Dodaj do ulubionych

Pochwała strategii

17.10.06, 15:49
Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
niezmiernie zadowolony. A co w takiej sytuacji robi wyrafinowany polityk,
urodzony strateg i geniusz politycznej intrygi? Taki gość z hukiem wywala z
rządu swojego głównego koalicjanta, zmusza go do podjęcia działań
kompromitujących partię rządzącą, na wszystkie świętości przysięga, że nigdy
już z nim gadać nie będzie, sprawia wrażenie osobnika całkowicie osłabionego i
zapędzonego do narożnika, i wtedy, brawurowo łamiąc dopiero co dane słowo,
błaga byłego koalicjanta o powrót do koalicji, ale koniecznie z Filipkiem, bo
bez Filipka to żadna zabawa. Nie każdy byłby w stanie coś takiego
wykombinować, oj nie każdy.
--
"...nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę
wam tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
Polaków, przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy."
Obserwuj wątek
      • witek.bis Re: Pochwała strategii 17.10.06, 16:00
        Ależ obecność Filipka w rządzie ściśle wiąże się z rewolucją moralną! Na wieść o
        jego nominacji wszystkie sekretarki, wszystkie te cycate laleczki w przykusych
        spódniczkach, zwieją gdzie pieprz rośnie, a wtedy można je będzie zastąpić
        łysiejącymi harcerzykami z ZHR.
        --
        "...nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. I chcę wam
        tutaj, w tym szczególnym miejscu, w tym, można powiedzieć, świętym miejscu
        Polaków, przyrzec, że nigdy więcej już z takimi ludźmi rozmawiać nie będziemy."
    • normalny.normals Re: :)))) 17.10.06, 15:55
      Tak! to jest doskonały przykład na niesamowity i niepowtarzalny geniusz
      Jarosława Kaczyńskiego! W podręcznikach historii będą go podawać na poparcie
      tezy iż - Jarosław Kaczyński wielkim strategiem był.
    • douglasmclloyd Re: Pochwała strategii 17.10.06, 16:29
      witek.bis napisał:

      > Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
      > premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
      > niezmiernie zadowolony. A co w takiej sytuacji robi wyrafinowany polityk,
      > urodzony strateg i geniusz politycznej intrygi? Taki gość z hukiem wywala z
      > rządu swojego głównego koalicjanta, zmusza go do podjęcia działań
      > kompromitujących partię rządzącą, na wszystkie świętości przysięga, że nigdy
      > już z nim gadać nie będzie, sprawia wrażenie osobnika całkowicie osłabionego i
      > zapędzonego do narożnika, i wtedy, brawurowo łamiąc dopiero co dane słowo,
      > błaga byłego koalicjanta o powrót do koalicji, ale koniecznie z Filipkiem, bo
      > bez Filipka to żadna zabawa. Nie każdy byłby w stanie coś takiego
      > wykombinować, oj nie każdy.

      To nie wszystko, o powrot Filipka musi jeszcze blagac brat-prezydent i
      zagwarantowac, ze go premier drugi raz nie wywali.

      --
      i-MovieDownload.com
      cellphone.com/
      trumptower.net
    • basia.basia Re: Pochwała strategii 17.10.06, 19:23
      witek.bis napisał:

      > Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
      > premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
      > niezmiernie zadowolony.

      Czy ma to jakiś związek z "filipinkami" Edgara, tego od PiStacjj?
    • galt widze, ze widzisz ale i czy umiesz wnioskowac 17.10.06, 19:41
      Gdyby przyjac Twoje utajnione sugestie to polityk, ktory sie przejezyczy w
      sprawie w sumie dosyc banalnej, odrazu powinien poddac se do dymisji. Gdyby tak
      bylo to srednia dlugosc rzadow w nowych demokracjach pewno nie przekraczalaby
      2 - 3 tygodni.

      A gdybysmy tak zadali sobie pytanie co jest wazniejsze bol osobisty z
      niedotrzymania slowa p. Kaczynskiego czy stabilizacja, ktora pomoze doprowadzic
      (nadzieja) do usuniecia prawdziwego bolu - sposcizny komunistycznje - to jak
      wowoczas oszacowalbys to posuniecie?

      Nie mozesz odmowic Kaczynskiemu, ze bardzo sie staral aby to slowo dotrzymac.
      Zaryzykowal przedwczesnie oswiiadzczenie. Ta obietnica to pochona ocena, ze
      wystarczajaca ilosc poslow odeszla z SO i wystarczy na kolaicje. Zabraklo. No
      coz. JA przyzyje. Ty? Wyprowadzisz sie?
        • galt wiem slyszalem 17.10.06, 19:46
          niestety.
          Ale taka jest prawda. Tak naprawde to to byla genialna decyzja przy pewnym
          ryzyku, ktore sie akurat zmaterializowalo. No coz. Ciagel podzielam intencje -
          pozbyc sie Andrzejka na pierwszym zakrecie.

          Ponadto doceniam Twoje wskazowki wobec moich wyborow odpowiedzi - dam sobie
          rade, jestem duzym chlopcem.
          • 3promile Re: wiem slyszalem 17.10.06, 19:55
            Masz kłopot z definicją "genialności" - od kiedy to porażka kartofla i triumf
            buraka noszą znamiona geniuszu? A jeśli już, to czyjego?
            --
            Cachismo o muerte!
            • galt krytycy PiS nie wiedza czego chca 17.10.06, 20:03
              Jak PiS bedzie zmuszony podjac kolaicje z Lepperem - to PiS sie zeszmacil.
              Jak PiS bedzie chcial wywalic z siodla Leppera - to PiS sie zeszmacil.
              Tylko jak PiS odda waldze PO, ktota nota bene przegrala wybory - PiS bedzie OK.

              To rzeczywiscie swiadczy o sile argumentow i wartosci merytorycznej opozycji.

              PS: Nie orzejmowalby sie moimi klopotami z definicja. Najpierw pozamiatalbym
              swoje podworko...
              • 3promile Re: krytycy PiS nie wiedza czego chca 17.10.06, 20:09
                I tu dochodzimy do sedna - otóż na podwórku opozycji jest taki zdrowy dla
                demokracji zwyczaj i przywilej, że krytykuje się działania rządzących, a na
                podwórku rządzących powinien panować równie zdrowy zwyczaj i już nie przywilej,
                a obowiązek, że się broni swojego postępowania (pomijam kwestie polityki
                międzynarodowej, gdyż uważam, że na zewnątrz powinno się emitować tzw. wspólne
                stanowisko).
                Niestety, nasi kochani rządzący ograniczają się do "a u was biją Murzynów".
                Przyczyna jest banalna - decyzji rządzących nie da się racjonalnie obronić, a
                coś trzeba powiedzieć, żeby ciemny lud to kupił.
                --
                Cachismo o muerte!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka