"Nigdy nie miałem intencji i nigdy nie obrażałem - chciałbym to jeszcze
zaznaczyć - pana prezydenta czy panią prezydentową. Nawet jeżeli mówię jasno
czy ostro, to trzeba się trochę znać na retoryce i trzeba cały kontekst
widzieć. (...) Jeszcze raz mówię: nawet mi do głowy nie przyszło, żeby kogoś
obrażać - podkreślił duchowny."
To pan Rydzyk widac do przedszkola nie chodzil. Bo tam ucza, ze jak sie kolege
opluje, to nie nikt nie rozpatruje kontekstu, tylko sie idzie do kata.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.