> na miejscu kaczorka przy okazji pierwszego spotkania tałbym temu księdzu (?)
> po mordzie. sprawa nie byłaby kwita ale honor uratowany.
Kaczor już nie za bardzo ma co ratować. Ale los go fajnie przycisnął do ściany,
będzie dzisiaj wesoły dzień. Z jednej strony to mściwa natura - wystarczy
spojrzeć, za jakie głupoty zerwał znajomość z Bartoszewskim, czy ostatnio z
Zalewskim. Z drugiej samego Rydzyka boi się ruszyć, bo bez jego sterowanych
radiem "zombie" PiS może tylko powalczyć o trzecie miejsce w sejmie z
Samoobroną. Tak czy siak, na pewno na tym stracą. Albo wyjdą przed Polakami na
ostatnie tchórzliwe gnidy, pozwalające się bezkarnie lżyć Rydzowi (rozwiązanie
najbardziej prawdopodobne), albo zacznie się wojenka z radiem i rozłam w Pisie.
Dlatego u Pisiorów dziś panika, wszyscy ich posłowie pochowali się jak szczury i
unikają dziennikarzy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.