Dodaj do ulubionych

Profesory... od siedmiu boleści. Flis.

03.06.09, 13:47
"Aż 26 z 50 polskich mandatów w Parlamencie Europejskim może
przypaść PO. 15 dostaje PiS, pięć przypadnie SLD, a cztery –
ludowcom.

Prawdopodobny rozkład mandatów po eurowyborach wyliczył dla „Rz” dr
Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zrobił to na
podstawie sondażu przedwyborczego wykonanego dla nas przez instytut
GfK Polonia, którego wyniki publikowaliśmy w „Rz” przez ostatnie
trzy dni.

Jeśli wyniki badania potwierdzą się w niedzielnych wyborach,
największym ich wygranym będzie partia Donalda Tuska. W stosunku do
poprzednich eurowyborów zyska ona aż 11 mandatów. W stosunku do
symulacji z początku kampanii wyborczej PO traci jednak jeden
mandat, który z kolei zyskuje PiS.

Partia Jarosława Kaczyńskiego może mieć jeszcze jeden powód do
zadowolenia – tym razem może jej przypaść przeszło dwa razy więcej
miejsc w Parlamencie Europejskim jak pięć lat temu. W 2004 r. PiS
uzyskał siedem mandatów, teraz może ich dostać 15.

Swój stan posiadania utrzyma za to lewica oraz ludowcy. Symulacje z
początku kampanii dawały jednak SLD o jeden mandat więcej, a PSL – o
jeden mniej."

Przeanalizowałem przepowiednie profesora. Zgadzam się z nim, że
mandatu nie dostaną Richard Henry i Wojtuś Olejniczak.

Ale gdzie psychologia tłumu i oddziaływanie mediów? Tu profesor jest
niewart swojej pensji. Tłumaczę jak dziecku - szczyt możliwości PiS
to 8 do 10 mandatów. Platforma od 30 do 35. Reszta do podziału
pomiędzy PSL i SLD, mniej więcej równo. Może wskoczyć centrolewica,
bo miasta zrobią frekwencję.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka