Dodaj do ulubionych

Nowa partia ! Kolejna kanapa. Co z Rudą Marychą ?

IP: *.chello.pl 11.01.02, 17:30
Nowa partia, nowa nazwa i zmiany w SKL ! Solidaruchy rozmnażają się przez
pączkowanie, a następnie wzajemne wyrzynanie się o kasę !

Stronnictwo Konserwatywno Ludowe - Ruch Nowej Polski - taką nazwę ma przyjąć
partia, która powstanie w niedzielę z połączenia SKL i PPChD. Z SKL zapewne
odejdzie część działaczy do Platformy Obywatelskiej.

W sobotę i niedzielę odbędzie się kongres SKL. Natomiast w niedzielę przed
południem zbierze się kongres PPChD. Po południu ma nastąpić połączenie obu
partii. Szefem partii SKL - Ruch Nowej Polski zostanie zapewne Artur Balazs
(SKL), wiceszefem Janusz Steinhoff (PPChD), a na sekretarza generalnego
typowany jest Krzysztof Tchórzewski (PPChD).

W ocenie Balazsa, na kongresie "SKL potwierdzi kontynuację obecności na scenie
politycznej". "Stronnictwo podejmie decyzję o wspólnej drodze z PPChD i innymi
środowiskami, traktując ten układ jako początek konsolidacji" - powiedział
Balazs PAP.

Rzecznik PPChD Kosma Złotowski zapowiedział, że w niedzielę przed południem
jego partia na swoim kongresie zdecyduje o połączeniu z SKL. "Planujemy
przyjęcie uchwały o rozwiązaniu PPChD przy jednoczesnym powstaniu nowej partii
wspólnej z SKL" - powiedział PAP Złotowski.

Podkreślał, że różnice programowe między PPChD i SKL są niewielkie. "Tylko
jednolita partia polskiej prawicy może coś znaczyć na scenie politycznej. To
pierwszy krok do jej powstania" - dodał Złotowski.

Również Balazs uważa, że "taki duży pomysł polityczny będzie rzeczywistą
alternatywą dla SLD i będzie mógł zabiegać o poparcie co najmniej 30 proc.
społeczeństwa". Podkreślił, że "pierwszym sprawdzianem dla tego pomysłu będą
wybory samorządowe". Balazs pytany, czy w wyborach samorządowych możliwa jest
koalicja z UW, odparł: "Ja tego nie wykluczam". Jego zdaniem, "wspólny obszar
polityczny powinien programowo zawierać się pomiędzy ZChN a UW".

Związany z Balzsem polityk SKL Marek Zagórski mówił PAP, że stosunek UW do
nowego pomysłu jest "ostrożnie przyjazny". "My chcielibyśmy jak najbardziej
ściśle współpracować z UW" - dodał. Balazs wyraził też nadzieję, że prezes SKL
Jan Maria Rokita pozostanie w Stronnictwie. "Mam nadzieję, że Janek Rokita
jednak pozostanie w SKL i w nowym pomyśle politycznym" - powiedział.

Według Balazsa, kongres SKL nie zgodzi się na samorozwiązanie partii i wejście
do Platformy Obywatelskiej. Ze Stronnictwem rozstanie się więc część polityków,
którzy będą tworzyć Platformę Obywatelską.

Z kolei Rokita powiedział PAP, że na kongresie możliwe są trzy
scenariusze. "Albo stronnictwo zdecyduje się na budowanie partii odrębnej od
Platformy, albo na tworzenie wspólnej partii z PO albo część członków zdecyduje
się na pierwszą, a część na drugą możliwość i wtedy też nie należy robić
tragedii" - powiedział.

Pytany, czy na kongresie zrezygnuje z szefowania SKL, Rokita odpowiedział: "To
nie kwestia dymisji, bo SKL po dwuletniej kadencji będzie wybierać prezesa.
Jestem na tyle zaabsorbowany pracą w klubie parlamentarnym, że jest bardzo mało
prawdopodobne, bym zgłosił swoją kandydaturę powtórnie".

Rokita nie potrafił odpowiedzieć, jak wielu członków SKL zdecyduje się przejść
do Platformy w przypadku podziału w Stronnictwie. "Żadnych szacunków nie jestem
w stanie podać. W kwietniu stronnictwo świadomie podjęło decyzję o wspólnej
drodze z Platformą. Uważam, że wszyscy ci, którzy chcą podtrzymać to
zobowiązanie, powinni budować wspólną partię z PO" - powiedział.

Politycy SKL w jesiennych wyborach parlamentarnych ubiegali się o mandaty z
list Platformy Obywatelskiej. Po wyborach mieli wspólnie tworzyć jeden klub
parlamentarny i jedną partię. Część posłów SKL, w tym Rokita i Bronisław
Komorowski, po wyborach pozostała w klubie Platformy. Jednak siedmiu posłów SKL
związanych z Arturem Balazsem utworzyło w Sejmie własne koło.

Powodem takiej decyzji była krytyczna ocena statutu partii PO. Ich zdaniem,
przygotowany statut jest niedemokratyczny, gdyż daje zbyt dużą władzę w partii
parlamentarzystom Platformy.

Według informacji prasowych do odnowionego SKL zamierzają dołączyć niektórzy
politycy związani z RS AWS. Przewodniczący tej partii Mieczysław Janowski
powiedział, że nikt oficjalnie nie zgłosił woli odejścia. "Być może niektórzy
koledzy będą chcieli zmienić barwy partyjne. Nikt im tego zabronić nie może" -
mówił. Jego zdaniem, jeśli cześć ludzi opuści RS AWS to "nie będzie
dramatu". "Wydaje mi się, że będzie nawet lepiej, jeśli ci, którzy mają
wątpliwości, powiedzą otwarcie: "nie gramy w tej drużynie, gramy w drużynie
obok"" - przyznał Janowski.

Wśród osób, które zamierzają wstąpić do nowej formacji, wymieniano Andrzeja
Urbańskiego - byłego doradcę premiera Jerzego Buzka. "Toczą się rozmowy. To
jest ciekawa inicjatywa, a ja nie jestem członkiem RS AWS" - powiedział
Urbański PAP. Jak powszechnie wiadomo Andrzej Urbański jest kompletnym
nieporozumieniem.


Zdaniem senatora Krzysztofa Piesiewicza (RS AWS), na prawicy powinna raczej
powstać od podstaw całkiem nowa partia która i tak nie żadnych szans. "Takie
łączenia to jest do dupy !" - powiedział Piesiewicz PAP. "Musi powstać w sposób
szczery i prawdziwy coś nowego. To powinna poprzedzić długa debata - jaki
kształt powinna przyjąć taka formacja i na jakich się oprzeć fundamentach" -
dodał.

Senator przyznał, że pracuje nad założeniami programowymi szerokiej formacji
centroprawicowej. "Ja takie fundamenty opracowuję i chcę je poddać pod dyskusję
różnych środowisk" - powiedział Piesiewicz. Dodał, że ma na myśli szeroką
formację centroprawicową z udziałem środowisk PO i UW. "To jednak powinno
wychodzić od dołu, lokalni działacze powinni wyłonić elity" - mówił.

Opracowano na podstawie "onet". 11.01.2002
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka