Dodaj do ulubionych

Ten Kaczmarek

04.09.07, 12:07
Czy bardziej śmieszny czy żałosny?
Nie wiem już co sądzić "w tym zakresie".
Jednakowożlitość budzić zaczyna - aktualnie
"wydaje" konferencję.............
Edytor zaawansowany
  • 1tomasz1 04.09.07, 12:08
    kikkko napisała:

    > Czy bardziej śmieszny czy żałosny?
    > Nie wiem już co sądzić "w tym zakresie".
    > Jednakowożlitość budzić zaczyna - aktualnie
    > "wydaje" konferencję.............

    Masz na myśli tego Kaczmarka? Przyjaciela i protegowanego Lecha Kaczyńskiego,
    obecnie prezydenta?
  • kikkko 04.09.07, 12:10
    Mam na myśli tego megakłamczucha, który nabrał nie
    tylko Pana Prezydenta.
  • 1tomasz1 04.09.07, 12:11
    kikkko napisała:

    > Mam na myśli tego megakłamczucha, który nabrał nie
    > tylko Pana Prezydenta.

    Nie tylko? A kogo jeszcze nabrał? Opozycja podczas jego nominacji nie zostawiła
    suchej nitki na Kaczmarku.

    Moje pytanie brzmi - jak nabrał?
  • scoutek 04.09.07, 12:12
    kikkko napisała:

    > Mam na myśli tego megakłamczucha, który nabrał nie
    > tylko Pana Prezydenta.

    ooooo biedny ten pan prezydent, tak sie dal oklamywac przez tyle lat
    ciekawe, czy inni go tez tak wodza za nos jak chca.....
    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • crotalus1 04.09.07, 12:09
    Tego Kaczmarka, który siedział w rządzie?
  • kikkko 04.09.07, 12:12
    niestety siedział i może jescze będzie, tyle że już
    w mniej komfortowym miejscu....
  • crotalus1 04.09.07, 12:11
    Genialny strateg okazał się kiepskim kadrowym: Kaczmarek, Netzel,
    Kornatowski, teraz mówi, że Marcinkiewicz to był błąd. Poza tym
    Lepper, Giertych, ten młody wszechpolak od morza co to morza nie
    widział w życiu...
  • 1tomasz1 04.09.07, 12:12
    Bardzo kiepskim kadrowym...

    "Słuchając prezesa/premiera, który ostatnio tak wiele swoich decyzji kadrowych
    ocenił jako pomyłki, można się załamać ludzką niewdzięcznością. Tylu
    wypromowanych ludzi i tyle zdrad - albo świetlanych ideałów, albo Jarosława
    Kaczyńskiego osobiście. Dominujący od kilku tygodni przypadek ministra Janusza
    Kaczmarka jest przecież zaledwie jednym z długiego ciągu. W niniejszym tekście
    przypominam cztery najpoważniejsze, sam czubeczek góry lodowej.
    Pierwszą wielką pomyłką okazał się premier Tadeusz Mazowiecki. W 1989 r.
    zręczność Jarosława Kaczyńskiego doprowadziła do odstawienia Polskiej
    Zjednoczonej Partii Robotniczej od rządów i zawarcia trójkoalicji
    Ogólnopolskiego Klubu Parlamentarnego ze Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym i
    Stronnictwem Demokratycznym. Również to Kaczyński przeforsował - przy niechęci
    Lecha Wałęsy - na szefa solidarnościowego rządu właśnie Mazowieckiego, który w
    wyborach 4 czerwca 1989 r. w ogóle nie uczestniczył, dystansując się od drużyny
    Wałęsy. No i co? Szybko się okazało, że premier poszedł zupełnie inną drogą, niż
    chciał Kaczyński.
    Ale rozczarowanie Mazowieckim to nic wobec życiowej klęski jaka spotkała
    Jarosława Kaczyńskiego ze strony Wałęsy. Przecież to właśnie on doprowadził do
    ustąpienia prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, co Lechowi Wałęsie utorowało
    drogę do Belwederu. Kaczyński w nagrodę został szefem kancelarii, ale już po
    roku był z głową państwa na noże, demonstracyjnie wyrażając się publicznie o
    niej bez imienia, per „Wałęsa". Zdrajca odsłonił Kaczyńskiemu swoje oblicze
    ostatecznie w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r., inicjując usunięcie rządu Jana
    Olszewskiego.
    Kiedy Jarosław Kaczyński ponownie przystępował do rozdań kadrowych w 2005 r. po
    wygranych wyborach, wydawało się, że kilkanaście lat doświadczeń wyostrzyło mu
    polityczny węch. Podobnie zaskakująco, jak Mazowieckiego w 1989 r., obsadził w
    fotelu szefa rządu Kazimierza Marcinkiewicza. No i co teraz wychodzi — była to
    wielka pomyłka, a na dodatek krzywda uczyniona samemu Marcinkiewiczowi, który
    okazał się zbyt wątły na udźwignięcie ciężaru władzy. Zwłaszcza że został
    pierwszym premierem IV RP.
    O pomyłce z Januszem Kaczmarkietn tyle ostatnio pisaliśmy, że nie wypada do tego
    wracać. Oprócz przedstawienia bratu Lechowi wniosku o powołanie ukrytego agenta
    III RP na ważnego ministra, premier bez mrugnięcia oka mianował podstawionego mu
    przez owego agenta niejakiego Konrada Kornatowskiego na szefa polskiej policji,
    chociaż doskonale wiedział, że zgodnie z prawem zobowiązany jest do mianowania
    czynnego policjanta.
    To cztery najgrubsze ryby - cieńszych znalazłyby się całe ławice - które w
    ostatnich dziewiętnastu latach zdradziły Jarosława Kaczyńskiego, a pośrednio
    także jego brata, chociaż obecny prezydent RP zawsze pozostawał gdzieś w tle
    wszystkich wymienionych decyzji. No cóż, wypada dojść do wniosku, że tylko jedna
    decyzja kadrowa miała stuprocentową gwarancję niepopełnienia pomyłki. To
    zgłoszenie prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu przez prezesa PiS Jarosława
    Kaczyńskiego - jako szef a największej sejmowej partii
    - kandydatury Jarosława Kaczyńskiego na prezesa Rady Ministrów."
    Puls Biznesu
  • kikkko 04.09.07, 12:13
    Ludzie tacy już są - dalecy od doskonałości,
    niestety....
  • scoutek 04.09.07, 12:14
    kikkko napisała:

    > Ludzie tacy już są - dalecy od doskonałości,
    > niestety....

    chcialas chyba powiedziec - dalecy od doskonalosci jaka jest Jaroslaw Kaczynski
    i brat jego Lech
    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • crotalus1 04.09.07, 12:14
    Samo dobro, Genialny Strateg nie jest doskonały?

    A tak w ogóle to za dużo tych pomyłek...
  • kikkko 04.09.07, 12:17
    ale bliski doskonałości jest, tym bardziej, kiedy
    uwzgłędni się ilość i jakość przeszkód rzucanych mu
    pod nogi przez opozycję i media.
  • crotalus1 04.09.07, 12:19
    Biedaczek, który trzyma w garści wszystkie resorty siłowe, TVP,
    Rzeczpospolitą, Wprost, Dziennik i Radyjo...
  • 1tomasz1 04.09.07, 12:20
    kikkko napisała:

    > ale bliski doskonałości jest, tym bardziej, kiedy
    > uwzgłędni się ilość i jakość przeszkód rzucanych mu
    > pod nogi przez opozycję i media.

    Nie jest. Myli się cały czas:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=68493704&a=68494082
  • crotalus1 04.09.07, 12:15
    Tak samo łatwo rozgrzeszyłaś SLD jak była afera Starachowicka?
  • scoutek 04.09.07, 12:16
    zapytaj kikuni lepiej co tu plotla jak Kaczmarek zalatwiaj studia swojemu synowi
    jak sie rozczulala nad opieka ojcowska
    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • kikkko 04.09.07, 12:24
    Czy działasz jako scoutek, wos czy bio - skutek (!)
    ten sam....
    Jezu , lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znależć!
    (to nie fałsz, to prawda)
  • scoutek 04.09.07, 12:37
    kikkko napisała:

    > Czy działasz jako scoutek, wos czy bio - skutek (!)
    > ten sam....

    taaaaaaa
    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • kikkko 04.09.07, 12:19
    Nie przypominam sobie, bym rozgrzeszała SLD!
  • ossey 04.09.07, 12:16
    go wymysliec. Nik tak duzo w ciagu ostanich dni nie zrobil dla PiS....tylko
    ciemnota z PO i LiD nie jest wstanie tego zrozumiec....o dzienikarzach z TVN24
    sie nie wypowiadam....brak odpowiedniej skali w glupocie.
    --
    wiersze-ela.blog.onet.pl/
  • marouder 04.09.07, 12:17
    Czy pan prezydent juz ozdrowial?
    Czy dalej okupuje niewymowne miejsce z powodu zazylej przyjazni z p. Kaczmarkiem?
    --
    Forumowiczka o namnazaniu sie nickow trolla majoneza: "To tylko potwierdza moje
    przekonanie, że głupki szczególnie chętnie się mnożą."
  • kikkko 04.09.07, 12:21
    widzę ,że coś imputujesz, chyba nie na podstawie
    własnych doświadczeń,maruderku?
  • marouder 04.09.07, 12:29
    Kikuniu, ja sadze, ze gdybys przyjaznila sie z Kaczmarkiem, jak to mial we
    zwyczaju szanowny niewymowny prezydent, to to sie moglo nawet prenatalnie
    skonczyc i co wtedy?
    A prezydent ma tylko ordynarna sraczke.
    --
    Forumowiczka o namnazaniu sie nickow trolla majoneza: "To tylko potwierdza moje
    przekonanie, że głupki szczególnie chętnie się mnożą."
  • kikkko 04.09.07, 12:32
    czy sraczka może być subtelna,finezyjna itp?
    Defekacja to w ogóle nie najmilsza strona natury
    ludzkiej...
  • marouder 04.09.07, 13:00
    Ziobro uprawia sraczke slowna, ktora ty uwazasz za finezyjna. Na subtelna zas
    sraczke cierpi np. Subnadredaktor Stasinski, ktoremu nie sprawdzil sie jeszcze
    zaden z napisanych przez sie scenariuszy..
    --
    Forumowiczka o namnazaniu sie nickow trolla majoneza: "To tylko potwierdza moje
    przekonanie, że głupki szczególnie chętnie się mnożą."
  • kikkko 04.09.07, 14:45
    I tu się zgadzam:)
    Stasiński jest bee!
  • 440417mz 04.09.07, 12:28
    Na Ślonsku sie godo:Kaczmarek mi gowa,a w gowie trowa!Facet-prokurator,minister
    wie o totalnych podsłuchach,wiedział że w Marriocie kamery są co krok.A na
    pytanie prokuratorów i premiera idzie w zaparte odżegnując się od spotkania z R
    Krauzem!?Robi opinia publiczno w ciula.Rozumia że LiSa możno,ale reszta?
  • kikkko 04.09.07, 12:36
    Kaczmarek kręci i kręci, to już nudne, jak scoutek....
    Niechby chociaż o tym krawacie powiedział.
  • scoutek 04.09.07, 12:38
    kikkko napisała:

    > Kaczmarek kręci i kręci, to już nudne, jak scoutek....
    > Niechby chociaż o tym krawacie powiedział.

    ciebie, malenstwo, same intymne szczegoly interesuja


    --
    z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie
    pocalowac w d.....
  • incognitto 04.09.07, 12:53
    kikkko napisała:

    > Czy bardziej śmieszny czy żałosny?
    > Nie wiem już co sądzić "w tym zakresie".
    > Jednakowożlitość budzić zaczyna - aktualnie
    > "wydaje" konferencję.............


    "albowiem" ciągle ma coś do powiedzenia:)



    --
    Czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd.
  • kikkko 04.09.07, 13:31
    "Czego nie zabrania prawo, zabrania wstyd."
    Nie każdemu, a na pewno nie
    Kaczmarkowi
    :)
  • kikoo1 04.09.07, 19:01
    znowu bredzi :((
    --
    Fascynująca jest ta dezintegracja zmysłowego
    poznania, kiedy napotyka brutalną prawdę i czmycha w
    popłochu, zastępując realność mirażami i budując
    kruche bufory, mające chronić przed atakami zbyt
    przerażającej egzystencji!
  • potodno 04.09.07, 19:04
    Przyznał natomiast, że rozmawiał z szefem Samoobrony o seksaferze.
    Powiedział, że Lepper skarżył mu się w tej rozmowie na działania
    prokuratury i mówił, że nie ma ona dowodów. - W mojej opinii
    prokuratura dowody miała - podkreślił Kaczmarek. Pytany przez
    dziennikarzy dlaczego wcześniej twierdził, że nie rozmawiał o tej
    sprawie z Lepperem odpowiedział, że "niektórych rzeczy człowiek może
    nie pamiętać".
    www.tvn24.pl/-1,1520234,wiadomosc.html
    kaczmarek to idiota zgłupiał do reszty bedac ministrem


    --
    na pohybel PO i innym czerwonym
  • 440417mz 04.09.07, 19:17
    Kaczmarek mo gowa,a w gowie trowa.Jeżeli on mówi o totalnych podsłuchach a sam
    telefonuje nić sobie nie robiąc z tych może i prawdziwych podsłuchów?To w ocenie
    prostego człowieka są dwie możliwości jego rewelacji.Albo łże o tych totalnych
    podsłuchach,albo jest kiepem zachowując się tak niefrasobliwie.Mówi o totalnej
    inwigilacji a idzie do hotelu na spotkanie z oligarchą drogą naszpikowaną
    kamerami.A potem zaprzecza w prokuraturze oczywistym faktom.Rżnie głupa czy
    kiepa albo czuje się bezkarnie.Mister Twister były minister,człowiek z
    najwyższych sfer tłumaczy się jak recydywa kieszonkowa.Żałosny facio!
  • adalberto3 04.09.07, 19:29
    Chodzi o sposob sprawowania wladzy i wydawania decyzji przez
    politykow PiS-u, w tym i prezydenta, a nie o pojedyncza osobe, ktora
    akurat w tym momencie dobrze nadaje sie do atakow.
    Troche jak w tym przyslowiu "Kowal zawinil, a Cygana powiesili"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka