Dodaj do ulubionych

Bog to produkt chorych umyslow ludzkich

IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 03:34
Bog to produkt chorych umyslow ludzkich
Poczytajcie Newsweek (Polish Ed.) Nr. 13/2001, tam jest dosc dobrze
wylozone, ze tzw. Bog to produkt umyslu ludzkiego, i to niezbyt
dobrze funkcjonujacego. Religijnosc to produkt uboczny np. padaczki,
wizje "polaczenia sie ze swiatem" to np. produkt zlego funkcjonowania
mozgu, ktory niewlasciwie interpretuje sygnaly z receptorow,
w wyniku czego mamy iluzje "jednosci z calym swiatem". Oczywiscie,
osobnik z takimi iluzjami jest narazony na atak, bo nie widzi granicy
miedzy "ja" i "reszta swiata", i moze np. latwo nie zauwazyc,
ze gdy on (ona) ma owe wizje, to znika mu (jej) np. portfel...
Nestety, religia to:
- Dla jednostki: choroba psychiczno-neurologiczna.
- Dla spoleczenstwa: zbiorowa psychoza, czesto objawiajaca sie
zbiorowa histeria.

A tak przy okazji: jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem,
to co robia ci szarlatani na wydzialach teologii?
Do roboty ich, autostrady budowac, smieci sprzatac, nad chorymi sie
opiekowac!

A dualistczna natura swiatla i inne tzw. "tajemnice przyrody"
sa bardzo dobrze wyjasnione np. teoria superstrun (superstrings),
inne modele fizyczne tez latwo sobie wyobrazic,
jak ktos liznal nieco wyzszej matematyki (np. wielowymiarowe tablice
pozwalaja zrozumiec model swiata 10, czy 11 wymiarowego).
Kazde pojecie z fizyki mozna zrozumiec, jesli ma sie nieco
przygotowania matematycznego i wyobrazni (glownie przestrzennej).

Bog zas jest sprzeczny, jako idea, bo jest np.:
1. Samym dobrem i przy tym wszechpoteznym, a toleruje skrajne zlo.
Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
Wtedy nie jest przeciez dobrem, ale zlem!
2. Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego od
siebie; ale wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
od niego potezniejszy.
3. "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...
4. Wszechwiedza Boga kloci sie tez z jego aktywnoscia w swiecie
materialnym, bo wyglada, ze tworzac ten swiat dokonywal on
niejako eksperymentu, ale PO CO, jesli jako wszechwiedzacy
znal on z gory i to dokladnie wynik tegoz eksperymentu?
Eksperymenty przeprowadzaja tylko ograniczeni ludzcy uczeni,
bo nie sa nigdy w 100% pewni, ze ich terorie sa prawdziwe!
Bog zna zas wszystko, wiec NIE musi weryfikowac swej wiedzy, bo jest
on absolutnie pelna i absolutnie prawdziwa!
ITP. ITD.

Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
Oczywiscie, mozecie rzec, ze rzadzi sie on inna logika.
Ale wtedy to juz zupelnie NIC o nim rzec nie mozna, nawet ze
On istnieje! I co robia wiec ci wszyscy pseudoeksperci od
"wiedzy o Bogu", czyli np. teologowie, jaki ma sens pranie
mozgow dzieciecych zwane nauka religii w szkolach?

Kagan z pozdrowieniami
Edytor zaawansowany
  • Gość: Zen. IP: *.TAMP.splitrock.net 19.12.01, 04:09
    No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    problem ludzkosci.
    Brawo.
    Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.
    Pozdrawiam.
    A jaka teraz macie pogode w Australii ?
  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 19.12.01, 04:19


    > No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    > problem ludzkosci.
    > Brawo.
    > Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.


    Aha, a ja juz chcialem mu powiedziec, ze sam jest chory. No bo kto zdrowy by
    takie dlugie teksty pisal. a to sie okazuje, ze to krotki tekst.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 04:24
    Gość portalu: Zen. napisał(a):

    > No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    > problem ludzkosci.
    > Brawo.
    > Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.
    > Pozdrawiam.
    > A jaka teraz macie pogode w Australii ?

    Kagan:
    To NIE bylo rozwiazanie, ale jego propozycja (wiecej bylo bowiem
    w mej wypowiedzi pytan i watpliwosci niz odpowiedzi).
    Widac, ze nie masz zadnego naukowego przygotowania, wiec proponuje ci
    przynajmniej chwile refleksji, zanim zaczniesz stukac na klawiaturze...

    I co do tego ma ladna sloneczna pogoda w Melbourne?
    Mam nadzieje, ze nie marzniesz z powodu awarii kaloryferow lub
    pradu/gazu? Podobno setki ludzi gina ostanio w Polsce z powodu
    minusowych temperatur! Gdzie jest wiec dobroczynnosc kosciola,
    i gdzie jest milosierny, wszechwiedzacy a wszchmocny Bog?
    Czyzby Polacy za malo kosciolow stawiali i za malo sie modlili?
    Proponuje wiec masowe modly na rzecz podniesienia temperatury
    i ofiary (najlepiej z niewiernych, np. wyznania mojzeszowego)
    aby przeblagac okrutne bostwo, co spuscilo mrozy na Polske...
    Kagan
  • Gość: a-z IP: *.acn.waw.pl 30.11.04, 00:19
    Kogo obchodzi jaki jest Bóg - jak w czyjej wyobraźni wygląda i czym jest -
    chyba tylko bluźnierców i ateistów. Jeżeli to nie decyduje o niczym i nie
    obchodzi nawet katolików. Przecież na mszy, w czasie podniesienia spuszcają
    oczy, więc tym bardziej nie będą wgapiać się w stwórcę, gdy staną przed
    obliczem. Ważniejsze jest, jakie to wyobrażenie (Bóg) wywołuje skutki dla tych,
    którzy wierzą lub nie wierzą. Pytanie ważniejsze i ciekawsze przez kogo i
    dlaczego ta wiara jest podtrzymywana, podsycana i wykorzystywana. A powodów
    różnych jest bardzo wiele ...
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 04:19
    Gość portalu: Zen. napisał(a):

    > No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    > problem ludzkosci.
    > Brawo.
    > Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.
    > Pozdrawiam.
    > A jaka teraz macie pogode w Australii ?

    Kagan:
    To NIE bylo rozwiazanie, ale jego propozycja (wiecej bylo bowiem
    w mej wypowiedzi pytan i watpliwosci niz odpowiedzi).
    Widac, ze nie masz zadnego naukowego przygotowania, wiec proponuje ci
    przynajmniej chwile refleksji, zanim zaczniesz stukac na klawiaturze...

    I co do tego ma ladna sloneczna pogoda w Melbourne?
    Mam nadzieje, ze nie marzniesz z powodu awarii kaloryferow lub
    pradu/gazu? Podobno setki ludzi gina ostanio w Polsce z powodu
    minusowych temperatur! Gdzie jest wiec dobroczynnosc kosciola,
    i gdzie jest milosierny, wszechwiedzacy a wszchmocny Bog?
    Czyzby Polacy za malo kosciolow stawiali i za malo sie modlili?
    Proponuje wiec masowe modly na rzecz podniesienia temperatury
    i ofiary (najlepiej z niewiernych, np. wyznania mojzeszowego)
    aby przeblagac okrutne bostwo, co spuscilo mrozy na Polske...
    Kagan

  • Gość: Maya IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.02.02, 23:45
    Mozna by sie zastanowic nad tym, dlaczego az tak bardzo walczy pan z TYM...
    ktorego nie ma jak sam pan twierdzi, wszak jest pan alfa i omega(?)
    Jesli chodzi o wypowiedzi na temat, czy Bog istnieje...zawiera pan w nich wiele
    skarg i pretensji i zalu.
    Wiec jest to jedna z wielu sprzecznosci, ktora mazna panu zarzucic w panskich
    wypowiedziach.
    Jest w panu raczej teskonota do tego...czego nie jest pan w stanie odkryc.
    Bog istnieje poza logika i poza wszelkimi obrzedami fanatykow badz nie.
    Poza tym jak go istoty ludzkie okreslaja.
    Aby to pojac i doznac...nalezy zrozumiec te prawde i sercem i umyslem.
    A takze naukowo (jak najbardziej potwierdzic).
    Bez wzgledu na to jak bardzo sie bedzie pan "szarpal" na tym forum,
    Bog istnieje....jako ABSOLUT...to jest - niewypowiedziana blogosc, nieskonczone
    swiatlo,ktore jest "wszelka wiadomoscia"....
    Bog jest NIESKONCZONA MILOSCIA.
    Aby go pojac i do niego dotrzec(pukaj, a bedzie ci otworzone),
    nalezy posiadac umiejetnosc myslenia abstrakcyjnego,
    kontemplujac i medytujac.
    No i ETYKA przede wszystkim!
    Od tego jest pan wielokrotnie w swych wypowiedziach...bardzo..daleki.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 06.02.02, 12:42
    Gość portalu: Maya napisał(a):

    Mozna by sie zastanowic nad tym, dlaczego az tak bardzo walczy pan z TYM...
    ktorego nie ma jak sam pan twierdzi, wszak jest pan alfa i omega(?)
    K: Ja? Chyba raczej NIE!

    Jesli chodzi o wypowiedzi na temat, czy Bog istnieje...zawiera pan w nich
    wiele skarg i pretensji i zalu.
    K: Na ten niedoskonaly swiat...

    Wiec jest to jedna z wielu sprzecznosci, ktora mazna panu zarzucic w
    panskich wypowiedziach.
    K: Jaka sprzecznosc?

    Jest w panu raczej teskonota do tego...czego nie jest pan w stanie odkryc.
    K: Tesknota tylko do lepszego swiata...

    Bog istnieje poza logika i poza wszelkimi obrzedami fanatykow badz nie.
    K: To jest tautologia, maslo maslane, nic wiecej! To powyszsze zdanie
    zawiera dokladnie ZERO informacji!

    Poza tym jak go istoty ludzkie okreslaja.
    Aby to pojac i doznac...nalezy zrozumiec te prawde i sercem i umyslem.
    A takze naukowo (jak najbardziej potwierdzic).
    Bez wzgledu na to jak bardzo sie bedzie pan "szarpal" na tym forum,
    Bog istnieje....jako ABSOLUT...to jest - niewypowiedziana blogosc,
    nieskonczone swiatlo,ktore jest "wszelka wiadomoscia"....
    Bog jest NIESKONCZONA MILOSCIA.
    K: Tu cie mam! Jak ta "nieskonczona milosc" mogla tolerowac
    np. Oswiecim?

    Aby go pojac i do niego dotrzec(pukaj, a bedzie ci otworzone),
    nalezy posiadac umiejetnosc myslenia abstrakcyjnego,
    kontemplujac i medytujac.
    K: Od medytacji i kontemplacji (np. wlasnego pepka) droga prosta do
    ezoterycznych kultow i sekt religijnych...

    No i ETYKA przede wszystkim!
    K: Tylko etyka laicka, NIE oparta na strachu jest godna czlowieka!
    Etyka katolicka jest oparta na strachu, to etyka niewolnika czy slugi!

    Od tego jest pan wielokrotnie w swych wypowiedziach...bardzo..daleki.
    K: Oczywiscie, bo jestem WOLNYM czlowiekiem!
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 04:23
    Gość portalu: Zen. napisał(a):

    > No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    > problem ludzkosci.
    > Brawo.
    > Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.
    > Pozdrawiam.
    > A jaka teraz macie pogode w Australii ?

    Kagan:
    To NIE bylo rozwiazanie, ale jego propozycja (wiecej bylo bowiem
    w mej wypowiedzi pytan i watpliwosci niz odpowiedzi).
    Widac, ze nie masz zadnego naukowego przygotowania, wiec proponuje ci
    przynajmniej chwile refleksji, zanim zaczniesz stukac na klawiaturze...

    I co do tego ma ladna sloneczna pogoda w Melbourne?
    Mam nadzieje, ze nie marzniesz z powodu awarii kaloryferow lub
    pradu/gazu? Podobno setki ludzi gina ostanio w Polsce z powodu
    minusowych temperatur! Gdzie jest wiec dobroczynnosc kosciola,
    i gdzie jest milosierny, wszechwiedzacy a wszchmocny Bog?
    Czyzby Polacy za malo kosciolow stawiali i za malo sie modlili?
    Proponuje wiec masowe modly na rzecz podniesienia temperatury
    i ofiary (najlepiej z niewiernych, np. wyznania mojzeszowego)
    aby przeblagac okrutne bostwo, co spuscilo mrozy na Polske...
    Kagan
  • Gość: Zen. IP: *.TAMP.splitrock.net 19.12.01, 04:36
    Oj Kagan Kagan....
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 04:38
    Gość portalu: Zen. napisał(a):

    > Oj Kagan Kagan....

    Oj Zen, Zen!
    Zamiast biadolic ruszylbys nieco swa mozgownica...


  • Gość: Zen. IP: *.TAMP.splitrock.net 19.12.01, 04:45
    Z mojej pierwszej wypowiedzi wyciagnales wniosek ze nie mam przygotowania
    naukowego(?).
    ?????
    Z mojej drugiej wypowiedzi wywnioskowales ze jestem superkatolikiem (?)
    ?????
    Ciekawe co teraz napiszesz.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 05:37
    Gość portalu: Zen. napisał(a):

    > Z mojej pierwszej wypowiedzi wyciagnales wniosek ze nie mam przygotowania
    > naukowego(?).
    > ?????
    > Z mojej drugiej wypowiedzi wywnioskowales ze jestem superkatolikiem (?)
    > ?????
    > Ciekawe co teraz napiszesz.

    1. Pomylila ci sie kolejnosc mych wypowiedzi (przyznaje, ze
    Michnikowy system cos ostanio szwankuje, pewnie to robota
    Osamy, ktory, jak wiadomo, schronil sie w warszawskiej synagodze
    Nozykow w przebraniu kantora).
    2. Jestes (przynajmniej w/g samego siebie) SUPER-DUPER!
    3. Czemu wekslujesz nasza dyskusje na boczne tory?
    Czyzbys NIE mial kontrargumentow na me tezy?
    Kagan
  • Gość: 121801 IP: *.156.105.107.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.12.01, 08:28
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Zen. napisał(a):
    >
    > > Z mojej pierwszej wypowiedzi wyciagnales wniosek ze nie mam przygotowania
    > > naukowego(?).
    > > ?????
    > > Z mojej drugiej wypowiedzi wywnioskowales ze jestem superkatolikiem (?)
    > > ?????
    > > Ciekawe co teraz napiszesz.
    >
    > 1. Pomylila ci sie kolejnosc mych wypowiedzi (przyznaje, ze
    > Michnikowy system cos ostanio szwankuje, pewnie to robota
    > Osamy, ktory, jak wiadomo, schronil sie w warszawskiej synagodze
    > Nozykow w przebraniu kantora).
    > 2. Jestes (przynajmniej w/g samego siebie) SUPER-DUPER!
    > 3. Czemu wekslujesz nasza dyskusje na boczne tory?
    > Czyzbys NIE mial kontrargumentow na me tezy?
    > Kagan

  • Gość: Czesl`40 IP: *.ip-pluggen.com 19.12.01, 08:40
    ... muoze to przez te nawozy stuczne, muoze byl w szkole zbyt pilnym
    ucniem? ...
    /Grzeskowiak/
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 03.01.02, 08:14
    Gość portalu: Czesl`40 napisał(a):
    ... muoze to przez te nawozy stuczne, muoze byl w szkole zbyt pilnym
    ucniem? ...
    /Grzeskowiak/
    1. Wychowalem sie w miescie...
    2. Uczniem byly sredniawym, raczej leniwym niz pilnym...
    Kagan


  • Gość: facundo IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.04.04, 18:19
    Kagan, twe tezy nie sa poparte żadnymi faktami. Fakt istnienia lub też nie Boga wałkowany był przez tysiąclecia. Chyba sprawa ta leży jednak poza możliwościami ludzkiego poznania. Odrobinke pokory!

    pozdrawiam
  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 19.12.01, 04:45
    ja ruszam na piwo :)
  • Gość: kagan IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 06:16
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > ja ruszam na piwo :)

    Jakie?
  • Gość: zoon IP: *.chello.pl 11.03.02, 10:45
    Ty filozofie chlopski!Kaganie!
    Mysle,ze te goraca na twoim kontynencie sprawily,ze ci wypalilo zwoje mozgowe.
    Faszeruj ta swoja wiedza najblizszych ze swego rodzinnego kregu,bo ja sie nie
    dam nabrac na te fanaberie.Twoje przekonania pozostaw sobie jesli czynia z ciebie
    czleka wolnego,ale mysle ze niebawem i to ulegnie zmianie jak cie zniewoli
    choroba i kres bytowania!

  • Gość: basia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.01, 00:38
    nie bede ci pisala jak mi szkoda i przykro ze nie wierzysz w boga ale jest.
    natomiast pewnie cie zaboli ale napisze ci jak marne jest twoje naukowe
    badz"naukowe" przygotowanie do podnoszenia tak dla niektorych waznego badz dla
    innych "waznego" tematu.
    zaczynamy
    1. jestem od wielu lat osoba wierzaca a nie mialam zadnego napadu padaczki:)
    ponadto robilam EEG i nic nie wykazalo
    2. choroby neurologiczne czy psychiczne( dla laikow takze te psychiczno-
    neurologiczne) o mamo! jak to mozliwe!kazdy wie nie sa zarazliwe.
    3. zbiorowa psychoza? a co z nawroceniem zapijaczonego oderwanego od
    spoleczenstwa, zrezygnowanego czlowieka? jak ktos taki moze ulec zbiorowej
    psychozie?

    4. uzycie slowa szarlatan wskazuje no to iz ulegles tej zbiorowej psychozie?
    przeciez to sie ciebie nie tyczy. poszukiwaczu prawdy, demaskatorze! chyle
    czola a oni to nie szarlatani to IDIOCI!
    dla ciebie dopisek:IRONIA"
    ps. rozumiem ze nie chcesz naduzywac zawieszenia swojego autka a tych chorych
    to tak z przyzwoitosci zauwazyles]

    5. wyobraz sobie moj panku dualizm korpuskularno-falowy.
    daj znac co ci z tego wyszlo. dosc ciekawe.
    albo zeby bylo latwiej liczby urojone
    albo wyobraz sobie ze mnie smieszysz tym swoim mentorskim tonem kogos kto nic
    nie wie.
    tak przy okazji jak wyobrazasz sobie wielowymiarowe tablice:)
    przestrzenie metryczne przede wszystkim nie sa tablicami. dowod:
    4 wymiar to czas
    wyobraz sobie wymiar ktorego nie znasz moze bedziesz slawny a jednak wierzysz
    w jego istnienie moze wlasnie te 6 nadprogramowych wymiarow to twoj bog:)

    6. jezeli jest bog samym dobrem musi tolerowac zlo bo bez zla dobro przestanie
    istniec. pojecie dobra mam na mysli
    zlo ma w religii swoje znaczenie. doucz sie na ten temat a potem wydawaj osady.
    7. po co ktos taki jak bog mialby to robic
    a czy pan naukowiec wie ze jest aktualnie (przez wielkich fizykow) tworzony
    wehikol czasu? co z paradoksem starca?
    to zaden dowod. to ze nasze umysly sa za male by cos pojac nie swiadczy o tym
    ze tego nie ma.

    po co bog tworzyl swiat? powiem ci po co tworzyl ciebie(mnie tez). jest
    baaaaaaardzo inteligentny, a im wyzszy poziom inteligencji tym wieksza chec do
    zabawy:)

    to nie jest prawda ze eksperymenty przeprowadzane sa tylko jezeli ktos czegos
    nie wie. a co z przeprowadzaniem dowodow na to ze 3ɮ?

    czy bardziej ci sie podoba teoria boga BBC? jezeli chcesz wierz w takiego to
    juz lepsze niz zaden. ja ci odpowiem dal nam szanse. nawet jezeli nie wiesz po
    co ciesz sie ze tak zrobil. byc moze jestesmy jego czescia skad wiesz jak
    nalezy biblie interpretowac pewnie nawet jej nie czytales.

    PS.czy w takim razie ma,my naszym dzieciom mowic ze ich zycie nie ma sensu ze
    urodzily sie tylko dlatego ze tatus bzykal sie z mamusia oni tez z kims sie
    beda bzykali a potwm umra sa tylko przedluzeniem gatunku i to kiepskiegfo
    gatunku bo ten gatunek ma miec swiadomosc ze tylko nim jest.
    czy zatem nauka muzyki, plastyki i literatury takze jest praniem mozgu.
    wiec chociaz pomysl o skali bezrobocia na jakie chcesz nasz swiat narazic.
    AMEN

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 08:27
    Basia: nie bede ci pisala jak mi szkoda i przykro ze nie wierzysz w boga ale jest
    natomiast pewnie cie zaboli ale napisze ci jak marne jest twoje naukowe
    badz "naukowe" przygotowanie do podnoszenia tak dla niektorych waznego badz
    dla innych "waznego" tematu.
    K: Ale napisalas... A mnie boli, ze osoba, ktora uzwaza sie za zdrowa,
    jest opetana przez nielogiczne i niesprawdzalne idee...
    I jakiekolwiek mialbys przygotowanie naukowe, to twoja nielogiczna
    i absurdalna wiara dyskwalifikuje ciebie jako naukowca...
    Zanim napiszesz mi ilu np. laureatow Nobla jest wierzacych pomysl,
    ile bledow popelnila nauka, i ze np. nawet Einsteina wiara powstrzymala
    od odkryc, najprawdopodobniej wazniejszych niz jego teorie wzglednosci,
    bo nie byl on w sytanie uwierzyc w probabilistyczna nature rzeczywistosci
    "Bog nie gra w kosci"...
    B: 1. jestem od wielu lat osoba wierzaca a nie mialam zadnego napadu
    padaczki:) ponadto robilam EEG i nic nie wykazalo
    K: Czy aby na pewno? Nie kazdy napad padaczki jest wykrywalny, podobnie jak
    np. mini udary mozgu. A czy robilas scan mozgu? EEG to raczej prywmitywna
    technika, niewiele pokazujaca...
    2. choroby neurologiczne czy psychiczne( dla laikow takze te psychiczno-
    neurologiczne) o mamo! jak to mozliwe!kazdy wie nie sa zarazliwe.
    K: To NIE na temat! A zreszta, jak chcesz wiedziec, wielu psychiatrow
    uwaza, ze niektore formy schizofrenii moga byc wywolane przez rodzaj
    wirusa...
    3. zbiorowa psychoza? a co z nawroceniem zapijaczonego oderwanego od
    spoleczenstwa, zrezygnowanego czlowieka? jak ktos taki moze ulec zbiorowej
    psychozie?
    KL jak jest zapijaczony, to bardzo latwo. ktos go musi zreszta
    nawrocic, bez kontaktu ze spoleczenstwem NIE moglby on byc "nawrocony"!
    4. uzycie slowa szarlatan wskazuje no to iz ulegles tej zbiorowej psychozie?
    NIE, ja po prostu patrze trzezwo, i latwo wykrywam szarlatanow,
    chocby po tym, ze co innego mowia a co innego robia (np. superbogaty
    papiez podnoszacy zalety ubostwa)...
    (...)
    5. wyobraz sobie moj panku dualizm korpuskularno-falowy.
    daj znac co ci z tego wyszlo. dosc ciekawe.
    albo zeby bylo latwiej liczby urojone
    albo wyobraz sobie ze mnie smieszysz tym swoim mentorskim tonem
    kogos kto nic nie wie.
    K: Ten dualizm mozna latwo wytlumaczyc przyjmujac np. hipoteze
    superstrun. Inny przyklad: ta sama osoba moze byc np. raz mila dla
    "swoich", a raz niemila dla "obcych". Wszystko zalezy od tego, kiedy i
    jak sie obserwuje dane zjawisko czy istote (zreszta w.g Russell'a
    wszystko jest zjawiskami)...
    Liczby urojone i zespolone najlepiej sobie wyobrazic dokonujac na nich
    przeksztalcen, podobnie z przestrzeniami n-wymiarowymi...
    A ty mnie smieszysz swa nieracjonalna i alogiczna wiara w rzeczy
    obiektywnie nieistniejace...

    tak przy okazji jak wyobrazasz sobie wielowymiarowe tablice:)
    przestrzenie metryczne przede wszystkim nie sa tablicami. dowod:
    4 wymiar to czas
    K: Nieprawda: NIC nie rozumiesz. Wielowymiarowe tablice maja n wymiarow
    PRZESTRZENNYCH. Czas tez moze byc wielowymiarowy; w jednym wymiarze zachowuje
    sie on jak w naszym swiecie, w innym "stoi" w miejscu, a winnym np. plynie
    "do tylu". Ale to ponad mozliwosci zrozumienia osob wierzacych w duchy,
    duszki i duszeta...

    wyobraz sobie wymiar ktorego nie znasz moze bedziesz slawny a jednak
    wierzysz w jego istnienie moze wlasnie te 6 nadprogramowych wymiarow
    to twoj bog:)
    K: Jak dla ciebie 4 wymiar przestrzeni to cas, to NIE mamy o czym mowic...

    6. jezeli jest bog samym dobrem musi tolerowac zlo bo bez zla dobro
    przestanie istniec. pojecie dobra mam na mysli zlo ma w religii swoje
    znaczenie. doucz sie na ten temat a potem wydawaj osady.
    K: Czego mam sie "douczyc"? Czy bez mordercow nie moga istniec np.
    ratownicy? Czy bez sadystow nie moga istniec filantropi? Dobro
    to zjawisko obiektywne, nie potrzebuje ono zla do istnienia...
    Oprocz tego mowilem o tolerowaniu zla ekstremalnego...

    7. po co ktos taki jak bog mialby to robic a czy pan naukowiec wie ze jest
    aktualnie (przez wielkich fizykow) tworzony wehikol czasu? co z paradoksem
    starca?
    K: Juz H.G. Wells przedstawil taki projekt. A co to ma do Boga?

    po co bog tworzyl swiat? powiem ci po co tworzyl ciebie(mnie tez). jest
    baaaaaaardzo inteligentny, a im wyzszy poziom inteligencji tym wieksza chec
    do zabawy:)
    K: Czyli ze jestesmy zabawkami w reku okrutnego satrapy-sadysty...
    To wiele tlumaczy, niepowiem!

    to nie jest prawda ze eksperymenty przeprowadzane sa tylko jezeli ktos
    czegos nie wie. a co z przeprowadzaniem dowodow na to ze 3ɮ?
    K: 3 co?

    czy bardziej ci sie podoba teoria boga BBC? jezeli chcesz wierz w takiego to
    juz lepsze niz zaden. ja ci odpowiem dal nam szanse. nawet jezeli nie wiesz
    po co ciesz sie ze tak zrobil. byc moze jestesmy jego czescia skad wiesz jak
    nalezy biblie interpretowac pewnie nawet jej nie czytales.
    K: A ty czytalas? Jakbys poczytala, to moze byes zmienila zadanie.
    polecam moj watek o okropnosciach biblijnych...

    PS.czy w takim razie ma,my naszym dzieciom mowic ze ich zycie nie ma sensu
    ze urodzily sie tylko dlatego ze tatus bzykal sie z mamusia oni tez z kims
    sie beda bzykali a potwm umra sa tylko przedluzeniem gatunku i to kiepskiegfo
    gatunku bo ten gatunek ma miec swiadomosc ze tylko nim jest.
    K: Ja NIC na to nie poradze, jak ty widzisz sens zycia tylko w
    sluzeniu owemu zboczonemu satrapie, ktory stworzyl nas aby sie
    cieszyc z naszych cierpien...

    czy zatem nauka muzyki, plastyki i literatury takze jest praniem mozgu.
    wiec chociaz pomysl o skali bezrobocia na jakie chcesz nasz swiat narazic.
    AMEN
    K: Podobnie koniec wojen i powszechne rozbrojenie czy zalegalizowanie
    narkotykow spowodowaloby masowe bezrobocie, bo ani wojsko, ani policja
    NIE bylyby potrzebne. I zgoda: dziela religijne Bacha, Haendla itp.
    to tez bylo pranie mozgu, tyle ze finezyjne...


  • Gość: basia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.12.01, 23:32
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > > K: ,
    > i absurdalna wiara dyskwalifikuje ciebie jako naukowca...
    > Zanim napiszesz mi ilu np. laureatow Nobla jest wierzacych pomysl,
    > ile bledow popelnila nauka, i ze np. nawet Einsteina wiara powstrzymala
    > od odkryc, najprawdopodobniej wazniejszych niz jego teorie wzglednosci,
    > bo nie byl on w sytanie uwierzyc w probabilistyczna nature rzeczywistosci
    > "Bog nie gra w kosci"...

    slonko Einstein powiedzial "nie moge nie wierzyc w Boga bo jestem fizykiem"

    > > K: Czy aby na pewno? Nie kazdy napad padaczki jest wykrywalny, podobnie jak
    > np. mini udary mozgu. A czy robilas scan mozgu? EEG to raczej prywmitywna
    > technika, niewiele pokazujaca...

    wowczas nie maja one znaczenia poza tym robilam wszystkie mozliwe badania w
    strone tej choroby

    > > K: To NIE na temat!

    bardzo na temat

    A zreszta, jak chcesz wiedziec, wielu psychiatrow
    > uwaza, ze niektore formy schizofrenii moga byc wywolane przez rodzaj
    > wirusa...

    ktore?jezeli chodzi o schizofrenie jest ona choroba genetyczna w dodatku
    dziedziczona tylko w linii prostej wiec k czy m?

    > > KL jak jest zapijaczony, to bardzo latwo. ktos go musi zreszta
    > nawrocic, bez kontaktu ze spoleczenstwem NIE moglby on byc "nawrocony"!

    nawrocony w pojeciu trzezwy owszem ale w pojeciu wierzacy w istnienie boga
    powiedz mi skoro tak bliski ci temat aa co znaczy ze alkoholik umiera na pekniete
    serce?

    > > NIE, ja po prostu patrze trzezwo, i latwo wykrywam szarlatanow,
    > chocby po tym, ze co innego mowia a co innego robia (np. superbogaty
    > papiez podnoszacy zalety ubostwa)...

    to powinienes dostac medal:)
    a papiez na co ten majatek wydaje ,imprezy, szybkie samochody, a moze gra na
    gieldzie?


    > > K: Ten dualizm mozna latwo wytlumaczyc przyjmujac np. hipoteze
    > superstrun.
    tu nie mozna przykro mi tej hipotezy przyjac:(
    widac ze nie wiesz co to

    Inny przyklad: ta sama osoba moze byc np. raz mila dla
    > "swoich", a raz niemila dla "obcych". Wszystko zalezy od tego, kiedy i
    > jak sie obserwuje dane zjawisko czy istote (zreszta w.g Russell'a
    > wszystko jest zjawiskami)...

    bo wlasnie ta teoria funkcjonuje przy twierdzeniu ze przeciwienstwa funkcjonuja
    jednoczesnie......


    > Liczby urojone i zespolone najlepiej sobie wyobrazic dokonujac na nich
    > przeksztalcen,

    wyobrazic na podstawie przeksztalcen? dokonywanie przeksztalcen to nie to samo
    mozliwe jest bez wyobrazania:)
    wyobraz sobie krowe na podstawie produkowania sera z mleka
    poza tym wlasnie to co ty piszesz mowi o istnieniu boga nie znamy go ale wierzymy
    czyz nie?

    > podobnie z przestrzeniami n-wymiarowymi...

    co podobnie
    jezeli mowisz o "przestrzeniach" n wymiarowych nie dopuszczasz istnienia wiecej
    niz 3 wymiarow a juz na pewno istnienia czasoprzestrzeni
    przestrzen, czasoprzestrzen, gfjegsvdsvfjprzestrzen

    > A ty mnie smieszysz swa nieracjonalna i alogiczna wiara w rzeczy
    > obiektywnie nieistniejace...

    tzn?

    > K: Nieprawda: NIC nie rozumiesz. Wielowymiarowe tablice maja n wymiarow
    > PRZESTRZENNYCH. Czas tez moze byc wielowymiarowy; w jednym wymiarze zachowuje
    > sie on jak w naszym swiecie, w innym "stoi" w miejscu, a winnym np. plynie
    > "do tylu". Ale to ponad mozliwosci zrozumienia osob wierzacych w duchy,
    > duszki i duszeta...

    przede wszystkim jezeli to ma byc rozmowa na jako takim poziomie racz nie nazywac
    mojego boga duszkiem
    czas plynie czy nie jak sam piszesz w dalszym ciagu nazywamy czasem a przyjety za
    4 wymiar zostal przez tych samych matematykow ktory za wymiary przyjeli pozostale
    3 nam znane
    jezeli natomiast naruszyc czas przestrzen takze zostanie zmieniona


    > K: Jak dla ciebie 4 wymiar przestrzeni to cas, to NIE mamy o czym mowic...

    a co z tymi nie gadasz? nie pisalam ze to 4 wymiar przestrzeni tylko przestrzeni
    metrycznej!
    >
    > > K: Czego mam sie "douczyc"? Czy bez mordercow nie moga istniec np.
    > ratownicy? Czy bez sadystow nie moga istniec filantropi? Dobro
    > to zjawisko obiektywne, nie potrzebuje ono zla do istnienia...
    > Oprocz tego mowilem o tolerowaniu zla ekstremalnego...

    dobrze wiesz ze chodzi o funkcjonowanie pojec i rzeczy przeciwstawnych
    jak tak to lubisz prawo bernouliego


    > K: Juz H.G. Wells przedstawil taki projekt. A co to ma do Boga?

    wellsa widac nie rozumiesz:(
    przedstawil wiele innych teorii ale duzo by pisac
    jezeli chodzi o wehikul czasu nie bylo jego celem poruszanie problemu budowy
    wehikulu czasu, a przedstawienie swiata wobec zaistnienia takiej mozliwosci
    nastepnym razem radze nie liczyc na to ze wellsa nie czytam

    >
    > K: Czyli ze jestesmy zabawkami w reku okrutnego satrapy-sadysty...
    > To wiele tlumaczy, niepowiem!

    to mialo byc zlosliwe. przepraszam nie powinnam byc wredna ale kiedy obrazasz
    mnie troche czuje sie urazona choc i to mnie nie usprawiedliwia





    > K: 3 co?



    > K: A ty czytalas? Jakbys poczytala, to moze byes zmienila zadanie.
    > polecam moj watek o okropnosciach biblijnych...

    nie zaslaniaj sie agresja w strone boga moze poszukaj czegos co pomoze ci
    zrozumiec
    poczytam twoj nowy watek i tam odpowiem


    > K: Ja NIC na to nie poradze, jak ty widzisz sens zycia tylko w
    > sluzeniu owemu zboczonemu satrapie, ktory stworzyl nas aby sie
    > cieszyc z naszych cierpien...

    juz prosilam zebys nie obrazal mojego boga
    a sens zycia widze takze w tym ze rano trawa ladnie pachnie, ze przez deszczowe
    chmury widac slonce, ze kiedy sie budze widze usmiech mojego dziecka, ze
    nauczylam sie dzieki wierze nie pielegnowac urazy, ze dzieki bogu wiem ze wazne
    jest dzis ze wazne jest by dobrze przezyc kolejna minute ze czynienie dobra to
    branie szczescia, ze wiem ze nie bede czekac na smierc a umre w ostatniej chwili
    to za malo?


    > K: Podobnie koniec wojen i powszechne rozbrojenie czy zalegalizowanie
    > narkotykow spowodowaloby masowe bezrobocie, bo ani wojsko, ani policja
    > NIE bylyby potrzebne. I zgoda: dziela religijne Bacha, Haendla itp.
    > to tez bylo pranie mozgu, tyle ze finezyjne...

    czyli savonarola robil same dobre rzeczy
    utozsamiasz sie z katolickim duchownym?

    mam nadzieje ze radosnie spedziles swieta
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 10:33
    K: ... absurdalna wiara dyskwalifikuje ciebie jako naukowca...
    Zanim napiszesz mi ilu np. laureatow Nobla jest wierzacych pomysl,
    ile bledow popelnila nauka, i ze np. nawet Einsteina wiara powstrzymala
    od odkryc, najprawdopodobniej wazniejszych niz jego teorie wzglednosci,
    bo nie byl on w stanie uwierzyc w probabilistyczna nature rzeczywistosci -
    "Bog nie gra w kosci"...
    B: slonko Einstein powiedzial "nie moge nie wierzyc w Boga bo jestem
    fizykiem".
    K: I jeszcze niejedna podobna bzdure. A jak on byl taki religiant,
    to czemu sie tak brzydko odnosil np. do swej wlasnej zony? Niestety,
    Einstein jako czlowiek zostawial wiele do zyczenia: byl, jak to Zyd,
    zabobonny, a co gorsza zazdrosny, wiec jak ktos inny wykazal
    stochastyczna nature swiata, to on w to od razu NIE uwierzyl, mowiac
    "I shall never believe that God plays dice with the world". A przeciez
    jako naukowiec, to NIE powinien on w NIC wierzyc, zas przyjmowac tylko
    wyniki eksperymentow, ktore potwierdzaja (lub nie) dane hipotezy
    (teorie)...
    (...)
    K: Czy aby na pewno? Nie kazdy napad padaczki jest wykrywalny,
    podobnie jak np. mini udary mozgu. A czy robilas scan mozgu? EEG to raczej
    prywmitywna technika, niewiele pokazujaca...
    B: wowczas nie maja one znaczenia poza tym robilam wszystkie mozliwe
    badania w strone tej choroby
    K: Nie maja znaczenia dla przecietnego zjadacza chleba, ale jak ktos
    ma ciagle kontakty z samym oberszefem kosciola, to nawet takie mini
    ataki moga stac za twymi zwidami...
    (...)
    K: A zreszta, jak chcesz wiedziec, wielu psychiatrow uwaza, ze niektore
    formy schizofrenii moga byc wywolane przez rodzaj wirusa...
    B: ktore? jezeli chodzi o schizofrenie jest ona choroba genetyczna w dodatku
    dziedziczona tylko w linii prostej wiec k czy m?
    1. Generalnie rozroznia sie:
    - process (nuclear) s., majaca najprawdopodobhniej przyczyny organiczne,
    (wirus?); powoduje ona dlugotrwale zmiany oraz jest wlasciwie nieuleczalna,
    - reactive s. (wynik reakcji na stress), nie tak powazna jak pierwsza.
    Wiekszosc ekspertow raczej NIE uwaza, ze s. jest dziedziczna, choc sklonnosci
    do niej moga byc...

    K:... jak jest zapijaczony, to bardzo latwo. ktos go musi zreszta
    nawrocic, bez kontaktu ze spoleczenstwem NIE moglby on byc "nawrocony"!
    B: nawrocony w pojeciu trzezwy owszem ale w pojeciu wierzacy w istnienie boga
    powiedz mi skoro tak bliski ci temat aa co znaczy ze alkoholik umiera na
    pekniete serce?
    K: A co to za bzdura? Alkoholik raczej umiera na choroby watroby,
    albo na skutek wypadku lub zamarzniecia po pijaku...
    Serce zas NIE peka, ono staje... Gdzies ty sie biologii uczyla?
    Od ksiedza proboszcza?

    K: (...) ja po prostu patrze trzezwo, i latwo wykrywam szarlatanow,
    chocby po tym, ze co innego mowia a co innego robia (np. superbogaty
    papiez podnoszacy zalety ubostwa)...
    B: to powinienes dostac medal:)
    K: Medale dostaja najczesciej zawodowi mordercy (wojskowi).
    Dla tego NIE zycze sobie zadnych...
    B: a papiez na co ten majatek wydaje ,imprezy, szybkie samochody,
    a moze gra na gieldzie?
    K: Trafilas w setke. Bank Watykanski gra na gieldzie, ze ho ho ho!
    Imprezy? Oczywiscie: ile wydano na ostatni jubel koscielny w Rzymie?
    Ilu glodnych mozna by za to nakarmic, ilu bezdomnym dac dach nad glowa?
    A w wieku Karolcia, licza sie raczej wygodne niz superszybkie wozy...
    Ale kosztuja one nawet wiecej, bo Karolcio stary cwaniak, wie, ze zadnego
    Boga NIE ma, wiec zawierza ochrone swego ciala kuloodpornym limuzynom,
    a NIE modlitwom...

    K: Ten dualizm mozna latwo wytlumaczyc przyjmujac np. hipoteze superstrun.
    B: tu nie mozna przykro mi tej hipotezy przyjac:(
    widac ze nie wiesz co to
    K: Konkretnie prosze, nie wiem w/g ciebie mianowicie "czego"?

    K: Wszystko zalezy od tego, kiedy i jak sie obserwuje dane zjawisko czy
    istote (zreszta w.g Russell'a wszystko jest zjawiskami)...
    Liczby urojone i zespolone zs najlepiej sobie wyobrazic dokonujac na nich
    przeksztalcen,
    B: wyobrazic na podstawie przeksztalcen? dokonywanie przeksztalcen to nie to
    samo mozliwe jest bez wyobrazania:)
    K: Dopiero jak potrafimy czyms manipulowac, to mozemy zrozumiec
    istote tego czegos. Przyklad: kto wie wiecej o samochodzie: ten, co
    przeczytal na temat motoryzacji setki ksiazek, czy ten, co potrafi
    samochod prowadzic i/lub naprawic?
    B: wyobraz sobie krowe na podstawie produkowania sera z mleka
    K: ZLY przyklad. Mleko moze NIE tylko od krowy, ale od praktycznie
    kazdego ssaka, od np. kozy czy wielblada albo owcy w duzych,
    komercyjnych ilosciach... NIE kazdy ser ma polaczenie z krowa...

    B: jezeli mowisz o "przestrzeniach" n wymiarowych nie dopuszczasz istnienia
    wiecej niz 3 wymiarow a juz na pewno istnienia czasoprzestrzeni
    przestrzen, czasoprzestrzen, gfjegsvdsvfjprzestrzen
    K: Skad ten pomysl? czas NIE istnieje w swiecie realnym (fizycznym)
    bez przestrzeni, NIE ma czegos takiego jak "czysta" przestrzen bez czasu...
    Moze tylko na wykladach fizyki w KULu...

    K: A ty mnie smieszysz swa nieracjonalna i alogiczna wiara w rzeczy
    obiektywnie nieistniejace...
    B: tzn?
    K: Tego osobnika przedstawianego jako Starszego Pana, otoczonego
    przez mlodzienca o wygladzie arystokraty zachodnioeuropejskiego i
    golebice...

    K: Wielowymiarowe tablice maja n wymiarow PRZESTRZENNYCH. Czas tez moze byc
    wielowymiarowy; w jednym wymiarze zachowuje sie on jak w naszym swiecie, w
    innym "stoi" w miejscu, a winnym np. plynie "do tylu". Ale to ponad mozliwosci
    zrozumienia osob wierzacych w duchy, duszki i duszeta...
    B: przede wszystkim jezeli to ma byc rozmowa na jako takim poziomie racz nie
    nazywac mojego boga duszkiem.
    K: Co masz przeciwko sympatycznym zdrobnienia, czy zawsze mam go
    nazywac okrutnym Jahwe?
    B: czas plynie czy nie jak sam piszesz w dalszym ciagu nazywamy czasem a
    przyjety za 4 wymiar zostal przez tych samych matematykow ktory za wymiary
    przyjeli pozostale 3 nam znane jezeli natomiast naruszyc czas przestrzen
    takze zostanie zmieniona
    K: Twa znajomosc matematyki zakonczyla sie, jak widac, na poznym
    XVIII wieku...

    K: Jak dla ciebie 4 wymiar przestrzeni to czas, to NIE mamy o czym mowic...
    B: a co z tymi nie gadasz? nie pisalam ze to 4 wymiar przestrzeni tylko
    przestrzeni metrycznej!
    K: A co to za roznica? Mylisz przestrzenie abstrakcyjne z czasoprzestrzenia
    fizyczna...

    K: Dobro to zjawisko obiektywne, nie potrzebuje ono zla do istnienia...
    Oprocz tego mowilem o tolerowaniu zla ekstremalnego...
    B: dobrze wiesz ze chodzi o funkcjonowanie pojec i rzeczy przeciwstawnych
    K: O co ci wlasciwie chodzi?

    K: Juz H.G. Wells przedstawil taki projekt. A co to ma do Boga?
    B: wellsa widac nie rozumiesz:(
    przedstawil wiele innych teorii ale duzo by pisac jezeli chodzi o wehikul czasu
    nie bylo jego celem poruszanie problemu budowy wehikulu czasu, a przedstawienie
    swiata wobec zaistnienia takiej mozliwosci nastepnym razem radze nie liczyc na to
    ze wellsa nie czytam.
    K: Nie musialas czytac, aby o nim wiedziec, bo wiekszosc jego powiesci
    zostala sfilmowana. Zawsze zaczynalo sie od SF, i przechodzilo do
    technologii (rakiety ksiezycowe, telefony komorkowe, lasery itp. itd.)...

    (...)
    K: A ty czytalas (Biblie)? Jakbys poczytala, to moze bes zmienila zadanie.
    Polecam moj watek o okropnosciach biblijnych...
    B: nie zaslaniaj sie agresja w strone boga moze poszukaj czegos co pomoze ci
    zrozumiec poczytam twoj nowy watek i tam odpowiem
    K: Jak ja moge atakowac nieistniejace?

    K: Ja NIC na to nie poradze, jak ty widzisz sens zycia tylko w
    sluzeniu owemu zboczonemu satrapie, ktory stworzyl nas aby sie
    cieszyc z naszych cierpien...
    B: juz prosilam zebys nie obrazal mojego boga
    a sens zycia widze takze w tym ze rano trawa ladnie pachnie, ze przez
    deszczowe chmury widac slonce, ze kiedy sie budze widze usmiech mojego
    dziecka, ze nauczylam sie dzieki wierze nie pielegnowac urazy, ze dzieki
    bogu wiem ze wazne jest dzis ze wazne jest by dobrze przezyc kolejna minute
    ze czynienie dobra to branie szczescia, ze wiem ze nie bede czek
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 10:36
    K: Ja NIC na to nie poradze, jak ty widzisz sens zycia tylko w
    sluzeniu owemu zboczonemu satrapie, ktory stworzyl nas aby sie
    cieszyc z naszych cierpien...
    B: juz prosilam zebys nie obrazal mojego boga
    a sens zycia widze takze w tym ze rano trawa ladnie pachnie, ze przez
    deszczowe chmury widac slonce, ze kiedy sie budze widze usmiech mojego
    dziecka, ze nauczylam sie dzieki wierze nie pielegnowac urazy, ze dzieki
    bogu wiem ze wazne jest dzis ze wazne jest by dobrze przezyc kolejna minute
    ze czynienie dobra to branie szczescia, ze wiem ze nie bede czekac na smierc
    a umre w ostatniej chwili to za malo?
    K: Ciesze, ze jestes szczesliwa. Ale narkomani czy pijacy tez sa, kiedy
    sa pod wplywem uzywki. A ty jestes non-stop w transie narkotycznym...
    Twe przebudzenie moze byc wiec bardzo niemile...

    K: Podobnie koniec wojen i powszechne rozbrojenie czy zalegalizowanie
    narkotykow spowodowaloby masowe bezrobocie, bo ani wojsko, ani policja
    NIE bylyby potrzebne. I zgoda: dziela religijne Bacha, Haendla itp.
    to tez bylo pranie mozgu, tyle ze finezyjne...
    HAPPY NEW YEAR!
  • Gość: basia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 02:47
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    >> K: I jeszcze niejedna podobna bzdure. A jak on byl taki religiant,
    > to czemu sie tak brzydko odnosil np. do swej wlasnej zony? Niestety,
    > Einstein jako czlowiek zostawial wiele do zyczenia: byl, jak to Zyd,
    > zabobonny, a co gorsza zazdrosny, wiec jak ktos inny wykazal
    > stochastyczna nature swiata, to on w to od razu NIE uwierzyl, mowiac
    > "I shall never believe that God plays dice with the world". A przeciez
    > jako naukowiec, to NIE powinien on w NIC wierzyc, zas przyjmowac tylko
    > wyniki eksperymentow, ktore potwierdzaja (lub nie) dane hipotezy
    > (teorie)...
    > (...)

    wiara zaklada takze omylnosc czlowieka .slyszales o czyms takim jak grzech i
    rozgrzeszenie. nie uda ci sie mna manipulowac mowiac o zlym traktowaniu zony.
    nie zyjemy w sredniowieczu. a jezeli chodzi o wyniki eksperymentow jak i o cala
    fizyke wszystko jest bardzo kruche. polecam lema dla rozrywki

    > K: Nie maja znaczenia dla przecietnego zjadacza chleba, ale jak ktos
    > ma ciagle kontakty z samym oberszefem kosciola, to nawet takie mini
    > ataki moga stac za twymi zwidami...

    nie dyskutuje na temat mojej wiery z ksiedzem. nie jestem fanatyczka i nie snie
    o chrystusie zeby bylo jasne.
    wierze w swojego dobrego boga. nie policjanta.

    >
    > 1. Generalnie rozroznia sie:
    > - process (nuclear) s., majaca najprawdopodobhniej

    wlasnie najprawdopodobniej. czy ty czasem nie czepiasz sie zawsze tych slow?

    przyczyny organiczne,
    > (wirus?); powoduje ona dlugotrwale zmiany oraz jest wlasciwie nieuleczalna,
    > - reactive s. (wynik reakcji na stress), nie tak powazna jak pierwsza.
    > Wiekszosc ekspertow raczej NIE uwaza, ze s. jest dziedziczna, choc sklonnosci
    > do niej moga byc...

    poza tym ze jest nieuleczalna mozna jej objawy zatrzymac i taki czlowiek moze
    prawidlowo funkcjonowac . za duzo freuda czytasz.


    > K: A co to za bzdura? Alkoholik raczej umiera na choroby watroby,
    > albo na skutek wypadku lub zamarzniecia po pijaku...
    > Serce zas NIE peka, ono staje... Gdzies ty sie biologii uczyla?
    > Od ksiedza proboszcza?

    jezeli wiesz to to stwierdzenie to jedna z mysli AA. mowi o tym ze kiedy
    alkoholik umiera rozumie ze jego zycie bylo marne ze krzywdzil ludzi i siebie.
    polecam pilcha "pod mocnym aniolem" (zebys sie nie bal tytul to nazwa knajpy, a
    w ksiazce nie ma nic o bogu)

    >
    > K: Trafilas w setke. Bank Watykanski gra na gieldzie, ze ho ho ho!
    > Imprezy? Oczywiscie: ile wydano na ostatni jubel koscielny w Rzymie?
    > Ilu glodnych mozna by za to nakarmic, ilu bezdomnym dac dach nad glowa?
    > A w wieku Karolcia, licza sie raczej wygodne niz superszybkie wozy...
    > Ale kosztuja one nawet wiecej, bo Karolcio stary cwaniak, wie, ze zadnego
    > Boga NIE ma, wiec zawierza ochrone swego ciala kuloodpornym limuzynom,
    > a NIE modlitwom...

    czy wiesz ile on ma lat? a czy wiesz ile dobrego zrobil?

    > K: Konkretnie prosze, nie wiem w/g ciebie mianowicie "czego"?

    juz to wyjasnialam w innym watku

    > K: Dopiero jak potrafimy czyms manipulowac, to mozemy zrozumiec
    > istote tego czegos. Przyklad: kto wie wiecej o samochodzie: ten, co
    > przeczytal na temat motoryzacji setki ksiazek, czy ten, co potrafi
    > samochod prowadzic i/lub naprawic?

    ale kazdy z nich umie sobie ten samochod wyobrazic?:) to moze artysci plastycy?:)

    > K: ZLY przyklad. Mleko moze NIE tylko od krowy, ale od praktycznie
    > kazdego ssaka, od np. kozy czy wielblada albo owcy w duzych,
    > komercyjnych ilosciach... NIE kazdy ser ma polaczenie z krowa...

    i nie kazdy algorytm ma rozwiazanie


    > K: Skad ten pomysl? czas NIE istnieje w swiecie realnym (fizycznym)
    > bez przestrzeni, NIE ma czegos takiego jak "czysta" przestrzen bez czasu...
    > Moze tylko na wykladach fizyki w KULu...

    wlasnie o tym mowie. tylko troszke sie pogubiles

    > K: Tego osobnika przedstawianego jako Starszego Pana, otoczonego
    > przez mlodzienca o wygladzie arystokraty zachodnioeuropejskiego i
    > golebice...

    moze bys tak wiecej sztuki sakralnej poogladal?
    jezeli chcesz napisac (jak zawsze)ze nie mam o tym pojecia ostrzegam ze jestem
    po konserwacji zabytkow:)

    > K: Co masz przeciwko sympatycznym zdrobnienia, czy zawsze mam go
    > nazywac okrutnym Jahwe?

    sadze ze mialo ono byc w zalozeniu obrazliwe

    >
    > K: Twa znajomosc matematyki zakonczyla sie, jak widac, na poznym
    > XVIII wieku...

    bardzo duzy blad z twej strony


    > B: a co z tymi nie gadasz? nie pisalam ze to 4 wymiar przestrzeni tylko
    > przestrzeni metrycznej!
    > K: A co to za roznica? Mylisz przestrzenie abstrakcyjne z czasoprzestrzenia
    > fizyczna...

    wlasnie nie i o tym bledzie mowilam. przestrzenie metryczne posiadaja n wymiarow

    >
    > K: O co ci wlasciwie chodzi?

    a tobie?

    >
    >
    > nie bylo jego celem poruszanie problemu budowy wehikulu czasu, a przedstawienie
    >
    > swiata wobec zaistnienia takiej mozliwosci nastepnym razem radze nie liczyc na
    > to
    > ze wellsa nie czytam.
    > K: Nie musialas czytac, aby o nim wiedziec, bo wiekszosc jego powiesci
    > zostala sfilmowana. Zawsze zaczynalo sie od SF, i przechodzilo do
    > technologii (rakiety ksiezycowe, telefony komorkowe, lasery itp. itd.)...

    czy myslisz moze o "dniu niepodleglosci"? marny przyklad bo z wellsem nie ma nic
    wspolnego. nie zawsze zaczynalo sie od sf tylko od literatury fantastyczno-
    naukowej a i odwrotnie tak sie dzieje (tu polecam summe technologiczna)
    lub zaczynalo sie od futurologii


    > K: Jak ja moge atakowac nieistniejace?

    dobre pytanie. wlasnie jak?

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 29.12.01, 08:11
    K: I jeszcze niejedna podobna bzdure. A jak on byl taki religiant,
    to czemu sie tak brzydko odnosil np. do swej wlasnej zony? Niestety,
    Einstein jako czlowiek zostawial wiele do zyczenia: byl, jak to Zyd,
    zabobonny, a co gorsza zazdrosny, wiec jak ktos inny wykazal
    stochastyczna nature swiata, to on w to od razu NIE uwierzyl, mowiac
    "I shall never believe that God plays dice with the world". A przeciez
    jako naukowiec, to NIE powinien on w NIC wierzyc, zas przyjmowac tylko
    wyniki eksperymentow, ktore potwierdzaja (lub nie) dane hipotezy
    (teorie)...
    (...)

    B: wiara zaklada takze omylnosc czlowieka .slyszales o czyms takim jak
    grzech i rozgrzeszenie. nie uda ci sie mna manipulowac mowiac o zlym
    traktowaniu zony.
    K: Chodzilo mi tylko o to, ze Einstein (podobnie jak np. Newton,
    co nieuczciwie pogrywal z Leibnizem) NIE byl w zyciu idealem...

    B: nie zyjemy w sredniowieczu. a jezeli chodzi o wyniki eksperymentow jak i
    o cala fizyke wszystko jest bardzo kruche. polecam lema dla rozrywki
    K: Sredniowiecze NIE bylo wcale okresem ciemnosci. Mylisz je z tzw.
    dark ages, czyli od upadku Rzymu do mniej wiecej wypraw krzyzowych, ktore
    przy okazji przewietrzyly zatechla Europe. A Lema ja NIE tylko czytam,
    ale pisze na jego temat (niestety, glownie po angielsku)...

    K: Nie maja znaczenia dla przecietnego zjadacza chleba, ale jak ktos
    ma ciagle kontakty z samym oberszefem kosciola, to nawet takie mini
    ataki moga stac za twymi zwidami...
    B: nie dyskutuje na temat mojej wiery z ksiedzem. nie jestem fanatyczka i
    nie snie o chrystusie zeby bylo jasne.
    K: To czemu to insynuowalas. I czemu dyskutujesz swa wiare ze mna, ja
    przeciez NIE jestem duchownym...

    B: wierze w swojego dobrego boga. nie policjanta.
    K: To NIE jestes katoliczka, bo w/g Biblii Bog jest:
    - sedzia (Romans 2:2-5)
    - msciwym bogiem (Genesis 4:15)
    - zazdrosnym bogiem (Exodus 20:5)
    - pamietliwym bogiem (Exodus 34:6-7)
    - karzacym bogiem (Numbers 11:33)
    itp. itd.

    K:1. Generalnie rozroznia sie:
    - process (nuclear) s., majaca najprawdopodobhniej (CUT by B.)
    B: wlasnie najprawdopodobniej. czy ty czasem nie czepiasz sie zawsze tych
    slow?
    K: Psychiatria to NIE fizyka, przynajmniej na razie. To ty pierwsza
    wyglaszalas zdecydowane poglady ex cathedra, a NIE ja...

    K: przyczyny organiczne, (wirus?); powoduje ona dlugotrwale zmiany oraz jest
    wlasciwie nieuleczalna, - reactive s. (wynik reakcji na stress), nie tak
    powazna jak pierwsza. Wiekszosc ekspertow raczej NIE uwaza, ze s. jest
    dziedziczna, choc sklonnosci do niej moga byc...

    B: poza tym ze jest nieuleczalna mozna jej objawy zatrzymac i taki czlowiek
    moze prawidlowo funkcjonowac . za duzo freuda czytasz.
    K: Wcale nie, Freud to dla mnie raczej ciekawostka historyczna...

    K: A co to za bzdura? Alkoholik raczej umiera na choroby watroby,
    albo na skutek wypadku lub zamarzniecia po pijaku...
    Serce zas NIE peka, ono staje... Gdzies ty sie biologii uczyla?
    Od ksiedza proboszcza?

    B: jezeli wiesz to to stwierdzenie to jedna z mysli AA. mowi o tym ze kiedy
    alkoholik umiera rozumie ze jego zycie bylo marne ze krzywdzil ludzi i siebie.
    polecam pilcha "pod mocnym aniolem" (zebys sie nie bal tytul to nazwa knajpy,
    a w ksiazce nie ma nic o bogu)
    K: Ja alkoholikiem nie jestem, wiec mnie AA raczej NIE interesuje,
    a juz szczegolnie ich pseudonaukowy zargon...

    K: Trafilas w setke. Bank Watykanski gra na gieldzie, ze ho ho ho!
    Imprezy? Oczywiscie: ile wydano na ostatni jubel koscielny w Rzymie?
    Ilu glodnych mozna by za to nakarmic, ilu bezdomnym dac dach nad glowa?
    A w wieku Karolcia, licza sie raczej wygodne niz superszybkie wozy...
    Ale kosztuja one nawet wiecej, bo Karolcio stary cwaniak, wie, ze zadnego
    Boga NIE ma, wiec zawierza ochrone swego ciala kuloodpornym limuzynom,
    a NIE modlitwom...

    B: czy wiesz ile on ma lat? a czy wiesz ile dobrego zrobil?
    K: Wiem! Znam wielu ludzi w jego wieku, co sa w pelni wladz umyslowych,
    a mimo to przeszli na emeryture, aby dac miejsce mlodszym...
    Wojtyla to fanatyk wladzy, jak Hitler czy Stalin. Jego od zloba
    i setka koni sie NIE odciagnie. I co on dobrego zrobil? NIC!
    Wciaz sa wojny, w tym religijne i to z udzialem katolikow. Wciaz
    sa glodni i bezdomni i wciaz papiez zyje w przepychu, a jego "trzodka"
    w wiekszosci w nedzy (Afryka, Ameryk Lac., duza czesc Azji, a nawet
    i Europa Wsch. z Polska na czele)...

    K: Konkretnie prosze, nie wiem w/g ciebie mianowicie "czego"?
    B:juz to wyjasnialam w innym watku
    K: To powtorz na tym (CUT & PASTE)...

    K: Dopiero jak potrafimy czyms manipulowac, to mozemy zrozumiec
    istote tego czegos. Przyklad: kto wie wiecej o samochodzie: ten, co
    przeczytal na temat motoryzacji setki ksiazek, czy ten, co potrafi
    samochod prowadzic i/lub naprawic?
    B: ale kazdy z nich umie sobie ten samochod wyobrazic?:) to moze artysci
    plastycy?:)
    K: Dobry projektant auta to artysta (np. projektant Mini Morrisa byl
    rzezbiarzem z zawodu i powolania)...

    K: ZLY przyklad. Mleko moze NIE tylko od krowy, ale od praktycznie
    kazdego ssaka, od np. kozy czy wielblada albo owcy w duzych,
    komercyjnych ilosciach... NIE kazdy ser ma polaczenie z krowa...
    B: i nie kazdy algorytm ma rozwiazanie
    K: Pomylilas algorytm z rownaniem algebraicznym. Algorytm z definicji
    ma rozwiazanie, bo to jest po prostu rodzaj RECEPTY...
    Jak masz luki w tzw. science, to zapytaj sie naukowca zanim cos
    napiszesz na ten temat...

    K: Skad ten pomysl? czas NIE istnieje w swiecie realnym (fizycznym)
    bez przestrzeni, NIE ma czegos takiego jak "czysta" przestrzen bez czasu...
    Moze tylko na wykladach fizyki w KULu...
    B: wlasnie o tym mowie. tylko troszke sie pogubiles
    K: Znow ten Szatan... APAGE SATANAS! (tu kropie wirtualna woda swiecona,
    kap, kap, kap na te sztanskie rozki i kopytka, i widze oczami
    wyobrazni, jak zawija on surducik i wieje, gdzie pieprz rosnie...)

    K: Tego osobnika przedstawianego jako Starszego Pana, otoczonego
    przez mlodzienca o wygladzie arystokraty zachodnioeuropejskiego i
    golebice...
    B: moze bys tak wiecej sztuki sakralnej poogladal?
    K: Niecaly miesiac temu spedzilem kilka dni w londynskiej National Gallery.
    Tam jest mnostwo sztuki sakralnej. Odwiedzilem tez katedry w Kolonii,
    Wiedniu i Londynie...

    B: jezeli chcesz napisac (jak zawsze)ze nie mam o tym pojecia ostrzegam ze
    jestem po konserwacji zabytkow:)
    K: A ja jestem milosnikiem sztuki, mam kolegow historykow sztuki
    i malarzy. Sam zas napisalem doktorat (PhD) z literatury (Lem).
    Zwiedzilem tez (dokladnie) muzea sztuki i galerie w Kopenhadze, Amsterdamie,
    Londynie, Waszyngtonie (DC), Minneapolis, Wiedniu, Sydney, Melbourne, Kolonii,
    Pradze Czeskiej, Budapeszcie, Dreznie itp, oraz niezliczone zabytkowe
    koscioly na wszystkich kontynentach (poza Ameryka Pld.).
    Wiem wiec cos na temat sztuki, w tym tez tzw. sakralnej...

    K: Co masz przeciwko sympatycznym zdrobnieniom, czy zawsze mam go
    nazywac okrutnym Jahwe?
    B: sadze ze mialo ono byc w zalozeniu obrazliwe
    K: Nie, moze to byla nadmierna poufalosc...

    K: Twa znajomosc matematyki zakonczyla sie, jak widac, na poznym XVIII wieku...
    B: bardzo duzy blad z twej strony (?)
    B: a co z tymi nie gadasz? nie pisalam ze to 4 wymiar przestrzeni tylko
    przestrzeni metrycznej!
    K: A co to za roznica? Mylisz przestrzenie abstrakcyjne z czasoprzestrzenia
    fizyczna...
    B: wlasnie nie i o tym bledzie mowilam. przestrzenie metryczne posiadaja n
    wymiarow
    K: O co ci wlasciwie chodzi?
    B: a tobie?
    K: Przeciez tzw. superstruny istnieja w przestrzeni FIZYCZNEJ, ok, 11-
    wymiarowej!

    K: nie bylo (Wells'a) celem poruszanie problemu budowy wehikulu czasu,
    a przedstawienie swiata wobec zaistnienia takiej mozliwosci
    B: nastepnym razem nie liczyc na to ze wellsa nie czytam.
    K: Nie musialas czytac, aby o nim wiedziec, bo wiekszosc jego powiesci
    zostala sfilmowana. Zawsze zaczynalo sie od SF, i przechodzilo do
    technologii (rakiety ksiezycowe, telefony komorkowe, lasery itp. itd.)...

    B: czy myslisz moze o
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 29.12.01, 08:14
    B: czy myslisz moze o "dniu niepodleglosci"? marny przyklad bo z wellsem
    nie ma nic wspolnego.
    K: Musisz byc b. mloda, jak NIE pamietasz ekranizacji THE TIME MACHINE
    z Rodem Taylorem w roli glownej... Zajrzyj do Hardy - THE FILM
    ENCYCLOPEDIA (SF), a zobaczysz ile powiesci Wells'a sfilmowano...
    B: nie zawsze zaczynalo sie od sf tylko od literatury fantastyczno-
    naukowej a i odwrotnie tak sie dzieje (tu polecam summe technologiczna)
    lub zaczynalo sie od futurologii
    K: Wlasnie! Lem ostanio zajmuje sie udowadnianiem, ze On wszystko juz
    dawno temu przewidzial w swych ksiazkach...

    K: Jak ja moge atakowac nieistniejace?
    B: dobre pytanie. wlasnie jak?
    K: Sama na nie odpowiedzialas...
    HAPPY NEW YEAR!
    Kagan
  • Gość: basia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 02:28
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > B: czy myslisz moze o "dniu niepodleglosci"? marny przyklad bo z wellsem
    > nie ma nic wspolnego.
    > K: Musisz byc b. mloda, jak NIE pamietasz ekranizacji THE TIME MACHINE
    > z Rodem Taylorem w roli glownej... Zajrzyj do Hardy - THE FILM
    > ENCYCLOPEDIA (SF), a zobaczysz ile powiesci Wells'a sfilmowano...
    > B: nie zawsze zaczynalo sie od sf tylko od literatury fantastyczno-
    > naukowej a i odwrotnie tak sie dzieje (tu polecam summe technologiczna)
    > lub zaczynalo sie od futurologii
    > K: Wlasnie! Lem ostanio zajmuje sie udowadnianiem, ze On wszystko juz
    > dawno temu przewidzial w swych ksiazkach...
    >
    > K: Jak ja moge atakowac nieistniejace?
    > B: dobre pytanie. wlasnie jak?
    > K: Sama na nie odpowiedzialas...
    > HAPPY NEW YEAR!
    > Kagan

    nie mowilam ze nie ma tylko ze ty mowisz ze nie ma a jednoczesnie dyskutujesz na
    temat dobry czy zly
    oczywiscie sadzisz ze zly choc nie ma a jezeli dobry to juz na pewno nie ma
    i wynika z tego wielkie nic
    tyle ze jestem za mloda za glupia i zbyt opetana zeby moc ci do piet dorosnac

    jezeli zas chodzi o czasy w jakich zyjemy to byc moze jestes juz tak dojrzaly i
    doswiadczony ze pamietasz tylko prehistorie ewenyualnie elementy prymitywizmu
    jezeli chodzi o twoja znajomosc sztuki podejrzewam ze poza granice renesansu sie
    nie wyrwales
    a to byl tylko jej poczatek
    zreszta ty i tak sadzisz ze lepiej by bylo gdyby savonarola spalil wszystko bo
    to tylko omamiacze
    na tych wycieczkach do muzeow lepiej uwazaj zebys nie wpadl w sidla
    AVE
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 30.12.01, 03:26
    B: czy myslisz moze o "dniu niepodleglosci"? marny przyklad bo z wellsem
    nie ma nic wspolnego.
    K: Musisz byc b. mloda, jak NIE pamietasz ekranizacji THE TIME MACHINE
    z Rodem Taylorem w roli glownej... Zajrzyj do Hardy - THE FILM
    ENCYCLOPEDIA (SF), a zobaczysz ile powiesci Wells'a sfilmowano...
    B: nie zawsze zaczynalo sie od sf tylko od literatury fantastyczno-
    naukowej a i odwrotnie tak sie dzieje (tu polecam summe technologiczna)
    lub zaczynalo sie od futurologii
    K: Wlasnie! Lem ostatnio zajmuje sie udowadnianiem, ze On wszystko juz
    dawno temu byl przewidzial w swych ksiazkach...

    K: Jak ja moge atakowac nieistniejace?
    B: dobre pytanie. wlasnie jak?
    K: Sama na nie odpowiedzialas...
    HAPPY NEW YEAR!
    Kagan

    B: nie mowilam ze nie ma tylko ze ty mowisz ze nie ma a jednoczesnie
    dyskutujesz na temat dobry czy zly.
    oczywiscie sadzisz ze zly choc nie ma a jezeli dobry to juz na pewno
    nie ma i wynika z tego wielkie nic tyle ze jestem za mloda za glupia i
    zbyt opetana zeby moc ci do piet dorosnac
    K: Wcale tak NIE twierdze! Ze jestes mloda, to tylko na twoja korzysc
    to swiadczy, bo dorosniesz, zmadrzejesz, a na razie ciesz sie zyciem.
    Moze wyemigruj do cieplejszych i mniej zatechlych krajow?

    B: jezeli zas chodzi o czasy w jakich zyjemy to byc moze jestes juz tak
    dojrzaly i doswiadczony ze pamietasz tylko prehistorie ewenyualnie elementy
    prymitywizmu jezeli chodzi o twoja znajomosc sztuki podejrzewam ze poza
    granice renesansu sie nie wyrwales a to byl tylko jej poczatek
    K: Dziewczyno, kilka dni spedzilem w takich miejscach jak Tate Modern
    w Londynie czy galeria sztuki nowoczesnej na Mall w Washington DC.
    Mam kolege na uniwerku (Polak zreszta) co pisze prace dr. o rynku
    wspolczesnej sztuki w Polsce - pomagam mu, wiec jestem "up to date"
    jesli chodzi o sztuke nowoczesna. Zreszta w Australii tez mamy galerie,
    w tym, ze sztuka wspolczesna. Nawet w takim 100tys. Bendigo
    (pol Radomia) jest taka galeria, ze hej...
    Ekspozycja sztuki wspolczesnej (w tym tez religijnej) jest tam w pelni
    skomputeryzowana, typu "swiatlo i dzwiek", a wszystko to ZA DARMO! Polecam
    odwiedziny! Bendigo jest tylko ok. 100km (polowa autostrada) od lotniska
    miedzynarodowego w Melbourne...

    B: zreszta ty i tak sadzisz ze lepiej by bylo gdyby savonarola spalil wszystko
    bo to tylko omamiacze na tych wycieczkach do muzeow lepiej uwazaj zebys nie
    wpadl w sidla AVE
    (?)


  • Gość: Suka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.03, 23:47
  • Gość: Bolko IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 04:58
    O najmadrzejszy z madrych! Czyzbys calkowicie uwierzyl w "medrca szkielko i
    oko"? To conz\ajmniej nierozsadne w dobie poszukiwan i odkryc cywilizacji
    pozaziemskich, ktore na pewno istnieja. Twoja zarozumialosc nie ma granic, ale
    mam nadzieje, ze do czasu tylko. Kiedy doswiadczysz czegos niewytlumaczalnego,
    albo dorobisz sobie "teorie Kagana", albo stukniesz sie w lepetyne...Przestan
    wiec zgrywac wszechwiedzacego!

  • Gość: Kagan IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 05:08
    Gość portalu: Bolko napisał(a):

    > O najmadrzejszy z madrych! Czyzbys calkowicie uwierzyl w "medrca szkielko i
    > oko"? To conz\ajmniej nierozsadne w dobie poszukiwan i odkryc cywilizacji
    > pozaziemskich, ktore na pewno istnieja. Twoja zarozumialosc nie ma granic, ale
    > mam nadzieje, ze do czasu tylko. Kiedy doswiadczysz czegos niewytlumaczalnego,
    > albo dorobisz sobie "teorie Kagana", albo stukniesz sie w lepetyne...Przestan
    > wiec zgrywac wszechwiedzacego!
    >
    K: Nie jestem "wszytkowiedzacy", wiem tylko nieco wiecej niz reszta forumowiczow...
    I prosze o dolaczanie postow na koniec, bo jest ich ponad 230...
    Kagan

  • Gość: 121801 IP: *.156.105.107.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.12.01, 08:45
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Zen. napisał(a):
    >
    > > Z mojej pierwszej wypowiedzi wyciagnales wniosek ze nie mam przygotowania
    > > naukowego(?).
    > > ?????
    > > Z mojej drugiej wypowiedzi wywnioskowales ze jestem superkatolikiem (?)
    > > ?????
    > > Ciekawe co teraz napiszesz.
    >
    > 1. Pomylila ci sie kolejnosc mych wypowiedzi (przyznaje, ze
    > Michnikowy system cos ostanio szwankuje, pewnie to robota
    > Osamy, ktory, jak wiadomo, schronil sie w warszawskiej synagodze
    > Nozykow w przebraniu kantora).
    > 2. Jestes (przynajmniej w/g samego siebie) SUPER-DUPER!
    > 3. Czemu wekslujesz nasza dyskusje na boczne tory?
    > Czyzbys NIE mial kontrargumentow na me tezy?
    > Kagan

    Kagan chyba juz doskonale wiesz ze osoby zdradzajace umiejetnosc myslenia
    logicznego nie maja tu duzego forum.Sa oczywiscie wyjatki ale generalnie jezeli
    ktos otworzy temat ktory jest ciekawy i ma sens ,zaraz pojawiaja sie kolejarze
    aby zepchnac ten temat na bocznice i poprostu go ukatrupic.Przoduja w tym
    uczestnicy ktorzy dali sie poznac jako pelnomocnicy Boga i robiac co robia maja
    zapewne w tym ludzki cel a nie mistyczny bo walcza na noze (cybernetyczne),ale
    ty sie poprostu nie daj.
    To co piszesz na poczatku jest mi bliskie ,sam bowiem dedukcja swoja doszedlem
    do podobnych pytan czy watpliwych odpowiedzi.
    Kiedys wysunalem taka teorie ze Bog zostal stworzony przez czlowieka na wzor i
    podobienstwo swoje i to mi najlepiej pasuje jak do tej pory.Czlek w zapisanej
    histori zawsze idac na wojne przeciw drugiemu czlekowi wierzyl ze mu Bog(czy
    jakas sila magiczna) dopomoze,dopomoze w czym?,w zabiciu jego oponenta?.No tak
    oczywiscie.Bog musi miec niesamowita radosc z faktu zabijania.
    Teraz zobacz jak sobie USA zamowily Boga do swego celu w Afganistanie.Widac
    narazie z oficjalnych zrodel ze im blogoslawi ale zaluzmy ze USA zostana
    poskromnione w tym konflikcie wiec czy sie przyzna Bush ze mu Bog nie
    blogoslawil,zdradzil?,nie Bush powie ze szatan chce opanowac Amerykanska
    demokracje,jej przeciwnik walczy wiec z pomoca szatana.Z kad inad wiemy ze
    tamci tez walcza z pomoca Boga a USA to szatan.Mysle ze Boga ku pomocy wzywaja
    ludzie ktorzy maja jakies watpliwosci co do sily swojej i slusznosci
    podejmowanej wojny,czy jakiejs tam walki.
    Bog to takie zastepcze medium i sluzy jako straszak na przeciwnika a glownie
    chodzi o to by pociagnac za soba poparcie opini publicznej i to tej ktora nie
    kwestionuje wypadkow(lecz placi podatki bo musi)i jest slepo pochlonieta sila i
    moca Boga.W cos trzeba wierzyc w koncu-mowia
    Zreszta znasz historie z Giordano Bruno czy Galileo Galilei,zostali straceni
    poniewaz wiedzieli wiecej od tych co sie oglosili powiernikami Boga.Dlaczego -
    bo powiernicy owi mieli w swoim posiadaniu narzedzia zabijania.A wiec nasowa
    sie wniosek ze ten co posiadzie jeszcze lepsze narzedzia zabijania od tych co
    mamy teraz bedzie w posiadaniu patentu Boga na jakis czas az znowu ktos inny mu
    ten patent odbierze.Wiesz co jest smutne w tym wszystkim to to ze wojny byly
    motorem cywilizacji,wiedzy,poznawania wszechswiata.Czy tak musi byc?chyba tak
    bo jak mowi nam Genesis Bog stworzyl czlowieka po to zeby sie rozmnazal i
    czynil sobie ziemie poddana.(ci od Genesis to byli juz nie zle
    cwaniaczki,zauwazyli ze mozna masami manipulowac).
    To tyle jezeli chodzi o moj komentarz,chetnie poczytam co bedziesz dalej pisal
    w tej branzy tematycznej.



  • Gość: XXX_XXX IP: 172.16.2.* 19.12.01, 09:13
    .....ostatnio oprocz klasycznych kultow pojawila sie jeszcze inna religia :
    WIARA w HOLOKAUST,w ktory kazdy mosi wierzyc bo jak nie to pojdzie do wiezienia
    jak w Sredniowieczu-czarownice.....
  • Gość: Czesl`40 IP: *.ip-pluggen.com 19.12.01, 09:56
    Tu Ci sie facet cos pokickalo, bo: to nie czlowiek , lecz Bog ... stworzyl
    czlowieka na obraz i podobienstwo swoje. Ja osobiscie jestem z tego powodu
    bardzo szczesliwy.
    Nastepna sprawa, to ze: ON - BOG , dal nam najwiekszy skarb: rozum i wolna
    wole. No niestety, niektorym to pierwsze odbiera jeszcze za zycia. Przewaznie
    tym ktorzy chca GO chwycic za nogi. I koncza w Wariatkowie. Czlowiek powinien
    sam sobie wyznaczyc granice w poznawaniu BOGA. Bo i tak NIM nie zostanie. PAN
    BOG nie bylby PANEM BOGIEM , gdyby nie byl zazdrosny o swoja wladze.
    Natomiast - wolnej woli - nam nie odbiera. I stad: wojny i inne kataklizmy
    spowodowane przez czlowieka. I dlatego tez wolno wam tu pisac pseudo-naukowe
    bzdury, az w koncu sami wyladujecie w Wariatkowie - czego wam serdecznie NIE
    zycze.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 12:28
    Gość portalu: Czesl`40 napisał(a):
    Tu Ci sie facet cos pokickalo, bo: to nie czlowiek , lecz Bog ...
    stworzyl czlowieka na obraz i podobienstwo swoje.
    Ja osobiscie jestem z tego powodu bardzo szczesliwy.
    K: To radosc idioty, ktoremu wystarczy pelny zoladek do
    zupelnego szczescia...
    I czy naprawde wierzysz, ze jestesmy w czymkolwiek podobni do
    Boga? Przeciez on jest nieskonczony, a my skonczeni...
    Jak moze byc nieskonczone podobne do skonczonego?
    Przeciez my jestesmy bardziej podobni do bakterii (tez mamy DNA)
    niz do Boga, ktory jest przeciez niematerialna istota (duchem),
    a my jestesmy zwierzetami, nieco bardziej inteligentnymi od
    malp czlekosztaltnych, z ktorymi zreszta mamy wspolnych przodkow...

    C: Nastepna sprawa, to ze: ON - BOG , dal nam najwiekszy skarb: rozum i
    wolna wole. No niestety, niektorym to pierwsze odbiera jeszcze za zycia.
    Przewaznie tym ktorzy chca GO chwycic za nogi. I koncza w Wariatkowie.
    Czlowiek powinien sam sobie wyznaczyc granice w poznawaniu BOGA.
    Bo i tak NIM nie zostanie. PAN BOG nie bylby PANEM BOGIEM , gdyby nie byl
    zazdrosny o swoja wladze.
    Kagan: Oj, biedaku! Ty Bogu narzucasz ludzkie uczucia tyypu zazdrosci!
    Pomysl nieco, o co i o kogo mogze byc zazdrosna istota Wszechpotezna?
    Zazdrosni sa tylko nieudacznicy, tak wiec starszliwie BLUZNISZ, bo
    insynuujesz, ze Bog jest nieudacznikiem, zazdrosnym o cudzy sukces czy
    wldze (potege, moc).
    Radze przemyslenie swego swiatopogladu, bo na razie to wyglada,
    ze Szatan ci niezle w glowie namacil...

    C: Natomiast - wolnej woli - nam nie odbiera. I stad: wojny i inne
    kataklizmy spowodowane przez czlowieka. I dlatego tez wolno wam tu
    pisac pseudo-naukowe bzdury, az w koncu sami wyladujecie w Wariatkowie -
    czego wam serdecznie NIE zycze.
    K: Na razie to ty jestes na najlepszej drodze do wiecznego
    potepienia za bluznierstwo! A wolna wola NIE da sie pogodzic z
    wszechmoca Boga, albowiem jesli istoty nizszego rzedu mialy by
    wolna wole, to Bog NIE bylby wszechmogacy (mozna by postepowac
    wbrew woli wszechpoteznego). Przemysl to, jesli masz czym!

  • Gość: facundo IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.04.04, 19:04
    A wolna wola NIE da sie pogodzic z
    wszechmoca Boga, albowiem jesli istoty nizszego rzedu mialy by
    wolna wole, to Bog NIE bylby wszechmogacy (mozna by postepowac
    wbrew woli wszechpoteznego). Przemysl to, jesli masz czym!

    Oj Kagan. A czy jego wszechmoc nie oznacza że może się również zgodzić na to, by jego dzieci miały trochę luzu? Po to dał nam wolną wolę, capisco? Niektóre Twe wypowiedzi nie mają żadnego sensu, tylko się obnażasz ze swoją głupotą ptzykrytą warstwą elokwencji

    >Przemyśl to, jeśli masz czym!

    toż to normalna inwektywa! odrobinkę kultury Kaganku! (to tylko zdrobnienie ;))
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 10:49
    Gość portalu: 121801 napisał(a):

    > To co piszesz na poczatku jest mi bliskie ,sam bowiem dedukcja swoja doszedlem
    > do podobnych pytan czy watpliwych odpowiedzi.
    > Kiedys wysunalem taka teorie ze Bog zostal stworzony przez czlowieka na wzor i
    > podobienstwo swoje i to mi najlepiej pasuje jak do tej pory.Czlek w zapisanej
    > histori zawsze idac na wojne przeciw drugiemu czlekowi wierzyl ze mu Bog(czy
    > jakas sila magiczna) dopomoze,dopomoze w czym?,w zabiciu jego oponenta?.No tak
    > oczywiscie.Bog musi miec niesamowita radosc z faktu zabijania. <ciach reszta>

    tzn, Bóg nie istnieje, bo jego imię było (jest) nadużywane do własnych,
    egoistycznych celów????
    Wybacz, ale to się kupy nie trzyma.
    Jak wynika z Twojego posta koronnym dowodem przeciwko istnieniu Boga, jest fakt,
    że ludzie "wycierali/ją" sobie Nim usta - w imię własnych dążeń.
    Wybacz, ale ja nie widze związku.

    pozdrowienia
    Marcin
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 12:35
    Gość portalu: stern napisał(a):
    ... tzn, Bóg nie istnieje, bo jego imię było (jest) nadużywane do własnych,
    egoistycznych celów????
    Wybacz, ale to się kupy nie trzyma.
    Jak wynika z Twojego posta koronnym dowodem przeciwko istnieniu Boga,
    jest fakt, że ludzie "wycierali/ją" sobie Nim usta - w imię własnych dążeń.
    Wybacz, ale ja nie widze związku.

    K: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc i okrucienstwo dowodzi
    glownie, ze NIE jest on ani milosierny, ani sprawiedliwy ani tez
    wszechmogacy, czyli ze NIE jest prawdziwym Bogiem, a jeno
    malostkowym, zazdrosnym i ulomnym bozkiem, czyli ze NIE ma takiego
    Boga, w ktorego wierza np. katolicy rzemscy...

    pozdrowienia, Marcin
    Nawzajem!
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 12:45
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: stern napisał(a):
    > ... tzn, Bóg nie istnieje, bo jego imię było (jest) nadużywane do własnych,
    > egoistycznych celów????
    > Wybacz, ale to się kupy nie trzyma.
    > Jak wynika z Twojego posta koronnym dowodem przeciwko istnieniu Boga,
    > jest fakt, że ludzie "wycierali/ją" sobie Nim usta - w imię własnych dążeń.
    > Wybacz, ale ja nie widze związku.
    >
    > K: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc ..

    Cóz piszesz o tolerancji..Łatwo zobaczyc,ze nie masz o niej zielonego pojecia. Na
    Twoim miejscu nie wypowiadałbym się o tolerancji -w Twoich postach to doprawdy
    smieszne.
    Poza tym ulubione zdanie przeciwników wierzacych na tym forum (tolerancyjni
    przeciwnicy??-hihi):"katolicy nie maja argumentów" >Katolicy maja mnóstwo
    argiumentów(zreszta bardzo prostych) ,tylko ich rozmówcom brakuje potrzebnej
    świadomości i odrobiny dobrej woli aby je zrozumiec (ba!aby je chociaz dokładnie
    przeczytać).
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 13:09
    Kagan: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc (uciete przez "k").

    K: Cóz piszesz o tolerancji..Łatwo zobaczyc,ze nie masz o niej zielonego
    pojecia.
    Kagan: Znow ucieczka od tematu z powodu braku argumentow!
    Ja o tolerowaniu zla przez rzekomo milosiernego boga, a on o
    tolerancji!

    Na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się o tolerancji - w Twoich postach to
    doprawdy smieszne.
    Kagan: Jeszcze bardziej jest smieszne, jak katolicy pisza o tolerancji...

    Poza tym ulubione zdanie przeciwników wierzacych na tym forum (tolerancyjni
    przeciwnicy??-hihi):"katolicy nie maja argumentów"
    Katolicy maja mnóstwo argiumentów (zreszta bardzo prostych),
    tylko ich rozmówcom brakuje potrzebnej świadomości i odrobiny dobrej woli
    aby je zrozumiec (ba!aby je chociaz dokładnie przeczytać).
    Kagan: To podaj te swoje argumenty, a groz mi, ze je masz!
    Nie rozwadniaj dyskusji, bo ja sie na to NIE dam nabrac!
    CZEKAM na argumenty, ale sie pewnie nigdy NIE doczekam...
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 13:15
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc (uciete przez "k").
    >
    > K: Cóz piszesz o tolerancji..Łatwo zobaczyc,ze nie masz o niej zielonego
    > pojecia.
    > Kagan: Znow ucieczka od tematu z powodu braku argumentow!
    > Ja o tolerowaniu zla przez rzekomo milosiernego boga, a on o
    > tolerancji!
    >
    > Na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się o tolerancji - w Twoich postach to
    > doprawdy smieszne.
    > Kagan: Jeszcze bardziej jest smieszne, jak katolicy pisza o tolerancji...
    >
    > Poza tym ulubione zdanie przeciwników wierzacych na tym forum (tolerancyjni
    > przeciwnicy??-hihi):"katolicy nie maja argumentów"
    > Katolicy maja mnóstwo argiumentów (zreszta bardzo prostych),
    > tylko ich rozmówcom brakuje potrzebnej świadomości i odrobiny dobrej woli
    > aby je zrozumiec (ba!aby je chociaz dokładnie przeczytać).
    > Kagan: To podaj te swoje argumenty, a groz mi, ze je masz!
    > Nie rozwadniaj dyskusji, bo ja sie na to NIE dam nabrac!
    > CZEKAM na argumenty, ale sie pewnie nigdy NIE doczekam...

    Juz sie doczekałes, tylko nie zacząłes czytac. Albo zaczałes czytac a nie
    zaczałes myslec. Ja juz sie napisałem i nie dotarło. A czy mozesz mi podac jakies
    dowody na NIEISTNIENIE Boga, tego Boga, którego sie tak boisz. Bo widzisz wszelka
    agresja, wulgarność, nietolerancja, obelgi biora sie ze strachu, obawy przed
    nieznanym. I znowu psychologia sie kłania. Uff... znudziłes mnie, naprawdę. pa.

