Dodaj do ulubionych

Czy w UE będzie miejsce dla Boga

  • gandalph 23.06.03, 23:12
    Dla którego Boga? Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje
    teoretycznie katolickie (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria;
    Francja to nieco odrębny przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia,
    UK, Holandia), mieszane (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem
    wschodnim. Dodajmy do tego coraz liczniejszych wyznawców islamu; w końcu
    przecież Turcja też kiedyś znajdzie się w Unii. Dla całej tej mieszaniny
    należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik (w sensie cywilizacyjnym,
    kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego mianownika nie znajdzie się
    na gruncie religii, żadnej religii zresztą. Dlatego uważam, że tego wątku
    akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji unijnej. Moim zdaniem
    odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się konflikty, wojny itd.) wywodzi
    się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się ponad własny (tj.
    wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska może stanowić taką
    właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
  • Gość: Caggann IP: *.lib.latrobe.edu.au 24.06.03, 07:52
    gandalph napisał:
    Dla którego Boga?
    C: Slusznie! Przeciez nie dla zydowskich, a wiec azjatyckich bozkow typu Jehowy
    (Jahweh), Jezusa (Jeszui) czy tez Ma-Ryji (Miriam)!

    - Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje teoretycznie katolickie
    (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria; Francja to nieco odrębny
    przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia, UK, Holandia), mieszane
    (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem wschodnim. Dodajmy do tego coraz
    liczniejszych wyznawców islamu; w końcu przecież Turcja też kiedyś znajdzie się
    w Unii. Dla całej tej mieszaniny należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik (w
    sensie cywilizacyjnym, kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego
    mianownika nie znajdzie się na gruncie religii, żadnej religii zresztą. Dlatego
    uważam, że tego wątku akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji
    unijnej. Moim zdaniem odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się konflikty,
    wojny itd.) wywodzi się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się
    ponad własny (tj. wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska może
    stanowić taką właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
    C: Slusznie! religia tylko ROZNI ludzi i powoduje ciagle wojny: od Wypraw
    Krzyzowych, Konkwisty w Ameryce, Sw. Inkwizycji to wspolczesnych wojen
    religijnych w b. Jugoslawii czy Irlandii, albo miedzy India (Hinduizm) a
    Pakistanem (Islam), albo na Wsch. Timorze (Islam vs Katolicyzm Rzymski)...
    Starczy tych trupow i cierpien! Precz z religia (kazda)!

  • gandalph 24.06.03, 14:20
    Gość portalu: Caggann napisał(a):

    > gandalph napisał:
    > Dla którego Boga?
    > C: Slusznie! Przeciez nie dla zydowskich, a wiec azjatyckich bozkow typu
    Jehowy
    >
    > (Jahweh), Jezusa (Jeszui) czy tez Ma-Ryji (Miriam)!
    >
    > - Przypomne, że Unia Europejska grupuje w sobie kraje teoretycznie katolickie
    > (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Austria; Francja to nieco odrębny
    > przypadek), teoretycznie protestanckie (Skandynawia, UK, Holandia), mieszane
    > (Niemcy, Belgia), ponadto Grecję z obrządkiem wschodnim. Dodajmy do tego
    coraz
    > liczniejszych wyznawców islamu; w końcu przecież Turcja też kiedyś znajdzie
    się
    >
    > w Unii. Dla całej tej mieszaniny należało by znaleźć jakiś wspólny mianownik
    (w
    >
    > sensie cywilizacyjnym, kulturowym itd. rzecz jasna). Obawiam się, że tego
    > mianownika nie znajdzie się na gruncie religii, żadnej religii zresztą.
    Dlatego
    >
    > uważam, że tego wątku akurat nie należy akcentować w przyszłej konstytucji
    > unijnej. Moim zdaniem odwieczny problem ludzkości (z czego biorą się
    konflikty,
    >
    > wojny itd.) wywodzi się stąd, że ludzie (na ogół) nie potrafią wznieść się
    > ponad własny (tj. wyznawany przez siebie) system wartości. Unia Europejska
    może
    >
    > stanowić taką właśnie próbę i na tym polega jej wartość.
    > C: Slusznie! religia tylko ROZNI ludzi i powoduje ciagle wojny: od Wypraw
    > Krzyzowych, Konkwisty w Ameryce, Sw. Inkwizycji to wspolczesnych wojen
    > religijnych w b. Jugoslawii czy Irlandii, albo miedzy India (Hinduizm) a
    > Pakistanem (Islam), albo na Wsch. Timorze (Islam vs Katolicyzm Rzymski)...
    > Starczy tych trupow i cierpien! Precz z religia (kazda)!
    >
    Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
    chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
    zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
    indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
    (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
    niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
    o tym zapominają.
  • Gość: Kraken IP: *.proxy.aol.com 24.06.03, 21:32
    po co cala ta idiotyczna dyskusja,skoro JUZ WIECIE,ze nie bedzie zadnego
    odwolywania sie do roznych "MZIMU"-tym bardzie (nie)wartosci chrzescijanskich??
  • Gość: Cagan IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 07:48
    Gość portalu: Kraken napisał(a):
    po co cala ta idiotyczna dyskusja,skoro JUZ WIECIE,ze nie bedzie zadnego
    odwolywania sie do roznych "MZIMU"-tym bardzie (nie)wartosci chrzescijanskich??
    C:Po to, aby sobie oszolki religijne uswiadomily, ze ZADNA religia NIE
    moze byc propagowana w nowoczesnym panstwie!
  • Gość: Cagan IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 07:51
    gandalph napisał:
    Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
    chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
    zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
    indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
    (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
    niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
    o tym zapominają.
    C: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i poddali Polske kontroli czarnych
    z Watykanu, co sie rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
    wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to pokryjomu...
  • gandalph 26.06.03, 22:32
    Gość portalu: Cagan napisał(a):

    > gandalph napisał:
    > Nie tak ostro! Nie było i nie jest moim zamiarem deprecjonowanie religii;
    > chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących problemów należy (moim
    > zdaniem) szukać w zupełnie innej sferze. Religia jest sprawą osobistą,
    > indywidualną, niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
    > (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu, nie prowadzi również do
    > niczego dobrego. Rozumieli to nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo
    niektórzy
    > o tym zapominają.
    > C: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i poddali Polske kontroli
    czarnyc
    > h
    > z Watykanu, co sie rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
    > wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to pokryjomu...
    Nie tyle zapomnieli, co oczadzieli w nadmiarze kadzidła, o co postarali się
    aktywiści kontrreformacji. Co do skutków - zgoda. Warto jednakże przypomnieć
    słowa króla Zygmunta Augusta: "Nie jestem panem waszych sumień". Ot co! Tylko i
    aż tyle!!! Sądzę, że winny one mieć zastosowanie zawsze i pod każdą szerokością
    geograficzną.
  • Gość: VV IP: 140.159.68.* 01.07.03, 06:29
    gandalph napisał: Nie tak ostro! Nie było i nie jest
    moim zamiarem deprecjonowanie religii;
    chodzi mi tylko o to, że rozwiązania istniejących
    problemów należy (moim zdaniem) szukać w zupełnie innej
    sferze. Religia jest sprawą osobistą, indywidualną,
    niemal intymną. Narzucanie innym rozwiązań rodem z sacrum
    (własnego!) jest, delikatnie ujmując, nie na miejscu,
    nie prowadzi również do niczego dobrego. Rozumieli to
    nasi rodacy już w wieku XVI, zbyt łatwo niektórzy
    o tym zapominają.
    Cagan: Rozumieli? Raczej szybko o tym zapomnieli, i
    poddali Polske kontroli czarnych z Watykanu, co sie
    rychlo skonczylo rozbiorami. I zgoda: jak juz musicie
    wierzyc w te zydowskie gusla, to robcie to
    pokryjomu...
    G: Nie tyle zapomnieli, co oczadzieli w nadmiarze
    kadzidła, o co postarali się aktywiści kontrreformacji.
    Co do skutków - zgoda. Warto jednakże przypomnieć
    > słowa króla Zygmunta Augusta: "Nie jestem panem waszych
    sumień". Ot co! Tylko i aż tyle!!! Sądzę, że winny one
    mieć zastosowanie zawsze i pod każdą szerokością
    geograficzną.
    VV: Tu zgoda! :)
    Victoria Vagina
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 23:22
    dariusz-m napisał:

    > Trzeba o to trochę "powalczyć".

    Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie Dobrej Nowiny, bez względu
    na ustrój polityczny Europy.
    Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym orędownikiem Bożej
    sprawy. Dla wielu ludzi niestety chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
    Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga, dlatego ludzie odrzucają
    Boga katolicyzmu, nie wiedząc przy tym, że Bóg Biblii jest inny.

    Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej ludzi nie chce słuchac o
    jakimkolkwiek Bogu.

    Jerzy
  • Gość: Puchatek IP: 63.82.101.* 30.06.03, 19:15
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > dariusz-m napisał:
    >
    > > Trzeba o to trochę "powalczyć".
    >
    > Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie Dobrej Nowiny, bez
    względu
    > na ustrój polityczny Europy.
    > Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym orędownikiem Bożej
    > sprawy. Dla wielu ludzi niestety chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
    > Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga, dlatego ludzie
    odrzucają
    >
    > Boga katolicyzmu, nie wiedząc przy tym, że Bóg Biblii jest inny.
    >
    > Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej ludzi nie chce słuchac o
    > jakimkolkwiek Bogu.
    >
    > Jerzy

    A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 09:02
    Gość portalu: Puchatek napisał(a):

    >>
    > A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?

    Znaczy powszechny, uniwersalny. Pojęcie to jest zawłaszczone przez rzymską,
    skażoną i skorumpowaną wersję chrześcijaństwa.
    Termin 'rzymsko katolicki' jest sam w sobie sprzecznością logiczną. Rzymski
    oznacza zawężony do konkretnego miejsca, czy rodzaju. Zatem jeśli rzymski, to
    nie powszechny, a jeśli powszechny, to nie może byc zawężony do tego, co
    wymyśli Rzym.

    Jerzy
  • Gość: Puchatek IP: 63.82.101.* 02.07.03, 19:18
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
    >
    > >>
    > > A powiedz mi jeszcze, co znaczy slowo "katolicki"?
    >
    > Znaczy powszechny, uniwersalny. Pojęcie to jest zawłaszczone przez rzymską,
    > skażoną i skorumpowaną wersję chrześcijaństwa.
    > Termin 'rzymsko katolicki' jest sam w sobie sprzecznością logiczną. Rzymski
    > oznacza zawężony do konkretnego miejsca, czy rodzaju. Zatem jeśli rzymski, to
    > nie powszechny, a jeśli powszechny, to nie może byc zawężony do tego, co
    > wymyśli Rzym.
    >
    > Jerzy

    No wlasnie, powszechny powinien oznaczac cos ogolnego, jednak tak do konca nie
    jest. Jest to tylko jeden z odlamow chrzescijanstwa. Ale czy nie na Kosciele
    Katolickim nie opiera sie Kosciol sw. Piotra, ucznia Pana Jezusa i papiez jest
    nastepca sw. Piotra i panuje nad tymze Kosciolem? Czy to wszystko nie wiaze sie
    z NT, kiedy Pan Jezus powiedzial Piotrowi o zalozeniu Kosciola nad ktorym
    bedzie panowac i wszystko co bedzie zwiazane na ziemi bedzie zwiazane i w
    Niebie, a co bedzie rozwiazane na ziemi bedzie rozwiazane w Niebie. Czy to nie
    jest ten Kosciol o ktorym mowi Pan Jezus?
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:41
    Gość portalu: Puchatek napisał(a):

    >>
    > No wlasnie, powszechny powinien oznaczac cos ogolnego, jednak tak do konca
    nie
    > jest. Jest to tylko jeden z odlamow chrzescijanstwa. Ale czy nie na Kosciele
    > Katolickim nie opiera sie Kosciol sw. Piotra, ucznia Pana Jezusa i papiez
    jest
    > nastepca sw. Piotra i panuje nad tymze Kosciolem? Czy to wszystko nie wiaze
    sie
    >
    > z NT, kiedy Pan Jezus powiedzial Piotrowi o zalozeniu Kosciola nad ktorym
    > bedzie panowac i wszystko co bedzie zwiazane na ziemi bedzie zwiazane i w
    > Niebie, a co bedzie rozwiazane na ziemi bedzie rozwiazane w Niebie. Czy to
    nie
    > jest ten Kosciol o ktorym mowi Pan Jezus?

    Postaram się odnaleść dyskusje na ten temat, gdzie wszystkie argumenty były
    omówione.
    Pan Jezus nie założył kościoła na Piotrze. Opoką koscioła jest Jezus.

    Jerzy
  • Gość: Puchatek IP: 63.82.101.* 07.07.03, 19:27
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    >
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&a=18253

    co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
    nastepnym razem... Do milego przeczytania...
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:20
    Gość portalu: Puchatek napisał(a):

    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
    > nastepnym razem... Do milego przeczytania...

    OK,
  • Gość: Puchatek IP: *.dyn.optonline.net 12.07.03, 16:12
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    >
    > > co do wypowiedzi z tego linku ktory podales mialbym troche uwag, ale to
    > > nastepnym razem... Do milego przeczytania...
    >
    > OK,


    Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
    nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
    cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
    Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19
    "Na to Jezus mu rzekl: Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem
    nie objawily ci tego cialo i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz
    i Ja tobie powiadam: Ty jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje
    Kosciol moj, a bramy piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa
    niebieskiego; cokolwiek zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co
    rozwiazesz na ciemi, bedzie rozwiazene w niebie"
    Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa jako uczen niz
    pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez swiadczyc o tym slowa z
    wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw. Mateusza, 17, 1-2
    "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego Jana i
    zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich: twarz
    Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
    Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
    ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego im
    chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
    Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz w
    Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
    Aczkolwiek one tego tak nie ukazja.
    Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A
    On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie,
    szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym,
    co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem? Wedlug mnie to jest
    lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie. Wielokrotnie wspominales innym
    forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie. Tym razem sam to
    czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był stabilny. Kilka chwil po
    tym, jak Jezus
    zwrócił się do Piotra, „ty jesteś Petros (kamień),” Piotr został
    nazwany „Szatanem”
    Piotr mimo wszystko byl tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego
    Mistrza, nie chcial Jego smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial
    zaszczyt zyc w czasach kiedy nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem,
    tez bys nie chcial zeby twoj Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie
    tak odrazu bys sie z tym pogodzil. No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze
    sw. Piotrowi zostaly powierzone klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie
    na tyle, mam nadzieje ze otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
    Jarek
  • Gość: Jerzy IP: *.its.unimelb.edu.au 13.07.03, 07:07
    Gość portalu: Puchatek napisał(a):
    Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
    nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
    cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
    Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19 "Na to Jezus mu rzekl:
    Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem nie objawily ci tego cialo
    i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz i Ja tobie powiadam: Ty
    jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje Kosciol moj, a bramy
    piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa niebieskiego; cokolwiek
    zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co rozwiazesz na ciemi, bedzie
    rozwiazene w niebie". Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa
    jako uczen niz pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez swiadczyc
    o tym slowa z wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw. Mateusza,
    17, 1-2 "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego Jana
    i zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich: twarz
    Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
    Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
    ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego im
    chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
    J: Oni akurat byli wtedy pod reka!

    - Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz w
    Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
    Aczkolwiek one tego tak nie ukazja. Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa
    Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź
    precz ode mnie, Szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co
    Boskie, lecz o tym, co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem?
    Wedlug mnie to jest lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie. Wielokrotnie
    wspominales innym forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie.
    Tym razem sam to czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był
    stabilny. Kilka chwil po tym, jak Jezus zwrócił się do Piotra, „ty jesteś
    Petros (kamień),” Piotr został nazwany „Szatanem”. Piotr mimo wszystko byl
    tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego Mistrza, nie chcial Jego
    smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial zaszczyt zyc w czasach kiedy
    nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem, tez bys nie chcial zeby twoj
    Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie tak odrazu bys sie z tym
    pogodzil.
    J: Pogodzilbym sie z tym latwo, bowiem wierzylbym iz sie na na nowo w Panu
    Jezusie narodze!

    - No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze sw. Piotrowi zostaly powierzone
    klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie na tyle, mam nadzieje ze
    otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
    Jarek
    Jerzy: Bramy niebieskie to tylko metafora, naduzywana przez Rzym. I gdzie masz
    w Pismie o owych kluczach? Widzisz, dopoki sie na nowo nie narodzisz w Panie
    Jezusie, dopoty nic nie bedziesz rozumial z Pisma!
    Pozdrawiam
    Jerzy z Bielska
  • Gość: Puchatek IP: *.dyn.optonline.net 13.07.03, 15:55
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
    > Przepraszam ze tak dlugo sie nie odzywalem. Ostatnie dni mialem zagmatwane i
    > nie mialem nawet kiedy zajrzec na forum. Tak czy owak, wracajac do twoich
    > cytatow i do twojej wypowiedzi. Co wedlug ciebie maja znaczyc slowa Pana
    > Jezusa z Enwangelii sw. Mateusza, 16, 17-19 "Na to Jezus mu rzekl:
    > Blogoslawiony jestes, Szymonie, syniu Jony. Albowiem nie objawily ci tego
    cialo
    >
    > i krew, lecz Ojciec moj, ktory jest w niebie. Otorz i Ja tobie powiadam: Ty
    > jestes Piotr [czyli Skala], i na tej Skale zbuduje Kosciol moj, a bramy
    > piekielne go nie przemoga. I tobie dam klucze krolestwa niebieskiego;
    cokolwiek
    >
    > zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie, a co rozwiazesz na ciemi,
    bedzie
    > rozwiazene w niebie". Piotr napewno mial jakies wieksze znaczenie dla Jezusa
    > jako uczen niz pozostali jego uczniowie, nieliczac Jana, co moga tez
    swiadczyc
    > o tym slowa z wydarzenia "Przemienienie Jezusa", Ewangelia wedlug sw.
    Mateusza,
    >
    > 17, 1-2 "Po szesciu dniach Jezus wzial z soba Piotra, Jakuba i brata jego
    Jana
    > i zaprowadzil ich na gore wysoka, osobno. Tam przemienil sie wobec nich:
    twarz
    > Jego zajasniala jak slonce, odzienie zas stalo sie biale jak swiatlo."
    > Dlaczego wzial ze soba tylko tych trzech uczniow ze soba? Czy nie oznacza to
    > ze mial do nich najwieksze zaufanie, cenil ich sobie najbardziej i dlatego
    im
    > chcial ukazac ze jest prawdziwym Mesjaszem?
    > J: Oni akurat byli wtedy pod reka!
    >
    > - Oczywiscie nie musze ci juz pisac ze porownania do tych cytatow znajdziesz
    w
    > Enwangelii sw. Marka, 8, 29 i 9, 2-3, oraz sw. Lukasza 9, 20 i 9, 28-29.
    > Aczkolwiek one tego tak nie ukazja. Inna sprawa, o ktorej wspomniales, slowa
    > Pana Jezusa do Piotra "Mat 16,23 A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź
    > precz ode mnie, Szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co
    > Boskie, lecz o tym, co ludzkie. " Czy napewno Jezus nazwal Piotra szatanem?
    > Wedlug mnie to jest lekka przesada i wziecie tego zbyt doslownie.
    Wielokrotnie
    > wspominales innym forumowiczom ze biora slowa Pisma Swietego zbyt doslownie.
    > Tym razem sam to czynisz, mowiac: "Po drugie, charakter Piotra nie był
    > stabilny. Kilka chwil po tym, jak Jezus zwrócił się do Piotra, „ty jesteś
    >
    > Petros (kamień),” Piotr został nazwany „Szatanem”. Piotr mimo
    > wszystko byl
    > tylko prostym czlowiekiem, kochal Jezusa, swojego Mistrza, nie chcial Jego
    > smierci. Jestem przekonany Jerzy ze jakbys mial zaszczyt zyc w czasach kiedy
    > nasz Pan dzialal na ziemi i bylbys Jego uczniem, tez bys nie chcial zeby
    twoj
    > Pan tak odchodzil z tego swiata... napewno nie tak odrazu bys sie z tym
    > pogodzil.
    > J: Pogodzilbym sie z tym latwo, bowiem wierzylbym iz sie na na nowo w Panu
    > Jezusie narodze!
    >
    > - No i ostatnia rzecz, czy ty nie wierzysz ze sw. Piotrowi zostaly
    powierzone
    > klucze do bram niebieskich? To by bylo narazie na tyle, mam nadzieje ze
    > otrzymam odpowiedz od ciebie. Pozdrawiam.
    > Jarek
    > Jerzy: Bramy niebieskie to tylko metafora, naduzywana przez Rzym. I gdzie
    masz
    > w Pismie o owych kluczach? Widzisz, dopoki sie na nowo nie narodzisz w Panie
    > Jezusie, dopoty nic nie bedziesz rozumial z Pisma!
    > Pozdrawiam
    > Jerzy z Bielska

    Nieladnie jest sie podszywac pod inne osoby... Domyslam sie co moga znaczyc
    jakie slowa, ale o tym chce rozmawiac z Jerzym ktory zaczal te forum, nie z
    Jerzym ktory sie pod niego podszywa.
  • Gość: VV IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:49
    Gość portalu: Jerzy napisał(a): Pan Jezus nie założył kościoła na Piotrze.
    Opoką koscioła jest Jezus.
    VV: Opoka kosciola katolickiego byl Piotr (skala), a teraz jest nia tzw.
    Ojciec Sw.
  • Gość: VV IP: 140.159.68.* 01.07.03, 06:34
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    dariusz-m napisał: Trzeba o to trochę "powalczyć".
    J: Zgadzam się, ale zdaniem chrześcijan jest głoszenie
    Dobrej Nowiny, bez względu na ustrój polityczny Europy.
    VV: Jakiej "dobrej nowiny"? Ze puszczalskiej zydowce
    urodzil sie nieslubny syn, ktorego poczela z rzymskim
    zolnierzem Pantara? OK, urodzila bez komplikacji, niejaki
    Jozef ciesla sie nimi zaopiekowal, ale to znaczy, ze
    powinnismy czcic Jozefa, a nie bekarta Jeszue i jego
    puszczalska, zydowska "mamele"...

    J: Ponadto, KK ze swoją przeszłością nie jest najlepszym
    orędownikiem Bożej sprawy. Dla wielu ludzi niestety
    chrześcijaństwo jest utożsamiane z KK.
    VV: Bo to najwieksza sekta tego odlamu Judaizmu dla
    gojow!

    J: Ponieważ KK rości sobie prawo na reprezentowanie Boga,
    dlatego ludzie odrzucają Boga katolicyzmu, nie wiedząc
    przy tym, że Bóg Biblii jest inny.
    VV: Tu sie troche zgadzam, bo 99% chrzescijan zapomina,
    ze ich Bog jest Bogiem ZYDOWSKIM!

    J: Smutne jest to, że z powodu historii kk coraz więcej
    ludzi nie chce słuchac o jakimkolkwiek Bogu.
    VV: Nie! Oni NIE hca wiecej slyszec o ZYDOWSKICH bozkach
    typu Jahweh (Jehowa) czy Jeszua (Jezus)!
    Victoria Vagina

  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 09:06
    Trudno podjąć polemikę z tak wybitnymi myślami, jak te, które zaprezentowałeś.
    Mam wrażenie, że wchodzisz a tymi wybitnymi stwierdzeniami w tym celu, aby
    zdławić kolejną dyskusję niewygodną dla KK.
    Kiedy wilk ubierze się w owczą skórę, wystarczy sprowokowac go do wypowiedzi -
    do otworzenia ust - i zaraz widać jakie ma ząbki, wilka, owieczki albo może
    barana.

    Jerzy
  • Gość: VV IP: *.lib.latrobe.edu.au 03.07.03, 11:43
    Gość portalu: Jerzy napisał(a): Trudno podjąć polemikę z tak wybitnymi
    myślami, jak te, które zaprezentowałeś.
    VV: Jako Victoria i Vagina jestem dziewica wiec rodz. zenksiego!
    A mysli mam zaiste wybitne, za trudne do zrozumienia dla religiantow... :(

    J: Mam wrażenie, że wchodzisz a tymi wybitnymi stwierdzeniami w tym celu, aby
    zdławić kolejną dyskusję niewygodną dla KK.
    VV: Jestem Anglikanka, wiec czemu mialabym pomagac KK?

    J: Kiedy wilk ubierze się w owczą skórę, wystarczy sprowokowac go do
    wypowiedzi - do otworzenia ust - i zaraz widać jakie ma ząbki, wilka, owieczki
    albo może barana.
    VV: O sobie piszesz, Jerzyku? ;)

  • here.tyk 02.07.03, 13:05
    czy w Bogu jest miejsce dla UE?
  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 02.07.03, 14:44
    Nie dziwie sie jebnietemu Jerzemu-u niego to SKRZYWIENIE ZAWODOWE-ale zeby
    ludzie pretendujacy do miana Europejczykow nadal rozwazali ile tez czartow
    miesci sie na lebku szpilki-NIEEEEE!!!!!wy w Europie NIE JESTESCIE POTRZEBNI-
    Europa ma JUZ WYROBIONY WLASNY POGLADA NA TO BOSKIE GOWNO!!!!Ale pozostaja wam
    do ewangelizacji olbrzymie tereny azjatyckie-musicie tylko waszego chrystusa
    przemalowac na zolto,jak murzyni przemalowali go na CZARNO
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:25
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > Nie dziwie sie jebnietemu Jerzemu-u niego to SKRZYWIENIE ZAWODOWE-ale zeby
    > ludzie pretendujacy do miana Europejczykow nadal rozwazali ile tez czartow
    > miesci sie na lebku szpilki-NIEEEEE!!!!!wy w Europie NIE JESTESCIE POTRZEBNI-

    Krakenie,
    Widzę, że chrześcijaństwo nadal utożsamiasz ze średniowiecznym katolicyzmem.
    Zgodzę się, że bzdury, do których się odwołujesz, nie są Europie potrzebne,
    natomiast Ewangelia o Jezusie jest niezbędna dla każdego człowieka. Dla ciebie
    też. Ale tyś jej nigdy nie poznał, a stale utożsamiasz ją ze średniowiecznymi
    bzdurami.

    Jerzy
  • Gość: VV IP: *.lib.latrobe.edu.au 03.07.03, 11:40
    here.tyk napisał: czy w Bogu jest miejsce dla UE?
    VV: NIE, bo Boga nie ma, a UE jest! A "cos" sie nie moze przeciez zmiescic w
    niczym! ;)
    Victoria Vagina

  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 01:20
    here.tyk napisał:

    > czy w Bogu jest miejsce dla UE?

    Nawet wykona ona Boże zadanie.

    Zachęcam do początkowych moich postów, gdzie cytuję Objawienie Jana 17

    Jerzy
  • Gość: VV IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:46
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    TAK! Tyle, ze nie dla bozkow zydowskich (Jeszua ben Miriam zwany tez Jezusem)
    albo JHWH (zwany tez Jehowa)...
    Victoria Vagina
  • Gość: Ma-ryja IP: 168.143.113.* 03.07.03, 14:06
    Got mit uns ! Heil Hitler !
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:45
    Gość portalu: Ma-ryja napisał(a):

    > Got mit uns ! Heil Hitler !

    Jan
    16,2 Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto
    was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.
    16,3 A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie.
  • Gość: VV IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:44
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    Janury 16,2 Wyłączać wam beda Internet w synagogach, więcej, nadchodzi
    godzina, gdy każdy, kto was zablokuje, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.
    16,3 A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca Swietego.
    Amen
  • Gość: VV IP: 203.62.159.* 04.07.03, 04:47
    Gość portalu: Ma-ryja napisał(a): Got mit uns ! Heil Hitler !
    VV: Byl tez z nami, Brytyjczykami, gdy budowalismy pierwsze obozy
    koncentracyjne (dla Burow w Afryce Pld, na poczatku XX w.)
    Victoria Vagina
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 23:43
  • Gość: VV IP: *.its.unimelb.edu.au 05.07.03, 07:36
    Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu Pan Nasz, Jezus Chrystusowicz
    z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest Wola Pana Naszego.
    Amen
    VV
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 09:31
    Gość portalu: VV napisał(a):

    > Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu Pan Nasz, Jezus
    Chrystusowicz
    >
    > z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest Wola Pana Naszego.
    > Amen
    > VV

    Kaganie, mistrzu intrygi i fałszywek, kim jesteś?
    Atesitą, satanistą czy katolikiem?
    Katolikiem udającym ateistę, który udaje satanistę? A może satanitą udającym
    katolika, który udaje ateistę?

    Potrafisz przyjmować wszystkie te postawy, że się pogubiłem.

    Jerzy
  • Gość: Kagan IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:28
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):
    Gość portalu: VV napisał(a): Nie wiem jakie zamiary ma ten "kagan", ale jak mu
    Pan Nasz, Jezus Chrystusowicz z Pantarow pozwala to robic, to widac taka jest
    Wola Pana Naszego.
    Amen
    VV
    Kaganie, mistrzu intrygi i fałszywek, kim jesteś?
    Atesitą, satanistą czy katolikiem?
    Kagan: Jestem na nowo narodzonym w Lucyferze rzymskokatolickim satanista
    obrzadku zachodniego (lacinskiego).
    Nie jestem natomiast "atesista", a nawet "ateista"... ;)
    Pozdrowka!
    Kagan

    > Katolikiem udającym ateistę, który udaje satanistę? A może satanitą udającym
    > katolika, który udaje ateistę?
    >
    > Potrafisz przyjmować wszystkie te postawy, że się pogubiłem.
    >
    > Jerzy
  • henrykkreuz 08.07.03, 10:29
    Skoro Bóg jest wszędzie tzn. w UE też, a co najważniejsze nie musi się, o to
    czy być, nikogo pytać. Wątpię też, aby był -jeżeli jest - tak słaby, że do
    bycia potrzeba mu zapisów i gwarancji ludzkich. Co to byłby za Bóg z takiego
    słabeusza.
    Nielogiczne.
  • Gość: Kagan IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:30
    henrykkreuz napisał: Skoro Bóg jest wszędzie tzn. w UE też, a co
    najważniejsze nie musi się, o to czy być, nikogo pytać. Wątpię też, aby był -
    jeżeli jest - tak słaby, że do bycia potrzeba mu zapisów i gwarancji ludzkich.
    Co to byłby za Bóg z takiego słabeusza.
    Nielogiczne.
    - uwazaj, bo cie obwolaja heretykiem!
  • Gość: KGN IP: *.lib.latrobe.edu.au 10.07.03, 11:40
    NIE! UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
  • Gość: Jerzy-Bielsko IP: *.dsl.vicnet.net.au 11.07.03, 06:27
    Gość portalu: KGN napisał(a): NIE! UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
    J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
  • Gość: Jerzy-Bielsko IP: 210.23.146.* 12.07.03, 10:55
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
    UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
    J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
    Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
  • pavvel_z_melbourne 19.07.03, 12:15
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
    UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
    J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
    Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
    P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
    Jestem wiec New Born Catholic!
  • Gość: Jerzy-Bielsko IP: 203.221.60.* 19.07.03, 14:15
    pawel_z_melbourne napisał:
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
    UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
    J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
    Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
    P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
    Jestem wiec New Born Catholic!
    J: Widac, ze jestes falszywka! Jaki "New Born"?
    Jerzy, Born Again Christian

  • Gość: pzm IP: *.ains.net.au 21.07.03, 03:11
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
    pawel_z_melbourne napisał:
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
    Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a): Gość portalu: KGN napisał(a): NIE!
    UE jest za mala, aby sie w niej zmiescil P. Bog, ktory jest przeciez
    nieskonczenie wielki!
    J: jak smiesz tak bluznic Panu Naszemu?
    Musisz sie, jak ja, na nowo narodzic w Panu Jezusie!
    P: A ja sie na nowo narodzilem w Maryi Dziewicy, Krolowej Polski!
    Jestem wiec New Born Catholic!
    J: Widac, ze jestes falszywka! Jaki "New Born"?
    Jerzy, Born Again Christian
    pzm: a ja jestem new born w Maryi, ale nie uwazan sie za katolika a za mariste!

  • Gość: Emigrant IP: *.its.unimelb.edu.au 24.07.03, 12:34
    No jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
    Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou?
  • Gość: DoJerzego IP: 203.22.18.* 25.07.03, 06:38
    Gość portalu: Emigrant napisał(a):
    No jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
    Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou???
  • Gość: Cagan IP: *.lib.latrobe.edu.au 23.08.03, 06:44
    No wiec jak, Jerzyku? Bedzie, czy nie bedzie? A jak bedzie, to dla ktorego?
    Jehowy, Jeszui, Allacha, Buddy czy moze Manitou???
    Czekam na twa odpowiedz!
    Cagan
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 25.07.03, 07:19
    > KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 20-07-2003, ostatnia aktualizacja 20-07-2003
    > 15:50
    >
    > O umieszczenie w tekście przyszłego Traktatu Konstytucyjnego Unii
    > Europejskiej odniesienia do chrześcijaństwa upomniał się Jan Paweł II przed
    > niedzielną modlitwą Anioł Pański.
    >
    > W rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański na dziedzińcu swej letniej
    > rezydencji w Castel Gandolfo zacytował fragment adhortacji "Ecclesia in
    > Europa", mówiącej, że *nasz kontynent jest szeroko i dogłębnie przesiąknięty
    > chrześcijaństwem*.

    > - Kościół wie, że jego zainteresowanie Europą wypływa z samej jego misji,
    > gdyż będąc depozytariuszem zawsze promował te wartości, które sprawiły, że
    > kultura europejska jest powszechnie ceniona - kontynuował Ojciec Święty.
    > Podkreślił, że *tego dziedzictwa nie wolno zaprzepaścić*, a nawet więcej -
    > będzie łatwiej budować nową Europę, jeśli będą ożywiane korzenie
    > chrześcijańskie, które leżą u jej początków.
    ***********************************

    Drogi Karolu, kościół katolicki będący depozytariuszem wartości (o których
    niżej) promujący te wartości w sposób uszczegółowiony w załączonym edykcie,
    zasługuje na odrzucenie i pogardę. Sądzę, że tego dziedzictwa nie wolno
    zapomnieć a załączony przykład to tylko mały systemowy epizod. NIE OŻYWIAJMY
    TYCH KORZENI. NIE POZWÓLMY NA KŁAMSTWA O ODWIECZNEJ SPOLEGLIWOŚCI KOŚCIOŁA. Nie
    budźmy upiorów.
    Karolu, ręce precz od konstytucji UE - wracaj na nieszpór albo syp głowę
    popiołem za zbrodnie instytucji, której jesteś szefem.
    A oto...
    jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego - krynicy
    miłosierdzia i opiekuna kultuty europejskiej - pokazuje ponizszy tekst. Ileż w
    tym zestawieniu dowodów na dbałośś KK o "osobę ludzką" ileż szacunku dla
    człowieczeństwa i życia ludzkiego! A ile skrupulatnej księgowosci, zupełnie jak
    w Auschwitz.
    Mozna powiedzieć, że kościół zepchnął Europę na 10 wieków w piekielną otchłań
    zacofania, okrucieństwa i dogmatyzmu. Teraz chce być pozytywnie wspominany w
    konstytucji UE - s k a n d a l.
    W wiekach średnich istniała swoista UE pod auspicjami Watykanu i wystarczy!!!

    --------------------------------------------------------------------------------
    Jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego - krynicy
    miłosierdzia i przebaczenia - pokazuje poniższy tekst zawierający cennik usług
    zewnętrznych podmiotów gospodarczych. Ponieważ lwią większość osób, których ten
    cennik dotyczył, stanowiły kobiety - warto pomyśleć co stałoby się swego czasu
    z Ob. Nieznalską. Ileż w tym zestawieniu dowodów na ważność "osoby ludzkiej" w
    działaniach KK! A ile skrupulatnej księgowosci, zupełnie jak w Auschwitz.
    -----------------------------

    Wygórowane opłaty, których domagali się kaci były solą w oku arcybiskupstw, do
    których obowiązków należało ich opłacanie, gdyż w nadmiernym stopniu
    uszczuplały majątek samych głównych duszpasterzy. Stąd zapewne ten ciekawy
    dokument, wydany przez Arcybiskupa Kolonii w roku 1757, którego obszerne
    fragmenty warto przytoczyć: Pomimo, że wcześniej Arcybiskup Kolonii zapisał
    wysokiemu egzekucjonerowi stały roczny dochód, a mianowicie: osiemdziesiąt
    talarów niemieckich, dwadzieścia albusów, dwanaście mendli ziarna i cztery sągi
    drzewa, okazało się jednak, że podczas i po wykonaniu egzekucji i innych
    czynności z nimi związanych, przedstawianych było tak wiele nierealnych i
    przesadzonych rachunków, że stało się to zbyt kosztowne dla szefa sądu Elektora
    Arcybiskupiego. Zatem urząd arcybiskupi w celu ułożenia spraw związanych z tymi
    żądaniami ustalił następujące reguły, według których każda pojedyncza operacja
    została oceniona; co się niezwłocznie ogłasza.

    CENNIK Talarów niemieckich Albusów
    1. Za rozrywanie i ćwiartowanie przez cztery konie 5 26
    3. Za potrzebne do tego sznury 1 0
    4. Za powieszenie czterech ćwiartek w czterech rogach; potrzebne do tego
    sznury, haki, łańcuchy i wliczając transport 5 26
    5. Za ścięcie głowy i spalenie; wszystko razem 5 26
    6. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
    9. Za spalenie żywcem 4 0
    10. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
    11. Za łamanie żywcem na kole 4 0
    12. Za sznur i łańcuchy do tej procedury 2 0
    13. Za zdjęcie ciała przywiązanego do koła 2 52
    16. Za wykopanie dołu i wrzucenie tam ciała 1 26
    19. za obcięcie dłoni lub kilku palców i ścięcie głowy; wszystko razem 3 26
    20. To samo: dodatek - przypalanie gorącym żelazem 1 26
    24. Za ścięcie głowy i przywiązanie ciała do koła oraz zatknięcie głowy na
    palu; wszystko razem 5 0
    26. Za powieszenie 2 26
    27. za sznur, gwoździe i łańcuch potrzebny do tego 2 52
    28. Przed przystąpieniem do egzekucji: za ściskanie delikwenta rozżarzonymi
    szczypcami, oprócz powyżej wzmiankowanej opłaty za powieszenie, za każdą osobę
    0 26
    29. za obcięcie całego języka albo jego części i później za wypalenie ust
    rozżarzonym żelazem 5 0
    30. za potrzebne zwykle do tej procedury: sznur, szczypce i nóż 2 0
    31. za przybicie do szubienicy odciętego języka albo odrąbanej dłoni 1 26
    32. Za każdego, kto się powiesił albo sam utopił lub w inny sposób odebrał
    sobie życie: za zdjęcie, usunięcie i wykopanie dołu do wrzucenia tam ciała 2 0
    33. za usunięcie osoby z miasta lub kraju 0 52
    34. Za wychłostanie w więzieniu, uwzględniając rózgi 1 0
    38. Za przywiązanie do pręgierza, wypalenie piętna i wychłostanie;
    uwzględniając węgiel, sznur, pręt oraz maść do piętnowania2 0
    39. za sprawdzenie więźnia po napiętnowaniu 0 20
    40. za przystawienie drabiny do szubienicy bez względu na to czy jedna osoba
    czy kilka będzie powieszonych tego samego dnia2 0 Odnośnie tortur
    41. za zastraszenie więźnia przez pokazanie instrumentów tortur 1 0
    42. za pierwszy stopień tortur 1 26
    43. za przygotowanie do zmiażdżenia kciuka w pierwszym stopniu tortur 0 26
    44. za drugi stopień tortur, uwzględniając nastawienie członków po fakcie i
    sprawdzenie więźnia 2 26
    46. za podróż i dzienne wydatki, za każdy dzień, wyłączając jednakże dni
    egzekucji lub tortur bez względu na to czy w te dni jeden czy kilku
    kryminalistów jest karanych 0 48
    47. Za dzienne wyżywienie 1 26
    48. Za każdego pomocnika 0 39
    49. Za wynajem konia, razem z paszą i utrzymaniem w stajni; dziennie 1 16
    55. Ponieważ było wiele skarg, iż podczas egzekucji, którym przewodniczyli
    przedstawiciele biskupstwa, kat domagał się dodatków do wyznaczonych cen, lub
    ważył się żądać wyznaczonej przez siebie sumy pieniędzy, zatem od kiedy takie
    żądania uznano za obrazę, są raz na zawsze zakazane. Nakazujemy zatem
    niniejszym, aby każdy przedstawiciel biskupstwa trzymał się ściśle wyżej
    wymienionych reguł i płacił egzekucjonerowi tylko sumy wyznaczone i nic więcej
    zawsze, gdy jest obecny przy egzekucji. Wszystkie rachunki należy potem
    przedstawić skarbnikowi Arcybiskupstwa. Dano w Bonn, 15 stycznia 1757.
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 16:37
    Palnicku,
    Przytoczyłeś kilka smutnych faktów z historii Katolicyzmu, który uporczywie
    utożsamiasz z chrześcijaństwem i Bogiem.

    Jeśli Kagan jeszcze trochę napisze jako "Jerzy", niektórzu będą myśleć, że
    Jerzy reprezentuje poglądy, które szerzył na tym forum Kagan.

    Przeciwnik Boga popełnił wiele zbrodni w imieniu Boga,
    ale prawdziwi wyznawcy Jezusa nie dali się na to nabrać.

    Jerzy
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 22.08.03, 07:17
    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

    > Palnicku,
    > Przytoczyłeś kilka smutnych faktów z historii Katolicyzmu, który uporczywie
    > utożsamiasz z chrześcijaństwem i Bogiem.
    >
    > Jeśli Kagan jeszcze trochę napisze jako "Jerzy", niektórzu będą myśleć, że
    > Jerzy reprezentuje poglądy, które szerzył na tym forum Kagan.
    >
    > Przeciwnik Boga popełnił wiele zbrodni w imieniu Boga,
    > ale prawdziwi wyznawcy Jezusa nie dali się na to nabrać.
    >
    > Jerzy
    ---------------
    Zdajesz się sugerować, że tylko katolicy mordowali ludzi w imie wydumanych
    racji ideologicznych. Sugestia jest chybiona. Protestanci wprawdzie odcięli się
    od zdegenerowanego katolicyzmu rzymskiego ale niedaleko upadło to jabłko od
    jabłoni.
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 22.08.03, 13:15

    W księgach miejskich Genewy znajdujemy zapis, iż w 1545 Kalwin kazał tam spalić
    za czary - bez żadnego sądu - 31 osób.

  • Gość: M. Kolbe IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:06
    Św.Maksymilian Maria Kolbe o masonerii i Żydach
    pisma wybrane
    Wyboru i opracowania dokonał dr Stanisław Krajski

    Fragment - całość dostępna pod adresem www.iyp.org/3books/


    Dzisiejsi wrogowie Kościoła
    Nie mam zamiaru w tym krótkim referacie mówić o wrogach Kościoła wewnętrznych,
    ale pragnąłbym tylko zwrócić uwagę na nieprzyjaciół z zewnątrz.

    Jesteśmi świadkami gorączkowej akcji zwróconej przeciw Kościołowi Bożemu i to,
    niestety, nie bezowocnej. Apostołów bez liku.

    W rejestrze Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zapisano
    aż 15 ich grup: badacze Pisma świętego, baptyści, zwolennicy nauki pierwszych
    chrześcijan, adwentyści siódmego dnia, joannici, metodyści, Kościół Boży, Wolny
    Kościół ewangelicki, ewangeliczni chrześcijanie, sztundyści karaimi,
    duchoborcy, mesjaniści, staroobrzędowcy (starowiercy-starokatolicy) i czesko-
    bracki Kościół.

    Nie ograniczają się oni do głoszenia fałszu słowem, ale też, i to bardzo
    obficie, zasypują nasze miasta i wioski najróżnorodniejszymi drukami w postaci
    czasopism, broszur, kartek ulotnych a nawet książek.

    Różne "Ameryka-Echo", "Strażnice","Nowe Drogi", "Ewangelię Myśli", "Zwiastuny
    Ewangeliczne","Polski Odrodzone" itp., przechodzą z rąk do rąk i zatruwają
    serca wiernych.

    Cała ta robota jednak to tylko wstęp.

    Za tymi strażami przednimi idzie dopiero gros armii nieprzyjaciela. Kto nim
    jest? Może na pierwszy rzut oka zda się przesadzone, jeżeli powiem, że
    pierwszorzędnym, największym i najpotężniejszym wrogiem Kościoła to -
    masoneria.

    Że powódź sekt protestanckich jest rzeczywiście awangardą masonerii, to
    wyraźnie wyznaje organ masoński "Wolna Myśl". Mówi on: "Zastrzegając sobie
    całkowitą niezależność sądu o wewnętrznej wartości nauki kościoła narodowego,
    możemy jednak poprzeć jego walkę jak i każdej innej sekty protestanckiej z
    supremacją Kościoła rzymskiego"

    Kto to są masoni?

    Ocenę ich podali już papieże, a najpierw w r. 1738 dnia 27 kwietnia Ojciec św.
    Klemens XII bullą "In eminenti", zarzuca im, że "pod zmyślonym jakimś
    poczciwości naturalnej pozorem i pod ścisłym, jak tajemnym przymierzem"
    działają.

    Potępia też masonerię i zabrania styczności z masonami pod karą ekskomuniki
    ipso facto, zarezerwowanej papieżowi.

    A w 13 lat potem Benedykt XIV bullą z dnia 18 marca (1751) "Providas Romanorum
    Pontificum" ponawia potępienia Klemensa XII i jako powody podaje między innymi,
    że do masonerii "przypuszczani bywają ludzie wszystkich religii i sekt i że,
    wedle opinii ludzi rozumnych i uczciwych, sekta ta jest zła i zepsuta".

    Papież Pius VII [wydał] dwie bulle, w roku 1813 (dnia 13 sierpnia) 1821 (dnia
    13 września), w których mówi: "Nikomu nie tajno, co za mnóstwo złośliwych ludzi
    spiknęło się w tych trudnych czasach naprzeciw Bogu i Jego Namiestnikowi,
    którzy do tego szczególniej zmierzają celu, ażeby pod płaszczem filozofii,
    przez czcze omamianie uwiódłszy wiernych i od nauki Kościoła ich oderwawszy,
    sam Kościół, choć nadaremnym usiłowaniem, osłabili i obalili. Co ażeby tym
    łacniej osiągneli, natworzyli zgromadzeń tajnych i sekt ukrytych, za których
    pomocą spodziewali się łatwiej pociągnąć wielu do swych towarzystw spiskowych i
    zbrodniczych".

    I dążą do tego, "aby każdemu nadać rozległą wolność według własnego wymysłu i
    fantazji sądzenia o religii, którą wyznaje, obojętność zaś zaprowadziwszy
    względem religii, nad co nie ma nic zgubniejszego, ażeby Jezusa Chrystusa mękę
    niegodziwymi jakimiś obrzędami zbezcześcili i znieważyli, żeby kościelnymi
    sakramentami i samymi religii katolickiej tajemnicami gardzili i obalili tę św.
    Stolicę Apostolską, przeciw której, jako dzierżącej zawsze apostolskiej katedry
    prymat, osobliwszą jakąś pałają nienawiścią i zdradliwym sposobem zgubę jej
    knują. Zbrodnicze są ich moralności zasady. Sprzyja ona rozkoszom lubieżności,
    pozwala zabić każdego, kto nie dochował sekretu, naucza, że wolno jest
    podniósłszy rozkosz, wyzuć z władzy królów i wszystkich władców, których z
    wielką ich zniewagą zowią pospolicie tyranami".

    To jednak nie przeszkadzało im bynajmniej zjednywać dla siebie władców. Dlatego
    też papież Leon XII w bulli "Ouo graviora" z dnia 13 marca 1825 r., ponawiając
    dawniejsze potępienia papieży, dodaje słowa przestrogi dla władców: "To jest
    ich najchytrzejsza zdrada, że gdy zdają się być zajęci rozszerzeniem waszej
    władzy, wtenczas najbardziej do obalenia jej dążą. Bardzo się starają wmówić
    panującym, aby i innych biskupów władzę ścieśniali i osłabiali i powoli
    przywłaszczali sobie prawa papieskie, ale ażeby i ludy podległe berłu
    panujących książąt po obaleniu kościelnej władzy, do odmiany i obalenia
    politycznej formy rządu przywiesić mogli".

    Podobnie potępili masonerię papieże Pius VIII bullą "Traditi" (24 maja 1829r.,)
    Grzegorz XVI bullą "Mirari" (15 sierpnia 1832) i kilkakrotnie Pius IX - 9
    listopada 1846 r., 20 kwietnia 1849, 9 grudnia 1854 r., 8 grudnia 1864, 25
    września 1865 i 21 listopada 1873 roku.

    Wreszcie papież Leon XIII obszernie omawia sprawę masonerii i potępia ją
    bullą "Humanum genus" 20 kwietnia 1884 roku. W niej też papież konstatuje,
    że "od półtora wieku masoneria stała się niezmiernie liczną, a posługując się
    zuchwalstwem i chytrością, opanowała wszystkie stopnie hierarchii społecznej i
    zajęła w łonie państw nowoczesnych władzę prawie równą monarszej".

    I nie przesadzali papieże!

    Masoneria, zorganizowana przez wolnomyślicieli angielskich w Londynie w r.
    1717, już w 6 lat potem w Konstytucjach Generalnych wytknęła sobie jasno cel,
    którego nikomu zmieniać nie wolno. "Każda z wielkich lóż - mówi ona - ma prawo
    ulepszać starsze przepisy i ustanawiać nowe, lecz nigdy nie zmieniać punktów
    zasadniczych, które mają pozostać na zawsze i gorliwie być wypełniane". Jakież
    są te punkty zasadnicze? Oto zupełne przekreślenie świata nadnaturalnego.
    Oczywiście, że wtedy nie ma mowy o religii ani o moralności.

    Dążenie do tego celu widzimy na każdym kroku. Sztuka, literatura i prasa
    periodyczna, teatry, kina, wychowanie młodzieży i ustawodawstwo szybkim krokiem
    zdążają do usunięcia świata nadnaturalnego i dogodzenie ciału.

    Nic dziwnego, bo też i masoneria rozgałęziła się bardzo.

    W Polsce już w roku 1810 znanych było 12 lóż:

    . Wielka loża matka, Gwiazda wschodnia na wschodzie Warszawy.
    . Loża świątyni Irys na wschodzie Warszawy,
    . Loża Bogini Eleuzis na wschodzie Warszawy,
    . Loża Tarcza północna na wschodzie Warszawy,
    . Loża Świątynia stałości na wschodzie Warszawy,
    . Loża Braci Polaków zjednoczonych na wschodzie Warszawy,
    . Loża Przesąd zwyciężony na wschodzie Krakowa,
    . Loża Braci Francuzów i Polaków połączonych na wschodzie Poznania,
    . Loża Hesperus na wschodzie Płocka,
    . Loża Wolność odzyskam na wschodzie Lublina,
    . Loża Krzyż rycerski na wschodzie Bygdoszczy,
    . Loża Jutrzenka wschodząca na wschodzie Radomia.
    (cdn)
  • Gość: M. Kolbe IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:07
    Na liście członków widnieją ministrowie, generałowie i inni dygnitarze tak
    wojskowi jak i cywilni w państwie.

    Wszyscy ci należą wprawdzie do masonerii i dużo szkodzą, ale nie są częścią jej
    prawdziwej głowy. Są to tzw., masoni niebiescy, podczas gdy tzw., czerwona
    masoneria zacieśnia się do niewielkiej ilości osób, przeważnie żydów, którzy w
    pełni świadomi swych celów kierują całą liczną rzeszą mniej
    więcej "oświeconych" w sprawach organizacji masonów. Głowa ta jest nieznana i
    działa zawsze w ukryciu, by uniemożliwić przeciwdziałanie. Oni to układają
    plany roboty. Z ich warsztatu wyszła rewolucja francuska, szereg rewolucji z
    1789 do 1825 roku, a także wojna światowa. Wedle ich wskazania pracował
    Voltaire, d'Alembert, Rousseau, Diderot, Choiseul, Pombal, Aranda, Tanucci,
    Hangwitz, Byron, Mazzini, Palmerston, Garibaldi i inni. - Nazwisk obecnych
    członków nie znamy, ale na pewno do masonerii należy u nas Piłsudski. Oto
    dowód: Na dziesięć dni przed obaleniem gabinetu Ponikowskiego rozeszła się po
    Rzymie pogłoska, że ten gabinet upadnie, bo tak masoneria rozkazała
    Piłsudskiemu. Słyszałem o tym z ust wiarygodnych, bo sekretarza ks., biskupa
    Teodorowicza tj., ks., Bogdanowicza, który właśnie wtedy (o ile pamiętam) nawet
    był w Rzymie.

    Masoneria wynosi na piedestał osoby, które chce i strąca, kiedy one zapragną
    działać na własną rękę. Tego bardzo dotkliwie doświadczył na sobie Napoleon.

    Jak możemy przeciwdziałać tej zarazie, tej armii antychrysta?

    Niepokalana, Pośredniczka wszelkich łask, może i chce dopomóc. Bo na cóż
    objawienie Cudownego Medalika, przez które tylu się już nawróciło. Dusza,
    przejęta miłością ku niej, na pewno stawi opór demoralizacji, tej walnej broni
    masońskiej.

    "My rozumowaniem Kościoła nie zwyciężymy - decydowali oni na jednym ze zjazdów -
    ale korupcją obyczajów".

    Zastanowienia też godne są przepowiednie Wandy Malczewskiej spisane przez ks.
    Grzegorza Augustyniaka, który ją osobiście znał, a które w części rzeczywiście
    się wypełniły. W nich Pan Jezus poleca: "Niech się potworzą stowarzyszenia
    niewiast - a osobne mężczyzn - różnych stanów, ale jednego ducha, pod opieką
    Matki mojej Niepokalanie Poczętej w celu tępienia rozpusty, a krzewienia cnoty
    czystości i bronienia jej. Kto Boga i ojczyznę kocha, zaklinam go na moje
    okrutne biczowanie i cierniem koronowanie, niech się stanie członkiem tego
    stowarzyszenia - niech sam strzeże cnoty czystości, a tępi rozpustę i drugich
    do tego zachęca".

    A o. Urban (ojciec p. J. Urbana) w numerze grudniowym poświęconym Niepokalanemu
    Poczęciu, wyraża przekonanie, iż na szerzące się dziś w świecie panowanie
    szatana jedynym ratunkiem jest gorąca cześć i naśladowanie Niepokalanej.

  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 29.07.03, 07:46

    Kosciół z wielkim zaangażowaniem zwalczał powstawanie kolejnych konstytucji. W
    1855 r. wyraził zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
    glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
    prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Pozostaje przy
    takiej opinii po dziś dzień.
    Tego typu zachowania - zgłaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane również
    współcześnie. Jest to pozostałość z wieków średnich, kiedy to pomimo istnienia
    odrębnych państw, rzeczywistą władzę w Europie sprawował kosciół. Była to
    pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
    ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
    wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
    Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
    (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
    - idee wolnosci osobistej
    - rownosci wobec prawa
    - idee spoleczenstwa obywatelskiego
    - reprezentatywnosci wladz panstwowych
    Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
    doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
    Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. Kościół nie
    rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiły w prawodawstwie i
    swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
    invocatio dei do konstytucji UE.
    Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to około 150 lat temu kościół
    wniósł do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi
    ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
    paliwo do zadawania mąk potępionym ;).
  • Gość: M. Kolbe IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:50
    Tajemnica siły i potęgi katolików.
    Nieraz słyszymy skargę: "Chcę się poprawić, chcę być lepszy, ale nie mogę". W
    historii czytamy o wielkich wodzach i zwyciezcach, którzy jednak nie potrafili
    ujarzmić swoich złych skłonności. Taki na przykład głośny Aleksander Wielki
    umiera przedwcześnie z powodu - rozwiązłego życia.

    Rozglądając się naokół widzimy zastraszający wprost zanik moralności, zwłaszcza
    wśród młodzieży, a nawet powstają związki - iście piekielne - mające w
    programie zbrodnię i rozwiązłość - członkowie to owego związku popełnili głośne
    w Wilnie morderstwo profesora przy egzaminach.

    Kina, teatry, literatura, sztuka kierowane w wielkiej części niewidzialną ręką
    masonerii, zamiast szerzyć oświatę, gorączkowo pracują w myśl uchwały
    masonów "My Kościoła katolickiego nie zwyciężymy rozumowaniem, ale zepsuciem
    obyczajów".

    Jak się temu oprzeć?

    Zdawać by się mogło, że takie przyznanie własnej niemocy jak "nie mogę się
    poprawić" w podobnych okolicznościach, to objaw pokory. - Tymczasem gnieździ
    się w nim ukryta pycha.

    A to w jaki sposób?

    Otóż ci ludzie w wielu rzeczach przyznają, że mogą to lub owo uczynić, tylko
    tej lub innej wady ujarzmić w takich lub innych okolicznościach nie są w
    stanie.

    To wszystko dowodzi tylko, że liczą oni jedynie na własne siły i uważają, że do
    tej granicy własnymi siłami to lub owo potrafią.

    Tymczasem jest to nieprawdą, kłamstwem, bo własnymi siłami, sami z siebie, bez
    pomocy Bożej my nic i to zupełnie nic nie potrafimy (por. J 15,5). Wszystko,
    czym jesteśmy i cokolwiek mamy i możemy, to od Pana Boga mamy i to w każdej
    chwili życia od Niego otrzymujemy, bo trwanie w istnieniu to nic innego, jak
    ciągłe otrzymywanie tego istnienia.

    Sami więc z siebie nic nie potrafimy chyba tylko zło, które właśnie jest
    brakiem dobra, porządku siły.

    Jeżeli uznamy tę prawdę i spojrzymy na Boga, od którego otrzymujemy w każdej
    chwili wszystko, co mamy, natychmiast widzimy, że On, Bóg, i więcej dać może i
    pragnie jako najlepszy Ojciec dać nam wszystko, co nam jest potrzebne. Gdy
    jednak dusza sobie przypisuje to, co jest darem Bożym, czyż Pan Bóg może ją
    obsypywać łaskami? Przecież wtedy utwierdzałby ją w fałszywym i aroganckim
    mniemaniu. Więc z miłosierdzia swojego nie daje tej obfitości darów i dozwala
    nawet upadek, by dusza poznała wreszcie czym jest sama z siebie, by na sobie
    nie polegała, ale z całą ufnością jedynie Jemu się oddała. Stąd też upadki były
    dla świętych - szczeblami do doskonałości.

    Biada jednak duszy, która nawet tego ostatecznego lekarstwa nie przyjmie, ale w
    pysze pozostając mówi: "nie mogę się poprawić", bo Pan Bóg też jest
    sprawiedliwy i z każdej udzielonej łaski zażąda ścisłego rachunku. Cóż więc
    czynić należy?

    Oddać się zupełnie z ufnością bez granic w ręce Miłosierdzia Bożego, którego
    uosobnieniem z Woli Bożej jest Niepokalana. Nic sobie nie ufać, bać się siebie,
    a bezgranicznie zaufać Jej i w każdej okazji do złego do Niej jak dziecko do
    matki się zwracać, a nigdy się nie upadnie. Twierdzą święci, że kto do Matki
    Bożej modli się w pokusie, na pewno nie zgrzeszy, a kto przez całe życie do
    Niej z ufnością się zwraca, na pewno się zbawi.

    "Rycerz Niepokalanej" 4.(1925)-225-227.

  • Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 10:27
    Gość portalu: M. Kolbe napisał(a):

    > ...Stąd też upadki były dla świętych - szczeblami do doskonałości... "
    A może ci Twoi krytykowani upadnięci realizują swój pierwszy krok do
    wzniesienia na ołtarze? Sam sięgasz do wzorców a krytykujesz innych.

    "...Greków niepokoiła wyjątkowość niektórych ludzi i usiłowali tłumaczyć ją
    specjalnymi związkami owych jednostek z bogami. Nadczłowiek, pojęty jako
    istota wyższa duchowo od zwykłych zjadaczy chleba, pojawia się po raz pierwszy
    u Platona. Takimi bowiem istotami mają być u niego Strażnicy Państwa,
    sprawujący totalną władzę nad jego obywatelami. Są oni – jak dowiadujemy się z
    Republiki – wcieleniem cnót i mądrości i jako tacy mają nie tylko prawo, ale
    wręcz obowiązek kierowania życiem pozostałych mieszkańców. Ich portret do
    złudzenia przypomina wizerunek Inkwizytorów, jaki w Braciach Karamazow
    nakreślił Dostojewski: tak jak tamci muszą okłamywać i zniewalać swoich
    poddanych, gdyż tylko w ten sposób mogą zapewnić im szczęście..."
    www.forumakad.pl/archiwum/99/11/artykuly/25-esej.htm
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 14.05.04, 17:10
    Ilu Zydow zostalo zmasakrowanych przez podekscytowany przez pralatow
    katolickich tlum podczas Pogromu Lizbonskiego w 1506r. ?
    Otóż 3000 Zydow zostalo zabitych w ciagu jednego dnia. Trzeba bylo otworzyc
    nazistowskie obozy smierci aby uzyskac wyższą średnią dobową.

    Kto napisal ten piekny tekst: “Wiedzcie moi chrzescijanie, ze po diable nie
    ma nic bardziej zjadliwego, bardziej gwaltownego i bardziej nieprzyjaznego niz
    prawdziwy Zyd, ktory chce szczerze byc Zydem » i zalecil « palic ich synagogi,
    szkoly, ; zakopywac i przykrywac swinstwem wszystko to co sie nie pali «
    M.Luther zalozyciel religii protestanckiej popelnil ten tekst w dziele « Zydzi
    i ich klamstwa ».
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 29.07.03, 11:20
    Przewodniczący Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Estaing wypowiedział
    się przeciwko odniesieniu do Boga (invocatio Dei) w preambule przyszłej
    konstytucji Unii Europejskiej. Wcześniej także prezydent Francji Jacques
    Chirac zapowiedział, że sprzeciwi się jakiejkolwiek próbie włączenia
    religijnych elementów do tekstu konstytucji UE.
    - Wprawdzie Europejczycy mają "dziedzictwo religijne", jednak żyją w na
    wskroś świeckim systemie politycznym - stwierdził przewodniczący Konwentu
    Europejskiego w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Die Zeit". Jego
    zdaniem, ponieważ w takiej sytuacji religia nie odgrywa żadnej roli,
    invocatio Dei nie jest potrzebne.
    ....................................
    Zwracam uwagę na:
    1. zdecydowane acz uprzejme wskazanie klerowi gdzie jego miejsce.
    2. stwierdzenie, że Europejczycy żyją w na wskroś ŚWIECKIM SYSTEMIE
    Politycznym.
    3. stwierdzenie, że w polityce UE religia nie odgrywa żadnej roli.
    4. zdecydowaną odmowę akceptacji pakowania sie klechów do konstytucji i
    polityki.

    KK, który zawsze zwalczał wartości na których oparte są współczesne demokracje
    (z ideą wolności, równości i sprawiedliwości na czele) nie może teraz próbować
    dopisać sie do konstytucji znienawidzonej struktury. To byłaby klasyczna
    katolicka hipokryzja i próba rozgrywki politycznej.
    Klechy, wracajcie do świątyń dopóki jeszcze ktoś tam zagląda. Od polityki są
    inni.
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 29.07.03, 07:20
    Ten bóg nie może być wpisany w konstytucję UE

    Gość portalu: Jan napisał(a):

    > Gość portalu: Palnick napisał(a):
    >
    P: Masz racje. Hitlera wspierał był łaskawie aktualny papież.
    -----------------
    J: Nie wspierał Hitlera papież ale przyczynil sie do uratowania wielu Żydów aby
    > nie wymordowali ich Niemcy.W obozach koncentracyjnych zgineło tez tyciace
    > duchownych ateraz winę chcecie zwalić na KOściół.Może i tak samo za UE !
    -----------------
    P: Oj wspierał i to zdecydowanie, a po wojnie pomógł ludobójcom zwiac do
    Ameryki Południowej. Żydom pomagał owszem ale tylko tym, którzy byli w stani
    ZAPŁACIĆ ZA TO OGROMNE PIENIĄDZE. Gdyby Hitler wygrał wojne natychmiast byłby
    beatyfikowany; jak wielu innych morderców działajacych w interesie kościoła.
    -----------
    P: Adept koscielnej sztuki postępowania z przeciwnikami Adolf to jednak
    czeladnik wobec mistrza w instytucjonalnym ludobójstwie na wielką skalę.
    ----------
    J: Szczyt zakłamania.
    ++++++++++++++++
    Drogi Janie poczytaj sobie historię kościoła. Dowiesz sie jakimi metodami
    wtłaczał boga tam gdzie było mu to wygodne. Bóg nie reagował - widac miłe były
    mu te kosmiczne jatki. Ponizej masz małą próbkę mentalnosci papieskiej. Moze
    zrozumiesz dlaczego w konstytucji UE - NIE MOŻE BYĆ wzmianki o pozytywach
    płynacych z "chrześcijańskich korzeni", dlaczego niestosownym jest pakować tam
    tzw. boga:

    Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

    Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze
    twojej korony czynia obowiazkiem eksterminacje
    Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja sie
    glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy
    chrzescijanie sa bracmi, i ze Bóg nie dal ludziom
    uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
    ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc
    niewolnictwo; wzywaja ludzi do wolnosci, to znaczy do
    unicestwienia królów i kaplanów.

    Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily
    przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyñ wszedzie
    pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani
    bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz
    eksterminacja Husytów.
  • Gość: M. Kolbe IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:49
    www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
    Kim jest Bóg?
    Ciemności coraz bardziej rzedły, a światło coraz obficiej wlewało swe promienie
    przez szyby wagonu na linii Grodno-Białystok-Warszawa. Za towarzyszów podróży
    miałem tym razem trzech żydów, dosyć inteligentnych. Tylko po szwargotaniu
    rozpoznać ich było można. Wszczęła się rozmowa o religii i Bogu. Istnienie
    pierwszej przyczyny wszechrzeczy uznawali wszyscy - Czym jednak jest ten Pan
    Bóg, pierwsza przyczyna? - spytałem.

    - Moim zdaniem - odparł jeden z nich, którego policzki i odzienie kazały wnosić
    o wcale wygodnym stanie materialnym - Bóg to jest cała natura.

    - To być nie może.

    - A dlaczego? - Z tego prostego powodu, że przyczyna istnieje przed skutkiem,
    więc skutek jako zaczynający swe istnienie później, nie może być tym samym co
    przyczyna, ale musi być od niej realnie różny; otóż natura, przyroda, jest
    skutkiem, dlatego też nie może być zarazem przyczyną.

    - Siły przyrody możemy przecież nazywać Bogiem. - I to nie, bo i te siły są
    skutkiem.

    - Po czym my możemy poznać, że te siły są skutkiem, a nie pierwszą przyczyną?

    - Bo są skończone.

    - Więc pierwsza przyczyna musi być nieskończona? - Bez wątpienia

    Dlaczego? Cokolwiek istnieje musi mieć jakąś rację bytu, tak też i granice w
    istnieniu muszą mieć swoje "dlaczego".

    Otóż w istocie, która jest pierwszą przyczyną, nie może być racji (dlaczego)
    dla granic, bo skądżeż by one mogły pochodzić? Albo z wewnątrz albo też z
    zewnątrz tej pierwszej przyczyny. Nie z wewnątrz, bo przecież naprzód trzeba by
    istnieć, aby coś działać, więc i ograniczać, kiedy zaś owa pierwsza przyczyna
    istnieje, już jest albo ograniczona, albo nie. Sama nie może nakreślić granic
    swej istocie, ani też z zewnątrz takie ograniczenie przyjść nie mogło, bo
    inaczej już ta przyczyna nie byłaby pierwszą. Więc anie z wewnątrz, ani z
    zewnątrz nie może być racji do granic, więc tych granic być nie może: przyczyna
    więc ta pierwsza musi być nieskończoną. Wszystko, na czym wyciśnięte jest
    piętno granic, nie może być tą pierwszą przyczyną wszechrzeczy: a przecież i
    siły przyrody działają wedle praw, dających się ująć w ściśle matematyczne
    formułki, poza które już ich siła nie sięga.

    O Bogu zresztą niewiele możemy wiedzieć.

    Owszem, nie możemy wprawdzie zgłębić Jego istoty, i Jego doskonałości, bo Bóg
    jest istotą nieskończoną, a nasza głowa ma granice i wchodzi w czapkę albo
    kapelusz, ale wiele o Panu Bogu wiedzieć możemy.

    Na przykład?

    Naprzód widzimy celową budowę członków w ciele ludzkim i zwierzęcym, części
    roślinach i w ogóle z góry obmyśloną harmonię we wszechświecie. Istota więc,
    która to wszystko powołała do bytu, musi mieć rozum, musi być osobą. Następnie
    cokolwiek jest w skutku, musi w jakiś i to doskonalszy sposób być w przyczynie.
    Weźmy malarza. Nie daje on z siebie obrazowi ni farby, ni płótna: to wszystko
    bierze z zewnątrz. Co jednak daje, tj., kształty, to musi mieć w sobie. Musiał
    on naprzód wyobrazić sobie ten obraz, zanim wziął pędzel do ręki; wedle wzoru
    też, utworzonego w umyśle i w fantazji, maluje. Lecz Pan Bóg nie brał niczego z
    zewnątrz; On, jako pierwsza przyczyna, wywiódł swe twory z nicości, dał im
    wszystko, wszystkie więc doskonałości stworzeń i w Nim być muszą tylko w
    sposób, jak to przedtem zaznaczyłem, nieskończenie doskonały, bo w nim granic
    być nie może.

    Słuchali z zajęciem, więc rozmowa toczyła się dalej o Mojżeszu, odkupieniu i
    celu człowieka.

    "Rycerz Niepokalanej" 2 [1923] 21-23.

  • Gość: Do Jerzego IP: *.its.unimelb.edu.au 04.08.03, 07:20
    Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich cie porwala? Moze zlozymy sie na
    wykupienie ciebie z niewoli?
  • Gość: Cagan IP: *.ains.net.au 22.08.03, 07:09
    Gość portalu: Do Jerzego napisał(a): Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich
    cie porwala? Moze zlozymy sie na wykupienie ciebie z niewoli?
    Ile zaplaciles za wypuszczenie z Ukrainy?
  • Gość: Cagan IP: 140.159.68.* 26.08.03, 08:38
    Gość portalu: Cagan napisał(a):
    Gość portalu: Do Jerzego napisał(a): Gdzie jestes? Mafia cyganow ukrainskich cie porwala? Moze zlozymy sie na
    wykupienie ciebie z niewoli? Ile zaplaciles za wypuszczenie z Ukrainy?
    C: Czy to prawda, ze wystraczylo 100 zlotych?
  • Gość: CAGAN IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.08.03, 13:01
    NIE! Bog jest nieskonczony, Unia zas skonczona.
    Wniosek: Bog jest za duzy, aby sie w niej zmiescic! ;)
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 28.08.03, 14:20
    bi.gazeta.pl/im/1601/m1601676.pdf
    Dla mnie ten tekst jes do przyjęcia i nie wymaga dodatków.
  • Gość: Aussie IP: 203.62.159.* 31.08.03, 10:10
    Gość portalu: Palnick napisał(a):
    Dla mnie ten tekst jestdo przyjęcia i nie wymaga dodatków.
    A: Mozesz strescic?

  • Gość: Oszołom z RM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.03, 21:48
    Raczej nie...
  • Gość: CGN IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 09:22
    Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
    Raczej nie...
    A: Unia widac jest jak ci wojownicy z zelaznymi wozami, co byli
    silniejsi niz zydowski bozek Jehowa...;)
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 03.09.03, 02:04
    Dwie rybki w akwarium dyskutują zażarcie. Coraz bardziej burzliwa dyskusja,
    machają płetewkami i nagle, jak nożem uciął, odwracają się od siebie, jedna
    płynie w jeden kąt, druga w drugi - najwyraźniej obrażone....
    Po jakimś czasie jedna podpływa do drugiej i mówi:
    "No dobra, przyjmijmy, że Boga nie ma - to kto w takim razie zmienia wodę !?"..
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 13:27

    o ideologach UE:

    Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i dyskutują,
    czy jest Bóg czy nie ma Boga.

    Na koniec przewodniczący zebrania proponuje:
    No to zróbmy głosowanie:
    kto jest za tym że jest Bóg?
    Kto przeciw?
    Kto się wstrzymał?

    Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...


  • Gość: Kagan IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 13:41
    Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
    Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i dyskutują,
    czy jest Bóg czy nie ma Boga.
    Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
    kto jest za tym że jest Bóg?
    Kto przeciw?
    Kto się wstrzymał?
    Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
    K: To sie nazywa demokracja!
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 11:31
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
    > Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i
    dyskutują,
    > czy jest Bóg czy nie ma Boga.
    > Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
    > kto jest za tym że jest Bóg?
    > Kto przeciw?
    > Kto się wstrzymał?
    > Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
    > K: To sie nazywa demokracja!

    J: To się nazywa sofizmat 'zgody narodów'
  • _agnostyk 16.09.03, 01:24
    Gość portalu: Jerzy napisał(a): o ideologach UE:
    > > Zbierają się przedstawiciele różnych opcji światopoglądowych w UE i
    > dyskutują,
    > > czy jest Bóg czy nie ma Boga.
    > > Na koniec przewodniczący zebrania proponuje: No to zróbmy głosowanie:
    > > kto jest za tym że jest Bóg?
    > > Kto przeciw?
    > > Kto się wstrzymał?
    > > Stosunkiem głosów ogłaszam, że ...
    > > K: To sie nazywa demokracja!
    Daczego religiantom tak bardzo zalezy by wszyscy zgodzili sie na ich dogmaty. Chyba dlatego, ze sami w nie po cichu watpia. Ale poniewaz sie boja panicznie piekla
    wiec z checia by spalili na stosie ateistow, agnostykow czy humanistow. A przeciez bog jest wszedzie a wiec i w Unii. wiec o co chodzi????
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 13:50
    _agnostyk napisał:

    > Daczego religiantom tak bardzo zalezy by wszyscy zgodzili sie na ich dogmaty.
    C
    > hyba dlatego, ze sami w nie po cichu watpia. Ale poniewaz sie boja panicznie
    pi
    > ekla
    > wiec z checia by spalili na stosie ateistow, agnostykow czy humanistow. A
    prz
    > eciez bog jest wszedzie a wiec i w Unii. wiec o co chodzi????

    Nie załapałeś, agnostyku, jak pokazałem, że antyreligianci chcieliby
    pewne 'prawdy' uchwalić na zasadzie głosowania za i przeciw.
    Ponadto, widzę w twoim pisaniu strach przed Bogiem, stąd u ciebie agresja wobec
    tych, którzy o Bogu ci przypominają.
    Ponadto, przpisujesz im strach przed piekłem. Może się ludzie boją piekła,
    dobrze, jeśli ta bojaźń powstrzymuje ich od popełnienia zła.
    Chrześcijanie nie musza bać się piekła - oni zostali zbawieni i wiedzą, że
    śmierci idą do nieba.
    Dwa cytaty,
    pierwszy o wyzwoleniu od strachu przed śmiercią:
    Hebr
    2,14 Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On [Jezus]
    również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę
    nad śmiercią, to jest diabła,
    2,15 i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią
    przez całe życie byli w niewoli.

    Agnostyku, strach przed śmiercią i piekłem sprawił, że wybrałeś mniejszy ból
    dla swojej psychiki - zaprzeczyłeś istnieniu Boga i życia pozagrobowego.
    Myślisz, że umrzesz i to wsio. Żyjesz w humanistyczno ateistycznej iluzji.

    Teraz drugi cytacik, o pewności życia wiecznego:
    1 Jan 5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a
    żywot ten jest w Synu jego.
    5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
    5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
    wiedzieli, że macie żywot wieczny.

    Widzisz więc Agnostyku, że żyjemy w różnych światach duchowych. Ja wiem, że mam
    życie wieczne i nie boję się piekła;
    ty boisz się piekła i z tego powodu odrzucasz istnienie Boga, który to życie
    wieczne ma również dla ciebie. Wszystko co masz zrobić, to odwrócić się od
    paranoi ateizmu i poddac się metanoi, czyli nawróceniu do Boga.

  • Gość: CGN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:36
    A czy jest w liczbie urojonej i kwadratowym kole?
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 17.10.03, 01:52
    Sposrod rzeczy, ktore 'pozostaja' poza logika i poza mysleniem, mozna chocby
    wymienic tzw. doswiadczenie czy tez przezycie religijne. Mozna oczywiscie
    przeczyc istnieniu takich zjawisk, albo je odbierac w takich kategoriach jak
    ponarkotykowe wizje. Niemiej kwestia interpretacji tez nie przeczy temu, ze
    zjawiska takie moga istniec, ze byly opisywane, ba przezywane - przez cale
    wieki.
    Ale czy to oznacza, że należy odwoływać się do nich w świeckich dokumentach????
  • _agnostyk 19.10.03, 21:02


    Jerzy: Agnostyku, strach przed śmiercią i piekłem sprawił, że wybrałeś mniejszy ból
    dla swojej psychiki - zaprzeczyłeś istnieniu Boga i życia pozagrobowego.
    Myślisz, że umrzesz i to wsio. Żyjesz w humanistyczno ateistycznej iluzji.

    Ag: zawsze mnie ciekawilo dlaczego wypowiedzi rel;igiantow przyponimaja istoty zaduzone srodkami narkotycznymi. Gdzie ja napisalem, ze siebalem czy boje
    "piekla"????? Kiedys zapytalem sie Jerzego czy podziela opinie JP2 o tym, ze najwiekszym "cierpieniem" w piekle jest brak "Boga" a on potwierdzil. Wiec dlaczego
    normalny czlowiek ma sie "bac", ze nie spedzi wiecznosci z supersadysta?
    Gdzie ja " zaprzeczyłem istnieniu Boga i życia pozagrobowego"? Ja po prostu po przeczytaniu bibli UWIERZYLEM w istnienie takiego boga jakiego opisuje BIBLIA czyli
    megalomaniaka, sadysty, ktory sobie przypisuje stworzenie swiata a ktory, chcialby ( i to mu sie udaje w wypadku Jerzego) pograzyc gatunek ludzki w niewiedzy
    (zabronil nam konsumcje owocu z drzewa madrosci). Ja wierze w zycie pozagrobowe (duchowe) i sadze, ze "pieklo wcale nie jest takie straszne jak go Jerzy
    maluje.


    Widzisz więc Agnostyku, że żyjemy w różnych światach duchowych. Ja wiem, że mam
    życie wieczne i nie boję się piekła;
    Ag: Sugeruje bys (jezeli nie jestes masochista) sie bal nieba.
    ty boisz się piekła i z tego powodu odrzucasz istnienie Boga, który to życie
    wieczne ma również dla ciebie. Wszystko co masz zrobić, to odwrócić się od
    paranoi ateizmu i poddac się metanoi, czyli nawróceniu do Boga.


    Ag: Bla, bla, bla
  • Gość: CGN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:34
    Kazdy religiant boi sie piekla, dlatego oddaje czesc roznym falszywym bozkom
    typu Jehowy czy Jeszui... :(
  • Gość: CGN IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:54
    Moze tak, a moze nie...:)
    A na serio: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko
    (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu
    ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to
    natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni...
    Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa
    etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno
    nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto
    bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic
    zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy
    kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec,
    co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest
    pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog
    moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej
    klerykalni... :(
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 18:47

    Widać to było na zjeździe w Gnieźnie, gdzie mówiono o duchu Europy, ale nie
    mówiono, o jakiego ducha im chodzi.
    Duch ten niewielema wspólnego Duchem Świetym, a raczej z duchem wszetecznicy,
    (odstępczego chrześcijaństwa) która jedzie na bestii (systemie politycznym).

    Duche ten nie uwielbia Jezusa, co czyni Duch Święty.
    Ateiści ignorują wszystko, co ma związek z chzreścijaństwem, klerykałowie
    mantrują do Marii ...
  • Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 10:37


    Ci panowie jak zwykle zawłaszczają termin chrześcijaństwo zawężając je do
    katolicyzmu rzymskiego, który jest raczej relogią synkretyczną, łączącą
    elementy chrześcijańskiej terminologii i pogańskich praktyk.

    Np. bierze się imię matki Jezusa i wiąże się je z zakazanym w Biblii kultem
    obrazów.
  • kamila_z_nz 17.05.04, 17:06
    J: W dyskusjach na temat człowieczeństwa (na forum Kraj) pojawiła się taka
    (humanistyczna) wypowiedź pozbawiająca nienarodzone dzieci człowieczeństwa:
    "Płód nie jest człowiekiem, bo nie potrafi myśleć i samodzielnie
    funkcjonować."
    Wypowiedź taka stanowi podstawę do odczłowieczania pewnych ludzi (np.
    niemowląt, albo ludzi starszych i przewlekle chorych), aby ich eliminować ze
    społeczeństwa przez zabieg aborcji bądź eutanazji.
    K: Mylisz eutanazje, dokonywana na zyczenie osoby w pelni wladz umyslowych i
    usuniecie niepozadanej ciazy w swiecie, gdzie 20% Polakow zdolnych do pracy nie
    moze jej znalezc, z morderstwami dokonywanymi codziennie przez chrzescijan, i z
    pelnym poparciem tzw. kapelanow wojskowych...:(
  • rajchman 03.06.04, 16:17
    Jerzyku Mily! Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
    istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
    Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
    najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
    Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
    ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
    Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
    (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
    wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem
    ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow
    biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo
    wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej
    niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie
    wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
    Pozdr.
    Kagan

  • rajchman 03.06.04, 16:18
    Jerzyku! Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
    istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
    Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
    najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
    Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
    ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
    Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
    (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
    wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem
    ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow
    biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo
    wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej
    niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie
    wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
    Pozdr.
    Kagan :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka