Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka

IP: 213.155.168.* 19.09.03, 08:55
Sufin, Rywin - sami Polacy ...
Obserwuj wątek
      • lupus.lupus Re: Świadek !!!! 19.09.03, 09:13
        Gość portalu: menuet napisał(a):

        > A moj sasiad powiedział,że klatka schodowa była sprzątana
        > BO 'tak mu powiedziała Żona " !!!!!
        >
        > Czy Wy wszyscy [w GW ] jestescie poważni ???
        > Swiadek mówi ' słyszałem ,że Anka rozmawia z Jakubowską'.
        > Żarty !!!


        Wcale nie. Miał to nagrać? To ważny dowód i świadek też wydaje się wiarygodny.
        Dziwne jest tylko to dlaczego z tym zwlekał.
        • pokrzywa.pokrzywa Re: Świadek !!!! 19.09.03, 09:24
          lupus.lupus napisał:

          > Gość portalu: menuet napisał(a):
          >
          > > A moj sasiad powiedział,że klatka schodowa była sprzątana
          > > BO 'tak mu powiedziała Żona " !!!!!
          > >
          > > Czy Wy wszyscy [w GW ] jestescie poważni ???
          > > Swiadek mówi ' słyszałem ,że Anka rozmawia z Jakubowską'.
          > > Żarty !!!
          >
          >
          > Wcale nie. Miał to nagrać? To ważny dowód i świadek też wydaje się wiarygodny.
          > Dziwne jest tylko to dlaczego z tym zwlekał.

          No właśnie. W sprawie R. wydaje się, że powinno być na tony
          różnych świadków.
        • Gość: XYZ Re: Świadek !!!! IP: 217.97.130.* 19.09.03, 09:58
          lupus.lupus napisał:

          > Gość portalu: menuet napisał(a):
          >
          > > A moj sasiad powiedział,że klatka schodowa była sprzątana
          > > BO 'tak mu powiedziała Żona " !!!!!
          > >
          > > Czy Wy wszyscy [w GW ] jestescie poważni ???
          > > Swiadek mówi ' słyszałem ,że Anka rozmawia z Jakubowską'.
          > > Żarty !!!
          >
          >
          > Wcale nie. Miał to nagrać? To ważny dowód i świadek też wydaje
          się wiarygodny.
          > Dziwne jest tylko to dlaczego z tym zwlekał.
          Powinien hehehe;) Dziwne? Mnie to nie dziwi. Tak juz jest w
          środowisku dzienikarskim. Nagrywają zwlekają. Adam Napoleon
          Legia Honorowa najlepszy przykład;)
    • Gość: wacek Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: 217.153.138.* 19.09.03, 09:13
      Aleście sobie świadka znaleźli - no, no. Rozmowy nie słyszał (a
      jedynie wie, że się odbyła), osobiście jest zainteresowny w
      utrzymaniu wersji Wojciechowskiej, bo był jej przełożonym i teraz
      mógłby ponieść konsekwencje ewentualnego kłamstwa (lub
      przeinaczenia dziennikarki). Rozmowa - jak wynika z tekstu -
      odbywała się przez telefon, nie była nagrywana (a kto z polskich
      dziennikarzy nagrywa telefoniczne rozmowy ??), nie ma i nie było
      jej śladu (taśmy). Jesze raz gratulacje, aleście sobie świadka
      znaleźli.
          • lupus.lupus Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 10:20
            Nieporozumienie. Zresztą chyba wyraziłem się nieprecyzyjnie.Zwykł a zbitka
            myslowa. Zdarza mi się to jeśli szybko chcę coś napisać.
            Pisząc,że nie chodzi o treść rozmowy miałem na myśli obiektywną niemożnosć
            udowodnienia jej. Pisząc o zaprzeczeniach Jakubowskiej,że do niej nie doszło
            miałem na myśli zaprzeczemie jej istnienia w kształcie zeznań Wojciechowskiej.
            Oczywiscie,ze sama rozmowa miała miejsce.
            Potwierdza się jej istnienie w KSZTAŁCIE ZGODNYM Z ZEZNANIAMI WOJCIECHOWSKIEJ.
            Interesuję się trochę tą sprawą. Nie posadzaj mnie o takie szkolne błędy.
        • Gość: züberman Re: Tak, tak! Przesłuchać telefon! On słyszał. IP: *.biaman.pl 19.09.03, 09:29
          Gdyby przyjmować za fakty insynuacje, że ten redaktor kłamie, musielibyśmy
          uwierzyć, że Wojciechowska kłamała nie tylko podczas przesłuchania przed
          komisją, ale i półtora roku temu, gdy słała depeszę i rozmawiała ze swoim
          przełożonym. Po kiego miałaby kłamać? Czy już wtedy siły wraże Grupie
          Trzymającej Władzę przygotowywały nagonkę na Olę J.? Upominam się o stosowanie
          logiki w wywodach.
          • Gość: wacek Re: Tak, tak! Przesłuchać telefon! On słyszał. IP: 217.153.138.* 19.09.03, 09:47
            Nie wiem, czy ten redaktor kłamie - w chwili obecnej takie
            postawienie sprawy jest insynuacją a nie faktem. Wiem natomiast,
            że jest niewiarygodny. Co z tego wynika ? Że "Wojciechowska
            wiedziała" i tym podobne bzdury ? Nie ! Wyniak z tego, tyle że w
            "GW" pracują hunwejbini, którzy nie myślą tylko działają.
            Może gdyby pomyśleli (rzyczę im tego z całego serca, to nie
            boli), znaleźliby bardziej wiarygodnych świadków :-)
          • kataryna.kataryna Re: Tak, tak! Przesłuchać telefon! On słyszał. 19.09.03, 20:02
            Gość portalu: züberman napisał(a):

            > Gdyby przyjmować za fakty insynuacje, że ten redaktor kłamie, musielibyśmy
            > uwierzyć, że Wojciechowska kłamała nie tylko podczas przesłuchania przed
            > komisją, ale i półtora roku temu, gdy słała depeszę i rozmawiała ze swoim
            > przełożonym. Po kiego miałaby kłamać? Czy już wtedy siły wraże Grupie
            > Trzymającej Władzę przygotowywały nagonkę na Olę J.? Upominam się o
            stosowanie
            > logiki w wywodach.


            A na początek znaleźć jakieś logiczne wyjaśnienie, dlaczego bardziej
            prawdopodobne jest, że kłamały dwie osoby (w tym jedna pod przysięgą) niemające
            żadnego interesu w tym kłamstwie, a nie to, że kłamała jedna, rozpaczliwie
            broniąca się przed bardzo poważnymi podejrzeniami. To taki sam przypadek jak z
            Szumielewicz i tercetem egzotycznym, dlaczego miała kłamać, fałszywie ich
            oskarżając, Szumielewicz (oraz jej dwie koleżanki)? W przeciwieństwie do tej
            trójcy, Szumielewicz o nic nie walczyła, dlaczego więc miałaby ryzykować
            oskarżenie o krzywoprzysięstwo?

    • Gość: Feliks Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 09:33
      Dlaczego Pani Wojciechowska nie przywołała swojego świadka w
      trakcie składania zeznań przed komisją śledczą. Dopiero teraz
      znaleziono świadka- KTO znalazł ?Przecież Pani Wojciechowska
      uniemożliwiła Komisji badanie sprawy w stopniu maksymalnie
      obiektywnym, nie wskazując redaktora, który powinien przed
      komisją potwierdzić jej zeznania. Dlaczego zrobiono
      taką "przykrość "Panu Rokicicie, który zadając pytania mógłby
      znów błysnąć swym intelektem. A może redakcja Wyborczej, znając
      (mam nadzieję)starą paremię "jeden świadek, żaden świadek"
      uznała za konieczne "wesprzeć" jedynego świadka Panią
      Wojciechowską ?Gazeto Wyborcza !Tak czynić nie przystoi-WAM"
      EUROPEJCZYKOM"!?
      • pokrzywa.pokrzywa Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 09:45
        Gość portalu: Feliks napisał(a):

        > Dlaczego Pani Wojciechowska nie przywołała swojego świadka w
        > trakcie składania zeznań przed komisją śledczą. Dopiero teraz
        > znaleziono świadka- KTO znalazł ?Przecież Pani Wojciechowska
        > uniemożliwiła Komisji badanie sprawy w stopniu maksymalnie
        > obiektywnym, nie wskazując redaktora, który powinien przed
        > komisją potwierdzić jej zeznania. Dlaczego zrobiono
        > taką "przykrość "Panu Rokicicie, który zadając pytania mógłby
        > znów błysnąć swym intelektem. A może redakcja Wyborczej, znając
        > (mam nadzieję)starą paremię "jeden świadek, żaden świadek"
        > uznała za konieczne "wesprzeć" jedynego świadka Panią
        > Wojciechowską ?Gazeto Wyborcza !Tak czynić nie przystoi-WAM"
        > EUROPEJCZYKOM"!?

        Nawet Feliks D. nie wytrzymał i wstał z grobu aby pomóc Jakubowskiej.
      • Gość: menuet telefon IP: *.pl / *.pl 19.09.03, 09:51
        Tak ciekawy news powinien byc starannie dokumentowany . TELEFON dałby się
        przesłuchać ,gdyby archiwizowano nagrane rozmowy w PAP-ie. Ja w domu nie musze
        bo rzadko sa 'jakieś' newsy.!!! A w ogóle nie jestem PAP-em. Wiarygodność PAP-u
        jak wygląda w OBOP-ie?
      • Gość: pralinka Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 10:51
        Gość portalu: Feliks napisał(a):

        > Dlaczego Pani Wojciechowska nie przywołała swojego świadka w
        > trakcie składania zeznań przed komisją śledczą. Dopiero teraz
        > znaleziono świadka- KTO znalazł ?Przecież Pani Wojciechowska
        > uniemożliwiła Komisji badanie sprawy w stopniu maksymalnie
        > obiektywnym, nie wskazując redaktora, który powinien przed
        > komisją potwierdzić jej zeznania. Dlaczego zrobiono
        > taką "przykrość "Panu Rokicicie, który zadając pytania mógłby
        > znów błysnąć swym intelektem. A może redakcja Wyborczej, znając
        > (mam nadzieję)starą paremię "jeden świadek, żaden świadek"
        > uznała za konieczne "wesprzeć" jedynego świadka Panią
        > Wojciechowską ?Gazeto Wyborcza !Tak czynić nie przystoi-WAM"
        > EUROPEJCZYKOM"!?

        Gdybyś Fekliksie uważniej przysłuchiwał się wypowiedziom Wojciechowskiej przed komisją, zauważyłbyś, że Sufina wymieniła ona właśnie. Więc GW zapewne tylko odszukała człowieka, który mógłby słowa jej potwierdzić. I tak się stało.
      • Gość: menuet Panie Rywinie IP: *.pl / *.pl 19.09.03, 10:12
        Niech Pan powie jak naprawde było?
        Czy to prawda ,że Rapaczynska Cie namowiła 'do gry'?
        Po co Ci ten Polsat jak miałeś 'Heritage'?
        Dlaczego milczysz.Jeśli jestes winny to nie ma zmiłuj się.
        Pijany byłeś przez dwa lata ,że dopiero teraz sobie przypomniałeś?
        Z kim Ty te ryby łowiłeś? Z Kwiatkiem ?
        Czy wiesz co to seppuku ?
    • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 10:26
      Słyszałam wczoraj jak z okien gabinetu Millera dochodził jego tęskny śpiew:

      Ach Ci ludzie, to brudne świnie
      Co napletli o mojej dziewczynie
      Jakieś bzdury o jej nałogach
      To po prostu litość i trwoga
      Tak to bywa gdy ktoś zazdrości
      Kiedy brak mu własnej miłości
      Plotki płodzi, mnie nie zaszkodzi żadne obce zło
      Na mój sposób widzieć ją

      Na głowie kwietny ma wianek
      W ręku zielony badylek
      A przed nią bieży baranek
      A nad nią lata motylek

      Krzywdę robię mojej panience
      Opluć chcą ją podli zboczeńcy
      Utopić chcą ją w morzu zawiści
      Paranoicy, podli sadyści
      Utaplani w brudnej rozpuście
      A na gębach fałszywy uśmiech
      Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
      Ja ją przecież lepiej znam


      • lupus.lupus Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 10:29
        "Bo ona się bała pogrzebów
        Co noc pełzły w spokój jej snów
        Wóz czarny ze srebrem
        I łzy niepotrzebne
        Mdłe drżenie chryzantem i głów
        Bo ona się bała pogrzebów
        Jak pająk po twarzy pełzł strach
        Gdy chude jak szczapy
        Szły złe kare szkapy
        Z czarnymi kitami na łbach"


        Polityczny pogrzeb Oleńki tuż tuż
        • Gość: menuet poezja IP: *.pl / *.pl 19.09.03, 10:39
          Zazdroszczę Wam ,że tak z 'pamięci' recytujecie i bez zawahania potraficie
          zmieszać Miłość i politykę w jednym garnku.
          Ja pamiętam ;
          Natenczas Wojski chwycił boa i zaryczał ... [ eee, Panie radiowiec pomylło mi
          się]
      • minderbinder1 Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 11:12
        kataryna.kataryna napisała:

        > Słyszałam wczoraj jak z okien gabinetu Millera dochodził jego tęskny śpiew:
        >
        > Ach Ci ludzie, to brudne świnie
        > Co napletli o mojej dziewczynie
        > Jakieś bzdury o jej nałogach
        > To po prostu litość i trwoga
        > Tak to bywa gdy ktoś zazdrości
        > Kiedy brak mu własnej miłości
        > Plotki płodzi, mnie nie zaszkodzi żadne obce zło
        > Na mój sposób widzieć ją
        >
        > Na głowie kwietny ma wianek
        > W ręku zielony badylek
        > A przed nią bieży baranek
        > A nad nią lata motylek
        >
        > Krzywdę robię mojej panience
        > Opluć chcą ją podli zboczeńcy
        > Utopić chcą ją w morzu zawiści
        > Paranoicy, podli sadyści
        > Utaplani w brudnej rozpuście
        > A na gębach fałszywy uśmiech
        > Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
        > Ja ją przecież lepiej znam


        A czy zakończył?

        Ech, dziewczyna pięknie się stara
        Kosi pieniądz, ma jaguara
        Trudno pracę z miłością zgodzić
        Rzadziej może do mnie przychodzić
        Tylko pyta kryjąc rumieniec
        Czemu patrzę jak potępieniec
        Czemu zgrzytam, kiedy się pyta czy ma ładny biust
        Czemu toczę pianę z ust


        • lupus.lupus Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 12:56
          To też może być :)

          "Tak, tak, tak! Oleńka już na złom
          Juz czarny Zbyszek z Jankiem pod Oleńki idą dom
          Oświetlił błysk ich kos
          W rynku bramy brzeg
          Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
          I stoi pikiet sak
          Pod oknem, w sieni i u drzwi - dać tylko znak"
              • lupus.lupus Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 13:34
                Ja zaryzykuję :)

                "To wszystko się tak cyklicznie powtarza
                Czas nadziei, człowiek z żelaza
                Wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam
                Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
                Ten system musi upaść, teraz i zaraz
                Śpiewane na koncercie w koszarach
                .....
                Trzecia Rzeczpospolita, Polska Ludowa
                To samo od nowa, to samo od nowa"

                • minderbinder1 Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 13:39
                  lupus.lupus napisał:

                  > Ja zaryzykuję :)
                  >
                  > "To wszystko się tak cyklicznie powtarza
                  > Czas nadziei, człowiek z żelaza
                  > Wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam
                  > Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
                  > Ten system musi upaść, teraz i zaraz
                  > Śpiewane na koncercie w koszarach
                  > .....
                  > Trzecia Rzeczpospolita, Polska Ludowa
                  > To samo od nowa, to samo od nowa"


                  Właśnie o te fragmenty mi chodziło. Nie chciałem tego wrzucać ze względu na
                  refren :)
              • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 20:10
                minderbinder1 napisał:

                > Mi się jeszcze przypomnieli "Artyści". To by jednak mogło brzmieć zbyt
                > prowokacyjnie. A szkoda, tam są niezłe fragmenty :)


                A mi się przypomina tylko stara Siekiera:


                Gdy po schodach płynie sobie
                Ciepła ludzka krew
                Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
                Lubi damską płeć
                Matko moja, spójrz przez okno
                Wszędzie śmierć i krew
                Idzie wojna, idzie wojna
                Idzie krwawa rzeź

                Tam na polu leży głowa
                Gnije szczurza pierś
                Robot gwałci krokodyla
                Małpę gryzie pies
                Już się skrada, już zabija
                Wojny wampir gdzieś
                Będzie wojna, będzie wojna
                Będzie krwawa rzeź



                • bratek4 o muzyce 19.09.03, 22:14
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > minderbinder1 napisał:
                  >
                  > > Mi się jeszcze przypomnieli "Artyści". To by jednak mogło brzmieć zbyt
                  > > prowokacyjnie. A szkoda, tam są niezłe fragmenty :)
                  >
                  >
                  > A mi się przypomina tylko stara Siekiera:
                  >
                  >
                  > Gdy po schodach płynie sobie
                  > Ciepła ludzka krew
                  > Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
                  > Lubi damską płeć
                  > Matko moja, spójrz przez okno
                  > Wszędzie śmierć i krew
                  > Idzie wojna, idzie wojna
                  > Idzie krwawa rzeź
                  >
                  > Tam na polu leży głowa
                  > Gnije szczurza pierś
                  > Robot gwałci krokodyla
                  > Małpę gryzie pies
                  > Już się skrada, już zabija
                  > Wojny wampir gdzieś
                  > Będzie wojna, będzie wojna
                  > Będzie krwawa rzeź
                  >
                  Czy to ten słynny hiphiphop?

                  >
                  • kataryna.kataryna Re: o muzyce 19.09.03, 22:16
                    bratek4 napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > minderbinder1 napisał:
                    > >
                    > > > Mi się jeszcze przypomnieli "Artyści". To by jednak mogło brzmieć zby
                    > t
                    > > > prowokacyjnie. A szkoda, tam są niezłe fragmenty :)
                    > >
                    > >
                    > > A mi się przypomina tylko stara Siekiera:
                    > >
                    > >
                    > > Gdy po schodach płynie sobie
                    > > Ciepła ludzka krew
                    > > Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
                    > > Lubi damską płeć
                    > > Matko moja, spójrz przez okno
                    > > Wszędzie śmierć i krew
                    > > Idzie wojna, idzie wojna
                    > > Idzie krwawa rzeź
                    > >
                    > > Tam na polu leży głowa
                    > > Gnije szczurza pierś
                    > > Robot gwałci krokodyla
                    > > Małpę gryzie pies
                    > > Już się skrada, już zabija
                    > > Wojny wampir gdzieś
                    > > Będzie wojna, będzie wojna
                    > > Będzie krwawa rzeź
                    > >
                    > Czy to ten słynny hiphiphop?



                    To Siekiera!

                      • kataryna.kataryna Re: o muzyce 19.09.03, 22:20
                        bratek4 napisał:

                        > też mi odpowiedź. Już wcześniej napisałaś, że Siekiera. A ja poprosilem o
                        > subtitles, bo niwim.



                        Siekiera, legenda punka, wczesne lata osiemdziesiąte.
                            • bratek4 Re: o zaległościach 2 19.09.03, 22:42
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > bratek4 napisał:
                              >
                              > > Dzięki.
                              >
                              >
                              > Nie ma za co :)
                              > Pewnie by Ci się nie spodobało :)

                              Jeśli nie jest podobne do hiphiphopu, to miałoby szanse się spodobać.
                              Oj, nie rób sobie ze mnie jaj, punk z grubsza rozpoznam (kiedyś wychwalał go
                              Mann i wcale mi się podobało), choć mało wiem, kto co i jak.

                              • kataryna.kataryna Re: o zaległościach 2 19.09.03, 22:46
                                bratek4 napisał:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > bratek4 napisał:
                                > >
                                > > > Dzięki.
                                > >
                                > >
                                > > Nie ma za co :)
                                > > Pewnie by Ci się nie spodobało :)
                                >
                                > Jeśli nie jest podobne do hiphiphopu, to miałoby szanse się spodobać.
                                > Oj, nie rób sobie ze mnie jaj, punk z grubsza rozpoznam (kiedyś wychwalał go
                                > Mann i wcale mi się podobało), choć mało wiem, kto co i jak.



                                Do hiphopu podobne nie jest na pewno :)
                                Z wielu punkowych kawałków, ten akurat miałby chyba najmniejsze szanse Ci się
                                spodobać :)

                                • bratek4 wybieram albo nie wybieram 19.09.03, 23:00
                                  kataryna.kataryna napisała:
                                  > Z wielu punkowych kawałków, ten akurat miałby chyba najmniejsze szanse Ci się
                                  > spodobać :)

                                  Prawda:) Ja w ogóle unikam drastyczności, ostrości i krwi, wybieram letniość i
                                  wyczekiwanie.


                                  Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
                                  Lubi damską płeć

                                  ps Kurczę, już to lubię.
                                  (albo nie lubię)
                                  • kataryna.kataryna Re: wybieram albo nie wybieram 19.09.03, 23:02
                                    bratek4 napisał:

                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                    > > Z wielu punkowych kawałków, ten akurat miałby chyba najmniejsze szanse Ci
                                    > się
                                    > > spodobać :)
                                    >
                                    > Prawda:) Ja w ogóle unikam drastyczności, ostrości i krwi, wybieram letniość
                                    i
                                    > wyczekiwanie.


                                    Dobre, dobre :)
                                    Ty i wyczekiwanie?


                                    > Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
                                    > Lubi damską płeć
                                    >
                                    > ps Kurczę, już to lubię.
                                    > (albo nie lubię)



                                    Pamiętaj, że oprócz tekstu jest jeszcze muzyka :)
                                    • bratek4 no i tak 19.09.03, 23:07
                                      kataryna.kataryna napisała:
                                      > Pamiętaj, że oprócz tekstu jest jeszcze muzyka :)

                                      Czy przypomina choćby motety Monteverdiego?

                                      p.s. dzisiaj sluchałem plyty z glam rockiem. trochę lubię, a trochę nie lubię.
                                      • kataryna.kataryna Re: no i tak 19.09.03, 23:11
                                        bratek4 napisał:

                                        > kataryna.kataryna napisała:
                                        > > Pamiętaj, że oprócz tekstu jest jeszcze muzyka :)
                                        >
                                        > Czy przypomina choćby motety Monteverdiego?


                                        No cóż, jakby Ci to powiedzieć, no nie bardzo.


                                        > p.s. dzisiaj sluchałem plyty z glam rockiem. trochę lubię, a trochę nie lubię.


                                        A ja dzisiaj słuchałam ryków kibiców Legii za oknem, ani trochę nie lubię.
                                        • bratek4 Re: no i tak 19.09.03, 23:13
                                          kataryna.kataryna napisała:

                                          >
                                          > A ja dzisiaj słuchałam ryków kibiców Legii za oknem, ani trochę nie lubię.

                                          A jak ryczą kibice Polonii:)? Eee, oni chyba nie ryczą w ogóle...

                                          Słuchaj! Czy wreszcie dotarłaś do "Tracy's Flaw" Skunk Anasie? To jest prawie
                                          tak rewelacyjne jak motety M. Serio!
                                          • kataryna.kataryna Re: no i tak 19.09.03, 23:19
                                            bratek4 napisał:

                                            > kataryna.kataryna napisała:
                                            >
                                            > >
                                            > > A ja dzisiaj słuchałam ryków kibiców Legii za oknem, ani trochę nie lubię.
                                            >
                                            >
                                            > A jak ryczą kibice Polonii:)? Eee, oni chyba nie ryczą w ogóle...


                                            Proszę się na mnie nie odgrywać za porażkę.


                                            > Słuchaj! Czy wreszcie dotarłaś do "Tracy's Flaw" Skunk Anasie? To jest prawie
                                            > tak rewelacyjne jak motety M. Serio!


                                            Co znaczy "wreszcie"? Pierwszy raz o tym wspominasz.
                                    • bratek4 no i tak 2 19.09.03, 23:09
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      >
                                      > Pamiętaj, że oprócz tekstu jest jeszcze muzyka

                                      Serio??? No to w istocie to niepodobne to hiphiphopu.
                                      • kataryna.kataryna Re: no i tak 2 19.09.03, 23:11
                                        bratek4 napisał:

                                        > kataryna.kataryna napisała:
                                        >
                                        > >
                                        > > Pamiętaj, że oprócz tekstu jest jeszcze muzyka
                                        >
                                        > Serio??? No to w istocie to niepodobne to hiphiphopu.



                                        W istocie :)
      • Gość: źrenica TĘSKNY ŚPIEW NIE TYLKO ZA OLĄ, ALE ZA MĘŻCZYZNĄ, IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.09.03, 13:14
        KTÓRY KOŃCZY:

        -O DZIEŁA TWORZENIU

        U starego mistrza Rocha
        Zamówiono wielkie dzieło
        Rzeźbi posąg - postać wodza
        Wydłubaną w skalnym bloku
        Głowa wielka niby strzecha
        Tak wysoka i szeroka
        Bary - ho, ho
        A pierś - taka
        Myśli, myśli mistrz niemało
        Coś poprawić by się zdało
        Rzeźbi stary, pot mu spływa
        A kamienia wciąż ubywa.
        Głowa - jak mariacka wieża
        Bary - ho, ho
        A pierś - taka.
        Głowa teraz jak psia buda
        Noga jak ten w płocie słupek
        Bary - węższe
        A pierś - średnia
        Myśli, myśli...
        Głowa niby gęsie jajo
        Noga taka jak cygaro
        Bary - tycie
        A pierś - mała
        Myśli, myśli...
        Głowa niby gęsi pipek
        Naga taka jak patyczek
        Bary - ciupcie
        Pierś - malutka
        Myśli, myśli...
        Głowa niczym ziarnko maku
        Noga taka jak igiełka
        Barów nie ma
        Pierś - zniknęła
        Rzeźbił stary jeszcze chwilę
        Na palcu mu został - pyłek...
      • Gość: ronio Re: PRAWIE CO DZIEŃ GAZETA ROZRABIA SPRAWę JAKUBO IP: *.lanet.wroc.pl 19.09.03, 10:43
        Gość portalu: MAREK napisał(a):

        > I TO JAKO NEWS. FIKSACJI DOSTALI A PO DRODZE ROZUM STRACILI BO
        > JESZCZE NIE WIDZIAŁEM TUTAJ ŻADNEGO WYJAŚNIENIA CO JAKUBOWSKA (i
        > EWENTUALNA 'GRUPA') MOGŁABY UGRAĆ NA 'LUB CZASOPISM'

        ech... poszperaj w archiwach... w skrócie ci wyjaśnie, że
        czerwoni mogli bez trudu konstruować nowy koncern medialny -
        mocniejszy niż Agora, bo z telewizją (Rywin w kupionym Polsacie,
        Czarzasty w Muzie, Kwiatkowski w sprywatyzowanym programie 3 lub
        2 TVP + Ordynacka)... wielka tuba medialna przychylna sojuszowi
        lewych dochodów - to w takim bardzo szybkim skrócie...
        • Gość: MAREK Re: PRAWIE CO DZIEŃ GAZETA ROZRABIA SPRAWę JAKUBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 10:52
          NO MOGLI, ALE CO Z TEGO? ZAWSZE BY MOGLI I BEDĄ MOGLI. PRZECIEŻ ZAPIS
          OGRANICZAŁ JEDYNIE DOSTĘP DO TELEWIZJI DOMINUJĄCEMU WŁAŚCICIELOWI NA RYNKU
          GAZET lub czasopism. POZA TYM PO CO BYŁO TU KRĘCIĆ, JEŚLI DO PROJEKTU, W KOŃCU
          RZĄDOWEGO, RZĄD MOGŁ WPISAĆ CO CHCIAŁ I KIEDY CHCIAŁ. WIDOCZNIE UMOCZYC TRZEBA
          JAKUBOWSKĄ I USTAWĘ TO DŁUGO NIKT NIE PODNIESIE REKI NA MEDIA PRYWATNE. JEDNAK
          ATAK JEST PRZEPAŁOWANY - JAK PROPAGANDA Z DAWNYCH CZASÓW.
          • Gość: ronin Re: PRAWIE CO DZIEŃ GAZETA ROZRABIA SPRAWę JAKUBO IP: *.lanet.wroc.pl 19.09.03, 13:44
            Gość portalu: MAREK napisał(a):

            > POZA TYM PO CO BYŁO TU KRĘCIĆ, JEŚLI DO PROJEKTU, W KOŃCU
            > RZĄDOWEGO, RZĄD MOGŁ WPISAĆ CO CHCIAŁ I KIEDY CHCIAŁ.

            a zauważyłeś dziwną analogię z ustawą o biopaliwach? tam się nagle pojawiły
            dwa słowa (inne rośliny) - niby nic.. a chodzi o ogromne pieniądze! I w
            przypadku ustawy RTV jest dokładnie tak samo - ktoś nieźle by na tym
            zarobił...

            i teraz trzeba po nitce do kłębka...
          • Gość: m.marle Re: PRAWIE CO DZIEŃ GAZETA ROZRABIA SPRAWę JAKUBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 14:19
            Przepraszam, ze się wtrącam w wasze pogwarki (popisy?), ale snuję własne
            dociekania w omawianej materii, i pogląd podobny do twojego: "PO CO BYŁO TU
            KRĘCIĆ, JEŚLI DO PROJEKTU, W KOŃCU RZĄDOWEGO, RZĄD MOGŁ WPISAĆ CO CHCIAŁ I
            KIEDY CHCIAŁ" miałem pół roku temu, ale okazał się nie tylko naiwny ale i
            nieprzydatny. Postępowania Rywina, Millera, Jakubowskiej, Czarzastego,
            Nikolskiego, Kwiatkowskiego, a nawet Michnika - nie da sie objaśnić bez
            założenia istnienia w tej sprawie "grupy trzymającej władzę". Spytaj
            astronomów, u nich to normalna metoda badawcza, że dzięki
            obserwacji "dziwnych" zachowań obserwowanych gwiazd wykrywa się np "czerwonego
            karła", który - choć sam niewidoczny - steruje ruchami innych. W praktyce
            politycznej czasem wygodniej i szybciej jest "iść na skróty", omijając
            procedury formalne. Do czasu aż sie sprawa nie "rypnie". W PRL-owskim
            systemie partyjno-państwowym, takie działanie było normą, a "kierowniczą rolę
            partii" jako coś zupełnie oczywistego, wpisano nawet do konstytucji. Wola
            partii była prawem nadrzędnym, a przepisy prawa państwowego "czasem
            respektowano też", wtedy gdy były wygodne. Elita SLD - jako
            kontynuator "ancien regime'u" - tak nawykła do owych praktyk, że wciąż
            traktuje je jako coś naturalnego. Dla p. Jakubowskiej "poprawienie" dokumentu
            i uzasadnienie tego, że "jest decyzja", a potem "cofniecie poprawki" - bo
            to "nic takiego", to bzdet, który można zwalić na "błąd techniczny" -
            to "normalka". Bo przecież tak naprawdę decyzja GTW była, tylko zamiast
            długotrwałych tłumaczeń i "uzgodnień" z ministrami i ponownego głosowania na
            posiedzeniu RM poprawiono dokument "od ręki". Na podobnej zasadzie marszałek
            Borowski "ulepszył" uchwałę Sejmu w sprawie wyboru nowego członka RPP. Ale
            właśnie, że Jakubowska i jej ekipa takiego "rzeżbienia" nie uznawała za coś
            nagannego, a już napewno nie za przestępstwo - to pozostawili ślady. Tym
            tropem teraz podąża komisja sejmowa, dokonujaca analizy matactw i
            rekonstrukcji działań osób uwikłanych w ten proceder. A na Jakubowską, jako
            jedną z centralnych postaci, swoisty "zwornik" tej afery wskazuje coś wiecej
            niż tylko poszlaki. Temu zainteresowanie jej osobą rośnie.
              • Gość: marynat Re: PORUSZYŁEŚ ASPEKT METODY, A NIE CELU, KTÓRY O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 22:10
                Cel jest prosty jak konstrukcja cepa - SLD zawsze chciało mieć własną tubę
                propagandową. A ponieważ po przyszłych wyborach znajdzie się w podobnej (albo
                jeszcze gorszej) sytuacji jak AWS po poprzednich - Miller zrobił się "w tym
                temacie" nieco nerwowy. Kogo dziś obchodzi co porabia Maryjan i jaka jest
                jego opinia na jakikolwiek temat? Kogo jutro (poza prokuratorem) będzie
                obchodził Miller? Budowa własnego koncernu medialnego - to dla SLD sprawa
                przetrwania na arenie politycznej. Liczą na come back za kilka lat, kiedy to
                jako opozycja, utuczą sie na błędach żle rządzących rywali. Bo, sądząc po
                sobie, zakładają, że głupota i korupcja władzy się nie zmieni. Rwanie na
                zasadzie TKM pozostanie, tylko tyle tylko, że do innych kieszeni i że inne
                usta będą wypowiadać inne frazesy. Ale do tego, żeby zbierać punkty - trzeba
                istnieć w świadomości społecznej. Dzisiaj to znaczy: mieć telewizję, prasę,
                radio, wydawnictwa oświatowe...
                Pytanie - jak zbudować koncern medialny bez wielkich pieniędzy i nie mając
                oparcia w środowiskach twórczych? Odpowiedź może być tylko jedna - na
                przekrętach prywatyzacyjnych. Wyrwać jakieś wydawnictwo książkowe, połączyć je
                z muzycznym i producenckim - i tak pomanipulować przy ustawie o RTV, żeby
                zablokować konkurentów w najważniejszym medium - telewizji. W dogodnym
                momencie sprywatyzować "pod siebie" np. telewizyjną 3-kę regionalną.
                Jak by nie kombinował - ta droga wymagała sporej ekwilibrystyki, ale była do
                przejścia. Żeby taką operację przeprowadzić - musiał być powołany przy SLD
                elitarny i dyskretny zespół zadaniowy, a jego członkowie musieli
                być "rozprowadzeni" po kluczowych dla panowania nad mediami pozycjach w
                państwie. Trzeba było przeprowadzić sprawę przez KRRiT, ministerstwo Kultury,
                procedury rządowe, sejm, senat i uzyskać podpis prezydenta. I - kurde - gdyby
                GW nie wyciągnęła na światło dzienne jednego z wątków pobocznych tej afery...i
                nie wybuchła "sprawa Rywina" - to, w pośpiesznym trybie "dostosowania prawa do
                wymogów unijnych", zmanipulowanie nowelizacji ustawy o RTV mogło się udać. A
                potem kolejny etap, czyli utworzenie konglomeratu powiązanych personalnie z
                SLD spółek, z których żadna nie naruszałaby przepisów antykoncentracyjnych,
                zaś w sumie - byłyby "grupą" zarządzaną przez członków "zespołu zadaniowego".
                Trzon tej ekipy poznaliśmy w trakcie przesłuchań przed sejmową komisją
                śledczą. Butnie i z tupetem "szli w zaparte", demonstrowali wyższość wobec
                przesłuchujących ich posłów i na różne sposoby rozmijali sie z prawdą. Być
                może Jakubowskiej, która ma więcej bezczelności i hucpy niż rozumu - uda się
                to udowodnić. Czy to wystarczy do powstrzymania zapędów "imperium kolesiów"?
                Wątpię. Odetną się od tych, którzy wpadli, jeśli będzie trzeba - potępią,
                zawieszą, przechowają na mniej eksponowanych posadkach a sami - będą dalej
                kombinować, bo to już jest nie tylko walka o władzę, ale o przetrwanie. A
                komuch - póki żyje - nie odpuści. Ten typ tak ma.
    • Gość: XYZ lecytyna;) IP: 217.97.130.* 19.09.03, 10:45
      Mi się wydaje, ze pismaki nałogowo żrą lecytynę, bo ja nie
      pamiętam co robiłem tydzień temu, a co doppiero pótora roku
      temu:)) Igrzyska w pełni. Ciekawe czy ten Sufin pamięta, która
      ręka drapał się po tyłku tego dnia i jakie miał gacie.
      • kataryna.kataryna Arcybiskup Życiński to był 19.09.03, 11:02
        O Halberze:

        "przedstawiciele lewicy są nieprzemakalni, niewrażliwi na pojęcia honoru czy
        wstydu. Ktoś, kto był kandydatem prezydenta w Krajowej Radzie, potrafi wysyłać
        SMS-y na poziomie subkultur przestępczych i nie ma poczucia wstydu, żeby
        chociaż za to przeprosić. Jak potem przeciętna nauczycielka ma tłumaczyć
        dzieciom, że pewnych terminów nie wolno używać, jeśli pan w randze ministra
        używa takich terminów, dobrze się czuje i nic nie ma u niego poczucia wstydu,
        żeby zareagować."

        O Jakubowskiej:

        "Uważam, że w tej sytuacji, kiedy jest tyle niewyjaśnionych kwestii pierwsza
        rzecz, to kwestia kompetencji. Jeśli komuś pojawiają się w przygotowanej
        ustawie tajemnicze określenia i nie potrafi on wskazać, kto wprowadził te
        określenia, to oznacza, że jest niekompetentny, że przerasta go dana funkcja. A
        następnie, kiedy z komentarzy wynika dość jednoznacznie, jaki był mechanizm
        pojawienia się, a ktoś zaczyna winić wszystkich: dziennikarzy, komentatorów - z
        wyjątkiem siebie - zaś w swoim zachowaniu demonstruje teatralizację życia, w
        którym najważniejsza jest torebka, to wszystko to daleko odbiega od systemu
        sprawowania władzy w cywilizowanych krajach. Szkoda, że niektórzy działacze
        lewicy nie chcą jeszcze tego zauważyć."
        • Gość: XYZ Re: Arcybiskup Życiński to był IP: 217.97.130.* 19.09.03, 11:10
          Niech Życiński zajmie się najpierw swoimi podwładnymi.
          Najłatwiej zauważyć źdźbło w oku innych nie widząc kłody wye
          własnym. Nie lubię jakubowskiej mimo żem komuch, ale czepianie
          się Halbera bo w smsie napisał coś o ch..jach, to jest
          właśnie "teatralny gest" . Nie ma się do czego przyczepić, to
          się "ch...ja" wyciąga. Niech Życiński posłuch jak się jego
          puplki z LPR między soba porozumiewają. Uszy puchną.
          • Gość: rtg Re: Arcybiskup Życiński to był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 12:09
            Gość portalu: XYZ napisał(a):

            > Niech Życiński zajmie się najpierw swoimi podwładnymi.
            > Najłatwiej zauważyć źdźbło w oku innych nie widząc kłody wye
            > własnym. Nie lubię jakubowskiej mimo żem komuch, ale czepianie
            > się Halbera bo w smsie napisał coś o ch..jach, to jest
            > właśnie "teatralny gest" . Nie ma się do czego przyczepić, to
            > się "ch...ja" wyciąga. Niech Życiński posłuch jak się jego
            > puplki z LPR między soba porozumiewają. Uszy puchną.

            a Ty masz w zadaniach podsłuchiwać LPR?
            • Gość: XYZ Re: Arcybiskup Życiński to był IP: 217.97.130.* 19.09.03, 13:49
              Gość portalu: rtg napisał(a):

              > Gość portalu: XYZ napisał(a):
              >
              > > Niech Życiński zajmie się najpierw swoimi podwładnymi.
              > > Najłatwiej zauważyć źdźbło w oku innych nie widząc kłody
              wye
              > > własnym. Nie lubię jakubowskiej mimo żem komuch, ale
              czepianie
              > > się Halbera bo w smsie napisał coś o ch..jach, to jest
              > > właśnie "teatralny gest" . Nie ma się do czego przyczepić,
              to
              > > się "ch...ja" wyciąga. Niech Życiński posłuch jak się jego
              > > puplki z LPR między soba porozumiewają. Uszy puchną.
              >
              > a Ty masz w zadaniach podsłuchiwać LPR?
              Nie ale grywałem z nimi w piłkę nożną. Straszne kmioty.
          • Gość: Stach Ruda Re: LEWICZEK XYZ IP: *.goja.org 19.09.03, 13:08
            Gość portalu: XYZ napisał(a):

            > Niech Życiński zajmie się najpierw swoimi podwładnymi.
            > Najłatwiej zauważyć źdźbło w oku innych nie widząc kłody wye
            > własnym. Nie lubię jakubowskiej mimo żem komuch, ale czepianie
            > się Halbera bo w smsie napisał coś o ch..jach, to jest
            > właśnie "teatralny gest" . Nie ma się do czego przyczepić, to
            > się "ch...ja" wyciąga. Niech Życiński posłuch jak się jego
            > puplki z LPR między soba porozumiewają. Uszy puchną.
            Ty śmieszny mały komuszku, od Kataryny wara!
            Ja Ci przypomnę sylwetkę Twojego kandydata który zastąpił
            Halbera. Jakoś bardzo jesteście podobni do siebie.
            Oto sylwetka pana Ulickiego
            "Goldsford zabrandzlował się na śmierć" - tak zaczynała się
            debiutancka książka "Skandal sezonu" Ryszarda Ulickiego (wydana
            w 1996 r. dzięki wsparciu podatników, na mocy decyzji
            Ministerstwa Kultury za czasów Kazimierza Dejmka). Wczoraj
            Sejmowa Komisja Kultury zarekomendowała kandydaturę posła SLD na
            członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

            W świecie kultury 60-letni Ulicki jest dużo bardziej znany jako
            autor kilkuset tekstów piosenek (wiele wykonywano na Festiwalu
            Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu), zwłaszcza
            przeboju "Kolorowe jarmarki" z 1977 r. W latach 90. tworzył hity
            disco polo (np. "Casablanca, Casablanca! Kto tam nie był, nie
            wie nic. Smak kawioru ma kaszanka. Bimber pachnie tak jak
            dżin"). Ulicki jest też rzeźbiarzem i poetą - po śmierci
            Andrzeja Urbańczyka napisał: "(...) Pojechałeś na grecką wyspę
            Jorfu/a dzień przed wypłynięciem w morze byłeś boski i
            zalotny. /Piłeś ambrozję i chłonąłeś dym kadzideł. /Tak męskiego
            nie widział Cię nikt dawno".
            Jest posłem już czwartą kadencję. Zasiada w Komisji Kultury i
            równocześnie w radzie programowej TVP. Gdy TVP kierował Wiesław
            Walendziak, Ulicki zarzucał stacji, że "podjudza do politycznej
            dintojry". - Odnosi się wrażenie, że jedynie losowania totolotka
            są wolne od politycznych podtekstów - grzmiał z trybuny sejmowej
            w 1995 r. Gdy władzę w publicznej stacji przejęła lewica, był
            już zadowolony. Chwalił i KRRiTV, i samą TVP. Podczas
            ubiegłorocznej debaty nad sprawozdaniem KRRiTV namawiał do
            przychylnej oceny tego organu, bo "dobrze wywiązuje się ze
            swoich obowiązków, mimo że pracuje w trudnych warunkach, bo nie
            ma własnej siedziby". Do mediów publicznych nie miał już wtedy
            żadnych zastrzeżeń. Niewykluczone, że dlatego, iż zdarzało mu
            się nieraz gościć na antenie TVP. W minionym roku TVP 3
            emitowała kilkakrotnie - jako "Wydarzenie Trójki" - "Biesiadę u
            Ryszarda Ulickiego", gdzie bawili się liderzy Sojuszu, z
            premierem na czele.
            Kiedy kilka tygodni temu Rada Programowa TVP głosowała wotum
            nieufności wobec prezesa stacji Roberta Kwiatkowskiego, Ulicki
            (obecnie szef rady) był wnioskowi przeciwny.
            W połowie lat 90. zasłynął z obraźliwej wypowiedzi pod adresem
            ówczesnego szefa MSZ Władysława Bartoszewskiego (po jego
            wystąpieniu w Bundestagu z okazji 50. rocznicy zakończenia
            wojny): "Minister puścił smrodliwego bąka. W sprawach narodu nie
            wolno pierdzieć. Przekonanie, że musimy wejść do Europy przez
            Bramę Brandenburską na kolanach, jest błędne".
            W stanie wojennym kierował wydziałem propagandy KW PZPR w
            Koszalinie, gdzie do dziś mieszka. Przewodniczył też komisji
            weryfikującej koszalińskich dziennikarzy. W latach 1984 - 1990
            był redaktorem naczelnym Polskiego Radia w Koszalinie. Absolwent
            Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR.
            Kiedy 5 marca tego roku zadzwoniła do niego jedna z
            dziennikarek, Ulicki kilkakrotnie prosił ją o powtórzenie
            nazwiska. - Ach, jestem taki rozkojarzony, bo dziś jest rocznica
            śmierci Stalina. LUZ

            Komunizm = Faszyzm = Lepperyzm
            • Gość: XYZ Re: LEWICZEK XYZ IP: 217.97.130.* 19.09.03, 13:48
              I co z tego wynika?? Życiński bździł o Halberze, a nie o
              Ulickim. To po pierwsze. Po drugie. Nie wydajem mi się żeby
              Katarynka potrzebowała adwokata, sam umie przyrżnąć czerwonym.
              Po trzecie to odpieprz się od Rysia Ulickiego bo nic o nim nie
              wiesz poza tą notką. Ja znam go osobiści i twierdzę, że to
              zaj..bisty facet, i g... mnie obchodzi, że był w PZPR (twój
              guru Balcerula z resztą też w "matuszce patii" był).
          • Gość: züberman Życiński i sms-y IP: *.biaman.pl 19.09.03, 15:30
            Jak dobrze, że w KK są wciąż ludzie, którzy potrafią dać świadectwo zdrowego
            rozsądku. Strasznie fajny gość z abp. Życińskiego:

            O Jakubowskiej:

            "Uważam, że w tej sytuacji, kiedy jest tyle niewyjaśnionych kwestii pierwsza
            rzecz, to kwestia kompetencji. Jeśli komuś pojawiają się w przygotowanej
            ustawie tajemnicze określenia i nie potrafi on wskazać, kto wprowadził te
            określenia, to oznacza, że jest niekompetentny, że przerasta go dana funkcja. A
            następnie, kiedy z komentarzy wynika dość jednoznacznie, jaki był mechanizm
            pojawienia się, a ktoś zaczyna winić wszystkich: dziennikarzy, komentatorów - z
            wyjątkiem siebie - zaś w swoim zachowaniu demonstruje teatralizację życia, w
            którym najważniejsza jest torebka, to wszystko to daleko odbiega od systemu
            sprawowania władzy w cywilizowanych krajach. Szkoda, że niektórzy działacze
            lewicy nie chcą jeszcze tego zauważyć."

            Do XYX: z SMS-em Halbera najgorza rzecz jest nie taka, że użyto tam haniebnych
            słów, ale że w kolesiowo-sms-owy sposób załatwia się posady w państwie polskim.
            Spróbuj jednak dostrzec różnicę.
          • kataryna.kataryna Re: Arcybiskup Życiński to był 19.09.03, 20:16
            Gość portalu: M napisał(a):

            > Kataryno - czy ty amatorsko zapisujesz wypowiedzi biskupa, czy
            > zawodowo.
            > Mamy coś roztrzygnąc - idżmy na kazanie do Życińskiego??



            Biedny człowieku, to nie było kazanie tylko wywiad, do posłuchania w Radiozet i
            do poczytania na ich stronie. A to gdzie chodzicie rozstrzygać mało mnie
            interesuje, podobnie jak to kogo masz na myśli mówiąc "my".
    • zbychooo Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 11:00
      Brdzo dobrze, niech Gazeta nie daje chwili spokoju Jakubowskiej! Nie można
      puścić płazem tych jej intryg, matactw i oszustw! Im słabsza jest Jakubowska,
      tym więcej ludzi ma odwagę mówić o jej nieuczciwych gierkach, jeszcze trochę a
      Łopacki i Sokołowska zmiękną i wreszcie zaczną sypać...
    • Gość: ble Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: 213.199.192.* 19.09.03, 11:30
      Wiecie co to juz przerasta wszystko kazdy kazdemu wilkiem
      patrzy! no i dobrze jak nie wiedzą jak sie zabrac do rzeczy to
      teraz mają! Powinniśmy ich wszystkich wywalić wziąść pod "lupę"
      i do tego zabrać im to wszystko co udało im sie nakraść.Wielki
      rząd cholera który tylko patrzy ile zabrać i sobie do kieszeni
      włożyć. Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli
      drugą "Argentynę". Od afery Rywingate nic innego nie wałkują
      tylko o tej komisji śledczej a może by tak zająć sie problemami
      poważniejszymi? A tych od afery wywalić na zbity pysk!!! Bez
      poważnania dla tych wszystkich darmozjadów!!
      • zbychooo Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 11:41
        Gość portalu: ble napisał(a):

        > Wiecie co to juz przerasta wszystko kazdy kazdemu wilkiem
        > patrzy! no i dobrze jak nie wiedzą jak sie zabrac do rzeczy to
        > teraz mają! Powinniśmy ich wszystkich wywalić wziąść pod "lupę"
        > i do tego zabrać im to wszystko co udało im sie nakraść.Wielki
        > rząd cholera który tylko patrzy ile zabrać i sobie do kieszeni
        > włożyć. Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli
        > drugą "Argentynę". Od afery Rywingate nic innego nie wałkują
        > tylko o tej komisji śledczej a może by tak zająć sie problemami
        > poważniejszymi? A tych od afery wywalić na zbity pysk!!! Bez
        > poważnania dla tych wszystkich darmozjadów!!

        Propozycja słuszna, masz moje błogosławieństwo, możesz ich wszystkich wywalić
        na zbity pysk, tylko jak to zrobisz? większość towarzystwa przyspawała się do
        stołków i ma wszystko głęboko w nosie, czy może masz na nich magiczny sposób???
    • Gość: John Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: 213.33.69.* 19.09.03, 12:53
      Nawet jesli to wszystko klamstwo, to takie osoby jak Jakubowska
      powinny zniknac raz na zawsze. A w ksiazkach z historii powinni
      byc uznani za najwiekszy wstyd Polski. Przeciez nikt normalny z
      jakiegokolwiek kraju nie bedzie rozmawial z kims takim jak
      Jakubowska. Rowniez w Polsce ci normalni, ktorzy pozostali
      powinni wreszcie powiedziec NIE - rowniez Jakubowskiej.
      Ja osobiscie nie mam do niej szacunku i do tego co robi za moje
      pieniadze (podatki).
    • Gość: alicja Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: *.net.autocom.pl 19.09.03, 13:04
      Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
      Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
      wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
      nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
      świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
      tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
      świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.
      • zbychooo Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 13:28
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
        > Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
        > wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
        > nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
        > świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
        > tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
        > świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.

        O kurcze! jesteś taka głupia, czy nie czytałaś zeznań Wjciechowskiej?
        >
      • minderbinder1 Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka 19.09.03, 15:38
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
        > Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
        > wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
        > nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
        > świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
        > tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
        > świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.


        Hehe, i za to lubię eseldowców. Co tam fakty, grunt, że beton myślowy
        funkcjonuje bez zarzutu!
        • bratek4 myśli o nowych krucjatach 19.09.03, 15:46
          minderbinder1 napisał:

          > Gość portalu: alicja napisał(a):
          >
          > > Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
          > > Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
          > > wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
          > > nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
          > > świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
          > > tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
          > > świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.
          >
          >
          > Hehe, i za to lubię eseldowców. Co tam fakty, grunt, że beton myślowy
          > funkcjonuje bez zarzutu!

          Racja. Nic ich nie przekona, a już na pewno nie argumenty i fakty. Pocioty pzpr-
          owskie to jeden jedyny przypadek, kiedy dopuszczam argumentowanie za
          pomocą "ognia i miecza".
      • Gość: pralinka Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 16:39
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
        > Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
        > wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
        > nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
        > świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
        > tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
        > świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.
        >

        A jak Ci już zaperzenie przejdzie, to poczytaj jej zeznania. A nuż zobaczysz ją inaczej.
        • Gość: züberman o naiwnośći! Ogniem i mieczem, powtarzam. IP: *.biaman.pl 19.09.03, 16:42
          Gość portalu: pralinka napisał(a):

          > Gość portalu: alicja napisał(a):
          >
          > > Czy Anna Wojciechowska przywróciła czasy stalinowskie?
          > > Według jej działań tak. Kiedy zeznawała przed komisją nie
          > > wiedziała, że jest świadek chociaż był tylko jeden i taki, że
          > > nie sposób zapomnieć o nim. Była niewiarygodna. Teraz jest
          > > świadek bo bez niego Anna W jest kłamczuchą namówioną/odkrytą do
          > > tych spóźnionych i niewiarygodnych zeznań. Dopasowanie zeznań
          > > świadka do potrzeb oszczerców - tak widzę Wojciechowską.
          > >
          >
          > A jak Ci już zaperzenie przejdzie, to poczytaj jej zeznania. A nuż zobaczysz

          > inaczej.
    • Gość: KAT Re: Sprawa Rywina: Wojciechowska ma świadka IP: 80.51.29.* 19.09.03, 14:29
      Jakubowska, ty zakłamana pajęczyco, podaj sie do dymisji!!!!!!!
      to bylo naprawde niesamowite! ta baba jest przesiąknięta i
      przeżarta kłamstwem i korupcją! podczas konferencji prasowej
      kłamała bez zająknięcia i mrugnięcia okiem! tak może kłamać
      tylko ktoś kto ma w tym wieloletnią praktykę! aż strach
      pomyśleć do czego ta baba jest zdolna i ile już zła w kraju
      wyrządziła ( ile ustaw sprzedała!)
      podaj sie do dymisji! jesli jest tak jak mówiłaś na
      konferencji - tzn działasz w interesie kraju - to ODEJDŹ I
      UDOWODNIJ ŻE NIE TRZYMASZ SIĘ STANOWISKA DLA KASY ( NIE JESTEŚ
      NIE ZASTĄPIONA )! w interesie kraju jest polityk NIESKAZITELNY
      JAK KRYSZTAŁ!!!!! wiec ODEJDŹ!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka