Dodaj do ulubionych

Lech Nikolski przed komisją śledczą

IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 10:28
Jak można mieć takie leszczarskie wąsy?
Obserwuj wątek
      • kataryna.kataryna Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą 12.04.03, 11:28
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > no no, może być ciekawie
        > już widać, że facet nie chce gadać i trochę kręci

        Już po jego słowie wstępnym można się było zorientować,
        że nie będzie łatwo coś z niego wyciągnąć, pod koniec
        oświadczenia powiedział o swoich kontaktach i
        telefonach, że nie pamięta ani o czym ani w jakim
        kontekście rozmawiał - tak jakby się na wszelki wypadek
        zabezpieczał przed ewentualnymi pytaniami
        szczegółowymi.

        Nikolski prezentuje podobną hardość co Kwiatkowski,
        Czarzasty i Jakubowska, udaje uprzejmego ale jego
        język, ton głosu i sposób zwracania się do pytających
        wyraźnie wskazują, że czuje się bardzo niekomfortowo i
        przyjął postawę defensywną. Sam jest poirytowany (a
        jeszcze nie ma powodu ani do zdenerwowania ani do
        zmęczenia bo pytania posłów są dość niegroźne a
        przesłuchanie trwa krótko) i odpowiada w sposób
        irytujący, mam wrażenie, że przyszedł tu stawić opór, a
        jak się da to i powalczyć.

        Zainteresował mnie wątek relacji premiera i
        Nikolskiego, jego bliskiego współpracownika przecież -
        z zeznań Nikolskiego wynika, że premier czegoś
        strasznie tajemniczy był i swojego bliskiego
        współpracownika nie wtajemniczał nawet w sprawy o
        ogromnym znaczeniu, np. kwestia korupcyjnej propozycji
        i konfrontacji. Pan Nikolski jest kolejnym, który się
        dowiedział z Gazety Wyborczej. Albo premier nie ma
        krzty zaufania do Nikolskiego, albo Nikolski udaje, że
        nic nie wiedział, żeby go komisja nie dopytywała o
        rzeczy, które mogą być niewygodne dla szefa.
        • Gość: franek Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 12:29
          kataryna.kataryna napisała:

          > Zainteresował mnie wątek relacji premiera i
          > Nikolskiego, jego bliskiego współpracownika przecież -
          > z zeznań Nikolskiego wynika, że premier czegoś
          > strasznie tajemniczy był i swojego bliskiego
          > współpracownika nie wtajemniczał nawet w sprawy o
          > ogromnym znaczeniu, np. kwestia korupcyjnej propozycji
          > i konfrontacji. Pan Nikolski jest kolejnym, który się
          > dowiedział z Gazety Wyborczej. Albo premier nie ma
          > krzty zaufania do Nikolskiego, albo Nikolski udaje, że
          > nic nie wiedział, żeby go komisja nie dopytywała o
          > rzeczy, które mogą być niewygodne dla szefa.

          Ja bym zaproponował jeszcze inną wersję - pan Nikolski udaje, że nic nie
          wiedział, bo jest w aferę umoczony po same wąsy. Niektóre z tych jego tekstów
          są wręcz rozbrajające - "pytałem o plotki Rywin-Michnik, premier znał sprawę."

          Coraz bardziej mi się zdaje, że Rywin mocodawców miał naprawdę potężnych - pan
          Nikolski, pan Czarzasty, pani Jakubowska, pewnie też i wujek Miller. Nie
          twierdzę, że oni wszyscy Rywina wysyłali, ale chyba musieli o
          całej "inicjatywie" wiedzieć.

          A wracając do Nikolskiego - typ strasznie nieprzyjemny, wał pokroju Czarzastego.
        • Gość: hehe Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 15:26
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: franek napisał(a):
          >
          > > no no, może być ciekawie
          > > już widać, że facet nie chce gadać i trochę kręci
          >
          > Już po jego słowie wstępnym można się było zorientować,
          > że nie będzie łatwo coś z niego wyciągnąć, pod koniec
          > oświadczenia powiedział o swoich kontaktach i
          > telefonach, że nie pamięta ani o czym ani w jakim
          > kontekście rozmawiał - tak jakby się na wszelki wypadek
          > zabezpieczał przed ewentualnymi pytaniami
          > szczegółowymi.
          >
          > Nikolski prezentuje podobną hardość co Kwiatkowski,
          > Czarzasty i Jakubowska, udaje uprzejmego ale jego
          > język, ton głosu i sposób zwracania się do pytających
          > wyraźnie wskazują, że czuje się bardzo niekomfortowo i
          > przyjął postawę defensywną. Sam jest poirytowany (a
          > jeszcze nie ma powodu ani do zdenerwowania ani do
          > zmęczenia bo pytania posłów są dość niegroźne a
          > przesłuchanie trwa krótko) i odpowiada w sposób
          > irytujący, mam wrażenie, że przyszedł tu stawić opór, a
          > jak się da to i powalczyć.
          >
          > Zainteresował mnie wątek relacji premiera i
          > Nikolskiego, jego bliskiego współpracownika przecież -
          > z zeznań Nikolskiego wynika, że premier czegoś
          > strasznie tajemniczy był i swojego bliskiego
          > współpracownika nie wtajemniczał nawet w sprawy o
          > ogromnym znaczeniu, np. kwestia korupcyjnej propozycji
          > i konfrontacji. Pan Nikolski jest kolejnym, który się
          > dowiedział z Gazety Wyborczej. Albo premier nie ma
          > krzty zaufania do Nikolskiego, albo Nikolski udaje, że
          > nic nie wiedział, żeby go komisja nie dopytywała o
          > rzeczy, które mogą być niewygodne dla szefa.
          wyslac go na kube fidel wyciagnie od niego wszystko albo go wy---
          castruje
            • Gość: vega Re: Typowy produkt PRL-u. Przyglupawy karierowicz IP: *.magma-net.pl 12.04.03, 23:04
              takie są komustyczne kadry, taki gość ma nas wprowadzać do Europy, następca
              ubeka Wiatra. A ta za Kalisza, Błochowiak - kompletna kretynka, dzisiaj
              słuchałem relacji. Nałęcz - groteskowy, Beger - opóźniona w rozwoju. Współczuję
              Rokicie i Ziobru,że w takim towarzystwie tyle godzin muszą spędzać. Ludzie -
              kogo wybieracie do tego sejmu, posłuchajcie co mają do powiedzenia wasi
              wybrańcy ...
              • Gość: Vedze Re: Typowy produkt PRL-u. Przyglupawy karierowicz IP: *.va.shawcable.net 12.04.03, 23:27
                Gość portalu: vega napisał(a):

                > takie są komustyczne kadry, taki gość ma nas wprowadzać do
                Europy, następca
                > ubeka Wiatra. A ta za Kalisza, Błochowiak - kompletna
                kretynka, dzisiaj
                > słuchałem relacji. Nałęcz - groteskowy, Beger - opóźniona w
                rozwoju. Współczuję
                >
                > Rokicie i Ziobru,że w takim towarzystwie tyle godzin muszą
                spędzać. Ludzie -
                > kogo wybieracie do tego sejmu, posłuchajcie co mają do
                powiedzenia wasi
                > wybrańcy ...
                Kochani Rodacy,
                Opadają mi ręce na Wasze wytykanie sobie wyborów.
                Czy zdajecie sobie sprawę, że w Polsce, od czasu wyjazdu z
                niej, NA ZNAK PROTESTU, Artura Bliss Lane'a (USA Ambassador)po
                jego osobistym przekonaniu się, że "trzy razy tak" było od
                początku do końca zafałszowane ("I saw Poland Betrayed"), w
                Naszym Kraju nie było A N I J E D N Y C H LEGALNYCH WYBORÓW.
                Putin, dobry koleś po fachu kwacha, jeszcze z przed czasów jego
                (Vladymira) rezydentury w Dreźnie (prześledźcie proszę "piękne"
                luki w kwacha życiorysie), nie będzie miał także teraz,
                najmniejszych problemów, w wymanewrowaniu Naszego, śmiertelnie
                ranionego w Katyniu Kraju. Mam tu na myśli najbliższy
                referendalny epizod, po którym w zasadzie, będziemy już mogli
                przyjąć nazwę:ISRAEL's POLISH REPUBLIC.

        • Gość: Ryszard Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.abo.wanadoo.fr 12.04.03, 16:03
          Nikolski to jest typowy nositeczek, wychowany w ordnungu zesempe. Cale zycie
          nosil papiery za kolegami z Warsiawy az sie dostal do kregu najbardziej
          wtajemniczonego. Wyglada na klienta od czarnej roboty co to o 4 tej rano w
          zebach przyniesie szefowi bumage lub poleci po koniak lub dziewczynki. Dziwi
          mnie, ze Komisja jest slabo na niego przygotowana. Trzeba by mu non-stop z 8
          godzin poswiecic. Zmieknie i peknie w koncu. Ale czy im sie jeszcze chce? R.
        • Gość: FuriaFaga No przecież ( chyba jesteśmy naiwni ) .... IP: *.toya.net.pl 12.04.03, 21:27
          Lech Nikolski szef Gabinetu Politycznego najwyraźniej czuł się
          na tym przesłuchaniu jak w pracy. No przecież z jednej strony
          ten człowiek na większość ważnych, merytorycznych pytań
          odpowiadał
          -nie wiem
          -nie pamiętam
          -to nie leży w moich kompetencjach
          -proszę spytać o to pana/panią x
          A z drugiej strony deklarował że jego praca polega na odbywaniu
          setek rozmów, wyjaśnianiu , przysłuchiwaniu się różnym opiniom
          (w tym przedstawicieli mediów).
          Czyżby zatem pan Nikolski potrafił żyć z mówienia o niczym.
          Wydaje mi się że zeznania tego facia z serdecznym uśmiedzkiem
          nei posuną prac komisji daleko do przodu.
          Pamiętam jak Wanda Rapaczyńska zeznała że odbyła na temat
          ustawy w siedzibie swojej gazety 2 godzinną rozmowę z tym
          człowiekiem ,z której krótko mówiąc nic nie wynikało.
          Nic dziwnego że Rokicie odechciało sie z nim gadać.
          Ale przynajmniej udało mu się jedną z podstawowych sprzecznośći
          w perwersyjnie dyplomatycznych wypowiedziach Nikolskiego.
      • Gość: babariba do katarynki i franka IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 10:17
        myślę, ze warto zwrócić uwagę, na 'technologię' pracy śledziowej komisji sejmowej.
        Dzieje się mianowicie zwykle tak, że Ziobro poseł, czy inna Rokita zaczyna kwestię: 'Czy nie sądzi pan/pani, że...' po czym następuje kilkuminutowy speach relacjonujący poglądy, lub fobie pana posła. Wypowiedź kończy się domyślnym znakiem zapytania, a tak naprawdę zaproszeniem do polemiki.
        W sobotnim przesłuchaniu Nikolskiego, bardzo posła Rokitę deprymowały krótkie odpowiedzi Nikolskiego, który na jego speach'e odpowiadał tak, jak gdyby były one konkretnymi pytaniami: 'nie'.
        'Słucham' - dopytywał się Rokita... '- Nie, nie sądzę...' - kończył temat Nikolski...' A Rokoita okazywał się w takich sytuacjach sprawny, jak pijane dziecko we mgle... I o przerwę poprosić musiał.
        Hłe...
        Pozdrawiam, babariba
        • kataryna.kataryna Re: do katarynki i franka 14.04.03, 18:55
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > myślę, ze warto zwrócić uwagę, na 'technologię' pracy śledziowej komisji
          sejmow
          > ej.
          > Dzieje się mianowicie zwykle tak, że Ziobro poseł, czy inna Rokita zaczyna
          kwes
          > tię: 'Czy nie sądzi pan/pani, że...' po czym następuje kilkuminutowy speach
          rel
          > acjonujący poglądy, lub fobie pana posła. Wypowiedź kończy się domyślnym
          znakie
          > m zapytania, a tak naprawdę zaproszeniem do polemiki.
          > W sobotnim przesłuchaniu Nikolskiego, bardzo posła Rokitę deprymowały krótkie
          o
          > dpowiedzi Nikolskiego, który na jego speach'e odpowiadał tak, jak gdyby były
          on
          > e konkretnymi pytaniami: 'nie'.
          > 'Słucham' - dopytywał się Rokita... '- Nie, nie sądzę...' - kończył temat
          Nikol
          > ski...' A Rokoita okazywał się w takich sytuacjach sprawny, jak pijane
          dziecko
          > we mgle... I o przerwę poprosić musiał.
          > Hłe...
          > Pozdrawiam, babariba


          Gratuluję idola. Każdego można zniechęcić, wystarczy konsekwentnie udawać
          idiotę i pleść bzdury, normalny człowiek niewiele na to poradzi, to właśnie
          robili Czarzasty, Jakubowska a ostatnio Nikolski. Jak już zachwycasz się
          Nikolskim, pomyśl przez chwilę, że tak naprawdę środkowy palec pokazuje on nie
          tylko Rokicie ale także Tobie, mi i reszcie społeczeństwa. Może Ciebie to
          zachwyca, mnie nie bardzo. Rokita sobie to wszystko odbije w kampanii wyborczej
          więc litować się nad nim nie ma powodu. A Tobą i mną będą rządzić cwaniaczki
          pokroju Nikolskiego, które od wszystkiego potrafią się wyłgać, zachwycaj się
          nimi dalej jeśli nie potrafisz zauważyć o co chodzi. "Z czego się śmiejecie. Z
          asmaych siebie się śmiejecie". A odpowiadam Ci tylko dlatego, że widzę, że
          wkładasz ten post w co drugi wątek a ponieważ adresujesz to do mnie, nie chcę
          być niegrzeczna, chociaż mam świadomość, że robisz to po to, żeby mnie
          sprowokować.
          • Gość: babariba do katarynki tym razem tylko IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 23:06
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: babariba napisał(a):
            (...)
            Gratuluję idola. Każdego można zniechęcić, wystarczy konsekwentnie udawać
            idiotę i pleść bzdury, normalny człowiek niewiele na to poradzi, to właśnie
            robili Czarzasty, Jakubowska a ostatnio Nikolski. Jak już zachwycasz się
            Nikolskim, pomyśl przez chwilę, że tak naprawdę środkowy palec pokazuje on nie
            tylko Rokicie ale także Tobie, mi i reszcie społeczeństwa. Może Ciebie to
            zachwyca, mnie nie bardzo. Rokita sobie to wszystko odbije w kampanii wyborczej
            więc litować się nad nim nie ma powodu. A Tobą i mną będą rządzić cwaniaczki
            pokroju Nikolskiego, które od wszystkiego potrafią się wyłgać, zachwycaj się
            nimi dalej jeśli nie potrafisz zauważyć o co chodzi. "Z czego się śmiejecie. Z
            asmaych siebie się śmiejecie". A odpowiadam Ci tylko dlatego, że widzę, że
            wkładasz ten post w co drugi wątek a ponieważ adresujesz to do mnie, nie chcę
            być niegrzeczna, chociaż mam świadomość, że robisz to po to, żeby mnie
            sprowokować.
            **********************************************
            nie potrzebuję ja sobie szukać dzisiaj idoli, bo w moim wieku (dojrzałym silnie, Hłe...) system idolski mam opanowany dokładnie.
            Ja usiłowałem zanalizować sobie strukturę i sens przesłuchania Nikolskiego.
            Wyszło mi, jak wyszło...
            Jestem pewien, że z trzy, cztery lata jak bym wrzucił ten sam wątek ze zmienionymi nazwiskami, nic bym w nim zmieniać nie musiał.
            Pozdrawiam
            PS. A adresuję moje wypowiedzi do ciebie, bo z tobą jakoś się tu daje wymieniać poglądy. Ze złośliwości czystych im wrednych jakiś czas temu zrezygnowałem, nie wiem, czy zauważyłaś???
            Hłe...
    • Gość: witek Re: Przychodzi Nikolski do Millera IP: *.chello.pl 12.04.03, 12:35
      Na podstawie dzisiejszych zeznań ministra Nikolskiego jego
      kontakty z premierem wygądają mniej więcej tak:

      N. - Dzień dobry Panie premierze!
      M. - Dzień dobry Panie Ministrze!
      N. - Proszę mi wybaczyć moją ciekawość, ale od jakiegoś czasu po
      mieście krążą uporczywe plotki, że "jakiś Michnik i jakiś
      Rywin...i tyle".
      M. - Ależ skąd Panie Ministrze - "żaden Michnik i żaden Rywin...
      i tyle".
      N. - No, to wszystko teraz jasne! Mogę się spokojnie zająć jakąś
      kampanią wyborczą... i tyle.
      M. - Tyle...

      Ponadto z zeznań ministra Nikolskiego wynika, że każdy może
      sobie nieproszony wejść do gmachu, w którym urzęduje premier RP.
      Mało tego - każdy noże się wpakować do gabinetu premiera, mimo,
      że nikt go tam nie prosi.

      Czterdzieści kontaktów telefonicznych między Rywinem a
      kancelarią to nie tak znowu dużo, bo kancelaria "to duży gmach".
      • Gość: witek Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.chello.pl 12.04.03, 12:55
        Gość portalu: AA napisał(a):

        > Ręce mu się trzęsą, nos czerwony, gada sylabizując. To
        alkoholik. A alkohol
        > zabija szare komórki, nic się z tego gościa nie wyciśnie...
        > Jego rola jest żadna, Miler go trzyma z litości...

        Może i alkohol zabija szare komórki, ale wydaje mi się, że
        Nikolskiemu zostało ich jeszcze całkiem dużo. Więcej niż wielu
        niepijącym. A poza tym co ma alkohol do dzisiejszych zeznań
        przed komisją? Czyżbyś miał jakieś wątpliwości na temat
        zawartości butelek, które stoją tam na stołach? A co do
        alkoholizmu Nikolskiego, to wydaje mi się, że to już naprawdę
        jego całkiem osobista sprawa. Czyźbyś, że Ty szanowny AA uważał
        inaczej?
        • Gość: AA Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 13:22
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > A poza tym co ma alkohol do dzisiejszych zeznań
          > przed komisją?

          Ma to, że akutat w jego zasłanianie się brakiem pamięci wierzę i dlatego
          napisałem żeby dać mu spokój... Facet to strzęp człowieka...

          > A co do
          > alkoholizmu Nikolskiego, to wydaje mi się,
          > że to już naprawdę
          > jego całkiem osobista sprawa.
          > Czyźbyś, że Ty szanowny AA uważał inaczej?

          Alkoholizm pana Nikolskiego - tak, to jego prywatna sprawa. Alkoholizm ministra
          Nikolskiego, opłacanego z moich podatków - nie, mam prawo do komentowania i
          zabierania głosu.
          Uważam, że jeśli za propagowanie integracji eurpoejskiej, za organizację biura
          szefa rządu jednego z większych państw w Europie odpowiada alkoholik nie
          potrafiący logicznie myśleć, mający dziury w pamięci - to jest coś nie tak.
          • Gość: witek Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.chello.pl 12.04.03, 13:42
            Czy naprawdę sądzisz, że luki w pamieci Nikolskiego są spowodowane nadużywaniem
            alkoholu? Czy naprawdę wierzysz, że jeśli ktoś mówi "nie pamiętam" to
            rzeczywiście nie pamięta? Ja myślę, że min. Nikolski ma sporo powodów,
            żeby "nie pamiętać" i alkohol nie ma z tym nic wspólnego. Owszem, jeśli kiedyś
            Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie fałszywych zeznań (choć
            bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak właśnie będzie
            tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się tak, jak uważa za
            stosowne.
            • Gość: HEHE Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 15:41
              Gość portalu: witek napisał(a):

              > Czy naprawdę sądzisz, że luki w pamieci Nikolskiego są
              spowodowane nadużywaniem
              >
              > alkoholu? Czy naprawdę wierzysz, że jeśli ktoś mówi "nie
              pamiętam" to
              > rzeczywiście nie pamięta? Ja myślę, że min. Nikolski ma sporo
              powodów,
              > żeby "nie pamiętać" i alkohol nie ma z tym nic wspólnego.
              Owszem, jeśli kiedyś
              > Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie fałszywych
              zeznań (choć
              > bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak
              właśnie będzie
              > tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się tak,
              jak uważa za
              > stosowne.
              ON NIE JEST OSKARZONYM NIE MUSI SIE BRONIC, MA POWIEDZIEC
              PRAWDE PROSTACZKU
              • Gość: witek Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.chello.pl 12.04.03, 16:00
                Gość portalu: HEHE napisał(a):

                > ON NIE JEST OSKARZONYM NIE MUSI SIE BRONIC, MA POWIEDZIEC
                > PRAWDE PROSTACZKU

                Napisałem wyraźnie:
                > Gość portalu: witek napisał(a): > Owszem, jeśli kiedyś
                > > Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie fałszywych
                > zeznań (choć
                > > bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak
                > właśnie będzie
                > > tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się tak,
                > jak uważa za
                > > stosowne.

                Bąź łaskaw czytać uważniej CYMBAŁKU!!!
                • Gość: HEHE Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 16:13
                  Gość portalu: witek napisał(a):

                  > Gość portalu: HEHE napisał(a):
                  >
                  > > ON NIE JEST OSKARZONYM NIE MUSI SIE BRONIC, MA POWIEDZIEC
                  > > PRAWDE PROSTACZKU
                  >
                  > Napisałem wyraźnie:
                  > > Gość portalu: witek napisał(a): > Owszem, jeśli kiedyś
                  > > > Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie
                  fałszywych
                  > > zeznań (choć
                  > > > bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak
                  > > właśnie będzie
                  > > > tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się
                  tak,
                  > > jak uważa za
                  > > > stosowne.
                  >
                  > Bąź łaskaw czytać uważniej CYMBAŁKU!!!
                  BADZ OOSTROZNY BO CIE WY..CASTRUJA
                  • Gość: witek Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.chello.pl 12.04.03, 16:21
                    Gość portalu: HEHE napisał(a):

                    > Gość portalu: witek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: HEHE napisał(a):
                    > >
                    > > > ON NIE JEST OSKARZONYM NIE MUSI SIE BRONIC, MA POWIEDZIEC
                    > > > PRAWDE PROSTACZKU
                    > >
                    > > Napisałem wyraźnie:
                    > > > Gość portalu: witek napisał(a): > Owszem, jeśli kiedyś
                    > > > > Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie
                    > fałszywych
                    > > > zeznań (choć
                    > > > > bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak
                    > > > właśnie będzie
                    > > > > tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się
                    > tak,
                    > > > jak uważa za
                    > > > > stosowne.
                    > >
                    > > Bąź łaskaw czytać uważniej CYMBAŁKU!!!
                    > BADZ OOSTROZNY BO CIE WY..CASTRUJA
                    Czyżby tobie się to przytrafiło?... Wyrazy wspólczucia!
                    • Gość: HEHE Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.proxy.aol.com 13.04.03, 01:59
                      Gość portalu: witek napisał(a):

                      > Gość portalu: HEHE napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: witek napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: HEHE napisał(a):
                      > > >
                      > > > > ON NIE JEST OSKARZONYM NIE MUSI SIE BRONIC, MA POWIEDZIEC
                      > > > > PRAWDE PROSTACZKU
                      > > >
                      > > > Napisałem wyraźnie:
                      > > > > Gość portalu: witek napisał(a): > Owszem, jeśli kiedyś
                      > > > > > Nikolski stanie przed sądem oskarżony o składanie
                      > > fałszywych
                      > > > > zeznań (choć
                      > > > > > bardzo w to wątpię) to wcale się nie zdziwię, jeśli tak
                      > > > > właśnie będzie
                      > > > > > tłumaczył swoją "niepamięć". Każdy ma prawo bronić się
                      > > tak,
                      > > > > jak uważa za
                      > > > > > stosowne.
                      > > >
                      > > > Bąź łaskaw czytać uważniej CYMBAŁKU!!!
                      > > BADZ OOSTROZNY BO CIE WY..CASTRUJA
                      > Czyżby tobie się to przytrafiło?... Wyrazy wspólczucia!
                      NO COZ MIALES SZCZESCIE I NIE TA DZIURA NA SWIAT PRZYSZEDLES DLATEGO MASZ
                      NASRANE W GLOWIE
        • Gość: HEHE Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 15:44
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > > Ręce mu się trzęsą, nos czerwony, gada sylabizując. To
          alkoholik. A alkoho
          > l
          > > zabija szare komórki, nic się z tego gościa nie wyciśnie...
          > > Jego rola jest żadna, Miler go trzyma z litości...
          >
          > Znasz się z nim z baru czy z przychodni dla alkoholików?
          > Kocham takie komentarze. Szkoda że zapomniałeś jeszcze
          wspomnieć, że mu nogi
          > śmierdzą.
          ZNA GO Z AGENCJJ TOWARZYSKIEJ BO MA NOS JAK DIABEL HUJ....
          ZAPYTAJ DZIEWCZYNEK CZY MU SMIERDZI CZY PACHNIE
        • Gość: AA Re: To alkoholik, dajcie mu spokój... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 18:05
          Gość portalu: jaccecki napisał(a):

          > Nieprawda! Lech Nikolski aktualnie nie pije wogle alkoholu!
          > Jedynie mozesz zobaczyc go z papierosem, po ktorego siega
          > niezwykle czesto!

          Ale co nieprawda ?
          Ja nie twierdzę, że on jest alkoholikiem aktualnie pijącym. I to doceniam. Ale
          alkoholizm jest chorobą nieuleczalną. I zasłanianie się niepamięcią wcale nie
          musi zatem być bezpodstawne. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to że on mając
          takie dziury w pamięci czyli również zapewne kłopoty ze swoją psychiką piastuje
          jeden z wyższych urzędów w kraju.
    • kataryna.kataryna Pamięć Nikolskiego 12.04.03, 12:59
      Minister Nikolski generalnie nic nie wiedział a i ztego
      co wiedział niewiele zapamiętał. Są jednak szczegóły, w
      których pamięć panu ministrowi wyraźnie służy.

      W słowie wstępnym, gdy mówił o tym tajemniczym
      spotkaniu w kancelarii premiera (to z Heleną Łuczywo i
      innymi), którego nie była w stanie wyjaśnić pani
      Jakubowska, pan Nikolski dokładnie zapamiętał, że po
      spotkaniu poszli z Jakubowską do jego gabinetu na kawę
      i czekali na samochód pani minister. A działo się to
      osiem miesięcy temu. Nie wiem czemu ale mam wrażenie,
      że pan Nikolski przygotowywał swoje oświadczenie
      posiłkując się stenogramami zeznań pani Jakubowskiej,
      ona też mówiła o kawie i samochodzie, nie wiedzieć
      czemu Nikolski uznał to za tak istotne, żeby -
      niepytany - umieścić tę kawę i samochód w swoim
      oświadczeniu. Może chciał idealnie zgrać swoją wersję z
      wersją Jakubowskiej, zważywszy, że spotkanie u premiera
      było dość tajemnicze a Jakubowska nie potrafiła kilku
      rzeczy wyjaśnić.

      Nikolski przypomina jako żywo Czarzastego swoją postawą
      przed komisją. A Nałęcz powinien trochę ministra
      przyhamować bo to jak odpowiada na pytania Ziobro,
      przerywając i komentując jest trochę irytujące.

      Rokita, bierz go!
    • kataryna.kataryna Czy Rokita się obraził na cały świat? 12.04.03, 13:08
      Dlaczego Rokita się nie zgłosił do zadawania
      pytań??????????

      Wygląda na to, że po Lewandowskim będzie jeszcze tylko
      Beger w drugiej turze i koniec. Czy Rokita nie wie o co
      spytać Nikolskiego czy się po prostu obraził i
      postanowił bojkotować prace komisji? Do tej pory Rokita
      sobie nikogo nie odpuścił a odpuszcza sobie taki kąsek?
      Ja już nic nie rozumiem.
      • Gość: franek Re: Czy Rokita się obraził na cały świat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 13:17
        Nie nie

        Jak zauważyłem, po pierwsze - Rokita zawsze przed przesłuchaniem cięższego
        przeciwnika spaceruje w zadumie; po drugie - prawie zawsze zgłasza się do pytań
        na końcu, chcąc je stawiać jako ostatni. Myślę, że dzisiaj Nikolskiego trochę
        przyciśnie, jeśli tylko zdąży - bo koledzy z komisji pytają o nic już od 3
        godzin.

        A teraz - Lew Andowski w natarciu. Dlaczego Michnik? Dlaczego Agora?
        twardy typ, nie ma co...
        • kataryna.kataryna Re: Czy Rokita się obraził na cały świat? 12.04.03, 13:27
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Nie nie
          >
          > Jak zauważyłem, po pierwsze - Rokita zawsze przed
          przesłuchaniem cięższego
          > przeciwnika spaceruje w zadumie; po drugie - prawie
          zawsze zgłasza się do pytań
          >
          > na końcu, chcąc je stawiać jako ostatni. Myślę, że
          dzisiaj Nikolskiego trochę
          > przyciśnie, jeśli tylko zdąży - bo koledzy z komisji
          pytają o nic już od 3
          > godzin.
          >
          > A teraz - Lew Andowski w natarciu. Dlaczego Michnik?
          Dlaczego Agora?
          > twardy typ, nie ma co...

          Lew Andowski ma w życiu dwie pasje - Agorę i naciski.
          Dzisiaj mnie ujął pytaniem "A może padło słowo
          "wojna"?" (expressis verbis oczywiście, ale tego już
          nie dodał).

          O, znowu szuka dowodów na brak dowodów, że było
          śledztwo dziennikarskie. Ależ to ambitny facet.

          Chyba Lew Andowski sobie zasłużył na nicka "Wałek" - od
          namiętności do wałkowania i tendencji do wychodzenia
          przy tym na wała.
      • wolek1 Re: Czy Rokita się obraził na cały świat? 12.04.03, 13:21
        spokojnie, wydaje mi sie ze Rokita bedzie pytal , oni to przeciez wczesniej to
        ustalaja. musi pytac bo jesli by do teog nie doszlo to powiem szczerze ja takze
        nic z tego nie bede rozumial.
        zgadzam sie z Toba w 100%, Nikolski jest bezczeln, arogancki oraz przypomina w
        swoim zachowaniu Czarzastego. Widzac jednak ze tylko 5 % polakow wierzy
        Czarzastemu mam nadzieje, ze ludzie wrescie sie obudza i zobacza na kogo
        glosuja. Nie mowiac jzu o zyciorysie pana ministra, choc jego zachowanie
        potwirerdza jego zyciorys jak najbardzije.
        A co do Marszalka Nalecza to przykre to , ze wygrala u niego partyjnosc nad
        rozsadkiem. Coz, od tej pory w tej komisji bedzie wiele nerwowych momentow i
        wierzmy w to , ze ani Ziobro ani przede wszystkim Rokita nie dadza sobie w
        kasze dmuchac!
        Wiec teraz czeakmy na Rokite!
        --
        WIOSNA WIOSNA WIOSNA !!!
    • wolek1 Czy Wy tez... 12.04.03, 13:24
      ...odczuwacie nerwy sluchajac zeznan Nikolskiego? reka mnie zwierzbi by
      przezucic ale z drugiej strony trzeba sluchac by sie czego kolwiek dowiedziec.
      w jakim my kraju zyjemy jesli tacy ludzie sa ministrami, i to jeszcze
      odpowiedzialnymi z kampanie unijna, no to to juz jest dopiero przerazajace!
      --
      WIOSNA WIOSNA WIOSNA !!!
      • Gość: Anka Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 12.04.03, 13:56
        kataryna.kataryna napisała:

        > Nie ma, po prostu nie ma takiej możliwości, żeby Lew
        > Andowski nie wywlókł listu Denisa Berry. A trzeba było
        > ciągnąć wątek nacisków bo udział Anny Dymnej, PCK i PAH
        > wciąż pozostał niewyjaśniony.
        >
        >

        A ten znowu z tym listem od Dennisa Berry jak jakaś
        zacięta płyta................. ILEŻ MOŻNA?!?!?! Czy to
        nie jest przypadkiem lenistwo naszego wspaniałego
        parlamentarzysty że wszystkim zadaje te same pytania
        niezależnie od kompetencji świadków co do udzielenia
        odpowiedzi? A może po prostu kartki mu się pomyliły.

        PS: PAH, PCK i Dymna będą w drugiej turze pytań
      • Gość: jan45 Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.net.autocom.pl 12.04.03, 15:00
        kataryna.kataryna napisała:

        > Nie ma, po prostu nie ma takiej możliwości, żeby Lew
        > Andowski nie wywlókł listu Denisa Berry. A trzeba było
        > ciągnąć wątek nacisków bo udział Anny Dymnej, PCK i PAH
        > wciąż pozostał niewyjaśniony.
        >
        >
        Nie śledziłem dziś w TV przesłuchania. Nie wiem jak brzmiało pytanie i odpowiedż, ale w sieci dostępna jest treść wystąpienia min. Jakubowskiej w Sejmie RP 26 kwietnia 2002r. Przytaczam tu urywek wyraźnie pokazujący jak SLD próbuje obecnie ten list wykorzystać. Widocznie liczy na to, że po roku już nikt nie pamięta co wtedy na temat listu mówiła pani minister.

        Cytat
        4 kadencja, 20 posiedzenie, 2 dzień (26.04.2002)
        16 punkt porządku dziennego:
        Pytania w sprawach bieżących.


        Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury Aleksandra Jakubowska:
        ??.Czy pan premier Miller odpowiedział na list pana Denisa Berry'ego? Na list pana Denisa Berry'ego odpowiedział minister spraw zagranicznych pan Włodzimierz Cimoszewicz, który w swoim liście podziękował panu Denisowi Berry'emu za: ˝życzliwy list z dnia 22 marca i podzielenie się obawami związanymi ze środowiskiem mediów˝. Poinformował pana Berry'ego, iż jesteśmy świadomi, że urozmaicenie mediów jest jednym z najbardziej znaczących elementów w procesie umacniania instytucji demokratycznych w państwie. Przyznał, iż kapitał zagraniczny odegrał pewną rolę w transformacji mediów w Polsce i napisał, że problem, którym pan Berry jest szczególnie zainteresowany, jest zadaniem stojącym przed obecnym, demokratycznie wybranym parlamentem. Prace prowadzone w tej kwestii: ˝są szeroko i publicznie omawiane, a także dyskutowane˝. Minister Cimoszewicz wyraża przekonanie, iż w trybie właściwego postępowania parlamentarnego, w obiektywnie odpowiedzialny i otwarty sposób, zostanie przyjęte sprawiedliwe rozwiązanie, zaakceptowane przez: ˝większą część opinii publicznej w Polsce, rozwiązanie, które okaże się być satysfakcjonujące dla wszystkich zainteresowanych stron˝.
        Jak rząd ma zamiar reagować na tego typu listy? Muszę stwierdzić, że tego typu listy pojawiają się nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach i są kierowane w dobrze pojętej wierze chronienia interesów firm, które działają na danym rynku, i myślę, że nie należy z tego powodu podnosić zbytniego szumu. Na pewno należy powiedzieć o tym głośno i otwarcie, że być może pan Denis Berry napisał ten list w dobrej wierze, natomiast informacje, których mu dostarczono i które stały się podstawą napisania tego listu, spowodowały, że wytoczył przeciwko rządowi polskiemu oskarżenia, które nie są prawdziwe, ponieważ żaden z przepisów w projekcie ustawy, który panie i panowie posłowie nie tak dawno dostali do swoich rąk, nie zmienia ani prawa, ani regulacji, które dotyczą istniejących już związków, i nie zmierza w kierunku destabilizacji sytuacji tych firm, które działają na polskim rynku medialnym. ?.
        Koniec cytatu.

        link do pełnego tekstu:
        ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/020/40202061.htm
        • kataryna.kataryna Jan45 - dzięki :) 12.04.03, 15:15
          Wielkie dzięki za ten cytat :)
          Może mógłbyś go podrzucić Lewandowskiemu? Jakubowskiej
          też by się przydało odświeżyć pamięć bo jakoś dziwnie
          jej się perspektywa zmieniła. Pytanie tylko, czy
          bredziła wtedy czy bredzi teraz. A może bredzi zawsze
          tylko w zależności od audytorium za każdym razem
          inaczej.

          I taka jest cała prawda o tych naciskach. A może
          mięczaka Cimoszewicza należy przesłuchać dlaczego ugiął
          się przed "zagrażającymi polskim interesom naciskami" i
          tak uprzejmie odpisał.

          Jakubowska łże!
          • Gość: Anka Re: Jan45 - dzięki :) IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 12.04.03, 15:36
            kataryna.kataryna napisała:

            > Wielkie dzięki za ten cytat :)
            > Może mógłbyś go podrzucić Lewandowskiemu? Jakubowskiej
            > też by się przydało odświeżyć pamięć bo jakoś dziwnie
            > jej się perspektywa zmieniła. Pytanie tylko, czy
            > bredziła wtedy czy bredzi teraz. A może bredzi zawsze
            > tylko w zależności od audytorium za każdym razem
            > inaczej.
            >
            > I taka jest cała prawda o tych naciskach. A może
            > mięczaka Cimoszewicza należy przesłuchać dlaczego ugiął
            > się przed "zagrażającymi polskim interesom naciskami" i
            > tak uprzejmie odpisał.
            >
            > Jakubowska łże!

            Pan Poseł Lewandowski ma, najwyrażniej, nie tylko
            wybiórcze zainteresowania, ale także i wybiórczy słuch.
            Gdyby bowiem słuchał zeznań pani Wandy Rapaczyńskiej, na
            temat który go przecież szczególnie interesuje, to by
            usłyszał:

            “Ja chciałam jeszcze jedną uwagę zgłosić, której nie
            miałam okazji wcześniej powiedzieć. Były pytania do
            redaktora Michnika dotyczące pisma od prezesa Coxa Denisa
            Berry do premiera. Adam Michnik nie był całkowicie
            świadomy tych spraw i to było dla niego trudne pytanie.
            Jeżeli panowie pozwolą, to ja chciałam parę słów w tej
            sprawie powiedzieć. Bo wyczułam, może niesłusznie, jeżeli
            niesłusznie, to natychmiast się wycofam, ale wyczułam, że
            jest pewien poziom oburzenia przeciwko skierowaniu
            takiego pisma. Otóż ja chciałam przypomnieć wysokiej
            komisji, że istnieje umowa z dziewięćdziesiątego któregoś
            roku między Stanami Zjednoczonymi a Rzeczpospolitą
            Polską, zresztą analogiczna umowa istnieje między
            Rzeczpospolitą Polską a Unią Europejską, dotycząca
            ochrony inwestycji zagranicznych. Ta umowa zawiera
            klauzulę o niepogarszaniu warunków inwestycyjnych w
            czasie trwania inwestycji i pozwala... tzn. elementem tej
            umowy jest fakt, że spółki zagraniczne mają prawo w
            sytuacjach pogwałcenia tej klauzuli o niepogarszaniu
            warunków inwestycyjnych skarżyć rząd w arbitrażu.

            Wydaje mi się, że zanim się takie kroki podejmuje - a tu
            nie ma sugestii, że była taka intencja - że normalnym
            jest, że na pierwszym etapie zawiadamia się szefa rządu,
            który objęty jest umową międzynarodową, o tym, że
            inwestor ma pretensje. W tym liście, o ile jestem
            świadoma, mam go przed sobą, nie było żadnych aluzji do
            tego również, że Cox ma zamiar skarżyć. Wydaje mi się, że
            jest to sprawa normalna. Jeżeli panowie posłowie mają
            wątpliwości, to na pewno kancelaria premiera rządu jest w
            stanie przygotować zestawienie interwencji innych spółek
            i innych, i nawet rządów. Wiadomo na przykład, że takie
            interwencje, nawet rządowe, rządu francuskiego, były w
            sprawie Ruchu i Hachette i na pewno były interwencje
            spółki, samej Hachette. Co więcej, jestem przekonana, że
            Ministerstwo Spraw Zagranicznych może przygotować
            materiały dotyczące tego, ile razy rząd polski ingerował
            w tego rodzaju sprawy na prośbę polskich inwestorów za
            granicą. O tym, że takie interwencje były, ja wiem.
            Dlatego ja chciałam tylko tutaj, jako że było to tematem
            wielu rozmów i wyczułam, że jest takie oburzenie...
            Chciałam podkreślić, że jest to normalna praktyka, zgodna
            z umowami międzynarodowymi i że ja osobiście nic w tym
            niestosownego nie znajduję, bo oczywiście list, choć
            tłumaczenie było dosyć ułomne, list jest uprzejmy i nie
            ma tam niestosownych propozycji, na przykład proponowania
            czy żądania łapówek.”

            Jak się coś takiego usłyszy to wystarczy tylko sprawdzić
            czy umowa o której mówi Rapaczyńska rzeczywiście istnieje
            i całą sprawa jest wyjaśniona i nie trzeba o nią męczyć
            wszystkich świadków.
        • Gość: Infidel Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.crowley.pl 12.04.03, 16:35
          Gość portalu: jan45 napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Nie ma, po prostu nie ma takiej możliwości, żeby Lew
          > > Andowski nie wywlókł listu Denisa Berry. A trzeba było
          > > ciągnąć wątek nacisków bo udział Anny Dymnej, PCK i PAH
          > > wciąż pozostał niewyjaśniony.
          > >
          > >
          > Nie śledziłem dziś w TV przesłuchania. Nie wiem jak brzmiało pytanie i
          odpowied
          > ż, ale w sieci dostępna jest treść wystąpienia min. Jakubowskiej w Sejmie RP
          26
          > kwietnia 2002r. Przytaczam tu urywek wyraźnie pokazujący jak SLD próbuje
          obecn
          > ie ten list wykorzystać. Widocznie liczy na to, że po roku już nikt nie
          pamięta
          > co wtedy na temat listu mówiła pani minister.
          >
          > Cytat
          > 4 kadencja, 20 posiedzenie, 2 dzień (26.04.2002)
          > 16 punkt porządku dziennego:
          > Pytania w sprawach bieżących.
          >
          >
          > Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury Aleksandra Jakubowska:
          > ??.Czy pan premier Miller odpowiedział na list pana Denisa Berry'ego? Na
          lis
          > t pana Denisa Berry'ego odpowiedział minister spraw zagranicznych pan
          Włodzimie
          > rz Cimoszewicz, który w swoim liście podziękował panu Denisowi Berry'emu za:
          ˝ż
          > yczliwy list z dnia 22 marca i podzielenie się obawami związanymi ze
          środowiski
          > em mediów˝. Poinformował pana Berry'ego, iż jesteśmy świadomi, że
          urozmaicenie
          > mediów jest jednym z najbardziej znaczących elementów w procesie umacniania
          ins
          > tytucji demokratycznych w państwie. Przyznał, iż kapitał zagraniczny odegrał
          pe
          > wną rolę w transformacji mediów w Polsce i napisał, że problem, którym pan
          Berr
          > y jest szczególnie zainteresowany, jest zadaniem stojącym przed obecnym,
          demokr
          > atycznie wybranym parlamentem. Prace prowadzone w tej kwestii: ˝są szeroko i
          pu
          > blicznie omawiane, a także dyskutowane˝. Minister Cimoszewicz wyraża
          przekonani
          > e, iż w trybie właściwego postępowania parlamentarnego, w obiektywnie
          odpowiedz
          > ialny i otwarty sposób, zostanie przyjęte sprawiedliwe rozwiązanie,
          zaakceptowa
          > ne przez: ˝większą część opinii publicznej w Polsce, rozwiązanie, które okaże
          s
          > ię być satysfakcjonujące dla wszystkich zainteresowanych stron˝.
          > Jak rząd ma zamiar reagować na tego typu listy? Muszę stwierdzić, że tego
          t
          > ypu listy pojawiają się nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach i są
          kie
          > rowane w dobrze pojętej wierze chronienia interesów firm, które działają na
          dan
          > ym rynku, i myślę, że nie należy z tego powodu podnosić zbytniego szumu. Na
          pew
          > no należy powiedzieć o tym głośno i otwarcie, że być może pan Denis Berry
          napis
          > ał ten list w dobrej wierze, natomiast informacje, których mu dostarczono i
          któ
          > re stały się podstawą napisania tego listu, spowodowały, że wytoczył
          przeciwko
          > rządowi polskiemu oskarżenia, które nie są prawdziwe, ponieważ żaden z
          przepisó
          > w w projekcie ustawy, który panie i panowie posłowie nie tak dawno dostali do
          s
          > woich rąk, nie zmienia ani prawa, ani regulacji, które dotyczą istniejących
          już
          > związków, i nie zmierza w kierunku destabilizacji sytuacji tych firm, które
          dz
          > iałają na polskim rynku medialnym. ?.
          > Koniec cytatu.
          >
          > link do pełnego tekstu:
          > <a
          href="http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/020/40202061.htm"target="_blank">ks.se
          > jm.gov.pl:8009/kad4/020/40202061.htm</a>


          Jan,

          jesteś dobry w linkach, podaj proszę link do oryginału pisma COXa do Millera,
          jeśli znasz.

          z góry dziekuję
          • Gość: Anka list dla Infidela IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 12.04.03, 16:47
            > Jan,
            >
            > jesteś dobry w linkach, podaj proszę link do oryginału
            pisma COXa do Millera,
            > jeśli znasz.
            >
            > z góry dziekuję


            Postanowiłam wyręczyć kolegę Jana i przytoczyć tu cały
            list o który prosisz. Jest on wzięty prosto ze stenogramu
            z przesłuchań Michnika więc jest to ta wersja tłumaczenia
            którą mają członkowie komisji.

            Miłej lektury,
            Anka

            "Drogi Panie Premierze! Ten list został napisany, aby
            zaprotestować, sprzeciwić się rozwojowi rozważań rządu
            polskiego, które wpłyną niekorzystnie na Cox Enterprise,
            mniejszościowego udziałowca Agory, najbardziej znanego w
            kraju potentata medialnego. Agora bardzo szybko wyłoniła
            się jako przodująca firma w Polsce i w regionie. Cox jest
            jedna z największych w Stanach Zjednoczonych firmą
            zajmującą się mediami, z przychodem przekraczającym 10
            mld dolarów. W ciągu ostatniej dekady firma Cox z
            podziwem odnotowała, że lokalne reformy ekonomiczne i
            administracyjne wskazują na odzyskanie przez Polskę jej
            wielkości, którą stanowią ludzie i kultura.

            W trakcie gdy dokonywały się te reformy, firma Cox miała
            ten przywilej stać się udziałowcem Agory. Za nami stały
            odpowiednie zasoby finansowe oraz 104 lata doświadczenia
            odnośnie publikacji i nadawania wiadomości, informacji i
            rozrywki, którym chcieliśmy się z Agorą podzielić. Gdy
            dotarło do nas, że Agora jest na rynku lokalnym
            niekwestionowanym przodownikiem, doszliśmy do wniosku, że
            nasza inwestycja czasu, talentu i środków będzie nie
            tylko dobrym interesem dla obu stron, ale też właściwym
            udziałem obywateli wspólnoty światowej.

            Nasza decyzja pomocy okazała się w pełni uzasadniona.
            Agora uzyskała tak potrzebną jej siłę ekonomiczną i przy
            asyście firmy Cox uzyskała istotną wiarygodność na
            rynkach światowych. Na dzień dzisiejszy Agora staje się
            klejnotem polskiej ekonomii oraz głównym głosem
            demokracji i wolności w sprawach europejskich. Jest to
            wielkie osiągnięcie i firma Cox jest bardzo dumna, że
            może dzielić tę dumę.

            Wszystkie wymienione wyżej osiągnięcia mogą zostać
            zaprzepaszczone, podkopane przez polski rząd rozpoczętą
            ostatnio antagonistyczną polityką w stosunku do lokalnych
            posiadaczy mediów i wydawców. Ta nagła, złodziejska lub
            słabo wykrywalna zmiana w polityce, zainicjowana tak
            radykalnie i bez odpowiedniego toku, bez stworzenia
            uzasadnionego bezpiecznego portu dla istniejących
            prywatnych wydawców i nadawców ostudzi polski przyszły
            dostęp do międzynarodowego kapitału, który napełnia
            obiecującą polską ekonomię.

            Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
            najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeżeli
            taka polityka się utrzyma, Polska może powrócić do
            poprzedniej izolacji od międzynarodowego handlu, finansów
            i technologii. Proszę zrozumieć dobrze, że kraj, który
            zmienia swoje prawa i regulacje, by zniszczyć już
            istniejące związki gospodarcze, które zawiązało w dobrej
            mierze, w kierunku destabilizacji. Z pewnością nie jest
            to intencją Polski.

            Proszę nas poinformować, jeżeli będą potrzebne
            jakiekolwiek dodatkowe informacje dotyczące tej bardzo
            poważnej sprawy."
            • Gość: Infidel Re: list dla Infidela IP: *.crowley.pl 13.04.03, 00:25
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > > Jan,
              > >
              > > jesteś dobry w linkach, podaj proszę link do oryginału
              > pisma COXa do Millera,
              > > jeśli znasz.
              > >
              > > z góry dziekuję
              >
              >
              > Postanowiłam wyręczyć kolegę Jana i przytoczyć tu cały
              > list o który prosisz. Jest on wzięty prosto ze stenogramu
              > z przesłuchań Michnika więc jest to ta wersja tłumaczenia
              > którą mają członkowie komisji.
              >
              > Miłej lektury,
              > Anka
              >
              > "Drogi Panie Premierze! Ten list został napisany, aby
              > zaprotestować, sprzeciwić się rozwojowi rozważań rządu
              > polskiego, które wpłyną niekorzystnie na Cox Enterprise,
              > mniejszościowego udziałowca Agory, najbardziej znanego w
              > kraju potentata medialnego. Agora bardzo szybko wyłoniła
              > się jako przodująca firma w Polsce i w regionie. Cox jest
              > jedna z największych w Stanach Zjednoczonych firmą
              > zajmującą się mediami, z przychodem przekraczającym 10
              > mld dolarów. W ciągu ostatniej dekady firma Cox z
              > podziwem odnotowała, że lokalne reformy ekonomiczne i
              > administracyjne wskazują na odzyskanie przez Polskę jej
              > wielkości, którą stanowią ludzie i kultura.
              >
              > W trakcie gdy dokonywały się te reformy, firma Cox miała
              > ten przywilej stać się udziałowcem Agory. Za nami stały
              > odpowiednie zasoby finansowe oraz 104 lata doświadczenia
              > odnośnie publikacji i nadawania wiadomości, informacji i
              > rozrywki, którym chcieliśmy się z Agorą podzielić. Gdy
              > dotarło do nas, że Agora jest na rynku lokalnym
              > niekwestionowanym przodownikiem, doszliśmy do wniosku, że
              > nasza inwestycja czasu, talentu i środków będzie nie
              > tylko dobrym interesem dla obu stron, ale też właściwym
              > udziałem obywateli wspólnoty światowej.
              >
              > Nasza decyzja pomocy okazała się w pełni uzasadniona.
              > Agora uzyskała tak potrzebną jej siłę ekonomiczną i przy
              > asyście firmy Cox uzyskała istotną wiarygodność na
              > rynkach światowych. Na dzień dzisiejszy Agora staje się
              > klejnotem polskiej ekonomii oraz głównym głosem
              > demokracji i wolności w sprawach europejskich. Jest to
              > wielkie osiągnięcie i firma Cox jest bardzo dumna, że
              > może dzielić tę dumę.
              >
              > Wszystkie wymienione wyżej osiągnięcia mogą zostać
              > zaprzepaszczone, podkopane przez polski rząd rozpoczętą
              > ostatnio antagonistyczną polityką w stosunku do lokalnych
              > posiadaczy mediów i wydawców. Ta nagła, złodziejska lub
              > słabo wykrywalna zmiana w polityce, zainicjowana tak
              > radykalnie i bez odpowiedniego toku, bez stworzenia
              > uzasadnionego bezpiecznego portu dla istniejących
              > prywatnych wydawców i nadawców ostudzi polski przyszły
              > dostęp do międzynarodowego kapitału, który napełnia
              > obiecującą polską ekonomię.
              >
              > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
              > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeżeli
              > taka polityka się utrzyma, Polska może powrócić do
              > poprzedniej izolacji od międzynarodowego handlu, finansów
              > i technologii. Proszę zrozumieć dobrze, że kraj, który
              > zmienia swoje prawa i regulacje, by zniszczyć już
              > istniejące związki gospodarcze, które zawiązało w dobrej
              > mierze, w kierunku destabilizacji. Z pewnością nie jest
              > to intencją Polski.
              >
              > Proszę nas poinformować, jeżeli będą potrzebne
              > jakiekolwiek dodatkowe informacje dotyczące tej bardzo
              > poważnej sprawy."

              Anka,

              Dzięki serdeczne, choć chodziło mi o ORYGINALNĄ tzn., angielską treść.
              Nie obraź się, że jestem taki niewdzięczny, ale tłumaczeń z angielskiego z
              zasady nie czytam.
          • Gość: jan45 Re: Nie ma takiej możliwości IP: *.net.autocom.pl 12.04.03, 17:16
            Gość portalu: Infidel napisał(a):

            > Jan,
            >
            > jesteś dobry w linkach, podaj proszę link do oryginału pisma COXa do Millera,
            > jeśli znasz.
            >
            > z góry dziekuję

            Z tego co dostępne jest w sieci wynika, że kserokopią (?) oryginału dysponuje redakcja Trybuny. Niestety nie zamieściła całości a jedynie kopię części.
            Odpowiedni link:
            www.trybuna.com.pl/200204/d.htm?id=1301
            PS. Do wyszukiwania polecam program Copernik Agent.

            pozdrawiam
            j.
    • Gość: serafin OCZYWISTE ZE APARATCZYK NIKOLSKI BYL ROZGRYWAJACYM IP: *.58.3.213.dial.bluewin.ch 12.04.03, 14:27
      oczywiste w swietle wszystkich zeznan i faktow jest ze Nikolski
      z nadania Millera byl rozgrywajacym w aferze Rywina. Trudno aby
      Miller osobiscie te sprawe pilotowal. Towrzystwo czyli: Miller,
      Nikolski, Czarzasty , Kwiatkowski grali swoja gre. Ich kumpel
      Michnik ktory do tej pory uchodzil za swojego, chcial na
      polecenie Kwasa troche Millera oslabic - ale granat wybuchl w
      szambie za mocno i calemu towarzystwu sciagnieto gacie. teraz
      narod moze podziwiac swoich wybrancow jak ponad frontami sie to
      sciskaja to bija! (a Urban rechocze!) Sam pamietam kilka lat
      temu jak w knajpie widzialem Millera spitego jak swinia razem z
      Michnikiem! Towarzyszyl im Nikolski, ktory cierpial na chorobe
      alkoholowa (tak zreszta jak Janik). To byl wtedy dla mnie szok!
      Teraz Michnik biesiaduje u Urbana, odwiedza go Nikolski,
      Jaruzelski, Miller, Kwas .Co tu gadac - menazeria jak z ksiazek
      Wellsa!
    • kataryna.kataryna TVP w programie SLD 12.04.03, 14:30
      Po wysłuchaniu licznych deklaracji jak to obecny rząd
      SLD nie zamierza i nigdy nie zamierzał mieszać się w
      sprawy zupełnie apolitycznej TVP bardzo dziwnie mi
      zabrzmiało to co Nikolski powiedział na temat
      zawartości programu wyborczego SLD w temacie "polityki
      informacyjnej". Jakoś dziwnie dużo i dziwnie
      szczegółowo było tam o TVP. Jeśli SLD nic nie ma do
      publicznej telewizji, dlaczego tyle miejsca jej
      poświęcił w swoim programie wyborczym?

      Rokita przycisnął o wypowiedź Nikolskiemu i panu
      ministrowi puściły nerwy "to ja poczekam aż pan
      znajdzie ten cytat", dobrze, że posłowie w komisji tacy
      empatyczni i ujęli się za panem ministrem.

      Nikolski, podobnie jak Czarzasty, jest na Rokitę za
      cienki.
      • Gość: jh15 Re: TVP w programie SLD IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.04.03, 16:07
        kataryna.kataryna napisała:

        > Po wysłuchaniu licznych deklaracji jak to obecny rząd
        > SLD nie zamierza i nigdy nie zamierzał mieszać się w
        > sprawy zupełnie apolitycznej TVP bardzo dziwnie mi
        > zabrzmiało to co Nikolski powiedział na temat
        > zawartości programu wyborczego SLD w temacie "polityki
        > informacyjnej". Jakoś dziwnie dużo i dziwnie
        > szczegółowo było tam o TVP. Jeśli SLD nic nie ma do
        > publicznej telewizji, dlaczego tyle miejsca jej
        > poświęcił w swoim programie wyborczym?
        >
        > Rokita przycisnął o wypowiedź Nikolskiemu i panu
        > ministrowi puściły nerwy "to ja poczekam aż pan
        > znajdzie ten cytat", dobrze, że posłowie w komisji tacy
        > empatyczni i ujęli się za panem ministrem.
        >
        > Nikolski, podobnie jak Czarzasty, jest na Rokitę za
        > cienki.

        Na Rokitę nikt nie jest za cienki, każde posiedzenie komisji to
        kompromitacja Rokity. Nikolski pokazał jak należy odpowiadać
        na "precyzyjne" pytania Rokity i Ziobra - przecież oni nawet nie
        potrafią sformułować swoich myśli.
    • Gość: Konrad Kataryna , Wolek, Zgred - to message do WAS !!!! IP: *.58.3.213.dial.bluewin.ch 12.04.03, 14:46
      Kataryna, wolek, zgred i cala reszta - Kocham was!!!! Ogladam
      komisje przez satelite w USA(jest 2 w nocy) i czytam wasze
      komentarze!. Mam nadzieje ze takich jak wy jest wiecej w Polsce.
      Moze narod zmadrzeje i zobaczy na kogo glosuje! arogancja
      Nikolskiego, Jakubowskiej, Czarzastego i Kwiatkowskiego wynika z
      nerwowosci. stara komunistyczna zasada - najlepsza obrona
      atak.Boja sie - narod patrzy! Oni bez wzgledu na wyniki komisji
      juz przegrali! Odejda do lamusa! To sa podrygi zdychajacej
      ostrygi!! wstyd troche tylko jak naprzeciwko rasowych
      dyplomatow, PR owcow , negocjatorow z Unii Europejskiej zasiada
      strojac napuszone miny "nasza" reprezentacja karzelkow (oni
      wszyscy maja po 1.70cm)aparatczykow na niczym sie nie znajacych -
      Miller(ex PZPR- jedyna sluszna linia partii), Nikolski
      (Minister wieczny aparatczyk alkoholik), Janik (ostro pijacy
      autor wspanialych dziel o Leninie w Poroninie), Pol (nie
      powinien wchodzic do gospodarki - nie ma o niczym pojecia, co
      decyzja to katastrofa), Jakubowska (Wanda Wasilewska postkomuny)-
      Ha, Ha, Ha, Ha...!!! WIOSNA,WIOSNA,Wiosna!!!!!
      • Gość: jh15 Re: Kataryna , Wolek, Zgred - to message do WAS ! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.04.03, 15:45
        Gość portalu: Konrad napisał(a):

        > Kataryna, wolek, zgred i cala reszta - Kocham was!!!! Ogladam
        > komisje przez satelite w USA(jest 2 w nocy) i czytam wasze
        > komentarze!. Mam nadzieje ze takich jak wy jest wiecej w
        Polsce.
        > Moze narod zmadrzeje i zobaczy na kogo glosuje! arogancja
        > Nikolskiego, Jakubowskiej, Czarzastego i Kwiatkowskiego wynika
        z
        > nerwowosci. stara komunistyczna zasada - najlepsza obrona
        > atak.Boja sie - narod patrzy! Oni bez wzgledu na wyniki
        komisji
        > juz przegrali! Odejda do lamusa! To sa podrygi zdychajacej
        > ostrygi!! wstyd troche tylko jak naprzeciwko rasowych
        > dyplomatow, PR owcow , negocjatorow z Unii Europejskiej
        zasiada
        > strojac napuszone miny "nasza" reprezentacja karzelkow (oni
        > wszyscy maja po 1.70cm)aparatczykow na niczym sie nie
        znajacych -
        > Miller(ex PZPR- jedyna sluszna linia partii), Nikolski
        > (Minister wieczny aparatczyk alkoholik), Janik (ostro pijacy
        > autor wspanialych dziel o Leninie w Poroninie), Pol (nie
        > powinien wchodzic do gospodarki - nie ma o niczym pojecia, co
        > decyzja to katastrofa), Jakubowska (Wanda Wasilewska
        postkomuny)-
        > Ha, Ha, Ha, Ha...!!! WIOSNA,WIOSNA,Wiosna!!!!!


        Widać, że dawno nie byłeś w kraju, bo wszystko ci się
        pozajączkowało. Co powiesz na temat takich ciemniaków jak
        Ziobro, Rokita, Kaczyńskie i inne Maciarewicze czy Leppery,
        Dorny i Łopuszańskie? Czy uważasz, że takie przygłupy mają
        rządzić Polską?
        • Gość: HEHE Re: Kataryna , Wolek, Zgred - to message do WAS ! IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 15:58
          Gość portalu: jh15 napisał(a):

          > Gość portalu: Konrad napisał(a):
          >
          > > Kataryna, wolek, zgred i cala reszta - Kocham was!!!!
          Ogladam
          > > komisje przez satelite w USA(jest 2 w nocy) i czytam wasze
          > > komentarze!. Mam nadzieje ze takich jak wy jest wiecej w
          > Polsce.
          > > Moze narod zmadrzeje i zobaczy na kogo glosuje! arogancja
          > > Nikolskiego, Jakubowskiej, Czarzastego i Kwiatkowskiego
          wynika
          > z
          > > nerwowosci. stara komunistyczna zasada - najlepsza obrona
          > > atak.Boja sie - narod patrzy! Oni bez wzgledu na wyniki
          > komisji
          > > juz przegrali! Odejda do lamusa! To sa podrygi zdychajacej
          > > ostrygi!! wstyd troche tylko jak naprzeciwko rasowych
          > > dyplomatow, PR owcow , negocjatorow z Unii Europejskiej
          > zasiada
          > > strojac napuszone miny "nasza" reprezentacja karzelkow (oni
          > > wszyscy maja po 1.70cm)aparatczykow na niczym sie nie
          > znajacych -
          > > Miller(ex PZPR- jedyna sluszna linia partii), Nikolski
          > > (Minister wieczny aparatczyk alkoholik), Janik (ostro pijacy
          > > autor wspanialych dziel o Leninie w Poroninie), Pol (nie
          > > powinien wchodzic do gospodarki - nie ma o niczym pojecia,
          co
          > > decyzja to katastrofa), Jakubowska (Wanda Wasilewska
          > postkomuny)-
          > > Ha, Ha, Ha, Ha...!!! WIOSNA,WIOSNA,Wiosna!!!!!
          >
          >
          > Widać, że dawno nie byłeś w kraju, bo wszystko ci się
          > pozajączkowało. Co powiesz na temat takich ciemniaków jak
          > Ziobro, Rokita, Kaczyńskie i inne Maciarewicze czy Leppery,
          > Dorny i Łopuszańskie? Czy uważasz, że takie przygłupy mają
          > rządzić Polską?
          ZAMKNIJJ ROZPOREK CZLOWIEKU BO JESTES TYM CO CI Z NIEGO WYSTAJE
      • wolek1 Re: Kataryna , Wolek, Zgred - to message do WAS ! 12.04.03, 16:01
        Konrad: rozumiem, ze ogladasz przez TVN24 bo chyba nie transmituje tego zadna
        stacja amerykanska ;)
        wiesz ja wciazwierze , ze madrych Polakow jest wiekszosc tylko trzeba cos
        zrobic by wreszcie zaczeli brac udzial w wyborach, wkoncu zazwyczaj kolo 60-50
        % nie glosuje. A referendum sie zbliza...
        --
        WIOSNA WIOSNA WIOSNA !!!
      • Gość: Infidel Konrad coś się nie zgadza IP: *.crowley.pl 13.04.03, 10:49
        Gość portalu: Konrad napisał(a):

        > Kataryna, wolek, zgred i cala reszta - Kocham was!!!! Ogladam
        > komisje przez satelite w USA(jest 2 w nocy) i czytam wasze
        > komentarze!. Mam nadzieje ze takich jak wy jest wiecej w Polsce.
        > Moze narod zmadrzeje i zobaczy na kogo glosuje! arogancja
        > Nikolskiego, Jakubowskiej, Czarzastego i Kwiatkowskiego wynika z
        > nerwowosci. stara komunistyczna zasada - najlepsza obrona
        > atak.Boja sie - narod patrzy! Oni bez wzgledu na wyniki komisji
        > juz przegrali! Odejda do lamusa! To sa podrygi zdychajacej
        > ostrygi!! wstyd troche tylko jak naprzeciwko rasowych
        > dyplomatow, PR owcow , negocjatorow z Unii Europejskiej zasiada
        > strojac napuszone miny "nasza" reprezentacja karzelkow (oni
        > wszyscy maja po 1.70cm)aparatczykow na niczym sie nie znajacych -
        > Miller(ex PZPR- jedyna sluszna linia partii), Nikolski
        > (Minister wieczny aparatczyk alkoholik), Janik (ostro pijacy
        > autor wspanialych dziel o Leninie w Poroninie), Pol (nie
        > powinien wchodzic do gospodarki - nie ma o niczym pojecia, co
        > decyzja to katastrofa), Jakubowska (Wanda Wasilewska postkomuny)-
        > Ha, Ha, Ha, Ha...!!! WIOSNA,WIOSNA,Wiosna!!!!!

        Konrad,

        IP przechwycony przez serwer Agory, który pokazuje się obok Twojego nicku
        wskazuje, że nie nadajesz z USA. Nie rozumiem jaki cel chciałeś przez to
        osiągnąć.

      • kataryna.kataryna Re: BEGER JEST ZAJEBISTA!!!!!!!!!!! 12.04.03, 15:00
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > poslanka beger kolejny raz odbiera chleb Grzegorzowi
        Halamie.
        > teraz robi szopke z Naleczem. Czyz mozna jej nie
        kochac?????????


        To jest cyrk! "Komisja powinna się samooczyścić".
        A uzasadnienie, że Nałęcza trzeba wykluczyć bo jak się
        wezwie Rywina to Rywin będzie chciał go wykluczyć i
        będzie trzeba to zrobić - no po prostu majstersztyk. Co
        tak Kwiatkowski, Begerowa to jest dopiero kartezjański
        umysł.

        Mam wrażenie, że Nałęcz się zaraz rozpłacze tłumacząc
        się przed jej zarzutami. I mnie już nie dziwi, że
        dzisiaj się mało udzielał, jak wcześniej przeczytał ten
        wniosek to rzeczywiście mogło mu się odechcieć
        pilnowania, żeby Nikolski Ziobro nie przerywał.

        Komisjo, jak mi się jeden choć wstrzyma od głosu to nie
        chcę na was patrzeć.
        • Gość: Infidel Kataryna, a może przed Komisję???????????? IP: *.crowley.pl 12.04.03, 16:49
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: marek napisał(a):
          >
          > > poslanka beger kolejny raz odbiera chleb Grzegorzowi
          > Halamie.
          > > teraz robi szopke z Naleczem. Czyz mozna jej nie
          > kochac?????????
          >
          >
          > To jest cyrk! "Komisja powinna się samooczyścić".
          > A uzasadnienie, że Nałęcza trzeba wykluczyć bo jak się
          > wezwie Rywina to Rywin będzie chciał go wykluczyć i
          > będzie trzeba to zrobić - no po prostu majstersztyk. Co
          > tak Kwiatkowski, Begerowa to jest dopiero kartezjański
          > umysł.
          >
          > Mam wrażenie, że Nałęcz się zaraz rozpłacze tłumacząc
          > się przed jej zarzutami. I mnie już nie dziwi, że
          > dzisiaj się mało udzielał, jak wcześniej przeczytał ten
          > wniosek to rzeczywiście mogło mu się odechcieć
          > pilnowania, żeby Nikolski Ziobro nie przerywał.
          >
          > Komisjo, jak mi się jeden choć wstrzyma od głosu to nie
          > chcę na was patrzeć.


          Kataryno,

          Z takim przekonaniem się tutaj wypowiadasz, nie kryjesz że dysponujesz na
          temat "sprawy Rywina" tak ogromną wiedzą, że to chyba pomyłka jakaś, że jeszcze
          przed Komisją nie stanęłaś, aby się ze wszystkim wyjaśnić, o co w tym wszystkim
          chodzi, kto jest kryształowy jak łza, a kto łgarz i aferzysta. Proszę nie mów
          tylko, że Agora jest czysta, bo to spółka, proszę odnieś się, jak musisz, do
          członków zarządu, rady nadzorczej, kluczowych akcjonariuszy, bo to ludzie i nic
          co ludzkie nie jest im obce.
          • kataryna.kataryna Infidel 12.04.03, 23:36

            > Kataryno,
            >
            > Z takim przekonaniem się tutaj wypowiadasz, nie
            kryjesz że dysponujesz na
            > temat "sprawy Rywina" tak ogromną wiedzą, że to chyba
            pomyłka jakaś, że jeszcze
            >
            > przed Komisją nie stanęłaś, aby się ze wszystkim
            wyjaśnić, o co w tym wszystkim
            >
            > chodzi, kto jest kryształowy jak łza, a kto łgarz i
            aferzysta. Proszę nie mów
            > tylko, że Agora jest czysta, bo to spółka, proszę
            odnieś się, jak musisz, do
            > członków zarządu, rady nadzorczej, kluczowych
            akcjonariuszy, bo to ludzie i nic
            >
            > co ludzkie nie jest im obce.


            Infidelu,

            Ja już się wiele razy wypowiadałam na temat afery
            Rywina i powodów dla których w tej konkretnej sprawie
            wierzę Agorze, ostatni raz zrobiłam to - w dyskusji z
            Tobą właśnie - bardzo obszernie w wątku poświęconym
            bodajże wnioskowi Ziobro i Szczepańczyka na temat
            billingów Millera (nie chcę tego postu tu powielać bo
            to trochę nie na temat). Nie uważam, że wiem dokładnie
            jak wyglądała afera Rywina, mam na ten temat pewne
            przemyślenia (które mogą być całkowicie błędne) ale są
            to moje przemyślenia, na podstawie tego co wiem i tego
            co widzę. Nie jestem ani politykiem, ani członkiem
            komisji śledczej, ani dzinnikarzem, więc daję sobie
            prawo do rozważań, nawet jeśli ostatecznie nigdzie mnie
            te rozważania nie zaprowadzą i okaże się, że od
            początku byłam w błędzie. Rozumiem, że łatwiej jest się
            kogoś czepiać niż samemu podzielić się swoją opinią o
            tej sprawie, myślę jednak, że jeśli kiedyś zechcesz
            odkryć swoje poglądy i przemyślenia na temat afery
            Rywina, znajdziesz we mnie wdzięcznego słuchacza i
            dyskutanta.
      • kataryna.kataryna Re: BEGER JEST ZAJEBISTA!!!!!!!!!!! 12.04.03, 15:00
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > poslanka beger kolejny raz odbiera chleb Grzegorzowi
        Halamie.
        > teraz robi szopke z Naleczem. Czyz mozna jej nie
        kochac?????????


        To jest cyrk! "Komisja powinna się samooczyścić".
        A uzasadnienie, że Nałęcza trzeba wykluczyć bo jak się
        wezwie Rywina to Rywin będzie chciał go wykluczyć i
        będzie trzeba to zrobić - no po prostu majstersztyk. Co
        tak Kwiatkowski, Begerowa to jest dopiero kartezjański
        umysł.

        Mam wrażenie, że Nałęcz się zaraz rozpłacze tłumacząc
        się przed jej zarzutami. I mnie już nie dziwi, że
        dzisiaj się mało udzielał, jak wcześniej przeczytał ten
        wniosek to rzeczywiście mogło mu się odechcieć
        pilnowania, żeby Nikolski Ziobro nie przerywał.

        Komisjo, jak mi się jeden choć wstrzyma od głosu to nie
        chcę na was patrzeć.
        • Gość: marek Re: BEGER JEST ZAJEBISTA!!!!!!!!!!! IP: *.Astral.Lodz.PL 12.04.03, 15:09
          Gdy jej slucham to mam ochote zwymiotowac. zamiast sledzic istote sprawy musimy
          sluchac tej zenujacej kobiety. nie wiem po co oni tyle delibureja - zamiast
          odrzucic ten wniosek to Ziobro produkuje sie jakby byl miedzy mlotem a kowadlem.
          a juz mialem zmienic program a tu prosze mala rzecz a cieszy.
          szkoda mi tego Nalecza bo rzeczywiscie wyglada jakby mial sie zaraz poplakac


          > To jest cyrk! "Komisja powinna się samooczyścić".
          > A uzasadnienie, że Nałęcza trzeba wykluczyć bo jak się
          > wezwie Rywina to Rywin będzie chciał go wykluczyć i
          > będzie trzeba to zrobić - no po prostu majstersztyk. Co
          > tak Kwiatkowski, Begerowa to jest dopiero kartezjański
          > umysł.
          >
          > Mam wrażenie, że Nałęcz się zaraz rozpłacze tłumacząc
          > się przed jej zarzutami. I mnie już nie dziwi, że
          > dzisiaj się mało udzielał, jak wcześniej przeczytał ten
          > wniosek to rzeczywiście mogło mu się odechcieć
          > pilnowania, żeby Nikolski Ziobro nie przerywał.
          >
          > Komisjo, jak mi się jeden choć wstrzyma od głosu to nie
          > chcę na was patrzeć.
            • Gość: gośka Re: UWole wszystkich krajów łączcie się! IP: 80.51.57.* 12.04.03, 22:49
              Gość portalu: Infidel napisał(a):

              > Gość portalu: gośka napisał(a):
              >
              > > Katarynka :-) oglądałam te rzeczywiście żenujące sceny z
              > > obrad ...nędza..nic dodać nic ująć...szkoda gadać...
              >
              > Gosiu,
              >
              > nie obrażając tzw. unitów, czy skrót UW
              > to Unia Wolności czy Umysł Wolnomyślący?
              >
              > moja rada - nie oglądać: na obrady nie ma rady :-)
              Infidel
              Twa niechęć czy to umysłów (wonlno)myślących , czy też
              wszelakich innych ugrupowań..zaczyna mnie dziwnie
              niepokoić...mh..A UW ..to UW..i nie muszę tego Panu tłumaczyć ;-)
              pozdrawiam
              • Gość: Infidel Re: UWole wszystkich krajów łączcie się! IP: *.crowley.pl 13.04.03, 00:38
                Gość portalu: gośka napisał(a):

                > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: gośka napisał(a):
                > >
                > > > Katarynka :-) oglądałam te rzeczywiście żenujące sceny z
                > > > obrad ...nędza..nic dodać nic ująć...szkoda gadać...
                > >
                > > Gosiu,
                > >
                > > nie obrażając tzw. unitów, czy skrót UW
                > > to Unia Wolności czy Umysł Wolnomyślący?
                > >
                > > moja rada - nie oglądać: na obrady nie ma rady :-)
                > Infidel
                > Twa niechęć czy to umysłów (wonlno)myślących , czy też
                > wszelakich innych ugrupowań..zaczyna mnie dziwnie
                > niepokoić...mh..A UW ..to UW..i nie muszę tego Panu tłumaczyć ;-)
                > pozdrawiam


                Gośka,

                napisałem co napisałem na zasadzie "uderz w stół ..." i mam teraz materiał do
                przemyśleń.
                Jak czytałem Twój post miałem skojarzenia, że naczynasz wtórować Katarynie. Ze
                znaną Ci moją ironią i cynizmem śmiem zapytać, czy chórki to Twoja aspiracja?
                Ja uważam Cię za solistkę :-)

                pozdrawiam ... Panią
                • Gość: goska Re: UWole wszystkich krajów łączcie się! IP: 80.51.57.* 13.04.03, 01:28
                  Gość portalu: Infidel napisał(a):

                  > Gość portalu: gośka napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: gośka napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Katarynka :-) oglądałam te rzeczywiście żenujące sceny z
                  > > > > obrad ...nędza..nic dodać nic ująć...szkoda gadać...
                  > > >
                  > > > Gosiu,
                  > > >
                  > > > nie obrażając tzw. unitów, czy skrót UW
                  > > > to Unia Wolności czy Umysł Wolnomyślący?
                  > > >
                  > > > moja rada - nie oglądać: na obrady nie ma rady :-)
                  > > Infidel
                  > > Twa niechęć czy to umysłów (wonlno)myślących , czy też
                  > > wszelakich innych ugrupowań..zaczyna mnie dziwnie
                  > > niepokoić...mh..A UW ..to UW..i nie muszę tego Panu
                  tłumaczyć ;-)
                  > > pozdrawiam
                  >
                  >
                  > Gośka,
                  >
                  > napisałem co napisałem na zasadzie "uderz w stół ..." i mam
                  teraz materiał do
                  > przemyśleń.
                  > Jak czytałem Twój post miałem skojarzenia, że naczynasz
                  wtórować Katarynie. Ze
                  > znaną Ci moją ironią i cynizmem śmiem zapytać, czy chórki to
                  Twoja aspiracja?
                  > Ja uważam Cię za solistkę :-)
                  >
                  > pozdrawiam ... Panią
                  Infidel..
                  Jako znana ze spokoju i opanowania osoba...nie dam się
                  sprowokować...i z uwagi na późną porę ..na post odpowiem
                  króciutko...
                  Skojarzenie raczej błedne..choć rzeczywiście z niektórymi
                  twierdzeniami Kataryny się zgodzę...i to że jakieś osoby maja
                  podobne zdanie ..na jakiś temat ..nie winno być oceniane w
                  kategoriach ..bezkrytycznego bałwochwalstwa..i bicia piany i
                  poklasku..a Pan doskonale winien o tym wiedzieć..
                  Odnośnie mych aspiracji ..no cóż ..z wrodzoną skromnością
                  stwierdze, nie uzurpuje sobie monopolu na wiedzę,
                  doświadczenie ..ale też rzeczywiście chadzam własnymi
                  ścieżkami ..może czasem pokrętnymi..i mimo wszystko czasami ;-)
                  mam swoje zdanie ..;)
                  łącząc wyrazy szacunku
                  M

                  • Gość: Infidel Re: UWole wszystkich krajów łączcie się! IP: *.crowley.pl 13.04.03, 02:00
                    Gość portalu: goska napisał(a):

                    > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: gośka napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: gośka napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Katarynka :-) oglądałam te rzeczywiście żenujące sceny z
                    > > > > > obrad ...nędza..nic dodać nic ująć...szkoda gadać...
                    > > > >
                    > > > > Gosiu,
                    > > > >
                    > > > > nie obrażając tzw. unitów, czy skrót UW
                    > > > > to Unia Wolności czy Umysł Wolnomyślący?
                    > > > >
                    > > > > moja rada - nie oglądać: na obrady nie ma rady :-)
                    > > > Infidel
                    > > > Twa niechęć czy to umysłów (wonlno)myślących , czy też
                    > > > wszelakich innych ugrupowań..zaczyna mnie dziwnie
                    > > > niepokoić...mh..A UW ..to UW..i nie muszę tego Panu
                    > tłumaczyć ;-)
                    > > > pozdrawiam
                    > >
                    > >
                    > > Gośka,
                    > >
                    > > napisałem co napisałem na zasadzie "uderz w stół ..." i mam
                    > teraz materiał do
                    > > przemyśleń.
                    > > Jak czytałem Twój post miałem skojarzenia, że naczynasz
                    > wtórować Katarynie. Ze
                    > > znaną Ci moją ironią i cynizmem śmiem zapytać, czy chórki to
                    > Twoja aspiracja?
                    > > Ja uważam Cię za solistkę :-)
                    > >
                    > > pozdrawiam ... Panią
                    > Infidel..
                    > Jako znana ze spokoju i opanowania osoba...nie dam się
                    > sprowokować...i z uwagi na późną porę ..na post odpowiem
                    > króciutko...
                    > Skojarzenie raczej błedne..choć rzeczywiście z niektórymi
                    > twierdzeniami Kataryny się zgodzę...i to że jakieś osoby maja
                    > podobne zdanie ..na jakiś temat ..nie winno być oceniane w
                    > kategoriach ..bezkrytycznego bałwochwalstwa..i bicia piany i
                    > poklasku..a Pan doskonale winien o tym wiedzieć..
                    > Odnośnie mych aspiracji ..no cóż ..z wrodzoną skromnością
                    > stwierdze, nie uzurpuje sobie monopolu na wiedzę,
                    > doświadczenie ..ale też rzeczywiście chadzam własnymi
                    > ścieżkami ..może czasem pokrętnymi..i mimo wszystko czasami ;-)
                    > mam swoje zdanie ..;)
                    > łącząc wyrazy szacunku
                    > M
                    >

                    Gosiu,

                    Ciekawi mnie z którymi stwierdzeniami Kataryny się zgadzasz, proszę wymień,
                    albo podaj przykłady.
                    • Gość: gośka Re: UWole wszystkich krajów łączcie się! IP: 80.51.57.* 13.04.03, 02:08
                      Infidel :-)
                      Pora na pisanie postów..raczej niespecjalna..późno już..ale
                      owszem bardzo chętnie odpowiem na to pytanie ( przykro mi nie
                      dziś) ;) ..wymienie ze szczególami jak tez popre wlasnymi
                      tezami, te poglądy z jakimi częsciowo sie zgodzę...jakie mogą
                      być mi bliskie ..jakie nie ..
                      Tymczasem pozdrawiam..łączę wyrazy szacunku
                      M
                      • Gość: Infidel "Wszyscy ludzie prezydenta" IP: *.crowley.pl 13.04.03, 10:35
                        Gość portalu: gośka napisał(a):

                        > Infidel :-)
                        > Pora na pisanie postów..raczej niespecjalna..późno już..ale
                        > owszem bardzo chętnie odpowiem na to pytanie ( przykro mi nie
                        > dziś) ;) ..wymienie ze szczególami jak tez popre wlasnymi
                        > tezami, te poglądy z jakimi częsciowo sie zgodzę...jakie mogą
                        > być mi bliskie ..jakie nie ..
                        > Tymczasem pozdrawiam..łączę wyrazy szacunku
                        > M

                        Z przyjemnością zapoznam się nie tylko z tezą, ale przede wszystkim z dowodem
                        na uzasadnienie tezy.
                        Tak na marginesie, ja też się z Kataryną czasami zgadzam, choć częściej się z
                        nią nie zgadzam i to chyba z winy tego co pisze.
                        Fakt, że przyjemnie się ją czyta, ale jeżeli się analizuje to co się czyta,
                        rodzi się w człowieku, który stosuje zasadę naukowego krytycyzmu (wierzę, że
                        znasz ten termin) powątpiewanie co do zasadności tez - brak logicznego procesu
                        dowodowego, uzasadnienia tezy oraz obiektywnych wniosków.
                        Uważam, że w tej sprawie, np. intencje Agory okażą się dla mnie przejrzyste,
                        jeżeli ktoś wytłumaczy wszystkie wątpliwości, które się w myśl powiedzenia "im
                        dalej w las .." mnożą. A jak się mnożą, stwierdzenie "wierzę Agorze" można
                        rozpatrywać w sferze metafizyki.
                        Gosiu, proszę wytłumacz, głównie sobie, co kierowało np. takim Adamem
                        Michnikiem, aby nagrać Rywina, prokurować konfrontację z Millerem, gościć w
                        Juracie u Kwaśniewskiego, prowadzić rzekome dziennikarskie śledztwo, zeznawać
                        nieprawdę pod przysięgą, publikować taki artykuł, w którym fakty mieszają się z
                        wyjaśnianiem czytelnikowi wątpliwości, które po lekturze mu się nasuną.

                        Według mnie w tej sprawie wszyscy aktorzy grają swoje role, jedni lepiej drudzy
                        gorzej, ale jedno jest pewne, że wszyscy nie są szczerzy.

                        pozdrawiam,

                        p.s.
                        rozumiem, że czujesz sentyment do tzw. unitów czy liberałów.

                        • Gość: gośka Re: IP: 80.51.57.* 13.04.03, 16:19
                          Gość portalu: Infidel napisał(a):

                          > Gość portalu: gośka napisał(a):
                          >
                          > > Infidel :-)
                          > > Pora na pisanie postów..raczej niespecjalna..późno już..ale
                          > > owszem bardzo chętnie odpowiem na to pytanie ( przykro mi
                          nie
                          > > dziś) ;) ..wymienie ze szczególami jak tez popre wlasnymi
                          > > tezami, te poglądy z jakimi częsciowo sie zgodzę...jakie
                          mogą
                          > > być mi bliskie ..jakie nie ..
                          > > Tymczasem pozdrawiam..łączę wyrazy szacunku
                          > > M
                          >
                          > Z przyjemnością zapoznam się nie tylko z tezą, ale przede
                          wszystkim z dowodem
                          > na uzasadnienie tezy.
                          > Tak na marginesie, ja też się z Kataryną czasami zgadzam, choć
                          częściej się z
                          > nią nie zgadzam i to chyba z winy tego co pisze.
                          > Fakt, że przyjemnie się ją czyta, ale jeżeli się analizuje to
                          co się czyta,
                          > rodzi się w człowieku, który stosuje zasadę naukowego
                          krytycyzmu (wierzę, że
                          > znasz ten termin) powątpiewanie co do zasadności tez - brak
                          logicznego procesu
                          > dowodowego, uzasadnienia tezy oraz obiektywnych wniosków.
                          > Uważam, że w tej sprawie, np. intencje Agory okażą się dla
                          mnie przejrzyste,
                          > jeżeli ktoś wytłumaczy wszystkie wątpliwości, które się w myśl
                          powiedzenia "im
                          > dalej w las .." mnożą. A jak się mnożą, stwierdzenie "wierzę
                          Agorze" można
                          > rozpatrywać w sferze metafizyki.
                          > Gosiu, proszę wytłumacz, głównie sobie, co kierowało np. takim
                          Adamem
                          > Michnikiem, aby nagrać Rywina, prokurować konfrontację z
                          Millerem, gościć w
                          > Juracie u Kwaśniewskiego, prowadzić rzekome dziennikarskie
                          śledztwo, zeznawać
                          > nieprawdę pod przysięgą, publikować taki artykuł, w którym
                          fakty mieszają się z
                          >
                          > wyjaśnianiem czytelnikowi wątpliwości, które po lekturze mu
                          się nasuną.
                          >
                          > Według mnie w tej sprawie wszyscy aktorzy grają swoje role,
                          jedni lepiej drudzy
                          >
                          > gorzej, ale jedno jest pewne, że wszyscy nie są szczerzy.
                          >
                          > pozdrawiam,
                          >
                          > p.s.
                          > rozumiem, że czujesz sentyment do tzw. unitów czy liberałów.
                          >
                          Infidelu :-)
                          Postaram się w miarę precyzyjnie i przejrzyście napisać
                          odpowiedź na Twój post...na tyle na ile potrafię, tak by
                          czytelnik stosujący "zasadę naukowego krytycyzmu" został
                          usatysfakcjonowany ..ale powątpiewam w to ..z góry bowiem
                          zakladam, że agrumentacja jaka by nie była przytoczona ..będzie
                          pozbawiona logiki zdaniem co niektórych forumowiczów;-) tym
                          bardziej , ze argumenty nie zostaną poparte namacalnymi
                          dowodami , bowiem to raczej domysły...rozważania..hipotezy
                          mniej lub bardziej słuszne nie zaś dowody ..myśle jednak , że w
                          tej złożonej sprawie nigdy nie dojdzie do wyjawienia całej
                          prawdy..teraz to "babranie" sie w życiu prywatnych ..wyciąganie
                          róznego rodzaju sensacyjek ..o ile ..rzeczywiście budzi to
                          poklask niestety większości społeczeństwa nastawionego na
                          sensacje, nakłady gazet wzrastaja przy tak niezdrowym
                          zainteresowaniu ...to nie wnosi to na nieszczęscie nic
                          odkrywczego do tej sprawy ..a na pewno już nie ma na celu
                          dążenia do wyjawienia , ustalenia prawdy obiektywnej ...na
                          ktorej nie wiem czy komuś zalezy...
                          Ale po tym wstępie przejde do opisu krótkiego ...
                          Zacznę od tego ,że nie wszystkie poglady forumowiczów
                          akceptuje..mam raczej obojętny stosunek do Naczelnego GW czy
                          też do Ojców Agory..ale szanuje tego człowiek za
                          zaangażowanie ..i trud jaki włożył w budowę demokracji w Polsce..
                          ( no to , że Polacy nie znają tego pojecia ..niestety nie ode
                          mnie już zależy i nia mam na to wpływu, że pojęcie "demokracja"
                          długo jeszcze będzie poza słownikiem wielu..choć słowo to jawi
                          sie tak znajomo a i wielu ma predylekcje do nazywania
                          siebie "elita polityczna" i nadużywania ..szafowania wrecz
                          pojęciem demokracja ..dobre..)Satarm sie być zawsze
                          obiektywna..stąd napisałam , ze Kataryna ma wiele racji w tym co
                          pisze, chodzi mi przede wszystkim o dokonaną przez nią ocenę
                          czasów spod egidy UW..bez tamtych reform daleko bylibyśmu od
                          Europy...ale nie będę o tym pisac ..bo i po co ..wielu już w tym
                          zakresie zabierało głos..a nie widzę potrzeby powielania
                          pogladów ...
                          Uważam takze za logiczne co niektóre przedstawione tezy w
                          postach ..choć nie podchodze do nich bezkrytycznie a i nie
                          sądzę by komuś zależało na tym bałwochwalstwie .. szanuje ludzi
                          za to ,że myślą , że mają swe zdanie ..nie czytam też wszystkich
                          postów..az taka ciekawa nie jestem..i nie moge wypowiadac sie do
                          kazdego wątku jaki poruszany jest na forum..jedynie w minimalnym
                          zakresie moge zabrać tu głos..o ile w ogóle powinnam...
                          Faktem jest, że w sprawie afery Rywina można wysnuć kilka
                          różnych hipotez, każda będzie równie prawdopodobna jak ta,
                          którą przedstawiła Gazeta Wyborcza..a którą de facto w jakimś
                          zakresie popierają inni forumowicze . Na gruncie logiki można
                          sobie wyobrazić co najmniej kilka możliwych scenariuszy, nie
                          jestem śledczym i nie muszę ich wszystkich traktować z równym
                          prawdopodobieństwem..ale rzeczywiście pomimo błędów jakie
                          Michnik popełnił w całej tej aferze..nie umiem go dopasować..do
                          jakiejś teorii o jego "umoczeniu" ..moze raczej został w jakiś
                          niecny sposób wykorzystany ( tylko dlaczego i w jakim
                          celu..czy ktoś stosuje praktyki w mysl zasady per fas et
                          nefas ..i co one miałyby osiągnąć..poza jedną wielką
                          kompromitacja)...moze został wciągniety w czyjeś manipulacje (
                          w co raczej powątpiewam)..ale nie wątpie w jego uczciwość ..no
                          ostanio zatajenie pewnych wątków..to troche zburzyło moje
                          postrzeganie ..i mam moze bardziej zdystansowane spojrzenie na
                          tą sprawę..a wręcz mogę powiedzieć jestem lekko rozczarowana i
                          zniecheciłam do dalszego śledzenia ops ,...jednoznaczne uzyte
                          niefortunnie słowo..ale stracilam jakiekolwiek zainteresowanie
                          ta sprawą ..troche mnie to zniesmaczyło...no
                          ale ...trudno ...Poczekam na rozstrzygnięcie w
                          Sądzie..pamietam , że w myśl zasady : in dubio pro reo do czasu
                          wyroku nikt nie jest winny a nie dające się usunąć wątpliwości
                          rozstrzygane sa na korzyść..tak chyba będzie najlepiej ale
                          kontynując dalej ten wątek ..Nie mniej jednak...nie sposob też w
                          tej całej sprawie nie przyznać racji ..że takiej firmy jak
                          Agora nie mogła zbudować banda ignorantów "debili" bo tak winno
                          sie nazwać ludzi, którzy - nawet nie wiadomo w imię czego -
                          ujawniają aferę w którą są zamieszani i publicznie "kopią się z
                          koniem" narażając swe "imperium" na zagładę - bo zapewne taki
                          efekt by jedynie osiągnęli pomówieniami . Agorę czekałaby
                          wówczas śmierć cywilna , unicestwienie, nie mówiąc o procesach
                          jakimi skończyłaby się cała sprawa. Nikt rozsądny nie mając
                          dostatecznych dowodow na popracie swych tez, nie kładzie się na
                          szalę swego dorobku w imię zemsty za niedotrzymaną transakcję
                          łapówkarską. Coś takiego reczywiście mogliby wymyslić tylko
                          skończeni idioci.I tu sie zgadzam z forumowiczami, ze nie sposob
                          narażać siebie , firmy na taką komptromitacje i wpadkę ..jaka
                          niewątpliwie by nastąpiła..z chwilą .ujawnienia jakichś tam
                          niecnych zabiegów i manipulacji...
                          No cóż ..ten argument przemawia do mnie najbardziej...
                          Tak czy inaczej, moje spojrzenie na tę sprawę jest raczej naiwne
                          i nieskomplikowane, logika mi także podpowiada, że możliwości
                          jest znacznie więcej niż ta przedstawiona w Gazecie
                          Wyborczej ..której nie trzymam sie bezkrytycznie , ale jakoś
                          inne wersje nie bardzo mi pasują do tego co myślę o
                          ludziach .Moze brak mi teraz tego chlodnego bacznego
                          spojrzenia..rozumnego egoizmu...może ....
                          Tymczasem serdecznie pozdrawiam
                          M



                          • Gość: Infidel Re: IP: *.crowley.pl 13.04.03, 20:06
                            > Infidelu :-)
                            > Postaram się w miarę precyzyjnie i przejrzyście napisać
                            > odpowiedź na Twój post...na tyle na ile potrafię, tak by
                            > czytelnik stosujący "zasadę naukowego krytycyzmu" został
                            > usatysfakcjonowany ..ale powątpiewam w to ..z góry bowiem
                            > zakladam, że agrumentacja jaka by nie była przytoczona ..będzie
                            > pozbawiona logiki zdaniem co niektórych forumowiczów;-) tym
                            > bardziej , ze argumenty nie zostaną poparte namacalnymi
                            > dowodami , bowiem to raczej domysły...rozważania..hipotezy
                            > mniej lub bardziej słuszne nie zaś dowody ..myśle jednak , że w
                            > tej złożonej sprawie nigdy nie dojdzie do wyjawienia całej
                            > prawdy..teraz to "babranie" sie w życiu prywatnych ..wyciąganie
                            > róznego rodzaju sensacyjek ..o ile ..rzeczywiście budzi to
                            > poklask niestety większości społeczeństwa nastawionego na
                            > sensacje, nakłady gazet wzrastaja przy tak niezdrowym
                            > zainteresowaniu ...to nie wnosi to na nieszczęscie nic
                            > odkrywczego do tej sprawy ..a na pewno już nie ma na celu
                            > dążenia do wyjawienia , ustalenia prawdy obiektywnej ...na
                            > ktorej nie wiem czy komuś zalezy...
                            > Ale po tym wstępie przejde do opisu krótkiego ...
                            > Zacznę od tego ,że nie wszystkie poglady forumowiczów
                            > akceptuje..mam raczej obojętny stosunek do Naczelnego GW czy
                            > też do Ojców Agory..ale szanuje tego człowiek za
                            > zaangażowanie ..i trud jaki włożył w budowę demokracji w Polsce..
                            > ( no to , że Polacy nie znają tego pojecia ..niestety nie ode
                            > mnie już zależy i nia mam na to wpływu, że pojęcie "demokracja"
                            > długo jeszcze będzie poza słownikiem wielu..choć słowo to jawi
                            > sie tak znajomo a i wielu ma predylekcje do nazywania
                            > siebie "elita polityczna" i nadużywania ..szafowania wrecz
                            > pojęciem demokracja ..dobre..)Satarm sie być zawsze
                            > obiektywna..stąd napisałam , ze Kataryna ma wiele racji w tym co
                            > pisze, chodzi mi przede wszystkim o dokonaną przez nią ocenę
                            > czasów spod egidy UW..bez tamtych reform daleko bylibyśmu od
                            > Europy...ale nie będę o tym pisac ..bo i po co ..wielu już w tym
                            > zakresie zabierało głos..a nie widzę potrzeby powielania
                            > pogladów ...
                            > Uważam takze za logiczne co niektóre przedstawione tezy w
                            > postach ..choć nie podchodze do nich bezkrytycznie a i nie
                            > sądzę by komuś zależało na tym bałwochwalstwie .. szanuje ludzi
                            > za to ,że myślą , że mają swe zdanie ..nie czytam też wszystkich
                            > postów..az taka ciekawa nie jestem..i nie moge wypowiadac sie do
                            > kazdego wątku jaki poruszany jest na forum..jedynie w minimalnym
                            > zakresie moge zabrać tu głos..o ile w ogóle powinnam...
                            > Faktem jest, że w sprawie afery Rywina można wysnuć kilka
                            > różnych hipotez, każda będzie równie prawdopodobna jak ta,
                            > którą przedstawiła Gazeta Wyborcza..a którą de facto w jakimś
                            > zakresie popierają inni forumowicze . Na gruncie logiki można
                            > sobie wyobrazić co najmniej kilka możliwych scenariuszy, nie
                            > jestem śledczym i nie muszę ich wszystkich traktować z równym
                            > prawdopodobieństwem..ale rzeczywiście pomimo błędów jakie
                            > Michnik popełnił w całej tej aferze..nie umiem go dopasować..do
                            > jakiejś teorii o jego "umoczeniu" ..moze raczej został w jakiś
                            > niecny sposób wykorzystany ( tylko dlaczego i w jakim
                            > celu..czy ktoś stosuje praktyki w mysl zasady per fas et
                            > nefas ..i co one miałyby osiągnąć..poza jedną wielką
                            > kompromitacja)...moze został wciągniety w czyjeś manipulacje (
                            > w co raczej powątpiewam)..ale nie wątpie w jego uczciwość ..no
                            > ostanio zatajenie pewnych wątków..to troche zburzyło moje
                            > postrzeganie ..i mam moze bardziej zdystansowane spojrzenie na
                            > tą sprawę..a wręcz mogę powiedzieć jestem lekko rozczarowana i
                            > zniecheciłam do dalszego śledzenia ops ,...jednoznaczne uzyte
                            > niefortunnie słowo..ale stracilam jakiekolwiek zainteresowanie
                            > ta sprawą ..troche mnie to zniesmaczyło...no
                            > ale ...trudno ...Poczekam na rozstrzygnięcie w
                            > Sądzie..pamietam , że w myśl zasady : in dubio pro reo do czasu
                            > wyroku nikt nie jest winny a nie dające się usunąć wątpliwości
                            > rozstrzygane sa na korzyść..tak chyba będzie najlepiej ale
                            > kontynując dalej ten wątek ..Nie mniej jednak...nie sposob też w
                            > tej całej sprawie nie przyznać racji ..że takiej firmy jak
                            > Agora nie mogła zbudować banda ignorantów "debili" bo tak winno
                            > sie nazwać ludzi, którzy - nawet nie wiadomo w imię czego -
                            > ujawniają aferę w którą są zamieszani i publicznie "kopią się z
                            > koniem" narażając swe "imperium" na zagładę - bo zapewne taki
                            > efekt by jedynie osiągnęli pomówieniami . Agorę czekałaby
                            > wówczas śmierć cywilna , unicestwienie, nie mówiąc o procesach
                            > jakimi skończyłaby się cała sprawa. Nikt rozsądny nie mając
                            > dostatecznych dowodow na popracie swych tez, nie kładzie się na
                            > szalę swego dorobku w imię zemsty za niedotrzymaną transakcję
                            > łapówkarską. Coś takiego reczywiście mogliby wymyslić tylko
                            > skończeni idioci.I tu sie zgadzam z forumowiczami, ze nie sposob
                            > narażać siebie , firmy na taką komptromitacje i wpadkę ..jaka
                            > niewątpliwie by nastąpiła..z chwilą .ujawnienia jakichś tam
                            > niecnych zabiegów i manipulacji...
                            > No cóż ..ten argument przemawia do mnie najbardziej...
                            > Tak czy inaczej, moje spojrzenie na tę sprawę jest raczej naiwne
                            > i nieskomplikowane, logika mi także podpowiada, że możliwości
                            > jest znacznie więcej niż ta przedstawiona w Gazecie
                            > Wyborczej ..której nie trzymam sie bezkrytycznie , ale jakoś
                            > inne wersje nie bardzo mi pasują do tego co myślę o
                            > ludziach .Moze brak mi teraz tego chlodnego bacznego
                            > spojrzenia..rozumnego egoizmu...może ....
                            > Tymczasem serdecznie pozdrawiam
                            > M
                            >
                            >

                            Gosiu,

                            dziekuję za posta :-) nie obraź, że ocenie go tak: dużo napisałaś, ale mało
                            treściwie.
                            Twoim zdaniem Agora nie miała motywu, aby prokurować rozwój wypadków w sposób
                            korzystny dla siebie? I mając na myśli Agorę, mówisz o członkach Zarządu, Rady
                            Nadzorczej, czy udziałowcach?
                            Tak gwoli informacji, propozycja Rywina złożona Michnikowi nie może być uważana
                            jako próba płatnej protekcji, ponieważ Adam Michnik jest redaktorem naczelnym
                            Gazety Wyborczej i formalnie nie stanowi Zarządu Agory. Nie rozumiem dlaczego
                            Rywin właśnie z Michnikiem rozmawiał, chyba że Michnik jest w państwie Agora
                            tym kim niejaki Świtalski Mariusz był w państwie Elektromis (szara eminencja
                            tak dla wyjaśnienia).
                            Adam Michnik skłamał przed komisją nie tylko w sprawie rozmowy z Prezydentem,
                            kłamał także w sprawie listu niejakiego Coxa do Premiera: oświadczył, że nie
                            zna treści, ale wsypał się, kiedy zaoponował przeciwko tłumaczeniu. Jak to jest
                            możliwe, aby nie znając tekstu, stwierdzić, że tekst nie może być taki jak go
                            odczytano, i to w stosunku do jednego słowa?
                            Jak to możliwe, że Adam Michnik, człowiek który zasłużył się tak znacznie dla
                            demokracji w Polsce, zareagował na treść listu Coxa do Premiera tak, jak
                            zareagował? Czyli jak biznesmen - rzecznik i PR-owiec pana Coxa i jego firmy a
                            nie jak zwykły Polak, dla którego - bez względu na orientację polityczną -
                            treść listu Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz.

                            Gosiu, walka o demokrację się skończyła w 1989 r., od tematego czasu jest
                            biznes. Biznes rządzi się swoimi prawami.

                            P.S.

                            GW (i Agorę) stworzyliśmy my wszyscy - czytelnicy, ogłoszeniodawcy,
                            dziennikarze, pracownicy Agory, także Prezydent Wałęsa, Solidarność i jej etos.
                            Dziwię się, że uważasz, że Agora to jakiś monolit a nie zlepek różnych ludzi,
                            mniej lub bardziej rozsądnych.
                            • Gość: gośka Re: IP: 80.51.57.* 13.04.03, 20:44
                              Gość portalu: Infidel napisał(a):

                              > Gosiu,
                              >
                              > dziekuję za posta :-) nie obraź, że ocenie go tak: dużo
                              napisałaś, ale mało
                              > treściwie.
                              > Twoim zdaniem Agora nie miała motywu, aby prokurować rozwój
                              wypadków w sposób
                              > korzystny dla siebie? I mając na myśli Agorę, mówisz o
                              członkach Zarządu, Rady
                              > Nadzorczej, czy udziałowcach?
                              Owszem..post nie zawiera treści ..które wielokrotnie juz były tu
                              poruszane.. wiec raczej nie było sensu ich powielania ..stąd
                              post na luzie, w tonie mocno impresjonistycznym ..no może
                              surrealistycznym a i lekko jazz'owym ;)
                              > Tak gwoli informacji, propozycja Rywina złożona Michnikowi nie
                              może być uważana
                              >
                              > jako próba płatnej protekcji, ponieważ Adam Michnik jest
                              redaktorem naczelnym
                              > Gazety Wyborczej i formalnie nie stanowi Zarządu Agory.
                              tu sie nie zgodzę Infidelu ..nie ma znaczenie ..wobec kogo Rywin
                              powoływał sie na swe wpływy..wyczerpał znamiona tego
                              przestępstwa..już skladajac ) jeśli to mialo miejsce)
                              ofertę ..powołując sie przy tym ..na swe .."znajomości" ..no ale
                              to tak na marginesie ...

                              Nie rozumiem dlaczego
                              > Rywin właśnie z Michnikiem rozmawiał, chyba że Michnik jest w
                              państwie Agora
                              > tym kim niejaki Świtalski Mariusz był w państwie Elektromis
                              (szara eminencja
                              > tak dla wyjaśnienia).
                              > Adam Michnik skłamał przed komisją nie tylko w sprawie rozmowy
                              z Prezydentem,
                              > kłamał także w sprawie listu niejakiego Coxa do Premiera:
                              oświadczył, że nie
                              > zna treści, ale wsypał się, kiedy zaoponował przeciwko
                              tłumaczeniu. Jak to jest
                              >
                              > możliwe, aby nie znając tekstu, stwierdzić, że tekst nie może
                              być taki jak go
                              > odczytano, i to w stosunku do jednego słowa?
                              > Jak to możliwe, że Adam Michnik, człowiek który zasłużył się
                              tak znacznie dla
                              > demokracji w Polsce, zareagował na treść listu Coxa do
                              Premiera tak, jak
                              > zareagował? Czyli jak biznesmen - rzecznik i PR-owiec pana
                              Coxa i jego firmy a
                              > nie jak zwykły Polak, dla którego - bez względu na orientację
                              polityczną -
                              > treść listu Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz.
                              >
                              nie wiem dlaczego Michnik zataił..rozczarował mnie tym ..zreszta
                              nie tylko on mnie rozczarował..cała ta afera ..po raz
                              nty ..wykazuje ..a.. szkoda słów

                              > Gosiu, walka o demokrację się skończyła w 1989 r., od tematego
                              czasu jest
                              > biznes. Biznes rządzi się swoimi prawami.
                              >
                              biznes :( szkoda..ze nie demokracja ...
                              > P.S.
                              >
                              > GW (i Agorę) stworzyliśmy my wszyscy - czytelnicy,
                              ogłoszeniodawcy,
                              > dziennikarze, pracownicy Agory, także Prezydent Wałęsa,
                              Solidarność i jej etos.
                              > Dziwię się, że uważasz, że Agora to jakiś monolit a nie zlepek
                              różnych ludzi,
                              > mniej lub bardziej rozsądnych.
                              pozdrawiam
                              M
                            • Gość: jan45 to nie tak IP: *.net.autocom.pl 13.04.03, 20:51
                              Gość portalu: Infidel napisał(a):


                              >
                              > Gosiu,
                              >
                              > dziekuję za posta :-) nie obraź, że ocenie go tak: dużo napisałaś, ale mało
                              > treściwie.
                              > Twoim zdaniem Agora nie miała motywu, aby prokurować rozwój wypadków w sposób
                              > korzystny dla siebie? I mając na myśli Agorę, mówisz o członkach Zarządu, Rady
                              > Nadzorczej, czy udziałowcach?
                              > Tak gwoli informacji, propozycja Rywina złożona Michnikowi nie może być uważana
                              >
                              > jako próba płatnej protekcji, ponieważ Adam Michnik jest redaktorem naczelnym
                              > Gazety Wyborczej i formalnie nie stanowi Zarządu Agory. Nie rozumiem dlaczego
                              > Rywin właśnie z Michnikiem rozmawiał, chyba że Michnik jest w państwie Agora
                              > tym kim niejaki Świtalski Mariusz był w państwie Elektromis (szara eminencja
                              > tak dla wyjaśnienia).
                              > Adam Michnik skłamał przed komisją nie tylko w sprawie rozmowy z Prezydentem,
                              > kłamał także w sprawie listu niejakiego Coxa do Premiera: oświadczył, że nie
                              > zna treści, ale wsypał się, kiedy zaoponował przeciwko tłumaczeniu. Jak to jest
                              >
                              > możliwe, aby nie znając tekstu, stwierdzić, że tekst nie może być taki jak go
                              > odczytano, i to w stosunku do jednego słowa?
                              > Jak to możliwe, że Adam Michnik, człowiek który zasłużył się tak znacznie dla
                              > demokracji w Polsce, zareagował na treść listu Coxa do Premiera tak, jak
                              > zareagował? Czyli jak biznesmen - rzecznik i PR-owiec pana Coxa i jego firmy a
                              > nie jak zwykły Polak, dla którego - bez względu na orientację polityczną -
                              > treść listu Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz.
                              >
                              > Gosiu, walka o demokrację się skończyła w 1989 r., od tematego czasu jest
                              > biznes. Biznes rządzi się swoimi prawami.
                              >
                              > P.S.
                              >
                              > GW (i Agorę) stworzyliśmy my wszyscy - czytelnicy, ogłoszeniodawcy,
                              > dziennikarze, pracownicy Agory, także Prezydent Wałęsa, Solidarność i jej etos.
                              > Dziwię się, że uważasz, że Agora to jakiś monolit a nie zlepek różnych ludzi,
                              > mniej lub bardziej rozsądnych.

                              Wydaje mi się Infidelu,że kolejny raz próbujesz dość zręcznie manipulować faktami i interpretować je w wygodny dla Ciebie sposób.
                              Po pierwsze: Rywin najpierw rozmawiał z prezes Agory. ( Jak również w jak wiadomo w sąsiedztwie toalety z jej viceprezesem).W tych rozmowach po raz pierwszy pojawia się znana z nagrania propozycja. Rywin nie składał tej propozycji prywatnej osobie lecz spółce.
                              Po drugie: Czy możesz udowodnić,że A. Michnik znał wcześniej list D. Berry do premiera? W czasie przesłuchania ten list został odczytany w błędnym tłumaczeniu. Każemu kto słuchał przesłuchania słowo "złodziejski" musiało się wryć w pamięć. Jak doskonale wiesz, w podanym przez Trybunę urywku to słowo nie występuje. Już raz na tym forum podkreślałeś,że nie czytasz tłumaczeń tekstów angielskich. Skąd w takim razie ta wiedza, że list Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz? Czyżby jednak w tym wypadku zupełnie błędne tłumaczenie było Ci na rękę?
                              Po trzecie: Czy możesz wytłumaczyć dlaczego 26 kwietnia 2002 roku z trybuny sejmowej min. Jakubowska uznała list za rzecz zupełnie normalną, ( przecież przeczytałeś, jak sadzę, stenogram tego wystąpienia) a rok póżniej uznała go za rzecz niedopuszczalną?
                              Po czwarte: tak jak " GW i Agorę stworzyliśmy my wszyscy" tak samo my wszyscy stworzyliśmy tygodnik" NIE", telewizję publiczna i prywatną, radio Maryja, premiera Millera itd. Takie ogólniki znaczą tyle samo co słynne w czasach PRL powiedzenie " wszyscy kradną".


                            • kataryna.kataryna Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Coxa 13.04.03, 21:04
                              Gosiu i Infidelu,

                              Pozwólcie, że się wtrącę w Waszą wymianę z małym wyjaśnieniem kwestii w których
                              Infidel trochę miesza.


                              > Tak gwoli informacji, propozycja Rywina złożona Michnikowi nie może być
                              uważana jako próba płatnej protekcji, ponieważ Adam Michnik jest redaktorem
                              naczelnym Gazety Wyborczej i formalnie nie stanowi Zarządu Agory.


                              Kodeks karny w żaden sposób nie uzależnia kwalifikacji czynu (płatna protekcja)
                              od funkcji osoby, której taka propozycja jest składana. Twierdzenie, że
                              propozycja Rywina nie może być uważana za próbę płatnej protekcji jest nie
                              tylko sprzeczne z zapisami kodeksu karnego ale także śmieszne, zważywszy, że
                              taki właśnie zarzut stawia Rywinowi prokuratura (nie znają się?) i nie
                              podważają tego nawet obrońcy Rywina.


                              > Adam Michnik skłamał przed komisją nie tylko w sprawie rozmowy z Prezydentem,
                              > kłamał także w sprawie listu niejakiego Coxa do Premiera: oświadczył, że nie
                              > zna treści, ale wsypał się, kiedy zaoponował przeciwko tłumaczeniu. Jak to
                              jest możliwe, aby nie znając tekstu, stwierdzić, że tekst nie może być taki jak
                              go odczytano, i to w stosunku do jednego słowa?


                              A kłamstwo Michnika na temat listy Coxa wyglądało tak (cytat ze stenogramów):

                              Szteliga: Szanowny Panie Redaktorze! Czy pan redaktor zna pismo pana Denisa
                              Berry'ego z marca 2002 r. skierowane do premiera rządu?

                              Michnik: Znany mi jest ten fragment tego pisma, który ukazał się jako przeciek
                              z kancelarii premiera w dzienniku "Trybuna" i który "Gazeta" za "Trybuną"
                              zacytowała. Ten fragment tak, ale w całości nie czytałem tego. (...) Jedyna
                              wiedza, jaką ja dysponuję, na temat treści tego dokumentu jest ta, którą
                              posiadłem z lektury dziennika "Trybuna", gdzie ten dokument jako przeciek z
                              kancelarii premiera został we fragmentach opublikowany, i te fragmenty
                              za "Trybuną" przedrukowała "Gazeta Wyborcza". Te fragmenty są mi znane; całość
                              dokumentu mi nie jest znana.

                              Koniec cytatu.

                              W kwestii słowa "stealthily" - każdy normalny człowiek poddałby w wątpliwość
                              jakość tłumaczenia gdyby usłyszał, że inwestor w liście do szefa rządu używa
                              słowa "złodziejski".


                              > Jak to możliwe, że Adam Michnik, człowiek który zasłużył się tak znacznie dla
                              > demokracji w Polsce, zareagował na treść listu Coxa do Premiera tak, jak
                              > zareagował? Czyli jak biznesmen - rzecznik i PR-owiec pana Coxa i jego firmy
                              a nie jak zwykły Polak, dla którego - bez względu na orientację polityczną -
                              > treść listu Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz.

                              Chyba nie dla każdego. Oto co na temat listu powiedziała pani Jakubowska, w
                              polskim sejmie, przy interpelacjach:


                              "Czy pan premier Miller odpowiedział na list pana Denisa Berry'ego? Na list
                              pana Denisa Berry'ego odpowiedział minister spraw
                              zagranicznych pan Włodzimierz Cimoszewicz, który w swoim liście podziękował
                              panu Denisowi Berry'emu za: ˝życzliwy list z dnia 22
                              marca i podzielenie się obawami związanymi ze środowiskiem mediów˝.
                              Poinformował pana Berry'ego, iż jesteśmy świadomi, że
                              urozmaicenie mediów jest jednym z najbardziej znaczących elementów w procesie
                              umacniania instytucji demokratycznych w państwie.
                              Przyznał, iż kapitał zagraniczny odegrał pewną rolę w transformacji mediów w
                              Polsce i napisał, że problem, którym pan Berry jest
                              szczególnie zainteresowany, jest zadaniem stojącym przed obecnym,
                              demokratycznie wybranym parlamentem. Prace prowadzone w tej
                              kwestii: ˝są szeroko i publicznie omawiane, a także dyskutowane˝. Minister
                              Cimoszewicz wyraża przekonanie, iż w trybie właściwego
                              postępowania parlamentarnego, w obiektywnie odpowiedzialny i otwarty sposób,
                              zostanie przyjęte sprawiedliwe rozwiązanie,
                              zaakceptowane przez: ˝większą część opinii publicznej w Polsce, rozwiązanie,
                              które okaże się być satysfakcjonujące dla wszystkich
                              zainteresowanych stron˝.
                              Jak rząd ma zamiar reagować na tego typu listy? Muszę stwierdzić, że tego typu
                              listy pojawiają się nie tylko w Polsce, ale
                              także w innych krajach i są kierowane w dobrze pojętej wierze chronienia
                              interesów firm, które działają na danym rynku, i myślę,
                              że nie należy z tego powodu podnosić zbytniego szumu. Na pewno należy
                              powiedzieć o tym głośno i otwarcie, że być może pan Denis
                              Berry napisał ten list w dobrej wierze, natomiast informacje, których mu
                              dostarczono i które stały się podstawą napisania tego
                              listu, spowodowały, że wytoczył przeciwko rządowi polskiemu oskarżenia, które
                              nie są prawdziwe, ponieważ żaden z przepisów w
                              projekcie ustawy, który panie i panowie posłowie nie tak dawno dostali do
                              swoich rąk, nie zmienia ani prawa, ani regulacji, które
                              dotyczą istniejących."




                              To tyle na temat kilku, łatwych do sprawdzenia faktów. A podobno to ja mieszam.
                              • Gość: Infidel Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox IP: *.crowley.pl 13.04.03, 22:26
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Gosiu i Infidelu,
                                >
                                > Pozwólcie, że się wtrącę w Waszą wymianę z małym wyjaśnieniem kwestii w
                                których
                                >
                                > Infidel trochę miesza.
                                >
                                >
                                > > Tak gwoli informacji, propozycja Rywina złożona Michnikowi nie może być
                                > uważana jako próba płatnej protekcji, ponieważ Adam Michnik jest redaktorem
                                > naczelnym Gazety Wyborczej i formalnie nie stanowi Zarządu Agory.
                                >
                                >
                                > Kodeks karny w żaden sposób nie uzależnia kwalifikacji czynu (płatna
                                protekcja)
                                >
                                > od funkcji osoby, której taka propozycja jest składana. Twierdzenie, że
                                > propozycja Rywina nie może być uważana za próbę płatnej protekcji jest nie
                                > tylko sprzeczne z zapisami kodeksu karnego ale także śmieszne, zważywszy, że
                                > taki właśnie zarzut stawia Rywinowi prokuratura (nie znają się?) i nie
                                > podważają tego nawet obrońcy Rywina.
                                >
                                >
                                > > Adam Michnik skłamał przed komisją nie tylko w sprawie rozmowy z Prezydent
                                > em,
                                > > kłamał także w sprawie listu niejakiego Coxa do Premiera: oświadczył, że n
                                > ie
                                > > zna treści, ale wsypał się, kiedy zaoponował przeciwko tłumaczeniu. Jak to
                                >
                                > jest możliwe, aby nie znając tekstu, stwierdzić, że tekst nie może być taki
                                jak
                                >
                                > go odczytano, i to w stosunku do jednego słowa?
                                >
                                >
                                > A kłamstwo Michnika na temat listy Coxa wyglądało tak (cytat ze stenogramów):
                                >
                                > Szteliga: Szanowny Panie Redaktorze! Czy pan redaktor zna pismo pana Denisa
                                > Berry'ego z marca 2002 r. skierowane do premiera rządu?
                                >
                                > Michnik: Znany mi jest ten fragment tego pisma, który ukazał się jako
                                przeciek
                                > z kancelarii premiera w dzienniku "Trybuna" i który "Gazeta" za "Trybuną"
                                > zacytowała. Ten fragment tak, ale w całości nie czytałem tego. (...) Jedyna
                                > wiedza, jaką ja dysponuję, na temat treści tego dokumentu jest ta, którą
                                > posiadłem z lektury dziennika "Trybuna", gdzie ten dokument jako przeciek z
                                > kancelarii premiera został we fragmentach opublikowany, i te fragmenty
                                > za "Trybuną" przedrukowała "Gazeta Wyborcza". Te fragmenty są mi znane;
                                całość
                                > dokumentu mi nie jest znana.
                                >
                                > Koniec cytatu.
                                >
                                > W kwestii słowa "stealthily" - każdy normalny człowiek poddałby w wątpliwość
                                > jakość tłumaczenia gdyby usłyszał, że inwestor w liście do szefa rządu używa
                                > słowa "złodziejski".
                                >
                                >
                                > > Jak to możliwe, że Adam Michnik, człowiek który zasłużył się tak znacznie
                                > dla
                                > > demokracji w Polsce, zareagował na treść listu Coxa do Premiera tak, jak
                                > > zareagował? Czyli jak biznesmen - rzecznik i PR-owiec pana Coxa i jego fir
                                > my
                                > a nie jak zwykły Polak, dla którego - bez względu na orientację polityczną -
                                > > treść listu Coxa to arogancja, kpina, chamstwo i potwarz.
                                >
                                > Chyba nie dla każdego. Oto co na temat listu powiedziała pani Jakubowska, w
                                > polskim sejmie, przy interpelacjach:
                                >
                                >
                                > "Czy pan premier Miller odpowiedział na list pana Denisa Berry'ego? Na list
                                > pana Denisa Berry'ego odpowiedział minister spraw
                                > zagranicznych pan Włodzimierz Cimoszewicz, który w swoim liście podziękował
                                > panu Denisowi Berry'emu za: ˝życzliwy list z dnia 22
                                > marca i podzielenie się obawami związanymi ze środowiskiem mediów˝.
                                > Poinformował pana Berry'ego, iż jesteśmy świadomi, że
                                > urozmaicenie mediów jest jednym z najbardziej znaczących elementów w procesie
                                > umacniania instytucji demokratycznych w państwie.
                                > Przyznał, iż kapitał zagraniczny odegrał pewną rolę w transformacji mediów w
                                > Polsce i napisał, że problem, którym pan Berry jest
                                > szczególnie zainteresowany, jest zadaniem stojącym przed obecnym,
                                > demokratycznie wybranym parlamentem. Prace prowadzone w tej
                                > kwestii: ˝są szeroko i publicznie omawiane, a także dyskutowane˝. Minister
                                > Cimoszewicz wyraża przekonanie, iż w trybie właściwego
                                > postępowania parlamentarnego, w obiektywnie odpowiedzialny i otwarty sposób,
                                > zostanie przyjęte sprawiedliwe rozwiązanie,
                                > zaakceptowane przez: ˝większą część opinii publicznej w Polsce, rozwiązanie,
                                > które okaże się być satysfakcjonujące dla wszystkich
                                > zainteresowanych stron˝.
                                > Jak rząd ma zamiar reagować na tego typu listy? Muszę stwierdzić, że tego
                                typu
                                > listy pojawiają się nie tylko w Polsce, ale
                                > także w innych krajach i są kierowane w dobrze pojętej wierze chronienia
                                > interesów firm, które działają na danym rynku, i myślę,
                                > że nie należy z tego powodu podnosić zbytniego szumu. Na pewno należy
                                > powiedzieć o tym głośno i otwarcie, że być może pan Denis
                                > Berry napisał ten list w dobrej wierze, natomiast informacje, których mu
                                > dostarczono i które stały się podstawą napisania tego
                                > listu, spowodowały, że wytoczył przeciwko rządowi polskiemu oskarżenia, które
                                > nie są prawdziwe, ponieważ żaden z przepisów w
                                > projekcie ustawy, który panie i panowie posłowie nie tak dawno dostali do
                                > swoich rąk, nie zmienia ani prawa, ani regulacji, które
                                > dotyczą istniejących."
                                >
                                >
                                >
                                >
                                > To tyle na temat kilku, łatwych do sprawdzenia faktów. A podobno to ja
                                mieszam.


                                Kataryna,

                                Prokuratura często w czasie postepowania zmienia kwalifikację czynu. W swietle
                                powyższego pytanie czy prokuratura się myli jest bezzasadne. Przypuszczam, ze
                                zmienią to na "próbe wyłudzenia wartości materialnych"
                                stealthlily znaczy "ukradkiem" w znaczeniu podstępnie, choć w liście został
                                użyty zwrot "stealthy policy".
                                A to nie ładnie.
                                • kataryna.kataryna Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox 13.04.03, 22:32
                                  Gość portalu: Infidel napisał(a):


                                  Infidel,


                                  > Prokuratura często w czasie postepowania zmienia kwalifikację czynu. W
                                  swietle powyższego pytanie czy prokuratura się myli jest bezzasadne.
                                  Przypuszczam, ze zmienią to na "próbe wyłudzenia wartości materialnych"


                                  Co nie zmienia faktu, że nie miałeś racji co do tego czy można Rywinowi
                                  postawić zarzut płatnej protekcji. Prokuratura stawia - znaczy można. I to od
                                  kogo Rywin wymuszał łapówkę nie ma tu nic do rzeczy.


                                  > stealthlily znaczy "ukradkiem" w znaczeniu podstępnie, choć w liście został
                                  > użyty zwrot "stealthy policy".


                                  Masz oryginał listu? Pytam, bo jestem prawie pewna, że tam było "stealthily" a
                                  nie "stealthy policy".


                                  > A to nie ładnie.


                                  No cóż, nasz minister spraw zagranicznych nie podziela Twego zdania.
                                  • Gość: jan45 Oryginał listu Denisa Berry IP: *.net.autocom.pl 13.04.03, 23:58
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                                    >
                                    >
                                    > Infidel,
                                    >
                                    >
                                    > > Prokuratura często w czasie postepowania zmienia kwalifikację czynu. W
                                    > swietle powyższego pytanie czy prokuratura się myli jest bezzasadne.
                                    > Przypuszczam, ze zmienią to na "próbe wyłudzenia wartości materialnych"
                                    >
                                    >
                                    > Co nie zmienia faktu, że nie miałeś racji co do tego czy można Rywinowi
                                    > postawić zarzut płatnej protekcji. Prokuratura stawia - znaczy można. I to od
                                    > kogo Rywin wymuszał łapówkę nie ma tu nic do rzeczy.
                                    >
                                    >
                                    > > stealthlily znaczy "ukradkiem" w znaczeniu podstępnie, choć w liście zosta
                                    > ł
                                    > > użyty zwrot "stealthy policy".
                                    >
                                    >
                                    > Masz oryginał listu? Pytam, bo jestem prawie pewna, że tam było "stealthily" a
                                    > nie "stealthy policy".
                                    -----------------------------------------------------
                                    Kataryno,
                                    Infidel zadał mi poprzednio pytanie, czy znam link do miejsca, gdzie znajduje się oryginał listu Denisa Berry do premiera. Całego listu nie udało się znaleźć, ale przynajmniej to nieszczęsne zdanie jest w sieci dostępne w oryginale.)kserokopia)
                                    www.trybuna.com.pl/200204/d.htm?id=1301
                                    Jeżeli Infidel dotarł wg. moich wskazówek do strony Trybuny, to dość swobodnie poczyna sobie z tym tekstem.
                                  • Gość: agnieszka 233 Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox IP: 213.25.84.* 14.04.03, 11:48
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    >>
                                    >> Prokuratura często w czasie postepowania zmienia kwalifikację czynu. W
                                    >>swietle powyższego pytanie czy prokuratura się myli jest bezzasadne.
                                    >>Przypuszczam, ze zmienią to na "próbe wyłudzenia wartości materialnych"
                                    >
                                    >
                                    > Co nie zmienia faktu, że nie miałeś racji co do tego czy można Rywinowi
                                    > postawić zarzut płatnej protekcji. Prokuratura stawia - znaczy można. I to od
                                    > kogo Rywin wymuszał łapówkę nie ma tu nic do rzeczy.

                                    Kataryno,
                                    wg mnie zarzut mozna kazdemu postawic - jakikolwiek. A juz podejrzewac mozna
                                    wszystkich o wszystko (roznorodnosc tu nawet wieksza bo zalezna wylacznie od
                                    wyobrazni podejrzewajacego i osoby podejrzewanej, tu nawet za bardzo nie trzeba
                                    dowodow, wystarcza osobiste "racje"). Zarzuty jednak trzeba udowodnic...

                                    Nie znam sie na prawie ale zastanawiam sie jak mozna _racjonalnie_ wytlumaczyc
                                    taki stan: przychodzi Rywin do Michnika (odeslany don przez prezesa Agory) by
                                    od niego domagac sie lapowki!?
                                    Przeciez to jakas sprzecznosc sama w sobie. Mowila o tym p.Rapaczynska,
                                    potwierdzal sam A.Michnik - w Agorze o finansach Michnik nie decydowal wcale!
                                    Jesli to miala byc sprawa "kupienia" (delikatnie mowiac) ustawy to po co Rywin
                                    szedl do Michnika? Jesli jest tak, ze istnieje mur chinski miedzy Agora a
                                    Gazeta, jesli prezesi sa od biznesu a Michnik "od skandali" (wg jego wlasnych
                                    slow z zeznan) to po co Rywin gadal z Michnikiem? Czyzby nie dysponowal wiedza,
                                    ktora wszyscy - podobno - dysponuja, ze w Polsce nie biora tylko ryby i Michnik?
                                    Zakladam, ze A.Michnik - znany powszechnie ze swej uczciwosci i niezlomnosci
                                    pogladow - musial byc tak postrzegany takze przez swego znajomego Lwa Rywina.
                                    Moge sie zgodzic hipotetycznie z Michnikiem, ze Rywin to lajdak. Sama znam paru
                                    lajdakow, ktorzy dorobili sie majatkow. Zaden z nich nie jest jednak przy tym
                                    glupi! Trudno jest mi uwierzyc wiec, ze Rywin jest jednoczesnie lajdakiem i
                                    _niespotykanie_ glupim czlowiekiem. Pchac sie z propozycja lapowki do czlowieka
                                    o nieskazitelnej uczciwosci!!! To juz nie jest glupota - to samobojstwo (w
                                    tym "biznesowe", to, ktore chcial zalatwic, u kogo!!!)
                                    Biorac pod uwage powyzsze, mam prawo zakladac, ze nie wszystko jest takie jak
                                    mowia nam zeznajacy. Tzn. zakladam, ze Rywin _dysponowal jakas wiedza
                                    dodatkowa_, ktora pozwolila mu _jednak_ pojsc z taka dziwna wizyta - do
                                    Michnika!!! (wykrzykniki dla podkreslenia charakteru i opinii o redaktorze -
                                    wzorcu uczciwosci)
                                    Zadaje sobie pytanie: jaka to mogla byc wiedza? Moze taka, ze Michnik
                                    wystepowal na arenie nie tylko jako niezalezny dziennikarz opiniotworczego
                                    dziennika? Moze - na wzor A.Zarebskiego - byl przy okazji lobbysta?
                                    Moze prowadzil juz jakies rozmowy (co mnie by nie dziwilo, zwazywszy na
                                    wielokrotne wizyty u premiera - kazdego rzadu, a rzadu Millera zwlaszcza.
                                    Przypomne np. wizyte Michnika u Millera i zawezwanie przez tego ostatniego
                                    swego ministra finansow - Kaczmarka. Wg opisujacego to zdarzenie (jakis numer
                                    marcowy "Nie") Kaczmarek zostal w obecnosci Michnika obsobaczony a w niedlugim
                                    czasie zdymisjonowany. Bardzo bym chciala by komisja zapytala p.Michnika i o to
                                    spotkanie. W jakiej roli tam wystepowal? Co zalatwial?
                                    Mam nadzieje, ze o wizyty Michnika u premiera zapyta sejmowa komisja takze
                                    Lesia.
                                    Jak wytlumaczysz fakt dzwonienia przez premiera - pozna pora - do redaktora
                                    gazety i skladanie podziekowan dziennikarzowi za przychylna rzadowi opinie
                                    opublikowana w gazecie (z zeznan Urbana)? Takie podziekowanie ja okreslam jako
                                    wiernopoddancze. Byloby zwyklym milym gestem w innej sytuacji - gdyby premier
                                    dziekowal przy okazji. Telefon noca? Z podziekowaniami? Premier kraju do
                                    dziennikarza? Specjalnie, hm...

                                    Jakos dlugo mi sie pisze, bo odwlekam niemile zajecie ... (wiem, wada:(
                                    A wiec dalej - W.Rapaczynska powolywala sie w swych zeznaniach na rozwiazania
                                    amerykanskie jako najlepsze (i slusznie). Dlaczego wiec zgodzila sie na
                                    samorobke tzn. na samodzielne nagrywanie a nie zawiadomienie odpowiednich
                                    sluzb? W USA prywatne, podstepne nagranie rozmowy (nie mowiac juz o nagraniu
                                    tylko jej fragmentu, a nie calosci jak mialo miejsce w przypadku rozmowy z
                                    Rywinem) nie stanowiloby zadnego dowodu. Jako pozyskane bezprawnie nie mialoby
                                    zadnej mocy dowodowej. Na dodatek pani prezes jest zapalona milosniczka
                                    kryminalow - powinna wiec wiedziec, ze dowod w sprawie musi byc kompletny,
                                    wiarygodny. Dlaczego wiec nagrano tylko czesc rozmowy? Moze nienagrana czesc
                                    bylaby jeszcze bardziej interesujaca od nagranej? Moze ona odkrylaby tajemnice
                                    kto nalezy do kregu wladzy?
                                    Agora chyba zdawala sobie sprawe, ze bedzie strona w aferze. Na dodatek strona,
                                    ktora dostarcza dowodow winy! Czy dla wiekszej wiarygodnosci nie nalezalo
                                    _specjalnie_ nawet poprosic o odnotowanie w ksiedze wyjsc-wejsc wizyty Rywina?
                                    To przeciez nie stanowiloby zadnego klopotu - rezyserem spotkania byla wszak
                                    Agora.
                                    I na koniec - bo jednak wyrzuty sumienia mnie zagryza jak nie wezme sie do
                                    roboty:)
                                    W mojej opinii Agora z gory zalozyla, ze wszyscy musza jej UWIERZYC. A w tej
                                    calej sprawie nie chodzi o wiare - sprawa jest tak znaczna, ze dogmat wiary tu
                                    to stanowczo za malo! Dlatego za blad Rapaczynskiej i Michnika uwazam, ze nie
                                    nagrali calosci rozmowy (jesli juz sami musieli ja nagrywac a nie jakas ABW),
                                    nie zadbali o zabezpieczenie dodatkowych informacji, co dziwi tym bardziej, ze
                                    Gazeta na pewno chcialaby opublikowac na ten temat artykul (a jak sie
                                    dowiedzielismy od razu chciala prowadzic sledztwo dziennikarskie). Dalej -
                                    blad, ze nie zawiadomiono prokuratury (pozniej, jako poszkodowani ubiegali sie
                                    o ten przywilej w prokuraturze - niestety, po polrocznej zwloce. Wg mnie to nie
                                    dosc, ze osmiesza Gazete (przypomnieli sobie, ze sa poszkodowani....) ale mocno
                                    nadwyreza wiarygodnosc Agory i Gazety. I dalej juz nie moge pisac - zabieram
                                    sie do roboty, stanowczo!
                                    Mam nadzieje, ze pomrocznosc redaktora, pomijanie faktow przez niego jak i sama
                                    Gazete nie uznasz za jakies mataczenie z ich strony!!! Bylabym zawiedziona - to
                                    by znaczylo, ze wiara w naszym narodzie jest slaba....

                                    Pozdrawiam


                                    >
                                    > No cóż, nasz minister spraw zagranicznych nie podziela Twego zdania.

                                    No coz, Kataryno - moze i dobrze, ze dyplomaci jeszcze nie mowia jezykiem
                                    narodu? Tylko, ze dyplomaci mowia jedno, mysla drugie, a robia cos jeszcze
                                    innego. Taka to robota... niedobra A ja lece do swojej:) Pa!
                                    • kataryna.kataryna Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox 14.04.03, 18:23
                                      Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

                                      ) Kataryno,
                                      ) wg mnie zarzut mozna kazdemu postawic - jakikolwiek. A juz podejrzewac mozna
                                      ) wszystkich o wszystko (roznorodnosc tu nawet wieksza bo zalezna wylacznie od
                                      ) wyobrazni podejrzewajacego i osoby podejrzewanej, tu nawet za bardzo nie
                                      trzeba dowodow, wystarcza osobiste "racje"). Zarzuty jednak trzeba udowodnic...

                                      Ja się nie wypowiadałam na temat tego czy zarzut płatnej protekcji będzie można
                                      Rywinowi udowodnić tylko czy można mu go było postawić. Jeśli prokuratura
                                      postawiła - znaczy można. To czy można mu będzie tę płatną protekcję udowodnić
                                      jest sprawą wtórną. Co do tego, że wszystkich można o wszystko podejrzewać,
                                      całkowicie się z Tobą zgadzam, zwłaszcza po przeczytaniu dalszej części Twojego
                                      listu gdzie dzielisz się swoimi podejrzeniami co do innych postaci dramatu. Ale
                                      o tym osobno.


                                      ) Nie znam sie na prawie ale zastanawiam sie jak mozna _racjonalnie_
                                      wytlumaczyc
                                      ) taki stan: przychodzi Rywin do Michnika (odeslany don przez prezesa Agory) by
                                      ) od niego domagac sie lapowki!?
                                      ) Przeciez to jakas sprzecznosc sama w sobie. Mowila o tym p.Rapaczynska,
                                      ) potwierdzal sam A.Michnik - w Agorze o finansach Michnik nie decydowal
                                      wcale!
                                      ) Jesli to miala byc sprawa "kupienia" (delikatnie mowiac) ustawy to po co
                                      Rywin
                                      ) szedl do Michnika? Jesli jest tak, ze istnieje mur chinski miedzy Agora a
                                      ) Gazeta, jesli prezesi sa od biznesu a Michnik "od skandali" (wg jego wlasnych
                                      ) slow z zeznan) to po co Rywin gadal z Michnikiem? Czyzby nie dysponowal
                                      wiedza,
                                      )
                                      ) ktora wszyscy - podobno - dysponuja, ze w Polsce nie biora tylko ryby i
                                      Michnik
                                      ) ?
                                      ) Zakladam, ze A.Michnik - znany powszechnie ze swej uczciwosci i niezlomnosci
                                      ) pogladow - musial byc tak postrzegany takze przez swego znajomego Lwa
                                      Rywina.
                                      ) Moge sie zgodzic hipotetycznie z Michnikiem, ze Rywin to lajdak. Sama znam
                                      paru
                                      )
                                      ) lajdakow, ktorzy dorobili sie majatkow. Zaden z nich nie jest jednak przy tym
                                      ) glupi! Trudno jest mi uwierzyc wiec, ze Rywin jest jednoczesnie lajdakiem i
                                      ) _niespotykanie_ glupim czlowiekiem. Pchac sie z propozycja lapowki do
                                      czlowieka
                                      )
                                      ) o nieskazitelnej uczciwosci!!! To juz nie jest glupota - to samobojstwo (w
                                      ) tym "biznesowe", to, ktore chcial zalatwic, u kogo!!!)


                                      Do tego, żeby to zrozumieć, znajomość prawa nie jest potrzebna. Po pierwsze,
                                      to, że Rywin przyszedł z korupcyjną propozycją do Michnika, świadczy o Rywinie,
                                      nie o Michniku. Najwyraźniej jego doświadczenia kazały mu uznać, że
                                      kupić/sprzedać można wszystko ale to jest raczej prawda o rywinowym świecie a
                                      nie o moralności Michnika. Zrzucanie choć części odpowiedzialności za
                                      przestępstwo na ofiarę, gdy nie ma ku temu żadnych dowodów, jest moim zdaniem
                                      nieuczciwe i niesprawiedliwe. Jutro jakiś inny Rywin przyjdzie do Ciebie i co
                                      wtedy? Też się będziesz zastanawiać czy nie jesteś nieuczciwa? Po drugie, co
                                      prawda w łapówkarstwie moje doświadczenia są żadne, sądzę jednak, że z łapówką
                                      idzie się do osoby, którą ocenia się jako wystarczająco wpływową, żeby o tych
                                      sprawach decydować, wpływ ten zaś może być zarówno formalny jak i nieformalny.


                                      ) Biorac pod uwage powyzsze, mam prawo zakladac, ze nie wszystko jest takie jak
                                      ) mowia nam zeznajacy. Tzn. zakladam, ze Rywin _dysponowal jakas wiedza
                                      ) dodatkowa_, ktora pozwolila mu _jednak_ pojsc z taka dziwna wizyta - do
                                      ) Michnika!!! (wykrzykniki dla podkreslenia charakteru i opinii o redaktorze -
                                      ) wzorcu uczciwosci)
                                      ) Zadaje sobie pytanie: jaka to mogla byc wiedza?


                                      Ja sobie takiego pytania nie zadaję bo musiałabym sobie też zadać pytanie o to
                                      jaką wiedzą dysponują osoby, które do mnie przychodzą z nieuczciwymi
                                      propozycjami. I szukać winy w sobie.


                                      Moze taka, ze Michnik
                                      ) wystepowal na arenie nie tylko jako niezalezny dziennikarz opiniotworczego
                                      ) dziennika? Moze - na wzor A.Zarebskiego - byl przy okazji lobbysta?
                                      ) Moze prowadzil juz jakies rozmowy (co mnie by nie dziwilo, zwazywszy na
                                      ) wielokrotne wizyty u premiera - kazdego rzadu, a rzadu Millera zwlaszcza.
                                      ) Przypomne np. wizyte Michnika u Millera i zawezwanie przez tego ostatniego
                                      ) swego ministra finansow - Kaczmarka. Wg opisujacego to zdarzenie (jakis numer
                                      ) marcowy "Nie") Kaczmarek zostal w obecnosci Michnika obsobaczony a w
                                      niedlugim
                                      ) czasie zdymisjonowany. Bardzo bym chciala by komisja zapytala p.Michnika i o
                                      to
                                      )
                                      ) spotkanie. W jakiej roli tam wystepowal? Co zalatwial?
                                      ) Mam nadzieje, ze o wizyty Michnika u premiera zapyta sejmowa komisja takze
                                      ) Lesia.
                                      ) Jak wytlumaczysz fakt dzwonienia przez premiera - pozna pora - do redaktora
                                      ) gazety i skladanie podziekowan dziennikarzowi za przychylna rzadowi opinie
                                      ) opublikowana w gazecie (z zeznan Urbana)? Takie podziekowanie ja okreslam
                                      jako
                                      ) wiernopoddancze. Byloby zwyklym milym gestem w innej sytuacji - gdyby premier
                                      ) dziekowal przy okazji. Telefon noca? Z podziekowaniami? Premier kraju do
                                      ) dziennikarza? Specjalnie, hm...


                                      Przestrzegałabym przed wplataniem w sprawę afery korupcyjnej innych aspektów
                                      działalności Michnika. Rywin przyszedł do Michnika - to jest fakt, Michnik
                                      sprawę nagłośnił - to też jest fakt, to w jakiej sprawie premier do niego
                                      dzwonił i czy to było właściwe nie ma tu nic do rzeczy. Michnik był i jest
                                      osobą wpływową, można się zastanawiać czy to dobrze czy źle, czy te wpływy są
                                      za duże czy w sam raz ale dopatrywanie się jakiegoś związku pomiędzy wpływami
                                      Michnika a faktem złożenia mu przez Rywina korupcyjnej propozycji jest według
                                      mnie sporym nadużyciem. Artykułu w "Nie" nie czytałam, obawiam się, że nawet
                                      gdybym czytała miałabym pewne opory przed opieraniem swojej opinii wyłącznie o
                                      to co napisał Urban.


                                      ) Jakos dlugo mi sie pisze, bo odwlekam niemile zajecie ... (wiem, wada:(
                                      ) A wiec dalej - W.Rapaczynska powolywala sie w swych zeznaniach na rozwiazania
                                      ) amerykanskie jako najlepsze (i slusznie). Dlaczego wiec zgodzila sie na
                                      ) samorobke tzn. na samodzielne nagrywanie a nie zawiadomienie odpowiednich
                                      ) sluzb? W USA prywatne, podstepne nagranie rozmowy (nie mowiac juz o nagraniu
                                      ) tylko jej fragmentu, a nie calosci jak mialo miejsce w przypadku rozmowy z
                                      ) Rywinem) nie stanowiloby zadnego dowodu. Jako pozyskane bezprawnie nie
                                      mialoby
                                      ) zadnej mocy dowodowej. Na dodatek pani prezes jest zapalona milosniczka
                                      ) kryminalow - powinna wiec wiedziec, ze dowod w sprawie musi byc kompletny,
                                      ) wiarygodny. Dlaczego wiec nagrano tylko czesc rozmowy? Moze nienagrana czesc
                                      ) bylaby jeszcze bardziej interesujaca od nagranej? Moze ona odkrylaby
                                      tajemnice
                                      ) kto nalezy do kregu wladzy?
                                      ) Agora chyba zdawala sobie sprawe, ze bedzie strona w aferze. Na dodatek
                                      strona,
                                      )
                                      ) ktora dostarcza dowodow winy! Czy dla wiekszej wiarygodnosci nie nalezalo
                                      ) _specjalnie_ nawet poprosic o odnotowanie w ksiedze wyjsc-wejsc wizyty
                                      Rywina?
                                      ) To przeciez nie stanowiloby zadnego klopotu - rezyserem spotkania byla wszak
                                      ) Agora.
                                      ) I na koniec - bo jednak wyrzuty sumienia mnie zagryza jak nie wezme sie do
                                      ) roboty:)
                                      ) W mojej opinii Agora z gory zalozyla, ze wszyscy musza jej UWIERZYC. A w tej
                                      ) calej sprawie nie chodzi o wiare - sprawa jest tak znaczna, ze dogmat wiary
                                      tu
                                      ) to stanowczo za malo! Dlatego za blad Rapaczynskiej i Michnika uwazam, ze nie
                                      ) nagrali calosci rozmowy (jesli juz sami musieli ja nagrywac a nie jakas ABW),
                                      ) nie zadbali o zabezpieczenie dodatkowych informacji, co dziwi tym bardziej,
                                      ze
                                      ) Gazeta na pewno chcialaby opublikowac na ten temat artykul (a jak sie
                                      ) dowiedzielismy od razu chciala prowadzic sledztwo dziennikarskie). Dalej -
                                      ) blad, ze nie zawiadomiono prokuratury (pozniej, jako poszkodowani ubiegali
                                      sie
                                      ) o ten przywilej w prokuraturze - niestety, po polrocznej zwloce. Wg mnie to
                                      nie
                                      )
                                      ) dosc, ze osmiesza Gazete (przypomnieli sobie, ze sa poszkodowani....) ale
                                      mocno
                                      )
                                      ) nadwyreza wiarygodnosc Agory i Gazety. I dalej juz nie moge
                                      • Gość: agnieszka 233 Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox IP: 213.25.84.* 14.04.03, 22:48
                                        kataryna.kataryna napisała:

                                        > ) Nie znam sie na prawie ale zastanawiam sie jak mozna _racjonalnie_
                                        > wytlumaczyc
                                        > ) taki stan: przychodzi Rywin do Michnika (odeslany don przez prezesa Agory)by
                                        > ) od niego domagac sie lapowki!?

                                        > Do tego, żeby to zrozumieć, znajomość prawa nie jest potrzebna. Po pierwsze,
                                        > to, że Rywin przyszedł z korupcyjną propozycją do Michnika, świadczy o
                                        Rywinie, a nie o Michniku.

                                        Mea culpa. Wtracilam sie w rozmowe o zarzutach prokuratorskich i z rozpedu
                                        wstawilam te mysl o prawie. Ma to wtracenie (niezbyt szczesliwe w tym miejscu)
                                        uzasadnienie wylacznie takie: postawiono zarzut, toczy sie sledztwo (podwojne).
                                        Badane sa rozne dowody w sprawie. Sprawdza sie rozne hipotezy. Niestety, chodzi
                                        caly czas o to _by wine udowodnic_ a nie w nia wierzyc. I uargumentowac to
                                        dowodzenie na tyle racjonalnie by byla (ta wina) dowiedziona w sposob nie
                                        budzacy watpliwosci.

                                        Moje zastrzezenia wobec Michnika nie dotycza tego, ze Rywin wybral wlasnie jego
                                        na swa ofiare (a w zasadzie Michnik zostal zaproponowany Rywinowi). To byloby
                                        zbyt proste (zeby nie powiedziec prostackie).
                                        Co budzi we mnie watpliwosci?
                                        - gdyby Michnik nie byl czynnie zaangazowany w biznesowe sprawy Agory
                                        (lobbysta) nie bralby wowczas udzialu w aferze nawet jako rozmowca Rywina (a
                                        nawet przede wszystkim - patrz mur chinski)
                                        - gdyby nie bylo wczesniejszych ustalen miedzy rzadem a Agora (Michnikiem)
                                        Rywin (lajdak) nie poszedlby nigdy do krysztalowo uczciwego czlowieka
                                        (psychologicznie wykluczam takie zachowanie, moze on byc lajdakiem ale nie
                                        straszliwie glupim lajdakiem)
                                        W zasadzie hipoteza Rokity ma w tej aferze najwieksze uzasadnienie. Od siebie
                                        dodam, ze w pierwotnej wersji to nagranie mialo sluzyc nie publikacji a
                                        szantazowi. Agora chciala osiagnac swoj cel dowolnymi srodkami. Sprawa na
                                        poczatku nie miala ujrzec swiatla dziennego. Stad ta niedbalosc w zbieraniu
                                        dowodow, niezawiadamianie prokuratury i opinii publicznej. Moją hipoteze
                                        potwierdza zachowanie Rapaczynskiej (latwa zgoda na nagrywanie rozmowy po
                                        amatorsku a nie przez odpowiednie sluzby, co dziwi tym bardziej, ze cale jej
                                        doswiadczenie zyciowe i zawodowe kloci sie z takim rozwiazaniem - nie mozna
                                        jednoczesnie powolywac sie na sprawdzone wzorce by z nich potem nie korzystac),
                                        brak zawiadomienia do prokuratury o probie korupcyjnego wyludzenia lapowki (nie
                                        widze zadnego uzasadnienia - jak ofiara moze nie zawiadomic prokuratury o swej
                                        krzywdzie? Zwazywszy, ze chodzi nie o zwykla lapowke a podejrzenie korupcji na
                                        wysokim szczeblu - dziwi jeszcze bardziej. Oczywiscie prokuratura powinna zajac
                                        sie sprawa od momentu notatki we Wprost. Dlaczego tego nie zrobila? Moze
                                        wlasnie dlatego, ze ustalenia Agora-Michnik-rzad trwaly w dalszym ciagu?
                                        Po polrocznej zwloce w zawiadamianiu tak prokuratury jak opinii Agora z
                                        Michnikiem maja pretensje do prokuratury za opieszalosc a do opinii, ze nie
                                        podziela ich zachwytow nad soba:) Sami zas sie bardzo spieszyli:) (tylko nie
                                        mow mi prosze o Kopenhadze). Agora gra tu cnotliwa panienke, tylko ta cnota
                                        jakas watpliwa. ....

                                        Zreszta zobaczymy.
                                        Na razie zegnam. Acha - nie budzi podejrzen opiniotworcza gazeta, ktorej
                                        _nigdy_ nie udalo sie za pomoca jawnych, demokratycznych zasad przekonac ludzi
                                        do wyboru na stanowiska panstwowe (w tym prestizowe prezydenckie) swych
                                        protegowanych? Gazeta nie zdolala jakos przekonac do prezydentury Kuronia, UW
                                        przepadla pomimo ciaglej reklamy na stronach GW. Mimo to dalej jest wplywowa i
                                        opiniotworcza.... Pytanie - na kogo (i w jaki sposob) wplywa GW?

                                        • kataryna.kataryna Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox 14.04.03, 23:34
                                          Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):


                                          > Mea culpa. Wtracilam sie w rozmowe o zarzutach prokuratorskich i z rozpedu
                                          > wstawilam te mysl o prawie. Ma to wtracenie (niezbyt szczesliwe w tym
                                          miejscu)
                                          > uzasadnienie wylacznie takie: postawiono zarzut, toczy sie sledztwo
                                          (podwojne).
                                          >
                                          > Badane sa rozne dowody w sprawie. Sprawdza sie rozne hipotezy. Niestety,
                                          chodzi
                                          >
                                          > caly czas o to _by wine udowodnic_ a nie w nia wierzyc. I uargumentowac to
                                          > dowodzenie na tyle racjonalnie by byla (ta wina) dowiedziona w sposob nie
                                          > budzacy watpliwosci.


                                          Culpa wybaczona i zapomniana.


                                          > Moje zastrzezenia wobec Michnika nie dotycza tego, ze Rywin wybral wlasnie
                                          jego
                                          >
                                          > na swa ofiare (a w zasadzie Michnik zostal zaproponowany Rywinowi). To byloby
                                          > zbyt proste (zeby nie powiedziec prostackie).
                                          > Co budzi we mnie watpliwosci?
                                          > - gdyby Michnik nie byl czynnie zaangazowany w biznesowe sprawy Agory
                                          > (lobbysta) nie bralby wowczas udzialu w aferze nawet jako rozmowca Rywina (a
                                          > nawet przede wszystkim - patrz mur chinski)


                                          Na jakiej podstawie twierdzisz, że Michnik był czynnie zaangażowany w biznesowe
                                          sprawy Agory? Czy każdy przypadek gdy dziennikarz interesuje się ustawą
                                          bezpośrednio lub pośrednio go dotyczącą należy traktować jako lobbing? Czy nie
                                          przekonuje Cię argumentacja Rapaczyńskiej i Michnika, że sprawa została zlecona
                                          Michnikowi bo dla nich od początku nie był to biznes tylko sprawa polityczna a
                                          więc coś dla dziennikarza a nie zarządu?


                                          > - gdyby nie bylo wczesniejszych ustalen miedzy rzadem a Agora (Michnikiem)
                                          > Rywin (lajdak) nie poszedlby nigdy do krysztalowo uczciwego czlowieka
                                          > (psychologicznie wykluczam takie zachowanie, moze on byc lajdakiem ale nie
                                          > straszliwie glupim lajdakiem)


                                          Gdyby były wcześniejsze ustalenia nikt by nie wysyłał do Michnika Rywina, nie
                                          zmienia się negocjatorów w kluczowym momencie, zwłaszcza na kogoś kto sprawy
                                          nie zna i nie jest dla drugiej strony wiarygodny. Może lepiej znasz Rywina niż
                                          ja, według mnie łajdactwo głupoty nie wyklucza.


                                          > W zasadzie hipoteza Rokity ma w tej aferze najwieksze uzasadnienie.


                                          Dobre. Agora dogadała się z rządem za pieniądze a potem to rozdmuchała bo
                                          znudziła jej się reputacja dobrej i uczciwej firmy a Niemczycki, Rapaczyńska i
                                          Łuczywo nie wiedzieli już co robić z pieniędzmi więc pomyśleli, że dobrze
                                          będzie się części z nich pozbyć poprzez rozkręcenie intrygi, która w najlepszym
                                          razie doprowadzi do znacznego spadku cen ich akcji. Już o tym kiedyś obszernie
                                          pisałam, jeśli masz ochotę:

                                          http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5590039&a=5606997

                                          http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5590039&a=5612123


                                          Od siebie
                                          > dodam, ze w pierwotnej wersji to nagranie mialo sluzyc nie publikacji a
                                          > szantazowi. Agora chciala osiagnac swoj cel dowolnymi srodkami. Sprawa na
                                          > poczatku nie miala ujrzec swiatla dziennego. Stad ta niedbalosc w zbieraniu
                                          > dowodow, niezawiadamianie prokuratury i opinii publicznej.


                                          Wyjątkowo przebiegli ci krętacze z Agory. Normalnie szntażysta swoje haki na
                                          kogoś trzyma głęboko w jakiejść czarnej teczce, oni jednak postanowili
                                          sprawdzić czy uda się skutecznie szantażować kogoś tajemnicą poliszynela, stąd
                                          rozpowiadanie na prawo i lewo co to oni na tego Rywina nie mają.


                                          Moją hipoteze
                                          > potwierdza zachowanie Rapaczynskiej (latwa zgoda na nagrywanie rozmowy po
                                          > amatorsku a nie przez odpowiednie sluzby, co dziwi tym bardziej, ze cale jej
                                          > doswiadczenie zyciowe i zawodowe kloci sie z takim rozwiazaniem - nie mozna
                                          > jednoczesnie powolywac sie na sprawdzone wzorce by z nich potem nie
                                          korzystac),


                                          Rapaczyńska już to tłumaczyła ale ona - jak wiadomo - mataczy i nie należy
                                          dawać wiary argumentom, że bała się, że jak zgłosi sprawę odpowiednim służbom
                                          to te ją spartolą, nie należy też wierzyć Michnikowi, który mówił, że wejście
                                          dziennikarzy w konszachty ze służbami specjalnymi jest według niego
                                          niedopuszczalne. Obserwując śledztwo prowadzone przez kapuściany zagon nie
                                          można mieć przecież wątpliwości, że już dawno mielibyśmy sprawę na talerzu,
                                          kluczowe dowody zabezpieczone i takie tam.


                                          > brak zawiadomienia do prokuratury o probie korupcyjnego wyludzenia lapowki
                                          (nie
                                          >
                                          > widze zadnego uzasadnienia - jak ofiara moze nie zawiadomic prokuratury o
                                          swej
                                          > krzywdzie? Zwazywszy, ze chodzi nie o zwykla lapowke a podejrzenie korupcji
                                          na
                                          > wysokim szczeblu - dziwi jeszcze bardziej.


                                          A ja widzę uzasadnienie, największe afery wyszły na światło dzienne tylko
                                          dzięki temu, że zanim trafiły do prokuratury do spartaczenia zajęli się nimi
                                          dziennikarze śledczy. Gdyby ta sprawa została zgłoszona prokuratura umorzyłaby
                                          ją pewnie zaraz po pierwszym przesłuchaniu Lwa Rywina, który by się przysiągł,
                                          że żartował a w ogóle to to nie jest jego głos tylko ścieżka z Pana Tadeusza
                                          puszczona od tyłu. Dzięki temu, że to zostało ujawnione przez Gazetę my w ogóle
                                          o tym wiemy i możemy obserwować "live" kulisty władzy odsłaniane przy okazji
                                          prac komisji śledczej. Trzeba naprawdę wielkiej wiary, żeby uważać, że
                                          puszczenie tego przez wymiar sprawiedliwości przyniosłoby cokolwiek.


                                          Oczywiscie prokuratura powinna zajac
                                          >
                                          > sie sprawa od momentu notatki we Wprost. Dlaczego tego nie zrobila?


                                          A może dlatego, że apolityczni prokuratorzy nie chcieli się wychylać i
                                          inicjować śledztwo dotykające sfer rządowych gdzie niechcący mogłoby się
                                          okazać, że głównymi winnymi są partyjni koledzy ich szefa?


                                          Moze
                                          > wlasnie dlatego, ze ustalenia Agora-Michnik-rzad trwaly w dalszym ciagu?


                                          A co i kiedy je wobec tego przerwało?


                                          > Po polrocznej zwloce w zawiadamianiu tak prokuratury jak opinii Agora z
                                          > Michnikiem maja pretensje do prokuratury za opieszalosc a do opinii, ze nie
                                          > podziela ich zachwytow nad soba:)


                                          A gdzie wyczytałaś pretensje Agory i Michnika do opinii publicznej o
                                          niepodzielanie zachwytu nad nimi? Co do prokuratury, nie trzeba być Michnikiem,
                                          żeby się irytować tempem jej pracy i różnymi dziwnymi ruchami typu kontrolowane
                                          przecieki, niedomówienia, wnioski o billingi niewłaściwych numerów.


                                          Sami zas sie bardzo spieszyli:) (tylko nie
                                          > mow mi prosze o Kopenhadze).


                                          Dobra, nie powiem.


                                          Agora gra tu cnotliwa panienke, tylko ta cnota
                                          > jakas watpliwa. ....


                                          Co ma tu cnota do rzeczy? Pytanie brzmi czy Agora ujawniła korupcyjną aferę czy
                                          była jej aktywną stroną. I na to pytanie mamy najwyraźniej zupełnie inne
                                          odpowiedzi.


                                          > Zreszta zobaczymy.


                                          Zobaczymy.


                                          > Na razie zegnam. Acha - nie budzi podejrzen opiniotworcza gazeta, ktorej
                                          > _nigdy_ nie udalo sie za pomoca jawnych, demokratycznych zasad przekonac
                                          ludzi
                                          > do wyboru na stanowiska panstwowe (w tym prestizowe prezydenckie) swych
                                          > protegowanych? Gazeta nie zdolala jakos przekonac do prezydentury Kuronia, UW
                                          > przepadla pomimo ciaglej reklamy na stronach GW.


                                          To zarzut nie do Gazety tylko do społeczeństwa, jeśli woli mieć Leppera niż
                                          Wujca to sobie go ma. Gorszy pieniądz wypiera lepszy, podobnie jest w polityce.
                                          Doprawdy, bardzo szeroko zakroiłaś swoje poszukiwania dowodów przeciwko Agorze
                                          i Michnikowi, żeby jej tę Unię Wolności wywlec jako podejrzaną sprawę w
                                          kontekście opiniotwórczości Gazety, zaczynam Cię podziwiać.


                                          Mimo to dalej jest wplywowa i
                                          > opiniotworcza.... Pytanie - na kogo (i w jaki sposob) wplywa GW?


                                          He, he, he. No właśnie - na kogo? W jaki sposób? Trzecie pytanie powinno
                                          brzemieć - kto za tym stoi? Pytania te traktuję jako retoryczne i rozumiem, że
                                          już sobie na nie odpowiedziałaś, chętnie poznam Twoją opinię.
                                          • Gość: agnieszka 233 Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox IP: 213.25.84.* 15.04.03, 12:27
                                            kataryna.kataryna napisała:

                                            )
                                            )
                                            ) Na jakiej podstawie twierdzisz, że Michnik był czynnie zaangażowany w
                                            biznesowe sprawy Agory? Czy każdy przypadek gdy dziennikarz interesuje się
                                            ustawą bezpośrednio lub pośrednio go dotyczącą należy traktować jako lobbing?
                                            ) Czy nie przekonuje Cię argumentacja Rapaczyńskiej i Michnika, że sprawa
                                            została zlecona Michnikowi bo dla nich od początku nie był to biznes tylko
                                            sprawa polityczna a więc coś dla dziennikarza a nie zarządu?
                                            _________________________

                                            Otoz to. Inaczej odbieram sprawy zwiazane z dekoncentracja kapitalu (jako
                                            powszechnie obowiazujace w Europie, w roznych wariantach) a inaczej Michnik z
                                            Agora. Oni twierdza, ze ustawa jest politycznie wymierzona przeciwko nim. Ja
                                            zas - ze ustawa, jesli nawet jest jakims zagrozeniem dla Agory to wylacznie
                                            biznesowym (z powodu zapisow dekoncentracyjnych nie moglaby np. miec
                                            ogolnopolskiej tv). Stanowisko swe Michnik ubiera w szatki walki politycznej bo
                                            to przeciez o wiele ladniej brzmi niz walka o zysk:)
                                            Dlatego tez kazde uczestnictwo Michnika w rozmowach Agora-Rzad o ustawie ja
                                            inaczej traktuje niz milosnicy GW. Np. obecnosc Michnika w gabinecie premiera
                                            po konfrontacji z Rywinem. Konfrontacja to chyba jedno, a sprawy biznesowe to
                                            drugie? Obecnosc Michnika w tym spotkaniu (Luczywo, Jakubowska, premier,
                                            min.kultury) mialaby swiadczyc o jego zaangazowaniu dziennikarskim? W takim
                                            razie musze sie poddac - sadzilam, ze sprawy dziennikarskie (w tym spory
                                            polityczne) prowadzi sie nie w cieniu gabinetow a jawnie - na lamach prasy.
                                            Jesli zas traktowac obecnosc Michnika jako niezbedny element jego pracy - to w
                                            ramach regul demokratycznych na spotkaniu powinni byc przedstawiciele innych
                                            mediow.

                                            )
                                            ) Gdyby były wcześniejsze ustalenia nikt by nie wysyłał do Michnika Rywina, nie
                                            ) zmienia się negocjatorów w kluczowym momencie, zwłaszcza na kogoś kto sprawy
                                            ) nie zna i nie jest dla drugiej strony wiarygodny. Może lepiej znasz Rywina
                                            niż
                                            ) ja, według mnie łajdactwo głupoty nie wyklucza.

                                            Rywina znam z prasy i tv. Natomiast dobrze Lwa znali ludzie Agory i Michnik -
                                            wspolne biznesy, spotkania towarzyskie. Dlaczego wlaczono Rywina do gry? Kto go
                                            wlaczyl? To m.in. ma wyjasnic komisja. Nie wiem czy interesuja Cie moje
                                            domysly. Moge jedynie (zgodnie ze swa hipoteza) zalozyc, ze zostal
                                            do "negocjacji" zaproszony przez Agore. Agora zrozumiala, ze wywierane dotad
                                            naciski nie przynosza spodziewanych rezultatow. Wymyslono wariant z Rywinem
                                            (wczesniejsze ustalenia gabinetowe w niczym tu nie przeszkadzaly, byly nawet
                                            pomocne dla uwiarygodnienia, ze tylko "talent" Rywina jest w stanie doprowadzic
                                            sprawe do korzystnego finalu. Przekonano Rywina (Agora), ze zgodza sie ze
                                            strona rzadowa pod pewnymi warunkami. Stad - caly czas dywaguje - rozmowa od
                                            poczatku byla kontrolowana przez Agore, inscenizowana. (Rywin nie moglby
                                            prowadzic "negocjacji" z druga strona, ktora na sam dzwiek slowa "lapowka"
                                            blednieje, czerwienieje, robi jej sie slabo i w ogole stwarza wrazenie, ze ma
                                            do czynienia z czyms oslizglym - Rapaczynska (z calym szacunkiem dla jej
                                            talentow menadzerskich) nie mogla az tak swietnie udawac... To jest po prostu
                                            nie do wykonania! Chyba, ze faktycznie ma tez niesamowity talent aktorski - ale
                                            jakos nie wierze...)
                                            Nie umniejszajac winy Rywina i "ludzi z kregow wladzy" uwazam, ze cale nagranie
                                            jest prowokacja. Agora wykorzystala te sposoby "zalatwiania" spraw, ktore byly
                                            powszechne dotad (i zapewne jej znane choc, byc moze, niestosowane). Sama
                                            zainscenizowala takie "negocjacje". Na poczatku nagranie mialo byc kolejnym
                                            elementem nacisku - sprawa nie miala nabrac charakteru powszechnego, a
                                            prokuratorskiego tym bardziej. Tajemnica poliszynela byla w tym czastka tego
                                            planu - mamy cos na was i mozemy to wyjawic... Inaczej nie potrafie zrozumiec
                                            braku reakcji wladz i niezawiadamiania prokuratury (przez ktorakolwiek ze stron-
                                            premiera czy Michnika).
                                            Sprzeciw wobec zadan Agory zaowocowal w koncu publikacja. To byla jej ostatnia
                                            karta przetargowa. W tej sprawie Agora zyskuje w moich oczach o tyle, o ile
                                            przyniesie jakies dobre skutki dla kraju. Pierwsze juz sa - powolano komisje.
                                            )
                                            )
                                            )
                                            ) Rapaczyńska już to tłumaczyła ale ona - jak wiadomo - mataczy i nie należy
                                            ) dawać wiary argumentom, że bała się, że jak zgłosi sprawę odpowiednim służbom
                                            ) to te ją spartolą, nie należy też wierzyć Michnikowi, który mówił, że wejście
                                            ) dziennikarzy w konszachty ze służbami specjalnymi jest według niego
                                            ) niedopuszczalne. Obserwując śledztwo prowadzone przez kapuściany zagon nie
                                            ) można mieć przecież wątpliwości, że już dawno mielibyśmy sprawę na talerzu,
                                            ) kluczowe dowody zabezpieczone i takie tam.
                                            )
                                            Kataryno, litosci - p.Rapaczynska ma prawo mowic cokolwiek. Ja mam prawo
                                            oceniac jej slowa i zachowanie. Dlatego tez nie moge przyjac tlumaczen o
                                            bojazni jako przekonujace. To ja, zwykly obywatel, mam prawo obawiac sie
                                            dzialan organow sprawiedliwosci (wycieki danych osobowych swiadkow w sprawie, w
                                            tym swiadka incognito!!!, przewleklosc dzialan i niezaradnosc tych organow). A
                                            mimo to nie przyszlo by mi do glowy tylko na wlasna reke dociekac
                                            sprawiedliwosci! (oczywiscie, staralabym sie zbierac dowody i je przekazywac
                                            prokuraturze) Tym bardziej nie widze uzasadnienia dla dzialan _wylacznie_
                                            wlasnych w wykonaniu Agory i Michnika. Na dodatek oni dysponuja czyms czym ja
                                            nigdy nie bede - sila prasy! Tej sprawy nie daloby sie zagmatwac! Swiadkowie,
                                            nagranie, presja dziennikarska. Nie przyjmuje tez dowodzenia Michnika. W
                                            panstwie prawa (a w takim ponoc zyjemy, od lat utwierdza zas o tym Michnik z
                                            GW) wspolpraca z organami wladzy nie jest niczym uwlaczajacym! Wyreczenie sie w
                                            nagrywaniu Agencja Bezpieczenstwa Wew. byloby ujma na honorze Michnika?? Hm, no
                                            jak tak nie mysle. Powiem wiecej - wlasnie nagranie calosci rozmowy, przez
                                            instytucje demokratycznego panstwa w moich oczach bylby dowodem w pelni
                                            wiarygodnym. Nagranie prywatne, niepelne takim dowodem nie jest dla mnie (nie
                                            umniejszam tym samym, bron boze, winy Rywina)


                                            )
                                            ) A ja widzę uzasadnienie, największe afery wyszły na światło dzienne tylko
                                            ) dzięki temu, że zanim trafiły do prokuratury do spartaczenia zajęli się nimi
                                            ) dziennikarze śledczy. Gdyby ta sprawa została zgłoszona prokuratura
                                            umorzyłaby
                                            ) ją pewnie zaraz po pierwszym przesłuchaniu Lwa Rywina, który by się
                                            przysiągł,
                                            ) że żartował a w ogóle to to nie jest jego głos tylko ścieżka z Pana Tadeusza
                                            ) puszczona od tyłu. Dzięki temu, że to zostało ujawnione przez Gazetę my w
                                            ogóle

                                            Tej sprawy (nawet dysponujac jedynie tym nagraniem, ktore jest - a nie
                                            zewnetrznym, takim, o ktorym pisalam) nie daloby sie zaglaskac. Moja wiara nie
                                            dotyczy mozliwosci prokuratury, a (paradoksalnie) jest wiara w moc (sile
                                            razenia) Gazety. Byc moze prokuratura zachowywalaby sie na poczatku tak jak
                                            piszesz. Na dluzsza mete nic by to nie dalo. Tak czy owak afera stalaby sie
                                            przedmiotem ogolnego zainteresowania - wlacznie z powolaniem komisji sejmowej.
                                            Poza tym w sprawach, o ktorych piszesz prowadzono jakies sledztwo
                                            dziennikarskie, zbierano dokumentacje. Tutaj nic takiego nie widze - oprocz
                                            zapewnien Michnika.

                                            )
                                            ) A gdzie wyczytałaś pretensje Agory i Michnika do opinii publicznej o
                                            ) niepodzielanie zachwytu nad nimi? Co do prokuratury, nie trzeba być
                                            Michnikiem,
                                            )
                                            ) żeby się irytować tempem jej pracy i różnymi dziwnymi ruchami typu
                                            kontrolowane
                                            )
                                            ) przecieki, niedomówienia, wnioski o billingi niewłaściwych numerów.
                                            )
                                            Pretensje Michnik mial nie tylko do prokuratury - do opinii tez (np. do opinii
                                            czytelnikow innych gazet. Gromil PAP za notatke z posiedzen komisji (notatka
                                            dotyczaca jego zeznan - wynikalo z nich, ze nie pamieta czy rozmawial z
                                            prezydentem na temat Rywina)
                                            )
                                            )
                                            ) Agora gra tu cnotliwa panienke, tylko ta cnota
                                            ) ) jakas watpliwa. ....
                                            )
                                            )
                                            ) Co ma tu cnota do rzeczy? Pyta
                                            • Gość: agnieszka 233 Re: Gosia i Infidel - płatna protekcja i list Cox IP: 213.25.84.* 15.04.03, 12:45
                                              Gość portalu: agnieszka 233 napisał(a):

                                              tu czesc, ktora urwalam przy wysylaniu poprzedniej:((
                                              -------------------------------------------------------------
                                              ) Agora gra tu cnotliwa panienke, tylko ta cnota
                                              ) ) jakas watpliwa. ....
                                              )
                                              )
                                              ) Co ma tu cnota do rzeczy? Pytanie brzmi czy Agora ujawniła korupcyjną
                                              aferę czy
                                              )
                                              ) była jej aktywną stroną. I na to pytanie mamy najwyraźniej zupełnie inne
                                              ) odpowiedzi.

                                              Agora ujawnila afere i chwala jej za to! Natomiast jej rola w aferze nie
                                              jest dla mnie taka jasna, klarowna i czysta jak dla Ciebie. Swoje
                                              zastrzezenia opisalam. Moge co najwyzej dodac, ze ani Michnik, ani Agora nie
                                              spodziewali sie innej reakcji od zalozonej przez siebie - zakladano, ze
                                              strony ujawniajacej przekret nikt nie bedzie o nic podejrzewac (ani nie
                                              bedzie dociekal powodow niejasnosci postepowania).
                                              Najwazniejsze (mimo roznic w ocenie Agory) jest wg mnie to, ze sprawa stala
                                              sie przedmiotem jawnego dochodzenia.

                                              )
                                              ) To zarzut nie do Gazety tylko do społeczeństwa, jeśli woli mieć Leppera
                                              niż
                                              ) Wujca to sobie go ma. Gorszy pieniądz wypiera lepszy, podobnie jest w
                                              polityce.

                                              Ech, nie badz taka fatalistka:) To zbyt proste tlumaczenie - tu teoria
                                              Kopernika nie jest tak oczywista (gorszy wypiera lepszego). Jesli tak jest
                                              rzeczywiscie -to wszystko na tym najpiekniejszym ze swiatow stacza sie ku
                                              gorszemu - a ja tego tak nie widze:) Polityka to mimo wszystko nie sama
                                              ekonomia.

                                              ) Doprawdy, bardzo szeroko zakroiłaś swoje poszukiwania dowodów przeciwko
                                              Agorze
                                              ) i Michnikowi, żeby jej tę Unię Wolności wywlec jako podejrzaną sprawę w
                                              ) kontekście opiniotwórczości Gazety, zaczynam Cię podziwiać.

                                              Hm, UW dolaczylam jako dowod na to, ze opiniotworcza rola GW tak naprawde ma
                                              znaczenie w gabinetach. Jej poparcie dla wlasnej (w znaczeniu popieranej)
                                              partii ma takie samo znaczenie w zyciu spolecznym jak w polityce
                                              miedzynarodowej sprzeciw Watykanu wobec akcji USA w Iraku - symboliczne. I
                                              tylko w takim kontekscie jej uzylam.

                                              ) Mimo to dalej jest wplywowa i
                                              ) ) opiniotworcza.... Pytanie - na kogo (i w jaki sposob) wplywa GW?
                                              )
                                              )
                                              ) He, he, he. No właśnie - na kogo? W jaki sposób? Trzecie pytanie powinno
                                              ) brzemieć - kto za tym stoi? Pytania te traktuję jako retoryczne i
                                              rozumiem, że
                                              ) już sobie na nie odpowiedziałaś, chętnie poznam Twoją opinię.

                                              Moja opinia jest prosta - nie ma zadnej walki politycznej od 1989. Jest
                                              zwykla walka o szmal. Poniewaz nie mamy utrwalonych struktur demokratycznych
                                              bardzo latwo kazda wladze wykorzystac lub wykorzystywac ja do wlasnych celow. A
                                              te cele to zysk, zysk, zysk.
                                              I chyba nie jest to jakas spiskowa teoria - w kazdym slabym panstwie jest to
                                              zwykly (niestety) stan..
                                              Moze z pominieciem Czechow (afer jakos malo, ludzie bardziej zadowoleni)
                                              Moze my tez powinnismy pic wiecej piwa? Moze w nim tkwi ta tajemnica, ze im
                                              sie udaje, a nam nie:))
                                              Pozdrawiam i podziwiam (za niczym niezmacona wiare w Agore & Company)








                                              ) ) Na jakiej podstawie twierdzisz, że Michnik był czynnie zaangażowany w
                                              ) biznesowe sprawy Agory? Czy każdy przypadek gdy dziennikarz interesuje się
                                              ) ustawą bezpośrednio lub pośrednio go dotyczącą należy traktować jako lobbing?
                                              ) ) Czy nie przekonuje Cię argumentacja Rapaczyńskiej i Michnika, że sprawa
                                              ) została zlecona Michnikowi bo dla nich od początku nie był to biznes tylko
                                              ) sprawa polityczna a więc coś dla dziennikarza a nie zarządu?
                                              ) _________________________
                                              )
                                              ) Otoz to. Inaczej odbieram sprawy zwiazane z dekoncentracja kapitalu (jako
                                              ) powszechnie obowiazujace w Europie, w roznych wariantach) a inaczej Michnik z
                                              ) Agora. Oni twierdza, ze ustawa jest politycznie wymierzona przeciwko nim. Ja
                                              ) zas - ze ustawa, jesli nawet jest jakims zagrozeniem dla Agory to wylacznie
                                              ) biznesowym (z powodu zapisow dekoncentracyjnych nie moglaby np. miec
                                              ) ogolnopolskiej tv). Stanowisko swe Michnik ubiera w szatki walki politycznej
                                              bo
                                              )
                                              ) to przeciez o wiele ladniej brzmi niz walka o zysk:)
                                              ) Dlatego tez kazde uczestnictwo Michnika w rozmowach Agora-Rzad o ustawie ja
                                              ) inaczej traktuje niz milosnicy GW. Np. obecnosc Michnika w gabinecie premiera
                                              ) po konfrontacji z Rywinem. Konfrontacja to chyba jedno, a sprawy biznesowe to
                                              ) drugie? Obecnosc Michnika w tym spotkaniu (Luczywo, Jakubowska, premier,
                                              ) min.kultury) mialaby swiadczyc o jego zaangazowaniu dziennikarskim? W takim
                                              ) razie musze sie poddac - sadzilam, ze sprawy dziennikarskie (w tym spory
                                              ) polityczne) prowadzi sie nie w cieniu gabinetow a jawnie - na lamach prasy.
                                              ) Jesli zas traktowac obecnosc Michnika jako niezbedny element jego pracy - to
                                              w
                                              ) ramach regul demokratycznych na spotkaniu powinni byc przedstawiciele innych
                                              ) mediow.
                                              )
                                              ) )
                                              ) ) Gdyby były wcześniejsze ustalenia nikt by nie wysyłał do Michnika Rywina,
                                              nie
                                              )
                                              ) ) zmienia się negocjatorów w kluczowym momencie, zwłaszcza na kogoś kto
                                              sprawy
                                              ) ) nie zna i nie jest dla drugiej strony wiarygodny. Może lepiej znasz Rywina
                                              ) niż
                                              ) ) ja, według mnie łajdactwo głupoty nie wyklucza.
                                              )
                                              ) Rywina znam z prasy i tv. Natomiast dobrze Lwa znali ludzie Agory i Michnik -
                                              ) wspolne biznesy, spotkania towarzyskie. Dlaczego wlaczono Rywina do gry? Kto
                                              go
                                              )
                                              ) wlaczyl? To m.in. ma wyjasnic komisja. Nie wiem czy interesuja Cie moje
                                              ) domysly. Moge jedynie (zgodnie ze swa hipoteza) zalozyc, ze zostal
                                              ) do "negocjacji" zaproszony przez Agore. Agora zrozumiala, ze wywierane dotad
                                              ) naciski nie przynosza spodziewanych rezultatow. Wymyslono wariant z Rywinem
                                              ) (wczesniejsze ustalenia gabinetowe w niczym tu nie przeszkadzaly, byly
                                              nawet
                                              )
                                              ) pomocne dla uwiarygodnienia, ze tylko "talent" Rywina jest w stanie
                                              doprowadzic
                                              )
                                              ) sprawe do korzystnego finalu. Przekonano Rywina (Agora), ze zgodza sie ze
                                              ) strona rzadowa pod pewnymi warunkami. Stad - caly czas dywaguje - rozmowa od
                                              ) poczatku byla kontrolowana przez Agore, inscenizowana. (Rywin nie moglby
                                              ) prowadzic "negocjacji" z druga strona, ktora na sam dzwiek slowa "lapowka"
                                              ) blednieje, czerwienieje, robi jej sie slabo i w ogole stwarza wrazenie, ze ma
                                              ) do czynienia z czyms oslizglym - Rapaczynska (z calym szacunkiem dla jej
                                              ) talentow menadzerskich) nie mogla az tak swietnie udawac... To jest po prostu
                                              ) nie do wykonania! Chyba, ze faktycznie ma tez niesamowity talent aktorski -
                                              ale
                                              )
                                              ) jakos nie wierze...)
                                              ) Nie umniejszajac winy Rywina i "ludzi z kregow wladzy" uwazam, ze cale
                                              nagranie
                                              )
                                              ) jest prowokacja. Agora wykorzystala te sposoby "zalatwiania" spraw, ktore
                                              byly
                                              ) powszechne dotad (i zapewne jej znane choc, byc moze, niestosowane). Sama
                                              ) zainscenizowala takie "negocjacje". Na poczatku nagranie mialo byc kolejnym
                                              ) elementem nacisku - sprawa nie miala nabrac charakteru powszechnego, a
                                              ) prokuratorskiego tym bardziej. Tajemnica poliszynela byla w tym czastka tego
                                              ) planu - mamy cos na was i mozemy to wyjawic... Inaczej nie potrafie zrozumiec
                                              ) braku reakcji wladz i niezawiadamiania prokuratury (przez ktorakolwiek ze
                                              stron
                                              ) -
                                              ) premiera czy Michnika).
                                              ) Sprzeciw wobec zadan Agory zaowocowal w koncu publikacja. To byla jej
                                              ostatnia
                                              ) karta przetargowa. W tej sprawie Agora zyskuje w moich oczach o tyle, o ile
                                              ) przyniesie jakies dobre skutki dla kraju. Pierwsze juz sa - powolano komisje.
                                              ) )
                                              ) )
                                              ) )
                                              ) ) Rapaczyńska już to tłumaczyła ale ona - jak wiadomo - mataczy i nie należy
                                              ) ) dawać wiary argumentom, że bała się, że jak zgłosi sprawę odpowiednim
                                              służbom
                                              )
                                              ) ) to te ją spartolą, nie należy też wierzyć Michnikowi, który mówił, że
                                              wejście
                                              )
                                              ) ) dziennikarzy w konszachty ze służbami specjalnymi jest według niego
                                              ) ) niedopuszczalne. Obserwując śledztwo prowadzone przez kapuściany zagon nie
                                              ) ) można mieć przecież wątpliwości, że już dawno mielibyśmy sprawę na talerzu,
                                              ) ) kluczowe dowody zabezpieczone i takie tam.
                                              ) )
                                              ) Kataryno, litosci - p.Rapaczynska ma prawo mowic cokolwiek. Ja mam prawo
                                              ) oceniac jej
                        • Gość: gośka Re: IP: 80.51.57.* 13.04.03, 18:05
                          Infidelu :-)
                          tak jeszcze ..na chwilek..tak myślę o tych różnych wątkach
                          poruszanych przez dziennikarzy w czasie prowadzonych przez
                          nich "śledztw" dziennikarskich ..w tej sprawie ..rzeczywiście
                          można wieśc gorące dysputy ( do tego zresztą służy forum) na
                          temat tego co i jak..poruszać kwestie związane z planem
                          prywatyzowania Programu 2 TVP, można iść tropem wątku "anty-
                          Agora" i checi tworzenia koncernów medialnych przez jakieś tam
                          inne ugrupowanie,prywatyzacja WSiP..jakieś tam wspolne
                          interesy ..ale tak w sumie ..chyba nie bardzo mnie interesuje
                          kto z kim i kiedy był z Rywinem na rybach, jaka jest rola
                          czarzastego....etc..
                          pozdrawiam
                          M
      • Gość: Fanka Rokity Re: BEGER JEST ZAJEBISTA!!!!!!!!!!! IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 14.04.03, 21:49
        Sadze ze pani Beger po prostu probuje za wszelka cene zaistniec szerzej w
        opinii publicznej,a poniewaz nie udaje jej sie brylowac poprzez zadawanie pytan
        to chwyta sie innych sposobow. Jej wniosek pokazal jedno: komisja, nwet jesli
        zlozona z ludzi o tak odmiennych politycznie pogladach, jest stabilna i
        przeciwstawia sie wplywom Samoobrony (prawdopodobnie wniosek o odwolanie
        Nalecza pani Beger konsultowala z Lepperem). I to sie czlonkom komisji chwali.
    • kataryna.kataryna Begerowa broni niezależności komisji 12.04.03, 14:54
      Następczynia posła Smolany szaleje. Kto jej to
      uzasadnienie napisał, chyba minister sprawiedliwości w
      gabinecie cieni Leppera pani Hojarska? "Afera
      Rywin-Michnik" - Begerowa po trzech miesiącach dalej
      nic nie rozumie. Jak komisja nie uwali tego wniosku 8
      do 1 to we wtorek będą kolejne i Begerowa zostanie tam
      sama.

      Beger niech sobie przypomni jakich obiektywnych i
      bezstronych wywiadów udzielała przed swoim debiutem w
      komisji. Może któryś z posłów w komisji je wyciągnie i
      złoży na kolejnym posiedzeniu wniosek o wywalenie
      Begerowej, która jest tam po to aby wyborcy wiedzieli
      kiedy była na pogrzebie. Znalazła się specjalistka od
      procedur, a jak to było z tymi podpisami w kampanii?




      • Gość: Wujek z Australii Re: Begerowa broni niezależności komisji IP: *.mel2.homedsl.pacific.net.au 12.04.03, 15:46
        Ogladajac w zdumieniu wystep tej, tej... no nie wiem jak ja nazwac,
        przypomnialy mi sie czasy komuny i podobne w tonie i stylu wystapienia przy
        okazji roznych zakretow historii.

        Osobiscie bardzo lubie wystapienia Nalecza w trakcie posiedzen komisji.
        Powiedzialbym Rokita na pierwszym, Nalecz na drugim i Ziobro na trzecim miejscu.

        A ta, ta... no nie wiem jak ja nazwac powinna byc wykopana z komisji.
        Niestety TVN24 (ogladam to na Internecie) przerwala transmisje przed
        glosowaniem. Mam nadzieje, ze jej wniosek przepadl.
      • Gość: samsob Re: Begerowa broni niezależności komisji IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 06:44
        kataryna.kataryna napisała:

        > Następczynia posła Smolany szaleje. Kto jej to
        > uzasadnienie napisał, chyba minister sprawiedliwości w
        > gabinecie cieni Leppera pani Hojarska? "Afera
        > Rywin-Michnik" - Begerowa po trzech miesiącach dalej
        > nic nie rozumie. Jak komisja nie uwali tego wniosku 8
        > do 1 to we wtorek będą kolejne i Begerowa zostanie tam
        > sama.
        >
        > Beger niech sobie przypomni jakich obiektywnych i
        > bezstronych wywiadów udzielała przed swoim debiutem w
        > komisji. Może któryś z posłów w komisji je wyciągnie i
        > złoży na kolejnym posiedzeniu wniosek o wywalenie
        > Begerowej, która jest tam po to aby wyborcy wiedzieli
        > kiedy była na pogrzebie. Znalazła się specjalistka od
        > procedur, a jak to było z tymi podpisami w kampanii?
        >
        Bez względu jak słuszne są Twoje wywody, to jednak istota rzeczy tkwi w
        niewłaściwej ordynacji wyborczej. Zatem, w jej zmanie trzeba szukać rozsądnych
        rozwiązań. Wszystko inne jest bez znaczenia.
        Pzdr.
    • Gość: cctv@chello.pl Brakuje pytan o konkrety. IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 15:02
      Naprzyklad, czy Lech Nikolski slyszal o "prezentach" Maestro-
      Cirrus czy Visa dla wtajemniczonych? Kto te karty trzyma w
      reku? Czy jest mu znana rola kreatywnego ksiegowego, ktory
      wykorzystuje Aldgrove Trading Ltd. Kolor Partners.
      Takie pytania uswiadomia, iz czlonkowie Komisji wiedza o czym
      mowia.Trzeba znac mechanizm by rozszyfrowac jego zasady
      dzialania. Panstwo Poslowie, polaczcie kilka faktow, a dowody
      wpadna w rece same.
    • Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze -JOW! IP: *.sympatico.ca 12.04.03, 15:37
      Dordzy woJOWie!
      Przesylam list od prof. Przystawy nt. koncepcji
      marszu/zajazdu/rajdu.
      Mysle, ze zaczynamy dochodzic do pewnej koncepcji wspolnej,
      ktorej
      elementami beda:
      1) Marsz (w doslownym tego slowa znaczeniu) na trasie
      Czestochowa - Warszawa
      podstawowej grupy woJOWnikow
      2) rajdy samochodowe towarzyszace marszowi, grup zmotoryzowanych.
      3) Termin marszu: od 29 czerwca do do 10 lipca (12 dni + jeden
      dzien na
      zebranie i jeden na zakonczenie)
      4) Rozpoczelibysmy zjezdzac sie do Czestochowy w sobotę 28.06 w
      nieziele po
      mszy, na Bloniach wymarsz.
      5) Grupy podzielone regionalnie - po 10-15 osob, z
      transparentami, samochody
      oklejone plakatami, wydrukujemy ok. 500 tys. ulotek.
      6) Na trasie, w miejscach postoju wiece, spotkania, przygotowane
      uprzednio
      odwiedziny w ratuszach, etc.
      7) W tym czasie lotne grupy dokonuja rajdow na okoliczne
      miejscowosci,
      wyjezdzaja do przodu, zeby przygotowac trase i mieszkancow na
      przyjscie
      marszu, przygotowuja prase lokalna, ktora postaramy sie wciagnac
      wczesniej
      jako sponsora medialnego marszu.
      8) Komitet Organizacyjny marszu musi codziennie wydawac
      komunikat z
      przebiegu, a zapoznawac z nim beda Biura Marszu zorganizowane w
      kilku duzych
      miastach. Musimy zorganizowac conajmniej kilka takich biur i
      wokol nich
      robic atmosfere.
      9) Cel polityczny marszu: niesiemy Prezydentowi nasz projekt
      ordynacji, po
      drodze zbieramy podpisy pod wnioskiem o rozwiazanie sejmu i
      dokonanie nowych
      wyborow poslow w JOW. "Tylko sejm wybrany w JOW moze byc legalny"
      10) Cel organizacyjny marszu: Znalezienie nowych aktywistow
      Ruchu JOW,
      dotarcie do srodowisk, w ktorych jeszcze nas nie bylo
      (Czestochowa,
      Piortkow, Rawa, Skierniewice, i gdzie tam wypadnie nam w koncu
      isc.)
      Tak to by wygladalo, a teraz pilnie, pilniutko do-dyskutujmy do
      konca
      wstepne zalozenia (i tak wszystkiego nie wymyslimy zza biurka) i
      zglaszajcie
      sie! to tak jak z naszymi konferencjami, ze organizatorzy nigdy
      do konca nie
      wiedza ile osob przyjedzie. Juz trzeba zaplanowac te dwa
      tygodnie wakacyjne,
      odlozyc urlopy, albo najlepiej za przykladem kol. Andrzeja
      Madeja z Kakowa
      wziac rodzine na marsz i na wojenke! Gdzie ta szlachta polska?
      Musimy w
      miare szybko wiedziec kto idzie i intensywnie przystapic do
      organizacji
      podstaw logistycznych, to sie samo nie zrobi. Potem w ostatniej
      chwili
      znajdzie sie jeszcze duzo chetnych, ale teraz, do konferencji w
      Krakowie
      musimy miec zgloszonych conajmniej 50 osob z róznych miejsc w
      Polsce. Jesli
      do konferencji w krakowie bedziemy miec dostatecznie duzo
      zgloszen, a nawet
      wiecej, to zainteresujemy media impreza. Mysle, ze zarowno
      Newsweek, jak i
      Wprost kupiloby temat, ale to zalezy od ilosci uczestnikow. Musi
      nas byc
      minimum 100, a maks - ile sie zmeisci.
      Dlatego czekam na zgloszenia.
      Ci ktorzy isc nie moga beda proszni o zoerganizowanie wsparcia
      finansowego.
      Marsz bedzie nas kosztowal jak dwie konferencje (a konferencja w
      Bielsku
      kosztowala ok. 10 tys. zl.).
      Czekam na informacje.
      Pozdrowienia
      JS
      • Gość: HEHE Re: Lech Nikolski przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 16:03
        Gość portalu: jh15 napisał(a):

        > Pierwsza (!!!) sensowna wypowiedź członka komisji śledczej:
        > niech Ziobro przestanie wreszcie bajdurzyć. Ten przygłup nie
        > umie nawet sformułować swoich pytań. 99% procent jego
        wypowiedzi
        > to bzdety i bajdurzenie.
        > Na temat posłanki Beger szkoda w ogóle sie wypowiadać - co ta
        > kobita tam robi?
        NIE ZDAZYLES JEDNAK ZAPIAC DALEJ JESTES CZLONKIEM MOZE DAWNEJ
        PZPR
    • Gość: Slavek Beger w komisji. IP: 217.30.132.* 12.04.03, 15:46
      Obecność poseł Beger w Sejmowej Komisji Śledczej jest
      kompromitacją dla samej komisji, parlamentu i wszystkich, którzy
      chcą wyjaśnić tę sprawę. Nie dość, że działania pani poseł są
      motywowane poleceniami jej szefa posła Leppera, którego
      zdolności intelektualne pozostawiają wiele do życzenia, to
      jeszcze pani poseł na każdym posiedzeniu wykazuje się swoim
      nieprzeciętnym ograniczeniem, czy to w kwestii merytorycznej jej
      pytań do świadków, czy do podstawowych zasad działania organu, w
      którym zasiada. Jej dzisiejsze zachowanie na początku
      posiedzenia i końcowy wniosek jest szczytem niekompetencji!
      Zamiast próbować odwoływać wartościowych członków komisji, pani
      Beger powinna sama zrezygnować z zasiadania w SKŚ! W końcu jest
      stronnicza co do redaktora Michnika.
Inne wątki na temat: