Dodaj do ulubionych

poslanka SO codziennie robi 450 km swoim mercem

04.04.07, 13:47
Każdy z 460 posłów co miesiąc dostaje z Kancelarii Sejmu nie tylko dietę wraz
z pensją, ale również 10 tys. 150 zł na utrzymanie biura poselskiego.(..)
Małgorzata Olejnik z Samoobrony prawie 40 proc. swoich ryczałtów na biuro
(69,9 tys. zł) przeznaczyła na podróże samochodem. Przy założeniu, że jej
mercedes pali ok. 10 litrów, od początku kadencji posłanka codziennie
musiałaby nim przejeżdżać ok. 400-500 kilometrów.(..)Jacek Kościelniak z PiS
prawie 25 tys. zł wydał na opinie i ekspertyzy. Większość jego kolegów na ten
cel nie przeznaczyła ani grosza. – A ja miałem takie potrzeby i tyle – ucina
poirytowany, gdy go o to pytamy. Zdecydowana większość posłów na
korespondencję z wyborcami przeznaczyła góra kilkaset złotych. Na tym tle
wyróżnia się Jacek Tomczak (PiS), który wydał na to ponad 29 tys. zł. – Przed
świętami rozesłaliśmy mailem życzenia do poznaniaków. Tak staram się ich
informować o moich działaniach – tłumaczy.
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=16&news_id=154053&layout=1&forum_id=30068&page=text
Panie Tomczak,odkad to wysylanie mailem zyczen kosztuje chociaz zlotowke ?
Przestan pan lgac jak bura suka i robic z ludzi kretynow.
Obserwuj wątek
    • pit_44 Re: poslanka SO codziennie robi 450 km swoim merc 28.07.07, 21:14
      gorby napisał:
      Re: poslanka SO codziennie robi 450 km

      Też mi coś. W poprzedniej kadencji małżeństwo Łyżwińskich wyjeździło ryczałtów
      za 300 000 zł. Wychodzi jakieś 700 km dziennie. No i nie mieli samochodu :)

      --
      Karski o Kurskim (obaj z PISu):
      "Pan poseł Kurski ma wyjątkowy dar wypowiadania się w sprawach,
      o których nie ma pojęcia"
    • sawa.com Ekspertyzy? Jak najbardziej. Bardzo sensowny 28.07.07, 21:29
      wydatek. Dobrze byloby jeszcze gdyby ów poseł pochwalił sie efektami. Bardzo
      bym sobie życzyła żeby któryś z posłów... lecz nawet może grupa posłów
      sfinansowała analizy ważnych dla gospodarki przepisów regulujących np.
      procedury inwestycyjne. To jest stajnia augiasza. To jest horrendum. I nikt sie
      za to nie bierze. Np. koniecznie potrzebny jest wykaz haraczy jakie państwo
      pobiera w procesie przekształcenia gruntu rolnego w budowlany. Ale nie tylko
      haracze oficjalny o różnych nazwach. A to opłaty adiacenckie, a to renta
      planistyczna. A to podatek VAT etc. Należałoby też wskazać przepisy
      korupcjogenne w tych procedurach. I jest to tylko cząsteczka złego prawa jakim
      nas unieszczęśliwiają nasi posłowie.

      Więc tak dla ekspertyz. Od czegoś trzeba zacząć.
      --
      Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
      • gorby12 Re: Ekspertyzy? Jak najbardziej. Bardzo sensowny 28.07.07, 22:21
        Zaczyna sie od kompetencji rzadu i ministrow. Nie przypuszczasz chyba,ze
        ogrodnik zna sie na procesie inwestycyjnym. Proponuje Ci poogladanie sprawozdan
        z sesji sejmowych w rozumnych krajach zachodnich - najpierw jest projekt prawa
        przygotowany przez fachowcow z ministerstw. Potem obrady sejmu nad kazdym
        punktem ustawy przy obecnosci ministra (baaardzo kompetentnego). Poslowie sa
        inteligentni,a nie wybrani za pol litra wodki przez polanalfabetow. Korzystaja
        oczywiscie z ekspertyz. To jasne ale nie wszyscy, bo glos zabieraja ci,ktorzy
        maja cos rzeczowego do powiedzenia. Inaczej kierujacy obradami zabiera im prawo
        glosu po 1 minucie. Ignoranci sie nudza oczywiscie ale przynajmniej nie plota
        bzdur i przebieg uchwalania ustaw jest sprawny bo kompetentny zarowno od strony
        proponujacej (rzad) jak i sejmu (glos ludu).Polskie tzw. ekspertyzy sejmowe
        powinny byc weryfikowane od strony wystapien sejmowych i potrzeb ustawo-
        dawczych.Zlecam fachowcowi opracowanie czegos na czym sie nie bardzo znam, a
        mam zamiar sie doksztalcic w tej dziedzinie, bo mam do tego predyspozycje
        intelektualne i bede mogl zabrac glos w sejmie bez skazywania sie na
        kompromitacje.O takiej podstawowej zasadzie moralnosci posla oczywiscie nie
        mysli polska banda sejmowa.Ta holota chce tylko dorobic sie tanim kosztem i dac
        zarobic swoim kumplom i rodzinom.
    • socjalliberal Kuźwa 28.07.07, 21:57
      Mogłem najpierw zostać posłem, a dopiero potem robić prawo jazdy...

      :)
      --
      "Eye for an eye, and soon the whole world is blind."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka