Dodaj do ulubionych

Minister Kurczuk przed komisją śledcza

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.05.03, 09:27
Kataryyyyna, gdzie jestes?!!!!
Obserwuje od kilku dni to forum i zniknela gdzies Kataryna.
Bardzo teknie za jej komentarzami. Kataryna! Odezwij sie!
A moze obrazilas sie na Michnika, ze nic nie napisal o Millerze
i postanowilas milczec na zlosc nam wszystkim?
Michnik sie odezwie, ale dopiero po referendum. Ide o duzy
zaklad.
Ciekaw jestem tego SLD- wskiego, kurczukowskiego kogla mogla.
Czy jest szansa by sie tam pojawil choc jeden przyzwoity
czlowiek?
Obserwuj wątek
      • Gość: Stefan Re: Minister Kurczuk,Miller i Michnik to b. uczciwi IP: *.zlotoria.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 21:07
        Gość portalu: igstr napisał(a):

        > Grzesio topi Premiera. Miller zeznawał, że zlecił Kurczukowi
        > wyjaśnienie sprawy. Kurczuk zeznaje coś wręcz coś
        przeciwnego.
        Słuchaj,Ci ludzie-Kurczuk,Miller i Michnik są bardzo uczciwi.Od
        samego początku dążą do ustalenia prawdy. Chcą w sposób
        jednoznaczy ustalić,kto faktycznie w Polsce trzyma władzę.
        Bo nawet Rywin tego nie wie.TOWARZYSZE- TAK TRZYMAĆ(ludzi w
        niewiedzy i głupocie).A Michnik,kiedyś naprawdę był przeciw
        cenzurze-zanim nie odwiódł Go od tego tow.gen.W.Jaruzelski.
        • Gość: Tadeusz Kurczuk,Miller , Michnik i Ewa Milewicz to b. uczci IP: *.zlotoria.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 21:17
          Gość portalu: Stefan napisał(a):

          > Gość portalu: igstr napisał(a):
          >
          > > Grzesio topi Premiera. Miller zeznawał, że zlecił Kurczukowi
          > > wyjaśnienie sprawy. Kurczuk zeznaje coś wręcz coś
          > przeciwnego.
          > Słuchaj,Ci ludzie-Kurczuk,Miller i Michnik są bardzo
          uczciwi.Od
          > samego początku dążą do ustalenia prawdy. Chcą w sposób
          > jednoznaczy ustalić,kto faktycznie w Polsce trzyma władzę.
          > Bo nawet Rywin tego nie wie.TOWARZYSZE- TAK TRZYMAĆ(ludzi w
          > niewiedzy i głupocie).A Michnik,kiedyś naprawdę był przeciw
          > cenzurze-zanim nie odwiódł Go od tego tow.gen.W.Jaruzelski.-No
    • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 09:30
      Nałęcz, jak do tej pory, nie zetknął się z przypadkiem, by
      którykolwiek ze świadków odczytywał treść oświadczenia. Nie
      spotkał się również z tym, by którykolwiek z członków komisji
      czytał swe pytania z kartki. Nie wiem, czy to jest jakaś
      specyficzna odmiana autyzmu, czy inna forma zaburzeń w sferze
      kontaktów ze światem zewnętrznym, ale mnie się wydawało, że
      w s z y s c y świadkowie, jak jeden mąż, odczytywali swoje
      wstępne oświadczenia. A co do odczytywania pytań, to czy
      przewodniczącemu Nałęczowi obiło się kiedyś o uszy nazwisko
      Rydzoń? Jeśli nie, to śpieszę poinformować, że wspomniany Rydzoń
      zawsze rżnie z kartki aż miło, tylko, że akurat wolno mu to
      robić. Co oczywiście nie zmienia faktu, że ta, bardzo zresztą
      nieudolna lektura, nie przynosi Rydzoniowi chluby.
      • flora1 Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 10:44
        witek.bis napisał:

        > Nałęcz, jak do tej pory, nie zetknął się z przypadkiem, by
        > którykolwiek ze świadków odczytywał treść oświadczenia. Nie
        > spotkał się również z tym, by którykolwiek z członków komisji
        > czytał swe pytania z kartki. Nie wiem, czy to jest jakaś
        > specyficzna odmiana autyzmu, czy inna forma zaburzeń w sferze
        > kontaktów ze światem zewnętrznym, ale mnie się wydawało, że
        > w s z y s c y świadkowie, jak jeden mąż, odczytywali swoje
        > wstępne oświadczenia.

        To źle ci się wydaje, ponieważ ja doskonale pamiętam, że Michnik nie czytał z
        kartki swoich oświadczeń, więc niestety nie w s z y s c y ;-)


        A co do odczytywania pytań, to czy
        > przewodniczącemu Nałęczowi obiło się kiedyś o uszy nazwisko
        > Rydzoń? Jeśli nie, to śpieszę poinformować, że wspomniany Rydzoń
        > zawsze rżnie z kartki aż miło, tylko, że akurat wolno mu to
        > robić. Co oczywiście nie zmienia faktu, że ta, bardzo zresztą
        > nieudolna lektura, nie przynosi Rydzoniowi chluby.

        Tu się zgadzam, czyta z kartki i w dodatku myli się czytając, tak jakby tuż
        przed posiedzeniem komisji dostał pytania do ręki ;-)
    • kataryna.kataryna Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 09:59
      Gość portalu: M. napisał(a):

      > Kataryyyyna, gdzie jestes?!!!!
      > Obserwuje od kilku dni to forum i zniknela gdzies Kataryna.
      > Bardzo teknie za jej komentarzami. Kataryna! Odezwij sie!


      Jestem, jestem, na emigracji wewnętrznej :)


      > A moze obrazilas sie na Michnika, ze nic nie napisal o Millerze
      > i postanowilas milczec na zlosc nam wszystkim?
      > Michnik sie odezwie, ale dopiero po referendum. Ide o duzy
      > zaklad.


      Ja pójdę dalej, po referendum Michnik się nie tylko odezwie ale i zrezygnuje z
      prowadzenia Gazety. To co Michnik powie po referendum niewiele zmieni w mojej
      ocenie tego jak Gazeta zachowuje się ostatnio - mówić trzeba wtedy gdy jest o
      czym a nie wtedy kiedy sytuacja temu sprzyja. Kto będzie chciał po referendum
      słuchać tłumaczeń dlaczego Gazeta milczała i jak bardzo ważne były powody
      (referendum, polska racja stanu)?


      > Ciekaw jestem tego SLD- wskiego, kurczukowskiego kogla mogla.
      > Czy jest szansa by sie tam pojawil choc jeden przyzwoity
      > czlowiek?



      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
        • kataryna.kataryna Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 10:13
          witek.bis napisał:

          > Katarynko, dobrze, że jesteś! Na szczęście z emigracji
          > (wewnętrznej i zewnętrznej) czasem się wraca.
          > Serdecznie pozdrawiam!


          Ja też pozdrawiam, śledzę Twoje relacje z przesłuchań i dziwię się, że nikt Cię
          jeszcze nie podkradł bo są rewelacyjne :)


          --
          "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
          oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
      • Gość: hans Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza CZYLI.. IP: *.man.polbox.pl 16.05.03, 13:50
        Kataryna ma racje. co wiecej - chcialbym dodac, ze gazeta (michnik) popelnila
        straszny blad czekajac z publikacja do zakonczenia negocjacji - ratowanie
        polskiej racji stanu traktowane jest teraz jako uklad z millerem, co mozna bylo
        przewidziec. rowniez mozna bylo przewidziec, ze wszelkie przyjaznie z ludzmi
        pokroju millera sa bezsensowne, bo jak to mowia - cham chamem na wieki wiekow
        amen - miller demokrata nigdy nie bedzie, umrze jako mentalny partyjniak.
        od momentu ogloszenia sprawy do "oczyszczenia" millera z udzialu w niej minelo
        kilka dni, wiec gdyby ujawniono to jeszcze latem, to miller spokojnie
        doprowadzil by negocjacje do konca, zeznania przed komisja (zakladam
        naturalnie, ze w tej wersji tez nazwalby ziobro zerem) zlozylby po 27 grudnia i
        przed referendum spokojnie moglby podac sie do dymisji, "odpolityczniajac"
        sytuacje. amen.
    • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 10:00
      Oj, poleci dziś pierze z Kurczaka, poleci! Jak mu Michnik
      powiedział, że nie ma zaufania do prokuratury (co skądinąd
      zrozumiałe) to on, jako Prokurator Generalny przyjął to ze
      zrozumieniem do życzliwej wiadomości. A jeśli rzeczywiście jest
      tak, że prokuratura nie może wszczynać postępowania nie mając
      niezbitych dowodów winy, to problem przestępczości w Polsce
      staje się jakby trochę bardziej zrozumiały. Coś mi się zdaje, że
      po przesłuchaniu przez Rokitę z dostojnego Pana Ministra
      zostanie garstka pierza i cienki rosołek.
    • kataryna.kataryna Biedny Miller 16.05.03, 10:10
      No teraz to nawet mi jest Millera szkoda. Okazuje się, że wśród 3% ufających mu
      obywateli nie ma najwyraźniej jego własnego ministra sprawiedliwości. Kurczuk
      tłumaczy, że nie wszczął śledztwa dopóki nie powziął wiarygodnych informacji o
      przestępstwie, najwyraźniej świadectwo Millera o konfrontacji w czasie której
      Rywin się przyznał wiarygodne dla Kurczuka nie było, w przeciwieństwie do
      artykułu Smoleńskiego.


      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
      • Gość: franek Re: Biedny Miller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 10:25
        Pani Jakubowska dziś rano wyjaśniła nam w TOK FM, dlaczego notowania Millera
        spadły tak nisko - "badania były przeprowadzone miesiąc temu, kiedy afera
        Rywina osiągnęła szczyt zainteresowania, poza tym mamy przecież wiosnę, a na
        wiosnę nastroje nigdy nie są dobre."

        Dość ciekawa teza - z badań wynika, że zainteresowanie przesłuchaniami od
        początku permanentnie spada, poza tym (mi przynajmniej) zawsze się wydawało, że
        na wiosnę to nastroje są coraz lepsze...
        • Gość: M Re: Biedny Miller IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.05.03, 10:33
          Nie wiem czy biedny Miller. Boje sie, ze pozostawi po sobie
          spalona ziemie. Przecież tak naprawde nikt juz w Polsce w nic i
          nikomu nie wierzy i nikogo nie szanuje. Tu nie chodzi o
          autorytety, ale gdzies tam musi byc jakas spoleczna boja,
          latarnia morska, bo ja wiem co, jakis punkt odniesienia. A tu
          gdize sie nie obracasz tam wdeptujesz w bloto.
          Nie wiem, moze ludzie musza jeszcze przejsc przez czysciec
          Leppera, by zaczac glosowac na kogos sensownego? Bo tak w
          rzecywistosci to na tym calym tle najprzyzwoitszy i
          najsensowniejszy wydaje mi sie Balcerowicz. Choc to zimny
          technokrata, ale przynajmniej jest fachowcem.
          Przepraszam, to tak zupelnie nie na temat, ale mi sie zebralo.
        • Gość: Anka Re: Biedny Miller IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 10:36
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Pani Jakubowska dziś rano wyjaśniła nam w TOK FM,
          dlaczego notowania Millera
          > spadły tak nisko - "badania były przeprowadzone miesiąc
          temu, kiedy afera
          > Rywina osiągnęła szczyt zainteresowania, poza tym mamy
          przecież wiosnę, a na
          > wiosnę nastroje nigdy nie są dobre."
          >
          > Dość ciekawa teza - z badań wynika, że zainteresowanie
          przesłuchaniami od
          > początku permanentnie spada, poza tym (mi przynajmniej)
          zawsze się wydawało, że
          >
          > na wiosnę to nastroje są coraz lepsze...


          Niedługo zaufanie do Millera spadnie do 0% (zagadka: KTO
          WTEDY BĘDZIE ZEREM?) co pozwoli Millerowi tłumaczyć się
          przed komisją że nie przedsięwziął żadnych kroków bo nie
          ufał samemu sobie.
        • Gość: Ayran Re: Biedny Miller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 10:47
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Pani Jakubowska dziś rano wyjaśniła nam w TOK FM, dlaczego notowania Millera
          > spadły tak nisko - "badania były przeprowadzone miesiąc temu, kiedy afera
          > Rywina osiągnęła szczyt zainteresowania, poza tym mamy przecież wiosnę, a na
          > wiosnę nastroje nigdy nie są dobre."

          Ale - na pocieszenie - w międzyczasie przed komisją wystąpił Pan Premier
          Miller, a po jego brawurowej szarży, notowania z pewnością się odwróciły, czego
          wrogie instytuty badań opinii złośliwie nie chcą odnotować.

          Ay.
      • Gość: gośka Re: Biedny Miller IP: 80.51.57.* 16.05.03, 21:29
        kataryna.kataryna napisała:

        > No teraz to nawet mi jest Millera szkoda. Okazuje się, że
        wśród 3% ufających mu
        >
        > obywateli nie ma najwyraźniej jego własnego ministra
        sprawiedliwości. Kurczuk
        > tłumaczy, że nie wszczął śledztwa dopóki nie powziął
        wiarygodnych informacji o
        > przestępstwie, najwyraźniej świadectwo Millera o konfrontacji
        w czasie której
        > Rywin się przyznał wiarygodne dla Kurczuka nie było, w
        przeciwieństwie do
        > artykułu Smoleńskiego.
        >
        > witaj Karatyna :-)
        Jakoś w szczerość tego żalu powątpiewam ;)mnie nie jest szkoda
        Szefa Rządu tracącego z dnia na dzień poparcie , który po tylu
        kompromitacjach i wpadkach, już dawno winien zachować się w
        spsób jedyny właściwy ..czego nie uczynił a kurczowo trzyma
        się ..steru i ja Kapitan ;-) nie opuszcza tonącego statku...
        pozdrawiam
        • kataryna.kataryna Tak naprawdę nie szkoda mi Millera 16.05.03, 21:42
          Gość portalu: gośka napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > No teraz to nawet mi jest Millera szkoda. Okazuje się, że
          > wśród 3% ufających mu
          > >
          > > obywateli nie ma najwyraźniej jego własnego ministra
          > sprawiedliwości. Kurczuk
          > > tłumaczy, że nie wszczął śledztwa dopóki nie powziął
          > wiarygodnych informacji o
          > > przestępstwie, najwyraźniej świadectwo Millera o konfrontacji
          > w czasie której
          > > Rywin się przyznał wiarygodne dla Kurczuka nie było, w
          > przeciwieństwie do
          > > artykułu Smoleńskiego.
          > >
          > > witaj Karatyna :-)
          > Jakoś w szczerość tego żalu powątpiewam ;)mnie nie jest szkoda
          > Szefa Rządu tracącego z dnia na dzień poparcie , który po tylu
          > kompromitacjach i wpadkach, już dawno winien zachować się w
          > spsób jedyny właściwy ..czego nie uczynił a kurczowo trzyma
          > się ..steru i ja Kapitan ;-) nie opuszcza tonącego statku...
          > pozdrawiam


          Witam :)
          Pewno, że mi Millera ani trochę nie szkoda. Robiłam trzy rzeczy na raz i mi
          kpina wyszła wyjątkowo nieczytelnie :)



          --
          "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
          oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
          • Gość: gośka Re: Tak naprawdę nie szkoda mi Millera IP: 80.51.57.* 16.05.03, 22:11
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: gośka napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > No teraz to nawet mi jest Millera szkoda. Okazuje się, że
            > > wśród 3% ufających mu
            > > >
            > > > obywateli nie ma najwyraźniej jego własnego ministra
            > > sprawiedliwości. Kurczuk
            > > > tłumaczy, że nie wszczął śledztwa dopóki nie powziął
            > > wiarygodnych informacji o
            > > > przestępstwie, najwyraźniej świadectwo Millera o
            konfrontacji
            > > w czasie której
            > > > Rywin się przyznał wiarygodne dla Kurczuka nie było, w
            > > przeciwieństwie do
            > > > artykułu Smoleńskiego.
            > > >
            > > > witaj Karatyna :-)
            > > Jakoś w szczerość tego żalu powątpiewam ;)mnie nie jest
            szkoda
            > > Szefa Rządu tracącego z dnia na dzień poparcie , który po
            tylu
            > > kompromitacjach i wpadkach, już dawno winien zachować się w
            > > spsób jedyny właściwy ..czego nie uczynił a kurczowo trzyma
            > > się ..steru i ja Kapitan ;-) nie opuszcza tonącego statku...
            > > pozdrawiam
            >
            >
            > Witam :)
            > Pewno, że mi Millera ani trochę nie szkoda. Robiłam trzy
            rzeczy na raz i mi
            > kpina wyszła wyjątkowo nieczytelnie :)
            >
            > Witaj :))
            Cieszę się , ze jeszcze mamy siłę się śmiać :))ale wiesz ,
            żenuje to już coraz bardziej co się dzieje...no ale c'est la
            vie :(

            pozdrawiam serdecznie
      • Gość: basia_ce Re: Czy to sie trzyma kupy, czy nie, oceni sad IP: *.chello.pl 16.05.03, 10:42
        Dlaczego pan minister jest tak spięty, żeby nie powiedzieć zdenerwowany. Z tych
        wywodów wynika,że największym problemem naczelnych organów państwa jest
        oczysczenie z zarzutów premiera i przysupnąć cichutko,może sprawa przyschnie.
        Czegoś nie rozumiem, nagranie, śiwadkowie to nie dowody? Czy gdyby to dotyczyło
        mokrej roboty prokurator generalny też by czekał na śledztwo dziennikarskie?
        Trzeba sobie głośno powiedzieć "nie przypuszczano, że sprawa wyjdzie". Stawia
        to w złym świetle obydwie strony tego zdarzenia.
    • kataryna.kataryna Co zrobi Kurczuk? 16.05.03, 10:48
      Słucham tego Kurczuka i słucham (niestety w radio więc oblicza nie widzę) i tak
      się zastanawiam czy po kilku kolejnych pytaniach Rokity się rozpłacze czy
      poleci millerem. Bo jest tak zdenerwowany, że chyba długo nie pociągnie.

      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
    • witek.bis KFC 16.05.03, 10:49
      KFC zapytuje Szanownych Konsumentów, kto z nich życzy sobie
      sałatkę Colesław, bo Kurczak już dochodzi!
      • kataryna.kataryna Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 10:53
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > Wedle tego pajaca prokuratura winna zainteresować się sprawa
        > dopiero gdy tekst opublikuje gazeta. Przeciez to jest całkowita
        > aberracja!


        I jak to się ma do oświadczenia Łapówki-Łapińskiego o tym, że media są
        największym zagrożeniem dla demokracji w Polsce - wymiar sprawiedliwości na
        pasku największego zagrożenia, toż to straszne!


        --
        "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
        oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
    • kataryna.kataryna Kataryniarzu! 16.05.03, 10:56
      Kataryniarzu, błagam, zaniechaj cytowania Renaty od kurwików! Niektórzy tu
      śniadanie jedzą.

      PS. Nie czytałam wywiadu ale po tym co o nim wiem, wyobrażam sobie, że dzisiaj
      rano Niemczycki przy lekturze SE zwymiotował sobie na biurko jak do niego
      dotarła prawdziwa intencja pytania "Jakim pan jest człowiekiem".

      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
      • Gość: Ania Re: Kataryniarzu! IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.05.03, 11:06
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kataryniarzu, błagam, zaniechaj cytowania Renaty od
        kurwików! Niektórzy tu
        > śniadanie jedzą.
        >
        > PS. Nie czytałam wywiadu ale po tym co o nim wiem,
        wyobrażam sobie, że dzisiaj
        > rano Niemczycki przy lekturze SE zwymiotował sobie na
        biurko jak do niego
        > dotarła prawdziwa intencja pytania "Jakim pan jest
        człowiekiem".
        >

        Nareszcie ktoś potwierdza moją tezę że posłanka Beger, u
        niektórych ludzi, wywołuje wymioty. Ja sama omal nie
        zwróciłam kolacji po tym jak wysłuchałam wczoraj w
        Wiadomościach rozważań na temat kwestii w jakiej scenerii
        sfotografować nagą posłankę Beger. Bardzo podobał mi się
        za to wyraz pewnego zdziwienia oraz kpiarski uśmieszek na
        ustach Starowicza kiedy mówił to tym jak to Beger uważa
        się za sexowną.
        • Gość: motek 1. Re: Kataryniarzu! IP: *.dial.netline.net.uk 16.05.03, 21:59
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > >
          > Nareszcie ktoś potwierdza moją tezę że posłanka Beger, u
          > niektórych ludzi, wywołuje wymioty. Ja sama omal nie
          > zwróciłam kolacji po tym jak wysłuchałam wczoraj w
          > Wiadomościach rozważań na temat kwestii w jakiej scenerii
          > sfotografować nagą posłankę Beger. Bardzo podobał mi się
          > za to wyraz pewnego zdziwienia oraz kpiarski uśmieszek na
          > ustach Starowicza kiedy mówił to tym jak to Beger uważa
          > się za sexowną.

          U Krzeminskiego (socjolog) tez w tej sprawie Wiadomosci TVP
          byly. Trzeba bylo im skoczyc do powiatowego weterynarza po
          wlasciwa ekspertyze. Zdecydowanie za duzo jest w TVP profesorow
          wystepujacych w blahych sprawach.
      • Gość: gośka Re: Kataryniarzu! IP: 80.51.57.* 16.05.03, 21:36
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kataryniarzu, błagam, zaniechaj cytowania Renaty od kurwików!
        Niektórzy tu
        > śniadanie jedzą.
        >
        > PS. Nie czytałam wywiadu ale po tym co o nim wiem, wyobrażam
        sobie, że dzisiaj
        > rano Niemczycki przy lekturze SE zwymiotował sobie na biurko
        jak do niego
        > dotarła prawdziwa intencja pytania "Jakim pan jest
        człowiekiem".
        >
        Kataryna :-)
        By nie starcić kontaktu z "egzotyką " panującą na scenie
        politycznej ...polecam jednak lekturę wywiadu z posłanką B..to
        już nawet nie jest "folwark zwierzecy"..no cóz ..ponoc dessoux
        się nosi ale się o nim nie mówi ..a jednak ..niektórzy czynią to
        w sposób jakże otawrty.."kocham" te bezpośredniość i brak
        taktu...

        • kataryna.kataryna Re: Kataryniarzu! 16.05.03, 21:51
          Gość portalu: gośka napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Kataryniarzu, błagam, zaniechaj cytowania Renaty od kurwików!
          > Niektórzy tu
          > > śniadanie jedzą.
          > >
          > > PS. Nie czytałam wywiadu ale po tym co o nim wiem, wyobrażam
          > sobie, że dzisiaj
          > > rano Niemczycki przy lekturze SE zwymiotował sobie na biurko
          > jak do niego
          > > dotarła prawdziwa intencja pytania "Jakim pan jest
          > człowiekiem".
          > >
          > Kataryna :-)
          > By nie starcić kontaktu z "egzotyką " panującą na scenie
          > politycznej ...polecam jednak lekturę wywiadu z posłanką B..to
          > już nawet nie jest "folwark zwierzecy"..no cóz ..ponoc dessoux
          > się nosi ale się o nim nie mówi ..a jednak ..niektórzy czynią to
          > w sposób jakże otawrty.."kocham" te bezpośredniość i brak
          > taktu...


          Może przeczytam jutro w internecie, dzisiaj w sklepie zajrzałam i mnie
          zemdliło. Ja chyba jestem bardzo nienowoczesna bo zupełnie nie potrafię
          zrozumieć co popycha ludzi do publicznych zwierzeń na takie tematy (pomijam
          stosowność takiego zachowania gdy się jest posłanką, kandydatem na ministra
          finansów i do tego członkiem komisji śledczej), bardzo sobie cenię dyskrecję i
          taki wywiad uważam za całkowitą kompromitację, bo granicy tego co można
          powiedzieć nie wyznacza to o co pyta rozmówca i co chętnie przeczytają
          czytelnicy. Zupełnie Begerowej nie rozumiem, na co liczyła z tą szczerością?
          Przecież nie trzeba geniusza, żeby przewidzieć, że z tego będą tylko
          niewybredne żarty.


          --
          "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
          oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
          • Gość: gośka Re: Kataryniarzu! IP: 80.51.57.* 16.05.03, 22:22
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: gośka napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Kataryniarzu, błagam, zaniechaj cytowania Renaty od
            kurwików!
            > > Niektórzy tu
            > > > śniadanie jedzą.
            > > >
            > > > PS. Nie czytałam wywiadu ale po tym co o nim wiem,
            wyobrażam
            > > sobie, że dzisiaj
            > > > rano Niemczycki przy lekturze SE zwymiotował sobie na
            biurko
            > > jak do niego
            > > > dotarła prawdziwa intencja pytania "Jakim pan jest
            > > człowiekiem".
            > > >
            > > Kataryna :-)
            > > By nie starcić kontaktu z "egzotyką " panującą na scenie
            > > politycznej ...polecam jednak lekturę wywiadu z posłanką
            B..to
            > > już nawet nie jest "folwark zwierzecy"..no cóz ..ponoc
            dessoux
            > > się nosi ale się o nim nie mówi ..a jednak ..niektórzy
            czynią to
            > > w sposób jakże otawrty.."kocham" te bezpośredniość i brak
            > > taktu...
            >
            >
            > Może przeczytam jutro w internecie, dzisiaj w sklepie
            zajrzałam i mnie
            > zemdliło. Ja chyba jestem bardzo nienowoczesna bo zupełnie nie
            potrafię
            > zrozumieć co popycha ludzi do publicznych zwierzeń na takie
            tematy (pomijam
            > stosowność takiego zachowania gdy się jest posłanką,
            kandydatem na ministra
            > finansów i do tego członkiem komisji śledczej), bardzo sobie
            cenię dyskrecję i
            > taki wywiad uważam za całkowitą kompromitację, bo granicy tego
            co można
            > powiedzieć nie wyznacza to o co pyta rozmówca i co chętnie
            przeczytają
            > czytelnicy. Zupełnie Begerowej nie rozumiem, na co liczyła z
            tą szczerością?
            > Przecież nie trzeba geniusza, żeby przewidzieć, że z tego będą
            tylko
            > niewybredne żarty.
            >
            Witaj :)
            Wiesz nie wydaje mi się , by posłanka B wiedziała jak zachowała
            się nietaktownie i jaką popełniła gafę, wręcz przeciwnie myślę ,
            że w tym artykule i zawartych w nich wypowiadziach ONA raczej
            nie widzi nic zdrożnego a wrecz szczyci się swą bezpośredniością
            i pseudoodwagą ..nierzadko zresztą wcześniej dawała przykład
            swej specyficznie pojmowanej inteligencji..no ale te zakusy na
            stanowisaka , i to przeraża mnie najbardziej ..;)to już
            przestaje być smieszne...no ale jaki Kościół takie kadzidło...
            lekture artykułu polecam ..choć nie jest to wysokich lotów
            tekst..;)
            pozdrawiam
    • kataryna.kataryna Nałęcz rules! 16.05.03, 11:05
      Nałęcz to jest gość. Właśnie ujawnił tajemnice swojego warsztatu prowadzenia
      przesłuchania zgodnie z kpk. Otóż pan przewodniczący niezgodne z kpk wypowiedzi
      śledczego i świadka sobie po prostu zapisuje. Jak ujawnił, kilkanaście minut
      temu sobie właśnie coś takiego zanotował. Pewnie jak sięgnie po notatki z
      przesłuchania Millera okaże się, że w swoim zeszyciku nie tylko stanowczo
      upomniał świadka obrażającego posła Ziobro ale może nawet wypisał na marginesie
      wniosek do sądu o karę porządkową.


      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
    • kataryna.kataryna Kurczuku wielce szanowny 16.05.03, 11:14
      Kurczuk, chłopie, weź ty poproś o wyłączenie jawności bo to co mówisz
      niewątpliwie naraża cię na hańbę, panie ministrze sprawiedliwości. Nie mówiąc
      już o tym, że jak ci wreszcie nerwy do końca puszczą lepiej płakać bez świadków.


      --
      "Czy to się trzyma kupy, czy nie,
      oceni sąd" [Robert Kwiatkowski]
    • witek.bis Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza 16.05.03, 11:16
      Kiedy minister sprawiedliwości Kurczak dowiaduje się o
      przestępstwie z ust premiera i redaktora naczelnego największego
      w Polsce dziennika, to jeszcze trochę za mało, by nazwać
      podejrzenie "uzasadnionym". Do uzasadnienia podejrzenia
      niezbędny jest komplet dokumentacji aodio-wizualnej, taśmy,
      zdjęcia, odciski palców i ślady DNA. Jeśli tak, to nieodparcie
      narzuca się pytanie do czego właściwie służy prokuratura? Do
      redagowania aktu oskarżenia w oparciu o materiał dowodowy
      dostarczany przez obywateli? Czy wobec powyższego nie byłoby
      taniej i prościej zlikwidować prokuraturę a formułowanie aktów
      oskarżenia powierzyć licznym biurom pisania podań?
      • Gość: pralinka Re: Minister Kurczuk przed komisją śledcza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 13:12
        witek.bis napisał:

        > Kiedy minister sprawiedliwości Kurczak dowiaduje się o
        > przestępstwie z ust premiera i redaktora naczelnego największego
        > w Polsce dziennika, to jeszcze trochę za mało, by nazwać
        > podejrzenie "uzasadnionym". Do uzasadnienia podejrzenia
        > niezbędny jest komplet dokumentacji aodio-wizualnej, taśmy,
        > zdjęcia, odciski palców i ślady DNA. Jeśli tak, to nieodparcie
        > narzuca się pytanie do czego właściwie służy prokuratura? Do
        > redagowania aktu oskarżenia w oparciu o materiał dowodowy
        > dostarczany przez obywateli? Czy wobec powyższego nie byłoby
        > taniej i prościej zlikwidować prokuraturę a formułowanie aktów
        > oskarżenia powierzyć licznym biurom pisania podań?

        Według twierdzeń kurczakowego przełożonego prokuratura w ogóle jest niepotrzebna, bo przecież są ustawy zabraniające tego i owego. Miller Kurczuka trzyma tylko z litości, aby chłopina miał jakiś etacik.
        Jednak nasza prokuratura działa niezywkle wybiórczo i chyba jest jakiś przejaw nietolerancji religijnej, bo Talibów sprawdzała piorunem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka