Już nie mogę doczekać się publikacji tych nagrań. Oby tylko do tego czasu agenci
Rydzyka nie przejęli ich siłą od dziennikarzy wprost. Miejmy nadzieję, że ci
mają sporo kopii rozsianych po całym kraju, na wszelki wypadek, gdyby RM
szykowało jakiś zamach terrorystyczny na ich siedzibę.
--
Jak premier spoliczkował brata