Przed którym biją pokłony: to Dmowski, agent carskiej Ochrany, homofobiczna
ukrytka, którą tak właśnie Ochrana pozyskała, robiąc mu zdjęćko in flagranti z
podstawionym atrakcyjnym chłopcem przez weneckie lustro w hotelu, dokąd polazł
na schadzkę.
Mają taki pomnik w literaturze: Dobraczyński, PAX-owska gnida, która piała z
zachwytu nad J. Ch.
W polityce: Maciej Giertych, kolaborant PZPR i stanu wojennego gardłujący za
wieczną sowiecką dominacją.
Jeszcze przyjdzie czas na pomnik Pawki Morozowa.
grzes1966 napisał:
> z tym pomnikiem Kalego, masz bezwzględnie rację.
--
Hatikva
Bajka niestety z tej ziemi