Dodaj do ulubionych

Naczym polega wielkość Kaczyńskich?

  • ufo54 31.12.06, 10:53
    Na czym polega WIELKOŚĆ Kaczyńskich?
    Na tym samym na czym polegała WIELKOŚĆ Stalina.
    Za mównicą podstawiali mu dyskretnie skrzynkę stopień podwyższający albo zwykłą
    skrzynkę po gorzale.

    ==========================================================================
    trzy słowa do ojca prowadzącego
  • cat8 31.12.06, 11:09
    ufo54 napisał:

    > Na czym polega WIELKOŚĆ Kaczyńskich?
    > Na tym samym na czym polegała WIELKOŚĆ Stalina.
    > Za mównicą podstawiali mu dyskretnie skrzynkę stopień podwyższający albo zwykłą
    >
    > skrzynkę po gorzale.
    >
    > ==========================================================================
    > trzy słowa do ojca prowadzącego
    ------------------------------------------------------------------------------
    - stale tylko skowyt i ataki ad personam.....
  • ufo54 31.12.06, 15:48
    > stale tylko skowyt i ataki ad personam.....

    Stale tylko popisywanie się łaciną i innymi obcobrzmącymi słowami.
    Przypomnę ci tylko, szanowny kolego, że ludzie prawdziwie wykształceni (tzw.
    wykształciuchy) nie popisują się znajomością modnych słówek. Ale robią to ci,
    którzy starają się pod nich podszyć. To była aluzja do „ad personam”.
    A z drugiej strony jak nie czepiać się do „person”, które same aż się o to
    proszą. Moja wypowiedź na zapytanie tytułowe tego wątku była spójna i na temat.
    A tobie to nie odpowiada więc...
    wyjdź babo za mąż za Jarka i będzie spokój!
    ==========================================================================
    trzy słowa do ojca prowadzącego
    a oszukał bo były cztery
  • uu1 31.12.06, 11:41
    Pewnego dnia znajoma powiedziała, że spotkała faceta, który jest tak brzydki, że
    aż ładny.
    Może ta "małość" jest tak mała, że aż wielka?
    --
    Na wymianie poglądów zawsze tracę.
  • kum.z.antalowki 31.12.06, 12:32
    Z tego samego źródła (albo "zbliżonego do") dotarły ku mnie wieści, że wewnatrz
    każdego z b-ci Kaczyńskich jest drugi, równie śliczny, tyle tylko, że o wiele,
    wiele większy.
    W jaki sposób taki Wielki wewnętrzny wchodzi w takiego konusa zewnętrznego?
    Niby paradoks, ale wyjasnienie moze być proste.
    Pamiętacie opowieść z czasów komuny o tym, jak na jakiejś światowej wystawie
    sowieci się przechwalali, że w Związku Radzieckim są największe na świecie
    pszczoły?
    Jakiś inastranny pszczelarz zapytał:
    - Ule macie normalne, otwory w ulach normalne - to jak te wielkie pszczoły tam
    włażą?
    W odpowiedzi usłyszał:
    - A ch..uj ich znajet, piszczut, a liezut... jebionnyje...



    --
    "He, he, he... Proszę państwa, ja lalusiem jestem w porównaniu z Kaczyńskim".
    /wicepremier, minister, przewodniczący, damski bokser A.Lepper (ksywa "dziad" u
    warszawskich qrew), Samoobrona/
  • cat8 31.12.06, 12:58
    kum.z.antalowki napisał:

    Każdy sam po sobie sądzi....
  • cat8 31.12.06, 12:55
    Świat z każdego miejsca wygląda inaczej...
  • kum.z.antalowki 31.12.06, 13:01
    cat8 napisał:

    > Świat z każdego miejsca wygląda inaczej...

    A b-cia Kaczyńscy - z każdego miejsca wyglądają podobnie.
    I dlatego też Wielcy są
    --
    "Mnie tam ganz pomada, tylko banku szkoda" /N.Dyzma, wszystkoumiący/
  • cat8 31.12.06, 13:07
    proste pytanie do kum.z.antalowki - masz alternatywe wobec PiS-u i Kaczyńskich?
    Jeśli masz to przedstaw jej program i tzw. gabinet cieni....?
  • kum.z.antalowki 31.12.06, 13:23
    Alternatywą są zaś sami w sobie, dla siebie i nawzajem

    cat8 napisał:

    > proste pytanie do kum.z.antalowki - masz alternatywe wobec PiS-u i
    Kaczyńskich?

    > Jeśli masz to przedstaw jej program i tzw. gabinet cieni....?

    A cieniasa widzę jednego - jak doradza p.o. skrzypkowi banku państwowego




    --
    "Mnie tak ganz pomada, tylko banku szkoda". /N. Dyzma, wszystkoumiący/
  • cat8 31.12.06, 13:29
    Nie udzieliłeś mi odpowiedzi. Kolejne pytanie czy PO , SLD lub inna siła polityczna w tym kraju stanowi alternatywe programową i personalną dla PiS-u?
  • kum.z.antalowki 31.12.06, 13:52
    Po prostu: weźmie gotowca, wpisze swoje nazwanie i wklei.

    --
    "Nie będzie bandyctwa, nie będzie złodziejstwa, niczego nie bedzie"/hasło
    wyborcze K.Kononowicza, w sam raz dla homosovieticusa/
  • cat8 31.12.06, 13:54
    Kumie cienki bolek z was, "...kury wam szcz.. prowadzać, a nie polityke na FK robić..."
  • kum.z.antalowki 31.12.06, 17:56
    Skoro Leppera nie udało się ugładzić i zaczesać w kaczy kuper?.. A Romek?
    Romek - jaki jest, kazdy widzi. Jak tatuś kiedy doradzał Jaruzelowi -
    pragmatyk. Duży. To i dużo przełknie. Od MW się odciął, bo się lubi grzać w
    ciepełku władzy...
    To po co, homocatku, szukać alternatywy wobec PiSu i Kaczyńskich? Fajnie jest,
    jak jest! Gro i bucy!

    www.youtube.com/watch?v=GMsOd0my0mk
    --
    "Mnie tam ganz pomada, tylko banku szkoda".
    /N. Dyzma, wszystkoumiacy/
  • cat8 31.12.06, 18:45
    kum.z.antalowki napisał:

