Bardzo ciekawa diagnoza postawiona przez panow zurnalistow n/t 'obliczania
grubosci lodu' :-). Cos jak egsperci z Zycia Warszawy wypowiedzieli sie
autorytatywnie n/t serwisowania samolotow.
3-25-07
Kanadyjskie władze aresztowały mężczyznę, który próbował przedostać się do
Stanów Zjednoczonych przez częściowo zamarzniętą Niagarę. Służby ochrony
elektrowni wodnej w Chippawa w prowincji Ontario, znajdującej się około 1,5 km
od Wodospadów Niagary, usłyszały w sobotę ok. godz. 4:30 rano wołanie o pomoc.
42-letni mężczyzna, którego nazwiska nie ujawniono, dryfował w kierunku
elektrowni na niedużym kawałku kry lodowej, trzymając się kurczowo dmuchanego
materaca.
Pracownicy elektrowni natychmiast zamknęli tamę kontrolującą dopływ wody do
elektrowni. Operator tamy powiedział agencji Associated Press, że mężczyzna
znajdował się niebezpiecznie blisko miejsca, z którego ogromne turbiny
elektrowni pobierają wodę. Gdyby nie udzielono mu pomocy, najprawdopodobniej
poniósłby śmierć. Ratownicy wciągnęli go do łodzi i odstawili na brzeg. Dowódca
ekipy ratowniczej Jim Bredin powiedział, że mężczyzna był już bliski
zamarznięcia. "Jestem jednak pewien, że gdyby mógł ruszać rękoma, uściskałby
nas z radości" - dodał Bredin.
Mężczyzna został odwieziony do szpitala z powodu wyziębienia organizmu. Wkrótce
potem został aresztowany przez kanadyjskie służby imigracyjne, które postawią
mu zarzuty. Zdaniem Kanadyjczyków próbował on bowiem nielegalnie przedostać się
do USA. Źle obliczył jednak grubość lodu na Niagarze, który załamał się pod
jego ciężarem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.