam zarzuty dotyczące pana Michnika
          > bo rola jego obrończyni już mi mocno ciąży i chętnie
          > zmienię zdanie jeśli będą ku temu podstawy. Jakieś
          > szczegóły?
          >
          Ja p.Michnika nie oskarzam - ja go oceniam. Mam do tego prawo, bo
          jest osoba publiczna. W kontekscie jego wlasnych slow
          (dotyczacych sprawy zrezygnowania przez niego z akcji Agory
          jakiejs duzej wartosci, a ktore mu przyslugiwaly) wypowiadanych
          przed Komisja Sledcza uwazam, ze jako czlowiek tak mocno
          utozsamiajacy sie ze srodowiskiem UW wypadl fatalnie. Jako
          zaprzeczenie wlasnych pogladow.Jako zywy dowod powiedzenia - i
          wilk syty, i owca cala.
          "Poswiecil sie" i nie jest juz biznesmenem posiadajacym akcje
          swego wydawcy ( moze wiec wystepowac w aureoli niezaleznego
          dziennikarza, choc dalej uczuciowo bliskie sa mu, jak powiada,
          sprawy swej bylej karmicielki - aureola bojownika, czlowieka o
          czystych rekach powinna odrzucac wszelkie watpliwosci zwiazane z
          takim zachowaniem. Aureola ta, niczym czosnek odstraszajacy
          wampiry, ma bronic przed "atakami" .Uzywam tego slowa bo
          zauwazylam, ze kazda watpliwosc pod adresem Michnika jest od razu
          traktowana jako atak. I niech juz tak bedzie. Mam nadzieje, ze
          atak jest w miare obiektywny, jak na wampira:)
          Srodowisko UW - przypomne - za cel stawialo sobie m.in. pomoc
          materialna dla ubogich studentow. Co tez cialem sie stalo: w moim
          np. miescie z budzetu lokalnego studenci, ktorzy spelniali
          wymagania tj. ubostwo+dobre oceny otrzymywali stypendia. W tym
          wiec kontekscie i na podstawie oceny retorycznego pytania
          Michnika dotyczacego jego "czynu" (a sugerujacego, ze majatek
          swoj poswiecil: "pokazcie mi drugiego takiego?" - chociaz
          wiadomo, ze majatku tego nie przeznaczyl na cele spoleczne)
          wystawilam mu taka cenzurke. Moim zdaniem zachowanie to wyglada
          tak: dobrze jest pomagac innym z budzetu, ale wlasne pieniazki
          lepiej ofiarowac najblizszym (w tym poslowi na sejm - sproboj
          wyobrazic sobie sytuacje, gdyby jakies swoje akcje podarowal
          poslowi np, redaktor Trybuny:) Czy nie mozna by wtedy takiego
          aktu darowizny rozpatrywac w kategoriach kupowania posla?)
          Oczywiscie kazdy ma prawo decydowac o wlasnym majatku. Takiego
          prawa nie pozbawiam wiec i p.Michnika. Niestety, jest on osoba
          publiczna, zajmuje stanowisko jakie zajmuje, powoluje sie na
          swoje czyny wiec ja dopisuje - do caloksztaltu - i ten omawiany..
          W moich oczach Michnik jest wiec osoba inna od tej na jaka sie
          kreuje. Inaczej mysli, a inaczej postepuje. Jest wiec dla mnie
          osoba niewiarygodna. Bardzo mi z tego powodu smutno.
          • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 21:37
            Ja tylko w dwóch sprawach.

            Samobójstwa uczniów. Ja absolutnie nie chciałam
            bagatelizować sprawy, to oczywiście i tragiczne i
            bardzo ważne, nie dziwi mnie jednak, że ogólnopolska
            gazeta o takim profilu jak "Wyborcza" więcej miejsca
            poświęca podejrzanym decyzjom Krajowej Rady niż tym
            przypadkom, takie już prawo mediów, wybiera się to co
            się uznaje za istotniejsze z punktu widzenia swojego
            czytelnika, co innego za priorytetowe uzna "Wyborcza"
            co innego "Super Ekspres", tak już jest.

            Adam Michnik. Nie do końca rozumiem wątek z akcjami,
            zgubiłam się w którymś momencie, czy on jakieś swoje
            akcje przekazał posłowi?

            • agnieszka233 Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 22:23
              kataryna.kataryna napisała:

              > Samobójstwa uczniów. Ja absolutnie nie chciałam
              > bagatelizować sprawy,....

              Mozliwe, ze ty masz racje. Wg mnie uczniowie zwracali sie
              do wladz (w tym do opiniotworczych gazet) po pomoc. I tej
              nie uzyskali, niestety. W tej sprawie (zgodzilas sie ze i
              waznej, a na dodatek tragicznej w poszczegolnych
              przypadkach)GW i ugrupowanie, ktoremu symatyzuje, a ktore
              STANOWILO prawo (te problemy winne byc zalatwione
              urzedowo, obligatoryjnie, tak jak sie to dzieje w innych
              panstwach, z ktorych mozna brac wzor) - zawiodly. To tez
              jest czesc naszego zycia.
              >
              > Adam Michnik. Nie do końca rozumiem wątek z akcjami,
              > zgubiłam się w którymś momencie, czy on jakieś swoje
              > akcje przekazał posłowi?
              Wlasnie tak mialo byc. Moja wiedza wynika z publikacji
              prasowych. Obdarowanym mial byc posel Wujec (i jego zona).
              • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 22:36
                agnieszka233 napisała:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Samobójstwa uczniów. Ja absolutnie nie chciałam
                > > bagatelizować sprawy,....
                >
                > Mozliwe, ze ty masz racje. Wg mnie uczniowie zwracali
                sie
                > do wladz (w tym do opiniotworczych gazet) po pomoc. I
                tej
                > nie uzyskali, niestety. W tej sprawie (zgodzilas sie
                ze i
                > waznej, a na dodatek tragicznej w poszczegolnych
                > przypadkach)GW i ugrupowanie, ktoremu symatyzuje, a
                ktore
                > STANOWILO prawo (te problemy winne byc zalatwione
                > urzedowo, obligatoryjnie, tak jak sie to dzieje w
                innych
                > panstwach, z ktorych mozna brac wzor) - zawiodly. To
                tez
                > jest czesc naszego zycia.
                > >
                > > Adam Michnik. Nie do końca rozumiem wątek z
                akcjami,
                > > zgubiłam się w którymś momencie, czy on jakieś
                swoje
                > > akcje przekazał posłowi?
                > Wlasnie tak mialo byc. Moja wiedza wynika z
                publikacji
                > prasowych. Obdarowanym mial byc posel Wujec (i jego
                zona).

                O przekazaniu akcji Wujcowi nie słyszałam ale wydaje mi
                się mało prawdopodobne. Michnik mówił o zrzeczeniu się
                akcji i nikt tego - o ile wiem - nie poddawał w
                wątpliwość, gdyby było tak jak mówisz, znaczyłoby to,
                że Michnik kłamie bo wzięcie swoich akcji i przekazanie
                ich kumplowi nie może być nazywane zrzeczeniem się
                akcji. Poza tym, o ile mnie pamięć nie myli, w
                wywiadzie dla "Przekroju" Żakowski mówił Michnikowi, że
                był zirytowany jego zrzeczeniem się akcji bo przypadły
                one innym pracownikom a Michnik mógł je po prostu wziąć
                i przekazać na szczytny cel. Nie wiem jak było ale
                przedstawiona przez Ciebie wersja wydaje mi się dość
                mało prawdopodobna. W każdym razie historia akcji
                Michnika byłaby powszechnie znana (zresztą może i jest
                powszechnie znana tylko do mnie to nie dotarło bo się
                nigdy tym specjalnie nie interesowałam).
                • agnieszka233 Re: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia 23.03.03, 23:27
                  kataryna.kataryna napisała:

                  >
                  > O przekazaniu akcji Wujcowi nie słyszałam ale wydaje mi
                  > się mało prawdopodobne. Michnik mówił o zrzeczeniu się
                  > akcji i nikt tego - o ile wiem - nie poddawał w
                  > wątpliwość, gdyby było tak jak mówisz, znaczyłoby to,
                  > że Michnik kłamie bo wzięcie swoich akcji i przekazanie
                  > ich kumplowi nie może być nazywane zrzeczeniem się
                  > akcji. Poza tym, o ile mnie pamięć nie myli, w
                  > wywiadzie dla "Przekroju" Żakowski mówił Michnikowi, że
                  > był zirytowany jego zrzeczeniem się akcji bo przypadły
                  > one innym pracownikom a Michnik mógł je po prostu wziąć
                  > i przekazać na szczytny cel. Nie wiem jak było ale
                  > przedstawiona przez Ciebie wersja wydaje mi się dość
                  > mało prawdopodobna. W każdym razie historia akcji
                  > Michnika byłaby powszechnie znana (zresztą może i jest
                  > powszechnie znana tylko do mnie to nie dotarło bo się
                  > nigdy tym specjalnie nie interesowałam).
                  ja czytalam w Przekroju wyawiad najsztuba z Michnikiem. O
                  akcjach na rzecz Wujca i innych czytalam duzo wczesniej (pare
                  miesiecy temu) i nie pamietam juz gdzie. Ale media mamy
                  niezawodne, wiec wroca, byc moze, do tego. Ja, jak powiedzialam,
                  nikomu do prtfela nie zagladam, ani nie chce wyrokowac w
                  sprawach owego portfela. Michnika zaskorniaki zainteresowaly
                  mnie z racji jego perory przed komisja. I to podane jako
                  gest "poswiecenia". I to tyle na ten temat.
                  Pozdrawiam i dzieki za uwage:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka