Dodaj do ulubionych

CO MIALO DAC POLSCE "POWSTANIECIE"

IP: *.ipt.aol.com 01.08.03, 21:00
ALBO TYPOWO WARSZAWSKIE WIELKIE "BRANIE W DUPE"????Mowi sie
powszechnie,ze "wolnosc"-ale zapomina sie dodac JAKA TO BYLA TA "WOLNOSC"-
moze w celu uswiadomienia przypomne jak wygladal konkordat z 1925r.
Dzięki konstytucji z 17 marca 1921 roku, Kościół papieski w Polsce uzyskał
uprzywilejowaną pozycję, co było sprzeczne z międzynarodowym traktatem o
mniejszościach religijnych, podpisanym m.in. przez nasz rząd w Wersalu 26
czerwca 1919 roku. Traktat ten zapewniał wszystkim obywatelom państwa nie
tylko całkowita swobodę wyznania oraz wykonywania obrzędów religijnych, ale
nade wszystko równość praw, co w ówczesnej rzeczywistości Polski, niweczyła
konstytucja marcowa.

Szczerze znienawidzony przez papieża, Józef Piłsudski, miał wiele istotnych
powodów, aby negatywnie oceniać marcową konstytucję i jej prokościelnych
twórców. W roku 1929 przed Trybunałem Stanu II RP, marszałek powiedział:
"Nie chcę wchodzić w historię naszej konstytucji. W owym czasie byłem
Naczelnikiem Państwa i Naczelnym Wodzem i wiem, co za panowie czynili tę
konstytucję; panowie, którzy zasługiwali na szubienicę raz po raz. Jedna z
hańbiących spraw naszego życia jest nasz pierwszy sejm i ten nonsens zrobiony
historycznie, trwa dotąd, ubliża on Rzeczpospolitej i czyni hocki-klocki z
Polski..."

Art.114 konstytucji, stanowił: "Wyznanie rzymskokatolickie, będące religią
przeważającej większości narodu, zajmuje w Państwie naczelne stanowisko wśród
równouprawnionych wyznań. Kościół rzymskokatolicki rządzi się własnymi
prawami. Stosunek Państwa do Kościoła będzie określony na podstawie układu ze
Stolicą Apostolską."

Natomiast art. 115 mówił: "Kościoły mniejszości religijnych i inne prawnie
uznane związki religijne, rządzą się same własnymi ustawami, których uznania
Państwo nie odmówi, o ile nie zawierają postanowień sprzecznych z prawem."

Zapisy konstytucji usankcjonowały "religijny rasizm": Kościół katolicki a
priori był uznany przez Państwo, a pozostałe wyznania, dopiero "mogą być
uznane". Konstytucja zobowiązała się również do zawarcia konkordatu ze
Stolicą Apostolską.

Przygotowanie układu ze Stolicą Apostolską spoczywało na Ministerstwie Wyznań
Religijnych i Oświecenia Publicznego, które miało obowiązek uzgodnienia jego
treści.[1] Ówczesny szef M.R. i O.P., Maciej Rataj, wiosną 1921 roku podjął
rozmowy na temat podstawowych zasad konkordatu z prof. Władysławem Abrahamem
(historyk prawa polskiego i kościelnego, kanonista), oraz z biskupem Adolfem
Szelążkiem, szefem sekcji wyznania rzymskokatolickiego w tymże resorcie.

Poważną przeszkodą w przygotowaniu treści konkordatu była sprawa majątków
pokościelnych, skonfiskowanych przez zaborców, częściowo przejętych przez
skarb państwa polskiego, do których Kościół rościł sobie pretensje. Chodziło
o obszary liczące powyżej 600 tys. hektarów. Ich rewindykacja musiała
napotkać istotne trudności, bowiem obecni właściciele mogli bez trudu
udowodnić "posiadanie w dobrej wierze". Uznano zatem, że na razie należy tę
sprawę odłożyć na czas późniejszy, aby nie hamować dalszych prac nad
konkordatem.

Nieszczęściem dla państwa, ale z korzyścią dla Kościoła, było powierzenie z
polecenia kard. Aleksandra Kakowskiego roli negocjatora konkordatu,
profesorowi ekonomii Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, drowi
Stanisławowi Grabskiemu. Co prawda, postrzegano go uważano go za człowieka
pracowitego i jak wyraził się o nim Maciej Rataj, uważał siebie
za "najchytrzejszego" w Polsce, jednakże jego umiejętności negocjacyjne i
polityczne, były mierne.

Grabski w swoich "Pamiętnikach" nie kryje (w kontekście rozmów w Watykanie),
że był podczas nich bardziej katolikiem, niż obywatelem państwa polskiego.
Poczytywał sobie za sukces, fakt, iż do rozmów z kurią rzymską nie włączył
ówczesnego posła II RP przy Stolicy Apostolskiej. Naiwnie stwierdza, że z
żadnym państwem na świecie, Watykan nie wynegocjował tak korzystnego dla
siebie konkordatu, jak właśnie z Polską. Grabski dumny ze swojego "dzieła",
przypisuje sobie rolę nieomal zbawcy i dobroczyńcy Polski, pytając
w "Pamiętnikach" z głupią naiwnością: "Czemu jednak Polska nie miałaby
stworzyć najnowocześniejszego ze wszystkich typów konkordatu?" W czym
dopatrzył się owej "nowoczesności" - nie wiadomo.

Nie trudno zauważyć, że konkordat w rzeczy samej stworzył państwo w państwie,
a jego zapisy zapewniały Kościołowi maksimum przywilejów, a ponadto prawo
ingerencji w dowolną dziedzinę życia publicznego.
Ks. prof. B. Wilanowski widział w konkordacie "uszczuplenie suwerenności RP"

Ale już w czasie trwania II wojny światowej, kiedy milczenie papieża Piusa
XII w sprawie zbrodni hitlerowskich na podbitych terenach zadziwiło świat,
przypomniano Grabskiemu jego "najnowocześniejszy" konkordat... Ograniczył się
tylko do smętnego stwierdzenia, że tego po papieżu się nie spodziewał.
No coz dzeki Ruskim watykanskie ZNIEWOLENIE KRAJU przesunelo sie tylko o 46
lat-TEN SZAKAL ZNOWU WROCIL NAD WISLE DZIEKI IDIOTYZMOWI I
CIEMNOCIE "POLSKICH PATRIOTOW"
Edytor zaawansowany
  • Gość: KGN IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 04:48
    na dodatek dalo by o ok, pol wieku wczesniej powrot do wladzy w Polsce
    zagranicznego kapitalu... :(
  • Gość: Ratan IP: 217.96.29.* 13.08.03, 08:48
    gdyby nie Powstanie, które zatrzymało sowietów na kilka miesięcy - komunizm
    sięgałby nie do Łaby ale do kanału La'Manche. tego właśnie takie czerwone
    skunksy jak Ty nie moga Warszawie wybaczyć-zatrzymanie Stalina w drodze do
    Europy swoim własnym trupem. Ale dla nas warszawiaków jestescie tchurzliwym
    gównem.
  • Gość: stary byk IP: 195.187.86.* 13.08.03, 12:03
    Powestanie było błędem, to oczywiste, ale przypisywanie AK, czy polskiemu
    rządowi na emigracji intencji przywrócenia rządów sanacyjnych to bzdura.
    Gdyby powstanie się udało (co jest oczywiście niemozliwe) Polacy wybraliby
    sobie ustrój sami i zapewne nie byłby to powrót do Polski przedwrześniowej, a
    trudno powiedzieć jaki (może coś w rodzaju Finlandii).
    Na pewno nie byłaby to PRL!
    Owszem Polska przedwrześniowa nie była rajem (zresztą podobnie jak inne kraje w
    tym rejonie Europy - Węgry, Litwa, Rumunia...), ale jednak była krajem
    niepodległym w przeciwieństwie do PRL. A jeśli chodzi o wolność i dobrobyt, to
    była niebem w stosunku do ZSRR. Wystarczy poczytać, jak zachowywali się sowieci
    po wkroczeniu na dawne polskie tereny wschodnie.
  • Gość: Top IP: *.ipt.aol.com 13.08.03, 15:43
    Gość portalu: stary byk napisał(a):

    > Powestanie było błędem, to oczywiste, ale przypisywanie AK, czy polskiemu
    > rządowi na emigracji intencji przywrócenia rządów sanacyjnych to bzdura.
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    Zdajesz sie zapominac POD CZYMI AUSPICJAMI TO POWSTANIE WYBUCHLO!!!!

    > Gdyby powstanie się udało (co jest oczywiście niemozliwe) Polacy wybraliby
    > sobie ustrój sami i zapewne nie byłby to powrót do Polski przedwrześniowej, a
    > trudno powiedzieć jaki (może coś w rodzaju Finlandii).
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    -No coz -SAMO 'GDYBANIE'-czy uwazasz,ze Londyniszcze(mam na mysli operetkowy
    rzadzik),tak latwo zrezygnowalby z lupow???Biorac pod uwage proludowo
    nastawione (i uzbrojone BCh)-nie obyloby sie bez wojny domowej

    > Na pewno nie byłaby to PRL!
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    -Z pewnoscia nie bylaby-bylaby prawdopodobnie Polska jaka macie dzisiaj -CZYLI
    JEDNO BADZIEWIE


    > Owszem Polska przedwrześniowa nie była rajem (zresztą podobnie jak inne kraje
    w
    >
    > tym rejonie Europy - Węgry, Litwa, Rumunia...), ale jednak była krajem
    > niepodległym w przeciwieństwie do PRL. A jeśli chodzi o wolność i dobrobyt,
    to
    > była niebem w stosunku do ZSRR.
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
    -Zgadza sie-ale jak powiada stare ruskie powiedzenie-"kurica nie ptica-Polsza
    nie zagranica"

    Wystarczy poczytać, jak zachowywali się sowieci
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    -Z tym czytaniem,bylbym ostrozny-ZALEZY KTO I PO CO PISZE !!!
    >
    > po wkroczeniu na dawne polskie tereny wschodnie.
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    -Dawne "polskie tereny wschodnie"-TO BYLA ZACHODNIA RUS !!!Polska zajmujac te
    ziemie zlamala w tym miejscu postAnowienia traktatu wersalskiegoi twz, linie
    Curzona(nie mowiac juz o skurwysynskiej polityce wobec Litwy)

    A tak na marginesie-uwazam,ze zdobywanie przez Niemcow Warsiawy w 1944 TO BYL
    OLBRZYMI BLAD HITLERA !!!Czy mozecie sobie wyobrazic co by sie dzialo,gdyby
    powstancy staneli oko w oko w niezwyciezona wowczas Armia Czerwona????
    Szczegolnie,ze Stalin mial "wolna reke"-zachod nawet nie zajaknalby sie gdyby
    polowe ludnosci Warsiawy-Glupawy przesiedlono w zdrowy,mrozny syberyjski
    klimat,a druga polowe po prostu rostrzelanoby jako dywersantow opozniajacych
    pochod czerwonych dywizji.Nie mowiac juz o tym,ze zadyma z tejze okazji dalaby
    Niemcom kilka co najmniej miesiecy oddechu na przegrupowanie sie oraz czas byc
    moze niezbedny do producji "wunderwaffe"-ewentualnie dla zepchniecie aliantow
    spowrotem do morza,jak mialo to miejsce pod Dunkierka-wszak jeszcze kontratak
    Panzerwaffe w Ardenach zalamal sie z prozaicznej przyczyny BRAKU PALIWA do
    nowej generacji czolgow niemieckich-WIEC NA MILOSC NIEBOSKA PRZSETANCIE
    GDYBAC,gdyz prezentujecie typowo polski "wishfulthinking"
  • Gość: stary byk IP: 195.187.86.* 14.08.03, 14:22
    Gość portalu: Top napisał(a):

    > Gość portalu: stary byk napisał(a):
    >
    > > Powestanie było błędem, to oczywiste, ale przypisywanie AK, czy polskiemu
    > > rządowi na emigracji intencji przywrócenia rządów sanacyjnych to bzdura.
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>>>
    > Zdajesz sie zapominac POD CZYMI AUSPICJAMI TO POWSTANIE WYBUCHLO!!!!
    >
    > > Gdyby powstanie się udało (co jest oczywiście niemozliwe) Polacy wybraliby
    >
    > > sobie ustrój sami i zapewne nie byłby to powrót do Polski przedwrześniowej
    > , a
    > > trudno powiedzieć jaki (może coś w rodzaju Finlandii).
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>>>>>>
    > -No coz -SAMO 'GDYBANIE'-czy uwazasz,ze Londyniszcze(mam na mysli operetkowy
    > rzadzik),tak latwo zrezygnowalby z lupow???Biorac pod uwage proludowo
    > nastawione (i uzbrojone BCh)-nie obyloby sie bez wojny domowej

    Ty nie gdybasz? Przecież cały Twój list to jedno gdybanie.
    O ustroju nie decydował by rząd londyński, a naród (w dużym stopniu uzbrojony).
    Poza tym w rządzie londyńskim w tym czasie ważną rolę pełniło PSL (Mikołajczyk
    był premierem), a kto był większym przeciwnikiem sanacji?
    PRL powstała w wyniku terroru i prześladowań, jestem stary byk i dobrze to
    pamiętam. Jeśli chodzi o gospodarkę, to spójrzmy, gdzie się znalazły kraje o
    podobnym (a nawet niższym poziomie), które nie zaznały dobodziejstw socjalizmu
    radzieckiego: Finlandia, Austria, Grecja, Norwegia, Włochy, Hiszpania. Czy nie
    są w znacznie lepszej sytuacji niż Polska, Czechy, i inne demoludy.


    >
    > > Na pewno nie byłaby to PRL!
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>>>
    > -Z pewnoscia nie bylaby-bylaby prawdopodobnie Polska jaka macie dzisiaj -
    CZYLI
    > JEDNO BADZIEWIE


    PRL to dopiero było badziewie!
    Popatrz na takie wskaźniki jak: długość życia, śmiertelność noworodków, liczba
    studentów, liczba samochodów i wszelkich dóbr AGD, zanieczyszczenie środowiska,
    nie mówiąc o takich głupstwach jak kolejki po papier toaletowy, czy inne dobra
    nieosiągalne.
    A co najważniejsze: wolność!
    Musisz mieć duszę niewolnika, skoro tęsknisz za niewolą.
    >
    >
    > > Owszem Polska przedwrześniowa nie była rajem (zresztą podobnie jak inne kr
    > aje
    > w
    > >
    > > tym rejonie Europy - Węgry, Litwa, Rumunia...), ale jednak była krajem
    > > niepodległym w przeciwieństwie do PRL. A jeśli chodzi o wolność i dobrobyt
    > ,
    > to
    > > była niebem w stosunku do ZSRR.
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>>>>>>>>>.
    > -Zgadza sie-ale jak powiada stare ruskie powiedzenie-"kurica nie ptica-Polsza
    > nie zagranica"

    A to właśnie PRL była "nie zagranica", bo Polska przedwrzesniowa i obecna to
    jednak "zagranica" dla sowietów i ruskich.

    > Wystarczy poczytać, jak zachowywali się sowieci
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>
    > -Z tym czytaniem,bylbym ostrozny-ZALEZY KTO I PO CO PISZE !!!
    > >
    > > po wkroczeniu na dawne polskie tereny wschodnie.
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    > 2>>>>>>>>>>>>>
    > -Dawne "polskie tereny wschodnie"-TO BYLA ZACHODNIA RUS !!!Polska zajmujac te
    > ziemie zlamala w tym miejscu postAnowienia traktatu wersalskiegoi twz, linie
    > Curzona(nie mowiac juz o skurwysynskiej polityce wobec Litwy)
    >

    To zupełnie inna kwestia! Mogę się częściowo zgodzić, ale nie o tym teraz mowa.

    W każdym razie sowieci grabili we Lwowie, Wilnie i na całych kresach wszelkie
    dobra, których w ZSRR wogólnie nie można było uświadczyć (od żywności przez
    odzież po maszyny i fabryki). Nawet nie trzeba czytać, znam osobiście wielu
    kresowiaków i ich wspomnienia.

    > A tak na marginesie-uwazam,ze zdobywanie przez Niemcow Warsiawy w 1944 TO BYL
    > OLBRZYMI BLAD HITLERA !!!Czy mozecie sobie wyobrazic co by sie dzialo,gdyby
    > powstancy staneli oko w oko w niezwyciezona wowczas Armia Czerwona????
    > Szczegolnie,ze Stalin mial "wolna reke"-zachod nawet nie zajaknalby sie gdyby
    > polowe ludnosci Warsiawy-Glupawy przesiedlono w zdrowy,mrozny syberyjski
    > klimat,a druga polowe po prostu rostrzelanoby jako dywersantow opozniajacych
    > pochod czerwonych dywizji.Nie mowiac juz o tym,ze zadyma z tejze okazji
    dalaby
    > Niemcom kilka co najmniej miesiecy oddechu na przegrupowanie sie oraz czas
    byc
    > moze niezbedny do producji "wunderwaffe"-ewentualnie dla zepchniecie aliantow
    > spowrotem do morza,jak mialo to miejsce pod Dunkierka-wszak jeszcze kontratak
    > Panzerwaffe w Ardenach zalamal sie z prozaicznej przyczyny BRAKU PALIWA do
    > nowej generacji czolgow niemieckich-WIEC NA MILOSC NIEBOSKA PRZSETANCIE
    > GDYBAC,gdyz prezentujecie typowo polski "wishfulthinking"

    No to już takie gdybanie, że nie warto się tym zajmować.
    Niw wygrasz Kolego bitwy pod Waterloo za Napoleona.

  • Gość: Top IP: *.ipt.aol.com 14.08.03, 14:53
    JEDNO WIELKIE GOWNO !!!!! NIKT NICZEGO DOKLADNIE NIE WIE- A TO OZNACZA,ZE SAMI
    POWSTANIECI POJECIA NIE MIELI O CO SIE WLASCIWIE BIJA,A MIEDSZKANCY 'STOLYCY"
    ZA CO UMIERAJA POD NIEMIECKIMI BOMBAMI !!!Raz ma sie pretensje(komiczne) do
    Stalina,ze nie niosl pomocy powstaniu,ktore wybuchlo w jego kontrintencji-innym
    razem pretensje te kierowane sa ZUPELNIE SLUSZNIE w kierinku operetkowego
    rzadziku z Londyniszcza !!!
    I PO CO TO KURWA BYLO ????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.