    > Skoro Leppera nie udało się ugładzić i zaczesać w kaczy kuper?.. A Romek?
    > Romek - jaki jest, kazdy widzi. Jak tatuś kiedy doradzał Jaruzelowi -
    > pragmatyk. Duży. To i dużo przełknie. Od MW się odciął, bo się lubi grzać w
    > ciepełku władzy...
    > To po co, homocatku, szukać alternatywy wobec PiSu i Kaczyńskich? Fajnie jest,
    > jak jest! Gro i bucy!
    - zawsze może być przecież lepiej, a dobre jest wrogiem lepszego. Pozdrawiam i życze szczęśliwego Nowego Roku!
  • pis_blues 31.12.06, 19:00
    www.ojciec-dyrektor.de/2412/nowyrok.jpg
    rat8 Kumowi pożyczył?:
    ;P
    --
    ..i żadne krzyki i płacze nas nie przekonają..
  • kum.z.antalowki 01.01.07, 21:55
    To jest jedno wielkie nieporozumienie, źle dobrany chór wujów, który - jak sie
    już okazało - nie jest ani żadną sensowną propozycją, ani alternatywą dla
    Polski. To jest wstyd, hańba i wypadek przy pracy.
    Gdyby się (dla przykładu) do władzy w Polsce dorwała grupa towarzyska:
    Perszing, Dziad, Masa, Słowik, Nikoś (wraz z jej zapleczem organizacyjnym i
    fanami) - szukanie odpowiedzi na pytanie, czy jest dla takiej koalicji
    alternatywa - byłoby równie bez sensu, jak catkowe pytanie, czy jest
    alternatywa dla PiS-u i b-ci Kaczyńskich.
    Powiedzieć o kimkolwiek, że jest alternatywa dla takiego manszaftu, to jak dac
    mu w pysk za niewinność.
    Mam wielki żal do panów Kaczyńskich, ze zamiast się wysilić i użyć - w
    przyjaznym dialogu ze społeczeństwem - wszyskich wspólnie posiadanych punktów
    IQ dla zbudowania rządu z najlepszych dostępnych w Polsce speców od
    organizacji, ekonomii i finansów, aministracji, prawa itp - dobrali sobie
    łachudry i poszli ze społeczeństwem na udry.
    Wybór należał do nich i zrobili to, czego - niestety - są warci.
    Nie wiem jakich niegodziwości i jakiej rozpusty sie różne du..pki z szeroko
    rozumianej KOALICJI PiS dopuszczą w 2007 roku, żeby pobić pożałowania godne
    rekordy ujawnione w roku 2006. Ale już wiem, że nie ma takiego bezeceństwa, na
    które nasi WIELCY PRZYWÓDCY nie przymknęliby oczu dla utrzymania ILOŚCIOWEJ
    większości służącej zaspokojeniu ICH ŻĄDZY WŁADZY.
    Nie pamiętam, czy kiedykolwiek (nawet w PRL-u), PARLAMENTARNA ILOŚĆ aż tak
    bardzo przechodziła w NIEPARLAMENTARNĄ BYLEJAKOŚĆ.
    Sr.ał ich pies! Lub - alternatywnie - kot. Ewentualnie - wieprz!



    --
    "Mnie tam ganz pomada, tylko banku szkoda".
    /N. Dyzma, wszystkoumiacy/
  • pis_blues 01.01.07, 23:27
    ntualnie?
    :-)))))))))))))))))))))))
    ps
    mam się z Wami Kumie..na Nowy Rok:D

    kum.z.antalowki napisał:

    To jest jedno wielkie nieporozumienie, źle dobrany chór wujów, który - jak sie
    już okazało - nie jest ani żadną sensowną propozycją, ani alternatywą dla
    Polski. To jest wstyd, hańba i wypadek przy pracy.
    Gdyby się (dla przykładu) do władzy w Polsce dorwała grupa towarzyska:
    Perszing, Dziad, Masa, Słowik, Nikoś (wraz z jej zapleczem organizacyjnym i
    fanami) - szukanie odpowiedzi na pytanie, czy jest dla takiej koalicji
    alternatywa - byłoby równie bez sensu, jak catkowe pytanie, czy jest
    alternatywa dla PiS-u i b-ci Kaczyńskich.
    Powiedzieć o kimkolwiek, że jest alternatywa dla takiego manszaftu, to jak dac
    mu w pysk za niewinność.
    Mam wielki żal do panów Kaczyńskich, ze zamiast się wysilić i użyć - w
    przyjaznym dialogu ze społeczeństwem - wszyskich wspólnie posiadanych punktów
    IQ dla zbudowania rządu z najlepszych dostępnych w Polsce speców od
    organizacji, ekonomii i finansów, aministracji, prawa itp - dobrali sobie
    łachudry i poszli ze społeczeństwem na udry.
    Wybór należał do nich i zrobili to, czego - niestety - są warci.
    Nie wiem jakich niegodziwości i jakiej rozpusty sie różne du..pki z szeroko
    rozumianej KOALICJI PiS dopuszczą w 2007 roku, żeby pobić pożałowania godne
    rekordy ujawnione w roku 2006. Ale już wiem, że nie ma takiego bezeceństwa, na
    które nasi WIELCY PRZYWÓDCY nie przymknęliby oczu dla utrzymania ILOŚCIOWEJ
    większości służącej zaspokojeniu ICH ŻĄDZY WŁADZY.
    Nie pamiętam, czy kiedykolwiek (nawet w PRL-u), PARLAMENTARNA ILOŚĆ aż tak
    bardzo przechodziła w NIEPARLAMENTARNĄ BYLEJAKOŚĆ.
    Sr.ał ich pies! Lub - alternatywnie - kot. Ewentualnie - wieprz!
    --
    ..i żadne krzyki i płacze nas nie przekonają..
  • pis_blues 02.01.07, 23:09
    "Nie pytaj, co Państwo Kaczyńskich może zrobić dla ciebie...!
    Zapytaj, co ty możesz zrobić Państwu Kaczyńskim...!"
    - by awersja
    --
    ..i żadne krzyki i płacze nas nie przekonają..
  • kum.z.antalowki 04.01.07, 00:43
    Tylko geniusz i do tego genetyczny patriota!
    --
    "Czy to możliwe, że oni mają nas tam jeszcze bardziej niż my ich?"
  • uu1 04.01.07, 11:06
    > Tylko geniusz i do tego genetyczny patriota!
    Ze starej żoliborskiej inteligencji - należy dodać.


    --
    Na wymianie poglądów zawsze tracę.
  • kum.z.antalowki 05.01.07, 01:54
    Teraz tylko czekać na prezesa PAN z giertychowską maturą i półrocznym
    kancelaryjnym doświadczeniem na etacie p.o. "przynieś, podaj, zaparz kawę,
    pozamiataj".
    --
    "Czy ktoś pamięta L.Kaczyńskiego "Kodeks prezydencki postępowania etycznego"?
  • kazden.jeden 05.01.07, 15:29
    Z samopoczucia wielkosci i potrzeby realizacji objawionej im misji. Bez jakiejś
    myśli szczególniejszej niż: "Ja jestem czyste dobro.", "My tu, a oni - tam
    gdzie ZOMO!", "Mamy, mamy z jednej strony PiS, a z drugiej mamy patalogie w
    naszym życiu."
    "My tę wojnę musimy prowadzić", bo "wraca stare i temu musimy się
    przeciwstawić".
    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.
  • kum.z.antalowki 05.01.07, 15:53
    Jedyne wytłumaczenie - Wielkość przez Niego przemówiła i Geniusz, a
    przynajmniej - jasnowidztwo jakieś
    --
    "Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje muszą
    sprawować ludzie czyści jak łza"/L.Kaczyński/
  • kazden.jeden 06.01.07, 00:28
    Historia kałem sie tuczy
    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.
  • kum.z.antalowki 06.01.07, 01:07
    A B16 sie niesłusznie wydawało, że może w Polsce mianować abp-em wedle swego
    uważania, a nie wedle propozycji p. Jarka z Żoliborza.
    Duży błąd, którego my tu byśmy nie popełnili...

    --
    Stanisławie, watch yourself
  • cat8 06.01.07, 21:40
    Kaczyńscy to normalni politycy, w normalnym kraju UE, ale wobec nich nie ma alternatywy...
  • pis_blues 06.01.07, 21:47
    cat8 napisał:

    > Kaczyńscy to oralni politycy, w normalnym kraju UE, ale wobec nich
    > Pan Roman zdaje się podwójnie oralnym być
    ?:)
    www.youtube.com/watch?v=ChCIcvKoSWc

    --
    www.forum.radyjomaryja.pl.
  • pis_blues 06.01.07, 03:36
    Naczym polega wielkość Kaczyńskich? :)

    cat8 napisał:

    > Jarosław ma charakter podobny do Józefa Piłsudskiego, a Lech do Walerego
    > Sławka. Obaj kierują się wyrozumiałościa w życiu prywatnym, szanują prawa w
    > życiu publicznym!


    --
    www.forum.radyjomaryja.pl.
  • pis_blues 06.01.07, 21:36
    Wielkość Panów Kaczyńskich polega.., wróć urasta do Podwojonej Wielkości Ich
    Samych oraz zdwojonej Wielkości Pana Romana!:)

    www.youtube.com/watch?v=ChCIcvKoSWc

    cat8 napisał:

    > Jarosław ma, a Lech do
    --
    www.forum.radyjomaryja.pl.
  • cat8 06.01.07, 21:49
    Wielkoś polega na tym,że super Wielki pis_blues nie jest wstanie podać alternatywy wobec nich...
  • pis_blues 06.01.07, 22:00
    W rozważaniach n/t: "Naczym polega Wielkość Państwa Kaczyńskich", mógłbyś pan
    się merytorycznie odnieść do "Podwójnej Wielkości Pana Romana".
    Wszak On ci z Najwyższych Podpór Rządów Pierwszych wśród Maluczkich:-)

    www.youtube.com/watch?v=ChCIcvKoSWc
    cat8 napisał:

    > super Wielki pis_blues
    --
    www.forum.radyjomaryja.pl.
  • kum.z.antalowki 06.01.07, 22:03

    Nikodem Dyzma + Gang Olsena + jakiś pedofil + ze dwa (lub trzy) inne zboki

    ---

    Nalezność prześlij catku na dobroczynny fundusz wieśmakowy
  • kum.z.antalowki 06.01.07, 22:51

    Sorry, nie znam tu w okolicy idioty, który potrafiłby coś równie dennego
    wymyslić.

    Ale dochodza słuchy , że trwają alternatywne wobec PiS-u prace programowe w
    Białymstoku:

    "...żeby nie było pijactwa, żeby nie było bandyctwa, żeby nic nie było"

    ---

    Dzieki za wpłatę na dobroczynny fundusz wiesmakowy.

    Ufundowaliśmy za twoja wpłatę surmaka dla pani ministressy:

    www.eldtrain.com.au/members/humour/a03.jpg
  • kazden.jeden 07.01.07, 16:11
    Na docenieniu wyższosci moralnej dra Leppera nad abp prof. Wielgusem.
    I dlatego "Wielgus musi odejść", a Lepper, z całą jego przeszłoscią i
    teraźniejszoscią "musi pozostać" wicepremierem RząduRP.
    A o relatywiźmie wartości dowodowej kwitów z teczek IPN-u b-cia Kaczyńscy już
    sie byli wypowiedzieli. Głownie przy - nazwijmy to - bardziej osobistych
    okazjach.
    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.
  • kum.z.antalowki 08.01.07, 01:50

    Pierwszym wybranym Prezydentem IIIRP był LECH Wałęsa.

    Drugim był - ALEKSANDER Kwaśniewski.

    Trzecim jest - Prezydent Kaczyński, który dla uczczenia swych wielkich
    prekursorów przybrał imiona: LECH ALEKSANDER.
  • uu1 08.01.07, 10:45
    "Wie pan, ja kompletnie nie rozumiem jak można nazywać się Barański. Przecież to
    od razu widać, że nazywał się Baran i zmienił na Barański. Wielki szlachcic".
    "Bardzo przepraszam a jak pan się nazywa?"
    "Ja? Baranowski proszę pana, Baranowski".
    --
    Inteligencja jest to choroba umysłowa - na szczęście dla PiS mało rozpowszechniona.
  • pis_blues 08.01.07, 18:47
    kum.z.antalowki napisał:

    > Pierwszym wybranym Prezydentem IIIRP był LECH Wałęsa.
    > Drugim był - ALEKSANDER Kwaśniewski.
    > Trzecim jest - Prezydent Kaczyński, który dla uczczenia swych wielkich
    > prekursorów przybrał imiona: LECH ALEKSANDER.
    --
    www.forum.raydyjomaryja.pl.
  • pis_blues 08.01.07, 18:41
    Państwo Kaczyńskich, jako jedyne, w gromkie brawa się wdało:-)))

    mms://stream.onet.pl/media.wsx?/info/200701/35a5ce7dbc.wmv

    źródło -->>"Pochwalimy za to prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako jedyny w
    całej katedrze zaczął klaskać po ogłoszeniu decyzji arcybiskupa. Doceniamy ten
    gest, szczególnie na tle reakcji pozostałych uczestników mszy."

    www.spieprzajdziadu.com/
    --
    www.forum.raydyjomaryja.pl.
  • kum.z.antalowki 10.01.07, 03:27
    Po "Misiu" Barei i "Rysiu" Tyma - najlepszy w tryptyku będzie "Lesiu", a
    scena "rejsu w pałacowej fontannie" będzie bawić przyszłe pokolenia jako nad
    wyraz trafna metafora epoki kaczyzmu...
    --
    Polityk "sie myli", dziennikarz "łze jak bura suka", skrzypek "fałszuje jak z
    nut"
  • uu1 10.01.07, 12:30
    I pięknie w rączki klaszcze. Nawet w katedrze.
    --
    Inteligencja jest to choroba umysłowa - na szczęście dla PiS mało rozpowszechniona.
  • pis_blues 10.01.07, 23:17
    s.skrzypek Paganinim w eNBePie!

    cat8 napisał:

    > a Jarosław ma Lecha
    --
    www.forum.raydyjomaryja.pl.
  • kum.z.antalowki 11.01.07, 03:39
    A poziomem odniesienia są DLA NICH ci, którzy są takimi miernotami i
    safandułami, że potrafili w jakiś sposób p o n i e ś ć _s t r a t y nawet
    podczas niezbędnej transformacji od rozpaczliwie kiepskiego real-socjalizmu do
    coraz bardziej jednak racjonalnego gospodarczo systemu demokratycznego.
    Gospodarka się modernizuje i rozwija,
    płace rosną, bezrobocie jest, ale doskwiera głównie tym, którzy nie mają chęci
    do pracy ani porządnych kwalifikacji, (bo o fachowca coraz trudniej).
    Ludzie nie są równi. W każdej konkurencji są ci, którzy wygrywają i ci, którzy
    (z różnych powodów) nie są w stanie nadążyć i ledwo człapią na końcu stawki.
    Kaczyńscy przyjeli założenie, że jeśli ktoś jest tak nieprzystosowany
    społecznie, że sobie nie radził w poprzednim systemie i nie radzi sobie teraz -
    to jego gniew na to, że mu się źle wiedzie może być konstruktywną siłą napędową
    przemian. To pomysł tak stary jak wszystkie przewroty i rewolty. Ma tylko jedną
    wadę.
    Na tle takich małych ludzi łatwo się wydać WZGLĘDNIE WIELKIM. Ale z takim
    zapleczem i wybraną zeń drużyną niczego porządnego się nie da zbudować. I siłą
    rzeczy nastąpi nawrót do partyjniactwa i kolesiostwa - czyli do tego, co było
    nieprzezwyciężalną słabością tzw realnego socjalizmu. Czyli do obstawiania
    kluczowych pozycji w państwie miernotami z partyjnej rekomendacji.
    Im będzie to gorszy gatunek miernot TYM WIĘKSI na ich tle będą się wydawać ONI.
    Ku temu zmierza PRAKTYKA REALNEGO KACZYZMU. Partyjni komisarze nachapią się
    władzy i padną, bo nie wydolą w konkurencji ze światem, który opiera się na
    tych, którzy potrafią wygrywać, a nie na looserach.


    --
    "Mnie tam ganz pomada, tylko banku szkoda".
    /N. Dyzma, też wszystkoumiący/
  • zapijaczonyryj 11.01.07, 06:31
    "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
    żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
  • kum.z.antalowki 12.01.07, 01:36
    A także - na wsiakij pożarnyj słuczaj - na odzyskanych: wojsku, policji,
    wszystkich służbach specjalnych, MSZ, KRRiT, NBP i takich tam jeszcze
    drobiazgach w rękach osób zaufanych...
    I to - kurde, jak widać, słychać i czuć - działa!
    --
    Pewnie niania nad kołyską
    tak śpiewała im co dzień,
    że zdobędą w życiu wszystko
    i odsuną wszystkich w cień.
  • kazden.jeden 12.01.07, 22:44
    ONI na cztery. 4 oka i 4 litery. Razem 8
    No, to cat8 napisał:

    www.lool.pl/2498,link.html
    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.
  • kum.z.antalowki 15.01.07, 03:42

    do roku 2040 i nie wstydzi się o tym mówić głośno. Ja mu życzę 100 lat życia
    spełnienia tych ambitnych zamiarów! A nawet - jakby co, odpukać, gdyby nie
    dociągnął - to nic by nie było złego w nowatorskim rozwiazaniu, żeby mu po
    najdłuższym życiu od chwili poczęcia do naturalnego wniebowzięcia, dać
    możliwość jeszcze trochę porządzić posmiertnie, w charaktere ZOMBII.
    Prawdziwa Wielkość powinna mieć taki przywilej! I to wprowadzony przez
    ogólnonarodowe referendum do Konstytucji!
  • kazden.jeden 17.01.07, 02:08
    A jak co zrobi - to smiechu jest za dwóch!

    Byłoby fajnie, gdyby Panowie Bracia zaczęli cos brać na coraz wyraźniej
    nasilajace się u nich dolegliwości andropauzy i dali sobie, swym koalicjantom,
    opozycji, znekanemu społeczeństwu oraz wprawianym w zakłopotanie państwom
    ościennym - raz na jakis czas, powiedzmy - 90 dni spokoju.

    Inaczej tych nastepnych 34 lat pod ichnią władzą nie da sie wytrzymać!

    (Najczęstsze objawy andropauzy to nerwowość, zaburzenia pamięci, pogorszenie
    zdolności kojarzenia, zaburzenia snu, łatwe męczenie się, skłonność do
    depresji, zawroty i bóle głowy, nadwrażliwość na zimno, „uderzenia gorąca”,
    częstoskurcze nadkomorowe, obniżenie siły i masy mięśniowej, przyrost tkanki
    tłuszczowej wisceralnej, ginekomastia, bóle kostno-stawowe i gonad.
    Słuszne jest więc uznanie andropauzy za zjawisko biologiczne, występujące u
    części mężczyzn, a jej leczenie w postaci hormonalnej terapii
    zastępczej /właściwie prowadzonej/ za w pełni racjonalne i warte polecenia.
    Jest to szczególnie ważne u osób piastujących wysokie funkcje państwowe, gdyz
    naprzemienne stany maniakalno-depresyjne, drażliwość, popadanie w obsesje i
    stupor oraz wybuchy histerycznej nerwowości mają fatalny wpływ na otoczenie.)

    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.

  • kum.z.antalowki 19.01.07, 01:07
    a prezesem zrobili urzędnika, swego zaufanego jeszcze z czasów, gdy LeKacz był
    NIKiem.
  • ofiara_spelniona 20.01.07, 15:05
    jednego polega - jak w mojej fotce,
    pozostałych j.n.

    www.youtube.com/watch?v=WNo9TbZSpVs
    www.youtube.com/watch?v=TXjRvAXmBpo

    cat8 napisał:

    > Jarosław ma charakter podobny do Józefa Piłsudskiego, a Lech do Walerego
    > Sławka. Obaj kierują się wyrozumiałościa w życiu prywatnym, szanują prawa w
    > życiu publicznym!
  • kum.z.antalowki 21.01.07, 03:55
    A ty, cat8, siedź na doopie i czytaj, czytaj, czytaj. I sie ucz jak należy
    pisać o prawdziwej wielkosci.

    "Kaczyński nie jest mydłkiem sterowanym przez doradców, ma wizję, która może
    brzmieć chropawo, ale przez niedopowiedzenia staje się atrakcyjna" - pisze w
    DZIENNIKU publicysta Michał Karnowski i przybliża nam Samo Dobro Wielkie w
    wersji ku pokrzepieniu serc wiernych i dla pognębienia malkontentów
    małokumatych ...

    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=28750
    --
    łojezusicku
  • ofiara_spelniona 22.01.07, 19:34
    pcat napisał:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=55968394&a=55968394
    > Jarosław ma charakter podobny do Józefa Piłsudskiego, a Lech do Walerego
    > Sławka. Obaj kierują się wyrozumiałościa w życiu prywatnym, szanują prawa w
    > życiu publicznym!
    cat8 napisał:
  • kum.z.antalowki 26.01.07, 03:14

    I teraz już nie popuszczą! Inteligenckie spiski wyplenią, a liberalnej pieśni
    gardło przydepną!
  • ofiara_spelniona 30.01.07, 22:37
    na udziale giwi w niepodbijaniu wątku o "Wielkośći Kwaczyńskich"?;P

    a tera ad meritum...
    --
    .
  • kum.z.antalowki 31.01.07, 03:56
    I nie ten rybi na kaczych łapach. Co to może być? Zagadka przyrodnicza...
    Ale jakąś taką niezłomną wielkość się w nich wyczuwa. No nie?
    --
    A Wolska i tak, za przewodem Wielkiego Złamanego Wodza raźno się tarabani w
    dobrym kierunku (to znaczy w PiS-du)!
  • 19600922u 01.02.07, 21:37
    Re: Takiego wzrostu nie przewidział nikt
    cat8 30.01.07, 20:35 + odpowiedz

    Swoje szacunki dotyczące wzrostu gospodarczego w 2006 r. opublikował wczoraj GUS. Okazały się one znacznie lepsze niż
    prognozy
    analityków. W tym roku zapewne firmy nieco zwolnią tempo inwestycji i produkcji, ale i tak wzrost będzie wysoki.
    Publikacja Głównego Urzędu Statystycznego zaskoczyła wielu ekonomistów, a także Ministerstwo Finansów. Zwłaszcza że wzrost
    PKB
    za IV kw. 2006 r. wyniósł prawdopodobnie ponad 6,3 proc. Poproszona podczas konferencji prasowej o odniesienie się do
    szacunków
    ekonomistów, według których wzrost gospodarczy w samym ostatnim kwartale wyniósł 6,3 - 7,0 proc., wiceprezes GUS Halina
    Dmochowska powiedziała: - "Wydaje się, że nie będzie to w górnej granicy".

    - Dane GUS o wzroście PKB za cały 2006 rok są nieco lepsze od naszych szacunków (5,7 proc.), więc 5,8 proc. bardzo nas
    cieszy -
    powiedziała wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska. Tuż po konferencji GUS resort finansów podniósł prognozę
    wzrostu
    gospodarczego na 2007 r. z 5,1 do 5,4 proc. O utrzymaniu bardzo dobrej koniunktury w tym roku przekonani są wszyscy
    ekonomiści,
    jednak szczegółowe prognozy są rozbieżne. Do największych niewiadomych zaliczyć można wynik polskiego eksportu, czy utrzyma
    wysokie tempo, a także czy moce produkcyjne firm nie zaczną się wyczerpywać oraz co dalej ze wzrostem inwestycji.
  • ofiara.spelniona 01.02.07, 21:42
    19600922u napisał:

    > Re:
    > • Naczym polega wielkość Kaczyńskich?
    > • Zwycięski rydwan PiS-u mknie do mety!
    > Macherzy od sądaży znowu dali d......
    > cat8 10.11.06, 13:21
    --
    ..on jechał, wypiwszy jedno piwo, rowerem..-J.K.
  • cat8 01.02.07, 21:57
    Heniu ty tylko ad personam...
  • kum.z.antalowki 03.02.07, 01:55
    Zdaniem pani S. Jarek jest jednak bardziej...
    --
    "To, jak doszło do złamania ręki, jest wiedzą własną najbardziej
    zainteresowanego, czyli tego, który rekę złamał. ja nie zamierzam tego
    upowszechniać." /wiceprezes, wicepremier, minister L.Dorn, PiS/
  • ofiara.spelniona 05.02.07, 22:29
    > Ichny wojewóda nie pijąc, zakANsza?

    a poza tym:;P
    ...
    • Naczym polega wielkość Kaczyńskich?
    • Zwycięski rydwan PiS-u mknie do mety!
    > Macherzy od sądaży znowu dali d......
    > cat8 10.11.06, 13:21


    --
    do wczoraj jeszcze(30.01.07) ofiara_spelniona.
    ..on jechał, wypiwszy jedno piwo, rowerem..- J.K.
  • kum.z.antalowki 05.02.07, 23:19
    A to przecież jeszcze nie ostatnie słowo, jeszcze trza tę Hanię (w tym momencie
    słychać nerwowy tupot małych stóp)...
    --
    "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie
    zmian" /Przemysław Edgar Gosiewski/
  • wikul 05.02.07, 23:33
    Nie ma żadnej wielkosci Kaczyńskich, jest natomias małość takich jak ty
    wazeliniarzy. Ile ci placą za te wiernopoddańcze bzdury ? Chyba na tyle dużo
    żeby przezwyciężyć wstyd.
  • kum.z.antalowki 05.02.07, 23:50
    kacze, na kopy!
    --
    "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie
    zmian" /Przemysław Edgar Gosiewski/
  • kazden.jeden 08.02.07, 03:29
    K A C Z Y K A L I Z M to najwyższy wzlot ludzkiego umysłu, łączący - radykalny
    kaczyzm z filozofią Kalego i kaczym kałem - w jedną, jedynie słuszną i narodowo-
    pompatyczną całość!


    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Jestem weterynarzem.
  • kum.z.antalowki 09.02.07, 03:47
    Wielkość twórców naukowego kaczykalizmu nie zna granic ni kordonów!
    --
    "Polskie wojsko w Afganistanie jest bezpieczne pod osobistą ochroną pana
    Prezydenta, pana Premiera i pana ministra Szczygło" /gensek J.Brudziński, PiS/
  • cat8 10.02.07, 10:33
    na tworzeniu mężów stanu. Każdy odwołany minister z tego rządu staje sie w oczach opozycji mężem stanu
  • kum.z.antalowki 12.02.07, 01:31

    Ludwik Dorn (PiS) – wiceprezes Rady Ministrów
    Roman Giertych (LPR) – minister edukacji narodowej, wiceprezes Rady Ministrów
    Zyta Gilowska – minister finansów, wiceprezes Rady Ministrów
    Andrzej Lepper (Samoobrona) – minister rolnictwa i rozwoju wsi, wiceprezes Rady
    Ministrów
    Andrzej Aumiller (Samoobrona) – minister budownictwa
    Anna Fotyga (PiS) – minister spraw zagranicznych, przewodnicząca Komitetu
    Integracji Europejskiej
    Janusz Kaczmarek – minister spraw wewnętrznych i administracji
    Grażyna Gęsicka (PiS) – minister rozwoju regionalnego
    Przemysław Gosiewski (PiS) – minister-członek Rady Ministrów, szef Komitetu
    Stałego Rady Ministrów
    Wojciech Jasiński (PiS) – minister skarbu państwa
    Anna Kalata (Samoobrona) – minister pracy i polityki społecznej
    Tomasz Lipiec – minister sportu
    Jerzy Polaczek (PiS) – minister transportu
    Zbigniew Religa – minister zdrowia
    Michał Seweryński – minister nauki i szkolnictwa wyższego
    Aleksander Szczygło (PiS) – minister obrony narodowej
    Jan Szyszko (PiS) – minister środowiska
    Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS) – minister kultury i dziedzictwa narodowego
    Zbigniew Wassermann (PiS) – minister-członek Rady Ministrów, koordynator służb
    specjalnych
    Rafał Wiechecki (LPR) – minister gospodarki morskiej
    Piotr Woźniak (PiS) – minister gospodarki
    Zbigniew Ziobro (PiS) – minister sprawiedliwości i prokurator generalny

    Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
    Mariusz Błaszczak (PiS) – sekretarz stanu, szef Kancelarii
    Piotr Tutak (PiS) – sekretarz stanu, zastępca szefa Kancelarii
    Jacek Kościelniak (PiS) – sekretarz stanu, zastępca szefa Kancelarii ds.
    społeczno - gospodarczych, wiceprzewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów
    Krzysztof Filipek (Samoobrona) – sekretarz stanu
    Teresa Lubińska (PiS) – sekretarz stanu ds. nowej struktury tworzenia budżetu
    Adam Lipiński (PiS) – sekretarz stanu, szef gabinetu politycznego premiera
    Marek Pasionek – podsekretarz stanu, zastępca ministra–członka Rady Ministrów i
    koordynatora służb specjalnych
    Piotr Ślusarczyk (LPR) – sekretarz stanu
    Paweł Wypych - podsekretarz stanu
    Jolanta Rusiniak – sekretarz Rady Ministrów i prezes Rządowego Centrum
    Legislacji
    Jakub Skiba – dyrektor generalny Kancelarii

    Ministrowie Kancelarii Prezydenta
    Robert Draba – zastępca szefa Kancelarii od 2 sierpnia 2006, p.o. szefa
    Kancelarii od 2 czerwca 2006 do 2 sierpnia 2006 i od 7 lutego 2007, sekretarz
    stanu ds. prawnych od 28 grudnia 2005
    Elżbieta Jakubiak – sekretarz stanu, szef Gabinetu Prezydenta od 23 grudnia
    2005
    Maciej Łopiński – sekretarz stanu ds. polityki medialnej, rzecznik prezydenta
    od 23 grudnia 2005
    Lena Dąbkowska-Cichocka – podsekretarz stanu ds. kultury, dziedzictwa
    narodowego i nauki od 28 grudnia 2005
    Małgorzata Bochenek – podsekretarz stanu ds. współpracy ze służbami
    odpowiadającymi za bezpieczeństwo państwa od 16 stycznia 2006
    Ewa Junczyk-Ziomecka – podsekretarz stanu ds. społecznych od 19 stycznia 2006



    Gabinet Polityczny Premiera
    Adam Lipiński – szef gabinetu politycznego
    Jan Dziedziczak – główny doradca premiera, rzecznik prasowy rządu
    Michał Dworczyk – doradca ds. stosunków z Polonią i Polakami za granicą
    Robert Kwiatkowski – doradca ds. rynku pracy
    Stanisław Szwed - doradca ds. społecznych , odpowiedzialny za kontakty ze
    związkami zawodowymi
    Katarzyna Lubiak – asystent polityczny
    Michał Wiórkiewicz – asystent polityczny

    Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
    Elżbieta Kruk - Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

    Narodowy Bank Polski
    Sławomir Skrzypek - Prezes NBP


    --
    "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie
    zmian" /Przemysław Edgar Gosiewski/
  • ofiara.spelniona 16.02.07, 00:24
    Nacz'tym, by "krótko mówiąc 67X", 3 p 3 przez 2.5 godz. ciamkać, mlaskać i
    nieustannie połykać głoski!;P
    --
    Nieznośna lekkość bytu.
  • cat8 20.02.07, 15:03
    Firmy prześcigają się w produkcji
    W styczniu firmy zaskoczyły podwójnie. Zwiększyły swoją produkcję ponad wszelkie oczekiwania. A jednocześnie nie podniosły znacząco cen. Polska gospodarka ma szansę rosnąć w tym roku najszybciej od dwunastu lat.
    Najwięksi optymiści twierdzili, że produkcja przemysłowa zwiększyła się w styczniu o 13,3 proc. rok do roku. Tymczasem było to aż 15,6 proc. Jeszcze bardziej zaskoczyło budownictwo. Wprawdzie mało który ekonomista podejmuje się prognozowania w tej branży, ale wzrost produkcji o 60 proc. zaskoczył chyba wszystkich. Jednocześnie ceny produkcji sprzedanej (tzw. inflacja PPI) wzrosły o 2,8 proc. - To są bardzo dobre dane. Wspierają one naszą prognozę, że w tym roku wzrost PKB wyniesie 6 proc., a w I kwartale aż 7,8 proc. - mówi ekonomistka Banku BPH Monika Kurtek. Od razu jednak dodała: - Kto wie, czy nie będzie trzeba podnieść tych prognoz. Podobny wzrost PKB notowaliśmy w 1995 roku - 7 proc. Z informacji GUS wynika, że w przemyśle najszybciej rosła produkcja firm przetwórczych - średnio o 20 proc., licząc rok do roku. Najlepiej radzili sobie producenci wyrobów z metali, gumy i tworzyw sztucznych, a także mebli i maszyn elektrycznych. Inaczej natomiast wyglądała sytuacja w górnictwie, w którym produkcja spada. Trudno jednak powiedzieć, czy w kolejnych miesiącach wyniki przemysłu i budownictwa będą równie dobre. Dynamika produkcji sprzedanej podlega silnym wahaniom. - Często jest tak, że jeden deweloper odda w miesiącu kilkaset mieszkań i od razu ogólna produkcja rośnie - mówi prezes Dom Development Jarosław Szanajca. - W naszym przypadku w styczniu produkcja zwiększyła się o kilkanaście procent, a wzrost w całym roku zmieści się w 20 - 30 proc. Jeszcze większą niewiadomą są ceny. W styczniu były one w produkcji o 2,8 proc. wyższe niż przed rokiem i zdaniem niektórych ekonomistów nie widać narastania presji inflacyjnej. Możliwość obniżania marż i konkurencja sprawiają, że firmy wolno podnoszą ceny. W styczniu inflacja konsumencka wyniosła zaledwie 1,7 proc. rok do roku i jest jedną z najniższych w Europie.
    - Wszystkie informacje napływające z gospodarki pokazują, że presja inflacyjna narasta, a ceny mimo to podnoszą się powoli. To jest zaskakujące - uważa ekonomista banku Merrill Lynch Radosław Bodys. Przewiduje jednak, że taka sytuacja nie potrwa długo. - Wydaje mi się, że inflacja wzrośnie, a RPP będzie w końcu musiała podnieść stopy procentowe: o około 0,25 - 0,5 pkt proc. w tym roku - ocenia. Inni ekonomiści twierdzą, że stopy mogą wzrosnąć dopiero w przyszłym roku.
  • cat8 20.02.07, 15:11
    UE Korzystne dla naszego kraju prognozy Komisji Europejskiej
    W tym roku gospodarka się rozpędzi
    Wzrost gospodarczy w Polsce w 2007 roku wyniesie aż 6 procent - prognozuje Komisja Europejska. Cała UE będzie się rozwijać szybciej niż Stany Zjednoczone
    Komisja Europejska przedstawiła wczoraj prognozy gospodarcze dla całej UE i szczegółowe dla siedmiu największych państw. Na tle wielkich krajów starej Unii dynamika polskiej gospodarki prezentuje się imponująco. Produkt krajowy brutto ma w tym roku wzrosnąć aż o 6 procent w porównaniu z 5,8 procent w 2006 roku. Obecna prognoza Komisji jest o 1,3 pkt proc. wyższa niż poprzednia z jesieni 2006 roku. - To jest bardzo, bardzo pozytywna prognoza - powiedział Joaquin Almunia, unijny komisarz polityki gospodarczej i pieniężnej.
  • cat8 20.02.07, 15:14
    Jarosław Kaczyński rozpędza gospodarkę
    Jeszcze w tym roku obniżymy podatki - zapowiedział wczoraj na konferencji prasowej premier Jarosław Kaczyński. Wszystko po to, aby podtrzymać wzrost gospodarczy.
    Premier przez kilka godzin przedstawiał wczoraj wyniki przeglądu resortów i prezentował zadania, jakie czekają je w najbliższym czasie. Najwięcej miejsca poświęcił gospodarce, twierdząc, że podtrzymanie wzrostu gospodarczego, przedsięwzięcia w sektorze państwowych przedsiębiorstw oraz wykorzystanie pomocy z Unii - to trzy najważniejsze działania podjęte przez rząd.
    Utrzymanie wysokiego tempa rozwoju polskiej gospodarki to zadanie dla resortu finansów. W marcu ma zostać przedstawiony projekt reformy finansów publicznych. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego będzie to wielka reforma. Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapowiedziała, że zlikwiduje zakłady budżetowe, gospodarstwa pomocnicze, samorządowe fundusze celowe, wojewódzkie fundusze ochrony środowiska oraz część agencji rządowych. W ciągu dwóch - trzech lat ma to przynieść oszczędności rzędu 9 - 10 mld zł.
    - Zwiększy się znacznie elastyczność i ilość pieniędzy do dyspozycji rządu. Jednocześnie zwiększy się kontrola, bo wycieki, które są obecnie w różnych miejscach, są naprawdę duże - powiedział Kaczyński.
    Zamiast w styczniu przyszłego roku, składki rentowe miałyby zostać ścięte o trzy punkty procentowe z 13 do 10 proc. już w lipcu 2007 r. Za rok spadłyby o dalsze trzy punkty, do 7 proc. - Będzie to oznaczało podwyżkę płac dlawszystkich, przede wszystkim dla sfery budżetowej - stwierdził premier.
    Poza tym rząd chce też powoli obniżać udział wydatków publicznych w PKB. Dziś stanowią one 44,1 proc. PKB. - Stanie się to już przy okazji konstruowania budżetu na 2008 rok, myślę, że to poważny sygnał dla rynków - mówił Kaczyński. Rząd ma też walczyć z barierami w działalności gospodarczej. Wkrótce zostanie przedstawiony odpowiedni pakiet rozwiązań.
    Premier zapowiedział też konsolidację państwowych przedsiębiorstw z branż telekomunikacyjnej, farmaceutycznej i zbrojeniowej. Ta ostatnia przebiegałaby wokół Bumaru i zakończyłaby się w 2009 roku.
    Mówiąc o działaniach resortu rolnictwa, premier poinformował, że unijne dopłaty będą przyspieszone, tak aby rolnicy dostali je jeszcze wiosną. - Nie ma w tej chwili żadnego powodu, żeby uważać, że w tym ministerstwie dzieje się coś szczególnie złego - zapowiedział Kaczyński. Dodał też, że ani on, ani rząd, ani PiS nie zrezygnowali z budowy w Polsce 3 mln tanich mieszkań. - Jest tu pewne napięcie, ale uważam, że istnieje możliwość realizacji tego programu - zapewnił premier.
  • kum.z.antalowki 20.02.07, 18:57
    Stare drzewo, nowe liście
    Nie dawaj władzy kaczyscie
    Wszędzie swoich usadowi,
    A prywatne - upaństwowi...

    Nowe liscie, stary pień
    Przyjdzie kiedys taki dzień
    Że PiSdną na śmieci kupe
    Kacze rządy... oż, w dziób i kuper!
    --
    "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie zmian"
    /Przemysław Edgar Gosiewski/
  • ofiara.spelniona 17.02.07, 21:14
    Zostali Pierwszymi "Durniami" Nowożytnej Europy?:)

    cat8 napisał:

    > Jarosław ma charakter podobny do Lecha
    > w życiu publicznym!
    --
    "Trzeba przeprowadzić sądową ekspertyzę (możliwa też obserwacja w psychiatryku),
    czy Kaczyński jest durniem. Chociaż to akurat widać gołym okiem."
    - >alexanderson<
  • kum.z.antalowki 20.02.07, 02:42
    I patrz pan!
    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=32182
    --
    "Byłam w kompletnym szoku. Pomyślałam sobie: <ten kaczor ma za dużo nóg> i nie
    przestawałam liczyć: jedna, druga, trzecia, czwarta" - opowiada Nicky Janaway,
    właścicielka fermy w Wielkiej Brytanii.

  • cat8 20.02.07, 15:21

    Ekonomiści pełni optymizmu: PKB wzrośnie o sześć procent

    To będzie kolejny rok dynamicznego wzrostu gospodarczego i wyższych od szacowanych wpływów podatkowych - przekonują pytani przez "Rzeczpospolitą" analitycy Komisja Europejska zganiła ostatnio Polskę za zbyt optymistyczne prognozy dotyczące obniżania deficytu finansów publicznych. Uznała, że realnie wyniesie on 3,7 proc. PKB. Resort finansów upiera się jednak, że zapowiedziane w aktualizacji programu konwergencji 3,4 proc. jest jak najbardziej realne.
    Dziś wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska będzie bronić naszych szacunków w czasie posiedzenia Komitetu UE ds. Ekonomicznych i Finansowych. Jej zdaniem przedstawiona w aktualizacji programu konwergencji prognoza wzrostu gospodarczego na poziomie 5,1 proc. PKB jest jedną z najostrożniejszych. Ministerstwo przypomniało, że Narodowy Bank Polski zakłada realny wzrost PKB w tym roku na poziomie 5,7 proc. (styczniowy raport o inflacji). Z kolei średnia prognoz analityków bankowych ankietowanych przez Reutersa to 5,2 proc. Mniej, niż zakłada NBP, ale sondaż był przeprowadzony przed opublikowaniem danych o wzroście gospodarczym w 2006 r. Dane okazały się dużo lepsze, niż przewidywano. Teraz niektórzy ekonomiści zastanawiają się, czy i tegoroczne założenia nie są zbyt ostrożne. - Z miesiąca na miesiąc rośnie konsumpcja; według naszych prognoz może osiągnąć nawet poziom 5,2 proc., a całoroczny wzrost PKB wynieść 6 proc. - ocenia Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH. Jego zdaniem znacznie lepsze od prognozowanych w ustawie budżetowej na ten rok będą również wskaźniki dotyczące płac i zatrudnienia. Ten pierwszy, oceniany w ustawie na poziomie 5,3 proc., może wynieść 6,5 proc., zaś wzrost zatrudnienia zamiast 1,4 proc. dojść do poziomu 4 proc. - Dynamika konsumpcji jest głównym wskaźnikiem tego, jak mogą kształtować się wpływy z VAT, które stanowią 40 proc. całości dochodów budżetowych. Z kolei wzrost płac i zatrudnienia spowoduje wyższe wpłaty z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych - wyjaśnia ekonomista BPH. - W sumie może się to złożyć na dodatkowe 2 - 3 mld zł, dlatego zapisana w budżecie kwota 228,9 mld zł dochodów nie wydaje się już zagrożona.
    Bardziej ostrożny w swych prognozach jest Mateusz Szczurek z ING Banku Śląskiego. Jego zdaniem wzrost gospodarczy nie będzie w tym roku wyższy niż 5,4 proc. PKB, konsumpcja zaś sięgnie około 4,5 proc. - Wyższy wzrost byłby możliwy, gdyby nie brak waloryzacji rent i emerytur - wyjaśnia Mateusz Szczurek. - Nie spodziewam się jednak spadku inwestycji. Wyraźne spowolnienie gospodarki przewidujemy na lata 2008 - 2009. Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK przewiduje, że wartość tegorocznych inwestycji powinna sięgnąć 12,8 proc., a spożycia indywidualnego 5,2 proc. - Dochody do budżetu w związku z tym powinny być wyższe od zakładanych - wyjaśnia Reluga. Jego zdaniem nasze wskaźniki finansowe byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie pogorszenie sytuacji na świecie. - W strefie euro wzrost gospodarczy w tym roku ma wynieść około 2 proc. PKB, wobec 2,7 proc. w 2006 roku. Dlatego i w Polsce należy się spodziewać osłabiania dynamiki z kwartału na kwartał - wyjaśnia ekonomista.
    Spekulować na temat tegorocznych wyników nie chce były minister finansów Mirosław Gronicki. Przyznaje, że sytuacja jest niezła, ale zastrzega, że to dopiero początek roku, wszystko więc może się zmienić. - Końcówka 2006 roku była bardzo dobra, bo znacznie polepszyła się sytuacja gospodarcza w Niemczech, z którymi jesteśmy powiązani eksportem - wyjaśnia Gronicki. - Jeśli niemieckie ożywienie będzie trwałe, to możemy liczyć na dobry rok. Gdyby jednak nastąpiło tam tąpnięcie, możemy mieć powtórkę z końca lat 90.. Popyt krajowy był wtedy rozpędzony, ale kryzys, jaki nastąpił w Rosji, spowodował deficyt na rachunku obrotów bieżących i problemy budżetowe. Nasi przedsiębiorcy biorą pod uwagę to ryzyko, ale nie wydają się zbyt przejmować. - Pogorszenie sytuacji gospodarczej u naszych sąsiadów oznacza, że przeciętny Niemiec nie wyjedzie na wakacje trzy razy w roku, lecz dwa. Na zakupy zaś będzie chodził tak często jak dotąd. Mamy określone plany inwestycyjne na ten rok i nie zamierzamy z nich rezygnować - mówi Wojciech Fedorowicz, dyrektor marketingu Gino Rossi. Jego firma chce w tym roku otworzyć w krajach sąsiadujących z Polską przynajmniej 10 salonów.
  • kazden.jeden 20.02.07, 19:30
    Nie uwierzę, durny futrzaku, żebyś aż takiego kitowatego i długaśnego gniota sam
    wykoncypował w własnym rozumku. Jedno, proste zdanie - to jest szczyt twoich
    możliwosci. W zdaniach złożonych robisz błędy składniowe i stylistyczne. O
    ortografii, z litości, nie wspominam
    --
    W czym ci jeszcze mogę PiSdowaty kotku pomóc? Jestem weterynarzem.
  • cat8 20.02.07, 20:49
    lekarzu lecz się sam....
  • cat8 20.02.07, 15:29
    ofiara.spelniona napisał:

    > Zostali Pierwszymi "Durniami" Nowożytnej Europy
    -------------------------------------------------------------------------------
    W styczniu nie było braków w budżecie
    Tak dobrze jeszcze nie było. Wpływy do kasy państwa po pierwszym miesiącu roku przekroczyły wydatki o 1,4 - 1,5 mld zł. To przede wszystkim zasługa wysokich zaliczek na podatek dochodowy od dobrze zarabiających Polaków
    Zarabiamy więcej, więc wpływy podatkowe rosną
    Szczegółowe wyniki wykonania budżetu będą znane dopiero za kilka dni. Udało nam się jednak dotrzeć do tych informacji wcześniej. - Dochody podatkowe, głównie z podatków od osób fizycznych, rosną w tempie bardzo zadowalającym - przyznaje w rozmowie z "Rz" wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. Do kasy państwa wpływa więcej pieniędzy z tytułu PIT, gdyż pod koniec 2006 roku zarabialiśmy coraz więcej. Wielu Polaków zostało więc objętych najwyższą 40-proc. stawką tego podatku. Dlatego zaliczki na tę daninę, które są pobierane od wypłacanych w styczniu grudniowych wynagrodzeń, były wyższe od planowanych.
    Plan nie jest zagrożony
    Dla wyjątkowo dobrego wykonania budżetu za styczeń ważne jest także to, że państwo nie zdążyło się przygotować do tegorocznych wydatków. - Przetargi na różne prace dopiero są rozpisywane, a zaliczki na nie jeszcze nie zostały wypłacone - mówi wiceminister Suchocka-Roguska. Zgodnie z ustawą budżetową na 2007 rok wydatki państwa mają sięgnąć 258,9 mld zł, a wpływy 228,9 mld zł. Deficyt wyniesie więc 30 mld zł. Zdaniem Ministerstwa Finansów wykonanie tegorocznego budżetu nie wydaje się zagrożone. I to pomimo, że posłowie zwiększyli planowane przez resort wydatki i wpływy do kasy państwa o ponad 2 mld zł. Są to pieniądze m.in. na podwyżki dla nauczycieli, żołnierzy zawodowych i dotacje do wyższych uczelni. Potwierdza to utrzymujący się ponadpięcioprocentowy wzrost gospodarczy, który ma wpływ na dobrą realizację budżetu. Takich wyników nie było jeszcze rok temu. Wówczas po styczniu nadwyżka budżetowa sięgnęła 0,7 mld zł. Natomiast wcześniej już po pierwszym miesiącu roku wydatki zawsze przewyższały dochody państwa. W 2002 roku nawet o blisko 7 mld zł.
    Być może będzie nadwyżka
    Zdaniem ekonomistów w tej sytuacji rząd może być spokojny o wykonanie budżetu. - Pół roku temu, gdy prognozowano dochody i wydatki państwa, deficyt na poziomie 30 mld zł wydawał się zaniżony. Teraz można się spodziewać pewnej nadwyżki - wyjaśnia Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH. Nic dziwnego, wskaźniki makroekonomiczne, które brał wówczas pod uwagę resort finansów, są dziś już zupełnie inne. W ustawie budżetowej zapisano, że konsumpcja nie będzie wyższa niż 3,7 proc. Natomiast według najnowszych danych sięgnie ona 5,2 proc. Prognozując wzrost gospodarczy, ekonomiści mówią już dziś o ponad 6 proc. PKB, a resort planował budżet opierając się na wskaźniku 4,6 proc. PKB.
    - Tak dobry wynik zaskoczył nawet Ministerstwo Finansów. Jeszcze kilka tygodni temu wiceminister Suchocka-Roguska przekonywała, że o nadwyżce budżetowej podobnej do tej, jaka miała miejsce za 2006 rok, teraz nie może być już mowy - mówi "Rz" Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
  • kum.z.antalowki 20.02.07, 19:12
    Ale nie martw się cat8, spoko, to już niedługo będzie zabronione! To jest
    sprzeczne z zasadami "solidarnego państwa" żeby jakieś niePiSowskie elementy,
    tylko dlatego że potrafią prowadzić interesy w kraju i zagranicą (napewno
    wyborcy PO, bądź inne wtyki UKŁADU) zarabiały ot tak, na własna rękę! Bez
    pozwolenia i bez odpalenia działki na rzecz solidarnych urzędników państwowych!
    To jest anarchia jeszcze gorsza niż korupcja i to się zwalczy!
    --
    "Jest jeszcze kwestia kolejnych zmian i te zmiany idą tutaj w aspekcie zmian"
    /Przemysław Edgar Gosiewski/
  • kazden.jeden 20.02.07, 19:23
    In foreign policy, farce is mixed with tragedy. The Kaczynskis have missed no
    opportunity to insult Germany—which under Angela Merkel has been trying to be
    friends. Their conduct of diplomacy is comically incompetent. Any advisers who
    know anything about abroad attract mistrust, and often dismissal. Hardly any
    officials are left who understand the European Union, for example, a grave
    matter with tricky negotiations over the EU constitution about to start again.

    www.economist.com/world/europe/displaystory.cfm?story_id=8707474
    --
    W czym jeszcze mogę PiSowi pomóc? Może przetłumaczyć toto na polski?
    Jestem weterynarzem i żadnej pracy sie nie lękam.
  • cat8 20.02.07, 21:04
    kumie przestań uprawiać propagande polityczną,..........
  • zbigraj 20.02.07, 19:40
    Kaczory pod scianę, razem z Maciarym!!!
  • x2468 20.02.07, 19:45
    Jesli jeden Kaczor stanie na glowie drugiego,obaj wypreza sie na bacznosc,to
    wtedy beda tacy wielcy jak Giertych.
  • cat8 20.02.07, 21:15
    x2468 napisał:

    > Jesli jeden Kaczor stanie na glowie drugiego,obaj wypreza sie na bacznosc,to
    > wtedy beda tacy wielcy jak Giertych.
    ----------------------------------------------------------------------------
    twój post świadczy o twoim intelekcie...
  • cat8 20.02.07, 21:11
    zbigraj napisał:

    > Kaczory pod scianę, razem z Maciarym!!!
    -------------------------------------------------------------
    Twoja zasada polityczna: Kto nie jest ze mną, jest łotrem...
  • s-k-i-n 20.02.07, 21:24
    że sie w porę opamiętali i [przestali popierac III RP która zwykłemu
    człolwiekowi prezyniosła głod smrod ubóstwo biedę bezrobocie beznadzieje a w
    ostateczności emigrację albo samobójstwa
  • cat8 21.02.07, 14:53
  • cat8 21.02.07, 14:53
    Lech Kaczyński: Przywróćmy karę śmierci
    Zakaz wykonywania kary śmierci w krajach Unii jest niemoralny - uważa Lech Kaczyński. Ma nadzieję, że to tylko "intelektualna moda", która w końcu przeminie i chciałby przywrócenia w Polsce najwyższego wymiaru kary, choć zdaje sobie sprawę, że dziś w Unii nie da się zrealizować tego pomysłu.
    "Różne mody intelektualne przychodzą i przemijają, i ten stan się zmieni. Ale dziś jest to niemożliwe, ku wielkiej uciesze sprawców ohydnych zbrodni" - mówi Lech Kaczyński. Jego zdaniem zakaz kary śmierci dla sprawców najcięższych zbrodni jest głęboko niemoralny. "W relacji kat - ofiara brak kary śmierci daje niewyobrażalną przewagę temu, kto jest katem" - tłumaczy prezydent.
    Podczas dyskusji o przyszłości Europy w Dublinie Lech Kaczyński tłumaczył, że żadna kara, nawet dożywotniego więzienia, nie jest odpowiednią dla sprawców najcięższych zbrodni. Nie widzi więc żadnych moralnych przesłanek, by tych sprawców traktować w sposób łagodny. Prezydent zdaje sobie jednak sprawę, że dziś wprowadzenie kary śmierci w Unii jest niemożliwe.
    Pytany o przejawy homofobii w Polsce, odpowiedział, że sam nie jest homofobem i "ma wśród przyjaciół ludzi dotkniętych odmiennością, jaką jest homoseksualizm". Zapewnił jednak, że mają oni takie samo prawo do normalnego życia, do awansów, do zostania profesorem, ministrem, wybitnym pisarzem czy naukowcem.
    Dodał, że nie zamierza z nimi walczyć i wysyłać na przymusowe leczenie. Prezydent podkreśla jednak, że nie można propagować kultury homoseksualnej jako alternatywy dla kultury heteroseksualnej, bo wtedy ród ludzki musiałby wyginąć.
  • ofiara.spelniona 21.02.07, 01:31
    na 1000-ym wPiSie q ich czczczczzczcci! :-)

    cat8 napisał:

    > "mamy durnia za prezydenta"
  • kum.z.antalowki 21.02.07, 02:38
    digart.img.digart.pl/data/img/43/1/miniaturki400/470567.jpg
    Pytanie:-Czy ta co wydaje się być z góry w wodzie odbija sie odwrotnie, czy
    wręcz przeciwnie?
    Tak czy owak, wciąż otwarte jest pytanie: - Czy prawdziwą wielkością jest to co
    widać, czy to co pozostaje w ukryciu?
    spieprzajdziadu.com/pics/kaczki.jpg
    A przed nami kolejne "millepostum" dociekań:- Naczym polega wielkość Kaczyńskich?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.