Twoja wypowiedź to zwykłe chamstwo. Żadnej głębszej myśli tylko obelga. Słowa
Rydzyka, to reakcja na zachowanie prezydentowej w sprawie aborcji wyjete z
kontekstu przez ludzi chorych z nienawisci, tak, chorych z nienawisci, a jak,
niech wiedza, ze nie maja monopolu na slowa.
Rydzyk ma określone poglądy - ma do nich prawo - wszak żyjemy w wolnym kraju i
wyraża je głośno, bo nie zna pojęcia poprawność polityczna. Pamietam sprawe
owego pijaczka, ktorego policja ciągała go po sądach za to, że publicznie
ośmielił się wyrazić, co myśli o Kaczyńskim, jaka byla afera, teraz jest afera
w druga strone - obluda?
Do marudy: to nie kij w mrowisko, to zwyczajny cynizm takie zachowanie. Gdy
przyjaciel naszego wroga mówi o nim źle, to należałoby przyklasnąć, przyjaciel
Kaczyńskiego, to rozumiem, ale jego wróg?! - to cynizm.
Rydzyka nie popieram, ale podziwiam, bo ze wszystkich budujących społeczeństwo
obywatelskie (tamci więcej mówią, jak robią, że obywatel powinien aktywnie
uczestniczyć w życiu publicznym, a kiedy jakas grupa odważy się publicznie
głosić swoje poglądy i starać sie przeprowadzać swoj program, to moga od takich
demokratow uslyszec: nawiedzeni, fanatycy, mohery), jemu udalo sie zbudowac
calkiem prezny ruch obywatelski i to z kim, my mlodzi powinnismy sie wstydzic,
najbardziej aktywne okazuja sie byc w naszym kraju sprochniale staruszki.
Jak wielki to sukces, pokazuje ostatnia pielgrzymka do Czestochowy - 200 000
ludzi zebranych w imie Boze, i w imie okreslonej wizji Polski, ale demokrata
Mazowiecki nie slychac, zeby sie cieszyl, Michnik nie pieje z zachwytu fakt, bo
to nie czytelnicy GW, nie sluchaja ich opinii: uczestniczcie, ale nie
uczestniczcie; politykujcie, ale nie politykujcie; głosujcie, ale nie
interesujcie sie - interesuja sie, politykuja, aktywnie uczestnicza, glosuja.
Ich czytelnicy, po ich lekcji demokracji - demokracji bez demosu - siedza w
domu, psiocza i siedza w domu, ewentualnie wyjezdzaja z Polski przeswiadczeni,
ze tu nic od nich nie zalezy, dopiero tam, za granica odkrywaja, ile sa warci,
czego o sobie nigdy w takiej prasie nie przeczytali, tylko ciemnogrod i
ciemnogrod, a staruszki, zgrzybiale, zgarbione slysza z RM: macie wiare, macie
sile, chciec, to moc i wala na wybory.
Ta niewielka z pozoru czesc spoleczenstwa zmobilizowana zmotywowana pelna wiary
w slusznosc swoich racji, to powazna sila w obliczu mizernej frekwencji, w
obliczu totalnego zniechecenia znakomitej wiekszosci elektoratu, jak powazna -
pokazaly ostatnie wybory.
Rydzyk odniosl wielki sukces, wiecej takich ludzi w innych srodowiskach,
inaczej bysmy wygladali. Rydzyka zas stworzyli tamci demokraci i jesli Polska
stoczy sie w otchlan, to ich nalezy winic, a nie Rydzyka z tymi staruszki, to
oni zrobili wszystko zeby frekwencja wyborcza wynosila 30% i juz
kilkusettysieczny ruch wazyl na wyniku wyborow.