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 09:37
    Kagan: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc (uciete przez "k").
    K: Cóz piszesz o tolerancji.Łatwo zobaczyc,ze nie masz o niej zielonego
    pojecia.
    Kagan: Znow ucieczka od tematu z powodu braku argumentow!
    Ja o tolerowaniu zla przez rzekomo milosiernego boga, a on o tolerancji
    ogolnie, aby rozmydlic temat!
    K: Na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się o tolerancji - w Twoich postach
    to doprawdy smieszne.
    Kagan: Jeszcze bardziej jest smieszne, jak katolicy pisza o tolerancji...
    K: Poza tym ulubione zdanie przeciwników wierzacych na tym forum
    (tolerancyjni przeciwnicy??-hihi):"katolicy nie maja argumentów"
    Kagan: Bo to jest 100% prawda. Jakby mieli, to NIE musieli by sie
    uciekac do "nawracania" sila czy przekupstwem albo do indoktrynacji
    nieletnich (rodzaj "intelektualnej prdofilii")...
    K: Katolicy maja mnóstwo argiumentów (zreszta bardzo prostych),
    tylko ich rozmówcom brakuje potrzebnej świadomości i odrobiny dobrej woli
    aby je zrozumiec (ba!aby je chociaz dokładnie przeczytać).
    Kagan: To podaj te swoje argumenty, a NIE groz mi, ze je masz!
    I NIE rozwadniaj dyskusji, bo ja sie na to NIE dam nabrac!
    CZEKAM na argumenty, ale sie pewnie nigdy NIE doczekam...
    K: Juz sie doczekałes, tylko nie zacząłes czytac. Albo zaczałes czytac a nie
    zaczałes myslec. Ja juz sie napisałem i nie dotarło. A czy mozesz mi podac
    jakies dowody na NIEISTNIENIE Boga, tego Boga, którego sie tak boisz.
    Kagan: Skad ten pomysl, ze mialbym sie bac czegos, co NIE istnieje?
    Ja sie natomiast boje nietolerancji religijnej, wojen religijnych,
    "nawracania" na sile i prania mozgow dzieci...
    A dowod na NIEISTNIENIE Tzw. Boga mozesz znalezc na wielu watkach w tym
    forum...
    K: bo widzisz wszelka agresja, wulgarność, nietolerancja, obelgi biora
    sie ze strachu, obawy przed nieznanym. I znowu psychologia sie kłania. Uff...
    znudziłes mnie, naprawdę. pa.
    K: NAWZAJEM! A ten strach, to NIE strach przed "nieznanym", ale przed
    bardzo dobrze znana nietolerancja religijna...
    "MERRY XMAS"!
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 13:53
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > K: Fakt, ze Bog toleruje ludzka podlosc i okrucienstwo dowodzi
    > glownie, ze NIE jest on ani milosierny, ani sprawiedliwy ani tez
    > wszechmogacy,

    np. nauki Jezusa :-)

    > czyli ze NIE jest prawdziwym Bogiem, a jeno
    > malostkowym, zazdrosnym i ulomnym bozkiem, czyli ze NIE ma takiego
    > Boga, w ktorego wierza np. katolicy rzemscy...

    chyba, że przyjąć, że Bóg dał ludziom wolną wolę i pozwala im dokonywać wolnych
    wyborów - nie ingerując w skutki tych wyborów.
    Bo w takiego Boga wierzą Rzymscy katolicy :-)
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 12:18
    Kagan do Zen:
    (...)
    Czemu wekslujesz nasza dyskusje na boczne tory?
    Czyzbys NIE mial kontrargumentow na me tezy?

    12801:
    Kagan chyba juz doskonale wiesz ze osoby zdradzajace umiejetnosc myslenia
    logicznego nie maja tu duzego forum.Sa oczywiscie wyjatki ale generalnie
    jezeli ktos otworzy temat ktory jest ciekawy i ma sens ,zaraz pojawiaja sie
    kolejarze aby zepchnac ten temat na bocznice i poprostu go ukatrupic.
    Przoduja w tym uczestnicy ktorzy dali sie poznac jako pelnomocnicy Boga
    i robiac co robia maja zapewne w tym ludzki cel a nie mistyczny bo walcza
    na noze (cybernetyczne), ale ty sie poprostu nie daj.
    Kagan:
    Ja sie tak latwo nie daje, juz nie raz zaczynalem podobna dyskusje lub
    wlaczalem sie do takowej, i nigdy religianci nie mieli argumentow na
    zbicie mych tez. A przeciez ja nie jestem zadnym znawca teologii
    czy Biblii, jesli sie na czyms znam w tej dzialce, to raczej
    na socjologii religii (ktora, nawiasem, w Polsce zupelnie lezy;
    pewnie polscy socjologowie sa zastraszeni i sterroryzowani przez
    kosciol kat.).
    12801:
    To co piszesz na poczatku jest mi bliskie ,sam bowiem dedukcja swoja
    doszedlem do podobnych pytan czy watpliwych odpowiedzi.
    Kiedys wysunalem taka teorie ze Bog zostal stworzony przez czlowieka
    na wzor i podobienstwo swoje i to mi najlepiej pasuje jak do tej pory.
    Czlek w zapisanej historii zawsze idac na wojne przeciw drugiemu czlekowi
    wierzyl ze mu Bog (czy jakas sila magiczna) dopomoze,dopomoze w czym?,
    w zabiciu jego oponenta?. No tak oczywiscie.
    Bog musi miec niesamowita radosc z faktu zabijania.
    Kagan:
    Ciekawe, ze Jahwe, Bog Izraelitow, a posrednio tez i chrzescijan,
    kiedys byl zabronil zabijania, ale rozni katoliccy sofisci
    typu jezuitow wywrocili te przykazania dane Mojzeszowi do gory
    nogami, i w zwiazku z tym mamy teraz kapelanow blogoslawiacych zawodowych
    mordercow (wojskowych - bylem kilka lat w wojsku, jako
    podchorazy, to dobrze wiem, ze wojsko sluzy glownie do zabijania).
    12801:
    Teraz zobacz jak sobie USA zamowily Boga do swego celu w Afganistanie.
    Widac narazie z oficjalnych zrodel ze im blogoslawi ale zalozmy,
    ze USA zostana poskromnione w tym konflikcie wiec czy sie przyzna
    Bush ze mu Bog nie blogoslawil, zdradzil?,
    nie Bush powie ze szatan chce opanowac Amerykanska demokracje,
    jej przeciwnik walczy wiec z pomoca szatana. Z kad inad wiemy ze
    tamci tez walcza z pomoca Boga a USA to szatan.
    Mysle ze Boga ku pomocy wzywaja ludzie ktorzy maja jakies watpliwosci
    co do sily swojej i slusznosci podejmowanej wojny, czy jakiejs tam walki.
    Bog to takie zastepcze medium i sluzy jako straszak na przeciwnika a
    glownie chodzi o to by pociagnac za soba poparcie opini publicznej i
    to tej ktora nie kwestionuje wypadkow (lecz placi podatki bo musi)
    i jest slepo pochlonieta sila i moca Boga.
    W cos trzeba wierzyc w koncu-mowia. Zreszta znasz historie z Giordano
    Bruno czy Galileo Galilei, zostali straceni poniewaz wiedzieli wiecej od
    tych co sie oglosili powiernikami Boga. Dlaczego - bo powiernicy owi mieli
    w swoim posiadaniu narzedzia zabijania. A wiec nasuwa sie wniosek ze ten
    co posiadzie jeszcze lepsze narzedzia zabijania od tych co mamy teraz
    bedzie w posiadaniu patentu Boga na jakis czas az znowu ktos inny mu
    ten patent odbierze. Wiesz co jest smutne w tym wszystkim to to ze wojny
    byly motorem cywilizacji,wiedzy,poznawania wszechswiata.
    Czy tak musi byc? chyba tak bo jak mowi nam Genesis Bog stworzyl czlowieka
    po to zeby sie rozmnazal i czynil sobie ziemie poddana.
    (ci od Genesis to byli juz niezle cwaniaczki,zauwazyli ze mozna masami
    manipulowac).
    To tyle jezeli chodzi o moj komentarz, chetnie poczytam co bedziesz dalej pisal
    w tej branzy tematycznej.
    Kagan:
    Dziekuje, zalezy glownie od mych oponentow, bo ja juz swe tezy w zarysie
    wylozylem, dalej to by bylo wodolejstwo...

  • Gość: Leszek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 15:49
    Galileusz nie został stracony
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 07:54
    Gość portalu: Leszek napisał(a):

    > Galileusz nie został stracony

    K: Ale byl torturowany przez Swieta Inkwizycje.
    Nie wiadomo, co gorsze...
    MERRY XMAS!
  • Gość: Lenin IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 09:18
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > A tak przy okazji: jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem,
    > to co robia ci szarlatani na wydzialach teologii?
    > Do roboty ich, autostrady budowac, smieci sprzatac, nad chorymi sie
    > opiekowac!
    Tak twierdziliśmy my komuniści i nasza bratnia partia towarzysza Hitlera. Skoro
    Boga nie ma to na Sybir ze wszystkimi wierzącymi, do gazu w Konzentrazionslager w
    Oświęcimiu. My, jako awangarda i najbardziej uświadomiona cząstka ludzkości
    nauczymy ich, że Boga nie ma. I to bez wyjątku. Ksiądz katolicki, pop, rabin,
    pastor, lama... autostrady budować, śmieci sprzątać, nad chorymi się opiekować
    (tutaj akurat Tobie by się to przydało)!!! Ty jako światły intelektualista,
    powtarzający już dawno rozwikłane sofizmaty (miałeś kiedyś wykłady z logiki? Na
    ile zaliczyłeś?)będziesz nad wszystkim czuwał i sprzątaniem nocnika spod łóżka
    chorego się nie splamisz. Ty jesteś ponad to wszystko. Oj Ty nad wyraz rozwinięty
    intelektualnie Übermenschu... Zejdź z drzewa i zacznij przynajmniej udawać
    człowieka. Mizerny australopitekantropusie... Tak radzą moi nieodżałowanej
    pamięci uczeni radzieccy (już dzisiaj świat o nich zapomniał), którzy w tej
    kwestii są najbardziej poinformowani. Pozdrawiający zza grubu Lenin. Heil Hitler!
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 09:37
    Z psychologicznego punktu widzenia kagan nie jest niewierzacy. Kagan wierzy że
    istnieje taki ktoś jak Bóg ale sie Go panicznie boi(widocznie ma powody).
    Częstotliwośc zakładania watków o Bogu przez Kagana i uczestniczenia w nich
    wskazuje ,ze ta sprawa stanowi problem egzystencjonalny dla Kagana, problem,
    którego nie może rozwikłac i z którym nie może sie pogodzić. Przykład: ktos
    kto nie wierzy np. w elfy nie zakłada o tym watków i nie próbuje
    ludzi "przeciagnąć " na swoja stronę. Zreszta to ostatnie jest rezultatem
    ukrytych kompleksów i rozpaczliwego poszukiwania swojej wartości.
    Tak więc Kagan przeczuwa ,ze istnieje ktos wiekszy od niego i rzeczyawistośc,
    nad która nie da sie zapanować.
    Podany przez Kagana przykład gazety takiej a takiej nie ma tu zadnej wartości.
    W gazecie tez pracuja tacy jak Kagan .W dodatku nie maja pojęcia o psychologii,
    nie znaja chociazby zjawiska poszerzania swiadomości, róznych manipulacji
    psych. ,które obecne sa np. w sektach a wykluczane stanowczo z praktyk koscioła
    jako okultyzm. Kościół nie składa sie z cymbałów, ale często z bardziej
    światłych, wykształconych (także pod względem psychologii i psychiatrii) ludzi.
    Przepraszam Kagan ,że uzyłem tu Twego imienia jako przykładu pewnej obsesji na
    punkcie Boga(a własciwie złości z powodu nieznania Boga) i niechęci do ludzi
    róznych wyznań. Jednym słowem nietolerancji. Tyle psychologii..
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 10:43
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Z psychologicznego punktu widzenia kagan nie jest niewierzacy.

    gdzie można o tym poczytać (tzn nie o Kaganie, ale o zjawisku, które opisujesz)?
    Najlepiej żeby język publikacji był dostosowany do poziomu laika :-).

    > Podany przez Kagana przykład gazety takiej a takiej nie ma tu zadnej wartości.
    > W gazecie tez pracuja tacy jak Kagan .

    no i Newsweekowi sie dostało.
    Tam nie było niczego takiego o czym pisał Kagan.
    O ile dobrze zrozumiałem autor wyjasniał w jaki sposób mózg reaguje przy
    zjawiskach często utożsamianych z wiarą (np. wrażenie zjednoczenia z całym
    światem etc.).
    Konkluzją jednak było, że to, że wiemy w jaki sposób mózg reaguje na odczucia,
    czy też jakie procesy chemiczne zachodzą - nie przekłada się w żaden sposób, na
    to czy odbierane "coś" rzeczywiście istnieje.
    Był tam przykład z jabłkiem. Wiadomo, jak reaguje mózg odbierając informację o
    leżącym na stole jabłku. Być może niedługo będzie można oszukać umysł -
    "pokazując" mu jabłko, którego nie ma. Ale to nie oznacza, że na świecie nie ma
    jabłek.

    pozdrowienia

    Marcin
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 11:12
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: k napisał(a):
    >
    > > Z psychologicznego punktu widzenia kagan nie jest niewierzacy.
    >
    > gdzie można o tym poczytać (tzn nie o Kaganie, ale o zjawisku, które opisujesz)
    > ?
    Cóż..wiem to z praktyki oraz z wczesniejszych watków gdzie Kagan sie wypowiada.
    Ty zdaje sie jestes nowy na forum (???).
    > Najlepiej żeby język publikacji był dostosowany do poziomu laika :-).
    Polecam miesiecznik psychologiczny (zdaje sie nazywa sie :"Psychologia",ale nie
    dam sobie łba uciąć).Jest napisany przez fachowców i moze go kazdy zrozumieć.
    >
    > > Podany przez Kagana przykład gazety takiej a takiej nie ma tu zadnej warto
    > ści.
    > > W gazecie tez pracuja tacy jak Kagan .
    >
    > no i Newsweekowi sie dostało.
    > Tam nie było niczego takiego o czym pisał Kagan.
    Nie czytałem. Tylko kierowałem tym co napisał Kagan .Ok.-moze dałem sie wpuścić
    przez niego w maliny. Ale jest to kiepska gazeta-juz kilka razy odkryłem napisane
    w nim bzdury w sprawach, które akurat były mi osobiscie znane. Nie wierzmy tak
    bezmyslnie mediom.
    > O ile dobrze zrozumiałem autor wyjasniał w jaki sposób mózg reaguje przy
    > zjawiskach często utożsamianych z wiarą (np. wrażenie zjednoczenia z całym
    > światem etc.).
    > Konkluzją jednak było, że to, że wiemy w jaki sposób mózg reaguje na odczucia,
    > czy też jakie procesy chemiczne zachodzą - nie przekłada się w żaden sposób, na
    >
    > to czy odbierane "coś" rzeczywiście istnieje.
    > Był tam przykład z jabłkiem. Wiadomo, jak reaguje mózg odbierając informację o
    > leżącym na stole jabłku. Być może niedługo będzie można oszukać umysł -
    > "pokazując" mu jabłko, którego nie ma. Ale to nie oznacza, że na świecie nie m
    > a
    > jabłek.
    Wszystko prawda. Pozdrawiam mądrego człowieka (aaaa co tam-tych mniej mądrych
    też).
    >
    > pozdrowienia
    >
    > Marcin

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 11:15
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Ty zdaje sie jestes nowy na forum (???).

    można to tak nazwać :-)

    > > Najlepiej żeby język publikacji był dostosowany do poziomu laika :-).
    > Polecam miesiecznik psychologiczny (zdaje sie nazywa sie :"Psychologia",ale nie
    > dam sobie łba uciąć).Jest napisany przez fachowców i moze go kazdy zrozumieć.

    dzięki

    > > no i Newsweekowi sie dostało.
    > > Tam nie było niczego takiego o czym pisał Kagan.
    > Nie czytałem. Tylko kierowałem tym co napisał Kagan .Ok.-moze dałem sie wpuścić
    >
    > przez niego w maliny. Ale jest to kiepska gazeta-juz kilka razy odkryłem napisa
    > ne
    > w nim bzdury w sprawach, które akurat były mi osobiscie znane. Nie wierzmy tak
    > bezmyslnie mediom.

    nie mówię, że wierzę,
    też znalazłem tam kilka "kwiatków"
    Ale imho "Wprost" jeszcze nie przebili w pisaniu bzdur :-)

    pozdrowienia
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 11:37
    > > Nie czytałem. Tylko kierowałem tym co napisał Kagan .Ok.-moze dałem sie wp
    > uścić przez niego w maliny.

    to w wolnej chwili:

    newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5565

    istotne podsumowanie, które jak rozumiem, umknęło Kaganowi podczas lektury
    (może chochlik drukarski :-) ):

    "Największą zasługą neuroteologii może okazać się jej wpływ na nasze postrzeganie
    świadomości - największej tajemnicy nauk o układzie nerwowym. "W czasie
    doświadczenia mistycznego umysł wycisza się, odczuwanie zmysłowe znika, a więc
    pozostaje jedynie czysta świadomość" - tłumaczy Robert K. Forman, naukowiec
    zajmujący się religioznawstwem porównawczym w Hunter College w Nowym Jorku. "To
    oznacza, że świadomość nie potrzebuje obiektu i że nie jest jedynie produktem
    ubocznym działania zmysłów". Odpowiedź na pytanie, czy nasz mózg "tworzy" Boga,
    czy też Bóg stworzył mózg, wciąż pozostanie jedynie kwestią wiary."

    pozdrowienia
    Marcin

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 11:49
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > > > Nie czytałem. Tylko kierowałem tym co napisał Kagan .Ok.-moze dałem s
    > ie wp
    > > uścić przez niego w maliny.
    >
    > to w wolnej chwili:
    >
    > <a href="http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5565">newswee
    > k.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5565</a>
    >
    > istotne podsumowanie, które jak rozumiem, umknęło Kaganowi podczas lektury
    > (może chochlik drukarski :-) ):
    >
    > "Największą zasługą neuroteologii może okazać się jej wpływ na nasze postrzegan
    > ie
    > świadomości - największej tajemnicy nauk o układzie nerwowym. "W czasie
    > doświadczenia mistycznego umysł wycisza się, odczuwanie zmysłowe znika, a więc
    > pozostaje jedynie czysta świadomość" - tłumaczy Robert K. Forman, naukowiec
    > zajmujący się religioznawstwem porównawczym w Hunter College w Nowym Jorku. "To
    >
    > oznacza, że świadomość nie potrzebuje obiektu i że nie jest jedynie produktem
    > ubocznym działania zmysłów". Odpowiedź na pytanie, czy nasz mózg "tworzy" Boga,
    >
    > czy też Bóg stworzył mózg, wciąż pozostanie jedynie kwestią wiary."
    >
    > pozdrowienia
    > Marcin

    Dzięki. Moze w sprawach wiary nie jestem tak oswiecony, ale rozpatrywac wiare (co
    robia na forum czesto przeciwnicy wiary)w kategoriach czysto uczuciowych,
    zmysłowych to chyba powazny błąd. Kazdy z nas bazujac tylko na swych odczuciach
    szybko straciłby wiarę. Dla mnie licza sie fakty w moim zyciu, fakty ,których
    ludzkimi środkami trudno by wytłumaczyć.Ale to moje wolne mysli...
    Marcinie-masz cos wspólnego z : socjologią ,filozofią lub medycyną? Jak nie
    chcesz to nie odpowiadaj, to tylko moja ciekawośc...
    >

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 12:11
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Marcinie-masz cos wspólnego z : socjologią ,filozofią lub medycyną?

    z socjologią - nic (no może poza tym, że to nauka humanistyczna podobnie jak
    prawo :-) )
    z filozofią - stare dzieje, olimpiady i ogólnie lubię rozważać problemy bez
    zakładania czegokolwiek (przydaje się w pracy :-) )
    z medycyną - hmmm, mój brat własnie ją kończy, czy to się liczy? :-)

    pozdrowienia
    Marcin
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 03.01.02, 08:16
    Gość portalu: stern napisał(a):
    Gość portalu: k napisał(a):
    Marcinie-masz cos wspólnego z : socjologią ,filozofią lub medycyną?
    z socjologią - nic (no może poza tym, że to nauka humanistyczna podobnie jak
    prawo :-) )
    z filozofią - stare dzieje, olimpiady i ogólnie lubię rozważać problemy bez
    zakładania czegokolwiek (przydaje się w pracy :-) )
    z medycyną - hmmm, mój brat własnie ją kończy, czy to się liczy? :-)
    pozdrowienia
    Marcin

    K: Milo poczytac takie wzajemne "duresy"...
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 13:18
    Gość portalu: stern napisał(a):
    <a href="http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5565">newswee
    k.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5565</a>
    istotne podsumowanie, które jak rozumiem, umknęło Kaganowi podczas lektury
    może chochlik drukarski :-) ):

    "Największą zasługą neuroteologii może okazać się jej wpływ na nasze
    postrzeganie świadomości - największej tajemnicy nauk o układzie nerwowym.
    "W czasie doświadczenia mistycznego umysł wycisza się, odczuwanie zmysłowe
    znika, a więc pozostaje jedynie czysta świadomość" - tłumaczy Robert K.
    Forman, naukowiec zajmujący się religioznawstwem porównawczym w Hunter
    College w Nowym Jorku. "To oznacza, że świadomość nie potrzebuje obiektu
    i że nie jest jedynie produktem ubocznym działania zmysłów". Odpowiedź na
    pytanie, czy nasz mózg "tworzy" Boga, czy też Bóg stworzył mózg, wciąż
    pozostanie jedynie kwestią wiary."

    Kagan: To zakonczenie jest sztucznuie doczepione do artykulu, ktory
    wyraznie dowodzi, ze tzw. bog jest tworem chorych umyslow.
    Zostalo one doczepione, aby nie zarazic religiantow, ktorzy
    stanowia przeciez wiekszosc ludzi na swiecie (podobnie jak
    nedzarzy jest wiecej niz bogaczy czy glupich wiecej niz madrych),
    a wiec tez i czytelnikow "Newsweeka", szczegolnie w Polsce...
    Podobnie bylo np. u Koestlera, ktory w ksiazce "The 13th Tribe"
    caly czas dowodzil, ze wspolczesni Zydzi NIE maja poza religia nic
    wspolnego ze starozytnymi Izraelitami, ale w zakonczeniu
    poparl prawo Izraela do istnienia (i tak mu to NIE pomoglo,
    Mossad zalatwil go z zona za obnazenie prawdy o wspolczesnym
    zydostwie).
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:01
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: To zakonczenie jest sztucznuie doczepione do artykulu, ktory
    > wyraznie dowodzi, ze tzw. bog jest tworem chorych umyslow.
    > Zostalo one doczepione, aby nie zarazic religiantow, ktorzy
    > stanowia przeciez wiekszosc ludzi na swiecie (podobnie jak
    > nedzarzy jest wiecej niz bogaczy czy glupich wiecej niz madrych),
    > a wiec tez i czytelnikow "Newsweeka", szczegolnie w Polsce...

    Tak oczywiście,
    oczywiście też cały artykuł był zupełnie inny i jasno wykazywał, że Boga nie ma,
    ale katolicko-żydowscy agenci w redakcji dokonali korekt przeinaczeń i skrótów.

    Brawo - gratuluję argumentacji
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 06:42
    Kagan: To zakonczenie jest sztucznie doczepione do artykulu, ktory
    wyraznie dowodzi, ze tzw. bog jest tworem chorych umyslow.
    Zostalo one doczepione, aby nie zarazic religiantow, ktorzy
    stanowia przeciez wiekszosc ludzi na swiecie (podobnie jak
    nedzarzy jest wiecej niz bogaczy czy glupich wiecej niz madrych),
    a wiec tez i wsrod czytelnikow "Newsweeka", szczegolnie w Polsce...

    > Tak oczywiście, oczywiście też cały artykuł był zupełnie inny i jasno
    wykazywał, że Boga nie ma, ale katolicko-żydowscy agenci w redakcji
    dokonali korekt przeinaczeń i skrótów. Brawo - gratuluję argumentacji

    K: I znow NIE czytales dokladnie! Zrobili stary chwyt, a la Koestler
    w "13th Tribe", czyli dorobili "uspokajajace" zakonczenie...
    HAPPY NEW YEAR!
    Kagan
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 14:03
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > K: I znow NIE czytales dokladnie! Zrobili stary chwyt, a la Koestler
    > w "13th Tribe", czyli dorobili "uspokajajace" zakonczenie...
    > HAPPY NEW YEAR!

    znów?
    a czy możesz wyjaśnic mi prostymi słowy, w jaki sposób zrozumienie procesów
    chemicznych zachodzących w mózgu wyjaśnia, że coś rzeczywiście (nie)istnieje.

    Z tego artykułu wynika jedynie w jaki sposób mózg zachowuje się w pewnych
    sytuacjach. Ale jaki to ma związek z istnieniem Boga?
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.02.02, 10:55
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    >
    > > K: I znow NIE czytales dokladnie! Zrobili stary chwyt, a la Koestler
    > > w "13th Tribe", czyli dorobili "uspokajajace" zakonczenie...
    > > HAPPY NEW YEAR!
    >
    > znów?
    > a czy możesz wyjaśnic mi prostymi słowy, w jaki sposób zrozumienie procesów
    > chemicznych zachodzących w mózgu wyjaśnia, że coś rzeczywiście (nie)istnieje.
    > Z tego artykułu wynika jedynie w jaki sposób mózg zachowuje się w pewnych
    > sytuacjach. Ale jaki to ma związek z istnieniem Boga?
    K: taki, ze sobie tworzymy boga w naszych umyslach...
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 13:02
    k:
    Z psychologicznego punktu widzenia kagan nie jest niewierzacy.
    Kagan wierzy że istnieje taki ktoś jak Bóg ale sie Go panicznie boi
    (widocznie ma powody).
    Kagan: jak bym sie bal, to bym sie bal tez dyskutowac ten temat i jemu
    podobne. Marny z ciebie psycholog, a logik to juz zaden...

    Częstotliwośc zakładania watków o Bogu przez Kagana i uczestniczenia w nich
    wskazuje ,ze ta sprawa stanowi problem egzystencjonalny dla Kagana, problem,
    którego nie może rozwikłac i z którym nie może sie pogodzić.
    Kagan: A czy nie przyszlo ci na mysl, ze to jest problem ciekawy
    dla psychologa spolecznego czy socjologa (zbiorowa psychoza, wywolana
    majakami chorych umyslow)? Religia to przeciez forma zbiorowej
    histerii, kora ogarnia doslownie miliardy. Tego nie mozna, ot tak
    sobie, pomijac...

    Przykład: ktos kto nie wierzy np. w elfy nie zakłada o tym watków i nie
    próbuje ludzi "przeciagnąć" na swoja stronę. Zreszta to ostatnie jest
    rezultatem ukrytych kompleksów i rozpaczliwego poszukiwania swojej wartości.
    Kagan: Ja nikogo nie zamierzam "przeciagac". Tzw. nawracanie to
    koncepcja chrzescijanska, mnie zupelnie obca. Ja tylko lubie
    dyskutowac z religiantami, bo w ten sposob poznaje lepiej ulomna
    nature ludzka. Pomaga mi to w polemice z liberalami, ktorzy np.
    glosza, ze czlowiek to homo oeconomicus, ktory postepuje racjonalnie.
    Ja na tomiast twierdze, ze tzw. homo sapiens jest tworem malorozumnym,
    nielogicznym i pelnym sprzecznosci, postepujacym nieracjonalnie
    i sklonnym do wiary w rozne gusla czy duchy...
    I za duzo czytales Freuda (zreszta koszernego czleka).

    Tak więc Kagan przeczuwa ,ze istnieje ktos wiekszy od niego i
    rzeczywistośc, nad która nie da sie zapanować.
    Kagan: Nie ktos, ale cos (natura, ewolucja, wszechswiat i jego
    prawa).

    Podany przez Kagana przykład gazety takiej a takiej nie ma tu zadnej wartości.
    W gazecie tez pracuja tacy jak Kagan .W dodatku nie maja pojęcia o
    psychologii, nie znaja chociazby zjawiska poszerzania swiadomości, róznych
    manipulacji psych. ,które obecne sa np. w sektach a wykluczane stanowczo z
    praktyk koscioła jako okultyzm. Kościół nie składa sie z cymbałów, ale często
    z bardziej światłych, wykształconych (także pod względem psychologii i
    psychiatrii) ludzi.
    Kagan: Sa tam tez (w kosciele) ludzie wyksztalceni, ktorzy pomagaja
    klechom w omamianiu prostego a naiwnego luda... Podobnie jest tez np.
    w gangach, ale to wcale nie nobilituje ani kosciola, ani gangow.
    I mylisz sekty z kultami, wiec dowodzisz swej zupelnej ignorancji w
    dziedzinie religioznawstwa. A psychologie to chyba studiowales na KULu,
    inaczej bys takich bzdur nie glosil...

    Przepraszam Kagan ,że uzyłem tu Twego imienia jako przykładu pewnej obsesji
    na punkcie Boga (a własciwie złości z powodu nieznania Boga) i niechęci do
    ludzi róznych wyznań. Jednym słowem nietolerancji. Tyle psychologii..
    Kagan: Juz ci tlumaczylem, ze to NIE obsesja a naukowa ciekawosc,
    z definicji nielubiana przez kosciol... A wierzacym to ja wspolczuje,
    jak mozna byc niechetnym ludziom chorym? Nietolerancja zas to cecha
    charakterystyczna chrzescijan, ktorzy w imie Boga wymordowali setki
    milionow "pogan", i czynia to zreszta i dzis, np. w b. katolickiej
    Brazylii...
  • Gość: Zen. IP: *.TAMP.splitrock.net 19.12.01, 14:32
    Zgrabnie napisane k. Przyklad z elfami bardzo zgrabny.
    Zgadzam sie z tym co napisales o Kaganie -
    stad na poczatku moje do niego pytanie o pogode...
    Pozdrawiam.

    Gość portalu: k napisał(a):

    > Z psychologicznego punktu widzenia kagan nie jest niewierzacy. Kagan wierzy że
    > istnieje taki ktoś jak Bóg ale sie Go panicznie boi(widocznie ma powody).
    > Częstotliwośc zakładania watków o Bogu przez Kagana i uczestniczenia w nich
    > wskazuje ,ze ta sprawa stanowi problem egzystencjonalny dla Kagana, problem,
    > którego nie może rozwikłac i z którym nie może sie pogodzić. Przykład: ktos
    > kto nie wierzy np. w elfy nie zakłada o tym watków i nie próbuje
    > ludzi "przeciagnąć " na swoja stronę. Zreszta to ostatnie jest rezultatem
    > ukrytych kompleksów i rozpaczliwego poszukiwania swojej wartości.
    > Tak więc Kagan przeczuwa ,ze istnieje ktos wiekszy od niego i rzeczyawistośc,
    > nad która nie da sie zapanować.
    > Podany przez Kagana przykład gazety takiej a takiej nie ma tu zadnej wartości.
    > W gazecie tez pracuja tacy jak Kagan .W dodatku nie maja pojęcia o psychologii,
    >
    > nie znaja chociazby zjawiska poszerzania swiadomości, róznych manipulacji
    > psych. ,które obecne sa np. w sektach a wykluczane stanowczo z praktyk koscioła
    >
    > jako okultyzm. Kościół nie składa sie z cymbałów, ale często z bardziej
    > światłych, wykształconych (także pod względem psychologii i psychiatrii) ludzi.
    > Przepraszam Kagan ,że uzyłem tu Twego imienia jako przykładu pewnej obsesji na
    > punkcie Boga(a własciwie złości z powodu nieznania Boga) i niechęci do ludzi
    > róznych wyznań. Jednym słowem nietolerancji. Tyle psychologii..

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 12:44
    Lenin:

    Kagan napisał:
    A tak przy okazji: jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem,
    to co robia ci szarlatani na wydzialach teologii?
    Do roboty ich, autostrady budowac, smieci sprzatac, nad chorymi sie
    opiekowac!

    W.I.: Tak twierdziliśmy my komuniści i nasza bratnia partia towarzysza
    Hitlera. Skoro Boga nie ma to na Sybir ze wszystkimi wierzącymi, do gazu w
    Konzentrazionslager w Oświęcimiu. My, jako awangarda i najbardziej
    uświadomiona cząstka ludzkości nauczymy ich, że Boga nie ma.
    I to bez wyjątku. Ksiądz katolicki, pop, rabin, pastor, lama... autostrady
    budować, śmieci sprzątać, nad chorymi się opiekować (tutaj akurat Tobie by
    się to przydało)!!! Ty jako światły intelektualista,
    powtarzający już dawno rozwikłane sofizmaty (miałeś kiedyś wykłady z logiki?
    Na ile zaliczyłeś?)będziesz nad wszystkim czuwał i sprzątaniem nocnika
    spod łóżka chorego się nie splamisz. Ty jesteś ponad to wszystko.
    Oj Ty nad wyraz rozwinięty intelektualnie Übermenschu... Zejdź z drzewa i
    zacznij przynajmniej udawać człowieka. Mizerny australopitekantropusie...
    Tak radzą moi nieodżałowanej pamięci uczeni radzieccy (już dzisiaj świat o
    nich zapomniał), którzy w tej kwestii są najbardziej poinformowani.
    Pozdrawiający zza grubu Lenin. Heil Hitler!
    Kagan:
    1. Odpowiadasz NIE na temat. Jesli Bog jest niepoznawalny, to
    znaczy ze wszyscy ksieza, rabini i teologowie to szarlatani, czyz
    nie jest tak?
    2. Daj mi choc 1 (jeden) niezbity dowod na istnienie twego Boga,
    to wtedy sie zastanowie. Na razie pozostaje tobie obrazanie mnie
    i propagowanie nazizmu na ramach forum (co na to Michnik?).
    3. Z logika to u ciebie tragicznie, a dla porzadku z matematyki wyzszej
    (w sklad ktorej wchodzi logika matematyczna) i filozofii mialem
    piatki, i to najlepszej polskiej uczelni ekonomicznej (SGH).
    Podobnie na studiach podyplomowych na zachodzie. Ponadto programowalem
    komputery przez 20 lat, wiec znam logike od strony b. praktycznej tez...
    4. Na ataki ad personam nie odpowiem, bo to ponizej mej godnosci...
    Katolikom zostawie ponizanie innych, bo to bardzo po katolicku...
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:49
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Lenin:
    >
    > Kagan napisał:
    > A tak przy okazji: jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem,
    > to co robia ci szarlatani na wydzialach teologii?

    próbują poznac Boga dzięki temu co nam o sobie powiedział

    > 1. Odpowiadasz NIE na temat. Jesli Bog jest niepoznawalny, to
    > znaczy ze wszyscy ksieza, rabini i teologowie to szarlatani, czyz
    > nie jest tak?

    owszem,
    ale Bóg na szczęście dla nas pozwala się poznać choc trochę
    (jakiś Jezus "czy cuś"), który wygłosił kilka nauk :-)

    > 2. Daj mi choc 1 (jeden) niezbity dowod na istnienie twego Boga,
    > to wtedy sie zastanowie.

    po co?
    Czy w naszym interesie leży nawracanie się na siłę?
    to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.

    > 3. Z logika to u ciebie tragicznie, a dla porzadku z matematyki wyzszej
    > (w sklad ktorej wchodzi logika matematyczna) i filozofii mialem
    > piatki, i to najlepszej polskiej uczelni ekonomicznej (SGH).

    a nie wiesz co to metajęzyk i dlaczego tamto pytanie jest nieprawidłowe???
    Czego oni uczą na tym SGHu? :-)

    > 4. Na ataki ad personam nie odpowiem, bo to ponizej mej godnosci...

    bardzo ładnie

    > Katolikom zostawie ponizanie innych, bo to bardzo po katolicku...

    i zaprzeczenie powyższego,
    oj powtórz logikę kagan :-)
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 12:01
    Kagan: A tak przy okazji: jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem,
    to co robia ci szarlatani na wydzialach teologii?
    S: próbują poznac Boga dzięki temu co nam o sobie powiedział
    K: Ale przeciez jest on niepoznawalny, wiec sa z gory skazani
    na porazke. I jakie maja dowody na to, ze to, co biora za "glos boga"
    nie jest "glosem czlowieka"? I jaka mamy z tego korzysc?

    K: Jesli Bog jest niepoznawalny, to znaczy ze wszyscy ksieza, rabini i
    teologowie to szarlatani, czyz nie jest tak?
    S: owszem,
    K: To czemu nie popierasz mego planu, aby zatrudnic ich
    przy czyms pozytecznym?
    S: ale Bóg na szczęście dla nas pozwala się poznać choc trochę
    (jakiś Jezus "czy cuś"), który wygłosił kilka nauk :-)
    K: Jeszu to byl przeciez falszywy prorok, na dodatek z mania
    wielkosci (mial sie za ni mniej, ni wiecej, a za boga), wiec
    zostal za to ukarany... jakie masz dowody, ze bog cokolwiek
    nam przekazal o swej naturze?

    K: Daj mi choc 1 (jeden) niezbity dowod na istnienie twego Boga,
    to wtedy sie zastanowie.
    S: po co? Czy w naszym interesie leży nawracanie się na siłę?
    to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
    K: A co robili konkwistadorzy, krzyzowcy, krzyzacy czy Sw. Inkwizycja?
    Przeciez obowiazkiem KAZDEGO chrzescijanina jest nawracanie "niewiernych"
    na "jedynie prawdziwa wiare"! Czyz nie jest tak?

    K: Na ataki ad personam nie odpowiem, bo to ponizej mej godnosci...
    S: bardzo ładnie
    K: Katolikom zostawie ponizanie innych, bo to bardzo po katolicku...
    Patrz posty na moj temat na tym forum...

  • Gość: Leszek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 16:04
    > Kagan:
    > 1. Odpowiadasz NIE na temat. Jesli Bog jest niepoznawalny, to
    > znaczy ze wszyscy ksieza, rabini i teologowie to szarlatani, czyz
    > nie jest tak?
    > 2. Daj mi choc 1 (jeden) niezbity dowod na istnienie twego Boga,
    > to wtedy sie zastanowie. Na razie pozostaje tobie obrazanie mnie
    > i propagowanie nazizmu na ramach forum (co na to Michnik?).
    > 3. Z logika to u ciebie tragicznie, a dla porzadku z matematyki wyzszej
    > (w sklad ktorej wchodzi logika matematyczna) i filozofii mialem
    > piatki, i to najlepszej polskiej uczelni ekonomicznej (SGH).
    > Podobnie na studiach podyplomowych na zachodzie. Ponadto programowalem
    > komputery przez 20 lat, wiec znam logike od strony b. praktycznej tez...
    > 4. Na ataki ad personam nie odpowiem, bo to ponizej mej godnosci...
    > Katolikom zostawie ponizanie innych, bo to bardzo po katolicku...

    Oj Kagan, widać że niewiele Ci z tych piątek przyszło. Bo: inteligencja i
    wiadomości, to jeszcze nie mądrość. Gdy będziesz miał 60 lat, jak ja, może to
    pojmiesz
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 07:57
    Gość portalu: Leszek napisał(a):
    Oj Kagan, widać że niewiele Ci z tych piątek przyszło. Bo: inteligencja i
    wiadomości, to jeszcze nie mądrość. Gdy będziesz miał 60 lat, jak ja, może to
    pojmiesz.
    K: NIE chce byc zlosliwy, ale mowia, ze skleroza zaczyna sie czesto po
    60-ce...
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 10:31
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Bog to produkt chorych umyslow ludzkich
    > Poczytajcie Newsweek (Polish Ed.) Nr. 13/2001, tam jest dosc dobrze
    > wylozone, ze tzw. Bog to produkt umyslu ludzkiego, i to niezbyt
    > dobrze funkcjonujacego.

    ????

    przeczytaj ten art. jeszcze raz, tam nie ma nic takiego :-)

    > - Dla jednostki: choroba psychiczno-neurologiczna.

    myślisz, że moge w pracy poprosić o parę dni chorobowego? :-)

    > A dualistczna natura swiatla i inne tzw. "tajemnice przyrody"
    > sa bardzo dobrze wyjasnione np. teoria superstrun (superstrings),
    > inne modele fizyczne tez latwo sobie wyobrazic,
    > jak ktos liznal nieco wyzszej matematyki (np. wielowymiarowe tablice
    > pozwalaja zrozumiec model swiata 10, czy 11 wymiarowego).
    > Kazde pojecie z fizyki mozna zrozumiec, jesli ma sie nieco
    > przygotowania matematycznego i wyobrazni (glownie przestrzennej).

    a co to ma do rzeczy???

    > Bog zas jest sprzeczny, jako idea, bo jest np.:
    > 1. Samym dobrem i przy tym wszechpoteznym, a toleruje skrajne zlo.

    wolna wola i
    "ludzie ludziom zgotowali ten los"

    > Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?

    a kto powiedział, ze toleruje?
    może nie chce ingerować w wolność człowieka?

    > 2. Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego od
    > siebie; ale wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
    > od niego potezniejszy.

    kiepski argument i kłaniają się braki w wykształceniu filozoficznym.
    hint:
    Co to Metajęzyk?
    Dlaczego powyższe pytanie zadane jest nieprawidłowo.

    Praca domowa:
    Jak brzmi odpowiedziedź na pytanie:

    "Jeśli kłamca mówi, że kłamie, to kłamie czy mówi prawdę?"

    > 3. "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    > on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    > wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...

    a to po śmierci Ci powiem

    > 4. Wszechwiedza Boga kloci sie tez z jego aktywnoscia w swiecie
    > materialnym, bo wyglada, ze tworzac ten swiat dokonywal on
    > niejako eksperymentu, ale PO CO, jesli jako wszechwiedzacy
    > znal on z gory i to dokladnie wynik tegoz eksperymentu?

    ????
    jakiego eksperymentu???

    > Bog zna zas wszystko, wiec NIE musi weryfikowac swej wiedzy, bo jest
    > on absolutnie pelna i absolutnie prawdziwa!
    > ITP. ITD.

    słuszna uwaga :-)

    > Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    > jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    > a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    > Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...

    a własnie że może

    > Ale wtedy to juz zupelnie NIC o nim rzec nie mozna, nawet ze
    > On istnieje! I co robia wiec ci wszyscy pseudoeksperci od
    > "wiedzy o Bogu", czyli np. teologowie, jaki ma sens pranie
    > mozgow dzieciecych zwane nauka religii w szkolach?

    istnieje takie słowo jak "wiara". I dla wielu osób słowo to nie jest wypełnione
    pustą treścią.

    > Kagan z pozdrowieniami

    Wzajemnie
    Marcin

    ps. skoro Bóg nie istnieje - to nie szkoda Ci czasu na zajmowanie sie nim?

  • Gość: :) IP: 213.77.42.* 19.12.01, 11:20
  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 12:02
    Gość portalu: :) napisał(a):


    Dzieki za dowartosciowanie(choc musze przyznac,ze wisi mi to kalafiorem) a tak
    miedzy nami-w wiekszosci punktow zgadzam sie z Kaganem-tak chlopie trzymaj-woda
    drazy skale nie sila,lecz czestotliwoscia kapania-wiec moze cos wreszcie dotrze
    do tych zakutych lbow "prawdziwych polskich katoli"
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 12:14
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > Gość portalu: :) napisał(a):
    >
    >
    > Dzieki za dowartosciowanie(choc musze przyznac,ze wisi mi to kalafiorem) a tak
    >
    > miedzy nami-w wiekszosci punktow zgadzam sie z Kaganem-tak chlopie trzymaj-woda
    >
    > drazy skale nie sila,lecz czestotliwoscia kapania-wiec moze cos wreszcie dotrze
    >
    > do tych zakutych lbow "prawdziwych polskich katoli"

    Rozpatrując sprawe pod wzgledem ilościowym a nie jakościowym (ja wiem cos innego,
    i ty wiesz cos innego)mozna powiedziec ,ze ludzie wierzacy maja cos wiecej-maja
    wiare, której niewierzacy nie mają.Maja tez łaskę Boga, której niewierzący NIE
    CHCĄ mieć.Tak więc wierzacy sa jakby bogatsi od niewierzacych, wiedza wiecej,
    szerzej. Wiec Twoja wypowidz Kraken tylko dowodzi,ze ludziom wierzacym życzysz
    aby mniej wiedzieli,mniej znali, a wiedza nie działa wstecz (w kazdym badz razie
    podstawowa wiedza,nie mówie tez o zaburzeniach psychicznych). Tak więc Twoje
    zyczenia mozna potraktowac jako hm..pobozne(??)hihi. Pozdrawiam.
    ps. Marcin-jako bardziej swiatłego-prosze o korekte tego co powyżej(hihi)

  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 13:04
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Gość portalu: Kraken napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: :) napisał(a):
    > >
    > >
    > > Dzieki za dowartosciowanie(choc musze przyznac,ze wisi mi to kalafiorem)
    > a tak
    > >
    > > miedzy nami-w wiekszosci punktow zgadzam sie z Kaganem-tak chlopie trzymaj
    > -woda
    > >
    > > drazy skale nie sila,lecz czestotliwoscia kapania-wiec moze cos wreszcie d
    > otrze
    > >
    > > do tych zakutych lbow "prawdziwych polskich katoli"
    >
    > Rozpatrując sprawe pod wzgledem ilościowym a nie jakościowym (ja wiem cos inneg
    > o,
    > i ty wiesz cos innego)mozna powiedziec ,ze ludzie wierzacy maja cos wiecej-maja
    >
    > wiare, której niewierzacy nie mają.Maja tez łaskę Boga, której niewierzący NIE
    > CHCĄ mieć.
    Jesli ci z ta twoja wiara w zyciu latwiej-tym lepiej dla ciebie,jednak wierzacy
    nie maja jednej zasadniczej zalety-watpliwowsci,ktora prowadzi do odrzucenia
    wszelkiej zaleznosci od jakiegos enigmatycznego bostwa.Agnostycy(bo za takiego
    sie uwazam)maja ten luksus psychiczny,ze moga kierowac swoim zyciem bez wiecznej
    obawy o to czy ich postepowanie spodoba sie jakiemus krwawemu bozkowi i jego
    slugusom w osobach wciskaczy kitu czyli kleru.
    A tak na marginesie-zgodnie z wasza religia LASKE BOGA POSIADAJA WSZYSCY LUDZIE
    BEZ WYJATKU-niezaleznie od tego czy sa czy nie sa katolami,czy wierza w Budde,czy
    w Allacha czy tez innego Manitou-wiec nie masz czym sie szczycic




    Tak więc wierzacy sa jakby bogatsi od niewierzacych, wiedza wiecej,
    > szerzej.

    Hehehe-znowu niespodzianka-jeszcze do niedawna katole wierzyli,ze gwiazdy to
    latarenki,ktore aniolowie zapalaja po to aby dusze nie bladzily w ciemnosciach i
    mogly od razu trafic przed oblicze Pana
    Przypominam,ze dopiero Lolek z wadowic zrewidowal proces Galileusza i zdjal jego
    dziela z indeksu ksiag zakazanych-PO 500 LATACH!!!!



    Wiec Twoja wypowidz Kraken tylko dowodzi,ze ludziom wierzacym życzysz
    > aby mniej wiedzieli,mniej znali, a wiedza nie działa wstecz (w kazdym badz razi
    > e
    zapominasz o generalnej zasdzie nauki,ze wlasnie watpliwosci sa zrodlem
    poznania,ale to widocznie za trudne dla ciebie



    > podstawowa wiedza,nie mówie tez o zaburzeniach psychicznych). Tak więc Twoje
    > zyczenia mozna potraktowac jako hm..pobozne(??)hihi. Pozdrawiam.
    > ps. Marcin-jako bardziej swiatłego-prosze o korekte tego co powyżej(hihi)
    >

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 16:12
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Rozpatrując sprawe pod wzgledem ilościowym a nie jakościowym (ja wiem cos inneg
    > o, i ty wiesz cos innego)mozna powiedziec ,ze ludzie wierzacy maja cos wiecej-
    > maja wiare, której niewierzacy nie mają.Maja tez łaskę Boga, której niewierzący
    > NIE CHCĄ mieć.Tak więc wierzacy sa jakby bogatsi od niewierzacych, wiedza
    > wiecej,
    > szerzej.
    > ps. Marcin-jako bardziej swiatłego-prosze o korekte tego co powyżej(hihi)

    Wybacz k, ale sie nie zgodzę,
    stawianie sprawy - ja wierzę, więc "mam coś więcej niż Ty" to dla mnie
    różnicowanie ludzi, które może doprowadzić do stawiania niewierzących na gorszej
    pozycji. Nie podoba mi się ten argument, bo nikt nie jest gorszy, tylko dlatego,
    że ma inne poglądy, bądź nawet nie ma żadnych, bo mu szkoda myśleć.

    pozdrowionka
    marcin
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 20.12.01, 08:51
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: k napisał(a):
    >
    > > Rozpatrując sprawe pod wzgledem ilościowym a nie jakościowym (ja wiem cos
    > inneg
    > > o, i ty wiesz cos innego)mozna powiedziec ,ze ludzie wierzacy maja cos wie
    > cej-
    > > maja wiare, której niewierzacy nie mają.Maja tez łaskę Boga, której niewie
    > rzący
    > > NIE CHCĄ mieć.Tak więc wierzacy sa jakby bogatsi od niewierzacych, wiedza
    > > wiecej,
    > > szerzej.
    > > ps. Marcin-jako bardziej swiatłego-prosze o korekte tego co powyżej(hihi)
    >
    > Wybacz k, ale sie nie zgodzę,
    > stawianie sprawy - ja wierzę, więc "mam coś więcej niż Ty" to dla mnie
    > różnicowanie ludzi, które może doprowadzić do stawiania niewierzących na gorsze
    > j
    > pozycji. Nie podoba mi się ten argument, bo nikt nie jest gorszy, tylko dlatego
    > ,
    > że ma inne poglądy, bądź nawet nie ma żadnych, bo mu szkoda myśleć.
    >
    > pozdrowionka
    > marcin

    Marci(nek).

    Dzieki za korektę, ale chyba(?) mnie nie zrozumiałeś. Napisałem ,że rozpatruje
    sprawe pod wzgledem ilościowym nie jakościowym. Nie ma co tu słodzic. Trzeba
    przyznać ,że ktoś kto ma wiare, miłośc do Boga, dary Ducha,świadomość istnienia
    Boga itd. ma cos więcej i już. Ja nawróciłem się w dorosłym wieku i widze te
    róznicę. I nie traktuję niewierzących gorzej( chociazby moi rodzice sa
    niewierzący),ale oni po prostu nie posiadają czegoś, (Kogoś?). mamy kochac
    naszych nieprzyjaciół ,ale nie kosztem prawdy. Nikt tu sie do nikogo podliwywac
    nie bedzie.
    Ogólnie mówiłem teraz o niewierzących. jakby spojrzec na wypowiedzi tut, forum to
    mozna stwierdzic ,że wiekszości z nich brakuje chociażby tak prostej rzeczy jak
    kultura...


    Pozdrawiam i szeroki uśmiech.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 11:29
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Marci(nek).
    >
    > Dzieki za korektę, ale chyba(?) mnie nie zrozumiałeś.

    przepraszam zmęczony byłem,
    ale oni i tak nie zrozumieją.
    Niestety komuś kto nigdy nie był zakochany nie da się wytłumaczyć jakie to
    cudowne uczucie :-(.

    > to
    > mozna stwierdzic ,że wiekszości z nich brakuje chociażby tak prostej rzeczy jak
    > kultura...

    no wiesz,
    to dlatego, że ich atakujemy :-)))))))

    > Pozdrawiam i szeroki uśmiech.

    wzajemnie i miłego dnia :-)
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 12:18
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > Gość portalu: :) napisał(a):
    >
    > Dzieki za dowartosciowanie(choc musze przyznac,ze wisi mi to kalafiorem) a tak
    > miedzy nami-w wiekszosci punktow zgadzam sie z Kaganem-tak chlopie trzymaj-woda
    > drazy skale nie sila,lecz czestotliwoscia kapania-wiec moze cos wreszcie dotrze
    > do tych zakutych lbow "prawdziwych polskich katoli"

    o! to o mnie, to o mnie :-)))))

    tylko co ma dotrzeć?
    obelgi? słychać je wciąz i bez przerwy,
    to że niektórzy przeinaczają fakty i dopuszczają się przekłamań, żeby udowadniać
    własne racje (nie rozstrzygam czy prawdziwe),

    to już dawno dotarło :-)

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 13:51
    K: Bog to produkt chorych umyslow ludzkich. Poczytajcie Newsweek (Polish Ed.)
    Nr. 13/2001, tam jest dosc dobrze wylozone, ze tzw. Bog to produkt umyslu
    ludzkiego, i to niezbyt dobrze funkcjonujacego.
    S: ... przeczytaj ten art. jeszcze raz, tam nie ma nic takiego :-)
    K: Niestety, ale JEST. A zreszta pomysl sam, czyz czlowiek w pelni
    wladz umyslowych uwierzy w istote wszechpotezna i jednodzesnie bedaca
    SAMA MILOSCIA, ktora toleruje tortury Sw. Inkwizycji, lagry hitlerowskie,
    stalinowskie czy polpotowskie, czy nawet atak na WTC i rewanz USA
    na niewinnych wiesniakach afganskich?

    S: - Dla jednostki: choroba psychiczno-neurologiczna.
    myślisz, że moge w pracy poprosić o parę dni chorobowego? :-)
    K: Chyba nie, bo to taka choroba, ktora pozwala czlekowi calkiem
    dobrze funkcjonowac. Podobna do AIDSa - mozna miec ten wirus HIV
    i calkiem normalnie zyc... Nie licz wiec za bardzo na zwolnienia!

    (Cut - p. watek "Bog")

    K: Bog zas jest sprzeczny, jako idea, bo jest np.:
    1. Samym dobrem i przy tym wszechpoteznym, a toleruje skrajne zlo.
    S: wolna wola i "ludzie ludziom zgotowali ten los"
    K: Juz tlumaczylem w watku "bog", ze marny to projektant,
    ktory nie wyposaza swego tworu w zabezpieczenia przed
    skrajnie niewlasciwym uzyciem. Wolna wola zas NIE da sie
    pogodzic z wszechmoca Boga, bo wtedy mozna by czynic temu
    Bogu na przekor, NIE bylby on wiec taki wszechpotezny!

    K: Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
    a kto powiedział, ze toleruje?
    K: Toleruje! Zapytaj chocby tych, co przezyli Auschwitz!
    I nagradza katow (np. Niemcow) i karze ofiary (np. Polakow,
    ukaranych przylaczeniem na prawie pol wieku do bloku sowieckiego).

    S: może nie chce ingerować w wolność człowieka?
    K: Nie chodzi tu interwencje na kazdym kroku, ale o
    uniemozliwienie skrajnego sadyzmu, okrutnych tortur czy
    masowych mordow. Przyklad: milosierny Bog moze tolerowac
    np. zdrade malzenska typu przelotny romans z kolezanka biurowa,
    jazde z szybkoscia 100km na godzine w strefie 80km/h czy tez
    wyniesienie olowka z pracy, ale jak wyjasnisz tolerowanie
    rozbijania malzenstwa (karanie dzieci za "grzechy" rodzicow),
    pijanego pirata na TIRze, co zabija kilku przechodniow czy tez
    okradanie skarbu panstwa na miliardy dolarow USA w ramach tzw.
    prywatyzacji?

    K: Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego od
    siebie; ale wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
    od niego potezniejszy.
    S: kiepski argument i kłaniają się braki w wykształceniu filozoficznym.
    hint: Co to Metajęzyk?
    K: Odpowiadaj konkretnie, a NIE pytaniem. To stary jak swiat chwyt
    retoryczny, na ktory mnie NIE nabierzesz. Po prostu NIE masz
    odpowiedzi na to pytanie, wiec sie bronisz po jezuicku zadajac
    inne pytanie i kwestionujac kompetencje adwersarza.
    To bardzo katolickie, ale "nie ze mna te numery, Brunner" (pardon,
    Stern).

    S: Dlaczego powyższe pytanie zadane jest nieprawidłowo.
    Praca domowa:Jak brzmi odpowiedziedź na pytanie:
    "Jeśli kłamca mówi, że kłamie, to kłamie czy mówi prawdę?"
    K: Znow brak odpowiedzi i chwyt polegajacy na zadaniu pytania,
    w sytucji gdy sie NIE zna odpowiedzi na pytanie oryginalne.
    Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    a tego sie NIE da obalic...
    I jeszcze jedno: NIE ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi...

    K: "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...
    S: a to po śmierci Ci powiem
    K: Czyli, ze NIGDY...

    K: Wszechwiedza Boga kloci sie tez z jego aktywnoscia w swiecie
    materialnym, bo wyglada, ze tworzac ten swiat dokonywal on
    niejako eksperymentu, ale PO CO, jesli jako wszechwiedzacy
    znal on z gory i to dokladnie wynik tegoz eksperymentu?
    S: jakiego eksperymentu???
    K: Znow odpowiedz pytaniem na pytanie! Ten eksperyment to
    przeciez tzw. stworzenie swiata (chocby tylko zainicjowanie Big Bangu).

    K: Bog zna zas wszystko, wiec NIE musi weryfikowac swej wiedzy, bo jest
    ona absolutnie pelna i absolutnie prawdziwa!
    S: słuszna uwaga :-)
    K: To po co mialby sie z nami kontaktowac? A przeciez prawie
    kazdy tzw. swiety twierdzi, ze mial(a) kontakty bezposrednie
    z samym P. Bogiem...

    K: Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
    S: a własnie że może
    K: Udowodnij to, jak potrafisz!

    K: (Zalozenie: Bog jest ponad logika, albo "obowiazuje" go zupelnie
    inna logika). Ale wtedy to juz zupelnie NIC o nim rzec nie mozna, nawet ze
    On istnieje! I co robia wiec ci wszyscy pseudoeksperci od
    "wiedzy o Bogu", czyli np. teologowie, jaki ma sens pranie
    mozgow dzieciecych zwane nauka religii w szkolach?
    S: istnieje takie słowo jak "wiara". I dla wielu osób słowo to nie jest
    wypełnione pustą treścią.
    K: Wlasnie o to mi chodzi! Chore umysly tworza Boga, i wypelniaja sie
    roznymi innymi bzdurami na jego temat...

    ps. skoro Bóg nie istnieje - to nie szkoda Ci czasu na zajmowanie sie nim?
    K: Ja sie NIE zajmuje Bogiem, ale religia, jako zbiorowa psychoza.
    A istnienie tej psychozy jest jak najbardziej REALNE...

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:26
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > K: Niestety, ale JEST.

    wiem, wiem, tylko zostało przeinaczone - już doczytałem :-)

    > A zreszta pomysl sam, czyz czlowiek w pelni
    > wladz umyslowych uwierzy w istote wszechpotezna i jednodzesnie bedaca
    > SAMA MILOSCIA, ktora toleruje tortury Sw. Inkwizycji, lagry hitlerowskie,
    > stalinowskie czy polpotowskie, czy nawet atak na WTC i rewanz USA
    > na niewinnych wiesniakach afganskich?

    owszem, jestem w pełni władz umysłowych i wierzę.

    > K: Juz tlumaczylem w watku "bog", ze marny to projektant,
    > ktory nie wyposaza swego tworu w zabezpieczenia przed
    > skrajnie niewlasciwym uzyciem.

    marny????
    a jeśliby były takie zabezpieczenia to gdzie byłaby wolna wola?

    > Wolna wola zas NIE da sie
    > pogodzic z wszechmoca Boga, bo wtedy mozna by czynic temu
    > Bogu na przekor, NIE bylby on wiec taki wszechpotezny!

    pomieszanie argumentów :-).

    To, że jakiś człowiek krzyczy "Boga nie ma", to że ludzie wyrzynają się nawzajem,
    okaleczają fizycznie i psychicznie - w niczym nie umniejsza wszechmocy Boga.
    To że on czegoś nie robi nie znaczy że nie może tego zrobić

    > K: Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
    > a kto powiedział, ze toleruje?
    > K: Toleruje! Zapytaj chocby tych, co przezyli Auschwitz!
    > I nagradza katow (np. Niemcow) i karze ofiary (np. Polakow,
    > ukaranych przylaczeniem na prawie pol wieku do bloku sowieckiego).

    a co?
    może Bóg miał zstąpić i podpisać traktak w Jałcie?
    wolna wola - powtarzam po raz setny,
    innymi słowy "róbta co chceta", a ja pomagam tym którzy tego chcą,
    (chyba, że zadecyduję inaczej :-) vide. Św. Paweł)

    > K: Nie chodzi tu interwencje na kazdym kroku, ale o
    > uniemozliwienie skrajnego sadyzmu, okrutnych tortur czy
    > masowych mordow. Przyklad: milosierny Bog moze tolerowac
    > np. zdrade malzenska typu przelotny romans z kolezanka biurowa,
    > jazde z szybkoscia 100km na godzine w strefie 80km/h czy tez
    > wyniesienie olowka z pracy, ale jak wyjasnisz tolerowanie
    > rozbijania malzenstwa (karanie dzieci za "grzechy" rodzicow),

    zapytaj tych co to robią dlaczego to robią,
    wolno im.
    brak interwencji to brak interwencji - gdyby było inaczej zaraz krzyczałbys,
    a gdzie nasza wolna wola?

    > K: Odpowiadaj konkretnie, a NIE pytaniem. To stary jak swiat chwyt
    > retoryczny, na ktory mnie NIE nabierzesz.

    ech dziubek,
    jeszcze nie zacząłem nawet się bawić w chwyty retoryczne i poprzednia wypowiedź
    była odpowiedzią na pytanie.

    Ale skoro chcesz wyjaśniam:

    jezyk to coś służące do opisu rzeczywistości, Metajęzyk to język wyższego poziomu
    opisujący pewne definicje w języku. Twoje pytanie - to proste pomieszanie tych
    dwu języków (języka i metajęzyka) i na nie nie ma odpowiedzi - bo pytanie jest
    niewłaściwie zadane.

    > Po prostu NIE masz
    > odpowiedzi na to pytanie, wiec sie bronisz po jezuicku zadajac
    > inne pytanie i kwestionujac kompetencje adwersarza.

    jeśli nie zrozumiałeś o co mi chodzi mogłeś po prostu zapytać :-)

    > Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    > idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    > a tego sie NIE da obalic...

    :-)

    > K: "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    > on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    > wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...
    > S: a to po śmierci Ci powiem
    > K: Czyli, ze NIGDY...

    z mojegu punktu widzenia - po śmierci :-)

    > S: słuszna uwaga :-)
    > K: To po co mialby sie z nami kontaktowac? A przeciez prawie
    > kazdy tzw. swiety twierdzi, ze mial(a) kontakty bezposrednie
    > z samym P. Bogiem...

    żeby pomóc żyć - pogadaj z nim sam zobaczysz.

    > K: Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    > jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    > a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!

    e tam, nie jest.

    > Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
    > S: a własnie że może
    > K: Udowodnij to, jak potrafisz!

    j.w.

    > K: Ja sie NIE zajmuje Bogiem, ale religia, jako zbiorowa psychoza.
    > A istnienie tej psychozy jest jak najbardziej REALNE...

    doba dobra, jak chcesz złóż wniosek o ubezwłasnowolnienie mnie z powodu
    psychozy :-)
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 02:11
    Gość portalu: stern napisał(a):

    K: A zreszta pomysl sam, czyz czlowiek w pelni wladz umyslowych uwierzy
    w istote wszechpotezna i jednodzesnie bedaca SAMA MILOSCIA, ktora toleruje
    tortury Sw. Inkwizycji, lagry hitlerowskie, stalinowskie czy polpotowskie,
    czy nawet atak na WTC i rewanz USA na niewinnych wiesniakach afganskich?
    S: Owszem, jestem w pełni władz umysłowych i wierzę.
    K: Niestety, ale masz rozne "delusions" na tle religijnym,
    wiec NIE jestes w pelni wladz umyslowych...

    K: Juz tlumaczylem w watku "bog", ze marny to projektant,
    ktory nie wyposaza swego tworu w zabezpieczenia przed
    skrajnie niewlasciwym uzyciem.
    S: Marny???? a jeśliby były takie zabezpieczenia to gdzie byłaby wolna wola?
    K: Samochod ma np. hamulce, niektore nawet ograniczniki na szybkosc
    (moj Chrysler w USA mial takie, ze nie moglem przekroczyc na rownej drodze
    200km/h), a nie powiesz, ze takim wozem nie mozna jechac praktycznie
    wszedzie. A zreszta jaka wolna wola? Jestesmy ograniczeni czasem
    (zyjemy czynnie nie dluzej niz 100 lat, z tego conajmniej 10 lat
    dziecinstwa), jestesmy tez ograniczeni przestrzenia (99.9999...% z nas
    jest przykuta do ziemii), a przede wszystkim jestesmy ograniczeni materialnie
    (brak pieniedzy, nawet miliarderzy sa ograniczeni) oraz ograniczone
    mamy umysly. Wolna wola to tylko zludzenie; wiezien ma do
    dyspozycji cele i spoacerek na podworku, milioner ma wille i moze
    pojechac na urlop np. na Riviere, ale obaj sa ograniczeni
    czasem, przestrzenia, prawem i pieniedzmi...
    Wolna wola zas NIE da sie pogodzic z wszechmoca Boga, bo wtedy mozna by
    czynic temu Bogu na przekor, NIE bylby on wiec taki wszechpotezny!
    S: pomieszanie argumentów :-).
    K: czyzby?
    S: To, że jakiś człowiek krzyczy "Boga nie ma", to że ludzie wyrzynają się
    nawzajem, okaleczają fizycznie i psychicznie - w niczym nie umniejsza
    wszechmocy Boga.
    K: Nie zrozumiales mego argumentu: Bog pozwala na takie rzeczy, bo
    mu to widac mile. Gdybym mial w pelni wolna wole, to bym zakazal
    czynnie mordowania itp., ale poniewaz jestem ograniczony w swych
    mozliwosciach, to niewiele moge zdzialac. Ta moja "wolna wola"
    to tylko iluzja swobody dzialania, tak naprawde to jestesmy
    ograniczeni w mozliwosciach. A jesli Bog wszechmogacy istnieje, to
    on wie, co zrobimy, wiec o wolnej woli nie ma co mowic, bo
    wszystko musi byc wtedy z definicji znane Bogu, czyli ze nam sie
    moze tylko wydawac, ze podejmujemy decyzje, gdy tymczasem
    wykonujemy z gory napisany plan dzialania...
    S: To że on czegoś nie robi nie znaczy że nie może tego zrobić.
    K: Dla Boga nie ma roznicy miedzy "chciec" i "moc". Jesli cos moze,
    to to robi, bo ma do dyspozycji cala wiecznosc. I jak pogodzisz jego
    dobroc z biernoscia wobec zla?
    Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
    S: A kto powiedział, ze toleruje?
    K: Toleruje! Zapytaj chocby tych, co przezyli Auschwitz!
    I nagradza katow (np. Niemcow) i karze ofiary (np. Polakow,
    ukaranych przylaczeniem na prawie pol wieku do bloku sowieckiego).
    S: a co? może Bóg miał zstąpić i podpisać traktak w Jałcie?
    K: Mogl do tego nie dopuscic, np. przenoszac Stalina na lono
    Abrachama, razem z Roosveltem... Ale tego NIE zrobil, mimo ze
    dla niego to bylo zaden wysilek!. Wiec albo go NIE ma, albo toleruje,
    a nawet lubi zlo...
    S: wolna wola - powtarzam po raz setny, innymi słowy "róbta co chceta",
    a ja pomagam tym którzy tego chcą,
    (chyba, że zadecyduję inaczej :-) vide. Św. Paweł)
    K: Czyli ze twoj bog to kaprysne bostwo, ktore stworzylo
    ulomnych ludzi i Szatana, aby ich zwodzil, aby miec radosc z
    obserwowania, jak sie ci ludzie wzajemnie torturuja i wyzynaja...
    I ty sie do niego modlisz?
    Czemu? Czy nie widzisz, ze to sadysta, ze z kaprysu moze wlasnie
    najbardziej ukarac najbardziej religijnych (vide Polska)?
    K: Nie chodzi tu interwencje na kazdym kroku, ale o
    uniemozliwienie skrajnego sadyzmu, okrutnych tortur czy
    masowych mordow. Przyklad: milosierny Bog moze tolerowac
    np. zdrade malzenska typu przelotny romans z kolezanka biurowa,
    jazde z szybkoscia 100km na godzine w strefie 80km/h czy tez
    wyniesienie olowka z pracy, ale jak wyjasnisz tolerowanie
    rozbijania malzenstwa (karanie dzieci za "grzechy" rodzicow),
    S:zapytaj tych co to robią dlaczego to robią,
    K: Bog to toleruje, NIE zmieniaj tematu!
    (CUT)
    K: Odpowiadaj konkretnie, a NIE pytaniem. To stary jak swiat chwyt
    retoryczny, na ktory mnie NIE nabierzesz.
    S: ech dziubek,
    jeszcze nie zacząłem nawet się bawić w chwyty retoryczne i poprzednia
    wypowiedź była odpowiedzią na pytanie.
    K: Odpowiadasz pytaniami, bo nie znasz odpowiedzi...
    S: Ale skoro chcesz wyjaśniam:
    jezyk to coś służące do opisu rzeczywistości,
    Metajęzyk to język wyższego poziomu opisujący pewne definicje w języku.
    Twoje pytanie - to proste pomieszanie tych dwu języków (języka i metajęzyka)
    i na nie nie ma odpowiedzi - bo pytanie jest niewłaściwie zadane.
    K: Odpowiadasz metnie: metajezyk to jezyk opisujacy inny jezyk,
    znam to z programowania komputrow. Ale ja zasdalem proste pytanie,
    NIE majace NIC wspolnego z tzw. metajezykiem! Przyznaj uczciwie,
    ze NIE potrafisz dac mi odpowiedzi! Po prostu NIE masz
    odpowiedzi na to pytanie, wiec sie bronisz po jezuicku zadajac
    inne pytanie i kwestionujac kompetencje adwersarza, i wprowadzajac
    niepotrzebne byty (Ockham sie klania!).
    S: Jesli nie zrozumiałeś o co mi chodzi mogłeś po prostu zapytać :-)
    K: Napisales tak metnie, ze nikt by tego nie zrozumial!
    Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    a tego sie NIE da obalic...
    (Brak odpowiedzi)
    K: "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...
    S: a to po śmierci Ci powiem
    K: Czyli, ze NIGDY...
    S: z mojegu punktu widzenia - po śmierci :-)
    K: Czyzbys sie kontaktowal z duchami zmarlych? czy aby wszystko jest u
    ciebie OK?
    S: słuszna uwaga :-)
    K: To po co mialby sie z nami kontaktowac? A przeciez prawie
    kazdy tzw. swiety twierdzi, ze mial(a) kontakty bezposrednie
    z samym P. Bogiem...
    S: żeby pomóc żyć - pogadaj z nim sam zobaczysz.
    K: Nie jest jeszcze ze mna tak zle, abym musial sam do siebie gadac...
    K: Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    S: e tam, nie jest.
    K: Udowodnij to, bez uciekania sie do zycia pozagrobowego
    i rzekomych widzen duchow!
    Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
    S: a własnie że może
    K: Udowodnij to, jak potrafisz!
    S: j.w.
    K: j.w.
    K: Ja sie NIE zajmuje Bogiem, ale religia, jako zbiorowa psychoza.
    A istnienie tej psychozy jest jak najbardziej REALNE...
    S:> doba dobra, jak chcesz złóż wniosek o ubezwłasnowolnienie mnie z
    powodu psychozy :-)
    K: Musialbym wtedy ubezwlasnowolnic 90% populacji Polski...
    Moze to i calkiem dobry pomysl...

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 11:00
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > K: Samochod ma np. hamulce, niektore nawet ograniczniki na szybkosc
    > (moj Chrysler w USA mial takie, ze nie moglem przekroczyc na rownej drodze
    > 200km/h), a nie powiesz, ze takim wozem nie mozna jechac praktycznie
    > wszedzie.

    ale nie można jechać tak szybko jak się chce

    > A zreszta jaka wolna wola? Jestesmy ograniczeni czasem
    > (zyjemy czynnie nie dluzej niz 100 lat, z tego conajmniej 10 lat
    > dziecinstwa),

    i rozumiem, że dowodem tego, że nie mamy wolnej woli, jest to że nie żyjemy
    wiecznie. :-)

    > Wolna wola zas NIE da sie pogodzic z wszechmoca Boga, bo wtedy mozna by
    > czynic temu Bogu na przekor, NIE bylby on wiec taki wszechpotezny!

    chwileczkę,
    Ty mu czynisz na przekór, a On CI nic nie robi :-).

    możesz mi wyjaśnic (ale z jakimiś argumentami), w jaki sposób możliwość czynienia
    komuś na przekór udowadnia że ten ktośnie ma jakichś przymiotów???? bo ja nie
    widzę żadnego związku.

    > K: Nie zrozumiales mego argumentu: Bog pozwala na takie rzeczy, bo
    > mu to widac mile.

    Rozumiem, że Twoje dzieci (jeśli masz) mogą bądź będą mogły robić cokolwiek,
    tylko po uzyskaniu Twojej pisemnej zgody.
    Rozumiem też, że jeśli jakieś Twoje dziecko z jakichś przyczyn wpadnie w kłopoty
    (nie życze tego - to tylko przykład) - to oznacza, że Ty tego chciałeś,
    bo mogłeś je przecież trzymać w piwnicy.

    > Gdybym mial w pelni wolna wole, to bym zakazal
    > czynnie mordowania itp., ale poniewaz jestem ograniczony w swych
    > mozliwosciach, to niewiele moge zdzialac. Ta moja "wolna wola"
    > to tylko iluzja swobody dzialania, tak naprawde to jestesmy
    > ograniczeni w mozliwosciach. A jesli Bog wszechmogacy istnieje, to
    > on wie, co zrobimy, wiec o wolnej woli nie ma co mowic, bo
    > wszystko musi byc wtedy z definicji znane Bogu, czyli ze nam sie
    > moze tylko wydawac, ze podejmujemy decyzje, gdy tymczasem
    > wykonujemy z gory napisany plan dzialania...

    W zasadzie masz rację, tylko jedno pytanie,
    czy myslisz, że my (ludzie) możemy sobie wyobrazić i opisać Wszechmocnego Boga???
    Jesteś pewien że nasz jezyk do tego wystarcza?

    > K: Dla Boga nie ma roznicy miedzy "chciec" i "moc". Jesli cos moze,
    > to to robi, bo ma do dyspozycji cala wiecznosc.

    Dlaczego nie ma różnicy?
    Tzn. że jeśli jestem od kogoś silniejszy fizycznie i mogę go pobic, znaczy, że
    powinienem to zrobić, bo inaczej znaczy to, ze nie mogę, więc nie jestem
    silniejszy???

    > K: Mogl do tego nie dopuscic, np. przenoszac Stalina na lono
    > Abrachama, razem z Roosveltem... Ale tego NIE zrobil, mimo ze
    > dla niego to bylo zaden wysilek!. Wiec albo go NIE ma, albo toleruje,
    > a nawet lubi zlo...

    albo szanuje decyzje ludzi nawet te bolesne

    > S: wolna wola - powtarzam po raz setny, innymi słowy "róbta co chceta",
    > a ja pomagam tym którzy tego chcą,
    > (chyba, że zadecyduję inaczej :-) vide. Św. Paweł)
    > K: Czyli ze twoj bog to kaprysne bostwo, ktore stworzylo
    > ulomnych ludzi i Szatana, aby ich zwodzil, aby miec radosc z
    > obserwowania, jak sie ci ludzie wzajemnie torturuja i wyzynaja...

    ech, poczytaj o Hiobie,
    tam sa stare odpowiedzi na te pytania

    > I ty sie do niego modlisz?
    > Czemu? Czy nie widzisz, ze to sadysta, ze z kaprysu moze wlasnie
    > najbardziej ukarac najbardziej religijnych (vide Polska)?

    Polska jest religijna????
    ciekawe w którym miejscu :-)

    > K: Bog to toleruje, NIE zmieniaj tematu!

    tzn. przyznajesz, że istnieje?
    to może skończmy dyskusję - skoro się zgodzilismy.

    Bóg szanuje ludzkie decyzje i pozwala je ludziom podejmowac,
    w związku z czym ponoszą oni również ich konsekwencje.
    (Ciekaw jestem ile razy jeszcze to napiszę? :-) )

    > K: Odpowiadasz metnie: metajezyk to jezyk opisujacy inny jezyk,
    > znam to z programowania komputrow.

    a rozumiesz?
    bo widzę, że nie.

    > Ale ja zasdalem proste pytanie,
    > NIE majace NIC wspolnego z tzw. metajezykiem! Przyznaj uczciwie,
    > ze NIE potrafisz dac mi odpowiedzi! Po prostu NIE masz
    > odpowiedzi na to pytanie,

    Nie odpowiadam mętnie tylko nie odpowiadam w ogóle.
    Zadane przez Ciebie pytanie:

    1) jest nieprawidłowo sformułowane - w związku z czym nei można udzielić na nie
    odpowiedzi (takie pytania można mnożyć w stosunku do wszystkiego)
    2) nie jest pewne czy nasz język jest w stanie opisać Boga

    > wiec sie bronisz po jezuicku zadajac
    > inne pytanie i kwestionujac kompetencje adwersarza, i wprowadzajac
    > niepotrzebne byty (Ockham sie klania!).

    ja nie kwestionuję Twoich kompetencji,
    próbuję Ci wyjasnić kwestię odpowiedzi na pytanie.
    Jeśli chcesz się bawić w manipulacje proszę bardzo:

    Dalszą dyskusję uzależniam od Twojej prostej odpowiedzi (tak lub nie) na poniższe
    pytania:

    1) Czy w dalszym ciągu nałogowo pijesz alkohol?
    2) Czy wciaż masz problemy z zaburzeniami psychicznymi uniemożliwiającymi Ci
    prawidłowe postrzeganie świata?

    > S: Jesli nie zrozumiałeś o co mi chodzi mogłeś po prostu zapytać :-)
    > K: Napisales tak metnie, ze nikt by tego nie zrozumial!

    Chwila,
    chwaliłeś się (pardon: informowałeś) o Twoich osiągnięciach na SGH, wynikach z
    logiki i filozofii, kogoś tam pouczałeś o naukowym podejściu do świata.
    Sądziłem że krótkie wskazanie problemu wystarczy.
    Lecz jeśli nie - nie ma sprawy - będę wszystko wyjaśniał długo i prostymi słowami.

    > Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    > idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    > a tego sie NIE da obalic...

    A ja udowodniłem że nie jest wewnętrznie sprzeczna i tego się nie da obalić.

    > K: Czyzbys sie kontaktowal z duchami zmarlych? czy aby wszystko jest u
    > ciebie OK?

    nie,
    miałem na myśli, że po śmierci poznam odpowiedzi na wiele pytań :-)

    > K: Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    > jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    > a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!

    1) Wszechpotężny - oznacza, że może robić wszystko, ale do niczego nie jest
    zmuszony, inaczej jego postępowanie byłoby determinowane.
    A zatem _może_, ale nie _musi_.
    2) Wszechwiedzący - wie wszystko :-)
    3) Wieczny - to chyba jasne
    4) Dobry (i kochający - to moje) - nie widzę sprzeczności. Bóg chciał stworzyć
    swiat i zrobił to. Dał człowiekowi wolną wolę, aby ten mógł się światem cieszyć.
    Konsekwencją wolnej woli jest koniecznośc znoszenia skutków swych decyzji.
    To że Bóg pozwala ludziom popełniać błędy, to imho, dowód jego miłości, bo
    najlepiej (o ile w ogóle można inaczej) uczy się na błędach.
    Poza tym - mnie to odpowiada. Robię co chcę. Jak potrzebuję pomocy - dostaję ją.
    Ale to JA decyduję jak robię i mogę mieć pretensje tylko do siebie jeśli coś
    poszło nie tak.

    Gdzie tu sprzeczności?
    przy okazji zaznaczam, że moim zdaniem nasz język nie wystarcza do opisania Boga,
    jest zbyt ubogi :-(
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 11:47
    K: Samochod ma np. hamulce, niektore nawet ograniczniki na szybkosc
    (moj Chrysler w USA mial takie, ze nie moglem przekroczyc na rownej drodze
    200km/h), a nie powiesz, ze takim wozem nie mozna jechac praktycznie
    wszedzie.

    S: ale nie można jechać tak szybko jak się chce.
    K: tak, bo projektanci nalozyli na niego ograniczenia, aby
    zabezpieczyc przed niewlasciwym uzyciem. My zas, jako twory
    nierozumnej ewolucji, NIE mamy takich zabezpieczen wbudowanych,
    stad jestesmy zdolni do najgorszych zbrodni...

    K: A zreszta jaka wolna wola? Jestesmy ograniczeni czasem
    (zyjemy czynnie nie dluzej niz 100 lat, z tego conajmniej 10 lat
    dziecinstwa),
    S: i rozumiem, że dowodem tego, że nie mamy wolnej woli, jest to że nie
    żyjemy wiecznie. :-)
    K: Znow wekslujesz dyskusje na boczne tory. To co tu napisales, jest
    nie na miejscu, bo logicznie sie NIE wiaze z tym, co ja chce ci udowodnic...

    K: Wolna wola zas NIE da sie pogodzic z wszechmoca Boga, bo wtedy mozna by
    czynic temu Bogu na przekor, NIE bylby on wiec taki wszechpotezny!
    S: chwileczkę, Ty mu czynisz na przekór, a On CI nic nie robi :-).
    K: Bo go po prostu:
    - albo NIE ma,
    - a nawet jak jest, to jest ponad to, co my robimy.
    Jesli Bog nawet jest, to NIE jest ani dobry, ani zly,
    on jest ponad moralnosc (etyke), i ma gdzies (nie powiem,
    ze w dupie, bo Bog jest duchem, wiec mu ani przewod pokarmowy,
    ani jego zakonczenie nie jest potrzebne)...

    S: możesz mi wyjaśnic (ale z jakimiś argumentami),
    w jaki sposób możliwość czynienia komuś na przekór udowadnia
    że ten ktośnie ma jakichś przymiotów???? bo ja nie
    widzę żadnego związku.
    K: Prosze bardzo:
    1. Ten ktos NIE istnieje, wiec zadnych przymiotow poza nieistnieniem
    NIE ma.
    2. Ten ktos sie zupelnie nami nie interesuje, i nie pozwala nawet
    sie do siebie zblizyc, wiec NIC o nim NIE wiemy.
    2. Ten ktos ma zupelnie inne przymioty, niz to sobie wyobrazamy,
    i jest dla nas niedostepny, wiec nie mozemy zweryfikowac naszych
    hipotez co do jego natury...

    K: Nie zrozumiales mego argumentu: jesli Bog pozwala na takie rzeczy, to
    mu to widac mile.
    S: Rozumiem, że Twoje dzieci (jeśli masz) mogą bądź będą mogły robić
    cokolwiek, tylko po uzyskaniu Twojej pisemnej zgody.
    K: Fetyszyzujesz pismo (czyzbys byl biurokrata?). Dla mnie wydawanie
    komukolwiek zgody na robienie czy nierobienie czegokolwiek to
    klopot, bo jestem ograniczony w czasie, przestrzeni i potedze
    (jesli mozna uzyc to okresklenie w przypadku smiertelnika).
    Boga zas NIC nie kosztuje dogladanie nas i ew. interwencja.
    Czemu on wiec NIC nie robi? Albo go nie ma, albo ma nas
    gdzies, albo mile mu sa nasze okrucienstwa...

    S: Rozumiem też, że jeśli jakieś Twoje dziecko z jakichś przyczyn wpadnie
    w kłopoty (nie życze tego - to tylko przykład) - to oznacza, że Ty
    tego chciałeś, bo mogłeś je przecież trzymać w piwnicy.
    K: Trzymajac dziecko w piwnicy sam bym sie narazil na klopoty!
    Ja NIE jestem wszechmocny, a to DUUZA roznica! Wiec twoj argument,
    porownujacy mnie do Boga, jest nie tylko smieszny, ale wrecz
    swietokradczy (bluznisz, moj mily Stern'ie).

    K: Gdybym mial w pelni wolna wole, to bym zakazal
    czynnie mordowania itp., ale poniewaz jestem ograniczony w swych
    mozliwosciach, to niewiele moge zdzialac. Ta moja "wolna wola"
    to tylko iluzja swobody dzialania, tak naprawde to jestesmy
    ograniczeni w mozliwosciach. A jesli Bog wszechmogacy istnieje, to
    on wie, co zrobimy, wiec o wolnej woli nie ma co mowic, bo
    wszystko musi byc wtedy z definicji znane Bogu, czyli ze nam sie
    moze tylko wydawac, ze podejmujemy decyzje, gdy tymczasem
    wykonujemy z gory napisany plan dzialania...

    S: W zasadzie masz rację, tylko jedno pytanie, czy myslisz, że my (ludzie)
    możemy sobie wyobrazić i opisać Wszechmocnego Boga?
    K: oczywiscie, ze NIE! Skonczone nigdy nie zrozumie nieskonczonego!
    Tylko szarlatani z wydz. teologii smia twierdzic, ze cos wiedza
    o Bogu...

    K: Dla Boga nie ma roznicy miedzy "chciec" i "moc". Jesli cos moze,
    to to zrobi, bo ma do dyspozycji cala wiecznosc.
    S: Dlaczego nie ma różnicy? Tzn. że jeśli jestem od kogoś silniejszy
    fizycznie i mogę go pobic, znaczy, że powinienem to zrobić, bo inaczej
    znaczy to, ze nie mogę, więc nie jestem silniejszy???
    K: Znow glupi przyklad! Ja mowilem o interencji, aby walczyc ze zlem,
    a ty chcesz zlo propagowac! Oprocz tego, na sile fizyczna sa
    sposoby (np. bron palna)...
    K: Mogl do tego nie dopuscic, np. przenoszac Stalina na lono
    Abrachama, razem z Roosveltem... Ale tego NIE zrobil, mimo ze
    dla niego to bylo zaden wysilek!. Wiec albo go NIE ma, albo toleruje,
    a nawet lubi zlo...
    S: albo szanuje decyzje ludzi nawet te bolesne.
    K: Nie usprawiedliwiaj swego idola. Czemu nie uszanowal on woli
    milionow Polakow, a uszanowal wole tyrana (Stalina)?
    S: wolna wola - powtarzam po raz setny, innymi słowy "róbta co chceta",
    a ja pomagam tym którzy tego chcą, (chyba, że zadecyduję inaczej :-)
    vide. Św. Paweł)
    K: Czyli ze twoj bog to kaprysne bostwo, ktore stworzylo
    ulomnych ludzi i Szatana, aby ich zwodzil, aby miec radosc z
    obserwowania, jak sie ci ludzie wzajemnie torturuja i wyzynaja...
    S: ech, poczytaj o Hiobie, tam sa stare odpowiedzi na te pytania
    K: ST to zbior opowiesci o okrucienstwie i zboczeniach
    (p. watek o okropnosciach biblijnych)...
    K: I ty sie do niego modlisz? Czemu? Czy nie widzisz, ze to sadysta, ze z
    kaprysu moze wlasnie najbardziej ukarac najbardziej religijnych
    (vide Polska)?
    S: Polska jest religijna???? ciekawe w którym miejscu :-)
    K: W kazdym kosciele w kazda niedziele...
    K: Bog to (zlo) toleruje, NIE zmieniaj tematu!
    S: tzn. przyznajesz, że istnieje? to może skończmy dyskusję - skoro się
    zgodzilismy.
    K: Jesli istnieje, to jest on de facto sadysta...
    S: Bóg szanuje ludzkie decyzje i pozwala je ludziom podejmowac,
    w związku z czym ponoszą oni również ich konsekwencje.
    (Ciekaw jestem ile razy jeszcze to napiszę? :-) )
    K: Ale wtedy nie jest dobry, bo toleruje zlo...
    Nie ma wiec takiego Boga, jakiego sobie wyobrazasz!

    K: Odpowiadasz metnie: metajezyk to jezyk opisujacy inny jezyk,
    znam to z programowania komputerow.
    S: a rozumiesz? bo widzę, że nie.
    K: Co ma wlasciwie rozumiec? Znow zmieniasz temat!
    A ja zasdalem proste pytanie, NIE majace NIC wspolnego z tzw. metajezykiem!
    Przyznaj uczciwie, ze NIE potrafisz dac mi odpowiedzi! Po prostu NIE masz
    odpowiedzi na to pytanie,
    S: Nie odpowiadam mętnie tylko nie odpowiadam w ogóle.
    K: Zadane przez Ciebie pytanie:
    1) jest nieprawidłowo sformułowane - w związku z czym nei można udzielić
    na nie odpowiedzi (takie pytania można mnożyć w stosunku do wszystkiego)
    2) nie jest pewne czy nasz język jest w stanie opisać Boga
    wiec sie bronisz po jezuicku zadajac inne pytanie i kwestionujac kompetencje
    adwersarza, i wprowadzajac niepotrzebne byty (Ockham sie klania!).
    S:ja nie kwestionuję Twoich kompetencji,
    próbuję Ci wyjasnić kwestię odpowiedzi na pytanie.
    Jeśli chcesz się bawić w manipulacje proszę bardzo:
    Dalszą dyskusję uzależniam od Twojej prostej odpowiedzi (tak lub nie)
    na poniższe pytania:
    K: Skad wiesz, ze chce dalej z toba dyskutowac?
    S:1) Czy w dalszym ciągu nałogowo pijesz alkohol?
    2) Czy wciaż masz problemy z zaburzeniami psychicznymi uniemożliwiającymi Ci
    prawidłowe postrzeganie świata?
    K: Nie sadz innych wedlug siebie...
    S: Jesli nie zrozumiałeś o co mi chodzi mogłeś po prostu zapytać :-)
    K: Napisales tak metnie, ze nikt by tego nie zrozumial!
    S: Chwila, chwaliłeś się (pardon: informowałeś) o Twoich osiągnięciach na
    SGH, wynikach z logiki i filozofii, kogoś tam pouczałeś o naukowym podejściu
    do świata.
    K: Nie chwalilem sie, ale odpowiadalem na twe pytania!
    S: Sądziłem że krótkie wskazanie problemu wystarczy.
    Lecz jeśli nie - nie ma sprawy - będę wszystko wyjaśniał długo i prostymi
    słowami.
    K: Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    a tego sie NIE da obalic...
    S: A ja udowodniłem że nie jest wewnę
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 11:50
    K: Mnie takie sofizmaty NIE interesuja, ja tylko dowiodlem, ze
    idea Boga Wszechmogacego jest po prostu WEWNETRZNIE SPRZECZNA,
    a tego sie NIE da obalic...
    S: A ja udowodniłem że nie jest wewnętrznie sprzeczna i tego się nie da obalić.
    K: Gdzie niby to udowodniles? Tylko rozwadniasz dyskusje...
    K: I czyzbys sie kontaktowal z duchami zmarlych? czy aby wszystko jest u
    ciebie OK?
    S: nie,
    K: Zgoda!
    S: miałem na myśli, że po śmierci poznam odpowiedzi na wiele pytań :-)
    K: Jak? przeciez ciebie juz NIE bedzie!
    K: Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    S: To że Bóg pozwala ludziom popełniać błędy, to imho, dowód jego miłości, bo
    najlepiej (o ile w ogóle można inaczej) uczy się na błędach.
    Poza tym - mnie to odpowiada. Robię co chcę. Jak potrzebuję pomocy - dostaję
    ją. Ale to JA decyduję jak robię i mogę mieć pretensje tylko do siebie jeśli
    coś
    poszło nie tak.
    K: czyli, ze de facto NIE wierzysz w Boga... Robisz co chcesz, a jakbys
    wierzyl, to bys robil tylko to co, co Panu mile...
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 11:36
    Bog to jest sposob trzymac narod, kontrolowac jego pomysly. Boga tez wymyslil
    czlowiek. Komunistyczna teorja to tez jest religja. Czlowiek tak samo nie
    powinien byl robic to co nie jest napisane w regulach, tak samo mial boga,
    superistote, ktora nie moze sie mylic. Czyz nie jest to podoben do religji. Nie
    wiem czy jest bog czy jego nie ma, wiem, ze zaduzo zlych rzeczy sie dzieje na
    swieci. Dlaczego bog nie widzi tego?
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 11:47
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Bog to jest sposob trzymac narod, kontrolowac jego pomysly.

    ???
    np. w Polsce :-))))

    > Boga tez wymyslil
    > czlowiek. Komunistyczna teorja to tez jest religja. Czlowiek tak samo nie
    > powinien byl robic to co nie jest napisane w regulach,

    zauważ istotną różnicę,
    w komuniźmie - nie mógł - chyba, że lubił zamknięte pomieszczenia
    w religii - nie powienien - bo oznacza to pogorszenie życia (obecnego i
    późniejszego), ale nie ma za to więzienia, biczowania etc.

    > Nie
    > wiem czy jest bog czy jego nie ma, wiem, ze zaduzo zlych rzeczy sie dzieje na
    > swieci. Dlaczego bog nie widzi tego?

    Skąd wiesz, ze nie widzi?
    Rozmawiałaś z nim?
    Rozumiem, że niektórym byłoby przyjemnie, gdyby Bóg wszystko za nich załatwiał,
    ale cóż to byłoby za życie? :-)
  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 12:17
    "Kazdy niech bedzie poddany wladzom, sprawujacym rzady nad innymi. Nie ma
    bowiem wladzy, która by nie pochodzila od Boga, a te, które sa, zostaly
    ustanowione przez Boga. Kto wiec przeciwstawia sie wladzy - przeciwstawia sie
    porzadkowi Bozemu. Ci zas, którzy sie przeciwstawili, sciagna na siebie wyrok
    potepienia. Albowiem rzadzacy nie sa postrachem dla uczynku dobrego , ale dla
    zlego. A chcesz nie bac sie wladzy? Czyn dobrze, a otrzymasz od niej pochwale.
    Jest ona bowiem dla ciebie narzedziem Boga, [prowadzacym] ku dobremu. Jezeli
    jednak czynisz zle, lekaj sie, bo nie na prózno nosi miecz. Jest bowiem
    narzedziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni zle. Nalezy
    wiec jej sie poddac nie tylko ze wzgledu na kare, ale ze wzgledu na sumienie

    tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdzi)Pawla do
    Rzymian
    Pojawia sie tu dylemat-mowa jest o KAZDEJ wladzy,wiec Hitlera i Stalina
    rowniez,zreszta Dolfi od Hitlerow zostal tak jakby namaszczony przez biskupa
    rzymu,ktory zawarl z nim handlowa poniekad umowe zwana potocznie
    konkordatem,lecz jak bumerang wraca pytanie-co ze Stalinem??Skoro wladza
    pochodzi od waszego boga jakze wiec mozna sprzeciwiac sie jego nieomylnym
    wyrokom???Jakim czolem Wyszynski darl "koty" z komuna???Wszak podwazal w ten
    sposob boska nieomylnosc,wiec slusznie skazany zostal na ciurme,a wladza byla
    tylko wykonawca bozych wyrokow,podobnie rzecz wyglada z sukinsynem
    Popieluszkiem slusznie mozna sadzic,ze Piotrowski i spolka byli tylko
    narzedziami w boskim reku-za coz wiec zostali skazani na tak surowe kary???
    Podobnie zreszta caly kler katolicki(szczegolnie polski) pluje do dzis na
    wladze,ktora jest nie pojego mysli-czyz nie sciaga w ten sposob na siebie
    grzechu smiertelnego???W tym przypadku widac jak na dloni schizofermie katoli-z
    jednej strony glosza uwielbienie boga i calkowite poddanie sie jego wyrokom,z
    drugiej podwazaja slusznosc boskich decyzji-ALE TO AKURAT U POLAKOW JEST KURWA
    NORMALNE
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 12:24
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdzi)Pawla do
    > Rzymian

    zgadza się, podaj jeszcze tło historyczne jego powstania :-)

    > z jednej strony glosza uwielbienie boga i calkowite poddanie sie jego wyrokom,z
    > drugiej podwazaja slusznosc boskich decyzji-ALE TO AKURAT U POLAKOW JEST KURWA
    > NORMALNE

    wiesz co mnie osobiście śmieszy,
    Ty w Kościele widzisz tylko, hierarchię i wypaczenia, a nie dostrzegasz _zupełnie_
    nauk Jezusa.
    Więc nigdy się nie dogadamy, bo mówimy o czymś innym. Wypaczenia istnieją,
    czlonkami Kościoła są ludzie, pismo św. powstawało w określonym czasie i miejscu
    i siłą rzeczy odnosiło się do tamtejszych realiów (nie umniejszając jego
    uniwersalności).

    Propozycja:
    Cały katolicyzm sprowadza się do przykazania miłości.
    Chcesz o tym pogadać? co w tym niesłusznego? (nie mówię o tym, jak to wygląda w
    praktyce, ale o samej zasadzie).

    pozdrufka
    marcin
  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 12:50
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: Kraken napisał(a):
    >
    > > tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdzi)Paw
    > la do
    > > Rzymian
    >
    > zgadza się, podaj jeszcze tło historyczne jego powstania :-)
    >
    Wlasnie z tym tlem trafiles niczym kula w plot-nie zapominaj,ze Zydzi wiecznie
    buntowali sie przeciw dominacji rzymskiej(a wiec wladzy) co w doprowadzilo w
    koncu do zburzenia ich swiatyni w Jerozolimie


    > > z jednej strony glosza uwielbienie boga i calkowite poddanie sie jego wyro
    > kom,z
    > > drugiej podwazaja slusznosc boskich decyzji-ALE TO AKURAT U POLAKOW JEST K
    > URWA
    > > NORMALNE
    >
    > wiesz co mnie osobiście śmieszy,
    > Ty w Kościele widzisz tylko, hierarchię i wypaczenia, a nie dostrzegasz _zupełn
    > ie_
    > nauk Jezusa.
    > Więc nigdy się nie dogadamy, bo mówimy o czymś innym. Wypaczenia istnieją,
    > czlonkami Kościoła są ludzie, pismo św. powstawało w określonym czasie i miejsc
    > u
    > i siłą rzeczy odnosiło się do tamtejszych realiów (nie umniejszając jego
    > uniwersalności).
    >
    Rzeczowy z ciebie chlopak lecz w tej kwestii reprezentujesz typowo katolicki
    zaklamanie-mianowicie kiedy jest to dla was wygodne powolujecie sie na religie
    dana wam bezposrednio przez starszego pana B.
    kiedy natomiast wylazi cale skurwysynstwo kosciola - twierdzicie,ze ludzie sa
    tylko ludzmi i moga byc omylni.natomiast jesli dobrze pamietam z lekcji religii
    to ow starszy pan stworzyl czlowieka na wzor i podobienstwo swojemalo tego dal mu
    wolna i nieprzymuszona(podobno) wole lecz jednoczesnie zabronil spozywania owocow
    z drzewa poznania,mimo ze jako wszechwiedzacy powinien wiedziec,ze jego zakaz
    zostanie zlamany(wiec po co go wydawal??) lub chcial sprawdzic ludzkie mozliwosci
    nie wiedzac,ze wscibska baba zlamie ten zakaz(wiec gdzie byla owoczas jego
    wszechwiedza???)





    > Propozycja:
    > Cały katolicyzm sprowadza się do przykazania miłości.
    > Chcesz o tym pogadać? co w tym niesłusznego? (nie mówię o tym, jak to wygląda w
    >
    Zaiste idea bardzo piekna i pociagajaca-szkoda tylko,ze tej milosci najmniej
    mozna doznac wlasnie ze strony tych,ktorzy mienia sie kaplanami,i jako tacy
    powinni dawac jej przyklad(zgodnie zreszta z wola swego idola Jeszu ben Miriam)
    Nie zaczynaj tylko znow o ludzkiej ulomnej naturze-ludzie ulomni duchowo nie
    powinni piastowac godnosci kaplanskich,a skoro je mimo wszystko piastuja znaczy
    ze system jest do d..y(powolam sie tu na przyklad Sabaly-Krzeptowskiego,ktory na
    lozu smierci odmowil przyjecia sakramentow(hehehe) twierdzac,ze z pacholkiem
    gadal nie bedzie,bo wkrotce stanie przed samym Stworca)
    Zreszta z ta nagroda po smierci tez sprawa jest niejasna,kosciol naucza,ze po
    smierci dusza ulatuje przed Pana,ktory ja odpowiednio osadza,natomiast Pismo
    mowi,ze sad nad zywymi i zmarlymi nastapi dopiero po koncu swiata(zreszta wasz
    wiceszef Jeszu obiecywal przybycie Krolestwa juz sobie wspolczesnym-znowu dal
    plamne)


    > praktyce, ale o samej zasadzie).
    >
    > pozdrufka
    > marcin

    dzieki za pozdr,-wzajemnie-rowniez Marcin
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 13:10
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > Gość portalu: stern napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
    > >
    > > > tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdz
    > i)Paw
    > > la do
    > > > Rzymian
    > >
    > > zgadza się, podaj jeszcze tło historyczne jego powstania :-)
    > >
    > Wlasnie z tym tlem trafiles niczym kula w plot-nie zapominaj,ze Zydzi wiecznie
    >
    > buntowali sie przeciw dominacji rzymskiej(a wiec wladzy) co w doprowadzilo w
    > koncu do zburzenia ich swiatyni w Jerozolimie
    >
    >
    > > > z jednej strony glosza uwielbienie boga i calkowite poddanie sie jego
    > wyro
    > > kom,z
    > > > drugiej podwazaja slusznosc boskich decyzji-ALE TO AKURAT U POLAKOW J
    > EST K
    > > URWA
    > > > NORMALNE
    > >
    > > wiesz co mnie osobiście śmieszy,
    > > Ty w Kościele widzisz tylko, hierarchię i wypaczenia, a nie dostrzegasz _z
    > upełn
    > > ie_
    > > nauk Jezusa.
    > > Więc nigdy się nie dogadamy, bo mówimy o czymś innym. Wypaczenia istnieją,
    >
    > > czlonkami Kościoła są ludzie, pismo św. powstawało w określonym czasie i m
    > iejsc
    > > u
    > > i siłą rzeczy odnosiło się do tamtejszych realiów (nie umniejszając jego
    > > uniwersalności).
    > >
    > Rzeczowy z ciebie chlopak lecz w tej kwestii reprezentujesz typowo katolicki
    > zaklamanie-mianowicie kiedy jest to dla was wygodne powolujecie sie na religie
    > dana wam bezposrednio przez starszego pana B.
    > kiedy natomiast wylazi cale skurwysynstwo kosciola - twierdzicie,ze ludzie sa
    > tylko ludzmi i moga byc omylni.natomiast jesli dobrze pamietam z lekcji religii
    >
    > to ow starszy pan stworzyl czlowieka na wzor i podobienstwo swojemalo tego dal
    > mu
    > wolna i nieprzymuszona(podobno) wole lecz jednoczesnie zabronil spozywania owoc
    > ow
    > z drzewa poznania,mimo ze jako wszechwiedzacy powinien wiedziec,ze jego zakaz
    > zostanie zlamany(wiec po co go wydawal??) lub chcial sprawdzic ludzkie mozliwos
    > ci
    > nie wiedzac,ze wscibska baba zlamie ten zakaz(wiec gdzie byla owoczas jego
    > wszechwiedza???)
    >
    >
    >
    >
    >
    > > Propozycja:
    > > Cały katolicyzm sprowadza się do przykazania miłości.
    > > Chcesz o tym pogadać? co w tym niesłusznego? (nie mówię o tym, jak to wygl
    > ąda w
    > >
    > Zaiste idea bardzo piekna i pociagajaca-szkoda tylko,ze tej milosci najmniej
    > mozna doznac wlasnie ze strony tych,ktorzy mienia sie kaplanami,i jako tacy
    > powinni dawac jej przyklad(zgodnie zreszta z wola swego idola Jeszu ben Miriam)
    > Nie zaczynaj tylko znow o ludzkiej ulomnej naturze-ludzie ulomni duchowo nie
    > powinni piastowac godnosci kaplanskich,a skoro je mimo wszystko piastuja znaczy
    >
    > ze system jest do d..y(powolam sie tu na przyklad Sabaly-Krzeptowskiego,ktory n
    > a
    > lozu smierci odmowil przyjecia sakramentow(hehehe) twierdzac,ze z pacholkiem
    > gadal nie bedzie,bo wkrotce stanie przed samym Stworca)
    > Zreszta z ta nagroda po smierci tez sprawa jest niejasna,kosciol naucza,ze po
    >
    > smierci dusza ulatuje przed Pana,ktory ja odpowiednio osadza,natomiast Pismo
    > mowi,ze sad nad zywymi i zmarlymi nastapi dopiero po koncu swiata(zreszta wasz
    > wiceszef Jeszu obiecywal przybycie Krolestwa juz sobie wspolczesnym-znowu dal
    > plamne)
    >
    >
    > > praktyce, ale o samej zasadzie).
    > >
    > > pozdrufka
    > > marcin
    >
    > dzieki za pozdr,-wzajemnie-rowniez Marcin

    hahaha..piszesz o Bogu jako o starszym panu. Czy mozesz mi podac skad wziales ta
    wiedzę: skad wiesz czy Bóg ma jakis wiek? I skad wiesz ze ma jakas płeć? Nigdzie
    tego nie ma ani w nauczaniu Koscioła K., ani w judaiżmie, ani w Biblii.
    zastanów sie :moze Ty w ogóle niczewo nie paniał z lekcji religii w podstawówie?
    No bo wiekszej wiedzy w co wierzą chrzescijanie to przeciez nie bede od Ciebie
    oczekiwał...

  • Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com 19.12.01, 13:29
    Gość portalu: k napisał(a):


    > hahaha..piszesz o Bogu jako o starszym panu. Czy mozesz mi podac skad wziales t
    > a
    > wiedzę: skad wiesz czy Bóg ma jakis wiek? I skad wiesz ze ma jakas płeć? Nigdzi
    > e
    > tego nie ma ani w nauczaniu Koscioła K., ani w judaiżmie, ani w Biblii.
    > zastanów sie :moze Ty w ogóle niczewo nie paniał z lekcji religii w podstawówie
    > ?
    > No bo wiekszej wiedzy w co wierzą chrzescijanie to przeciez nie bede od Ciebie
    >
    > oczekiwał...
    >

    Przyjzyj sie glupcze jakiemukolwiek malowidlu koscielnemu a pojmiesz swym
    niewatpliwie malym rozumkiem dlaczego pisze o "starszym panu"-natomiast widze,ze
    ty jako katolik masz bardzo nikla wiedze na temat swej wlasnej religii-nie wiesz
    nawet tego,ze w oryginale dekalogu(10 przykazan-bo mozesz tego tez nie wiedziec)
    Jahwe najwyrazniej ZABRONIL sporzadzania jakichkolwiek wizerunkow(co zreszta nie
    przeszkadza twemu kosciolowi nagminnie olewac jego zakazow-znowu grzech
    smiertelny)
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 15:24
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > Gość portalu: k napisał(a):
    >
    >
    > > hahaha..piszesz o Bogu jako o starszym panu. Czy mozesz mi podac skad wzia
    > les t
    > > a
    > > wiedzę: skad wiesz czy Bóg ma jakis wiek? I skad wiesz ze ma jakas płeć? N
    > igdzi
    > > e
    > > tego nie ma ani w nauczaniu Koscioła K., ani w judaiżmie, ani w Biblii.
    > > zastanów sie :moze Ty w ogóle niczewo nie paniał z lekcji religii w podsta
    > wówie
    > > ?
    > > No bo wiekszej wiedzy w co wierzą chrzescijanie to przeciez nie bede od C
    > iebie
    > >
    > > oczekiwał...
    > >
    >
    > Przyjzyj sie glupcze jakiemukolwiek malowidlu koscielnemu
    Kosciół opiera swa nauke na Biblii,a nie na sztuce. Wierzysz tak bezmyslnie
    wszelkim dziełom sztuki? W namalowane krasnoludki tez wierzysz??aaa...
    a pojmiesz swym
    > niewatpliwie malym rozumkiem
    Dlaczego mnie obrazasz? Bo czegos nie znasz,nie rozumiesz i denerwuje Cie że ja
    to wiem. Z psychologicznego punktu widzenia kazda agresja i wulgarność biora sie
    ze strachu przed nieznanym (przypatrz sie zwierzetom) Poza tym kompleksy z Ciebie
    wychodza.
    dlaczego pisze o "starszym panu"-natomiast widze,z
    > e
    > ty jako katolik masz bardzo nikla wiedze na temat swej wlasnej religii

    Nie jestem teologiem,ale z tego co piszesz widze,że Ty nie masz zadnej wiedzuy na
    temat chrześcijaństwa, a ta co masz sa fałszywe.Siegnij do katechizmu Koscioła
    Katol.
    -nie wies
    > z
    > nawet tego,ze w oryginale dekalogu(10 przykazan-bo mozesz tego tez nie wiedziec
    > )
    > Jahwe najwyrazniej ZABRONIL sporzadzania jakichkolwiek wizerunkow(co zreszta ni
    > e
    > przeszkadza twemu kosciolowi nagminnie olewac jego zakazow-znowu grzech
    > smiertelny).

    Grzechem śmiertelnym jest bałwochwalstwo-niewiara w istnienie Osobowego Boga. Bóg
    nie jest obrazkiem ,sztuka wyraza tylko jJego istote, jego istnienie. Tak jak
    fotografia nie jest osoba ,jest tylko jakims obrazem. Jesli nie wierzysz spróbuj
    pogadać z fotografia hihi). Oczywiście robienie wizerunków Boga moze byc dla
    niektórych niebezpieczne(o czym mówią niektórzy protestanci),ale nie musi przy
    dobrym rozumieniu wiary. A co jest a czego nie ma w Biblii moze nie bede z Tobą
    dyskutować, no chyba ,ze znasz ja CAŁĄ W ORGINALE. Jesli tak -to przyznam Ci
    rację. Jesli nie wolę słuchac tych co ja znaja, znaja kontekst historyczny,
    treściowy , kulturowy itd. i mówia coś zupełnie odmiennego od Ciebie.
    Pozdro i żegnam.

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 08:48
    K: hahaha..piszesz o Bogu jako o starszym panu. Czy mozesz mi podac skad
    wziales ta wiedzę: skad wiesz czy Bóg ma jakis wiek? I skad wiesz ze ma
    jakas płeć? Nigdzie tego nie ma ani w nauczaniu Koscioła K., ani w judaiżmie,
    ani w Biblii.
    Kagan: To skad ksiezami w kosciele kat. moga byc tylko mezczyzni?
    K: zastanów sie :moze Ty w ogóle niczewo nie paniał z lekcji religii w
    podstawówie?
    (...)
    Kr: Przyjrzyj sie glupcze jakiemukolwiek malowidlu koscielnemu
    (K obcial kawalek mowiacy o jednym z pierwszych przykazan zabraniajacych
    tworzenia podobizn P. Boga)
    K: Kosciół opiera swa nauke na Biblii,a nie na sztuce. Wierzysz tak bezmyslnie
    wszelkim dziełom sztuki? W namalowane krasnoludki tez wierzysz??aaa...
    (CUT- ataki ad peronam)
    Kr: dlaczego pisze o "starszym panu"-natomiast widze,ze
    ty jako katolik masz bardzo nikla wiedze na temat swej wlasnej religii
    (brak odpowiedzi od K ad przykazania z Exodus 2:4).

    K: Nie jestem teologiem,ale z tego co piszesz widze,że Ty nie masz zadnej
    wiedzy na temat chrześcijaństwa, a ta co masz sa fałszywe.
    Siegnij do katechizmu Koscioła Katol.
    Kagan: Odkad to katechizm jednego z odlam chrzescijanstwa ma prymat na Biblia?
    Kr: - nie wiesz nawet tego,ze w oryginale dekalogu(10 przykazan-bo mozesz
    tego tez nie wiedziec) Jahwe najwyrazniej ZABRONIL sporzadzania jakichkolwiek
    wizerunkow (co zreszta nie przeszkadza twemu kosciolowi nagminnie olewac
    jego zakazow-znowu grzech smiertelny).
    K: Grzechem śmiertelnym jest bałwochwalstwo-niewiara w istnienie Osobowego Boga.
    Bóg nie jest obrazkiem ,sztuka wyraza tylko jJego istote, jego istnienie.
    Tak jak fotografia nie jest osoba ,jest tylko jakims obrazem.
    Jesli nie wierzysz spróbuj pogadać z fotografia hihi). Oczywiście robienie
    wizerunków Boga moze byc dla niektórych niebezpieczne(o czym mówią niektórzy
    protestanci),ale nie musi przy dobrym rozumieniu wiary. A co jest a czego nie ma
    w Biblii moze nie bede z Tobą dyskutować, no chyba ,ze znasz ja CAŁĄ W ORGINALE.
    Jesli tak -to przyznam Ci rację. Jesli nie wolę słuchac tych co ja znaja,
    znaja kontekst historyczny, treściowy , kulturowy itd. i mówia coś zupełnie
    odmiennego od Ciebie.
    Kagan: Czy ci twoi idole znaja CALA BIBLIE w ORYGINALE? Chyba nie,
    musieli by byc rabinami, bo wsrod chrzescijan Biblie w oryginale
    znaja tylko b. nieliczne jednostki, w Polsce praktycznie NIKT..

    >

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 15:08
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > > > tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdz
    > i)Pawla do Rzymian
    > >
    > > zgadza się, podaj jeszcze tło historyczne jego powstania :-)
    > >
    > Wlasnie z tym tlem trafiles niczym kula w plot-nie zapominaj,ze Zydzi wiecznie
    > buntowali sie przeciw dominacji rzymskiej(a wiec wladzy) co w doprowadzilo w
    > koncu do zburzenia ich swiatyni w Jerozolimie

    no owszem,
    i Paweł mówi członkom nowej "sekty", żeby wyluzowali, że nie chodzi o buntowanie
    się przeciw Państwu, i że tworzenie "raju" na ziemi nie jest celem
    chrześcijaństwa.

    > Rzeczowy z ciebie chlopak lecz w tej kwestii reprezentujesz typowo katolicki
    > zaklamanie-mianowicie kiedy jest to dla was wygodne powolujecie sie na religie
    > dana wam bezposrednio przez starszego pana B. kiedy natomiast wylazi cale
    skurwysynstwo kosciola - twierdzicie,ze ludzie sa
    > tylko ludzmi i moga byc omylni.

    dokładnie tak,
    innymi słowy,
    tego że wierzę w żaden sposób nie podważa skurwysyństwo kościoła, księzy, różnych
    radiów i takich tam.
    Będe rozliczony za siebie nie za innych.
    I nie sądzę, żeby, kiedy Bóg zapyta - stary dlaczego byłeś takim sq* na ziemi,
    usatysfakcjonuje go moja odpowiedź: bo oni tak samo robili.

    > natomiast jesli dobrze pamietam z lekcji religii
    > to ow starszy pan stworzyl czlowieka na wzor i podobienstwo swojemalo tego dal
    > mu wolna i nieprzymuszona(podobno) wole lecz jednoczesnie zabronil spozywania
    > owoc ow
    > z drzewa poznania,mimo ze jako wszechwiedzacy powinien wiedziec,ze jego zakaz
    > zostanie zlamany(wiec po co go wydawal??) lub chcial sprawdzic ludzkie mozliwos
    > ci nie wiedzac,ze wscibska baba zlamie ten zakaz(wiec gdzie byla owoczas jego
    > wszechwiedza???)

    a wierzysz też że kobieta powstałą z żebra adama??? :-)))))

    > Zaiste idea bardzo piekna i pociagajaca-szkoda tylko,ze tej milosci najmniej
    > mozna doznac wlasnie ze strony tych,ktorzy mienia sie kaplanami,i jako tacy
    > powinni dawac jej przyklad(zgodnie zreszta z wola swego idola Jeszu ben Miriam)

    j.w.
    inni mnie nie obchodzą,

    > Zreszta z ta nagroda po smierci tez sprawa jest niejasna,kosciol naucza,ze po
    > smierci dusza ulatuje przed Pana,ktory ja odpowiednio osadza,natomiast Pismo
    > mowi,ze sad nad zywymi i zmarlymi nastapi dopiero po koncu swiata

    a to tutaj jakiś teolog by się przydał :-)

    > (zreszta wasz
    > wiceszef Jeszu obiecywal przybycie Krolestwa juz sobie wspolczesnym-znowu dal
    > plamne)

    w kwestii formalnej,
    szef, a nie wice

    w którym miejscu?

    > dzieki za pozdr,-wzajemnie-rowniez Marcin

    to ja ponowię :-)

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 12:35
    Gość portalu: Kraken napisał(a):

    > "Kazdy niech bedzie poddany wladzom, sprawujacym rzady nad innymi. Nie ma
    > bowiem wladzy, która by nie pochodzila od Boga, a te, które sa, zostaly
    > ustanowione przez Boga. Kto wiec przeciwstawia sie wladzy - przeciwstawia sie
    > porzadkowi Bozemu. Ci zas, którzy sie przeciwstawili, sciagna na siebie wyrok
    > potepienia. Albowiem rzadzacy nie sa postrachem dla uczynku dobrego , ale dla
    > zlego. A chcesz nie bac sie wladzy? Czyn dobrze, a otrzymasz od niej pochwale.
    > Jest ona bowiem dla ciebie narzedziem Boga, [prowadzacym] ku dobremu. Jezeli
    > jednak czynisz zle, lekaj sie, bo nie na prózno nosi miecz. Jest bowiem
    > narzedziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni zle. Nalezy
    >
    > wiec jej sie poddac nie tylko ze wzgledu na kare, ale ze wzgledu na sumienie
    >
    > tekst powyzszy pochodzi z 13 ustepu(hehehe) listu sw.(kto to sprawdzi)Pawla do
    >
    > Rzymian
    > Pojawia sie tu dylemat-mowa jest o KAZDEJ wladzy,wiec Hitlera i Stalina
    > rowniez,zreszta Dolfi od Hitlerow zostal tak jakby namaszczony przez biskupa
    > rzymu,ktory zawarl z nim handlowa poniekad umowe zwana potocznie
    > konkordatem,lecz jak bumerang wraca pytanie-co ze Stalinem??Skoro wladza
    > pochodzi od waszego boga jakze wiec mozna sprzeciwiac sie jego nieomylnym
    > wyrokom???Jakim czolem Wyszynski darl "koty" z komuna???Wszak podwazal w ten
    > sposob boska nieomylnosc,wiec slusznie skazany zostal na ciurme,a wladza byla
    > tylko wykonawca bozych wyrokow,podobnie rzecz wyglada z sukinsynem
    > Popieluszkiem slusznie mozna sadzic,ze Piotrowski i spolka byli tylko
    > narzedziami w boskim reku-za coz wiec zostali skazani na tak surowe kary???
    > Podobnie zreszta caly kler katolicki(szczegolnie polski) pluje do dzis na
    > wladze,ktora jest nie pojego mysli-czyz nie sciaga w ten sposob na siebie
    > grzechu smiertelnego???W tym przypadku widac jak na dloni schizofermie katoli-z
    >
    > jednej strony glosza uwielbienie boga i calkowite poddanie sie jego wyrokom,z
    > drugiej podwazaja slusznosc boskich decyzji-ALE TO AKURAT U POLAKOW JEST KURWA
    > NORMALNE

    A czasem kulturalnie (tzn. jak człowiek) tez umiesz rozmawiac, czy to przekracza
    Twoje mozliwości poznawcze???

  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 12:22
    Zgadzam sie ze nie ma wiezienia i bicowania ale wlasnie religja tym jest gorsza
    od jakiej kolwiek idei politycznej ze panuje nad mozgiem czlowieka a nie nad
    jego przykonaniami spolecznymi. Wtroca sie w psichologiczne zycze czlowieka. W
    koncu wierzacy czlowiek jest osoba zamkneta i nie tolerancyjna w stosunku do
    niewierzacych. A nie wiadomo kto ma racji. Jak dobrze powiedzil (la) pan (pani)
    z Bogem nikt nie mowil.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 12:28
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Zgadzam sie ze nie ma wiezienia i bicowania ale wlasnie religja tym jest gorsza
    > od jakiej kolwiek idei politycznej ze panuje nad mozgiem czlowieka a nie nad
    > jego przykonaniami spolecznymi.

    ?????
    rany umrę dziś ze zdziwienia :-)
    zapewniam, że nad moim mózgiem nikt nie panuje

    > Wtroca sie w psichologiczne zycze czlowieka.

    całe szczęście, inaczej już dawno zwariowałbym na tym zwariowanym świecie

    > W
    > koncu wierzacy czlowiek jest osoba zamkneta i nie tolerancyjna w stosunku do
    > niewierzacych.

    ja jestem nietolerancyjny?
    ja?
    chyba Cię wyzwę na pojedynek :-)))).
    Tak poważnie - to nieprawda.
    Chrześcijaństwo w żadnym miejscu nie zakłada nietolerancji - wprost przeciwnie.

    > Jak dobrze powiedzil (la) pan (pani)

    jeśli to o mnie to zdecydowanie pan, zresztą darujmy sobie te tytuły Marcin
    jestem

    > z Bogem nikt nie mowil.

    o przepraszam, tak nie powiedziałem bo to nieprawda.
    Sam rozmawiałem/dostałem odpowiedzi na zadawane pytania.

    Jak już wszyscy mówią:
    "modlitwa to *rozmowa* z Bogiem, a nie klepanie formułek"
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 12:40
    Marcin, dobrze, niech bedzie bog. Dlaczego maly dzieci umieraja, nie majac
    grzechow. Dlaczego najliepsze ludzie na ziemie (swiete) maja tak cierpic?
    Dlaczego ci dla ktorych nie ma nic swietego zyja lepiej od nich?
  • Gość: Szyszkow IP: *.upp2.poczta.wroclaw.pl 19.12.01, 12:57
    Zadaj sobie pytanie- czy te wszystkie wojny sa dzielem Boga ? Dostalismy wolna
    wole-i to "ludzie ludziom zgotowali ten los"...
    Myslisz, ze gdyby wszyscy postepowali zgodnie z zasada milosci - wszystkie
    dzisiejsze tragedie mialyby miejsce ?
    Dzisiaj liczy sie tylko wlasne "ja"- jezeli dolozyc do tego fanatyzm (obojetnie
    czy w katolickiej, muzulumanskiej czy innej postaci), pieniadze i wladze- mamy
    wybuchowa mieszanke, ktora na styku wlasnych interesow z dobrem innych prowadzi
    do wybuchu- czego efekty mozemy obserwowac..Niestety...
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 13:18
    Przeciez Bog jest nad czlowiekiem. Jesli Bod mogl stworzyc swiat, dlaczego nie
    moze wstrzymac wojne?
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:08
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Przeciez Bog jest nad czlowiekiem. Jesli Bod mogl stworzyc swiat, dlaczego nie
    > moze wstrzymac wojne?


    może,
    ale jeśli Bóg dał nam wolną wolę - to jakie ma prawo mieszać się do ludzkich
    spraw?
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 14:28
    A jesli czlowiek sie myli, dalczego bog nie chce mu pomoc?
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:39
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > A jesli czlowiek sie myli, dalczego bog nie chce mu pomoc?

    mnie pomaga,
    ZTCW innym też,
    komu nie pomógł?

  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 14:42
    Komu ni pomogl? Mowimy o wojnach, bezsensownych smierczach, dlaczego im nie
    pomogl?
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:53
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Komu ni pomogl? Mowimy o wojnach, bezsensownych smierczach, dlaczego im nie
    > pomogl?

    bo szanuje wolną wolę,
    poza tym, z naszego punktu widzenia, śmierc to coś dobrego, bo pozwala zobaczyć
    Boga, poza tym nie wiem.
    Poza tym, skąd mam wiedzieć, dlaczego Bóg robi coś tak a nie inaczej???


  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 14:57
    Wyglada na to ze cos by Bog nie robil jest prawidlowo bo nie wiadomo dlaczego
    to jest....... Wiec pojecza dobrze czy zle tez nie powiino byc, wiec czlowiek
    tez moze robic co przyjdzie do glowy, bo to jest go wlasna wola....
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 15:14
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Wyglada na to ze cos by Bog nie robil jest prawidlowo bo nie wiadomo dlaczego
    > to jest.......

    On wie :-),
    my nie wiemy - to różnica

    > Wiec pojecia dobrze czy zle tez nie powiino byc,

    dlaczego? przecież jest i to nawet w miarę uniwersalne

    > wiec czlowiek
    > tez moze robic co przyjdzie do glowy, bo to jest go wlasna wola....

    dokładnie tak,
    tyle, że musi też ponosić konsekwencje.

    Takie pytanie:

    Mamy rozwiązłego chłopca, utrzymującego kontakty seksualne z wieloma partnerami i
    partnerkami - zdarza się nieszczęscie chłopiec zaraził się HIV.

    Bóg zawinił?
    no pewnie tak, w końcu mógł wpaść do niego na chwilę i pogadać, prawda? :-)
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 15:21
    Dlaczego Bog stworzyl takiego niedobrego chlopca? A jak stworzyl powinien
    zadzialac cos przeciw jesli potrafi. Naprzyklad, Pan widzie jakas sytuacja,
    ktorej ma Pan mozliwosc pomoc, i co bedzie Pan robic, pojdzie dalej? TO ni jest
    po chrzyscianskie.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 15:44
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Dlaczego Bog stworzyl takiego niedobrego chlopca?

    niedobrego?
    imho chłopiec jest taki sam jak ja,
    tylko wybrał inny sposób życia

    > A jak stworzyl powinien
    > zadzialac cos przeciw jesli potrafi.

    stworzył go i dał mu możliwośc kierowania swoim życiem,
    o chłopiec kieruje jak mu się podoba

    > Naprzyklad, Pan widzie jakas sytuacja,
    > ktorej ma Pan mozliwosc pomoc, i co bedzie Pan robic, pojdzie dalej?

    pomogę, jeśli ten ktoś będzie tego chciał,
    jeśli chłopiec będzie tego chciał też Bóg jemu pomoże,
    ale musi chcieć
    (a idealnie gdyby stosował się do zasad, o jakich Bóg mówi, wtedy nawet nie
    miałby kłopotu z chorobą :-) )

    > TO ni jest po chrzyscianskie.

    fakt.

    btw,
    wybacz osobistą uwagę - świetnie mówisz/piszesz po polsku,
    gdzie się uczyłas?
    byłaś tu kiedyś?
    (jeśli nie chcesz nie odpowiadaj - tak tylko jestem ciekaw)
    pozdrowienia
    ja

  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 19.12.01, 15:51
    Co moze rozumec mlody chlopczyk, zrozumie kiedy bedzie juz zapozno. Bardzo chce
    zeby Bog byl milosierdny, pomogal nawet wtedy kiedy go o to nie prosisz. Ja tez
    nie prosze o pomoce, bo nie bardzo wierze ze on moze pomoc.
    Mieszkalam w Polsce przez 5 lat, ale wroczylam juz od 6 lat. Mieszkam w
    Moskwie, lube polski jezyk i polakow.
    Pozdrawiam
    Natasza
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 15:59
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Co moze rozumec mlody chlopczyk, zrozumie kiedy bedzie juz zapozno. Bardzo chce
    > zeby Bog byl milosierdny, pomogal nawet wtedy kiedy go o to nie prosisz.

    wiesz, kiedy robię cos dla mej narzeczonej, o co ona nie prosi, dostaję po głwoie
    za wtrącanie sie w nie swoje sprawy.
    Może Bóg też się tego nauczył :-)

    > Ja tez nie prosze o pomoce, bo nie bardzo wierze ze on moze pomoc.

    a ja wierzę, ze może.
    I na tym chyba wypada skończyć, bo trudno przekonywac się argumentami
    "właśnie że tak", "własnie, że nie" etc :-)

    > Mieszkalam w Polsce przez 5 lat, ale wroczylam juz od 6 lat. Mieszkam w
    > Moskwie, lube polski jezyk i polakow.

    jej, ktoś mnie lubi za granicą :-).
    pozdrowienia serdeczne
    Marcin

    > Natasza

    ładne imię (naprawdę bardzo mi sie podoba)
  • Gość: Kagan IP: *.lib.latrobe.edu.au 25.01.02, 02:52
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: Ruska napisał(a):
    >
    > > Co moze rozumec mlody chlopczyk, zrozumie kiedy bedzie juz zapozno. Bardzo
    > chce
    > > zeby Bog byl milosierdny, pomogal nawet wtedy kiedy go o to nie prosisz.
    >
    > wiesz, kiedy robię cos dla mej narzeczonej, o co ona nie prosi, dostaję po głwo
    > ie
    > za wtrącanie sie w nie swoje sprawy.
    > Może Bóg też się tego nauczył :-)
    >
    > > Ja tez nie prosze o pomoce, bo nie bardzo wierze ze on moze pomoc.
    >
    > a ja wierzę, ze może.
    > I na tym chyba wypada skończyć, bo trudno przekonywac się argumentami
    > "właśnie że tak", "własnie, że nie" etc :-)
    >
    > > Mieszkalam w Polsce przez 5 lat, ale wroczylam juz od 6 lat. Mieszkam w
    > > Moskwie, lube polski jezyk i polakow.
    >
    > jej, ktoś mnie lubi za granicą :-).
    > pozdrowienia serdeczne
    > Marcin
    >
    > > Natasza
    >
    > ładne imię (naprawdę bardzo mi sie podoba)

    K: Ale sobie komplementy prawicie! Wirtualny romans?
    (to lepsze niz klotnie)
    Kagan
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 13:02
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Marcin, dobrze, niech bedzie bog. Dlaczego maly dzieci umieraja, nie majac
    > grzechow. Dlaczego najliepsze ludzie na ziemie (swiete) maja tak cierpic?
    > Dlaczego ci dla ktorych nie ma nic swietego zyja lepiej od nich?

    Ruska ,kochana-proponuje-przeczytaj sobie watek w "Kraju" pt. "Bóg"(78
    postów).Doprawdy nie chce mi sie tego wałkowac. Marcina chyba tez juz porzadnie
    zanudziliscie...Pozdro.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:31
    Gość portalu: k napisał(a):

    > Gość portalu: Ruska napisał(a):
    >
    > > Marcin, dobrze, niech bedzie bog. Dlaczego maly dzieci umieraja, nie majac
    > > grzechow.

    boisz się smierci?
    jeśli się założy, że przejście tam to coś lepszego niż tutaj,
    to można zacząc się zastanawiac dlaczego Bóg pozwala tak długo żyć.

    >> Dlaczego najliepsze ludzie na ziemie (swiete) maja tak cierpic?
    > > Dlaczego ci dla ktorych nie ma nic swietego zyja lepiej od nich?

    lepiej od kogo?
    co znaczy lepiej? pieniądze?

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 12:31
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Zgadzam sie ze nie ma wiezienia i bicowania ale wlasnie religja tym jest gorsza
    >
    > od jakiej kolwiek idei politycznej ze panuje nad mozgiem czlowieka a nie nad
    > jego przykonaniami spolecznymi. Wtroca sie w psichologiczne zycze czlowieka. W
    > koncu wierzacy czlowiek jest osoba zamkneta i nie tolerancyjna w stosunku do
    > niewierzacych. A nie wiadomo kto ma racji. Jak dobrze powiedzil (la) pan (pani)
    >
    > z Bogem nikt nie mowil.

    Cóz..widzę w Tobie pewne rozdwojenie jaźni. Religia nie ma nic wspólnego z
    psychika , psychika z przekonaniami społecznymi, przekonania społeczne z mózgiem
    (rozumem)???Wiec może to co piszesz nie jest związane z tym co myslisz??Cos Ci
    sie pokreciło.
    A tak z reka na sercu:kto w tym watku jest nietolerancyjny dla kogo? Wierzacy
    atakują niewierzacych, czy odwrotnie.Popatrz na sam tytuł tego watku(jesli stac
    Cie na obiektywne stanowisko rzecz jasna). Marzy mi sie tolerancja, oj marzy...

  • laik 19.12.01, 13:03
    Przecież sprawdzenie faktu istnienia Boga jest proste jak rogalik!
    Niech ktoś przedstawi jakikolwiek dowód istnienia Stwórcy: fotografia, plik
    dźwiękowy, odcisk palca, relację naotrznego świadka etc. etc...
    Jeżeli coś takiego zobaczę, to słowo daję, że stanę w rozkroku, włożę głowę
    między nogi, czułym pocałunkiem pożegnam się z własną dupą i strzelę sobie w
    łeb...

    Laik
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 14:01
    laik napisał(a):
    Przecież sprawdzenie faktu istnienia Boga jest proste jak rogalik!
    Niech ktoś przedstawi jakikolwiek dowód istnienia Stwórcy: fotografia,
    plik dźwiękowy, odcisk palca, relację naocrznego świadka etc. etc...
    Jeżeli coś takiego zobaczę, to słowo daję, że stanę w rozkroku, włożę głowę
    między nogi, czułym pocałunkiem pożegnam się z własną dupą i strzelę sobie
    w łeb...
    Laik

    Kagan: Nie martw sie, to ci NIE grozi...
    A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to
    czemu nigdy nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?
    Np. jego swiatynia, ktorej by sie zadne bronie ludzkie
    (lacznie z atomowkami) czy kleski zywiolowe nie imaly,
    ktora by sie nic a nic nie starzala, a w niej i dookola niej
    dzialy by sie ciagle same cuda, aby przekonac niedowiarkow
    takich jak ty, ja czy np. Kraken, i utrzymac owieczki przy wierze...
    A tu nawet oryginalna Swiatynia Jahwe w Jeruzalem zostala
    spladrowana, Arka skradziona, a sam budynek zniszczony tak,
    ze jeno jedna sciana i resztki fundamentow sie ostaly,
    a dookola jej nedznych resztek ciagle spory i trup sciele sie gesto...
    PS. Dziekuje za liczny odzew! 1 dzien i > 50 postow!
    Kagan
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 15:51
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to
    > czemu nigdy nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?

    nie wiem

    > Np. jego swiatynia, ktorej by sie zadne bronie ludzkie
    > (lacznie z atomowkami) czy kleski zywiolowe nie imaly,
    > ktora by sie nic a nic nie starzala, a w niej i dookola niej
    > dzialy by sie ciagle same cuda, aby przekonac niedowiarkow
    > takich jak ty, ja czy np. Kraken, i utrzymac owieczki przy wierze...
    > A tu nawet oryginalna Swiatynia Jahwe w Jeruzalem zostala
    > spladrowana, Arka skradziona, a sam budynek zniszczony tak,
    > ze jeno jedna sciana i resztki fundamentow sie ostaly,
    > a dookola jej nedznych resztek ciagle spory i trup sciele sie gesto...

    pojęcia nie mam,
    i nie za bardzo wiem po co miałoby to być,
    przecież wtedy:

    1) po pierwsze i tak istnieliby niedowiarkowie
    2) stracilibyśmy całą radość z nagłego odkrycia Boga

    imho lepiej, że nie ma takiego miejsca :-)
    inne porownanie z mojego hobby,
    mamy pana mistrza sztuk walki,
    dalent wysoko ponad przeciętną, niepokonany, niewiele jest osób, które w ogóle
    mogą wytrzymać kilka minut walki.

    I nagle ktoś zaczyna głosić:

    "Chłopiec jest kiepski, nic nie umie, wszystko to bujda, gdyby był dobry
    wyzywałby na pojedynek każdego wojownika na świecie,
    przejąłby władzę, czynił dobrze,
    obniżył podatki, podniósł pensję nauczycielom etc etc. I nie pozwoliłby, żeby
    skradziono mu ciuchy i zrobiono z nich szmaty do podłogi"

    Czy to oznacza, że chłopiec jest kiepski i w czymkolwiek obniża jego umiejętności?

    > PS. Dziekuje za liczny odzew! 1 dzien i > 50 postow!

    a to dlatego, że pierwszy raz na Ciebie trafiłem :-)

    pozdrowienia i miłego wieczoru (hmm, u Ciebie chyba nie ma teraz wieczoru, więc
    miłej tej pory dnia/nocy, która jest :-) )
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 11:12
    Kagan: A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to
    czemu nigdy nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?
    Stern: nie wiem.
    Kagan: dziekuje za (wresczie) uczciwa odpowiedz...

    Kagan: Np. jego swiatynia, ktorej by sie zadne bronie ludzkie
    (lacznie z atomowkami) czy kleski zywiolowe nie imaly,
    ktora by sie nic a nic nie starzala, a w niej i dookola niej
    dzialy by sie ciagle same cuda, aby przekonac niedowiarkow
    takich jak ty, ja czy np. Kraken, i utrzymac owieczki przy wierze...
    A tu nawet oryginalna Swiatynia Jahwe w Jeruzalem zostala
    spladrowana, Arka skradziona, a sam budynek zniszczony tak,
    ze jeno jedna sciana i resztki fundamentow sie ostaly,
    a dookola jej nedznych resztek ciagle spory i trup sciele sie gesto...
    Stern: pojęcia nie mam, i nie za bardzo wiem po co miałoby to być,
    przecież wtedy:
    1) po pierwsze i tak istnieliby niedowiarkowie
    (K: Ale byliby zupelnym marginesem, typu zwolennikow plaskiej ziemii).
    2) stracilibyśmy całą radość z nagłego odkrycia Boga
    (K: Ale zyskalibysmy pewnosc, ze ON JEST, a to wiecej niz
    subiektywne odczucie jego "odkrycia", zreszta [p. dlasze posty]
    twierdzisz, ze podobno uczucia NIE istnieja...)
    imho lepiej, że nie ma takiego miejsca :-)
    (K: Bo jego byc NIE moze, jako ze NIE ma Boga, przynajmniej
    Boga Osobowego, jakiego sobie wyobrazaja chrzescijanie, muslimy
    czy zydzi).

    S: inne porownanie z mojego hobby, mamy pana mistrza sztuk walki,
    dalent wysoko ponad przeciętną, niepokonany, niewiele jest osób,
    które w ogóle mogą wytrzymać kilka minut walki.
    I nagle ktoś zaczyna głosić:
    "Chłopiec jest kiepski, nic nie umie, wszystko to bujda, gdyby był dobry
    wyzywałby na pojedynek każdego wojownika na świecie, przejąłby władzę,
    czynił dobrze, obniżył podatki, podniósł pensję nauczycielom etc etc.
    I nie pozwoliłby, żeby skradziono mu ciuchy i zrobiono z nich szmaty do
    podłogi" Czy to oznacza, że chłopiec jest kiepski i w czymkolwiek obniża
    jego umiejętności?
    K: Marne porownanie: nawet najlepszy mistrz np. judo czy kung-fu po pewnym
    czasie sie zestarzeje, i zostanie pobity przez nowego mistrza.
    Jozef Szmidt, jak skoczyl byl ponad 17m to byl takim "bogiem" trojskoku.
    Dzis ledwo by wszedl do finalu olimpijskiego... A Bog podobno
    zawsze jest taki super-duper, nie starzeje sie, sil mu nic a nic
    NIE ubywa, i interwncja go NIC nie kosztuje, nie ponosi On
    tez ZADNEGO ryzyka, w odroznieniu od twego przykladowego
    mistrza, ktorego latwo pokonac np. strzelajac don z pistoletu...

    Kagan: PS. Dziekuje za liczny odzew! 1 dzien i > 50 postow!
    Stern: a to dlatego, że pierwszy raz na Ciebie trafiłem :-)
    Kagan: ale dzis jest ich , i NIE tylko sa to nasze posty...
    Stern: pozdrowienia i miłego wieczoru (hmm, u Ciebie chyba nie ma teraz
    wieczoru, więc miłej tej pory dnia/nocy, która jest :-)
    Kagan: NAWZAJEM!

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:09
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to
    > czemu nigdy nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?
    > Stern: nie wiem.
    > Kagan: dziekuje za (wresczie) uczciwa odpowiedz...

    posłuchaj,
    z Tobą NIE można rozmawiać, bo nie przyjmujesz argumentów innych niż Twoje,

    > 1) po pierwsze i tak istnieliby niedowiarkowie
    > (K: Ale byliby zupelnym marginesem, typu zwolennikow plaskiej ziemii).

    skąd wiesz,
    dla ludzi wierzących (w Boga, a nie pewne Radio, czy tradycję) istnienie Boga
    jest oczywiste i niemal namacalne.
    Ale ich argumenty nie przekonują wszystkich, więc dlaczego miałaby przekonać
    jakaś budowla? Poza tym może Pan Bóg nie chce dawać Dänikenowi zarobić zbyt
    łatwo :-).

    > 2) stracilibyśmy całą radość z nagłego odkrycia Boga
    > (K: Ale zyskalibysmy pewnosc, ze ON JEST, a to wiecej niz
    > subiektywne odczucie jego "odkrycia", zreszta [p. dlasze posty]
    > twierdzisz, ze podobno uczucia NIE istnieja...)

    udowadniam Ci, jak złudne jest domaganie się przedstawienia materialnych dowodów.

    > (K: Bo jego byc NIE moze, jako ze NIE ma Boga, przynajmniej
    > Boga Osobowego, jakiego sobie wyobrazaja chrzescijanie, muslimy
    > czy zydzi).

    nie ma Boga, bo nei ma miejsca,
    nie ma miłości, bo nie ma na to dowodu,
    telekineza nie istnieje, bo nie ma dowodu,
    nie jesteś zbytnim materialistą?
    Świat duchowy to fakt, ale ideologia Zachodu ma o nim kiepskie pojęcie.

    > K: Marne porownanie: nawet najlepszy mistrz np. judo czy kung-fu po pewnym
    > czasie sie zestarzeje,

    owszem, ale to, żę ktoś czegoś nie robi,
    nie oznacza, że nie może tego zrobić
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 08:09
    Kagan: A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to
    czemu nigdy nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?
    Stern: nie wiem.
    Kagan: dziekuje za (wresczie) uczciwa odpowiedz...
    S: posłuchaj, z Tobą NIE można rozmawiać, bo nie przyjmujesz argumentów
    innych niż Twoje,
    K: Przyjmuje, tyle ze polemizuje z nimi, ale to zupelnie cos innego.
    I nikt ci nie karze ze mna dyskutowac...

    S: 1) po pierwsze i tak istnieliby niedowiarkowie
    K: Ale byliby zupelnym marginesem, typu zwolennikow plaskiej ziemii.
    S: skąd wiesz, dla ludzi wierzących (w Boga, a nie pewne Radio,
    czy tradycję) istnienie Boga jest oczywiste i niemal namacalne.
    K: We snie tez nam sie wydaje, ze dotykamy do roznych rzeczy, ktore jednak
    NIE istnieja poza naszym umyslem...
    S: Ale ich argumenty nie przekonują wszystkich, więc dlaczego miałaby
    przekonać jakaś budowla? Poza tym może Pan Bóg nie chce dawać Dänikenowi
    zarobić zbyt łatwo :-).
    K: Daeniken to amator, sensacjonalista. Ja wole np. Zecharie Sitchina...
    I czemu P. Bog mialby tak nie lubic "biednego" Daenikena? A np.
    Pinocheta "zaszczycil" wizyta papieska?

    S: 2) stracilibyśmy całą radość z nagłego odkrycia Boga
    K: Ale zyskalibysmy pewnosc, ze ON JEST, a to wiecej niz
    subiektywne odczucie jego "odkrycia", zreszta [p. dlasze posty]
    twierdzisz, ze podobno uczucia NIE istnieja...
    S: udowadniam Ci, jak złudne jest domaganie się przedstawienia materialnych
    dowodów.
    K: A jakie inne dowody sa mozliwe? Niematerialne moga byc uluda...

    K: NIE ma Boga, przynajmniej Boga Osobowego, jakiego sobie wyobrazaja
    chrzescijanie, muslimy czy zydzi.
    S:
    - nie ma Boga, bo nie ma miejsca, (K: NA CO?)
    - nie ma miłości, bo nie ma na to dowodu, (K: JEST, to jest zjawisko masowe)
    - telekineza nie istnieje, bo nie ma dowodu, (K: przynajmniej NIE istnieje
    jako zjawisko majace praktyczne zastosowanie. Mozliwe jest np. wygranie
    miliona w totka, ale to NIE jest praktyczne rozwiazanie problemu ubostwa)
    - nie jesteś zbytnim materialistą? (K: NIE, jestem zwolennikiem filozofii
    B. Russell'a, a to NIE jest wulgarny materializm...)

    S: Świat duchowy to fakt, ale ideologia Zachodu ma o nim kiepskie pojęcie.
    K: Oczywiscie, ze tak, ale on istnieje tylko jako ulotne zjawisko i to
    wylacznie w naszych umyslach...
    MERRY XMAS!
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:04
    laik napisał(a):

    > Przecież sprawdzenie faktu istnienia Boga jest proste jak rogalik!
    > Niech ktoś przedstawi jakikolwiek dowód istnienia Stwórcy: fotografia, plik
    > dźwiękowy, odcisk palca, relację naotrznego świadka etc. etc...

    rotfl,
    udowodnij też że miłośc, przyjaźń i w ogóle uczucia istnieją :-)))))
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 14:19
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > laik napisał(a):
    >
    > > Przecież sprawdzenie faktu istnienia Boga jest proste jak rogalik!
    > > Niech ktoś przedstawi jakikolwiek dowód istnienia Stwórcy: fotografia, pli
    > k
    > > dźwiękowy, odcisk palca, relację naotrznego świadka etc. etc...
    >
    > rotfl,
    > udowodnij też że miłośc, przyjaźń i w ogóle uczucia istnieją :-)))))

    Kagan: Co ma piernik do wiatraka?
    Uczucia istnieja niezaleznie od tego, czy Bog jest, czy tez go NIE ma!

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 14:33
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: stern napisał(a):
    >
    > > laik napisał(a):
    > >
    > > > Przecież sprawdzenie faktu istnienia Boga jest proste jak rogalik!
    > > > Niech ktoś przedstawi jakikolwiek dowód istnienia Stwórcy: fotografia
    > , pli
    > > k
    > > > dźwiękowy, odcisk palca, relację naotrznego świadka etc. etc...
    > >
    > > rotfl,
    > > udowodnij też że miłośc, przyjaźń i w ogóle uczucia istnieją :-)))))
    >
    > Kagan: Co ma piernik do wiatraka?
    > Uczucia istnieja niezaleznie od tego, czy Bog jest, czy tez go NIE ma!
    >
    Skąd wiesz?? Udowodnij to środkami ,które proponował laik!
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:35
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: Co ma piernik do wiatraka?
    > Uczucia istnieja niezaleznie od tego, czy Bog jest, czy tez go NIE ma!

    nieprawda, uczucia nie istnieją,
    tzw uczucia to wymysł sprytnych ludzi mający usprawiedliwiać przed głupszymi od
    nich pewne zachowania, czasem usprawiedliwiając, a czasem pogarszając sytuację.
    Istnieje bowiem tylko czysta logika, nie ma żadnych nieracjonalnych uczuć.

    Chyba, że udowodnisz,że jest inaczej
    (odcisk palca, nagranie etc) :-))))
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 10:58
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    >
    > > Kagan: Co ma piernik do wiatraka?
    > > Uczucia istnieja niezaleznie od tego, czy Bog jest, czy tez go NIE ma!
    >
    > nieprawda, uczucia nie istnieją,
    > tzw uczucia to wymysł sprytnych ludzi mający usprawiedliwiać przed głupszymi od
    > nich pewne zachowania, czasem usprawiedliwiając, a czasem pogarszając sytuację.
    > Istnieje bowiem tylko czysta logika, nie ma żadnych nieracjonalnych uczuć.
    >
    > Chyba, że udowodnisz,że jest inaczej
    > (odcisk palca, nagranie etc) :-))))

    Kagan: Marny chwyt! Uczucia istnieja, i sa tworami naszych mozgow,
    podobnie jak tzw. Bog! Dowod? Prosze spojrzec na ten watek,
    ilez tam do mnie nienawisci...
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:52
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: Marny chwyt! Uczucia istnieja, i sa tworami naszych mozgow,
    > podobnie jak tzw. Bog! Dowod? Prosze spojrzec na ten watek,
    > ilez tam do mnie nienawisci...

    jakiej nienawiści,
    to wyłącznie chęć sprowokowania do popełnienia błędu formalnego i każde słowo
    jest wyważone i przemyślane.

    Możę daj spokój z tą nienawiścią,
    ja nie piszę, że jesteśchory psychicznie, Ty tak (o mnie)
    więc może daruj sobie - bo to brzmi zabawnie
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 20.12.01, 12:58
    Witam ponownie! Macze nadzieje dojsc do porozumienie w tej skomplikowanej
    sprawie. Myslie ze nie ma w tym sensu.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 14:59
    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > Witam ponownie! Macze nadzieje dojsc do porozumienie w tej skomplikowanej
    > sprawie. Myslie ze nie ma w tym sensu.

    do porozumienia?
    Natasza,
    przecież Wy (no może Ty nie), ale Oni nie chcą porozumienia.
    Ktoś kto szuka porozumienia nie ucieka się do wyzwisk i obelg.
    Można rozmawiac o argumentach, ale w tej formie to nie ma sensu.

    Zresztą "siły postępu" już odtrąbiły swoje zwycięstwo :-)))

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 08:15
    Gość portalu: stern napisał(a):
    Kagan: Marny chwyt! Uczucia istnieja, i sa tworami naszych mozgow,
    podobnie jak tzw. Bog! Dowod? Prosze spojrzec na ten watek,
    ilez tam do mnie nienawisci...

    S: jakiej nienawiści, to wyłącznie chęć sprowokowania do popełnienia
    błędu formalnego i każde słowo jest wyważone i przemyślane.
    K: NIE mowie o twych postach, poczytaj te ataki ad personam na mnie...

    S: Możę daj spokój z tą nienawiścią, ja nie piszę, że jesteś chory
    psychicznie, Ty tak (o mnie) więc może daruj sobie - bo to brzmi zabawnie
    K: Zbyt wziales to do siebie, i zbyt doslownie. Pisalem o "chorych"
    umyslach, ale NIE kazda choroba psychiczna jest niebezpieczna dla
    otoczenia. Jak ktos wierzy dla samego siebie, to dla mnie OK!
    Gorzej, jak zaczyna innych "nawracac", i to jeszcze sila.
    Wtedy zaczyna sie problem. Jakby w Polsce NIE bylo krzyzy w Sejmie
    czu urzedach panstwowych (wl. z tzw. samorzadowymi), czy tez np. nauki
    religii w szkolach panstwowych, to bylo OK, a tak, to trzeba
    robic halas, bo to niezdrowa sytuacja...
    MERRY XMAS!
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 14:24
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > K: NIE mowie o twych postach, poczytaj te ataki ad personam na mnie...

    o tym mówię :-)

    > Gorzej, jak zaczyna innych "nawracac", i to jeszcze sila.

    co do siły - zgadzam się to niedopuszczalne,
    ale przekonywanie?
    jeśli ktoś wierzy i czuje się z tym bardzo dobrze - to ma chyba prawo przekonywać
    o tym innych?

    > Wtedy zaczyna sie problem. Jakby w Polsce NIE bylo krzyzy w Sejmie
    > czu urzedach panstwowych (wl. z tzw. samorzadowymi), czy tez np. nauki
    > religii w szkolach panstwowych, to bylo OK, a tak, to trzeba
    > robic halas, bo to niezdrowa sytuacja...

    a w usa modlą się w parlamencie :-)

    > MERRY XMAS!

    już po - fajnie było
    pozdrowienia
    Marcin
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 02.01.02, 17:03
    Gość portalu: stern napisał(a):
    K: NIE mowie o twych postach, poczytaj te ataki ad personam na mnie...
    Np. "poziom katolicyzmu polskiego" - tam je cytuje...

    o tym mówię :-)
    K: OK, OK...

    K: Gorzej, jak zaczyna innych "nawracac", i to jeszcze sila.

    co do siły - zgadzam się to niedopuszczalne, ale przekonywanie?
    jeśli ktoś wierzy i czuje się z tym bardzo dobrze - to ma chyba prawo
    przekonywać o tym innych?
    K: TAK, ale bez nazywania mnie "glupolem" czy chorym umyslowo...
    (...)
    K: Wtedy zaczyna sie problem. Jakby w Polsce NIE bylo krzyzy w Sejmie
    czy urzedach panstwowych (wl. z tzw. samorzadowymi), czy tez np. nauki
    religii w szkolach panstwowych, to bylo OK, a tak, to trzeba
    robic halas, bo to niezdrowa sytuacja...

    a w usa modlą się w parlamencie :-)
    K: A pozniej morduja niewinnych cywilow afganskich. USA to dla mnie
    zaden wzor. Bylem tam, widzialem, i wrocilem do Australii...

    K: MERRY XMAS!
    już po - fajnie było
    pozdrowienia
    Marcin

    K: To HAPPY NEW YEAR!
    Kagan
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 14:19
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Kagan: Marny chwyt! Uczucia istnieja, i sa tworami naszych mozgow,
    > podobnie jak tzw. Bog! Dowod? Prosze spojrzec na ten watek,
    > ilez tam do mnie nienawisci...

    jakiej nienawiści,
    to wyłącznie chęć sprowokowania do popełnienia błędu formalnego i każde słowo
    jest wyważone i przemyślane.

    Możę daj spokój z tą nienawiścią,
    ja nie piszę, że jesteśchory psychicznie, Ty tak (o mnie)
    więc może daruj sobie - bo to brzmi zabawnie
  • Gość: facundo IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.04.04, 20:23
    Coś takiego to już było od św. Tomasza wałkowane. Gdyby można było udowodnić istnienie Boga tak jak np. twierdzenie Talesa, chyba już by to zrobiono. Wiara polega właśnie na przyjęci czegoś, co nie jest udowodnione.
  • Gość: Rood IP: *.chello.pl 19.12.01, 14:07
    ty!kagan
    TA SWOJA NIEDOUCZONA FILOZOFIA TO MOZESZ FASZEROWAC TAKICH JAK TY!
    pO CO SA TEOLODZY,ABY TAKICH DURNIOW JAK TY UCZYC ZYCIA ,SZLACHETNOSCI,DOBROCI
    I TOLERANCJI.wIEM,ZE TE ATUTY NIE PRZEMOWIA DO ATEISTY TWOJEGO FORMATU!.
    nIE MAM CI ZA ZLE ZE TAK SKONSTRUOWANO TWOJ SWIATOPOGLAD,ALE NIE OBRAZAJ UCZUC
    INNYCH,BO TE WYZSZEGO RZEDU NIE SA CI DANE!


  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 14:27
    Gość portalu: Rood napisał(a):

    > ty!kagan
    > TA SWOJA NIEDOUCZONA FILOZOFIA TO MOZESZ FASZEROWAC TAKICH JAK TY!
    > pO CO SA TEOLODZY,ABY TAKICH DURNIOW JAK TY UCZYC ZYCIA ,SZLACHETNOSCI,DOBROCI
    > I TOLERANCJI.wIEM,ZE TE ATUTY NIE PRZEMOWIA DO ATEISTY TWOJEGO FORMATU!.
    > nIE MAM CI ZA ZLE ZE TAK SKONSTRUOWANO TWOJ SWIATOPOGLAD,ALE NIE OBRAZAJ UCZUC
    > INNYCH,BO TE WYZSZEGO RZEDU NIE SA CI DANE!

    A ty "Rood'zie":
    1. Nie pisz wszystkiego DUZYMI LITERAMI, bo to oznaka BRAKU kultury,
    podobnie jak "tykanie" w twym chamskim, iscie katolickim stylu!
    2. NIE obrazaj mych uczuc i przekonan, miej odrobine tolerancji.
    3. Jak NIE masz argumentow, to sie nie pchaj na afisz (forum)!
    4. Nie wiedzialem, ze teolodzy sa aby "TAKICH DURNIOW JAK [Kagan] UCZYC
    ZYCIA , SZLACHETNOSCI, DOBROCI I TOLERANCJI". Myslalem, ze sa od
    rozwazan o Bogu... A lekcji zycia itp. od takich oszolomow jak ty to ja
    zaprawde NIE potrzebuje!
    5. Na koniec: nie kompromituj siebie i ogolnie wierzacych swymi
    chamskimi uwagami na zenujaco niskim poziomie!

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 19.12.01, 14:36
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Rood napisał(a):
    >
    > > ty!kagan
    > > TA SWOJA NIEDOUCZONA FILOZOFIA TO MOZESZ FASZEROWAC TAKICH JAK TY!
    > > pO CO SA TEOLODZY,ABY TAKICH DURNIOW JAK TY UCZYC ZYCIA ,SZLACHETNOSCI,DOB
    > ROCI
    > > I TOLERANCJI.wIEM,ZE TE ATUTY NIE PRZEMOWIA DO ATEISTY TWOJEGO FORMATU!.
    > > nIE MAM CI ZA ZLE ZE TAK SKONSTRUOWANO TWOJ SWIATOPOGLAD,ALE NIE OBRAZAJ U
    > CZUC
    > > INNYCH,BO TE WYZSZEGO RZEDU NIE SA CI DANE!
    >
    > A ty "Rood'zie":
    > 1. Nie pisz wszystkiego DUZYMI LITERAMI, bo to oznaka BRAKU kultury,
    > podobnie jak "tykanie" w twym chamskim, iscie katolickim stylu!
    > 2. NIE obrazaj mych uczuc i przekonan, miej odrobine tolerancji.
    > 3. Jak NIE masz argumentow, to sie nie pchaj na afisz (forum)!
    > 4. Nie wiedzialem, ze teolodzy sa aby "TAKICH DURNIOW JAK [Kagan] UCZYC
    > ZYCIA , SZLACHETNOSCI, DOBROCI I TOLERANCJI". Myslalem, ze sa od
    > rozwazan o Bogu... A lekcji zycia itp. od takich oszolomow jak ty to ja
    > zaprawde NIE potrzebuje!
    > 5. Na koniec: nie kompromituj siebie i ogolnie wierzacych swymi
    > chamskimi uwagami na zenujaco niskim poziomie!

    No cóz,tego ostatniego to akurat mozna sie od przeciwników wiary i Boga,
    prezentujacych sie na tym forum, świetnie nauczyć.
    Ups..uciekam ,bo jeszcze sie zarażę...
    >

  • Gość: Zen. IP: *.TAMP.splitrock.net 19.12.01, 14:38
    pewny wniosek.
    Mamy wiele wolnego czasu !

    :-)



  • tolo1 19.12.01, 15:55
    Niezgodzę się z tobą. Ja w to wierzę. Każdy ma swojego Boga. Dla jednego jest
    to wiara, dla drugiego pieniądze a dla innych jeszcze coś innego.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 10:50
    tolo1 napisał(a):
    Niezgodzę się z tobą. Ja w to wierzę. Każdy ma swojego Boga. Dla jednego jest
    to wiara, dla drugiego pieniądze a dla innych jeszcze coś innego.

    Kagan:
    Dobrze powiedziane! Mamona to najwazniejszy Bog w USA. Ostatnio
    palila sie najwieksza tam katedra (zreszta biskupem jest tamze
    kobitka, calkiem sobie zreszta), a w porownaniu do okolicznych
    swiatyn pieniadza (banki, gielda, ubezpieczenia itp.) to jest
    ta katedra wrecz karzelkiem...


  • Gość: tolo1 IP: 10.30.133.* 28.03.02, 17:19
    tolo1
  • tolo1 28.05.02, 16:15
    tolo1
  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 19.12.01, 15:58
    jak to powiedzial niemiecki filozof Max Stirner : NIE MOGLBY ISTNIEC BOG ,BEZ
    GLUPICH LUDZI.....takze chyba jeszcze troche idea boga pedzie sie platac po
    swiecie, jak smrod po gaciach .
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 16:02
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > jak to powiedzial niemiecki filozof Max Stirner : NIE MOGLBY ISTNIEC BOG ,BEZ
    > GLUPICH LUDZI.....takze chyba jeszcze troche idea boga pedzie sie platac po
    > swiecie, jak smrod po gaciach .

    i kto tu kogo obraża :-))))

  • Gość: dag IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 16:18
    Kagan postawił tezę, że religijność to "choroba psychiczno - neurologiczna"
    (?), a religia to "zbiorowa psychoza". Rzecz ma się akurat odwrotnie: to
    ateiści odbiegają od normy, a więc są nienormalni. Szerzej uzasadniłem to w
    dyskusji toczonej niegdyś ( listopadzie?)na forum "Czas wolny" pod tytułem "O
    dyskusji dotyczącej istnienia Boga toczonej na tym forum" i zwłaszcza: "O
    dyskusji dotyczącej istnienia Boga toczonej na tym forum część2", więc nie będę
    się tu powtarzał. Jest to gdzieś pogrzebane wśród wątków na forum "Czas wolny".
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 10:47
    Gość portalu: dag napisał(a):
    Kagan postawił tezę, że religijność to "choroba psychiczno - neurologiczna",
    a religia to "zbiorowa psychoza". Rzecz ma się akurat odwrotnie: to ateiści
    odbiegają od normy, a więc są nienormalni.
    Kagan: A odkad to wiekszosc ma zawsze racje? Przeciez w kosciele kat.
    liczy sie NIE zdanie wiekszosci, ale zdanie papieza i kardynalow (i to tez
    NIE wszystkich), a oni sa jeszcze mniejsza mniejszoscia niz ateisci
    i agnostycy w calym spoleczenstwie! Kardynalowie przeciez tez jak
    najbardziej odbiegaja od normy: sa oni starsi niz przecietna,
    papiez na dodatek bardziej schorowany niz przecietna, sami mezczyzni
    (to na dodatek dyskryminacja kobiet, ktorych jest wiecej niz mezczyzn),
    zaden z nich nie ma (przynajmniej oficjalnie) ani rodziny ani
    zycia seksualnego, wielu z nich to zreszta zboczency seksualni
    (pol biedy jak pedaly, gorzej jak pedofile), typowa mniejszosc,
    na dodatek mocno zboczona, wiec NIENORMALNA!
    Kagan
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 19.12.01, 16:31
    Znam niestety wielu zdrowych ludzi, którzy wierzą w te bzdury. Na studiach
    miałem zdrowego kolegę - ateistę, który po rozmowie (to był trzeci rok) z
    naszym wspólnym kolegą z grupy - fanatykiem, nagle uwierzył w Boga i stał się
    religijny bez żadnych innych objawów chorobowych nawet długo po tym nawróceniu.

    Osobiście uważam, że religia nie jest chorobą, ale etapem koniecznym rozwoju
    podmiotowości. Dopóki tylko matematycy będą rozumieli, dlaczego Wszechświat nie
    może istnieć, czym jest zbiór wszystkich zbiorów, czym jest zdanie "zawsze
    kłamię" , dlaczego każda sensowna teoria musi zawierać sensowne twierdzenia,
    których żaden bóg nie jest w stanie ani udowodnić ani obalić itd., dopóty
    problem istnienia lub nieistnienia Boga będzie się wydawał ludziom problemem
    otwartym.

    Ewolucja świadomości doprowadziła zdrowych ludzi do wytworzenia pojęcia boga.
    Teraz czeka nas ewolucja podmiotowości. Najłatwiejsza podmiotowość, to
    podmiotowość prawna. Ludzie muszą zrozumieć, że są podmiotami praw (człowieka),
    a nie przedmiotami "praw", że przedmiotem praw może być tylko zwierzę (także z
    gatunku homo sapiens). Kiedy ludzie staną się podmiotami praw, wtedy bedą
    zdolni zrozumieć naturę podmiotowości na bardziej ogólnym poziomie, a wtedy
    samo pojęcie Boga po prostu straci sens, rozwieje się tak, jak rozwiewa się
    pojęcie Wszechświata, nie mówiąc już o jakiejkolwiek możliwości istnienia
    takich niebytów.
  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 19.12.01, 17:07
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Znam niestety wielu zdrowych ludzi, którzy wierzą w te bzdury. Na studiach
    > miałem zdrowego kolegę - ateistę, który po rozmowie (to był trzeci rok) z
    > naszym wspólnym kolegą z grupy - fanatykiem, nagle uwierzył w Boga i stał się
    > religijny bez żadnych innych objawów chorobowych nawet długo po tym nawróceniu.
    >
    >
    > Osobiście uważam, że religia nie jest chorobą, ale etapem koniecznym rozwoju
    > podmiotowości. Dopóki tylko matematycy będą rozumieli, dlaczego Wszechświat nie
    >
    > może istnieć, czym jest zbiór wszystkich zbiorów, czym jest zdanie "zawsze
    > kłamię" , dlaczego każda sensowna teoria musi zawierać sensowne twierdzenia,
    > których żaden bóg nie jest w stanie ani udowodnić ani obalić itd., dopóty
    > problem istnienia lub nieistnienia Boga będzie się wydawał ludziom problemem
    > otwartym.
    >
    > Ewolucja świadomości doprowadziła zdrowych ludzi do wytworzenia pojęcia boga.
    > Teraz czeka nas ewolucja podmiotowości. Najłatwiejsza podmiotowość, to
    > podmiotowość prawna. Ludzie muszą zrozumieć, że są podmiotami praw (człowieka),
    >
    > a nie przedmiotami "praw", że przedmiotem praw może być tylko zwierzę (także z
    > gatunku homo sapiens). Kiedy ludzie staną się podmiotami praw, wtedy bedą
    > zdolni zrozumieć naturę podmiotowości na bardziej ogólnym poziomie, a wtedy
    > samo pojęcie Boga po prostu straci sens, rozwieje się tak, jak rozwiewa się
    > pojęcie Wszechświata, nie mówiąc już o jakiejkolwiek możliwości istnienia
    > takich niebytów.

    SLUSZNIE z tym ,ze Twoja wypowiedz troche smierdzi HUMANIZMEM ,ktory jest tak
    samo glupi jak Chrystianizm. Jedni wielba Czleka drudzy Boga.A sek w tym ,zeby
    sie nikomu nie klaniac...BO ANI CZLOWIEK NIE JEST MIARA WSZECHRZECZY ani jego
    wymysl czyli bog....Jak to mowil slusznie znany rumunsko-francuski filozof Emil
    Cioran : miara wszechzeczy jest PUSTKA-niewiadoma-nigdy nie poznana !
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 20.12.01, 09:27
    >
    > SLUSZNIE z tym ,ze Twoja wypowiedz troche smierdzi HUMANIZMEM ,ktory jest ta
    > k
    > samo glupi jak Chrystianizm. Jedni wielba Czleka drudzy Boga.A sek w tym ,zeby
    > sie nikomu nie klaniac...BO ANI CZLOWIEK NIE JEST MIARA WSZECHRZECZY ani jego
    > wymysl czyli bog....Jak to mowil slusznie znany rumunsko-francuski filozof Emil
    >
    > Cioran : miara wszechzeczy jest PUSTKA-niewiadoma-nigdy nie poznana !


    No i nareszcie trafiłes w sedno! Brawo! Az wydaje mi sie,ze mamy jednakowe
    poglądy. Masz rację -obok religii ,która mówi o doskonałości Boga i
    niedoskonałości jego stworzeń, oraz róznych ideologii, które na miejscu Boga
    stwiają człowieka i mówia o idealności człowieka (hihi) istnieje cos takiego jak
    PUSTKA EGZYSTENCJONALNA. Nawet pewien duchowny ,którego ostatnio słyszałem
    stwierdził ,że przeciwieństwem wiary nie jest własciwie niewiara, ale bezsens
    istnienia i pustka egzystencjonalna. Ale to droga donikąd. Nawet zastanawiałbym
    sie czy jakas droga, czy po prostu chaos i poczucie pustki. To nie daje szcześcia
    ani spełnienia życia. O czym (jak myslę) jak jeszcze troche pożyjesz, to sie
    przekonasz (a moze juz jestes przekonany).
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 10:27
    Gość portalu: k napisał(a):
    ...pewien duchowny ,którego ostatnio słyszałem stwierdził, że
    przeciwieństwem wiary nie jest własciwie niewiara, ale bezsens
    istnienia i pustka egzystencjonalna.

    K: A co mial powiedziec? Ze przeciwienstwem wiary jest zdrowie
    psychiczne? Przeciez kazdy duchowny to salesman, co sprzedaje
    naiwnym dobra na "tamtym" swiecie (zbawienie, zywot wieczny,
    tzw. swiatlosc wiekuista itp. itd.), ale placic trzeba im z gory,
    tu i teraz... Wiec dla kazdego klechy niewierzacy czy agnostyk
    to brak dochodu, stad kosciol tak zwalcza osoby i poglady
    areligijne. Niestety, w kapitalizmie wszystko sprowadza sie do pieniedzy...
    Kagan

  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 20.12.01, 10:34
    Dobrze powiedziane . Tam w Australii to musisz miec fajnie : nie grozi Ci ,ani
    Katolicki Rezim ( np. w stylu Radyja ),ani totalitaryzujaca UE. Takze zyj sobie
    spokojnie i zdrowo bez dyktatury Brukselskich urzedasow i kleru katolickiego
    czy innych religijnych
    swirow.
    ps. acha,zeknij slowo czy zajadales miesko z kangura...???? jak smakowalo ?
  • laik 20.12.01, 10:54
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    ps. acha,zeknij slowo czy zajadales miesko z kangura...???? jak smakowalo
    > ?

    Co tam mięsko z kangura. 200 lat temu Aborygeni obcmokiwali gnaty z misjonarzy
    katolickich. Co za wspaniałe uczucie - zjeść swego wroga...

    Laik

  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 20.12.01, 12:45
    I za to wlasnie szanuje Aborygenow,najpierw uczta z wroga ,a pozniej z sutanny
    sie robi kocyk i na nim Aborygen odpoczywa ,lezac sobie po
    obiadku......

    ps. a te gnaty katolickie ,to pewnie zalatywaly dymem z kadzidla od
    mszy,dlatego pewnie Aborygenom kojarzyli sie misjonarze-chrzescijanscy z
    WEDZONKA......

    Pozdro dla Laika
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 03.01.02, 08:18
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > I za to wlasnie szanuje Aborygenow,najpierw uczta z wroga ,a pozniej z sutanny
    > sie robi kocyk i na nim Aborygen odpoczywa ,lezac sobie po
    > obiadku......
    >
    >
    >
    > ps. a te gnaty katolickie ,to pewnie zalatywaly dymem z kadzidla od
    > mszy,dlatego pewnie Aborygenom kojarzyli sie misjonarze-chrzescijanscy z
    > WEDZONKA......
    >
    >
    >
    > Pozdro dla Laika

    DOBRE!!!
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:20
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > Takze zyj sobie
    > spokojnie i zdrowo bez dyktatury Brukselskich urzedasow i kleru katolickiego
    > czy innych religijnych
    > swirow.

    o fajnie, żę wspomniałeś,
    możesz mi wyjasnić na czym polega "katolicki reżim" i "dyktatura kleru" w Polsce.
    Bo pomimo najszczerszych chęci nie mogę się zorientować :-((((.

    Acha, i jeszcze może gdybyś mi wyjasnił - w jaki sposób nie-katolicy w polsce są
    prześladowani - to już w ogóle byłaby pełnia szczęścia.

    Z góry serdecznie dziękuję.
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 20.12.01, 10:34
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: k napisał(a):
    > ...pewien duchowny ,którego ostatnio słyszałem stwierdził, że
    > przeciwieństwem wiary nie jest własciwie niewiara, ale bezsens
    > istnienia i pustka egzystencjonalna.
    >
    > K: A co mial powiedziec? Ze przeciwienstwem wiary jest zdrowie
    > psychiczne? Przeciez kazdy duchowny to salesman, co sprzedaje
    > naiwnym dobra na "tamtym" swiecie (zbawienie, zywot wieczny,
    > tzw. swiatlosc wiekuista itp. itd.), ale placic trzeba im z gory,
    > tu i teraz... Wiec dla kazdego klechy niewierzacy czy agnostyk
    > to brak dochodu, stad kosciol tak zwalcza osoby i poglady
    > areligijne. Niestety, w kapitalizmie wszystko sprowadza sie do pieniedzy...
    > Kagan

    Przeciez to nie ja napisałem pierwszy ,że odwrotnoscia wiary jest pustka. To teza
    mojego poprzednika i wspominanego przez niego filozofa rumuńsko-francuskiego
    (zdaje sie ateisty).Ja tylko to poparłem-tak samo myslę. Jaki interes ma w
    napisaniu tego mój poprzednik? Tez biznes?
    >

  • cozanostra 20.12.01, 03:28
    Teraz wiadomo dlaczego ku... w Polsce jest tak mizernie!
    Jezeli pracownik Ministerstwa Finansow moze w godzinach pracy uczestniczyc na
    Internecie w dyskusji o Bogu - w ktorego na dodatek nie wierzy...
    Czekamy teraz na stanowisko Ministerstwa Finansow w nastepujacych kwestiach:
    1.) Czy Koszalek Opalek mial wiecej jak stopa wzrostu ?
    2.) Czy Sierotka Marysia pasala gesi czy kaczki ?
    3.) Czy Podziomek lubil poziomki czy truskawki ?
    4.) Skad do jasnej cholery wziely sie te pierdo...e krasnoludki ?

    Odpowiedzi prosimy wpisywac na site :
    www.mofnet.gov.pl


    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Znam niestety wielu zdrowych ludzi, którzy wierzą w te bzdury. Na studiach
    > miałem zdrowego kolegę - ateistę, który po rozmowie (to był trzeci rok) z
    > naszym wspólnym kolegą z grupy - fanatykiem, nagle uwierzył w Boga i stał się
    > religijny bez żadnych innych objawów chorobowych nawet długo po tym nawróceniu.
    >
    >
    > Osobiście uważam, że religia nie jest chorobą, ale etapem koniecznym rozwoju
    > podmiotowości. Dopóki tylko matematycy będą rozumieli, dlaczego Wszechświat nie
    >
    > może istnieć, czym jest zbiór wszystkich zbiorów, czym jest zdanie "zawsze
    > kłamię" , dlaczego każda sensowna teoria musi zawierać sensowne twierdzenia,
    > których żaden bóg nie jest w stanie ani udowodnić ani obalić itd., dopóty
    > problem istnienia lub nieistnienia Boga będzie się wydawał ludziom problemem
    > otwartym.
    >
    > Ewolucja świadomości doprowadziła zdrowych ludzi do wytworzenia pojęcia boga.
    > Teraz czeka nas ewolucja podmiotowości. Najłatwiejsza podmiotowość, to
    > podmiotowość prawna. Ludzie muszą zrozumieć, że są podmiotami praw (człowieka),
    >
    > a nie przedmiotami "praw", że przedmiotem praw może być tylko zwierzę (także z
    > gatunku homo sapiens). Kiedy ludzie staną się podmiotami praw, wtedy bedą
    > zdolni zrozumieć naturę podmiotowości na bardziej ogólnym poziomie, a wtedy
    > samo pojęcie Boga po prostu straci sens, rozwieje się tak, jak rozwiewa się
    > pojęcie Wszechświata, nie mówiąc już o jakiejkolwiek możliwości istnienia
    > takich niebytów.

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 20.12.01, 10:38
    Gość portalu: doku napisał(a):
    (...)
    Osobiście uważam, że religia nie jest chorobą, ale etapem koniecznym
    rozwoju podmiotowości.
    K: A moze religia, to choroba wieku dzieciecego ludzkosci,
    przez ktora trzeba po prostu przejsc, zanim osiagniemy wyzszy
    stopien rozwoju?

    Dopóki tylko matematycy będą rozumieli, dlaczego Wszechświat nie
    może istnieć, czym jest zbiór wszystkich zbiorów, czym jest zdanie
    "zawsze kłamię" , dlaczego każda sensowna teoria musi zawierać sensowne
    twierdzenia, których żaden bóg nie jest w stanie ani udowodnić ani obalić
    itd., dopóty problem istnienia lub nieistnienia Boga będzie się wydawał
    ludziom problemem otwartym.
    K: Wszechswiat istnieje wbrew roznym teoryjkom, podobnie jak bak
    lata, mimo iz wedlug obecnie znanych praw aerodynamiki nie powinien...
    Ale pamietaj, ze n.p. maszyna parowa powstala wczesniej niz teoria
    jej dzialania... A "zbior wszystkich zbiorow" to wlasnie nieskonczonosc,
    ktora jest nie do zrozumienia poza czysta matematyka...
    Zas zdanie "zawsze klamie" jest wewnetrznie sprzeczne, czyli falszywe
    (o wartosci zero), podobnie jak wszechmogacy Bog, ktory jest jednoczesnie
    samym dobrem i w tym samym momencie toleruje maksymalne zlo...
    Tu nie ma zadnej tajemnicy, wystarczy elementarna logika dwuwartosciowa...
    Kagan

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 11:43
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Zas zdanie "zawsze klamie" jest wewnetrznie sprzeczne,

    ????
    wewnętrznie sprzeczne???
    i dlaczego zdanie "wewnętrznie sprzeczne" ma być fałszywe?
    a może właśnie jest prawdziwe?

    a może o fałszywości lub prawdziwości tego zdania nie da się rozstrzygnąć?

    > (o wartosci zero), podobnie jak wszechmogacy Bog, ktory jest jednoczesnie
    > samym dobrem i w tym samym momencie toleruje maksymalne zlo...

    nie wiem dlaczego Twoim zdaniem ktoś maksymalnie dobry powinien być maksymalnym
    nadzorcą i "sterownikiem"? :-)

    > Tu nie ma zadnej tajemnicy, wystarczy elementarna logika dwuwartosciowa...

    możesz objaśnić szerzej,
    nie jestem tak biegły w logice jak Ty :-(
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 21.12.01, 09:56
    Kagan: Zdanie "zawsze klamie" jest wewnetrznie sprzeczne,
    Stern: ???? wewnętrznie sprzeczne???
    i dlaczego zdanie "wewnętrznie sprzeczne" ma być fałszywe?
    a może właśnie jest prawdziwe?
    K: Jak wewnetrznie sprzeczne, to NIE moze byc prawdziwe.
    Rusz nieco glowa!
    S: a może o fałszywości lub prawdziwości tego zdania nie da się
    rozstrzygnąć?
    K: Nie komplikuj spraw prostych! Jesli cos jest wewntrznie sprzeczne,
    to jest NIEPRAWDZIWE, np. "dobre zlo". Takie i jemu podobne
    stwierdzenia sa bezwartosciowe, informacja jaka zawieraja
    rowna sie dokladnie zero, jak nie mniej (ujemna informacja,
    czyli dezinformacja). Ale ze dezinformacja to domena
    klechow, to nic dziwnego, ze ty ja stosujesz...
    Jest to wiec stwierdzenie o wartosci zero podobnie jak stwierdzenie,
    ze jest wszechmogacy Bog, ktory jest jednoczesnie samym dobrem,
    i w tym samym momencie toleruje maksymalne zlo...
    S: nie wiem dlaczego Twoim zdaniem ktoś maksymalnie dobry powinien być
    maksymalnym nadzorcą i "sterownikiem"? :-)
    K: Niestety, ale tak, bo puszczenie na wolnosc milionow sadystow czy
    innych zbrodniarzy (niezaleznie czy w sutannach, czy nie), nie da sie
    pogodzic z dobrocia Boga. Czy jestes za wypuszczeniem wszystkich
    przestepcow na wolnosc (lacznie z mordercami i gwalcicielami), aby
    mogli sie cieszyc ta "wolna wola", otrzymana podobno od P. Boga?
    Przeciez trzymanie ich za kratkami ogranicza ich wole, dana im
    przeciez podobno przez Boga! Jak ludzie smia interweniowac w
    boskie dzielo!
    Jesli nie jestes za wolnoscia dla mordercow, to twe poglady sa wewnetrznie
    sprzeczne, jesli jestwes za ich wypuszczeniem na wolnosc, to coz,
    dobrze, ze nie masz wladzy...

    K: Tu nie ma zadnej tajemnicy, wystarczy elementarna logika dwuwartosciowa...
    S: możesz objaśnić szerzej, nie jestem tak biegły w logice jak Ty :-(
    K: Nie udawaj skromnisia! Niech ci bedzie, ze przyjmiemy logike
    trojwartosciowa: TAK, NIE i "NIE WIADOMO".
    Wtedy istnienie Boga bedzie musialo byc w kategorii "NIE WIADOMO".
    Czy o to ci chodzi?
    Pozdr. Kagan

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 11:17
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Znam niestety wielu zdrowych ludzi, którzy wierzą w te bzdury.

    Czy mogę zapytać dlaczego obrażasz ludzi wierzących?
    A co myślisz o zdaniu:
    "Znam niestety wielu ludzi, z pozoru rozsądnych i światłych, ale przy bliższym
    poznaniu okazuje się, że Ci ograniczeni debile nie są w stanie pojąć istnienia
    Boga."
    Przyjemnie? :-)
    I Wy nam zarzucacie nietolerancję???

    żałosne, naprawdę żałosne

    > może istnieć, czym jest zbiór wszystkich zbiorów, czym jest zdanie "zawsze
    > kłamię" , dlaczego każda sensowna teoria musi zawierać sensowne twierdzenia,
    > których żaden bóg nie jest w stanie ani udowodnić ani obalić itd.,

    czy możesz mi podać przykład takiego twierdzenia,
    tylko bardzo proszę bezp podpierania się aksjomatami i bez dogamtycznych
    założeń :-)

    > Teraz czeka nas ewolucja podmiotowości. Najłatwiejsza podmiotowość, to
    > podmiotowość prawna. Ludzie muszą zrozumieć, że są podmiotami praw (człowieka),
    > a nie przedmiotami "praw", że przedmiotem praw może być tylko zwierzę (także z
    > gatunku homo sapiens). Kiedy ludzie staną się podmiotami praw, wtedy bedą
    > zdolni zrozumieć naturę podmiotowości na bardziej ogólnym poziomie, a wtedy
    > samo pojęcie Boga po prostu straci sens, rozwieje się tak, jak rozwiewa się
    > pojęcie Wszechświata, nie mówiąc już o jakiejkolwiek możliwości istnienia
    > takich niebytów.


    Przeczytałem to uważnie 4 razy i nie mam pojęcia o co Ci chodzi?
    Spróbujmy razem.
    "Kiedy ludzie staną się podmiotami praw".
    To znaczy - kiedy ludzie będą mogli dokonywać czynności prawnych.
    Idę zapytac kolegi - czy mogą? On mówi - mogą i to od jakichś kilku tysięcy lat.

    Ludzie nie mogą być przedmiotem prawa.
    Tzn. nie można zawrzeć transakcji, mocą której dokona się rozporządzenia innym
    człowiekiem.
    Wracam do kolegi - można? Absolutnie nie można.
    Cholera, obie przesłanki spełnione.
    Ale jakie to ma przełożenie na istnienie Boga - ?????


  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 23.12.01, 10:56
    doku: Znam niestety wielu zdrowych ludzi, którzy wierzą w te bzdury.
    Stern: Czy mogę zapytać dlaczego obrażasz ludzi wierzących?
    D: A co myślisz o zdaniu:
    "Znam niestety wielu ludzi, z pozoru rozsądnych i światłych, ale przy bliższym
    poznaniu okazuje się, że Ci ograniczeni debile nie są w stanie pojąć istnienia
    Boga." Przyjemnie? :-)I Wy nam zarzucacie nietolerancję???
    S: żałosne, naprawdę żałosne
    Kagan: A co mianowicie? Wiara w boga, ktory nas ciagle karze, a podobno
    jest "sama miloscia"?
    (CUT)
  • Gość: Marysia IP: *.toya.net.pl 20.12.01, 02:23
    Co ty tu chłopczyku podskakujesz [szeleścisz wypocinową makulaturką]
    Wielce bym się zdziwiła gdybym w orginale przeczytała na tym forum "KŁAMSTWA
    GABRIELA"

    Acz kolwiek ten piekinski wierszowaniec jest niezły choć skąpo go troche

    Marysia
  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 20.12.01, 03:11
    pizdzielcu glupi.
    I tko tu kurna glupi co ???
    A poza tym jestes szowinistyczna swinia i powinno sie ciebie za jaja na latarni
    powiesic
  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 20.12.01, 13:05
    Po burzliwej dyskusji na tym forum jedno jest pewne : Kagan zwyciezyl i jego
    rozumne argumenty,natomiast jego adwersarze to raczej miernoty intelektualne
    wytresowane na Tygodnikach Powszechnych,Niedzielach ,Rycerzach Niepokalanej
    itp. szmatlawcach. Wypowiedzi przeciwnikow tez Kagana to ODLOT ROZUMU i to na
    maxa ,taka ocukrzona glupota ubrana w ladne
    slowka...!

    KAGAN MA RACJE i UDOWODNIL TO : bog,to produkt chorych umyslow
    ludzkich .A juz widze jak te chore mozgi sie zaraz rzuca do ataku ,ze niby
    nieprawda etc.,etc.
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 20.12.01, 13:08
    Tez tak uwazam!
  • laik 20.12.01, 13:37
    Gość portalu: POLAK napisał(a):
    >
    > KAGAN MA RACJE i UDOWODNIL TO : bog,to produkt chorych umyslow
    > ludzkich .A juz widze jak te chore mozgi sie zaraz rzuca do ataku ,ze niby
    > nieprawda etc.,etc.


    A ja jestem za tym, żeby podtrzymywać teorię istnienia Boga. Bo gdybyśmy
    założyli, że Boga nie ma, to musielibyśmy jednocześnie zanegować istnienie jego
    fanklubowiczów, czyli polemizujących z nami ćwierćinteligentów (patrz: myśl
    przewodnia wątku). Ktoś z innej planety mógłby wtedy powiedzieć, że inteligencja
    na Ziemi jest standardem, widząc natomiast naszych adwersarzy już nie byłby tego
    taki pewien...

    Z pozdrowieniami dla POLAKA

    Laik
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 14:50
    laik napisał(a):

    > Gość portalu: POLAK napisał(a):
    > >
    > > KAGAN MA RACJE i UDOWODNIL TO : bog,to produkt chorych umyslow
    > > ludzkich .A juz widze jak te chore mozgi sie zaraz rzuca do ataku ,ze niby
    > > nieprawda etc.,etc.

    po co do ataku?

    Nie rozumiem dlaczego tak bardzo angażujesz się emocjonalnie.
    Tzn. o ile mogę zrozumieć, że część osób wierzących może reagować silnie
    emocjonalnie na tezy o nieistnieniu Boga (z najróżniejszych przyczyn),
    to zupełnie nie rozumiem, dlaczego wywołuje to tyle emocji w Tobie.
    Strzępisz język (klawiaturę) udowadniając, że czegoś/kogoś nie ma?
    Po co???

    k ma chyba jednak rację. On z jakichś przyczyn Was przeraża. Tyle, że też nie
    rozumiem dlaczego???

    A żeby dać przewrotne katolicko-jezuickie podsumowanie:

    Myślę, że Bogu jest wszystko jedno do jakich wniosków dojdziemy w tej
    pseudodyskusji, okraszanej wyzwiskami.

    pozdrowienia

    Marcin
  • Gość: Leszek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 16:10
    "Jesli Boga nie ma, wszystko wolno" - Dostojewski
  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 20.12.01, 16:37
    Gość portalu: Leszek napisał(a):

    > "Jesli Boga nie ma, wszystko wolno" - Dostojewski


    No i bardzo dobrze,popieram . Bo jak powiedzial jeden z
    niemieckich filozofow : Zyc wedle swych checi lub wcale nie
    zyc !!!!



    A chrystianizm to nie jest zycie tylko SMIERC za zycia i utopia zprzeczna z
    natura ludzka jak komunizm. Dlatego od czasu jak na Zachodzie Europy ,Koscioly
    Chrzecijanskie przestaly terroryzowac ludzi to wiara sie zawalila ( bo w
    wiekszosci tylko na przymusie sie opierala ! )...koscioly sa puste ......tak jak
    puste sa glowy polskich katoli.....
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 21.12.01, 08:27
    A mysliesz ze nie wszystko? Marcin tez mowi ze bog dobry maly daje czlowiekowi
    wolne wole.
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 20.12.01, 14:51
    I całe szczescie ,że tak piszecie!! Bo jakbyście mówili inaczej toby
    znaczyło,ze do wiary mozna kogos przekonac ot tak sobie kilkoma zdaniami, A
    wiara zawsze pozostanie łaską Boga, która daje komu On chce. Jest to tajemnica
    dostepna jak widać tylko "maluczkim". Jestescie doprawdy tylko potwierdzeniem
    tego w co wierzymy. Dzieki.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 09:19
    Gość portalu: k napisał(a):
    I całe szczescie ,że tak piszecie!! Bo jakbyście mówili inaczej toby
    znaczyło,ze do wiary mozna kogos przekonac ot tak sobie kilkoma zdaniami, A
    > wiara zawsze pozostanie łaską Boga, która daje komu On chce.
    Kagan: czyli, ze twoj bog to istota kaprysna, daje swa laske,
    ktora "na ptrym koniu jezdzi" wedlug swego widzimisie:
    tobie dal, a mnie juz nie! Tozto niesprawiedliwe i NIE do pogodzienia
    z milosierdziem boskim, bo wyglada na to, ze bog mnie mniej kocha niz
    ciebie!
    K: Jest to tajemnica dostepna jak widać tylko "maluczkim".
    Jestescie doprawdy tylko potwierdzeniem tego w co wierzymy. Dzieki.
    Kagan: Czyli ze ten twoj bog to istota nader zazdrosna: jak ktory
    czlowiek jest nieco madrzejszy, to juz mu odmawia swej laski...
    A przeciez podobno to ow bog nas stworzyl, takimi, jacy jestesmy.
    To czemu mnie on teraz karze za to, ze jestem jakim mnie stworzyl?
    Czy napewno NIE widzisz absurdalnosci swych wierzen?

  • Gość: Leszek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 16:08
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > Po burzliwej dyskusji na tym forum jedno jest pewne : Kagan zwyciezyl i jego
    > rozumne argumenty,natomiast jego adwersarze to raczej miernoty intelektualne
    > wytresowane na Tygodnikach Powszechnych,Niedzielach ,Rycerzach Niepokalanej
    > itp. szmatlawcach. Wypowiedzi przeciwnikow tez Kagana to ODLOT ROZUMU i to na
    > maxa ,taka ocukrzona glupota ubrana w ladne
    > slowka...!
    Myślę, że niewiele zrozumiałeś z tej dyskusji. A fakt, że nie rozróżniasz między
    środowiskami katolickimi i po bolszewicku piszesz o nich pogardliwie w liczbie
    mnogiej wystawia jak najgorsze świadectwo Tobie, twojej kulturze i
    intaeligencji
    >
    >
    >
    > KAGAN MA RACJE i UDOWODNIL TO : bog,to produkt chorych umyslow
    > ludzkich .A juz widze jak te chore mozgi sie zaraz rzuca do ataku ,ze niby
    > nieprawda etc.,etc.

  • Gość: konserwa IP: *.imz.gliwice.pl 20.12.01, 15:18
    Te co wierzą w krasnoludki oczywiście.
    Przecież to choroba psychiczna.
    Jak ktoś nie myśli tak jak my to sruuu go.
    Jak nie postępuje postępowo tak samo.
    Na szczęście tam gdzie do władzy dochodzą
    oszołomy chcący budować nowy, lepszy, mądzrzejszy
    i wspanialszy, pełen tolerancji i racjonalizmu
    świat, pojawia się głód, smród i ubóstwo.
    Ludzie się wkurzają i wypierdalają nosicieli oświecenia
    i prawdy tam gdzie ich miejsce.

    PS. Amerykanie np. są znacznie bardziej religijni niż
    Europejczycy (nawet Clinton kończył przemówienia "Boże
    bogosław Amerykę" - W Europie nie do pomyślenia)
    i gospodarczo biją Europę, że aż dupa boli.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 09:02
    Gość portalu: konserwa napisał(a):
    Amerykanie np. są znacznie bardziej religijni niż
    Europejczycy (nawet Clinton kończył przemówienia "Boże
    bogosław Amerykę" - W Europie nie do pomyślenia)
    i gospodarczo biją Europę, że aż dupa boli.

    Kagan:
    1. Amerykanie sa religijni? Moze na poludniu, gdzie
    bida az piszczy. Najwieksza katedra w USA, ktora sie
    zreszta niedawno palila (widac Bog tak chcial), to jest
    kurna chatka w porownaniu do np. bylego WTC czy tez
    siedzib bankow czy gieldy. Bogiem USA jest PIENIADZ,
    to jeden z najbardziej materialistycznych narodow na swiecie!
    2. Moze USA maja niektore wskazniki lepsze, ale np.
    jest tam teraz eksplozja bezrobocia, a przestepczosc jest
    w tym "chrzescijanskim" kraju wielokrotnie wyzsza niz
    w Europie, stad masowe stosowanie kary smierci wberew
    Exodus 20:13...


  • Gość: raszyr IP: *.oliwa.gda.osk.pl 23.12.01, 14:26
    Czasami można zapoznać się ze swietną Ameryką na discaver w programach o
    patologiach jeszcze z czasów zimnej wojny i innych. To gorzej niż ZSRR to jest
    tak przygnębiające że daliśmy się wmanipulować w nowego brata i podobno tak
    religilnego. Kupa fałszu.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 07:52
    Gość portalu: raszyr napisał(a):
    Czasami można zapoznać się ze swietną Ameryką na discaver w programach o
    patologiach jeszcze z czasów zimnej wojny i innych. To gorzej niż ZSRR
    to jest tak przygnębiające że daliśmy się wmanipulować w nowego brata i
    podobno tak religilnego. Kupa fałszu.

    Kagan: Do r. 1990 oklamywano nas, ze dba o nas BIG BROTHER ze wszchodu,
    a po r. 1990, ze podobny, ale z zachodu. Tyle, ze ten wschodni to
    jeszcze byl nami zainteresowany (bylismy nr. 2 w RWPG czy UW),
    a teraz jestesmy poza pierwsza dziesiatka jako satelita USA.
    Daleko nam do znaczenia juz NIE tylko Kanady czy Japonii, ale nawet
    Meksyku albo Brazylii, czy w Europie Niemiec, W. Brytanii, Francji, a
    nawet Wloch czy Hiszpanii... A najlepszy numer to "nagle" ocieplenie na
    linii Moskwa-Waszyngton... Teraz juz w ogole sie NIE liczymy dla USA,
    nawet jako tzw. kraj buforowy. Ale nas Walesa et al. wyruchali...
    Dobrze, ze wyemigrowalem, bo NIE bylbym w stanie NA TO patrzec!
    MERRY XMAS
    Kagan
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 15:25
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > 1. Samym dobrem i przy tym wszechpoteznym, a toleruje skrajne zlo.
    > Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
    > Wtedy nie jest przeciez dobrem, ale zlem!

    a zatem ograniczeniem Boga jest, że nie reaguje na każde zło istniejące na
    świecie. Jednakze gdyby reagował, znaczyłoby to, że musi to robić,
    a zatem jest ograniczony.
    Jeżeli zaś reaguje jedynie czasem, oznacza iż tylko On decyduje kiedy zareagować
    kiedy nie. Czyli nie jest ograniczony.

    > 2. Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego od
    > siebie; ale wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
    > od niego potezniejszy.

    Jak wynika z postów niżej powyższe twierdzenie jest nieprawidłowo sformułowane i
    nie można udzielić na nie odpowiedzi.

    > 3. "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    > on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    > wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...

    :-)
    Ograniczony umysł ludzki (fakt)
    próbuje odgadnąć zamiary
    nieograniczonego umysłu boskiego (z def. Boga).
    ergo czynność niemożliwa

    > 4. Wszechwiedza Boga kloci sie tez z jego aktywnoscia w swiecie
    > materialnym, bo wyglada, ze tworzac ten swiat dokonywal on
    > niejako eksperymentu, ale PO CO, jesli jako wszechwiedzacy
    > znal on z gory i to dokladnie wynik tegoz eksperymentu?

    Twierdzenie hmmmm dziwne.
    Co oznacza "aktywność w świecie materialnym"?
    Co oznacza "eksperyment"?
    Skąd pewność, że nie zna wyniku?

    > Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    > jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    > a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    > Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
    > Oczywiscie, mozecie rzec, ze rzadzi sie on inna logika.
    > Ale wtedy to juz zupelnie NIC o nim rzec nie mozna, nawet ze
    > On istnieje! I co robia wiec ci wszyscy pseudoeksperci od
    > "wiedzy o Bogu", czyli np. teologowie, jaki ma sens pranie
    > mozgow dzieciecych zwane nauka religii w szkolach?

    Hmmm,
    co oznacza, Boga nie ma bo nie może istnieć wszechpotężna istota,
    albo jest ale wtedy nie możemy nic o nim powiedzieć, bo jest wszechpotężny, a
    nasz język nie jest w stanie tego opisać.

    Kagan, właśnie mi się przypomniało:

    Ponieważ przeprowadzenie naukowego dowodu na istnienie Boga jest niemożliwe
    (przynajmniej w tej chwili), to imho przeprowadzenie dowodu na nieistnienie też
    jest niemożliwe. :-)
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 09:42
    Gość portalu: stern napisał(a):
    Gość portalu: Kagan napisał(a):
    1. (...) Jak moze superpotezne superdobro tolerowac nawet mimialne zlo?
    Wtedy nie jest przeciez dobrem, ale zlem!

    S: a zatem ograniczeniem Boga jest, że nie reaguje na każde zło istniejące
    na świecie. Jednakze gdyby reagował, znaczyłoby to, że musi to robić,
    a zatem jest ograniczony.
    K: Czyli iz sam potwierdzasz ograniczenie boga a wiec niemozliwosc
    jego istnienia (jesli jest ograniczony, to NIE jest bogiem, jesli
    nie likwiduje zla, to znaczy ze nie jest dobry). Tak czy inaczej
    NIE jest mozliwe istnienie boga jednoczesnie wszechpoteznego i
    wszechdobrego.
    S: Jeżeli zaś reaguje jedynie czasem, oznacza iż tylko On decyduje kiedy
    zareagować kiedy nie. Czyli nie jest ograniczony.
    K: Jest ograniczony, bo jesli moze reagowac tylko czasem, to znaczy, ze
    nie moze reagowac zawsze. Przeciez jako wszechdobry powinien chciec
    likwidowac zlo wszedzie i zawsze! A wiec albo wszechpotezny, albo
    wszechdobry, ale nie oba atrybuty na raz... czyli, ze twoj bog jest
    wewnetrznie sprzeczny, wiec nieistniejacy...
    K: Bog jest rzekomo Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego
    od siebie; ale wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
    od niego potezniejszy.
    S: Jak wynika z postów niżej powyższe twierdzenie jest nieprawidłowo
    sformułowane i nie można udzielić na nie odpowiedzi.
    K: Twierdzenie to jest jak najbardziej prawidlowo sformulowane i logiczne,
    tylko ze ty niepotrafisz na nie odpowiedziec, bo jestes ograniczony
    dogmatami swej wiary...
    K: 3. "Krolestwo jego jest z innego swiata", to po co mialby
    on tworzyc swiat materialny? Przeciez jest on nieskonczony,
    wiec NIC poza nim NIE jest mu potrzebne do szczescia...
    S: Ograniczony umysł ludzki (fakt) próbuje odgadnąć zamiary
    nieograniczonego umysłu boskiego (z def. Boga). ergo czynność niemożliwa
    K: Ograniczony umysl? Owszem, ale nie az tak, aby nie byl w stanie
    myslec logicznie... A logicznie to po co Bogu swiat materialny?
    Chyba, ze jest w jakis sposob ograniczony, ale wtedy NIE jest Bogiem!
    K: 4. Wszechwiedza Boga kloci sie tez z jego aktywnoscia w swiecie
    materialnym, bo wyglada, ze tworzac ten swiat dokonywal on
    niejako eksperymentu, ale PO CO, jesli jako wszechwiedzacy
    zna on z gory i to dokladnie wynik tegoz eksperymentu?
    S: Twierdzenie hmmmm dziwne. Co oznacza "aktywność w świecie materialnym"?
    Co oznacza "eksperyment"?
    K: Cuda, cudka i cudenki (wizje Miriam czy Jeszu, "cudowne" uzdrowienia
    czy nawrocenia) itp. itd. A eksperyment oznacza probe sprawdzenia jakiejs
    teorii.
    S: Skąd pewność, że nie zna wyniku?
    K: Gdyby znal w 100% toby nie przeprowadzal eksperymentu. Ludzie np.
    buduja prototypy samolotow czy samochodow, bo do konca nie wiedza,
    czy projekt byl dobry. Inaczej od razu przystepowali by do produkcji
    seryjnej. Ale ludzie sa ograniczeni, a Bog podobno NIE!
    Wniosek: idea Boga (jako superducha, istoty z "innego swiata"),
    jedynego, wszechpoteznego, wswzechwiedzacego, wiecznego i dobrego zarazem,
    a jednoczesnie stworzyciela materialnego swiata jest wewnetrznie sprzeczna!
    Nie moze miec on bowiem na raz tych wszystkich atrybutow...
    Oczywiscie, mozecie rzec, ze rzadzi sie on inna logika. Ale wtedy to juz
    zupelnie NIC o nim rzec nie mozna, nawet ze On istnieje! I co robia wiec ci
    wszyscy pseudoeksperci od "wiedzy o Bogu", czyli np. teologowie, jaki ma
    sens pranie mozgow dzieciecych zwane nauka religii w szkolach?
    S: Hmmm, co oznacza, Boga nie ma bo nie może istnieć wszechpotężna istota,
    albo jest ale wtedy nie możemy nic o nim powiedzieć, bo jest wszechpotężny,
    a nasz język nie jest w stanie tego opisać.
    K: To o czym jest cala Biblia? Opisem nieopisywalnego? Jest wiec
    calkiem bezwartosciowa!
    S:Kagan, właśnie mi się przypomniało: Ponieważ przeprowadzenie naukowego
    dowodu na istnienie Boga jest niemożliwe (przynajmniej w tej chwili), to
    imho przeprowadzenie dowodu na nieistnienie też jest niemożliwe. :-)
    K: Juz ci mowilem, ze aby teorie udowodnic trzeba udowodnic jej
    slusznosc w 100% (wszystkich przypadkach), ale aby ja obalic,
    wustarczy przedstawic jeden przyklad, ze ona nie trzyma sie kupy.
    Np. aby udowodnic teorie, ze wszyscy Zydzi sa inteligentniejsi od Gojow,
    nalezy przedstawic wyniki badania wszystkich Zydow i Gojow, a conajmniej
    reprezentatywnej ich probki. Ale aby te teorie obalic, wystarczy
    przedstawic tylko JEDNEGO Goja, ktory jest inteligentny od tylko
    JEDNEGO Zyda...
  • Gość: facundo IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.04.04, 21:08
    Po przeczytaniu tego postu dochodzę do wniosku, że jesteś zadufanym w sobie, przekonanym o swojej nieomylności i jedynem słuszności błaznem (niezły materaił na biskupa :P). sorry zę tak ostro ale prawda czasem boli;)

    pozdrawiam
  • Gość: Leszek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 15:43
    Czytasz nieuważnie. Newsweek wcale nie stawiał sprawy tak kategorycznie jak Ty.
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 16:16
    Leszek,
    to Ty czytasz nieuważnie.
    nie zauważyłeś, że w treść artykułu ingerowały Watykańskie Służby Specjalne? :-)
  • Gość: Złośliwy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 17:27
    Albo człowiek to chory wymysł Pana Boga
  • Gość: Agostyk IP: *.215.158.179.Dial1.Washington1.Level3.net 21.12.01, 03:34
    Kagana stwierdzenia:
    1. Bog to produkt chorych umyslow ludzkich
    2. A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to czemu nigdy
    nie dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?

    Agnostyka odpowiedz:
    1. Bog to produkt umyslow ludzkich, to czy chorych czy zdrowych zalezy jak
    to zdefiniujemy, wiec okreslenie jest niewlasciwe, logika watpliwa.
    2. Po co Bog ma dawac dowody swego istnienia, komu i czemu to jest
    potrzebne, jezli to komus potrzebne to znajduje odpowiedz, wierzy lub nie.

    Do anty-Kaganowcow- Agnostyka statystyka
    1. 1% populacji ludzkiej posluguje sie logika przy rozumowaniu
    2. 9% populacji ludzkiej posluguje sie logika i wiara przy rozumowaniu
    3. 90% populacji ludzkiej posluguje sie tylko wiara

    Wnioski:
    1. Kagan i ci co generalnie sie z nim zgadzaja naleza do 1% i z nimi
    dyskusja jest mozliwa
    2. Aktywni obroncy Wiary i Boga naleza do 9% i dyskusja jest tylko
    czesciowo mozliwa
    3. Bezkrytycznie wierzacy, cala reszta, z nimi dyskusja jest niemozliwa

    Rada
    Zasegreguj sie do grupy i
    -jezeli sadzisz ze jestes 1% to dyskutuj z Kaganem,
    -jezeli do 9% to gdy chcesz dyskutowac zastosuj z Kaganem regule “ja moge sie
    mylic on moze miec racje”,
    - jezeli nalezysz do 90% to nie dyskutuj problemu bo go nigdy nie zrozumiesz,
    wiara i rozum/logika nie ida w parze.

  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 10:33
    Gość portalu: Agostyk napisał(a):

    rotfl

    > Wnioski:
    > 1. Kagan i ci co generalnie sie z nim zgadzaja naleza do 1% i z nimi
    > dyskusja jest mozliwa

    czy ty czytałeś jakieś listy przed napisanie tej statystyki?
    "możliwa dyskusja" to wysłuchiwanie obelg, pomijanie niewygodnych argumentów
    etc???

    > 2. Aktywni obroncy Wiary i Boga naleza do 9% i dyskusja jest tylko
    > czesciowo mozliwa

    szkoda gadać :-)

    > Rada
    > Zasegreguj sie do grupy i
    > -jezeli sadzisz ze jestes 1% to dyskutuj z Kaganem,
    > -jezeli do 9% to gdy chcesz dyskutowac zastosuj z Kaganem regule “ja moge
    > sie mylic on moze miec racje”,

    Czy Kagan też ma zastosować tę regułę?
    I jak śmiesz tworzyć statystyki reprezentując jednocześnie jeden z poglądów?
    Może trochę obiektywizmu?

    > - jezeli nalezysz do 90% to nie dyskutuj problemu bo go nigdy nie zrozumiesz,
    > wiara i rozum/logika nie ida w parze.

    taaa,

    jak się nazywała ta encyklika? :-)

  • Gość: k IP: 212.244.77.* 21.12.01, 08:03
    Jesli chodzi o reguły psychologii to mozna jeszcze wysnuc jeszcze jeden
    wnisek : 140 postów w dwa dni (!) o czymś/Kims ,co nie istnieje(??????)!!!!!!
    hihihi-doprawdy jesteście potwierdzeniem naszej wiary...
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 21.12.01, 10:09
    Ten watek zaczyna sie rozrastac do takich wymiarow, ze oprogramowanie
    uzywane na tym forum nie bardzo daje sobie rade. Po prostu postow jest
    tyle, ze sam mam juz trudnosci z ich czytaniem, a co dopiero odpowiadaniem,
    i nielatwo znalezc kto zapoczatkowal jaki "subwatek", a na dodatek
    po prostu brak mi czasu na pilne czytanie a juz specjalnie na odpowiadanie
    mym adwersarzom i dziekowanie tym (jakby mniej licznym), co mnie
    popieraja...

    Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    1. Ten watek to byla niejako prowokacja. Jakbym napisal tylko, ze
    "Bog to produkt umyslow ludzkich" (jak to chce np. "Agnostyk",
    to by na pewno na tym forum nie bylo obecnie prawie 150 postow,
    i to doslownie w pare dni...
    To byl wiec chwyt marketingowo-socjologiczny, nie na prozno przeciez
    pobieralem nauki w d. SGPiS (teraz SGH) - pisze to NIE aby sie
    chwalic, ale aby oznajmic coponiektorym forumowiczom, ze
    jednak bylem bralem nauki, wiec ich pouczen NIE potrzebuje...
    I, jak widac, nie zmarnowalem, tych 20 lat na tzw. zachodzie...
    Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie...
    2. Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy mu
    zupelnie obojetni, bardziej obojetni niz np. los mrowek brazylijskich
    dla bacy z Tater... Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czyli
    glowa Federacji Australijskiej), to znaczy, ze ma nas gorzej w tzw.
    d. (rozumianej metaforycznie, bo przeciez duch nie potrzebuje odbytnicy,
    w odroznieniu np. od papieza Karolcia W., ktory mial przez pewien czas
    sztuczna ta czesc ciala, niewiadomo czemu tak pogardzana - sprobujcie np.
    zyc bez niej!) niz ja np. tych pseudouchodzcow co to podpalaja sypialnie i
    swietlice w swym obozie, gdzie dostaja za darmo papu, ubranie i nawet rozrywki
    od tych wstretnych rasistow australijskich...
    Pozdrawiam (wszystkich bez wyjatkow - jam nie chrzescijanin, to
    kazdemu wybaczyc potrafie, nawet tym co mnie atakuja unfair)
    Kagan
  • laik 21.12.01, 10:18
    Do Kagana
    Skoro tak dobrze Ci poszło z tym wątkiem, to wrzuć coś nowego na tapetę bo
    nudno. Na pewno wielu Forumowiczów byłoby zainteresowanych życiem czarnych w
    Australii (nie mylić z Aborygenami!!!). Czy ich pazerność da się porównać w
    jakiś sposób z naszymi sierściuchami?

    Z pozdrowieniami

    Laik
  • Gość: stern IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 10:44
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    > Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie...

    Kagan,
    tzn. po co to zaczynałeś?
    Żeby zobaczyć odpowiedzi?

    > 2. Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy mu
    > zupelnie obojetni,

    ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak wszystko wiesz.

    > Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    > prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    > jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    > biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czyli
    > glowa Federacji Australijskiej),

    Czy masz na to dowody?
    Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa
    (sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko zwalać na Boga :-
    )

    > Pozdrawiam (wszystkich bez wyjatkow - jam nie chrzescijanin, to
    > kazdemu wybaczyc potrafie, nawet tym co mnie atakuja unfair)

    Pozdrowienia (bez przytyków)
    Marcin
  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 21.12.01, 11:17
    ......zobacz Kagan ile w tych katolach zlosci ,zacietrzewienia i nienawisci do
    Ciebie za ten inteligentny watek !! A ,ze brak im logicznych argumentow wiec
    dyskutuja glownie o Tobie a nie watku.........przypominaja katole ,komunistow z
    ZSRR,ktorzy na fakt wyzszosci rozwojowej USA i kapitalizmu ,reagowali tylko
    chaslem : A U WAS BIJA
    MURZYNOW.....

    ps. nie ma co sie z tym anty-inteligenckim bydlem-katolickim szarpac ,oni sami
    i ich Firma zbankrutuja w Polsce ,tak jak w Europie Zachodniej . I BEDZIE
    wreszcie NORMALNIE tak jak np. w nie-chrzescijanskiej Japonii.
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 21.12.01, 11:25
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > ......zobacz Kagan ile w tych katolach zlosci ,zacietrzewienia i nienawisci do
    > Ciebie za ten inteligentny watek !! A ,ze brak im logicznych argumentow wiec
    > dyskutuja glownie o Tobie a nie watku.........przypominaja katole ,komunistow z
    >
    A mozesz zacytowac nam przykłady tych naszych słów złości, zacietrzewienia i
    nienawiści? Chętnie posłuchamy...

    Życze wszystkim spokojnych ,radosnych Świąt Bożego Narodzenia (no bo chyba
    obchodzicie(?).Pozdrawiam.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 09:11
    Gość portalu: k napisał(a):
    Gość portalu: POLAK napisał(a):
    ......zobacz Kagan ile w tych katolach zlosci ,zacietrzewienia i
    nienawisci do Ciebie za ten inteligentny watek !! A ,ze brak im logicznych
    argumentow wiec dyskutuja glownie o Tobie a nie watku.........przypominaja
    katole ,komunistow...
    K: A mozesz zacytowac nam przykłady tych naszych słów złości,
    zacietrzewienia i nienawiści? Chętnie posłuchamy...

    Kagan: prosze bardzo:
    1. Odrzucenie istnienia Boga-produkt umyslowo chorych adres: 209.115.5.*
    Gosc portalu: anachnu 20-12-2001 15:14
    Znana jest w psychologii umyslowo chorych choroba -EGOCENTRYCYZM. Osoba
    uwielbia siebie sama i nie widzi nic innego poza siebie sama.
    Nauki badajace wszechswiat i idace na osiedlenia czlowieka i spotkanie
    ludzkosci zyjacej we wszechswiece, tlumacza teorie odrzucenia istnienia Boga
    ktrotkowzrocznym umyslem chorych psychologicznie.

    2. Odrzucenie istnienia Boga-produkt umyslowo chorych adres: 217.99.224.*
    Gosc portalu: basia 20-12-2001 23:56
    mysle ze twoj sposob sformulowania mysli moze prowokowac (jak widac odp.sterna)
    tu chyba chodzi tylko o to ze nie rozwinales mysli
    uwazam ze bardziej sluszne jest stwierdzenie ze odrzucenie boga prowadzi do
    choroby umyslowej. brak celu, brak sensu zycia, smierc to koniec i tylko
    koniec.pustka. ja bym zwariowala...

    3. Gosc portalu: Crotalus 21-12-2001 13:34
    Na pewno ten co twierdzi, ze nie ma Boga jest chory umyslowo.

    4. Pozdrawiam Mr. Kagana - supermana. adres: 63.254.86.*
    Gosc portalu: Zen. 19-12-2001 04:09
    No i widzimy supermana Kagana rozwiazujacego w okolo 30 zdaniach odwieczny
    problem ludzkosci.
    Brawo.
    Teraz juz nikt nie bedzie mial zadnych watpliwosci.
    Pozdrawiam.
    A jaka teraz macie pogode w Australii ?
    5. A NA KONIEC ISTNA PERELKA:
    Gość portalu: Rood 19-12-2001 14:07
    ty!kagan
    TA SWOJA NIEDOUCZONA FILOZOFIA TO MOZESZ FASZEROWAC TAKICH JAK TY!
    pO CO SA TEOLODZY,ABY TAKICH DURNIOW JAK TY UCZYC ZYCIA ,SZLACHETNOSCI,DOBROCI
    I TOLERANCJI.wIEM,ZE TE ATUTY NIE PRZEMOWIA DO ATEISTY TWOJEGO FORMATU!.
    nIE MAM CI ZA ZLE ZE TAK SKONSTRUOWANO TWOJ SWIATOPOGLAD,ALE NIE OBRAZAJ UCZUC
    INNYCH,BO TE WYZSZEGO RZEDU NIE SA CI DANE!



  • Gość: raszyr IP: *.oliwa.gda.osk.pl 23.12.01, 14:17
    Talibowie katoliccy są niereformowalni. Zamiast siedzieć w kościele na czuwaniu
    zajmują się dyskusją która ich przerasta. I chyba powoli zaczną znikać. Jak
    wszystko co niereformowalne.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 22.12.01, 03:42
    Gość portalu: stern napisał(a):
    Gość portalu: Kagan napisał(a):
    Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    ... Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie...

    S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    K: Oczywiscie, a przy okazji zmusic Rodakow do odrobiny refleksji
    przedswiatecznej...

    K: Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy mu
    zupelnie obojetni.
    S: ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak wszystko
    wiesz.
    K: Nie wyglupiaj sie! To, ze wiem wiecej od Ciebie wcale NIE znaczy,
    ze wiem wszystko...

    K: Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czyli
    glowa Federacji Australijskiej),
    S: Czy masz na to dowody?
    Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa
    sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko zwalać na
    Boga.
    K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu.
    Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lidera opozycji
    i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja robil cos
    wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...

  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 23.12.01, 18:02
    Jakby to powiedzial POLACK jestem katolem i doceniam Twoja dyskusje.

    Ateizm jast dla mnie taka sama wiara oparta na wielu zalozeniach jak religia.
    Co do nieskonczonosci to tak jak z teleologia w biologii. Ktos zartowal ze
    teleologia jest jak kobieta: biolog wstydzi sie z nia pokazywac ale nie moze sie
    bez niej obejsc. Podobnie jest z Bogiem. Jest absolutnym punktem odniesienia
    i idealem dla czlowieczenstwa. Czlowiek bez idealow to typowy przezuwacz
    albo konsument. Jesli piekno, prawda i dobro sa produktem chorych umyslow
    so be it!!! Mowia ze geniusz tez jest produktem chorych umyslow. Od van Gogha
    po Cantora. Co do Twojej logiki masz twierdzenie Goedla ktory stawia pod znakiem
    zapytania wewnetrzna nie-sprzecznosc systemow logicznych.

    Czy Bog musi zachowywac sie zgodnie z logika ludzka? Ojcowie Kosciola od poczatku
    twierdzili ze nie. Stad tyle problemow z dogmatem sw. Trojcy. Religie uproszczone
    takie jak islam odrzucily ten dogmat. Ale po owocach ich poznacie. Dogmat Sw.
    Trojcy inspirowal filozofie europejska, zas czysty monoteizm nie wykazal tej sily
    kreatywnosci (Bog to Stworca!!). Dodam jeszcze kilka "chorych" koncepcji
    wniesionych przez chrzescijanstwo jak poczatek i koniec czasu, przestrzeni,
    materii. Jeszcze w latach 70tych marksisci mnie uczyli ze materia jest
    niestwarzalna i niezniszczalna a czas nie ma poczatku ani konca (jeszcze jeden
    dogmat).

    Na koniec nasz mozg ktory daje nam wizje i przyjemnosci przy pomocy endorfin.
    Widzialem modlacych sie ludzi i prostytutki. Obie korzystaly z przyjemnosci.
    Jednak ich twarze byly zupelnie inne. JEst cos co sie zowie uduchowieniem
    czego religia ateistyczna nie pojmuje.

    Nie mowie juz o swiadomosci ktora ciagle unika zrozumieniu...

    Dziekuje za dyskusje. Szanuje Twoj poziom w przeciwienstwie do POLAKA
    ktory zarzuca mi wyksztalcenie podstawowe:-))))

    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: stern napisał(a):
    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    > ... Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie...
    >
    > S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    > Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    > K: Oczywiscie, a przy okazji zmusic Rodakow do odrobiny refleksji
    > przedswiatecznej...
    >
    > K: Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy mu
    > zupelnie obojetni.
    > S: ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak wszystko
    > wiesz.
    > K: Nie wyglupiaj sie! To, ze wiem wiecej od Ciebie wcale NIE znaczy,
    > ze wiem wszystko...
    >
    > K: Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    > prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    > jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    > biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czyli
    > glowa Federacji Australijskiej),
    > S: Czy masz na to dowody?
    > Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa
    > sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko zwalać na
    > Boga.
    > K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu.
    > Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lidera opozycji
    > i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja robil cos
    > wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...
    >

  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 23.12.01, 18:07
    Problem jest tak otwarty jak zawsze. Religia jest wiara.
    Ateizm jest religia. Nauka nie powinna extrapolowac ale
    trzymac sie faktow poznawalnych empirycznie....
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 24.12.01, 06:11
    Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    Problem jest tak otwarty jak zawsze. Religia jest wiara.
    Ateizm jest religia. Nauka nie powinna extrapolowac ale
    trzymac sie faktow poznawalnych empirycznie....

    1. Problem NIE jest tak otwarty, jak ci sie wydaje, bo brak jest
    chocby najmniejszego empirycznego dowodu na istnienie Boga!
    2. Zgoda, religia to bezmyslna wiara w rzeczy nieistniejace.
    3. Ateizm to jest ZAPRZECZENIE religii. Mylisz ateizm z tzw.
    naukowym komunizmem, ktory rzeczywiscie byl rodzajem religii
    (wiary).
    4. Bez ekstrapolacji nie bylyby mozliwe odkrycia naukowe, a
    przynajmniej ich wiekszosc. Oczywiscie, trzeba ekstrapolowac rozsadnie,
    ale to jest wlasnie zadaniem naukowcow.
    5. A co ty mozesz powiedziec o "trzymaniu sie faktow poznawalnych
    empirycznie"? Czy jestes w stanie empirycznie potwierdzic
    istnienie Boga czy chocby nieskonczonosci?
    MERRY X-MAS!
  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 24.12.01, 07:08
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    > Problem jest tak otwarty jak zawsze. Religia jest wiara.
    > Ateizm jest religia. Nauka nie powinna extrapolowac ale
    > trzymac sie faktow poznawalnych empirycznie....
    >
    > 1. Problem NIE jest tak otwarty, jak ci sie wydaje, bo brak jest
    > chocby najmniejszego empirycznego dowodu na istnienie Boga!

    Nie ma chocby najmniejszego empirycznego dowodu na nie istnienie Boga.
    (choc dla mnie wystarczajacym dowodem jest Chrystus). Jesli chcesz bardziej
    empirycznie to poczytaj o obrazie Matki Boskiej z Guadelupe. Nikt nie umie
    wyjasnic jak powstal ten obraz. Oczywiscie, to ciagle nie znaczy ze nie istnieje
    wyjasnienie. Dlatego podtrzymuje pierwsze zdanie.

    > 2. Zgoda, religia to bezmyslna wiara w rzeczy nieistniejace.

    Religia to zbior idealow ktore wychodza poza ludzkie zycie. Idealy nigdy
    nie sa bezmyslne.

    > 3. Ateizm to jest ZAPRZECZENIE religii. Mylisz ateizm z tzw.
    > naukowym komunizmem, ktory rzeczywiscie byl rodzajem religii
    > (wiary).

    Ateizm jest bezmyslna ekstrapolacja nauki na tematy pozanaukowe.



    > 4. Bez ekstrapolacji nie bylyby mozliwe odkrycia naukowe, a
    > przynajmniej ich wiekszosc. Oczywiscie, trzeba ekstrapolowac rozsadnie,
    > ale to jest wlasnie zadaniem naukowcow.

    Zgoda. Dopoki uznamy ze to ekstrapolacja i dotyczy wylacznie materii.
    Naukowcy nigdy nie ekstrapoluja na tematy pozamaterialne. Robia to ideologowie,
    filozofowie i krzykacze.

    > 5. A co ty mozesz powiedziec o "trzymaniu sie faktow poznawalnych
    > empirycznie"? Czy jestes w stanie empirycznie potwierdzic
    > istnienie Boga czy chocby nieskonczonosci?
    > MERRY X-MAS!

    Chrystus, ktory na krotka polaczyl nieskonczonosc ze skonczonosia
    jest dla mnie empirycznym Bogiem. Nie znam innego. Moge powtorzyc za
    Tertulianem: Credo quia absurdum!!! Wierze poniewaz to absurd! Gdyby ktos
    wymyslil Chrystusa, musialby jak Kagan trzymac sie ludzkiej logiki.
    Apostolowie sie nie trzymali... Pisali co widzieli. To jest swiadectwo
    empiryczne. Niestety, poniewaz wydarzylo sie tylko RAZ, nauka nie ma o tym
    NIC do powiedzenia. Nauka dotyczy rzeczy powtarzalnych a nie unikalnych.


    Jak widzisz, Harvard to zupelnie niezla podstawowka.


  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 24.12.01, 09:43
    W te dawnie czasy istnienia Christa i Matki Boskie ludzi nie mialy jeszcze
    naukowych teorij matematycznych i fizycznych. One musialy jakos tlumaczyc pewny
    zjiawiska przyrodne. Teraz wierzac w to samo stawiamy siebia na ten nizki
    poziom rozwijacza umyslowego jak te dzikie ludzi. Moze jest jakis przyklad
    nowoczesny tech samych cud?
  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 24.12.01, 17:58
    Zywcem wyjete z wykladow aktywistow marksistowskich!!! No comment!!!


    Gość portalu: Ruska napisał(a):

    > W te dawnie czasy istnienia Christa i Matki Boskie ludzi nie mialy jeszcze
    > naukowych teorij matematycznych i fizycznych. One musialy jakos tlumaczyc pewny
    >
    > zjiawiska przyrodne. Teraz wierzac w to samo stawiamy siebia na ten nizki
    > poziom rozwijacza umyslowego jak te dzikie ludzi. Moze jest jakis przyklad
    > nowoczesny tech samych cud?

  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 24.12.01, 18:03
    Nie moge sie oprzec zeby dodac ze "genetyka to reakcyjna pseudonauka
    wymyslona przez katolickiego ksiedza ktora moze wysmiac kazdy
    swiatly obywatel radziecki".

    Ciagle mam te broszurki!!!!
  • Gość: Ruska IP: 212.45.5.* 25.12.01, 08:59
    Ale jesdnak nie mam odpowiedzi. Prosilam o dowody nowoczesny istnienia Boga.
    Moze przeczytam i uwierze.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 07:16
    Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    Problem jest tak otwarty jak zawsze. Religia jest wiara.
    Ateizm jest religia. Nauka nie powinna extrapolowac ale
    trzymac sie faktow poznawalnych empirycznie....
    K: 1. Problem NIE jest tak otwarty, jak ci sie wydaje, bo brak jest
    chocby najmniejszego empirycznego dowodu na istnienie Boga!
    G: Nie ma chocby najmniejszego empirycznego dowodu na nie istnienie Boga.
    (choc dla mnie wystarczajacym dowodem jest Chrystus). Jesli chcesz
    bardziej empirycznie to poczytaj o obrazie Matki Boskiej z Guadelupe.
    Nikt nie umie wyjasnic jak powstal ten obraz.
    Oczywiscie, to ciagle nie znaczy ze nie istnieje wyjasnienie.
    Dlatego podtrzymuje pierwsze zdanie.
    K: Istnienie (realne) tzw. Chrystusa jest ahistoryczne i alogiczne.
    Ahistoryczne, bo nigdzie (oczywiscie POZA tzw. ewangeliami) NIE ma
    dowodow na jego istnienie. Alogiczne, bo rzekomo nieskonczony Bog
    NIE moze sie zmiescic w skonczonym ciele i umysle ludzkim...
    Nie wiemy tez, jak powstaly setki innych obrazow, co wcale NIE
    oznacza, ze powstaly one w sposob cudowny. Wyjasnij mi, co jest
    takiego specjalnego w tym "obrazie Matki Boskiej z Guadelupe"?
    Czy Madonna ma tam rysy semickie, podobnie jak jej syn? Inaczej
    to przeciez jest oszustwo, jak praktycznie 100% imm podobnych obrazow...

    K: Zgoda, religia to bezmyslna wiara w rzeczy nieistniejace.
    G: Religia to zbior idealow ktore wychodza poza ludzkie zycie. Idealy nigdy
    nie sa bezmyslne.
    K: Moga byc, np. ideal zakonnika czy ksiedza, ktore sa sprzeczne z natura...
    Gdyby wszyscy ludzie zostali prawdziwymi zakonnikami i zakonnicami,
    to ludzkosc by szybko wymarla. Czy o to chodzi kosciolowi?
    To czemu jest przeciwko regulacji urodzin?

    K: Ateizm to jest ZAPRZECZENIE religii. Mylisz ateizm z tzw.
    naukowym komunizmem, ktory rzeczywiscie byl rodzajem religii
    (wiary).
    G: Ateizm jest bezmyslna ekstrapolacja nauki na tematy pozanaukowe.
    K: To religia jest bezmyslna ekstrapolacja pewnych faktow...
    Ateizm jest wenetrznie logiczny, w odroznieniu od religii, ktora jest
    wewmetrznie sprzeczna (Credo, quia absurdum est - Tertulianus).

    K: Bez ekstrapolacji zas nie bylyby mozliwe odkrycia naukowe, a
    przynajmniej ich wiekszosc. Oczywiscie, trzeba ekstrapolowac rozsadnie,
    ale to jest wlasnie zadaniem naukowcow.
    G: Zgoda. Dopoki uznamy ze to ekstrapolacja i dotyczy wylacznie materii.
    K: A co istnieje poza materia? Czasoprzestrzen to przeciez tez rodzaj
    bytu materialnego, w tym sensie ze mierzalnego i obserwowalnego...
    Zreszta w/g B. Russell'a istnieja tylko zjawiska (zjawiska bardziej
    trwale przyjmujemy jako "rzeczy", ale czy np. rzecza jest sztorm na
    Jowiszu, ktory trwa setki lat?). Jak widzisz, ja NIE jestem
    prymitywnym materialista (np. reista a la prof. Kotarbinski czy nawet
    wulgarnym marksista), a zwolennikiem materializmu B. Russell'a,
    ktory jest doktryna wyrafinowana, wolna od bledow i uproszczen
    zarowno prymitynego materializmu jak i tzw. idealizmu...

    G: Naukowcy nigdy nie ekstrapoluja na tematy pozamaterialne.
    Robia to ideologowie, filozofowie i krzykacze.
    K: Zgoda, bo NIC poza materia i jej ramami czasoprzestrzennymi
    NIE istnieje. Idee to tylko zjawiska w naszych mozgach.
    Niezmiernie zlozone, ale "tylko" de facto materialne zjawiska...

    K: A co ty mozesz powiedziec o "trzymaniu sie faktow poznawalnych
    empirycznie"? Czy jestes w stanie empirycznie potwierdzic
    istnienie Boga czy chocby nieskonczonosci?
    G: Chrystus, ktory na krotka polaczyl nieskonczonosc ze skonczonoscia
    jest dla mnie empirycznym Bogiem. Nie znam innego.
    K: Wyjasnil mi, jak on to zrobil? I jak byl nieskonczomoscia,
    to jak mogl zginac? Jakie masz empiryczne dowody, juz NIE tylko
    na jego boskosc, ale nawet materialne istnienie? Czyz nie jest
    prosciej zalozyc, ze istnieje on tylko w glowach ludzi wierzacych?
    A co z istnieniem innych Bogow: Jahwe, Allach'a, czy tez Ahury Mazdy?

    G: Moge powtorzyc za Tertulianem: Credo quia absurdum!!! Wierze poniewaz to
    absurd! Gdyby ktos wymyslil Chrystusa, musialby jak Kagan trzymac sie
    ludzkiej logiki.
    K: Gorzej, ze ten, ktory go wymyslil, nie zadbal o elementarna logike...
    Sam twierdzisz: Apostolowie sie nie trzymali... Pisali co widzieli. To jest
    swiadectwo empiryczne. Niestety, poniewaz wydarzylo sie tylko RAZ, nauka nie
    ma o tym NIC do powiedzenia. Nauka dotyczy rzeczy powtarzalnych a nie
    unikalnych.
    K: Apostolowie pisali, co sie im wydawalo. Swift tez opisal przypadki
    kpt. Gulliwera, zreszta znacznie ciekawiej niz to robili aopostolowie.
    Czy wierzysz, ze kpt. Gulliwer istnial tak samo, jak istniejesz teraz ty?
    Czemu wiec wierzysz w niesprawdzalne, i historycznie NIE potwierdzone
    Ewangelie? A co z tzw. Ewangeliami Apokryficznymi? Czemu np. Ewangelie
    Jana czy Mateusza uwazasz za prawdziwe, a tzw. apokryfy juz nie?
    Czy znasz przynajmniej jedna Ewangelie apokryficzna? Czemu wierzysz
    klechom na slowo? A nauka zajmuje sie tez zjawiskami unikalnymi.
    Np. ja napisalem np. prace naukowa o S. Lemie. A jest przeciez tylko
    jeden, i to b. unikalny S. Lem...

    G: Jak widzisz, Harvard to zupelnie niezla podstawowka.
    K: Czyzbys ja skonczyl? Ale tym mi NIE zaimponujesz, bo pracowalem
    z wieloma absolwentami np. MIT, i daleki bylem od zachwytu nad
    ich edukacja. Ciagle musialem poprawiac po nich bledy...
    PS. Bede musial wkrotce ograniczyc moja obecnosc na tym forum,
    bo po swietach zaczynam badania nad tzw. human-computer interface
    (czekam tylko na sfinalizowanie finansow, bo temat juz zostal oficjalnie
    zatwierdzony).
    KAGAN
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 24.12.01, 06:28
    Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    Jakby to powiedzial POLACK jestem katolem i doceniam Twoja dyskusje.
    Ateizm jast dla mnie taka sama wiara oparta na wielu zalozeniach jak
    religia. Co do nieskonczonosci to tak jak z teleologia w biologii.
    Ktos zartowal ze teleologia jest jak kobieta: biolog wstydzi sie z nia
    pokazywac ale nie moze sie bez niej obejsc. Podobnie jest z Bogiem. Jest
    absolutnym punktem odniesienia i idealem dla czlowieczenstwa. Czlowiek bez
    idealow to typowy przezuwacz albo konsument. Jesli piekno, prawda i dobro sa
    produktem chorych umyslow so be it!!! Mowia ze geniusz tez jest produktem
    chorych umyslow. Od van Gogha po Cantora. Co do Twojej logiki masz
    twierdzenie Goedla ktory stawia pod znakiem zapytania wewnetrzna
    nie-sprzecznosc systemow logicznych.
    K: Nie zgadzam sie, ze ateizm to rodzaj religii, bo to jest
    ZAPRZECZENIE religii. To tak, jakby powiedziec ze totalitaryzm to
    rodzaj demokracji, gdy ten pierwszy to zaprzeczenie drugiego.
    A co do matematyki: wiele jej dzialow, np. teoria prawdopodobienstwa,
    opiera sie na mocno watpliwych zalozeniach. A z kolei bez
    zalozen (pewnikow) NIE jest mozliwe skonstruowanie jakiegokolwiek
    systemu logicznego czy matematycznego. Stad moje zalozenie, ze
    NIE ma nieskonczonosci jest rownie dobre jak to, ze ona jest;
    a nawet lepsze, bo praktycznie NIKT nie jest w stanie przedstawic
    nieskonczonosci (np. nieskonczonego zbioru), a to chocby dla tego,
    ze w naszym swiecie nic nie moze byc szybsze niz swiatlo, wiec
    nawet najszybszy superkomputer ma skonczona szybkosc.
    Na dodatek nasz swiat jest ograniczony w czasie (ma poczatek,
    i najprawdopodobniej tez i koniec w czasie, a takze przestrzeni).

    Czy Bog musi zachowywac sie zgodnie z logika ludzka? Ojcowie Kosciola
    od poczatku twierdzili ze nie. Stad tyle problemow z dogmatem sw. Trojcy.
    Religie uproszczone takie jak islam odrzucily ten dogmat. Ale po owocach
    ich poznacie. Dogmat Sw. Trojcy inspirowal filozofie europejska, zas czysty
    monoteizm nie wykazal tej sily kreatywnosci (Bog to Stworca!!). Dodam
    jeszcze kilka "chorych" koncepcji wniesionych przez chrzescijanstwo jak
    poczatek i koniec czasu, przestrzeni, materii. Jeszcze w latach 70tych
    marksisci mnie uczyli ze materia jest niestwarzalna i niezniszczalna
    a czas nie ma poczatku ani konca (jeszcze jeden dogmat).
    Kagan: Sam widzisz, ze marksizm to produkt judaizmu, podobnie jak
    chrzescijanstwo. A szcegolnie wulgarny marksizm nauczany w bylym
    Ostbloku...

    Na koniec nasz mozg ktory daje nam wizje i przyjemnosci przy pomocy
    endorfin. Widzialem modlacych sie ludzi i prostytutki. Obie korzystaly z
    przyjemnosci. Jednak ich twarze byly zupelnie inne. JEst cos co sie zowie
    uduchowieniem czego religia ateistyczna nie pojmuje.
    Kagan: NIE ma czegos takiego jak "religia ateistyczna"! Jest osobno
    religia i osobno jej antyteza, czyli ateizm. Ja zas wole twarz
    pieknej kurtyzany w czasie szczytowania niz gebe starej (z definicji
    brzydkiej) dewotki podczas modlow... Z obcowania z ladnymi dziwkami
    mozna miec wiele przyjemnosci (jak sie jest ostroznym), jaka przyjemnosc
    mozna miec z przebywania wsrod dewotek?

    Nie mowie juz o swiadomosci ktora ciagle unika zrozumieniu...
    Kagan: Swiadomosc to proces, wynik dzialania mozgu, ktory po
    przekroczeniu pwenego progu komplikacji wytwarza swiadomosc.
    Zreszta nawet wyzsze ssaki maja swiadomosc (nie tylko malpy, ale
    tez np. psy i koty). Tu NIE ma zadnej tajemnicy...

    Dziekuje za dyskusje. Szanuje Twoj poziom w przeciwienstwie do POLAKA
    ktory zarzuca mi wyksztalcenie podstawowe:-))))
    Kagan: Lepsza dobra podstawowka niz marnawa "wyzsza" uczelnia...
    I tobie tez dziekuje!


    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: stern napisał(a):
    > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > > Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    > > ... Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie...
    > >
    > > S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    > > Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    > > K: Oczywiscie, a przy okazji zmusic Rodakow do odrobiny refleksji
    > > przedswiatecznej...
    > >
    > > K: Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy mu
    > > zupelnie obojetni.
    > > S: ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak wszystko
    > > wiesz.
    > > K: Nie wyglupiaj sie! To, ze wiem wiecej od Ciebie wcale NIE znaczy,
    > > ze wiem wszystko...
    > >
    > > K: Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    > > prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    > > jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    > > biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czyli
    > > glowa Federacji Australijskiej),
    > > S: Czy masz na to dowody?
    > > Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa
    > > sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko zwalać na
    > > Boga.
    > > K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu.
    > > Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lidera opozyc
    > ji
    > > i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja robil cos
    > > wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...
    > >
    >

  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 24.12.01, 06:50
    Moze powiem to inaczej. Ateizm jest tak samo oparty na wierze w pewne
    zalozenia jak religia. Powtarzam: nie widze roznicy, i kazda strona powinna
    nabyc skromnosci. Ateizm przyjmuje materializm jako podstawe (nic poza materia).
    Religia mowi ze materia jest dzielem Stworcy.

    Twierdzenie ze swiadomosc powstaje jak "mozg przekroczy jakis poziom
    zlozonosci" w tlumaczeniu na polski brzmi: tego nie rozumiemy. Dopoki nie
    zobacze swiadomej maszynki zbudowanej przez czlowieka, dopoty wszystkie
    wyjasnienia beda dla mnie wymachiwaniem rekami.

    NIE ma ani cienia dowodu ze Bog nie istnieje!!!!



    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    > Jakby to powiedzial POLACK jestem katolem i doceniam Twoja dyskusje.
    > Ateizm jast dla mnie taka sama wiara oparta na wielu zalozeniach jak
    > religia. Co do nieskonczonosci to tak jak z teleologia w biologii.
    > Ktos zartowal ze teleologia jest jak kobieta: biolog wstydzi sie z nia
    > pokazywac ale nie moze sie bez niej obejsc. Podobnie jest z Bogiem. Jest
    > absolutnym punktem odniesienia i idealem dla czlowieczenstwa. Czlowiek bez
    > idealow to typowy przezuwacz albo konsument. Jesli piekno, prawda i dobro sa
    > produktem chorych umyslow so be it!!! Mowia ze geniusz tez jest produktem
    > chorych umyslow. Od van Gogha po Cantora. Co do Twojej logiki masz
    > twierdzenie Goedla ktory stawia pod znakiem zapytania wewnetrzna
    > nie-sprzecznosc systemow logicznych.
    > K: Nie zgadzam sie, ze ateizm to rodzaj religii, bo to jest
    > ZAPRZECZENIE religii. To tak, jakby powiedziec ze totalitaryzm to
    > rodzaj demokracji, gdy ten pierwszy to zaprzeczenie drugiego.
    > A co do matematyki: wiele jej dzialow, np. teoria prawdopodobienstwa,
    > opiera sie na mocno watpliwych zalozeniach. A z kolei bez
    > zalozen (pewnikow) NIE jest mozliwe skonstruowanie jakiegokolwiek
    > systemu logicznego czy matematycznego. Stad moje zalozenie, ze
    > NIE ma nieskonczonosci jest rownie dobre jak to, ze ona jest;
    > a nawet lepsze, bo praktycznie NIKT nie jest w stanie przedstawic
    > nieskonczonosci (np. nieskonczonego zbioru), a to chocby dla tego,
    > ze w naszym swiecie nic nie moze byc szybsze niz swiatlo, wiec
    > nawet najszybszy superkomputer ma skonczona szybkosc.
    > Na dodatek nasz swiat jest ograniczony w czasie (ma poczatek,
    > i najprawdopodobniej tez i koniec w czasie, a takze przestrzeni).
    >
    > Czy Bog musi zachowywac sie zgodnie z logika ludzka? Ojcowie Kosciola
    > od poczatku twierdzili ze nie. Stad tyle problemow z dogmatem sw. Trojcy.
    > Religie uproszczone takie jak islam odrzucily ten dogmat. Ale po owocach
    > ich poznacie. Dogmat Sw. Trojcy inspirowal filozofie europejska, zas czysty
    > monoteizm nie wykazal tej sily kreatywnosci (Bog to Stworca!!). Dodam
    > jeszcze kilka "chorych" koncepcji wniesionych przez chrzescijanstwo jak
    > poczatek i koniec czasu, przestrzeni, materii. Jeszcze w latach 70tych
    > marksisci mnie uczyli ze materia jest niestwarzalna i niezniszczalna
    > a czas nie ma poczatku ani konca (jeszcze jeden dogmat).
    > Kagan: Sam widzisz, ze marksizm to produkt judaizmu, podobnie jak
    > chrzescijanstwo. A szcegolnie wulgarny marksizm nauczany w bylym
    > Ostbloku...
    >
    > Na koniec nasz mozg ktory daje nam wizje i przyjemnosci przy pomocy
    > endorfin. Widzialem modlacych sie ludzi i prostytutki. Obie korzystaly z
    > przyjemnosci. Jednak ich twarze byly zupelnie inne. JEst cos co sie zowie
    > uduchowieniem czego religia ateistyczna nie pojmuje.
    > Kagan: NIE ma czegos takiego jak "religia ateistyczna"! Jest osobno
    > religia i osobno jej antyteza, czyli ateizm. Ja zas wole twarz
    > pieknej kurtyzany w czasie szczytowania niz gebe starej (z definicji
    > brzydkiej) dewotki podczas modlow... Z obcowania z ladnymi dziwkami
    > mozna miec wiele przyjemnosci (jak sie jest ostroznym), jaka przyjemnosc
    > mozna miec z przebywania wsrod dewotek?
    >
    > Nie mowie juz o swiadomosci ktora ciagle unika zrozumieniu...
    > Kagan: Swiadomosc to proces, wynik dzialania mozgu, ktory po
    > przekroczeniu pwenego progu komplikacji wytwarza swiadomosc.
    > Zreszta nawet wyzsze ssaki maja swiadomosc (nie tylko malpy, ale
    > tez np. psy i koty). Tu NIE ma zadnej tajemnicy...
    >
    > Dziekuje za dyskusje. Szanuje Twoj poziom w przeciwienstwie do POLAKA
    > ktory zarzuca mi wyksztalcenie podstawowe:-))))
    > Kagan: Lepsza dobra podstawowka niz marnawa "wyzsza" uczelnia...
    > I tobie tez dziekuje!
    >
    >
    > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: stern napisał(a):
    > > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > > > Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    > > > ... Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, czy nie
    > ...
    > > >
    > > > S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    > > > Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    > > > K: Oczywiscie, a przy okazji zmusic Rodakow do odrobiny refleksji
    > > > przedswiatecznej...
    > > >
    > > > K: Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jestesmy
    > mu
    > > > zupelnie obojetni.
    > > > S: ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak wszys
    > tko
    > > > wiesz.
    > > > K: Nie wyglupiaj sie! To, ze wiem wiecej od Ciebie wcale NIE znaczy,
    > > > ze wiem wszystko...
    > > >
    > > > K: Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    > > > prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i to
    > > > jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owczesnemu
    > > > biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego, czy
    > li
    > > > glowa Federacji Australijskiej),
    > > > S: Czy masz na to dowody?
    > > > Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu przestęps
    > twa
    > > > sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko zwala
    > ć na
    > > > Boga.
    > > > K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu
    > .
    > > > Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lidera o
    > pozyc
    > > ji
    > > > i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja robil
    > cos
    > > > wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...
    > > >
    > >
    >

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 05:43
    Gość portalu: Gatsby napisał(a):

    > Moze powiem to inaczej. Ateizm jest tak samo oparty na wierze w pewne
    > zalozenia jak religia. Powtarzam: nie widze roznicy, i kazda strona powinna
    > nabyc skromnosci. Ateizm przyjmuje materializm jako podstawe (nic poza materia)
    > .
    > Religia mowi ze materia jest dzielem Stworcy.
    >
    > Twierdzenie ze swiadomosc powstaje jak "mozg przekroczy jakis poziom
    > zlozonosci" w tlumaczeniu na polski brzmi: tego nie rozumiemy. Dopoki nie
    > zobacze swiadomej maszynki zbudowanej przez czlowieka, dopoty wszystkie
    > wyjasnienia beda dla mnie wymachiwaniem rekami.
    >
    > NIE ma ani cienia dowodu ze Bog nie istnieje!!!!
    >
    >
    >
    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
    > > Jakby to powiedzial POLACK jestem katolem i doceniam Twoja dyskusje.
    > > Ateizm jast dla mnie taka sama wiara oparta na wielu zalozeniach jak
    > > religia. Co do nieskonczonosci to tak jak z teleologia w biologii.
    > > Ktos zartowal ze teleologia jest jak kobieta: biolog wstydzi sie z nia
    > > pokazywac ale nie moze sie bez niej obejsc. Podobnie jest z Bogiem. Jest
    > > absolutnym punktem odniesienia i idealem dla czlowieczenstwa. Czlowiek bez
    >
    > > idealow to typowy przezuwacz albo konsument. Jesli piekno, prawda i dobro
    > sa
    > > produktem chorych umyslow so be it!!! Mowia ze geniusz tez jest produktem
    > > chorych umyslow. Od van Gogha po Cantora. Co do Twojej logiki masz
    > > twierdzenie Goedla ktory stawia pod znakiem zapytania wewnetrzna
    > > nie-sprzecznosc systemow logicznych.
    > > K: Nie zgadzam sie, ze ateizm to rodzaj religii, bo to jest
    > > ZAPRZECZENIE religii. To tak, jakby powiedziec ze totalitaryzm to
    > > rodzaj demokracji, gdy ten pierwszy to zaprzeczenie drugiego.
    > > A co do matematyki: wiele jej dzialow, np. teoria prawdopodobienstwa,
    > > opiera sie na mocno watpliwych zalozeniach. A z kolei bez
    > > zalozen (pewnikow) NIE jest mozliwe skonstruowanie jakiegokolwiek
    > > systemu logicznego czy matematycznego. Stad moje zalozenie, ze
    > > NIE ma nieskonczonosci jest rownie dobre jak to, ze ona jest;
    > > a nawet lepsze, bo praktycznie NIKT nie jest w stanie przedstawic
    > > nieskonczonosci (np. nieskonczonego zbioru), a to chocby dla tego,
    > > ze w naszym swiecie nic nie moze byc szybsze niz swiatlo, wiec
    > > nawet najszybszy superkomputer ma skonczona szybkosc.
    > > Na dodatek nasz swiat jest ograniczony w czasie (ma poczatek,
    > > i najprawdopodobniej tez i koniec w czasie, a takze przestrzeni).
    > >
    > > Czy Bog musi zachowywac sie zgodnie z logika ludzka? Ojcowie Kosciola
    > > od poczatku twierdzili ze nie. Stad tyle problemow z dogmatem sw. Trojcy.
    > > Religie uproszczone takie jak islam odrzucily ten dogmat. Ale po owocach
    > > ich poznacie. Dogmat Sw. Trojcy inspirowal filozofie europejska, zas czyst
    > y
    > > monoteizm nie wykazal tej sily kreatywnosci (Bog to Stworca!!). Dodam
    > > jeszcze kilka "chorych" koncepcji wniesionych przez chrzescijanstwo jak
    > > poczatek i koniec czasu, przestrzeni, materii. Jeszcze w latach 70tych
    > > marksisci mnie uczyli ze materia jest niestwarzalna i niezniszczalna
    > > a czas nie ma poczatku ani konca (jeszcze jeden dogmat).
    > > Kagan: Sam widzisz, ze marksizm to produkt judaizmu, podobnie jak
    > > chrzescijanstwo. A szcegolnie wulgarny marksizm nauczany w bylym
    > > Ostbloku...
    > >
    > > Na koniec nasz mozg ktory daje nam wizje i przyjemnosci przy pomocy
    > > endorfin. Widzialem modlacych sie ludzi i prostytutki. Obie korzystaly z
    > > przyjemnosci. Jednak ich twarze byly zupelnie inne. JEst cos co sie zowie
    > > uduchowieniem czego religia ateistyczna nie pojmuje.
    > > Kagan: NIE ma czegos takiego jak "religia ateistyczna"! Jest osobno
    > > religia i osobno jej antyteza, czyli ateizm. Ja zas wole twarz
    > > pieknej kurtyzany w czasie szczytowania niz gebe starej (z definicji
    > > brzydkiej) dewotki podczas modlow... Z obcowania z ladnymi dziwkami
    > > mozna miec wiele przyjemnosci (jak sie jest ostroznym), jaka przyjemnosc
    > > mozna miec z przebywania wsrod dewotek?
    > >
    > > Nie mowie juz o swiadomosci ktora ciagle unika zrozumieniu...
    > > Kagan: Swiadomosc to proces, wynik dzialania mozgu, ktory po
    > > przekroczeniu pwenego progu komplikacji wytwarza swiadomosc.
    > > Zreszta nawet wyzsze ssaki maja swiadomosc (nie tylko malpy, ale
    > > tez np. psy i koty). Tu NIE ma zadnej tajemnicy...
    > >
    > > Dziekuje za dyskusje. Szanuje Twoj poziom w przeciwienstwie do POLAKA
    > > ktory zarzuca mi wyksztalcenie podstawowe:-))))
    > > Kagan: Lepsza dobra podstawowka niz marnawa "wyzsza" uczelnia...
    > > I tobie tez dziekuje!
    > >
    > >
    > > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: stern napisał(a):
    > > > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > > > > Tak wiec czhcialbym tylko wyjasnic, iz:
    > > > > ... Wiem, jak sprowokowac rodakow do dzialania, czy oni chca, cz
    > y nie
    > > ...
    > > > >
    > > > > S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    > > > > Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    > > > > K: Oczywiscie, a przy okazji zmusic Rodakow do odrobiny refleksj
    > i
    > > > > przedswiatecznej...
    > > > >
    > > > > K: Dobrze tez zdaje sobie sprawe, ze jesli Bog istnieje, to jest
    > esmy
    > > mu
    > > > > zupelnie obojetni.
    > > > > S: ponawiam powyższe pytanie, więc po co zaczynasz, skoro i tak
    > wszys
    > > tko
    > > > > wiesz.
    > > > > K: Nie wyglupiaj sie! To, ze wiem wiecej od Ciebie wcale NIE zna
    > czy,
    > > > > ze wiem wszystko...
    > > > >
    > > > > K: Jesli Bog pozwala np. aby sieroty w domu dziecka
    > > > > prowadzonym przez anglikanow byly systematycznie torturowane, i
    > to
    > > > > jeszcze w latach 80tych ub. wieku, i aby to uszlo na sucho owcze
    > snemu
    > > > > biskupowi (dzis Pan Gubernator Generalny Zwiazku Australijskiego
    > , czy
    > > li
    > > > > glowa Federacji Australijskiej),
    > > > > S: Czy masz na to dowody?
    > > > > Jeśli tak, dlaczego nie złożysz zawiadomienia o popełnieniu prze
    > stęps
    > > twa
    > > > > sprawstwo kierownicze) - może raz coś zrobisz, zamiast wszystko
    > zwala
    > > ć na
    > > > > Boga.
    > > > > K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do
    > sadu
    > > .
    > > > > Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lid
    > era o
    > > pozyc
    > > > ji
    > > > > i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja r
    > obil
    > > cos
    > > > > wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...
    > > > >
    > > >
    > >
    >

  • Gość: stern IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.12.01, 23:53
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś?
    > Żeby zobaczyć odpowiedzi?

    cieszę się, że osiągnąleś swój cel :-)

    > K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu.
    > Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland, lidera opozycji
    > i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby, abym ja robil cos
    > wiecej niz informowal o tym wydzarzeniu...

    tzn. przepraszam, co ma zrobić Bóg,
    załatwiać sprawy zamiast policji i prokuratury?
    Aha miał do tego nie dopuścić?
    No tak wciąż zapominam, że według Ciebie (jak rozumiem) Bóg powinien być naszym
    sędzią za życia, cenzorem, strażnikiem etc. i w żadnym wypadku nie powinien nas
    obdarzać wolną wolą.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 05:42
    S: Kagan, tzn. po co to zaczynałeś? Żeby zobaczyć odpowiedzi?
    cieszę się, że osiągnąleś swój cel :-)
    K: Nie tylko. Tez abyscie pomysleli nieco o swej religii przed
    tymi pieknymi, ale absurdalnymi przeciez swietami (jak sie moze
    urodzic Bog, przeciez jest on, ex definitione. WIECZNY?). Ciesze sie,
    ze odzew byl niezly; szkoda, ze musialem uzyc prowokacji, bo przeciez
    ilu by odpowiedzialo na watek "refleksje przedswiateczne"?

    (Arcybiskup-Gubernator patronem pedofilstwa australijskiego)
    K: To juz zrobili za mnie inni, i zlozyli odpowiednie papiery do sadu.
    Gubernator jest krytykowany przez premiera stanu Queensland,
    lidera opozycji i stowarzyszenia ochrony dzieci, wiec nie ma potrzeby,
    abym ja robil cos wiecej niz informowal o tym wydarzeniu...
    S: tzn. przepraszam, co ma zrobić Bóg, załatwiać sprawy zamiast policji i
    prokuratury? Aha miał do tego nie dopuścić?
    No tak wciąż zapominam, że według Ciebie (jak rozumiem) Bóg powinien być
    naszym sędzią za życia, cenzorem, strażnikiem etc. i w żadnym wypadku nie
    powinien nas obdarzać wolną wolą.
    K: Nic NIE rozumiesz, albo udajesz! Jesli Bog jest SAMA DOBROCIA,
    to NIE moze on dopuszczac do skrajnosci! Nie chodzi tu o interwencje
    na KAZDYM kroku, ale niedopuszczanie do skrajnosci. Bog NIE jest od
    tego, aby np. sprawdzac bilety w tramwaju, ale powinien sprawdzac, co sie
    dzialo w Auschwitz czy tez w niektorych sierocincach, i NIE dopuscic,
    aby patron pedofilstwa stal sie glowa Zwiazku Australijskiego.
    Krytykujecie Kwasa, ze to ex-komuch, ze sie upil na Ukrainie itp. itd.
    Ale on przynajmniej NIE ma na sumienia ochrony pedofilow...
    Lepszy uczciwy agnostyk niz nieuczciwy arcybiskup. Czyz nie tak?
    HAPPY NEW YEAR!
    Kagan

  • Gość: POLAK IP: 172.16.2.* 24.12.01, 08:28
    I po co Kagan dajesz sie wciagnac w dyskusje z tymi debilami po podstawowce
    jak Gatsby. Przeciez po jego wypowiedziach widac ze to przyglup i
    nieuk .Przepisuje jakies frazesy z Tygodnkow Powszechnych ,Niedziel,Rycerzy
    Niepokalanej itp.szmatlawcow......Szkoda czasu na takiego smiecia-nieuka ,od
    tego sa szkoly ,a nie Ty Kagan........
  • Gość: Gatsby IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 24.12.01, 18:00


    >Szkoda czasu na takiego smiecia-nieuka jak POLACK,od
    > tego sa szkoly.



  • Gość: Egon IP: *.proxy.aol.com 25.12.01, 08:25
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > I po co Kagan dajesz sie wciagnac w dyskusje z tymi debilami po podstawowce
    > jak Gatsby. Przeciez po jego wypowiedziach widac ze to przyglup i
    > nieuk .Przepisuje jakies frazesy z Tygodnkow Powszechnych ,Niedziel,Rycerzy
    > Niepokalanej itp.szmatlawcow......Szkoda czasu na takiego smiecia-nieuka ,od
    > tego sa szkoly ,a nie Ty Kagan........

    Po jaka cholere ryja otwierasz,skoro wiesz,ze wszyscy tu obecni,DEBILEM cie
    nazywaja?
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.12.01, 09:28
    Zjezdzaj "koles" z tego forum!+
    To NIE dla ciebie, ale dla osob z MINIMUM kultury osobistej!
    Moze tak sformulowany rozkaz zrozumie twoj pseudoumysl!
  • Gość: stern IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 00:36
    Gość portalu: POLAK napisał(a):

    > I po co Kagan dajesz sie wciagnac w dyskusje z tymi debilami po podstawowce

    Cześć Polaku, mój ulubieńcu
    czy masz na myśli, że Ty nie jesteś po podstawówce?
    hmmm, nie znam żadnego profesora, który uniknąłby tego etapu.

    BTW: ładnie piszesz jak na kogoś kto nie skończył podstawówki :-)

    > Przepisuje jakies frazesy z Tygodnkow Powszechnych ,Niedziel,Rycerzy
    > Niepokalanej itp.szmatlawcow......Szkoda czasu na takiego smiecia-nieuka ,od
    > tego sa szkoly ,a nie Ty Kagan........

    pytanie sprawdzająco kontrolne z poprzedniego wątku

    cała ludność Polski to 100 % czy 180% ?

    Liczę na uzasadnienie :-))))))
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.02, 10:52
    Gość portalu: stern napisał(a):

    > Gość portalu: POLAK napisał(a):
    >
    > > I po co Kagan dajesz sie wciagnac w dyskusje z tymi debilami po podstawow ce
    K: Kazdemu daje szanse!

    >
    > Cześć Polaku, mój ulubieńcu
    > czy masz na myśli, że Ty nie jesteś po podstawówce?
    > hmmm, nie znam żadnego profesora, który uniknąłby tego etapu.
    >
    > BTW: ładnie piszesz jak na kogoś kto nie skończył podstawówki :-)
    >
    > > Przepisuje jakies frazesy z Tygodnkow Powszechnych ,Niedziel,Rycerzy
    > > Niepokalanej itp.szmatlawcow......Szkoda czasu na takiego smiecia-nieuka ,
    > od
    > > tego sa szkoly ,a nie Ty Kagan........
    >
    > pytanie sprawdzająco kontrolne z poprzedniego wątku
    >
    > cała ludność Polski to 100 % czy 180% ?
    K: What do you mean?
    >
    > Liczę na uzasadnienie :-))))))

  • Gość: diabel IP: *.interia.pl 26.12.01, 12:13
    OK. Ale co produkuje reszta chorych psychicznie ludzi ???
    Prosze o konkrety. Diabel.
    Lub, co jest produktem "zdrowych psychicznie ludzi"??????????????
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 27.12.01, 05:32
    Gość portalu: diabel napisał(a):

    > OK. Ale co produkuje reszta chorych psychicznie ludzi ???
    > Prosze o konkrety. Diabel.
    > Lub, co jest produktem "zdrowych psychicznie ludzi"??????????????

    K: Jak na Diabla moglbys byc nieco inteligentniejszy!
    Przeciez pisalem, ze z tymi "chorymi" umyslami to byla prowokacja,
    inaczej by nie bylo prawie 200 postow w tym watku.
    Niestety, umysly mamy slabe, stad ta nasza sklonnosc do zabobonow,
    w tym religijnych. Ale przeciez nasza cywilizacja istnieje niecale 10
    tys. lat (mowie tu o w miare rozwinietej cywilizacji, z miastami,
    podzialem pracy, poczatkami panstwa, skodyfikowanego prawa itp.).
    Moze za nastepne 10 tys. lat zmadrzejemy, i religianci beda jeno
    nieznaczna mniejszoscia?
    HAPPY NEW YEAR!
    Kagan
  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 31.12.01, 02:40
    Gość portalu: Kagan napisał(a):


    > Moze za nastepne 10 tys. lat zmadrzejemy, i religianci beda jeno
    > nieznaczna mniejszoscia?


    A kaganowcy odziela sie od zdrowego pnia ewolucji i zostana w miejscu po czym
    wymra ???. I w koncu na swiecie nikt nie bedzie juz robil wywodow "logicznych" ???

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 31.12.01, 09:38
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > > Moze za nastepne 10 tys. lat zmadrzejemy, i religianci beda jeno
    > > nieznaczna mniejszoscia?


    > A kaganowcy odziela sie od zdrowego pnia ewolucji i zostana w miejscu po
    > czym wymra ???. I w koncu na swiecie nikt nie bedzie juz robil
    > wywodow "logicznych" ???

    Kagan: Odkad to katolicy uznaja ewolucje? Podobno to wymysl diabla,
    tak twierdzil moj xiadz proboszcz i pani katechetka!
    Przeciez pan Bog wszystko, tak jak to jest dzisiaj, stworzyl w 6 dni...
    Poczytaj w Xiedze pod lacinskim tytulem GENESIS!

  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 01.01.02, 01:43
    widziasz kagan jakis ty glupi buc ???
    Apb. Zycinski wykladal ewolucje na uni w chicago
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 01.01.02, 01:51
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    widziasz kagan jakis ty glupi buc ???
    Apb. Zycinski wykladal ewolucje na uni w chicago

    Dobrze, ze nie gdzies w Mississippi albo Georgii, bo tam za takie
    herezje moglby byc nawet aresztowany...
    I jak on moze byc arcybiskupem kosciola katolickiego?
    Chyba, ze wyklada swoisty rodzaj ewolucji, tj. np. kierowanej
    przez P. Boga...
    Dziekuje za komplementy.
    Kagan


  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 01.01.02, 02:35
    widzisz "cretino" - ewolucja wcale nie musi byc sprzeczna - po prostu kadzy wie
    ze brac doslownie Biblie, moze tylko idiota - tak jak ci z tej georgii
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 01.01.02, 03:50
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > widzisz "cretino" - ewolucja wcale nie musi byc sprzeczna - po prostu kadzy wie
    > ze brac doslownie Biblie, moze tylko idiota - tak jak ci z tej georgii

    K: Jak nie doslownie, to KAZDY moze sobie ja interpretowac jak chce,
    i wszystko przy jej pomocy usprawiedliwic. Ale wtedy NIE ma ona zadnej
    wartosci jako zrodlo nauk moralnych, bo rownie dobrze zabojstwo moze
    byc grzechem (Exodus 20:13) jak i cnota (Ezekiel 23:25, 47, Leviticus
    20:9, 24:17, Deuteronomy 21:18-21 i wiele, wiele innych miejsc).
    Dziekuje za mile slowa,
    Kagan
    Ps. A jakby ci zabraklo wyzwisk, to przypominam conieco:
    idioto, kretynie, debilu, zydzie, mongole, wszo, hu.u, piz.o, kur.o,
    ci.o, pierdol.u, pojeba.cu, kutasie, pizdziel.u, jebo.u, polglowku,
    pol-(cwierc, 1/8, 1/16 itd.)-inteligencie, bezmozgowcu, nedzniku,
    parchu, zasrancu. RESZTA POZNIEJ, powinno ci starczyc na jakis tydzien...
    Kagan

  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 02.01.02, 00:47
    fiucie zlamany, ty obszczymurku, ty pizdafonie kijem dymany. Ty chcesz mnie
    uczyc wyzwisk krzywy pipolu ???
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 02.01.02, 01:06
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > fiucie zlamany, ty obszczymurku, ty pizdafonie kijem dymany. Ty chcesz mnie
    > uczyc wyzwisk krzywy pipolu ???

    Doceniam twoje poparcie dla moich watkow, ale NIE musisz sie bratku az
    tak wysilac...
    Kagan

  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 02.01.02, 01:15
    brandzluj sie frajerze
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 02.01.02, 17:05
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > brandzluj sie frajerze

    Dziekuje, ale NIE skorzystam z tej cennej porady!
    Wojtyla to robil za mlodu, i teraz mu z tego powodu tak drza rece...
    Kagan
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 01.01.02, 02:04
    Dziekuje & HAPPY NEW YEAR!
    Kagan
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 02.01.02, 08:35
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 03.01.02, 08:12
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 03.01.02, 09:35
  • Gość: Kaganoff IP: *.vic.bigpond.net.au 05.01.02, 09:41
    Just for the record...
    Kagan
  • Gość: Kagan IP: *.arts.monash.edu.au 07.01.02, 05:47
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 07.01.02, 15:47
    A podobno religia jest taka nudna...
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 11:33
    ...dzieki "K" itp. oszolomom...
    Kagan
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 12:04
    ... czwartym najpopularniejszym watkiem na forum Kraj!
    Dziekuje wszystkim (no prawie wszystkim, zeby byc kompletnie
    szczery) dyskutantom.
    Kagan
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 09:15
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 10:49
    I jestesmy na 3 (TRZECIM) miejscu na forum KRAJ!
    Dziekuje!
    Kagan
    =====