RUSSIANS PERISHED IN POLISH CONCENTRATION CAMPS Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zalaczam ponizsze (oryginalny tekst z Novosti):
    Komentarz do "Emigranckiego Kuferka" Eugeniusza Szczepaniaka
    (jego tekst wkrotce)

    *RUSSIA*ARCHIVES*POLAND*CAPTIVITY*
    OVER 100,000 RUSSIANS PERISHED IN POLISH CONCENTRATION CAMPS
    ============================================================

    MOSCOW, September 20. /Viktoria Prikhodko, RIA Novosti correspondent/.
    "The death toll among Soviet Red Army soldiers imprisoned in Polish
    concentration camps in the 1920s was upward of 100,000, according to a recent
    Russian-Polish study cited by Vladimir Kozlov, head of Russia's Federal Public
    Records Service. By the end of 2001, a report will be issued detailing the
    findings, the top archivist added. In 1920, Poland invaded Soviet Russia,
    occupying large chunks of Belarus, Ukraine and Lithuania. Thousands of Red Army
    soldiers ended up in Polish camps, where they were subjected to summary
    executions and often died of starvation, blistering cold, and epidemics. Warsaw
    long denied responsibility for the deaths, although by international law, the
    state holding prisoners of war in captivity is always responsible for their
    fate. Lately, improved Russian-Polish ties have been instrumental in accounting
    for the Red Army prisoners of war. Kozlov said that Poles helped Russian
    archivists find relevant documents in Polish Interior Ministry and regional
    services' archives"
    I co wy na to?
    Pozdrawiam,
    Kagan
    =====


    • Jesli to jest prawda, dlaczego wczesniej nic nie bylo slychac o tym?
    • Gość: . IP: *.swipnet.se 09.01.02, 11:35
      Poslugujac sie filozofia tutejszego Forum,stwierdzic
      mozna filozoficznie:
      "Nie ma dymu bez ognia".
      "."
    • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:10
      Eugeniusz Szczepaniak, Sydney, NSW, Australia

      TAJEMNICE JASNOGORSKIE

      Gdy opuszczalem Polske, Matka ma, wiedzac ze juz w tym wcieleniu zycia wiecej
      sie nie zobaczymy - przekazala mi tajemnice, ktore pochodzity od wysoko
      postawionego w hierarchi Kosciola Katolickiego Pasterza Dusz. Matka przekazujac
      mi te tajemnice zobowiazala mnie pod przysiega,do nie ujawniania ich przed jej
      smiercia. Moja Matka juz nie zyje i obecnie przebywa w Niebie, przez co moge
      ujawnic Jej tajemnice.

      Zanim jednak ujawnie Pierwsza Tajemnice Jasnogorska, pragne przypomniec
      niektore fakty . ktore poprzedzaly tajemnicze wydarzenia,jakie mialy miejsce w
      Swiatyni Jasnogorskiej. Kiedy wladcy panstw europejskich straszliwlie znudzeni
      panujacym pokojem, postanowili umilic sobie zycie zabawiajac sie gra zwana
      niewinnie WOJNA, w Europie panowala nedza i glod.

      Slowo wojna, jak wiekszosc innnych slow, nie naIezy do slow brzydkich, a raczej
      wrecz odwrotnie - jest to srowo wymawiane z wielkim szacunkiem. Wojna od
      niepamietnych czasow byla nierozerwalnie zwiazana z zyciem panujacych wladcow.
      Do czasow Pierwszej Wojny Swiatowej kazdy szanujacy sie Wladca sprawy zwiazane
      z przyjemnosciami Wojny powierzal swojemu naibardziej zaufanemu i oddanemu
      ministrowi. Kazda wojna dlaWladcy i jego swity byla trescia zycia, a zwycieska
      nie tylko wielkiej chwaly i dumy, ale rowniez ogromnego szacunku ze strony
      pokonanego. Poddani zas dla rownowagi oprocz chorob nieszczesc i glodu
      obdarzeni byli przywilejem placenia wyzszych podatkow. Tak bylo od stworzenia
      Swiata az do Narodzenia Lenina.

      Kiedy wladcy panstw europejskich zabawiali sie w Wojne, wowcas Lenin, ten
      przeklety zloczynca, sial komunistyczna propagande i glosil, (nie przymierzajac
      jak Jezus), Pokoj Ludziom Dobrej Woli. Lenin buntowal ociekajacych krwia,
      przymusem wcielonych do wojska zolnierzy, aby przestali wzajemnie sie zabijac
      na bagnety i zamiast na Bogu ducha winnych jak i oni sami nieszczesnikow
      znajdujacycych sie po drugiej stronie okopow, zwrocili je w kierunku swoich
      carow, krolow i cesarzy. Pomimo siania tej bezboznej , komunistycznej
      propagandy, krew jak woda lala sie po obydwu stronach linii frontu. Zginelo
      miliony niewinnych ludzi. Wowczas Litosciwy Bog zeslal Ducha Swietego, ktory
      natchnal pozostalych przy zyciu zolnierzy, aby posluchali Lenina i zaprzestali
      dalszej oglupiajacej walki.

      Zasiane Ziarno Pokoju wydalo Plon, pod wodza Wodzimierza Lenina W Piotrogrodzie
      wybuchla Wielka Socjalistycma Rewolucja Pazdziernikowa Rewolucia, ktora zmusila
      Moznych tego swiata do przerwania nie konczacych sie krwawych lgrzysk . Tak oto
      dnia 11 litopada 1918 roku zmuszeni do pogodzenia sie ze soba, Mozni tego
      swiata, oglosili Swiatu zakonczenie Wojny. Wojna chociaz jest tragedia ludu,to
      jednak dla Moznych tego Swiata jest nie tylko wspaniala rozrywka ale rowniez
      zrodlem ogromnych korzysci. Wtedy, gdy w Rosji pod wodza Wlodzimierz Lenina na
      bazie zacofanego i zrujnowanego doszczetnie bylego carskiego imperium, zaczeto
      budowac Republike Rad, na Zachodzle pracowaly pelna para fabryki smierci.

      Niebezpieczenstwo pokoju zagrazalo Moznym tego Swiata. Trzeba bylo szukac
      ratunku, ale na wlasny narod liczyc juz nie bylo mozna ,wtedy to, jak slepej
      kurze ziarno, trafil sie Maz Opatrznosciowy Polski - Jozef Pilsudski. Maz
      Opatrznosci, Wodz nie istniejacego panstwa przed i w czasie trwania zabawy w
      Wojne, nie obciazony gniewern ludu, po odzyskaniu niepodleglosci przez Polske,
      spokojnie mogI kontvnuowac szatanskie dzielo wojny. PiIsudski, uzbrojony po
      zeby w zachodnia bron, siejac smierc i pozoge wyruszyl na Wschod po latwa
      zdobycz .Wyruszyl na prawie bezbronna Republike Rad. Szedl jak noz w maslo, az
      w koncu, dzieki Bogu, jego armia zmuszona zostala do odwrotu.

      Mllodzi chlopcy, nieszczesnicy prawoslawnego wyznania, chwycili za resztki
      starej broni i odpierajac atak napastnikow, pod wodza zoltodzloba Michala
      Tuchaczewskiego, dotarli az pod Warszawe. Nieszczesnicy nie wiedzieli, jaka
      laznia ich czeka. Nie wiedzieli, ze ida w dobrze przgotowana pulapke, pulapke
      zwana "Cudem nad Wisla”, a zastawiona przez najwybitniejszych zachodnich
      znawcow sztuki zbrodni wojennej. Cl nieszczesnicy nie zdawali sobie sprawy, ze
      pod Warszawa czekaja na nich w zasadce, po zeby uzbrojone w najnowoczesniejsza
      wowczas smiercionosna bron, wojska Marszalka Pilsudskiego wspierane najemnikami
      zachodnimi. Na oczy nie widziane dotychczas samoloty prowadzone przez najemnych
      pilotow gradem sialy z nieba bomby na przerazone tym widokiem oddzialy
      dzleciakow. Nieszczesnicy wzieci w krzyzowy ogien: z przodu, z boku, z tylu i z
      gory - poniesli druzgocaca kleske, kleske w wyniku ktorej wielu z nich ponioslo
      smierc a osiemdzlesiat jeden tysiecy dostalo sie do okrytej tajemnica niewoli.

      Jak wspomnialem na poczatku, Matka ma, dzieki kontaktom z wysoko postawionym
      dostojnikiem Kosciola Katolickiego, poznala tajemnice znikniecia bez sladu tych
      wzietych do niewoli prawoslawnych jencow wojennych. Dostojnik ow, nie mogac
      pogodzic sie z tym, iz Jego wspolwyznawcy umilowani w Chrystusie Panu,
      zaslaniajac sie Milosierdziem Bozym, w bestialski sposob mordowali pojmanych do
      niewoli prawoslawnych chlopcow.

      Jozef PiIsudski wraz z cala plejada dostojnikow wojskowych i koscieInych oraz z
      mlodym wowczas Prymasem Tysiaclecia, ksiedzem Stefanem Wyszynskim, w bestiaski,
      nie dajacy opisac sie sposob, przed Cudownym Obrazem Jasnogorsklm, jako wotum
      dziekczynne za dokonany Cud nad Wisla, skladali pojmanych w ofierze. Obecnie w
      Polsce u progu. Trzeciego Tysiaclecia roznej masci zboczency dostojnicy
      Kosciola Katolickiego oraz skrajnie prawicowi szowinisci onanizuja sie
      Katyniem,calkowicle ignorujac zbrodnie,ktore popelnili ich ojcowie.

      Onanizowanie sie zboczencow katynskimi wyrokami nie byloby tak szatansko
      obrzydliwe,gdyby nie fakt,iz wszystkim "ofiarom katynskim"udowodniono
      popelnione zbrodnie, natomiast pojmanyrn w Cudzie nad Wisla poza tym, ze
      dopiero co zaczynali zycie, nic wiecej udowodnic sie nie dalo. Straconym w
      Katyniu udowodniono, ze w czasie sprawowania przez nich nieograniczonej wladzy
      na okupowanych terenach Litwy, Bialorusi, Ukrainy oraz "wolnej "
      Rzeczypospolitej , popelnili zbrodnie. Biorac pod uwage nasilajaca sie histerie
      propagandowa faszystow polskich, zmierzajacych do wpajania nienawisci do
      naszych Wschodnich sasiadow, celem zIagodzenia tych histerii postanowilem
      uchylic rabka tajemnicy Jasnogorskiej, ktorej ujawnienie nie lezalo w niczyirn
      interesie.

      Wladze radzieckie ukrywaly przed narodem i swlatem, ze niosac ludowi wolnosc,
      na ziemiach polskich ,Armia Czerwona poniosla sromotna kleske, zas Kosciol
      Prawoslawny na Wschodzie nie byl i nie jest zainteresowany losem wzietych do
      niewoli przez takich samych jak oni Bogobojnych chrzescijan, a i wladze polskie
      swoim czynem tez chwalic sie nigdy nie probowaly. Tak zamknal sie przeklety
      krag milczenia, ktorega obrecz zamierzam rozerwac.

      Prawoslawnym Bogobojnym nie zalezalo na tym, co sie stalo z ich rodakami
      wzietymi do niewoli, gdyz ci nieszczesni chlopcy nie walczyli w imie carskich
      zachcianek, ci nieszczesnicy walczyli w imie nowego porzadku -porzadku ktory
      nie byl dla Swietobliwych Prawoslawnych wcale przyjazny, i to nie tylko z tego
      powodu, ze o glowe skrocono im Cara, ale przede wszystkim zagrazal ich
      egzystencji. Dostojnicy Prawoslawnego Kosciola, zgodnie z zasada , ze nieprzyj
      aciel naszego nieprzyjaciela, jest naszym przyjacielem, nie zauwazyli zbrodni
      popelnionych na ich wspolplemiencach. W ten oto prosty sposob najstraszniejsza
      zbrodnia w dziejach ludzkosci uszla przez nikogo nie zauwazona.

      Tekst skopiowany i zredagowny przez Lecha Kellera, bez wiedzy czy zgody autora.
      Pelna wersja w antologii “Emigrancki Kufer” (pod red. L. Zarnowskiej,
      Melbourne: Leros Press, 2001). Kontakt: Department of Slavic Studies, Monash
      • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:17
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        ) Eugeniusz Szczepaniak, Sydney, NSW, Australia
        )
        ) TAJEMNICE JASNOGORSKIE
        )
        ) Gdy opuszczalem Polske, Matka ma, wiedzac ze juz w tym wcieleniu zycia wiecej
        ) sie nie zobaczymy - przekazala mi tajemnice, ktore pochodzity od wysoko
        ) postawionego w hierarchi Kosciola Katolickiego Pasterza Dusz. Matka przekazujac
        )
        ) mi te tajemnice zobowiazala mnie pod przysiega,do nie ujawniania ich przed jej
        ) smiercia. Moja Matka juz nie zyje i obecnie przebywa w Niebie, przez co moge
        ) ujawnic Jej tajemnice.
        )
        ) Zanim jednak ujawnie Pierwsza Tajemnice Jasnogorska, pragne przypomniec
        ) niektore fakty . ktore poprzedzaly tajemnicze wydarzenia,jakie mialy miejsce w
        ) Swiatyni Jasnogorskiej. Kiedy wladcy panstw europejskich straszliwlie znudzeni
        ) panujacym pokojem, postanowili umilic sobie zycie zabawiajac sie gra zwana
        ) niewinnie WOJNA, w Europie panowala nedza i glod.
        )
        ) Slowo wojna, jak wiekszosc innnych slow, nie naIezy do slow brzydkich, a raczej
        )
        ) wrecz odwrotnie - jest to srowo wymawiane z wielkim szacunkiem. Wojna od
        ) niepamietnych czasow byla nierozerwalnie zwiazana z zyciem panujacych wladcow.
        ) Do czasow Pierwszej Wojny Swiatowej kazdy szanujacy sie Wladca sprawy zwiazane
        ) z przyjemnosciami Wojny powierzal swojemu naibardziej zaufanemu i oddanemu
        ) ministrowi. Kazda wojna dlaWladcy i jego swity byla trescia zycia, a zwycieska
        ) nie tylko wielkiej chwaly i dumy, ale rowniez ogromnego szacunku ze strony
        ) pokonanego. Poddani zas dla rownowagi oprocz chorob nieszczesc i glodu
        ) obdarzeni byli przywilejem placenia wyzszych podatkow. Tak bylo od stworzenia
        ) Swiata az do Narodzenia Lenina.
        )
        ) Kiedy wladcy panstw europejskich zabawiali sie w Wojne, wowcas Lenin, ten
        ) przeklety zloczynca, sial komunistyczna propagande i glosil, (nie przymierzajac
        )
        ) jak Jezus), Pokoj Ludziom Dobrej Woli. Lenin buntowal ociekajacych krwia,
        ) przymusem wcielonych do wojska zolnierzy, aby przestali wzajemnie sie zabijac
        ) na bagnety i zamiast na Bogu ducha winnych jak i oni sami nieszczesnikow
        ) znajdujacycych sie po drugiej stronie okopow, zwrocili je w kierunku swoich
        ) carow, krolow i cesarzy. Pomimo siania tej bezboznej , komunistycznej
        ) propagandy, krew jak woda lala sie po obydwu stronach linii frontu. Zginelo
        ) miliony niewinnych ludzi. Wowczas Litosciwy Bog zeslal Ducha Swietego, ktory
        ) natchnal pozostalych przy zyciu zolnierzy, aby posluchali Lenina i zaprzestali
        ) dalszej oglupiajacej walki.
        )
        ) Zasiane Ziarno Pokoju wydalo Plon, pod wodza Wodzimierza Lenina W Piotrogrodzie
        )
        ) wybuchla Wielka Socjalistycma Rewolucja Pazdziernikowa Rewolucia, ktora zmusila
        )
        ) Moznych tego swiata do przerwania nie konczacych sie krwawych lgrzysk . Tak oto
        )
        ) dnia 11 litopada 1918 roku zmuszeni do pogodzenia sie ze soba, Mozni tego
        ) swiata, oglosili Swiatu zakonczenie Wojny. Wojna chociaz jest tragedia ludu,to
        ) jednak dla Moznych tego Swiata jest nie tylko wspaniala rozrywka ale rowniez
        ) zrodlem ogromnych korzysci. Wtedy, gdy w Rosji pod wodza Wlodzimierz Lenina na
        ) bazie zacofanego i zrujnowanego doszczetnie bylego carskiego imperium, zaczeto
        ) budowac Republike Rad, na Zachodzle pracowaly pelna para fabryki smierci.
        )
        ) Niebezpieczenstwo pokoju zagrazalo Moznym tego Swiata. Trzeba bylo szukac
        ) ratunku, ale na wlasny narod liczyc juz nie bylo mozna ,wtedy to, jak slepej
        ) kurze ziarno, trafil sie Maz Opatrznosciowy Polski - Jozef Pilsudski. Maz
        ) Opatrznosci, Wodz nie istniejacego panstwa przed i w czasie trwania zabawy w
        ) Wojne, nie obciazony gniewern ludu, po odzyskaniu niepodleglosci przez Polske,
        ) spokojnie mogI kontvnuowac szatanskie dzielo wojny. PiIsudski, uzbrojony po
        ) zeby w zachodnia bron, siejac smierc i pozoge wyruszyl na Wschod po latwa
        ) zdobycz .Wyruszyl na prawie bezbronna Republike Rad. Szedl jak noz w maslo, az
        ) w koncu, dzieki Bogu, jego armia zmuszona zostala do odwrotu.
        )
        ) Mllodzi chlopcy, nieszczesnicy prawoslawnego wyznania, chwycili za resztki
        ) starej broni i odpierajac atak napastnikow, pod wodza zoltodzloba Michala
        ) Tuchaczewskiego, dotarli az pod Warszawe. Nieszczesnicy nie wiedzieli, jaka
        ) laznia ich czeka. Nie wiedzieli, ze ida w dobrze przgotowana pulapke, pulapke
        ) zwana "Cudem nad Wisla”, a zastawiona przez najwybitniejszych zachodnich
        ) znawcow sztuki zbrodni wojennej. Cl nieszczesnicy nie zdawali sobie sprawy, ze
        ) pod Warszawa czekaja na nich w zasadce, po zeby uzbrojone w najnowoczesniejsza
        ) wowczas smiercionosna bron, wojska Marszalka Pilsudskiego wspierane najemnikami
        )
        ) zachodnimi. Na oczy nie widziane dotychczas samoloty prowadzone przez najemnych
        )
        ) pilotow gradem sialy z nieba bomby na przerazone tym widokiem oddzialy
        ) dzleciakow. Nieszczesnicy wzieci w krzyzowy ogien: z przodu, z boku, z tylu i z
        )
        ) gory - poniesli druzgocaca kleske, kleske w wyniku ktorej wielu z nich ponioslo
        )
        ) smierc a osiemdzlesiat jeden tysiecy dostalo sie do okrytej tajemnica niewoli.
        )
        ) Jak wspomnialem na poczatku, Matka ma, dzieki kontaktom z wysoko postawionym
        ) dostojnikiem Kosciola Katolickiego, poznala tajemnice znikniecia bez sladu tych
        )
        ) wzietych do niewoli prawoslawnych jencow wojennych. Dostojnik ow, nie mogac
        ) pogodzic sie z tym, iz Jego wspolwyznawcy umilowani w Chrystusie Panu,
        ) zaslaniajac sie Milosierdziem Bozym, w bestialski sposob mordowali pojmanych do
        )
        ) niewoli prawoslawnych chlopcow.
        )
        ) Jozef PiIsudski wraz z cala plejada dostojnikow wojskowych i koscieInych oraz z
        )
        ) mlodym wowczas Prymasem Tysiaclecia, ksiedzem Stefanem Wyszynskim, w bestiaski,
        )
        ) nie dajacy opisac sie sposob, przed Cudownym Obrazem Jasnogorsklm, jako wotum
        ) dziekczynne za dokonany Cud nad Wisla, skladali pojmanych w ofierze. Obecnie w
        ) Polsce u progu. Trzeciego Tysiaclecia roznej masci zboczency dostojnicy
        ) Kosciola Katolickiego oraz skrajnie prawicowi szowinisci onanizuja sie
        ) Katyniem,calkowicle ignorujac zbrodnie,ktore popelnili ich ojcowie.
        )
        ) Onanizowanie sie zboczencow katynskimi wyrokami nie byloby tak szatansko
        ) obrzydliwe,gdyby nie fakt,iz wszystkim "ofiarom katynskim"udowodniono
        ) popelnione zbrodnie, natomiast pojmanyrn w Cudzie nad Wisla poza tym, ze
        ) dopiero co zaczynali zycie, nic wiecej udowodnic sie nie dalo. Straconym w
        ) Katyniu udowodniono, ze w czasie sprawowania przez nich nieograniczonej wladzy
        ) na okupowanych terenach Litwy, Bialorusi, Ukrainy oraz "wolnej "
        ) Rzeczypospolitej , popelnili zbrodnie. Biorac pod uwage nasilajaca sie histerie
        )
        ) propagandowa faszystow polskich, zmierzajacych do wpajania nienawisci do
        ) naszych Wschodnich sasiadow, celem zIagodzenia tych histerii postanowilem
        ) uchylic rabka tajemnicy Jasnogorskiej, ktorej ujawnienie nie lezalo w niczyirn
        ) interesie.
        )
        ) Wladze radzieckie ukrywaly przed narodem i swlatem, ze niosac ludowi wolnosc,
        ) na ziemiach polskich ,Armia Czerwona poniosla sromotna kleske, zas Kosciol
        ) Prawoslawny na Wschodzie nie byl i nie jest zainteresowany losem wzietych do
        ) niewoli przez takich samych jak oni Bogobojnych chrzescijan, a i wladze polskie
        )
        ) swoim czynem tez chwalic sie nigdy nie probowaly. Tak zamknal sie przeklety
        ) krag milczenia, ktorega obrecz zamierzam rozerwac.
        )
        ) Prawoslawnym Bogobojnym nie zalezalo na tym, co sie stalo z ich rodakami
        ) wzietymi do niewoli, gdyz ci nieszczesni chlopcy nie walczyli w imie carskich
        ) zachcianek, ci nieszczesnicy walczyli w imie nowego porzadku -porzadku ktory
        ) nie byl dla Swietobliwych Prawoslawnych wcale przyjazny, i to nie tylko z tego
        ) powodu, ze o glowe skrocono im Cara, ale przede wszystkim zagrazal ich
        ) egzystencji. Dostojnicy Prawoslawnego Kosciola, zgodnie z zasada , ze nieprzyj
        ) aciel naszego nieprzyjaciela, jest naszym przyjacielem, nie zauwazyli zbrodni
        ) popelnionych na ich wspolplemiencach. W ten oto prosty spo
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:20
          ... zyc NIE mozesz!
          Ledwo ja co napisze, a ty juz tam jestes!
          Congratulations!
          Kagan

          • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:23
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > ... zyc NIE mozesz!
            > Ledwo ja co napisze, a ty juz tam jestes!
            > Congratulations!
            > Kagan

            d kilku dni umieram z nudów w pracy,szefostwo na urlopie. Tak sie nudze,że nawet
            z Toba gadam..hihi
            >

            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:28
              Gość portalu: k napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > ... zyc NIE mozesz!
              > > Ledwo ja co napisze, a ty juz tam jestes!
              > > Congratulations!
              > > Kagan
              >
              > d kilku dni umieram z nudów w pracy,szefostwo na urlopie. Tak sie nudze,że nawe
              > t
              > z Toba gadam..hihi
              > >
              Fajnie nam sie gada!
              Kagan


              • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:33
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: k napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > >
                > > > ... zyc NIE mozesz!
                > > > Ledwo ja co napisze, a ty juz tam jestes!
                > > > Congratulations!
                > > > Kagan
                > >
                > > d kilku dni umieram z nudów w pracy,szefostwo na urlopie. Tak sie nudze,że
                > nawe
                > > t
                > > z Toba gadam..hihi
                > > >
                > Fajnie nam sie gada!
                > Kagan
                >
                Przykro mi ,ale bez wzajemności. Znam bardziej kulturalnych i mniej naiwnych
                rozmówców...
                Zobacz na słownictwo ,jakiego uzywa Twój "świadek" -typowo
                propagandowe.Zastosowana została nawet pewna manipulacja psychologiczna w
                tekście. Uczyłem sie trochę o tym...
                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 07:50
                  Kagan: Fajnie nam sie gada!
                  K: Przykro mi ,ale bez wzajemności. Znam bardziej kulturalnych i mniej
                  naiwnych rozmówców...
                  Zobacz na słownictwo ,jakiego uzywa Twój "świadek" -typowo
                  propagandowe. Zastosowana została nawet pewna manipulacja psychologiczna w
                  tekście. Uczyłem sie trochę o tym...

                  K: Ja ci sie nie narzucam... To ty mi wciaz odpowiadasz...
                  Kagan
        • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:21
          Gość portalu: k napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > ) Eugeniusz Szczepaniak, Sydney, NSW, Australia
          > )
          > ) TAJEMNICE JASNOGORSKIE

          Tani (choc oryginalny) chwyt komunistycznej propagandy. Coś takiego jeszcze
          istnieje? Nawet NIE nie produkuje takich bzdur,Polacy sa na to już za cwani.
          Niektórzy próbuja zaś za granicą...hihi. Kagan,wracaj do kraju,tez sie będziesz z
          tego śmiał. I poducz sie troche historii...
          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:27
            Gość portalu: k napisał(a):

            > Gość portalu: k napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > >
            > > ) Eugeniusz Szczepaniak, Sydney, NSW, Australia
            > > )
            > > ) TAJEMNICE JASNOGORSKIE
            >
            > Tani (choc oryginalny) chwyt komunistycznej propagandy. Coś takiego jeszcze
            > istnieje? Nawet NIE nie produkuje takich bzdur,Polacy sa na to już za cwani.
            > Niektórzy próbuja zaś za granicą...hihi. Kagan,wracaj do kraju,tez sie będziesz
            > z
            > tego śmiał. I poducz sie troche historii...
            Ty tez:
            Komentarz do "Emigranckiego Kuferka" (Szczepaniak)

            *RUSSIA*ARCHIVES*POLAND*CAPTIVITY*

            OVER 100,000 RUSSIANS PERISHED IN POLISH CONCENTRATION CAMPS

            MOSCOW, September 20. /Viktoria Prikhodko, RIA Novosti correspondent/.

            The death toll among Soviet Red Army soldiers imprisoned in Polish concentration
            camps in the 1920s was upward of 100,000, according to a recent Russian-Polish
            study cited by Vladimir Kozlov, head of Russia's Federal Public Records Service.
            By the end of 2001, a report will be issued detailing the findings, the top
            archivist added. In 1920, Poland invaded Soviet Russia, occupying large chunks of
            Belarus, Ukraine and Lithuania. Thousands of Red Army soldiers ended up in Polish
            camps, where they were subjected to summary executions and often died of
            starvation, blistering cold, and epidemics. Warsaw long denied responsibility for
            the deaths, although by international law, the state holding prisoners of war in
            captivity is always responsible for their fate. Lately, improved Russian-Polish
            ties have been instrumental in accounting for the Red Army prisoners of war.
            Kozlov said that Poles helped Russian archivists find relevant documents in
            Polish Interior Ministry and regional services' archives.
            ==================================================================================


          • Jesli w tej historii zmienic roli, to uwierzylbys odrazu.
            • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:37
              varvara napisał(a):

              > Jesli w tej historii zmienic roli, to uwierzylbys odrazu.

              Że co?
              • Ja bedac rosjanka wierze i w dobra i w zla Polska, a wiekszac polakow wierza
                tylko w zla Rosja.
                • Gość: k IP: 212.244.77.* 09.01.02, 12:49
                  varvara napisał(a):

                  > Ja bedac rosjanka wierze i w dobra i w zla Polska, a wiekszac polakow wierza
                  > tylko w zla Rosja.

                  taka mentalność. Ale macie wśród nas także wielu przyjaciół-ostatnio poznałem na
                  spotkaniach ekumanicznych w Hiszpanii b. mądrych młodych Rosjan...Pozdr.
                • varvara napisał(a):

                  > Ja bedac rosjanka wierze i w dobra i w zla Polska, a wiekszac polakow wierza
                  > tylko w zla Rosja.


                  varvaro,
                  większość polaków wierzy, że cały świat jest zły, a tylko oni idealni i nie
                  sądzę, żeby Rosja była jakoś szczególnie "wyróżniana" w tej nienawiści.

                  Jedną z naszych cech narodowych jest ksenofobia, niestety :-(.

                  A przy okazji, moze wiecie gdzie we Wrocku można się uczyć prywatnie rosyjskiego?
                  Zbyt ładny język, żeby go nie znać.

                  pozdrowienia
                  marcin
          • Gość portalu: k napisał(a):

            > Tani (choc oryginalny) chwyt komunistycznej propagandy. Coś takiego jeszcze
            > istnieje? Nawet NIE nie produkuje takich bzdur,Polacy sa na to już za cwani.
            > Niektórzy próbuja zaś za granicą...hihi. Kagan,wracaj do kraju,tez sie będziesz
            > z tego śmiał. I poducz sie troche historii...

            qrcze, to w 1920 myśmy zaatakowali Rosję?
            nie wiedziałem,Kagan a w 1939 to też myśmy zaczęli? :->

            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 09.01.02, 12:45
              stern_de napisał(a):

              > Gość portalu: k napisał(a):
              >
              > > Tani (choc oryginalny) chwyt komunistycznej propagandy. Coś takiego jeszcz
              > e
              > > istnieje? Nawet NIE nie produkuje takich bzdur,Polacy sa na to już za cwan
              > i.
              > > Niektórzy próbuja zaś za granicą...hihi. Kagan,wracaj do kraju,tez sie będ
              > ziesz
              > > z tego śmiał. I poducz sie troche historii...
              >
              > qrcze, to w 1920 myśmy zaatakowali Rosję?
              > nie wiedziałem,Kagan a w 1939 to też myśmy zaczęli? :->
              >

              Nie czepial sie nieistotnych detali. Skad sie wzial Pilsudski
              pod Kijowem?
              Kagan
              • Gość: JB IP: *.inetia.pl 09.01.02, 13:57
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > stern_de napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: k napisał(a):
                > >
                > > > Tani (choc oryginalny) chwyt komunistycznej propagandy. Coś takiego j
                > eszcz
                > > e
                > > > istnieje? Nawet NIE nie produkuje takich bzdur,Polacy sa na to już za
                > cwan
                > > i.
                > > > Niektórzy próbuja zaś za granicą...hihi. Kagan,wracaj do kraju,tez si
                > e będ
                > > ziesz
                > > > z tego śmiał. I poducz sie troche historii...
                > >
                > > qrcze, to w 1920 myśmy zaatakowali Rosję?
                > > nie wiedziałem,Kagan a w 1939 to też myśmy zaczęli? :->
                > >
                >
                > Nie czepial sie nieistotnych detali. Skad sie wzial Pilsudski
                > pod Kijowem?
                > Kagan

                100,000 jeńców. Czy czytałeś Tuchaczewskiego/ Piłsudskiego/ Daviesa i innych
                historyków?

                Kto to jest jeniec wojenny wg. Ciebie?
              • Gość: . IP: *.swipnet.se 09.01.02, 15:24
                Bo z Ukrainy protektorat stworzyc chcial.
                Kijow zajal.
                Ale z Kijowa go pogonili.
                A zrobili to pod przywodztwem bodajze porucznika Miszy Tuchaczewskiego.
                A potem z panstw wszystkich od Finlandii az pod Gruzje Federacje antyrosyjska
                pod przewodnictwem Polski zbudowac chcial.
                A jeszcze podczas cudow nad rzeczka to czerwoni i na frontach innych
                sie tlukli-np.na Krymie z Wranglem Piotrem.
                Polacy duzo wycierpieli.
                Ale wielu rowniez za skore wlezli.
                Tylko w literaturze i na tym Forum Polacy to cierpienniki.
                A tak pozatym sa godnymi przedstawicielami rodzaju ludzkiego.
              • Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Nie czepial sie nieistotnych detali.

                hmmm,
                moim skromnym prywatnym zdaniem, kwestia kto kogo napadł rozpoczynając wojnę, to
                nie jest nieistotny detal. :)
                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 07:55
                  stern_de napisał(a):

                  > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  >
                  > > Nie czepial sie nieistotnych detali.
                  >
                  > hmmm,
                  > moim skromnym prywatnym zdaniem, kwestia kto kogo napadł rozpoczynając
                  > wojnę, to nie jest nieistotny detal. :)

                  K: Skad sie wzial Pilsudski pod Kijowem?
                  Czy tam w/g ciebie byla Polska w r. 1920?
                  Poczytaj historie, ale NIE ta pisana przez polskich historykow,
                  ale dla rownowagi np. rosyjskich czy ukrainskich!
                  Poznaj oba punkty widzenia, "Gwiazdko"!
                  Kagan

                  • Gość: stronnik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 14:55
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    ) K: Skad sie wzial Pilsudski pod Kijowem?

                    1) http://www.pk.bezuprzedzen.pl/jasnpan.shtml

                    4. Najazd jaśniepanów polskich na Kraj Radziecki. Najście generała Wrangla. Krach planu polskiego. Rozgromienie Wrangla. Koniec interwencji.

                    Pomimo rozgromienia Kołczaka i Denikina, mimo że Kraj Radziecki coraz bardziej rozszerzał swe terytorium, uwalniając od białych i od interwentów Kraj Północny, Turkiestan, Syberię, Don, Ukrainę itd., mimo, że Ententa musiała znieść blokadę Rosji, państwa Ententy wciąż jeszcze nie chciały się pogodzić z myślą, że Władzy Radzieckiej nie da się pokonać, że to ona odniosła zwycięstwo. Postanowiły więc uczynić jeszcze jedną próbę interwencji przeciwko Krajowi Rad. Tym razem interwenci postanowili wykorzystać, z jednej strony, Piłsudskiego, burżuazyjnego nacjonalistę kontrrewolucyjnego, faktycznego kierownika Państwa Polskiego, z drugiej zaś strony, generała Wrangla, który zebrał na Krymie resztki armii Denikina i zagrażał stąd Zagłębiu Donieckiemu i Ukrainie. Jaśniepańska Polska i Wrangel były to, według wyrażenia Lenina, dwie ręce imperializmu międzynarodowego, usiłującego zadusić Kraj Radziecki.

                    Polacy mieli następujący plan: zagarnąć część Ukrainy Radzieckiej, leżącą na prawym brzegu Dniepru, zagarnąć Białoruś Radziecką, przywrócić na tych terenach władzę jaśniepanów polskich, rozszerzyć granice Państwa Polskiego "od morza do morza", od Gdańska do Odessy - i w zamian za pomoc udzieloną Polsce przez Wrangla - dopomóc Wranglowi do rozbicia Armii Czerwonej i do przywrócenia w Rosji Radzieckiej władzy obszarników i kapitalistów. Plan ten został zaaprobowany przez państwa Ententy.

                    Próby Rządu Radzieckiego rozpoczęcia z Polską układów w celu utrzymania pokoju i zapobieżenia wojnie nie dały żadnych wyników. Piłsudski ani myślał o pokoju. Piłsudski chciał wojny. Liczył na to, że znużone w walkach z Kołczakiem i Denikinem wojska czerwone nie będą mogły się ostać przed najazdem wojsk polskich. Skończył się krótkotrwały okres wytchnienia.

                    W kwietniu 1920 roku wojska polskie wtargnęły na terytorium Ukrainy Radzieckiej i opanowały Kijów. W tym samym czasie Wrangel przeszedł do ofensywy i zaczął zagrażać Zagłębiu Donieckiemu.

                    W odpowiedzi na napad wojsk polskich, wojska czerwone rozpoczęły kontrofensywę na całym froncie. Uwalniając Kijów i wypędzając jaśniepanów polskich z Ukrainy i Białorusi, wojska czerwone na froncie południowym doszły w swej gwałtownej ofensywie do wrót Lwowa w Galicji, wojska zaś frontu zachodniego zbliżały się do Warszawy. Zanosiło się na zupełną klęskę wojsk jaśniepańskiej Polski. Ale podejrzana działalność Trockiego i jego zwolenników w głównym sztabie Armii Czerwonej zniweczyła jej sukcesy. Z winy Trockiego i Tuchaczewskiego ofensywa czerwonych wojsk na froncie zachodnim w kierunku Warszawy odbywała się w sposób zupełnie niezorganizowany: nie dawano wojskom umocnić zdobytych pozycji, czołowe oddziały wysunięto zbyt daleko naprzód, rezerwy i amunicję pozostawiono zbyt daleko w tyle, wskutek czego czołowym oddziałom brakło amunicji, nie miały one rezerw, linia frontu nieskończenie się wydłużyła i co za tym idzie, ułatwione zostało przerwanie frontu. Wskutek tego, gdy niewielka grupa wojsk polskich przerwała w jednym z punktów nasz front zachodni, wojska nasze, pozostawione bez amunicji, musiały się cofnąć. Co się tyczy wojsk frontu południowego, stojących u wrót Lwowa i wypierających stamtąd Polaków, to smutnej sławy "przewodniczący Rady Wojskowo-Rewolucyjnej" Trocki zabronił tym wojskom zdobywać Lwów i rozkazał im przerzucić armię konną, czyli główną siłę frontu południowego, daleko na północny wschód, na pozór w celu przyjścia z pomocą frontowi zachodniemu, chociaż nie trudno było zrozumieć, że zdobycie Lwowa byłoby jedyną możliwą i najlepszą pomocą dla frontu zachodniego. Ale wycofanie armii konnej z frontu południowego i jej odejście spod Lwowa w rzeczywistości oznaczało odwrót naszych wojsk również na froncie południowym. Tak więc szkodniczy rozkaz Trockiego narzucił naszym wojskom frontu południowego niepojęty i niczym nieuzasadniony odwrót - ku uciesze jaśniepanów polskich. Była to bezpośrednia pomoc, ale nie naszemu frontowi zachodniemu, tylko jaśniepanom polskim i Entencie.

                    Po kilku dniach ofensywa wojsk polskich została powstrzymana i wojska nasze zaczęły się szykować do nowego kontrataku przeciwko Polakom. Lecz Polska, nie mając sił do kontynuowania wojny i oczekując z trwogą kontrataku czerwonych, zmuszona była zrzec się swych pretensji do zaboru prawobrzeżnej Ukrainy i Białorusi i wołała zawrzeć z Rosją pokój. 20 października 1920 roku zawarty został z Polską traktat pokojowy w Rydze, na mocy którego Polska zachowała Galicję i część Białorusi.

                    2) http://www.math.ualberta.ca/~amk/zwoje11/text10p.htm
                    Od pierwszych dni niepodległości odrodzonego państwa polskiego, główną troską Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego stało się zagrożenie od wschodu. W Rosji, po rewolucji październikowej, rządzili przy pomocy terroru bolszewicy. Lenin i Trocki otwarcie głosili zamiar przeniesienia rewolucji na Zachód Europy i stworzenia jednej wielkiej, bolszewickiej Europy.

                    (miłujacy pokoj? - dop. mój)

                    W kwietniu 1920 roku Piłsudski zorganizował ofensywę polską na południu, na Ukrainę. Celem jej było wypędzenie bolszewików z Ukrainy i przekazanie rzadów niepodległej Ukrainy w ręce przywódcy ukraińskiego, Semena Petlury. Siły bolszewickie wycofały się z dużymi stratami za Dniepr, a 8 maja wojsko polskie zajęło Kijów i wstrzymało dalszą ofensywę. Doszło wówczas do krotkotrwałej federacji polsko-ukraińskiej.

                    Jednakże, wiedząc, że większość sił polskich została przesunięta na południe, na Ukrainę, 14 maja 1920 roku bolszewicy rozpoczęli gwałtowną ofensywę na północy, zaś na południu rzucili kawalerię Budionnego na tyły wojsk polskich. Źle dowodzony polski front północny załamał się, a wojsko polskie musiało wycofać się z Kijowa. Cały front polski uległ załamaniu, Polacy cofali się, na tyłach wybuchła panika. Bolszewicy szybko posuwali się naprzód, dokonując niesłychanych okrucieństw na polskiej i ukraińskiej ludności cywilnej i na jeńcach polskich.





                    Propaganda bolszewicka była krwiożerco antypolska. Dowódca bolszewicki, gen. Michał Tuchaczewski, wydał odezwy wzywające do "śmiertelnej walki wojsk czerwonego sztandaru z wojskami orła bialego", do "utopienia zbrodniczego rządu Piłsudskiego we krwi zmiażdzonej armii polskiej". W zajętym powtórnie Białymstoku, bolszewicy ustanowili komunistyczny "rząd polski" z Julianem Marchlewskim na czele, który proklamował "Polską Republikę Rad."

                    Chociaż na południu zdołano powstrzymać ofensywę bolszewicką, to na północy bolszewicy szybko parli na Warszawę, zmuszając wojsko polskie do odwrotu. Zajęcie Warszawy miało stać się pierwszym etapem do zrewolucjonizowania całej Europy. Sierpień roku 1920 miał rozstrzygnąć o istnieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Przed Polska stanął dramatyczny dylemat "zwyciężyć albo zginąć."

                    3) http://www.polska.lex.pl/prasa/Glos-Wloszczowy/html/bitwa.html

                    Lenin realizując swój wielki plan polityczny obalenia ładu europejskiego, tworzonego przez zwycięską Koalicję po pierwszej wojnie światowej, nakazał 17 listopada 1918 roku Armii Czerwonej zajmować tereny opuszczone przez Niemców. Oficjalnie sowieckie publikacje historyczne operację tę określiły jako "Cel-Wisła" z zadaniem zajęcia Białorusi, posunięcia się w kierunku WarszawyĽzanim rok się skończy cała Europa będzie sowiecka. W tej sytuacji dopiero między 10-14 lutego 1919 r. na rozkaz Józefa Piłsudskiego pierwsze oddziały polskie przekroczyły strefę okupacyjną niemiecką by zatrzymać wdzierające się wojska bolszewickie na terytorium polskie i zajęły linię rzek Niemen, Różanka. Do pierwszych walk z nacierającymi bolszewikami doszło 17 lutego 1919 r. pod Berezą Kartuską. I tak zaczęła się, bez żadnych formalności wojna między Polską a Rosją Sowiecką.
                    Nie udała się nasza "wyprawa na Kijów" mająca na celu wyzwolenie Ukrainy od na
                    • Gość: stronnik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 15:07
                      W zeszłym tygodniu odbyły się trzy konferencje naukowe na tematy polskie w Nowym Jorku. Zostały zorganizowane przez Instytut Piłsudskiego, Polski Instytut Naukowy, Fundację Kościuszkowską oraz prof. Johna S. Micgiela z uniwersytetu Columbia.

                      Rocznica "Cudu nad Wisłą"

                      Pierwsza konferencja odbyła się 29 listopada br. w Fundacji Kościuszkowskiej a poświęcona została 80 rocznicy wojny polsko-bolszewickiej. Prof. M. Kamil Dziewanowski z Uniwersytetu Wisconsin-Milwaukee tak podsumował swoje wystąpienie: "Rosja jest jak niezaślubiona kobieta; gwałcona przez Mongołów, Tatarów, bolszewików. Jej mężem mogłaby zostać Polska ? jednak jest za słaba".

                      Tematem referatu była przekazanie opinii o bitwie warszawskiej z punktu widzenia historiografii sowieckiej. Bitwa ta znaną w polskiej historii jako "Cud nad Wisłą", a w propagandzie sowieckiej tamtych lat jako "Wojna pałacom, pokój lepiankom". Prof. Dziewanowski przedstawił także pogląd przywódców rewolucji bolszewickiej: Lenina, Trockiego i Stalina na temat odzyskania niepodległości przez Polskę i plany Józefa Piłsudskiego dotyczące zbudowania konfederacji z Ukrainą, Litwą i Białorusią w celu obrony przed sowiecką Rosją.

                      Lenin, który początkowo popierał niepodległość Polski "oszalał" po wyprawie Piłsudskiego na Kijów i chciał włączyć Polskę do Sowietów. Trocki, który głosił teorię "permanentnej rewolucji" planował zaatakować Europę zachodnią "po trupie Polski". Tylko Stalin był "realistą" twierdząc, że narody z długą historią muszą być "połykane stopniowo".

                      Oprócz historiografii sowieckiej w czasie konferencji zaprezentowano pięć innych narodowych punktów widzenia na konflikt polsko-bolszewicki.

                      Historiografię polską zaprezentował prof. Wojciech Roszkowski z PAN i Uniwersytetu Wirginia (wojna z 1920 r. to "ostatnia wielka wojna prowadzona na koniach, ostatni krzyk kawalerii"). Perspektywą anglosaską zajęła się prof. Anna M. Cienciała z Uniwersytetu Kansas ("istnieje potrzeba włączenia bitwy warszawskiej do amerykańskich podręczników, w których nie wspomina się o niej ani słowa"). O punkcie widzenia Niemców mówił nie mający nic wspólnego z naszym krajem, ale posługujący się znakomicie językiem polskim prof. Lee Blackwood z Uniwerstytetu Yale ("Niemcy chciały upadku Polski. Uważały ją bowiem za wschodni filar systemu wersalskiego, który pragnęły obalić").

                      Dyrektor Polskiego Instytutu Naukowego, prof. Piotr Wandycz z Uniwersytetu Yale, mówił natomiast o sposobie patrzenia na wojnę przez Francuzów ("Polacy? to szalone głowy Europy. Chcieli zagrabić, jak największą część Rosji, aby odbudować Polskę w granicach z 1772 r.").

                      Na koniec pierwszej części sesji wystąpił prof. Władysław Verstiuk z Instytutu Historii Ukrainy (wojna Polaków z bolszewikami "była kontynuacją przegrywanych przez Ukrainę walk o niepodległość").

                      W części drugiej przeprowadzono dyskusję pt. "Czy Wyprawa Kijowska była błędem czy uzasadnionym ryzykiem", w której brali udział wszyscy wyżej wymienieni uczestnicy konferencji. W jej wyniku zarysował się konsensus ? uderzenie na Kijów uznano za "konieczność dziejową", w wyniku której Piłsudski chciał "raz na zawsze osłabić Rosję, odrywając Ukrainę". Niestety na realizację tej idei, podkreślano, trzeba było czekać aż do lat 90-tych.



                      Kagan,
                      jak widac, Twoje rozumienie wydarzen jest calkowicie zgodne z "Krotkim kursem historii WKPb", co mnie niespecjalnie dziwi.
                      • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 12:02
                        Gość portalu: stronnik napisał(a):
                        W zeszłym tygodniu odbyły się trzy konferencje naukowe na tematy polskie
                        w Nowym Jorku.
                        K: Niech sie tam lepiej zajma odbudowa WTC i gospodarki USA, a NIE
                        wtracaja w nasze sprawy!

                        Zostały zorganizowane przez Instytut Piłsudskiego, Polski Instytut
                        Naukowy, Fundację Kościuszkowską oraz prof. Johna S. Micgiela z
                        uniwersytetu Columbia.
                        K: Tez mi "autorytety". Czy tem Micgiel reprezentowal tam siebie,
                        czy tez cala Columbia Uni? Czy byl ktos wiecej z naukowcow
                        zachodnich?

                        Rocznica "Cudu nad Wisłą" Pierwsza konferencja odbyła się 29 listopada br.
                        w Fundacji Kościuszkowskiej a poświęcona została 80 rocznicy wojny polsko-
                        bolszewickiej. Prof. M. Kamil Dziewanowski z Uniwersytetu Wisconsin-Milwaukee
                        tak podsumował swoje wystąpienie:
                        "Rosja jest jak niezaślubiona kobieta; gwałcona przez Mongołów, Tatarów,
                        bolszewików. Jej mężem mogłaby zostać Polska ? jednak jest za słaba".
                        K: Co to ma do rzeczy? Bolszewicy zrobili z Rosji potege militarna
                        i kosmiczna #2, liberalowie (Gorby et al.) zrobili z niej znow
                        jeno lokalna potege...

                        Tematem referatu była przekazanie opinii o bitwie warszawskiej z punktu
                        widzenia historiografii sowieckiej. Bitwa ta znaną w polskiej historii jako
                        "Cud nad Wisłą", a w propagandzie sowieckiej tamtych lat jako "Wojna
                        pałacom, pokój lepiankom". Prof. Dziewanowski przedstawił także pogląd
                        przywódców rewolucji bolszewickiej: Lenina, Trockiego i Stalina na temat
                        odzyskania niepodległości przez Polskę i plany Józefa Piłsudskiego dotyczące
                        zbudowania konfederacji z Ukrainą, Litwą i Białorusią w celu obrony przed
                        sowiecką Rosją.
                        K: NIE w "celu obrony", ale w celu podporzadkowania tych krajow Polsce.
                        Litwinowi Pilsudskisowi snila sie bowiem nowa, potezna Wielka Litwa,
                        od Poznania prawie po Moskwe... tyle,ze oprzec sie mogl tylko na
                        Polsce, stad jego koncepcja poniosla sromotna kleske...
                        I czy Pilsudskis pytal sie np. Ukraincow, co oni sadza o podporzadkowaniu
                        sie znow Litwinopolakom?

                        Lenin, który początkowo popierał niepodległość Polski "oszalał" po
                        wyprawie Piłsudskiego na Kijów i chciał włączyć Polskę do Sowietów.
                        K: NIE dziwie mu sie!

                        Trocki, który głosił teorię "permanentnej rewolucji" planował zaatakować
                        Europę zachodnią "po trupie Polski". Tylko Stalin był "realistą" twierdząc,
                        że narody z długą historią muszą być "połykane stopniowo".
                        K: Rosja sowiecka byla wtedy za slaba aby kogokolwiek zaatakowac...
                        Nawet jakby rewolucja wybuchla na zachodzie, to bylaby ona kontrolowana
                        przez Niemcow, a NIE Rosjan...

                        Oprócz historiografii sowieckiej w czasie konferencji zaprezentowano pięć
                        innych narodowych punktów widzenia na konflikt polsko-bolszewicki.
                        Historiografię polską zaprezentował prof. Wojciech Roszkowski z PAN i
                        Uniwersytetu Wirginia (wojna z 1920 r. to "ostatnia wielka wojna prowadzona
                        na koniach, ostatni krzyk kawalerii").
                        K: Pilsudskis myslal, ze wygra wojne z Niemcami w ten sam sposob, co z
                        Bolszewikami...

                        Perspektywą anglosaską zajęła się prof. Anna M. Cienciała z Uniwersytetu
                        Kansas ("istnieje potrzeba włączenia bitwy warszawskiej do
                        amerykańskich podręczników, w których nie wspomina się o niej ani słowa").
                        K: Bo NIE ma specjalnie o czym? Czy byl tam ktos w ogole z Anglosasow
                        (WASP)?

                        O punkcie widzenia Niemców mówił nie mający nic wspólnego z naszym krajem,
                        ale posługujący się znakomicie językiem polskim prof. Lee Blackwood z
                        Uniwerstytetu Yale ("Niemcy chciały upadku Polski. Uważały ją bowiem za
                        wschodni filar systemu wersalskiego, który pragnęły obalić").
                        K: Czyzby agent CIA? To by tlumaczylo dobra znajomosc polskiego...
                        A co to za rewelacje o Niemcach? Oni sie NIGDY NIE pogodzili z
                        Wersalem, stad WW2...

                        Dyrektor Polskiego Instytutu Naukowego, prof. Piotr Wandycz z Uniwersytetu
                        Yale, mówił natomiast o sposobie patrzenia na wojnę przez Francuzów
                        ("Polacy? to szalone głowy Europy. Chcieli zagrabić, jak największą część
                        Rosji, aby odbudować Polskę w granicach z 1772 r.").
                        K: Sama prawda, tyle, ze NIE "Polacy", ale "Polakolitwini", zguba
                        narodu polskiego...

                        Na koniec pierwszej części sesji wystąpił prof. Władysław Verstiuk z
                        Instytutu Historii Ukrainy (wojna Polaków z bolszewikami "była kontynuacją
                        przegrywanych przez Ukrainę walk o niepodległość").
                        K: Pewnie emigrant, z tych co popierali niegdys UPA...
                        A taki "instytut" to ja moge zalozyc u siebie w garazu...

                        W części drugiej przeprowadzono dyskusję pt. "Czy Wyprawa Kijowska była
                        błędem czy uzasadnionym ryzykiem", w której brali udział wszyscy wyżej
                        wymienieni uczestnicy konferencji.
                        K: A byl tam ktos z innym zdaniem? Ta konferencja mi cos za bardzo
                        przypomina zjazdy nieboszczki PZPR, gdzie wyglaszano "jedynie sluszne"
                        opinie! Gdzie wymiana pogladow, gdzie prawdziwa dyskusja?

                        W jej wyniku zarysował się konsensus ? uderzenie na Kijów uznano za
                        "konieczność dziejową", w wyniku której Piłsudski chciał "raz na zawsze
                        osłabić Rosję, odrywając Ukrainę". Niestety na realizację tej idei,
                        podkreślano, trzeba było czekać aż do lat 90-tych.
                        K: Mam nadzieje, ze Ukraina sie znow przylaczy do Rosji, podobnie jak
                        Bialorus. Inaczej NIE bedzie w Europie przeciwagi dla Niemiec...
                        A to dla Polski oznacza jedno: kolejny rozbior...

                        Kagan, jak widac, Twoje rozumienie wydarzen jest calkowicie zgodne
                        z "Krotkim kursem historii WKPb", co mnie niespecjalnie dziwi.
                        K: A twoje z podrecznikami pisanymi przed rokiem 1939 przez sanacyjnych
                        "ekspertow", co mnie niespecjalnie dziwi...
                        Kagan
                        =====
                        • Gość: oko IP: *.chello.pl 12.01.02, 03:11
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Gość portalu: stronnik napisał(a):
                          > Kagan, jak widac, Twoje rozumienie wydarzen jest calkowicie zgodne
                          > z "Krotkim kursem historii WKPb", co mnie niespecjalnie dziwi.

                          > K: A twoje z podrecznikami pisanymi przed rokiem 1939 przez sanacyjnych
                          > "ekspertow", co mnie niespecjalnie dziwi...

                          Widzisz, Kagan, róznica między toba a Stronnikiem jest taka, jak między
                          podrecznikami pisanymi przed rokiem 1939 przez sanacyjnych "ekspertow" a "Krotkim
                          kursem historii WKPb". On jest Polakiem.

                          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 12.01.02, 05:44
                            ...ale glupije...

                            Gość portalu: oko napisał(a):
                            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                            > > Gość portalu: stronnik napisał(a):
                            > > Kagan, jak widac, Twoje rozumienie wydarzen jest calkowicie zgodne
                            > > z "Krotkim kursem historii WKPb", co mnie niespecjalnie dziwi.
                            >
                            > > K: A twoje z podrecznikami pisanymi przed rokiem 1939 przez sanacyjnych
                            > > "ekspertow", co mnie niespecjalnie dziwi...
                            >
                            > Widzisz, Kagan, róznica między toba a Stronnikiem jest taka, jak między
                            > podrecznikami pisanymi przed rokiem 1939 przez sanacyjnych "ekspertow"
                            > a "Krotkim kursem historii WKPb". On jest Polakiem.

                            K: To ze jest Polakiem WCALE nie swiadczy o ty, ze mowi prawde!
                            Propaganda sancyjna byla znana ze swych klamstw, podobnie jak nazistowska
                            czy komunistyczna... Kazda propaganda klamie, a szczegolnie totalitarne...
                            Kagan
                            =====
                            • Gość: oko IP: *.chello.pl 12.01.02, 11:35
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > ...ale glupije...

                              > K: To ze jest Polakiem WCALE nie swiadczy o ty, ze mowi prawde!
                              > Propaganda sancyjna byla znana ze swych klamstw, podobnie jak nazistowska
                              > czy komunistyczna... Kazda propaganda klamie, a szczegolnie totalitarne...

                              A propaganda kagan(c)owa jako jedyna w historii mowi prawde...
                              Widze, ze nie zrozumiales aluzji , więc ci wytlumacze wprost. Blizszy jest mi
                              sanacyjny klamca, ktory przynajmniej czul i myslal po polsku, od
                              internacjonalistycznego, ktorego nawet polskojezycznym nazwac nie mozna. I
                              jeszcze jeden drobiazg - oni mieli KLASĘ, o ktora ty nigdy nawet sie nie otrzesz.
                        • Od kiedy to Lenin popierał niepodległość Polski?
              • Gość: szczepik IP: 195.116.62.* 10.01.02, 13:23
                Skąd siw wziął Piłsudski pod Kijowem ?
                Akurat tamtędy przejeżdżał z małą armią, bo mieli sprawdzić jak sprawują sie
                nowo wyprodukowane podkowy i okazało się, że nieźle podczas szybkiego odwrotu
                pod Warszawę.
            • Gość: . IP: *.swipnet.se 10.01.02, 15:24
              A Tuchaczewski kogo z pod Kijowa do Warszawy w 20 pedzil?
      • Gość: WM IP: *.radomsko.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 10:07
        Nie znałem tej historii aczkolwiek nie jest wykluczone jej prawdopodobieństwo.
        Niestety nasuwa się pewna wątpliwość - wota dziękczynne za dokonany "Cud nad
        Wisłą" o których pisze autor musiały się odbywać prawdopodobnie w niedługim
        czasie od zakończenia wojny bolszewickiej, więc w roku 1921, 1922 może nawet
        1923. Jeśli tak założymy to Stefan Wyszyński mógł być w wieku 20 do 22 lat. Czy
        w tym wieku można już być księdzem (nawet w Polsce)?
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 10:32
          Gość portalu: WM napisał(a):

          Nie znałem tej historii aczkolwiek nie jest wykluczone jej prawdopodobieństwo.
          Niestety nasuwa się pewna wątpliwość - wota dziękczynne za dokonany "Cud nad
          Wisłą" o których pisze autor musiały się odbywać prawdopodobnie w niedługim
          czasie od zakończenia wojny bolszewickiej, więc w roku 1921, 1922 może nawet
          1923. Jeśli tak założymy to Stefan Wyszyński mógł być w wieku 20 do 22 lat...

          K: To byly inne czasy, zaraz po wojnie, granice jeszcze w pelni NIE
          ustalone (Plebiscyty, Powstania Slaskie), doktoraty dostawalo sie w
          wieku ponizej 30 lat, to i ksiedzem mozna bylo zostac w wieku kilkunastu lat
          (no, powiedzmy 17-18)...

          ...Czy w tym wieku można już być księdzem (nawet w Polsce)?
          K: To byla inna Polska, z Zydami, Niemcami, Ukraincami itp.
          A i kosciol byl wtedy inny...
          Kagan



          • Gość: stronnik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 15:19
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > wieku ponizej 30 lat, to i ksiedzem mozna bylo zostac w wieku kilkunastu lat
            > (no, powiedzmy 17-18)...

            tak oczywiście expercie:

            www.s.wyszynski.prv.pl

            1901 3 sierpnia poczatek zycia,
            1910 Smierc matki Stefana Wyszynskiego,
            1924 3 sierpien przyjecie swiecen kaplanskich,

            Kagan
            może przesun cala historie na rok 1939, bedzie jeszcze bardziej prawdopodobna :->
            • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 12:09
              Gość portalu: stronnik napisał(a):

              Gość portalu: Kagan napisał(a):
              ...doktorem filozofii w wieku ponizej 30 lat, to i ksiedzem mozna bylo
              zostac w wieku kilkunastu lat
              (no, powiedzmy 17-18)...

              tak oczywiście expercie:
              www.s.wyszynski.prv.pl
              1901 3 sierpnia poczatek zycia,
              1910 Smierc matki Stefana Wyszynskiego (K: co to ma do rzeczy?)
              1924 3 sierpien przyjecie swiecen kaplanskich,

              K: czyli mlody Wyszynski mogl nosic sutanne kleryka juz w roku 1921
              (3 ostatnie lata seminarium duchownego)!
              NIE napiales, kiedy wstapil do seminarium! Czemu?
              Kagan
              =====
              • Gość: stern IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 14:35
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > K: czyli mlody Wyszynski mogl nosic sutanne kleryka juz w roku 1921
                > (3 ostatnie lata seminarium duchownego)!
                > NIE napiales, kiedy wstapil do seminarium! Czemu?

                po pierwsze:
                "Jozef Piłsudski wraz z cala plejada dostojnikow wojskowych i koscieInych oraz z
                mlodym wowczas Prymasem Tysiaclecia, _ksiedzem_ Stefanem Wyszynskim (...).

                1.Jak widać auor mowi wyraźnie o KSIĘDZU, a nie kleryku. Co znaczy, że nawet nie
                zadał sobie trudu sprawdzenia zgodności dat.
                2. Nie wiem jak wyglądało kształcenie księzy przed wojną (zakładam, że tak jak
                obecnie 5 lat). Jeśli zatem S. Wyszyński wstąpił do seminarium w roku 1919, to w
                roku 1920 (najbardziej prawdopodobna data "złożenia ofiary" - kleryk Wyszyński
                był na II (III?) roku studiów.
                (przyjmując dzisiejszy tok studiów był na drugim roku w okresie od października
                1920 do czerwca 1921).
                Kagan dla Twojej informacji sutannę można nosić AFAIR od III roku studiów.
                Więc, aby Wyszyński mógł wystąpić w sutannie zdarzenie musiało mieć miejsce po
                październiku 1921. Tzn, że ileś tysięcy osób musiało być trzymanych przez rok w
                zamknięciu, o czym nikt nie wiedział, a później oni zniknęli i nikt tego nie
                zauważył. Ciekawe, naprawdę ciekawe.
                Dalej. Zakładając, że jeńcy byli trzymani przez taki okres i zdarzenie miało
                miejsce.
                Byli przy tym obecni, wysocy dostojnicy kościelni i państwowi. Był tam też młody
                kleryk. Naiwnością byłoby sądzić, że tylko jeden, bo niby dlaczego? A zatem
                trzeba przyjąc, że jeśli był obecny kleryk III roku to musieli także być klerycy
                ze starszych lat. A zatem mamy trybunę dla dostojników i tłum widzów.
                I w tym tłumie rzekomy informator widzi z podwyższenia młodego kleryka III roku,
                rozpoznaje i zapamiętuje jego twarz (w tłumie ludzi ubrannych w sutanny, a zatem
                wyglądających dość podobnie).

                Mało prawdopodobne. Ale
                Zakładając, że informator wcześniej znał Wyszyńskiego i rozpoznał go
                podczas "ofiary", a jego nazwisko padło dlatego, że później stał się znaną
                postacią.
                Wyszyński w 1946 roku został biskupem. Prymasem w 1948. Kardynałem w 1953.
                Pytanie brzmi, od kiedy stał się na tyle ważna postacią, że wymienia się go obok
                Piłsudskiego. Informator musiał zatem znać pozycję Wyszyńskiego w Kościele,
                inaczej nie wspominałby tego nazwiska (bo i po co? Zauważ, że wymieniono tylko
                nazwiska Piłsudskiego i Wyszyńskiego - pominięto biskupów, którzy _musieli_
                uczestnicyć w zdarzeniu, pominięto prałatów, proboszczów i wszystkie osoby, które
                w hierarchii stały w tym czasie o wiele wyżej niż Wyszyński).
                Co z tego wynika?
                Wystarczy prześledzic życiorysy "wysoko postawionych dostojników kościelnych i
                sprawdzić, który z nich dożył roku - powiedzmy 1953 (internowanie ks. Prymasa) i
                wymienił jego nazwisko świadomie.

                Gdy będzie wiadomo, z kim mamusia miała kontakty - będzie można pogadać dalej,
                badając życiorys.
                A - drogi Kaganie - ponieważ jako wytrawny procesualista wiesz, iż udowadnia się
                winę, a nie niewinność - czekamy na wyniki badań potwierdzających zajście
                zdarzenia.

                ja
                • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 08:17
                  K: czyli mlody Wyszynski mogl nosic sutanne kleryka juz w roku 1921
                  (3 ostatnie lata seminarium duchownego)!
                  NIE napiales, kiedy wstapil do seminarium! Czemu?

                  S: po pierwsze:
                  "Jozef Piłsudski wraz z cala plejada dostojnikow wojskowych i koscieInych
                  oraz z mlodym wowczas Prymasem Tysiaclecia, _ksiedzem_ Stefanem Wyszynskim (...).
                  1.Jak widać autor mowi wyraźnie o KSIĘDZU, a nie kleryku. Co znaczy, że nawet
                  nie zadał sobie trudu sprawdzenia zgodności dat.
                  K: On NIE podaje dokladnej daty! To sie dzialo najprawdopodobniej
                  pomiedzy 1921 a 1924, czyli juz po swieceniach kaplanskich Wyszynskiego...

                  S: 2. Nie wiem jak wyglądało kształcenie księzy przed wojną (zakładam, że tak
                  jak obecnie 5 lat). Jeśli zatem S. Wyszyński wstąpił do seminarium w roku
                  1919, to w roku 1920 (najbardziej prawdopodobna data "złożenia ofiary" -
                  kleryk Wyszyński był na II (III?) roku studiów.
                  K: Nie "studiow", ale "szkolenia zawodowo-ideologicznego"...
                  A jak pisalem, to te ofiary mogly byc skladane jeszcze w r. 1924...

                  S: (przyjmując dzisiejszy tok studiów był na drugim roku w okresie od
                  października 1920 do czerwca 1921).
                  K: Powtarzam: ofiary mogly byc skadane jeszcze w r. 1924!

                  S: Kagan dla Twojej informacji sutannę można nosić AFAIR od III roku
                  studiów (SIC). Więc, aby Wyszyński mógł wystąpić w sutannie zdarzenie
                  musiało mieć miejsce po październiku 1921. Tzn, że ileś tysięcy osób musiało
                  być trzymanych przez rok w zamknięciu, o czym nikt nie wiedział, a później
                  oni zniknęli i nikt tego nie zauważył. Ciekawe, naprawdę ciekawe.
                  K: W obozach jenieckich siedzi sie latami. CDzy zdajesz sobie sprawe z
                  problemow logistycznych repatriacji jencow wojennych? Ile lat niektorzy z
                  nich wracali do domu po 2 WS?

                  S: Dalej. Zakładając, że jeńcy byli trzymani przez taki okres i zdarzenie
                  miało miejsce. Byli przy tym obecni, wysocy dostojnicy kościelni i państwowi.
                  Był tam też młody kleryk. Naiwnością byłoby sądzić, że tylko jeden, bo niby
                  dlaczego? A zatem trzeba przyjąc, że jeśli był obecny kleryk III roku to
                  musieli także być klerycy ze starszych lat. A zatem mamy trybunę dla
                  dostojników i tłum widzów. I w tym tłumie rzekomy informator widzi z
                  podwyższenia młodego kleryka III roku, rozpoznaje i zapamiętuje jego twarz
                  (w tłumie ludzi ubrannych w sutanny, a zatem wyglądających dość podobnie).
                  Mało prawdopodobne. Ale Zakładając, że informator wcześniej znał Wyszyńskiego
                  i rozpoznał go podczas "ofiary", a jego nazwisko padło dlatego, że później
                  stał się znaną postacią. Wyszyński w 1946 roku został biskupem. Prymasem w
                  1948. Kardynałem w 1953. Pytanie brzmi, od kiedy stał się na tyle ważna
                  postacią, że wymienia się go obok Piłsudskiego. Informator musiał zatem znać
                  pozycję Wyszyńskiego w Kościele, inaczej nie wspominałby tego nazwiska
                  (bo i po co? Zauważ, że wymieniono tylko nazwiska Piłsudskiego i Wyszyńskiego
                  - pominięto biskupów, którzy _musieli_ uczestnicyć w zdarzeniu, pominięto
                  prałatów, proboszczów i wszystkie osoby, które w hierarchii stały w tym
                  czasie o wiele wyżej niż Wyszyński).Co z tego wynika?
                  K: Ze tylko Wyszynski byl wazna postacia po wojnie: Pilsudski, biskupi itp.
                  starszyzna wymarla, reszta nigdy sie nie dochrapala zadnego znaczenia.
                  Tylko Wyszynski stal sie postacia pierwszoplanowa z tych mlodych
                  asystentow Szatana...

                  S: Wystarczy prześledzic życiorysy "wysoko postawionych dostojników kościelnych
                  i sprawdzić, który z nich dożył roku - powiedzmy 1953 (internowanie ks.
                  Prymasa) i wymienił jego nazwisko świadomie.
                  K: Ja ci NIE bronie tego sprawdzic... Ale to mogl byc np. "zwyczajny"
                  biskup czy tez pralat (Monsignore), czy tez np. przelozony ktoregos z
                  licznych w Polsce zakonow, a takich wlasnie w Polsce bylo i jest na kopy...
                  S: Gdy będzie wiadomo, z kim mamusia miała kontakty - będzie można pogadać
                  dalej, badając życiorys.
                  K: Czemu nie...
                  S: A - drogi Kaganie - ponieważ jako wytrawny procesualista wiesz, iż
                  udowadnia się winę, a nie niewinność - czekamy na wyniki badań
                  potwierdzających zajście zdarzenia.
                  K: Jako wytrawny procesualista wiem, iż w praktyce to NIE prokurator musi
                  udowadnic winę oskarzonego, ale oskarzony musi udowodnic swa niewinność...
                  C'est la vie!
                  • Gość: stern IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 11:21
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > K: Jako wytrawny procesualista wiem, iż w praktyce to NIE prokurator musi
                    > udowadnic winę oskarzonego, ale oskarzony musi udowodnic swa niewinność...
                    > C'est la vie!

                    ojej,
                    jeśli tak jest w demokratycnej Australii to naprawdę nie wiem co tam robisz.
                    W naszej żydowsko-klerykalno-masońskiej Polsce w razie braku dowodów winy (nawet
                    w przypadku jeśli sędzia ma "tylko" wątpliwości co do winy oskarżonego),
                    oskarżony jest uniewinniany.
                    Ale my jesteśmy zacofani :-)
          • Gość: . IP: *.swipnet.se 10.01.02, 15:34
            A porucznik Tuchaczewski co w jednym obozie jenieckim z Pilsudzkim byl,
            a potem do Warszawy zapedzil mial wtedy lat 27.
            A Gajdar Arkadij, dowodca pulku,lat 16 niecalych byl.
          • Gość: Wojtek IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 18:51
            Czy wy cos piliscie?
      • Gość: Wojtek IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 18:48
        Autor tego artykulu nalezy z pewnoscia do zboczencow, ktorzy podniecaja sie
        obozami smierci, czy tez - jak on to ujmuje - onanizuje sie myslami o takim
        obozie.

        Nie wiem czy to ma byc ciag dalszy Jedwabnego czy sprawa calkiem osobna, ale
        szkoda, ze ten autor-pokraka nie wyjasnij jaka to najnowoczesniejsza bronia
        dysponowal Pilsudski? Bo wedlug ostatnich naukowych odkryc - Pilsudki zlamal
        szyfr Rosjan i dlatego zdarzyl sie Cud nad Wisla.

        Nie pamietam tez o jakichkolwiek liczbach - a tym bardziej niezliczonych
        ilosciach obcych najemnikow w wojnie z Rosjanami.

        Widocznie nienawisc i zboczenie autora artykulu odebralo mu zdolnosc
        racjonalnego myslenia (zreszta cos podobnego widac u Grossa).
        • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 12.01.02, 05:48
          ...czyli watek o poziomie takich jak on (polskich katoli)...

          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Autor tego artykulu nalezy z pewnoscia do zboczencow, ktorzy podniecaja sie
          > obozami smierci, czy tez - jak on to ujmuje - onanizuje sie myslami o takim
          > obozie.
          >
          > Nie wiem czy to ma byc ciag dalszy Jedwabnego czy sprawa calkiem osobna, ale
          > szkoda, ze ten autor-pokraka nie wyjasnij jaka to najnowoczesniejsza bronia
          > dysponowal Pilsudski? Bo wedlug ostatnich naukowych odkryc - Pilsudki zlamal
          > szyfr Rosjan i dlatego zdarzyl sie Cud nad Wisla.
          >
          > Nie pamietam tez o jakichkolwiek liczbach - a tym bardziej niezliczonych
          > ilosciach obcych najemnikow w wojnie z Rosjanami.
          >
          > Widocznie nienawisc i zboczenie autora artykulu odebralo mu zdolnosc
          > racjonalnego myslenia (zreszta cos podobnego widac u Grossa).

          • Gość: Wojtek IP: *.gazeta.pl 12.01.02, 21:26
            Nie czepiaj sie polskich katoli. Ludzie upierdliwi sa zarowno wsrod katolikow
            jak i nie katolikow, wiec skonczcie w koncu pieprzyc o zlych katolikach. Nikt
            wam nie karze "zapisywac sie" do katolikow.

            A ostatnio najbardziej upierdliwymi osobami sa ci ktorzy katolikow nie lubia -
            czesto tez z bezsensownymi argumentami w ich mniemaniu nie do pobicia.
            Argumenty sa rzeczywiscie nie do pobicia - tak jak argumenty Grossa.
    • A można przetłumaczyć ? ?
    • Gość: Delphi IP: 192.75.43.* 09.01.02, 20:04
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zalaczam ponizsze (oryginalny tekst z Novosti):
      > Komentarz do "Emigranckiego Kuferka" Eugeniusza Szczepaniaka
      > (jego tekst wkrotce)
      >
      > *RUSSIA*ARCHIVES*POLAND*CAPTIVITY*
      > OVER 100,000 RUSSIANS PERISHED IN POLISH CONCENTRATION CAMPS
      > ============================================================
      >
      > MOSCOW, September 20. /Viktoria Prikhodko, RIA Novosti correspondent/.
      > "The death toll among Soviet Red Army soldiers imprisoned in Polish
      > concentration camps in the 1920s was upward of 100,000, according to a recent
      > Russian-Polish study cited by Vladimir Kozlov, head of Russia's Federal Public
      > Records Service. By the end of 2001, a report will be issued detailing the
      > findings, the top archivist added. In 1920, Poland invaded Soviet Russia,
      > occupying large chunks of Belarus, Ukraine and Lithuania. Thousands of Red Army
      >
      > soldiers ended up in Polish camps, where they were subjected to summary
      > executions and often died of starvation, blistering cold, and epidemics. Warsaw
      >
      > long denied responsibility for the deaths, although by international law, the
      > state holding prisoners of war in captivity is always responsible for their
      > fate. Lately, improved Russian-Polish ties have been instrumental in accounting
      >
      > for the Red Army prisoners of war. Kozlov said that Poles helped Russian
      > archivists find relevant documents in Polish Interior Ministry and regional
      > services' archives"
      > I co wy na to?
      > Pozdrawiam,
      > Kagan
      > =====
      >
      >

      Znowu te same bzdety...czy na prawde Rosyjscy archiwisci musieli czekac 80+ lat
      na pomoc Polakow by dotrzec do odpowiednich dokumentow w Ministerstwie Spraw
      Wewnetrznych i innych regionalnych archiwach jezeli tuz po drugiej wojnie
      swiatowej, jaki w latach komuny mieli wglad w kazde archiwum, juz nie mowiac ze
      Ministerstwo Spraw Wewnetrznych bylo przez nich bezposrednio kontrolowane...i
      cenzura lub jej brak jest tutaj zupelnie nieistotna...to typowa rosyjska
      propaganda i zaklamanie...

    • Kagan zakłada tematy, które często wydają mi sie żartem (tajemnica jasnogorska).
      Rosyjscy historycy wykonują rozkazy jego wys. cara, bo taka jest przecież
      rosyjska mentalność , ukształtowana przez lata mongolskiej okupacji.
      Kiedy Gorbaczow miał sie przyznawać do sprawy Katynia, kazał swoim "historykom"
      znaleźć jakąś przeciwwagę. No i w swojej imaginacji znaleźli.

      W tych obozach rzeczywiscie ginęli bolszewiccy żołnierze.
      Ale na epidemie.
      To samo działo sie w wojsku polskim. W dodatku odsetek smiertelnosci (nie
      związany bezposrdnio z walką)w polskim wojsku był nawet wiekszy.

      Tak wiec ludowa propaganda radziecka zdobyła dla siebie nowy umysł.
      A może Kagan pisze to, żeby było smiesznie?
      • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 08:30
        watto napisał(a):
        Kagan zakłada tematy, które często wydają mi sie żartem
        (tajemnica jasnogorska).
        K: Zalezy, dla kogo...

        Rosyjscy historycy wykonują rozkazy jego wys. cara, bo taka jest przecież
        rosyjska mentalność, ukształtowana przez lata mongolskiej okupacji.
        K: Znamy to, znamy, te stare rasistowskie przesady "paljaczkow"...

        Kiedy Gorbaczow miał sie przyznawać do sprawy Katynia, kazał swoim
        "historykom" znaleźć jakąś przeciwwagę.
        K: Katyn zas znalezli polscy "historycy", co zpomnieli dodac,
        ze ponad 90% tzw. ofiar Katynia miala na sumieniu zbrodnie wojenne
        (pacyfikacje wsi ukrainskich, niszczenie cerkwi na chelmszczyznie itp.).

        No i w swojej imaginacji znaleźli.
        K: Nie w "imaginacji", a w archiwach...

        W tych obozach rzeczywiscie ginęli bolszewiccy żołnierze.
        Ale na epidemie.
        K: Bo Polacy tym epidemiom NIE chcieli zapobiec. A konwencje prowadzenia
        wojny wymagaja, aby opiekowac sie jencami wojennymi! To byla wiec wina, a
        wiec i zbrodnia Pilsudczykow... jak NIE mielei lekarstw, to powinni
        zazadac od zachodu, ktory dal wtedy Pilsudskiemu czolgi, samoloty,
        amunicje i doradcow, mogl wiec tez dac lekarzy i lekarstwa. Ale Polacy
        tego NIE chcieli, bo sie cieszyli, ze sowieccy jency gina w obozach
        jak muchy... A teraz maja za swoje!

        To samo działo sie w wojsku polskim. W dodatku odsetek smiertelnosci (nie
        związany bezposrdnio z walką) w polskim wojsku był nawet wiekszy.
        K: Czyzby? Masz NA TO dowody?

        Tak wiec ludowa propaganda radziecka zdobyła dla siebie nowy umysł.
        K: Jaka radziecka? Teraz sie podobno mowi "sowiecka"...
        I gdzie ja znalezc "AD" 2002?

        A może Kagan pisze to, żeby było smiesznie?
        K: To NIE jest smieszny temat: 100 tys. trupow!

        • Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Rosyjscy historycy wykonują rozkazy jego wys. cara, bo taka jest przecież
          > rosyjska mentalność, ukształtowana przez lata mongolskiej okupacji.
          > K: Znamy to, znamy, te stare rasistowskie przesady "paljaczkow"...

          Ani przesądy ani rasistowskie. Po prostu fakty. Człowiek znający choć trochę
          historiozofię bez problemu zauważy różnicę w mentalności różnych rodzajów
          cywilizacji.
          Różnice cywilizacyjne , a nie rasowe - więc znowu pudło, to nie rasizm.
          A o znajomości już samej rosyjskiej historii, niekoniecznie historiozofii, nie
          wspomnę.


          >
          > Kiedy Gorbaczow miał sie przyznawać do sprawy Katynia, kazał swoim
          > "historykom" znaleźć jakąś przeciwwagę.
          > K: Katyn zas znalezli polscy "historycy", co zpomnieli dodac,
          > ze ponad 90% tzw. ofiar Katynia miala na sumieniu zbrodnie wojenne
          > (pacyfikacje wsi ukrainskich, niszczenie cerkwi na chelmszczyznie itp.).

          Nie polscy historycy, tylko niemieccy. Polscy długo im nie wierzyli.
          Na jakiej podstawie twierdzisz, że popełnili zbrodnie wojenne, i że akurat 90%?
          Tam byli tylko oficerowie,a co z szeregowcami, im udało sie uniknąć kuli w tył
          głowy.
          Jeżeli istniały te hipotetyczne zbrodnie, to dlaczego nie było sądu?
          Dlaczego mordowano ich w stylu nocnych bandytów, a nie sądzono i powieszeno w
          swietle dnia?
          Jak widać jesteś naiwny i łatwo poddajesz sie propagandzie skoro tak oczywiste
          wątpliwości nie przyszły ci do głowy.

          > W tych obozach rzeczywiscie ginęli bolszewiccy żołnierze.
          > Ale na epidemie.
          > K: Bo Polacy tym epidemiom NIE chcieli zapobiec. A konwencje prowadzenia
          > wojny wymagaja, aby opiekowac sie jencami wojennymi! To byla wiec wina, a
          > wiec i zbrodnia Pilsudczykow... jak NIE mielei lekarstw, to powinni
          > zazadac od zachodu, ktory dal wtedy Pilsudskiemu czolgi, samoloty,
          > amunicje i doradcow, mogl wiec tez dac lekarzy i lekarstwa. Ale Polacy
          > tego NIE chcieli, bo sie cieszyli, ze sowieccy jency gina w obozach
          > jak muchy... A teraz maja za swoje!

          Najperw powinni im zapobiec w swoim własnym wojsku, a potem w obozach jenieckich.
          Jakoś nie mogli.
          Higiena żołnierzy bolszewickich pozostawiała wiele do życzenia, delikatnie
          mówiąc, więc wybuch epidemii nie powinien dziwić.

          > To samo działo sie w wojsku polskim. W dodatku odsetek smiertelnosci (nie
          > związany bezposrdnio z walką) w polskim wojsku był nawet wiekszy.
          > K: Czyzby? Masz NA TO dowody?

          Osobiscie nie mam, ale powołuje sie na artykuł historyka.Chętnie bym ci go
          zacytował, ale nie pamietam gdzie go znalazłem.
          Stąd znam te fakty. Chyba w Zyciu albo GW lub Rzplita, ale trudno było by znaleźć
          w archiwum, bo nie pamietam daty.


          > Tak wiec ludowa propaganda radziecka zdobyła dla siebie nowy umysł.
          > K: Jaka radziecka? Teraz sie podobno mowi "sowiecka"...

          Tak, sowiecka. Ale napisałem "radziecka", żebyś sie bardziej swojsko poczuł.

          > I gdzie ja znalezc "AD" 2002?

          Cytujesz ją w tematach , które założyłeś.

          > A może Kagan pisze to, żeby było smiesznie?
          > K: To NIE jest smieszny temat: 100 tys. trupow!

          A ja słyszałem wczesniej, że 80 tys. Widać jednak, że jak w sprawie Jedwabnego
          liczba sprawców z czasem rośnie. Stara dobra szkoła Goebbelsa.

          Poza tym nie wszyscy jeńcy, którzy nie wrócili, zginęli. Część z nich przeszła do
          antybolszewickich armii, a część po prostu nie chciała wrócić do bolszewickiego
          raju.

          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 11:40
            W: Rosyjscy historycy wykonują rozkazy jego wys. cara, bo taka jest
            przecież rosyjska mentalność, ukształtowana przez lata mongolskiej okupacji.
            K: Znamy to, znamy, te stare rasistowskie przesady "paljaczkow"...

            W: Ani przesądy ani rasistowskie. Po prostu fakty. Człowiek znający choć
            trochę historiozofię bez problemu zauważy różnicę w mentalności różnych
            rodzajów cywilizacji.
            Różnice cywilizacyjne , a nie rasowe - więc znowu pudło, to nie rasizm.
            K: Zaimputowales Wasc, iz "Ruskie" maja mentalnosc "mongloska",
            a to moze byc obrazliwe dla Mongolow!

            W: A o znajomości już samej rosyjskiej historii, niekoniecznie historiozofii,
            nie wspomnę.
            K: A czy wiesz Acan, ze chrzescijanstwo dotarlo wczesniej na Rus Kijowska niz
            np. do Polski? Ze jak Kijow byl znaczacym grodem, to Krakow byl w wiekszosci
            drewniany, z malutkim Wawelikiem, a o Warszawie to chyba jeszcze nikt nie
            slyszal (moze poza Warsem i Sawa)...

            W: Kiedy Gorbaczow miał sie przyznawać do sprawy Katynia, kazał swoim
            "historykom" znaleźć jakąś przeciwwagę.
            K: Katyn zas znalezli polscy "historycy", co zapomnieli dodac,
            ze ponad 90% tzw. ofiar Katynia miala na sumieniu zbrodnie wojenne
            (pacyfikacje wsi ukrainskich, niszczenie cerkwi na chelmszczyznie itp.).
            W: Nie polscy historycy, tylko niemieccy. Polscy długo im nie wierzyli.
            K: Jozef Mackiewicz od razu im uwierzyl, jeszcze za nim pojechal z
            hitlerowcami do Katynia na wykopaliska...

            W: Na jakiej podstawie twierdzisz, że popełnili zbrodnie wojenne, i że
            akurat 90%?
            K: Moze nie dokladnie 90%, moze np. "tylko" 80%. czy to istotne?
            Ja bralem udzial w seminariach uniwersyteckich, na ktorych referaty
            wyglaszali historycy ukrainscy. Jako Polakowi bylo mi po prostu WSTYD!

            W: Tam byli tylko oficerowie,a co z szeregowcami, im udało sie uniknąć kuli
            w tył głowy.
            K: Oficerowie bardziej zawinili: "nie karz slepego miecza, a reke,
            ktora nim kieruje"...
            A kule w tyl glowy dostawali tez np. chlopi ukrainscy od dzielnych
            polskich ulanow, tych samych co nieco pozniej uciekali gdzie pieprz rosnie
            przed Niemcami...

            W: Jeżeli istniały te hipotetyczne zbrodnie, to dlaczego nie było sądu?
            Dlaczego mordowano ich w stylu nocnych bandytów, a nie sądzono i powieszeno
            w swietle dnia?
            K: Byla wojna... NIE twierdze, ze to bylo OK, takie zabijanie bez sadu...
            Tylko twierdze, ze w Katyniu zginelo b. malo niewinych...
            A zreszta np. w USA tez sa skazywani na smierc ludzie NIEWINNI!
            Sad wcale NIE oznacza sprawiedliwosci, najczesciej jeno jej POZORY!
            Czy o te pozory Acanowi chodzi?

            W: Jak widać jesteś naiwny i łatwo poddajesz sie propagandzie skoro tak
            oczywiste wątpliwości nie przyszły ci do głowy.
            K: Przyszly, ale pamietaj, ze NIC NIE jest czrno-biale!
            Sprawa katynia NIE jest tu, bynajmniej, wyjatkiem!

            W: W tych obozach rzeczywiscie ginęli bolszewiccy żołnierze.
            Ale na epidemie.
            K: Bo Polacy tym epidemiom NIE chcieli zapobiec. A konwencje prowadzenia
            wojny wymagaja, aby opiekowac sie jencami wojennymi! To byla wiec wina, a
            wiec i zbrodnia Pilsudczykow... jak NIE mieli lekarstw, to powinni
            zazadac od zachodu, ktory dal wtedy Pilsudskiemu czolgi, samoloty,
            amunicje i doradcow, mogl wiec tez dac lekarzy i lekarstwa. Ale Polacy
            tego NIE chcieli, bo sie cieszyli, ze sowieccy jency gina w obozach
            jak muchy... A teraz maja za swoje!
            W: Najperw powinni im zapobiec w swoim własnym wojsku, a potem w obozach
            jenieckich.
            K: NIEPRAWDA! Najpierw nalezy zadbac o tych, co o siebie zadbac NIE
            moga! To tak, jak zaloga statku opusczajaca go ZANIM uratuja sie
            KOBIETY i DZIECI!

            W: Jakoś nie mogli. Higiena żołnierzy bolszewickich pozostawiała wiele do
            życzenia, delikatnie mówiąc, więc wybuch epidemii nie powinien dziwić.
            K: Obowiazkiem zwyciezcy bylo wiec ich tej higieny nauczyc! To tak jakby
            ow kapitan, co pierwszy uciekl z tonacego statku, zwalal wine na
            pasazerow, ze slabo plywaja...

            W: To samo działo sie w wojsku polskim. W dodatku odsetek smiertelnosci
            (nie związany bezposrdnio z walką) w polskim wojsku był nawet wiekszy.
            K: Ciekawe? To Polacy mieli jescze wieksze problemy z higiena?

            K: Czyzby? Masz NA TO dowody?
            W: Osobiscie nie mam, ale powołuje sie na artykuł historyka.
            Chętnie bym ci go zacytował, ale nie pamietam gdzie go znalazłem.
            K: Kazdy moze tak powiedziec...

            W: Stąd znam te fakty. Chyba w Zyciu albo GW lub Rzplita, ale trudno było
            by znaleźć w archiwum, bo nie pamietam daty.
            K: Sprobuj, moze ci sie uda. Ale ja i tak w to slepo NIE uwierze...

            W: Tak wiec ludowa propaganda radziecka zdobyła dla siebie nowy umysł.
            K: Jaka radziecka? Teraz sie podobno mowi "sowiecka"...
            W: Tak, sowiecka. Ale napisałem "radziecka", żebyś sie bardziej swojsko
            poczuł.
            K: Rozczulilem sie. Chyba sie poplacze, na tej emigracji....

            K: I gdzie ja znalezc "AD" 2002?
            W: Cytujesz ją w tematach , które założyłeś.
            K: Ja cytuje zrodla Rosyjskie, a NIR "radzieckie" (pardon, "sowieckie")...

            W:A może Kagan pisze to, żeby było smiesznie?
            K: To NIE jest smieszny temat: 100 tys. trupow!
            W: A ja słyszałem wczesniej, że 80 tys. Widać jednak, że jak w sprawie
            Jedwabnego liczba sprawców z czasem rośnie. Stara dobra szkoła Goebbelsa.
            K: Niekltorzy twierdza, ze ok. 60 tys. To mi przypomina Auschwitz.
            Dla mnie kazdy mord zbiorowy, to MORD ZBIOROWY.
            60 tys., czy 100 tys,, co to za roznica, podobnie jak 1 czy 5 mln...
            Wyobraz sobie caly Pruszkow trupow...

            W: Poza tym nie wszyscy jeńcy, którzy nie wrócili, zginęli. Część z nich
            przeszła do antybolszewickich armii, a część po prostu nie chciała wrócić do
            bolszewickiego raju.
            K: I dobrze, ja bym ich na sile do tow. Lenina NIE wysylal..

            • > K: A czy wiesz Acan, ze chrzescijanstwo dotarlo wczesniej na Rus Kijowska niz
              > np. do Polski? Ze jak Kijow byl znaczacym grodem, to Krakow byl w wiekszosci
              > drewniany, z malutkim Wawelikiem, a o Warszawie to chyba jeszcze nikt nie
              > slyszal (moze poza Warsem i Sawa)...

              Co ma z tym wspólnego chrzescijanstwo? Mówię o mentalnosci cywilizacyjnej.
              Np. katolicy, protestanci i prawosławni mają różną mentalność.
              Religia jest tylko jednym z czynników kształtujących mentalność.

              .
              > K: Jozef Mackiewicz od razu im uwierzyl, jeszcze za nim pojechal z
              > hitlerowcami do Katynia na wykopaliska...

              Ja też bym pojechał.

              > K: Moze nie dokladnie 90%, moze np. "tylko" 80%. czy to istotne?

              Jak najbardziej istotne. Mówi to o wiarygodnosci twoich zarzutów.
              Manipulowanie liczbami jest ulubioną metodą grossopodobnych.

              > Ja bralem udzial w seminariach uniwersyteckich, na ktorych referaty
              > wyglaszali historycy ukrainscy. Jako Polakowi bylo mi po prostu WSTYD!

              Na seminariach można sie sporo dziwnych rzeczy dowiedzieć. Nawet na zachodzie,
              u Anglików o Enigmie.

              > K: Byla wojna...

              No własnie. I ty chcesz, żeby jeńcy mieli tak dobrze jak u mamusi?
              Podwójne kryteria? Jakiej to mentalności wpływy?


              > Tylko twierdze, ze w Katyniu zginelo b. malo niewinych...

              W ogóle twierdzę, że nie ginie nikt niewinny, w obliczu prawa karmy.
              Ale mord jest mordem.
              Wątpię też w tę konkretną winę polskich oficerów, którą próbujesz zaimputować.

              > Sprawa katynia NIE jest tu, bynajmniej, wyjatkiem!

              Zamordowanie prawie 20 tys. jenców wojennych jest zdecydowanie czarne.
              Jeżeli nie było, tpo dlaczego Rosja sie do tego przez pół wioeku nie
              przyznawała?

              > W: Najperw powinni im zapobiec w swoim własnym wojsku, a potem w obozach
              > jenieckich.
              > K: NIEPRAWDA! Najpierw nalezy zadbac o tych, co o siebie zadbac NIE
              > moga! To tak, jak zaloga statku opusczajaca go ZANIM uratuja sie
              > KOBIETY i DZIECI!

              Niestety nie. W sprawie życia i smierci kryteria sie zmieniają.
              USA np. zamknęło w obozach konc. wszystkich Japonczyków tam mieszkających.
              Cywilów.
              Chcesz, żeby Polska była mesjacsem narodów i jenców bolszewickich z kwiatami
              wypuszczała?

              > K: Obowiazkiem zwyciezcy bylo wiec ich tej higieny nauczyc! To tak jakby
              > ow kapitan, co pierwszy uciekl z tonacego statku, zwalal wine na
              > pasazerow, ze slabo plywaja...

              No tak. Polska istniała od roku, dwóch, i już powinna mieć wszystko..
              Nauczenie dziczy czegokolwiek w ciągu roku nie jest możliwe.

              > K: Ciekawe? To Polacy mieli jescze wieksze problemy z higiena?

              Bolszewicy przyniesli cholerę i inne.

              > K: Kazdy moze tak powiedziec...

              Dlatego roponuję samodzielne sledzenie tego, co sie dzieje w zyciu publicznym.
              Problem jenców bolszewickich był podniesiony chyba w zeszłym roku. Pokazało sie
              paę artykułów na ten temat. Historyk powinien to sledzic.


              > Dla mnie kazdy mord zbiorowy, to MORD ZBIOROWY.
              > 60 tys., czy 100 tys,, co to za roznica, podobnie jak 1 czy 5 mln...
              > Wyobraz sobie caly Pruszkow trupow...

              Ja wy obrażam sobie Hiroszimę.
              Wyobrażam sobie Waszawę. Rzeź Pragi...
              Duże liczby mnie przerażają. Ostatnio pobito rekordy w Ruandzie.

              Widzisz chyba różnicę w smierci na epidemię i byciu zabitym strzałem w tył
              głowy?
              Czy można prównywać smierc tych jenców z mordem zbiorowym?
              Mam nadzieję, że do tego nie dojdziesz.

              • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 12.01.02, 06:20
                (...)
                K: Jozef Mackiewicz od razu im uwierzyl, jeszcze za nim pojechal z
                hitlerowcami do Katynia na wykopaliska...

                W: Ja też bym pojechał.
                K: Pomyliles z robotami w NIEMCZECH! To bylo w Rosji!

                K: Moze nie dokladnie 90%, moze np. "tylko" 80%. czy to istotne?
                W: Jak najbardziej istotne. Mówi to o wiarygodnosci twoich zarzutów.
                Manipulowanie liczbami jest ulubioną metodą grossopodobnych.
                K: Podaj mi choc jedna wiarygodna liczbe z przeszlosci,
                to jest ponad 50 lat temu, (poza niektorymi datami), a wysle ci czek na
                AUD 100.00 (one hundred). NO JOKE!

                K: Ja bralem udzial w seminariach uniwersyteckich, na ktorych referaty
                wyglaszali historycy ukrainscy. Jako Polakowi bylo mi po prostu WSTYD!
                W: Na seminariach można sie sporo dziwnych rzeczy dowiedzieć. Nawet
                na zachodzie, u Anglików o Enigmie.
                K: Enigme rozpracowali Anglicy przy pomocy elektronicznych, supertajnych
                komputerow. Polacy tylko na poczatku nabyli skradzione plany Enigmy
                MK1, przestarzalej juz we wrzesniu 1939...
                Ta Enigma 'rozpracowana' przez Polakow ma sie tak do tej uzywanej
                podczas wojny jak 8MHZ PC z lat 1980tych do obecnego Pentium, dobrze ponad
                100MHZ...
                Tylko nazwa i ogolna idea pozostala niezmieniona...

                K: Byla wojna...
                W: No własnie. I ty chcesz, żeby jeńcy mieli tak dobrze jak u mamusi?
                K: Nalezy dbac o jencow, inaczej jest sie skonczona swinia!
                (...)

                W: Wątpię też w tę konkretną winę polskich oficerów, którą próbujesz
                zaimputować.
                K: Poczytaj chocby we Wprost, co Polacy robili przed wojna na Ukrainie Zach...

                W: Zamordowanie prawie 20 tys. jenców wojennych jest zdecydowanie czarne.
                Jeżeli nie było, to dlaczego Rosja sie do tego przez pół wieku nie
                przyznawała?
                K: Wtedy NIE bylo Rosji, ale ZSRR...

                W: Najperw powinni im zapobiec w swoim własnym wojsku, a potem w obozach
                jenieckich.
                K: NIEPRAWDA! Najpierw nalezy zadbac o tych, co o siebie zadbac NIE
                moga! To tak, jak zaloga statku opusczajaca go ZANIM uratuja sie
                KOBIETY i DZIECI!

                W: Niestety nie. W sprawie życia i smierci kryteria sie zmieniają.
                K: Czyli, ze na Titanic'u pierwsi winni ratowac sie najsilniejsi.
                Typowo katolicka logika i etyka....

                W: USA np. zamknęło w obozach konc. wszystkich Japonczyków tam
                mieszkających cywilow.
                K: I dzis tego zaluja...

                W: Chcesz, żeby Polska była mesjacsem narodów i jenców bolszewickich z
                kwiatami wypuszczała?
                K: NIE, ale by zachowywala sie godnie, i przyznala wreszcie do winy!

                K: Obowiazkiem zwyciezcy bylo wiec ich tej higieny nauczyc! To tak jakby
                ow kapitan, co pierwszy uciekl z tonacego statku, zwalal wine na
                pasazerow, ze slabo plywaja...
                W: No tak. Polska istniała od roku, dwóch, i już powinna mieć wszystko..
                K: Podobnie Rosja Sowiecka. To byl tez nowy twor panstwowy...

                W: Nauczenie dziczy czegokolwiek w ciągu roku nie jest możliwe.
                K: Z rasistami i xenofobami NIE dyskutuje...

                K: Ciekawe? To Polacy mieli jescze wieksze problemy z higiena?
                W: Bolszewicy przyniesli cholerę i inne.
                K: Choroby zakazne panowaly wtedy w calej Europie...
                (...)
                K: Dla mnie kazdy mord zbiorowy, to MORD ZBIOROWY.
                60 tys., czy 100 tys,, co to za roznica, podobnie jak 1 czy 5 mln...
                Wyobraz sobie caly Pruszkow trupow...
                W: Ja wy obrażam sobie Hiroszimę.
                K: To robota USAF...
                W: Wyobrażam sobie Warszawę. Rzeź Pragi...
                K: Jedna zbrodnia NIE usprawiedliwia drugiej!
                W: Duże liczby mnie przerażają. Ostatnio pobito rekordy w Ruandzie.
                K: Z duza pomoca kosciola kat...

                W: Widzisz chyba różnicę w smierci na epidemię i byciu zabitym strzałem
                w tył głowy?
                K: Smierc jest smiercia. Tyle ze na epidemie gineli glownie NIEWINNI, a w
                Katyniu glownie przestepcy...

                W: Czy można prównywać smierc tych jenców z mordem zbiorowym?
                K: Oba byly rodzajami mordow zbiorowych... jedno NIE usprawiedliwia drugiego!
                Kagan

                • > K: Podaj mi choc jedna wiarygodna liczbe z przeszlosci,
                  > to jest ponad 50 lat temu, (poza niektorymi datami), a wysle ci czek na
                  > AUD 100.00 (one hundred). NO JOKE!

                  Łaskawco, dzieki za szczodrą nagrodę. Czy mogę na przykład podać stan osobowy
                  polskiej armii w 1939?
                  100 dolarów, zwłaszcza australijskich zawróciło mi w głowie.



                  > K: Enigme rozpracowali Anglicy przy pomocy elektronicznych, supertajnych
                  > komputerow. Polacy tylko na poczatku nabyli skradzione plany Enigmy
                  > MK1, przestarzalej juz we wrzesniu 1939...
                  > Ta Enigma 'rozpracowana' przez Polakow ma sie tak do tej uzywanej
                  > podczas wojny jak 8MHZ PC z lat 1980tych do obecnego Pentium, dobrze ponad
                  > 100MHZ...
                  > Tylko nazwa i ogolna idea pozostala niezmieniona...

                  Jeżeli chcesz rozpracować pentium, którego nie masz, o nim nie wiesz, a nawet
                  o nim nie śnisz, to ofiarowanie ci planów procesora 286 wraz z jego materialną
                  kopią jest nie tylko kolosalną pomocą. Jest to powiadomienie o istnieniu
                  takowej rzeczy i umożliwienie jej rozpracowania.


                  > A co np. z Brytyjczykami?Przez calkiem spory czas walczyli sam na sam z
                  > Hitlerem!

                  Sami walczyli przeciwko Niemcom? Zabawne.
                  Polska walczyła sama, przeciwko Sowietom i Niemcom.
                  Anglików uratowało morze i Enigma, podarowana przez Polaków.
                  Francja upadła w miesiąc (pomagała jej armia angielska)w walce z Niemcami, a
                  słabiutka armia angielska miałaby sie oprzeć Hitlerowi?
                  W starciu sam na sam z Hitlerem nie wygrało by rzadne panstwo. Potrzeba było
                  współpracy całego swiata, żeby go pokonać.

                  Poza tym widać bardziej wierzysz historykom angielskim, którzy oczywiscie
                  przekłamują historie (np. wkład wywiadu polskiego do osiągniec wywiadu
                  brytyjskiego, enigma).
                  Czy to nie dziwne?
                  Czy możesz polskim historykom cos takiego udowodnić? Jak do tej pory to słyną
                  oni jedynie z masochizmu.


                  > K: Nalezy dbac o jencow, inaczej jest sie skonczona swinia!

                  Bardziej niż o siebie?


                  > K: Poczytaj chocby we Wprost, co Polacy robili przed wojna na Ukrainie
                  Zach...

                  Poczytaj sobie co robili nacjonalistyczni Ukraincy.
                  www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/holocaust/polemiki.html

                  > W: Zamordowanie prawie 20 tys. jenców wojennych jest zdecydowanie czarne.
                  > Jeżeli nie było, to dlaczego Rosja sie do tego przez pół wieku nie
                  > przyznawała?
                  > K: Wtedy NIE bylo Rosji, ale ZSRR...

                  That's not the point.


                  > W: Najperw powinni im zapobiec w swoim własnym wojsku, a potem w obozach
                  > jenieckich.
                  > K: NIEPRAWDA! Najpierw nalezy zadbac o tych, co o siebie zadbac NIE
                  > moga! To tak, jak zaloga statku opusczajaca go ZANIM uratuja sie
                  > KOBIETY i DZIECI!

                  Zaloga statku nie opuszcza statku, zanim nie uratuje piratów, którzy ich
                  zaatakowali ? Taka jest prawdziwa analogia.
                  Znajdz sobie odpowiedz na to pytanie.


                  > W: USA np. zamknęło w obozach konc. wszystkich Japonczyków tam
                  > mieszkających cywilow.
                  > K: I dzis tego zaluja...

                  Powinni żałować, ale raczej rzadko to widać.
                  Polacy nie zamakali cywilów.
                  Gdzie uczciwość intelektualna?

                  > W: Nauczenie dziczy czegokolwiek w ciągu roku nie jest możliwe.
                  > K: Z rasistami i xenofobami NIE dyskutuje...

                  Znowu źle u ciebie z logiką. Rosjanie należą do tej samej rasy, a nawet
                  podrasy, co ja. Nie mogę wiec być wobec nich rasistą, ani nawet podrasistą.
        • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.01.02, 10:46
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > watto napisał(a):
          > Kagan zakłada tematy, które często wydają mi sie żartem
          > (tajemnica jasnogorska).
          > K: Zalezy, dla kogo...
          >
          > Rosyjscy historycy wykonują rozkazy jego wys. cara, bo taka jest przecież
          > rosyjska mentalność, ukształtowana przez lata mongolskiej okupacji.
          > K: Znamy to, znamy, te stare rasistowskie przesady "paljaczkow"...
          >
          > Kiedy Gorbaczow miał sie przyznawać do sprawy Katynia, kazał swoim
          > "historykom" znaleźć jakąś przeciwwagę.
          > K: Katyn zas znalezli polscy "historycy", co zpomnieli dodac,
          > ze ponad 90% tzw. ofiar Katynia miala na sumieniu zbrodnie wojenne
          > (pacyfikacje wsi ukrainskich, niszczenie cerkwi na chelmszczyznie itp.).
          >
          > No i w swojej imaginacji znaleźli.
          > K: Nie w "imaginacji", a w archiwach...
          >
          > W tych obozach rzeczywiscie ginęli bolszewiccy żołnierze.
          > Ale na epidemie.
          > K: Bo Polacy tym epidemiom NIE chcieli zapobiec. A konwencje prowadzenia
          > wojny wymagaja, aby opiekowac sie jencami wojennymi! To byla wiec wina, a
          > wiec i zbrodnia Pilsudczykow... jak NIE mielei lekarstw, to powinni
          > zazadac od zachodu, ktory dal wtedy Pilsudskiemu czolgi, samoloty,
          > amunicje i doradcow, mogl wiec tez dac lekarzy i lekarstwa. Ale Polacy
          > tego NIE chcieli, bo sie cieszyli, ze sowieccy jency gina w obozach
          > jak muchy... A teraz maja za swoje!
          >
          > To samo działo sie w wojsku polskim. W dodatku odsetek smiertelnosci (nie
          > związany bezposrdnio z walką) w polskim wojsku był nawet wiekszy.
          > K: Czyzby? Masz NA TO dowody?
          >
          > Tak wiec ludowa propaganda radziecka zdobyła dla siebie nowy umysł.
          > K: Jaka radziecka? Teraz sie podobno mowi "sowiecka"...
          > I gdzie ja znalezc "AD" 2002?
          >
          > A może Kagan pisze to, żeby było smiesznie?
          > K: To NIE jest smieszny temat: 100 tys. trupow!
          >

          Z Panski poslow Panie Keller, wnioskuje, ze Pan prosi o wyjasnienie dla Pana
          jakichs niezrozumialych (dla Pana) tresci. Jest to bardzo dobra metoda nauki,
          natomiast forma pozostawia duzo do zyczenia. Ze swojej strony podpowiem Panu, ze
          warto poznas sowiecka wersje tej wojny, spisana reka Izaaka Babla - Konarmia.
          Aha i jeszcze podzielke sie z Pane,m jednym spostrzzeniem. Moim zdaniem pisarze
          anglojezyczni nie wyroznaija sie fachowoscia, jesli chodzi o historie Europy
          Srodkowej i Wschodniej.

          jean-baptiste@poczta.gazeta.pl
          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 11:16
            Gość portalu: JB (jean-baptiste@poczta.gazeta.pl) napisał(a):
            Z Panski postow Panie Keller, wnioskuje, ze Pan prosi o wyjasnienie dla
            Pana jakichs niezrozumialych (dla Pana) tresci. Jest to bardzo dobra metoda
            nauki, natomiast forma pozostawia duzo do zyczenia.
            K: Konkrety, prosze...

            Ze swojej strony podpowiem Panu, ze warto poznas sowiecka wersje tej wojny,
            spisana reka Izaaka Babla - Konarmia.
            K: O pisarzu slyszalem. Ktora to ksiazka, i czy jest po polsku albo angielsku?
            Wbrew pogloskom, co o mnie sa rozpowszechniane, to ja NIE przepadam
            za Ruskimi (nawet pierogami), i "bukwy" czytam b. wolno...

            Aha i jeszcze podzielke sie z Panem jednym spostrzzeniem.
            Moim zdaniem pisarze anglojezyczni nie wyroznaija sie fachowoscia,
            jesli chodzi o historie Europy Srodkowej i Wschodniej.
            K: Ja cytowalem angielskojezyczny serwis rosyjskiej agencji APN NOVOSTI!
            A moim zdaniem pisarze polskojezyczni tez nie wyrozniaja sie fachowoscia,
            jesli chodzi o historie Europy Srodkowej i Wschodniej...
            Kagan
            =====
    • Gość: szczepik IP: 195.116.62.* 10.01.02, 11:55
      Dlaczego nie mówiono o tym po wojnie ? To proste- by nie psuć stosunków
      w "rodzinie" krajów Europy wschodniej.
      Dlaczego pisze się o tym teraz ? Już dawno była o tym mowa, tyle tylko, że
      nasze "wolne" media jakoś o tym nie wspominały, bo czy godzi się by nasz "naród
      wybrany" mordował. To przecież my ZAWSZE byliśmy ofiarami.
      • Gość: Wojtek IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 18:54
        Nie wiem o co wam dokladnie chodzi, ale "narod wybrany" to narod zydowski. No
        chyba ze piszecie o Zydach.

        A odnosnie Pilsudkiego, to tak jakby to byla czesc druga "Sasiadow" Grossa.
    • Polska Agencja Telegraficzna poinformowała za pośrednictwem "Kuriera
      Warszawskiego" (1921, nr 22 wyd. wiecz.) oraz innych gazet o sytuacji w obozach
      jenieckich w Strzałkowie i Tucholi. Bolszewicy bowiem rozpowszechniali w prasie
      światowej wieści o rzekomo katastrofalnym stanie tych obozów oraz o
      prześladowaniach, jakim podlegają jeńcy. Larum podniósł też żydowski poseł do
      Sejmu Heszel Farbstein, wołając wielkim głosem, jakie to krzywdy dzieją się
      jego współplemieńcom, których wśród jeńców bolszewickich liczyć można było na
      kopy.

      Między 15 a 19 stycznia 1921 r. stan obu obozów zbadała specjalna
      międzyministerialna komisja. Zwizytowano kuchnie, łaźnie, szpitale zakaźne,
      chirurgiczne, oddział dla kobiet wziętych do niewoli i Polaków z Kresów,
      przymusowo wcielonych do armii bolszewickiej. Wszyscy bez wyjątku jeńcy, z
      którymi rozmawiano, przyznawali, że wyżywienie jest wystarczające i skarżyć się
      na nie nie mogą. Otrzymywali dzienną rację żołnierza polskiego: 600 g chleba,
      10 g tłuszczu, 500 g kartofli, 240 g mięsa itd. Gdy brakowało pewnych
      produktów, były zastępowane innymi. Kuchniami zaś żołnierskimi i oficerskimi
      zarządzali jeńcy, którzy odbierali należny przydział dla grupy baraków,
      kontrolowali go i przygotowywali strawę.

      Jak czytamy w komunikacie PAT: "Na skargi jeńców, że brak im bielizny, ubrań,
      mydła, dostatecznej liczby pieców i że w tych warunkach trudna jest walka z
      tyfusem powrotnym i plamistym, dyzenterią i cholerą - podsekretarz stanu
      oświadczył, że braki te istnieją w całej Polsce, nie tylko w obozach jeńców.
      To, co Polska ma, jak żywność, daje jeńcom w ilości dostatecznej. Zarazy, jak
      cholera azjatycka, zostały przywleczone przez armię bolszewicką, a niski stan
      kultury jej żołnierzy stanowi niemałą przeszkodę w zwalczaniu epidemii".

      "Poza jednym przypadkiem w Strzałkowie, co do którego wojskowe władze wdrożyły
      śledztwo - czytamy w komunikacie - nie było żadnego uchybienia godności
      ludzkiej. Nieprawdą jest, jakoby były stosowane kary cielesne. Przeciwnie:
      władze obozowe obchodzą się z jeńcami humanitarnie, a personel lekarski,
      walcząc z nieprzezwyciężonymi trudnościami, okazuje wiele poświęcenia i pogardy
      dla śmierci na swych posterunkach (...). Nie tylko w imię kulturalnego i
      humanitarnego stanowiska rządu Rzeczypospolitej Polskiej, lecz i celem
      zabezpieczenia ludności kraju od rozszerzenia się groźnych epidemii na wiosnę,
      władze polskie robią wszelkie wysiłki i na drodze tej nie ustaną, aby obozy te
      odpowiadały nowoczesnym warunkom sanitarnym".

      "Podsekretarz stanu delegacjom oficerskim oświadczył - czytamy w zakończeniu
      komunikatu - że byłby szczęśliwy, gdyby rząd sowietów otaczał taką samą opieką
      oficerów i żołnierzy Polaków w Rosji, jak to czyni rząd polski z jeńcami
      bolszewickimi w Polsce. Niestety, wiadomości, jakie posiada, stwierdzają
      nadzwyczaj opłakany stan naszych jeńców w Rosji i brak dla nich humanitarnych
      względów".

      arch.rp.pl/a/rz/2001/01/20010130/200101300092.html?
      k=on&t=2000121220020111
      • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 11.01.02, 11:09
        PAT podawala n.p. informacje o doskonalym stanie WP, ktore nawet
        "guzika od munduru" NIE odda, i ze "Nikt nam NIE zrobi NIC,
        bo z nami Smigly=Rydz, Marszalek Smigly-Rydz" itp. bezwartosciowa
        propagande...
        Zostala ona zweryfikowana we wrzesniu roku 1939...
        Podobnie jak jej klamstwa z roku 1921, tyle, ze nieco pozniej...
        Kagan
        =====
        • Odróżnij "podnoszenie ducha" w obliczu zagriżenia, od podawania nieprawdy.
          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 12.01.02, 05:58
            watto napisał(a):
            Odróżnij "podnoszenie ducha" w obliczu zagriżenia, od podawania nieprawdy.

            Czyli ze bylismy NA PRAWDE "silni zwarci i gotowi" w r. 1939,
            a Rydz-Smigly NIGDY nie uciekl z Polski, i dowodzil na skutecznie az do
            konca WP, po czym z honorem poszedl do niewoli, z ktorej uciekl,
            przedostal sie do Polski i jako Grot-Rowecki utworzyl i kierowal AK.
            Jak Gestapo wpadlo na jego trop, to zmienil "idetinty" na Bor-Komorowski.
            Po wygranym Powstaniu Warszawskim zostal znow Wodzem regularnej armii,
            tym razem jako Marszalek Konstanty Rokossowski, i na czele LWP zajal Berlin!
            To byl rzeczywiscie BOHATER! James Bond przy nim WYSIADA!
            Kagan
            =====
            • Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > watto napisał(a):
              > Odróżnij "podnoszenie ducha" w obliczu zagriżenia, od podawania nieprawdy.
              >
              > Czyli ze bylismy NA PRAWDE "silni zwarci i gotowi" w r. 1939,
              > a Rydz-Smigly NIGDY nie uciekl z Polski, i dowodzil na skutecznie az do
              > konca WP, po czym z honorem poszedl do niewoli, z ktorej uciekl,
              > przedostal sie do Polski i jako Grot-Rowecki utworzyl i kierowal AK.
              > Jak Gestapo wpadlo na jego trop, to zmienil "idetinty" na Bor-Komorowski.
              > Po wygranym Powstaniu Warszawskim zostal znow Wodzem regularnej armii,
              > tym razem jako Marszalek Konstanty Rokossowski, i na czele LWP zajal Berlin!
              > To byl rzeczywiscie BOHATER! James Bond przy nim WYSIADA!
              > Kagan
              > =====

              Byliśmy tak sam SILNI,ZWARCI, GOTOWI jak ponad pół roku później Francja, a dwa
              lata później ZSRR. Amerykanie jeszcze w grudniu 1941 r. byli bardzo przygotowani
              do wojny. Ale to nie zmienia faktu, że doniesienia Novosti o rzekomych zbrodniach
              na jeńcach sowieckich w 1920r to są banialuki. Nie licząc indywidualnych
              przypadków znęcania się na jeńcami, co się zazwyczaj zdarza na każdej wojnie, a w
              1920 r. skończyło się procesami i wywaleniem na pysk z armii, zetknąłem się w
              literaturze tylko z jednym przypadkiem egzekucji bolszewickiego batalionu
              wziętego do niewoli gdzieś w okolicach Łomży. A stało się tak tylko i wyłącznie
              dlatego, że ten sam bolszewicki batalion zmasakrował ok. 100 wziętych do niewoli
              jeńców polskich parę dni wcześniej. Nie zmienia to faktu, że było to karygodne.
              W swoim poście niżej zwróciłem też uwagę, że jakoś dziwnie miękko Rosjanie
              podnoszą ten temat, bo jest dla nich smrodliwy, jako że nie mogą się doliczyć ok.
              30 tys. jeńców (mniej więcej tylu zostało repatriowanych po wojnie), gdyż część
              ich jeńców odmówiła repatriacji i zostali w Polsce, a część szybko zdezerterowała
              do białych.
              • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 08:02
                ptwo napisał(a):

                > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                >
                > > watto napisał(a):
                > > Odróżnij "podnoszenie ducha" w obliczu zagriżenia, od podawania nieprawdy.
                > >
                > > Czyli ze bylismy NA PRAWDE "silni zwarci i gotowi" w r. 1939,
                > > a Rydz-Smigly NIGDY nie uciekl z Polski, i dowodzil na skutecznie az do
                > > konca kampanii, po czym z honorem poszedl do niewoli, z ktorej uciekl,
                > > przedostal sie do Polski i jako Grot-Rowecki utworzyl i kierowal AK.
                > > Jak Gestapo wpadlo na jego trop, to zmienil "idetinty" na Bor-Komorowski.
                > > Po wygranym Powstaniu Warszawskim zostal znow Wodzem regularnej armii,
                > > tym razem jako Marszalek Konstanty Rokossowski, i na czele LWP zajal
                > > Berlin!
                > > To byl rzeczywiscie BOHATER! James Bond przy nim WYSIADA!
                > > Kagan
                > > =====
                >
                P: Byliśmy tak sam SILNI,ZWARCI, GOTOWI jak ponad pół roku później Francja,
                a dwa lata później ZSRR. Amerykanie jeszcze w grudniu 1941 r. byli bardzo
                przygotowani do wojny.
                K: Francuzikom ani Amerykancom NIE chialo sie bic. Francuziki zawsze
                kochali swych wschodnich sasiadow, i kolaborowali z nimi, ile wlezie.
                A swoja droga, jakbysmy mieli taka Linie Maginota w r. 1939, to losy
                wojny moglyby sie potoczyc zupelnie inaczej. Amerykanie zas zawsze
                sa zaskoczeni, jak ich ktos zaatakuje... A co np. z Brytyjczykami?
                Przez calkiem spory czas walczyli sam na sam z Hitlerem! Uogolnienia
                sa wiec NIEBEZPIECZNE!

                P: Ale to nie zmienia faktu, że doniesienia Novosti o rzekomych zbrodniach
                na jeńcach sowieckich w 1920r to są banialuki.
                K: Czyzby? A wspomniana polsko-rosyjska komisja historykow tez?

                P: Nie licząc indywidualnych przypadków znęcania się na jeńcami, co się
                zazwyczaj zdarza na każdej wojnie, a w 1920 r. skończyło się procesami i
                wywaleniem na pysk z armii, zetknąłem się w literaturze tylko z jednym
                przypadkiem egzekucji bolszewickiego batalionu wziętego do niewoli gdzieś
                w okolicach Łomży. A stało się tak tylko i wyłącznie dlatego, że ten sam
                bolszewicki batalion zmasakrował ok. 100 wziętych do niewoli
                jeńców polskich parę dni wcześniej. Nie zmienia to faktu, że było to
                karygodne.
                K: "Nie licząc indywidualnych przypadków znęcania się nad Ukraincami przez
                WP i PP za sanacji, co się zazwyczaj zdarza w kazdym kraju z mieszana
                etnicznie ludnoscia, na ogol konczylo skończyło się to procesami i wywaleniem
                na pysk z armii czy policji. Zetknąłem się w literaturze tylko z jednym
                przypadkiem spalenia ukrainskiej wsi gdzieś w okolicach Stryja.
                A stało się tak tylko i wyłącznie dlatego, że z tej samej wsi pochodzili
                nacjonalisci ukrainscy, ktorzy zmasakrował ok. 100 wziętych do niewoli
                ulanow parę dni wcześniej. Nie zmienia to faktu, że było to karygodne".
                P: W swoim poście niżej zwróciłem też uwagę, że jakoś dziwnie miękko Rosjanie
                podnoszą ten temat, bo jest dla nich smrodliwy, jako że nie mogą się doliczyć
                ok. 30 tys. jeńców (mniej więcej tylu zostało repatriowanych po wojnie),
                gdyż część ich jeńców odmówiła repatriacji i zostali w Polsce, a część
                szybko zdezerterowała do białych.
                K: Juz ci tlumaczyle, ze chodzi tu o fakt dokonania zbiorowego mordu!
                A ty sie targujesz, czy wymordowano "az" 100 tys., czy "tylko" 70 tys...
                Kagan
                =====
                • Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > ptwo napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  > >
                  > > > watto napisał(a):
                  > > > Odróżnij "podnoszenie ducha" w obliczu zagriżenia, od podawania niepr
                  > awdy.
                  > > >
                  > > > Czyli ze bylismy NA PRAWDE "silni zwarci i gotowi" w r. 1939,
                  > > > a Rydz-Smigly NIGDY nie uciekl z Polski, i dowodzil na skutecznie az
                  > do
                  > > > konca kampanii, po czym z honorem poszedl do niewoli, z ktorej uciekl
                  > ,
                  > > > przedostal sie do Polski i jako Grot-Rowecki utworzyl i kierowal AK.
                  > > > Jak Gestapo wpadlo na jego trop, to zmienil "idetinty" na Bor-Komorow
                  > ski.
                  > > > Po wygranym Powstaniu Warszawskim zostal znow Wodzem regularnej armii
                  > ,
                  > > > tym razem jako Marszalek Konstanty Rokossowski, i na czele LWP zajal
                  > > > Berlin!
                  > > > To byl rzeczywiscie BOHATER! James Bond przy nim WYSIADA!
                  > > > Kagan
                  > > > =====
                  > >
                  > P: Byliśmy tak sam SILNI,ZWARCI, GOTOWI jak ponad pół roku później Francja,
                  > a dwa lata później ZSRR. Amerykanie jeszcze w grudniu 1941 r. byli bardzo
                  > przygotowani do wojny.
                  > K: Francuzikom ani Amerykancom NIE chialo sie bic. Francuziki zawsze
                  > kochali swych wschodnich sasiadow, i kolaborowali z nimi, ile wlezie.
                  > A swoja droga, jakbysmy mieli taka Linie Maginota w r. 1939, to losy
                  > wojny moglyby sie potoczyc zupelnie inaczej. Amerykanie zas zawsze
                  > sa zaskoczeni, jak ich ktos zaatakuje... A co np. z Brytyjczykami?
                  > Przez calkiem spory czas walczyli sam na sam z Hitlerem! Uogolnienia
                  > sa wiec NIEBEZPIECZNE!
                  >
                  > P: Ale to nie zmienia faktu, że doniesienia Novosti o rzekomych zbrodniach
                  > na jeńcach sowieckich w 1920r to są banialuki.
                  > K: Czyzby? A wspomniana polsko-rosyjska komisja historykow tez?
                  >
                  > P: Nie licząc indywidualnych przypadków znęcania się na jeńcami, co się
                  > zazwyczaj zdarza na każdej wojnie, a w 1920 r. skończyło się procesami i
                  > wywaleniem na pysk z armii, zetknąłem się w literaturze tylko z jednym
                  > przypadkiem egzekucji bolszewickiego batalionu wziętego do niewoli gdzieś
                  > w okolicach Łomży. A stało się tak tylko i wyłącznie dlatego, że ten sam
                  > bolszewicki batalion zmasakrował ok. 100 wziętych do niewoli
                  > jeńców polskich parę dni wcześniej. Nie zmienia to faktu, że było to
                  > karygodne.
                  > K: "Nie licząc indywidualnych przypadków znęcania się nad Ukraincami przez
                  > WP i PP za sanacji, co się zazwyczaj zdarza w kazdym kraju z mieszana
                  > etnicznie ludnoscia, na ogol konczylo skończyło się to procesami i wywaleniem
                  > na pysk z armii czy policji. Zetknąłem się w literaturze tylko z jednym
                  > przypadkiem spalenia ukrainskiej wsi gdzieś w okolicach Stryja.
                  > A stało się tak tylko i wyłącznie dlatego, że z tej samej wsi pochodzili
                  > nacjonalisci ukrainscy, ktorzy zmasakrował ok. 100 wziętych do niewoli
                  > ulanow parę dni wcześniej. Nie zmienia to faktu, że było to karygodne".
                  > P: W swoim poście niżej zwróciłem też uwagę, że jakoś dziwnie miękko Rosjanie
                  > podnoszą ten temat, bo jest dla nich smrodliwy, jako że nie mogą się doliczyć
                  > ok. 30 tys. jeńców (mniej więcej tylu zostało repatriowanych po wojnie),
                  > gdyż część ich jeńców odmówiła repatriacji i zostali w Polsce, a część
                  > szybko zdezerterowała do białych.
                  > K: Juz ci tlumaczyle, ze chodzi tu o fakt dokonania zbiorowego mordu!
                  > A ty sie targujesz, czy wymordowano "az" 100 tys., czy "tylko" 70 tys...
                  > Kagan
                  > =====

                  To, że nie mogą się "doliczyć" 30 tys ludzi nie oznacza jeszcze żadnego mordu. Po
                  prostu, z grubsza znana jest liczba zmarłych jeńców bolszewickich w niewoli
                  polskiej (głównie z powodu chorób zakaźnych). W latach międzywojennych Rosjanie
                  tego problemu nie podnosili, dopiero teraz. Dlatego ich zarzuty są juz przez to
                  mało wiarygodne. Poza tym znany jest właśnie fakt odmowy zgody na repatriację
                  przez kilka tysięcy jeńców bolszewickich. Znane są również przypadki
                  przechodzenia całych pododdziałów na stronę polską (czy tych też wliczają
                  do "zaginionych"?) i wreszcie znana są przypadki masowych dezercji do "białych".
                  Czy tych przypadkiem też nie wliczają do "zamordowanych" w Polsce?
      • Gość: Wątpiący IP: *.stella.net.pl 23.02.02, 17:47
        ....Otrzymywali dzienną rację żołnierza polskiego: 600 g chleba,
        > 10 g tłuszczu, 500 g kartofli, 240 g mięsa itd. Gdy brakowało pewnych
        > produktów, były zastępowane innymi.
        Wcale się nie dziwię, że masowo wymierali. Z takiego przeżarcia, nic nie
        robiąc!
        A tak na serio: nawet w najlepszych latach gierkowszczyzny spożycie mięsa
        wynosiło statystycznie na Polaka mniej niż 240g. A jak to jest dzisiaj, zwłaszcza
        wśród bezrobotnych, pacjentów szpitali, sanatoriów, żołnierzy, itd. Chętnie
        poczytałbym na ten temat, bo wiem, że zabierający głos na tym forum dysponują
        fantastyczną wiedzą. Prosiłbym tylko bez ideologii i upolityczniania.
    • Gość: Woland IP: *.tpi.pl 11.01.02, 18:53
      "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)
      • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 12.01.02, 05:40
        Gość portalu: Woland napisał(a):
        "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)

        Dziekuje za kolejny argument na korzysc mej tezy.
        Jak widac, agencja NOVOSTI ma dobre zrodla, i mowi PRAWDE!
        Kagan
        =====
        • Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Woland napisał(a):
          > "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)
          >
          > Dziekuje za kolejny argument na korzysc mej tezy.
          > Jak widac, agencja NOVOSTI ma dobre zrodla, i mowi PRAWDE!
          > Kagan
          > =====

          Agencja Novosti mwi tak samo prawdę jak kiedyś Radio Tirana lub słynne Radio
          Erewań.
          • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 07:47
            ptwo napisał(a):

            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Woland napisał(a):
            > > "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)
            > >
            > > Dziekuje za kolejny argument na korzysc mej tezy.
            > > Jak widac, agencja NOVOSTI ma dobre zrodla, i mowi PRAWDE!
            > > Kagan
            > > =====
            >
            > Agencja Novosti mwi tak samo prawdę jak kiedyś Radio Tirana lub słynne Radio
            > Erewań.

            K: Jak kto slucha, jak ty, Radia Watykan, to temu rozum odbiera...
            Wlosi sie na tym dawno poznali, wiec teraz zadaja zamkniecia
            rakotworczych nadajnikow tegoz radia...
            Kagan
            =====
            • Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > ptwo napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Woland napisał(a):
              > > > "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)
              > > >
              > > > Dziekuje za kolejny argument na korzysc mej tezy.
              > > > Jak widac, agencja NOVOSTI ma dobre zrodla, i mowi PRAWDE!
              > > > Kagan
              > > > =====
              > >
              > > Agencja Novosti mwi tak samo prawdę jak kiedyś Radio Tirana lub słynne Rad
              > io
              > > Erewań.
              >
              > K: Jak kto slucha, jak ty, Radia Watykan, to temu rozum odbiera...
              > Wlosi sie na tym dawno poznali, wiec teraz zadaja zamkniecia
              > rakotworczych nadajnikow tegoz radia...
              > Kagan
              > =====

              Kolego, proszę bez insynuacji! Klechów nie słucham! Mogę słuchać radia Hawana
              (żeby się pośmiać), ale nie Watykanu! Za to się bierze po pysku!
              • Gość: Kagan IP: *.lib.latrobe.edu.au 22.01.02, 05:59
                ptwo napisał(a):

                > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                >
                > > ptwo napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: Woland napisał(a):
                > > > > "Jak donosi agencja Novosti, Boga nie ma" (Sławomir Mrożek)
                > > > >
                > > > > Dziekuje za kolejny argument na korzysc mej tezy.
                > > > > Jak widac, agencja NOVOSTI ma dobre zrodla, i mowi PRAWDE!
                > > > > Kagan
                > > > > =====
                > > >
                > > > Agencja Novosti mwi tak samo prawdę jak kiedyś Radio Tirana lub słynn
                > e Rad
                > > io
                > > > Erewań.
                > >
                > > K: Jak kto slucha, jak ty, Radia Watykan, to temu rozum odbiera...
                > > Wlosi sie na tym dawno poznali, wiec teraz zadaja zamkniecia
                > > rakotworczych nadajnikow tegoz radia...
                > > Kagan
                > > =====
                >
                > Kolego, proszę bez insynuacji! Klechów nie słucham! Mogę słuchać radia Hawana
                > (żeby się pośmiać), ale nie Watykanu! Za to się bierze po pysku!

                SORRY!!!
                Kagan
    • Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Zalaczam ponizsze (oryginalny tekst z Novosti):
      > Komentarz do "Emigranckiego Kuferka" Eugeniusza Szczepaniaka
      > (jego tekst wkrotce)
      >
      > *RUSSIA*ARCHIVES*POLAND*CAPTIVITY*
      > OVER 100,000 RUSSIANS PERISHED IN POLISH CONCENTRATION CAMPS
      > ============================================================
      >
      > MOSCOW, September 20. /Viktoria Prikhodko, RIA Novosti correspondent/.
      > "The death toll among Soviet Red Army soldiers imprisoned in Polish
      > concentration camps in the 1920s was upward of 100,000, according to a recent
      > Russian-Polish study cited by Vladimir Kozlov, head of Russia's Federal Public
      > Records Service. By the end of 2001, a report will be issued detailing the
      > findings, the top archivist added. In 1920, Poland invaded Soviet Russia,
      > occupying large chunks of Belarus, Ukraine and Lithuania. Thousands of Red Army
      >
      > soldiers ended up in Polish camps, where they were subjected to summary
      > executions and often died of starvation, blistering cold, and epidemics. Warsaw
      >
      > long denied responsibility for the deaths, although by international law, the
      > state holding prisoners of war in captivity is always responsible for their
      > fate. Lately, improved Russian-Polish ties have been instrumental in accounting
      >
      > for the Red Army prisoners of war. Kozlov said that Poles helped Russian
      > archivists find relevant documents in Polish Interior Ministry and regional
      > services' archives"
      > I co wy na to?
      > Pozdrawiam,
      > Kagan
      > =====
      >
      >

      To są, przepraszam za określenie, bzdety. Rosjanie wyszli z taka tezą na początku
      lat 90-ych, kiedy głośno było o sprawie odpowiedzialności rosyjskiej za Katyń.
      Problem jeńców sowieckich z 1919/20 r. miał (w zamiarze) stanowić równowagę dla
      tamtej sprawy. Nigdy wcześniej władze sowieckie ani rosyjskie z tym nie
      występowały. A rzecz wygląda w ten sposób, że istotnie do polskiej niewoli
      trafiło, o ile mnie pamięć nie myli, bo gdzieś te dane widziałem, ok. 110 tys.
      jeńców. Większość z nich w sierpniu-październiku 1920 r. Z tego istotnie 20 kilka
      tysięcy zmarło w niewoli, ale bynajmniej nie z powodu egzekucji. Proszę pamiętać,
      że szalała epidemia tyfusu i innych chorób zakaźnych (łącznie z przypadkami
      cholery). Krótko wcześniej w całej Europie była taz. "hiszpanka". Bardzo wielu
      zmarłych jeńców przwylokło tę chorobę ze sobą. Proszę pamiętać też o tym, że
      Polska była krajem zrujnowanym 6 letnią wojną i ludności cywilnej wcale nie
      powodziło się o wiele lepiej. Dbano więc o jeńców o tyle, o ile. Znanych jest
      kilka przypadków znęcania się nad jeńcami, które skończyły się sądem polowym i
      określonymi sankcjami wobec winowajców. Istotnie ok. 30 tys. jeńców nie można się
      doliczyć (chodzi o róznicę między liczbą wziętych do niewoli, zmarłych i
      repatriowanych po zawarciu traktatu pokojowego). Jednakże pikanterii sprawie
      dodaje fakt, że wielu jeńców nie chciało powrócić do komunistycznego raju i
      zostało w Polsce, wielu repatriowanych zbiegło potem do armii Wrangla, część z
      nich ponownie wróciła do Polski. Tak więc Rosjanie muszą być bardzo ostrożni
      z "eksploatacją" argumentów o rzekomych zbrodniach Polski, bo mog wpaść we własne
      sidła. Nawiasem mówiąc, o zbrodniach Armii Czerwonej w wojnie 1919-20
      popełnionych na jeńcach polskich i ludności cywilnej nie mówi się niemal w ogóle.
      A przy okazji chciałbym podnieść sprawę jeńców polskich (tych z 1920 r.), którzy
      nigdy z niewoli nie wrocili. Brat mojej babki, jak poszedł na wojnę w 1919 r., to
      wrócił w... 1927 r. (z rosyjskiej niewoli). To znaczy, on wrócił, a ilu nie
      wróciło?
      • Gość: HA1 IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.01.02, 22:15
        Bardzo ciekawy tekst. Swiadczy sam o sobie. Masz cos Kagan
        co ma jakis zwiazek z faktami???
        • Gość portalu: HA1 napisał(a):

          > Bardzo ciekawy tekst. Swiadczy sam o sobie. Masz cos Kagan
          > co ma jakis zwiazek z faktami???

          Przepraszam, do kogo to?
          • Gość: HA1 IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 11.01.02, 22:20
            To do kagana.... Sorry...


            ptwo napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: HA1 napisa?(a):
            >
            > > Bardzo ciekawy tekst. Swiadczy sam o sobie. Masz cos Kagan
            > > co ma jakis zwiazek z faktami???
            >
            > Przepraszam, do kogo to?

            • Gość: Kagan IP: *.arts.monash.edu.au 21.01.02, 05:29
              Gość portalu: HA1 napisał(a):

              > To do kagana.... Sorry...
              >
              >
              > ptwo napisa?(a):
              >
              > > Gos´c´ portalu: HA1 napisa?(a):
              > >
              > > > Bardzo ciekawy tekst. Swiadczy sam o sobie. Masz cos Kagan
              > > > co ma jakis zwiazek z faktami???
              > >
              > > Przepraszam, do kogo to?

              K: Fakty maja to do siebie, ze istnieja. Chocby cenzura probowala zataic ich istnienie...
    • Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swoje klamstwa z roznych adresow w
      Australii. Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby
      sie ten zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka
      niewygoda byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych
      adresow, tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
      Co Wy na to?
      Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
      Hej!
    • Rosjanie o odszkodowaniach

      W zwiazku z wizyta prezydenta Putina w Polsce rosyjskie media
      zwrócily uwage na poruszona przez strone polska kwestie
      ewentualnych odszkodowan dla ofiar rezimu stalinowskiego. Zostal
      równiez przytoczony fragment wywiadu udzielonego przez prezydenta
      Kwasniewskiego dla agencji interfax, którym zasugerowal on, ze
      Warszawa oczekiwalaby od strony rosyjskiej moralnego gestu
      przeprosin za represje które dotknely obywateli polskich w epoce
      pojaltanskiej.

      Rosyjska rozglosnia radiowa "Echo Moskwy", której sluchacze to
      glównie postępowa inteligencja, przeprowadzila krótka
      telefoniczna ankiete, za pomoca której starano sie wysondowac
      opinie Rosjan na wyzej wymieniony temat.

      Sposród blisko dwóch tysiecy osób, które wziely udzial w sondazu,
      48 proc. poparlo tę inicjatywe, zas 52 proc. opowiedzialo sie
      przeciw niej.

      Oto niektóre z wypowiedzi sluchaczy moskiewskiego radia:

      "Wspólczesna Rosja nie ma nic wspólnego z tym, co robily wladze
      radzieckie. Nie mozemy brać na siebie odpowiedzialnosci za
      grzechy ZSRR"

      "Powinnismy zaplacić, gdy bedziemy bogatsi. Teraz nas na to nie
      stac"

      Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofiarom
      represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
      "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w polskich
      obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.

      [www.pap.com.pl]
      Bartosz Machalica


      • mkrawczyk napisał(a):

        > Rosjanie o odszkodowaniach
        >
        > W zwiazku z wizyta prezydenta Putina w Polsce rosyjskie media
        > zwrócily uwage na poruszona przez strone polska kwestie
        > ewentualnych odszkodowan dla ofiar rezimu stalinowskiego. Zostal
        > równiez przytoczony fragment wywiadu udzielonego przez prezydenta
        > Kwasniewskiego dla agencji interfax, którym zasugerowal on, ze
        > Warszawa oczekiwalaby od strony rosyjskiej moralnego gestu
        > przeprosin za represje które dotknely obywateli polskich w epoce
        > pojaltanskiej.
        >
        > Rosyjska rozglosnia radiowa "Echo Moskwy", której sluchacze to
        > glównie postępowa inteligencja, przeprowadzila krótka
        > telefoniczna ankiete, za pomoca której starano sie wysondowac
        > opinie Rosjan na wyzej wymieniony temat.
        >
        > Sposród blisko dwóch tysiecy osób, które wziely udzial w sondazu,
        > 48 proc. poparlo tę inicjatywe, zas 52 proc. opowiedzialo sie
        > przeciw niej.
        >
        > Oto niektóre z wypowiedzi sluchaczy moskiewskiego radia:
        >
        > "Wspólczesna Rosja nie ma nic wspólnego z tym, co robily wladze
        > radzieckie. Nie mozemy brać na siebie odpowiedzialnosci za
        > grzechy ZSRR"
        >
        > "Powinnismy zaplacić, gdy bedziemy bogatsi. Teraz nas na to nie
        > stac"
        >
        > Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofiarom
        > represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
        > "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w polskich
        > obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.
        >
        > [www.pap.com.pl]
        > Bartosz Machalica
        >
        >

        Po pierwsze, nie wiem skąd oni wzięli te 60 tys. (chyba dezerterów do Wrangla?),
        bo to po prostu niemozliwe: skoro ze 110 tys. o 18 tys. wiadomo, że zmarło, 50
        tys. (czy cos koło tego) repatriowano, paręnaście tysięcy zostało w Polsce.
        Po drugie, powtarzam to już ktoryś raz, a gdzie są polscy jeńcy, ktorzy nie
        wrócili z niewoli bolszewickiej?

        • > > Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofiarom
          > > represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
          > > "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w polskich
          > > obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.
          > >
          > > [www.pap.com.pl]
          > > Bartosz Machalica
          > >
          > >
          >
          > Po pierwsze, nie wiem skąd oni wzięli te 60 tys. (chyba dezerterów do Wrangla?) ,
          > bo to po prostu niemozliwe: skoro ze 110 tys. o 18 tys. wiadomo, że zmarło, 50
          > tys. (czy cos koło tego) repatriowano, paręnaście tysięcy zostało w Polsce.
          > Po drugie, powtarzam to już ktoryś raz, a gdzie są polscy jeńcy, ktorzy nie
          > wrócili z niewoli bolszewickiej?

          MK: A co oni robili pod Kijowem? Niestety, ci "polscy jency' to byli tzw. UNLAWFUL COMBTANTS,
          czyli terorysci i sabotzaysci, co rzucili sie jak sepy na mloda, bezbronna Rosje Sowiecka... Hanba im!


          • mkrawczyk napisał(a):

            >
            > > > Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofiarom
            > > > represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
            > > > "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w polskich
            > > > obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.
            > > >
            > > > [www.pap.com.pl]
            > > > Bartosz Machalica
            > > >
            > > >
            > >
            > > Po pierwsze, nie wiem skąd oni wzięli te 60 tys. (chyba dezerterów do Wran
            > gla?) ,
            > > bo to po prostu niemozliwe: skoro ze 110 tys. o 18 tys. wiadomo, że zmarło
            > , 50
            > > tys. (czy cos koło tego) repatriowano, paręnaście tysięcy zostało w Polsce
            > .
            > > Po drugie, powtarzam to już ktoryś raz, a gdzie są polscy jeńcy, ktorzy ni
            > e
            > > wrócili z niewoli bolszewickiej?
            >
            > MK: A co oni robili pod Kijowem? Niestety, ci "polscy jency' to byli tzw. UNLAW
            > FUL COMBTANTS,
            > czyli terorysci i sabotzaysci, co rzucili sie jak sepy na mloda, bezbronna Rosj
            > e Sowiecka... Hanba im!
            >
            >

            Koleś, nie pier... Pod Kijowem Piłsudski był dlatego, że wcześniej zawarł sojusz
            z Petlurą, działał więc w sojuszu z Ukrainą, która nie mogła sobie poradzić z
            bolszewikami! Poza tym ta Republika Radziecka była owszem młoda ale wcale nie
            bezbronna, skoro bolszewikom marzyła się ogólnoświatowa rewolucja i juz (w
            wyobraźni) widzieli się w Berlinie, Paryżu itd. Dla Piłsudskiego i jemu
            współczesnych, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja carska, to była jedna cholera. A
            w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?
            • ptwo napisał(a):
              > mkrawczyk napisał(a):
              > > > > Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofiarom
              > > > > represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
              > > > > "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w polskich
              > > > > obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.
              > > > > [www.pap.com.pl]
              > > > > Bartosz Machalica

              > > Po pierwsze, nie wiem skąd oni wzięli te 60 tys. (chyba dezerterów do Wrangla?) ,
              > > bo to po prostu niemozliwe: skoro ze 110 tys. o 18 tys. wiadomo, że zmarło , 50
              > > tys. (czy cos koło tego) repatriowano, paręnaście tysięcy zostało w Polsce .
              > > Po drugie, powtarzam to już ktoryś raz, a gdzie są polscy jeńcy, ktorzy nie
              > > wrócili z niewoli bolszewickiej?
              > >
              > > MK: A co oni robili pod Kijowem? Niestety, ci "polscy jency' to byli tzw. UNLAWFUL COMBTANTS,
              > > czyli terorysci i sabotazysci, co rzucili sie jak sepy na mloda, bezbronna Rosje Sowiecka... Hanba im!
              > > I NIE dla nich konwencje o traktowaniu jencow wojennych!

              > Koleś, nie pier... Pod Kijowem Piłsudski był dlatego, że wcześniej zawarł sojusz
              > z Petlurą, działał więc w sojuszu z Ukrainą, która nie mogła sobie poradzić z bolszewikami! Poza tym ta
              > Republika Radziecka była owszem młoda ale wcale nie bezbronna, skoro bolszewikom marzyła się
              > ogólnoświatowa rewolucja i juz (w wyobraźni) widzieli się w Berlinie, Paryżu itd. Dla Piłsudskiego i
              > jemu współczesnych, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja carska, to była jedna cholera.
              > A w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?

              K: To NIE zmienia faktu, ze Polscy terrorysci ze szkoly terrorysty Pilsudskisa byli wlasnie owymi
              UNLAWFUL COMBATANTS, co popierali nielegalna organizacje terrorystow ukrainskich niejakiego
              Petlury, protoplasty UPA!
              I poczytaj a propsos " A w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?":

              Tadeusz Kotarbinski "Kurs logiki dla prawnikow" Warszawa: PWN, 1961 (wyd. V)
              Rozdzial XVIII - ERYSTYKA (str. 186-7)
              FORTELE NIELOJALNE
              Jednak trzeba przyznac, ze stosowanie do sporu ogo1nych zasad walki prowadzi nieraz na grunt sliski
              moralnie. Do ogo1nych chwytow walki nalezy np. wprowadzanie przeciwnika w b1ad i wciaganie go ta
              droga w pulapke. I otoz bezceremoniaIny erysta nie zawaha sie uzyc podobnej taktyki, jezeli spodziewa
              sie po niej doraznego sukcesu. Sztuczek nierzeteInych erystyka ma poczet niemaly. Duzo mowic o
              rzeczach rozmaitych, aby oszolomic sluchaczy, wytworzyc zamet w umyslach i lowic ryby w metnej wodzie
              korzystajac z dezorientacji i zmeczenia. Praktykowac przeto umysIne odbieganie od tematu i wdawanie
              sie w wywody nie majace nic do rzeczy. Zamiast mowic o tym, o co spor sie toczy, nierzeteIny erysta
              zaczyna tedy opowiadac to i owo, rozwijac zbedne analizy interpretacyjne etc. i stara sie zgubic watek w
              gaszczu komplikacji, aby niepostrzezonym przeslizgiem skierowac uwage uczestnikow debaty na taka
              dziedzine mozliwego rozstrzasania, w ktorej czuje sie on panem sytuacji. Kiedy indziej mowca korzysta z
              trudnej do uchwycenia wie1oznacznosci wyrazow i przemyka sie w ten sposob na teren dla siebie
              korzystniejszy. A wreszcie nie gardzi srodkami natury emocjonalnej. Osaczony, stara sie zamacic
              bezstronny sad grona orzekajacego lub sprawnosc myslowa przeciwnika, badz szydzac z jego wywodow,
              badz imputujac mu zle i dyskwalifikujace motywy. Juz nie tresc tego, co glosi przeciwnik, ale sama jego
              osoba staje sie przedmiotem oskarzen, wytaczanych na domiar zlego, nawet jesli sa czasem prawdziwe,
              nie dlatego, ze sa prawdziwe, lecz wlasnie bez wzgledu na ich slusznosc lub nieslusznosc. Celem jest
              dorazne wygranie sporu przez zohydzenie przeciwnika. Szermuje sie argumentami, zwanymi teraz
              pospolicie argumentami ad hominem. Autora tej pracy uczono dawniej odrozniac argumentum ad
              hominem, i argumentum ad personam. Pierwszy rodzaj argumentacji - to powolywanie sie na to, co
              uznaje strona przeciwna lub osoba rozstrzygajaca; idzie o to, by znalezc racje, ktora by przeciwnika lub
              grono stanowiace zmuszala do uznania cennej dla nas, a niekorzystnej dla przeciwnika konkluzji. Tak
              rozumiane argumentum ad hominem staje sie nierzetelne dopiero wtedy, kiedy mowca, sam tego
              cudzego przekonania nie podzielajac, udaje, ze je podziela, aby stworzyc pozory wspolnej platformy.
              Natomiast argumentum ad personam jest zawsze czyms niegodnym szanujacego sie uczestnika sporu.
              To jest wlasnie szermowanle osadami negatywnymi, nie pozostajacymi w rzeczowym zwiazku ze sprawa,
              a majacymi za przedmiot osobe przeciwnika.
              ===================================


              • mkrawczyk napisał(a):

                > ptwo napisał(a):
                > > mkrawczyk napisał(a):
                > > > > > Inny zas sluchacz uzaleznil wyplate odszkodowan polskim ofi
                > arom
                > > > > > represji od zadosćuczynienia przez Polske, jak powiedzial,
                > > > > > "rodzinom 60 tysięcy sowieckich jenców, którzy zgineli w po
                > lskich
                > > > > > obozach koncentracyjnych" po wojnie polsko-bolszewickiej 19
                > 20 roku.
                > > > > > [www.pap.com.pl]
                > > > > > Bartosz Machalica
                >
                > > > Po pierwsze, nie wiem skąd oni wzięli te 60 tys. (chyba dezerterów d
                > o Wrangla?) ,
                > > > bo to po prostu niemozliwe: skoro ze 110 tys. o 18 tys. wiadomo, że
                > zmarło , 50
                > > > tys. (czy cos koło tego) repatriowano, paręnaście tysięcy zostało w
                > Polsce .
                > > > Po drugie, powtarzam to już ktoryś raz, a gdzie są polscy jeńcy, kto
                > rzy nie
                > > > wrócili z niewoli bolszewickiej?
                > > >
                > > > MK: A co oni robili pod Kijowem? Niestety, ci "polscy jency' to byli
                > tzw. UNLAWFUL COMBTANTS,
                > > > czyli terorysci i sabotazysci, co rzucili sie jak sepy na mloda, bezb
                > ronna Rosje Sowiecka... Hanba im!
                > > > I NIE dla nich konwencje o traktowaniu jencow wojennych!
                >
                > > Koleś, nie pier... Pod Kijowem Piłsudski był dlatego, że wcześniej zawarł
                > sojusz
                > > z Petlurą, działał więc w sojuszu z Ukrainą, która nie mogła sobie poradzi
                > ć z bolszewikami! Poza tym ta
                > > Republika Radziecka była owszem młoda ale wcale nie bezbronna, skoro bols
                > zewikom marzyła się
                > > ogólnoświatowa rewolucja i juz (w wyobraźni) widzieli się w Berlinie, Par
                > yżu itd. Dla Piłsudskiego i
                > > jemu współczesnych, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja carska, to była jedn
                > a cholera.
                > > A w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?
                >
                > K: To NIE zmienia faktu, ze Polscy terrorysci ze szkoly terrorysty Pilsudskisa
                > byli wlasnie owymi
                > UNLAWFUL COMBATANTS, co popierali nielegalna organizacje terrorystow ukrainskic
                > h niejakiego
                > Petlury, protoplasty UPA!
                > I poczytaj a propsos " A w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?":
                >
                > Tadeusz Kotarbinski "Kurs logiki dla prawnikow" Warszawa: PWN, 1961 (wyd. V)
                > Rozdzial XVIII - ERYSTYKA (str. 186-7)
                > FORTELE NIELOJALNE
                > Jednak trzeba przyznac, ze stosowanie do sporu ogo1nych zasad walki prowadzi ni
                > eraz na grunt sliski
                > moralnie. Do ogo1nych chwytow walki nalezy np. wprowadzanie przeciwnika w b1ad
                > i wciaganie go ta
                > droga w pulapke. I otoz bezceremoniaIny erysta nie zawaha sie uzyc podobnej tak
                > tyki, jezeli spodziewa
                > sie po niej doraznego sukcesu. Sztuczek nierzeteInych erystyka ma poczet niemal
                > y. Duzo mowic o
                > rzeczach rozmaitych, aby oszolomic sluchaczy, wytworzyc zamet w umyslach i lowi
                > c ryby w metnej wodzie
                > korzystajac z dezorientacji i zmeczenia. Praktykowac przeto umysIne odbieganie
                > od tematu i wdawanie
                > sie w wywody nie majace nic do rzeczy. Zamiast mowic o tym, o co spor sie toczy
                > , nierzeteIny erysta
                > zaczyna tedy opowiadac to i owo, rozwijac zbedne analizy interpretacyjne etc. i
                > stara sie zgubic watek w
                > gaszczu komplikacji, aby niepostrzezonym przeslizgiem skierowac uwage uczestnik
                > ow debaty na taka
                > dziedzine mozliwego rozstrzasania, w ktorej czuje sie on panem sytuacji. Kiedy
                > indziej mowca korzysta z
                > trudnej do uchwycenia wie1oznacznosci wyrazow i przemyka sie w ten sposob na te
                > ren dla siebie
                > korzystniejszy. A wreszcie nie gardzi srodkami natury emocjonalnej. Osaczony, s
                > tara sie zamacic
                > bezstronny sad grona orzekajacego lub sprawnosc myslowa przeciwnika, badz szydz
                > ac z jego wywodow,
                > badz imputujac mu zle i dyskwalifikujace motywy. Juz nie tresc tego, co glosi p
                > rzeciwnik, ale sama jego
                > osoba staje sie przedmiotem oskarzen, wytaczanych na domiar zlego, nawet jesli
                > sa czasem prawdziwe,
                > nie dlatego, ze sa prawdziwe, lecz wlasnie bez wzgledu na ich slusznosc lub nie
                > slusznosc. Celem jest
                > dorazne wygranie sporu przez zohydzenie przeciwnika. Szermuje sie argumentami,
                > zwanymi teraz
                > pospolicie argumentami ad hominem. Autora tej pracy uczono dawniej odrozniac ar
                > gumentum ad
                > hominem, i argumentum ad personam. Pierwszy rodzaj argumentacji - to powolywani
                > e sie na to, co
                > uznaje strona przeciwna lub osoba rozstrzygajaca; idzie o to, by znalezc racje,
                > ktora by przeciwnika lub
                > grono stanowiace zmuszala do uznania cennej dla nas, a niekorzystnej dla przeci
                > wnika konkluzji. Tak
                > rozumiane argumentum ad hominem staje sie nierzetelne dopiero wtedy, kiedy mowc
                > a, sam tego
                > cudzego przekonania nie podzielajac, udaje, ze je podziela, aby stworzyc pozory
                > wspolnej platformy.
                > Natomiast argumentum ad personam jest zawsze czyms niegodnym szanujacego sie uc
                > zestnika sporu.
                > To jest wlasnie szermowanle osadami negatywnymi, nie pozostajacymi w rzeczowym
                > zwiazku ze sprawa,
                > a majacymi za przedmiot osobe przeciwnika.
                > ===================================
                >
                >

                A kto niby był tym "legalnym" na Ukrainie?
                A z tym protoplastą UPA to coś Ci się pochrzaniło! I nie mieszaj do tego prof.
                Kotarbińskiego! Sam rusz mózgiem, jeśli potrafisz.
              • Ukraina Petlury była wtedy ŁEGALNYM PAŃSTWEM
                УКРАЇНСЬКА
                НАРОДНА
                РЕСПУБЛІКА!!!

                а не
                якась нелегальна
                організація, придурку!

                І на майбутнє
                НЕ БРЕШИ,
                ЯК МОСКАЛЬ!


                Набрехав якийсь засранець! -
                To NIE zmienia faktu, ze Polscy terrorysci ze szkoly terrorysty Pilsudskisa
                byli wlasnie owymi UNLAWFUL COMBATANTS, co popierali nielegalna organizacje
                terrorystow ukrainskich niejakiego Petlury, protoplasty UPA! I poczytaj a
                propsos " A w ogóle to skąd Tyś się koleś urwał, z choinki?"

                І ПілсудсЬКИЙ, а не
                ПілсудсКІС!

przejdź do: 1-100 101-127
(101-127)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.