Dodaj do ulubionych

Jak rozwiązać Sejm ?

08.08.07, 11:56
Załóżmy, że po konstruktywnym votum nieufności na czele rządu staje
Tusk lub też techniczny premier. Czy ma ktoś rozsądną koncepcje w
jaki sposób w ciągu 6-8 miesięcy możnaby rozwiązać Sejm i ogłosić
nowe wybory , jeśli na rozwiązanie Sejmu nie zgadzałby się:
- Prezydent albo
- PiS i Prezydent albo
- SO, SLD, LPR, PiS i Prezydent oraz mnóstwo dietetycznych

W tym ostatnim wariancie wydaje się to chyba niemożliwe. Stąd
wniosek,że powinniśmy sie szykować na rząd mniejszościowy (PiS lub
PO) przez 2 lata.
Edytor zaawansowany
  • mmikki 08.08.07, 11:59
    podczas obrad
    --
    "Rządy braci Kaczyńskich to jeden wielki kryzys" -
    niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung"
  • cics 08.08.07, 12:09
    Skojarzenia historyczne budzą dreszcze
  • venus99 08.08.07, 12:05
    NATYCHMIAST!!
    --
    imion miłych ludowi lud pozapomina.wszystko przejdzie.po huku,po
    szumie,po trudzie wezmą dziedzictwo CISI,CIEMNI,MALI ludzie.
  • bush_w_wodzie 08.08.07, 12:08

    techniczny premier podaje sie do dymisji


    --
    Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą.

    While the State exists, there can be no freedom. When there is freedom there
    will be no State.
  • cics 08.08.07, 12:12
    bush_w_wodzie napisał:

    >
    > techniczny premier podaje sie do dymisji

    Prezydent powołuje własnego, niekontrowersyjnego, a dietetyczni ze
    strachu go zatwierdzą
  • zapijaczony_ryj 08.08.07, 12:15
    I ponizej 99 IQ wyrzucić, a resztę przebadać psychiatrycznie i
    bedzie po pOsłach, Budynków szkoda
    --
    "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka
    zmodyfikowana na
    żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
  • cics 08.08.07, 12:19
    Prezydent na wszelki wypadek nie podpisze . Nawet jeśliby podpisał ,
    to TK by obalił - niepełnosprawni mają prawo być posłami -
    niezależnie od rodzaju niepełnosprawności.
  • ukos 08.08.07, 12:55
    Jeśli nawet prezydent przyjmie (a może nie przyjąć!) dymisję rządu
    powstałego w trybie konstruktywnego wotum nieufności, to realizowana
    jest paromiesięczna procedura powoływania nowego rządu (pierwsza
    próba prezydent, potem Sejm, znowu prezydent i dopiero w razie
    nieskuteczności tej trzeciej wybory). Jeśli nawet w tej sytuacji
    doszłoby do wyborów, to przez parę miesięcy będzie rządził
    pozbawiony większych możliwości rząd powstały wskutek podejrzanego
    porozumienia PO/SLD/LiS/PSL, a tymczasem PiS będzie sobie w tym
    czasie prowadzić w komfortowych, opozycyjnych warunkach, bardzo
    wygodną dla niego kampanię wyborczą.

    Dlatego jest to dla PO zupełnie nieopłacalne. Niech Platforma
    dystansuje się od wszelkiego paskudztwa zacieśniając tymczasem
    współpracę z PSL, proponując mu korzystną koalicję wyborczą (oraz
    przyszłą ściślejszą integrację) i licząc na zdobycie w tym tandemie
    samodzielnej większości.
    --
    Koalicja z SO = łyk gnojowicy
  • cr00t 08.08.07, 12:56
    Watpie aby sie to udalo bez ich zgody.
  • ukos 08.08.07, 13:12
    cr00t napisał:

    > Watpie aby sie to udalo bez ich zgody.

    Konstruktywne wotum nieufności wymaga jedynie porozumienia
    wszystkich poza kaczkami, ale zarządzenie natychmiast potem wyborów
    nie jest możliwe bez współdziałania prezydenta, który na pewno nie
    będzie współdziałał dając po prostu PiSowi możliwość prowadzenia
    łatwej kampanii przez 2-3 miesiące.

    Dlatego Platformie to się absolutnie nie opłaca. Zamiast tego lepiej
    zawrzeć koalicję wyborczą z PSL doprowadzając do pojawienia się jej
    notowań w sondażach. Obecnie suma PO+PSL daje 38%. Stąd blisko do
    40%, których przekroczenie mogłoby mieć poważne psychologiczne
    znaczenie.
    --
    Koalicja z SO = łyk gnojowicy
  • nurni 08.08.07, 13:28
    ukos napisał:

    > Stąd blisko do
    > 40%, których przekroczenie mogłoby mieć poważne psychologiczne
    > znaczenie.

    A moze by tak poczekac do 57% poparcia, he?

    Tyle mial Donald Tusk 15 pazdziernika 2005.

    Warto poczekac bo jak piszesz... to "mogłoby mieć poważne psychologiczne znaczenie" :)
  • cics 08.08.07, 13:31
    Sondaże są bez znaczenia, w Sejmie glosują posłowie a nie OPOP z PBG
  • nurni 08.08.07, 13:35
    cics napisał:

    > Sondaże są bez znaczenia

    Napisz to temu co "analizuje" na ukos.
  • 440417mz 08.08.07, 13:28
    J Piłsudski by się nie certolił.Szat prast i było by po Prostytuancie.Nie ma w
    Polsce prawdziwych polityków,są tylko cwani sezonowi politykierzy.Ab Fall
    produkt!Nichtsnutzen.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka