i jego "razwiedczik" "kryjący" prawą stronę sceny politycznej oraz
zwornik "moherowej koalicji" miałby się na czymś takim poślizgnąć...?
Nawet jeśli to prawda, to Rydzyk oświadczy, że to prowokacja "określonych sił"
i wszyscy zainteresowani trwaniem koalicji PiS-Ojdyr-Szamboobrona-LPR i tak
będą udawali, że w to wierzą.
A prawda to wcale być nie musi: przecież opozycja robi co może, żeby wywalić
rząd, choćby sprawa strajku lekarzy, który do złudzenia przypomina inspirowane
przez będącego wtedy na usługach SLD Leppera blokady dróg za czasów rządów AWS
i Buzka :-). Więc całkiem poważnie rozpatruję taką możliwość, że to prowokacja.
Chociaż znając poglady i język tego zacnego kapłana, który wbrew wieloletniej
propagandzie GW nie jest jakimś tam sekciarzem ledwo tolerowanym przez
oficjalny Kosciół, ale jego bardzo wiernym synem i wyrazicielem dominujacych w
nim trendów
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.